Plus tnie ceny. Abonament bez limitów jest znacznie tańszy
Wiadomości 17:46

Plus tnie ceny. Abonament bez limitów jest znacznie tańszy

Operator sieci Plus ma nową promocję. Nowa oferta pozwala na zakup wyższego pakietu abonamentowego w niższej cenie. Zmienione stawki obowiązują przez cały czas trwania umowy. Tańszy abonament na 24 miesiące Abonenci Plusa mogą wybrać plan taryfowy L w cenie wariantu M. Standardowa opłata za tę ofertę wynosi 100 zł miesięcznie. Po uwzględnieniu wszystkich rabatów kwota spada do 60 zł. Zniżki obejmują zgodę na kontakt marketingowy oraz wybór e-faktury. Każda z tych zgód obniża rachunek o 5 zł. Główny rabat promocyjny obcina cenę o kolejne 30 zł miesięcznie. Umowa jest zawierana na okres 24 miesięcy, po którym umowa przechodzi na czas nieokreślony. Od 25. miesiąca opłata ulega zmianie. Koszt abonamentu z rabatami wzrasta wtedy do 95 zł miesięcznie. Brak zgód marketingowych i e-faktury oznacza wydatek rzędu 105 zł. Aktywacja nowego numeru wiąże się z jednorazową opłatą w wysokości 60 zł. Przy przenoszeniu numeru opłata aktywacyjna spada do 30 zł. Promocja dotyczy nowych numerów, przenoszonych z innej sieci, a także osób przedłużających umowę lub przechodzących z oferty na kartę. Nielimitowane rozmowy i paczka w roamingu Plan taryfowy L zapewnia nielimitowane rozmowy do wszystkich sieci komórkowych i stacjonarnych, użytkownicy mogą też wysyłać nielimitowane wiadomości SMS i MMS. Oferta zawiera pakiet Internetu bez limitu danych. Klienci otrzymują także dostęp do technologii 5G w wybranych miejscach w Polsce. W ramach abonamentu dostępny jest limit roamingowy w Unii Europejskiej, który wynosi 20,61 GB. Plus przygotował też wariant dla osób przenoszących kilka numerów. Dwa abonamenty w ofercie L kosztują łącznie 120 zł miesięcznie przez pierwsze dwa lata. Od 25. miesiąca opłata za dwa numery wynosi 130 zł z wliczonymi rabatami za e-fakturę i zgody marketingowe.

2
MARIAN SZUTIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Google Pixel 11 Pro wyciekł do sieci. Oto jego wygląd i specyfikacja
Sprzęt 20:12

Google Pixel 11 Pro wyciekł do sieci. Oto jego wygląd i specyfikacja

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Prawdziwy jackpot na gwarancji. Dostał lepszy sprzęt niż wysłał
Sprzęt 19:40

Prawdziwy jackpot na gwarancji. Dostał lepszy sprzęt niż wysłał

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Opera zmienia zasady. Twoje AI zamieszka w przeglądarce
Aplikacje 19:02

Opera zmienia zasady. Twoje AI zamieszka w przeglądarce

0
MARIAN SZUTIAK
1.
To koniec Bitcoina? Wydobycie się nie opłaca, górnicy przechodzą na AI
Tech 18:25

To koniec Bitcoina? Wydobycie się nie opłaca, górnicy przechodzą na AI

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
T-Mobile Polska wzmacnia zarząd. Ważna rola dla weterana
Wiadomości 17:15

T-Mobile Polska wzmacnia zarząd. Ważna rola dla weterana

2
MARIAN SZUTIAK
1.
MacBook Neo? Zapomnij. W tej promocji dostaniesz coś znacznie lepszego
Sprzęt 16:47

MacBook Neo? Zapomnij. W tej promocji dostaniesz coś znacznie lepszego

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Action rekomenduje. Tylko 34,99 zł za sprzęt 5 w 1
Sprzęt 16:12

Action rekomenduje. Tylko 34,99 zł za sprzęt 5 w 1

0
MARIAN SZUTIAK
1.
MSWiA zaleca, aby był w każdym mieszkaniu, a na AliExpress jest w świetnej cenie
Telepolis.pl
Sprzęt 15:41

MSWiA zaleca, aby był w każdym mieszkaniu, a na AliExpress jest w świetnej cenie

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Koniec samowolki algorytmów. Rząd przyjął ustawę o sztucznej inteligencji
Wiadomości 15:05

Koniec samowolki algorytmów. Rząd przyjął ustawę o sztucznej inteligencji

1
MARIAN SZUTIAK
1.
CERT Orange Polska: AI napędza ataki, fałszywe inwestycje zalewają sieć
Bezpieczeństwo 14:34

CERT Orange Polska: AI napędza ataki, fałszywe inwestycje zalewają sieć

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Tak będzie wyglądała polska elektrownia atomowa. Jest wniosek o budowę
Wiadomości 13:58

Tak będzie wyglądała polska elektrownia atomowa. Jest wniosek o budowę

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Jeden telefon wystarczył. Rozmówca wdrożył swój plan
Bezpieczeństwo 13:22

Jeden telefon wystarczył. Rozmówca wdrożył swój plan

0
ANNA KOPEć
1.
Drożej nie będzie? Rząd ustalił maksymalne ceny paliwa, ale Huti szaleją
Moto 12:48

Drożej nie będzie? Rząd ustalił maksymalne ceny paliwa, ale Huti szaleją

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Serial sci-fi ogromnym sukcesem platformy. Prime Video pęka z dumy
Telewizja i VoD 12:16

Serial sci-fi ogromnym sukcesem platformy. Prime Video pęka z dumy

1
ANNA KOPEć
1.
Tragiczna awaria turbiny wiatrowej. Są ofiary śmiertelne
Wiadomości 11:37

Tragiczna awaria turbiny wiatrowej. Są ofiary śmiertelne

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Niesamowite, że ten serial ma już 22 sezony. Bedzie kolejny
Telewizja i VoD 11:02

Niesamowite, że ten serial ma już 22 sezony. Bedzie kolejny

0
ANNA KOPEć
1.
Amazon Prime, Apple TV i SkyShowtime za 40 zł. W jednym pakiecie
Telewizja i VoD 10:35

Amazon Prime, Apple TV i SkyShowtime za 40 zł. W jednym pakiecie

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Instagram wprowadza opłaty. W zamian specjalne traktowanie
Aplikacje 10:04

Instagram wprowadza opłaty. W zamian specjalne traktowanie

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Więcej nowości
Bony zamiast gotówki? W systemie kaucyjnym mogą posypać się kontrole
Tech 08:48

Bony zamiast gotówki? W systemie kaucyjnym mogą posypać się kontrole

Już nie raz pisaliśmy, że sklepy, w ramach systemu kaucyjnego, powinny zwracać nam pieniądze w formie gotówki. Takie są zasady, choć być może nie każdy Polak zdaje sobie z tego sprawę. Okazuje się, że część sklepów zamiast gotówki wydaje bony, które można wykorzystać na zakupy w danym sklepie. Ministerstwo nie zmieniło zdania - nie tak się umawialiśmy. Pieniądze za butelki, a nie bony Jak słusznie zauważa portalsamorządowy.pl, system kaucyjny prędzej, czy później będzie wymagał kontroli. Część posłów już alarmuje, że niektóre sklepy zamiast gotówki wydają klientom bony, lub paragony niefiskalne, do wykorzystania podczas zakupów. Posłowie, w odpowiednim piśmie, poprosili o przedstawienie wyjaśnień problemu i "zgłębienie zagadnienia w kontekście dobrowolnej interpretacji przepisów przez różne sieci handlowe".  System kaucyjny. O co tyle hałasu?  Przypomnijmy, że system kaucyjny w Polsce zaczął obowiązywać od 1 października 2025 roku. Oznacza to, że od tego momentu nieco więcej płacimy za produkty w plastikowych lub szklanych butelka, a także metalowych puszkach. Wszystko jednak po to, aby później te pieniądze móc odzyskać. No właśnie, według przepisów muszą to być pieniądze, a nie żadne bony.  Jeśli bony, to wymienialne Ministerstwo Klimatu i Środowiska podkreśla, że bon kaucyjny, jeśli już zostanie wydany, musi być wymienialny na gotówkę, jeśli tylko klient sobie tego życzy. Sklep nie powinien wymuszać na nikim zakupów.  Zgodnie z obowiązującymi przepisami, dotyczącymi systemu kaucyjnego, konsument ma mieć zapewnioną możliwość otrzymania zwrotu w formie pieniężnej. Niezależnie od tego, czy sklep prowadzi zbiórkę ręczną, czy za pomocą automatów i korzysta z drukowanych bonów. powiedziała wiceminister Anita Sowińska.  Oznacza to, że każdy klient, który w automacie otrzyma bon, może udać się do kasy i zażądać wypłaty gotówki.  To kolejny, obok przepełnionych lub zepsutych butelkomatów, problem, na który natknął się system kaucyjny. Kolejny, ale - miejmy nadzieję, także stosunkowo łatwy do rozwiązania.

2
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Netflix jest już 10 lat w Polsce. Lider rynku podsumowuje inwestycje
Telewizja i VoD 30 MAR 2026

Netflix jest już 10 lat w Polsce. Lider rynku podsumowuje inwestycje

Netflix jest obecny na polskim rynku od dziesięciu lat. Amerykańska platforma podsumowała dotychczasowe działania i zaprezentowała plany na przyszłość. Polska stała się bardzo ważnym ośrodkiem dla tego serwisu. Lider polskiego rynku VOD Dziesięć lat po debiucie Netflix pozostaje najpopularniejszym serwisem streamingowym w Polsce. Wyniki badania Mediapanel firmy Gemius za luty 2026 roku pokazują wyraźną przewagę platformy nad resztą stawki. Serwis przyciągnął w minionym miesiącu niemal 10,5 miliona realnych użytkowników. Zasięg platformy w populacji polskich internautów wyniósł 35,07%. Użytkownicy spędzają na tej platformie najwięcej czasu. Średni czas na jednego widza to w lutym 6 godzin i 1 minuta. Udział Netflixa w łącznym czasie poświęconym na całą kategorię VOD i OTT w Polsce osiągnął w tym okresie 44,98%. Drugi w zestawieniu serwis HBO Max zanotował w tym samym czasie prawie 4,5 miliona użytkowników, a jego zasięg wyniósł niecałe 15%. Różnica w liczbie widzów między pierwszą a drugą pozycją jest ogromna. Miliardy złotych dla polskiej gospodarki Z okazji rocznicy do Warszawy przyjechał prezes Netflixa Greg Peters. Dokonał on symbolicznego otwarcia nowego biura firmy w stolicy. Pracuje w nim już 300 osób. Szef platformy przedstawił także dane finansowe z minionej dekady. Przez 10 lat Netflix zainwestował w Polsce ponad 3 miliardy złotych. Pieniądze te wsparły lokalną gospodarkę i krajowy rynek pracy. Firma nawiązała bezpośrednią współpracę z ponad 40 polskimi przedsiębiorstwami produkcyjnymi, co przełożyło się na 5 tysięcy miejsc pracy dla członków obsady oraz ekip filmowych. Zatrudniono też 14 tysięcy osób na stanowiskach statystów i pracowników dorywczych przy tworzeniu filmów i seriali. Warszawskie centrum technologii Polska stolica pełni wyjątkową rolę w globalnych strukturach firmy. Znajduje się tu jedyny poza Stanami Zjednoczonymi hub technologiczny Netflixa. W warszawskim biurze pracują zespoły odpowiedzialne za produkcje w Europie Środkowo-Wschodniej. Zatrudniono tam również inżynierów tworzących oprogramowanie dla widzów na całym świecie. Netflix dostarcza rozrywkę dla ponad pół miliarda ludzi na całym świecie. Spełnianie oczekiwań tak dużej widowni oznacza mierzenie się z najtrudniejszymi i jednocześnie najbardziej ekscytującymi wyzwaniami technologicznymi w branży rozrywkowej. powiedział Greg Peters, prezes Netflixa Polski zespół opracowuje między innymi narzędzia, które wspierają proces produkcji filmowej. Systemy te pozwalają na recenzowanie wczesnych wersji nagrań z dowolnego miejsca na Ziemi. Proces odbywa się w czasie zbliżonym do rzeczywistego. Kiedyś twórcy musieli przesyłać sobie fizyczne nośniki danych. Nowe rozwiązania cyfrowe bardzo przyspieszają ich pracę. Amerykańska firma planuje rozbudowę tego oddziału i jeszcze w tym roku chce zatrudnić w Warszawie kolejnych 200 inżynierów. Polskie produkcje na całym świecie Przez dziesięć lat do biblioteki serwisu trafiło ponad 700 polskich filmów i seriali. Liczba ta obejmuje produkcje pozyskane na licencji oraz ponad 80 oryginalnych projektów zrealizowanych na zlecenie Netflixa. Łukasz Kłuskiewicz, dyrektor programowy w regionie, przypomniał pierwszy lokalny tytuł platformy, czyli serial "1983". Nie byłoby tych ostatnich 10 lat Netflixa w Polsce, gdyby nie polscy twórcy. Cieszy nas, że przez ostatnie lata mogliśmy współtworzyć tak wiele historii, które naprawdę poruszyły widzów – wywoływały emocje, dyskusje, a nawet memy. Czekamy więc na kolejną dekadę współpracy z utalentowanymi twórcami, a naszym widzom już wkrótce zapewnimy kolejne tytuły, o których będzie głośno. powiedział Łukasz Kłuskiewicz, dyrektor programowy Netflixa w Europie Środkowo-Wschodniej Polska widownia chętnie włącza rodzime tytuły. Od uruchomienia rankingu Top 10 w 2021 roku, na polskiej liście pojawiło się ponad 200 krajowych produkcji. Polskie filmy i seriale trafiają także do widzów za granicą. Każda nowa produkcja debiutuje jednocześnie w ponad 190 krajach. Aż 60 polskich tytułów dotarło do globalnego zestawienia Top 10. Znaczną popularność na świecie zdobyły takie projekty, jak "Wielka Woda", "Znachor", "Gang Zielonej Rękawiczki", "Matki Pingwinów", "1670" oraz "Heweliusz". Kolejne zapowiedzi i rozwój talentów Netflix finansuje również edukację w branży filmowej. W latach 2021–2025 firma przeznaczyła na ten cel miliony złotych. Programy rozwoju talentów objęły swoimi działaniami ponad 1300 uczestników z całej Polski. Netflix wspiera organizacyjnie program mentorski Scenarzystki na Horyzoncie oraz warsztaty dla młodzieży Nakręć się na przyszłość. Podczas jubileuszu zapowiedziano nowości na nadchodzące miesiące. Jeszcze w tym roku na platformie pojawi się serial "Lalka", czerpiący z motywów powieści Bolesława Prusa. Widzowie zobaczą też nowy film "Mniej obcy" o życiu muzyka Jana Borysewicza. Platforma potwierdziła ponadto premierę trzeciego sezonu popularnego serialu "1670" oraz debiut pierwszej polskiej edycji programu rozrywkowego "Love is Blind".

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Kasa samoobsługowa? Jestem klientem, ja tu nie pracuję
Publicystyka 29 MAR 2026

Kasa samoobsługowa? Jestem klientem, ja tu nie pracuję

Kilka lat temu kasy samoobsługowe były ciekawostką. Dzisiaj są standardem preferowanym przez coraz większą część konsumentów. I niewiele wskazuje na to, by ten trend miał się odwrócić. Jak przebiega ich wdrażania na polskim rynku? Ile kas samoobsługowych działa w Polsce? Tego nie udało się nam ustalić, ale z przeprowadzonych rozmów jasno wynika, że ich liczba szybko rośnie. Chociaż od uruchomienia pierwszych urządzeń minęło już niemal dwadzieścia lat, to prawdziwy boom na ten sprzęt wywołała pandemia. Nie było to oczywiście zjawisko powszechne – niedawno mogliście przeczytać w serwisie Telepolis.pl o sferze handlu detalicznego, w której kasy samoobsługowe nie są mile widziane. A co ciekawego na ich temat mają do przekazania pozostali potentaci rodzimego handlu? Pionierem Auchan. Liderem Biedronka Pionierem w zakresie wdrażania kas samoobsługowych w Polsce był Auchan. Tak przynajmniej zapewniła nas Hanna Bernatowicz, dyrektor komunikacji sieci. Pierwsze urządzenia tego typu pojawiły się w hipermarkecie Auchan w Białymstoku w 2007 roku. Instalacja dużej liczby kas przypadła na koniec poprzedniej dekady i początek obecnej. W sprzęt tego typu są obecnie wyposażone wszystkie sklepy tego gracza – zarówno hipermarkety, jak i supermarkety. Stanowisk samoobsługowych jest 1350 i stanowią one od 20 do 45 proc. wszystkich kas. IKEA również posiada kasy samoobsługowe w każdym swoim sklepie działającym w Polsce. W 12 obiektach działa 375 urządzeń tego typu, a ich wdrażanie rozpoczęło się w 2015 roku. Co ciekawe, stanowią one aż 79 proc. wszystkich maszyn pracujących na linii kas przy wyjściu ze sklepów (oznacza to, że wyliczenia nie obejmują sprzętu znajdującego się w restauracjach IKEA, bistro i sklepikach szwedzkich). Justyna Nica, liderka ds. rozwiązań płatniczych, poinformowała nas, że transakcje samoobsługowe stanowią już 80 proc. wszystkich płatności (ponownie dotyczy to sklepów, a nie np. bistro). Przedstawicielka sieci zadeklarowała, że udział transakcji w kasach samoobsługowych rośnie z roku na rok o średnio 5 punktów procentowych. Ponownie zmieniamy segment handlu, tym razem na drogeryjny. Agata Nowakowska, rzecznika prasowa sieci Rossmann przekazała nam, że interesujący nas sprzęt jest montowany w placówkach tej firmy w Polsce od 2017 roku. Obecnie takich kas działa już 5 tys., a w każdym sklepie znajduje się przynajmniej jedna. Przedstawicielka firmy zapewniła, że klienci chętnie z nich korzystają, co skłania decydentów sieci do zwiększania liczby maszyn.  Natalia Tyczyńska, dyrektor Departamentu Organizacji Sprzedaży w Kaufland Polska, podała, że kasy samoobsługowe są instalowane w sklepach tej sieci od 2016 roku i stanowią standard we wszystkich placówkach, a tych jest 261. Obecnie w marketach tego podmiotu działa około 1750 kas tradycyjnych i około 1900 kas samoobsługowych. W skali całego kraju około 58 proc. transakcji realizowanych jest z wykorzystaniem kas samoobsługowych. Menedżerka sklepu zapewniła, że liczba takich kas jest dostosowywana do specyfiki konkretnych lokalizacji. W praktyce oznacza to, że sprzęt pojawia się głównie tam, gdzie ruch jest najbardziej intensywny.  Przez te 10 lat obserwowaliśmy nie tyle wzrost akceptacji, bo ta w Polsce od lat utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, co sugestie ze strony klientów dalszej rozbudowy tej infrastruktury. Klienci często wprost zgłaszają i zgłaszali do naszego Centrum Obsługi Klienta prośby o zainstalowanie większej liczby takich urządzeń – przekonuje Natalia Tyczyńska. Biuro prasowe Żabki w odpowiedzi na nasze pytanie podało, że pierwsze kasy dualne pojawiły się w obiektach tej sieci w 2019 roku. Na czym polega owa dualność? Otóż na co dzień sprzęt ten działa w trybie samoobsługi, ale może się stać narzędziem obsługiwanym przez pracownika, jeśli zajdzie taka potrzeba. Maszyny tego typu obecnie ulokowane są podobno w ponad 95 proc. placówek Żabki i stanowią niemal połowę wszystkich kas. Przedstawiciele spółki zadeklarowali, że w kasach samoobsługowych realizowanych jest kilkanaście procent ogółu transakcji. Biedronka również rozpoczęła wdrażanie tego sprzętu w 2019 roku i był to start dość intensywny: w pierwszym roku zainstalowano 1136 maszyn samoobsługowych. Obecnie tych ostatnich w placówkach Biedronki jest łącznie ponad 17,7 tys., a znaleźć można je w 3321 sklepach sieci. Urządzenia pojawiają się w nowych sklepach, ale też w tych modernizowanych. Anna Nowakowska, menedżerka ds. projektów operacyjnych w sieci Biedronka, podzieliła się danymi, z których wynika, że 55 proc. wszystkich transakcji realizowanych jest z wykorzystaniem kas samoobsługowych. W 2024 roku było to 48 proc. Widać zatem wyraźny wzrost. Mniej chętny do dzielenia się danymi był Lidl. Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. relacji korporacyjnych Lidl Polska, poinformowała nas jedynie, że system kas samoobsługowych jest stale rozwijany, a maszyny tego typu trafiły już do wszystkich sklepów sieci. A tych w 2026 roku ma być przeszło tysiąc. W ramach ciekawostki można dodać, że: Lidl Polska to pierwsza spółka w ramach międzynarodowej grupy Lidl, która zdecydowała się na zastosowanie kas samoobsługowych jako standardowego rozwiązania stosowanego w każdym sklepie - uściśliła Aleksandra Robaszkiewicz. Klientom chodzi nie tylko o szybkość zakupów Pojawia się pytanie: co dalej? Czy wspomniane sieci zamierzają rozwijać ten format? Zazwyczaj otrzymywałem odpowiedzi pozytywne, czasem nawet bardzo pozytywne. Przedstawiciele firm zapewniali przy tym, że wpływ ma na to przede wszystkim rosnące zainteresowanie takimi rozwiązaniami wśród klientów. I zadowolenie tych ostatnich. Bo dla wielu z nich kasy samoobsługowe oznaczają większy komfort. I to z kilku przyczyn, na co uwagę zwraca Maciej Ptaszyński Prezes Polskiej Izby Handlu: Klienci doceniają krótsze kolejki, szybkość i poczucie kontroli nad zakupami. Co więcej, badania pokazują, że przy kasach samoobsługowych klienci wydają od kilkunastu do ponad 20 proc. więcej niż przy tradycyjnej obsłudze. Znika bariera oceny społecznej, a anonimowość obniża próg decyzji zakupowych. Innymi słowy: klient kupi dwie czekolady zamiast jednej, bo nie będzie się bał oceniającego wzroku kasjera. Z maszyną jest łatwiej. Kasy samoobsługowe to tylko część układanki  Istotne jest to, że sieci zamierzają nie tylko dodawać kolejne urządzenia samoobsługowe w swoich sklepach, ale też rozwijać ich możliwości oraz wachlarz oferowanych usług. Dla przykładu klient sklepu IKEA może skorzystać z opcji "skanuj i płać" dostępnej w aplikacji tego podmiotu i przyspieszającej proces zakupowy. A jeśli ktoś chce rozłożyć zakupy na raty, odpowiedni wniosek jest w stanie złożyć właśnie w kasie samoobsługowej. Rossmann wdraża gotówkomaty, które pozwalają skorzystać z samoobsługi i zapłacić w bardziej tradycyjnej formie, bez angażowania karty czy telefonu. W aplikacji sieci pojawiła się z kolei funkcja Rossmann GO, z pomocą której można skanować zakupy telefonem i zapłacić za nie kartą lub Blikiem. W tym scenariuszu nie trzeba nawet podchodzić do kasy. Podobne rozwiązanie funkcjonuje w niektórych sklepach Auchan. Klient skanuje produkty telefonem z odpowiednią aplikacją, ale finalnie musi się udać do kasy samoobsługowej, by z jej pomocą zrealizować płatność. Co w tym zakresie robi i planuje Kaufland? Rozwijamy usługę K-SCAN, czyli rozwiązanie typu Scan&Go, które redefiniuje ścieżkę zakupową. Klient skanuje produkty bezpośrednio przy półce za pomocą skanera lub aplikacji na własnym telefonie. Dzięki temu wizyta przy kasie samoobsługowej staje się jedynie formalnością płatniczą, eliminując najbardziej wymagający i czasochłonny etap, czyli ponowne wykładanie i skanowanie całego koszyka. Jest to rozwiązanie idealne dla klientów z większymi zakupami, którzy mogą odczuwać dyskomfort podczas korzystania z kas samoobsługowych. Patrzymy jeszcze dalej i testujemy różne innowacje. W kilku marketach zainstalowaliśmy tzw. kasy "hybrydowe". To urządzenia, które w standardowym trybie działają jak kasy samoobsługowe z powiększonym stołem podawczym, jednak w momentach zwiększenia ruchu klientów, dzięki ekranowi obracającemu się o 180 stopni, mogą być łatwo przekształcone w kasę obsługiwaną przez kasjera. Na ten moment jest to rozwiązanie "prototypowe” – wyjaśnia Natalia Tyczyńska z Kaufland Polska. Biuro prasowe sieci Żabka zwróciło uwagę na fakt, że problemem dla jej sklepów jest wygospodarowanie odpowiedniej przestrzeni wokół kas samoobsługowych. Firma pracuje nad rozwiązaniami, które pozwolą wykorzystać ten sprzęt do zakupu szerszego asortymentu produktów, co brzmi ciekawie. Przekonamy się, jakie będą efekty. Kasy samoobsługowe nie są wrogiem pracowników? Swoich rozmówców zapytałem też o wpływ kas samoobsługowych na zatrudnienie. Czy wdrażanie maszyn sprawia, że w sklepach likwidowane są etaty? Przedstawicielka sieci Rossmann zapewniła nas, że te zmiany nie mają wpływu na zatrudnienie w drogeriach. A rosnąca liczba kas samoobsługowych sprawia, że pracownicy mogą więcej czasu poświęcić klientom poruszającym się po sali sprzedaży. W zbliżony sposób przedstawiło to biuro prasowe Żabki: Kasy samoobsługowe w Żabce nie zastępują pracowników, lecz wspierają ich w codziennych obowiązkach, zmieniając niekiedy charakter ich pracy. Usprawniają proces obsługi klientów, dzięki czemu personel może poświęcić więcej czasu innym zadaniom, takim jak np. uzupełnianie towaru czy przygotowanie ciepłych posiłków.  IKEA nie odpowiedziała wprost na pytanie o wpływ tej automatyzacji na zatrudnienie Kasy samoobsługowe są jedynie narzędziem wspierającym procesy płatności i dokonywania transakcji. Natomiast o jak najlepsze doświadczenie klienta w tym obszarze nadal dbają pracownicy, którzy zawsze służą wsparciem i pomocą w tym procesie. Do obsługi klientów na linii kas samoobsługowych zwykle przeznaczony jest co najmniej jeden pracownik, który nie obsługuje w tym czasie kasy tradycyjnej. W godzinach wzmożonego ruchu klientów jest to zazwyczaj dwóch, a nawet trzech pracowników – przekazała nam Justyna Nica. Podobnie do sprawy odniósł się Kaufland, który zadeklarował, że wdrażanie systemów bezobsługowych nie miało na celu redukcji etatów. To po prostu "odpowiedź na dynamicznie zmieniający się model pracy w nowoczesnym handlu". Innowacje tego typu pozwalają lepiej zarządzać personelem sklepu i reagować na zmienność natężenia ruchu w ciągu dnia.  Tradycyjny model wymagał od personelu częstego przerywania innych zadań, żeby obsłużyć chwilowe nagromadzenie klientów. Dzięki rozwiązaniom samoobsługowym zyskaliśmy oszczędność operacyjną. Nasi pracownicy rzadziej spędzają czas wyłącznie przy kasach tradycyjnych, co pozwala im skoncentrować się na obszarach budujących wartość dla klienta. Należy również pamiętać że kasy "samoobsługowe" nie są "bezobsługowe". W sklepach takich jak Kaufland wymagają one stałej obecności personelu np. kontroli sprzedaży alkoholu czy wsparcia klientów – podkreśliła Natalia Tyczyńska. Auchan w swojej odpowiedzi wskazał, że w strefach samoobsługowych pracują osoby, które mają pomagać klientom podczas zakupów. Lidl zapewnił, że obsada tych stref jest zwiększana w czasie wysokiego ruchu, dzięki czemu transakcje przebiegają sprawniej. A Biedronka poinformowała, że innowacje wpłynęły na strukturę zatrudnienia, bo pojawiło się nowe stanowisko: asystent strefy kas. Z narracji sieci handlowych można wywnioskować, że zagrożenia dla etatów nie ma, a klienci powinni być zadowoleni ze zmian. Problem polega na tym, że część z nich nie jest, o czym poinformował nas UOKiK. Przedstawiciel tej instytucji przekazał nam, że spływają do niej "sygnały związane z niedostatecznymi zasobami kadrowymi w sklepach, przez co konsumenci zmuszani są do korzystania z kas samoobsługowych". Tymczasem woleliby te tradycyjne. Pojawia się zatem pytanie: klienci korzystają z nowinek, bo faktycznie tego chcą czy po prostu nie mają wyjścia? Do kwestii zatrudnienia odniósł się także Maciej Ptaszyński z Polskiej Izby Handlu: Wszystkie formaty handlu stawiają na automatyzację kas. Dane z rynku pracy wskazują, że liczba ofert na stanowiskach kasjerskich systematycznie spada, a komentatorzy branżowi wskazują wprost: rosnący poziom automatyzacji pozwala sieciom ograniczać etaty. Zamiast kilku kasjerów wystarczy jeden asystent nadzorujący strefę. Motorem wdrożeń są przede wszystkim koszty pracy, co staje się kluczowym argumentem w dobie rosnącej płacy minimalnej.  Maszyna rozwiązaniem idealnym? Niekoniecznie  Zatrudnienie nie jest jedyną kwestią wzbudzającą emocje, gdy mowa o wdrażaniu kas samoobsługowych. Przywołany już UOKiK poinformował nas, że otrzymuje sporo skarg dot. tych urządzeń, a dotyczą one przede wszystkim dwóch sieci: Biedronki oraz Lidla. Konsumenci najczęściej skarżą się na brak naliczania promocji na paragonie lub/i na kasie samoobsługowej, co związane jest zarówno z nieczytelnym ukazywaniem aktywnych promocji na tej kasie, ale także ze skomplikowanym systemem promocyjnym (w tym np. koniecznością korzystania z kuponów/bonów w aplikacji mobilnej sieci, przed dokonaniem płatności) oraz nieczytelnymi i skomplikowanymi „cenówkami” umieszczonymi przy produktach. W tym zakresie Prezes UOKiK aktywnie działa pod kątem wyeliminowania zgłaszanych przez konsumentów nieprawidłowości - przekazało biuro prasowe UOKiK. Na wady tego rozwiązania wskazał też Maciej Ptaszyński, prezes PIH: Kasy samoobsługowe generują problemy codziennej eksploatacji: fałszywe alarmy wagowe, błędy przy produktach na wagę, kłopoty z rozpoznawaniem owoców czy ograniczenia przy artykułach z kaucją lub wymagających weryfikacji wieku. Poważnym problemem społecznym jest wykluczenie seniorów i osób nieobytych z technologią. Brak kasjerskiej pomocy, nieczytelne interfejsy i konieczność samodzielnego ważenia oraz skanowania towarów stanowi realną barierę dla tej grupy klientów. Automatyzacja nie wyeliminowała kradzieży Osobną kwestią są kradzieże i oszustwa – te uderzają już w sieci sklepów. Na czym one polegają? Najczęstsze formy nadużyć przedstawił nam Wydział Prasowo-Informacyjny Komendy Głównej Policji - nieskanowanie części produktów (klient skanuje jedynie wybrane towary, a inne celowo pomija), - podmiana kodów kreskowych (skanowanie tańszego produktu zamiast droższego), - błędne ważenie produktów (wybieranie w systemie tańszego warzywa/owocu niż faktycznie kupowany), - manipulowanie wagą (celowe omijanie kontroli wagi (np. trzymanie części produktu w ręce), - przeklejanie kodów kreskowych z tańszych produktów na droższe. Do Łukasza Grzesika, autora bloga bezpiecznyhandel.pl, zwróciłem się z pytaniem o skalę tego procederu. Problem stanowi zauważalne obciążenie dla biznesu, zwłaszcza w sklepach, w których nie ma ustalonych procedur wykrywania i reagowania na incydenty lub są one niewystarczające. Według różnych analiz, sklepy, które zdecydowały się na kasy samoobsługowe, odczuły straty z powodu kradzieży i oszustw nawet o kilkadziesiąt procent wyższe, względem tradycyjnych kas. Nie można tego zatem bagatelizować, dlatego wraz z rozwojem kas samoobsługowych i ich zabezpieczeń, rozwija się również planowanie przestrzeni w strefach samoobsługowych, ponieważ źle zaplanowana przestrzeń również przyczynia się do skali incydentów – przekonuje Łukasz Grzesik. Ekspert wskazał też, że część oszustw nie jest nowa, np. podmiana etykiet w celu uzyskania niższej ceny. Wcześniej jednak transakcję kontrolował kasjer i nadużycie łatwiej było wykryć. Czy w podobny sposób mogą reagować same kasy? Innymi słowy: jakie zabezpieczenia stosowane są w samoobsługowym sprzęcie? Dostępne są różne narzędzia pomagające w ocenie czy dana transakcja przebiegła niepoprawnie np. wagi kontrolne, blokada kasy, system bramkowy, aby uniemożliwić klientom wyjście bez zapłaty czy analiza towaru i incydentów z użyciem monitoringu wizyjnego. Wraz z rozwojem metod sprzedaży, kasy samoobsługowe będą się rozwijać, a wraz z nimi udoskonalane będą mechanizmy kontroli. Dzieje się tak już teraz, biorąc pod uwagę obecne rozwiązania w porównaniu z pierwszymi, które pojawiły się na rynku. Co więcej, dla producentów oferujących kasy samoobsługowe bezpieczeństwo transakcji jest jednym z ważnych argumentów sprzedażowych. Zaznaczę, że nie chcę ujawniać wszystkich możliwości kontrolnych, aby nie nakierować na ich ominięcie – kończy Łukasz Grzesik. [SALE-4206] [SALE-4230] [SALE-4203] [SALE-4204] Sklepy: kradzieże były i będą Jak do sprawy odnoszą się same sieci? Przedstawicielka sieci Kaufland stwierdziła, że "kradzieże są zjawiskiem niezależnym od sposobu rejestracji zakupów". Jeśli zachowane są odpowiednie procedury, ryzyko nie jest większe niż w przypadku kas tradycyjnych. Biuro prasowe Żabki potwierdziło, że kradzieże się zdarzają, ale stosunkowo rzadko. Zdarzeniom tego typu ma przeciwdziałać monitoring. A tak do sprawy odniósł się Lidl: Podejmujemy liczne – i skuteczne – działania, mające na celu ochronę naszego mienia oraz zapewnienie bezpieczeństwa klientom i pracownikom. Instalujemy w naszych obiektach (sklepach, centrach dystrybucji) monitoring, poza tym współpracujemy z profesjonalnymi firmami ochroniarskimi. Szkolimy personel na wypadek różnych nieprzewidzianych zdarzeń, aby bez względu na sytuację reagował właściwie. Stosujemy nowoczesne technologie, które jednocześnie nie wchodzą w interakcję z przestrzenią osobistą naszych pracowników oraz klientów. Ze względu na te zabezpieczenia, kradzieże w naszych sklepach mają charakter incydentalny – podsumowała Aleksandra Robaszkiewicz. Kradzieże z wykorzystaniem kas samoobsługowych rzeczywiście mają marginalne znaczenie? Głos w tej sprawie zabrał prezes PIH: Szacuje się, że kradzieże przy kasach samoobsługowych zdarzają się znacząco częściej niż przy tradycyjnych. W sklepach z dominującym udziałem transakcji na kasach automatycznych odnotowuje się istotnie wyższy poziom strat inwentaryzacyjnych niż w placówkach bez takich urządzeń. Jak wskazują eksperci handlu, sieci są w swoistym rozkroku – będą instalować więcej kas, ale muszą jednocześnie inwestować w kolejne zabezpieczenia – wyjaśnia Maciej Ptaszyński. Kasy samoobsługowe także dla osób z niepełnosprawnościami  W pytaniach, które zadałem sieciom sklepów, zawarłem też kwestię udogodnień dla osób z niepełnosprawnościami. Czy kasy samoobsługowe uwzględniają ich potrzeby? Z odpowiedzi Lidla wynika, że sprzęt jest montowany w taki sposób, by komfortowo mogły z nich korzystać także osoby z niepełnosprawnościami. Przykładem wcięcie w dolnej części mebla, umożliwiające bliższy podjazd wózkiem inwalidzkim. Podobnie sprawę stawia Auchan. Z kolei Biedronka zadeklarowała, że w sytuacji wymagającej pomocy klienci mogą liczyć na wsparcie asystenta strefy kas. Strefę kas zaprojektowaliśmy z myślą o osobach z niepełnosprawnościami np. poruszających się na wózkach inwalidzkich. Mają one wygodny dostęp do skanera i terminala płatniczego oraz odpowiednią szerokość samej alejki między kasami. Interfejs ekranów ma wysoką kontrastowość informacji, aby był czytelny dla osób słabowidzących – odpowiedziała Agata Nowakowska z Rossmanna. IKEA posiada kasy zamontowane niżej od pozostałych, zorganizowano wokół nich także więcej miejsca, by można swobodnie manewrować wózkiem inwalidzkim. Przedstawicielka sklepu zaznaczyła też, że sieć stosuje metodę pierwszeństwa dla osób uprzywilejowanych, a zatem kobiet w ciąży, rodzin z małymi dziećmi czy właśnie osób z niepełnosprawnościami. Dotyczy to wszystkich kas. Starania na rzecz osób z niepełnosprawnościami ma też czynić Żabka. Chodzi m.in. o odpowiednią wysokość ekranów i terminali płatniczych oraz wprowadzenie komunikatów głosowych. A jak do sprawy odniósł się Kaufland? Choć same kasy samoobsługowe nie posiadają specjalnych funkcji dla osób z niepełnosprawnościami, ich „natura” często okazuje się bardziej intuicyjna i komfortowa dla osób preferujących własne tempo obsługi. Standardem w naszych marketach jest utrzymywanie co najmniej jednej kasy tradycyjnej, obsługowej przystosowanej do potrzeb osób poruszających się na wózkach. Kasy takie mają szersze aleje dojazdowe, są specjalnie oznaczone i otwierane w pierwszej kolejności, pozostając do dyspozycji klientów od otwarcia do zamknięcia marketu. W najnowszych marketach kasy te mają dodatkowo obniżoną wysokość blatów, co znacząco podnosi ergonomię obsługi - wyjaśniła Natalia Tyczyńska. Format hybrydowy, a nie w pełni samoobsługowy Jak już wspomniałem, sieci sklepów zamierzają rozwijać format samoobsługowy. A czy mają w planach otwieranie placówek pozbawionych pracowników? Przykładem jest Żabka od kilku lat wdrażająca koncept Nano, o którym więcej przeczytacie w tym tekście. IKEA zadeklarowała, że nie ma w planach uruchamiania sklepów w pełni samoobsługowych. Podobnie do sprawy podchodzą Kaufland i Biedronka. Ta ostatnia zaznaczyła, że stawia na model hybrydowy, łączący nowoczesne rozwiązania z tradycyjną obsługą. Sieć nie ukrywa jednak, że automatyzacja ma dla niej duże znacznie: Koncept kas samoobsługowych pozostaje jednym z naszych kluczowych kierunków inwestycyjnych. Obejmuje to zarówno instalację nowych urządzeń, jak i rozwój oprogramowania oraz testowanie innowacyjnych rozwiązań – zaznaczyła Anna Nowakowska. Jesteśmy skazani na automatyzację? Niekoniecznie... W ramach podsumowania można napisać, że przedstawiciele sieci sklepów stawiają sprawę jasno: klienci chcą kas samoobsługowych, więc będzie ich przybywać. W szczególności są nimi zainteresowane osoby kupujące kilka produktów. Niemałą rolę odgrywa też fakt, że sprzęt ten działa coraz lepiej i oferuje np. intuicyjny interfejs. Gracze z sektora handlu detalicznego nie zamierzają jednak rezygnować z tradycyjnych kas – chcą dać klientom wybór. Przynajmniej tak twierdzą. W efekcie na linii kas wciąż będą pracować ludzie. Nie tylko jako asystenci, ale po prostu kasjerzy. Warto przy tym zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół: Na Zachodzie część sieci wycofuje lub ogranicza kasy samoobsługowe. W USA i Wielkiej Brytanii pierwotny entuzjazm wyraźnie słabnie, a sieci wracają do tradycyjnej obsługi ze względu na wzrost strat i spadek satysfakcji klientów. Do Polski ten trend jeszcze nie dotarł – automatyzacja postępuje, choć coraz głośniej mówi się o jej kosztach społecznych i konieczności zachowania standardów obsługi dla wszystkich grup konsumentów - przekonuje Maciej Ptaszyński z PIH. Czy zatem należy się spodziewać nad Wisłą osłabienia samoobsługowego entuzjazmu? Oto jest pytanie...

34
MACIEJ SIKORSKI
1.

Popularne porównania