Szybki SSD i DDR5 to nie tylko cyferki. Sprawdzamy, co daje taki duet
Telepolis.pl
Testy sprzętu 17:30

Szybki SSD i DDR5 to nie tylko cyferki. Sprawdzamy, co daje taki duet

Coraz szybsze pamięci, coraz wyższe transfery i coraz więcej wydanych pieniędzy. Czy współczesny komputer rzeczywiście potrzebuje SSD PCIe 5.0 i DDR5? Odpowiedź nie jest tak oczywista, jak sugerują specyfikacje. Jeszcze kilka lat temu typowy komputer do gier korzystał z pamięci DDR4 oraz nośnika SSD z interfejsem SATA. Później normą stały się modele M.2 w standardzie PCIe 4.0, a wraz z nimi znacznie wyższe transfery. Kolejnym krokiem były DDR5 i PCI Express 5.0, które do konsumenckich komputerów stacjonarnych trafiły pod koniec 2021 roku, wraz z procesorami Intel Alder Lake. AMD dołączyło jesienią 2022 roku, prezentując platformę AM5 i układy Ryzen 7000. Początki były wyboiste i nadal trudno mówić o pełnej penetracji rynku Nie oznacza to, że użytkownicy od razu wymienili sprzęt. Początkowo DDR5 było drogie, a korzyści w grach niewielkie. Dopiero w latach 2023-2024, wraz ze spadkiem cen i debiutem kolejnych platform, nowy standard zaczął trafiać do znacznie większej liczby komputerów. Z kolei pierwsze konsumenckie SSD PCIe 5.0 pojawiły się w sklepach w 2023 roku i do dziś należą głównie do wyższej półki. PCI Express 5.0 x4 oferuje teoretycznie transfery do 15,8 GB/s, czyli dwukrotnie więcej niż PCIe 4.0 x4. DDR5 zwiększa przepustowość względem DDR4 i wprowadza dwa 32-bitowe podkanały w module. Nie jest to jednak zamiennik tradycyjnego Dual Channel. [SALE-7269] [SALE-7270]Brzmi imponująco, ale pozostaje kluczowe pytanie: czy liczby ze specyfikacji mają przełożenie na użytkowanie komputera? A jeśli tak – czy w obecnej sytuacji rynkowej różnica jest warta dopłacania? Posłużymy się dwoma przykładami z wyższej półki - SSD Kingston FURY Renegade G5 2 TB oraz zestawem RAM Kingston FURY Renegade DDR5-7200 (2x 16 GB). Kingston FURY Renegade G5 to nawet 14,7 GB/s Amerykanie nie bawią się w półśrodki. Kingston FURY Renegade G5 to nośnik w formacie M.2 2280, korzystający z interfejsu PCIe 5.0 x4 i protokołu NVMe 2.0. Na pokładzie znajdziemy markowy kontroler Silicon Motion SM2508 wykonany w litografii klasy 6 nm, 218-warstwowe kości 3D TLC NAND od Kioxii oraz pamięć podręczną DRAM produkcji Microna. Dla wariantu 2 TB producent deklaruje odczyt sekwencyjny do 14 700 MB/s oraz zapis do 14 000 MB/s. W operacjach losowych mowa nawet o 2 200 000 IOPS. Do tego dochodzi aż 5 lat gwarancji, chociaż z limitem zapisanych danych. Oczywiście maksymalne transfery wymagają odpowiedniej płyty głównej, właściwego gniazda M.2 i skutecznego chłodzenia. Zamiast ustalać kolejność kilku topowych SSD, dzisiaj sprawdzimy, jak daleko współczesne nośniki odskoczyły starszym rozwiązaniom i kiedy przekłada się to na wygodę użytkowania. Platforma testowa i procedura testowa W skład redakcyjnej platformy testowej Telepolis wchodzą podzespoły przygotowane prawie na wszystko, co producenci serwują dla rynku konsumenckiego. Komputer oparty został o topowy model procesora Intel Arrow Lake. Dokładna specyfikacja prezentuje się następująco:•    Procesor: Intel Core Ultra 9 285K•    Płyta główna: GIGABYTE Z890 UD WIFI6E•    Karta graficzna: GIGABYTE AORUS GeForce RTX 4080 16 GB MASTER•    Zasilacz: Cooler Master MWE Gold V2 1050 W•    Obudowa: Fractal North XL•    Chłodzenie: Arctic Liquid Freezer III Pro 360 A-RGB•    Pasta termoprzewodząca: SilentiumPC Pactum PT-4 Testy przeprowadzamy na aktualnym systemie Windows 11. Programy działające w tle są ograniczane do minimum, a aplikacje do zarządzania podzespołami wyłączone. Ma to na celu zapewnienie stałych warunków pomiarowych i wyeliminowanie zmiennych. Każdy test przeprowadzany jest od 5 do 10 razy, a następnie wyciągamy średnią wartość. Do pomiarów używamy popularnych i sprawdzonych programów, m.in. CrystalDiskMark i PCMark 10. Nie zabraknie też testów praktycznych w grach. W przypadku pamięci RAM sprawdzamy konfiguracje z jednym i dwoma modułami. Transfery robią wrażenie. Ale to dopiero początek Na pierwszy ogień idzie odczyt sekwencyjny. To właśnie tym parametrem producenci najchętniej chwalą się na opakowaniach, bo łatwo pokazać postęp między generacjami. W zestawieniu porównujemy cztery różne klasy nośników: nowoczesne PCIe 5.0 x4, starszy SSD SATA III oraz tradycyjne dyski talerzowe 7200 i 5400 RPM.   Odczyt na poziomie 12 217 MB/s dla Kingstona wygląda imponująco obok 404 MB/s Cruciala MX500. Mechaniczne WD Black i WD Blue osiągają 272 i 132 MB/s. Różnice są gigantyczne, ale sam transfer sekwencyjny nie opisuje jeszcze wszystkich zastosowań. W zapisie Kingston uzyskuje 13 558 MB/s, Crucial MX500 363 MB/s, a oba HDD 264 i 122 MB/s. Przewaga będzie przydatna przy pracy z dużymi plikami, pod warunkiem że pozostałe komponenty nadążają za dyskiem. Trzeba pamiętać, że kopiowanie z HDD na nowoczesny SSD nadal ograniczy wolniejszy nośnik. PCMark 10 Storage Benchmark symuluje bardziej złożone operacje niż czysty odczyt i zapis. Mówimy tutaj głownie o pracy biurowej – przeglądanie internetu, wideokonferencje, arkusze kalkulacyjne etc. Kingston zdobywa aż 5597 punktów, podczas gdy Crucial MX500 tylko 566. To pokazuje skalę postępu, ale nie mówi jeszcze, czego spodziewać mogą się gracze. A co z grami? Tutaj sytuacja robi się ciekawsza W Black Myth: Wukong sprawdzamy czas pierwszego wczytania rozgrywki. To dobry sprawdzian, bo po pierwsze gra jest względnie świeża – debiutowała w drugiej połowie 2024 roku i nadal dostaje aktualizacje, a po drugie korzysta z szalenie popularnego silnika Unreal Engine 5. To baza dla większości obecnie wydawanych gier AAA. Kingston – czyli SSD PCIe 5.0 x4 - wyraźnie wyprzedza klasyczne nośniki półprzewodnikowe SATA, ale największa przepaść dzieli oba rozwiązania od HDD. Wolny dysk talerzowy może też powodować opóźnienia w doczytywaniu tekstur i modeli. Dlatego sam czas pierwszego ładowania nie opisuje całej jakości rozgrywki. Zupełnie inny obraz otrzymujemy w rodzimym Cyberpunku 2077, gdy ponownie wczytujemy zapis z już uruchomionej gry. W tym przypadku wysokiej klasy SSD PCIe 5.0 i znacznie SSD SATA III potrafią osiągać niemal identyczne czasy. Powód jest prosty: sama przepustowość pamięci masowej nie zawsze stanowi wąskie gardło. Znaczenie mają czasy dostępu oraz CPU, przygotowanie danych i sposób działania silnika gry. Tak czy siak HDD nadal pozostają wyraźnie z tyłu. Oczywiście szybki SSD nie przydaje się wyłącznie do skracania ekranów ładowania. Korzyści widać też podczas przenoszenia gier, montażu nagrań i pracy z dużymi projektami. Nalezy jednak podkreślić wyraźnie, że SSD nie zapewni Wam więcej FPS. W tym przypadku trzeba zainwestować w porządny procesor i kartę graficzną. DDR5-7200 i Dual Channel. Po co nam dwa moduły? Przejdźmy do drugiego bohatera. Kingston FURY Renegade DDR5-7200 w konfiguracji 2x 16 GB to zestaw przeznaczony dla użytkowników, którzy chcą czegoś więcej niż podstawowe ustawienia JEDEC. Dzięki Intel XMP 3.0 możemy skorzystać z przygotowanego profilu wydajnościowego, o ile tylko Wasz zestaw komputerowy obsługuje takie parametry. Warto pamiętać, że w przypadku rodzin AMD Ryzen 7000 i 9000 często dużo lepiej wypada 6000 lub 6400 MT/s w celu zachowania stosunku 1:1 z kontrolerem pamięci. Jednak MT/s to tylko część historii. Jeden moduł oznacza Single Channel, a dwa odpowiednio zamontowane DIMMy pozwalają wykorzystać Dual Channel i znacznie większą przepustowość. Dla dwukanałowego kontrolera typowego dla segmentu konsumenckiego oznacza to dwie równoległe ścieżki danych o szerokości 64 bitów. [SALE-7269] [SALE-7270] Można więc kupić dziś jedną kość i dołożyć drugą później. To rozsądny pomysł przy mocno ograniczonym budżecie, zwłaszcza jeśli alternatywą jest rezygnacja z lepszego procesora czy karty graficznej. Nie jest to jednak rozwiązanie bez kompromisów. Oprócz węższej magistrali mamy wtedy najczęściej także mniejszą całkowitą pojemność pamięci, a oba czynniki mogą wpływać na płynność – w obecnych czasach i PC do gier 16 GB to już niezbędne minimum. Baldur's Gate 3 i Cyberpunk 2077 pokazują różne scenariusze Baldur's Gate 3 to przykład gry, która nie zawsze reaguje mocno na drugi moduł. W końcu to nie jest dynamiczna gra akcji, a RPG z walką turową. W efekcie przewaga 2 x 16 GB pozostaje niewielka zarówno w średnim FPS, jak i 1% low. Sam Dual Channel nie sprawi, że każda produkcja będzie działać kilkadziesiąt procent szybciej. Cyberpunk 2077 już wyraźnie reaguje na przepustowość pamięci. Wzrost obserwowany jest zarówno w średnim FPS, jak i w tzw. 1% low, czyli wskaźniku obrazującym płynność w trudniejszych momentach. I to właśnie on często wpływa na to, czy gra wydaje nam się płynna, czy nie, nawet jeśli klatkaż jest teoretycznie wysoki. Oczywiście pozostaje jeszcze jedna kwestia oprócz 1 vs 2 moduły, a mianowicie czy warto płacić za szybsze pamięci? W tym celu porównamy omawiane Kingstony z najpopularniejszym chyba segmentem, a dokładniej 6000 MT/s przy timingach CL 28-40-40-100. Sięgniemy po dokładnie te same tytuły. Różnice są znacznie mniejsze, niż mogłaby sugerować specyfikacja. W przypadku Baldur's Gate 3 zestaw Kingston FURY Renegade DDR5-7200 osiąga przewagę zaledwie 3,5%. Nieco lepiej wygląda sytuacja w przypadku 1% low, gdzie mowa o poprawie o 5,1%. Podobną zależność obserwujemy w Cyberpunku 2077, gdzie mowa o wzroście wydajności odpowiednio o 3,8% i 4,2%. Widać zatem, że wyższe taktowanie DDR5 faktycznie może przynosić korzyści, również pod względem płynności rozgrywki, ale nie należy oczekiwać rewolucji. Tym bardziej że DDR5-7200 oferuje na papierze o 20% wyższą szybkość transferu niż DDR5-6000. Podsumowanie Jaki jest więc werdykt? Dopłata ma sens, ale nie dla każdego. Wydajny SSD i szybki RAM mogą poprawić komfort pracy. Kingston FURY Renegade G5 pokazuje ogromny postęp względem SATA i HDD, zwłaszcza przy dużych ilościach danych. DDR5-7200 w Dual Channel zapewnia przepustowość, z której część gier i aplikacji potrafi zrobić użytek. Jednak korzyści nie są uniwersalne. Dla większości zastosowań to wciąż CPU i GPU grają pierwsze skrzypce w zwiększaniu wydajności. Dorzucanie do RAMu czy SSD z wyższej półki to coś więcej niż pogoń za FPSami. To wyciskanie ostatnich % z naszego zestawu komputerowego, ale również spokój ducha, że nie utracimy danych. I szczerze mówiąc przy obecnych warunkach rynkowych - inwestycja. DRAM i NAND drożeją z miesiąca na miesiąc i nie zapowiada się, by szybko się to zmieniło. Jeśli nadal korzystacie z HDD albo pojedynczego modułu RAM, modernizacja może być bardzo odczuwalna. Jeśli natomiast macie już dobry SSD PCIe 4.0 i 32 GB DDR5 z profilem Intel XMP czy AMD EXPO, dopłata do najwyższej półki wymaga zastanowienia. Od lat jedno się nie zmienia - najlepszy sprzęt nie zawsze jest tym najbardziej opłacalnym. I właśnie dlatego warto patrzeć na rzeczywiste zastosowania, a nie tylko na największą liczbę wydrukowaną na pudełku. [SALE-7269] [SALE-7270]

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Dzięki niemu rakiety leciały w kosmos. Wcześniej chciał wywołać demony
Nauka 16:35

Dzięki niemu rakiety leciały w kosmos. Wcześniej chciał wywołać demony

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Białe karły nie są tak naprawdę białe. Zdumiewające odkrycie naukowców
Nauka 15:46

Białe karły nie są tak naprawdę białe. Zdumiewające odkrycie naukowców

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Samsungi nowej kategorii już w grudniu. Ale nie dla psa kiełbasa
Sprzęt 14:14

Samsungi nowej kategorii już w grudniu. Ale nie dla psa kiełbasa

1
PATRYCJA KORBA
1.
Koniec samowolki w rekompilacji gier? Ważne zmiany w Claude
Aplikacje 13:26

Koniec samowolki w rekompilacji gier? Ważne zmiany w Claude

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Ratunek dla internetu? Idą zmiany w wykorzystywaniu stron przez AI
Oprogramowanie 12:41

Ratunek dla internetu? Idą zmiany w wykorzystywaniu stron przez AI

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
WhatsApp ma 4 ważne nowości. Pomogą w czatach grupowych
Aplikacje 11:56

WhatsApp ma 4 ważne nowości. Pomogą w czatach grupowych

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Oglądaj YouTube na rękawie. Szyją ekranami
Sprzęt 10:48

Oglądaj YouTube na rękawie. Szyją ekranami

2
PATRYCJA KORBA
1.
Masz RAM w komputerze? Ty marnotrawny głupcze...
Tech 10:13

Masz RAM w komputerze? Ty marnotrawny głupcze...

2
PATRYCJA KORBA
1.
Myszka syna mamy koleżanki. Zastąpi pół biurka
Sprzęt 09:31

Myszka syna mamy koleżanki. Zastąpi pół biurka

0
PATRYCJA KORBA
1.
soundcore i x-kom lecą z ceny. Takie słuchawki i tylko 249 zł
Telepolis.pl
Sprzęt 30 PAŹ 2026

soundcore i x-kom lecą z ceny. Takie słuchawki i tylko 249 zł

5
PAWEł MARETYCZ
1.
Samsung pracuje nad składanym tabletem. Zmieścisz go w kieszeni
Sprzęt 30 PAŹ 2026

Samsung pracuje nad składanym tabletem. Zmieścisz go w kieszeni

3
PAWEł MARETYCZ
1.
iPad mini OLED przegrywa z poprzednikiem w istotnej kwestii. A szkoda
Sprzęt 30 PAŹ 2026

iPad mini OLED przegrywa z poprzednikiem w istotnej kwestii. A szkoda

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Purée, frytki, fotowoltaika. Wszystko można zrobić z tych ziemniaków
Nauka 30 PAŹ 2026

Purée, frytki, fotowoltaika. Wszystko można zrobić z tych ziemniaków

0
PAWEł MARETYCZ
1.
1 TB i 150 zł w kieszeni. Ten przenośny SSD kupisz taniej z kodem
Sprzęt 30 PAŹ 2026

1 TB i 150 zł w kieszeni. Ten przenośny SSD kupisz taniej z kodem

4
PAWEł MARETYCZ
1.
Apple Watch 11 w końcu w ludzkiej cenie. I to w wersji LTE
Telepolis.pl
Sprzęt 30 PAŹ 2026

Apple Watch 11 w końcu w ludzkiej cenie. I to w wersji LTE

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Trump Mobile T1 rozebrany. To istny cyrk i krojenie frajerów
Sprzęt 30 PAŹ 2026

Trump Mobile T1 rozebrany. To istny cyrk i krojenie frajerów

3
PAWEł MARETYCZ
1.
Może nie wygląda, ale to elekroodpad. Pomyśl, zanim wyrzucisz
Tech 30 PAŹ 2026

Może nie wygląda, ale to elekroodpad. Pomyśl, zanim wyrzucisz

0
ANNA KOPEć
1.
Netflix ma swój plan. Właśnie ogłosił w sprawie "Dyplomatki"
Telewizja i VoD 30 PAŹ 2026

Netflix ma swój plan. Właśnie ogłosił w sprawie "Dyplomatki"

1
ANNA KOPEć
1.
Więcej nowości
Możesz wyrzucić pendrive'a. Twój komputer już go nie potrzebuje
Oprogramowanie 30 PAŹ 2026

Możesz wyrzucić pendrive'a. Twój komputer już go nie potrzebuje

Twój Windows już nie potrzebuje pendrive'a na wypadek awarii. Microsoft wprowadza coś lepszego. Włączasz komputer i ten odmawia uruchomienia systemu operacyjnego. Coś poszło nie tak. Ratunkiem w takiej sytuacji jest dysk odzyskiwania w postaci bootowalnego pendrive'a. Jednak ten można już wyrzucić do kosza, bo nie będzie potrzebny. Windows wprowadza Cloud Rebuild Microsoft wprowadza do Windowsa 11 nową funkcję o nazwie Cloud Rebuild. Ta pozwala na pobranie świeżej kopii systemu operacyjnego oraz wszystkich potrzebnych sterowników bezpośrednio z chmury. Niby nic nadzwyczajnego. Jednak w tym przypadku ma to być możliwe nawet wtedy, gdy Windows 11 nie będzie w stanie poprawnie się uruchomić. Przy takiej ponownie instalacji lub naprawie użytkownik będzie miał też możliwość całkowitego wyczyszczenia dysku ze wszystkich danych. To będzie oczywiście nieodwracalne, więc lepiej być pewnym tej decyzji. Cloud Rebuild jest dostępny na Windows 11 w ramach opcjonalnej aktualizacji KB5127936, która systematycznie jest udostępniana użytkownikom. Po zainstalowaniu wymaga ona aktywowania. W tym celu należy przejść do: Ustawienia -> System -> Odzyskiwanie -> Przebuduj ten komputer. Windows rozpocznie ponowną instalację. Jeśli uruchomienie systemu nie jest możliwe, to po kilku nieudanych próbach okienka automatycznie przejdą do środowiska odzyskiwania, gdzie opcja Cloud Rebuild będzie jedną z dostępnych opcji.

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Fantasy od Disney+. Jest klonem Wednesday, ale to całkiem dobry serial
Telewizja i VoD 30 PAŹ 2026

Fantasy od Disney+. Jest klonem Wednesday, ale to całkiem dobry serial

Zapotrzebowanie na magię w dzisiejszych czasach jest przeogromne. Świadczy o tym, chociażby sukces nowego serialu na Disney+: "Akademia magii". I choć jest to klon słynnej "Wednesday", to serial jest tak dobry, że już zapowiedziano kolejny sezon. "Akademia magii" na Disney+ "Akademia magii" to amerykański serial fantasy, dostępny na platformie Disney+, którego premiera w Polsce miała miejsce 2 października 2026 roku. Główną bohaterką jest nowojorska nastolatka Briar Roberts, która trafia do elitarnej szkoły z internatem dla czarownic w Nowym Orleanie. Wszystko po to, aby odkryć tajemnicę losów swojej matki. Brzmi znajomo? Dla fanów serialu "Wednesday", na pewno. I choć serial bez najmniejszego skrępowania czerpie inspirację ze słynnej produkcji Netflixa z Jenną Ortegą w roli głównej, to jednak nie przeszkadza mu to w byciu wciągającym i zdobyciu kontynuacji na kolejny sezon. Jak widać, dla każdego znajdzie się miejsce przy stole, szczególnie dla tych, którzy mają magiczne moce i tajemnice do odgadnięcia. Choć wiadomo, granica przed wszelkiego rodzaju kopiowaniem, może okazać się niezwykle cienka i delikatna. Na ogół nie polecamy, ale tu wyszło to naprawdę dobrze. Akcja serialu rozgrywa się w magicznym liceum, również zamieszkałym przez nastolatków o nadprzyrodzonych mocach. Serial "Akademia magii" być może został zapożyczony od "Wednesday", ale trzeba mu oddać, że jest ewidentnie kreatywny. Przyjaźnie, miłości, intrygi i zagadki - to zawsze dobrze się ogląda.  I z pewnością, "Akademia magii" nie dostałaby zielonego światła na drugi sezon, gdyby nie umiała się obronić sama. Disney+ po raz kolejny udowodnił, że pozostaje liderem w produkcji streamingowych dla młodzieży. https://www.youtube.com/watch?v=LCm4cTfzOHQ

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

ASUS ProArt P16 H7607 do AI i pracy kreatywnej
Telepolis.pl
Testy sprzętu 29 PAŹ 2026

ASUS ProArt P16 H7607 do AI i pracy kreatywnej

Sztuczna inteligencja to przyszłość. Nikt nie powinien mieć co do tego żadnych wątpliwości. Jednak zwykły szarak może z niej korzystać głównie w chmurze. Nowy laptop ASUS ProArt P16 H7607 z układem RTX Spark sprawia, że to się zmienia. AI odpalisz lokalnie, a do tego wykorzystasz w pracy kreatywnej. Postanowiłem to sprawdzić. ASUS ProArt P16 H7607 to jeden z pierwszych laptopów z układem NVIDIA RTX Spark. Obiecuje obsługę dużych modeli językowe, generowanie obrazu, render 3D i montaż wideo w jednej obudowie o wadze 1,77 kg, a to wszystko lokalnie. O ile Maciej pokusił się już o recenzję tego urządzenia, o tyle ja skupię się na jego możliwościach właśnie w pracy kreatywnej oraz AI. Zobaczmy, co NVIDIA RTX Spark ma do zaoferowania. NVIDIA RTX Spark, czyli co? NVIDIA odeszła od klasycznej receptury, w której laptop łączył procesor x86 z grafiką GeForce RTX. Zamiast tego Zieloni zaprezentowali coś nowego, przynajmniej w swoim portfolio. Układ RTX Spark N1X to: 20-rdzeniowy procesor Arm Grace, który składa się z 10 wydajnych i 10 energooszczędnych rdzeni oraz grafika Blackwell z 6144 jednostkami CUDA, czyli tyloma, ile ma GeForce RTX 5070. Współdzielą one jedną pulę pamięci LPDDR5X o przepustowości do 300 GB/s, która w przypadku testowanego modelu liczy sobie aż 128 GB. NVIDIA deklaruje wydajność na poziomie 1 PFLOPS w obliczeniach FP4. Kafelek GPU ma 174 mm2, CPU 208 mm2, a całość 382 mm2. Największą zaletą NVIDIA RTX Spark jest właśnie pamięć. Chociaż ma mniejszą przepustowość niż GDDR7 w GeForce RTX 5070 (672 GB/s) to ogromną zaletą jest jej pojemność. Przywołana karta graficzna ma do dyspozycji tylko 12 GB, gdzie tutaj jest w teorii ponad 10 razy więcej. To sprawia, że model AI czy scena 3D nie muszą mieścić się w kilku gigabajtach. Ceną jest właśnie niższa przepustowość. Lokalne, duże modele, czyli największa zaleta Zdecydowanie największą zaletą NVIDIA RTX Spark jest możliwość uruchamiania lokalnych modeli AI, w tym między innymi Hermes, OpenClaw, Perplexity czy WorkBuddy. Działają one bezpośrednio na komputerze, a nie w chmurze. Dzięki temu unikamy dodatkowych kosztów za tokeny, a dane pozostają tylko na laptopie. W tym laptop radzi sobie naprawdę dobrze. Qwen3.8 w wersji 27B zajmuje około 17 GB, a razem z kontekstem około 42 GB. Z kolei Qwen3.8 8B to już 5 GB. Ten drugi przy pustym kontekście osiągał okolice 52 tokenów na sekundę. Przy głębokości 4096 wynik spadał do mniej więcej 45 tokenów na sekundę, a przy 16384 już 34 tokenów na sekundę.Z kolei wariant 27B mógł pochwalić się wynikiem 32 tokenów na sekundę, co jest lepszym rezultatem, niż podaje NVIDIA. Sprawdziłem jeszcze model 35B-A3B (typu mixture-of-experts), który dobił do ponad 90 tokenów na sekundę. Całkiem nieźle wypada to też w llama.cpp, gdzie możemy liczyć na około 16 tokenów na sekundę w modelu 27B i 56 tokenów na sekundę na małej Llamie 3.1 8B. Nieco słabszą stroną jest przetwarzanie długiego promptu. Przy 16 tys. tokenów kontekstu na modelu 27B pierwsza odpowiedź pojawiała się po ponad 23 sekundach, przy 32 tys. po niemal 50. To wystarczy do pracy z briefem czy scenariuszem, ale nie jest to tempo chmury. Nie jest to żadne zaskoczenie. Można powiedzieć, że coś za coś. Chmura oferuje wciąż lepszą wydajność, w końcu wykorzystuje mocarne serwery. Natomiast laptop jest zauważalnie wolniejszy, ale za to lokalny i przede wszystkim darmowy (w kontekście ceny za tokeny, bo sam laptop przecież trzeba kupić).Należałoby też odnieść się do wydajności RTX 5090. Ten też radzi sobie lepiej niż RTX Spark, ale tylko w małych modelach (8B), które mieszą się w jego pamięci. Laptop ASUSA obsługuje też znacznie większe modele, z którymi klasyczny GPU sobie nie poradzi. Dlatego też wybieranie tańszych modeli z 32 GB lub 64 GB pamięci trochę traci sens. Ten środkowy jeszcze może się sprawdzić, ale przy 32 GB pojawiają się duże ograniczenia. Jeśli chodzi o generowanie grafiki, to w MLPerf (FLux 2 Klein 4B) potrzebował średnio mniej niż 2 sekundy na stworzenie obrazu w rozdzielczości 1024 × 1024 pikseli. Osiągał wynik na poziomie średnio 36,5 obrazu na minutę. Z kolei pełny Flux 2 Dev w ComfyUI potrzebował już 42 sekundy na grafikę. Warto też wspomnieć, że dodatkowo na laptopie ASUSA dostępne jest własne narzędzie w postaci MuseTree, które korzysta z modelu FLUX w formacie NVFP4. NVIDIA RTX Spark do pracy kreatywnej NVIDIA chwali się długą listą obsługiwanych aplikacji do pracy kreatywnej, które potrafią wykorzystać architekturę RTX Spark. To między innymi: pakiet Adobe, affinity, DaVinci Resolve, CapCut, CorelDRAW, Unreal Engine, ComfyUI, OBS, Unity, Streamlabs, Blender, Skylum i wiele, wiele więcej. Na początek pokusiłem się o prosty test. Stworzyłem projekt 12-minutowego filmu w DaVinci Resolve 21. To kilkanaście różnych scen, bez efektownych przejść, ale z napisami, grafikami i lekką poprawą kolorów. Komputer z grafiką GeForce RTX 5080 poradził sobie z tym w czasie 3 minut i 39 sekund. Testowany laptop ASUSA z RTX Spark potrzebował do tego niewiele więcej, bo tylko 3 minuty i 50 sekund. Jak już mówiłem, nie był to skomplikowany projekt, bo nie jestem filmowcem, ale wynik okazał się wręcz zaskakujący. Co więcej, praktycznie się on nie różni niezależnie czy laptop jest podłączony do zasilania, czy nie. To ogromna zaleta w zestawieniu z klasycznymi komputerami przenośnymi, które tracą mnóstwo mocy obliczeniowej po odłączeniu od zasilacza.Tutaj też pokusiłem się o kilka testów. Zacznijmy od benchmarku PugetBench Resolve, w których laptop uzyskał 62 873 pkt w teście Standard oraz 45 898 w teście Extended. Wyniki są porównywalne do tego, co uzyskał w swoim teście Maciej i mieszczą się w ramach błędów pomiarowego. Niestety, są one znacznie gorszej niż w przypadku MacBooka Pro z układem M5 Max z 40-rdzeniowym GPU, i to niemal dwukrotnie. Z kolei w Blender Benchmark wyniki to: 175,6 dla monster, 131,6 dla junkshop oraz 87 dla classroom. Jeśli chodzi o renderowanie sceny w Blender 5.2, to zdecydowanie najlepsze wyniki uzyskacie przy wykorzystaniu OptiX, gdzie zajęło to około 16 sekund. GPU potrzebował na to samo zadanie 2 razy tyle czasu, a CPU już prawie 15 razy tyle. NVIDIA stworzyła też osobą wersję aplikacji Broadcast dla RTX Spark. O ile na zwykłych komputerach pozwala ona w czasie rzeczywistym poprawić jakość dźwięku z mikrofonu (np. wyciąć szumy w tle) czy obrazu z kamery, o tyle tutaj możliwości są znacznie większe. Przede wszystkim aplikacja pozwala nakładać efekty na już nagrane wideo, np. film stworzony w DaVinci lub Adobe Premier. Możemy tutaj skorzystać z RTX Video Super Resolution, które skaluje wideo do 4K i usuwa artefakty. Dodatkowo możemy też włączyć Frame Generation dla obrazu z kamerki, dostarczając w ten sposób płynne wideo w 60 klatkach na sekundę. Podsumowanie Po pełny test laptopa ASUS ProArt P16 H7607 odsyłam jeszcze raz do tekstu Macieja. Tam dowiecie się wszystkiego na temat jego budowy, kultury pracy czy też wydajności w grach. Sam skupiłem się na AI i pracy kreatywnej, bo w gruncie rzeczy do tego powstał układ NVIDIA RTX Spark. Oczywiście można na nim też grać, ale nie jest to jego główna rola. No i trzeba przyznać, że w AI laptop radzi sobie świetnie. Pozwala na lokalne uruchamianie dużych modeli. Działa wolniej niż chmura, ale za to odchodzi koszt tokenów i problemy związane z prywatnością danych. Natomiast nie sposób nie zauważyć, że to jednak konstrukcja dla fanatyków, a do tego z pokaźnym portfelem. Wersja ze 128 GB pamięci, która ma najwięcej sensu, kosztuje 27999 zł. Bardzo dużo. Jeśli ktoś zużywa mnóstwo tokenów, to z czasem pewnie by się to zwróciło, ale pytanie – jak szybko i ile dłużej zajęłyby poszczególne zadania? Sami musicie sobie odpowiedzieć czy warto.Jeśli chodzi o pracę kreatywną, to jest przyzwoicie, ale wydaje mi się, że nadal domyślnym wyborem dla grafików czy filmowców będzie MacBook Pro. Do tego platforma Arm z systemem Windows to wciąż problemy ze wsparciem dla wielu programów i rozwiązań, które albo nie działają w ogóle, albo działają w emulacji, czyli zwyczajnie gorzej. Na oficjalnie wsparcie wciąż trzeba trochę poczekać. Ogólnie rzecz biorąc NVIDIA RTX Spark to dobry początek, ale tylko początek. Cierpi na problemy wieku dziecięcego, chociaż już teraz potrafi zachwycić. Jestem przekonany, że z czasem Zieloni będą w stanie zaprezentować coraz to lepsze, dojrzalsze i bardziej dopracowane rozwiązania. Na razie to jeszcze trochę za mało i za drogo. Laptop ASUSA pokazuje też pewien problem z AI, które już przyczynia się do wykluczenia społecznego. Jasne, większość z nas korzysta ze sztucznej inteligencji do prostych zadań i pytań. Jednak jest jeszcze druga strona medalu – najbardziej zaawansowane i wymagające zadania, które dzisiaj wymagają ogromnych kosztów, czy to w postaci tokenów, czy też drogiego sprzętu. To wyklucza znaczną część osób, które może i miałyby odpowiednie możliwości, ale nie mają tak głębokiego portfela.

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Popularne porównania