Globalna awaria Spotify. Problemy z logowaniem i słuchaniem muzyki (aktualizacja)
Rozrywka 12 MAJ 2026

Globalna awaria Spotify. Problemy z logowaniem i słuchaniem muzyki (aktualizacja)

Wygląda na to, że Spotify zaliczył globalną awarię. Użytkownicy mają problemy z zalogowaniem się na swoje konto w serwisie, są też problemy z działaniem aplikacji. Urodzinowy "prezent" Spotify Spotify świętuje 20. urodziny i ma prezenty dla swoich użytkowników. Jednym jest nowa funkcja, która pozwala zajrzeć do historii, a drugą jest... globalna awaria. Sam w momencie pisania tej wiadomości słucham listy 120 najczęściej słuchanych utworów w serwisie Spotify, więc na pierwszy rzut oka jest wszystko w porządku. Chcąc jednak przełączyć wybrać inny odtwarzany utwór czy przewinąć aktualnie słuchany od początku zauważyłem, że aplikacja działa bardzo ociężale. Wszystkie moje polecenia zostały w końcu wykonane, ale z bardzo dużym opóźnieniem. A ponieważ trochę naklikałem, efekt był całkowicie losowy. Niektórzy użytkownicy serwisu donoszą, że nie mogą się zalogować na swoje konta. W sumie wygląda to trochę tak, jakby wszyscy użytkownicy Spotify "rzucili się", by poznać swoją historię na tej platformie. Prawda może być jednak zupełnie inna. Jak pokazują wykresy w serwisie Downdetector, awaria jest globalna. Pozostaje mieć nadzieję, że szybko ustąpi. [gallery][img]253433[/img][img]253432[/img][img]253434[/img][/gallery] Spotify wie o problemach i pracuje nad usunięciem awarii. https://x.com/SpotifyStatus/status/2054242542082822587?proportion=0.63 Aktualizacja [12.05.2026 21:10] Końca problemów ze Spotify nie widać. Po dużym spadku liczby zgłoszeń na Downdetectro.pl, ich liczba znowu rośnie. Ze swojej strony mogę dodać, że przestało mi działać Spotify na głośnikach Wi-Fi. Nie działa mi też aplikacja Spotify na PC, a wersja przeglądarkowa nie pozwala mi się zalogować. Aplikacja na telefonie cały czas działa. Aktualizacja 2 [12.05.2026 21:56] Wygląda na to, że Spotify poradziło sobie z problemami i wszystko wraca do normy. U mnie wszystko już działa prawidłowo, łącznie z logowaniem. Spadła też liczba zgłoszeń w serwisie Downdetector.pl.

12
MARIAN SZUTIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Masz konto w ING? Data 15-17 maja jest bardzo istotna
Płatności bezgotówkowe 08:59

Masz konto w ING? Data 15-17 maja jest bardzo istotna

0
ANNA KOPEć
1.
Operator chce sklonować głos użytkownika i prowadzić za niego rozmowy
Oprogramowanie 08:24

Operator chce sklonować głos użytkownika i prowadzić za niego rozmowy

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Największy hit fantasy od Prime Video z datą premiery. Jest i Sauron
Telewizja i VoD 07:56

Największy hit fantasy od Prime Video z datą premiery. Jest i Sauron

2
ANNA KOPEć
1.
ING ruszyło z nową promocją. Można korzystać tylko do 1 czerwca 2026
Fintech 07:12

ING ruszyło z nową promocją. Można korzystać tylko do 1 czerwca 2026

0
ANNA KOPEć
1.
Sony wymyśla flagowca na nowo, ale pamięta o klasyce. Oto Xperia 1 VIII
Sprzęt 06:51

Sony wymyśla flagowca na nowo, ale pamięta o klasyce. Oto Xperia 1 VIII

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Google szykuje laptopy, ale inne niż dotychczas. Premiera na jesieni
Sprzęt 12 MAJ 2026

Google szykuje laptopy, ale inne niż dotychczas. Premiera na jesieni

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Google zablokuje ci telefon na 10 sekund. Jest w tym logika
Oprogramowanie 12 MAJ 2026

Google zablokuje ci telefon na 10 sekund. Jest w tym logika

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Noctua z nowością. Przeciwnicy brązu i beżu będą zadowoleni
Sprzęt 12 MAJ 2026

Noctua z nowością. Przeciwnicy brązu i beżu będą zadowoleni

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Koniec z oszustwami na pracownika banku. Android zyska nowe blokady
Oprogramowanie 12 MAJ 2026

Koniec z oszustwami na pracownika banku. Android zyska nowe blokady

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Amazon ma nowy problem. Pracownicy zaczęli się buntować
Tech 12 MAJ 2026

Amazon ma nowy problem. Pracownicy zaczęli się buntować

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Przełom w wymianie danych. Android dogadał się z iOS
Oprogramowanie 12 MAJ 2026

Przełom w wymianie danych. Android dogadał się z iOS

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Rewolucja w Android Auto. Mapy 3D, AI i wideo z Dolby Atmos
Aplikacje 12 MAJ 2026

Rewolucja w Android Auto. Mapy 3D, AI i wideo z Dolby Atmos

3
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Google odpala potężną aktualizację Androida. Twój smartfon wreszcie zacznie myśleć
Oprogramowanie 12 MAJ 2026

Google odpala potężną aktualizację Androida. Twój smartfon wreszcie zacznie myśleć

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Chiny szykują nowy sprzęt. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać
Sprzęt 12 MAJ 2026

Chiny szykują nowy sprzęt. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać

4
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Nowa funkcja na 20-lecie Spotify. Zobacz historię konta od początku
Rozrywka 12 MAJ 2026

Nowa funkcja na 20-lecie Spotify. Zobacz historię konta od początku

2
MARIAN SZUTIAK
1.
PlayStation 6 może negatywnie zaskoczyć swoją specyfikacją
Sprzęt 12 MAJ 2026

PlayStation 6 może negatywnie zaskoczyć swoją specyfikacją

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
UKE świętuje 20 lat działalności. Urząd przedstawił plan na przyszłość
Wiadomości 12 MAJ 2026

UKE świętuje 20 lat działalności. Urząd przedstawił plan na przyszłość

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Garmin Forerunner 70 i Forerunner 170, nowe zegarki dla początkujących biegaczy
Sprzęt 12 MAJ 2026

Garmin Forerunner 70 i Forerunner 170, nowe zegarki dla początkujących biegaczy

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Więcej nowości
Samsung wydaje One UI 9 Beta. Polska wśród pierwszych krajów
Oprogramowanie 12 MAJ 2026

Samsung wydaje One UI 9 Beta. Polska wśród pierwszych krajów

Samsung udostępnił kolejną wersję swojej nakładki systemowej. Rozpoczęły się testy oprogramowania dla najnowszych flagowców. One UI 9 bazuje na Androidzie 17. Nowości na horyzoncie po ostatniej premierze W ostatnich dniach Samsung wydał finalną wersję nakładki One UI 8.5. Oprogramowanie to trafiło na starsze smartfony Galaxy. Teraz koreański producent ogłosił start programu beta dla zupełnie nowego systemu. Program testowy One UI 9 rusza w tym tygodniu. Jako pierwsi nowe środowisko zainstalują posiadacze smartfonów z serii Galaxy S26. Nakładka bazuje na systemie Android 17, który wkrótce będzie miał swoją oficjalną premierę. Pełna wersja interfejsu One UI 9 powinna zadebiutować latem tego roku, wraz z nowymi składanymi smartfonami Galaxy Z Flip8 i Galaxy Z Fold8. Samsung zapowiada dodanie zaawansowanych funkcji sztucznej inteligencji w finalnym wydaniu. Rozwiązania te mają w założeniu ułatwić codzienną obsługę urządzenia. Wersja beta przynosi odświeżenie kilku aplikacji producenta. Samsung Notes zyskał nowe narzędzia. Użytkownicy otrzymali dostęp do ozdobnych taśm i szerszej gamy stylów linii pisaka. Zmieniono też Kontakty. Aplikacja daje teraz bezpośredni dostęp do programu Creative Studio. Pozwala to na tworzenie własnych kart profilowych bez przełączania okien. Wymaga to instalacji dodatkowego oprogramowania i zalogowania na konto Samsung. Zmiany w wyglądzie i bezpieczeństwie Aktualizacja obejmuje również Szybki Panel. Użytkownicy zyskali większą kontrolę nad jego układem. Suwaki jasności, dźwięku i odtwarzacza multimediów można teraz regulować niezależnie od siebie. Zmieniono też funkcje ułatwień dostępu. Wprowadzono regulowaną prędkość klawiszy myszy dla płynniejszego sterowania kursorem. Połączono pakiety TalkBack od Google i Samsunga w jedno wspólne narzędzie. Dodano nową funkcję Text Spotlight. Wyświetla ona zaznaczony tekst w większym rozmiarze w pływającym oknie. Nowa nakładka wprowadza mocniejszą ochronę przed podejrzanymi aplikacjami. System potrafi wykryć programy wysokiego ryzyka. Oprogramowanie ostrzega użytkownika i blokuje instalację takich narzędzi. System zaleca też ich usunięcie w ramach nowych aktualizacji polityki bezpieczeństwa. Zasady te bazują na wewnętrznych ocenach producenta. Dostępność nowego oprogramowania Program beta One UI 9 udostępniono póki co na zaledwie kilku wybranych rynkach. Oprogramowanie mogą pobrać użytkownicy z Niemiec, Indii, Korei Południowej, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych oraz Polski. Testy ruszają w tym tygodniu. Właściciele smartfonów z serii Galaxy S26 mogą dołączyć do programu przez aplikację Samsung Members. Dostępność tej usługi zależy od operatora sieci i dokładnego modelu telefonu. [PHONE:4483] [SALE-5156] [PHONE:4482] [SALE-5157] [PHONE:4481] [SALE-5158] Zobacz: Sprawdziłem Galaxy S26 Ultra. Ten detal zmienia wszystkoZobacz: Bitwa na zdjęcia. Samsung Galaxy S26 Ultra kontra Vivo X300 Ultra

1
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Co za odrodzenie w streamingu. Każdy o nim słyszał, miał 200 odcinków
Telewizja i VoD 12 MAJ 2026

Co za odrodzenie w streamingu. Każdy o nim słyszał, miał 200 odcinków

O tym, że widzowie Netflixa lubią westerny, wiadomo nie od dziś. Platforma postanowiła zrobić jednak niespodziankę i przywrócić wielki hit sprzed lat - "Domek na prerii". Wszystko wskazuje na to, że najbliższe lato przyjdzie nam spędzić w palącej słońcem Ameryce. Nie tylko "Yellowstone". Nadchodzi "Domek na prerii" Adaptacje lubianych książek to zazwyczaj pewniaki, jeśli chodzi o wciągające seriale. Mamy wielką nadzieję, że tak się stanie również w przypadku nowej ekranizacji powieści Laury Ingalls Wilder. Jedno jest pewne, zachwyceni mogą być ci nieco starsi widzowie, którzy pamiętają z dzieciństwa tasiemca z Jackiem Landonem w roli głównej. A był to hit nad hity. Doczekał się on aż dziewięciu sezonów (w sumie 200 odcinków), z których pierwszy ukazał się w 1974 roku. Serial ma szansę spodobać się także widzom, wychowanym na "Virgin River". Jego premiera również nie mogła mieć lepszego czasu, bowiem widzowie właśnie obejrzeli 7. sezon "Virgin Rivier" i mogłoby im się nieco nudzić bez losów kolejnej amerykańskiej rodziny.  Historia o rodzinie. Czy znów nas porwie? Historia opowiada o rodzinie Ingallsów, która pragnie rozpocząć nowe życie w Minnesocie. Narratorem zwiastuna jest Laura, która takimi słowami rozpoczyna swoją opowieść: Dawno, dawno temu mama i tata oraz Mary i Laura opuścili Wielkie Lasy Wisconsin i przenieśli się na prerię, gdzie czekało na nich nowe życie. Każdy dzień i każda noc były przygodą. I choć byli całkiem sami, i bardzo mali wobec nieba i gwiazd, byli szczęśliwi. Bo byli rodziną i byli razem. Muszę przyznać, że mam wątpliwość, czy opowiedziana przez Laurę na nowo cała historia będzie w stanie nas znów porwać. Cały czas mam przed oczami wersję z 1974, która tak mocno wryła mi się w pamięć, że będzie trudno ją pokonać. No i nie ma w nim żadnej wielkiej gwiazdy. Co jest akurat lekko rozczarowujące. 8 odcinków, które będą miały premierę 9 lipca, być może zweryfikuje pomysł nakręcenia tego od nowa. Czy klasyka w wydaniu netflixowym nabierze nowego wymiaru? Póki co, "Domek na prerii" bardziej kojarzy mi się z Anią z Zielonego Wzgórza, niż z oryginalną wersją serialu.  https://www.youtube.com/watch?v=gYXU0l9S9lA https://www.youtube.com/watch?v=UT9Cz6yAg-0

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Test Monka Prime G997W. Świetna i z unikalnym mechanizmem
Testy sprzętu 10 MAJ 2026

Test Monka Prime G997W. Świetna i z unikalnym mechanizmem

Tym razem na testy trafiła do mnie myszka Monka Prime G997W. To model dość nowego na polskim rynku producenta, który chce szybko zaznaczyć swoją obecność. Jeśli będzie to robił właśnie takimi sprzętami, jak testowany gryzoń, to ma na to sporą szansę. Przyznam szczerze, że test Monka Prime H997W zajął mi dużo więcej czasu, niż powinien. Gryzoń jest u mnie już od kilku miesięcy. W tym czasie używałem go zarówno do pracy, jak i grania, co jakiś czas zmieniając go na inne modele, które w tym czasie testowałem, np. Lamzu Maya X 8K oraz Logitech G Pro X2 Superstrike. Chociaż to dwa dużo bardziej znane i też droższe modele, to marka Monka nie ma w tym zestawieniu powodów do wstydu. Wypada dobrze, a przy tym kosztuje znacznie mniej, przede wszystkim od Logitecha. [SALE-5032] [SALE-5033] Specyfikacja Monka Prime G977W Monka Prime G997W już na papierze prezentuje się solidnie. Myszka oferuje aż trzy sposoby łączności z komputerem – Bluetooth 5.0, USB oraz 2,4 GHz (odbiornik znajduje się w zestawie). W przypadku tego ostatniego możemy liczyć na raportowanie z częstotliwością aż 4000 Hz. Nie jest to może 8K, jak w topowych modelach, ale faktem jest, że i tak wielu graczy rzadko korzysta z tak wysokich wartości. Odświeżanie 8000 Hz potrafi negatywnie wpłynąć na płynność działania gier, więc sam też zalecam zostanie przy 4K. Monka właśnie to oferuje. We wnętrzu również jest dobrze. Sercem urządzenia jest sensory optyczny PixArt PAW3395 o rozdzielczości do 26 000 DPI. To absolutnie topowy czujnik na rynku, który gwarantuje niezwykle precyzyjne odwzorowanie ruchu. Nie ma to żadnego zaskoczenia. Nawet bardzo tanie myszki wyposażone są w dobre sensory, więc nie było tutaj mowy o żadnym kompromisie. Warto wspomnieć też o przełącznikach Kailh SWORD GM X pod głównymi przyciskami, których deklarowana żywotność to aż 100 mln aktywacji. To oznacza, że bezproblemowo powinny działać przez długie lata. To, co myszkę wyróżnia na tle konkurencji, to unikalny mechanizm wymiany baterii. Większość gryzoni ma wbudowany akumulator, który trzeba ładować. W Monka Prime G997W możemy go wyjąć. Co więcej, w zestawie znajduje się druga bateria, którą można wymienić i w ten sposób dalej cieszyć się bezprzewodową grą. W tym czasie rozładowany akumulator możemy naładować za pomocą zwykłego kabla USB-C (port znajduje się bezpośrednio w baterii). To bardzo sprytne, a zarazem wygodne rozwiązanie. Teraz najważniejsze pytanie brzmi – ile to kosztuje? Weźcie pod uwagę, że mówimy o myszce z topowym sensorem optycznym, świetnymi i długowiecznymi przełącznikami, do tego bezprzewodową i z unikalnym systemem wymiany baterii. Strzelilibyście w 400, 500, a może 600 zł? Otóż Monka Prime G977W możecie kupić za 249 zł! Jakość wykonania bez zarzutu Myszka wykonana jest z przyjemnego, gładkiego, a przede wszystkim solidnego plastiku. W zestawie znajdują się też specjalne naklejki o chropowatej powierzchni, dzięki którym można poprawić uchwyt. To miły, chociaż dzisiaj już raczej standardowy dodatek. Jeśli chodzi o budowę, to mamy do czynienia z modelem symetrycznym, a przy tym dość małym i płaskim. To pozwala na korzystanie z praktycznie każdego z trzech najpopularniejszych chwytów, czyli palm-, fingertip- oraz claw-grip, chociaż nie jest to gryzoń dla osób o bardzo dużych dłoniach. Po lewej stronie znajdują się dwa przyciski boczne, co oznacza, że jest to sprzęt raczej dla osób praworęcznych. Przycisk do zmiany DPI znajduje się na spodzie, co jest dla mnie małą wadą. Obok niego znajdziemy też przełącznik trybów (Bluetooth, 2,4 GHz oraz Off), a także wyjmowaną baterię. Scroll umieszczony jest tradycyjnie między głównymi przyciskami. Na froncie myszki mamy jeszcze złącze USB-C. Jeśli chodzi o przyciski, to mają one bardzo wyraźny, trochę twardy, przyjemny i wyczuwalny klik. To kwestia indywidualnych preferencji, ale mi akurat taki odpowiada. To samo tyczy się przycisków bocznych, które w wielu, nawet topowych myszkach są bardzo miękkie, wręcz gumowe. Tutaj nie ma o tym mowy. Mój jedyny zarzut dotyczy lekkiego chybotania się przycisków głównych na boki. W trakcie rozgrywki w ogóle tego nie czuć, ale jednak z obowiązku muszę o tym wspomnieć. Także scroll ma wyczuwalny skok, chociaż przy wciskaniu jest jak na mój gust już trochę za miękki, ale to akurat drobnostka. Ślizgacze są w 100 proc. wykonane z PTFE i zapewniają gładki, szybki ruch. Co ważne, w zestawie znajdują się zapasowe, więc długowieczność gwarantują nie tylko przełączniki pod przyciskami. Myszka jest wygodna w użytkowaniu, w czym duża zasługa niskiej masy na poziomie zaledwie 53 gramów. Mówimy tutaj o wartości z uwzględnieniem wymienianego akumulatora. Topowa precyzja Monka Prime G997W korzysta z jednego z najlepszych sensorów optycznych na rynku, czyli PixaArt PAW3395, i to czuć. Zarówno wewnętrzne testy, jak i subiektywne wrażenia z użytkowania potwierdzają, że nie ma tutaj żadnych niepożądanych zjawisk. Raportowanie, także z częstotliwością 4000 Hz, jest spójne. Nie dochodzi do predykcji, smoothingu ani akceleracji zarówno pozytywnej, jak i negatywnej. W skrócie – myszka idealnie odwzorowuje ruch wykonany ręką. To ekstremalnie ważne w grach pokroju Counter-Strike 2, Valorant, Call of Duty czy Battlefield. W końcu nie chcemy przegrywać pojedynków z powodu sprzętu, którego używamy. LOD, czyli lift-off-distance, również wypada dobrze. Przy najniższym ustawieniu wystarczy minimalne uniesienie myszki, aby przestała reagować na ruch. Jeśli korzystając z Monka Prime G977W nie będziesz strzelać samych headów, to możesz winić tylko swoje umiejętności. Oprogramowanie i bateria Ze strony producenta możemy pobrać dedykowane oprogramowanie do myszki. To jest minimalistyczne, proste i nie obciąża komputera. Za jego pomocą możemy zmienić wszystkie podstawowe ustawienia gryzonia, w tym DPI, częstotliwość raportowania, LOD, zmienić przypisanie funkcji do poszczególnych klawiszy, włączyć Motion Sync, a także ustawić makra. Jeśli chodzi o baterie, to każda z nich ma pojemność 300 mAh. Według producenta wystarczy to na około 50-60 godzin grania przy odświeżaniu 1000 Hz. Włączenie 4000 Hz mocno redukuje ten czas, więc baterię trzeba średnio wymieniać co mniej więcej 2-3 dni. Jednak unikalny mechanizm hot-swap sprawia, że nie jest to wielki problem. Podsumowanie Monka Prime G997W to myszka, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. W stosunkowo niewysokiej cenie 249 zł oferuje wszystko to, czego można oczekiwać po znacznie droższych modelach, a przy tym dodaje możliwość szybkiej wymiany baterii. Jeśli właśnie takiego modelu szukacie, który jest dobry, a jednocześnie tani, to będzie to idealna propozycja. Trudno wskazać mi jakieś sensowne wady testowanego modelu. To kawał solidnego sprzętu, który z pełną odpowiedzialności mogę polecić. Ode mnie dostaje maksymalną ocenę. [SALE-5032] [SALE-5033] [gallery][img]252872[/img][img]252868[/img][img]252870[/img][img]252876[/img][img]252869[/img][img]252878[/img][img]252874[/img][img]252877[/img][img]252871[/img][img]252873[/img][img]252875[/img][/gallery]

2
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Popularne porównania