Został tylko miesiąc. Koniec januszowania na Temu i Shein
Wiadomości 09:28

Został tylko miesiąc. Koniec januszowania na Temu i Shein

Za niecałe miesiąc wchodzą przepisy, które mają uderzyć w tanie przesyłki z Temu, Shein czy Aliexpress. To pomysł Unii Europejskiej. Unia Europejska kończy z pobłażaniem chińskim platformom sprzedażowym - Temu, Shein czy Aliexpress. Już od 1 lipca wchodzi w życie nowa opłata, która uderzy przede wszystkim w kupujących. Tylko czy rzeczywiście będzie skuteczna? Cło od zakupów na Temu, Shein i Aliexpress Przez lata kupowanie tanich produktów z Chin było na uprzywilejowanej pozycji. Produkty do kwoty 150 euro nie były obłożone cłem. W ten limit mieściło się większość produktów z Temu czy Shein, a nawet jeśli tak nie było, to sprzedawcy z Państwa Środka często celowo zaniżali wartość, aby obniżyć koszty. Problemem jest też skala zakupów z Chin. W 2024 roku do Europy wysłano aż 12 mln paczek o wartości poniżej 150 euro dziennie. Aż 91 proc. z nich pochodziło z Państwa Środka. Komisja Europejska uważa, że w przypadku aż 65 proc. z nich wartość była celowo zaniżona. To ogromne obciążenie i koszty dla urzędów celnych. Właśnie dlatego Unia Europejska od 1 lipca 2026 roku wprowadza dodatkową opłatę celną w wysokości 3 euro, nawet od przesyłek, które mają niższą wartość niż 150 euro. Będzie ona nakładana w zależności od zawartości. W przypadku zamówienia np. 3 bawełnianych koszulek zapłacimy tylko 3 euro, ale jeśli w paczce będą 2 koszulki bawełniane, sweter z wełny i np. jeansowe spodnie, to zapłacimy już 9 euro (za 3 produkty z różnych kategorii). Nie wiadomo jednak, czy opłata rzeczywiście spełni swoją funkcję. Rafał Brzoska, prezes InPostu, zwracał niedawno uwagę, że duża część przesyłek z Temu, Shein czy Aliexpress jest nadawana z Europy. Chińskie platformy mają (również w Polsce) swoje magazyny, z których wysyłają wiele zakupionych produktów. W takim wypadku cło nie powinno zostać nałożone. Co ważne, cło w wysokości 3 euro ma obowiązywać do 1 lipca 2028 roku, czyli do momentu uruchomienia unijnego centrum danych celnych. Wtedy Unia może wprowadzić inne, dodatkowe opłaty. Jednocześnie przepisy przewidują zmianę tego terminu na późniejszy, jeśli do tego czasu nie uda się załatwić wszystkich formalności.

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Tego się nie spodziewał. Wziął kredyt, a zaraz potem anulował
Bezpieczeństwo 10:43

Tego się nie spodziewał. Wziął kredyt, a zaraz potem anulował

0
ANNA KOPEć
1.
Nowość w aplikacji Lidla. Tak czystej promocji jeszcze nie było
Aplikacje 09:59

Nowość w aplikacji Lidla. Tak czystej promocji jeszcze nie było

0
ANNA KOPEć
1.
Netflix wyciąga asa z rękawa. Niektórzy widzowie zarwą noc
Telewizja i VoD 08:54

Netflix wyciąga asa z rękawa. Niektórzy widzowie zarwą noc

0
ANNA KOPEć
1.
Erste kusi klientów. Rozdaje do 700 zł na dzień dobry
Konta 08:22

Erste kusi klientów. Rozdaje do 700 zł na dzień dobry

0
ANNA KOPEć
1.
PKO BP ostrzega. Nie zapłacisz kartą i nie wypłacisz gotówki
Fintech 07:41

PKO BP ostrzega. Nie zapłacisz kartą i nie wypłacisz gotówki

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Dzieci sprzedają kolegów na Vinted. To okrutne
Wiadomości 07:12

Dzieci sprzedają kolegów na Vinted. To okrutne

4
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Aparat 200 Mpix i peryskop za 2500 zł? Huawei nova 16 Pro i Ultra mogą namieszać
Sprzęt 01 CZE 2026

Aparat 200 Mpix i peryskop za 2500 zł? Huawei nova 16 Pro i Ultra mogą namieszać

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Nowa technologia ładuje elektryki w kilka minut. Koniec z czekaniem
Moto 01 CZE 2026

Nowa technologia ładuje elektryki w kilka minut. Koniec z czekaniem

6
MARIAN SZUTIAK
1.
Nowy pancerniak z klasyczną klawiaturą. Ma Androida i WhatsApp
Sprzęt 01 CZE 2026

Nowy pancerniak z klasyczną klawiaturą. Ma Androida i WhatsApp

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Wygląda jak zwykły dzwonek na rower, ale złodziejowi narobi problemów
Telepolis.pl
Sprzęt 01 CZE 2026

Wygląda jak zwykły dzwonek na rower, ale złodziejowi narobi problemów

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Koniec pewnej epoki. Ważna funkcja znika ze smartfonów Samsunga
Aplikacje 01 CZE 2026

Koniec pewnej epoki. Ważna funkcja znika ze smartfonów Samsunga

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Reolink wprowadza nowe kamery do Europy. Znamy ceny
Sprzęt 01 CZE 2026

Reolink wprowadza nowe kamery do Europy. Znamy ceny

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Google Pixel Watch 5 wyłowiony z dna morza. Takiej premiery jeszcze nie było
Sprzęt 01 CZE 2026

Google Pixel Watch 5 wyłowiony z dna morza. Takiej premiery jeszcze nie było

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
YAXO zaprezentował sprzęt dla graczy. Jest tanio i funkcjonalnie
Sprzęt 01 CZE 2026

YAXO zaprezentował sprzęt dla graczy. Jest tanio i funkcjonalnie

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Orange wprowadza nowe startery. Szybki sposób na darmowe 9900 GB
Wiadomości 01 CZE 2026

Orange wprowadza nowe startery. Szybki sposób na darmowe 9900 GB

8
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Nowość w mObywatelu. Te dane sprawdzisz w aplikacji
Aplikacje 01 CZE 2026

Nowość w mObywatelu. Te dane sprawdzisz w aplikacji

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Darmowy pakiet bez limitu z GB. Tak łatwo odbierzesz swój prezent
Wiadomości 01 CZE 2026

Darmowy pakiet bez limitu z GB. Tak łatwo odbierzesz swój prezent

3
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Edward Warchocki w Dino. To upadek społeczeństwa
Sprzęt 01 CZE 2026

Edward Warchocki w Dino. To upadek społeczeństwa

1
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Więcej nowości

Więcej nowości

Najbardziej wyczekiwane fantasy od HBO. Za 3 tygodnie wielka premiera
Telewizja i VoD 01 CZE 2026

Najbardziej wyczekiwane fantasy od HBO. Za 3 tygodnie wielka premiera

Już coraz bliżej do największej premiery serialu fantasy na HBO Max. Już za trzy tygodnie, czyli 22 czerwca, na platformie pojawi się trzecia odsłona epickiego dzieła "Ród Smoka". Oczekiwania są coraz większe, szczególnie, że HBO narobiło nam apetytu na epicką bitwę i nowych bohaterów. "Ród Smoka" po raz trzeci. Będzie dynamicznie i widowiskowo Uwielbiane przez widzów fantasy z uniwersum "Gry o Tron" wraca na ekrany z trzecią odsłoną. Zarówno krytycy, jak i widzowie czekają na tę premierę niemalże z wypiekami na twarzach.  Jak już niedawno pisaliśmy, dużo emocji wywołał fakt, że w trzecim sezonie pojawi się nowa postać z "Gry o Tron". Chodzi o Rodericka Dustina z rodu Dustinów, czyli słynnego Lorda Barrowtona, który stoi na czele Zimowych Wilków. Roderick, którego zwą Roddy Ruin, jest znany z niebywałego okrucieństwa na polu bitwy. To świetna postać, w którą wcieli się Tommy Flanagan ("Waleczne serce". "Gladiator").  Jest to gwarancja tego, że już od pierwszego odcinka nie zabraknie akcji, rozlewu krwi, ani ciekawych bohaterów. HBO Max opublikowało właśnie zwiastun finałowy serialu. I trzeba przyznać, robi on wrażenie. Po jego obejrzeniu, właściwie nie mamy już wątpliwości, dlaczego to jeden z tych seriali, którego widownia przekracza obecnie 15 milionów widzów.  https://www.youtube.com/watch?v=0JlMjgqduVw Trzeci sezon "Rodu Smoka" będzie składał się z 8 odcinków, które pojedynczo będą ukazywały się co tydzień. Pierwszy odcinek zostanie wyemitowany 22 czerwca, a wielki finał sezonu zobaczymy 10 sierpnia. 

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Dreame L50 Ultra AE to nie rewolucja – to coś lepszego
Sponsorowane 31 MAJ 2026

Dreame L50 Ultra AE to nie rewolucja – to coś lepszego

Dreame L50 Ultra AE to nowy robot sprzątający w ofercie popularnego producenta. Na klientów czeka śmietanka sprawdzonych latami rozwiązań w atrakcyjnej cenie. Nie ma czegoś takiego jak „zbyt dużo robotów sprzątających”. To znaczy – w skali mieszkania może, bo nikt nie potrzebuje trzech odkurzaczy w kawalerce. Ale na rynku niemal nieustanny wysyp nowych modeli to z perspektywy konsumentów samo dobro. Tym bardziej, jeśli wśród nowości trafiają się takie perełki jak Dreame L50 Ultra AE. To model ze średniej półki cenowej. Nie „najbardziej wypasiony”, tylko oferujący dokładnie to, czego może potrzebować typowy użytkownik. No i, co bardzo istotne, zapewnia to wszystko bez rujnowania domowego budżetu, bo jego cena w oficjalnym sklepie producenta to bardzo rozsądne 2499 zł. Konkrety zamiast fajerwerków Normalnie opis robota sprzątającego zacząłbym pewnie od wyglądu, ale szczerze? Niewiele tu jest do opisywania. Jeśli w przeszłości widzieliście odkurzacz automatyczny, zwłaszcza marki Dreame, to widzieliście Dreame L50 Ultra AE. Ten sprzęt jest prosty, funkcjonalny i przemyślany. Elegancki, ale pozbawiony fajerwerków. Co najwyżej warto wspomnieć, że jeśli nie podoba się Wam wszechobecna wśród tego typu sprzętu biel, to do wyboru jest też wariant czarny, który prezentuje się naprawdę ekskluzywnie. No ale w tym rzecz – Dreame L50 Ultra AE nie kusi świecidełkami, tylko praktycznymi rozwiązaniami, które mają realnie ułatwić życie. Kilka z nich da się nawet wypatrzyć na pierwszy rzut oka, jeszcze zanim podłączymy urządzenie do prądu. Jednym z nich jest technologia Dual Flex Arm, czyli tutejsza implementacja wysuwanej szczotki bocznej i pada mopującego. Dzięki takiemu rozwiązaniu robot bez trudu potrafi doczyścić krawędzie ścian i narożniki, które dla wielu starszych modeli byłyby nieosiągalne. I to ten „najbardziej” książkowy przykład zastosowania takiej technologii – niekoniecznie ten najbardziej praktyczny. Bo nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, ale ta sama technologia przydaje się, kiedy w Waszym pokoju stoi dużo nieusuwalnych mebli – stół, kanapa na wysokich nóżkach itd. Tradycyjnie odkurzacze automatyczne po prostu by się od takich przeszkód odbijały. Dreame L50 Ultra AE nawet nie musi do nich zbyt blisko podjeżdżać, by dokładnie umyć podłogę wokół, bo zamiast tego robotę robią elementy na wysuwanych ramionach. To taki przykład rozwiązania, o którym rzadko się myśli, a realnie zwiększa komfort życia. Tego typu sztuczek Dreame L50 Ultra AE ma w zanadrzu jeszcze kilka. Moją ulubioną jest szczotka TriCut 3.0, którą tutaj znajdziemy w standardzie. Od standardowej szczotki głównej różni się tym, że posiada wbudowane ostrza. Po co? Ano po to, żeby rozciąć wplątujące się w nią włosy. Macie psa z dłuższą sierścią? A może domownika, który jakimś cudem nie jest jeszcze łysy, choć gubi tyle włosów, że dawno powinien? No to chyba nie muszę Wam tłumaczyć, dlaczego tego typu rozwiązanie jest takie praktyczne. Tym bardziej, że mimo swojej prostoty taka szczotka faktycznie działa – miałem okazję się o tym przekonać przy okazji kilku miesięcy korzystania ze starszej wersji akcesorium. Sprzątanie jak zawodowiec Oczywiście nie wolno zapominać, że cel tych wszystkich fikuśnych rozwiązań jest jeden: pomóc w skutecznym sprzątaniu mieszkania. No i to jest obszar, gdzie Dreame L50 Ultra AE pokazuje się od najmocniejszej strony. W teorii nowy model nie robi nic, czego nie widzielibyśmy wcześniej w wyżej pozycjonowanych odkurzaczach producenta. To jednak nie jest problem. Wręcz przeciwnie – dzięki temu mamy pewność, że na pokładzie znalazły się rozwiązania sprawdzone i niezawodne. Przykładowo mamy tu wydajny silnik z technologią Vormax, mogący się pochwalić maksymalną siłą ssania rzędu 28 000 Pa. Kiedy kilka lat temu pojawiły się pierwsze modele tego typu, śmialiśmy się w redakcji, że z taką mocą to trzeba uważać, żeby przypadkiem płytek z posadzki nie powyrywać. Tyle że jeszcze jakieś dwa lata temu taka moc była zarezerwowana wyłącznie do flagowców za kilka tysięcy złotych. Teraz może mieć ją każdy i nawet nie trzeba w tym celu zaciągać hipoteki. A że wyższa siła ssania robi realną różnicę, to mam nadzieję, że nie muszę nikomu tłumaczyć. Z takim zapasem mocy nie trzeba się martwić, że jakiś kurz czy piasek wymknie się szczotkom robota, a to oznacza skuteczniejsze sprzątanie i mniej poprawek. Już nie mówię, że jest to absolutne zbawienie, jeśli macie w domu gruby dywan albo głębsze szpary między płytkami podłogowymi – w takim scenariuszu odkurzacz klasy Dreame L50 Ultra AE naprawdę potrafi zrobić dużą różnicę. Jeszcze lepszym przykładem takiego sprawdzonego rozwiązania jest tutejszy system mopowania, wykorzystujący obrotowe podkładki myjące. Czy jest to najbardziej zaawansowane technologicznie rozwiązanie tego typu? Nie, ale za to działa i to działa naprawdę niezawodnie. Tym bardziej, że w przypadku Dreame L50 Ultra AE dostajemy dodatkowo stację dokującą z systemem ThermoHub, w której mycie podkładek odbywa się w temperaturze aż 100 °C. To pozwala usunąć aż 99 procent bakterii oraz zapobiega rozprzestrzenianiu się nieprzyjemnych zapachów. No a żeby podczas sprzątania robot się nie zgubił, mamy skuteczny system nawigacji Smart Pathfinder, łączący LiDAR i wbudowaną kamerę. Rozpoznaje 70 różnych rodzajów przeszkód, sprawnie je wszystkie wymija, bez trudu przemieszcza się między pomieszczeniami… Że to podstawy? Może, ale gdyby producent się o nie nie zatroszczył, to wszystkie te praktyczne dodatki opisane we wcześniejszych akapitach byłyby w sumie bezużyteczne. Lepsze sprzątanie dla każdego Cały czas kręcę się wokół jednej myśli: że nawet jeśli Dreame L50 Ultra AE nie jest sprzętem rewolucyjnym, to każde z jego drobnych usprawnień ma potencjał, by dokonać prawdziwej rewolucji w Waszym życiu. I to takiej rewolucji w najbardziej pozytywnym możliwym znaczeniu, bo mówimy przecież o sprzęcie, który realnie ułatwia życie. Nie wierzycie? No to najlepiej, żebyście przekonali się o tym na własnej skórze. Na szczęście nie powinniście mieć problemu, by znaleźć Dreame L50 Ultra AE w polskich sklepach, a w cenie rzędu 2499 zł naprawdę trudno o lepszy wybór wśród sprzętów podobnej kategorii. [SALE-5509] [SALE-5510] Artykuł sponsorowany na zlecenie Dreame

1
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania