Testy sprzętu
09:30
Najlepszy smartfon z Androidem? Google Pixel 11 - test po miesiącu
Google Pixel 11 kusi „czystym” Androidem i niezłą specyfikacją. Czy nowy smartfon giganta z Mountain View rzeczywiście jest taki dobry?
Firma Google jest właścicielem Androida i to jej inżynierowie dbają o to, by co roku dostarczyć nam nową, jeszcze lepszą wersję systemu sygnowanego przez zielonego robocika. Na chłopski rozum można więc zakładać, że właśnie spod szyldu giganta z Mountain View będą wychodziły najlepsze smartfony pracujące pod jego kontrolą. Miałem okazję się o tym przekonać i to bardzo dokładnie – przez ostatni miesiąc nie tylko testowałem, ale i korzystałem na co dzień z nowego Google Pixel 11.
[PHONE:4534]
Jak sprawdził się w tej roli? No i co ważniejsze – czy rzeczywiście jest wart wydania na niego ok. 3900 zł?
Wygląd i wykonanie
Design smartfonów z rodziny Google Pixel na przestrzeni lat stał się jednym z ich głównych znaków rozpoznawczych. O ile z przodu nic szczególnie ciekawego się nie dzieje – może z wyjątkiem bardziej zaokrąglonych niż zwykle rogów ekranu – o tyle z tyłu jest serio interesująco. To zasługa przede wszystkim nietypowej wyspy aparatów przechodzącej w poprzek przez całą szerokość obudowy. Jest to element, który trudno z czymkolwiek pomylić.
Bo poza tym niewiele tu charakterystycznych elementów. Jednolita tafla szkła na pleckach wygląda dobrze, ale mało spektakularnie, a wielkie „G” nie przyciąga wzroku tak jak jabłko, które ewidentnie miało imitować. Ale wiecie co? Nie mam z tym problemu. Google Pixel 11 prezentuje się charakterystycznie, a przy tym elegancko i uniwersalnie – nie każdemu producentowi udaje się złapać taki dobry balans.
Pod względem jakości wykonania mamy do czynienia z porządnym przedstawicielem segmentu premium. Obudowa to połączenie szkła Gorilla Glass Victus 2 i aluminium, spasowanie elementów jest bardzo dobre, a całość sprawia solidne i bardzo przyjemne wrażenie. Warto podkreślić, że dostajemy wodoodporność na poziomie IP68.
No a że mamy do czynienia z wyświetlaczem o przekątnej 6,3” i wąskimi ramkami, to także telefon, który świetnie leży w dłoni i wygodnie się z niego korzysta. Moim jedynym zastrzeżeniem jest nietypowa lokalizacja przycisku zasilania, który umieszczono ponad klawiszami głośności. Generalnie sam w sobie taki układ sprawdza się dobrze, ale będzie wymagał zmiany nawyków względem praktycznie każdego innego telefonu na rynku.
Wyświetlacz
Google Pixel 11 został wyposażony w wyświetlacz OLED o przekątnej 6,3” i rozdzielczości 1080x2424. Daje to zagęszczenie pikseli na poziomie ok. 422 PPI, a więc o ostrość obrazu nie trzeba się martwić. Z kolei maksymalna częstotliwość odświeżania to 120 Hz, a więc również wypada bardzo dobrze. Warto podkreślić, że ekran natywnie obsługuje treści HDR.
Jako że mamy do czynienia z panelem OLED, dostajemy perfekcyjne czernie i nieskończony kontrast. Odwzorowanie kolorów również stoi na wysokim poziomie. Prezentują się one naturalnie, pozostając przyjemnymi w odbiorze. Warto podkreślić, że mamy tu do czynienia z podobnym zabiegiem jak w iPhone’ach, tj. dynamicznym dobieraniem przestrzeni sRGB lub DCI-P3 w zależności od wyświetlanych treści.
Jasność maksymalna jest jednym z mocniejszych punktów tutejszego ekranu. Przy ręcznym ustawieniu wynosi ona 1344 nity, natomiast w trybie automatycznym zmierzyliśmy 1974 nity dla całej powierzchni ekranu. Deklarowane przez producenta 2000 nitów bynajmniej nie jest więc wyssane z palca.
Interfejs i funkcjonalność
Google Pixel 11 działa pod kontrolą Androida 17. Co więcej, producent obiecał, że urządzenie ma otrzymać siedem dużych aktualizacji systemu.
Warto podkreślić, że wbrew obiegowej opinii system na Pixelach nie jest w pełni „czysty”. Lepszym określeniem byłoby „wzorcowy”. Najbliżej mu do wizji osób odpowiedzialnych za rozwój Androida, jednak w dalszym ciągu jest tu sporo elementów opracowanych przez Google i dostępnych wyłącznie na tej linii urządzeń.
Nie zmienia to natomiast faktu, że pod względem wizualnej spójności i przejrzystości interfejs bohatera testu wypada wzorowo i ciężko byłoby znaleźć dla niego godną konkurencję. Praktycznie nie ma tu zdublowanych funkcji czy ikonek niepasujących do reszty. Wszystko jest dokładnie tam, gdzie powinno być. System faktycznie sprawia dzięki temu wrażenie „lekkiego”, ale jednocześnie nie złapałem się do tej pory na tym, by brakowało mi któregoś kluczowego narzędzia lub skrótu, co było sporym problemem „czystych” wersji Androida jeszcze kilka lat temu.
[gallery][img]263900[/img][img]263885[/img][img]263888[/img][img]263892[/img][img]263899[/img][img]263890[/img][img]263902[/img][img]263886[/img][img]263880[/img][img]263903[/img][img]263878[/img][img]263898[/img][img]263897[/img][img]263894[/img][img]263896[/img][img]263901[/img][img]263881[/img][img]263879[/img][img]263893[/img][img]263895[/img][img]263882[/img][img]263877[/img][img]263887[/img][img]263884[/img][img]263891[/img][img]263883[/img][img]263889[/img][/gallery]
Miłym zaskoczeniem okazał się fakt, że choć mamy do czynienia ze smartfonem Google, producent nie jest przesadnie nachalny w forsowaniu swoich usług. Pomijając obowiązkowe logowanie do swojego konta, na żadnym etapie nie jesteśmy przymuszani np. do używania Dysku Google czy Gemini, a większość odnośników odwołujących się do innych elementów ekosystemu możemy wyłączyć. Bardzo mnie to cieszy, bo takie podejście bynajmniej nie jest w branży standardem.
Chyba największą bolączką tutejszego interfejsu są stosunkowo skromne opcje personalizacji. Zmienić możemy sporo, m.in. kolorystykę interfejsu czy kształt ikon, ale cały czas będziemy się obracać wokół estetyki obranej przez Google.
Google Pixel 11 obsługuje łączność 5G i posiada miejsce na pojedynczą kartę nanoSIM oraz obsługuje eSIM. Znajdziemy tu także Wi-Fi 6e, Bluetooth 6.0, NFC i alarmową łączność satelitarną, natomiast przewodowo mamy dostęp do USB-C 3.2. Moduł nawigacji wykorzystuje systemy GPS, GLONASS, GALILEO, BDS, QZSS i NavIC.
Podzespoły i wydajność
Procesor na pokładzie bohatera testu to autorska jednostka Google Tensor G6 wykonana w litografii 3 nm. To siedmiordzeniowy procesor: 1x ARM C1-Ultra 4,1 GHz, 4x ARM C1-Pro 3,4 GHz i 2x ARM C1-Pro 2,65 GHz). Całość uzupełnia układ graficzny IMG CXTP-48-1536, 12 GB RAM i 256 lub 512 GB pamięci wewnętrznej.
Testy benchmarkowe to dla Google Pixel 11 niewdzięczny temat. Telefon jest wydajny, ale jeśli liczyliście na wyniki na poziomie flagowców, to czeka Was rozczarowanie – tutaj mamy raczej do czynienia z rezultatami modeli dwu- i trzyletnich. Oczywiście nie robi to żadnego problemu w codziennym używaniu, bo telefon nadal jest responsywny i z każdym zadaniem radzi sobie bez zająknięcia.
Wydajność ogólna
Antutu 10
Geekbench 6
AI Benchmark
Jeden rdzeń
Wszystkie rdzenie
Apple iPhone 15
1456386
2547
6396
-
Apple iPhone 15 Pro
1497968
2910
7305
-
Apple iPhone 16
1599183
3364
8288
-
Apple iPhone 16 Pro Max
1860174
3306
8079
-
Apple iPhone 16e
1401162
3385
8192
-
Apple iPhone 17 Pro Max
2734341
3901
10120
-
Apple iPhone 17e
-
3572
8881
-
Google Pixel 8
752457
1667
3985
718
Google Pixel 8a
934740
1627
3349
703
Google Pixel 8 Pro
1050521
1751
4221
683
Google Pixel 9
1041167
1729
4459
771
Google Pixel 9 Pro XL
1304963
1987
4903
769
Google Pixel 9a
1257023
1757
4551
1151
Google Pixel 10
1413309
2306
6345
753
Google Pixel 10 Pro
1498557
2288
6245
783
Google Pixel 10a
1158109
1604
4054
1292
Google Pixel 11
1440466
2693
7448
1667
Google Pixel 11 Pro
1336608
2652
6834
1659
Motorola Edge 60
653522
1045
2969
577
Motorola Signature
2349809
2921
8789
17774
Samsung Galaxy A57
1005653
1380
4393
-
Samsung Galaxy S23 FE
1158642
1613
4030
115
Samsung Galaxy S23 Ultra
-
1980
5202
2027
Samsung Galaxy S24 FE
1658371
2119
6644
589
Samsung Galaxy S24 Ultra
1950701
2310
7201
3193
Samsung Galaxy S25 Edge
2453806
3177
9998
12642
Samsung Galaxy S25 FE
1792352
2149
7014
916
Samsung Galaxy S25 Ultra
2398401
3150
10088
10969
Samsung Galaxy S26 FE
-
2402
7912
682
Samsung Galaxy S26 Ultra
3023747
3788
11729
23144
Vivo X200 FE
1929468
1975
6924
9437
Vivo X300 Pro
3013358
3468
10230
21296
Vivo X300 Ultra
2801677
3701
10996
23399
Jedynym wyjątkiem są gry. Tutaj jednak kłopoty wynikają nie tyle z braku mocy, co z nietypowego układu graficznego i konfliktów na poziomie sterowników. Przykładowo, Genshin Impact w okolicach premiery był na Pixelu niegrywalny ze względu na niepoprawne wyświetlanie tekstur. Trzeba natomiast uczciwie przyznać, że gracze nigdy nie byli dla Google szczególnie istotnym targetem.
Wydajność w grach
3D Mark
Maksymalna temperatura obudowy [°C]
Wild Life Extreme
Wild Life Extreme Stress Test
Apple iPhone 15
2932
78,50%
43,7
Apple iPhone 15 Pro
3172
64,40%
46,8
Apple iPhone 16
3981
72,80%
45,7
Apple iPhone 16 Pro Max
4761
65,30%
42,9
Apple iPhone 16e
3389
71,90%
40,5
Apple iPhone 17 Pro Max
5785
66,40%
44,8
Apple iPhone 17e
4262
67,60%
46,5
Google Pixel 8
2484
67,30%
41,3
Google Pixel 8a
2455
74,10%
45
Google Pixel 8 Pro
2491
68,70%
43
Google Pixel 9
2570
76,80%
42
Google Pixel 9 Pro XL
2619
74,60%
54,1
Google Pixel 9a
2651
68,50%
46,5
Google Pixel 10
3164
81,40%
44
Google Pixel 10 Pro
3386
67,20%
47,9
Google Pixel 10a
2675
84,10%
45
Google Pixel 11
3505
66,30%
44,6
Google Pixel 11 Pro
3330
60,00%
43
Motorola Edge 60
852
99,30%
38
Motorola Signature
5634
66,10%
45
Samsung Galaxy A57
1690
99,40%
42,3
Samsung Galaxy S23 FE
2380
66,00%
45,2
Samsung Galaxy S23 Ultra
3845
67,30%
46,2
Samsung Galaxy S24 FE
4150
58,40%
47,9
Samsung Galaxy S24 Ultra
5073
57,40%
47,8
Samsung Galaxy S25 Edge
6928
46,20%
47,3
Samsung Galaxy S25 FE
4452
51,00%
47
Samsung Galaxy S25 Ultra
7230
48,90%
45,7
Samsung Galaxy S26 FE
5522
61,30%
45,7
Samsung Galaxy S26 Ultra
8261
48,30%
46,7
Vivo X200 FE
4661
46,30%
51,1
Vivo X300 Pro
7195
45,20%
47,2
Vivo X300 Ultra
7704
60,00%
49,7
A jak z kulturą pracy? Powiedzmy, że ujdzie w tłumie. Pod obciążeniem na skutek throttlingu termicznego wydajność telefonu spadła do ok. 66 procent, co jest typową wartością dla urządzeń z tego segmentu cenowego. Temperatura obudowy wyniosła natomiast 44,6 °C, czyli zrobiło się nieprzyjemnie, ale nadal w granicach przyzwoitości.
Aparat
Google Pixel 11 wyposażony został w potrójny aparat. Mamy główną jednostkę o rozdzielczości 48 Mpix, bazującą na sensorze w rozmiarze 1/1,56” i obiektywie o przysłonie f/1,7 i kącie widzenia odpowiadającym 24 mm dla pełnej klatki. Teleobiektyw ma rozdzielczość 10,8 Mpix i pięciokrotne przybliżenie, co daje ekwiwalent ogniskowej 105 mm. Warto podkreślić, że zarówno główny aparat, jak i tele mają optyczną stabilizację obrazu (OIS). Wreszcie aparat ultraszerokokątny ma kąt widzenia rzędu 120° i rozdzielczość 13 Mpix.
Google Pixel 11 - zdjęcia z aparatu głównego
[gallery][img]263922[/img][img]263951[/img][img]263938[/img][img]263911[/img][img]263913[/img][img]263937[/img][img]263944[/img][img]263942[/img][img]263926[/img][img]263959[/img][img]263919[/img][img]263921[/img][img]263941[/img][img]263916[/img][img]263935[/img][img]263947[/img][img]263952[/img][img]263932[/img][img]263945[/img][img]263933[/img][img]263962[/img][img]263918[/img][img]263931[/img][img]263958[/img][img]263955[/img][img]263950[/img][img]263917[/img][img]263920[/img][img]263964[/img][img]263924[/img][img]263908[/img][img]263909[/img][img]263923[/img][img]263949[/img][img]263966[/img][img]263934[/img][img]263929[/img][img]263936[/img][img]263930[/img][img]263928[/img][img]263954[/img][img]263946[/img][img]263907[/img][img]263940[/img][img]263948[/img][img]263963[/img][img]263960[/img][img]263967[/img][img]263927[/img][img]263961[/img][img]263939[/img][img]263915[/img][img]263943[/img][img]263956[/img][img]263925[/img][img]263910[/img][img]263914[/img][img]263965[/img][img]263957[/img][img]263953[/img][img]263912[/img][/gallery]
Jakość zdjęć z głównego aparatu prezentuje się naprawdę rewelacyjnie. Fotografie są pełne detali i – przede wszystkim – mogą pochwalić się bardzo atrakcyjnymi, naturalnymi kolorami oraz wzorowym odwzorowaniem dynamiki. Na plus oceniłbym także bardzo ładne rozmycie nieostrych obszarów. Nawet po zmroku spadek jakości jest stosunkowo niewielki i jedynym problemem może okazać się tendencja do uciekania w stronę zbyt żółtego balansu bieli w sztucznym oświetleniu.
Google Pixel 11 - zdjęcia z aparatu ultraszerokokątnego
[gallery][img]263969[/img][img]263972[/img][img]263978[/img][img]263968[/img][img]263975[/img][img]263973[/img][img]263983[/img][img]263981[/img][img]263974[/img][img]263985[/img][img]263970[/img][img]263977[/img][img]263984[/img][img]263979[/img][img]263976[/img][img]263971[/img][img]263982[/img][img]263980[/img][/gallery]
W przypadku zarówno tele, jak i aparatu ultraszerokokątnego sprawa ma się nieco gorzej. W obydwu przypadkach mamy do czynienia z przeciętną ostrością i wyraźnie spłyconą dynamiką. Zdjęcia w niewielkim powiększeniu natychmiast zdradzają swój „smartfonowy” charakter, choć co do zasady w większości sytuacji pozostają zupełnie używalne i bez problemu nadają się np. do publikacji w mediach społecznościowych.
Google Pixel 11 - zdjęcia z aparatu tele
[gallery][img]263989[/img][img]263991[/img][img]263999[/img][img]263987[/img][img]264000[/img][img]264003[/img][img]263988[/img][img]263993[/img][img]264004[/img][img]263992[/img][img]263996[/img][img]263994[/img][img]264001[/img][img]263995[/img][img]263986[/img][img]263990[/img][img]264002[/img][img]263997[/img][img]263998[/img][/gallery]
Dla równowagi przednia kamerka o rozdzielczości 10,5 Mpix daje jak na tego typu konstrukcję świetne rezultaty. Do dyspozycji mamy autofokus, dzięki czemu fotografie zawsze są ostre. Przede wszystkim jednak aparat do selfie oferuje doskonałe odwzorowanie kolorów, w tym odcieni skóry, które prezentują się naturalnie i bardzo atrakcyjnie. Tutaj duży plus dla Pixela 11.
Google Pixel 11 - zdjęcia z aparatu przedniego
[gallery][img]264008[/img][img]264005[/img][img]264007[/img][img]264006[/img][img]264009[/img][img]264011[/img][img]264012[/img][img]264010[/img][/gallery]
Testowany model potrafi nagrywać wideo w rozdzielczości maksymalnie 4K i 60 kl./s. Jest także obsługa rejestrowania obrazu HDR. Generalnie jakość nagrań wypada wzorowo. Świetna stabilizacja, wysoka ostrość, szczegółowość i naturalne kolory czynią z tego telefonu świetny wybór dla influencerów i twórców treści. Ba, samemu dużą część naszych relacji z targów IFA w Berlinie nagrałem właśnie z użyciem Pixela i byłem bardzo zadowolony z uzyskanych rezultatów.
Bateria
Google Pixel 11 został wyposażony w akumulator o pojemności 4985 mAh. Pojemność zupełnie sensowna jak na gabaryty urządzenia, tym bardziej że w naszym teście przełożyła się na wynik rzędu 926 minut. Daleko od rekordów, ale spokojnie w przedziale, który można nazwać satysfakcjonującym. Tym bardziej, że telefon bez trudu wytrzymywał ok. 1,5 dnia mojego intensywnego używania i potrafi być bardzo oszczędny w trybie czuwania, przez co rzadko jesteśmy zaskakiwani przez rozładowany akumulator.
Wytrzymałość akumulatora
Akumulator (mAh)
Wyświetlacz
Czas pracy (minuty)
Przekątna (cale)
Rozdzielczość (piksele)
Odświeżanie (Hz)
Apple iPhone 16 Pro Max
4685
6,9"
1320 x 2868
120
1078
Apple iPhone 17 Pro Max
4823
6,9"
1320 x 2868
120
1107
Apple iPhone 17e
4005
6,1"
1170 x 2532
60
825
Google Pixel 8
4575
6,2"
1080 x 2400
120
894
Google Pixel 8a
4492
6,1"
1080 x 2400
120
747
Google Pixel 8 Pro
5050
6,7"
1008 x 2244
120
897
Google Pixel 9
4700
6,3"
1080 x 2424
120
832
Google Pixel 9 Pro XL
5060
6,8"
1008 x 2244
120
769
Google Pixel 9a
5100
6,3"
1080 x 2424
120
1129
Google Pixel 10
4970
6,3"
1080 x 2424
120
857
Google Pixel 10 Pro
4870
6,3"
1280 x 2856
120
748
Google Pixel 10a
5100
6,3"
1080 x 2424
120
1211
Google Pixel 11
4985
6,3"
1080 x 2424
120
926
Google Pixel 11 Pro
4850
6,3"
1280 x 2856
120
864
Motorola Edge 60
5200
6,67"
1220 x 2712
120
906
Motorola Signature
5200
6,8"
1264 x 2780
120
1049
Samsung Galaxy A57
5000
6,7"
1080 x 2340
120
1022
Samsung Galaxy S24 FE
4700
6,7"
1080 x 2340
120
851
Samsung Galaxy S25 Edge
3900
6,7"
1080 x 2340
120
832
Samsung Galaxy S25 FE
4900
6,7"
1080 x 2340
120
1024
Samsung Galaxy S25 Ultra
5000
6,9"
1080 x 2340
120
1113
Samsung Galaxy S26 FE
4900
6,7"
1080 x 2340
120
1051
Samsung Galaxy S26 Ultra
5000
6,9"
1080 x 2340
120
1137
Vivo X200 FE
6500
6,31"
1216 x 2640
120
1127
Vivo X300 Pro
5440
6.78"
1260 x 2800
120
976
Vivo X300 Ultra
6600
6,82"
1260 x 2772
144
1230
Ale jest też łyżka dziegciu. Podstawowy Google Pixel 11 obsługuje ładowanie przewodowe w standardzie USB-PD o mocy maksymalnie 30 W. To oznacza, że naładowanie go do pełna zajmuje ponad godzinę i nie można liczyć na to, że szybkie wpięcie go na kilka minut do ładowarki zafunduje nam parę godzin spokoju. W tej klasie urządzeń jest to jednak spory minus. Co prawda w zamian dostajemy ładowanie bezprzewodowe w standardzie Qi 2.2 (z magnesem), ale także tutaj moc to jedynie 25 W.
Podsumowanie
Google Pixel 11 to fantastyczny telefon do codziennego używania. Jest kompaktowy, z tutejszej wersji Androida korzysta się z przyjemnością, a do tego takie elementy jak aparat czy wyświetlacz w kluczowych obszarach trzymają poziom bliski flagowcom. Ba, nawet na baterię nie można za bardzo narzekać.
Nie to, że nie ma potknięć, ale zdarzają się one w takich obszarach, które dla wielu osób nie będą miały dużego znaczenia. Mówimy tu m.in. o ograniczonej kompatybilności z grami czy przeciętnych aparatach tele i ultraszerokim. Najbardziej powszechną bolączką będzie pewnie brak porządnego szybkiego ładowania.
Więc gdzie jest haczyk? Bo przecież jakiś musi być, prawda? No i jest – nawet nie trzeba go daleko szukać. O ile sam Google Pixel 11 jest świetnym smartfonem, o tyle jego cena to jakaś pomyłka. Za kwotę 3900 zł można by już oczekiwać modelu flagowego. Tymczasem bohater testu takim urządzeniem zdecydowanie nie jest. To świetny smartfon z górnej półki, ale ciężko mi sobie wyobrazić, by osoby rozważające jego zakup nie wolały wybrać w to miejsce np. zeszłorocznego Google Pixel 10 Pro, „budżetowego” Pixela 10a albo dopłacić do Pixela 11 Pro.
ARKADIUSZ BAłA