Sprytne kasy samoobsługowe. Polacy się irytują, a to celowe
Wiadomości 08:17

Sprytne kasy samoobsługowe. Polacy się irytują, a to celowe

Kasy samoobsługowe potrafią irytować, gdy bez powodu się blokują i wymagają interwencji pracownika. Okazuje się, że czasami to celowe działanie. Kas samoobsługowych przybywa. To wygodne rozwiązanie zarówno dla sklepów, jak i klientów, którzy z kilkoma produktami nie muszą czekać w długiej kolejce do tradycyjnej kasy. Jednak czasami potrafią irytować ciągłymi błędami i blokadami, przez które konieczna jest interwencja pracownika. Czasami jest to celowe działanie. Trick w kasach samoobsługowych Chociaż kasy samoobsługowe są rozwiązaniem wygodnym, także dla sklepów, to powodują też liczne problemy. Często słyszy się o kradzieżach lub oszustwach przeprowadzonych za ich pomocą. Klienci potrafią pomijać niektóre produkty, przez co mają je za darmo. Innym sposobem jest skanowanie np. tańszych owoców, ale pakowanie do torby droższych, aby zaoszczędzić na rachunku. Jak sklepy sobie z tym radzą? Okazuje się, że stosują prosty trick. Czasami blokada kasy samoobsługowej i konieczność interwencji pracownika nie jest błędem. To celowe działanie. Pracownik może celowo i zdalnie zablokować stanowisko w momencie, w którym zauważy podejrzaną transakcję. Wtedy już na miejscu, przy kasie, możliwe jest zweryfikowanie procesu zakupowego. Poza tym sklepy stosują też inne zabezpieczenia. Zdecydowana większość kas samoobsługowych ma wagi, które porównują masę zeskanowanego i odłożonego produktu. Standardem jest też monitoring, a w niektórych placówkach (np. w Lidlu) są też bramki bezpieczeństwa, przy których trzeba zeskanować paragon.

2
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

be quiet! ma nowe chłodzenia. Są wyjątkowo ciche i wydajne
Sprzęt 19:01

be quiet! ma nowe chłodzenia. Są wyjątkowo ciche i wydajne

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Microsoft podkukił ogon. Firma ugięła się pod krytyką
Oprogramowanie 18:25

Microsoft podkukił ogon. Firma ugięła się pod krytyką

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
T-Mobile zapłaci za twoje zakupy. Kody znajdziesz w aplikacji
Wiadomości 17:44

T-Mobile zapłaci za twoje zakupy. Kody znajdziesz w aplikacji

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Nawet 1300 zł zostaje w kieszeni. Promocja, obok której nie przejdziesz obojętnie
Aplikacje 17:09

Nawet 1300 zł zostaje w kieszeni. Promocja, obok której nie przejdziesz obojętnie

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Apple może zdradzić Tajwan. Na oku jest Intel oraz Samsung
Sprzęt 16:37

Apple może zdradzić Tajwan. Na oku jest Intel oraz Samsung

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
T-Mobile sypnął kasą, ale stawia warunki. Masz czas do 18 maja
Wiadomości 15:54

T-Mobile sypnął kasą, ale stawia warunki. Masz czas do 18 maja

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
T-Mobile zmienia regulaminy. Szok, bo na korzyść klientów
Wiadomości 15:23

T-Mobile zmienia regulaminy. Szok, bo na korzyść klientów

7
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Chełm: Doniósł na niego własny smartfon. A mogło mu ujść na sucho
Wiadomości 14:52

Chełm: Doniósł na niego własny smartfon. A mogło mu ujść na sucho

0
PAWEł MARETYCZ
1.
12-calowy tablet z 5G za 1099 zł, ale zostały ostatnie sztuki
Telepolis.pl
Sprzęt 14:18

12-calowy tablet z 5G za 1099 zł, ale zostały ostatnie sztuki

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Lidl dzisiaj wygrał. Przydatne narzędzie za 249 zł
Sprzęt 14:09

Lidl dzisiaj wygrał. Przydatne narzędzie za 249 zł

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Chciał sprzedać telefon komórkowy. Niczego bardziej nie żałuje
Bezpieczeństwo 13:17

Chciał sprzedać telefon komórkowy. Niczego bardziej nie żałuje

0
ANNA KOPEć
1.
Jesteś w sieci Plus? Od grudnia możesz stracić zasięg
Wiadomości 12:46

Jesteś w sieci Plus? Od grudnia możesz stracić zasięg

14
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Niepokojące doniesienia. Pixel 11 ma mieć mniej RAM, niż Pixel 10
Sprzęt 12:16

Niepokojące doniesienia. Pixel 11 ma mieć mniej RAM, niż Pixel 10

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Fiskus zapewni Polakom nowe zajęcie. Zyskają wygadani
Fintech 12:13

Fiskus zapewni Polakom nowe zajęcie. Zyskają wygadani

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Wielka awaria ChatGPT. Zagadujesz, a on milczy
Wiadomości 11:20

Wielka awaria ChatGPT. Zagadujesz, a on milczy

8
PAWEł MARETYCZ
1.
Rewolucja w ekranach smartfonów. Samsung ma coś lepszego
Sprzęt 11:01

Rewolucja w ekranach smartfonów. Samsung ma coś lepszego

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Apple TV z najbardziej tajemniczym serialem maja. 10 mega odcinków
Telewizja i VoD 10:07

Apple TV z najbardziej tajemniczym serialem maja. 10 mega odcinków

0
ANNA KOPEć
1.
Od 3 czerwca zmiany dla rowerzystów. Nowy obowiązek i nowe mandaty
Tech 09:39

Od 3 czerwca zmiany dla rowerzystów. Nowy obowiązek i nowe mandaty

8
ANNA KOPEć
1.
Więcej nowości
Noszą sztuczne wąsy i to działa. Absurd goni absurd
Bezpieczeństwo 07:46

Noszą sztuczne wąsy i to działa. Absurd goni absurd

Jak obejść system weryfikacji wieku w Internecie? Wystarczy założyć sztuczne wąsy. Brzmi głupio, ale działa. Co prawda w Wielkiej Brytanii nie obowiązuje prawo, które zabrania korzystania z mediów społecznościowych dzieciom poniżej 16. roku życia, ale samo potwierdzenie wieku jest już wymagane, aby zablokować dostęp do szkodliwych treści. Szkoda, że działa. Aż 30 proc. osób przed 16. urodzinami obchodzi system, często z pomocą samych rodziców. Sztuczny wąs i pomoc rodziców Z przeprowadzonego badania wynika, że aż 32 proc. dzieci w wieku 9-16 lat obchodzi zabezpieczenia związane z dostępem do mediów społecznościowych. Najczęściej wpisują po prostu nieprawdziwą datę urodzenia. Czasami korzystają też z urządzeń lub dowodów innych, dorosłych osób, aby przejść weryfikację. Jedna z metod weryfikacji pozwala na zeskanowanie swojego zdjęcia, aby system sam oszacował wieku. Tutaj młodzież przyznaje, że zdarza im się korzystać z losowych fotografii w Internecie. Czasami zakładają też fałszywe wąsy, aby system myślał, że są starsi niż w rzeczywistości. Badania pokazują, że tego typu mechanizmy są całkiem skuteczne do szacowania wieku, ale głównie wśród osób dorosłych. Natomiast nie najlepiej radzą sobie ze zdjęciami nastolatków. Jedną z aplikacji, która wymaga weryfikacji wieku (inaczej ogranicza niektóre funkcje) jest Discord. To właśnie tam można cały proces przeprowadzić za pomocą zdjęcia. Niedawny wyciek danych wykazał, że baza pełna jest fotografii modeli 3D, często postaci z gier. Na popularności zyskują też VPN-y, dzięki którym połączenie pochodzi z innego kraju, gdzie ograniczeń nie ma. Coraz więcej polityków zauważa, że jest to ogromny problem. W stanie Utah wprowadzono już zakaz korzystania z VPN-ów. Problem w tym, że twórcy tego prawda założyli, że strony internetowe są w stanie nie tylko wykryć, że ktoś korzysta z wirtualnej sieci prywatnej, ale też podać jego prawdziwą lokalizację. Nie są. Mogą najwyżej blokować znane adresy IP popularnych usług, ale te ciągle się zmieniają, więc to walka z wiatrakami. Zakaz również w Polsce To o tyle ważne, że podobny zakaz chce wprowadzić również Polska. Żeby był skuteczny, konieczne jest stworzenie odpowiedniego mechanizmu weryfikacji wieku. Swoją aplikację stworzyła już Unia Europejska. Jest ona dostępna za darmo i w modelu open-source. Może działać samoistnie lub zostać zintegrowana z cyfrowymi portfelami tożsamości, np. mObywatelem. Co ważne, aplikacja ma jedynie dawać usługodawcy informację, czy dany użytkownik spełnia warunek wieku, bez podawania jego szczegółowych danych, w tym także dokładnej daty urodzenia. Na razie Unia jedynie rekomenduje korzystanie z jej własnej aplikacji. Wdrożenie jej zapowiedziały już między innymi Francja, Dania, Grecja, Włochy, Hiszpania, Irlandia oraz Cypr.

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Nowe fantasy na Prime Video bierze się za smoki. Ma szansę przebić HBO
Telewizja i VoD 08:53

Nowe fantasy na Prime Video bierze się za smoki. Ma szansę przebić HBO

Na miłośników fantasy czeka w najbliższym czasie prawdziwa inwazja smoków. I to nie tylko za sprawą premiery trzeciego sezonu "Rodu smoka" na HBO. Za smoki bierze się także Prime Video, który sięga po adaptację "Fourth Wing". Prime Video do tej pory nie miał za bardzo szczęścia z adaptacjami fantasy (za wyjątkiem chwalonych scen bitewnych 16-odcinkowego serialu "Władca Pierścieni. Pierścienie Władzy"). Najbardziej znaną porażką Amazona było "The Wheel of Time", choć jej anulowanie do tej pory budzi rozgoryczenie fanów serii. Serial wcale nie był taki zły - na Rotten Tomatoes miał 88% ocen pozytywnych, ale jednak nie zdołał się otrząsnąć po trudnym początku. Słaby pierwszy sezon sprawił, że produkcja straciła sporo fanów. Biorąc pod uwagę koszty produkcji seriali fantasy, Prime Video, nie było w stanie uzasadnić kontynuacji serialu bez zwiększenia oglądalności. "Fourth Wing" mało intryg, za to dużo akcji i smoków Wygląda jednak na to, że wkrótce sytuacja się zmieni. Amazon posiada prawa do serialu "Fourth Wing", opartym na serii książek Rebecci Yarros. I tu będzie można poszaleć - przynajmniej w kwestii smoków i szybkiej akcji. Produkcja jest jeszcze na wczesnym etapie, ale serial jest przygotowany tak, aby uniknąć losów "The Wheel of Time".  Prime Wideo w końcu doczeka się produkcji na miarę "Gry o tron". Siłą rzeczy będzie porównywana ona do "Rodu smoka", ale w odróżnieniu do serialu HBO, to nie itryga, ale właśnie smoki będą źródłem zachwytów i całej akcji. A jest na co czekać, bo Rebecca Yarros podchodzi do smoków w zupełnie inny sposób niż George R. R. Martin. Wszystko zatem wskazuje na to, że serial Prime Video nie ma wyjścia - musi być widowiskowy. W książkach Yarros smoki to nie tylko tło. To przede wszystkim pełnoprawni bohaterowie, którzy nawiązują więzi ze swoimi bohaterami i wraz z nimi się rozwijają.  https://www.youtube.com/watch?v=11ZozKfRqvA

1
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Jaki laptop dla ucznia w 2026 roku? Na co zwracać uwagę przy wyborze?
Telepolis.pl
Sponsorowane 02 MAJ 2026

Jaki laptop dla ucznia w 2026 roku? Na co zwracać uwagę przy wyborze?

Laptop dla ucznia w 2026 roku coraz rzadziej pełni wyłącznie rolę narzędzia do odrabiania lekcji. W praktyce staje się centrum nauki, komunikacji, rozrywki i rozwijania zainteresowań. Z jednej strony liczy się mobilność, niewielka waga i możliwość pracy przez wiele godzin bez ładowarki, z drugiej rośnie znaczenie wydajności, szczególnie wśród młodszych użytkowników, którzy poza szkołą chętnie sięgają po gry lub bardziej wymagające aplikacje. Te dwa podejścia wyraźnie się od siebie różnią, dlatego jeszcze przed zakupem warto jasno określić, czy priorytetem jest lekki sprzęt do codziennych obowiązków, czy raczej mocniejsza konfiguracja zdolna do obsługi bardziej wymagającej rozrywki. Laptop dla ucznia – co powinien oferować? Nowoczesny laptop dla ucznia powinien bazować na aktualnych rozwiązaniach technologicznych, które zapewniają komfort użytkowania przez kilka kolejnych lat. Wydajność procesora pozostaje jednym z najważniejszych aspektów, ponieważ to właśnie on odpowiada za płynność działania systemu operacyjnego, przeglądarki internetowej, aplikacji edukacyjnych czy narzędzi wykorzystywanych podczas nauki zdalnej. W 2026 roku sensownym wyborem są wielordzeniowe jednostki z rodzin Intel Core 13., 14. generacji oraz Core Ultra, a także AMD Ryzen 7000, 8000 lub nowsze układy z naciskiem na rozwiązania AI. Wybieranie przestarzałych platform nawet przy ograniczonym budżecie prowadzi do szybkiego odczucia ograniczeń sprzętowych. Pamięć operacyjna stała się jednym z fundamentów komfortowej pracy. 16 GB RAM zapewnia swobodę działania przy wielu jednocześnie otwartych kartach w przeglądarce, aplikacjach edukacyjnych i komunikatorach. W droższych konstrukcjach spotyka się pamięci LPDDR5X, które oferują wysoką przepustowość i dobrą efektywność energetyczną, choć ich charakterystyczną cechą pozostaje brak możliwości późniejszej rozbudowy. W 2026 roku nawet w kontekście odrabiania lekcji, laptopy wyposażone wyłącznie w 8 GB pamięci nie są i już nigdy nie będą przez nas polecane, taka ilość jest po prostu niewystarczająca. Dysk SSD w standardzie NVMe stanowi obecnie oczywisty wybór. System i aplikacje uruchamiają się błyskawicznie, a praca z plikami jest znacznie bardziej responsywna niż w starszych rozwiązaniach. Pojemność 512 GB uchodzi za rozsądne minimum, natomiast większe konfiguracje lepiej sprawdzają się u uczniów korzystających z wielu programów, przechowujących multimedia lub instalujących gry. Pojemność to już kwestia preferencji, ale warto wspomnieć, że dysk w większości laptopów można wymienić we własnym zakresie w przyszłości, jeśli zajdzie taka potrzeba. Wyświetlacz to element, który bezpośrednio wpływa na komfort użytkowania przez wiele godzin dziennie. W przystępnych cenowo modelach dominują matryce IPS o rozdzielczości Full HD, oferujące dobre kąty widzenia i poprawne odwzorowanie barw. W droższych konstrukcjach pojawiają się panele OLED o wysokiej rozdzielczości, które oferują znacznie bardziej nasycone kolory i głębszą czerń, co szczególnie dobrze sprawdza się podczas oglądania materiałów wideo czy pracy z grafiką. Znaczenie ma również jakość wykonania oraz materiały użyte w obudowie. Laptopy z wyższej półki coraz częściej wykorzystują aluminium lub jego stopy, zapewniając większą sztywność konstrukcji i bardziej elegancki wygląd. Tańsze modele bazują na tworzywach sztucznych, jednak ich jakość wykonania znacząco się poprawiła na przestrzeni ostatnich lat, a dodatkowe certyfikaty wytrzymałości potwierdzają odporność na codzienne użytkowanie. W przypadku uczniów zainteresowanych grami istotna staje się obecność dedykowanej karty graficznej. Układy z serii GeForce RTX od NVIDIA oferują szeroki zakres możliwości, od podstawowych modeli po zaawansowane konstrukcje z funkcjami opartymi na sztucznej inteligencji. Seria RTX 30 zapewnia bazowy poziom wydajności i pierwsze wersje DLSS. RTX 40 rozwija tę technologię o generowanie klatek w ramach DLSS 3.5, natomiast RTX 50 wprowadza jeszcze bardziej zaawansowane rozwiązania, takie jak DLSS 4 oraz Multi Frame Generation, które znacząco zmieniają sposób renderowania obrazu w grach. Najniższym polecanym przez nad modelem do gier jest w 2026 roku GeForce RTX 4050. Niższe modele mają wyraźne ograniczenia, a absolutnym minimum do gier to dzisiaj RTX 3050, choć ten oferowany jest w laptopach o podobnej wycenie jak z RTX 4050, więc polecamy ten drugi. Łączność i zestaw portów również odgrywają ważną rolę. Współczesne laptopy wyposażone są w Wi-Fi 6E lub Wi-Fi 7, porty USB-C z obsługą obrazu i ładowania, a w droższych modelach także Thunderbolt. Obecność HDMI i klasycznych portów USB ułatwia korzystanie z urządzeń peryferyjnych bez konieczności stosowania przejściówek.Bateria pozostaje jednym z kluczowych elementów, szczególnie w przypadku uczniów korzystających z laptopa w szkole. Modele ultramobilne oferują długi czas pracy bez ładowania, podczas gdy konstrukcje gamingowe koncentrują się na wydajności, co przekłada się na krótszy czas działania poza gniazdkiem. Doskonałym dodatkiem jest również ładowanie przy pomocy USB-C, bo takie ładowarki mogą nam naładować każdy sprzęt, a nie tylko smartfon i nie są tak toporne, jak dedykowane zasilacze z długimi przewodami z laptopów. Jaki uniwersalny laptop dla ucznia? Sprawdzone propozycje W segmencie uniwersalnym można zauważyć dwa wyraźne kierunki. Pierwszy obejmuje klasyczne laptopy do codziennych zastosowań, które dobrze radzą sobie z nauką, przeglądaniem internetu i multimediami, a do tego są niedrogie w zakupie. Drugi koncentruje się na konstrukcjach premium, oferujących lepsze materiały, wyższą jakość wykonania oraz bardziej zaawansowane ekrany. MSI Modern 15 to przykład przystępnego cenowo laptopa do codziennego użytku. Nowoczesny procesor Intel Core 5 120U, 16 GB pamięci RAM oraz szybki dysk SSD tworzą konfigurację, która dobrze radzi sobie z typowymi zadaniami szkolnymi. Matryca IPS o przekątnej 15,6 cala i rozdzielczości Full HD zapewnia komfort pracy, a obecność Wi-Fi 6E oraz bogatego zestawu portów pozwala na łatwe podłączenie różnych urządzeń. Konstrukcja spełniająca normy MIL-STD-810H wskazuje na większą odporność na intensywne użytkowanie. Pamiętać należy, że na tym laptopie uczeń nie będzie w stanie uruchamiać najnowszych gier w sensownej płynności. MSI Prestige 16 AI+ Evo to z kolei propozycja z wyższej półki, skierowana do bardziej wymagających użytkowników. Nowoczesna platforma Intel Core Ultra 5, szybka pamięć LPDDR5X oraz dysk SSD o pojemności 1 TB wpisują się w aktualne standardy sprzętowe premium. Najważniejszym elementem pozostaje ekran OLED o bardzo wysokiej rozdzielczości, który oferuje znacznie lepszą jakość obrazu niż klasyczne matryce IPS. Laptop wyposażono również w Wi-Fi 7 i Thunderbolt 4, dzięki czemu stanowi alternatywę dla urządzeń z oferty Apple, szczególnie dla osób preferujących, a nawet wymagających system Windows. Jaki laptop dla ucznia do gier? Rynek laptopów gamingowych rozwija się bardzo dynamicznie i obejmuje szeroki zakres cenowy. Najtańsze sensowne konstrukcje zaczynają się od około 3000 zł, natomiast najbardziej zaawansowane modele osiągają ceny przekraczające 20 tysięcy złotych. W praktyce jednak wielu uczniów szuka sprzętu oferującego dobrą wydajność w rozsądnej cenie, bez konieczności inwestowania w najbardziej kosztowne rozwiązania. MSI Thin 15 na przykład to propozycja dla osób, które chcą rozpocząć przygodę z grami na laptopie bez dużych wydatków i bez kompromisów związanych z tańszymi urządzeniami bazujących na bardzo słabych kartach graficznych. Procesor Intel Core i5-13420H oraz karta graficzna RTX 4050 pozwalają na uruchamianie popularnych tytułów przy zachowaniu dobrej płynności rozgrywki, szczególnie że ten sprzęt spełnia wymagania dla techniki generowania obrazu DLSS 3,5 z Frame Generation. Można ją włączyć, aby wykorzystać pełny potencjał 15,6-calowej matrycy o rozdzielczości Full HD i odświeżaniu 144 Hz, dodatkowo poprawiający komfort grania. To właśnie ten laptop kosztuje wspomniane ok. 3000 zł. MSI Cyborg 15 reprezentuje bardziej nowoczesne podejście do gamingu w ograniczonym budżecie ok 3700 zł. Karta graficzna RTX 5050 oferuje dostęp do najnowszych technologii z rodziny DLSS 4 z Multi Frame Generation (lepszy niż w RTX 4050), a 16 GB pamięci DDR5 oraz szybki dysk SSD PCIe 4.0 o pojemności 512 GB wpisują się w aktualne standardy. Obecność systemu operacyjnego w zestawie upraszcza rozpoczęcie pracy z urządzeniem i dodatkowo podnosi opłacalność zakupu, bo nie trzeba tego „ogarniać” we własnym zakresie, a jak wiadomo, Windows 11 nie jest tani. W średnim segmencie warto zwrócić również uwagę na jeden z najbardziej opłacalnych laptopów gamingowych na 2026 rok, czyli MSI Katana 15 HX. Reprezentuje wyższy segment średniej półki, gdzie nacisk położony jest na wysoką wydajność w rozsądnej cenie. Procesor Intel Core i7-14650HX oraz karta graficzna RTX 5060 o wysokim TGP sięgającym 115 W pozwalają na uruchamianie nowych gier w wysokich ustawieniach graficznych, gdzie obsługa DLSS 4 oraz technologii AI sprawia, że laptop ten wpisuje się w najnowsze trendy w gamingu bez sztucznych ograniczeń wynikających z konfiguracji poboru prądu przez kartę graficzną, gdzie wyższy limit to wyższa potencjalna wydajność. Na plus dochodzi standardowa matryca 15,6” i wysoka częstotliwość odświeżania ekranu 144 Hz. Ile to kosztuje? Aktualnie bardzo rozsądne 4599 zł. Laptop dla ucznia w 2026 roku — podsumowanie Wybór laptopa dla ucznia w 2026 roku zależy przede wszystkim od sposobu użytkowania i indywidualnych potrzeb. Uniwersalne modele dobrze sprawdzają się w codziennych zadaniach szkolnych i zapewniają mobilność, natomiast konstrukcje gamingowe oferują wyższą wydajność kosztem większej wagi i krótszego czasu pracy na baterii.Nowoczesne podzespoły, odpowiednia ilość pamięci RAM, szybki dysk SSD oraz wysokiej jakości ekran tworzą podstawę dobrze dobranego sprzętu. Coraz więcej użytkowników decyduje się na laptopy z wyższej półki, doceniając ich jakość wykonania i dłuższy cykl życia. Jednocześnie rozwój technologii sprawia, że nawet tańsze modele oferują dziś możliwości, które jeszcze kilka lat temu były dostępne wyłącznie w droższych urządzeniach.Ostateczny wybór powinien wynikać z rzeczywistych potrzeb użytkownika. Laptop dla ucznia ma być narzędziem codziennej pracy i rozwoju, dlatego jego konfiguracja powinna być dopasowana zarówno do obowiązków szkolnych, jak i zainteresowań poza nauką. Warto na koniec dodać, że ruszyła wakacyjna akcja promocyjna MSI, która potrwa od 30 kwietnia do 2 sierpnia 2026 roku. W tym czasie zakup dowolnego produktu marki, niezależnie od tego, czy będzie to laptop, czy akcesoria, otwiera drogę do udziału w konkursie. Kluczowe pozostaje zachowanie dowodu zakupu, który stanowi podstawę zgłoszenia.Po dokonaniu zakupu uczestnicy muszą zarejestrować swój udział oraz zmierzyć się z zadaniem konkursowym, wymagającym kreatywnej odpowiedzi na przygotowane pytanie. To właśnie ten etap decyduje o szansach na wygraną i pozwala wyróżnić się na tle innych zgłoszeń. Na uczestników czeka szeroka pula nagród rzeczowych oraz gadżetów, a główną atrakcją kampanii są wakacje, stanowiące zwieńczenie całej akcji. Promocja wpisuje się w sezon letni i jest skierowana do osób planujących zakup sprzętu, które przy okazji chcą spróbować swoich sił w konkursowej rywalizacji. Więcej informacji znajdziesz na oficjalnej stronie wydarzenia. Artykuł sponsorowany na zlecenie MSI Polska

1
REDAKCJA TELEPOLIS
1.

Popularne porównania