Ciężkie czasy w branży IT. Firma od serwerów... lepi pierogi
Telepolis.pl
Publicystyka 07:06

Ciężkie czasy w branży IT. Firma od serwerów... lepi pierogi

Młody mężczyzna za pośrednictwem mediów społecznościowych przekonuje, że chce zbudować od zera biznes pierożkowy. Nad Wisłą, w Krakowie. Prezentuje widzom swoją drogę do miliona złotych. Najciekawsze rzeczy dzieją się jednak w tle. Można je podsumować w kilku słowach: IT. Gastro. Marketing. Niedawno głośno zrobiło się o marce Wędliny z Jedliny, która zbudowała rozpoznawalność za pośrednictwem TikToka. Widzowie mogli myśleć, że oglądają nastolatkę promującą wyroby z rodzinnej manufaktury. I nastolatka rzeczywiście jest w tej historii. Z manufakturą już gorzej, bo okazało się, że za młodą kobietą stoi całkiem spory biznes mięsny. Więcej na ten temat dowiecie się z tego tekstu. Dlaczego wracam do sprawy? Bo okazuje się, że społecznościówki dostarczają jeszcze ciekawsze historie z rynku gastronomicznego. Dobrym przykładem marka Hamur. Z korporacji do gastro. W różnych odsłonach W ofercie gastronomicznej Krakowa znaleźć można xiaolongbao, czyli chińskie pierożki na parze z nadzieniem mięsnym i bulionem w środku. Niektórzy nazywają to zupą w pierożku. Ich produkcją i sprzedażą zajmuje się wspomniany już Hamur. A konkretnie stojący za marką Azar Aliyev. To przywołany we wstępie młody mężczyzna, który w serwisie LinkedIn przedstawia się jako Founder & CEO Hamur Dumplings. Azar Aliyev pochodzi z Azerbejdżanu. W Polsce początkowo miał pracować w firmie Accenture jako Junior Data Analyst. Ale to już odległa przeszłość, bo pan Aliyev postanowił spróbować sił w gastronomii: z korporacji do kuchni, jak to ujął w mediach społecznościowych. Z tych ostatnich możemy się też dowiedzieć, że nie była to droga prosta, pomysłów na rozwój było kilka: od pracy w czyimś lokalu, przez eksperymenty z byciem gastro influencerem, po prowadzenie warsztatów kulinarnych.  Patrzcie! Tak się tworzy pierożkowy biznes Ostatecznie Azar Aliyev doszedł do wniosku, że chce poświęcić swój czas pierożkom. Bo smakowały innym, bo w Polsce nie są bardzo szeroko znane, bo mężczyzna marzył o własnej restauracji, bo autorowi konceptu zawsze one smakowały, a w Krakowie trudno było je znaleźć. Wiadomo jednak, że w dzisiejszych czasach nowo obraną drogą życiową trzeba się podzielić z innymi – potencjalnymi klientami. W efekcie bohater tekstu zabrał się nie tylko za lepienie pierogów, ale też prezentowanie sowich poczynań na Instagramie, TikToku czy YouTube. W serwisie LinkedIn opis tego biznesu nie musi porywać: Hamur to pierwsza w Polsce marka oferująca mrożone pierożki z bulionem (Xiao Long Bao) — ręcznie robione, przygotowywane z naturalnych składników i gotowe w kilka minut na parze. Moim celem jest, aby każdy w Polsce mógł spróbować autentycznych xiaolongbao — nie tylko w domu, ale także w restauracjach, kawiarniach i food truckach. Sociali raczej się tym nie podbije. Na szczęście na innych platformach narracja jest podkręcona. Za pośrednictwem rolek widz/klient może obserwować dzień po dniu budowę biznesu. Ba, "drogę do miliona ze sprzedaży pierożków z bulionem". To materiał trzymający w napięciu: są wzloty i upadki, zwroty akcji, ale Azar Aliyev konsekwentnie prezentuje swoje zmagania z produkcją pierożków. Filmików powstają dziesiątki, w pewnym momencie już nie dotyczą sprzedaży, a budowania fabryki pierożków z bulionem. I to w kilka tygodni. Duże straty nie podcięły skrzydeł młodego twórcy Dramatów w biznesie przybywa: z jednej rolki dowiadujemy się, że biznesu mało nie wykończył mikser, w kolejnych słyszymy, że na drodze do szczęścia stanął Sanepid. A w jeszcze innej autor tłumaczy się z generowania głosu w AI. Zapewnia widzów, że to nie oszustwo, że to krok w ich kierunku, bo jego polski nie jest idealny. Pojawiła się też smutna informacja: Azer Aliyev donosi, że w 2025 roku jego firma straciła 110 tys. zł. Ale cel na 2026 pozostaje niezmienny: 1 mln zł przychodu.  Zmieniła się skala, duże wydatki były potrzebne, by wskoczyć na inny poziom. Wracamy w materiałach do sprzedawania pierogów, jesteśmy na bieżąco informowani, jakie wyniki wykręcił gastronomiczny interes. Bariera 10 tys. zł przychodu pęka po około miesiącu. Ale po kolejnych kilku tygodniach na liczniku pojawiło się już 50 tys. zł.  Pytania bez odpowiedzi. Dlaczego biznesmen unika mediów? Projekt nas zaintrygował. Spróbowaliśmy skontaktować się z młodym twórcą, który na polskiej ziemi realizuje amerykański sen. Nie było z tym większego problemu, pan Aliyev zachęcił do zadawania pytań i dopytywał, jaki będzie tytuł artykułu. W odpowiedzi dowiedział się od nas, że do tytułu droga daleka – póki co chcielibyśmy poznać bliżej ten biznes. I tu zrobiło się ciekawie, bo nasz rozmówca dopytywał, dlaczego postanowiliśmy napisać akurat o jego pierożkach. Na tym etapie intuicja przeradza się w większe zainteresowanie. Kontakt mailowy ze strony internetowego twórcy ustał. Skutku nie przynosiły kolejne prośby o rozmowę, a także próba kontaktu przez inny adres. Wreszcie udało się krótko porozmawiać przez telefon, miałem w SMS-ie otrzymać właściwy adres do korespondencji. Do dzisiaj nie dotarł, chociaż od tej pogawędki minęło już sporo czasu.  Domorosły kucharz czy część sporego biznesu? Ktoś może powtórzyć pytanie młodego biznesmena: dlaczego zainteresował nas jego biznes?Ze strony internetowej hamur.pl można się dowiedzieć, że markę Hamur prowadzi spółka Hotbox. Według KRS jej jedynym udziałowcem jest Juan Calderon Alonso. Rejestr nie uwzględnia pana Aliyeva. To oczywiście problemem nie jest – młody twórca przedstawia się w serwisie LinkedIn jako założyciel i szef Hamur, a nie jej właściciel. Dla niektórych odbiorców może to być jednak mylące, bo przecież w social mediach obserwują zmagania pasjonata, który w pocie czoła ciągnie ten biznes do wspomnianego już 1 mln zł przychodu. Tymczasem spółka Hotbox przedstawia się w sieci jako "Wyrzutnia projektów gastronomicznych".  Wchodzimy jako partner operacyjny i inwestor — od konceptu po otwarcie lokalu i codzienne działanie marki - przekonują przedstawiciele Hotbox. Z opisu tego biznesu wynika, że wspiera on "obiecujące koncepty jedzeniowe". Nie tylko pieniędzmi, ale też "strategią marki i operacyjnym know-how". To jednak nie koniec, bo Hotbox to grupa działająca w trzech obszarach. Obok gastro jest to marketing lokalny: Marketing bliskości dla firm działających w terenie. Docieramy do klientów w odpowiednim miejscu i czasie — kampanie geolokalizacyjne, SEO lokalne i działania on-site - przekonują przedstawiciele Hotbox. Najciekawsze wydaje się jednak domknięcie tego tercetu: IT & Security. Rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa IT: ochrona infrastruktury, audyty podatności, monitoring serwerów i wsparcie techniczne dla firm każdej wielkości.  Strona poświęcona temu konkretnemu segmentowi rynku nie przynosi zbyt wielu informacji - zarówno w kwestii oferowanych rozwiązań, jak i cen. Przyjmijmy, że biznes jest w budowie. Jak fabryka pierożków. W tym miejscu warto jednak pokazać, jak przedstawia się potencjalnym klientom sama spółka Hotbox: Nie tylko doradzamy. Działamy. Hotbox to krakowski holding z trzema markami operacyjnymi. Własny kapitał, własny zespół, realne zaangażowanie. Próbowaliśmy się skontaktować z krakowskim holdingiem. Bezskutecznie.  Chińskie pierożki i... japońskie restauracje Co ciekawe, spółka Hotbox informuje, że ma na swoim koncie przynajmniej dwa projekty gastronomiczne. Nie podaje wprost, jak nazywa się ten drugi, ale od czego jest internet. Otóż podmiot ma udziały w spółce Japoninja. Ta ostatnia posiada w Polsce… sieć japońskich restauracji, które działają pod marką Doskoi. To kolejny podmiot, w którym szukaliśmy kontaktu z przedstawicielem spółki Hotbox. I tym razem bez sukcesu. Czy ujawniamy tu wielki spisek? Nie, nic z tych rzeczy. Raczej pokazujemy pewien mechanizm, który może przywodzić na myśl przywołane już Wędliny z Jedliny. Na pierwszy plan wysuwa się domorosły biznesmen, który zakasał rękawy i chce w rubryce "przychody" zobaczyć okrągły milion. Dwoi się i troi nie tylko w kuchni, ale też w mediach społecznościowych, w których opowiada o produkcie premium i ciężkiej pracy. To jednak zaledwie wycinek historii, bo w tle majaczy "holding z trzema markami operacyjnymi". Restauracja, która zamówi pierożki, może przy okazji wykupić kampanię marketingową i/albo monitoring serwerów. O ile ktoś odpowie na maila w tej sprawie…

0
MACIEJ SIKORSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Masz urządzenie Google Pixel? Mamy dobrą wiadomość
Oprogramowanie 09:11

Masz urządzenie Google Pixel? Mamy dobrą wiadomość

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Mocno wyczekiwana gra zostaje opóźniona. Wszystko przez GTA 6
Gry 08:32

Mocno wyczekiwana gra zostaje opóźniona. Wszystko przez GTA 6

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
W Action za 3,59 zł ideał Polaka. Odporna na pot i łzy
Sprzęt 07:53

W Action za 3,59 zł ideał Polaka. Odporna na pot i łzy

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Chiny szykują kolejny cios w USA. W drodze są nowe, potężne chipy
Sprzęt 29 MAJ 2026

Chiny szykują kolejny cios w USA. W drodze są nowe, potężne chipy

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
DDR5 było za tanie? Nadciągają moduły RAM z aktywnym chłodzeniem
Sprzęt 29 MAJ 2026

DDR5 było za tanie? Nadciągają moduły RAM z aktywnym chłodzeniem

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Claude będzie bardziej szczery. Zwłaszcza jeśli się pomyli
Oprogramowanie 29 MAJ 2026

Claude będzie bardziej szczery. Zwłaszcza jeśli się pomyli

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Fałszywy mObywatel poluje na kierowców. Nowy przekręt kosztuje tysiące złotych
Bezpieczeństwo 29 MAJ 2026

Fałszywy mObywatel poluje na kierowców. Nowy przekręt kosztuje tysiące złotych

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Promocja na sprzęt dla zapalonego działkowca lub wędkarza. 99 zł i brak zmartwień
Sprzęt 29 MAJ 2026

Promocja na sprzęt dla zapalonego działkowca lub wędkarza. 99 zł i brak zmartwień

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Wikipedia w kryzysie. Setki redaktorów grożą strajkiem
Tech 29 MAJ 2026

Wikipedia w kryzysie. Setki redaktorów grożą strajkiem

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
iPad Air z 5G w świetnej promocji. Najlepszy tablet na wyjazdy
Sprzęt 29 MAJ 2026

iPad Air z 5G w świetnej promocji. Najlepszy tablet na wyjazdy

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Seasonic pokazuje kto jest królem. Ten zasilacz zaoferuje 5200 W
Sprzęt 29 MAJ 2026

Seasonic pokazuje kto jest królem. Ten zasilacz zaoferuje 5200 W

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Pożar szkoły w Kruszewie. Policja wskazuje na fotowoltaikę
Wiadomości 29 MAJ 2026

Pożar szkoły w Kruszewie. Policja wskazuje na fotowoltaikę

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Honor robi pokaz siły. Nowy płaski smartfon z IP69 i baterią 10 000 mAh
Tech 29 MAJ 2026

Honor robi pokaz siły. Nowy płaski smartfon z IP69 i baterią 10 000 mAh

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Uczniowie podstawówki pomogli koleżance. Poradzili się czata AI
Bezpieczeństwo 29 MAJ 2026

Uczniowie podstawówki pomogli koleżance. Poradzili się czata AI

0
ANNA KOPEć
1.
Polsat Box z darmowymi kanałami TV. Okno otwarte cały miesiąc
Telewizja i VoD 29 MAJ 2026

Polsat Box z darmowymi kanałami TV. Okno otwarte cały miesiąc

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Unia wkracza do akcji. Może zablokować transakcję
Wiadomości 29 MAJ 2026

Unia wkracza do akcji. Może zablokować transakcję

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Detektyw nie z tej Ziemi wraca na Apple TV. Premiera 19 czerwca
Telewizja i VoD 29 MAJ 2026

Detektyw nie z tej Ziemi wraca na Apple TV. Premiera 19 czerwca

0
ANNA KOPEć
1.
3 lata było dobrze, aż tu nagle jej konto zostało wyzerowane
Bezpieczeństwo 29 MAJ 2026

3 lata było dobrze, aż tu nagle jej konto zostało wyzerowane

1
ANNA KOPEć
1.
Więcej nowości
Polacy oszaleli na jej punkcie. Wyprzedała się w 1 dzień
Sprzęt 29 MAJ 2026

Polacy oszaleli na jej punkcie. Wyprzedała się w 1 dzień

Nietypowy produkt InPostu okazał się strzałem w dziesiątkę. Polacy oszaleli na punkcie walizki. InPost kilka dni temu zaprezentował nietypowy jak na siebie produkt. Mowa o walizce o nazwie InPost Parcel Suitcase. Chociaż jest dość droga, bo kosztuje 320 zł, to zainteresowanie okazało się ogromne. Polacy oszaleli na punkcie walizki InPost Walizka ma wymiary 35 × 37 × 59 cm i pojemność 56 litrów. Dzięki temu idealnie mieści się do skrytki C Paczkomatów. Wykonana jest z polikarbonu. Ma odpinane kółka, wysuwaną rączkę do wygodnego przenoszenia oraz pokrowiec w zestawie. Chociaż prezentuje się solidnie, to cena 320 zł wydaje się dość wygórowana. Jednak Polakom to najprawdopodobniej nie przeszkadza. InPost Parcel Suitcase wyprzedała się w zaledwie dobę od zaprezentowania. Chyba nawet sam Rafał Brzoska nie spodziewał się, że nowy produkt będzie cieszył się aż tak dużym zainteresowaniem. O i poleciały. Dosłownie. Wszystkie walizki do wysyłek przez Paczkomat wyprzedały się w 1 dzień. Ale bez paniki: drugi drop już się pakuje. poinformował InPost. W tym momencie, w oficjalnym sklepie InPostu, nie można kupić walizki. Jedyna możliwość to podanie swojego adresu e-mail, aby dowiedzieć się, kiedy produkt ponownie trafi do sprzedaży.

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Od tych 6 odcinków łatwo się nie oderwiesz. Netflixowi znów się udało
Telewizja i VoD 29 MAJ 2026

Od tych 6 odcinków łatwo się nie oderwiesz. Netflixowi znów się udało

Wleciał na platformę zaledwie dwa dni temu, 27 maja 2026. Tyle wystarczyło, aby drugi sezon "Przewodnika po zbrodni według grzecznej dziewczynki" otrzymał doskonałą notę od Rotten Tomatoes. Nic, tylko oglądać. Weekend to idealny moment, aby po niego sięgnąć. "Przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki" trzyma poziom Netflix kryminałami stoi. Wystarczy wspomnieć serial Harry Hole, Łup oraz Nemesis. Jeśli do tego dodamy "Przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki"to mamy naprawdę niezłą kolekcję kreatywnych kryminałów. Drugi sezon "Przewodnika po zbrodni według grzecznej dziewczynki" to najnowszy serial kryminalny dostępny na Netflixie. Na serwisie Rotten Tomatoes otrzymał już ocenę 83% pozytywnych recenzji, co dokładnie pokrywa się z oceną pierwszego sezonu. Oczywiście, ocena ta będzie się wahała, wraz z dodawaniem kolejnych recenzji, ale stanowi naprawdę dobry początek i niezłą zachętę do obejrzenia. Zatem, jeśli ktoś akurat nie ma planów na weekend, śmiało może sięgnąć po tę produkcję. Nie należy zrażać się długością tytułu, ani tym, że serial należy do nurtu new adult, co by sugerowało, że jest przeznaczony dla młodzieży.  "Nigdy więcej morderstw" W drugim sezonie serialu, opartym na powieści Holly Jackson, na ekrany powraca gwiazda serialu "Wednesday", Emma Myers, która wciela się w rolę Pippy "Pip" Fitz-Amobi. Bohaterka stara się jak najlepiej uporać z konsekwencjami rozwiązanej niegdyś sprawy i poprzysięga sobie, że już nie będzie nigdy angażowała się w żadne nowe śledztwa. Ale jak to bywa, życie ma wobec niej inne plany. Zbliżający się proces Maxa Hastingsa i kolejne zaginięcia, sprawiają, że Pip będzie miała jeszcze kilka rzeczy do załatwienia.  Serial składa się z 6 odcinków. Można zatem obejrzeć serial podczas jednego weekendu i wyrobić sobie na jego temat własną opinię.  https://www.youtube.com/watch?v=OQAB1CXnWzg

2
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Darmowe streamy mogą kosztować fortunę. To proszenie się o kłopoty
Sponsorowane 28 MAJ 2026

Darmowe streamy mogą kosztować fortunę. To proszenie się o kłopoty

Piracka transmisja pozornie wygląda jak szybki sposób na obejrzenie meczu, walki czy innego wydarzenia. Jednak w praktyce to często prosta droga do złośliwych reklam, kradzieży danych i wielu innych problemów. Darmowy mecz albo szybki dostęp do kanału telewizyjnego bez płacenia. Brzmi kusząco, prawda? Problem w tym, że w internecie naprawdę rzadko cokolwiek jest za darmo. Szczególnie wtedy, kiedy mówimy o nielegalnych portalach ze streamami, które nie próbują zarabiać na abonamencie, ale na reklamach, przekierowaniach, wyłudzaniu danych i złośliwym oprogramowaniu. W praktyce taki "oszczędny" seans może kosztować znacznie więcej niż legalna telewizja przez internet. Żadnych dekoderów. Wystarczy urządzenie z internetem Największy problem z pirackimi streamami polega na tym, że użytkownik często nie wie, co tak naprawdę klika. Strona obiecuje transmisję, ale zanim cokolwiek się uruchomi, na ekranie pojawia się kilka przycisków "Play", fałszywe komunikaty o aktualizacji, wyskakujące okienka i przekierowania do kolejnych witryn. Czasem wystarczy jedno nieostrożne kliknięcie, by zamiast meczu dostać instalator niechcianego dodatku, fałszywą stronę logowania albo skrypt działający w tle przeglądarki. Bezpieczniejszą alternatywą są legalne i zweryfikowane usługi, takie jak Pilot WP. To rozwiązanie, które pozwala oglądać telewizję przez internet bez szukania podejrzanych linków i bez narażania danych na niepotrzebne ryzyko. [SALE-5465] Wbrew pozorom to nie są rzadkie i abstrakcyjne zagrożenia. Mówimy o bardzo częstym zjawisku. Złośliwe oprogramowanie może próbować przechwycić zapisane hasła, wykraść ciasteczka sesyjne, podmienić formularz płatności albo przekierować użytkownika na stronę podszywającą się pod znany serwis. A ponieważ wiele osób używa tych samych haseł w kilku miejscach, utrata danych do jednego konta potrafi szybko zamienić się w problem ze skrzynką mailową, profilem społecznościowym, a także z bankowością. https://www.youtube.com/watch?v=XtPKpBu0hVs Osobną kategorią zagrożeń są fałszywe rejestracje. Pirackie strony bardzo lubią udawać, że do dalszego oglądania potrzebne jest "darmowe konto". Użytkownik wpisuje adres e-mail, hasło, czasem nawet dane karty "tylko do weryfikacji", a potem okazuje się, że transmisja dalej nie działa. Działa za to mechanizm zbierania danych. To właśnie dlatego tak ważne jest to, gdzie będziemy oglądać filmy, seriale czy transmisje online. Warto też pamiętać, że telewizor nie jest już tylko ekranem stojącym w salonie. Smart TV to pełnoprawne urządzenie podłączone do domowego Wi-Fi, w którym znajduje się często komputer, telefon czy dysk sieciowy. Korzystanie z przeglądarki w telewizorze i odwiedzanie podejrzanych stron ze streamami to proszenie się o problemy. Złośliwy kod nie musi "zepsuć" telewizora w widowiskowy sposób. Częściej działa po cichu: śledzi aktywność, otwiera kolejne reklamy, próbuje wykorzystać luki w oprogramowaniu albo na przykład kopie kryptowaluty w tle. Jak tego uniknąć? To banalnie proste Pilot WP działa jak normalna, bezpieczna telewizja online: instalujemy aplikację z oficjalnego sklepu, logujemy się na swoje konto i oglądamy kanały z legalnego źródła. Bez polowania na działający link, zamykania wyskakujących okienek i zastanawiania się, czy przycisk "Odtwórz" naprawdę uruchomi transmisję, czy może pobierze coś, czego zdecydowanie nie chcieliśmy mieć na urządzeniu. Jest jeszcze jeden aspekt, o którym często zapominamy: jakość. Pirackie streamy potrafią znikać w połowie wydarzenia, zacinać się w kluczowym momencie, działać z ogromnym opóźnieniem albo obniżać rozdzielczość i bitrate. Legalne streamy sportowe i telewizja dostępna przez oficjalną aplikację rozwiązują ten problem w bardziej cywilizowany sposób. Użytkownik nie musi liczyć na łut szczęścia. Dostaje stabilny sygnał, świetną jakość i usługę, która nie opiera się na obchodzeniu zabezpieczeń. Co ważne, w Pilocie WP można korzystać także z darmowego dostępu z reklamami, ale legalnymi, zweryfikowanymi i bezpiecznymi. Pilot WP ma też tę przewagę, że nie próbuje przenosić starych przyzwyczajeń z telewizji kablowej do internetu. Nie chodzi tu o wieloletnią umowę, dekoder, antenę i umawianie wizyty montera. W Pilocie WP wystarczy urządzenie z dostępem do internetu: Smart TV, smartfon, tablet albo komputer z przeglądarką. To szczególnie wygodne dla osób, które chcą oglądać telewizję wtedy, kiedy faktycznie jej potrzebują, a nie płacić przez lata za usługę przypisaną do jednego miejsca i jednego zestawu kabli. "Legalnie" wcale nie musi oznaczać "drogo" W Pilocie WP można dobrać pakiet do swoich potrzeb, korzystać z niego w modelu subskrypcyjnym i zrezygnować, gdy przestaje być potrzebny. Jeśli ktoś chce tylko sprawdzić usługę, może zacząć od trybu darmowego, a przy płatnym dostępie nie musi od razu podpinać karty na stałe - dostępne są też jednorazowe metody płatności, m.in. BLIK. Aktualna oferta Pilota WP pozwala sprawdzić dostępne warianty i wybrać rozwiązanie dopasowane do tego, czy interesują nas kanały informacyjne, rozrywka, filmy, programy dla dzieci czy sport. Zamiast ryzykować bezpieczeństwo dla pozornej oszczędności, lepiej wybrać legalną polską platformę należącą do Wirtualnej Polski i płacić tylko za to, z czego naprawdę korzystamy. https://www.youtube.com/watch?v=kHsoaVsAjbM Pirackie streamy często sprzedają użytkownikowi iluzję sprytu. W teorii omijamy opłatę. W praktyce płacimy nerwami, jakością, prywatnością, a czasem także realnymi pieniędzmi, jeśli damy się złapać na phishing albo złośliwe oprogramowanie. Bezpieczna telewizja online nie jest już luksusem dla bogatych. To rozsądny wybór dla każdego, kto chce oglądać ulubione kanały i wydarzenia bez kombinowania i stresu. Dlatego jeśli następnym razem wpiszesz w wyszukiwarkę hasło o darmową transmisję, warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć, czy naprawdę warto ryzykować. Pilot WP daje dostęp do telewizji przez internet w legalny, wygodny i przewidywalny sposób. Bez podejrzanych linków i bez zabawy w zgadywanie, który przycisk na stronie jest prawdziwy. [SALE-5465] Artykuł sponsorowany na zlecenie Pilot WP.

PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Popularne porównania