Tak powinna wyglądać wyprawka każdego gamera. Logitech G pokazał nowości
Sponsorowane 23 WRZ 2026

Tak powinna wyglądać wyprawka każdego gamera. Logitech G pokazał nowości

Co powinno się znaleźć w arsenale każdego gracza? Wśród nowości firmy Logitech G czeka na Was pełny pakiet. Jak coś robić, to porządnie, prawda? Właśnie dlatego jeśli na poważnie myślicie o gamingu, to warto pamiętać, by oprócz wydajnego peceta zaopatrzyć się w komplet wysokiej klasy akcesoriów. No a tak się śmiesznie składa, że firma Logitech G właśnie odświeżyła swoje portfolio i zrobiła to w myśl dokładnie tej samej zasady: raz a porządnie. Co jednak warto podkreślić, nie mówimy tu o premierze kilkunastu losowych produktów. Nie, nie – Szwajcarzy podeszli do tematu kompleksowo, przygotowując kompletne rozwiązania dla graczy o różnym budżecie i różnych priorytetach. Dlatego nie będziemy się skupiać na pojedynczych urządzeniach. Zamiast tego przyjrzymy się, kto i w jaki sposób ma największe szanse wykorzystać pełny potencjał nowości marki Logitech G.  Logitech G Pro – sprzęt klasy e-sportowej Standardowo najbardziej imponujące nowości przygotowano z myślą o najbardziej wymagających użytkownikach. Mam tu na myśli osoby zajmujące się e-sportem na poziomie profesjonalnym, ale także pasjonatów, którzy nie chcą sobie pozwolić na żadne kompromisy. Jedni i drudzy z pewnością docenią sprzęt, który niebawem zasili serię Logitech G PRO. Tutaj osobiście jestem szczególnie pod wrażeniem nowej myszy Logitech G PRO X3 Superstrike. Głównie dlatego, że już poprzednia generacja miała tak wyśrubowane parametry, że ciężko było mi sobie wyobrazić tutaj jakąkolwiek przestrzeń do poprawy. A jednak szwajcarscy inżynierowie dokonali niemożliwego, przygotowując sprzęt lepszy w kilku kluczowych parametrach. Jednym z nich jest lepsza o 50 procent wydajność energetyczna, dzięki czemu nowa mysz ma znacznie dłużej wytrzymywać na jednym ładowaniu. Z kolei podczas grania kluczowym atutem może się okazać zredukowane opóźnienie przy wykonywaniu zarejestrowanych poleceń, co jest zasługą autorskiej technologii HITS. Żeby nie zostawiać niczemu przypadkowi, obok myszy do sklepów trafi także podkładka Logitech G PRO X Control Mousepad, która ma zapewnić optymalne parametry pracy podczas grania w wymagające tytuły. Dodatkowo portfolio sprzętu dla profesjonalistów uzupełnia nowa klawiatura Logitech G PRO X2 RAPID, wykorzystująca autorskie przełączniki magnetyczne, oraz headset Logitech G PRO X3 LIGHTSPEED, którego głównymi atutami mają być materiały klasy premium oraz mikrofon oferujący studyjną jakość dźwięku. Razem dostajemy więc pełny komplet akcesoriów, które potrzebne mogą być podczas rozgrywki na poziomie e-sportowym. Nowości dla twórców Streamujesz? Nagrywasz wideo? Może marzy Ci się własny podcast? W takim razie powinieneś wziąć na celownik kolejną kategorię nowości: rozwiązania dla cyfrowych twórców. Tutaj w zasadzie jeden sprzęt wysuwa się na pierwszy plan: mikrofon Logitech G Yeti 2. Mówimy tu o następcy Blue Yeti, czyli sprzętu-legendy, który pomógł rozpocząć niejedną youtube’ową karierę. Nowa wersja to przede wszystkim garść udogodnień o charakterze funkcjonalnym. Przykładowo, dzięki funkcji wykrywania odległości od mikrofonu urządzenie samo potrafi dobrać parametry equalizera i wzmocnienia w taki sposób, by nasz głos zawsze brzmiał dobrze na nagraniach. Oprócz tego dochodzi wbudowana funkcja redukcji szumów na bazie AI czy praktyczny wyświetlacz, zapewniający podgląd kluczowych funkcji oraz dodatkowe opcje personalizacji. Dzieje się także w kwestii rozwiązań software’owych. Przede wszystkim w ręce graczy już niebawem trafi nowa wersja aplikacji mobilnej Logitech G Streamlabs. Tutaj największą atrakcją ma być funkcja Network Boost, pozwalająca na dynamiczne łączenie Wi-Fi oraz sieci komórkowej w celu uzyskania bardziej stabilnego połączenia o wyższej przepustowości.  Dodatkowo absolutną nowością jest darmowe rozwiązanie Logitech G HUB Replay, które ma umożliwić automatyczne nagrywanie gameplayu oraz identyfikowanie kluczowych fragmentów rozgrywki. Szczególnie to ostatnie powinno znacząco ułatwić późniejszy montaż materiału pod późniejszą publikację. Dla miłośników prawdziwych doznań Miłośnicy symulatorów może i stanowią niszę, ale to nie znaczy, że szwajcarski producent o nich zapomniał. W ofercie producenta już niebawem pojawią się nowe elementy, takie jak samodzielna wersja kierownicy Logitech G923, jednostki bazowej Logitech G RS50 oraz zupełnie nowe pedały Logitech G RS Pedals SE. Wszystkie akcesoria przeznaczone będą wyłącznie dla pecetów, ale w zamian powinny dostarczyć realistyczne doznania, z którymi konkurować może tylko samodzielne zasuwanie tuningowanym Golfem po torze. Wysoka jakość dla każdego Ostatni typ gracza, dla którego firma Logitech G przygotowała komplet nowości, jest chyba tym, do którego większość z nas ma najbliżej. Mowa o osobach, które grają rekreacyjnie, ale chciałyby sprzętu o topowych możliwościach w rozsądnej cenie. No i tutaj także dostajemy pelną wyprawkę. W roli klawiatury mamy model Logitech G316 X 75. Nie jest to całkowicie nowa konstrukcja, a raczej bardziej kompaktowa wersja Logitech G316 X 98 w układzie 75%. Mniejsze wymiary nie oznaczają jednak okrojonych możliwości. Na użytkowników czekają te same możliwości personalizacji, w tym m.in. możliwość wymiany przełączników w stylu hot-swap, atrakcyjny design i rozbudowane podświetlenie. No i jest element, który osobiście uważam za najfajniejszy akcent rodziny G316: przeźroczyste pokrętło wraz z niewielkim wyświetlaczem. Trzeba przyznać, że jak na stosunkowo niedrogi sprzęt to charakteru nowej klawiaturze producenta bynajmniej nie brakuje. Jako że do zestawu przydałaby się także mysz, to do wyboru mamy Logitech G305 X SUPERLIGHT i G502 X PLUS w nowych wersjach kolorystycznych. Dodatkowo modele z serii G502 mają otrzymać wyjątkowo dużą aktualizację firmware’u, która pozwoli m.in. na zwiększenie ich maksymalnej czułości do poziomu 44 000 DPI. Brzmi jak szaleństwo? Może. No ale fajnie, że nawet dotychczasowi użytkownicy sprzętu Logitech G mogą liczyć na darmowy upgrade parametrów – każdą taką akcję mocno popieramy. Jeśli natomiast potrzebujecie headsetu, to już niebawem do zgarnięcia będzie nowa specjalna edycja modelu ASTRO A50 X Mars Red Edition. Co prawda tutaj wchodzimy obiema nogami w segment premium, ale też sam sprzęt jest wyjątkowy. Mało, że mówimy o słuchawkach naprawdę wysokiej jakości, to na dodatek w wydaniu, obok którego nie da się przejść obojętnie. Każdy gracz znajdzie coś dla siebie Mówiąc krótko, niezależnie od tego, jakim typem gracza jesteś, wśród nowości firmy Logitech G nie tylko znajdziesz coś dla siebie, ale będziesz w stanie skompletować pełną gamingową wyprawkę. Jakby na sprawę nie patrzeć, to prawdziwa wygrana dla każdego pasjonata, który z czasu spędzonego przed komputerem chciałby wycisnąć choć trochę więcej. Warto przy okazji wspomnieć, że z okazji Logitech G Days w oficjalnym sklepie producenta czekają na Was wyjątkowe promocje. Więcej szczegółów znajdziecie w linku poniżej. [SALE-6913] Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy Logitech

1
ARKADIUSZ BAłA
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Dawno nie było tak wychwalanego horroru. W końcu aktualny Stephen King
Telewizja i VoD 11:27

Dawno nie było tak wychwalanego horroru. W końcu aktualny Stephen King

0
ANNA KOPEć
1.
Ostatni dzwonek, aby obejrzeć. Film akcji zniknie z platformy już za 6 dni
Telewizja i VoD 10:46

Ostatni dzwonek, aby obejrzeć. Film akcji zniknie z platformy już za 6 dni

0
ANNA KOPEć
1.
Odpowiedział na wiadomość brata. Nie wiedział, że to się tak skończy
Bezpieczeństwo 10:12

Odpowiedział na wiadomość brata. Nie wiedział, że to się tak skończy

0
ANNA KOPEć
1.
Zdrowit potwierdza. Doszło do ataku na infrastrukturę firmy
Bezpieczeństwo 09:40

Zdrowit potwierdza. Doszło do ataku na infrastrukturę firmy

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Pilnie wywal to z telefonu. Kradnie Polakom pieniądze z konta
Bezpieczeństwo 09:06

Pilnie wywal to z telefonu. Kradnie Polakom pieniądze z konta

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Do trzech razy sztuka. Gremliny jeszcze nie weszły do kin, a już mieszają
Telewizja i VoD 08:34

Do trzech razy sztuka. Gremliny jeszcze nie weszły do kin, a już mieszają

0
ANNA KOPEć
1.
Zakupy z Temu i Aliexpress z nową opłatą. Kombinacje już nie pomogą
Wiadomości 07:56

Zakupy z Temu i Aliexpress z nową opłatą. Kombinacje już nie pomogą

8
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
PKO BP z nowym komunikatem. Chodzi o najbliższy piątek
Płatności bezgotówkowe 07:05

PKO BP z nowym komunikatem. Chodzi o najbliższy piątek

0
ANNA KOPEć
1.
Nowy Xbox mocniejszy od PlayStation 6. Różnica ma być spora
Sprzęt 23 WRZ 2026

Nowy Xbox mocniejszy od PlayStation 6. Różnica ma być spora

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
OpenAI rzuca rękawicę DeepSeek. GPT-6 Luna kosztuje grosze
Oprogramowanie 23 WRZ 2026

OpenAI rzuca rękawicę DeepSeek. GPT-6 Luna kosztuje grosze

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Google dopala YouTube. Skorzystają też Polacy
Aplikacje 23 WRZ 2026

Google dopala YouTube. Skorzystają też Polacy

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Razer wskrzesił legendę. Jest jednak pewien haczyk
Sprzęt 23 WRZ 2026

Razer wskrzesił legendę. Jest jednak pewien haczyk

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Hitowy wideorejestrator wraca w nowej, lepszej wersji. Oto Navitel R600 PRO
Sprzęt 23 WRZ 2026

Hitowy wideorejestrator wraca w nowej, lepszej wersji. Oto Navitel R600 PRO

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Która sieć w Polsce ma najlepszy zasięg? T-Mobile i Orange na szczycie
Wiadomości 23 WRZ 2026

Która sieć w Polsce ma najlepszy zasięg? T-Mobile i Orange na szczycie

12
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Google ma nowego sojusznika. Te laptopy dostaną Snapdragona
Sprzęt 23 WRZ 2026

Google ma nowego sojusznika. Te laptopy dostaną Snapdragona

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Nowe pancerne smartfony. Do Polski nadciąga 6 nowych modeli i smartwatch
Sprzęt 23 WRZ 2026

Nowe pancerne smartfony. Do Polski nadciąga 6 nowych modeli i smartwatch

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Chińczycy przenoszą AI na orbitę. Ziemia przestaje im wystarczać
Kosmos 23 WRZ 2026

Chińczycy przenoszą AI na orbitę. Ziemia przestaje im wystarczać

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Zapomnijcie o Fundacji. Apple TV szykuje nowego króla science fiction
Telewizja i VoD 23 WRZ 2026

Zapomnijcie o Fundacji. Apple TV szykuje nowego króla science fiction

1
ANNA KOPEć
1.
Więcej nowości
Action obniża do 39,95 zł. Sprzęt 2 w 1, a każdy powinien mieć
Sprzęt 23 WRZ 2026

Action obniża do 39,95 zł. Sprzęt 2 w 1, a każdy powinien mieć

Action w tym tygodniu odpalił nowe promocje. Na liście znalazło się też kilka ciekawych urządzeń. Jedno szczególnie przykuło moją uwagę, szczególnie w cenie obniżonej do 39,95 zł. Action kusi bezprzewodowym powerbankiem Action ponownie nie zawodzi. W ramach tygodniowej promocji dostępnych jest kilka ciekawych produktów. Nie zabrakło też elektroniki w atrakcyjnych cenach. Tym razem szczególnie kuszący jest bezprzewodowy, magnetyczny powerbank marki Re-load. To urządzenie 2 w 1. Z jednej strony pozwala na tradycyjne ładowanie smartfonu lub innych urządzeń przez przewód USB-C. Z drugiej strony poziom baterii uzupełnimy w wielu sprzętach bezprzewodowo, dzięki technologii indukcyjnej Qi 2. Pomocny w tym jest magnetyczne mocowanie, które trzyma smartfon na miejscu. Co więcej, dzięki wyciąganej stopce powerbank może też pełnić funkcję podstawki do telefonu. Powerbank dostępnych jest w dwóch wersjach kolorystycznych - białej oraz czarnej. Ma pojemność 5000 mAh, a maksymalna moc ładowania to 15 W. Nie jest to może szokujący wynik, ale jak na urządzenie bezprzewodowe jest w pełni akceptowalne. Producent twierdzi, że naładowanie baterii ze 0 do 50 proc. zajmuje nieco ponad godzinę. Oczywiście jest to uzależnione od modelu, a przede wszystkim pojemności akumulatora. Powerbank kupicie w Action za 39,95 zł. Taka kwota sprawia, że warto go kupić nawet z ciekawości, żeby przetestować, jak działa ładowanie bezprzewodowe. [SALE-6837] [SALE-6838] [SALE-6839]

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.

Więcej nowości

Nowy hit Netflixa. Numer 1 w wielu krajach, ale nie w Polsce
Telewizja i VoD 23 WRZ 2026

Nowy hit Netflixa. Numer 1 w wielu krajach, ale nie w Polsce

"Potwór: Historia Lizzie Borden" to miniserial, który zadebiutował na Netflixie, w tym samym czasie co "Lalka" (dokładnie dzień po). Z tego też powodu, mimo faktu, że w 60 krajach jest na miejscu pierwszym, w Polsce ma pozycję numer dwa.  "Potwór: Historia Lizzie Borden" niby kiczowaty, ale oglądany W ubiegłym tygodniu, premierę na Netflixie miała czwarta odsłona antologii Monster, zainspirowana historiami prawdziwych morderców. Tym razem, twórcy wzięli na tapetę słynną Lizzie Borden, która mimo wielu krytycznych recenzji i tak spodobała się widzom. Cała seria, ma to do siebie, że jest sama w sobie kontrowersyjna, bowiem zdaniem niektórych niepotrzebnie gloryfikuje zabójców i czarne charaktery.  "Potwór: Historia Lizzie Borden" to na ten moment jeden z najchętniej oglądanych na Netflixie seriali. I tak się przedstawiają rankingi w 60 krajach. Wyjątkiem od reguły, jest nasz kraj, w którym na miejscu pierwszym niewzruszenie panuje "Lalka" Pawła Maślony, która także uchodzi za pozycję niezwykle kontrowersyjną i na chwilę obecną dyskutuje o niej cały kraj.  Jak widać, głosy krytyki, wcale nie odstraszają widzów Netflixa. Można nawet mieć wrażenie, że jest wręcz przeciwnie. Każdy chce osobiście obejrzeć komentowane seriale, aby wziąć udział w dyskusji.  "Potwór: Historia Lizzie Borden" czyli dziewczyna z siekierą To opowieść o zamożnej dziewczynie, która została oskarżona o zabicie ojca i macochy siekierą. Serial Netflixa to dość umiejętnie zrealizowana fantazja na temat jej zbrodni, pokazująca co amerykańska kultura zrobiła z Lizzie Borden. Co ciekawe, bohaterka nie tylko nie poszła do więzienia, ale także dożyła w swoim miasteczku 66 lat. Na jej temat powstało wiele dzieł popkultury, ale jak było dokładnie - tego nie wiemy. Dlatego też twórcy serialu mogli poszaleć, tak jak chcieli.  https://www.youtube.com/watch?v=ls72Lr5Ubsc  

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Inne recenzje nie mają sensu. Ten laptop sprawdzi się u każdego
Sponsorowane 21 WRZ 2026

Inne recenzje nie mają sensu. Ten laptop sprawdzi się u każdego

ASUS Zenbook 14 UX3480 to nowy ultramobilny laptop w ofercie tajwańskiego producenta. Przekonaj się, czemu to prawdopodobnie najbardziej uniwersalna maszyna na rynku. W życiu przewinęło mi się przez ręce kilka komputerów. Jednym z moich ulubionych do tej pory pozostaje ASUS Zenbook 14 UX410, którego kupiłem pod koniec studiów. Kompaktowy, świetnie wykonany i z parametrami idealnie skrojonymi pod sprzęt tej klasy. Laptop niemal idealny, tyle że nie oszukujmy się – dziś ciężko komukolwiek polecać maszynę sprzed 10 lat. Na szczęście seria Zenbook ma się dobrze, a nowy ASUS Zenbook 14 UX3480 jest na to najlepszym dowodem. Nowy kontynuuje najlepsze tradycje serii, łącząc wysoką jakość wykonania z eleganckim, a przy tym interesującym designem. Co więcej, na użytkowników czekają już nie tylko wersje z procesorami AMD i Intel, ale także wariant na bazie Qualcomm Snapdragon X oraz architektury ARM. Mówiąc krótko, już u swoich podstaw jest to sprzęt zaprojektowany z myślą o wymagających użytkownikach. Minimalistycznie i z klasą Nowemu Zenbookowi oddać trzeba jedno: wygląda jak milion dolarów… przy założeniu, że milion dolarów byłoby kompaktowym laptopem. Producent poszedł w elegancki minimalizm, w związku z czym nie ma tu niepotrzebnych zdobień czy krzykliwego podświetlenia. To jednak nie znaczy, że taki komputer prezentuje się nudno. Po pierwsze, zależnie od wybranej wersji obudowa urządzenia mierzy od 13,9 do 17 mm. Tego typu smukły sprzęt sam w sobie prezentuje się bardzo efektownie. Przede wszystkim jednak uwagę przykuwa wykończenie zewnętrznej części pokrywy. Zamiast typowego aluminium mamy tu fakturę imitującą kamień. Wygląda to oryginalnie, a przy tym gustownie. Podejrzewam też, że taka obudowa powinna całkiem dobrze znosić próbę czasu. No i warto dodać, że wśród wersji kolorystycznych nie mamy nudnych czerni i szarości. Zamiast tego możemy wybierać między wersją niebieską, różową i beżową. Żeby jednak być bardziej precyzyjnym, powinienem pisać o kolorach „granatowym, różowym i piaskowym”, bo w tym przypadku ma to spore znaczenie. Widać, że poświęcono tutaj sporo uwagi, by poszczególne odcienie dobrze pasowały do ogólnej elegancko-minimalistycznej estetyki sprzętu. Na pochwałę zasługuje także wykonanie. To nadal ten sam wysoki standard, z którym do tej pory kojarzyły się Zenbooki. Producent zastosował jednak nowy materiał w obrębie pokrywy – Ceraluminum. Dzięki temu całość stała się jednocześnie lżejsza i bardziej wytrzymała. Zależnie od wybranej konfiguracji mówimy tu o masie rzędu nawet 1,1 kg. Po wrzuceniu do plecaka czy torby o takim laptopie bardzo łatwo zapomnieć. Imponujący wyświetlacz ASUS Zenbook 14 UX3480 wyposażony został w wyświetlacz OLED NanoEdge o przekątnej 14” i rozdzielczości 1920x1200. Proporcje 16:10 to bardzo uniwersalny układ, który świetnie sprawdza się i do pracy, i do rozrywki. Bardziej istotne są jednak korzyści wynikające z samego typu matrycy. Panel OLED oznacza perfekcyjną czerń i nieskończony kontrast. Deklarowana przez producenta jasność maksymalna rzędu 300 nitów może i na papierze nie wygląda imponująco, ale w tym konkretnym wypadku powinna wystarczyć do zapewnienia atrakcyjnego obrazu i dobrej czytelności w większości warunków oświetleniowych.  Przede wszystkim jednak użytkownicy mogą liczyć na doskonałe odwzorowanie kolorów. Producent deklaruje 100 procent pokrycia szerokiego gamutu DCI-P3, a zainstalowane oprogramowanie ASUS Splendid daje szerokie możliwości dopasowania profilu kolorystycznego do swoich potrzeb. Podzespoły i wydajność ASUS Zenbook 14 UX3480 dostępny jest w kilku różnych wariantach. Do wyboru mamy m.in. opcje z procesorami Intel (aż do Intel Core Ultra 9 386H) i AMD (aż do AMD Ryzen AI 7 345) z maksymalnie 24 GB LPDDR5X. Bez dwóch zdań najbardziej interesująco prezentuje się jednak wersja z procesorem Qualcomm Snapdragon X. Dlaczego? Dlatego, że mówimy tu o procesorze na bazie architektury ARM, która tradycyjnie charakteryzuje się znacznie lepszą efektywnością energetyczną przy zachowaniu tej samej wydajności co tradycyjne rozwiązania na bazie x64. W przypadku laptopa robi to gigantyczną różnicę, ponieważ przekłada się na cały szereg korzyści, w tym szczególnie niższe temperatury oraz dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu. Niezależnie od wybranego wariantu wspólnych jest jednak kilka rzeczy. Po pierwsze, ASUS Zenbook 14 UX3480 jak na standardy ultramobilnych laptopów jest sprzętem bardzo wydajnym. W typowej pracy biurowej, a nawet podczas mniej wymagającej pracy z multimediami powinien zaoferować wzorową wręcz responsywność. Po drugie, każdy z dostępnych układów zaopatrzony został w dedykowane rozwiązania sprzętowe wspomagające pracę ze sztuczną inteligencją. Przykładowo, w przypadku wersji ze Snapdragonem X dostajemy moduł Qualcomm Hexagon NPU oferujący w tego typu zastosowaniach wydajność na poziomie 45 TOPS. To oznacza, że lokalne narzędzia na bazie AI powinny bardzo dobrze działać na takim sprzęcie mimo jego niewielkich gabarytów i skromnego apetytu na prąd. ASUS Zenbook 14 – kto powinien go kupić? ASUS Zenbook 14 UX3480 to idealny sprzęt w zasadzie dla każdego. Takie podsumowanie brzmi jak sztampa, ale no… tak właśnie jest. Producent stworzył sprzęt uniwersalny, który sprawdzi się w większości typowych scenariuszy. Studiujesz? Docenisz jego kompaktowe gabaryty i długi czas pracy na baterii. Często pracujesz poza domem? To samo, choć pewnie dodatkowo sporym atutem będzie wygodna klawiatura, ekran o proporcjach 16:10 i elegancki design, który doskonale sprawdza się w sytuacjach biznesowych. A może zdarza Ci się od czasu do czasu edytować zdjęcia lub montować wideo? Nawet jeśli nie jest to maszyna zaprojektowana specjalnie w tym celu, to dzięki panelowi OLED i mimo wszystko sporemu zapasowi wydajności powinna poradzić sobie bez problemu. Oczywiście nie jest to sprzęt do grania ani do najbardziej wymagających zastosowań, wymagających podzespołów klasy desktopowej, ale wiecie co? Większość z nas wcale nie potrzebuje takiego sprzętu. Dla większości z nas lepszym wyborem będzie uniwersalny laptop bez żadnych poważnych kompromisów – no i właśnie taki sprzęt zafundowali nam po raz kolejny Tajwańczycy. Warto podkreślić, że aktualnie kupując dowolny model z rodziny ASUS Zenbook 14 UX3480 można się załapać na dwie bardzo fajne oferty. Po pierwsze, wraz z laptopem otrzymujemy trzymiesięczny bezpłatny dostęp do usługi Google AI Pro i 5 TB przestrzeni dyskowej w chmurze w prezencie. Po drugie, po zarejestrowaniu laptopa można zyskać rozszerzoną gwarancję ASUS Perfect Warranty. Więcej szczegółów na temat obydwu ofert znajdziecie w linkach poniżej. [SALE-6907] [SALE-6908] [SALE-6909] Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy ASUS

2
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania