Startuje nowy operator. Republika Mobile z ofertą głosową i na internet
Wiadomości 28 LIP 2026

Startuje nowy operator. Republika Mobile z ofertą głosową i na internet

Telewizja Republika poszerza swoją działalność i oficjalnie wkracza na rynek telekomunikacyjny, uruchamiając wirtualną sieć komórkową Republika Mobile.  Dziś wystartował serwis internetowy nowej usługi, a od najbliższej soboty klienci będą mogli wybierać spośród pięciu przygotowanych pakietów. Projekt stworzono z myślą o osobach poszukujących prostych, przejrzystych zasad, atrakcyjnych cen oraz braku ukrytych opłat. Promowana hasłami „Łączymy pokolenia” oraz „Sieć, która działa dla Ciebie" oferta obejmuje dwa abonamenty telefoniczne oraz trzy pakiety internetu mobilnego. Wszystkie warianty zapewniają dostęp do sieci w technologii LTE i 5G oraz bazują na zniżkach przy wyborze e-faktury. Podstawowy abonament telefoniczny Standard wyceniono na 24 zł miesięcznie, a w jego ramach użytkownicy otrzymują nielimitowane rozmowy, SMS-y, MMS-y i 8 GB internetu.  Bardziej wymagający klienci mogą zdecydować się na pakiet Premium za 36 zł miesięcznie, który poza nielimitowanym połączeniami oferuje 50 GB internetu w kraju oraz darmowy roaming i 18 GB danych na terenie Unii Europejskiej. Dla osób potrzebujących wyłącznie dostępu do sieci przygotowano trzy pakiety internetu mobilnego:  60 GB za 39 zł miesięcznie,  200 GB za 69 zł miesięcznie oraz  500 GB za 99 zł miesięcznie.  Użytkownicy, którym zabraknie transferu w trakcie cyklu rozliczeniowego, mogą w kilka sekund aktywować dodatkowe paczki danych:  5 GB za 4 zł,  30 GB za 12 zł,  60 GB za 18 zł lub  120 GB za 25 zł. Wejście na rynek łączności komórkowej to kolejny krok w rozbudowie ekosystemu grupy, po wcześniejszych projektach z branży ubezpieczeniowej i energetycznej, o czym informował szef stacji Tomasz Sakiewicz.  Nowy gracz na rynku będzie funkcjonował jako wirtualny operator telekomunikacyjny (MVNO), korzystający z infrastruktury technicznej jednego z telekomów, choć dokładne szczegóły dotyczące partnera infrastrukturalnego oraz samej spółki Rmobile nie zostały jeszcze opublikowane.

43
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Apple znowu rządzi. Nawet Nvidia musiała uznać jego wyższość
Publicystyka 11:55

Apple znowu rządzi. Nawet Nvidia musiała uznać jego wyższość

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Znalazłem to w Lidlu i jestem zachwycony. Podpięty do smartfonu chłodzi jak szaloy
Telepolis.pl
Sprzęt 10:57

Znalazłem to w Lidlu i jestem zachwycony. Podpięty do smartfonu chłodzi jak szaloy

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Pixel Watch 5 już pewny. Wyciekł wyszedł od Google
Sprzęt 10:25

Pixel Watch 5 już pewny. Wyciekł wyszedł od Google

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Wielka awaria Xboxa. Microsoft ujawnia szczegóły
Gry 09:50

Wielka awaria Xboxa. Microsoft ujawnia szczegóły

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Nowe Pixele 11 będą tańsze? Możliwe, ale jest haczyk
Sprzęt 09:04

Nowe Pixele 11 będą tańsze? Możliwe, ale jest haczyk

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
PKO BP ostrzega. Klienci są zagrożeni
Bezpieczeństwo 08:35

PKO BP ostrzega. Klienci są zagrożeni

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Sprawdziłem dla Was ten sprzęt z Action, a teraz jest w promocji
Sprzęt 08:04

Sprawdziłem dla Was ten sprzęt z Action, a teraz jest w promocji

3
PAWEł MARETYCZ
1.
eBay wysyłał parze karaluchy i pająki. Teraz musi zapłacić fortunę
Wiadomości 07:29

eBay wysyłał parze karaluchy i pająki. Teraz musi zapłacić fortunę

2
MACIEJ SIKORSKI
1.
Duża zmiana w WhatsApp. Chodzi o konkretną wersję
Aplikacje 07:20

Duża zmiana w WhatsApp. Chodzi o konkretną wersję

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Chińskie narzędzia to kapiszon. Europa może spać spokojnie
Tech 28 LIP 2026

Chińskie narzędzia to kapiszon. Europa może spać spokojnie

2
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Ten lot śledziły miliony ludzi. Nowa era w dalekich podróżach
Tech 28 LIP 2026

Ten lot śledziły miliony ludzi. Nowa era w dalekich podróżach

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Apple szykuje domową rewolucję. Na jednym urządzeniu się nie skończy
Sprzęt 28 LIP 2026

Apple szykuje domową rewolucję. Na jednym urządzeniu się nie skończy

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Nothing nie składa broni. Pierwszy smart zegarek marki już we wrześniu
Sprzęt 28 LIP 2026

Nothing nie składa broni. Pierwszy smart zegarek marki już we wrześniu

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
AMD zwariowało. Dostaniemy kartę graficzną z 4 GB pamięci VRAM
Sprzęt 28 LIP 2026

AMD zwariowało. Dostaniemy kartę graficzną z 4 GB pamięci VRAM

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Beyerdynamic DT 275 PRO już w sprzedaży. Audiofile też będą zadowoleni
Sprzęt 28 LIP 2026

Beyerdynamic DT 275 PRO już w sprzedaży. Audiofile też będą zadowoleni

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Arctic ma nowy gadżet. Jest mały i tani, ale bardzo przydatny
Sprzęt 28 LIP 2026

Arctic ma nowy gadżet. Jest mały i tani, ale bardzo przydatny

3
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Hammer ma trzy pancerne nowości. Seria Ventus w promocji na start
Sprzęt 28 LIP 2026

Hammer ma trzy pancerne nowości. Seria Ventus w promocji na start

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Pakiet z 100 GB za 16,50 zł. Rusza otwarta rejestracja
Wiadomości 28 LIP 2026

Pakiet z 100 GB za 16,50 zł. Rusza otwarta rejestracja

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Więcej nowości
Artysta pozwał płatny generator memów
Aplikacje 28 LIP 2026

Artysta pozwał płatny generator memów

Filipiński artysta Elmer Saflor, znany także jako Superelmer, czyli twórca tego popularnego komiksu Running Away Balloon, którego fragment widzicie niżej, pozwał właśnie płatny generator memów AI za wykorzystywanie swojej pracy. Memy, a dokładniej obrazki w sieci z powtarzającym się motywem, bo mem to o wiele szersze pojęcie, nie tyle są popularne, ile stały się już częścią naszego życia. Można je spotkać wszędzie, więc nie dziwi, że powstają firmy, takie jak Memes Apps, LLC, które próbują je spieniężyć. Ta dysponuje dwiema platformami: Memes.ai i Memes AI Studio. Za ich pomocą można generować memy i oferują one przy tym także opcje płatne, takie jak tworzenie treści do użytku komercyjnego. [SALE-6379] Pozwał firmę AI za generowanie memów Jest jednak też druga strona medalu: są nią artyści, których dzieła stają się memami. I znaczna większość z nich nie ma z tym większego problemu, a przynajmniej nie mówi o tym głośno. Superelmer również należał do tego grona, ale dopóki jego obrazek był memem powszechnie wykorzystywanym do przekazywania poglądów, lub żartów. Jak sam podkreślił: Nigdy nie wyobrażałem sobie, że tak prosty komiks znajdzie oddźwięk u milionów ludzi lub stanie się częścią kultury internetowej. To, że ludzie go remiksują, reinterpretują i wykorzystują do wyrażania własnych idei, jest częścią tego, co czyni ten komiks tak wyjątkowym. Jednak sytuacja, w której ktoś obcy czerpie zyski finansowe z jego pracy bez uzyskania jego zgody, okazała się czymś, wobec czego nie mógł przejść obojętnie. Przyjrzyjmy się samemu modelowi biznesowemu: otóż serwisy te sprzedają subskrypcje w cenach 40 dolarów i 199 dolarów miesięcznie. Te mają pozwalać na wykorzystanie komercyjne generowanych treści. Tym samym firma zarabia, wykorzystując nieodpłatnie prace innych osób.  Domaga się on więc zaprzestania wykorzystywania własnej pracy przez generatory AI należące do Memes Apps, LLC, oraz wypłacenia mu zysków, które zostały wypracowane do tej pory przez jego twórczość. 

0
PAWEł MARETYCZ
1.

Więcej nowości

Nie było tego od 17 lat. Nietypowa zmiana w grze Minecraft
Gry 26 LIP 2026

Nie było tego od 17 lat. Nietypowa zmiana w grze Minecraft

Minecraft niedługo osiągnie pełnioletność. I właśnie po raz pierwszy od 17 lat w grze właśnie wystąpiła bardzo poważna zmiana. Przepraszam, ile? Zaletą Minecrafta i w dużej mierze jego kartą przetargową była przystępność. Była ona rozumiana m.in. w ten sposób, że grę można było odpalić dosłownie na kartoflu. Dlatego też była i jest nadal tak dużym sukcesem finansowym dla wydawców. No i teraz po raz pierwszy od premiery (licząc ją od wczesnego dostępu w 2009) zostały minimalne podwyższone wymagania sprzętowe Minecraft: Java Edition. Gra w rekomendowanej konfiguracji sugeruje np. 16 GB RAM-u. Być może część graczy nie będzie mogła spełnić tych wymagań. Trzeba jednak przyznać, że są one całkiem sensowne, bo mieści się on w granicy najpopularniejszego zestawu komputerowego wg ankiety Steam Survey. Aby spełnić minimalne wymagania Minecraft: Java Edition wystarczy następujący zestaw: Procesor: Intel Core i3-10100 lub AMD Ryzen 3 3100, ewentualnie Qualcomm Snapdragon X / Apple M1 Karta graficzna: Nvidia GeForce GTX 950 / AMD Radeon RX 460 / Intel Arc A310 / Intel i5-6400 (iGPU) ilość VRAM: 8 GB (dedykowana karta graficzna) / 12 GB pamięć (zintegrowana karta graficzna) Microsoft informuje, że posiadając minimalne wymagania, gra się uruchomi, ale nie ma gwarancji czy tak pozostanie w przyszłości. Dla osób, których wymagania sprzętowe przerosły - jest alternatywa. Nazywa się Minecraft: Bedrock Edition, ale nie daje dostępu do tylu modów. Wydawcy informują, że ta zmiana przygotowuje grę pod przyszłość, bo zmieniają biblioteki OpenGL na Vulkan. 

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.

Więcej nowości

TerraMaster F2-425 to mój pierwszy NAS. Teraz już wiem (test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 26 LIP 2026

TerraMaster F2-425 to mój pierwszy NAS. Teraz już wiem (test)

Chcesz mieć porządne miejsce na dane, backup urządzeń, czy własną bibliotekę multimediów? Nigdy do tej pory tego nie używałeś, ale zawsze prywatna chmura chodziła Ci po głowie? I przede wszystkim nie chcesz wydawać wielu tysięcy na takie rozwiązanie? TerraMaster F2-425 być może jest odpowiedzią na Twoje oczekiwania. Domowy serwer plików chodził za mną od zawsze Kiedyś musi być ten pierwszy raz, więc sam mam tego typu urządzenie w ręce. Do tej pory dane magazynowałem na dyskach wcześniej zamontowanych bezpośrednio w komputerze, a w ostatnim roku podłączonych przez USB-C (Apple zweryfikował moje przyzwyczajenia). Część niepotrzebnych danych usunąłem, niestety też część z nich straciłem w wyniku różnych okoliczności przyrody – głównie z powodu własnej głupoty. Teraz przyszedł czas, na urządzenie żyjące w sieci i archiwizujące moje dane. Dzięki uprzejmości firmy TerraMaster sięgnąłem po jedno z ich najprostszych rozwiązań, ale jak się okazuje nie takich wcale słabych. Zobaczmy z grubsza, jak sprawuje TerraMaster F2-425. [SALE-6364] [SALE-6365] [SALE-6366] Pierwsze boje, czyli rozgryzanie z czym to się je Początki nie były zbyt pozytywne. Walczyłem z ustrojstwem ładnych parę godzin, bo po pierwszej, zupełnie świadomej konfiguracji, urządzenie powiedziało gromkie "nie" i nie można było nic sprawdzić w przeglądarce. Wersja mobilna i apka na Maca bez problemu logowały się do NAS-a, ale mają ograniczoną funkcjonalność. NAS pracował jałowo przez noc i kolejny dzień, po czym po około 24 godzinach próbowałem zalogować się do niego przez przeglądarkę i nagle ożył. Być może to ja gdzieś popełniłem błąd lub byłem czegoś nieświadomy. W końcu to pierwsze podejście do sprzętu tej kategorii. Po ponad tygodniu mniejszej czy większej zabawy, skusiła mnie aktualizacja do TOS 7, a więc do najnowszej wersji systemu operacyjnego dla urządzeń tego producenta. Postanowiłem zrobić aktualizację automatyczną. No i po jej wykonaniu i zalogowaniu się otrzymałem komunikat, że muszę w biosie ustawić funkcję bootowania tylko z TOS. Niestety to nie zadziałało, bo opcja ta była domyślnie włączona. Zacząłem sprawdzać w sieci, co może być nie tak. Poległem, za każdym razem serwer zgłaszał taki sam błąd i nie można było nic z tym robić. Zostawiłem go w spokoju na ponad tydzień, bo inne obowiązki wzywały. Poza tym stwierdziłem, że dobrze jak przewietrzy mi się głowa. Usiadłem do urządzenia po ponad tygodniu. Posprawdzałem wszystko jeszcze raz, spróbowałem startu bez dysków i w końcu postanowiłem wgrać czystą instalację do urządzenia. Przygotowałem sobie instalkę na pendrive. Zanim to jednak zrobiłem, skusiło mnie, żeby sprawdzić jeszcze jedną możliwość – przywrócić BIOS do ustawień domyślnych. I co? Udało się. Szczerze mówiąc, wszystkie operacje wykonywałem na Macu i nie wiem, czy czasami to nie sprawiło, że miałem jakieś problemy. W przypadku tej platformy zauważyłem dziwne zachowania np. nagle Finder przestawał kopiować dane, robił to z niewielką prędkością lub przerywał kopiowanie, zamykając okno (naczelnik skwitował, że Apple tak już ma i dlatego z niego uciekł). Z kolei przez Safari (która de facto najlepiej współpracowała z NAS-em), transfery były dość szybkie (50-60MB/s) i wszystko ładnie śmigało, ale potrafiła też się zamknąć z byle powodu i – co gorsza – znienacka. To jednak tylko drobne niuanse, które nie zmieniły mojego ogólnego pozytywnego wrażenia.  Konfiguracja jest przyjemna, ale wymaga elementarnej wiedzy IT NAS to inaczej sieciowa pamięć masowa, nazywana też prywatną chmurą z racji coraz lepszego naśladowania komercyjnych rozwiązań. I obecnie nie jest to tylko kawałek przestrzeni do przechowywania plików, ale szereg mniej czy bardziej potrzebnych usług. A że rynek tworzą nie tylko instytucje, ale też osoby prywatne i szereg mnożących się twórców, to takie serwery zyskują na znaczeniu. Problemem jednak jest ogromny wzrost marży producentów pamięci i cen nośników półprzewodnikowych. Tłumaczy się to wzrostem zapotrzebowania w centrach AI, ale prawda jest taka, że trzej producenci pamięci mogą mieć z tego większe zyski niż ze sprzedaży klientom indywidualnym. Biorąc to pod uwagę taki NAS może mieć teraz sens, jeśli włożymy do niego nośniki mechaniczne – czyli tzw. talerze. Do testowanego egzemplarza wrzuciłem dwa dyski po 1 TB firmy WD z pamięcią podręczną 64 MB i wydajnością na poziomie 100 MB/s, choć interfejs jest w stanie przepuścić aż 6 Gb/s. Co to oznacza? Nie są to potwory prędkości, ale pozwalają na cichą, stabilną pracę 7 dni w tygodniu bez przerwy. Dyski te, co najważniejsze, są dedykowane serwerom NAS i mogą ze sobą współpracować. Ich dodatkową zaletą jest wydłużony czas bezawaryjnej pracy. No i praktycznie są bezgłośne.  Sam TerraMaster F2-425 to produkt wyposażony w 2 kieszenie. Ma 3 złącza USB, Ethernet 2,5 Gb/s, HDMI i zasilanie. Oparty o płytę główną miniPC z czterordzeniowym procesorem Intel N95 i 4 GB pamięci RAM DDR4 (2933 MHz) ma wystarczające zasoby, by udźwignąć system operacyjny. Urządzenie zużywa około 20 W energii. Po uruchomieniu TOS 7 zajmuje około 22% pamięci RAM. Dzieje się tak dlatego, że jest oparty o jądro Linuxa. Sama partycja systemowa zajmuje niecałe 8 GB pojemności dysku, a system zajmuje na niej około 3 GB miejsca. Warto jednak pamiętać o tym, że jeśli zaczniemy bawić się kontenerami i hostować w lokalnej sieci to różne aplikacje mogą szybko wyczerpać zasoby pamięci RAM. I wtedy można ją rozbudować o dodatkowe 4 GB. Konfiguracja mojej sieci to aktualnie router główny, 3 AP i switch spięte skrętką o przepustowości symetrycznej 1 Gb/s. Zatem samego interfejsu 2,5 Gb/s w NAS nie udało mi się wykorzystać, ale tak uzyskiwałem wystarczające dla mnie prędkości na poziomie 50-60 MB/s. Szczytowo z uwagi na buforowanie danych w pamięci udało mi się uzyskać ponad 100 MB/s. Pamiętać też należy, że dyski wpiąłem jako pojedyncze jednostki, a nie jako macierz RAID. Było to celowe działanie – chodziło mi o pojemność całości, a nie wydajność (ta mogłaby w przypadku RAID wzrosnąć dwukrotnie). Sam serwer nie musi pracować u mnie 24 godziny na dobę, zainstalowałem sobie aplikację, za pomocą której budzę go przez sieć w razie potrzeby. Ogólnie mam do niego dostęp z telefonu, 3 komputerów i 2 tabletów. Wszystko fajnie śmiga.  Zabawy z dyskami Co ciekawe, jeżeli komuś zależy na szybszym przesłaniu danych z zewnętrznego nośnika (lub odwrotnie), może to zrobić za pomocą złącz USB (o ile oczywiście w zatokach znajdują się nośniki oparte o półprzewodniki). Test przenoszenia w ten sposób około 10 tys. zdjęć pozwolił uzyskać prędkości na poziomie 10-15 MB/s, ale wynika to z dużej ilości małych plików. Większe prędkości zawsze uzyskuje się na dużych plikach. Zaletą przeglądarkowego systemu jest to, że dysk podłączony po USB może sobie pracować kopiując zawartość na dysk NAS. My możemy w tym czasie zamknąć komputer i pójść z nim gdzieś indziej. Zauważyłem jeszcze trochę uciążliwą ciekawostkę. Z niewiadomego powodu znikają okna z informacją o przesyłaniu plików. Myśląc, że proces się zakończył, ponowiłem go w sumie 3-krotnie. Po zresetowaniu okna przeglądarki i wejściu na NAS okazało się, że realizowane są wszystkie transfery. Być może to jakiś mały bug TOS7, który jest platformą świeżo po swojej premierze (już teraz lepszą niż TOS6). W drugim testowanym równolegle serwerze producenta nie udało się powtórzyć takiego błędu. Wygląd nowej platformy i pomiary trasferów zobaczyć możecie w galerii: [gallery][img]258819[/img][img]258824[/img][img]258815[/img][img]258822[/img][img]258820[/img][img]258823[/img][img]258816[/img][img]258818[/img][img]258826[/img][img]258828[/img][img]258817[/img][img]258821[/img][img]258829[/img][img]258830[/img][img]258831[/img][img]258827[/img][img]258825[/img][/gallery] Ogólnie podczas testu przerzuciłem około 900 GB danych na jeden z dysków i owszem trwało to kilka godzin. Nie przeszkodziło mi to jednak w żadnej innej pracy, a mi nie zależało aż tak bardzo na prędkości. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że zbudowanie domowej sieci o przepustowości 10 Gb/s zwiększyłoby wydajność urządzenia, szczególnie wyposażonego docelowo w dyski półprzewodnikowe 2,5 cala, a nie talerzowe. W tym ostatnim scenariuszu kilkaset megabajtów na sekundę nie stanowi najmniejszego problemu, co pokazaliśmy w naszym teście modelu F4–424 Max. Dla kogo TerraMaster F2-425 będzie strzałem w dziesiątkę? Na pewno nie dla tych, którzy przerzucają ogromne ilości projektów wideo itd. Dla nich są sprzęty z wyższej półki, szczególnie te wspierające ultrawydajne dyski NVMe. My tymczasem rozmawiamy o serwerze z segmentu dla początkujących, ale już z dobrym zapleczem sieciowym i szybkimi portami USB do dodawania kolejnych dysków do domowej chmury. TerraMaster F2-425 doskonale sprawdzi się u osób, które chcą zarchiwizować dane, mają na to czas i nie potrzebują nie wiadomo jakiego transferu. Słowem, dla tych, dla którzy szukają przede wszystkim bezpieczeństwa i pewności, że nasze prywatne dane zostaną w domu. Urządzenie w domowych realiach spisuje się po prostu świetnie. Przerzucona baza filmów odtwarza się przez sieć w VLC bez żadnego problemu. Tak samo jest z dziesiątkami tysięcy utworów muzycznych czy zdjęć. Aplikacja mobilna daje nam bezpieczny dostęp do tych zasobów, bez konieczności eksponowania w sieci naszego komputera. Dodatkowo korzystanie z kontenerów pozwala zainstalować takie aplikacje jak AdGuard, który zabezpieczy domową sieć przed np. reklamami na stronach. A Home Assistant Pozwoli zarządzać urządzeniami w domu. Wszystko pięknie śmiga, zaś moje najszybsze i największe „dyski”, mogę przeznaczyć na inne, bardziej wymagające projekty. [SALE-6364] [SALE-6365] [SALE-6366]

12
JAKUB KRAM
1.

Popularne porównania