Pancerniak z przyciskiem śmierci. Oukitel WP500 Ultra zaskakuje (test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 21:39

Pancerniak z przyciskiem śmierci. Oukitel WP500 Ultra zaskakuje (test)

Oukitel WP500 Ultra to jedna z ostatnich nowości chińskiego producenta pancernych telefonów. Sprzęty kusi nie tylko efektownym, pomarańczowym kolorem bardzo wytrzymałej obudowy, ale także kilkoma mocnymi atutami, jak suwak bezpieczeństwa, aparat termowizyjny ze wsparciem AI czy mocna lampa kempingowa. Oukitel WP500 Ultra wszedł do sprzedaży w czerwcu, a jego cena wynosi obecnie około 2500 zł. Za mniej więcej tyle można kupić ten model w sklepie na stronie Oukitel.com (np. cena na Europę to 579,99 euro), jest też już w Polsce, chociaż nie w ofercie oficjalnego dystrybutora. Na pewno jednak już wkrótce będzie szerzej dostępny w sklepach z elektroniką. Sprawdzam, czy warto na niego zaczekać. Co w zestawie? Oukitel WP500 Ultra, który do mnie dotarł na testy, ma w zestawie ładowarkę, jest to jednak dodatek, którego zapewne w polskiej (i europejskiej) dystrybucji nie zobaczymy. Nie jest to duża strata, bo smartfon nie oferuje dużej mocy ładowania (45 W). W pudełku, poza kabelkiem USB-C znalazło się także sztywne etui z przezroczystego plastiku. I to wszystko. Wygląd i konstrukcja Oukitel WP500 Ultra nie należy do zbyt lekkich i poręcznych – waży 414,3 g, a obudowa ma grubość 22,9 mm. Czuć go więc w kieszeni, choć w dłoni o dziwo leży całkiem dobrze – to zasługa wyprofilowania tylnej części obudowy. Gdyby jeszcze nie była ona nieco zbyt śliska, byłoby naprawdę dobrze. Gdy przed testami widziałem WP500 Ultra na zdjęciach, szczególnie spodobał mi się kolor pomarańczowy (jest też czarny). Gdy w końcu ten model trafił w moje ręce, trochę się zdziwiłem – telefon faktycznie ma taki kolor, ale jest to raczej odcień jasnej miedzi, błyszczący i metaliczny. Może się to podobać, choć moim zdaniem obudowa za bardzo lśni w świetle, szkoda, że producent nie zdecydował się na wykończenie matowe. Na plecach Oukitel WP500 Ultra znalazła się mocna lampa kempingowa, czyli coraz częstszy dodatek we wzmocnionych telefonach. Nie ma się co rozpisywać – w terenie to świetna sprawa, zarówno jako latarka do oświetlania drogi, jak i przede wszystkim jako rozproszone światło obozowiska podczas nocnego odpoczynku. Działa to doskonale. Uwagę przykuwa także potężna sekcja aparatów – z tak dużym obiektywem, jakby WP500 Ultra był jakimś foto flagowcem. To jednak tylko taka efektowna konstrukcja, wewnątrz siedzi raczej standardowy zestaw aparatów – nie licząc ponadprzeciętnej termowizji. Konstrukcja WP500 Ultra jest w pełni wytrzymała na wynikanie pyłów i wody oraz trudne warunki środowiskowe (IP68/IP69K i MIL-STD-810H), wytrzyma też upadki na beton z wysokości 1,5 m. Dodatkowe wzmocnienie zapewniają gumowane odbijacze na rogach. Ciekawostką jest niczym nieosłonięty port USB-C. Z jednej strony zaślepki w pancerniakach to trochę denerwujący detal, z drugiej strony taki port bez zabezpieczenia może się uszkodzić od piasku czy błota (bo woda mu raczej niestraszna). Trzeba uważać. Rozmieszczenie przycisków na obudowie zapewnia wysoki poziom ergonomii. Z klawiszem zasilania zintegrowany jest czytnik linii papilarnych, który działa całkiem sprawnie, chociaż jednak zdarzało się, że musiałem wpisywać PIN, bo ze względów bezpieczeństwa co jakiś czas smartfon nie chciał korzystać z sensora.   Fajne są guziczkowe przyciski głośności, łatwe do namierzenia palcem. Z lewej strony obudowy znajdziemy dodatkowo konfigurowalny przycisk uniwersalny do specjalnych zastosowań (np. lampy), a także niżej – suwak bezpieczeństwa. Suwak kill switch Fizyczny przełącznik prywatności (tzw. kill switch), umieszczony na lewym boku, jest jedną z najmocniej podkreślanych przez producenta funkcji tego modelu. To dodatek, który zwykłemu użytkownikowi raczej się nie przyda, ale docenią go pracownicy służb czy osoby szczególnie wyczulone na sprawy bezpieczeństwa. Mechaniczny suwak pozwala użytkownikowi na natychmiastowe odcięcie aparatów, w tym termowizji oraz mikrofonu, a także lokalizacji. Nie można więc robić zdjęć, nagrywać wideo, ani korzystać z GPS. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko nieautoryzowanego podglądu lub podsłuchu przez złośliwe oprogramowanie, co daje nam pełną kontrolę nad bezpieczeństwem danych w szczególnych sytuacjach – na przykład podczas spotkania w firmie wymagającej całkowitej dyskrecji. Jak to spisuje się w praktyce? Działa dobrze, aż za dobrze. Odcięcie jest błyskawiczne i od razu zamykany jest aparat czy wyłączana lokalizacja. Niestety, trzeba bardzo uważać na przypadkowe przesunięcia suwaka. Mnie się to notorycznie zdarzało podczas wkładania telefonu do kieszeni bojówek, w efekcie aplikacja logująca trasę GPS przerywała zapis. I nie jest tak, że przycisk ma zbyt wielkie luzy, jest po prostu tak umieszczony, że łatwo o niego zawadzić. Ekran WP500 Ultra wyposażony jest w wyświetlacz IPS o przekątnej 6,78 cala i rozdzielczości 1080 x 2460. Ekran ma częstotliwość odświeżania 120 Hz (z wyborem trybów 60, 90 i 120 Hz). Panel przedni chroniony jest szkłem Corning Gorilla Glass 5.  Według producenta jasność ekranu sięga maksymalnie 550 nitów. To byłby słaby wynik, ale już patrząc na wyświetlacz w pełtym słońcu, od razu zacząłem podejrzewać, że poziom luminancji jest jednak wyższy. Pomiary kolorymetrem potwierdziły, że jest to 750 nitów, zarówno w ręcznym ustawieniu, jak i w automatycznym. Taka wartość, choć odległa od flagowców, jest wystarczająca, by odczytać zawartość ekranu w jasny dzień. Nie wiem, dlaczego producent podaje zaniżone dane. Kolorystyka, nasycenie i kontrast ekranu są przyzwoite, ale nie wyróżniają się jakoś szczególnie. W terenowych zastosowaniach, np. do wyświetlania mapy, nie można narzekać, mniej efektownie wygląda to podczas oglądania filmów, choć ekran zapewnia wsparcie dla HDR10 i HDR10+, a producent szczyci się certyfikatem Widevine L1, gwarantującym wysoką rozdzielczość w serwisach VoD. Wydajność i kultura pracy Silnikiem napędowym Oukitela WP500 Ultra jest układ MediaTek Dimensity 8300 wykonany w litografii 4 nm, z rdzeniami do 3,35 GHz i grafiką Mali-G615. Pomaga mu 12 GB pomięci RAM LPDDR5. Do tego użytkownik otrzymuje pamięć masową UFS 4.0 o bardzo solidnej pojemności 1 TB.  Dimensity 8300 nie jest zbyt nowy (2023 r.), ale sprawdza się dosyć przyzwoicie i jak na telefon pancerny, spełnia swoje zadania zgodnie z oczekiwaniami. W codziennych zadaniach spisuje się bez zarzutu, nie ma problemu z przycinaniem czy większymi opóźnieniami. W gry też można popykać, choć raczej na niższych poziomach grafiki, masywna konstrukcja telefonu nie zachęca do tego za bardzo. W testach syntetycznych całość wypada zadowalająco. W starszym AnTuTu 10 smartfon osiąga wynik 1,38 mln punktów, w nowszym v11 – 1,63 mln. Z kolei w przeliczeniach CPU w Geekbench sięga maksymalnie wyniku 4355. Bez rewelacji, ale solidnie.   AnTuTu 10 Geekbench 6 AIBenchmark 3D Mark Maks. temp.obudowy [°C] Jedenrdzeń Wszystkierdzenie Wild LifeExtreme Wild LifeExtremeStress Test 8849 Tank 4 Pro 1332472 1466 4434 3822 2910 78,60% 42 8849 Tank X 916858 1242 3932 1091 1756 98,50% 38 Motorola ThinkPhone25 691781 1049 3005 566 858 99,60% 35 Oukitel WP30 Pro 768180 1137 3509 186 1310 99,20% 45 Oukitel WP300 615857 1018 2736 394 687 98,70% 39 Oukitel WP500 Ultra 1381285 1425 4355 3828 2843 85,00% 38 RugOne Xever 7 Pro 498500 945 2352 246 n.d. n.d. 42 Ulefone Armor 21 414303 724 2014 68,7 344 99,40% 35 Ulefone Armor 23 Ultra 712696 991 3319 165 1252 99,60% 42 Ulefone Armor 24 386016 688 1896 64 326 99,10% 36 Ulefone Armor Pad 2 406213 731 2017 70,4 351 98,90% 38 Ulefone Power Armor 19T 403819 732 2035 69,9 336 99,40% 37 W mocnym obciążeniu smartfon zachowuje rozsądną temperaturę i nie grzeje się przesadnie, choć ciepłota ok. 40 stopni C będzie wyczuwalna. Spadek mocy nie jest duży, w teście 3D Mark Wild Life Unlimited smartfon utrzymał 85% wyjściowej wydajności. Komunikacja i lokalizacja Oukitel WP500 Ultra dość wdzięcznie spisuje się jako narzędzie komunikacji. Sprawnie działa w polskich sieciach 5G, choć prędkości pobierania nawet w optymalnych warunkach nie są rekordowe. W Warszawie udało mi się złapać maksymalnie ok. 700 Mb/s, co oczywiście wciąż jest dobrym wynikiem.  Smartfon poprawnie działa w połączeniach VoLTE i WiFi Calling, a jakość rozmów głosowych pozostaje na przyzwoitym poziomie. Innych, bardziej zaawansowanych funkcji komunikacyjnych, jak eSIM czy rozbudowana łączność z innymi urządzeniami, nie uświadczymy – otrzymujemy podstawowy standard. Nie zabrakło NFC z obsługą płatności Google. Podczas górskich wędrówek po Beskidach przetestowałem też funkcje lokalizacji, które zapewniają systemy GPS (L1+L5) i Galileo oraz GLONASS i Beidou. Nawet w najtrudniejszych sytuacjach, w otoczeniu drzew i nierzadko poza zasięgiem wspomagającej lokalizację sieci mobilnej Oukitel WP500 Ultra spisywał się bez zarzutu, dokładnie wskazując trasę. Dźwięk i muzyka Oukitel WP500 Ultra ma tylko jeden głośnik – dość donośny, ale jednak bardziej nadający się do rozmów w trybie głośnomówiącym niż do słuchania muzyki czy nawet grania lub oglądania filmów. Ma po prostu zbyt ostry dźwięk, z lekkimi przesterowaniami po pogłośnieniu. Podłączenie słuchawek będzie zdecydowanie lepszym pomysłem. Smartfon obsługuje Bluetooth 5.4 i kodeki LDAC oraz aptX HD, można więc uzyskać niezłe brzmienie. Jakość nie jest wybitna, ale wystarczająca. System i aplikacje Oukitel WP500 Ultra dostarczany jest z systemem Android 16, bardzo bliskim idei czystego systemu jak od Google. Jest parę powierzchownych zmian, np. kształty ikon, są dodatki wynikające ze specyfiki urządzenia (np. konfiguracja przycisku funkcyjnego), parę dodatkowych aplikacji (w tym pakiet Toolbox z mini narzędziami, jak kompas czy miernik hałasu), ale ogólne wrażenia są pozytywne.  Do dyspozycji otrzymujemy też preinstalowany Gemini, chociaż już na dodatki jak „zakreśl, ale wyszukać” nie ma co liczyć. Nie ma też żadnych innych funkcji AI, może z wyjątkiem edytora w Zdjęciach Google. Co prawda na stronie producenta jest wzmianka o aplikacji czy funkcji AI Beacon, ale w testowanym egzemplarzu tego nie było. Aparat i kamera Na imponującej, masywnej wyspie aparatów Oukitela WP500 Ultra znajdziemy dość standardowy zestaw fotograficzny. Ta główna jednostka, z pozornie ogromnym obiektywem (f/1.6), kryje w sobie matrycę 108 Mpix (Samsung HM6), znaną z wielu modeli telefonów średniej klasy (np. Honor Magic8 Lite), a jednocześnie wielu pancerniaków (np. testowanego już wcześniej Oukitel WP300). Pomaga jej aparat noktowizyjny o rozdzielczości 8 Mpix (sensor S5K4H8) z doświetleniem podczerwienią. Z przodu znalazł się aparat do selfie Sony IMX616 o rozdzielczości 32 Mpix.  W aplikacji aparatu znajdziemy zestaw najważniejszych trybów i opcji: pro, portret (i drugi Uroda twarzy), Ultra HD, tryb nocy, skanowanie dokumentów czy kodów QR. Jest też HDR i rozpoznawanie scen AI. Choć matryca Samsung HM6 potrafi pozytywnie zaskoczyć (jak we wspomnianym Magic8 Lite), to jednak w Oukitelu WP500 Ultra nie przyniosła oczekiwanej jakości, a producent wyraźnie zaoszczędził nad rozwojem oprogramowania i algorytmów fotograficznych. Identycznie było zresztą w modelu Oukitel WP300. Zdjęcia wychodzą w najlepszym wypadku przeciętne.  Największym problemem, jaki zauważyłem, to miejscowe przepalenia obrazu lub obszarowe nadmierne rozjaśnienie, zwłaszcza w nienasłonecznionych częściach kadru. Daje to typowy efekt nienaturalnie wybielonego nieba albo białych plam na twarzy w zdjęciach portretowych. Jeżeli nawet kolory są w miarę wiernie oddane, może pojawić się problem niewielkiej ostrości. Uchwycenie detali – na przykład owada na kwiatach czy żyłkowania liścia to praktycznie niewykonalne zadanie, aparat ostrzy, jak chce, a w zbliżeniach szybko się gubi. Za pomocą WP500 Ultra można więc porobić jakieś ogólne zdjęcia krajobrazowe, ale np. mój wyjazd w góry z tym telefonem nie przyniósł efektów wartych zachowania w archiwum. [gallery][img]257778[/img][img]257793[/img][img]257799[/img][img]257794[/img][img]257787[/img][img]257788[/img][img]257797[/img][img]257801[/img][img]257800[/img][img]257795[/img][img]257798[/img][img]257789[/img][img]257785[/img][img]257790[/img][img]257792[/img][img]257791[/img][img]257786[/img][img]257782[/img][img]257796[/img][img]257784[/img][img]257783[/img][img]257780[/img][img]257779[/img][img]257777[/img][img]257781[/img][/gallery] Aparat noktowizyjny też rozczarowuje. Już nie chodzi nawet o to, że ma niską rozdzielczość matrycy (lepsze aparaty mają nawet 64 Mpix), ale chyba jest też coś nie tak z diodami podczerwieni, które w teorii powinny swoim promieniowaniem na rozpoznanie otoczenia i wykonanie zdjęcia w kompletnej ciemności. Diody emitują słabe światło czerwone (ale to jeszcze nie musi nic znaczyć), mają niewielki zasięg, w rezultacie obrazy są nieostre, nawet w zbliżeniach z odległości ok. 50 cm. W pomieszczeniach daje się uchwycić kształty, ale na otwartym terenie, np. między drzewami jest już dramat.  [gallery][img]257807[/img][img]257805[/img][img]257802[/img][img]257803[/img][img]257804[/img][img]257808[/img][/gallery] Po przełączeniu się na kamerę można nagrywać wideo 4K w 30 kl./s, jednak brak OIS czy nawet stabilizacji EIS zniechęca do wykorzystania tej funkcji, Obraz się trzęsie, a nawet w statycznych ujęciach nagrania prezentują się przeciętnie. Nie zachwyca też ścieżka dźwiękowa jak ze studni. W tym kontekście w niewielkim stopniu cieszą dodatkowe opcje jak możliwość rejestrowania animacji GIF.   https://youtu.be/2SodZWmKT1s Termowizja Smartfon został również wyposażony w profesjonalny moduł termowizyjny wspierany przez sztuczną inteligencję. Sensor termiczny zapewnia natywną rozdzielczość 640 x 512 pikseli, która w trybie RGB może być skalowana przez algorytmy AI do formatu 1440 x 1080 pikseli. Oukitel nie podaje producenta modułu, ale prawdopodobnie jest to sensor firmy InfiRay. W jego pracy pomaga również dodatkowy aparat 8 Mpix wspomagający łączenie obrazu termicznego z tradycyjnym.  Układ obsługuje zakres pomiaru temperatur od -20°C do 550°C, cechuje się dokładnością pomiarową na poziomie ±2°C lub ±2%. Przetwarzanie obrazu wspierają algorytmy Smart ClearTherm oraz SceneSync Fusion AI.  [gallery][img]257743[/img][img]257731[/img][img]257737[/img][img]257735[/img][img]257742[/img][img]257741[/img][img]257733[/img][img]257739[/img][img]257738[/img][img]257732[/img][img]257734[/img][img]257736[/img][img]257740[/img][/gallery] Choć te „algorytmy AI” mogą brzmieć jak marketingowy kit, efekt jest naprawdę dobry. Termowizja w pancerniakach sprawdza się różnie – czasami kamera długie sekundy przetwarza obraz, często odczyt termiczny rozmywa się i trzeba go ręcznie kalibrować, a zdjęcia też wychodzą różnie. Tu takich problemów nie ma. Aparat bardzo dobrze reaguje na każde warunki, precyzyjnie mapuje obiekty i obszary o różnej temperaturze, wszystko jest bardzo czytelne. Nie ma też obaw, że AI będzie coś dodawać od siebie, widać, że zastosowane algorytmy pomagają w separacji termicznej i wyostrzeniu obrazu. Bateria i czas pracy Pod obudową WP500 Ultra znalazła się bateria o pojemności 10 000 mAh. To dużo w porównaniu do zwykłych telefonów, w pancerniakach jednak taka wartość nie robi wrażenia. O czas pracy nie musimy się jednak martwić. Testowałem smartfon w dość trudnych warunkach – podczas wypadu w góry, gdy smartfon używany był jako terenowa nawigacja, czyli pracował z GPS po 6-8 godzin dziennie. Do tego robiłem nim zdjęcia i korzystałem w innych, podstawowych funkcji. W takim scenariuszu WP500 Ultra był w stanie przepracować 2,5 dnia bez ładowania. W cyklu mieszanym lub w mniej interesownych zastosowaniach można liczyć na nawet 4 pracy. Nie wszystko jednak wygląda tak różowo. Gdy włączyłem nasz standardowy test odtwarzania wideo 4K przy jasności 300 nitów, smartfon poległ dość szybko – po 11 godzinach i 29 minutach. Układ Dimensity 8300 powinien dobrze sobie radzić z takim zadaniem, bo sprzętowo dekoduje 4K, więc trudno to wyjaśnić. Najwyraźniej coś tu zostało nie do końca dopracowane, chociaż ten czas nie jest miarodajny dla innych zastosowań. Dopiero wybór wideo w rozdzielczości 1080p zapewnił zadowalający czas pracy ponad 22 godziny, ale to też nie jest rekord.   Akumulator(mAh) Wyświetlacz Czas pracy(minuty) Przekątna(cale) Rozdzielczość(piksele) Odświeżanie(Hz) 8849 Tank 4 Pro 11600 6,73" 1440 x 3200 120 1334 8849 Tank X 17600 6,78" 1080 x 2460 120 1827 Motorola ThinkPhone25 4310 6,36" 1220 x 2670 120 827 Oukitel WP300 16000 6,8" 1080 x 2460 120 1704 Oukitel WP500 Ultra 10000 6,78 1080 x 2460 120 1334 RugOne Xever 7 Pro 5550 6,67 080 x 2400 120 832 Ulefone Armor 23 Ultra 5280 6,78" 1080 x 2460 120 542 Ładowanie baterii w WP500 Ultra odbywa się z mocą 45 W. Niestety, trwa to bardzo długo. W testowym zestawie (bezpośrednio do producenta) otrzymałem ładowarkę i za jej pomocą ładowanie do 100% trwało prawie 4 godziny. Pierwsze 30 minut pozwoliło odzyskać 25%, ale później było coraz gorzej. Oto przybliżone czasy: 30 minut – 25%, 1 godzina – 40%, 1,5 godziny – 56%, 2 godziny – 69%, 2,5 godziny – 80%, 3 godziny – 90%, 3,5 godziny – 100%. Telefon wspiera również funkcję zwrotnego ładowania przewodowego OTG, działając jako zewnętrzny powerbank dla innych urządzeń.  Oukitel WP500 Ultra – czy warto? WP500 Ultra to bardzo ciekawy pancerny smartfon, który sprawdzi się w ciężkich zastosowaniach terenowych. Obudowa wytrzymała na trudne warunki pracy, do tego silna lampa kempingowa i długi czas pracy bez ładowarki to cechy, które powinny zainteresować użytkowników pracujących z dala od cywilizacji i miłośników aktywności outdoorowych. Mocno podkreślany przez producenta kill switch to też przydatny element, choć skorzystają z niego chyba nieliczni, na co dzień może być za to utrudnieniem (gdy się włącza przez przypadek). Dużą zaletą WP500 Ultra jest aparat termowizyjny, przydany np. dla monterów czy mechaników. Dzięki wsparciu AI i dodatkowym funkcjom aparat pozwala na bardzo sprawne rejestrowanie obrazu cieplnego w relatywnie wysokiej rozdzielczości, z odpowiednią szczególnością i separacją temperatur. Pod względem ogólnej sprawności WP500 Ultra nie zawodzi – ma przyzwoity ekran, działa płynnie, ma dużo pamięci masowej, system jest stosunkowo nowy i bez zbędnych dodatków. Sprawnie działają funkcje komunikacyjne i nawigacyjne. Największe rozczarowanie przynosi jednak główna sekcja fotograficzna – aparat i kamera są słabe, co dotyczy zwykłego aparatu, jak noktowizyjnego. Choć zastosowane matryce nie są złe, to najwyraźniej optyka lub oprogramowanie już nie zapewniają odpowiedniej jakości. Cena ok. 2500 zł jest trochę zbyt wysoka jak na możliwości WP500 Ultra. Wpływa na nią termowizja, zawsze drogi komponent, ale nawet biorąc to pod uwagę, to trochę za dużo. Może z czasem cena jednak spadnie, wtedy to może być opłacalny zakup.

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Skąd się wzięły? Nietypowe komety wyjaśnić zagadki Układu Słonecznego
Kosmos 21:11

Skąd się wzięły? Nietypowe komety wyjaśnić zagadki Układu Słonecznego

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Uwielbiany przez Polaków sklep czekają spore zmiany. Już we wrześniu
Wiadomości 20:33

Uwielbiany przez Polaków sklep czekają spore zmiany. Już we wrześniu

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Bezprzewodowo połączysz je z telewizorem. Te głośniki mogą być hitem
Sprzęt 19:55

Bezprzewodowo połączysz je z telewizorem. Te głośniki mogą być hitem

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Zuckerberg szybko ustąpił. Nowa usługa wyłączona po kilku dniach
Oprogramowanie 19:10

Zuckerberg szybko ustąpił. Nowa usługa wyłączona po kilku dniach

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Pożar fotowoltaiki. Spłonął system przeciwpożarowy i strażacy mieli problem
Wiadomości 18:29

Pożar fotowoltaiki. Spłonął system przeciwpożarowy i strażacy mieli problem

2
PAWEł MARETYCZ
1.
Ten przenośny ekspres do kawy zabierzesz ze sobą wszędzie, nawet pod namiot
Telepolis.pl
Sprzęt 17:38

Ten przenośny ekspres do kawy zabierzesz ze sobą wszędzie, nawet pod namiot

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Szykuje się sroga batalia o sprzęt? Apple uderza pozwem w giganta
Wiadomości 16:49

Szykuje się sroga batalia o sprzęt? Apple uderza pozwem w giganta

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Tani smartfon na wakacje lub dla dziecka? x-kom wyprzedaje ciekawą opcję
Telepolis.pl
Sprzęt 15:57

Tani smartfon na wakacje lub dla dziecka? x-kom wyprzedaje ciekawą opcję

9
PAWEł MARETYCZ
1.
Wyciekły dane klientów Lidla. Sklep wysyła ostrzeżenia
Bezpieczeństwo 15:02

Wyciekły dane klientów Lidla. Sklep wysyła ostrzeżenia

0
PAWEł MARETYCZ
1.
W 2027 fale upałów mogą być jeszcze gorsze. Oto, dlaczego
Nauka 13:18

W 2027 fale upałów mogą być jeszcze gorsze. Oto, dlaczego

4
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Chiny przeskoczyły USA? Wystartowała rakieta wielokrotnego użytku
Kosmos 12:33

Chiny przeskoczyły USA? Wystartowała rakieta wielokrotnego użytku

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Te monitory zadowolą wymagających. Ich jakość oszałamia
Sprzęt 10:47

Te monitory zadowolą wymagających. Ich jakość oszałamia

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
OpenAI zabija Atlasa. Przetrwał mniej niż rok
Oprogramowanie 10 LIP 2026

OpenAI zabija Atlasa. Przetrwał mniej niż rok

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Japonia wypowiada wojnę Tajwanowi. Produkcja ma być tańsza
Tech 10 LIP 2026

Japonia wypowiada wojnę Tajwanowi. Produkcja ma być tańsza

4
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
GeForce RTX 5090 SE nadciąga? Cena ma być zaskakująco niska
Sprzęt 10 LIP 2026

GeForce RTX 5090 SE nadciąga? Cena ma być zaskakująco niska

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Chiny dokonały przełomu. Odzyskały pierwszy stopień rakiety orbitalnej
Kosmos 10 LIP 2026

Chiny dokonały przełomu. Odzyskały pierwszy stopień rakiety orbitalnej

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Akcje giganta w rok podrożały o 700 proc. A teraz takie wieści
Sprzęt 10 LIP 2026

Akcje giganta w rok podrożały o 700 proc. A teraz takie wieści

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Genesis walczy z drożyzną. Rozwiązaniem ma być nowa seria Nihon
Sprzęt 10 LIP 2026

Genesis walczy z drożyzną. Rozwiązaniem ma być nowa seria Nihon

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Więcej nowości
Ten chłopak ma ciekawe hobby: niszczy oszustów w erze kryzysu pamięci
Sprzęt 10 LIP 2026

Ten chłopak ma ciekawe hobby: niszczy oszustów w erze kryzysu pamięci

Fałszywe pamięci to stary problem, ale mocno przybrał ostatnio na sile. W związku z tym jeden z użytkowników reddita tropi oszustów, a następnie niszczy im biznesy na tyle, na ile to możliwe i legalne.  Użytkownik reddita podpisujący się jako Hartkralle pochwalił się swoim hobby: kupuje podejrzanie tanie dyski twarde na eBayu, a następnie sprawdza, czy faktycznie dostał to, co obiecywał sprzedawca. Tu pojawiają się dwie możliwości: albo kupi dysk w niesamowitej okazji, albo trafia na oszusta.  Oszustwa na dyskach Oszuści w tej branży rzadko wysyłają przysłowiowego kartofla. Zwykle ich modus operandi jest prosty: podrobiona obudowa wyglądająca jak oryginał, a w środku tania płytka drukowana z kilkoma obciążnikami i pendrive, lub kartą pamięci, które mają zmodyfikowany soft pokazujący nierealną pojemność i nadpisujący kopiowane na nie dane, tak aby użytkownik zbyt szybko nie zauważył, że coś tu jest nie tak. [SALE-6141] To właśnie dlatego nie zachęcam nigdy do zakupów chińskich nośników pamięci, ponieważ tam wielu jest nieuczciwych sprzedawców, którzy dobrze opanowali tę sztuczkę. Jednak coraz częściej takie niecne praktyki stosowane są na zachodzie. W takim wypadku Hartkralle zgłasza oszustwo na eBay. Ten w ramach ochrony kupujących oddaje mu pieniądze, a przy okazji daje bana nieuczciwemu sprzedawcy, który liczył, że trafi na kogoś, kto nie zauważy oszustwa, lub machnie na nie ręką. A to często się zdarza, bo te oferty są wręcz absurdalnie dobre. Dobrym przykładem jest dysk ze zdjęcia otwierającego, który miał kosztować 25 euro, a przy okazji być nośnikiem SSD o pojemności 16 TB. Raczej nikt z minimalnym pojęciem o technologii nie połasiłby się na tak podejrzaną okazję.  Oczywiście oszust po czymś takim najprawdopodobniej założy kolejne konto. Jest to więc swoista walka z wiatrakami, ale na pewno zabiera czas i oczywiście podrobione nośniki oszustom. 

2
PAWEł MARETYCZ
1.

Więcej nowości

3 zmiany, które sprawiają, że "Ród Smoka" jest jeszcze lepszy
Telewizja i VoD 10 LIP 2026

3 zmiany, które sprawiają, że "Ród Smoka" jest jeszcze lepszy

W uniwersum "Gry o Tron" fani przyzwyczajeni są do pewnego poziomu swobody twórczej w kwestii adaptacji dzieła George'a R. R. Martina. "Ród Smoka" od początku stanowił nie lada wyzwanie dla producentów serialu, ze względu na swoją skomplikowaną narrację. Trzeba było dokonać kilku zmian, które ostatecznie wyszły produkcji na plus.  "Ród Smoka 3" to najlepszy sezon całej serii "Ród Smoka" musiał wprowadzić pewne zmiany, bowiem materiał źródłowy "Ogień i Krew" miało naprawdę skomplikowaną narrację. To historia, która opowiada o Rhaenyrze Targaryen (Emma D'Arcy), pierwszej kobiecie zasiadającej na Żelaznym Tronie. A już sam ten fakt, był wówczas przedmiotem zażartych sporów. Jej panowanie wprawdzie było krótkie, ale wciąż jest pamiętana jako postać, która odważnie podejmowała próby zmiany biegu wydarzeń.  3 zmiany, które wprowadzono w serialu Pierwszą, zmianą, która okazała się konieczna było wprowadzenie wątku przyjaźni Rhaenyry i Alicent. Już w samej książce, różnica wieku między nimi była większa, niż ta ukazana w serialu. Pokazanie ich jako przyjaciółek z lat młodości nie tylko czyni ich późniejszą relację bardziej wiarygodną, ale także stanowi interesujący komentarz do patryjarchatu. Wszak Alicient nie dość, że nie miała absolutnie nic do powiedzenia w kwestii małżeństwa ze starcem, to jeszcze zmuszono ją do urodzenia czwórki dzieci przed ukończeniem 20. roku życia. Los Rhaenyry jest zupełnie inny. Ona może sama kształtować swój los. Kiedy Alicient to dostrzeże, fakt ten ostatecznie popsuje ich relację. Wątek Cristona Cole'a. Jedną z największych tajemnic w książce jest spalona ziemia między Rhaenyrą Targaryen, a niegdyś zaprzysiężonym jej mieczem - ser Cristonem Cole'm. Ten obrońca Rhaenyry z nieznanych powodów staje po stronie Zielonych. Pycha jest jego grzechem i z odcinka na odcinek staje się idealnym czarnym charakterem całej historii.  Mysaria wychodzi z cienia w serialu. Była prostytutka i kochanka Daemona Targaryena, zostaje szpiegiem w Królewskiej Przystani. To znacznie poprawia jej sytuację. Następnie dołącza do Małej Rady Rhaenyry i staje się przyjaciółką królowej. Inaczej jednak relacja jej i Rhaenyry została przedstawiona w książce. Tam, romantyczny związek między nią a Deamonem nigdy tak naprawdę nie zanika. A potężna Rhaenyra traktuje go jak element swojego małżeństwa.  https://www.youtube.com/watch?v=EyylRLMokz8 Serial "Ród Smoka 3" można oglądać na HBO Max. Co poniedziałek wychodzi nowy odcinek. Na ten moment, dostępne są już trzy pierwsze epizody. 

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Masz ogród? O tym sprzęcie nie możesz zapomnieć
Sponsorowane 09 LIP 2026

Masz ogród? O tym sprzęcie nie możesz zapomnieć

Szukasz akcesoriów do ogrodu? W portfolio STIGA znajdziesz wszystko – od prostych narzędzi akumulatorowych aż po wydajne roboty koszące. Chyba każdy marzy o tym, żeby mieć perfekcyjny ogród: taki, na widok którego sąsiadom aż oko zbieleje, a nam miło będzie spędzać w nim każdą wolną chwilę. Żeby jednak móc się nim pochwalić, trzeba w to włożyć sporo pracy. Na szczęście jest prosty sposób, żeby znaczną część tego wysiłku sobie oszczędzić – wystarczy zabrać się do pracy z odpowiednimi narzędziami. Co więcej, wcale nie trzeba ich daleko szukać. Praktycznie wszystko, co może przydać się w ogrodzie, znajdziecie w ofercie firmy STIGA. Roboty koszące na każdą posesję Jeśli mielibyście wybrać tylko jedno urządzenie, które oszczędzi Wam najwięcej pracy, to wybór jest oczywisty: szukacie robota koszącego. W ten sposób oszczędzacie sobie jednego z najbardziej uciążliwych, powtarzalnych zadań w domowym ogrodzie, a Wasz będzie wyglądał lepiej niż kiedykolwiek. W ofercie firmy STIGA na uwagę zasługuje przede wszystkim najnowsza generacja robotów wyposażona w technologię STIGA Vista. Rozpoznać je można przede wszystkim po literce „v” w nazwie modelu, a do wyboru czeka szerokie spektrum konfiguracji przeznaczonych dla różnych powierzchni. Najwyższym model poradzi sobie z obszarem nawet 14 000 m2. STIGA Vista – wyższy poziom technologii Jedna z rzeczy, która wyróżnia je na tle konkurencji, to wspomniany wcześniej system nawigacji oraz rozpoznawania przeszkód. Nowa generacja robotów producenta nie potrzebuje stacji bazowych ani przewodów, by sprawnie poruszać się po ogrodzie. Zamiast tego wykorzystuje w tym celu technologię GPS-RTK oraz wbudowaną kamerę. Urządzenie nie tylko potrafi stworzyć swoją własną mapę posesji i podzielić ją na sektory w celu zoptymalizowania pracy, ale także samodzielnie rozpoznaje granice trawnika oraz ewentualne przeszkody. Korzyści z takiego rozwiązania? Cała masa! Roboty z technologią STIGA Vista są łatwe w instalacji, bezpieczne w codziennym używaniu i nie wymagają ciągłych interwencji oraz samodzielnego usuwania każdej drobnej przeszkody z trawnika. Co więcej, można nimi wygodnie zarządzać z poziomu aplikacji na telefon STIGA.GO. O tym, w jak różnych scenariuszach sprawdzają się roboty z oferty firmy STIGA, najłatwiej przekonać się, biorąc na warsztat kilka modeli z oferty producenta. STIGA A 6v STIGA A 6v to najtańszy z nowej generacji robotów koszących w ofercie producenta. Model przeznaczony do relatywnie niewielkich, przydomowych ogródków, charakteryzujący się maksymalnym obszarem roboczym rzędu 600 m2. W sam raz, by zadbać o niewielką miejską posesję. Co jednak ważne, nawet ten najtańszy model ma do zaoferowania dużo więcej niż zaawansowany system nawigacji. Wbudowany akumulator o pojemności 2 Ah bez trudu wystarcza na jednorazowe skoszenie 145 m2 na jednym ładowaniu, a możliwość wydzielenia dziesięciu niezależnych stref koszenia gwarantuje wysoki poziom elastyczności, umożliwiając np. osobne zdefiniowanie wysokości cięcia dla każdej strefy. Na uwagę zasługuje także sam system koszenia. Do wyboru mamy spory przedział wysokości (20 – 60 mm), a przy szerokości koszenia rzędu 18 cm jesteśmy w stanie uzyskać elegancki, jednolity trawnik bez rezygnowania z precyzji, która jest kluczowa na mniejszych, często ciasno pozastawianych różnymi przedmiotami posesjach.  STIGA A 140v Potrzebujecie czegoś większego? Też żaden problem. Jak wspomniałem, oferta robotów STIGA jest bogata i obejmuje modele przeznaczone do szerokiego zakresu różnych powierzchni. Przykładowo, na drugim końcu skali czeka STIGA A 140v. O ile żadnego z robotów producenta nie można nazwać zabawką, tak tutaj mamy już do czynienia z naprawdę poważnym sprzętem. Maksymalny obszar roboczy tego modelu 14 000 m2. Udało się to osiągnąć m.in. dzięki wydajnemu akumulatorowi o pojemności 14 Ah oraz wzmocnionej konstrukcji, przystosowanej do pracy na dużych powierzchniach oraz na nierównym terenie (maksymalne nachylenie 50 procent). Jednorazowo robot potrafi pracować przez 350 minut, osiągając prędkość cięcia rzędu 30 m/min. Na dużej przestrzeni, pod którą robot został zaprojektowany, liczy się jednak nie tylko wydajność. Tutaj szczególnie istotną rolę odgrywa m.in. system AGS, wykorzystujący sztuczną inteligencję do mapowania ogrodu oraz optymalizacji zasięgu z satelitów, dzięki czemu nie ma ryzyka, że robot zgubi się z dala od stacji bazowej. Ważną rolę odgrywa także opcja zdefiniowania niezależnych stref koszenia – w tym przypadku możemy ich zdefiniować aż 30. Co więcej, wszystkie ustawienia dostępne są z poziomu aplikacji STIGA.GO. Nie tylko roboty – wybór narzędzi na każdą okazję Warto natomiast pamiętać, że robot koszący nie jest jedynym sprzętem, który może przydać się w ogrodzie. Przycinanie krzewów, sprzątanie uschniętych liści – do takich zadań przydadzą się inne narzędzia akumulatorowe z oferty firmy STIGA. Począwszy od poręcznych nożyc akumulatorowych takich jak STIGA SP 100e, poprzez uniwersalne multitoole, dmuchawy, aż po wydajne pilarki czy podcinarki akumulatorowe, w ofercie STIGA znajdziecie praktycznie wszystko, co może się przydać w ogrodzie lub na działce. Warto dodać, że trzymając się ekosystemu producenta, zyskujemy dodatkowy atut w postaci systemu ePower – wspólnego zestawu akumulatorów dla wszystkich urządzeń z zasilaniem odpowiednio 20 lub 48 V. To praktyczne rozwiązanie, które ułatwia życie, a w praktyce pozwala także oszczędzić sporo czasu i pieniędzy. Także jeśli chcecie mieć swój idealny skrawek zieleni, nie pozostaje nic innego, jak tylko sprawdzić portfolio producenta i wziąć się do pracy – gwarantuję, że marzenie jest na wyciągnięcie ręki. Artykuł sponsorowany na zlecenie STIGA

0
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania