Google Pixel 11 – trzy nowe smartfony już są. Od dziś w przedsprzedaży
Sprzęt 12 SIE 2026

Google Pixel 11 – trzy nowe smartfony już są. Od dziś w przedsprzedaży

Google pokazał kolejną generację swoich telefonów – Pixel 11, reprezentowaną jak zawsze przez trzy modele. Poza podstawowym otrzymujemy więc także telefony Pixel 11 Pro i Pixel 11 Pro XL. Wszystkie od dziś wchodzą do przedsprzedaży. Nowa seria kontynuuje stylistykę znaną z poprzednich generacji. Tym razem charakterystyczna wyspa aparatów została jednak przeprojektowana, a sięgające do samej krawędzi szkło łączy się bezpośrednio z metalową ramką. Smartfony mają odświeżoną kolorystykę, ulepszone materiały, są jednocześnie odporne na działanie pyłu i wody w stopniu zgodnym z normą IP68. Wszystkie trzy modele debiutują z systemem Android 17. Producent gwarantuje pełne 7 lat wsparcia obejmującego aktualizacje systemu operacyjnego, poprawki bezpieczeństwa oraz cykliczne aktualizacje funkcji Pixel Drop. Nowe modele dostały też ulepszone narzędzia AI. Dzięki Gemini Intelligence telefony z serii Pixel 11 zyskały usprawnioną zamianę mowy na tekst, która pozwala automatycznie usuwać zająknięcia i porządkować myśli w przejrzystą całość. Google Pixel 11  Obudowa Pixela 11 wykończona jest błyszczącym, polerowanym szkłem Corning Gorilla Glass Victus 2 na pleckach oraz matową ramką z „lotniczego” stopu aluminium.  Smartfon został wyposażony w wyświetlacz Actua OLED o przekątnej 6,3 cala, proporcjach 20:9 oraz rozdzielczości 1080 x 2424 (zagęszczenie 422 ppi). Ekran zapewnia płynną regulacją odświeżania od 60 do 120 Hz. Panel osiąga jasność do 2000 nitów dla treści HDR oraz do 3000 nitów jasności szczytowej. Szkło ochronne wyświetlacza to również Corning Gorilla Glass Victus 2.  Sercem telefonu jest układ Google Tensor G6, łączący ulepszony procesor sygnału obrazu (ISP), o 50% wydajniejszą jednostkę TPU (zapewnia przyspieszenie Gemini) oraz zaawansowane, wbudowane modele, które służą do szybszego wykonywania skomplikowanych operacji na zdjęciach. Układ połączony jest z koprocesorem zabezpieczającym Titan M3 (wykorzystującym kryptografię postkwantową) oraz silnikiem Trusty. Pixel 11 oferuje 12 GB pamięci RAM oraz 256 GB lub 512 GB pamięci masowej Zoned UFS.  Telefon zapewnia łączność 5G, Wi-Fi 6E (802.11ax), Bluetooth 6 (z wieloma antenami poprawiającymi jakość połączenia), NFC, Google Cast oraz wyposażony jest w dwuzakresowy system nawigacji GNSS GPS, GLONASS i Galileo. Zastosowano w nim port USB-C 3.2. W wersji przeznaczonej na rynek polski urządzenie obsługuje konfigurację Dual SIM złożoną z jednej fizycznej karty nanoSIM oraz jednej karty eSIM. Dodatkowo telefon wyposażony jest w funkcję łączności satelitarnej Satellite SOS.  Zestaw aparatów Google Pixela 11 składa się z trzech tylnych jednostek. Są to: główny aparat 48 Mpix, przysłona f/1,70, kąt widzenia 85°, matryca 1/1,56", z optyczną i elektroniczną stabilizacją obrazu (Quad PD, OIS + EIS),  aparat ultraszerokokątny 13 Mpix z automatycznym ustawianiem ostrości (Macro Focus), przysłona f/2,2, pole widzenia 120°, matryca 1/3,1", aparat z teleobiektywem 10,8 Mpix z Dual PD i optyczną stabilizacją obrazu (OIS), przysłona f/3,1, pole widzenia 23°, matryca 1/3,2", z 5-krotnym zoomem optycznym i maksymalnym zoomem cyfrowym Super Zoom do 30x.  Sekcję foto uzupełnia aparat przedni 10,5 Mpix z autofocusem Dual PD, o przysłonie f/2,2 oraz kątem widzenia 95°. Nagrywanie wideo tylnym aparatem możliwe jest w rozdzielczości 4K przy 24/30/60 kl./s. Przednia kamera rejestruje wideo w 4K przy 30/60 FPS. Jak przystało na Google, aparat ma solidny zestaw funkcji specjalnych i AI, jak tryb Magicznego Ujęcia (pozwala jednocześnie nagrywać wideo i robić wysokiej jakości zdjęcia), czy ulepszona Magiczna Gumka, Dodaj Mnie, Ostry Kadr albo Astrofotografia. Energię do pracy Pixela 11 zapewnia akumulator 4985 mAh. Do dyspozycji otrzymujemy przewodowe ładowanie 30 W oraz bezprzewodowe ładowanie magnetyczne Pixelsnap (z certyfikatem Qi2.2) o mocy do 25 W, które jest do 25% szybsze w porównaniu do poprzednika.   [PHONE:4534] Google Pixel 11 Pro Bogatszy model Pixel 11 Pro przypomina rozmiarowo podstawowy wariant, ale wyróżnia się kilkoma flagowymi ulepszeniami. Google zastosował w Pixelu 11 Pro matowe, jedwabiste szkło Corning Gorilla Glass Victus 2 na pleckach, połączone z polerowaną ramką ze stopu aluminium (wyjątkiem jest wersja Obsidian wyposażona w matową ramkę). Konstrukcja telefonu ma powłokę zapobiegającą powstawaniu zarysowań. Unikatowym elementem konstrukcyjnym jest system diod HiLight zlokalizowany wokół lampy błyskowej – powiadamia on kolorami o połączeniach od ulubionych kontaktów, gdy telefon leży ekranem do dołu, oraz pulsuje podczas interakcji z asystentem Gemini.  W modelu Pro znalazł się ekran Super Actua LTPO OLED o tej samej przekątnej 6,3 cala (proporcje 20:9), lecz o wyższej rozdzielczości 1280 x 2856 (495 ppi). Oferuje szerszy zakres odświeżania od 1 do 120 Hz, wyższą jasność HDR sięgającą do 2400 nitów oraz najwyższą jasność szczytową aż do 3600 nitów. Ekran wyposażono dodatkowo w powłokę zapobiegającą zarysowaniom, według Google – dwa razy bardziej odporną na zarysowania niż w poprzednikach.  Dostępne warianty Pixela 11 Pro obejmują 12 GB lub 16 GB pamięci RAM oraz opcje masowe 256 GB, 512 GB, a także unikatowy wariant 1 TB. Model Pro oferuje też wyższy standard Wi-Fi 7 (802.11be), został także wyposażony w układ UWB dla precyzyjnego lokalizowania w przestrzeni i technologii Thread.  Tradycyjnie znacznie bogatsza jest też sekcja foto. Tworzą ją aparaty: główny: 50 Mpix Octa PD z matrycą 1/1.3" i jaśniejszą przysłoną f/1.68 oraz kątem widzenia 82°,  ultraszerokokątny: 48 Mpix Quad PD z przysłoną f/1.7, większą matrycą 1/2.51" oraz szerszym kątem 123°. z teleobiektywem: 48 Mpix (f/2.8, Quad PD, OIS, matryca 1/1.95", kąt 23°) z 5-krotnym zoomem optycznym, z ulepszonym obiektywem przepuszczającym o 32% więcej światła oraz zoomem Pro Zoom aż do 120x.  Również przedni aparat się wyróżnia – ma znacznie wyższa rozdzielczość 42 Mpix (Dual PD, przysłona f/2.2, szerszy kąt widzenia 103°). Pixel 11 Pro zaprawia wsparcie dla nagrywania wideo w rozdzielczości 8K przy 24/30 kl./s (przy użyciu technologii Video Boost).  Energie dostarcza nieco mniejszy niż w wersji bazowej akumulator 4850 mAh z ładowaniem 30 W. Nie zabrakło bezprzewodowego ładowania Pixelsnap (Qi2.2) do 25 W.   [PHONE:4535] Google Pixel 11 Pro XL Ostatni model to jak w poprzednich generacjach powiększona wersja modelu Pro. Google Pixel 11 Pro XL otrzymał wyświetlacz Super Actua LTPO OLED o przekątnej 6,8 cala i rozdzielczości 1344 x 2992 (zagęszczenie 486 ppi, proporcje 20:9). Zapewnia dokładnie te same parametry odświeżania (1-120 Hz) i jasności (2400 nity HDR / 3600 nitów szczytowo) co Pixel 11 Pro.  W porównanie do mniejszego wariantu zwiększona została też pojemność akumulatora – otrzymujemy 5115 mAh. Wariant XL oferuje też szybsze ładowanie przewodowe – przy użyciu ładowarki USB-C PPS o mocy 45 W osiąga do 75% naładowania w około 30 minut. Pozostałe parametry techniczne są takie same jak w modelu Pixel 11 Pro.  [PHONE:4536] Zobacz: Google pokazał nowy zegarek. Pixel Watch 5 już do kupienia Dostępność i ceny w Polsce Przedsprzedaż urządzeń rozpoczyna się 12 sierpnia, a regularna sprzedaż rusza 20 sierpnia. Telefony będą dostępne w Google Store, Media Expert oraz u operatorów T-Mobile i Play.  Dostępne wersje kolorystyczne: Pixel 11: jasnoliliowy (Frost), fuksjowy (Hibiscus), pistacjowy (Pistachio) oraz czarny (Obsidian). Pixel 11 Pro oraz Pixel 11 Pro XL: miedziany róż (Canyon), metaliczny szałwiowy (Olive), mglisty jasnoszary (Fog) oraz czarny z matowym wykończeniem (Obsidian).  Cennik poszczególnych wariantów na polskim rynku: Google Pixel 11 256 GB – 4349 zł, Google Pixel 11 512 GB – 4949 zł, Google Pixel 11 Pro 256 GB – 5199 zł, Google Pixel 11 Pro 512 GB – 5799 zł, Google Pixel 11 Pro 1 TB – 6899 zł, Google Pixel 11 Pro XL 256 GB – 6149 zł, Google Pixel 11 Pro XL 512 GB – 6699 zł, Google Pixel 11 Pro XL 1 TB – 7849 zł. Przy zakupie modeli Google Pixel 11 Pro i Google Pixel 11 Pro XL oferowany jest też dodatek: bezpłatny 6-miesięczny pakiet subskrypcji Google AI Pro. Obejmuje on wyższe limity Gemini, 5 TB przestrzeni w chmurze oraz dostęp do Google Health Premium.  https://www.youtube.com/watch?v=1xw8-y4duDQ

5
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

PlayStation 5 zaczynają umierać. Problem dotyczy starszych konsol
Sprzęt 12 SIE 2026

PlayStation 5 zaczynają umierać. Problem dotyczy starszych konsol

5
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Paramount rozważa sprzedaż CNN. TVN też może zmienić właściciela
Telewizja i VoD 12 SIE 2026

Paramount rozważa sprzedaż CNN. TVN też może zmienić właściciela

1
MACIEJ SIKORSKI
1.
Ukraińcy generują numery PESEL, by wyłudzać pieniądze? MSWiA wyjaśnia
Bezpieczeństwo 12 SIE 2026

Ukraińcy generują numery PESEL, by wyłudzać pieniądze? MSWiA wyjaśnia

2
MACIEJ SIKORSKI
1.
Nikt się tego nie spodziewał. Chińczycy wdarli się do światowej czołówki
Tech 12 SIE 2026

Nikt się tego nie spodziewał. Chińczycy wdarli się do światowej czołówki

2
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
AMD z podwyżkami. Ceny kart graficznych mocno w górę
Sprzęt 12 SIE 2026

AMD z podwyżkami. Ceny kart graficznych mocno w górę

2
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Serwis gov.pl znowu padł. Wystarczyło wystąpienie wicepremiera
Bezpieczeństwo 12 SIE 2026

Serwis gov.pl znowu padł. Wystarczyło wystąpienie wicepremiera

4
MACIEJ SIKORSKI
1.
Mały rozmiarem, wielki możliwościami. Google debiutuje z lokalizatorem Pixel Tag
Sprzęt 12 SIE 2026

Mały rozmiarem, wielki możliwościami. Google debiutuje z lokalizatorem Pixel Tag

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Wygląda jak Game Boy i mieści się w kieszeni, ale odpala gry z PC
Sprzęt 12 SIE 2026

Wygląda jak Game Boy i mieści się w kieszeni, ale odpala gry z PC

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Honor stworzył smartfon-robota. Kamera sama pilnuje kadru
Sprzęt 12 SIE 2026

Honor stworzył smartfon-robota. Kamera sama pilnuje kadru

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Intel chce wywrócić rynek pamięci. Powód jest oczywisty
Tech 12 SIE 2026

Intel chce wywrócić rynek pamięci. Powód jest oczywisty

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Pixel Watch 5 już w przedsprzedaży. Google pokazał nowy zegarek
Sprzęt 12 SIE 2026

Pixel Watch 5 już w przedsprzedaży. Google pokazał nowy zegarek

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Lubisz sprzęt audio w stylu retro? To polubisz takie FiiO
Sprzęt 12 SIE 2026

Lubisz sprzęt audio w stylu retro? To polubisz takie FiiO

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Mastercard rozdaje pieniądze i iPhone’y. Wystarczy płacić
Płatności bezgotówkowe 12 SIE 2026

Mastercard rozdaje pieniądze i iPhone’y. Wystarczy płacić

0
MARIAN SZUTIAK
1.
T-Mobile znów rozdaje za darmo. Trzeba tylko zajrzeć do aplikacji
Wiadomości 12 SIE 2026

T-Mobile znów rozdaje za darmo. Trzeba tylko zajrzeć do aplikacji

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Kod iOS 27 potwierdza. Aż 6 nowych iPhone'ów
Sprzęt 12 SIE 2026

Kod iOS 27 potwierdza. Aż 6 nowych iPhone'ów

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Niesamowite science fiction z datą premiery. Będzie aż 10 odcinków
Rozrywka 12 SIE 2026

Niesamowite science fiction z datą premiery. Będzie aż 10 odcinków

0
ANNA KOPEć
1.
Spotify oznaczy muzyków AI. Koniec z udawaniem ludzi
Rozrywka 12 SIE 2026

Spotify oznaczy muzyków AI. Koniec z udawaniem ludzi

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Ten robot umyje okna za Ciebie. Za niecałe 800 zł
Sprzęt 12 SIE 2026

Ten robot umyje okna za Ciebie. Za niecałe 800 zł

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Więcej nowości
Gemini przebił miliard. Google ma powody do dumy
Aplikacje 12 SIE 2026

Gemini przebił miliard. Google ma powody do dumy

Gemini przekroczył właśnie granicę, która jeszcze niedawno wydawała się odległa. Z aplikacji Google'a korzysta już ponad miliard osób miesięcznie, a dane firmy pokazują, że sztuczna inteligencja coraz częściej wychodzi poza zwykłe wpisywanie pytań w oknie czatu. Ponad miliard użytkowników Gemini Google poinformował, że aplikacja Gemini ma już ponad 1 miliard aktywnych użytkowników miesięcznie. Amerykańska firma nazywa ją najszybciej rosnącym produktem w swojej historii. Sama liczba robi wrażenie, ale jeszcze ciekawsze są dane pokazujące, w jaki sposób ludzie korzystają z asystenta. Jednym z wyraźnych trendów jest rosnąca popularność rozmów głosowych. 63% użytkowników Gemini korzysta z głosu, a coraz więcej osób prowadzi z asystentem rozmowy bez sięgania po klawiaturę. Co ciekawe, w przypadku rodziców użycie głosu do codziennych zadań jest o 43% częstsze niż wśród pozostałych użytkowników. Nie chodzi jednak wyłącznie o rozmowę z AI. Gemini coraz częściej pomaga także w sytuacjach, w których przydaje się obraz z kamery lub ekranu telefonu. Google podaje, że jedna na pięć interakcji w Gemini Live wykracza poza sam głos. Użytkownicy pokazują asystentowi to, co znajduje się przed obiektywem albo na ekranie, i proszą o pomoc w czasie rzeczywistym. Uczniowie wysyłają zdjęcia, firmy tworzą grafiki Z możliwości analizowania załączników chętnie korzystają również uczniowie. Google podaje, że 38% zapytań związanych ze szkołą zawiera załącznik. Może to być zdjęcie zadania, dokument czy inny materiał, który Gemini ma przeanalizować i wyjaśnić. AI coraz mocniej wchodzi też do małych firm. Jednym z przykładów jest generowanie obrazów. Gemini tworzy już ponad 150 mln grafik dziennie. Google zwraca uwagę, że połączenie generowania obrazów, wideo i dźwięku w jednym miejscu może być szczególnie przydatne przy przygotowywaniu materiałów marketingowych. Gemini nie ogranicza się przy tym do odpowiadania na pytania. Na Androidzie asystent może wykonywać działania w ponad 40 popularnych aplikacjach. Daje to możliwość załatwiania części spraw, takich jak zamawianie przejazdu czy rezerwowanie stolika, bez ręcznego przechodzenia przez kolejne ekrany. Gemini mocny także na iPhone'ach i Macach Google nie może przy tym mówić o sukcesie ograniczonym do Androida. Z Gemini korzysta już ponad 100 mln aktywnych użytkowników iOS. Jeszcze ciekawiej wyglądają statystyki dotyczące komputerów firmy Apple. Użytkownicy macOS wysyłają średnio około dwa razy więcej promptów niż osoby korzystające z innych platform. Ponieważ budujemy kolejny miliard, nasz cel pozostaje ten sam: uczynić Gemini najbardziej osobistym, aktywnym i potężnym asystentem. podsumowała firma Google

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Znów głośno o najsłynniejszym filmie o piratach. Fani doczekali się niespodzianki
Rozrywka 12 SIE 2026

Znów głośno o najsłynniejszym filmie o piratach. Fani doczekali się niespodzianki

Nie jest żadną wielką tajemnicą, że fani czekają na Piratów z Karaibów 6. I to z wielką niecierpliwością. Kultowa seria Disneya mogłaby powrócić i to jak najszybciej. Co więcej, sami aktorzy deklarują, że bardzo chętnie powróciliby do ról w tym spektakularnym hicie. Tymczasem, twórcy postanowili umilić fanom oczekiwanie. Jack Sparrow popularny nawet po 20 latach Piraci z Karaibów, na czele z Jackiem Sparrowem, to chyba najbardziej popularna franczyza Disneya. 20 lat po tym, jak Jack Sparrow pojawił się po raz pierwszy na wielkim ekranie - a właściwie zatonął, "Piraci z Karaibów" pozostają jednym z największych hitów kinowych Disneya. Od lat, z niecierpliwością, czekamy na wieści o ponownym wynurzeniu Sparrowa i coraz częściej na horyzoncie pojawiają się jakieś dobre wieści. Niespodzianka dla fanów serii "Piraci z Karaibów" Podczas, gdy wielkie oczekiwanie na wieści o przyszłości serii trwa w najlepsze, Disney postanowił umilić całe to oczekiwanie i zaprezentował zupełnie nowy przedmiot kolekcjonerski - pierwszą w historii płytę winylową z uznaną ścieżką dźwiękową Hansa Zimmera do filmu "Piraci z Karaibów: Skrzynia Umarlaka". Ścieżka pojawi się na klasycznym winylu "Bottle Clear" już 25 września, ale przedsprzedaż już ruszyła.  Skrzynia Umarlaka nadal rządzi Przypomnijmy, że wydany w 2006 roku, sequel stał się globalnym fenomenem, zarabiając ponad 1,06 miliarda dolarów na całym świecie i jednocześnie stając się najbardziej dochodowym filmem roku, a także pierwszym filmem z serii Piraci z Karaibów, który przekroczył magiczną granicę milarda dolarów.  "Skrzynia Umarlaka" to historia Jacka Sparrowa, który odkrywa, że może mieć dług krwi wobec Davy'ego Jonesa - kapitana Latającego Holendra. Problem jednak w tym, że legendarny Jones posiada nadprzyrodzone moce i wygląda trochę jak kałamarnica. Postanawia on zdobyć duszę Jacka. Tytułowa Skrzynia Umarlaka to mistyczny artefakt, który może odmienić losy wszystkich bohaterów. https://www.youtube.com/watch?v=FN24pgVpNFc

1
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Biznes ponad wszystko? Sklepy nie wycofają kontrowersyjnych produktów
Publicystyka 10 SIE 2026

Biznes ponad wszystko? Sklepy nie wycofają kontrowersyjnych produktów

Popularne w Polsce sieci sklepów mają w ofercie produkty influencera, który znalazł się pod lupą UOKiK-u. Instytucja twierdzi, że twórca internetowy kierował reklamy do dzieci i prowadził nieetyczne działania wymierzone w najmłodszych. Biura prasowe znanych firm próbują uciec od tego tematu. W pierwszej połowie lipca Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o wszczęciu postepowania przeciwko dwóm influencerom. Wojan i Palion prowadzą kanały w serwisach YouTube i TikTok, zajmują się głównie tematyką gamingową. Materiały kierowane są do dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Na tym jednak ich działalność się nie kończy – mężczyźni prowadzą też sklepy internetowe, w których można kupić odzież, napoje czy artykuły szkolne. Problem polega na tym, że te produkty promują w swoich filmach. A to może naruszać obowiązujące w Polsce przepisy. Magiczne produkty ściągają uwagę UOKiK-u Kilka tygodni temu UOKiK zwracał uwagę, że influencerzy płynnie przechodzą od komentowania rozgrywki do prezentowania oferty w swoich sklepach. Co więcej, przekonywali odbiorców, że inne dzieci już kupiły te produkty, że niebawem mogą one zniknąć ze sprzedaży, a nawet, że są magiczne. Namawiano najmłodszych, by wbijali do sklepów i robili zakupy. Tymczasem w Polsce zakazane jest bezpośrednie nawoływanie najmłodszych do kupowania produktów. Sieci sklepów sprzedają produkty Wojana Wspomniane produkty można nabyć nie tylko na stronach influencerów, ale też w znanych sieciach sklepów. Dotyczy to przede wszystkim oferty Wojana. Lody czy napoje marki Wojanek są dostępne w sieciach Dino, Żabka, Lidl, Stokrotka, Aldi, Dealz, Kaufland, Netto, Intermarche, Selgros, Polo i Auchan. Długa lista.  Zwróciłem się do większości z tych firm z prośbą o odpowiedź na kilka pytań dot. współpracy. O ile zawierano ją przed komunikatem UOKiK-u, o tyle teraz już wiadomo, że Wojan może działać nieetycznie. Co na to biura prasowe przywołanych sieci? Nie będę ukrywał, że jeśli już otrzymywałem maila w tej sprawie, to rzadko zawierał on odpowiedzi na pytania. Dostawałem raczej oświadczenia. Jedne krótsze, inne dłuższe. Niektóre brzmiały na tyle absurdalnie, że nie będę wskazywał, które konkretnie firmy udzieliły tych odpowiedzi, by np. nie psuć komuś urlopu… Mamy te lody w ofercie, ale człowieka ledwo kojarzymy Podstawowy wniosek z lektury odpowiedzi jest następujący: produkty Wojana są dostępne w naszej ofercie, ale na tym historia się kończy. Przedstawiciele sieci sklepów zapewniali, że nie prowadzili działań marketingowych z influencerem. A jeśli już wymieniał ich nazwę w swoich filmach, nie było to wcześniej planowane. Pojawiały się deklaracje, że produkty nie są dostępne w stałej ofercie, że firma współpracuje z wieloma partnerami, że influencer nie miał wpływu na treści reklamowe sieci. A tak w ogóle, to Wojan dopiero zainteresował UOKiK, nie został ukarany, więc póki co trudno mówić o winie.  Wojan? Opowiem może o całej naszej ofercie lodów! Przyznam, że to dość wygodne podejście. Na razie można zarabiać na współpracy z jutuberem, który zdaniem ważnej instytucji działał w sposób co najmniej nieetyczny. I trzeba liczyć, na to, że sprawa rozejdzie się po kościach. A jeśli nie, to do tego momentu zainteresowanie lodami czy napojami i tak spadnie. Niektórzy deklarują gotowość do współpracy z Urzędem, inni przekonują, że Wojana właściwie nie kojarzą, są i tacy, co wskazują na swoją społeczną odpowiedzialność. Jedna z sieci zapewniała mnie, jak dba o bioróżnorodność, promuje zdrowie i uczciwość. I opowiedziała o... swojej ofercie lodów. Ze szczegółami. Serio. Niestety, nie dowiedziałem się, czy sieć analizowała twórczość Wojana przed wprowadzeniem jego produktów do oferty. Na to pytanie nikt nie odpowiedział. 

0
MACIEJ SIKORSKI
1.

Popularne porównania