Katowaliśmy 5G na Pol'and'Rock 2026. Ten operator rozwalił system
Felietony 17:00

Katowaliśmy 5G na Pol'and'Rock 2026. Ten operator rozwalił system

Wielkie imprezy masowe, do których niewątpliwie należy Pol'and'Rock Festival, stanowią ogromne wyzwanie dla operatorów sieci komórkowej. W tym roku ponownie byłem na lądowisku Czaplinek-Broczyno i sprawdziłem, jak telekomy sobie poradziły tym razem. Rok temu było nieźle, ale wciąż zostało pole do poprawy 31. Pol'and'Rock, który odbył się w 2025 roku, przyniósł ogromną poprawę działania sieci komórkowych. W porównaniu z sytuacją sprzed roku, ogramną pracę wykonały sieci T-Mobile i Orange, które używały sześciu specjalnie w tym celu uruchomionych mobilnych stacji bazowych, podłączonych do Internetu światłowodem. Problemy zaczęły się dopiero w pofestiwalową niedzielę, gdy na polu wciąż były masy ludzi, a zasięgu sieci już nie było. Niestety, podobnie jak w latach wcześniejszych, fatalnie działała sieć Plus. Zielony operator zapewnił na festiwalu dodatkową stację bazową do obsługi zwiększonego ruchu w trakcie imprezy, ale ta okazała się niewystarczająca. Świadczyły o tym dziesiątki komentarzy niezadowolonych klientów Plusa w mediach społecznościowych. Więcej na temat zasięgu sieci komórkowych na Pol'and'Rock 2025 dowiesz się z tego felietonu: Bez zasięgu na Pol'and'Rock? Wystarczyło dobrze wybrać sieć. Tak było rok temu. A jak było na Pol'and'Rock 2026? Tego się dowiesz z dalszej części tego artykułu. Orange i T-Mobile znowu razem Podobnie jak rok wcześniej, na Pol'and'Rock 2026 operatorzy sieci Orange i T-Mobile postawili na współpracę, co nieźle im wychodzi również na co dzień w ramach Networks. Operatorzy postawili 6 tymczasowych stacji bazowych, w tym jedną znajdującą się na specjalnie w tym celu postawionym maszcie o wysokości 38 metrów. Transmisja do wszystkich stacji doprowadzona była światłowodem z Broczyna. Jak poinformował Jakub Chajdak z T-Mobile Polska, mimo że liczba stacji jest podobna do tej z zeszłego roku, znacząco zwiększono liczbę sektorów, a więc pojemność sieci. Aby sprostać zwiększonemu zapotrzebowaniu na transmisję danych, każda ze stacji oferowała sygnał we wszystkich dostępnych warstwach LTE i 5G, od LTE 800 MHz po 5G w paśmie C: LTE800 - 15 sektorów, LTE1800/LTE2100 - po 30 sektorów, 5G CBAND (5G Bardziej) - 16 sektorów. Jeśli chodzi łączność na Pol & Rock Festival, to ustawiliśmy wspólnie z T-Mobile 6 dodatkowych stacji mobilnych, żeby wszyscy użytkownicy mieli możliwie dobrą jakość połączeń i dostępu do Internetu. Nasz zespół techników na miejscu i na bieżąco tak parametryzowali sieć, aby obsłużyć jak największą liczbę użytkowników. przekazał Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska Nawet 1 Gb/s na liczniku A jak to wyglądało w praktyce? Będąc klientem sieci Orange testowałem działanie pomarańczowej sieci na terenie festiwalu od 25 lipca 2 sierpnia 2026 roku. Pierwszego dnia, czyli w przedfestiwalową sobotę, na lądowisku Czaplinek-Broczyno były jeszcze tylko ekipy organizatorów festiwalu, a sieć Orange jeszcze nie działała z pełną, docelową wydajnością. Co więcej, w niedzielę i poniedziałek na festiwalowym zapleczu zasięg był, ale z Internetu mobilnego nie dało się korzystać. Wystarczyło jednak wyjść na pusty jeszcze teren festiwalu, by wszystko działało prawidłowo. Od wtorku, 28 lipca, sieć Orange działa już wszędzie tak, jak powinna i czekała w gotowości na festiwalowiczów. Podczas trwania Pol'and'Rock 2026 mierzyłem szybkość Internetu w różnych częściach festiwalowego terenu, a osiągane wyniki zawsze były co najmniej dobre. Na zapleczu dużej sceny udało mi się odnotować szybkość pobierania danych na poziomie 1 Gb/s. Najsłabiej było przed dużą sceną podczas oficjalnego otwarcia Pol'and'Rock 2026 czy koncertów na których były największe tłumy. Jednak nawet w skrajnych przypadkach udawało się osiągnąć używalne około 10 Mb/s dla downloadu. Na polu namiotowych spokojnie dało się wykręcić kilkaset Mb/s. [gallery][img]259854[/img][img]259864[/img][img]259858[/img][img]259855[/img][img]259856[/img][img]259866[/img][img]259863[/img][img]259859[/img][img]259857[/img][img]259867[/img][img]259865[/img][img]259862[/img][img]259868[/img][img]259860[/img][img]259861[/img][/gallery] Festiwal skończył się w nocy z soboty na niedzielę (1/2 sierpnia), jedna na polu wciąż pozostały tłumy ludzi, które opuściły teren do wczesnych godzin popołudniowych. Co istotne, w tym roku był zapewniony dobry zasięg sieci komórkowej co najmniej do godziny 12:50 w pofestiwalową niedzielę. O tej godzinie rozpoczęło się wygaszanie dodatkowych nadajników, a jakość działania sieci drastycznie spadła. Na screenach poniżej widać różnice między godziną 11:46 oraz 14:00 i 14:58, w tym samym miejscu (tuż za dużą sceną). [gallery][img]259874[/img][img]259872[/img][img]259873[/img][/gallery] Jeśli chodzi o sieć T-Mobile, otrzymaliśmy zestaw wyników pomiarów szybkości wykonanych w różnych miejscach w trakcie trwania festiwalu. Osiągane prędkości w wielu przypadkach przekraczały 1 Gb/s, osiągając nawet 1,34 Gb/s dla pobierania danych. W drugą stronę było oczywiście znacznie wolniej, ale również przyzwoicie - nawet do 169 Mb/s. [gallery][img]259877[/img][img]259878[/img][img]259879[/img][/gallery] Otrzymaliśmy też garść pofestiwalowych statystyk od T-Mobile Polska: Użytkownicy: ponad 45,5 tys. unikalnych użytkowników (w tym 41,7 tys. z TMPL). Gościliśmy fanów muzyki z aż 69 krajów – najliczniej z Niemiec, Austrii i Holandii. Dane: użytkownicy przesłali rekordowe 138,5 TB danych, Rozmowy: użytkownicy wydzwonili ponad 1,4 mln minut (prawie 24 tysiące godzin), SMS: w świat poleciało ponad 1,06 mln wiadomości. Plus z największym skokiem jakościowym Na tegorocznym Pol'and'Rock Festival największą zmianę odczuli klienci Plusa. W 2025 roku operator tej sieci miał jedną dodatkową stację bazową, korzystającą z masztu T-Mobile. W tym roku zieloni zdecydowali się na uruchomienie pełnowymiarowej dedykowanej infrastruktury, dodając swoje anteny do każdej z sześciu konstrukcji należących do Networks, ale na niższej "kondygnacji". Podczas tegorocznej edycji festiwalu Pol’and’Rock przygotowaliśmy dodatkową infrastrukturę sieciową, aby zapewnić uczestnikom możliwie najwyższą jakość usług mobilnych. Na terenie lotniska w Broczynie działało sześć dedykowanych stacji bazowych obsługujących ruch generowany podczas wydarzenia z wykorzystaniem technologii 4G i 5G. Skala i konfiguracja infrastruktury zostały dostosowane do przewidywanej liczby uczestników oraz zapotrzebowania na usługi telekomunikacyjne w trakcie festiwalu. skomentowała Kamila Pipczyńska z biura prasowego Plusa [gallery][img]259903[/img][img]259905[/img][img]259904[/img][/gallery] Co bardzo ważne, Polkomtel połączył swoje stacje bazowe z Internetem za pomocą łącza światłowodowego dzierżawionego od Orange Polska. Przepustowość tego łącza została w tym roku zwiększona, by zapewnić dobre działanie sieci klientom trzech operatorów - oprócz Plusa to Orange i T-Mobile. Jak się dowiedzieliśmy, domyślna synchronizacja miała wynosić 20/9 Gb/s z opcją zwiększenia do 30/15 Gb/s. Tym samym po raz pierwszy w historii zielony operator zapewni stabilną usługę klientom ofert na zasięgu Plusa podczas Pol'and'Rock Festival. Wszystkie stacje zielonych również będą posiadały sprzęt obsługujący pasmo C. dowiedziałem się tuż przed startem festiwalu Play zwiększył liczbę stacji Operator sieci Play pozostał partnerem festiwalu, dlatego ta sieć była najbardziej widoczna. Mobilne maszty Fioletowych jako jedyne były oznaczone banerami z nazwą sieci. W tym roku było ich osiem, czyli o jeden więcej niż przed rokiem. Jak co roku Play przygotowywał się przez kilka miesięcy na potrzeby tegorocznego Pol’and’Rock Festival. W tym roku jeszcze bardziej wzmocniliśmy naszą sieć. Na terenie festiwalu uruchomiliśmy 8 mobilnych masztów, czyli o jeden więcej niż w roku ubiegłym. Podobnie, jak podczas poprzednich edycji zadbaliśmy o to, żeby zapewnić jak najlepszy zasięg sieci komórkowej i sprostać wzmożonemu festiwalowemu zapotrzebowaniu na łączność i dane komórkowe. przekazała Ewa Sankowska-Sieniek z biura prasowego Play [gallery][img]259887[/img][img]259885[/img][img]259886[/img][/gallery] Warto w tym miejscu dodać, że stacje bazowe Play było podobno połączone z Internetem za pomocą radiolinii o przepustowości 2x3,6 Gb/s. Wciąż jest pole do poprawy Jak już napisałem wcześniej, sieci komórkowe działały najsłabiej pod dużą sceną, podczas koncertów. W newralgicznych momentach brakowało tam pojemności, co dla wielu osób mogło się zakończyć brakiem możliwości skorzystania z telefonu. Jak się nieoficjalnie dowiedziałem od osoby zaznajomionej z tematem, zapychały się zasoby wykorzystywane jako kotwica dla 5G NSA. Dotyczyło to przede wszystkim Orange, z uwagi na zdecydowanie większą liczbę terminali logujących się do tej sieci pod sceną niż do T-Mobile. Z przekazanych statystyk z wieczoru 31 sierpnia (koncerty między innymi Dżemu i Nocnego Kochanka) wynika, że wysycenie backholu (łącza dosyłowego) do stacji Networks wyniosło maksymalnie 71,12%, szczytowy download osiągnął 14,75 Gb/s, a szczytowy upload 3,17 Gb/s.  Pojawił się również głos o potrzebie postawienia dodatkowej stacji po prawej stronie sceny. Myślę, że warto ponownie pochylić się pod kątem pojemności kotwicy do NSA stricte pod sceną, gdzie w rekordowych pod kątem ilości ludzi momentach kotwica z LTE potrafiła tracić ciągłość utrzymania sygnalizacji, a w konsekwencji wyrzucać terminale z n78. Kwestia brakującej dodatkowej stacji N [Networks, przyp.red.] przy scenie mogłaby być tematem dodatkowym.Mam świadomość, że 5G SA rozwiązałoby te chwilowe czkawki, które miał też Play (miałem kartę w drugim telefonie), aczkolwiek patrzymy zakładając, że SA na kolejną edycję [festiwalu - przyp.red.] nie będzie jeszcze można zaimplementować, choć osobiście bardzo bym chciał. powiedział nasz informator A co poza terenem festiwalu, gdzie również przebywają tłumy ludzi? Względy ekonomiczne oraz brak potwierdzenia ze strony organizatora festiwalu czy będzie się on odbywać dalej w tej lokalizacji zadecydowały o braku rozszerzania infrastruktury w sposób dedykowany poza terenem festiwalu. W samym Broczynie stanęła z początkiem lipca nowa stację Networks na wieży P4, która otrzymała komplet pasm poza NR3600. Na wymianę sprzętu oczekuje jeszcze stacja na pozwoleniu OPL BYSZKOWO, stąd póki co z niej osiągi są niezbyt okazałe i brakuje warstwy 5G. Wracając jednak do dedykowanej infrastruktury na terenie lotniska, stacje te w tym roku otrzymały nową jeszcze lepszą konfigurację zasięgową i pojemnościową. Dodano między innymi dedykowany sektor w kierunku parkingów oraz traktu pieszego do Czaplinka oraz wzmocniono znacząco pojemność przy samym MainStage. przekazał informator Festiwalowy test zdany, ale technologia prosi się o krok naprzód Tegoroczna edycja Pol'and'Rock Festival udowodniła, że operatorzy odrobili lekcje i traktują to wydarzenie jako priorytetowy poligon doświadczalny. Współpraca Orange i T-Mobile w ramach Networks ponownie przyniosła świetne rezultaty, pozwalając wyciągnąć w spokojniejszych strefach nawet ponad 1 Gb/s. Największe brawa należą się jednak sieci Plus, która po ubiegłorocznych potknięciach zainwestowała w dedykowaną, podpiętą światłowodem infrastrukturę, oferując swoim klientom gigantyczny wręcz skok jakościowy. Z kolei Play, stawiając aż 8 masztów, skutecznie podtrzymał swoją pozycję kluczowego partnera technologicznego imprezy. Nie da się jednak ukryć, że przy tak gigantycznych skupiskach ludzkich, z jakimi mamy do czynienia pod dużą sceną, obecna technologia wciąż ma swoje limity. Zapychanie się zasobów kotwicy LTE dla 5G NSA pokazuje, że w ekstremalnych warunkach sieć zaczyna się dławić samą sygnalizacją. Prawdziwym lekarstwem na te chwilowe czkawki w kolejnych latach powinno stać się pełnoprawne 5G Standalone (SA). Pozwoliłoby to na znacznie lepsze zarządzanie ruchem tysięcy smartfonów logujących się do jednego sektora w tym samym ułamku sekundy, gwarantując festiwalowiczom nieprzerwaną łączność ze światem – nawet w trakcie najważniejszych koncertów. Na koniec kilka screenów z komentarzami samych festiwalowiczów. [gallery][img]259893[/img][img]259894[/img][img]259895[/img][img]259896[/img][img]259897[/img][/gallery]

2
MARIAN SZUTIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Ford stawia na AI. Samochód odpowie na pytania właściciela
Moto 17:37

Ford stawia na AI. Samochód odpowie na pytania właściciela

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
LG rzuca wyzwanie JBL. Ta imprezowa bestia ryknie z mocą 220 W
Sprzęt 16:26

LG rzuca wyzwanie JBL. Ta imprezowa bestia ryknie z mocą 220 W

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Biznes ponad wszystko? Sklepy nie wycofają kontrowersyjnych produktów
Publicystyka 15:54

Biznes ponad wszystko? Sklepy nie wycofają kontrowersyjnych produktów

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Orange rusza z falą promocji. Nowością są rabaty za łączenie usług
Wiadomości 15:24

Orange rusza z falą promocji. Nowością są rabaty za łączenie usług

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Światłowód w Polsce znowu urósł. Tysiące nowych gospodarstw w zasięgu
Wiadomości 14:49

Światłowód w Polsce znowu urósł. Tysiące nowych gospodarstw w zasięgu

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
T-Mobile znowu daje kasę do Biedronki. Sprawdź, czy się załapiesz
Wiadomości 14:14

T-Mobile znowu daje kasę do Biedronki. Sprawdź, czy się załapiesz

0
MARIAN SZUTIAK
1.
iPhone 18 Pro droższy aż o 38 proc. Apple ma problem
Sprzęt 13:43

iPhone 18 Pro droższy aż o 38 proc. Apple ma problem

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Orange rozszerza tani roaming. Doszły 24 nowe kraje
Wiadomości 13:13

Orange rozszerza tani roaming. Doszły 24 nowe kraje

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Gotowi na nowego Reachera? Czas rozpocząć wielkie odliczanie
Telewizja i VoD 12:42

Gotowi na nowego Reachera? Czas rozpocząć wielkie odliczanie

0
ANNA KOPEć
1.
Apple bawi się w ryzykowną grę. Testuje nowe pamięci
Sprzęt 11:59

Apple bawi się w ryzykowną grę. Testuje nowe pamięci

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Plus rozbudowuje 5G. 160 nowych i zmodernizowanych stacji w miesiąc
Wiadomości 11:30

Plus rozbudowuje 5G. 160 nowych i zmodernizowanych stacji w miesiąc

20
MARIAN SZUTIAK
1.
Gra o Tron z wyczekiwaną premierą. Zaczęło się pogrzewanie atmosfery
Gry 10:54

Gra o Tron z wyczekiwaną premierą. Zaczęło się pogrzewanie atmosfery

0
ANNA KOPEć
1.
Nie tylko Solec Kujawski, ale nawet krótkofalówki. Z tym radiem posłuchasz niemal wszystkiego
Telepolis.pl
Sprzęt 10:22

Nie tylko Solec Kujawski, ale nawet krótkofalówki. Z tym radiem posłuchasz niemal wszystkiego

3
PAWEł MARETYCZ
1.
Leć do Lidla. Zapomnij o zakupach na Temu i Aliexpress
Sprzęt 09:51

Leć do Lidla. Zapomnij o zakupach na Temu i Aliexpress

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Nie instaluj bo tylko stracisz pieniądze. Policja bije na alarm
Bezpieczeństwo 09:20

Nie instaluj bo tylko stracisz pieniądze. Policja bije na alarm

0
ANNA KOPEć
1.
OpenAI wstrzymuje prace nad nowym modelem AI. Okazał się zagrożeniem
Bezpieczeństwo 08:47

OpenAI wstrzymuje prace nad nowym modelem AI. Okazał się zagrożeniem

3
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Najsłynniejszy oryginalny serial Apple TV. Wykorzystali jego popularność
Telewizja i VoD 08:19

Najsłynniejszy oryginalny serial Apple TV. Wykorzystali jego popularność

0
ANNA KOPEć
1.
Przypadkowa aplikacja na Windows 11, której nie możesz usunąć
Oprogramowanie 07:39

Przypadkowa aplikacja na Windows 11, której nie możesz usunąć

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Więcej nowości
O wiele rzadziej umierają na Alzheimera. Te grupy zawodowe to wyjątki
Nauka 09 SIE 2026

O wiele rzadziej umierają na Alzheimera. Te grupy zawodowe to wyjątki

Alzheimer jest jedną z wiodących przyczyn zgonów na świecie. Nie każdy jest jednak obarczony ryzykiem śmierci z powodu tej choroby w równym stopniu. Jak się okazuje, są dwie grupy zawodowe, które są o wiele mniej narażone na tę chorobę - nauka wyjaśnia, dlaczego. Specyfika tej pracy chroni mózgi Taksówkarze oraz kierowcy ambulansów o wiele rzadziej umierają na Alzheimera niż przedstawiciele innych grup zawodowych. Tak wynika z analizy aktów zgonu 9 milionów mieszkańców USA, którą opublikowano w 2024 r. Uwzględniono w niej dane w zakresie od stycznia 2020 do grudnia 2022 r.  Statystyki wykazały, że średnio 1 na 60 przedstawicieli innych zawodów umierało na Alzheimera, ale u taksówkarzy i kierowców ambulansów odsetek ten wynosił jedynie 1/100. Co ciekawe, u innych kierowców ta zależność nie występowała.  Naukowcy ustalili, że to nie kierowanie pojazdem zmniejszało szansę zgonu z powodu Alzheimera, lecz bycie postawionym w sytuacji, gdzie trzeba nieustannie nawigować w czasie rzeczywistym.  Taksówkarze czy kierowcy ambulansów muszą ciągle orientować się w terenie i gdzie obecnie się znajdują oraz dokąd jadą. Natomiast gdy zmieniają się warunki drogowe, muszą dodatkowo tworzyć "mentalne mapy" i podejmować decyzje o zmianie trasy. Te wszystkie czynniki przekładają się na to, że specyfika takiej pracy jest bardzo mentalnie stymulująca.  W przypadku zawodów, gdzie trasy były z góry wytyczone i nie podlegały zmianom - np. tak, jak u pilotów samolotów czy kierowców autobusów, statystyki zgonów z powodu Alzheimera nie plasowały się na poziomie taksówkarzy i kierowców ambulansów. Były takie same, jak u reszty populacji.  Badacze są zdania, że to hipokamp (obszar mózgu) jest kluczowym elementem potwierdzającym zależność między pracą wymagająca dużej ilości nawigacji w czasie rzeczywistym a niższym ryzykiem Alzheimera. To właśnie ten obszar mózgu odpowiada za pamięć i nawigację przestrzenną. Jest on jedną z pierwszych ofiar Alzheimera. Problemy z orientacją w przestrzeni są jednym z pierwszych symptomów tej choroby - dość często występują one przed zanikami pamięci.  Już w 2000 r. naukowcy porównali mózgi licencjonowanych londyńskich taksówkarzy z mózgami osób spoza tego zawodu. Był to pierwszy dowód, że mózg dorosłego człowieka może się fizycznie zmieniać pod wpływem długotrwałego wysiłku nawigacyjnego. Aby zdobyć licencję, londyński kierowca musi zapamiętać ponad 25 tysięcy ulic w promieniu ok. 10 km od Charing Cross - to słynny egzamin "The Knowledge", którego nauka zajmuje 3-4 lata. Jaki z tego badania wypłynął wniosek? U taksówkarzy tylna część wspomnianego hipokampu była wyraźnie większa, a im dłużej ktoś jeździł, tym większy był ten fragment mózgu. Zmiana ta wynikała z praktyki, nie z wrodzonych predyspozycji. Choć osoby z dobrym zmysłem orientacji rzeczywiście chętniej wybierają taki zawód, to sama praca dodatkowo kształtuje mózg. Nic dziwnego więc, że hipokamp, który odpowiedzialny jest za przechowywanie rozległych map przestrzennych, rozwija się u taksówkarzy w ponadprzeciętnym stopniu. Z kolei kartografowie, urbaniści czy specjaliści GIS (systemów informacji geograficznej) spędzają dnie na intensywnym rozumowaniu przestrzennym, nakładając na siebie warstwy danych - np. mapy zagrożenia powodziowego z danymi o zaludnieniu czy zdjęcia satelitarne po pożarach lasów. Różnica jest taka, że taksówkarz nawiguje "od środka", z poziomu ulicy, a specjalista GIS patrzy na przestrzeń "z góry", jak na mapę. Mimo to hipokamp buduje mapy w obu przypadkach - zarówno z perspektywy własnej pozycji, jak i z zewnątrz. Do podobnych wniosków prowadzą badania nad tzw. mapami poznawczymi. W 2023 r. naukowcy przeanalizowali dane ponad 22,5 tys. osób za pomocą modelu uczenia maszynowego i z 84-procentową trafnością przewidzieli, w których rejonach częściej diagnozuje się Alzheimera - bazując wyłącznie na złożoności otoczenia. Osoby mieszkające w przestrzennie skomplikowanej okolicy - gęsta sieć ulic, liczne skrzyżowania, punkty orientacyjne, wiele możliwych tras - rzadziej zapadały na tę chorobę. Kolejne badanie powiązało taką złożoność otoczenia z większą objętością obszarów mózgu odpowiedzialnych za nawigację. Naukowcy podejrzewają, że regularne budowanie map poznawczych trenuje właśnie te struktury, które Alzheimer atakuje jako pierwsze. Trzeba jednak zastrzec, że te badania dotyczą miejsca zamieszkania, a nie wykonywanego zawodu. Wciąż nie wiadomo, czy rozumowanie przestrzenne "zza ekranu" angażuje te same struktury mózgu, co realna nawigacja po mieście. Kwestia ta wykracza poza taksówkarzy i kartografów. Badania wielokrotnie pokazywały związek między zawodami wymagającymi dużego wysiłku umysłowego a opóźnionym spadkiem funkcji poznawczych i niższym ryzykiem demencji - nawet po uwzględnieniu wykształcenia. Tłumaczy to koncepcja tzw. rezerwy poznawczej, czyli zdolności mózgu do dalszego funkcjonowania mimo choroby. Dlatego porównując dwie osoby z podobnym uszkodzeniem mózgu, to ich poziom upośledzenia funkcji poznawczych bywa zupełnie inny. Dobra wiadomość jest taka, że rozumowania przestrzennego można się nauczyć. Możliwości takiego treningu są dziś powszechnie dostępne - kursy systemów informacji geograficznej i teledetekcji można przejść na niektórych uczelniach i politechnikach, a także skorzystać ze szkoleń w tym temacie gdzie indziej. Jeśli regularne ćwiczenie myślenia przestrzennego rzeczywiście wzmacnia struktury mózgu, które Alzheimer atakuje najwcześniej, to warto takie umiejętności wykształcić, bo są o wiele bardziej wartościowe niż cała ich techniczna otoczka. Jeśli w ten sposób możemy trochę bardziej "zaimpregnować" się przed Alzheimerem, to zdecydowanie warto to zrobić. 

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.

Więcej nowości

To może być rozwiązanie problemów z pamięciami - twierdzi wydawca GTA 6
Gry 08 SIE 2026

To może być rozwiązanie problemów z pamięciami - twierdzi wydawca GTA 6

Strauss Zelnick, szef Take-Two Interactive, twierdzi, że odpowiedzią na trwający kryzys na rynku pamięci może być streaming. Kupno konsoli czy komputera jest w tym momencie zwyczajnie nieopłacalne. Są piekielnie drogie, co stanowi problem dla wielu graczy, którzy nie mają odpowiedniego sprzętu do uruchomienia np. GTA 6. Strauss Zelnick, szef Take-Two Interactive, widzi rozwiązanie w streamingu. Streaming rozwiązaniem problemów Takie zdanie Zelnick wypowiedział w trakice konferencji związanej z wynikami finansowymi Take-Two. Jego zdaniem granie w chmurze o niskich opóźnieniach osiągnie komercyjną rentowność w ciągu 3 najbliższych lat, a liczba graczy korzystających ze streamingu gier wzrośnie 10-krotnie. Szef Take-Two uważa, że to właśnie kryzys na rynku pamięci sprawi, że granie w chmurze będzie zyskiwać na popularności. Dzięki temu gracze będą mogli cieszyć się nowymi tytułami na niedrogich sprzętach, które nie spełniają wymagań do uruchomienia gier natywnie. Jednocześnie Zelnick zdaje sobie sprawę z dotychczasowych niepowodzeń w tym zakresie, jak np. Google Stadia. Jednocześnie zwraca uwagę, że NVIDIA GeForce Now, Amazon Luna oraz rozwiązania PlayStation i Xboxa radzą sobie całkiem nieźle. Duże znaczenie będzie miał tutaj też rozwój technologii, który pozwoli na granie z niskimi opóźnieniami. Przy okazji szef Take-Two odniósł się również do braku płyt w pudełkowych wydaniach GTA 6. Przyznał, że dzisiaj aż 90 proc. ich biznesu to produkcje cyfrowe, ale nie wyklucza, że w przyszłości okazjonalnie będą wydawać gry na płytach.

4
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Dałem w Action 29,90 zł i się zachwyciłem. Stara lampa ma drugie życie
Telepolis.pl
Testy sprzętu 06 SIE 2026

Dałem w Action 29,90 zł i się zachwyciłem. Stara lampa ma drugie życie

A wszystko dzięki inteligentnemu gniazdku z Action, które pozwala na sterowanie czymś więcej, niż tylko lampą. Co więcej, ma także wbudowany licznik energii i działa z aplikacją LSC. Moje mieszkanie jest ciasne, ale własne, chociaż bank może mieć na ten temat inne zdanie. Kluczowe jest to, że w samym jego rogu stoi lampa. Lampa, która tak stała samotna i niewłączana przez długi czas, bo żeby się dostać do włącznika, konieczne było przeciskanie się między stołem a szafą. I kiedy już myślałem, czy nie lepiej ją wynieść do piwnicy wpadłem w Action na to cudo: inteligentne gniazdko.  LSC Smart Connect, czyli inteligentne gniazdko z Action Podstawową funkcją jest oczywiście włączenie i wyłączenie lampki z poziomu smartfonu. Ot, wystarczy podpiąć włączoną lampkę do inteligentnego gniazdka, gniazdko do gniazdka w ścianie i sparować urządzenie z aplikacją LSC na smartfonie wedle instrukcji, którą znajdziecie w opakowaniu. Sama aplikacja jest o tyle istotna, że to właśnie ona pozwala na zarządzanie innymi smart urządzeniami z Action, jak ta kamera, którą testowałem dla Was przez ponad rok.  Wygląd Jest to niewielka kostka, która po podłączeniu do gniazdka podwójnego zostawia dość miejsca, żeby podłączyć kolejną wtyczkę, o ile ta będzie płaska. Sama wtyczka urządzenia jest kompatybilna zarówno z polskimi, jak i niemieckimi gniazdami uziemienia, jednak gniazdko jest już jedynie w standardzie typowym dla naszego kraju. Cieszy fakt, że ma ono zabezpieczenie przed dziećmi, chociaż i tak nie dawałbym im podchodzić do niego z gwoździem. Jeśli chodzi o wykonanie, to gniazdko jest dobrze spasowane i sprawia wrażenie solidnego.  Parametry Aplikacja działa szybko i stabilnie, nawet jak telefon nie jest podpięty do tej samej sieci Wi-Fi. Sama kostka łączy się z routerem po 2,4 GHz, co ma sens, bo zależy nam na stabilności połączenia, a nie na szybkiej transmisji danych. Niestety, nie ma tu wsparcia dla Bluetooth. Tym samym bez Wi-Fi nie da się sterować urządzeniami, co w pewnych scenariuszach byłoby o wiele wygodniejsze.  Wedle zapewnień producenta gniazdko to jest w stanie przenieść moc do 3680 W lub natężenie do 16 A. Niestety, nie dysponuję tak mocnym obciążeniem. Jednak po podłączeniu termowentylatora o mocy 2000 W nie zauważyłem najmniejszych problemów. I tak: testowałem go na balkonie. Ogrzewanie mieszkania w tak gorące lato nie byłoby najlepszym z pomysłów.  Wiele trybów działania To kolejny plus. Nie tylko możemy zdalnie włączyć i wyłączyć lampkę, ale także ustawić jej harmonogram pracy. A także ustawić timer, czy włączanie i wyłączanie jej losowo w konkretnych godzinach, tak aby tworzyć wrażenie, że ktoś jest w domu. Bardzo użyteczna sprawa podczas wyjazdów. Wszystko to oczywiście możemy ustawić z pozycji aplikacji mobilnej.  Licznik energii Kolejną ciekawą opcją jest wbudowany licznik energii. Ten tworzy harmonogramy jej zużycia, do których mamy dostęp bezpośrednio w aplikacji. Swoimi się nie pochwalę, bo dziś je wyzerowałem podczas zabawy aplikacją. Mój błąd. Jednak pomiary są prawidłowe, co sprawdziłem, podłączając je do innego licznika energii.  Ten jeden element może zepsuć wszystko Gniazdko jest wyposażone w jeden przycisk: włącznik. A w nim ukryta jest lampka, która świeci na czerwono, kiedy nie ma połączenia z siecią i na niebiesko, kiedy je ma. I to świeci naprawdę jasno. Czy da się ją wyłączyć? Teoretycznie tak, jest taka opcja w aplikacji. Sęk w tym, że jej zmiana... nic nie zmienia i gniazdko ciągle świeci w najlepsze.  W moim przypadku to nie problem: gniazdko jest ukryte za stołem i krzesłem, więc go nie widać. Na pewno jest to jednak warte odnotowania.  Podsumowanie gniazdko robi to, do czego zostało stworzone i nie blokuje przy tym całkowicie podwójnego gniazdka, co można uznać za plus. Istnieją jednak konstrukcje, które nie robią tego wcale. Współpraca z LCS to dla mnie duży plus, jednak jeśli korzystacie z innego systemu smart home, to lepiej kupić gniazdko, które jest z nim kompatybilne. Co do działania naprawdę trudno się przyczepić, jednak irytująca lampka sprawia, że dla wielu osób sprzęt ten będzie skreślony.  Oczywiście są też takie kwestie, jak brak Bluetooth, częściowe zasłonięcie drugiego wejścia w podwójnym gniazdku, czy brak niemieckiego uziemienia. Dla mnie to jednak nie problem, bo wolę połączenie przez Wi-Fi, wtyczki mam tylko w naszym standardzie, a dodatkowo w tym miejscu mam aż 6 gniazdek, więc częściowe zablokowanie jednego z nich nie jest dla mnie problemem. Dlatego jako rozwiązanie dla mnie dałbym tu mocne 8/10. Jednak z perspektywy innych osób może to już być prawdziwym problemem, więc końcowa ocena będzie niższa. 

7
PAWEł MARETYCZ
1.

Popularne porównania