Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra
Telepolis.pl
Testy sprzętu 14:59

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

2026 rok przyniósł nowe składaki Samsunga. Tym razem również były trzy urządzenia, jak rok wcześniej, ale jeden Flip i dwa Foldy. Oto jeden z nich, topowy Galaxy Z Fold8 Ultra. Najmocniejszą gwiazdą wydarzenia Galaxy Unpacked, które 22 lipca tego roku odbyło się w Londynie, był niewątpliwie „Fold Wide”, czyli Samsung Galaxy Z Fold8. Urządzenie to otrzymało zupełnie nowy format, nazywany przez przedstawicieli południowokoreańskiego producenta „paszportowym”. Nie zabrakło również modelu Galaxy Z Fold8 Ultra, stanowiącego bezpośredniego następcę Folda 7. Również w mojej kieszeni. Urządzenie wygląda niemal identycznie, przynosząc kosmetyczne zmiany w obudowie. Najważniejsza zmiana jest w środku i dotyczy zasilania. Poza tym mamy tu do czynienia z flagowym urządzeniem o ogromnej wydajności i mnóstwem miejsca w pamięci, szczególnie w wybranym przeze mnie wariancie 16 GB/1 TB. Recenzja jednak dotyczy podstawowej wersji 12/256 GB. Jak się ona sprawuje na co dzień? Tego się dowiesz z poniższej recenzji, do której przeczytania i komentowania zapraszam. [PHONE:4528] Do testów otrzymałem Samsunga Galaxy Z Fold8 Ultra w kolorze Violet Shadow (ciemnofioletowym). W zestawie sprzedażowym znalazł się zestaw podstawowych akcesoriów, czyli kabel USB-C i metalowa igła do wysuwania tacki na kartę nanoSIM. Trochę smuklej i trochę wygodniej Na pierwszy rzut oka Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra wygląda niemal identycznie, jak jego poprzednik. Producent jeszcze trochę odchudził swojego flagowego składaka, zmniejszając jego grubość do 4,1 mm (po otwarciu). To tylko 0,1 mm różnicy, więc ciężko to zauważyć. Widać za to bardziej zaokrąglone krawędzie, co ułatwia rozkładanie smartfonu. Niewielka zmiana zaszła również w materiałach. Ekran okładki jest teraz chroniony szkłem Gorilla Glass Ceramic 3, a tył to ponownie Gorilla Glass Victus 2. Smartfon zachował też pyło- i wodoodporność na poziomie IP48. Tylny panel jest matowy, co dodaje całości elegancji i ogranicza pozostawianie odcisków palców. Niestety, nie można tego samego powiedzieć o błyszczącej powierzchni ekranów. Wyspa aparatów wystaje jak wcześniej i jest to w zasadzie jedyna rzecz w wyglądzie, do której mógłbym się przyczepić. Jej dolna część została przykryta plastikową osłoną, przez co minimalnie urosła. [gallery][img]260531[/img][img]260538[/img][img]260537[/img][img]260534[/img][img]260536[/img][img]260532[/img][img]260533[/img][img]260539[/img][img]260535[/img][/gallery] Biometria teraz jeszcze lepsza Podobnie jak poprzednicy, Galaxy Z Fold8 Ultra korzysta z czytnika linii papilarnych zintegrowanego z bocznym przyciskiem zasilania. Ten element wyposażenia został wyraźnie ulepszony. Samsung zastosował tu rejestrację przez rolowanie, co pozwala skuteczniej przechwytywać krawędzie linii papilarnych. Dzięki temu zapis jest dokładniejszy, a liczba błędnych odczytów mniejsza. Sensor działa też zauważalnie szybciej, błyskawicznie reagując na przyłożony palec. Jest tu również funkcja rozpoznawania twarzy, realizowana za pomocą aparatów zintegrowanych z wyświetlaczami. Działa ona na ogół prawidłowo, ale odblokowanie telefonu zajmuje zdecydowanie więcej czasu niż przy użyciu odcisku palca. Obraz, któremu nie mogę nic zarzucić Samsung wyposażył model Galaxy Z Fold8 w wyświetlacze Dynamic AMOLED 2X o identycznych przekątnych, jak w poprzedniku. O ile jednak panel na okładce ma taką samą rozdzielczość jak wcześniej, w przypadku większego, zginanego ekranu wzrosła ona do 2256 x 2504 pikseli. Zwiększyło się dzięki temu zagęszczenie punktów z 368 ppi do 422 ppi, czyli poziomu ekranu okładki. Obraz na obu ekranach jest ostry i pozbawiony poszarpanych krawędzi. Możemy tu również liczyć na doskonały kontrast oraz świetle kolory, równie dobrze wyglądające pod każdym kątem. Szczegółowe wyniki pomiarów kolorymetrycznych znajdziesz w tabeli poniżej. Tryb ekranu Temperaturabieli PokrycieGamy ObjętośćGamy Średnie ∆E(MAX) Ekran wewnętrzny Żywy 6950 K 99,2% sRGB76,8% AdobeRGB86,0% DCI P3 123,1% sRGB84,8% AdobeRGB87,2% DCI P3 0,41 (3,11) Naturalny 6497 K 98,6% sRGB72,3% AdobeRGB75,6% DCI P3 107,0% sRGB73,7% AdobeRGB74,8% DCI P3 0,55 (3,27) Ekran zewnętrzny Żywy 7093 K 99,5% sRGB78,7% AdobeRGB88,0% DCI P3 126,0% sRGB86,8% AdobeRGB89,2% DCI P3 0,31 (2,65) Naturalny 6640 K 96,7% sRGB69,7% AdobeRGB72,7% DCI P3 102,8% sRGB70,8% AdobeRGB72,8% DCI P3 0,37 (2,98) [gallery][img]260398[/img][img]260400[/img][img]260397[/img][img]260399[/img][/gallery] W stosunku do Folda 7, w „Ósemce” wzrosła szczytowa jasność ekranów, sięgając 3000 nitów. Dotyczy to jednak małych fragmentów obrazu. Gdy zmierzyłem jasność całych wyświetlaczy świecących na biało, otrzymałem takie oto wyniki: Ekran Regulacjaręczna Regulacja ręczna+ Większa jasność Regulacjaautomatyczna Wewnętrzny 439 nitów 736 nitów 1414 nitów Zewnętrzny 430 nitów 710 nitów 1397 nitów Obraz wyświetlany na ekranach jest czytelny w każdych normalnych warunkach, nawet przy ostrym świetle słonecznym. [gallery][img]260401[/img][img]260407[/img][img]260402[/img][img]260403[/img][img]260404[/img][img]260405[/img][img]260406[/img][img]260408[/img][/gallery] A co z bruzdą w miejscu zgięcia większego ekranu? Samsung zastosował tu ulepszoną technologię o nazwie Flex Titanium, co miało zmniejszyć ten „problem”. Czy tak się stało? Ciężko powiedzieć. W telefonie wyjętym prosto z pudełka miejsce zgięcia było niemal niewidoczne. Po trzech tygodniach używania zagłębienie w miejscu zgięcia wyglądało bardzo podobnie do tego w używanym niemal przez rok Foldzie 7, ale było mniej wyczuwalne w dotyku. A jak będzie po roku? To się dopiero okaże. Głośniki stereo z głośną „górą” Galaxy Z Fold8 Ultra został wyposażony przez Samsunga w głośniki stereo, umieszczone nad i pod ekranem (przy pionowym ułożeniu urządzenia). Grają one na ogół bez zarzutów, dobrze sobie radząc z odwzorowaniem tonów niskich (bez głębokich basów), średnich i wysokich. Najgłośniejsze są te bardzo wysokie – zmierzone maksimum przy odtwarzaniu dzwonków telefonu sięgnął 87,4 dB (60 cm od głośników). Podczas słuchania muzyki ze Spotify było nieco ciszej – maksymalnie 78,9 dB. [gallery][img]260409[/img][img]260414[/img][img]260410[/img][img]260411[/img][img]260412[/img][img]260413[/img][img]260416[/img][img]260415[/img][img]260418[/img][img]260417[/img][/gallery] Głośniki w koreańskim składaku dobrze spełniają swoją rolę zarówno przy połączeniach głosowych, jak i podczas korzystania z multimediów: słuchania muzyki, oglądania filmów czy grania. Zawsze można jednak sięgnąć po w miarę dobre słuchawki, na przykład podłączone przez Bluetooth. Najlepiej się sprawdzą słuchawki Samsunga lub Sony, z uwagi na wspierane kodeki, odpowiednio SSC i LDAC. Android 17, OneUI 9 i nowe funkcje AI Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra to jeden z pierwszych smartfonów z zainstalowanym fabrycznie Androidem 17. Koreański producent dołożył do tego nakładkę One UI 9. Nie przynosi ona rewolucyjnych zmian w porównaniu z One UI 8.5, lecz stanowi kolejny etap ewolucji tego oprogramowania. Interfejs systemowy wciąż wygląda dobrze oraz jest bardzo funkcjonalny i wygodny. Przynajmniej dla mnie, ale ja ze smartfonów Samsunga korzystam na co dzień. W nowym wydaniu jeszcze lepiej współpracuje on z rozkładaną konstrukcją, pozwalając na większym ekranie uruchomić kilka aplikacji jednocześnie – do trzech obok siebie, a pozostałe w pływających oknach. Te ostatnie może dowolnie przesuwać, da się również zmienić ich rozmiar. [gallery][img]260419[/img][img]260420[/img][img]260421[/img][img]260422[/img][img]260423[/img][img]260424[/img][img]260425[/img][img]260426[/img][img]260427[/img][img]260428[/img][img]260429[/img][img]260431[/img][img]260432[/img][img]260433[/img][img]260434[/img][/gallery] Podobnie jak w poprzednich Foldach, do dyspozycji mamy tu tryb Flex. Zmienia on złożony częściowo smartfon w mały laptop, w którym dolna część ekranu zawiera klawiaturę w edytorze tekstu, panel dotykowy w przeglądarce czy kontrolki w YouTube. Panel tryby Flex, zawierający panel dotykowy i kilka dodatkowych funkcji, można szybko włączyć lub wyłączyć za pomocą przycisku w lewym dolnym rogu ekranu. Jeśli chodzi o inteligentne funkcje, to są one rozsiane po wielu aplikacjach na pokładzie smartfonu, ułatwiając codzienne korzystanie z urządzenia. Najważniejsze opcje zostały zebrane w menu Galaxy AI w ustawieniach systemowych. Nowością, którą przynosi One UI 9, jest My FanCam. Funkcja ta pozwala stworzyć nagranie, na którym wybrany obiekt czy osoba jest stale w kadrze. Pojawiła się tu również debiutujące z serią Galaxy S26 i One UI 8.5 rozwiązanie Now nudge. Rozpoznaje ono zawartość ekranu i sugeruje dopasowane do tego informacje oraz funkcje. [gallery][img]260435[/img][img]260436[/img][img]260437[/img][img]260438[/img][img]260439[/img][img]260440[/img][/gallery] W łączności jest wszystko, co trzeba Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra został wyposażony w komplet nowoczesnych standardów łączności. Możemy korzystać z szybkiego Internetu za pomocą 5G i Wi-Fi 7, łączyć się z innymi urządzeniami i przesyłać pliki przez Bluetooth 6.0 oraz płacić zbliżeniowo w sklepach dzięki NFC. Podczas pierwszych tygodni korzystania ze smartfonu wszystko to działało prawidłowo. Nie zauważyłem również problemów z łapaniem zasięgu sieci komórkowej, Wi-Fi czy GPS. To ostatnie pozwoliło sprawnie namierzyć położenie telefonu, na ogół z dokładnością do kilku metrów. Nie zabrakło tu również takich technologii, jak VoLTE czy WiFi Calling, dzięki którym możemy liczyć na bardzo dobrą jakość połączeń głosowych. Z tego drugiego korzystam na co dzień w domu, gdzie zasięg sieci Orange jest zbyt słaby, by dało się z niej komfortowo korzystać. Samsung wymienił jeden aparat Fotograficzne zaplecze Folda 8 Ultra składa się z trzech aparatów z tyłu, jak w poprzedniku, wszystkie z autofocusem. Główna jednostka oferuje rozdzielczość 200 Mpix (Samsung Isocell HP3), dość jasny obiektyw (f/1.7) oraz optyczną stabilizację obrazu. Do towarzystwa ma 10-megapikselowy teleobiektyw (Isocell 3K1, zoom optyczny 3x), również z OIS, a także nowy aparat ulttraszerokokątny o rozdzielczości 50 Mpix (Sony IMX 858). Zestaw ten jest uzupełniony o dwa aparaty 10 Mpix do selfie, zintegrowane z wyświetlaczami. Warto jednak pamiętać, że znacznie lepszy autoportret możemy zrobić z użyciem głównego aparatu. Jest to możliwe dzięki rozkładanej konstrukcji i odpowiedniej opcji w aplikacji Aparat. Aplikacja fotograficzna to narzędzie znane wszystkim użytkownikom smartfonów Samsunga. W najnowszej wersji nie zauważyłem żadnych istotnych zmian. To dobrze, bo wszystko jest w niej poukładane dość logicznie. Aparat oferuje kilka trybów pracy oraz wiele różnego rodzaju filtrów i ulepszeń. Zrobione zdjęcia czy filmy możemy jeszcze bardziej dostosować do własnych potrzeb, między innymi z wykorzystaniem wbudowanych funkcji AI. [gallery][img]260441[/img][img]260443[/img][img]260444[/img][img]260445[/img][img]260446[/img][img]260448[/img][/gallery] Dobra jakość zdjęć i filmów Główny aparat w testowanym smartfonie to solidna jednostka, co przekłada się na wysoką jakość zdjęć i filmów, szczególnie przy świetle dziennym. Nieźle wypadają również ujęcia nocne, choć daleko Samsungowi do czołówki w tym zakresie. Wymiana aparatu ultraszerokokątnego przełożyła się na poprawę jakości zdjęć. Najsłabszym ogniwem pozostaje teleobiektyw – czas go wymienić na coś lepszego. Selfie? Aparaty w ekranach nieźle się do tego nadają, ale lepiej skorzystać z głównego aparatu. Zdjęcia dzienne: [gallery][img]260325[/img][img]260326[/img][img]260327[/img][img]260328[/img][img]260329[/img][img]260330[/img][img]260331[/img][img]260332[/img][img]260333[/img][img]260334[/img][img]260335[/img][img]260336[/img][img]260337[/img][img]260338[/img][img]260339[/img][img]260340[/img][img]260341[/img][img]260342[/img][img]260343[/img][img]260344[/img][img]260345[/img][img]260346[/img][img]260347[/img][img]260348[/img][img]260349[/img][img]260350[/img][img]260351[/img][img]260352[/img][img]260353[/img][img]260354[/img][img]260355[/img][img]260356[/img][img]260357[/img][img]260358[/img][img]260359[/img][img]260360[/img][img]260361[/img][img]260362[/img][img]260363[/img][img]260364[/img][img]260365[/img][img]260369[/img][img]260370[/img][img]260371[/img][img]260372[/img][img]260373[/img][img]260374[/img][/gallery] Zdjęcia nocne: [gallery][img]260300[/img][img]260302[/img][img]260303[/img][img]260304[/img][img]260305[/img][img]260306[/img][img]260307[/img][img]260308[/img][img]260309[/img][img]260310[/img][img]260311[/img][img]260312[/img][img]260313[/img][img]260314[/img][img]260315[/img][img]260316[/img][img]260317[/img][img]260318[/img][img]260319[/img][img]260320[/img][img]260321[/img][img]260322[/img][img]260323[/img][img]260324[/img][/gallery] Zdjęcia makro: [gallery][img]260294[/img][img]260295[/img][img]260296[/img][img]260297[/img][img]260298[/img][img]260299[/img][img]260366[/img][img]260367[/img][img]260368[/img][/gallery] Zdjęcia z zoomem 30x: [gallery][img]260375[/img][img]260376[/img][img]260377[/img][img]260378[/img][img]260379[/img][img]260380[/img][img]260381[/img][img]260382[/img][img]260383[/img][img]260384[/img][img]260385[/img][img]260386[/img][img]260387[/img][img]260388[/img][img]260389[/img][/gallery] Zdjęcia selfie: [gallery][img]260284[/img][img]260285[/img][img]260286[/img][img]260287[/img][img]260289[/img][img]260288[/img][img]260290[/img][img]260291[/img][img]260292[/img][img]260293[/img][/gallery] Filmy: https://www.youtube.com/watch?v=HPFeZTMorZw https://www.youtube.com/watch?v=BWqhhwmJcUg https://www.youtube.com/watch?v=NN32f6_NPyM https://www.youtube.com/watch?v=0AXH3WR7Dko Flagowa moc, której nie zabraknie nikomu Za wydajne i płynne działanie topowego składaka Samsunga odpowiada podkręcony układ Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 for Galaxy. W połączeniu z 12 lub nawet 16 GB RAM-u wychodzi mu to bardzo dobrze. Tym bardziej, że do dyspozycji mamy również do 16 GB wirtualnej pamięci RAM Plus. Wydajnośćogólna Antutu 11 Geekbench 6 AIBenchmark Jedenrdzeń Wszystkierdzenie Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra 3833298 3733 11539 21035 Apple iPhone 17 Pro Max  - 3901 10120 - Honor Magic8 Pro 3932502 3696 11175 22384 Honor Magic V6 3333935 3550 10071 21880 Motorola RAZR Fold 2993297 2639 9581 17877 OnePlus 15 3686102 3682 11002 20438 Oppo Find X9 3619954 3295 9601 8763 Realme GT 8 Pro 4030445 3757 11377 21149 Samsung Galaxy S26 Ultra 4032250 3788 11729 23144 Samsung Galaxy Z Fold7  - 2442 8752 11656 Samsung Galaxy Z Fold8 2488528 3640 9200 15477 Vivo X300 Pro 3499124 3468 10230 21296 Vivo X300 Ultra 4106842 3701 10996 23399 Wydajność w grach 3D Mark Maksymalnatemperaturaobudowy [°C] Wild LifeExtreme Wild LifeExtremeStress Test Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra 7955 45,40% 46,3 Apple iPhone 17 Pro Max 5785 66,40% 44,8 Honor Magic8 Pro 8084 51,20% 48,9 Honor Magic V6 6522 n.d. 50 Motorola RAZR Fold 5417 77,20% 51,5 OnePlus 15 6894 70,90% 45 Oppo Find X9 7006 43,70% 48,6 Realme GT 8 Pro 7898 33,00% 51,6 Samsung Galaxy S26 Ultra 8261 48,30% 46,7 Samsung Galaxy Z Fold7 5009 52,60% 43 Samsung Galaxy Z Fold8 5963 47,70% 45 Vivo X300 Pro 7195 45,20% 47,2 Vivo X300 Ultra 7704 60,00% 49,7 Wydajne podzespoły oraz ciasne wnętrze to gotowy przepis na throttling, czyli dławienie wydajności, by zapobiec przegrzaniu urządzenia. Podczas testów obciążeniowych obudowa osiągnęła w najcieplejszym miejscu 46,3°C, ale odnotowany spadek wydajności osiągnął poziom niemal 55%. Do testów otrzymałem wariant z 256 GB pamięci masowej. Jeśli ktoś potrzebuje więcej przestrzeni na dane, może również wybrać wariant z 512 GB lub 1 TB pamięci. W końcu większa bateria i szybsze ładowanie Pod jednym względem Galaxy Z Fold8 Ultra jest rewolucyjny. Chodzi oczywiście o zasilanie. Samsung zdecydował się w końcu użyć akumulatora krzemowo-węglowego, przez co w ciasnym wnętrzu udało się zmieścić 5000 mAh. To o 600 mAh więcej niż w Foldzie 7. Korzystając normalnie ze smartfonu, w ciągu dnia zużywam mniej więcej od 40 do 60%. To zdecydowanie lepszy wynik niż w poprzedniku. Spokojnie można więc się obyć dwa dni z dala od ładowarki, szczególnie jeśli częściej używamy zewnętrznego ekranu, a po większy wewnętrzny sięgamy tylko w razie potrzeby. [gallery][img]260453[/img][img]260454[/img][img]260455[/img][img]260460[/img][img]260457[/img][img]260458[/img][img]260459[/img][img]260461[/img][img]260462[/img][/gallery] W naszym teście wideo, w pełni naładowany akumulator pozwolił na ponad 16 godzin oglądania wideo na większym panelu lub 19,5 godziny na mniejszym. W każdym przypadku jasność ekranu była ustawiona na 300 nitów. Wytrzymałośćakumulatora Akumulator(mAh) Wyświetlacz Czaspracy(minuty) Przekątna(cale) Rozdzielczość(piksele) Odświeżanie(Hz) Samsung Galaxy z Fold8 Ultra 5000 8,0" 2256 x 2504 120 970 6,5" 1080 x 2520 120 1165 Apple iPhone 17 Pro Max 4823 6,9" 1320 x 2868 120 1107 Honor Magic8 Pro 6270 6,71" 1256 x 2808 120 1162 Honor Magic V6 6660 7,95 2172 x 2352 120 1205 6,52 1080 x 2420 120 1408 Motorola RAZR Fold 6000 8,09" 2232 x 2484 120 1099 6,6" 1080 x 2520 165 1170 OnePlus 15 7300 6,78" 1272 x 2772 165 1462 Oppo Find X9 7025 6,59" 1080 x 2374 120 1334 Realme GT 8 Pro 7000 6,79" 1080 x 2352 120 1412 Samsung Galaxy S26 Ultra 5000 6,9" 1080 x 2340 120 1137 Samsung Galaxy Z Fold7 4400 8,0" 1968 x 2184 120 872 Samsung Galaxy Z Fold8 4800 7,6" 1848 x 2448 120 892 5,5" 1248 x 1972 120 1207 Vivo X300 Pro 5440 6.78" 1260 x 2800 120 976 Zmiany zaszły również w kwestii szybkości ładowania. Przewodowe maksimum to teraz 45 W (w poprzedniku było 25 W), co pozwala naładować baterię od 0 do 100% w około 55 minut. Możemy również sięgnąć po ładowanie bezprzewodowe, którego moc wzrosła z 15 W do 20 W. Jest też funkcja bezprzewodowego udostępniania energii innym urządzeniom, ale nie nowym zegarkom Samsunga. Brakuje mi tu też wbudowanego pierścienia magnetycznego – nakleiłem taki na obudowie, ponieważ na co dzień nie używam etui. Dopracowany składak dla wymagających Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra to składany flagowiec, którego producent nie próbuje wymyślać konstrukcji od nowa, ale konsekwentnie ją dopracowuje. Smuklejsza obudowa, wygodniejsze krawędzie i lepiej działająca biometria sprawiają, że korzystanie z urządzenia jest bardzo komfortowe zarówno po złożeniu, jak i po rozłożeniu. Największą siłą tego modelu pozostają ekrany oraz możliwości, jakie daje duży, składany panel. Wysoka jakość obrazu, świetna czytelność i rozbudowane funkcje systemowe sprawiają, że Galaxy Z Fold8 Ultra może z powodzeniem zastąpić nie tylko klasyczny smartfon, ale w wielu sytuacjach także niewielki tablet. [gallery][img]260541[/img][img]260540[/img][img]260544[/img][img]260543[/img][img]260542[/img][img]260545[/img][/gallery] Na pochwałę zasługują również wydajność, łączność i możliwości fotograficzne. Aparat główny oraz nowy ultraszerokokątny zapewniają bardzo dobre rezultaty, choć zestaw fotograficzny nie jest jeszcze bezkompromisowy. Najbardziej odczuwalny postęp dotyczy jednak zasilania – większa bateria i szybsze ładowanie wyraźnie poprawiają komfort korzystania ze składaka. Największym wyzwaniem pozostaje cena. Testowany wariant kosztuje 9599 zł, co czyni z Galaxy Z Fold8 Ultra propozycję zdecydowanie dla wymagających i dobrze sytuowanych użytkowników. Dostępne są także wersje 512 GB za 10499 zł (10449 zł w promocji na start) oraz 1 TB za 12199 zł (11349 zł w promocji na start). To bardzo dużo, ale w zamian otrzymujemy jeden z najbardziej kompletnych składanych smartfonów Samsunga.

1
MARIAN SZUTIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Fałszywe Wi-Fi w samolocie. Pasażerowie mogli stracić dane
Bezpieczeństwo 21:01

Fałszywe Wi-Fi w samolocie. Pasażerowie mogli stracić dane

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Apple ma plan dla Chin. To może zmienić iPhone’a 18
Sprzęt 20:15

Apple ma plan dla Chin. To może zmienić iPhone’a 18

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Podatek za odchudzanie? Tylko bogaci oszczędzą na wydatkach po terapii
Nauka 19:32

Podatek za odchudzanie? Tylko bogaci oszczędzą na wydatkach po terapii

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Takiego typu czarnej dziury jeszcze nie było. Niebywałe odkrycie
Kosmos 18:46

Takiego typu czarnej dziury jeszcze nie było. Niebywałe odkrycie

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Masz taki dysk SSD? Jest zła wiadomość, chodzi o gwarancję
Sprzęt 18:01

Masz taki dysk SSD? Jest zła wiadomość, chodzi o gwarancję

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Google odpuszcza. Koniec utrudnień dla alternatywnych sklepów
Aplikacje 17:16

Google odpuszcza. Koniec utrudnień dla alternatywnych sklepów

1
MARIAN SZUTIAK
1.
W Action za 38,90 zł. Taki Grundig kiedyś kosztowałby krocie
Sprzęt 16:25

W Action za 38,90 zł. Taki Grundig kiedyś kosztowałby krocie

1
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Samsung szykuje dużą zmianę. One UI 9.5 zdradza sekrety
Oprogramowanie 15:46

Samsung szykuje dużą zmianę. One UI 9.5 zdradza sekrety

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Gemini pozbywa się ograniczenia. Ale nie każdy skorzysta
Aplikacje 14:14

Gemini pozbywa się ograniczenia. Ale nie każdy skorzysta

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Bilard i miłość rozwiązały zagadkę. Naukowcy zmagali się z tym 250 lat
Nauka 13:27

Bilard i miłość rozwiązały zagadkę. Naukowcy zmagali się z tym 250 lat

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Meta i nowy system rozpoznawania twarzy. Ma trafić do okularów AI
Sprzęt 11:57

Meta i nowy system rozpoznawania twarzy. Ma trafić do okularów AI

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Vision i Ultron powracają. Marvel pokazał nowy serial
Telewizja i VoD 10:25

Vision i Ultron powracają. Marvel pokazał nowy serial

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Meduza na Marsie. To zdjęcie wywołało sensację
Kosmos 09:32

Meduza na Marsie. To zdjęcie wywołało sensację

3
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Android 17 z przydatną zmianą. Ustawisz tak, jak chcesz
Oprogramowanie 08:39

Android 17 z przydatną zmianą. Ustawisz tak, jak chcesz

2
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Avengers: Doomsday. Doom przeraża w nowym trailerze
Telewizja i VoD 07:45

Avengers: Doomsday. Doom przeraża w nowym trailerze

2
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Intel Raptor Lake zostaną z nami na dłużej. Powód jest oczywisty
Tech 14 SIE 2026

Intel Raptor Lake zostaną z nami na dłużej. Powód jest oczywisty

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Amerykański układ w rosyjskiej broni. NVIDIA zabrała głos
Tech 14 SIE 2026

Amerykański układ w rosyjskiej broni. NVIDIA zabrała głos

7
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Uber rusza na podbój Europy. Tysiące taksówek bez kierowców
Moto 14 SIE 2026

Uber rusza na podbój Europy. Tysiące taksówek bez kierowców

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Więcej nowości
Wybuchający Samsung Galaxy. To już 4. taki incydent
Sprzęt 14 SIE 2026

Wybuchający Samsung Galaxy. To już 4. taki incydent

Czarna seria Samsunga trwa. Doszło do kolejnego w tym roku wybuchu smartfonu Galaxy. Poszkodowany użytkownik doznał poważnych obrażeń. Kiedyś w mediach dość często pojawiały się doniesienia o wybuchających smartfonach Xiaomi, teraz jednak swoją czarną passę ma Samsung. W miejscowości Greater Noida w Indiach doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem smartfonu Galaxy.  Telefon eksplodował w kieszeni spodni poszkodowanego mężczyzny, powodując u niego oparzenia dłoni oraz dolnych partii ciała. Do zdarzenia doszło nagle i nic nie wskazywało na to, że zbliża się niebezpieczeństwo. Galaxy eksplodował w momencie, gdy użytkownik szedł, a do obrażeń rąk doszło podczas próby szybkiego pozbycia się płonącego telefonu.  Według informacji przekazanych przez serwis Free Press Journal poszkodowany kupił telefon zaledwie miesiąc temu i do chwili wypadku sprzęt działał całkowicie poprawnie. Nie było więc nasuwającego się na myśl scenariusza, że wybucha stary telefon o zużytych komponentach, podczas ładowania w nieodpowiednich warunkach. Do samozapłonu doszło w standardowej, codziennej sytuacji.  W mediach społecznościowych krążą zdjęcia i nagranie wideo przedstawiające spalone szczątki smartfonu oraz poszkodowanego otrzymującego pomoc medyczną. Na zdjęciach widać, że smartfon podczas wybuchu bardzo poważnie się uszkodził. Komora baterii całkowicie się zwęgliła, a tylny panel obudowy stopił się do połowy. A young man named Majid, returning from #Ghaziabad in #UttarPradesh to Dankaur, had his mobile phone, kept in the pocket of his pants, suddenly explode. As a result, both his hands and private parts were also injured. Majid stated that he had purchased this Samsung mobile from… pic.twitter.com/TupLyydEiw — Siraj Noorani (@sirajnoorani) August 12, 2026 Skala zniszczeń utrudnia jednoznaczną identyfikację sprzętu, jednak charakterystyczny układ aparatów sugeruje, że mógł to być model Galaxy S26, a więc jeden z najnowszych flagowców.  Czwarty taki Galaxy w tym roku Co ciekawe, to już czwarty zgłoszony przypadek eksplozji flagowego telefonu z serii Galaxy w tym roku. Wcześniej w podobnych okolicznościach odnotowano incydenty z udziałem modeli Galaxy S25 Plus, Galaxy S25 FE oraz Galaxy S24, do których doszło w USA, Kanadzie i Korei. Cztery przypadki w skali globalnej to oczywiście nie jest powód do niepokoju, ale Samsung dotąd nie miał takiej czarnej serii. Eksplozje akumulatorów w smartfonach są niemal zawsze efektem niekontrolowanego wzrostu temperatury w ogniwach litowo-jonowych. Do takiego stanu mogą prowadzić wewnętrzne zwarcia, uszkodzenia mechaniczne, przebywanie w skrajnie wysokich temperaturach lub stosowanie nieoryginalnych, wadliwych akcesoriów do ładowania. I właśnie podczas ładowania najczęściej dochodzi do samozapłonu, zwłaszcza gdy ktoś stosuje zamiennik oryginalnej ładowarki, jednak jak widać, może się to także zdarzyć podczas spaceru.  

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Więcej nowości

Ghost of Yōtei dostaje wielki dodatek. Nadchodzi Edycja Kompletna
Gry 14 SIE 2026

Ghost of Yōtei dostaje wielki dodatek. Nadchodzi Edycja Kompletna

Sony i Sucker Punch ujawnili plany dalszego rozwoju Ghost of Yōtei. 1 października na PS5 pojawi się duży dodatek fabularny, nowy tryb przetrwania dla jednego gracza oraz szereg dodatkowych elementów. Nowa historia Atsu i powrót do przeszłości Ghost of Yōtei: Echa Sekigahary będzie głównym elementem nowej zawartości. Rozszerzenie zabierze Atsu zarówno do nowych miejsc w Ezo, jak i do wydarzeń z jej przeszłości na głównym kontynencie Japonii. Jedną z nowych postaci będzie Nagato, który jest związany z wcześniejszym życiem bohaterki i przybył do Ezo. W teraźniejszości Atsu trafi do nieznanej wcześniej doliny. To miejsce było niegdyś zamieszkane przez Węża oraz jego grupę wiernych popleczników, znanych jako Żmije. Z kolei wspomnienia pozwolą zobaczyć udział Atsu w bitwie pod Sekigaharą oraz ważne wydarzenia poprzedzające jej powrót do rodzinnych stron i rozpoczęcie drogi zemsty. Dodatek przyniesie również nowych przeciwników, ciężkie bronie, pancerze, barwniki i inne elementy wyposażenia. Twórcy nie pokazali jeszcze wszystkich szczegółów rozszerzenia. Sucker Punch stawia na roguelike Drugą dużą nowością będzie Ghost of Yōtei: Poszukiwana. To jednoosobowy tryb przetrwania inspirowany gatunkiem roguelike. Każde podejście rozpoczyna się od przyjęcia zlecenia, a pokonywanie przeciwników pozwala zdobywać kolejne cechy oraz odblokowywać postacie. Wśród dostępnych wojowników znajdzie się między innymi Atsu walcząca dwiema katanami, Uyuki specjalizująca się w kusarigamie oraz Nagato korzystający z yari. Sucker Punch zapowiada więcej informacji na temat tego trybu w kolejnych tygodniach. Edycja Kompletna kosztuje 339 zł Ghost of Yōtei Edycja Kompletna trafi na PlayStation 5 1 października 2026 roku i będzie kosztować 339 zł. Pakiet obejmuje podstawową wersję gry, tryb Legends, zawartość Digital Deluxe oraz Talizman Hokkyokusei. Nowe Echa Sekigahary i Poszukiwana zostaną udostępnione wraz z aktualizacją 2.0. Posiadacze podstawowej wersji gry nie muszą jednak kupować całej edycji. Ulepszenie do Edycji Kompletnej będzie kosztować 69 zł i zapewni dostęp do obu nowych elementów. Jeśli ktoś nie ma wcześniej zawartości Digital Deluxe ani Talizmanu Hokkyokusei, upgrade odblokuje je od razu. Osoby, które kupią Edycję Kompletną lub ulepszenie do 30 września, otrzymają także wcześniejszy dostęp do zbroi Sakai. Będzie można z niej korzystać już od 1 września. To nawiązanie do rodziny Sakai, znanej z Ghost of Tsushima. Aktualizacja przyniesie coś dla wszystkich Sucker Punch przygotował również kilka zmian dla wszystkich posiadaczy Ghost of Yōtei. Aktualizacja z 1 października wprowadzi tryb Beauty of Yōtei, pozwalający skupić się na fotografowaniu i podziwianiu świata Ezo. Pojawi się także opcja korzystania ze statystyk jednej zbroi przy jednoczesnym noszeniu innej. Rozszerzone zostaną również ustawienia dostępności o tryb wysokiego kontrastu. Edycja Kompletna otrzyma ponadto nowe utwory w trybie Watanabe, dodatkowe znaczki, kosmetykę do Nowej Gry+ oraz nowe trofea związane z dodatkiem i trybem Poszukiwana. https://www.youtube.com/watch?v=2bQrrWCRkMY Ważne jest też to, że podstawowe funkcje aktualizacji nie będą wymagały zakupu Edycji Kompletnej. Do pobrania nowych treści potrzebne będzie jednak połączenie z Internetem oraz konto PlayStation. Sucker Punch zapowiada, że przed październikową premierą ujawni jeszcze więcej szczegółów dotyczących dodatku i nowego trybu.

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Zmiana telefonu nie musi być straszna – jest proste rozwiązanie
Sponsorowane 13 SIE 2026

Zmiana telefonu nie musi być straszna – jest proste rozwiązanie

Chcesz coś zmienić w swoim życiu? Zacznij od telefonu! Z Vivo X300 przesiadka jest łatwiejsza niż kiedykolwiek. Człowiek jest więźniem swoich przyzwyczajeń. Chyba nigdzie nie widać tego tak wyraźnie, jak w naszym podejściu do telefonów. Po kilku latach używania sprzętu danej marki niektóre rozwiązania stają się dla nas drugą naturą. W efekcie, kiedy przychodzi czas na zmiany, większość z nas trzyma się tego, co już zna, nawet jeśli na horyzoncie czai się coś dużo lepszego. Dodajmy do tego, że w dzisiejszych czasach smartfon jest tylko jednym z elementów szerszego ekosystemu i serio można odnieść wrażenie, że przesiadka na coś innego jest w zasadzie niemożliwa. No bo po co nam nowy telefon, jeśli nie będziemy mieli dostępu do starych zdjęć, notatek albo stracimy możliwość wygodnego przesyłania plików na komputer? Oczywiście nie jest to problem nie do przeskoczenia, ale potrzebne na to czas i wysiłek potrafi się okazać barierą nie do przeskoczenia. Ale da się to zrobić łatwiej. Ba, nawet dużo łatwiej! Smartfony Vivo X300 wyposażono w narzędzia, dzięki którym przesiadka ze starego urządzenia staje się prostsza niż kiedykolwiek. A to dopiero pierwszy krok, by cieszyć się jednymi z najlepszych telefonów, jakie znajdziecie obecnie w sklepach. Nowy telefon? Żaden problem! Za to, żeby przesiadka na flagowce Vivo przebiegła maksymalnie gładko, odpowiada kilka elementów. Jednym z nich jest sam interfejs systemu OriginOS 6, który został zaprojektowany tak, że bez trudu powinni się w nim odnaleźć zarówno użytkownicy innych smartfonów z Androidem, jak i dotychczasowi posiadacze iPhone’ów. To jednak dopiero pierwszy krok. O wiele większą rolę odgrywa tutaj aplikacja EasyShare. To przygotowana przez producenta apka do transferu plików, dzięki której można w łatwy i bezpieczny sposób przenosić dane między smartfonami z Androidem i iOS, a także komputerami na Windowsie i macOS. Wystarczy zainstalować ją na obydwu urządzeniach, a reszta dzieje się praktycznie sama. To rozwiązuje chyba jeden z największych problemów, jaki spotyka osoby próbujące wyrwać się z dotychczasowego ekosystemu. Jednak wraz z aplikacją EasyShare zyskujemy jeszcze jedną bardzo praktyczną funkcję. Oprócz przesyłania pojedynczych plików, możemy ją wykorzystać także do przeniesienia całej zawartości starego telefonu na nowe urządzenie. Wystarczy raptem kilka kliknięć, żeby mieć wszystkie ulubione zdjęcia i aplikacje, a jako że nie ściągamy danych z chmury, tylko łączymy się ze starym urządzeniem bezpośrednio, całość trwa błyskawicznie. No i chyba najważniejsze jest to, że taka migracja jest możliwa nie tylko między smartfonami z Androidem, ale możemy też przenieść w ten sposób zawartość z naszego iPhone’a. Vivo X300 Pro – fotograficzna ekstraklasa A jeśli faktycznie na poważnie myślicie o przesiadce na nowy telefon, to możecie mi wierzyć, że dowolne urządzenie z rodziny Vivo X300 będzie doskonałym wyborem. Ze swojej strony szczególnie mogę polecić Vivo X300 Pro, którego śmiało można nazwać spełnieniem marzeń każdego mobilnego fotografa. Jeśli chodzi o jakość zdjęć, trudno znaleźć dla tego modelu sensowną konkurencję. Urządzenie wyposażono w doskonały potrójny aparat z głównym modułem o rozdzielczości 50 Mpix, peryskopowym telefoto 200 Mpix i modułem ultraszerokokątnym 50 Mpix. Co ważne, konstrukcja została opracowana wspólnie z firmą Zeiss, a całość jest wspomagana przez szereg zaawansowanych rozwiązań, takich jak m.in. dedykowany sensor spektralny czy laserowy autofokus. W efekcie zdjęcia zrobione Vivo X300 Pro śmiało mogą konkurować z kadrami z tradycyjnych lustrzanek czy aparatów bezlusterkowych. I żeby była jasność – nie jest to wyłącznie moja opinia. Telefon zdobył imponujące 171 punktów w teście DXOMARK i obecnie zajmuje drugie miejsce w rankingu wszystkich smartfonów fotograficznych przetestowanych przez organizację. Z kolei na polskim podwórku zdobył pierwsze miejsce w badaniach Konsumencki Lider Jakości 2026 w kategorii „Najlepsze smartfony fotograficzne”. Flagowiec w każdym calu Nie zależy Wam aż tak bardzo na samym aparacie? Też nic nie szkodzi, bo Vivo X300 Pro ma bardzo dużo do zaoferowania również poza możliwościami fotograficznymi. Znajdziemy tu superwydajny procesor Mediatek Dimensity 9500, potężny akumulator o pojemności 5440 mAh i fenomenalny wyświetlacz LTPO AMOLED o przekątnej 6,78” i rozdzielczości 1260x2800. Każdy z tych elementów reprezentuje najwyższą możliwą półkę, a całość zamknięto w ekskluzywnej obudowie z materiałów klasy premium. Dodatkowo gigantycznym atutem wszystkich smartfonów z rodziny Vivo X300 jest system operacyjny OriginOS 6. To ciekawa wariacja na temat Androida, która wyróżnia się atrakcyjnym interfejsem i szeregiem praktycznych funkcji, które naprawdę poprawiają komfort podczas codziennego korzystania z urządzenia. Przykładowo, funkcja Origin Smooth Engine optymalizuje zasoby urządzenia, by zapewnić płynną pracę nawet pod maksymalnym obciążeniem. Osobiście jednak najbardziej lubię detale, które pozwalają mi na bardziej efektywne korzystanie z telefonu. Przykładowo, każde zdjęcie na urządzeniu możemy przerobić na plik PDF lub PPT albo zmienić jego rozdzielczość bezpośrednio z poziomu galerii. Niby prosta rzecz, a nawet nie uwierzycie, ile problemu potrafi sprawić na urządzeniach innych producentów! Tak samo uwielbiam dodatkowy boczny przycisk, który możemy przypisać do dowolnej funkcji, w tym m.in. wyciszenia, latarki czy transkrypcji tekstu na żywo z wykorzystaniem AI. Podobne rozwiązania nawet jeśli pojawiają się w innych urządzeniach, to zwykle są znacznie bardziej ograniczone. Zmiana telefonu nie musi być straszna Mówiąc krótko, jeśli jesteście znudzeni starym telefonem albo chcielibyście się wyrwać z pułapki dotychczasowego ekosystemu, to jest dla Was rozwiązanie. Ze smartfonami z rodziny Vivo X300 przesiadka może być całkowicie bezbolesna, a same urządzenia mają do zaoferowania wystarczająco dużo, by było warto dać im szansę. Tym bardziej, że decydując się na zakup do 30 sierpnia 2026 r. możecie skorzystać z wyjątkowej oferty odkupu w sklepie Media Expert. Zostawiając w rozliczeniu swój dotychczasowy telefon, nowy smartfon Vivo dostaniecie taniej o jego wartość, a dodatkowo czeka na Was nawet 1000 zł dodatkowego rabatu. Więcej szczegółów znajdziecie na stronie akcji. [SALE-6551] Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy Vivo

9
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania