Weekend na działce? Nie rezygnuj ze sportowych emocji
Publicystyka 19 CZE 2026

Weekend na działce? Nie rezygnuj ze sportowych emocji

Spędzasz czas poza domem? Z usługą Pilot WP i telewizją przez Internet już nie przegapisz najważniejszych sportowych wydarzeń! Jest pewna ironia w tym, że o ile sport kojarzy się ze spędzaniem czasu na świeżym powietrzu, do niedawna nie istniał sposób, by wygodnie cieszyć się ulubionymi wydarzeniami sportowymi poza domem. To znaczy, wiadomo – można było obejrzeć mecz w pubie albo strefie kibica, ale jeśli zamiast tego chciałeś urządzić sobie kilkudniowy wypad za miasto? Peszek. Albo mecz, albo wycieczka. Na szczęście te czasy już minęły. Dziś relacje z najważniejszych wydarzeń sportowych mogą Wam towarzyszyć wszędzie, gdzie tylko jesteście – podobnie zresztą jak inne programy telewizyjne. Wszystko za sprawą Pilota WP. Pilot WP – telewizja poza domem w prostym wydaniu Dzięki Pilotowi WP do oglądania telewizji wystarczy nam smartfon z dostępem do Internetu. Zależnie od posiadanego telefonu, aplikację pobierzemy ze Sklepu Play, Apple App Store lub Huawei AppGallery. Po jej instalacji wystarczy założyć konto i z miejsca zyskujemy dostęp do podstawowych kanałów telewizyjnych, m.in. TVP1, TVP2 czy Polsat. Musimy się jedynie pogodzić z koniecznością obejrzenia dodatkowego krótkiego bloku reklamowego. To zupełnie jakbyśmy mieli w kieszeni antenę DVB-T2, tylko wiecie – w takim nieco bardziej poręcznym wydaniu. Już ten podstawowy zestaw programów  wystarczy, by być na bieżąco ze znaczną częścią najważniejszych wydarzeń sportowych. Przykładowo, możemy w ten sposób oglądać większość meczów trwających obecnie piłkarskich mistrzostw świata. I tak, naprawdę nie potrzeba niczego więcej. Założenie konta w usłudze Pilot WP nic nie kosztuje. Do tego nie musimy się wiązać długoterminową umową, bawić w montaż anteny czy podciągnięcie kablówki. Wystarczy sam telefon i Wi-Fi albo Internet mobilny. Dzięki temu to świetna alternatywa np. dla telewizji naziemnej. Elastyczność na wyższym poziomie Tym bardziej, że Pilot WP daje nam sporą elastyczność. Wybrany mecz albo wydarzenie sportowe można obejrzeć na smartfonie – zbawienie, jeśli np. utkniemy w pociągu albo chcemy „cichaczem” śledzić spotkanie podczas rodzinnej imprezy – ale nie jesteśmy na niego skazani. Przykładowa sytuacja: spędzamy weekend na działce. Na miejscu jest telewizor, ale nie mamy anteny ani kablówki. Nici z oglądania? W żadnym razie! Mamy do dyspozycji kilka opcji. Najprostsza to odpalić Pilota WP na smartfonie i przesłać obraz na duży ekran za pomocą np. Chromecasta. Rozwiązanie eleganckie i bez zbędnego kombinowania.  Opcja druga to pobrać aplikację bezpośrednio na telewizor – oczywiście o ile mamy do czynienia z modelem z obsługą Smart TV. Podejrzewam, że na działce byłoby z tym nieco więcej zachodu, ale w zamian za to nie będziecie musieli sięgać po telefon, ile razy zdecydujecie się na zmianę kanału. Najważniejsze jest jednak to, że każde z tych rozwiązań jest prostsze i wygodniejsze niż kombinowanie z anteną czy kablówką. Z telewizją przez Internet nie jesteśmy uwiązani do jednego miejsca ani jednego urządzenia. Zamiast tego możemy oglądać wybrane wydarzenia na naszych warunkach, gdziekolwiek chcemy (i to nie tylko w Polsce, ale także w innych państwach UE, Norwegii i Islandii). Pakiety dla wymagających kibiców Tak jak wspomniałem, darmowa oferta w ramach usługi Pilot WP powinna wystarczyć do niedzielnego kibicowania. Prawdziwi kibice powinni jednak bliżej przyjrzeć się płatnym pakietom, w których czekają na nich olbrzymie pokłady sportowej rywalizacji na najwyższym światowym poziomie. Tutaj szczególnie atrakcyjnie prezentuje się pakiet Optymalny. W cenie od 29,99 zł za 30 dni dostajemy dostęp do 74 kanałów, w tym Eurosport i Eurosport 2. Tenis, snooker, kolarstwo, sporty motorowe – nieważne, jaka dyscyplina jest Waszą ulubioną, z takim zestawem na bank znajdziecie coś dla siebie. No a oprócz tego czeka na Was spory wybór programów informacyjnych, rozrywkowych i filmowych. Na nudę na pewno nie będziecie narzekać. A jeśli to dla Was nadal za mało, to koniecznie musicie sprawdzić pakiet Eleven Sports w cenie od 22,99 zł za 30 dni. Cztery kanały sportowe, najbardziej prestiżowe rozgrywki świata (w tym m.in. Formula 1®, Bundesliga i Serie A) oraz masa emocji przez całą dobę. Jeśli choć trochę interesujecie się sportem, to tutaj poczujecie się jak w domu. Najlepsze jest to, że za wszystkie pakiety płacicie tylko wtedy, kiedy faktycznie z nich korzystacie. W przypadku Pilota WP nie musicie się wiązać długą, wielomiesięczną umową. Pakiety można w dowolnym momencie zmienić albo całkowicie z nich zrezygnować – macie pełną kontrolę nad swoimi wydatkami. Pilot WP – sportowe emocje zawsze z Tobą Mówiąc krótko, żyjemy w pięknych czasach, kiedy kilka dni urlopu na działce nie musi oznaczać rezygnacji ze sportowych emocji. Pilot WP to prosty sposób, by oglądać mecze na smartfonie… albo komputerze, telewizorze lub dowolnym innym sprzęcie, który akurat macie do dyspozycji. Jeśli nie potraficie rozstać się z kibicowaniem, koniecznie musicie ją sprawdzić! [SALE-5787] [SALE-5788] Wybrane transmisje meczów dostępne w TVP1 i TVP2. Programy te są oferowane również bezpłatnie w usłudze Pilot WP z dodatkowymi reklamami przed włączeniem kanału. Programy TVP1, TVP2, TVP3, Polsat, TVN, TV4, TV Puls są przeznaczone do powszechnego i nieodpłatnego odbioru również w sposób cyfrowy drogą rozsiewczą naziemną

0
ARKADIUSZ BAłA
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Lepiej kup iPhone 17 już teraz. Szykuje się cenowa masakra
Sprzęt 13:02

Lepiej kup iPhone 17 już teraz. Szykuje się cenowa masakra

0
PATRYCJA KORBA
1.
Amerykanie straszą Unię, że Ukraina oberwie jako pierwsza
Wiadomości 12:15

Amerykanie straszą Unię, że Ukraina oberwie jako pierwsza

0
PATRYCJA KORBA
1.
Elektrośmieci zagracają Ci szufladę? Tylko dziś biegnij do Leroy Merlin
Wiadomości 11:29

Elektrośmieci zagracają Ci szufladę? Tylko dziś biegnij do Leroy Merlin

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Pobrałeś ze Steama? No to masz problem
Bezpieczeństwo 10:43

Pobrałeś ze Steama? No to masz problem

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Idę do Action. 67,90 zł - nie ma co czekać na promocję
Telepolis.pl
Sprzęt 09:54

Idę do Action. 67,90 zł - nie ma co czekać na promocję

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Zakaz mediów społecznościowych to dopiero początek. Idzie kolejny ban
Wiadomości 09:09

Zakaz mediów społecznościowych to dopiero początek. Idzie kolejny ban

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Twój iPhone ma poważną lukę w zabezpieczeniach. Apple jej nie naprawi
Sprzęt 08:22

Twój iPhone ma poważną lukę w zabezpieczeniach. Apple jej nie naprawi

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Co z premierą GTA 6? Gracze panikują
Gry 07:31

Co z premierą GTA 6? Gracze panikują

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Spaliła mu się karta graficzna. Sklep umywa ręce
Sprzęt 19 CZE 2026

Spaliła mu się karta graficzna. Sklep umywa ręce

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Holandia zaprzecza. Amerykanie opowiadają banialuki
Tech 19 CZE 2026

Holandia zaprzecza. Amerykanie opowiadają banialuki

4
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Intel znalazł człowieka od zadań specjalnych. Stawką są miliardy
Tech 19 CZE 2026

Intel znalazł człowieka od zadań specjalnych. Stawką są miliardy

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Valve ma problem. Gracze muszą czekać do 2027 roku
Sprzęt 19 CZE 2026

Valve ma problem. Gracze muszą czekać do 2027 roku

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Kupujesz sprzęt PC? Trzeba uważać. Pojawiły się nowe podróbki
Sprzęt 19 CZE 2026

Kupujesz sprzęt PC? Trzeba uważać. Pojawiły się nowe podróbki

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Współczesny Game Boy za grosze. Ciągle wychodzą na niego nowe gry
Telepolis.pl
Sprzęt 19 CZE 2026

Współczesny Game Boy za grosze. Ciągle wychodzą na niego nowe gry

0
PAWEł MARETYCZ
1.
KNF miażdży mBank. Milionowe kary i poważne zarzuty wobec giganta
Fintech 19 CZE 2026

KNF miażdży mBank. Milionowe kary i poważne zarzuty wobec giganta

3
MARIAN SZUTIAK
1.
Galaxy Z Fold8 nie zdrożeje na start. Droższe będą tylko lepsze wersje
Sprzęt 19 CZE 2026

Galaxy Z Fold8 nie zdrożeje na start. Droższe będą tylko lepsze wersje

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Podrzucili to na polski wagon. Wcześniej był na Białorusi i Ukrainie
Wiadomości 19 CZE 2026

Podrzucili to na polski wagon. Wcześniej był na Białorusi i Ukrainie

2
PAWEł MARETYCZ
1.
Rewolucja w aptekach. E-receptę zrealizujesz na nowych zasadach
Wiadomości 19 CZE 2026

Rewolucja w aptekach. E-receptę zrealizujesz na nowych zasadach

3
MARIAN SZUTIAK
1.
Więcej nowości
Action rzucił nowość za 55,95 zł. Taki Anker znacznie drożej
Sprzęt 19 CZE 2026

Action rzucił nowość za 55,95 zł. Taki Anker znacznie drożej

Anker słynie ze świetnych powerbanków, ładowarek i słuchawek i w żaden sposób nie zamierzam tego podważać. W Action znajdziemy jednak tańszy zamiennik jednego z ich sprzętów. Tańszy, bo kosztujący jedyne 55,95 zł i to bez promocji, kiedy to Anker Nano o niemal identycznych parametrach jest dostępny w promocyjnej cenie za 79,99 zł. Jego największymi przewagami jest natomiast znana marka będąca gwarancją wysokiej jakości i nieco większa moc, bo wynosząca 22,5 W. A co oferuje sprzęt z Action? [SALE-5800] Powerbank Xtorm z Action Podobnie, jak produkt Ankera mamy tu powerbank 5000 mAh z rozkładaną wtyczką USB-C, który można podpiąć bezpośrednio do portu urządzenia. Ot, małe urządzenie nie wymagające kabli i pozwalające na szybkie podładowanie smartfonu. W tym przypadku jednak z mocą do 20 W, czyli o 2,5 W słabiej, niż Anker. I podobnie jak w produkcie znanej marki zastosowano tu gibającą się wtyczkę. To rozwiązanie chroni port USB-C smartfonu przed wyłamaniem za pomocą powerbanku. Przyznam, że sam mam podobną konstrukcję, tyle że ze sztywną wtyczką i niestety, ale spoczywa na dnie szuflady jako rozwiązanie zbyt ryzykowne.  [SALE-5800] Oczywiście oprócz wtyczki powerbank ma także port USB-C na swoim boku. Można więc korzystać z niego podobnie jak ze zwykłego powerbanku. Natomiast diodowy wskaźnik naładowania pokazuje nam, ile mniej więcej baterii w nim jeszcze pozostało. A wszystko to za 55,95 zł w Action.

3
PAWEł MARETYCZ
1.

Więcej nowości

Dziś największa premiera tygodnia. Apple TV wyciąga niezły hit
Telewizja i VoD 19 CZE 2026

Dziś największa premiera tygodnia. Apple TV wyciąga niezły hit

Nie wiesz, co obejrzeć w weekend? Apple TV wyciąga pomocną dłoń. Na platformie właśnie dziś zadebiutuje drugi sezon wybitnego serialu "Sugar" z Collinem Farellem w roli głównej. Gwarantujemy, że będzie się działo - aktor po raz drugi wcieli się w człowieka nie z tej Ziemi.  John Sugar powraca z ważną sprawą rodzinną Detektyw będzie musiał uporać się z nową sprawą zaginięcia. Tym razem, słynny Sugar będzie starał się odszukać brata, dobrze zapowiadającego się boksera. Można się domyślić, że cała akcja nie obędzie się bez nieprawidłowości i komplikacji. O tym, jak daleko posunie się bohater w próbie dociekania prawdy, przekonamy się już dzisiaj, 19 czerwca 2026 roku. Pierwszy odcinek da nam przedsmak tego, co będzie czekało na nas w całej ośmioodcinkowej serii. Dla tych, którzy nie widzieli pierwszego sezonu i nie za bardzo są w temacie - John Sugar nie jest zwykłym człowiekiem, ale kosmitą, który z wyboru pozostał na Ziemi. Bohater cały czas żyje nadzieją, że dowie się, co spotkało jego siostrę, również kosmitkę.  Serial z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom filmów o detektywach i gatunku fantasy.  Pierwszy sezon kryminału został bardzo wysoko oceniony zarówno przez widzów, jak i krytyków.  https://www.youtube.com/watch?v=WJMbHySi5eQ Sezon drugi "Sugar" będzie składał się z ośmiu odcinków, z których pierwszy trafi na Apple TV w dniu premiery, a kolejne będą pojawiały się co tydzień, w każdy piątek, aż do początku sierpnia.

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Nie wystarcza Ci zwykły laptop? ASUS ma dla Ciebie rozwiązanie
Sponsorowane 18 CZE 2026

Nie wystarcza Ci zwykły laptop? ASUS ma dla Ciebie rozwiązanie

ASUS ROG Zephyrus Duo (2026) to laptop, który kompletnie zmienia definicję tego, czym może być przenośny komputer. Przekonaj się, dlaczego sprawdzi się także u Ciebie. Wielkie biurko, dwa albo trzy monitory, porządna klawiatura mechaniczna i mocarna stacjonarka w przeszklonej budzie – jeśli na poważnie korzystasz z komputera, podejrzewam, że tak właśnie wygląda Twoje stanowisko pracy. Nieważne, czy grasz, czy potrzebujesz tego sprzętu do pracy – ma być bez kompromisów. No i faktycznie do niedawna takie bezkompromisowe warunki potrafił zapewnić wyłącznie porządny stacjonarny pecet. Ale wiecie co? To już przeszłość. Z ASUS ROG Zephyrus Duo (2026) nie jesteście skazani na siedzenie w domu. W nowym laptopie Tajwańczykom udało się połączyć olbrzymią moc, kompaktowe gabaryty i uniwersalny charakter. No i drugi wyświetlacz, który tutaj dostajecie w standardzie. Żeby nie mówić wyłącznie o ogólnikach, warto się na chwilę pochylić nad specyfikacją tej niecodziennej maszyny. Na pokładzie ASUS ROG Zephyrus Duo (2026) znajdziecie procesor Intel Core Ultra 9 386H, wydajne karty graficzne z rodziny NVIDIA GeForce RTX 50 (maksymalnie RTX 5090) oraz nawet 64 GB pamięci LPDDR5X. Niezależnie od konfiguracji, mówimy więc o poważnej maszynie do poważnych zastosowań. Taka specyfikacja już sama w sobie robi wrażenie, szczególnie że całość udało się zamknąć w obudowie o grubości raptem 2,49 cm i masie 2,82 kg. Prawdziwą atrakcją nie jest tu jednak to, co siedzi w środku komputera, a to, co widać na pierwszy rzut oka. ASUS ROG Zephyrus Duo (2026) został wyposażony w dwa wyświetlacze 3K ROG Nebula HDR OLED o przekątnej 16” i rozdzielczości 2880 x 1800. Rewelacyjne odwzorowanie kolorów (potwierdzone przez Pantone), perfekcyjne czernie i kontrast, wysokie odświeżanie 120 Hz, obsługa dotykiem… Już za jeden taki ekran warto dać się pokroić – tutaj są aż dwa. To tak, jak gdybyśmy mieli stacjonarkę z kilkoma monitorami albo stację dokującą z zewnętrznym ekranem, tyle że w formie laptopa. Ba, tutejszy zestaw jest nawet bardziej uniwersalny, bo możemy korzystać z komputera w kilku różnych konfiguracjach. Wystarczy nam jeden ekran? ASUS ROG Zephyrus Duo (2026) może działać jak normalny laptop. Czeka nas praca na kilku oknach? Odłączamy klawiaturę, kładziemy ją obok i cieszymy się nieskrępowanym dostępem do dwóch wyświetlaczy. Ba, zależnie od potrzeb, możemy je ustawić w poziomie albo w pionie – to drugie przyda się do pracy z kodem albo do edycji dokumentów. Chcemy obejrzeć film? Stawiamy komputer w trybie namiotu, a o klawiaturze możemy na chwilę zapomnieć – wystarczy nam obsługa dotykiem. Uniwersalność to absolutnie największy atut nowego laptopa firmy ASUS. Drugi ekran otwiera masę dodatkowych możliwości, a jeśli nie macie pomysłu, jak go wykorzystać, to pozwólcie, że podsunę kilka propozycji. Gaming na poważnie Grywacie czasem na pececie? Więc pewnie doskonale rozumiecie, dlaczego maszyna o specyfikacji nowego ASUS ROG Zephyrus Duo (2026) powinna Was zainteresować. Najmocniejsze na rynku podzespoły to gwarancja doskonałej wydajności w topowych tytułach AAA i to prawdopodobnie jeszcze przez kilka najbliższych lat. Tutaj obok samych komponentów warto podkreślić obecność wydajnego układu chłodzenia ROG Intelligent Cooling, wykorzystującego m.in. komorę parową i nowe podwójne wentylatory, by zapewnić cichą, stabilną pracę nawet pod ekstremalnym obciążeniem. Ale po co w takim układzie bawić się w drugi ekran? No bo nawet podczas grania można zrobić z niego dobry użytek. Przykładowo, nie musicie odrywać wzroku od gry, by mieć dostęp do Discorda i być w ciągłym kontakcie z resztą ekipy. A może zdarzają się Wam sesje gridnowania w jakimś MMORPG? Gwarantuję, że mogą upłynąć dużo przyjemniej, kiedy na drugi ekran wrzucicie sobie jakiś film albo stream z Twitcha. Już nie mówiąc o tym, że jeśli potrzebujecie szybko sprawdzić coś w Internecie, np. mapę danej lokacji, fajnie móc to zrobić bez odrywania wzroku od samej gry. Praca kreatywna na wyższym poziomie Nie każdemu zdarza się montować wideo ani profesjonalnie zajmować obróbką zdjęć. No ale umówmy się – takie komputery jak ASUS ROG Zephyrus Duo (2026) też nie są dla każdego. Jestem natomiast przekonany, że osoby pracujące w szeroko rozumianej branży kreatywnej nie będą miały problemu, żeby go docenić. Jeśli mieliście kiedykolwiek do czynienia z programami pokroju DaVinci Resolve, Adobe Photoshop albo Lightroom, pewnie wiecie doskonale, że łączy je jedno: praktycznie nieograniczony apetyt na zasoby systemowe i przestrzeń roboczą. Z tego powodu wiele osób traktuje korzystanie z nich na laptopach jako przykład skrajnego masochizmu. ASUS ROG Zephyrus Duo (2026) rozwiązuje obydwa problemy.  Wydajne podzespoły na pokładzie przydają się nie tylko podczas „grania w gierki”. Ba, jestem przekonany, że niewiele gier potrafiłoby zrobić dobry użytek z 64 GB RAM w topowej konfiguracji – a aplikacje do montażu wideo czy edycji grafiki jak najbardziej. Co więcej, tego typu oprogramowanie coraz mocniej bazuje na rozwiązaniach na bazie sztucznej inteligencji, a to oznacza, że nawet GeForce RTX 5090 nie będzie się tutaj nudził. Wręcz przeciwnie – NPU o wydajności 1824 AI TOPS to konkretna dopałka, która pozwala w pełni wykorzystać potencjał nowej technologii i wykonywać zaawansowane operacje dużo szybciej niż na większości stacjonarnych stacji roboczych. A przestrzeń robocza? Od tego mamy dwa wyświetlacze. Przekątna 16” przy proporcjach 16:10 daje spore pole do manewru. Może nadal nie jest to do końca to samo co korzystanie z dużego stacjonarnego monitora, ale tutejsze OLEDy nadrabiają to swoimi parametrami. No i nie można zapomnieć, że fabrycznie dostajemy porządną kalibrację z certyfikatem Pantone. Marzenie powerusera Wreszcie jest jedna grupa, która takiego laptopa być może nie potrzebuje w najściślejszym tego słowa znaczeniu, ale z pewnością potrafiłaby go docenić. Ba, podejrzewam, że większość z Was zalicza się właśnie do tego grona. Jeśli korzystacie z komputera intensywnie, ciągle macie otwartych po kilkanaście okien aplikacji i robicie pięć rzeczy jednocześnie, ASUS ROG Zephyrus Duo (2026) okazuje się absolutnym spełnieniem marzeń. No bo czego tu nie kochać? Wysokiej mocy obliczeniowej? Dwóch uniwersalnych wyświetlaczy o świetnych parametrach? Doskonałej jakości wykonania? Kompaktowych gabarytów? Powiem tak – samemu takiego sprzętu zdecydowanie nie potrzebuję, ale gwarantuję Wam, że zrobiłbym z niego dobry użytek. Na co dzień pracuję na 34” ekranie ultrawide. Nie dlatego, że potrzebuję immersji, ale po to, żeby mieć na widoku co najmniej cztery różne okna aplikacji, bo tak mi się najwygodniej pracuje. I choć rzadko odpalam cokolwiek poza edytorem tekstu i przeglądarką, to uwierzcie, że zdarzają się sytuacje, kiedy paski wykorzystania procesora czy pamięci nie schodzą poniżej 99 procent.  Obiektywnie wszystko co robię, mogę robić na normalnym laptopie. Żeby jednak robić to dokładnie tak, jak chcę, potrzebuję wydajnej stacjonarki… albo komputera takiego jak ASUS ROG Zephyrus Duo (2026). Potrzebuję sprzętu, który zapewni mi zapas mocy obliczeniowej, dużą przestrzeń roboczą i będzie na tyle uniwersalny, żebym mógł wcielić w życie każdy mój głupi pomysł: od eksperymentów ze stawianiem domowego serwera aż po emulację konsol nowej generacji i zabawę egzotycznymi systemami operacyjnymi w maszynie wirtualnej. ASUS ROG Zephyrus Duo (2026) – laptop, który pozwala na więcej Zmierzam do tego, że ASUS ROG Zephyrus Duo (2026) to laptop, który nijak nie wpisuje się w typowe wyobrażenia o laptopach. Tak, jest mały i ultramobilny. To jednak nie oznacza, że w jakikolwiek sposób ustępuje klasycznym stacjom roboczym czy gamingowym blaszakom. Wręcz przeciwnie, Tajwańczykom udało się połączyć gigantyczną moc z prawdopodobnie najbardziej uniwersalnym formatem sprzętu na rynku. To zestaw, który doceni każdy wymagający użytkownik – niezależnie od tego, czy jest graczem, twórcą czy po prostu absurdalnie wymagającym pasjonatem. Warto dodać, że decydując się na ASUS ROG Zephyrus Duo (2026) poza samym sprzętem możemy się załapać na kilka dodatkowych benefitów. Po pierwsze, komputer jest objęty usługą ASUS Perfect Warranty, zapewniającą ochronę nie tylko przed typowymi wadami sprzętu, ale także przed przypadkowymi uszkodzeniami. Do zgarnięcia są także punkty w programie lojalnościowym ROG Elite. [SALE-5779] Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy ASUS

1
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania