RCB z każdym dniem coraz mocniej się pogrąża, ale jest alternatywa
Felietony 07:00

RCB z każdym dniem coraz mocniej się pogrąża, ale jest alternatywa

Po wpadce z brakiem wiadomości RCB mimo nocnego alarmu w wielu miastach na wschodzie kraju, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nabrało wody w usta. Wtem nagle rozsyła SMS-y które próbują nam coś zasugerować. Pamiętacie poradniki bezpieczeństwa? Wiecie, te książeczki, które otrzymał... każdy? RCB wysyła link do ich wersji w online. Nie tłumaczy dlaczego. Ot, mamy komunikat: MSWiA: bądź przygotowany. Pobierz: (link do Poradnika Bezpieczeńśtwa) Podobną informację RCB umieściło także na swoim profilu na X: https://x.com/RCB_RP/status/2083074354603024614?proportion=1.85 Dodatkowo wciąż nie dostaliśmy odpowiedzi na pytanie, dlaczego wczoraj nie było żadnego komunikatu. I może odbieram to źle, ale wygląda mi to na sugerowanie nam, że niepotrzebnie się czepiamy, bo przecież jest poradnik bezpieczeństwa i gdybyśmy go przeczytali, to żaden alert wczoraj nie byłby potrzebny. Rzecz w tym, że ja ten poradnik przeczytałem. I wedle niego wczorajsza wpadka była jeszcze większa. [SALE-6396] RCB strzela sobie w stopę rozsyłając link do Poradnika Bezpieczeństwa Czego możemy się dowiedzieć z samego poradnika? Otóż mamy obecnie dwa sygnały dźwiękowe: modulowany, trwający 3 minuty i oznaczający zagrożenie, oraz ciągły, trwający 3 minuty, który odwołuje poprzedni. Co to oznacza? Że coś nam zagraża, ale tak na dobrą sprawę nie wiadomo co.  I tu chciałem wrzucić fragmenty skopiowane z wersji online poradnika, które pokazują, jak bardzo RCB zawiodło. Jednak nie mogę, po tym, jak rozesłali dziś ten link do wszystkich w Polsce, to strona padła. Najpewniej na skutek zbyt wielkiej ilości zapytań. Czy to źle świadczy o serwerach rządowych? Nie. Taki ruch naprawdę trudno utrzymać. Czy można było przewidzieć, że tak się stanie? Oczywiście, że tak. To było wręcz pewne. Mamy więc sytuację, w której RCB rozsyła link, na który nawet nie da się wejść, przynajmniej na moment pisania tego tekstu. A uwierzcie mi: trochę czasu jego tworzenie zajmuje. Mało tego: wielokrotnie podkreślano, że RCB nie wysyła linków, a teraz... wysłało link. No nic, przepiszę z fizycznego wydania. Co więc możemy przeczytać o sygnale alarmowym? Jeśli usłyszysz sygnał alarmowy, włącz radio lub telewizor i stosuj się do komunikatów. Nie ma tam żadnego: schowaj się w pomieszczeniu bez okien i dopiero wtedy sięgaj po telefon, czy innych tego typu porad. Ma być włączony odbiornik radiowy lub telewizyjny i komunikaty. Wczoraj włączyłem radio i wiecie co? Żadnych komunikatów nie było, a całe pasmo FM przeskanowałem.  Idźmy dalej: Do wykorzystywania o zagrożeniu służby wykorzystują: - syreny alarmowe; - megafony; - media: radio, telewizję, internet; - Regionalny System Ostrzegania (RSO); - alerty RCB wysyłane na telefony komórkowe;- bezpośredni kontakt. I oczywiście o brak użycia megafonów czepiać się nie mogę. Trzeba je wyjąć, przenieść w miejsca, gdzie występuje zagrożenie, wygłosić komunikat. To zajmuje dużo czasu, a zagrożenie minęło po 10 minutach.  Jednak media, RSO i RCB milczały, chociaż wedle poradnika powinniśmy dostać tam komunikaty. I gdyby chociaż jeden z tych mechanizmów zadziałał, to nie miałbym żadnych zastrzeżeń. Jednak nie zadziałał żaden i mimo alarmu ludzie nie wiedzieli, jak mają reagować.  Tym samym treści zawarte w Poradniku Bezpieczeństwa okazały się fikcją literacką i to w pierwszej sytuacji użycia sygnału alarmowego do innego celu niż testy lub uczczenie jakiejś rocznicy. A to budzi obawy, czy pozostałe porady opierające się na działaniu władz sprawdzą się w równym stopniu. Słyszysz sygnał? Nie uciekaj, tylko usiądź i posłuchaj Bo jedyną słuszną reakcją, kiedy słyszymy sygnał w bezpiecznym miejscu, a takim przecież jest nasz dom lub mieszkanie, jest zapoznanie się z komunikatem dotyczącym bezpieczeństwa. I tak: wczoraj w komentarzach czytałem, że w takiej sytuacji to trzeba się ewakuować. Porada ta jest... idiotyczna. Jeśli wszyscy na raz wybiegną ze swoich mieszkań, to pierwsze ofiary, w tym te śmiertelne mogą się pojawić jeszcze na klatkach schodowych, kiedy ludzie w panice będą się tratować na schodach. Czy da się coś zrobić? Oczywiście, że tak Dlatego podstawą jest zdobycie informacji na temat tego, co się dzieje, a potem reagowanie na zagrożenie, a nie bezmyślna ucieczka do schronów, których nawet za bardzo i tak nie mamy. Okazuje się, że w sytuacji zagrożenia konieczne może być sięgnięcie po oddolną inicjatywę, skoro oficjalne kanały zawodzą. Tu przykładem może być Standard łączności polskich prepperów. Jest to dokument, który można znaleźć na blogu Domowy Surivival i opisuje on metody łączności radiowej i cyfrowej używanej przez preperów w sytuacji zagrożenia.  Znajdziemy w nim wszystko to, co niezbędne, także dla osób, które nie dysponują żadnym radiotelefonem, lub CB Radiem, ponieważ uwzględnia on nawet aplikację mobilną Zello. Polega to na tym, że ludzie sami mówią o tym, co nam zagraża w danym momencie dzięki ogólnopolskiej sieci łączności. To może być najlepszy sposób zadbania o nasze bezpieczeństwo, kiedy oficjalne rozwiązania znowu zawiodą. 

5
PAWEł MARETYCZ
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

W WhatsApp pojawi się nowy folder. Ma pomóc
Aplikacje 09:58

W WhatsApp pojawi się nowy folder. Ma pomóc

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
W końcu jest! DJI Osmo Pocket 4P rusza na podbój Europy
Sprzęt 09:15

W końcu jest! DJI Osmo Pocket 4P rusza na podbój Europy

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Nie zdziw się przy zakupach na Allegro. Sąd nakazał zmiany
Wiadomości 08:30

Nie zdziw się przy zakupach na Allegro. Sąd nakazał zmiany

2
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Biedronka wyprzedaje rowery elektryczne. Damka i góral za grosze
Telepolis.pl
Sprzęt 07:45

Biedronka wyprzedaje rowery elektryczne. Damka i góral za grosze

4
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Złe wieści dla fanów AMD. Czerwoni znowu podnoszą ceny
Sprzęt 31 LIP 2026

Złe wieści dla fanów AMD. Czerwoni znowu podnoszą ceny

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
OnePlus wraca do tego, co dobre. Nowy flagowiec za dwa miesiące
Sprzęt 31 LIP 2026

OnePlus wraca do tego, co dobre. Nowy flagowiec za dwa miesiące

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Nothing i CMF z czterema nowościami. Nie wszystko wygląda różowo
Sprzęt 31 LIP 2026

Nothing i CMF z czterema nowościami. Nie wszystko wygląda różowo

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Ciemne chmury nad Apple. Szykujcie się na wzrost cen iPhone'ów
Sprzęt 31 LIP 2026

Ciemne chmury nad Apple. Szykujcie się na wzrost cen iPhone'ów

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Dostałeś takiego SMS-a w sprawie mieszkania? Lepiej nie klikaj
Bezpieczeństwo 31 LIP 2026

Dostałeś takiego SMS-a w sprawie mieszkania? Lepiej nie klikaj

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Tesla pozbędzie się perły w koronie? Ten ruch da Muskowi więcej władzy
Moto 31 LIP 2026

Tesla pozbędzie się perły w koronie? Ten ruch da Muskowi więcej władzy

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Dmuchawa z AliExpress w wersji mini, ale dmucha jak duża. I to z wysyłką z Polski
Telepolis.pl
Sprzęt 31 LIP 2026

Dmuchawa z AliExpress w wersji mini, ale dmucha jak duża. I to z wysyłką z Polski

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Żabka zmienia właściciela. Znana w Polsce firma wykłada 32 mld zł
Fintech 31 LIP 2026

Żabka zmienia właściciela. Znana w Polsce firma wykłada 32 mld zł

9
MACIEJ SIKORSKI
1.
Pstryczek w nos gigantów. Smart okulary, które nic nie robią
Sprzęt 31 LIP 2026

Pstryczek w nos gigantów. Smart okulary, które nic nie robią

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Polska spółka podbija Europę. W I półroczu zarobiła ponad 1 mld zł
Fintech 31 LIP 2026

Polska spółka podbija Europę. W I półroczu zarobiła ponad 1 mld zł

1
MACIEJ SIKORSKI
1.
Lidl rozbija bank. Dafi i SodaStream mogą się schować
Sprzęt 31 LIP 2026

Lidl rozbija bank. Dafi i SodaStream mogą się schować

11
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Ferrari miało upaść przez elektryka. A ten świetnie się sprzedaje
Moto 31 LIP 2026

Ferrari miało upaść przez elektryka. A ten świetnie się sprzedaje

2
MACIEJ SIKORSKI
1.
Steam Deck dostanie kopa. Więcej gier będzie teraz grywalnych
Sprzęt 31 LIP 2026

Steam Deck dostanie kopa. Więcej gier będzie teraz grywalnych

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Microsoft naciska na Xboxa. Wyniki są fatalne
Gry 31 LIP 2026

Microsoft naciska na Xboxa. Wyniki są fatalne

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Więcej nowości
Polski produkt za 56 zł to obowiązek. Ochroni od strachu
Telepolis.pl
Sprzęt 30 LIP 2026

Polski produkt za 56 zł to obowiązek. Ochroni od strachu

Telefon nie zadziała, nie zadziała SMS, w kryzysie zapomnieć można o cyfrowej telewizji czy internecie. W elektromarketach wcisną wam najgorszy syf, tymczasem można tanio i w dodatku od Polaków zapewnić sobie spokój już za 56 zł. Niepewny czas Żyjemy w czasach niepokoju i coraz częściej myślimy, jak zabezpieczyć się na czające się zło. Minionej nocy zaatakował wróg i zawyły syreny, ale tylko w największych miejscowościach, tymczasem nasz cudowny alert RCB pozostał bezczynny. Co poszło nie tak? O to już zapytaliśmy, ale na razie służby nabrały wody w usta. Tymczasem warto zastanowić się, co my możemy zrobić, by zabezpieczyć się niskim kosztem na wypadek takiej sytuacji. Wszyscy pokrzykują "kupcie se radio", ale to tylko częściowa prawda. Zdecydowana większość urządzeń dostępnych w polskich sklepach jest zwyczajnym śmieciem w takich sytuacjach. Uważaj, większość urządzeń z polskich sklepów Ci nie pomoże! Jak pisał w swoim artykule Paweł Maretycz, zwykłe radio z przełącznikiem na AM nie wystarczy! Radia dostępne w sklepach z reguły oferują AM w zakresie 531 – 1602 kHz. Tymczasem do odbioru radiostacji AM w Solcu Kujawskim, która nadaje Program Pierwszy Polskiego Radia o zasięgu na cały kraj, trzeba nam 225 kHz. Przeglądam oferty elektromarketów i śmieć za śmieciem. Praktycznie nic nie nada się do obioru informacji, gdy lokalne stacje zamilkną. To wręcz żenujące, że nie są w jakiś sposób promowane urządzenia odpowiednie dla trosk Polaków. Z pomocą przychodzi ponad stuletnia polska firma. Nie zedrze z Ciebie pieniędzy Pierwszym zgodnym radiem, na które w końcu trafiłem (z pomocą redakcyjnego kolegi Przemka), był model z  „Asia” w nazwie. Przekonany, że chodzi o Azję, zerknąłem na nazwę producenta. Przecież to nasza poczciwa, bydgoska Eltra! Nieustannie sama od marca 1923 roku. Tym sposobem Azja zmieniła się w Asię, bardziej swojsko się nie da. No i trudno, żeby było taniej. Nowe radio obsługujące pasmo LW już od 150 KHz to tutaj wydatek zaledwie 56 zł. Sprzęt jest w pełni analogowy, ma złącze słuchawkowe Jack 3,5 mm, a oprócz zasilania 230 V, możemy używać go z zasilaniem bateryjnym (3x popularne "paluszki" LR 6 AA). Jak się szybko okazało, producent ma do zaoferowania znacznie więcej modeli, też takich większych czy bardziej eleganckich. Wszystkie mają zasilanie sieciowe i na baterie. Eltra Basia 205 zasilana może być 4 bateriami LR14, podobnie jak śliczna szczególnie w bieli Eltra Dana 206 czy bardziej klasyczna Eltra Ewa 201. Mamy też nieco wyższy segment, z wyjątkowo eleganckim i minimalistycznym radiem Eltra Julia 3 model 820 (około 109 zł), na 3 baterie LR20, czy podobnie zasilane radio Eltra Jowita model 820U (około 112 zł) z dodatkową obsługą kart pamięci z muzyką. Pięknych polskich imion tu bez liku, a cechą wspólną wszystkich urządzeń jest obsługa AM już od okolic 148 kHz. Wszystkie modele w ofercie, obsługujące fale LW, znaleźć można pod tym adresem. Moje serce skradła jednak ona – IZA 5, model 2010, szczególnie w kolorze srebrnym. Co za fenomenalna, czytelna forma, niczym nieustępująca skandynawskiej szkole designu. Tutaj alternatywą dla 230 V są dwie baterie LR20. Cena? 78 zł. Równie szokującym sprzętem dla koneserów pięknej formy może okazać radio Eltra LENA–5 model 218U, z microSD, USB, a do tego nawet nie tylko odbiorem Programu Pierwszego Polskiego radia w AM, ale też z dostępem do fal SW i słuchania stacji radiowych spoza granic Polski. Alternatywnym zasilaniem są tutaj 4 standardowe paluszki R6. Cena pewnie zaporowa? No więc też nie – 99 zł brzmi jak okazja i to stała cena, bez dodatkowych promocji. Zanim więc kupicie do plecaka ucieczkowego, czy jak go tam zwał, jakieś badziewie z elektromarketu, puknijcie się w głowę i sięgnijcie po polskie produkty, które Was nie zawiodą. To nie jest tekst reklamowy, to jedynie kolejne potwierdzenie przysłowia "cudze chwalicie, swego nie znacie (...)". Sam waham się między najtańszą Asią a Izą – powód? Zwykłe paluszki R6 to najbardziej dostępne z baterii i mam całe pudełko akumulatorków w tym formacie. No a zawsze to o jedną troskę mniej.

28
DOMINIK KRAWCZYK
1.

Więcej nowości

Profil Xbox Polska to nieśmieszny żart. Jak translator z 2000 roku
Gry 30 LIP 2026

Profil Xbox Polska to nieśmieszny żart. Jak translator z 2000 roku

W ramach restrukturyzacji Microsoft rozwiązał lokalne zespoły Xbox i Bethesda, w tym te odpowiedzialne za marketing i kontakt ze społecznością graczy, co odbiło się niezwykle negatywnie na jakości przekazu. Najnowszy wpis na X od profilu Xbox Polska promujący grę Halo: Campaign Evolved wygląda... źle. Bardzo źle. Zresztą spójrzcie sami: https://x.com/XboxPL/status/2082526571877859669?proportion=1.26 To wygląda jak treść przepuszczona przez translator i to taki sprzed 20-kilku lat. Pojedyncze słowa owszem, są przetłumaczone. Nie ma w tym jednak nawet odrobiny sensu ani gramatyki. Na pewno nie można tu zarzucić wygenerowania treści przez AI, bo żaden współcześnie używany model językowy nie zrobiłby czegoś takiego. To trochę tak, jakby ktoś siedział ze słownikiem polsko-jakimś tam i tłumaczył każde pojedyncze słowo. [SALE-6392] Xbox Polska się ośmieszyło Sytuacja, w której tak duża marka jak Xbox swoimi oficjalnymi kanałami rozpowszechnia komunikaty napisane językiem godnym Nigeryjskiego Księcia, który kiedyś zasypywał Polaków propozycjami podzielenia się swoim majątkiem, jest niedopuszczalna. Jednak jeszcze bardziej w tym wszystkim przeraża to, że to nie tylko dział marketingowy został rozwiązany, ale i kontaktu ze społecznością. Jeśli ten ma być na poziomie powyższego wpisu na X, to sytuacja wygląda naprawdę tragicznie. Miejmy nadzieję, że Microsoft wróci po rozum do głowy i przynajmniej zadba o to, żeby na dany kraj do komunikacji była skierowana przynajmniej jedna osoba znająca język. 

1
PAWEł MARETYCZ
1.

Więcej nowości

Apple znowu rządzi. Nawet Nvidia musiała uznać jego wyższość
Publicystyka 29 LIP 2026

Apple znowu rządzi. Nawet Nvidia musiała uznać jego wyższość

Apple przewodzi obecnie zestawieniu najdroższych firm na świecie – podmiotowi udało się wyprzedzić Nvidię i na krótko uzyskać kapitalizację na poziomie 5 bln dolarów. Jednym z powodów mogą być rozsądne wydatki na tzw. sztuczną inteligencję.  Niebawem korporacja z Cupertino zaprezentuje wyniki kwartalne. Jeśli sprostają oczekiwaniom analityków, kapitalizacja spółki może dłużej utrzymywać się powyżej wspomnianej granicy 5 bln dolarów.  Apple i Nvidia walczą o pozycję lidera Poprzednia dekada upłynęła Apple m.in. na powolnym wspinaniu się notowań do granicy 1 bln dolarów. Ostatecznie udało się osiągnąć ten próg w 2018 roku. W kolejnych latach obserwowano spadki i wzrosty, jak to na giełdzie, łamano następne granice. Firma z Cupertino nie robiła tego sama, dołączyła do niej mocna grupa firm technologicznych. W tym gronie znalazły się Microsoft, Amazon, Tesla czy Meta. Z czasem pozycję lidera przejęła Nvidia, której kurs rósł w oszałamiającym stylu. W maju br. pokonał próg 5,5 bln dolarów. Od przywołanego szczytu notowania Nvidii mocno jednak spadły, kapitalizacja skurczyła się o około 1 bln dolarów. Firma notuje gorsze wyniki? Nic z tych rzeczy. Ale coraz głośniej mówi się o przegrzaniu rynkowym związanym z rewolucją tzw. sztucznej inteligencji. Słychać pytania o zyski z gigantycznych inwestycji. I wątpliwości, czy przepalanie bilionów dolarów finalnie wszystkim się opłaci. Korporacja z Cupertino z chłodną głową podchodzi do SI W tym wszystkim Apple pozostaje firmą, która nie cierpi z powodu gorączki SI. Jasne, korporacja z nadgryzionym jabłkiem w logo wydaje na ten cel duże pieniądze, ale w porównaniu z innymi molochami IT, są to drobniaki. Producent iPhone’a nie szasta grubymi miliardami dolarów na budowanie swoich data center, kupuje moc obliczeniową od innych. Gdy dowiadujemy się o kolejnych dziesiątkach czy nawet setkach miliardów dolarów, które w rynek pompuje Nvidia, gdy Alphabet notuje ujemne przepływy kapitałowe, Apple robi to, do czego nas przyzwyczaiło – zarabia krocie i dosypuje je do skarbca. Przez jakiś czas to mogło być odbierane jako wada firmy, ktoś mógł stwierdzić, że firma przesypia rewolucję i skończy niczym Nokia. Teraz ta narracja się odwraca i może się okazać, że to decydenci Apple wykonali sprytny ruch i poczekali. To jeden z czynników, które sprawiły, że po wynikach kapitalizacja może na dłużej wejść ponad granicę 5 bln dolarów. A firma znów będzie przewodzić stawce potentatów IT. Zwłaszcza, gdy okaże się, że popyt na iPhone’a nie słabnie, a segment Usług rośnie w siłę i zapewnia fortunę bez opowieści o magicznych wręcz właściwościach SI. Tim Cook oddaje stery. Jak poradzi sobie John Ternus? Spora w tym wszystkim zasługa Tima Cooka, który uczynił z Apple maszynę do zarabiania pieniędzy. Niektórym nie podoba się to, że wizjonera zastąpił księgowy, ale inwestorom najwyraźniej bardziej przypadł do gustu ten ostatni. Pytanie, jaki kurs obierze jego następca? Przypomnę, że rządy Cooka kończą się we wrześniu br. Stery w firmie obejmie John Ternus, czyli człowiek od sprzętu. Zapewne wiele osób zastanawia się, co zrobi z najdroższą firmą na świecie?

0
MACIEJ SIKORSKI
1.

Popularne porównania