W Polsce rośnie kolejny InPost? Firma szybko przejmuje konkurencję
Publicystyka 14:15

W Polsce rośnie kolejny InPost? Firma szybko przejmuje konkurencję

W Polsce wciąż pokutuje przekonanie, że jeśli ktoś chce tworzyć nowoczesny biznes, musi wyjechać. Nad Wisłą można produkować żywność, okna, pociągi czy podzespoły do aut, ale już niekoniecznie da się tu prowadzić firmę w segmencie IT. Wyjątkiem gry komputerowe. Nie od dzisiaj wiadomo jednak, że wyjątki potwierdzają reguły. Dlatego np. ElevenLabs rozwija się poza naszymi granicami. Są też firmy, które... zaprzeczają tej tezie. Jedną z nich jest cyber_Folks. Spółka z siedzibą w Poznaniu nie jest tak medialna, jak CD Projekt, InPost czy XTB, ale dzieje się w niej i wokół niej sporo ciekawych rzeczy. Mają one sprawić, że podmiot stanie się graczem mocno wyrastającym poza polskie podwórko. Biznes składa się obecnie z trzech części. Pierwszą jest cyber_Folks, działający na rynku hostingu i domen. Drugi to Vercom oferujący komunikację wielokanałową, czyli narzędzia do wysyłania maili czy SMS-ów. Trzecim filarem są Shoper i PrestaShop, czyli platformy dla sklepów internetowych.  cyber_Folks, czyli... przyszłość e-commerce? Jakub Dwernicki, prezes Grupy cyber_Folks, w rozmowie z serwisem Telepolis.pl przedstawił podmiot jako jednego z największych w Europie dostawców technologii dla branży internetowej, twórcę zintegrowanego systemu operacyjnego dla e-commerce. Ma to być biznes łączący m.in. infrastrukturę, sprzedaż, operacje czy dane. Spółka oferuje pełen zakres usług – od hostingu i domen, przez platformy sprzedażowe i integracje z partnerami, aż po narzędzia komunikacji i marketingu. W przyszłości cyber_Folks będzie rozwijać się poprzez dalszą integrację ekosystemu, ekspansję zagraniczną, rozwój produktów oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji. Kluczowym kierunkiem jest budowa paneuropejskiego lidera technologii dla e-commerce, który rośnie razem ze swoimi klientami – deklaruje Jakub Dwernicki. Setki tysięcy klientów firmy z Poznania Garażowy biznes, z którego korzysta garstka klientów? Nic bardziej mylnego. Grupa obsługuje dzisiaj 700 tys. klientów. Na tę liczbę składa się m.in. 400 tys. odbiorców segmentu hostingowego (to także 200 tys. domen), około 120 tys. klientów Vercom oraz około 230 tys. aktywnych sklepów internetowych w ramach PrestaShop. Pozostałe platformy, np. Shoper, obsługują łącznie kilkadziesiąt tysięcy klientów. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że jeden klient często korzysta z kilku usług jednocześnie. Prezes Jakub Dwernicki przekonuje, że to nie problem, ale raczej atut, bo taka sytuacja wzmacnia relacje ze spółką i zwiększa wartość konsumenta. Za jaką część biznesu odpowiada obecnie Polska i jak to może wyglądać w przyszłości? Polska pozostaje kluczowym rynkiem, generując około 60 proc. przychodów oraz około 38–40 proc. klientów. Jednocześnie udział rynków zagranicznych systematycznie rośnie, szczególnie w Europie Zachodniej. Nasza strategia zakłada dalszą internacjonalizację działalności, co oznacza zwiększanie udziału przychodów i klientów spoza Polski. Rosnąca dywersyfikacja geograficzna zwiększa stabilność biznesu i otwiera nowe możliwości wzrostu – wyjaśnił Jakub Dwernicki. Ponad połowa przychodów pochodzi z Polski, niemal 30 proc. z krajów Europy, a za niewiele ponad 10 proc. odpowiada reszta świata. Czy te proporcje rzeczywiście uda się zmienić w zauważalny sposób? I czy wywodząca się z Polski grupa ma szansę zaistnieć na globalnym rynku? O odpowiedź na to pytanie poprosiłem Krisa Abramowicza, który zajmuje się m.in. analizą spółek giełdowych w mediach społecznościowych.  Ten biznes może rosnąć poza Polską. W najbliższych latach wzrost przychodów na poziomie 15 proc. rocznie i pozyskiwanie klientów głównie poza naszym krajem są jak najbardziej możliwe. Ten ekosystem wyraźnie rośnie. Warto mieć jednak na uwadze, że będzie się to działo w ograniczonym stopniu z uwagi na koszty. Jeśli cyber_Folks miałby się stać czymś na kształt Shopify, to musiałby zainwestować nie miliony, ale miliardy złotych – przekonuje Kris Abramowicz. Polacy będą gonić wielką konkurencję? Przywołany Shopify to założona przed dwiema dekadami firma z Kanady. Podstawą jej biznesu jest oferowanie usług dla e-commerce. Klient może w prosty sposób założyć sklep, a potem go skalować. Sprzedawca może skorzystać z rozwiązań w zakresie płatności, logistyki, marketingu czy komunikacji z konsumentami. Łatwo zauważyć, że Polacy faktycznie budują coś podobnego. Różnica, póki co, polega na tym, że Shopify ma 5 mln klientów, a zeszłoroczne przychody wyniosły 11,6 mld dolarów.  Skoro już o konkurencji mowa – czym polska firma wyróżnia się dzisiaj na jej tle? Największą przewagą cyber_Folks jest w pełni zintegrowany ekosystem usług, który obejmuje wszystkie kluczowe elementy prowadzenia biznesu online i pozwala klientowi korzystać z nich w jednym, spójnym środowisku. Spółka oferuje merchantowi kompletną infrastrukturę do obecności w sieci, dzięki czemu właściciel e-sklepu nie musi łączyć wielu rozproszonych narzędzi od różnych dostawców, jak ma to często miejsce u konkurencji. Taka konstrukcja powoduje, że cyber_Folks staje się dla klienta strategicznym partnerem, a głębokie osadzenie rozwiązań w jego procesach operacyjnych zwiększa lojalność i znacząco podnosi bariery zmiany dostawcy. Taki model sprzyja skalowaniu biznesu oraz zwiększaniu wartości klienta w czasie poprzez cross-sell i integrację usług w ramach jednego ekosystemu – przekonuje prezes Jakub Dwernicki. Jak przedstawiają się wyniki finansowe cyber_Folks? Duże inwestycje napędzają wzrost przychodów  W 2025 roku przychody całej grupy przekroczyły 855 mln zł, co oznacza wzrost o 30 proc. względem 2024 roku. Warto zaznaczyć, że w latach 2017-2025 przychody cyber_Folks rosły średnio o około 36 proc. rocznie. Zysk operacyjny przekroczył w ubiegłym roku 207 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to nieco ponad 133,6 mln zł. Na wzrost wyników wpływ miał rozwój organiczny, ale też integracja przejętych spółek. Tej ostatniej kwestii należy poświęci trochę uwagi. Komunikat o planowanym zakupie PrestaShop przez grupę cyber_Folks pojawił się pod koniec ubiegłego roku. Przejęcie platformy e-commerce działającej w modelu open source nastąpiło niedługo później. Wartość nabywanego przedsiębiorstwa wyceniono na około 55 mln euro. Zakup tego podmiotu pozwolił polskiej spółce wzmocnić się na rynkach francuskim, włoskim czy hiszpańskim. Prezes Jakub Dwernicki przy okazji tej transakcji podkreślał jednak, że liczą się nie tylko nowe rynki, ale też dostęp do zaawansowanych technologii oraz ludzie tworzący ten biznes.  https://x.com/marketrev_eu/status/2041182307487260998?proportion=1.99 Rok wcześniej rynek żył inną inwestycją cyber_Folks. Za niemal 550 mln zł spółka kupiła blisko połowę udziałów w firmie Shoper. Ta ostatnia oferuje rozwiązania do sprzedaży online: platformę do tworzenia i obsługi sklepów internetowych. Widać wyraźnie, że dawna firma hostingowa konsekwentnie realizuje pewną wizję. To właśnie zakup udziałów w spółce Shoper wspomniany już Kris Abramowicz uznaje za największy sukces cyber_Folks w ostatnich latach.  To była radykalna zmiana: z biznesu hostingowego i wysyłającego komunikaty marketingowe, zmienili się w firmę budującą ekosystem do tworzenia i rozwijania e-commerce. To otwiera zupełnie nowy rozdział w ich rozwoju – twierdzi Kris Abramowicz. Dalsze zakupy nie są wykluczone. Co z dywidendą? Jednocześnie trzeba podkreślić, że przywołane akwizycje nie były jedynymi realizowanymi przez rodzimą spółkę. Ale co dalej? Czy cyber_Folks i powiązane z nim podmioty będą przejmować kolejne biznesy?  W ostatnich latach cyber_Folks przeznaczył na przejęcia istotnie ponad 1 miliard złotych. Złożyły się na to m.in. zakupy MailerLite, Shopera oraz PrestaShop o łącznej wartości 1,188 mld zł. Obecnie spółka koncentruje się przede wszystkim na integracji PrestaShop i wykorzystaniu synergii, jednak nie wyklucza kolejnych akwizycji w przyszłości. Transakcje były finansowane zarówno długiem, emisją akcji, jak i środkami generowanymi przez działalność operacyjną, co potwierdza silną zdolność spółki do finansowania wzrostu – poinformował nas prezes Jakub Dwernicki. Skoro kolejne przejęcia nie są wykluczone, pojawia się inne pytanie, które mogą sobie zadawać przede wszystkim inwestorzy: czy należy się spodziewać wzrostu dywidendy? Zgodnie z polityką dywidendową zarząd rekomenduje na jej wypłatę co najmniej 30 proc. wypracowanego skonsolidowanego zysku netto grupy. W przypadku rosnącego zysku netto rośnie również dywidenda. Do tej pory średnioroczny wzrost dywidendy w latach 2020-2025 wyniósł 48 proc. W kwietniu zarząd zarekomendował wypłatę dywidendy w kwocie 2,50 zł na akcję – o 25 proc. więcej niż rok wcześniej – podał prezes cyber_Folks. Dla cyber_Folks AI to nie zagrożenie. To szansa Zostańmy na chwilę przy wątku giełdy. Za jedną akcję tego podmiotu trzeba obecnie zapłacić około 180 zł. Spółka ma za sobą kilka lat solidnych wzrostów na GPW – wystarczy wspomnieć, że jesienią 2022 roku za jeden papier płacono poniżej 33 zł. Jednocześnie trzeba jednak zaznaczyć, iż obecna wycena nie jest rekordowa – na początku tego roku jedna akcja kosztowała powyżej 220 zł. Ta trwająca kilka lat wspinaczka sprawiła, że kapitalizacja polskiego podmiotu wynosi przeszło 2,7 mld zł.  https://x.com/marketrev_eu/status/2041182322918072624?proportion=1.89 Pojawi się zapewne pytanie: czy biznes tego typu ma szansę rozwijać się i dynamicznie rosnąć w świecie, w którym coraz większą rolę odgrywają rozwiązania tzw. sztucznej inteligencji? Wszak nie brakuje spekulacji, że rynek SaaS (Software as a Service, oprogramowanie jako usługa) czeka zagłada w związku z rewolucją AI. Przełożyło się to chociażby na kursy giełdowe podmiotów z tego podwórka. Czy szef polskiej firmy obawia się tych zmian? Okazuje się, że nie. Sztuczna inteligencja jest dla cyber_Folks istotnym czynnikiem wzrostu i naturalnym rozszerzeniem ekosystemu. Spółka wykorzystuje AI jako narzędzie do automatyzacji procesów, zwiększania efektywności operacyjnej klientów oraz poprawy wyników biznesowych, takich jak wzrost GMV, obniżenie kosztów operacyjnych czy ograniczenie ryzyka. Rozwijane rozwiązania wspierają sprzedaż, analizę danych i obsługę techniczną, a ich celem jest uproszczenie prowadzenia biznesu e-commerce oraz ograniczenie liczby operacji wykonywanych ręcznie nawet o 50 proc. - przekonuje Jakub Dwernicki. Skoro nie AI, to gdzie należy upatrywać zagrożeń lub wyzwań dla tego biznesu? Funkcjonujemy w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym, co wiąże się z koniecznością ciągłego dostosowywania oferty, utrzymania wysokiego tempa innowacji oraz skutecznej integracji rozwijającego się ekosystemu. Kluczowym wyzwaniem pozostaje więc dalsze skalowanie działalności przy jednoczesnym zachowaniu efektywności operacyjnej oraz jakości oferowanych rozwiązań. Jednocześnie traktujemy te wyzwania jako naturalny element naszego modelu wzrostu – to właśnie one napędzają nas do dalszego rozwoju, wzmacniania naszej pozycji i budowania długoterminowej wartości dla klientów oraz akcjonariuszy – stwierdził prezes cyber_Folks. Ambicje są spore, skala działania rośnie. Niektórym te poczynania mogą przypominać historię InPostu, który również postanowił wyjść mocno poza polski rynek, by tam szukać klientów. Wiązało się to także z rozbudową biznesu o kolejne usługi. Dzisiaj Rafał Brzoska chwali się przychodami liczonymi w miliardach zł w jednym kwartale i pozycją lidera w kolejnych krajach. Najbliższe lata powinny pokazać, czy cyber_Folks to następny czarny koń znad Wisły.

0
MACIEJ SIKORSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Badacz bezpieczeństwa twierdzi, że Microsoft go oszukał na bug bounty
Bezpieczeństwo 14:46

Badacz bezpieczeństwa twierdzi, że Microsoft go oszukał na bug bounty

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Vivo szykuje kieszonkową kamerę z gimbalem. Na pokładzie flagowa matryca Sony
Sprzęt 13:39

Vivo szykuje kieszonkową kamerę z gimbalem. Na pokładzie flagowa matryca Sony

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Padł nowy rekord świata. Takiego wyniku jeszcze nie było
Sprzęt 13:03

Padł nowy rekord świata. Takiego wyniku jeszcze nie było

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Samsung czy Vivo? Czytelnicy zdecydowali, który robi lepsze zdjęcia
Telepolis.pl
Foto 12:28

Samsung czy Vivo? Czytelnicy zdecydowali, który robi lepsze zdjęcia

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Unia bierze się za popularne urządzenia. Air fryery z ograniczeniami
Sprzęt 11:50

Unia bierze się za popularne urządzenia. Air fryery z ograniczeniami

7
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Robią zdjęcia samochodów i straszą Polaków. Prawda jest inna
Wiadomości 10:14

Robią zdjęcia samochodów i straszą Polaków. Prawda jest inna

3
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Składany iPhone ma poważny, ale przy okazji zabawny problem
Sprzęt 09:31

Składany iPhone ma poważny, ale przy okazji zabawny problem

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
PlayStation jak Steam. Wiele się dowiemy
Gry 08:43

PlayStation jak Steam. Wiele się dowiemy

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Windows 11 zmienia menu Start. Koniec z wielkim oknem na pulpicie
Oprogramowanie 16 MAJ 2026

Windows 11 zmienia menu Start. Koniec z wielkim oknem na pulpicie

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Smartfony od zawsze z ukrytą opłatą. Producenci elektroniki zapłacą miliony
Sprzęt 16 MAJ 2026

Smartfony od zawsze z ukrytą opłatą. Producenci elektroniki zapłacą miliony

3
MARIAN SZUTIAK
1.
Sony 1000X The ColleXion: znamy cenę i specyfikację przed premierą
Sprzęt 16 MAJ 2026

Sony 1000X The ColleXion: znamy cenę i specyfikację przed premierą

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Nowy iPhone zablokuje telekomy. Nadchodzi ważna zmiana
Sprzęt 16 MAJ 2026

Nowy iPhone zablokuje telekomy. Nadchodzi ważna zmiana

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Samsung Galaxy Z Flip8 na nowych grafikach. Wiemy o braku ważnej funkcji
Sprzęt 16 MAJ 2026

Samsung Galaxy Z Flip8 na nowych grafikach. Wiemy o braku ważnej funkcji

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Wymagają 36x więcej włókna. To przez nie będzie brakować światłowodów
Sprzęt 16 MAJ 2026

Wymagają 36x więcej włókna. To przez nie będzie brakować światłowodów

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Wykryto lukę w procesorach Apple M5. Wszystko dzięki Claude'owi
Bezpieczeństwo 16 MAJ 2026

Wykryto lukę w procesorach Apple M5. Wszystko dzięki Claude'owi

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Skarbówka wyprzeda majątek dłużników w sieci. Rusza specjalny portal
Wiadomości 16 MAJ 2026

Skarbówka wyprzeda majątek dłużników w sieci. Rusza specjalny portal

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Japonii brakuje robo-wilków. Chroniły rolników przed niedźwiedziami
Sprzęt 16 MAJ 2026

Japonii brakuje robo-wilków. Chroniły rolników przed niedźwiedziami

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Wiadomości Google pozazdrościły Samsungowi. Ważna aktualizacja komunikatora
Aplikacje 16 MAJ 2026

Wiadomości Google pozazdrościły Samsungowi. Ważna aktualizacja komunikatora

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Więcej nowości
Grozi nam podtrucie ołowiem. Dość nieoczekiwane źródło
Nauka 16 MAJ 2026

Grozi nam podtrucie ołowiem. Dość nieoczekiwane źródło

Naukowcy wykryli w powietrzu zauważalne stężenie ołowiu. Analiza minionych siedmiu lat wykazała dość nieoczekiwane źródło tego metalu ciężkiego.  Ołów nadal jest aktywny Badacze z University of Massachusetts Amherst wzięli pod lupę cząsteczki zanieczyszczeń z pięciu małych miasteczek oraz obszarów podmiejskich w północnowschodniej części USA. Badania uwzględniały stan powietrza z siedmiu poprzednich lat i wykazały, że znajdują się tam zauważalne ilości ołowiu. Skąd się ten jednak ołów wziął? Jak się okazuje – z drewna. Przy wyższym stężeniu cząsteczek wytworzonych w wyniku spalania drewna wzrastała ilość unoszącego się w powietrzu ołowiu. Szczególnie widoczna była korelacja pomiędzy potasem a ołowiem. Wraz z rozwojem projektu, naukowcy postanowili przyjrzeć się 22 innym miastom w USA, gdzie zależność pomiędzy ołowiem a potasem nadal się utrzymywała, choć w różnym stopniu. Stężenie ołowiu pojawiającego się w pyłach zawieszonych było niższe niż dopuszczalne limity w USA, ale każda styczność z tym metalem jest szkodliwa. Tricia Henegan, doktorantka na Uniwersytecie Massachusetts Amherst i pierwsza autorka badania, powiedziała: "Paliwa drzewne są popularnym wyborem w wielu miejscach na świecie. Obawialiśmy się, że mogą zawierać szkodliwe pierwiastki, które narażają społeczeństwo na ryzyko. Okazało się, że mieliśmy rację." Ołów był wykorzystywany przez niemal 100 lat aż do 2021 roku jako dodatek do paliwa i choć został wycofany w branży motoryzacyjnej, to nadal używa się go np. w lotnictwie. Pierwiastek ten przyczynił się do zanieczyszczenia oceanów, gleb, jak i zatrucia ludzi przez dostanie się do krwioobiegu. Naukowo udowodniono, że styczność z ołowiem jest bardzo szkodliwa w każdym etapie życia, a mamy z tym pierwiastkiem kontakt z wielu źródeł. Chociaż stężenia ołowiu pozostają poniżej dopuszczalnych norm, naukowcy podkreślają, że nie ma bezpiecznego poziomu ekspozycji na ten metal. Badania prowadzone w brytyjskich miastach wykazują, że podwyższone stężenia ołowiu w powietrzu pojawiają się regularnie zimą. Jest to sezon, kiedy spalanie drewna jest najpowszechniejsze. Dotychczas zjawisko to tłumaczono obecnością odpadowego drewna pokrytego starą farbą ołowiową, jednak wyniki badań z UMass Amherst sugerują, że metal pochodzi z samego drewna. Oznacza to, że każde spalanie drewna może zwiększać narażenie mieszkańców na ołów. Skąd jednak ołów bierze się w drewnie? Henegan wyjaśnia: "Najbardziej logiczne wyjaśnienie jest takie, że pochodzi on z gleby. Najprawdopodobniej jest wchłaniany przez drzewa razem ze składnikami odżywczymi i wodą. Gdy już znajdzie się wewnątrz drzewa, odkłada się w jego tkankach i pozostaje tam aż do momentu spalenia." Potwierdzają to również inne badania. Analizy pieców – zarówno starszych, jak i nowoczesnych – wskazują, że temperatury spalania są wystarczająco wysokie, aby ołów przedostawał się do dymu. Z kolei szwedzkie badania z 2003 roku przeprowadzone na obszarach wiejskich wykazały wyższe stężenia ołowiu w domach ogrzewanych drewnem w porównaniu z tymi, w których z tego źródła ciepła nie korzystano. Henegan nie pozostawia złudzeń co do przyszłości drewna jako paliwa: "Wykorzystywanie drewna jako źródła energii to relikt przeszłości, do którego nie powinniśmy wracać, jeśli mamy wybór."

3
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.

Więcej nowości

Spotify rozdaje Premium za darmo. Trzeba się jednak pospieszyć
Rozrywka 15 MAJ 2026

Spotify rozdaje Premium za darmo. Trzeba się jednak pospieszyć

Spotify przygotowało nową ofertę dla słuchaczy. Użytkownicy mogą aktywować plan Premium bez opłat na cały kwartał. Muzyka bez reklam i opłat Promocja Spotify dotyczy wyłącznie planu Premium Individual. Osoby bez historii w płatnej wersji serwisu mogą testować ją przez trzy miesiące za 0 zł. W tym czasie zyskują dostęp do muzyki bez reklam oraz trybu offline. Otrzymują też odtwarzanie w dowolnej kolejności i bezstratną jakość dźwięku. Oferta obowiązuje do 22 czerwca 2026 roku. Po darmowym okresie subskrypcja przedłuża się automatycznie ze standardową opłatą wynoszącą 26,99 zł miesięcznie. Z usługi można zrezygnować w dowolnym momencie. Należy jednak uważać przy przedwczesnej rezygnacji. Anulowanie subskrypcji w trakcie darmowego okresu natychmiastowo wyłącza funkcje Premium. Warunki uczestnictwa Zasady akcji wykluczają część użytkowników. Oferta omija powracających subskrybentów oraz osoby, które kiedykolwiek wcześniej testowały płatną usługę. W razie anulowania subskrypcji konto od razu wraca do darmowego wariantu, a wznowienie okresu próbnego jest technicznie niemożliwe. Rejestracja wymaga podania ważnej metody płatności. Ma to służyć potwierdzeniu regionu użytkownika oraz weryfikacji konta. Karty podarunkowe oraz przedpłacone nie są akceptowane. Płatność trzeba ponadto skonfigurować bezpośrednio w serwisie Spotify. Aktywacja usługi za pośrednictwem operatorów telekomunikacyjnych lub innych pośredników nie daje dostępu do opisywanej promocji.

5
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Często wychodzisz z domu? Nie popełniaj tego błędu
Telepolis.pl
Sponsorowane 14 MAJ 2026

Często wychodzisz z domu? Nie popełniaj tego błędu

Wychodząc z domu nie musisz rezygnować z wrażeń niczym z ulubionego serialu. Audioteka przygotowała świetną promocję. Idzie lato: sezon wakacji, urlopów i aktywnego spędzania czasu. Wielu z nas stanie przed dylematem, czy sięgnąć po ulubioną książkę, czy korzystać z ładnej pogody. Wybór na miarę bohatera grackiej tragedii. Ale co by było, gdybym Wam powiedział, że tak naprawdę wcale nie musicie wybierać? Wszystko dzięki Audiotece, gdzie dostępna jest promocja na start – subskrypcję można uruchomić w niższej cenie 11,90 zł/mies. przez pierwsze 3 miesiące. Najniższa cena subskrypcji z 30 dni przed obniżką wynosiła 17,90 zł/mies. Szczegółowe informacje, w tym okres obowiązywania promocji, są dostępne w regulaminie promocji. Dla moli książkowych, którzy nie chcą siedzieć w domu Jeśli nie słyszeliście dotąd o Audiotece, to sporo Was ominęło. Wyobraźcie sobie ulubiony serwis streamingowy, na którym oglądacie filmy i seriale albo słuchacie muzyki – w zasadzie bez znaczenia który, bo Audioteka łączy elementy obydwu. Różnica jest taka, że tutaj dostajecie dostęp do audiobooków. Dziesiątek tysięcy audiobooków. W katalogu znajdziecie książki z każdego możliwego gatunku. Kryminały? Są. Biografie? Też. Powieści science-fiction? Jak najbardziej. Reportaże i książki popularnonaukowe? No ba! Każdy znajdzie coś dla siebie. Mówiąc krótko, Audioteka to w zasadzie idealny sposób, by nadrobić czytelnicze zaległości. Większość najpopularniejszych dzieł dostajemy na wyciągnięcie ręki. No a co najlepsze, żeby je przeczytać, nie musimy rezygnować z codziennych aktywności – w końcu mowa o audiobookach. Co to znaczy? Że jeśli przez wakacje planowaliście się w końcu wziąć za bieganie, możecie to robić w akompaniamencie tej jednej książki, którą od dawna chcieliście przeczytać, tylko tej pory nie mieliście czasu. Długi lot samolotem na zasłużony urlop? Towarzystwa mogą Wam dotrzymać bohaterowie ulubionej powieści. Z Audioteką nie jesteście przykuci do swoich foteli, tylko możecie upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Superprodukcje niczym w kinie A jeśli w tym momencie odnieśliście wrażenie, że moje porównanie do kinowych czy serialowych hitów było nieco na wyrost, to ewidentnie nie słyszeliście o tym, co wyróżnia ofertę Audioteki na tle innych popularnych serwisów: superprodukcjach. To już nie są zwykłe audiobooki. To profesjonalnie przygotowane słuchowiska z wielogłosowymi dialogami, oryginalną oprawą muzyczną i pełnym wachlarzem efektów dźwiękowych. W materiałach promocyjnych serwisu pojawia się określenie „kino dla uszu” i jest to chyba najlepszy opis tego, co na Was czeka. To kompletnie inny poziom doznań niż zwykły audiobook. Takich superprodukcji w katalogu Audioteki znajdziecie ponad 200, a lista obejmuje zarówno najnowsze hity z list bestsellerów, jak i absolutne arcydzieła literatury. Przykładowo jako wielki fan science-fiction mogę Wam z całego serca polecić tutejszą interpretację „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?” Philipa K. Dicka z Andrzejem Chyrą w roli Ricka Deckarda i Robertem Więckiewiczem jako narratorem. To powieść, która z każdym rokiem tylko zyskuje na aktualności. No i skojarzenia z kinem są w tym przypadku uzasadnione po dwakroć – w końcu mowa o inspiracji dla kultowego „Blade Runnera” Ridleya Scotta. Bycie w klubie się opłaca! Superprodukcje to tylko jeden z wielu powodów, dla których warto skorzystać z subskrypcji Audioteka Klub i być może nawet nie najważniejszy. Bardziej istotne jest to, że w ramach Klubu zyskujecie dostęp do ponad 50 000 różnych tytułów za raptem 11,90 zł/mies. To się po prostu opłaca! Ba, opłaca się nawet wtedy, kiedy po upływie promocji na start cena subskrypcji wróci do standardowych 29,90 zł/mies. Nadal dostajemy setki godzin czytania w kwocie, za którą ciężko nawet upolować dobrego hamburgera na mieście i to bez limitu na czas słuchania. Dodatkowym benefitem jest to, że nawet jeśli jakaś książka nie jest dostępna za darmo w ramach Klubu, to jego członkowie mogą skorzystać z ekskluzywnych rabatów. Dzięki temu Wasze czytelnicze horyzonty stają się praktycznie nieograniczone. Wyjście z domu? Tylko z ulubioną książką Także jeśli do tej pory wydawało Wam się, że aktywne spędzanie czasu i czytanie muszą się wykluczać, to żyliście w błędzie. Dzięki ofercie Audioteki nie tylko nie musicie rezygnować z lektury, ale kinowe wrażenia będą na Was czekać wszędzie tam, gdzie tylko chcecie.  Zainteresowani? W takim razie zanim wyjdziecie z domu, koniecznie zajrzyjcie na stronę audioteka.com, gdzie na Was możliwość skorzystania z oferty na strat. Tam też znajdziecie regulamin promocji z wszystkimi szczegółami. [SALE-5205] Najniższa cena usługi z 30 dni przed obniżką: 17,90 zł/mies. Szczegóły dostępne w regulaminie promocji. Więcej informacji oraz szczegóły oferty znajdziesz w Regulaminie Promocji na stronie: https://klub.audioteka.com/ Artykuł sponsorowany na zlecenie właściciela serwisu Audioteka

ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania