Tysiące Polaków wciąż łamią to prawo. A policja nie odpuszcza
Telepolis.pl
Publicystyka 13 WRZ 2026

Tysiące Polaków wciąż łamią to prawo. A policja nie odpuszcza

Czy można prowadzić samochód z telefonem w ręku? Nie można. Wielu kierowców zapewne zdaje sobie sprawę z tego, że nieprzestrzeganie przepisów może być kosztowne. Nawet, jeśli nie dojdzie do kolizji. Jakie kary grożą w tym przypadku za łamanie prawa? I czego w tym temacie można się dowiedzieć z policyjnych statystyk? Smartfon może rozkojarzyć kierowcę. Nie ma przy tym większego znaczenia, czy ten ostatni prowadzi rozmowę, odpisuje na SMS-a albo przegląda Facebooka – spoglądanie na ekran zamiast na drogę w każdym przypadku stwarza zagrożenie. I za każdym razem może być piętnowane. Tysiące kierowców nadal korzystają z telefonu podczas jazdy Z danych, które przekazało serwisowi Telepolis.pl Biuro Komunikacji Społecznej KGP, można się dowiedzieć m.in., że w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku odnotowano 20248 naruszeń dot. korzystania z telefonu podczas jazdy. Mowa oczywiście o sytuacji, w której kierujący pojazdem trzymał aparat w ręku. W całym ubiegłym roku takich naruszeń zarejestrowano 35856, a w 2024 roku 31550. I był to wyraźny spadek względem 2023 roku, gdy incydentów było 41041.  Punkty karne bardziej bolesne niż kara finansowa  Czy wszystkie te osoby zostały ukarane mandatem? Nie wiadomo. Policja nie gromadzi takich danych. Część z nich mogła zostać pouczona, w przypadku innych sprawa mogła zostać skierowana do sądu. Ale skoro już o mandacie mowa – jaka kara grozi za opisywane naruszenie? Po pierwsze portfel delikwenta może być odchudzony o 500 zł. Ale bardziej bolesne zapewne będą dla kierowcy punkty karne – tych przewidziano aż 12. Warto odnotować, że ukarana może też być osoba, która prowadzi samochód, ale akurat stoi na czerwonym świetle i korzysta z telefonu.  Uchwyt na telefon to dobre rozwiązanie. Ale pod pewnymi warunkami Jak uniknąć problemów? Część samochodów posiada system pokładowy, który paruje się ze smartfonem. Alternatywą jest uchwyt na telefon, który można zamontować w kilku miejscach, np. na przedniej szybie. Te rozwiązania również mogą rozpraszać kierowcę, ale w zdecydowanie mniejszym stopniu. A co najważniejsze, korzystanie z nich nie podlega karze. Tu należy jednak odnotować, że operowanie dłonią po telefonie na uchwycie wciąż jest zabronione podczas jazdy. A umieszczenie uchwytu w niewłaściwym miejscu również może się zakończyć mandatem.  Prawo łamią kierowcy, podobnie jest z pieszymi Na koniec warto przypomnieć, że piesi także powinni pamiętać, iż nie mogą używać telefonu w każdej sytuacji. Jeśli wchodzą na jezdnię, w tym na przejście dla pieszych, powinni kontrolować, co się wokół nich dzieje. W przeciwnym razie mogą otrzymać mandat, a więcej na ten temat przeczytacie w tym tekście. Jednocześnie trzeba pamiętać, że kara finansowa nie jest najwyższą możliwą – konsekwencje potrącenia przez nieuwagę mogą być dużo bardziej poważne. 

5
MACIEJ SIKORSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Orange: prawie 1900 nowych miejscowości z zasięgiem światłowodu
Wiadomości 16:36

Orange: prawie 1900 nowych miejscowości z zasięgiem światłowodu

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Microsoft znów to zrobił. Oto co psuje wrześniowa aktualizacja
Oprogramowanie 16:06

Microsoft znów to zrobił. Oto co psuje wrześniowa aktualizacja

4
PAWEł MARETYCZ
1.
Allegro wchodzi do Chin. Co to oznacza dla Polaków?
Tech 15:37

Allegro wchodzi do Chin. Co to oznacza dla Polaków?

1
MACIEJ SIKORSKI
1.
Jesteś w Play? Zawyżona faktura to początek kłopotów
Wiadomości 15:16

Jesteś w Play? Zawyżona faktura to początek kłopotów

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
50 zł i masz więcej miejsca na biurku. Aż żal nie skorzystać
Sprzęt 14:44

50 zł i masz więcej miejsca na biurku. Aż żal nie skorzystać

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Dają nawet 3 zł/kWh. Prosumenci zacierają ręce
Tech 14:23

Dają nawet 3 zł/kWh. Prosumenci zacierają ręce

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Giełda zamarła. To taki debiut, że blednie nawet SpaceX
Tech 14:01

Giełda zamarła. To taki debiut, że blednie nawet SpaceX

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Apple walczy z bruzdą w iPhone Duo. Metoda budzi wątpliwość
Sprzęt 13:40

Apple walczy z bruzdą w iPhone Duo. Metoda budzi wątpliwość

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Polska buli najwięcej w Europie. Wyższe ceny jak w banku
Tech 13:17

Polska buli najwięcej w Europie. Wyższe ceny jak w banku

2
PAWEł MARETYCZ
1.
Biedronka słono ukarana. Srogi bat za wieloletni proceder
Moto 12:53

Biedronka słono ukarana. Srogi bat za wieloletni proceder

2
MACIEJ SIKORSKI
1.
Sezon grzewczy już za rogiem. Zrób to, zanim będzie za późno
Poradniki 12:32

Sezon grzewczy już za rogiem. Zrób to, zanim będzie za późno

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Revolut dał się podejść jak dziecko. Wyciekły dane klientów
Bezpieczeństwo 11:58

Revolut dał się podejść jak dziecko. Wyciekły dane klientów

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Ta promocja w MediaExpert to nie żart. Zostały ostatnie sztuki
Telepolis.pl
Sprzęt 11:27

Ta promocja w MediaExpert to nie żart. Zostały ostatnie sztuki

1
PAWEł MARETYCZ
1.
AirPods 5 poprawia to, co w poprzedniku mocno kulało. Aż myślę nad zmianą
Sprzęt 10:56

AirPods 5 poprawia to, co w poprzedniku mocno kulało. Aż myślę nad zmianą

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Orange ma nową aplikację. Wielu klientów się ucieszy
Aplikacje 10:24

Orange ma nową aplikację. Wielu klientów się ucieszy

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Honor Play 11 to telefon na kieszeń Polaka. Bateria 8300 mAh
Sprzęt 09:53

Honor Play 11 to telefon na kieszeń Polaka. Bateria 8300 mAh

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Szef Instagrama staje okoniem. Nie ma zgody na chronologię
Aplikacje 09:23

Szef Instagrama staje okoniem. Nie ma zgody na chronologię

0
PATRYCJA KORBA
1.
Weszła blokada recept. Pacjenci zaskoczeni, lekarze tym bardziej
Telepolis.pl
Aplikacje 08:46

Weszła blokada recept. Pacjenci zaskoczeni, lekarze tym bardziej

0
PATRYCJA KORBA
1.
Więcej nowości
Apple iPhone 18 Pro Max w Europie z lepszym modemem
Sprzęt 08:14

Apple iPhone 18 Pro Max w Europie z lepszym modemem

Apple nie oferuje wszędzie takich samych iPhone'ów, podobnie jak Samsung swoich Galaxy S. Tym razem jednak internetowa afera ma pozytywny dla nas finał. Po niemałym zamieszaniu, Apple uspokoił Firma Apple odniosła się do narastających obaw europejskich konsumentów dotyczących specyfikacji technicznej najnowszego iPhone'a 18 Pro Max. Po oficjalnej prezentacji nowej flagowej linii urządzeń, czujni klienci zauważyli niepokojący szczegół na europejskich stronach internetowych producenta. Z opublikowanych tam informacji wynikało, że nowy, autorski modem komórkowy Apple C2 miał być dostępny wyłącznie w mniejszym modelu iPhone 18 Pro, natomiast najdroższy wariant Pro Max zostanie go pozbawiony na rzecz układu Qualcommu. Gigant z Cupertino na szczęście szybko zareagował, naprawiając błąd na stronie i potwierdzając, że europejscy nabywcy modelu Pro Max również otrzymają najnowszy, w pełni autorski układ. [SALE-6837] [SALE-6838] [SALE-6839] Pierwotnie wyglądało to tak, jakby Europa miała dostać zeszłoroczne podzespoły Klienci w Europie obawiali się, że płacąc pełną kwotę za najdroższego flagowca, otrzymają zeszłoroczne podzespoły radiowe. No a warto podkreślić, że modem ma przecież kluczowe znaczenie dla stabilności zasięgu, prędkości przesyłu danych oraz zużycia baterii. Zaniepokojenie rosło do tego stopnia, że niezależni analitycy oraz informatorzy zaczęli wręcz przeszukiwać kod wczesnych wersji systemu iOS 27. Podejrzewano, że Apple może zmagać się z problemami w łańcuchu dostaw własnych czipów. Szczęśliwie finalnie okazało się, że brak wzmianki o modemie C2 był jedynie niefortunnym błędem osób zajmujących się zarządzaniem stroną internetową, a nie celowym, regionalnym obniżeniem standardu sprzętu. Najnowszy modem C2 zastępuje sprzęt do tej pory nabywany przez Apple w firmie Qualcomm. Już pierwsza generacja chipu zaskoczyła rynek poprawionymi parametrami radiowymi i większą wydajnością transmisji danych. Apple zabrał się do produkcji własnych modemów w 2019 roku, nie zaczynał przy tym od zera – nabył od Intela dział modemów wraz z 2200 pracowników i tysiącami patentów za okrągły miliard dolarów. Tym razem w Europie lepiej Modemy oparte na chipach Qualcommu pozostają natomiast standardem w USA i... to gorzej. Chociaż suche wyniki testów prędkości nie wykazują radykalnej różnicy na korzyść Apple C2, to jednak nowy modem Apple'a, oprócz mniejszego użycia energii ma funkcję, której mogą nam pozazdrościć mieszkańcy USA. Mowa o natywnej opcji Limit Precise Location, ograniczającej precyzyjność podawania lokalizacji urządzenia operatorom czy zainteresowanym tym służbom. Słowem, Europa może liczyć na nieco większą prywatność. [SALE-6837] [SALE-6838] [SALE-6839]

1
PATRYCJA KORBA
1.

Więcej nowości

Blade Runner 2099 - twórcy podjęli decyzję ostateczną. Co na to fani?
Telewizja i VoD 13 WRZ 2026

Blade Runner 2099 - twórcy podjęli decyzję ostateczną. Co na to fani?

"Blade Runner 2099" nadal wzbudza wiele emocji. Całkiem niedawno pisaliśmy o tym, że wielka zagadka odnośnie wyczekiwanego science fiction została wyjaśniona - jego znak rozpoznawczy, Harrison Ford, w nim nie wystąpi. Nie będzie też Ryana Goslinga. Showrunnerka produkcji potwierdziła wszystkie doniesienia. Blade bez Forda? A jednak, to prawda Ford wcielił się w rolę słynnego Ricka Deckarda, który wystąpił, zarówno w słynnym filmie Ridleya Scotta z 1982 roku, jak i w sequelu "Blade Runner 2049". Ale od teraz Rick już nie jest częścią produkcji serii Prime Video. Twórcy tłumaczą, że Harrison Ford w serialu zwyczajnie nie mógłby się pojawić. Dlaczego? Przecież jego postać odegrała szalenie ważną rolę w filmie Denisa Villeneuve'a "Blade Runner 2049". W dodatku, aktor nie ma żadnego problemu w odgrywaniu starzejących się wersji swoich klasycznych bohaterów. Wystarczy przypomnieć sobie przygody Indiana Jonesa. Istniała spora szansa na to, aby Deckard pojawił się ponownie w Blade Runner 2099. W finałowej scenie Blade Runner 2049 widzieliśmy jak Deckard żyje i spotyka się z córką, a i sam Ford przecież wcale na emeryturę się nie wybiera, mimo że ma na karku już 84 lata. https://www.youtube.com/watch?v=dZOaI_Fn5o4 Blade Runner 2099 nie chce jednak podążać tą drogą. Twórczyni i showrunnerka filmu, Silka Luisa jednoznacznie potwierdziła, że to się jednak nie wydarzy. Aktor do produkcji nie powróci.  Jako fanka Blade Runnera, chciałabym to wiedzieć, więc powiem wprost: chciałabym aby wrócił, ale nie wróci.  Akcja serialu rozgrywa się aż 50 lat po wydarzeniach z filmu Blade Runner 2049. Tak duży skok czasowy sprawia, że ponowne pojawienie się Ricka Deckarda jako człowieka w świecie serialu byłoby naprawdę mało wiarygodne. Dokładnie z tego samego powodu, w serialu, nie wystąpi też Ryan Gosling, który grał replikanta K. Sam aktor nie skomentował publicznie tej decyzji, ale to akurat idealnie pasuje do jego lekko zdystansowanego podejścia do hollywoodzkich franczyz. 

4
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Polacy patrzą z paniką. Lęk uzasadniony, to dotyczy co drugiego
Publicystyka 11 WRZ 2026

Polacy patrzą z paniką. Lęk uzasadniony, to dotyczy co drugiego

Mija kolejny tydzień od wycieku danych z platformy MyDr. Już teraz wiadomo, że to największe wydarzenie tego typu w historii Polski. Poszkodowanych ma być około 19 mln osób. Jaka część z nich odwiedziła serwis bezpiecznedane.gov.pl? NASK udzielił nam odpowiedzi. Krótko po ataku na MyDr padł serwis Bezpieczne Dane. Tym razem nie było to jednak dzieło hakerów, ale m.in. ministra cyfryzacji. Krzysztof Gawkowski podczas konferencji prasowej poinformował, że informacje o skradzionych danych będą dostępne pod adresem bezpiecznedane.gov.pl. Efekt? Łatwy do przewidzenia – platforma nie wytrzymała wzmożonego ruchu. Po jakimś czasie udało się jednak zrobić z niej pożytek. Baza Bezpieczne dane - co to takiego? Bezpieczne Dane to bezpłatny rządowy serwis, który pozwala sprawdzić, czy dane osobowe znalazły się w bazie wycieków. Z pomocą strony można zgłaszać incydenty w przestrzeni cyfrowej, dowiedzieć się, jak tworzyć silne hasła, ale przede wszystkim sprawdzić, które serwisy padły ofiarą ataków, jakie informacje mogły zostać ujawnione i ustalić, czy został wykradziony np. nasz PESEL. Z tego tekstu dowiecie się, jak zalogować się na przywołanej stronie. Wielki wzrost zainteresowania państwowym serwisem Tymczasem warto rzucić okiem na dane, które przekazała serwisowi Telepolis.pl Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK). To państwowy instytut badawczy zajmujący się cyberbezpieczeństwem w Polsce. W związku z udostępnieniem informacji dotyczących wycieku danych z platformy MyDr w serwisie bezpiecznedane.gov.pl odnotowaliśmy bezprecedensowy wzrost zainteresowania usługą. Według naszych danych, w ostatnich dniach przed zasileniem serwisu danymi MyDr, portal odwiedzało około 4 tys. użytkowników dziennie. Po udostępnieniu danych liczba odwiedzin wzrosła znacząco. Łącznie w okresie od 27 sierpnia do 8 września portal obsłużył blisko 2,6 mln odwiedzin – przekazała Iwona Prószyńska, ekspertka z Zespołu ds. Strategicznej Komunikacji Cyberbezpieczeństwa w NASK. Potrzebna była poczekalnia  To jednak nie wszystko. Ekspertka dodała, że wzrost ruchu o ponad 1 tys. proc. wymusił zastosowanie mechanizmów ochronnych, by usługa pozostała dostępna. Innymi słowy: należało wdrożyć rozwiązania, by uniknąć kolejnego położenia strony. Jednym z takich narzędzi była "poczekalnia" - średni czas oczekiwania na możliwość weryfikacji swoich danych wynosił około 35 sekund. 2,6 mln odwiedzin. To dużo czy mało?  Można przyjąć, że użytkownicy serwisu nie sprawdzali swojego numeru PESEL wielokrotnie i te 2,6 mln odwiedzin odpowiada liczbie osób. Czy to dużo? Jeśli weźmie się pod uwagę dotychczasową popularność platformy Bezpieczne Dane, można mówić o wielkim skoku zainteresowania. Trzeba jednak dodać, że z bazy MyDr wyciekły dane około 19 mln osób. Zestawienie tych danych wskazuje jednoznacznie, że większość pokrzywdzonych nie zajrzała do rządowej bazy. A to nie są dobre informacje. 

8
MACIEJ SIKORSKI
1.

Popularne porównania