Polacy odwalają na Vinted. "Bezbronnym odebrano jedzenie"
Telepolis.pl
Publicystyka 03 MAR 2026

Polacy odwalają na Vinted. "Bezbronnym odebrano jedzenie"

Dolina Noteci, dostawca karmy dla psów, na swoim oficjalnym profilu na FB umieściła post, który sprowokował do dyskusji w mediach. Mimo wysiłków wciąż znajdują się nieuczciwe osoby, które chcą zarobić kosztem bezbronnych i na portalach typu Vinted zamieszczają oferty ze sprzedażą produktów, które sprzedawane być nie powinny. Sprzedaż karmy ze specjalną etykietą na portalach sprzedażowych Wiadomo, że to nieetyczne i niemoralne, ale jednak są przypadki, że tego typu ogłoszenia pojawiają się na renomowanych portalach. Postanowiliśmy nieco bliżej przyjrzeć się sprawie i zapytać o to, jakie ilości karmy są rocznie przekazywane do schronisk i w jaki sposób się to odbywa. A także dowiedzieć się, jak to możliwe, że osoby prywatne wchodzą w posiadanie tego typu produktów. Wiadomo, że wspomniana Dolina Noteci współpracuje ze schroniskami już od 2017 roku, zatem oszuści o kilku ładnych lat kombinują, jakby oszukać system i zarobić na czymś, co jest darmowe. A przecież karma powinna trafić do tych, którzy jej potrzebują najbardziej, zgodnie z intencją darczyńców.  W odpowiedzi na pytanie zadane przez Telepolis.pl, Dolina Noteci potwierdziła, że rocznie przekazuje ona kilkanaście ton karmy schroniskowej wyłącznie organizacjom, które opiekują się zwierzętami. W samym 2025 roku było to ponad 15 ton przekazanych produktów. Firma podkreśla, że karma ta nie jest przeznaczona do sprzedaży, ani do obrotu handlowego. To jest też wyraźnie zaznaczone i fakt ten nie ulega wątpliwości.  Już jakiś czas temu, aby zapobiegać sytuacjom takim jak ta, która miała miejsce w ostatnich dniach, wprowadziliśmy specjalną etykietę „Dla schronisk” z informacją „Produkt nie jest przeznaczony do sprzedaży”. tłumaczy Joanna Piekart, z Doliny Noteci. Oznaczenia tego typu najwyraźniej działają, chociaż nie w 100 procentach. Dużo trudniej jest sprzedać towar opatrzony taką etykietą. Pocieszający jest fakt, że na ten moment zgłoszono Dolinie Noteci tylko jedną ofertę sprzedaży takiej karmy na Vinted. Rzecz jasna, nawet to jedno zgłoszenie jest zdaniem producenta warte nagłośnienia i potraktowania sprawy poważne. Jak do tego doszło? Ustalenia i konsultacje prawne są w toku, aby w przyszłości zapobiec tego typu sytuacjom. Jesteśmy w trakcie postępowania wyjaśniającego. Do tego czasu nie chcielibyśmy formułować jednoznacznych wniosków.  dodaje przedstawicielka Doliny Noteci. Zapytaliśmy też Vinted, jak wygląda u nich procedura weryfikacji i czy tego typu ogłoszenia należą do jakichś częstych. Platforma odpowiedziała błyskawicznie, tłumacząc, że ma szereg narzędzi i procedur pozwalających na identyfikację naruszających ogłoszeń oraz podjęcie odpowiednich działań, w tym trwałego zablokowania konta osoby, która narusza warunki korzystania z naszej platformy. Można się zatem domyślić, że reaguje w takich przypadkach szybko i skutecznie.  Dodatkowo, każdy użytkownik Vinted, który zidentyfikuje ogłoszenie naruszające nasze zasady lub próbę sprzedaży przedmiotów zabronionych, może nam to zgłosić. Istnieje również taka możliwość dla organizacji i właścicieli praw. tłumaczy Telepolis.pl, Magdalena Szlaz z Vinted. Co jednak wydaje się najciekawsze, oferowanie tego typu produktów, jak karma, jest zwyczajnie zabronione na Vinted. Zgodnie z Zasadami Katalogu Vinted (będącymi częścią naszych Warunków), sprzedaż wszelkiego rodzaju napojów i jedzenia, w tym karmy dla zwierząt, jest niedozwolona i członkowie nie mają prawa ich oferować na Vinted. wyjaśniła Magdalena Szlaz, w odpowiedzi na pytanie Telepolis.pl. Co na to UOKiK?  Drążąc sprawę, postanowiliśmy także zapytać i tam. Czy można to traktować jako rodzaj wprowadzania do obrotu towaru z darowizn? Co jest w stanie poradzić w tej kwestii UOKiK? Jakie ewentualne kroki można, albo nawet i trzeba, podjąć w tej konkretnej sprawie?  Komercyjna sprzedaż produktów, które miały być przeznaczone na cel charytatywny może stanowić działanie nieuczciwe. Konsumenci spotykający się z taką praktyką powinni zgłosić to do administratorów portalu i organów ścigania. udzielił nam odpowiedzi UOKiK.  Kwestia walki o prawa zwierząt jest teraz na świeczniku. W dużej mierze za sprawą emocjonalnych wystąpień Dody, która zaangażowała się w nagłośnienie sprawy “pato-schronisk”. Apelowała ona o wspólną walkę o dobrostan zwierząt oraz potrzebę zaostrzenia przepisów. Wszystko to ma służyć lepszemu traktowaniu, zależnych od człowieka czworonogów. Zgłaszając tego typu nieuczciwe ogłoszenia, dokładamy za każdym razem cegiełkę do kampanii na rzecz zwierząt, przez co zmniejszymy dramaty psów i kotów ze schroniska.  Podobnie, jak Dolina Noteci, mamy nadzieję, że był to incydent jednostkowy i podobne sytuacje nie będą powtarzały się w przyszłości. 

4
ANNA KOPEć
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

PSE z apelem do rolników. Możecie przypadkiem wywołać blackout
Wiadomości 11:21

PSE z apelem do rolników. Możecie przypadkiem wywołać blackout

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Orange ma nowy router 5G z Wi-Fi 7. To najszybsza bestia, jaką kupisz
Sprzęt 10:52

Orange ma nowy router 5G z Wi-Fi 7. To najszybsza bestia, jaką kupisz

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
T-Mobile rozdaje pakiet premium. Napisz 400 znaków i zgarnij wyjazd
Wiadomości 10:21

T-Mobile rozdaje pakiet premium. Napisz 400 znaków i zgarnij wyjazd

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Zapłacił 3 tys. za kartę. Nie przewidział jednego
Bezpieczeństwo 09:51

Zapłacił 3 tys. za kartę. Nie przewidział jednego

1
ANNA KOPEć
1.
W Mapach Google doszło do zmiany. Niejeden się zdziwi
Aplikacje 09:19

W Mapach Google doszło do zmiany. Niejeden się zdziwi

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
"Gra o tron" jeszcze nas zaskoczy. Warner Bros ma wielkie plany
Rozrywka 08:48

"Gra o tron" jeszcze nas zaskoczy. Warner Bros ma wielkie plany

0
ANNA KOPEć
1.
Żabka z ciekawą nowością. Różnicę zobaczysz przy kasie
Aplikacje 08:13

Żabka z ciekawą nowością. Różnicę zobaczysz przy kasie

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
ING Bank Śląski sypie bonusami. Można skorzystać tylko do 8 kwietnia
Fintech 07:41

ING Bank Śląski sypie bonusami. Można skorzystać tylko do 8 kwietnia

0
ANNA KOPEć
1.
Bank Pekao ostrzega wszystkich klientów. Chodzi o 5 marca
Fintech 07:07

Bank Pekao ostrzega wszystkich klientów. Chodzi o 5 marca

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Action drwi z czajnika. Wystarczy 5 sekund
Sprzęt 03 MAR 2026

Action drwi z czajnika. Wystarczy 5 sekund

1
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Najlepszy z Action teraz za 24,95 zł. Apple chce od 149 zł
Sprzęt 03 MAR 2026

Najlepszy z Action teraz za 24,95 zł. Apple chce od 149 zł

4
MARIAN SZUTIAK
1.
Amerykanie masowo usuwają ChatGPT ze smartfonów. Zyskuje konkurencja
Aplikacje 03 MAR 2026

Amerykanie masowo usuwają ChatGPT ze smartfonów. Zyskuje konkurencja

1
MARIAN SZUTIAK
1.
MacBook Neo nadciąga. To będzie najtańszy laptop Apple
Sprzęt 03 MAR 2026

MacBook Neo nadciąga. To będzie najtańszy laptop Apple

2
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Sytuacja jest coraz gorsza. Ceny rosną już z godziny na godzinę
Tech 03 MAR 2026

Sytuacja jest coraz gorsza. Ceny rosną już z godziny na godzinę

2
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Samsung pokazał rozsuwany telefon. Ekran rośnie w dłoni użytkownika
Sprzęt 03 MAR 2026

Samsung pokazał rozsuwany telefon. Ekran rośnie w dłoni użytkownika

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Sprawdziłem dla Was te słuchawki, a dziś są znacznie tańsze w promocji
Telepolis.pl
Sprzęt 03 MAR 2026

Sprawdziłem dla Was te słuchawki, a dziś są znacznie tańsze w promocji

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Starlink Mobile i satelity V2 zmienią łączność komórkową
Wiadomości 03 MAR 2026

Starlink Mobile i satelity V2 zmienią łączność komórkową

6
MARIAN SZUTIAK
1.
Apple M5 Pro i M5 Max debiutują. Sporo zmian i duży skok wydajności
Sprzęt 03 MAR 2026

Apple M5 Pro i M5 Max debiutują. Sporo zmian i duży skok wydajności

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Więcej nowości
NVIDIA nadal z problemami. Skarży się coraz więcej osób
Oprogramowanie 03 MAR 2026

NVIDIA nadal z problemami. Skarży się coraz więcej osób

Niedawno Zieloni chwalili się, że AI pozwala ich programistom generować dużo więcej kodu. Teraz jednak pojawiają się wątpliwości co do jego jakości. NVIDIA zdecydowanie nie ma dobrej passy. W zeszłym tygodniu amerykański gigant wydał tak złe i niedopracowane sterowniki dla kart graficznych GeForce, że wycofano je z obiegu i polecono ich deinstalacje. Dość szybko jednak pojawił się hot fix, a następnie pełnoprawne oprogramowanie 595.71 WHQL, które obiecywało szereg poprawek - m.in. w kwestii wentylatorów. Niższe napięcia, zegary i wydajność. Celowe działanie czy wpadka? Wygląda jednak na to, że nie rozwiązano wszystkich przypadłości i/lub dodano nowe. Reddit, Facebook, grupy discordowe oraz forum NVIDII pełne są doniesień o problemach z napięciami i taktowaniami, a tym samym wydajnością. Użytkownicy raportują, że rdzeń dobija maksymalnie do około 0,950-0,975 V, a taktowanie zatrzymuje się w przedziale 2955-2985 MHz. Ograniczenia występują nawet po ręcznym OC. Przeprowadzono niezależne testy na topowym modelu MSI GeForce RTX 5090 Suprim X. Na sterowniku 591.86 i z overclockingiem karta w teście FurMark osiągała napięcie rzędu 1,020-1,030 V oraz taktowanie 3015-3030 MHz. Po instalacji wersji 595.71, przy identycznych ustawieniach, napięcie spadało do 1,000-1,015 V, natomiast zegary nie przekraczały 3000 GHz. Co gorsza, w wątku dotyczącym wersji 595.71 pojawiają się również inne zgłoszenia. Użytkownicy wspominają o problemach z HDR, samoczynnym przełączaniu częstotliwości odświeżania, czarnych ekranach oraz błędach typu TDR prowadzących do zawieszania się systemu. Część osób sygnalizuje też kłopoty z obsługą Vulkana w wybranych tytułach. Na razie trudno jednoznacznie ocenić czy mamy do czynienia z zamierzoną zmianą w zarządzaniu energią, czy z (kolejnym) błędem w sterowniku. Jeśli jednak potwierdzą się doniesienia o obniżonym limicie napięcia i poboru mocy, aktualizacja 595.71 może nie być najlepszym wyborem dla entuzjastów OC i użytkowników oczekujących maksymalnej wydajności.

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Więcej nowości

Polacy przepadli. 6 mocnych odcinków robi furorę na platformie
Telewizja i VoD 03 MAR 2026

Polacy przepadli. 6 mocnych odcinków robi furorę na platformie

Nowy brytyjski serial kryminalny od Paramount pojawił się na platformie SkyShowtime i w momencie ją zawojował. "Laleczka" ("Girl Taken") to adaptacja bestsellerowej powieści "Baby Doll", autorstwa Hollie Overton. Oznacza to tylko jedno - dostaliśmy sześć odcinków, od których trudno się oderwać. "Laleczka" ten serial kryminalny spodobał się także Polakom To, że serial spodobał się w innych krajach, wiedzieliśmy już wcześniej. Na samym serwisie Rotten Tomatoes adaptacja ta zebrała aż 80 procent pozytywnych recenzji, co można uznać za doskonały początek. Wszystkie sześć odcinków możemy w Polsce oglądać na platformie SkyShowtime. Serial ten, od momentu premiery 26 lutego, kompletnie zdominował zestawienie top 10 serwisu.  Obecnie, "Laleczka" zajmuje 2. miejsce, wyprzedzając m.in. "Landmana", "Ponies" oraz "Copenhagen Test".  "Laleczka" o czym opowiada serial? Nastoletnia dziewczyna ucieka z niewoli i wraca do domu pięć lat po tym, jak została porwana przez swojego nauczyciela. Jej rodzina musi zmierzyć się z traumą i odzyskać kontrolę nad swoim życiem. czytamy w oficjalnym opisie SkyShowtime. To dość trafne streszczenie fabuły serialu. Można dodać jeszcze, że bohaterką jest nie tylko sama porwana. Serial to tak na dobrą sprawę historia bliźniaczek, Lily i Abby, których życie rozpada się na drobne kawałki, w momencie porwania jednej z nich. Co najgorsze, przestępstwa dopuścił się lubiany, miejscowy nauczyciel, Ricky Hansen ( w tej roli Alfie Allen, którego wiele osób może kojarzyć z roli Theona Greyjoya w "Grze o tron"). Lily, po latach, udaje się uciec, ale wyczekiwana wolność okazuje się być dla niej również koszmarnie trudna. Świat, do którego tak bardzo chciała wrócić, poszedł naprzód i to bez niej. Jej oprawca z kolei, nadal jest na wolności i zdaje się kontrolować w dalszym ciągu całą zainstniałą sytuację.  https://www.youtube.com/watch?v=tKmLU_M6G4M Serial można obejrzeć na SkyShowtime. 26 lutego platforma udostępniła wszystkie 6 odcinków.

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Uważaj na światłowód w Play. Możesz dostać nie to, czego oczekujesz
Telepolis.pl
Publicystyka 01 MAR 2026

Uważaj na światłowód w Play. Możesz dostać nie to, czego oczekujesz

Klienci sieci Play podpisują umowy na usługi światłowodowe. W rzeczywistości część instalacji działa na łączach z elementami miedzianymi (DOCSIS). Światłowód tylko z nazwy Czytelniczka portalu TELEPOLIS.PL zawarła z Play umowę na produkt o nazwie "Internet Światłowodowy do 300 Mb/s". Dokumenty w tej sprawie podpisano we wrześniu 2025 roku w salonie sprzedaży fioletowego operatora. Abonentka była przekonana o podłączeniu do jej lokalu klasycznego światłowodu. Technik instalujący sieć zamontował jednak w mieszkaniu kabel koncentryczny. Zastosowana technologia to w tym przypadku sieć hybrydowa HFC. W takich systemach światłowód doprowadzony jest do samego budynku mieszkalnego, a sygnał do poszczególnych mieszkań dociera za pomocą kabli koncentrycznych. Kobieta wskazuje, że nie została o tym poinformowana podczas podpisywania dokumentów. Zgodnie z informacjami, do których udało mi się dotrzeć, operator telekomunikacyjny ma obowiązek podać klientowi rodzaj technologii, za pomocą której świadczona będzie usługa dostępu do Internetu. Jeśli ma to być usługa hybrydowa HFC, należy to jednoznacznie wskazać w umowie czy innych dokumentach. By to potwierdzić, wysłałem pytania do Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Odpowiedź UKE poniżej. Uwzględnienie w umowach oraz podanie w sposób jasny, zrozumiały i wyczerpujący informacji użytkownikom w zakresie świadczonej usługi oraz wskazanie danych o poziomie usług jakiego może oczekiwać konsument jest jedną z podstawowych zasad informacyjnych których powinni przestrzegać dostawcy usług.Dla określenia jakie informacje powinni przekazać konsumentom dostawcy usług internetowych kluczowe są przepisy Rozporządzenia 2015/21201 oraz ustawy Prawo Komunikacji Elektronicznej.Przepisy Rozporządzenia 2015/2120 i wymagania określone w art. 4 ust. 1 dotyczą treści każdej umowy o świadczenie usługi dostępu do internetu. Nie ulega wątpliwości, że dostawcy usług internetowych powinni w sposób jasny i zrozumiały przekazywać informacje dot. świadczonych usług, które muszą są dokładne i aktualne. Ponadto należy podkreślić, że informacje te powinny mieć znaczenie dla użytkowników końcowych, tzn. być istotne, jednoznaczne i przedstawione w użyteczny sposób. Dodatkowo należy wskazać, że informacje nie powinny stwarzać błędnego lub mylącego wyobrażenia o usłudze świadczonej danemu użytkownikowi.Powyższe ma również bardzo duże znaczenie również dla możliwości porównywania ofert przez użytkowników, aby porównanie to mogło wykazać różnice i podobieństwa.Ponadto należy wskazać, że zgodnie z art. 285 ustawy Prawo Komunikacji Elektronicznej przed zawarciem z konsumentem umowy o świadczenie usług komunikacji elektronicznej, dostawca usług komunikacji elektronicznej doręcza konsumentowi wymagane przepisami informacje (tzw.: informacje przedumowne). Zgodnie z przepisami ustawy informacje przedumowne określają m.in. główne cechy każdej usługi, w tym wszelkie minimalne poziomy jakości usług, a w przypadku usług innych niż usługi dostępu do internetu konkretne gwarantowane parametry jakości, albo oświadczenie o braku minimalnych poziomów jakości usług. przekazała Agnieszka Sobucka, rzecznik prasowy UKE Brak urządzenia z regulaminu Regulamin świadczenia usług telekomunikacyjnych Play wspomina o terminalu optycznym ONT. Urządzenie to odpowiada za konwersję sygnału świetlnego i jest charakterystyczne dla sieci w pełni światłowodowych FTTH. Czytelniczka zamiast niego otrzymała modem kablowy. W samej umowie rubryka dotycząca sprzętu ONT pozostała pusta. Sieć Play odniosła się do zarzutów w korespondencji z redakcją TELEPOLIS.PL. Biuro prasowe firmy poinformowało, że rodzaj udostępnianego sprzętu zależy od typu sieci. Przedstawiciele operatora powołują się na zapisy regulaminu. Dokument wspomina o udostępnieniu "ONT i/lub Urządzenia", co daje dostawcy elastyczność przy instalacji. Prawo wymaga podawania parametrów Przepisy unijne nakładają na operatorów telekomunikacyjnych określone obowiązki informacyjne. Zawarte są one w Rozporządzeniu 2015/2120, które określa zasady dostępu do otwartego Internetu. Każdy dostawca musi jasno wskazać w umowie dokładne parametry usługi stacjonarnej. Dokument powinien określać prędkości minimalne, zwykle dostępne oraz maksymalne. Konieczność podawania tego typu informacji potwierdził Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W odpowiedzi na nasze pytania UOKiK napisał, że: zasady świadczenia usług dostępu do internetu reguluje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2120, które wprowadza w całej Unii Europejskiej standardy dotyczące otwartego internetu. Zgodnie z art. 4 tego aktu, umowa obejmująca usługę dostępu do internetu powinna w jasny i zrozumiały sposób określać m.in. minimalne, zwykle dostępne, maksymalne i deklarowane prędkości pobierania i wysyłania danych w przypadku sieci stacjonarnych, a w przypadku sieci ruchomych – szacunkowe maksymalne i deklarowane prędkości.Należy również pamiętać, że nieprzekazywanie istotnych informacji bądź wprowadzanie konsumenta w błąd może stanowić nieuczciwą praktykę rynkową i w konsekwencji naruszać zbiorowe interesy konsumentów. Podobne stanowisko otrzymaliśmy od Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Odpowiadając na pytanie dotyczące parametrów łącza, Agnieszka Sobucka z UKE napisała: Tak, obowiązek taki wynika wprost z Rozporządzenia 2015/2120. Zgodnie bowiem z art. 4 ust. 1 lit. d Rozporządzenia 2015/2120 w przypadku usługi dostępu do Internetu umowa musi zawierać jasne i zrozumiałe wyjaśnienie dotyczące minimalnych, zwykle dostępnych, maksymalnych i deklarowanych prędkości pobierania i wysyłania danych w ramach usług dostępu do internetu w przypadku sieci stacjonarnych lub dotyczące szacunkowych maksymalnych i deklarowanych prędkości pobierania i wysyłania danych w ramach usług dostępu do internetu w przypadku sieci ruchomych.Biorąc więc powyższe pod uwagę, samo wskazanie prędkości „do 300 Mb/s” oznacza podanie wyłącznie prędkości maksymalnej, w związku z czym, może być niezgodne z art. 4 ust. 1 lit. d Rozporządzenia 2015/2120.Warto również wskazać, że w celu nadania uprawnień użytkownikom końcowym, wartości prędkości wymagane w art. 4 ust. 1 lit. d) Rozporządzenia 2015/2120 powinny być określone w umowie i opublikowane w taki sposób, aby można je było zweryfikować i wykorzystać do określenia wszelkich rozbieżności pomiędzy faktycznym wykonaniem a tym, co zostało uzgodnione w umowie. Umowa klientki Play zawierała wyłącznie wartość prędkości maksymalnej. Znajduje się ona wśród zdjęć dokumentów, które od niej otrzymaliśmy. Play: klientka została o wszystkim poinformowana Czytelniczka TELEPOLIS.PL poprosiła nas o interwencję w przytoczonej wyżej sprawie. Pierwsze kroki skierowaliśmy do biura prasowego Play, prosząc o wyjaśnienie sprawy. Zapytaliśmy o trzy rzeczy: brak informacji o technologii łącza internetowego, brak urządzenia wskazanego w regulaminie oraz brak obowiązkowych parametrów łącza (prędkości minimalne i zwykle dostępne). Jeśli chodzi o brak urządzenia ONT, odpowiedź Play przytoczyłem już wcześniej. Jeśli natomiast chodzi o podnoszone przez klientkę Play braki informacyjne, otrzymaliśmy taką oto odpowiedź: Zgodnie z formalnymi wymogami przedstawiamy informacje o parametrach technicznych usługi internetowej. Takie informacje klient Play może znaleźć w:1. Podstawowych Warunkach Umowy (PWU) – czyli zwięzłym podsumowaniu warunków umowy,2. informacjach przedumownych – jako element cennika oferty, którą zamówił klient. przekazała Katarzyna Bonk z Biura prasowego Play Nasza Czytelniczka twierdzi jednak, że nie otrzymała informacji, o których wspomniała przedstawicielka fioletowego operatora. Kobieta wskazuje, że doradczyni w salonie w Kutnie oraz technik instalujący usługę nie przekazali jej danych o zastosowaniu technologii HFC. W umowie widnieje tylko zapis o Internecie światłowodowym. Abonentka podkreśla, że w jej mieszkaniu nie zainstalowano terminala optycznego ONT. Urządzenie to jest stosowane wyłącznie w technologii światłowodowej. Klientka zarzuca również operatorowi błędy w odpowiedziach na reklamację. Przedstawiciele sieci powołują się na zapisy, których nie ma w podpisanych przez nią dokumentach. Kobieta uważa wyjaśnienia dostawcy za niezgodne ze stanem faktycznym. Operator zgadza się na rozwiązanie umowy Abonentka wielokrotnie interweniowała w dziale obsługi klienta Play. Zarzucała firmie celowe wprowadzenie w błąd na etapie sprzedaży oferty i montażu usługi. Fioletowy operator początkowo odrzucał wszystkie reklamacje, twierdząc, że usługa hybrydowa spełnia europejskie normy jakości ETSI. Przedstawiciele Play zapewniali, że prędkości wpisane do umowy są realne do osiągnięcia w sieciach HFC. Sprawa trafiła do Powiatowego Rzecznika Konsumentów w Kutnie. Po interwencji rzecznika operator zmienił swoje stanowisko i zaoferował polubowne zakończenie sporu. Sieć Play zaproponowała rozwiązanie umowy na Internet bez naliczania dodatkowych kosztów. Opłaty abonamentowe pobrane za wykorzystany wcześniej okres nie podlegają jednak anulowaniu. Marketing kontra rzeczywistość Opisana w tym artykule sprawa Czytelniczki TELEPOLIS.PL pokazuje, że nazwa na ulotce to często tylko element marketingu. Operatorzy pod hasłem "światłowód" potrafią sprzedawać starszą technologię, opartą na kablach miedzianych (DOCSIS). Warto więc dopytywać o szczegóły techniczne instalacji jeszcze przed podpisaniem dokumentów. Ta historia dowodzi też, że interwencja rzecznika konsumentów przynosi efekty w starciu z dużą korporacją. Choć Play nie uznał oficjalnie swojej winy, to ostatecznie pozwolił klientce odejść bez płacenia kar umownych. Wciąż jednak otwartym pozostaje pytanie: czy Play sprzedaje coś innego, niż obiecuje? Mamy tylko relacje dwóch stron, które przedstawiają odmienne stanowiska na ten temat. Moim skromnym zdaniem, jest to zdecydowanie sprawa do dokładnego zbadania przez powołane do tego instytucje.

72
MARIAN SZUTIAK
1.

Popularne porównania