Banki bez gotówki, a bankomaty znikają. Polacy mają się o co martwić?
Publicystyka 14 MAR 2026

Banki bez gotówki, a bankomaty znikają. Polacy mają się o co martwić?

Płatności bezgotówkowe zyskują na popularności wśród Polaków – dane nie pozostawiają wątpliwości. Nie oznacza to jednak, że fizyczne pieniądze szybko znikną z rynku. Jesteśmy do nich przywiązani, a powody mogą zaskakiwać. Z badania zrealizowanego niedawno przez IBRiS dla operatora systemu Blik wynika, że sześciu na dziesięciu badanych w Polsce częściej płaci obecnie bezgotówkowo niż przy wykorzystaniu fizycznych pieniędzy. Gotówkę preferuje wciąż nieco ponad 30 proc. ankietowanych. Jednocześnie niemal połowa uczestników badania uznaje dostęp do gotówki za konieczne zabezpieczenie. Można zatem przyjąć, że póki co nie grozi nam scenariusz szwedzki. [SALE-3618] [SALE-3619] [SALE-3620] Szwedzki bank centralny: zapas gotówki jest wskazany Na czym polega ów szwedzki scenariusz? Otóż na początku marca media donosiły o zaleceniach Banku Szwecji. Instytucja radzi, by gospodarstwo domowe w tym kraju posiadało po 1 tys. koron w gotówce na jedną osobę dorosłą. W przeliczeniu na naszą walutę daje to około 400 zł. Para powinna mieć zatem w szufladzie czy pod materacem 800 zł. Majątek? Niekoniecznie. Zwłaszcza w Szwecji.  Zalecenie wynika z faktu, że Szwedzi już właściwie porzucili gotówkę: 90 proc. transakcji w sklepach jest bezgotówkowych. Relatywnie niedawno poważnie rozmawiano tam o całkowitym odejściu od gotówki. Sytuacja na świecie poważnie się jednak zmieniła, wzrosła niepewność i całkowite uzależnianie się od cyfrowych rozwiązań przestało być postrzegane jako idealne rozwiązanie. Albo wręcz jedyne. Po pełnoskalowym ataku Rosji na Ukrainę w 2022 roku Szwedzi ruszyli do bankomatów po gotówkę. A takie sytuacje zawsze oznaczają problem, bo system nie jest na nie przygotowany.  Bankomatów w Polsce ubywa. To zła wiadomość dla klientów Do ilu bankomatów mogą dzisiaj ruszyć klienci w Polsce? Z danych NBP wynika, że na koniec września ubiegłego roku było ich blisko 20,5 tys. Względem poprzedniego kwartału oznaczało to spadek o kilkadziesiąt urządzeń. A co, jeśli sięgniemy głębiej? Okaże się, że np. na koniec września 2020 roku bankomatów było w Polsce prawie 22 tys. W sektorze utrzymuje się trend spadkowy, co potwierdził największy gracz na rynku – Euronet. Firma poinformowała nas, że na koniec 2025 roku posiadała w Polsce 7440 bankomatów. O kilkaset maszyn mniej niż w roku 2024. Urządzeń może nadal ubywać, a powodem jest m.in. poziom opłaty przekazywanej operatorom nad Wisłą za krajowe transakcje wypłat gotówki. Zdaniem biura prasowego spółki jest on zbyt niski. I to mimo zmian wprowadzonych niedawno przez organizacje Visa oraz Mastercard.  W serwisie Telepolis.pl mogliście przeczytać, że Euronet wszedł na wojenną ścieżkę z PSP, czyli operatorem systemu Blik. Użytkownicy maszyn mogą teraz maksymalnie wypłacić jednorazowo 200 zł podczas transakcji z kodem Blik. Wcześniej limit wynosił 800 zł. Przedstawiciele Euronetu przekonywali, że stawki za te wypłaty są skandalicznie niskie i transakcje generują straty. Operator Blika skrytykował te działania i zauważył, że mogą one wpływać na obniżenie bezpieczeństwa i komfortu klientów. Przesada? Niekoniecznie, na co wskazał… Euronet. Jeżeli bankomaty wypłacają około 80 proc. gotówki pozyskiwanej przez konsumentów, a znaczenie tego kanału stale rośnie, to liczba bankomatów powinna być traktowana jako kluczowy wskaźnik dostępu do gotówki. Jeżeli liczba ta spada, oznacza to, że w praktyce dostęp do gotówki również się pogarsza. Alternatywne formy dostępu do gotówki mają w tym kontekście ograniczone znaczenie - konsumenci albo nie chcą z nich korzystać (np. wypłaty kasowe w sklepach), albo nie mają realnej możliwości wyboru z uwagi na malejącą liczbę okienek kasowych i oddziałów bankowych – wyjaśniło biuro prasowe Euronet Polska. VeloBank wprowadził dni bez gotówki w swoich placówkach  Warto zatrzymać się przy wątku dostępności gotówki w bankach. Bo rzeczywiście spada liczba oddziałów bankowych, ale też np. placówek oferujących wypłaty w okienkach. Dodatkowo instytucje z tego sektora eksperymentują z dostępnością gotówki. Przykładem VeloBank, który zdecydował, że w jego placówkach nie będzie obsługi kasowej we wtorki i czwartki. Jeśli klient chce wypłacić lub wpłacić pieniądze, musi skorzystać z bankomatu lub wpłatomatu. Czym bank tłumaczy swoją decyzję? Zapytałem o to biuro prasowe instytucji. Ta zmiana wpisuje się w naturalny kierunek rozwoju rynku oraz sposób, w jaki klienci coraz częściej korzystają z usług bankowych. Chcemy ułatwiać im codzienne sprawy poprzez kanały dostępne 24/7, czyli bankowość elektroniczną oraz sieć bankomatów i wpłatomatów, które pozwalają realizować większość operacji szybko i wygodnie, niezależnie od miejsca i pory dnia. Zmiana, której dokonaliśmy dotyczy części oddziałów banku, ale warto pamiętać, że w pozostałe dni klienci nadal mogą bez zmian dokonywać wypłat gotówki. Potwierdzamy też, że ta zmiana daje więcej przestrzeni na spokojną rozmowę. Dzięki temu doradcy mogą poświęcić klientom więcej uwagi i czasu na przedstawienie dopasowanych rozwiązań - przekonuje Monika Banyś-Bator, rzeczniczka prasowa VeloBanku. Niestety, przedstawicielka banku nie chciała odpowiedzieć na szereg pytań związanych z decyzją o ograniczeniu dostępności gotówki w placówkach. Pytałem m.in. o reakcje klientów, możliwe oszczędności czy rzeczywisty wpływ na kolejki w oddziałach. Jednak na wnioski jest ponoć zbyt wcześnie. Jak na dni bez gotówki zapatrują się inne banki? Bardziej rozmowni byli przedstawiciele innych banków. Zwróciłem się z pytaniami do tych instytucji, które posiadają dzisiaj pokaźną liczbę oddziałów bezgotówkowych. Przykładem BNP Paribas, który w swojej sieci posiada obecnie 179 placówek w pełni bezgotówkowych. Stanowią one ponad połowę (51 proc.) całej sieci. Instytucja nie odpowiedziała na pytanie o dalszy rozwój w tym kierunku, ale zadeklarowała, że nie ma w planach wprowadzania rozwiązań podobnych do tych zaproponowanych przez VeloBank. Klienci nie muszą się zatem obawiać dni wolnych od gotówki. Przynajmniej na razie. Agnieszka Gorzkowicz, zastępczyni rzecznika prasowego Credit Agricole, poinformowała nas, że instytucja posiada obecnie 162 własne placówki bezgotówkowe. To zdecydowana większość z 210 oddziałów własnych. Jak to wygląda w przypadku placówek partnerskich? Wszystkich jest 148, z czego obsługę bezgotówkową oferuje 25 z nich. Co dalej? Bank nie planuje już przekształcać kolejnych placówek własnych, chociaż mogą się zdarzać pojedyncze transformacje. W przypadku placówek partnerskich inicjatywa leży po stronie ich operatorów i ewentualne wnioski będą analizowane indywidualnie. A co z wtorkiem czy czwartkiem bez obsługi kasowej? Jeśli chodzi o inicjatywę dnia bez gotówki, to jej nie planujemy. Jesteśmy zdania, że jeśli placówka jest placówką gotówkową, to musi w ten sposób obsługiwać klientów każdego dnia – zapewnia Agnieszka Gorzkowicz. Biuro prasowe ING przekonuje, że instytucja ta również nie ma w planach wprowadzania dni wolnych od gotówki w swoich oddziałach. Tych ostatnich w wersji bezgotówkowej jest obecnie 149, co stanowi 63 proc. wszystkich placówek sieci. Przedstawiciele banku podali, że są one wyposażone w "strefy self-bankingowe czynne 24h/dobę". Oznacza to po prostu, że można w nich skorzystać z bankomatów i wpłatomatów. Od przedstawicieli banków usłyszałem też, że w ostatnich kwartałach nie stwierdzono większego zainteresowania wypłatami gotówki.  Gotówki w Polsce... przybywa. Wskazują na to dane NBP Jak przedstawia się dzisiaj dostępność gotówki, gdy spojrzymy na to zagadnienie szerzej? Najlepiej odwołać się do danych NBP. Wynika z nich np., że na koniec lutego br. w obiegu były banknoty i monety o wartości ponad 472 mld zł. Tymczasem w analogicznym okresie 2025 roku było to 411 mld zł. Jeśli cofniemy się o jeszcze jeden rok, okaże się, że wartość gotówki w obiegu wynosiła nieco ponad 374 mld zł. Patrząc na te dane, trudno dojść do wniosku, że gotówka w Polsce traci na znaczeniu. A co na to eksperci? Komentarza udzielił m.in. dr Wojciech Świder z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. W Polsce przywiązanie do gotówki jest spore wśród osób starszych, ale młode pokolenia niemal całkowicie rezygnują z tej formy płatności. Dzieje się to w dużej mierze oddolnie - dla wielu osób jest naturalne i wygodne, że płaci się kartą lub telefonem. Z drugiej strony NBP mocno podkreśla, że gotówka jest elementem zdywersyfikowanego systemu płatniczego, stąd nie zanosi się, żeby miała być ona wyraźnie ograniczana. Jednocześnie można jednak zauważyć regulacje unijne, które idą w stronę ograniczania płatności gotówką dużych kwot, co ma za zadanie walczyć z szarą strefą i czarnym rynkiem. - przekonuje dr Wojciech Świder. Z kolei Krzysztof Radojewski, analityk z Noble Securities, nie pozostawia złudzeń: Dostępność gotówki spada i będzie spadać – to jest pochodna kosztów utrzymania bankomatów, rozwoju biznesu online, presji regulacyjnej i szeregu innych czynników - twierdzi Krzysztof Radojewski. Inny analityk, Michał Poleszczuk z Domu Inwestycyjnego Xelion, zaznacza, że dostępność gotówki w Polsce pozostaje wysoka na poziomie systemowym i wskazuje na przywołane przed momentem dane z NBP. Tu jednak istotne jest pewne zastrzeżenie: Trzeba odróżnić ilość gotówki w systemie od jej fizycznej dostępności. Od kilku kwartałów spada liczba bankomatów, głównie z powodu rosnących kosztów utrzymania, obecnie działa ich około 20 tys. W dużych miastach dostęp do gotówki pozostaje szeroki, natomiast w mniejszych miejscowościach każda redukcja infrastruktury lub ograniczenie limitów wypłat może być realnie odczuwalne. Systemowo problemu nie widać, lokalnie może on jednak występować – wyjaśnia Michał Poleszczuk. Gotówka w domu? Zapas jest konieczny Pojawia się zatem pytanie: czy warto posiadać w domu zapas gotówki, jak zaleca swym obywatelom Bank Szwecji? Z pytaniami w tym zakresie zwróciłem się do rodzimego banku centralnego. Niestety, biuro prasowe tej instytucji przez kilka tygodni nie było w stanie udzielić na nie odpowiedzi. Ostatecznie jego pracownicy... przestali ode mnie odbierać telefony. Sytuacja co najmniej zastanawiająca, bo prezes Adam Glapiński uchodzi za wielkiego fana gotówki i stara się promować jej wykorzystanie.  [SALE-3614] [SALE-3615] [SALE-3616] [SALE-3617] Ponownie zwróciłem się zatem do ekspertów. Doktor Wojciech Świder w pierwszej kolejności zwrócił uwagę, że w przypadku skrajnego scenariusza, a takim był np. wybuch pełnoskalowej wojny w Ukrainie, gotówka nie będzie dostępna w bankomatach w sposób nieograniczony. Dlatego w domu zawsze należy mieć rezerwę. Należy też pomyśleć o dywersyfikacji majątku – jego część może być ulokowana w fizycznych kruszcach, pewne środki mogą też trafić np. na zagraniczne konto maklerskie. A co z obcymi walutami? Zdaniem eksperta warto je posiadać – zwłaszcza, jeśli ktoś w sytuacji skrajnej zamierza wyjechać z kraju. To także zabezpieczenie przed mocnym osłabieniem złotego. Ekspert podsumowuje to w następujący sposób: Ja nie polegałbym w 100 proc. na bankach. Polacy zdecydowanie za dużo środków trzymają w bankach przez co majątek niepotrzebne jest dewaluowany przez inflację. Z drugiej strony nie trzymałbym za dużo środków w gotówce (niezależnie w jakiej walucie), bo w dłuższym terminie i tak inflacja pożera siłę nabywczą tych pieniędzy. W długim terminie środki powinno się inwestować, natomiast do celów płatniczych warto nieco gotówki mieć - wyjaśnia dr Świder. Polak i Szwed inaczej patrzą na dostępność gotówki Zdaniem eksperta gotówka ma mimo wszystko dobrą przyszłość w Polsce. Pokaźna część społeczeństwa wciąż używa tego środka płatniczego. Swoje robi też… stosunek do struktur państwa: Odchodzenie od gotówki mocno koreluje z zaufaniem do państwa/systemu, stąd np. Szwedzi tak chętnie to robią. W Polsce nie ma ku temu warunków, ciężko jest ludziom narzucić kontrolowany system płatności wbrew woli obywateli. Nasze przywiązanie do wyboru i nieufność wobec systemu sprawiają, że gotówka jest chętnie broniona – podsumowuje dr Wojciech Świder.

9
MACIEJ SIKORSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Masz takiego laptopa? No to masz problem
Sprzęt 09:17

Masz takiego laptopa? No to masz problem

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Fikus szykuje Polakom utrudnienia. Chodzi o 18 marca
Fintech 08:29

Fikus szykuje Polakom utrudnienia. Chodzi o 18 marca

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
InPost wprowadza duże zmiany. Tego nie wyślesz
Wiadomości 07:39

InPost wprowadza duże zmiany. Tego nie wyślesz

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Ciekawa nowość Spotify. Wreszcie pozbędziesz się niechcianych piosenek
Aplikacje 14 MAR 2026

Ciekawa nowość Spotify. Wreszcie pozbędziesz się niechcianych piosenek

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Oszuści czyszczą konta bankowe widzów znanych serwisów VOD
Bezpieczeństwo 14 MAR 2026

Oszuści czyszczą konta bankowe widzów znanych serwisów VOD

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Tak Orange omija Warszawę i przyspiesza Internet
Tech 14 MAR 2026

Tak Orange omija Warszawę i przyspiesza Internet

5
MARIAN SZUTIAK
1.
Meta planuje duże zwolnienia. To przez AI
Tech 14 MAR 2026

Meta planuje duże zwolnienia. To przez AI

3
MARIAN SZUTIAK
1.
Google może zapłacić gigantyczną karę. Unia wymusza zmiany w wyszukiwarce
Aplikacje 14 MAR 2026

Google może zapłacić gigantyczną karę. Unia wymusza zmiany w wyszukiwarce

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Masz taki TV? Jest pilna rzecz do zrobienia
Sprzęt 14 MAR 2026

Masz taki TV? Jest pilna rzecz do zrobienia

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Te zwierzęta przebudowują Anglię. I robią to skutecznie
Nauka 14 MAR 2026

Te zwierzęta przebudowują Anglię. I robią to skutecznie

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Samsung ma nowy pomysł na telewizory. Będzie lepiej i taniej
Sprzęt 14 MAR 2026

Samsung ma nowy pomysł na telewizory. Będzie lepiej i taniej

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Izraelski SodaStream w promocji w Kauflandzie. Gaz zawsze pod ręką
Telepolis.pl
Sprzęt 14 MAR 2026

Izraelski SodaStream w promocji w Kauflandzie. Gaz zawsze pod ręką

13
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Disney zabrał, a teraz oddaje. Wraca ważna funkcja
Aplikacje 14 MAR 2026

Disney zabrał, a teraz oddaje. Wraca ważna funkcja

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Zmiana w mObywatelu jak zbawienie. Koniec z denerwującymi obowiązkiem
Aplikacje 14 MAR 2026

Zmiana w mObywatelu jak zbawienie. Koniec z denerwującymi obowiązkiem

2
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Action z nowością za 89,95 zł. Taki Ninja kosztuje ponad tysiąc
Sprzęt 14 MAR 2026

Action z nowością za 89,95 zł. Taki Ninja kosztuje ponad tysiąc

1
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Korzystasz z Google Chrome? Masz bardzo ważną rzecz do zrobienia
Bezpieczeństwo 14 MAR 2026

Korzystasz z Google Chrome? Masz bardzo ważną rzecz do zrobienia

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Masz Windows? Zrób to natychmiast - błaga Microsoft w panice
Telepolis.pl
Oprogramowanie 14 MAR 2026

Masz Windows? Zrób to natychmiast - błaga Microsoft w panice

1
DOMINIK KRAWCZYK
1.
FBI wjeżdża na Steama. Służby badają sprawę gier
Bezpieczeństwo 14 MAR 2026

FBI wjeżdża na Steama. Służby badają sprawę gier

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Więcej nowości
Instagram stanie się mniej bezpieczny. Usuwa kluczową funkcję
Aplikacje 14 MAR 2026

Instagram stanie się mniej bezpieczny. Usuwa kluczową funkcję

Instagram już wkrótce stanie się mniej bezpieczny dla użytkowników. Platforma podjęła kontrowersyjną decyzję o usunięciu jednej z kluczowych funkcji. Większość serwisów internetowych i komunikatorów chwali się, że mają szyfrowanie end-to-end, dzięki któremu rozmowy użytkowników są bezpieczne. Tak jest również w przypadku Instagrama, chociaż w tej sytuacji chyba należałoby powiedzieć "było". Instagram usuwa szyfrowanie wiadomości Instagram postanowił zrezygnować z szyfrowania end-to-end w przypadku prywatnych wiadomości użytkowników. Z oczywistych powodów serwis nie chwali się tym na prawo i lewo, bo spotkałoby się to z falą krytyki. Nie pojawiła się żadna informacja prasowa. Nie ma też wpisu na oficjalnym blogu. Zamiast tego pojawiła się jedynie krótka informacja w zakładce pomocy. Z niej dowiadujemy się, że szyfrowanie end-to-end zostanie wyłączone po 8 maja 2026 roku. Od tego momentu prywatne wiadomości, wysyłane przez użytkowników platformy, nie będą już tak bezpieczne. W praktyce oznacza to, że firma Meta (właściciel Instagrama) w teorii będzie mogła czytać nasze rozmowy. Czy będzie to robić? Tego nie wiadomo, ale taka możliwość będzie. Jeśli ta zmiana dotyczy Twoich rozmów, pojawią się instrukcje dotyczące pobierania plików multimedialnych lub wiadomości, które chcesz zachować. dodaje Instagram. Skąd taka decyzja? Tego nie wiadomo, ale powiedzieć, że jest kontrowersyjna, to jak nic nie powiedzieć. Nadal nasze rozmowy będą szyfrowane na innych platformach firmy Meta, czyli WhatsAppie oraz Messengerze.

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Od 10 kwietnia zmiany w Prime Video. Za obraz 4K trzeba będzie dopłacić
Telewizja i VoD 13 MAR 2026

Od 10 kwietnia zmiany w Prime Video. Za obraz 4K trzeba będzie dopłacić

Amazon szykuje kontrowersyjne zmiany dla amerykańskich użytkowników swojej platformy VOD. Już 10 kwietnia dotychczasowy pakiet pozbawiony reklam w USA zmieni nazwę na Prime Video Ultra.  Nowa subskrypcja przynosi kilka technicznych ulepszeń, jednak wiąże się też z pewną niedogodnością dla dotychczasowych klientów. Najwyższa jakość obrazu i dźwięku dostępna będzie po uiszczeniu dodatkowej opłaty.  Prime Video Ultra: Co dokładnie zmienia się w USA? Nowy plan Prime Video Ultra został wyceniony na dodatkowe 4,99 USD miesięcznie (lub 46 USD przy płatności rocznej). Kwota ta będzie doliczana do standardowej subskrypcji Amazon Prime. W ramach tego pakietu amerykańscy użytkownicy otrzymają: brak przerw reklamowych w filmach i serialach (z wyłączeniem m.in. sportu na żywo i wybranych treści licencjonowanych), wyłączny dostęp do rozdzielczości 4K UHD oraz dźwięku przestrzennego Dolby Atmos, możliwość jednoczesnego odtwarzania na pięciu ekranach (wzrost z dotychczasowych trzech), limit pobrań zwiększony do 100 tytułów (wcześniej 25). Zwykły, podstawowy plan w Stanach Zjednoczonych zostanie tym samym ograniczony do jakości HD (wzbogaconej teraz o obsługę Dolby Vision). Na otarcie łez Amazon podnosi limit jednoczesnych strumieni w tańszym wariancie do czterech.  Sama biblioteka treści – w tym takie hity jak Fallout, The Boys czy transmisje sportowe – pozostaje identyczna dla obu planów. Firma tłumaczy te kroki koniecznością inwestowania w produkcje premium i chęcią dostosowania się do rynkowych standardów konkurencji. Polska a USA – dwa różne światy VOD Polscy widzowie korzystają z usługi na zupełnie innych, znacznie korzystniejszych zasadach i na razie nie muszą obawiać się podobnych cięć. Standardowa oferta Prime Video w obu krajach drastycznie się od siebie różni. W Stanach Zjednoczonych podstawowy abonament kosztuje 139 USD rocznie i od dłuższego czasu wymusza oglądanie komercyjnych reklam w trakcie emisji (i nie chodzi o własne reklamy Amazona), a teraz dodatkowo traci obsługę 4K. Tymczasem w Polsce użytkownicy wciąż cieszą się o wiele bardziej przystępną ofertą. Pomimo styczniowych podwyżek, polski Amazon Prime kosztuje zaledwie 69 zł rocznie. W tej kwocie nadal otrzymujemy dostęp do najwyższej jakości obrazu 4K UHD oraz brak przerw reklamowych w standardowych materiałach VOD. Choć polska biblioteka tytułów jest skromniejsza i nie zawiera amerykańskich lig sportowych, nasza wersja usługi pozostaje wolna od technicznych ograniczeń, które Amazon właśnie serwuje widzom w USA.  Możemy więc spać spokojnie? Nie do końca. Amerykańskie nowości pokazują jednak dobitnie, w jakim kierunku zmierza globalna polityka streamingowego giganta. Jest więcej niż pewne, że na styczniowej podwyżce dla Polaków się nie skończy.

11
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Więcej nowości

Planujesz kupno nowego smartfona? O tej promocji warto wiedzieć
Telepolis.pl
Sponsorowane 13 MAR 2026

Planujesz kupno nowego smartfona? O tej promocji warto wiedzieć

Planujesz zakup nowego telefonu lub innego gadżetu? Nie zapomnij dobrać do niego odpowiednich akcesoriów. Podpowiadamy, jakie produkty marki Xline sprawdzą się najlepiej. Planujecie zakup nowego telefonu albo smartwatcha? Może przymierzacie się do wyboru nowej pary słuchawek? Tak czy inaczej warto pomyśleć nie tylko o nowym gadżecie, ale także akcesoriach, które przydadzą się podczas jego używania. W końcu nawet najlepszy smartfon na wiele się nam nie przyda, jeśli nie mamy do niego odpowiedniej ładowarki. Na całe szczęście Media Expert przygotował bardzo fajną promocję specjalnie na taką okazję. W najbliższych tygodniach kupując objęty promocją smartfon, słuchawki albo smartwatch, wybrane akcesoria marki Xline możecie otrzymać 30 procent taniej. Czasu na zakupy jest sporo, ponieważ akcja potrwa do 30 czerwca 2026 roku. Z kolei wśród przecenionych akcesoriów znalazły się m.in. ładowarki, powerbanki czy lampy fotograficzne. Ot, promocja bez nonsensów, której warto przyjrzeć się bliżej. Więcej szczegółów na temat akcji czeka na Was na stronie Media Expert. Jeśli natomiast nadal nie czujecie się przekonani, to w ramach inspiracji łapcie kilka skompletowanych przez nas promocyjnych zestawów. Smartfon Motorola Edge 60 + ładowarka samochodowa Xline CC601 Motorola Edge 60 to fantastyczny smartfon w wyjątkowo stylowej obudowie. Producentowi udało się zmieścić wyświetlacz P-OLED o przekątnej 6,67” i wysokiej rozdzielczości, szybki procesor MediaTek Dimensity 7300 oraz bardzo dobry potrójny aparat. Co więcej, całość zamknięto w wyjątkowo odpornej obudowie, spełniającej standardy MIL-STD-810H (odporność na upadki) oraz IP68/IP69 (wodoodporność). To w zasadzie idealny kompan na co dzień. Wbudowany akumulator ma pojemność 5200 mAh. To sporo, choć daleko do aktualnych rekordów. Taka bateria powinna spokojnie wystarczyć na dzień albo dwa pracy, ale przy intensywnym ładowaniu konieczne może być doładowanie jej w ciągu dnia. Na szczęście Motorola Edge 60 może się także pochwalić obsługą szybkiego ładowania pomocą maksymalnie 68 W. Co to oznacza? Że możemy dokupić szybką ładowarkę samochodową i w ciągu kilkunastu minut możemy awaryjnie doładować telefon niemal do pełna. W takiej roli świetnie sprawdzi się ładowarka Xline CC601, która mimo niewygórowanej ceny może się pochwalić obsługą standardu USB Power Delivery i maksymalną mocą rzędu 45 W. To wystarczy, by w parze z Motorolą Edge 60 zapewnić nam święty spokój i uratować przed przykrą niespodzianką. [SALE-3955] [SALE-3956] Smartfon Apple iPhone 15 + lampa Xline SF401 Lubicie nagrywać wideo i marzy Wam się kariera gwiazdy TikToka? A może po prostu chcecie dobrze wyglądać na służbowych wideorozmowach? Tak czy inaczej iPhone 15 brzmi jak idealne rozwiązanie, które może Was do tego celu zbliżyć. Smartfony Apple można lubić lub nie, ale ciężko się kłócić z tym, że pod względem nagrywania wideo ciężko znaleźć dla nich godnego konkurenta. iPhone 15 nie jest tutaj wyjątkiem. Na pleckach telefonu znajdziemy porządnej klasy aparat o rozdzielczości 48 Mpix, z przodu kamerkę o rozdzielczości 12 Mpix. Co jednak bardziej istotne, obydwa potrafią nagrywać w 4K, a dzięki doskonałym algorytmom stosowanym przez giganta z Cupertino jakość takiego materiału wybija się na tle konkurencji.  Czy jest coś, co sprawi, że taki zakup stanie się jeszcze lepszy? Jak najbardziej. Przykładowo, w promocji można zgarnąć do niego lampę pierścieniową Xline SF401. Takie akcesorium pozwoli nam łatwo doświetlić nagrywany materiał i stanowi bardzo dobry pierwszy krok na drodze do tworzenia profesjonalnego wideo. Urządzenie ma do zaoferowania regulację temperatury barwowej, wielobarwne oświetlenie RGB, a nawet ministatyw, który z pewnością przyda się podczas nagrań. [SALE-3957] [SALE-3958] Słuchawki Huawei FreeArc + powerbank Xline XPB120W Robi się coraz cieplej, więc pewnie wielu z Was już niebawem zacznie spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu. Piesze wycieczki, jazda na rowerze, bieganie – każdy znajdzie coś dla siebie. Na takie sytuacje warto pomyśleć o wygodnych słuchawkach. Szczególnie polecam Huawei FreeArc, które na tle innych modeli wyróżniają się otwartą konstrukcją, gwarantującą pełną świadomość otoczenia, a także rewelacyjnym komfortem noszenia. Wiem, co mówię – sam korzystam z takich codziennie.  Aktywność na świeżym powietrzu ma jednak do siebie to, że czasem lądujemy z dala od cywilizacji – a jeśli nie cywilizacji, to przynajmniej gniazdka z prądem. Powerbank w takiej sytuacji na pewno się przyda, a tak się składa, że kupując Huawei FreeArc, to model Xline XPB120W można dostać 30 procent taniej. Do dyspozycji dostajemy sporą pojemność, bo aż 10 000 mAh, a do tego obsługę kilku różnych standardów szybkiego ładowania (w tym USB Power Delivery) oraz przyzwoitą moc maksymalną rzędu 22,5 W. Dobry gadżet na sytuacje awaryjne. [SALE-3959] [SALE-3960] Pełną listę produktów biorących udział w akcji znajdziecie na stronie Media Expert. Warto rzucić na nią okiem i podzielić się w komentarzach swoimi przykładami promocyjnych zestawów. [SALE-3953] Artykuł sponsorowany na zlecenie Media Expert

0
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania