Najlepszy smartfon z Androidem? Google Pixel 11 - test po miesiącu
Telepolis.pl
Testy sprzętu 09:30

Najlepszy smartfon z Androidem? Google Pixel 11 - test po miesiącu

Google Pixel 11 kusi „czystym” Androidem i niezłą specyfikacją. Czy nowy smartfon giganta z Mountain View rzeczywiście jest taki dobry? Firma Google jest właścicielem Androida i to jej inżynierowie dbają o to, by co roku dostarczyć nam nową, jeszcze lepszą wersję systemu sygnowanego przez zielonego robocika. Na chłopski rozum można więc zakładać, że właśnie spod szyldu giganta z Mountain View będą wychodziły najlepsze smartfony pracujące pod jego kontrolą. Miałem okazję się o tym przekonać i to bardzo dokładnie – przez ostatni miesiąc nie tylko testowałem, ale i korzystałem na co dzień z nowego Google Pixel 11. [PHONE:4534] Jak sprawdził się w tej roli? No i co ważniejsze – czy rzeczywiście jest wart wydania na niego ok. 3900 zł? Wygląd i wykonanie Design smartfonów z rodziny Google Pixel na przestrzeni lat stał się jednym z ich głównych znaków rozpoznawczych. O ile z przodu nic szczególnie ciekawego się nie dzieje – może z wyjątkiem bardziej zaokrąglonych niż zwykle rogów ekranu – o tyle z tyłu jest serio interesująco. To zasługa przede wszystkim nietypowej wyspy aparatów przechodzącej w poprzek przez całą szerokość obudowy. Jest to element, który trudno z czymkolwiek pomylić. Bo poza tym niewiele tu charakterystycznych elementów. Jednolita tafla szkła na pleckach wygląda dobrze, ale mało spektakularnie, a wielkie „G” nie przyciąga wzroku tak jak jabłko, które ewidentnie miało imitować. Ale wiecie co? Nie mam z tym problemu. Google Pixel 11 prezentuje się charakterystycznie, a przy tym elegancko i uniwersalnie – nie każdemu producentowi udaje się złapać taki dobry balans. Pod względem jakości wykonania mamy do czynienia z porządnym przedstawicielem segmentu premium. Obudowa to połączenie szkła Gorilla Glass Victus 2 i aluminium, spasowanie elementów jest bardzo dobre, a całość sprawia solidne i bardzo przyjemne wrażenie. Warto podkreślić, że dostajemy wodoodporność na poziomie IP68. No a że mamy do czynienia z wyświetlaczem o przekątnej 6,3” i wąskimi ramkami, to także telefon, który świetnie leży w dłoni i wygodnie się z niego korzysta. Moim jedynym zastrzeżeniem jest nietypowa lokalizacja przycisku zasilania, który umieszczono ponad klawiszami głośności. Generalnie sam w sobie taki układ sprawdza się dobrze, ale będzie wymagał zmiany nawyków względem praktycznie każdego innego telefonu na rynku. Wyświetlacz Google Pixel 11 został wyposażony w wyświetlacz OLED o przekątnej 6,3” i rozdzielczości 1080x2424. Daje to zagęszczenie pikseli na poziomie ok. 422 PPI, a więc o ostrość obrazu nie trzeba się martwić. Z kolei maksymalna częstotliwość odświeżania to 120 Hz, a więc również wypada bardzo dobrze. Warto podkreślić, że ekran natywnie obsługuje treści HDR. Jako że mamy do czynienia z panelem OLED, dostajemy perfekcyjne czernie i nieskończony kontrast. Odwzorowanie kolorów również stoi na wysokim poziomie. Prezentują się one naturalnie, pozostając przyjemnymi w odbiorze. Warto podkreślić, że mamy tu do czynienia z podobnym zabiegiem jak w iPhone’ach, tj. dynamicznym dobieraniem przestrzeni sRGB lub DCI-P3 w zależności od wyświetlanych treści. Jasność maksymalna jest jednym z mocniejszych punktów tutejszego ekranu. Przy ręcznym ustawieniu wynosi ona 1344 nity, natomiast w trybie automatycznym zmierzyliśmy 1974 nity dla całej powierzchni ekranu. Deklarowane przez producenta 2000 nitów bynajmniej nie jest więc wyssane z palca. Interfejs i funkcjonalność Google Pixel 11 działa pod kontrolą Androida 17. Co więcej, producent obiecał, że urządzenie ma otrzymać siedem dużych aktualizacji systemu. Warto podkreślić, że wbrew obiegowej opinii system na Pixelach nie jest w pełni „czysty”. Lepszym określeniem byłoby „wzorcowy”. Najbliżej mu do wizji osób odpowiedzialnych za rozwój Androida, jednak w dalszym ciągu jest tu sporo elementów opracowanych przez Google i dostępnych wyłącznie na tej linii urządzeń. Nie zmienia to natomiast faktu, że pod względem wizualnej spójności i przejrzystości interfejs bohatera testu wypada wzorowo i ciężko byłoby znaleźć dla niego godną konkurencję. Praktycznie nie ma tu zdublowanych funkcji czy ikonek niepasujących do reszty. Wszystko jest dokładnie tam, gdzie powinno być. System faktycznie sprawia dzięki temu wrażenie „lekkiego”, ale jednocześnie nie złapałem się do tej pory na tym, by brakowało mi któregoś kluczowego narzędzia lub skrótu, co było sporym problemem „czystych” wersji Androida jeszcze kilka lat temu. [gallery][img]263900[/img][img]263885[/img][img]263888[/img][img]263892[/img][img]263899[/img][img]263890[/img][img]263902[/img][img]263886[/img][img]263880[/img][img]263903[/img][img]263878[/img][img]263898[/img][img]263897[/img][img]263894[/img][img]263896[/img][img]263901[/img][img]263881[/img][img]263879[/img][img]263893[/img][img]263895[/img][img]263882[/img][img]263877[/img][img]263887[/img][img]263884[/img][img]263891[/img][img]263883[/img][img]263889[/img][/gallery] Miłym zaskoczeniem okazał się fakt, że choć mamy do czynienia ze smartfonem Google, producent nie jest przesadnie nachalny w forsowaniu swoich usług. Pomijając obowiązkowe logowanie do swojego konta, na żadnym etapie nie jesteśmy przymuszani np. do używania Dysku Google czy Gemini, a większość odnośników odwołujących się do innych elementów ekosystemu możemy wyłączyć. Bardzo mnie to cieszy, bo takie podejście bynajmniej nie jest w branży standardem. Chyba największą bolączką tutejszego interfejsu są stosunkowo skromne opcje personalizacji. Zmienić możemy sporo, m.in. kolorystykę interfejsu czy kształt ikon, ale cały czas będziemy się obracać wokół estetyki obranej przez Google. Google Pixel 11 obsługuje łączność 5G i posiada miejsce na pojedynczą kartę nanoSIM oraz obsługuje eSIM. Znajdziemy tu także Wi-Fi 6e, Bluetooth 6.0, NFC i alarmową łączność satelitarną, natomiast przewodowo mamy dostęp do USB-C 3.2. Moduł nawigacji wykorzystuje systemy GPS, GLONASS, GALILEO, BDS, QZSS i NavIC. Podzespoły i wydajność Procesor na pokładzie bohatera testu to autorska jednostka Google Tensor G6 wykonana w litografii 3 nm. To siedmiordzeniowy procesor: 1x ARM C1-Ultra 4,1 GHz, 4x ARM C1-Pro 3,4 GHz i 2x ARM C1-Pro 2,65 GHz). Całość uzupełnia układ graficzny IMG CXTP-48-1536, 12 GB RAM i 256 lub 512 GB pamięci wewnętrznej. Testy benchmarkowe to dla Google Pixel 11 niewdzięczny temat. Telefon jest wydajny, ale jeśli liczyliście na wyniki na poziomie flagowców, to czeka Was rozczarowanie – tutaj mamy raczej do czynienia z rezultatami modeli dwu- i trzyletnich. Oczywiście nie robi to żadnego problemu w codziennym używaniu, bo telefon nadal jest responsywny i z każdym zadaniem radzi sobie bez zająknięcia. Wydajność ogólna Antutu 10 Geekbench 6 AI Benchmark Jeden rdzeń Wszystkie rdzenie Apple iPhone 15 1456386 2547 6396 - Apple iPhone 15 Pro 1497968 2910 7305 - Apple iPhone 16 1599183 3364 8288 - Apple iPhone 16 Pro Max 1860174 3306 8079 - Apple iPhone 16e 1401162 3385 8192 - Apple iPhone 17 Pro Max 2734341 3901 10120 - Apple iPhone 17e - 3572 8881 - Google Pixel 8 752457 1667 3985 718 Google Pixel 8a 934740 1627 3349 703 Google Pixel 8 Pro 1050521 1751 4221 683 Google Pixel 9 1041167 1729 4459 771 Google Pixel 9 Pro XL 1304963 1987 4903 769 Google Pixel 9a 1257023 1757 4551 1151 Google Pixel 10 1413309 2306 6345 753 Google Pixel 10 Pro 1498557 2288 6245 783 Google Pixel 10a 1158109 1604 4054 1292 Google Pixel 11 1440466 2693 7448 1667 Google Pixel 11 Pro 1336608 2652 6834 1659 Motorola Edge 60 653522 1045 2969 577 Motorola Signature 2349809 2921 8789 17774 Samsung Galaxy A57 1005653 1380 4393 - Samsung Galaxy S23 FE 1158642 1613 4030 115 Samsung Galaxy S23 Ultra - 1980 5202 2027 Samsung Galaxy S24 FE 1658371 2119 6644 589 Samsung Galaxy S24 Ultra 1950701 2310 7201 3193 Samsung Galaxy S25 Edge 2453806 3177 9998 12642 Samsung Galaxy S25 FE 1792352 2149 7014 916 Samsung Galaxy S25 Ultra 2398401 3150 10088 10969 Samsung Galaxy S26 FE - 2402 7912 682 Samsung Galaxy S26 Ultra 3023747 3788 11729 23144 Vivo X200 FE 1929468 1975 6924 9437 Vivo X300 Pro 3013358 3468 10230 21296 Vivo X300 Ultra 2801677 3701 10996 23399 Jedynym wyjątkiem są gry. Tutaj jednak kłopoty wynikają nie tyle z braku mocy, co z nietypowego układu graficznego i konfliktów na poziomie sterowników. Przykładowo, Genshin Impact w okolicach premiery był na Pixelu niegrywalny ze względu na niepoprawne wyświetlanie tekstur. Trzeba natomiast uczciwie przyznać, że gracze nigdy nie byli dla Google szczególnie istotnym targetem. Wydajność w grach 3D Mark Maksymalna temperatura obudowy [°C] Wild Life Extreme Wild Life Extreme Stress Test Apple iPhone 15 2932 78,50% 43,7 Apple iPhone 15 Pro 3172 64,40% 46,8 Apple iPhone 16 3981 72,80% 45,7 Apple iPhone 16 Pro Max 4761 65,30% 42,9 Apple iPhone 16e 3389 71,90% 40,5 Apple iPhone 17 Pro Max 5785 66,40% 44,8 Apple iPhone 17e 4262 67,60% 46,5 Google Pixel 8 2484 67,30% 41,3 Google Pixel 8a 2455 74,10% 45 Google Pixel 8 Pro 2491 68,70% 43 Google Pixel 9 2570 76,80% 42 Google Pixel 9 Pro XL 2619 74,60% 54,1 Google Pixel 9a 2651 68,50% 46,5 Google Pixel 10 3164 81,40% 44 Google Pixel 10 Pro 3386 67,20% 47,9 Google Pixel 10a 2675 84,10% 45 Google Pixel 11 3505 66,30% 44,6 Google Pixel 11 Pro 3330 60,00% 43 Motorola Edge 60 852 99,30% 38 Motorola Signature 5634 66,10% 45 Samsung Galaxy A57 1690 99,40% 42,3 Samsung Galaxy S23 FE 2380 66,00% 45,2 Samsung Galaxy S23 Ultra 3845 67,30% 46,2 Samsung Galaxy S24 FE 4150 58,40% 47,9 Samsung Galaxy S24 Ultra 5073 57,40% 47,8 Samsung Galaxy S25 Edge 6928 46,20% 47,3 Samsung Galaxy S25 FE 4452 51,00% 47 Samsung Galaxy S25 Ultra 7230 48,90% 45,7 Samsung Galaxy S26 FE 5522 61,30% 45,7 Samsung Galaxy S26 Ultra 8261 48,30% 46,7 Vivo X200 FE 4661 46,30% 51,1 Vivo X300 Pro 7195 45,20% 47,2 Vivo X300 Ultra 7704 60,00% 49,7 A jak z kulturą pracy? Powiedzmy, że ujdzie w tłumie. Pod obciążeniem na skutek throttlingu termicznego wydajność telefonu spadła do ok. 66 procent, co jest typową wartością dla urządzeń z tego segmentu cenowego. Temperatura obudowy wyniosła natomiast 44,6 °C, czyli zrobiło się nieprzyjemnie, ale nadal w granicach przyzwoitości. Aparat Google Pixel 11 wyposażony został w potrójny aparat. Mamy główną jednostkę o rozdzielczości 48 Mpix, bazującą na sensorze w rozmiarze 1/1,56” i obiektywie o przysłonie f/1,7 i kącie widzenia odpowiadającym 24 mm dla pełnej klatki. Teleobiektyw ma rozdzielczość 10,8 Mpix i pięciokrotne przybliżenie, co daje ekwiwalent ogniskowej 105 mm. Warto podkreślić, że zarówno główny aparat, jak i tele mają optyczną stabilizację obrazu (OIS). Wreszcie aparat ultraszerokokątny ma kąt widzenia rzędu 120° i rozdzielczość 13 Mpix. Google Pixel 11 - zdjęcia z aparatu głównego [gallery][img]263922[/img][img]263951[/img][img]263938[/img][img]263911[/img][img]263913[/img][img]263937[/img][img]263944[/img][img]263942[/img][img]263926[/img][img]263959[/img][img]263919[/img][img]263921[/img][img]263941[/img][img]263916[/img][img]263935[/img][img]263947[/img][img]263952[/img][img]263932[/img][img]263945[/img][img]263933[/img][img]263962[/img][img]263918[/img][img]263931[/img][img]263958[/img][img]263955[/img][img]263950[/img][img]263917[/img][img]263920[/img][img]263964[/img][img]263924[/img][img]263908[/img][img]263909[/img][img]263923[/img][img]263949[/img][img]263966[/img][img]263934[/img][img]263929[/img][img]263936[/img][img]263930[/img][img]263928[/img][img]263954[/img][img]263946[/img][img]263907[/img][img]263940[/img][img]263948[/img][img]263963[/img][img]263960[/img][img]263967[/img][img]263927[/img][img]263961[/img][img]263939[/img][img]263915[/img][img]263943[/img][img]263956[/img][img]263925[/img][img]263910[/img][img]263914[/img][img]263965[/img][img]263957[/img][img]263953[/img][img]263912[/img][/gallery] Jakość zdjęć z głównego aparatu prezentuje się naprawdę rewelacyjnie. Fotografie są pełne detali i – przede wszystkim – mogą pochwalić się bardzo atrakcyjnymi, naturalnymi kolorami oraz wzorowym odwzorowaniem dynamiki. Na plus oceniłbym także bardzo ładne rozmycie nieostrych obszarów. Nawet po zmroku spadek jakości jest stosunkowo niewielki i jedynym problemem może okazać się tendencja do uciekania w stronę zbyt żółtego balansu bieli w sztucznym oświetleniu. Google Pixel 11 - zdjęcia z aparatu ultraszerokokątnego [gallery][img]263969[/img][img]263972[/img][img]263978[/img][img]263968[/img][img]263975[/img][img]263973[/img][img]263983[/img][img]263981[/img][img]263974[/img][img]263985[/img][img]263970[/img][img]263977[/img][img]263984[/img][img]263979[/img][img]263976[/img][img]263971[/img][img]263982[/img][img]263980[/img][/gallery] W przypadku zarówno tele, jak i aparatu ultraszerokokątnego sprawa ma się nieco gorzej. W obydwu przypadkach mamy do czynienia z przeciętną ostrością i wyraźnie spłyconą dynamiką. Zdjęcia w niewielkim powiększeniu natychmiast zdradzają swój „smartfonowy” charakter, choć co do zasady w większości sytuacji pozostają zupełnie używalne i bez problemu nadają się np. do publikacji w mediach społecznościowych. Google Pixel 11 - zdjęcia z aparatu tele [gallery][img]263989[/img][img]263991[/img][img]263999[/img][img]263987[/img][img]264000[/img][img]264003[/img][img]263988[/img][img]263993[/img][img]264004[/img][img]263992[/img][img]263996[/img][img]263994[/img][img]264001[/img][img]263995[/img][img]263986[/img][img]263990[/img][img]264002[/img][img]263997[/img][img]263998[/img][/gallery] Dla równowagi przednia kamerka o rozdzielczości 10,5 Mpix daje jak na tego typu konstrukcję świetne rezultaty. Do dyspozycji mamy autofokus, dzięki czemu fotografie zawsze są ostre. Przede wszystkim jednak aparat do selfie oferuje doskonałe odwzorowanie kolorów, w tym odcieni skóry, które prezentują się naturalnie i bardzo atrakcyjnie. Tutaj duży plus dla Pixela 11. Google Pixel 11 - zdjęcia z aparatu przedniego [gallery][img]264008[/img][img]264005[/img][img]264007[/img][img]264006[/img][img]264009[/img][img]264011[/img][img]264012[/img][img]264010[/img][/gallery] Testowany model potrafi nagrywać wideo w rozdzielczości maksymalnie 4K i 60 kl./s. Jest także obsługa rejestrowania obrazu HDR. Generalnie jakość nagrań wypada wzorowo. Świetna stabilizacja, wysoka ostrość, szczegółowość i naturalne kolory czynią z tego telefonu świetny wybór dla influencerów i twórców treści. Ba, samemu dużą część naszych relacji z targów IFA w Berlinie nagrałem właśnie z użyciem Pixela i byłem bardzo zadowolony z uzyskanych rezultatów. Bateria Google Pixel 11 został wyposażony w akumulator o pojemności 4985 mAh. Pojemność zupełnie sensowna jak na gabaryty urządzenia, tym bardziej że w naszym teście przełożyła się na wynik rzędu 926 minut. Daleko od rekordów, ale spokojnie w przedziale, który można nazwać satysfakcjonującym. Tym bardziej, że telefon bez trudu wytrzymywał ok. 1,5 dnia mojego intensywnego używania i potrafi być bardzo oszczędny w trybie czuwania, przez co rzadko jesteśmy zaskakiwani przez rozładowany akumulator. Wytrzymałość akumulatora Akumulator (mAh) Wyświetlacz Czas pracy (minuty) Przekątna (cale) Rozdzielczość (piksele) Odświeżanie (Hz) Apple iPhone 16 Pro Max 4685 6,9" 1320 x 2868 120 1078 Apple iPhone 17 Pro Max 4823 6,9" 1320 x 2868 120 1107 Apple iPhone 17e 4005 6,1" 1170 x 2532 60 825 Google Pixel 8 4575 6,2" 1080 x 2400 120 894 Google Pixel 8a 4492 6,1" 1080 x 2400 120 747 Google Pixel 8 Pro 5050 6,7" 1008 x 2244 120 897 Google Pixel 9 4700 6,3" 1080 x 2424 120 832 Google Pixel 9 Pro XL 5060 6,8" 1008 x 2244 120 769 Google Pixel 9a 5100 6,3" 1080 x 2424 120 1129 Google Pixel 10 4970 6,3" 1080 x 2424 120 857 Google Pixel 10 Pro 4870 6,3" 1280 x 2856 120 748 Google Pixel 10a 5100 6,3" 1080 x 2424 120 1211 Google Pixel 11 4985 6,3" 1080 x 2424 120 926 Google Pixel 11 Pro 4850 6,3" 1280 x 2856 120 864 Motorola Edge 60 5200 6,67" 1220 x 2712 120 906 Motorola Signature 5200 6,8" 1264 x 2780 120 1049 Samsung Galaxy A57 5000 6,7" 1080 x 2340 120 1022 Samsung Galaxy S24 FE 4700 6,7" 1080 x 2340 120 851 Samsung Galaxy S25 Edge 3900 6,7" 1080 x 2340 120 832 Samsung Galaxy S25 FE 4900 6,7" 1080 x 2340 120 1024 Samsung Galaxy S25 Ultra 5000 6,9" 1080 x 2340 120 1113 Samsung Galaxy S26 FE 4900 6,7" 1080 x 2340 120 1051 Samsung Galaxy S26 Ultra 5000 6,9" 1080 x 2340 120 1137 Vivo X200 FE 6500 6,31" 1216 x 2640 120 1127 Vivo X300 Pro 5440 6.78" 1260 x 2800 120 976 Vivo X300 Ultra 6600 6,82" 1260 x 2772 144 1230 Ale jest też łyżka dziegciu. Podstawowy Google Pixel 11 obsługuje ładowanie przewodowe w standardzie USB-PD o mocy maksymalnie 30 W. To oznacza, że naładowanie go do pełna zajmuje ponad godzinę i nie można liczyć na to, że szybkie wpięcie go na kilka minut do ładowarki zafunduje nam parę godzin spokoju. W tej klasie urządzeń jest to jednak spory minus. Co prawda w zamian dostajemy ładowanie bezprzewodowe w standardzie Qi 2.2 (z magnesem), ale także tutaj moc to jedynie 25 W. Podsumowanie Google Pixel 11 to fantastyczny telefon do codziennego używania. Jest kompaktowy, z tutejszej wersji Androida korzysta się z przyjemnością, a do tego takie elementy jak aparat czy wyświetlacz w kluczowych obszarach trzymają poziom bliski flagowcom. Ba, nawet na baterię nie można za bardzo narzekać.  Nie to, że nie ma potknięć, ale zdarzają się one w takich obszarach, które dla wielu osób nie będą miały dużego znaczenia. Mówimy tu m.in. o ograniczonej kompatybilności z grami czy przeciętnych aparatach tele i ultraszerokim. Najbardziej powszechną bolączką będzie pewnie brak porządnego szybkiego ładowania.  Więc gdzie jest haczyk? Bo przecież jakiś musi być, prawda? No i jest – nawet nie trzeba go daleko szukać. O ile sam Google Pixel 11 jest świetnym smartfonem, o tyle jego cena to jakaś pomyłka. Za kwotę 3900 zł można by już oczekiwać modelu flagowego. Tymczasem bohater testu takim urządzeniem zdecydowanie nie jest. To świetny smartfon z górnej półki, ale ciężko mi sobie wyobrazić, by osoby rozważające jego zakup nie wolały wybrać w to miejsce np. zeszłorocznego Google Pixel 10 Pro, „budżetowego” Pixela 10a albo dopłacić do Pixela 11 Pro.

1
ARKADIUSZ BAłA
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Sąd: Meta masowo oszukiwała użytkowników. Dziesiątki milionów naruszeń
Bezpieczeństwo 10:16

Sąd: Meta masowo oszukiwała użytkowników. Dziesiątki milionów naruszeń

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
iPad dla biednych Polaków dostanie więcej RAM-u i lepszy procesor
Sprzęt 08:46

iPad dla biednych Polaków dostanie więcej RAM-u i lepszy procesor

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
LG rozpoczyna produkcję wyjątkowych ekranów. Gracze docenią
Sprzęt 08:01

LG rozpoczyna produkcję wyjątkowych ekranów. Gracze docenią

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
AirPods z ważną nowością. Użytkownicy od dawna o to prosili
Sprzęt 25 WRZ 2026

AirPods z ważną nowością. Użytkownicy od dawna o to prosili

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Tesla Semi wreszcie rusza. Czekaliśmy na to prawie 9 lat
Moto 25 WRZ 2026

Tesla Semi wreszcie rusza. Czekaliśmy na to prawie 9 lat

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Nintendo dopięło swego. Pirat zapłaci milionową karę
Oprogramowanie 25 WRZ 2026

Nintendo dopięło swego. Pirat zapłaci milionową karę

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Facebook, YouTube i TikTok na krótkiej smyczy. Prezydent podpisał
Wiadomości 25 WRZ 2026

Facebook, YouTube i TikTok na krótkiej smyczy. Prezydent podpisał

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Google wysyła Gemini w kosmos. Start już za kilka dni
Kosmos 25 WRZ 2026

Google wysyła Gemini w kosmos. Start już za kilka dni

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
TSMC szykuje kolejny skok technologiczny. A14 już robi wrażenie
Tech 25 WRZ 2026

TSMC szykuje kolejny skok technologiczny. A14 już robi wrażenie

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Ekran 12 cali, LTE i klawiatura. Nowy tablet właśnie trafił do Polski
Sprzęt 25 WRZ 2026

Ekran 12 cali, LTE i klawiatura. Nowy tablet właśnie trafił do Polski

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Dostaniesz za darmo 300 GB internetu. Musisz tylko wysłać mejla
Wiadomości 25 WRZ 2026

Dostaniesz za darmo 300 GB internetu. Musisz tylko wysłać mejla

4
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
DLSS 5 może być mordercą kart graficznych. Testy przerażają
Sprzęt 25 WRZ 2026

DLSS 5 może być mordercą kart graficznych. Testy przerażają

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Nothing idzie na wojnę z Sony i Bose. Znamy wygląd i specyfikację Nothing Headphone (1) Pro
Sprzęt 25 WRZ 2026

Nothing idzie na wojnę z Sony i Bose. Znamy wygląd i specyfikację Nothing Headphone (1) Pro

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Służby testują nową aplikację. Odpali nawet wyciszony telefon
Aplikacje 25 WRZ 2026

Służby testują nową aplikację. Odpali nawet wyciszony telefon

4
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Pancerniak z kamerą jak GoPro wchodzi do Polski. Ulefone podał cenę
Sprzęt 25 WRZ 2026

Pancerniak z kamerą jak GoPro wchodzi do Polski. Ulefone podał cenę

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Duży bank ogłosił. W niedzielę wyłączy BLIKA i kilka innych usług
Płatności bezgotówkowe 25 WRZ 2026

Duży bank ogłosił. W niedzielę wyłączy BLIKA i kilka innych usług

0
ANNA KOPEć
1.
Google Chrome zapisze nawet położenie kursora
Aplikacje 25 WRZ 2026

Google Chrome zapisze nawet położenie kursora

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Będzie nowa Bestia. Netflix potwierdził wielki powrót serialu
Telewizja i VoD 25 WRZ 2026

Będzie nowa Bestia. Netflix potwierdził wielki powrót serialu

0
ANNA KOPEć
1.
Więcej nowości
19-latek oszukiwał osoby z całej Polski. Był bardzo wiarygodny
Bezpieczeństwo 25 WRZ 2026

19-latek oszukiwał osoby z całej Polski. Był bardzo wiarygodny

Całe szczęście, działania policji doprowadziły do tego, że sprawca serii oszustw został ujęty. Sprawa wymagała szeregu skomplikowanych czynności analitycznych, ale pozwoliła także dotrzeć do szeregu pokrzywdzonych osób na terenie całej Polski. Mają oni szczęście, bo odzyskają wyłudzone pieniądze. 19-latek okazał się wyjątkowo pomysłowy Młody mężczyzna wymyślił sobie, że będzie oszukiwał uczciwych Polaków i stosował wobec nich oszustwo "na syna". Kontaktował się losowo z różnymi osobami, posiadającymi dzieci, i przekonywał ich, że pilnie potrzebuje pieniędzy na nowy telefon. Aby uwiarygodnić swoją historię, pisał do nich z obcego numeru, za pomocą komunikatora. 48-letnia kobieta, która zgłosiła sprawę na komendę w Garwolinie, przelała mu na konto blisko 9 tysięcy złotych.  Kiedy zgłoszeń przybywało, policjanci postanowili podjąć nieco bardziej zdecydowane działania. Natychmiast wystąpili o zablokowanie rachunku bankowego, co uniemożliwiło wpłacanie środków. Następnie, funkcjonariusze, zaczęli analizować przepływy finansowe, zabezpieczenia danych teleinformatycznych oraz starali się zidentyfikować kolejnych pokrzywdzonych.  Wyłudził 33 tysięcy złotych. Wszystkie wrócą do pokrzywdzonych Okazało się, że ich mozolna praca w pełni się opłaciła. Ten sam sprawca, w podobny sposób, oszukał osoby na terenie całej Polski, wyłudzając łącznie około 33 tysięcy złotych. Młodemu oszustowi grozi za to do 8 lat więzienia. Sprawa ta jednak pokazała, że ważna jest szybka reakcja pokrzywdzonych oraz skuteczne działania policjantów. Dzięki zaangażowaniu funkcjonariuszy, nie tylko zatrzymali sprawcę, ale także odzyskali środki finansowe pokrzywdzonych. A to najważniejsze. 

1
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Wciągający thriller dla dorosłych dostępny na HBO już za 2 tygodnie
Telewizja i VoD 25 WRZ 2026

Wciągający thriller dla dorosłych dostępny na HBO już za 2 tygodnie

Trzeba przyznać, że Sydney Sweeney to jedno z najgorętszych ostatnio nazwisk. I to właśnie ona po raz kolejny zdominuje platformę HBO Max. Ale nie tylko dla niej warto włączyć telewizor.  Od czasu nominacji do nagrody Emmy w serialu Euforia stacji HBO, Sweeney stała się jedną z najpopularniejszych i najbardziej kuszących postaci w filmie i telewizji. Aktorka właśnie teraz ma swoje pięć minut sławy i napięty harmonogram aktorski. "Pomoc domowa", bo o niej mowa, to bez dwóch zdań, jeden z najważniejszych filmów w jej karierze. Thriller będą mogli obejrzeć teraz nie tylko użytkownicy Prime Video, ale pojawi się on oficjalnie na platformie HBO Max. I to już 9 października 2026 roku.  "Pomoc domowa" już za 2 tygodnie na HBO  Film został oparty na bestsellerowej powieści Freidy McFadden o tym samym tytule. Thriller ten, mający kategorię filmów dla dorosłych, został już dwukrotnie nominowany do nagrody Emmy. Sweeney wcieliła się w nim w rolę tytułową, czyli pomoc domową - Millie Callloway. Bohaterka to młoda kobieta na zwolnieniu warunkowym, która rozpoczyna pracę jako pokojówka u bogatego małżeństwa z Long Island. Nietrudno się domyślić, że wkrótce zostanie ona uwikłana w sieć mrocznych sekretów, które dotyczą jej pracodawców. Ale nie tylko nazwisko Sydney Sweeney jest tu warte podkreślenia. Równie dobrą rolę gra w thrillerze Amanda Seyfried (partneruje jej Brandon Sklenar). Oglądając film, ciężko się zdecydować, która z aktorek gra tu lepiej. Cała misternie uknuta intryga też jest nienajgorsza.  https://www.youtube.com/watch?v=r8ByQijNFQ0 "Pomoc domowa"  już stała się najbardziej dochodowym filmem w dorobku Sweeney, przynosząc 400 miliona dolarów dochodu, tym samym dwukrotnie przewyższając słynne "Tylko nie ty". 

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Tak powinna wyglądać wyprawka każdego gamera. Logitech G pokazał nowości
Sponsorowane 23 WRZ 2026

Tak powinna wyglądać wyprawka każdego gamera. Logitech G pokazał nowości

Co powinno się znaleźć w arsenale każdego gracza? Wśród nowości firmy Logitech G czeka na Was pełny pakiet. Jak coś robić, to porządnie, prawda? Właśnie dlatego jeśli na poważnie myślicie o gamingu, to warto pamiętać, by oprócz wydajnego peceta zaopatrzyć się w komplet wysokiej klasy akcesoriów. No a tak się śmiesznie składa, że firma Logitech G właśnie odświeżyła swoje portfolio i zrobiła to w myśl dokładnie tej samej zasady: raz a porządnie. Co jednak warto podkreślić, nie mówimy tu o premierze kilkunastu losowych produktów. Nie, nie – Szwajcarzy podeszli do tematu kompleksowo, przygotowując kompletne rozwiązania dla graczy o różnym budżecie i różnych priorytetach. Dlatego nie będziemy się skupiać na pojedynczych urządzeniach. Zamiast tego przyjrzymy się, kto i w jaki sposób ma największe szanse wykorzystać pełny potencjał nowości marki Logitech G.  Logitech G Pro – sprzęt klasy e-sportowej Standardowo najbardziej imponujące nowości przygotowano z myślą o najbardziej wymagających użytkownikach. Mam tu na myśli osoby zajmujące się e-sportem na poziomie profesjonalnym, ale także pasjonatów, którzy nie chcą sobie pozwolić na żadne kompromisy. Jedni i drudzy z pewnością docenią sprzęt, który niebawem zasili serię Logitech G PRO. Tutaj osobiście jestem szczególnie pod wrażeniem nowej myszy Logitech G PRO X3 Superstrike. Głównie dlatego, że już poprzednia generacja miała tak wyśrubowane parametry, że ciężko było mi sobie wyobrazić tutaj jakąkolwiek przestrzeń do poprawy. A jednak szwajcarscy inżynierowie dokonali niemożliwego, przygotowując sprzęt lepszy w kilku kluczowych parametrach. Jednym z nich jest lepsza o 50 procent wydajność energetyczna, dzięki czemu nowa mysz ma znacznie dłużej wytrzymywać na jednym ładowaniu. Z kolei podczas grania kluczowym atutem może się okazać zredukowane opóźnienie przy wykonywaniu zarejestrowanych poleceń, co jest zasługą autorskiej technologii HITS. Żeby nie zostawiać niczemu przypadkowi, obok myszy do sklepów trafi także podkładka Logitech G PRO X Control Mousepad, która ma zapewnić optymalne parametry pracy podczas grania w wymagające tytuły. Dodatkowo portfolio sprzętu dla profesjonalistów uzupełnia nowa klawiatura Logitech G PRO X2 RAPID, wykorzystująca autorskie przełączniki magnetyczne, oraz headset Logitech G PRO X3 LIGHTSPEED, którego głównymi atutami mają być materiały klasy premium oraz mikrofon oferujący studyjną jakość dźwięku. Razem dostajemy więc pełny komplet akcesoriów, które potrzebne mogą być podczas rozgrywki na poziomie e-sportowym. Nowości dla twórców Streamujesz? Nagrywasz wideo? Może marzy Ci się własny podcast? W takim razie powinieneś wziąć na celownik kolejną kategorię nowości: rozwiązania dla cyfrowych twórców. Tutaj w zasadzie jeden sprzęt wysuwa się na pierwszy plan: mikrofon Logitech G Yeti 2. Mówimy tu o następcy Blue Yeti, czyli sprzętu-legendy, który pomógł rozpocząć niejedną youtube’ową karierę. Nowa wersja to przede wszystkim garść udogodnień o charakterze funkcjonalnym. Przykładowo, dzięki funkcji wykrywania odległości od mikrofonu urządzenie samo potrafi dobrać parametry equalizera i wzmocnienia w taki sposób, by nasz głos zawsze brzmiał dobrze na nagraniach. Oprócz tego dochodzi wbudowana funkcja redukcji szumów na bazie AI czy praktyczny wyświetlacz, zapewniający podgląd kluczowych funkcji oraz dodatkowe opcje personalizacji. Dzieje się także w kwestii rozwiązań software’owych. Przede wszystkim w ręce graczy już niebawem trafi nowa wersja aplikacji mobilnej Logitech G Streamlabs. Tutaj największą atrakcją ma być funkcja Network Boost, pozwalająca na dynamiczne łączenie Wi-Fi oraz sieci komórkowej w celu uzyskania bardziej stabilnego połączenia o wyższej przepustowości.  Dodatkowo absolutną nowością jest darmowe rozwiązanie Logitech G HUB Replay, które ma umożliwić automatyczne nagrywanie gameplayu oraz identyfikowanie kluczowych fragmentów rozgrywki. Szczególnie to ostatnie powinno znacząco ułatwić późniejszy montaż materiału pod późniejszą publikację. Dla miłośników prawdziwych doznań Miłośnicy symulatorów może i stanowią niszę, ale to nie znaczy, że szwajcarski producent o nich zapomniał. W ofercie producenta już niebawem pojawią się nowe elementy, takie jak samodzielna wersja kierownicy Logitech G923, jednostki bazowej Logitech G RS50 oraz zupełnie nowe pedały Logitech G RS Pedals SE. Wszystkie akcesoria przeznaczone będą wyłącznie dla pecetów, ale w zamian powinny dostarczyć realistyczne doznania, z którymi konkurować może tylko samodzielne zasuwanie tuningowanym Golfem po torze. Wysoka jakość dla każdego Ostatni typ gracza, dla którego firma Logitech G przygotowała komplet nowości, jest chyba tym, do którego większość z nas ma najbliżej. Mowa o osobach, które grają rekreacyjnie, ale chciałyby sprzętu o topowych możliwościach w rozsądnej cenie. No i tutaj także dostajemy pelną wyprawkę. W roli klawiatury mamy model Logitech G316 X 75. Nie jest to całkowicie nowa konstrukcja, a raczej bardziej kompaktowa wersja Logitech G316 X 98 w układzie 75%. Mniejsze wymiary nie oznaczają jednak okrojonych możliwości. Na użytkowników czekają te same możliwości personalizacji, w tym m.in. możliwość wymiany przełączników w stylu hot-swap, atrakcyjny design i rozbudowane podświetlenie. No i jest element, który osobiście uważam za najfajniejszy akcent rodziny G316: przeźroczyste pokrętło wraz z niewielkim wyświetlaczem. Trzeba przyznać, że jak na stosunkowo niedrogi sprzęt to charakteru nowej klawiaturze producenta bynajmniej nie brakuje. Jako że do zestawu przydałaby się także mysz, to do wyboru mamy Logitech G305 X SUPERLIGHT i G502 X PLUS w nowych wersjach kolorystycznych. Dodatkowo modele z serii G502 mają otrzymać wyjątkowo dużą aktualizację firmware’u, która pozwoli m.in. na zwiększenie ich maksymalnej czułości do poziomu 44 000 DPI. Brzmi jak szaleństwo? Może. No ale fajnie, że nawet dotychczasowi użytkownicy sprzętu Logitech G mogą liczyć na darmowy upgrade parametrów – każdą taką akcję mocno popieramy. Jeśli natomiast potrzebujecie headsetu, to już niebawem do zgarnięcia będzie nowa specjalna edycja modelu ASTRO A50 X Mars Red Edition. Co prawda tutaj wchodzimy obiema nogami w segment premium, ale też sam sprzęt jest wyjątkowy. Mało, że mówimy o słuchawkach naprawdę wysokiej jakości, to na dodatek w wydaniu, obok którego nie da się przejść obojętnie. Każdy gracz znajdzie coś dla siebie Mówiąc krótko, niezależnie od tego, jakim typem gracza jesteś, wśród nowości firmy Logitech G nie tylko znajdziesz coś dla siebie, ale będziesz w stanie skompletować pełną gamingową wyprawkę. Jakby na sprawę nie patrzeć, to prawdziwa wygrana dla każdego pasjonata, który z czasu spędzonego przed komputerem chciałby wycisnąć choć trochę więcej. Warto przy okazji wspomnieć, że z okazji Logitech G Days w oficjalnym sklepie producenta czekają na Was wyjątkowe promocje. Więcej szczegółów znajdziecie w linku poniżej. [SALE-6913] Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy Logitech

2
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania