Play ma już 13 558 stacji. Sieć jest coraz większa
Wiadomości 12:49

Play ma już 13 558 stacji. Sieć jest coraz większa

Play kontynuuje rozbudowę swojej sieci komórkowej. We wrześniu operator uruchomił 52 nowe stacje bazowe, a od początku 2026 roku przybyły już 383 takie obiekty. Play rozbudowuje sieć w całej Polsce Wrześniowe inwestycje objęły zarówno największe miasta, jak i mniejsze miejscowości. Nowe stacje uruchomiono już 1 września, między innymi w Gliwicach i Puławach. Przez kolejne dni operator oddawał do użytku następne obiekty w różnych częściach kraju. Wśród miast, w których we wrześniu pojawiły się nowe stacje Play, znalazły się Warszawa, Łódź, Wrocław, Poznań, Bytom, Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk i Kielce. To ważne lokalizacje ze względu na dużą liczbę mieszkańców oraz intensywny ruch związany z pracą, nauką i codziennymi dojazdami. Rozbudowa infrastruktury w dużych aglomeracjach ma znaczenie nie tylko dla samego zasięgu. Dodatkowe stacje mogą również zwiększać pojemność sieci, co jest istotne w miejscach, gdzie jednocześnie z usług komórkowych korzysta wielu użytkowników. Samo uruchomienie nadajnika nie oznacza jednak automatycznie, że wszyscy klienci w danej okolicy odczują poprawę jakości połączeń czy wzrost prędkości Internetu. Nie tylko duże miasta. Play inwestuje też w mniejszych miejscowościach Fioletowy operator nie ogranicza się do największych ośrodków miejskich. We wrześniu nowe stacje uruchomiono również w mniejszych miejscowościach, między innymi w Niemczy, Jeleniej Górze i Brzegu Dolnym na Dolnym Śląsku. Takie inwestycje są istotne szczególnie tam, gdzie budowa infrastruktury bywa trudniejsza ze względu na ukształtowanie terenu lub lokalne uwarunkowania. Rozwój sieci poza największymi aglomeracjami ma zwiększać dostępność usług komórkowych również dla osób mieszkających z dala od dużych miast. Play ma już 13 558 stacji bazowych Po wrześniowych uruchomieniach sieć Play liczy 13 558 stacji bazowych. Od początku roku operator zwiększył ich liczbę o 383. Widać, że rozbudowa infrastruktury pozostaje jednym z ważnych elementów inwestycji Fioletowych. Warto przy tym pamiętać, że sama liczba stacji nie przesądza o jakości sieci. Znaczenie mają również zastosowane technologie, wykorzystywane pasma częstotliwości, obciążenie poszczególnych nadajników i rozmieszczenie infrastruktury. Dane przedstawione przez operatora nie zawierają szczegółowego podziału wrześniowych inwestycji na technologie LTE i 5G. Zobacz: Orange odpala kolejne nadajniki. Zasięg 5G rośnie w oczachZobacz: T-Mobile szpanuje zasięgiem. 5G u 95% populacji Polski

24
MARIAN SZUTIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Apple bierze się za AI. Te aplikacje wylecą z iPhone’ów
Aplikacje 20:20

Apple bierze się za AI. Te aplikacje wylecą z iPhone’ów

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Polacy toną w długach przez rachunki. Nowy raport obnaża prawdę
Kredyty 19:32

Polacy toną w długach przez rachunki. Nowy raport obnaża prawdę

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Samsung tnie koszty. Nowy Galaxy straci ważną funkcję
Sprzęt 18:48

Samsung tnie koszty. Nowy Galaxy straci ważną funkcję

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Bankomat nie wydał gotówki? Uważaj, to może być pułapka
Bezpieczeństwo 18:01

Bankomat nie wydał gotówki? Uważaj, to może być pułapka

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Twój Pixel mocno przycina? Google ma rozwiązanie
Oprogramowanie 17:13

Twój Pixel mocno przycina? Google ma rozwiązanie

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Panna młoda zaskoczyła prezentem. Mąż nie krył wzruszenia z RTX 5090
Sprzęt 16:36

Panna młoda zaskoczyła prezentem. Mąż nie krył wzruszenia z RTX 5090

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Koniec samowolki w sieci. Rząd bierze się za gigantów
Wiadomości 15:50

Koniec samowolki w sieci. Rząd bierze się za gigantów

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Skąd się wziął tlen w atmosferze? Naukowcy znaleźli wytłumaczenie
Nauka 15:03

Skąd się wziął tlen w atmosferze? Naukowcy znaleźli wytłumaczenie

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Kongres USA na pomoc graczom. Jest projekt ustawy o posiadaniu gier
Wiadomości 14:18

Kongres USA na pomoc graczom. Jest projekt ustawy o posiadaniu gier

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Wielka aktualizacja dla smartfonów Honor. Sprawdź listę modeli
Oprogramowanie 13:33

Wielka aktualizacja dla smartfonów Honor. Sprawdź listę modeli

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Kiedyś posiadali je tylko królowie. Jedno wydarzenie je upowszechniło
Nauka 12:03

Kiedyś posiadali je tylko królowie. Jedno wydarzenie je upowszechniło

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
T-Mobile rozdaje gigabajty za darmo. Zegar tyka
Wiadomości 11:18

T-Mobile rozdaje gigabajty za darmo. Zegar tyka

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Szukasz przystawki TV? Nowe Apple TV 4K chce być czymś więcej
Sprzęt 10:31

Szukasz przystawki TV? Nowe Apple TV 4K chce być czymś więcej

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Lekarz umiera, dane znikają. Pacjenci w potrzasku
Bezpieczeństwo 09:45

Lekarz umiera, dane znikają. Pacjenci w potrzasku

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Od jutra Ninja w Biedronce. Oryginał za 199 zł
Telepolis.pl
Sprzęt 16 PAŹ 2026

Od jutra Ninja w Biedronce. Oryginał za 199 zł

4
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Kabel wraca do łask. Nowe słuchawki kosztują grosze
Sprzęt 16 PAŹ 2026

Kabel wraca do łask. Nowe słuchawki kosztują grosze

10
MARIAN SZUTIAK
1.
Netflix zwalnia dyrektor od treści. To już desperacja
Telewizja i VoD 16 PAŹ 2026

Netflix zwalnia dyrektor od treści. To już desperacja

0
PATRYCJA KORBA
1.
Ceny Vivo X500 zwalają z nóg. Tyle zapłacimy w Europie
Sprzęt 16 PAŹ 2026

Ceny Vivo X500 zwalają z nóg. Tyle zapłacimy w Europie

5
MARIAN SZUTIAK
1.
Więcej nowości
Opera upraszcza swoją przeglądarkę. Będzie mniej rozpraszaczy
Aplikacje 16 PAŹ 2026

Opera upraszcza swoją przeglądarkę. Będzie mniej rozpraszaczy

Opera rozwija przeglądarkę Air, która ma ułatwiać skupienie podczas pracy i ograniczać nadmiar bodźców. Najnowsza aktualizacja przynosi zmiany w wyglądzie oraz nowe materiały dźwiękowe. Nie zabrakło też narzędzi pomagających zrobić krótką przerwę od ekranu. Mniej elementów, więcej kontroli Opera Air wyróżnia się podejściem do interfejsu. Zamiast eksponować jak najwięcej przycisków i opcji, przeglądarka stawia na prosty wygląd, a dodatkowe narzędzia udostępnia wtedy, gdy są potrzebne. Użytkownik może też rozbudować pasek boczny o komunikatory i aplikacje społecznościowe, z których korzysta na co dzień. Aktualizacja odświeża również tapety. Nowe grafiki wykorzystują motywy otwartej przestrzeni, perspektywy i naturalnych tekstur. Ich wygląd automatycznie dostosowuje się do jasnego lub ciemnego motywu przeglądarki. Tworzenie prostego oprogramowania to jedna z najtrudniejszych rzeczy. Zawsze można dodać kolejną funkcję, kolejny przycisk, kolejną opcję. O Air myślimy jak o uporządkowanym biurku: narzędzia, których potrzebujesz, są pod ręką, ale nic nie walczy o twoją uwagę. Maciej Kocemba, Product Director w Operze Muzyka i odgłosy natury w przeglądarce Jedną z funkcji Opery Air są Soundscapes, czyli zestawy dźwięków i muzyki, które można włączyć podczas pracy lub odpoczynku. Zostały podzielone na cztery kategorie: Focus, Relax, Work i Ambience. Ostatnia z nich obejmuje między innymi odgłosy fal morskich oraz wiosennego lasu. Aktualizacja dodaje pięć nowych ścieżek muzycznych skomponowanych specjalnie z myślą o tej przeglądarce. Wśród nich znajduje się Hyperfocus. To bardziej energetyczny utwór, który ma pomóc wejść w rytm wykonywanego zadania i utrzymać uwagę. Użytkownik może więc wybrać dźwięki odpowiednie do sytuacji, zamiast szukać ich w osobnej aplikacji. Opera Air przypomina także o przerwach Drugim ważnym elementem są Breaks, czyli krótkie ćwiczenia dostępne bezpośrednio z paska bocznego. Obejmują między innymi ćwiczenia oddechowe i rozciąganie karku. Można również ustawić przypomnienia pojawiające się w wybranych odstępach czasu. Pomysł jest prosty: długie siedzenie przy komputerze warto co jakiś czas przerywać, a odpoczynek nie musi oznaczać całkowitego wyłączenia się z pracy na dłużej. Breaks mają ułatwić zrobienie krótkiej pauzy bez przełączania się między aplikacjami. Opera Air łączy klasyczne funkcje przeglądarki z narzędziami do odtwarzania dźwięków i przypominania o odpoczynku. Najnowsza aktualizacja rozwija właśnie ten kierunek, stawiając na spokojniejszy interfejs i rozwiązania, które użytkownik uruchamia zgodnie z własnych potrzebami.

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Vectra odpala grę w stylu retro. Do wygrania są konsole
Gry 16 PAŹ 2026

Vectra odpala grę w stylu retro. Do wygrania są konsole

Pamiętasz czasy, gdy na polskich ulicach królowały maluchy, a szczytem marzeń była podróbka Pegasusa z grą Super Mario Bros.? Vectra obchodzi w tym roku swoje 35-lecie i z tej okazji zabiera internautów w sentymentalną podróż. Cztery dekady na jednym ekranie Nowa produkcja nawiązuje bezpośrednio do klasycznych, 8-bitowych platformówek. Rozgrywka została podzielona na cztery główne etapy. Każdy z nich reprezentuje inną epokę - od lat 90., przez przełom wieków i lata 2010-2020, aż po współczesność oraz czasy sztucznej inteligencji. Wszystko zaczyna się w 1991 roku, dokładnie wtedy, gdy Vectra stawiała pierwsze kroki na polskim rynku. Idąc w prawo przez kolejne plansze, obserwujemy jak zmieniała się nasza codzienność i technologia. W tle pojawiają się dobrze znane symbole minionych lat. Zobaczymy tu między innymi erę kultowego Snake’a na pierwszych komórkach Nokii czy początki mediów społecznościowych. Na starcie musimy wybrać jedną z dwóch dostępnych postaci. Do dyspozycji mamy znanych z reklam operatora bohaterów – Dziśka oraz Jutrka. Różnią się oni między sobą podstawowymi statystykami, takimi jak prędkość biegu, wysokość skoku, siła czy liczba żyć. Warto więc dopasować postać do własnego stylu gry. [gallery][img]265186[/img][img]265187[/img][img]265188[/img][/gallery] Zręczność to nie wszystko. Liczy się też wiedza Sama rozgrywka jest bardzo prosta i nie wymaga instalowania żadnych dodatkowych aplikacji. Gra działa bezpośrednio w przeglądarce internetowej, zarówno na komputerach, jak i na smartfonach. Naszym zadaniem jest biec przed siebie, przeskakiwanie przeszkód i zbieranie złotych monet. Na przejście planszy mamy określony czas, a utrata wszystkich szans kończy się komunikatem "sygnał utracony”. Bieganie i skakanie to jednak tylko połowa sukcesu. Po drodze czekają na nas specjalne wyzwania oraz krótkie quizy. Pytania sprawdzają, jak dobrze pamiętamy realia i popkulturę ostatnich trzech i pół dekady. Poprawne odpowiedzi oraz zapas czasu na mecie przekładają się na dodatkowe punkty bonusowe. Zagraj dla zabawy lub powalcz o konsolę Tytuł można uruchomić w dwóch trybach. Przycisk "Testuję" pozwala na niezobowiązującą rozgrzewkę bez podawania jakichkolwiek danych. Jeśli jednak chcemy powalczyć o nagrody, musimy wybrać opcję "Gram", zaakceptować regulamin, wpisać swój nick oraz podać adres e-mail. Co ważne, w zabawie może wziąć udział każdy pełnoletni internauta - nie trzeba być klientem operatora. Grać można wielokrotnie, a w głównej tabeli wyników zapisywany jest nasz najlepszy rezultat. Pięć osób, które na koniec rywalizacji zajmą najwyższe miejsca w rankingu, otrzyma przenośne konsole do gier w stylu retro (model Anbernic RG35XX o wartości 300 zł). W przypadku remisu punktowego o wygranej decyduje to, kto pierwszy uzyskał dany wynik. Rywalizacja trwa do 23 października do godziny 23:59. Sama gra oraz towarzyszące jej urodzinowe promocje operatora są dostępne bezpośrednio przez stronę vectra.pl/gra-35-lat. https://www.youtube.com/watch?v=G0VFaUIMgNo

1
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Test Roborock Saros 20 Flow Complete. Sam chciałbym go mieć
Testy sprzętu 15 PAŹ 2026

Test Roborock Saros 20 Flow Complete. Sam chciałbym go mieć

Roborock Saros 20 Flow Complete to nowy robot sprzątający z górnej półki cenowej. Czy jest jakiś powód, dla którego warto go kupić? Sprawdzamy! Na rynku robotów sprzątających powoli ciężko wymyślić coś nowego. Roborock Saros 20 Flow Complete wydaje się na to całkiem dobrym dowodem. Choć mówimy o modelu z górnej półki cenowej, to tak naprawdę trudno w specyfikacji znaleźć coś, czego wcześniej w jakiejś formie już nie widzieliśmy. Z drugiej strony, takie skupienie się na dopracowaniu istniejących rozwiązań zamiast forsowania nowości za wszelką cenę może rzeczywiście jest lepszym pomysłem? Postanowiłem to sprawdzić. W każdym razie samo pytanie wydaje się tym bardziej zasadne, że testowany model do tanich nie należy. Za prezentowaną wersję trzeba w polskich sklepach zapłacić 4799 zł. Wygląd i wykonanie Wizualnie Roborock Saros 20 Flow Complete nie próbuje robić nic spektakularnego. Okrągły dysk o niemal ustandaryzowanych już gabarytach, od góry schowana kopułka LiDAR, dwa przyciski i zdejmowana pokrywa, a po bokach zderzak, kamera, zestaw sensorów i złącza do łączenia ze stacją bazową. Jest praktycznie, ale wizualnie nie dzieje się tu za bardzo nic ciekawego. Ale wiecie co? W tego typu sprzęcie kompletnie mi to nie przeszkadza. Ba, uniwersalny, nienarzucający się design uważam wręcz za zaletę. Od spodu dzieje się znacznie więcej, bo znajdziemy tu m.in. podwójną szczotkę główną z systemem zapobiegającym plątaniu się włosów, dwie szczotki boczne i – gwóźdź programu – rolkę myjącą. Wszystkie kluczowe elementy są łatwo wymienne i wygodne w serwisowaniu. Stacja bazowa ma wymiary ok. 45 x 45 x 38 cm, więc do małych zdecydowanie nie należy. Prezentuje się natomiast estetycznie – to ten rodzaj eleganckiego minimalizmu, który powinien odnaleźć się w większości salonów. Ciekawe jest to, że producent nie przewidział z przodu żadnych drzwiczek ani zdejmowanej maskownicy. Zbiorniki na czystą i brudną wodę dostępne są od góry stacji i dopiero po ich wyjęciu można uzyskać dostęp do worka na kurz i zbiornika z detergentem. Jakość wykonania stoi na poziomie adekwatnym do ceny. W konstrukcji dominują tworzywa sztuczne, jednak są one wysokiej jakości, a spasowanie elementów nie budzi żadnych zastrzeżeń. Obsługa i aplikacja Obsługa Roborock Saros 20 Flow odbywa się niemal w całości z poziomu aplikacji Roborock. Ta jest dostępna w App Store oraz Sklepie Play. Aplikacja jest funkcjonalna i estetyczna. Co jednak moim zdaniem najważniejsze – jest po polsku, a samo tłumaczenie przez ostatnie pół roku uległo sporej poprawie. Nadal znajdziemy tu pojedyncze sztucznie brzmiące wyrazy, ale nie razi to tak jak jeszcze kilka miesięcy temu. [gallery][img]265071[/img][img]265073[/img][img]265066[/img][img]265069[/img][img]265059[/img][img]265061[/img][img]265063[/img][img]265064[/img][img]265067[/img][img]265070[/img][img]265062[/img][img]265072[/img][img]265060[/img][img]265065[/img][img]265058[/img][img]265068[/img][/gallery] I to dobra wiadomość, bo reszta aplikacji już wcześniej trzymała wysoki poziom. Poszczególne funkcje rozmieszczone zostały intuicyjnie, a kluczowe informacje podawane są w sposób czytelny. Na plus zaliczyłbym także możliwość skonfigurowania z poziomu apki integracji z ekosystemem Matter, co może być istotne dla osób z bardziej rozbudowanymi systemami smart home. Bieżący serwis urządzenia oceniam na plus. Podobnie jak w większości sprzętów z tego segmentu, także tutaj większość brudnej roboty robi sama stacja bazowa, która odpowiada m.in. za odbieranie kurzu, pranie rolki w temperaturze do 100 °C oraz jej późniejsze suszenie gorącym powietrzem. To mocno ogranicza ilość bieżącego serwisu, o który musimy się martwić jako użytkownicy.  Jednocześnie dostęp do kluczowych elementów eksploatacyjnych jest prosty, choć z pewnym dość istotnym wyjątkiem – wspomnianymi wcześniej workiem na kurz i zbiornikiem na detergent. Umieszczenie ich pod zbiornikami na wodę jest bardzo niefortunne i, jeśli mam być szczery, kompletnie niezrozumiałe. Nawigacja i omijanie przeszkód Roborock Saros 20 Flow Complete posiada system nawigacji wykorzystujący technologię LiDAR oraz wbudowaną kamerę. Potrafi też samodzielnie rozpoznawać przeszkody dzięki technologii Reactive AI. To bez wątpienia jeden z mocniejszych atutów testowanego modelu. Robot porusza się po pomieszczeniach bardzo sprawnie i konsekwentnie trzyma się przyjętej trasy. Podczas testów urządzenie łapało bardzo dobry kompromis między dokładnością i unikaniem ryzykownych sytuacji. Nie pomija bez potrzeby trudno dostępnych miejsc, ale też nie zdarza mu się na siłę wjeżdżać w miejsca, które stanowią dla niego problem. Jedyny poważniejszy incydent, który zdarzył się podczas testów, to próba pokonania progu kabiny prysznicowej typu walk-in, gdzie robot zawiesił się na kilkanaście sekund, zanim ostatecznie przejechał przez przeszkodę. Nie traktowałbym jednak tego jako reguły. Wręcz przeciwnie – system AdaptiLift Traverse 3.0 w teorii pozwala pokonywać progi o wysokości maksymalnie 4,5 cm oraz dwustopniowe do 8,8 cm, a samo urządzenie robi z niego dobry użytek. Roborock Saros 20 Flow Complete bez trudu wjeżdża również pod meble o prześwicie co najmniej 9 cm. Nawigacja po pomieszczeniach i planowanie trasy wypadało bardzo sprawnie. W toku testów robot dodatkowo nie miał najmniejszych problemów z identyfikacją poszczególnych pomieszczeń w toku wstępnego mapowania. Sprzątanie Jako odkurzacz Roborock Saros 20 Flow Complete może się pochwalić przede wszystkim wysoką mocą ssania rzędu 36 000 Pa. Nie jest to branżowy rekord, ale taka wartość zdecydowanie nie daje powodów do wstydu. Co bardziej istotne, robot doskonale radzi sobie ze zbieraniem suchych zabrudzeń – zarówno tych mniejszych, np. kurzu i piasku, ale także większych, takich jak kawałki kociej karmy. Saros sprawnie radził sobie z automatycznym regulowaniem siły ssania, choć w przypadku testów w moim domu zwiększanie obrotów bardzo rzadko było konieczne. Mycie na mokro to obszar, który wywarł na mnie jeszcze lepsze wrażenie. Co do zasady podchodzę dość sceptycznie do robotów rolkowych, bo jak do tej pory nie trafił mi się model, gdzie teoretyczne korzyści z takiego rozwiązania w sposób widoczny przekładałyby się na wyższą skuteczność samego sprzątania. Roborock Saros 20 Flow Complete to bodaj pierwszy model, który faktycznie mnie do tego rozwiązania przekonał. Większość zabrudzeń usuwana jest bez trudu. Problem stanowiło jedynie kilka przyschniętych plam w kuchni, które i tak nie chciały poddać się bez szorowania. Co ważne, ze względu na stałe przepłukiwanie wodą rolka faktycznie roznosi brud w znacznie mniejszym stopniu niż ma to miejsce przy obrotowych padach, co ma duże znaczenie w przypadku mokrych zabrudzeń. Drugim atutem okazała się dokładność mycia. Ścieżki planowane przez Sarosa zakładają bardzo metodyczne czyszczenie każdego kawałka podłogi, a wysuwana rolka z moich obserwacji lepiej radziła sobie z dojeżdżaniem do krawędzi niż rozwiązania na bazie obrotowych padów. Dodatkowo w trybie inteligentnym urządzenie sprawnie radziło sobie z identyfikacją miejsc wymagających dodatkowego czyszczenia i przejeżdżało przez nie po raz drugi. Efektem były faktycznie czyste podłogi, bez dziwnych zacieków i pominiętych obszarów. Czas sprzątania wypada porównywalnie z innymi robotami tej klasy, a nawet odrobinę lepiej niż konkurencja. Przy standardowych ustawieniach na wysprzątanie 32 m2 podłóg robot potrzebował 40 minut. Podsumowanie Tak jak sugerowałem we wstępie, Roborock Saros 20 Flow Complete nie jest robotem, który przynosi rewolucyjne funkcje. Zamiast tego producent skupił się na dopracowaniu istniejących rozwiązań i uważam, że przyniosło to bardzo dobre rezultaty. To sprzęt, w którym bardzo ciężko wskazać mi jakieś poważne wady. Ba, jedynym oczywistym potknięciem projektowym jest utrudniony dostęp do worka na kurz. Ale poza tym? Świetnie sprząta, ma wszystkie kluczowe funkcje, dobrze wygląda i na tyle sprawnie porusza się po mieszkaniu, że nie trzeba go przez cały czas niańczyć. To dokładnie ten zestaw cech, którego można oczekiwać od sprzętu klasy premium. Roborock Saros 20 Flow Complete - galeria zdjęć   [gallery][img]265043[/img][img]265040[/img][img]265047[/img][img]265049[/img][img]265052[/img][img]265051[/img][img]265039[/img][img]265044[/img][img]265045[/img][img]265048[/img][img]265053[/img][img]265041[/img][img]265042[/img][img]265055[/img][img]265046[/img][img]265050[/img][img]265056[/img][img]265054[/img][/gallery]  

0
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania