Pekao daje za darmo, ale tylko w tych konkretnych dniach
Fintech 07:58

Pekao daje za darmo, ale tylko w tych konkretnych dniach

w Bank Pekao S.A. rusza akcją dla miłośników jednośladów. W wybranych dniach i oddziałach każdy chętny będzie mógł całkowicie za darmo zrobić serwis swojego roweru. Serwis rowerowy za darmo Wygląda na to, że wiosna już na dobre zagościła w Polsce. Pogoda coraz bardziej zachęca do sięgnięcia po rower i wybranie się na dłuższe wycieczki. Jednak zanim to zrobimy, warto dokładnie przyjrzeć się jednośladowi i przeprowadzić sensowny serwis przed rozpoczęciem sezonu. Teraz jest okazja, aby zrobić to za darmo. Bank Pekao poinformował, że rusza z darmowym serwisem rowerów w swoich placówkach. W wybranych lokalizacjach i terminach chętni będą mogli bez opłat sprawdzić swoje rowery. Wraz z nadejściem wiosny coraz częściej wybieramy rower jako środek transportu, formę rekreacji czy sposób na aktywne spędzanie wolnego czasu. To idealny moment, aby sprawdzić stan techniczny roweru i przygotować go do sezonu. Dlatego Bank Pekao uruchamia bezpłatny, mobilny serwis rowerowy dla swoich klientów. W wyznaczonych dniach, bezpośrednio przed wybranymi oddziałami banku, pojawi się oznakowany punkt serwisowy, w którym będzie można wykonać podstawowy przegląd roweru. pisze Bank Pekao. Co przewiduje taki serwis? Lista usług prezentuje się całkiem nieźle: kontrola i smarowanie łańcucha, regulacja hamulców oraz przerzutek, kontrola linek i pancerzy, ogólna diagnostyka roweru, sprawdzenie połączeń śrubowych, kontrola i uzupełnienie ciśnienia w oponach, ocena zużycia elementów eksploatacyjnych, udzielanie porad serwisowych. Aby skorzystać z darmowego serwisu rowerowego, trzeba odebrać voucher w oddziale banku Pekao, który bierze udział w akcji. Te wydawane są przez pracowników i decyduje kolejność zgłoszeń. Następnie trzeba umówić się na konkretny termin. Potem wystarczy już tylko przyjść z rowerem i okazać voucher. Usługa przeznaczona jest dla pojazdów o wadze do 25 kg. Akcja trwa od 4 maja do 31 lipca. Pełna lista placówek i terminów dostępna jest na stronie Banku Pekao S.A.

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Klienci UPC dostaną szybszy Internet. Play ogłasza duże zmiany
Wiadomości 15:45

Klienci UPC dostaną szybszy Internet. Play ogłasza duże zmiany

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Whatsapp jak Telegram. Będzie trzymać u siebie
Aplikacje 14:43

Whatsapp jak Telegram. Będzie trzymać u siebie

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Masz Samsunga? Uważaj, Wiadomości Google kasują całe czaty
Aplikacje 13:54

Masz Samsunga? Uważaj, Wiadomości Google kasują całe czaty

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
YouTube z wielką zmianą. Google ogłasza koniec udręki
Aplikacje 13:23

YouTube z wielką zmianą. Google ogłasza koniec udręki

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Play dopala zasięg. Wzmocnił sieć w turystycznym regionie
Wiadomości 12:52

Play dopala zasięg. Wzmocnił sieć w turystycznym regionie

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Poczta Polska rusza na zakupy. Listonosz przyjedzie do Was nowym autem
Wiadomości 12:21

Poczta Polska rusza na zakupy. Listonosz przyjedzie do Was nowym autem

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
HBO Max teraz taniej. Trzeba wybrać jeden z 3 pakietów
Telewizja i VoD 11:54

HBO Max teraz taniej. Trzeba wybrać jeden z 3 pakietów

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Biedronka rozstawia pudła przy kasach. Zastąpiły maszyny
Wiadomości 11:22

Biedronka rozstawia pudła przy kasach. Zastąpiły maszyny

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
T-Mobile z prezentem na majówkę. Docenisz to
Wiadomości 10:53

T-Mobile z prezentem na majówkę. Docenisz to

4
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Lidl wrzucił aż 900 zł taniej. Konkurent chce 4 razy więcej
Sprzęt 10:23

Lidl wrzucił aż 900 zł taniej. Konkurent chce 4 razy więcej

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Musisz to wiedzieć przed urlopem. Nowe zakazy dla pasażerów samolotów
Wiadomości 09:51

Musisz to wiedzieć przed urlopem. Nowe zakazy dla pasażerów samolotów

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Valve potwierdza. Steam Deck 2 już powstaje
Sprzęt 08:43

Valve potwierdza. Steam Deck 2 już powstaje

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Nadchodzi MacBook Ultra. Apple ma plan
Sprzęt 07:24

Nadchodzi MacBook Ultra. Apple ma plan

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
MediaTek ma nowe procesory. Dimensity 7450 i 7450X stawiają na łączność
Sprzęt 27 KWI 2026

MediaTek ma nowe procesory. Dimensity 7450 i 7450X stawiają na łączność

1
MARIAN SZUTIAK
1.
AMD wspiera Polaków. Rebel Wolves korzysta ze sprzętu od Czerwonych
Sprzęt 27 KWI 2026

AMD wspiera Polaków. Rebel Wolves korzysta ze sprzętu od Czerwonych

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Chcieli okraść operatora. Policja zorganizowała zasadzkę
Bezpieczeństwo 27 KWI 2026

Chcieli okraść operatora. Policja zorganizowała zasadzkę

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Assassin's Creed Hexe z problemami. Premiera opóźniona
Gry 27 KWI 2026

Assassin's Creed Hexe z problemami. Premiera opóźniona

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Meta zablokowana przez Chiny. W tle 2 miliardy dolarów
Tech 27 KWI 2026

Meta zablokowana przez Chiny. W tle 2 miliardy dolarów

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Więcej nowości
Nadchodzi smartfon OpenAI. Tradycyjne aplikacje przejdą do historii
Sprzęt 27 KWI 2026

Nadchodzi smartfon OpenAI. Tradycyjne aplikacje przejdą do historii

Twórcy Chata GPT planują duże zmiany na rynku mobilnym. Firma pracuje nad własnym telefonem, który ma zmienić sposób korzystania ze sprzętu. Koniec siatki ikon Znany analityk Ming-Chi Kuo ujawnił plany OpenAI. Wynika z nich zupełnie nowe podejście do interfejsu smartfonów. Tradycyjna siatka ikon na ekranie zniknie, a jej miejsce zajmie strumień zadań agenta AI. Użytkownik nie będzie szukał i otwierał pojedynczych programów. Zamiast tego zleci telefonowi wykonanie całej czynności. Sztuczna inteligencja zrealizuje ją w tle krok po kroku. Kuo przygotował grafikę ilustrującą ten pomysł. Ekran przypomina inteligentnego asystenta planującego dzień. Widzimy tam listę postępów w organizacji podróży służbowej. Inne zadania to poranny raport rynkowy oraz planowanie rodzinnego obiadu. System sam podejmuje kolejne kroki i czeka tylko na zatwierdzenie. Nowi partnerzy sprzętowi OpenAI nie stworzy podzespołów samodzielnie. Firma nawiązała współpracę z gigantami rynku półprzewodników, takimi jak MediaTek i Qualcomm. Te firmy opracują nowe procesory dla smartfonu OpenAI. Specyfikacja układów oraz lista dostawców będą gotowe pod koniec 2026 lub w pierwszym kwartale 2027 roku. Producenci układów liczą na duży wzrost zamówień. Głównym celem jest globalny rynek smartfonów klasy wyższej. To segment rzędu trzystu do czterystu milionów urządzeń rocznie. Analityk podaje przykład układu TPU Zebrafish, stworzonego przez Google'a i firmę MediaTek. Przychody z jednego takiego układu odpowiadają trzydziestu lub czterdziestu procesorom do smartfonów z AI. Z kolei za montaż i współprojektowanie całego systemu odpowiada firma Luxshare, jako wyłączny partner tego projektu. To bardzo ważny kontrakt dla przedsiębiorstwa, które ma problem z pokonaniem firmy Hon Hai w łańcuchu dostaw Apple'a. Wczesny udział w projekcie OpenAI ma dać mu przewagę na rynku. Masowa produkcja urządzeń OpenAI powinna ruszyć w 2028 roku. Pełna kontrola nad systemem Budowa własnego smartfonu ma uzasadnienie techniczne i biznesowe. OpenAI zyska w ten sposób pełną kontrolę nad oprogramowaniem i sprzętem. To jedyny sposób na dostarczenie sprawnych usług agenta AI. Smartfon stale śledzi stan użytkownika w czasie rzeczywistym, co zapewnia najlepsze dane wejściowe dla modelu językowego. Ponadto telefony długo pozostaną najpopularniejszymi urządzeniami na świecie. Przetwarzanie informacji zostanie podzielone na dwa tory, dzięki czemu telefon ma stale rozumieć kontekst działań użytkownika. Podstawowe małe modele AI zadziałają bezpośrednio na urządzeniu. Kluczowe będzie tu zarządzanie pamięcią i zużyciem energii. Bardziej skomplikowane operacje obliczeniowe trafią z kolei do chmury. Rynek smartfonów jest już bardzo dojrzały technologicznie. OpenAI wykorzysta więc gotowe łańcuchy dostaw. Firma ma znaną markę konsumencką i ogromną bazę danych z lat swojej działalności. Model biznesowy ma się oprzeć na połączeniu sprzedaży sprzętu z abonamentem. Twórcy zbudują też nowy ekosystem dla programistów. [PHONE:4440] [SALE-4917] [PHONE:4448] [SALE-4918] Zobacz: Realme GT 8 Pro – test potwora ze śrubokrętem w zestawie

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Spider-Man powraca, chociaż w nietypowej wersji. Trailer zachwyca
Telewizja i VoD 26 KWI 2026

Spider-Man powraca, chociaż w nietypowej wersji. Trailer zachwyca

Serwis streamingowy Prime Video opublikował pełnoprawny trailer serialu Spider-Noir. Zobaczymy w nim uwielbianego Pajęczaka, ale w nieco innym wydaniu. Spider-Noir to nowy serial Amazona. To kolejna historia, która opowie o losach Spider-Mana. Jednak tym razem nie będzie to Peter Parker, a tym bardziej w wydaniu Toma Hollanda. To zupełnie inna historia, dziejąca się w alternatywnej rzeczywistości. Trailer rozbudza oczekiwania widzów. Trailer Spider-Noir Tym razem opowieść o Spider-Manie będzie działa się w Nowym Jorku w latach 30. Główny bohaterem jest Ben Reilly. To zmęczony życiem i samotny detektyw, który ucieka przed swoją przeszłością. Ta jednak upomina się o niego, więc podstarzały już bohater będzie musiał ponownie założyć maskę. https://www.youtube.com/watch?v=DfowFyDxUXo Spider-Noir pełnymi garściami czerpie z komiksu Spider-Man Noir. Serial utrzymany jest w ciemnej, mrocznej stylistyce. W głównej roli zobaczymy Nicolasa Cage'a. Oprócz niego wystąpią też Brendan Gleeson, Lamorne Morris czy też Li Jun Li. Reżyserem serialu jest Harry Bradbeer, któryma na swoim koncie takie hity jak: Enola Holmes, Fleabag czy Obsesja Eve. Premiera serialu zaplanowana jest na 27 maja na platformie Prime Video.

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Razer znowu to zrobił. To najlepszy gryzoń na rynku (Test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 26 KWI 2026

Razer znowu to zrobił. To najlepszy gryzoń na rynku (Test)

Firma z zielonymi wężami w logo postanowiła odświeżyć swoje portfolio, tak by pozostać na topie. Tym razem poprawek doczekała się seria Viper, którą testowaliśmy od kilku tygodni. Pora na wystawienie finalnego werdyktu. Razer to jeden z największych i najpopularniejszych producentów sprzętu gamingowego. Amerykanie działają od 1998 roku i w tym czasie zdążyli zyskać uznanie graczy na całym świecie. Ich peryferia są widoczne na niemal wszystkich liczących się imprezach e-sportowych, bez różnicy czy mówimy o ligach League of Legends, Counter-Strike, Valorant czy Fortnite. Mowa o rozdzielczości aż 50 000 DPI. Konkurencja tego nie ma Wraz z końcem marca debiutował nowy gryzoń - Razer Viper V4 Pro, powstały we współpracy z takimi legendami jak Lee "Faker" Sang-hyeok i Nikola "NiKo" Kovač. Jest to kolejna generacja dobrze znanego modelu, który skierowano do fanów dynamicznych tytułów sieciowych (i nie tylko). Dzisiaj przyjrzymy się jego specyfikacji oraz wrażeniom z użytkowania. Producent chwali się wyjątkowo niską masą bez zastosowania ażurowej obudowy, nowym sensorem o jeszcze lepszych parametrach i niskimi opóźnieniami za sprawą częstotliwości raportowania 8000 Hz. Całość dostępna w białej i czarnej wersji kolorystycznej. [SALE-4769] Budowa i wyposażenie Razer Viper V4 Pro to bezprzewodowa myszka o wymiarach 127,1 x 63,9 x 39,9 mm oraz masie 49 lub 50 gramów (zależy od koloru). Czyni ją to jedną z najlżejszych konstrukcji na rynku. Rozmiar i kształt są więc takie same jak w poprzedniku, z minimalnym odchudzeniem o kilka gramów. Skorupę wykonano w całości z plastiku, z matowym i przyjemnym w dotyku wykończeniem. Dostajemy sześć przycisków - PPM, LPM, Scroll, dwa przełączniki na lewym boku oraz przycisk na spodzie. Rolka posiada gumowe wykończenie. Lewy i prawy przycisk myszki są oddzielone od głównej części obudowy. Pod spodem znajdziemy trzy teflonowe ślizgacze. Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie, jest minimalnie solidniej niż w poprzedniej generacji. Nic się nie ugina i nie skrzypi, nawet przy intensywnej rozgrywce. Oczywiście ze względu na zastosowane materiały i postawienie na lekkość, nie jest to "sprzęt typu czołg". Raczej bym nim nie rzucał o ściany i nie uderzał z całej siły o blat biurka. Opakowanie jest większe niż w przypadku Viper V3 Pro - wcześniej było bardziej prostokątne, teraz jest kwadratowe. Nie bardzo rozumiem ten ruch, bo w środku sporo miejsca pozostaje niewykorzystane. W zestawie oprócz myszki dostajemy instrukcję, razerowe naklejki, przewód USB typu C oraz naklejki zwiększające chwytność. Warto podkreślić, że odbiornik zmienił kształt - jest taki jaki w zeszłorocznym Deathadder V4 Pro. Specyfikacja techniczna Razer Viper V4 Pro wyposażono w sensor optyczny Razer Focus Pro 50K 3. generacji, który zapewnia rozdzielczość do 50 000 DPI, prędkość śledzenia do 930 IPS i przyśpieszenie do 90 G. To topowe parametry, będące poza zasięgiem konkurencji. Dopełniają to autorskie przełączniki optyczne 4. generacji, o deklarowanej żywotności do 100 milionów kliknięć. Widać tutaj wyraźny postęp względem modelu Viper V3 Pro z 2024 roku. Dla przypomnienia oferował on do 35 000 DPI, 750 IPS i 70 G, a przyciski były mniej żywotne. Częstotliwość raportowania jest jednak bez zmian - to nadal 8000 Hz, co oznacza, że myszka przesyła dane o ruchu co 0,125 ms. Użytkowanie i czas pracy na baterii Testowany dzisiaj gryzoń towarzyszył mi przez ostatnie 3 tygodnie. Używałem go do wszystkiego - od surfowania po sieci, przez pisanie tekstów, obrabianie zdjęć i ogarnianie e-maili, aż po granie w gry. Portfolio produkcji było szerokie - strategie, sandboxy, strzelanki, MOBA, platformówki i RPG. Wrażenia? Na Razer Viper V4 Pro nie da się narzekać, a obcowanie z nim to sama przyjemność. Nie powinno to być jednak zaskoczeniem - lubiłem poprzednika, a kształt pozostał bez zmian. Osobiście nie czuje tych kilku gramów mniej. Przełączniki mają wyczuwalne kliknięcie, które nie jest przesadnie głośne. A boczne przyciski zostały od siebie dobrze odseparowane i trudno o ich przypadkowe wciśnięcia. Urządzenie sprawnie wchodzi i wychodzi ze stanu uśpienia, jest to natychmiastowe. To warte podkreślenia, bo myszki od np. Logitecha robią to znacznie wolniej. Nadal jednak nie rozumiem, czemu przełącznik od DPI jest na spodzie myszki. Zwłaszcza, że jest programowalny - to niepraktyczne i niewygodne, przywodzi na myśl rozwiązania Apple. Razer Viper V4 Pro nie używa baterii, tylko wbudowany akumulator. Producent nie zdradza jego pojemności, ale deklaruje do 180 godzin pracy na jednym ładowaniu przy 1000 Hz i do 35 godzin dla 8000 Hz. To kolejna poprawa względem poprzednika, gdzie wynosiło to kolejno 150 i 22 godzin. Z urządzenia można korzystać też w trybie przewodowym. Realny czas pracy będzie zależał od wielu czynników - m.in tego co robicie na PC oraz jak ustawicie kwestie związane z usypianiem czy oszczędzaniem energii. W moim przypadku wyniki były lepsze niż obiecywano. Dla 8000 Hz oscylowałem w granicach 40-50 godzin, w przypadku 1000 Hz to już zawrotne 190-210 godzin, czyli ponad tydzień pracy non-stop. Naładowanie od 0 do 100% zajmuje około 3 godzin. Dedykowane oprogramowanie Zieloni od lat posiadają własną aplikację, czyli Razer Synapse. Pod względem funkcjonalności jest to prawdziwy kombajn, ale nie zajmuje dużo miejsca na dysku - około 356 MB. Nieco gorzej sprawa ma się z obciążeniem komputera - dochodzi do 900 MB dla pamięci RAM i 2-3% zużycia CPU (mówimy tutaj o podkręconym Intel Core i7-14700K). To może być problem na słabszych PC. W przypadku Razer Viper V4 Pro mamy pięć zakładek - Customize, Performance, Power, Calibration i Advanced. Pierwsza sekcja oferuje możliwość przeprogramowania funkcji klawiszy oraz konfiguracji odbiornika. Druga to ustawienia związane z DPI - profile, rozdzielczość dla osi X i Y, częstotliwość raportowania czy automatyczne włączanie 8000 Hz w grach. Sekcja Power pozwala nam zdecydować po jakim czasie myszka wchodzi w tryb uśpienia (od 1 do 15 minut) oraz ustalić czy i kiedy gryzoń wchodzi w tryb oszczędzania energii (zakres od 0 do 100%). Obniżana jest wtedy prędkość śledzenia i przyśpieszenie sensora, co wydłuża czas pracy. W zakładce z kalibracją do wyboru są trzy tryby - Low, Medium oraz High. Odpowiadają one za tzw. LOD, czyli wysokość na jakiej myszka przestaje odczytywać położenie. Na koniec jest dynamiczna czułość i zmiana nachylenia, pozwalające na dostosowanie do mniej typowych chwytów. Podsumowanie Razer kolejny raz udowadnia, że świetnie rozumie czego oczekują gracze. W modelu Viper V4 Pro nie próbowano wymyślić koła na nowo, zamiast tego wzięto sprawdzone rozwiązanie i poprawiono jego parametry. Z zewnątrz dostajemy to samo, ale środek mocno się zmienił. Jest to więc wygodny i solidny sprzęt, który świetnie sprawdza się w grach. Mowa o jednym z najlepszych dostępnych sensorów, który daje nam zawrotne 50 000 DPI, 930 IPS oraz 90 G. Również przełączniki zyskały większą żywotność, aż 100 milionów kliknięć. Początkowo bałem się, że będzie to oznaczać kiepski czas pracy, ale się myliłem. Jest nie tylko lepiej niż w poprzedniku, ale też lepiej niż w deklaracjach producenta. Trzeba jednak podkreślić, że mimo zatrzęsienia plusów, nie jest to idealna myszka. Większości graczom trudno będzie na cokolwiek narzekać, może poza oprogramowaniem, które mogłoby być lżejsze. Jednak mimo symetrycznej budowy, jest to propozycja tylko dla osób praworęcznych ze względu na boczne przyciski. Nie jest to też raczej sprzęt do pracy - brakuje łączności bluetooth, a scroll nie ma trybu nieskończonego przewijania. Największym problemem pozostaje cena. Co prawda Razer nie podniósł MSRP, ale kwota jaką przyjdzie nam zapłacić za ten sprzęt jest wysoka. Viper V4 Pro kosztuje w Polsce aż 749 złotych. Nawet pomijając obecne trudne warunki ekonomiczne, to za tyle wiele osób kupuje procesor, monitor czy cały zestaw peryferiów. Mimo wszystko jeśli ktoś śpi na pieniądzach i szuka najlepszej myszki do gier online, to trudno o lepszy sprzęt. [SALE-4769]

9
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Popularne porównania