Ależ niepokorne te modele AI. Ucieczka za ucieczką to przypadek?
Publicystyka 17:00

Ależ niepokorne te modele AI. Ucieczka za ucieczką to przypadek?

Rośnie liczba doniesień o ucieczkach modeli tzw. sztucznej inteligencji. Można odnieść wrażenie, że gdy pierwszemu udała się ta sztuka, pozostałe mu pozazdrościły i również ruszyły w cyfrowy świat. Ciekawe, jakie jeszcze sztuczki marketingowe mają w rękawach twórcy tych rozwiązań? Niedawno głośno zrobiło się o mapie, której użyto podczas konferencji w Rio de Janeiro. W wielkim skrócie można napisać, że nie miała ona zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Afrykańskie państwa umieszczono na niej nie tam, gdzie być powinny, co powinien wychwycić uczeń szkoły średniej. Ale na błędy nie zwrócili uwagi pracownicy Departamentu Stanu USA, którzy przygotowali mapę. I tu najciekawsze: w tym celu wykorzystali narzędzie OpenAI.  Uciekł model, potem poszło taśmowo Doniesienia o nieszczęsnej mapie można zestawić z informacjami z drugiej połowy lipca, gdy okazało się, że test przeprowadzany przez OpenAI wymknął się spod kontroli i model SI wydostał się z izolowanego środowiska. Ba, uzyskał dostęp do internetu i dokonał włamu. Jak w filmie. Najlepsze były opisy tego, co wyczyniał uciekinier. Dla większości odbiorców (w tym dla mnie) to czarna magia. Ale brzmiało bardzo poważnie i groźnie. Model był niczym Rysiek z dowcipu, można nad nim pokiwać głową z uznaniem.  Nie minęło wiele czasu i okazało się, że nie tylko OpenAI ma problem z uciekającym modelem. Spod kontroli wymknął się Claude od firmy Anthropic. I był lepszy od poprzednika, bo zhackował kilka firm. Jeden z ataków przerwał, gdy zorientował się, że działa w przestrzeni otwartej. Czyli zrozumiał, że test wyszedł poza środowisko kontrolowane. Także i w tym wypadku nie pozostaje nic innego, jak tylko wstać i bić brawo. Jeśli komuś wydawało się, że takie numery może wykręcać jedynie amerykańska technologia, to niech teraz uważa. Ze środowiska testowego wydostał się Kimi 3, czyli model SI chińskiej firmy Moonshot. Tym razem narzędzie nie próbowało włamywać się na zewnętrzne strony internetowe i po prostu realizowało swoje zadanie, poszukiwało odpowiedzi w publicznie dostępnych danych.  Ucieczki na kontrolowanych warunkach?  Złośliwi stwierdzą, że wszystkie te historie są dziełem ludzkich rąk, a nie cyfrowych tworów. To po prostu sposób na zwrócenie uwagi na dany model, pochwalenie się jego możliwościami. A gdy już jedna firma poszła tą ścieżką, inne nie mogły być gorsze. Możliwe? Niech każdy sam odpowie na to pytanie. Trochę może jednak zastanawiać zbieżność czasowa zdarzeń. Po pierwszym incydencie robi się ich cały wysyp… Można oczywiście drżeć o przyszłość ludzkości, czytając o tych wszystkich ucieczkach, o wydostaniu się sztucznej inteligencji ze strzeżonego środowiska, ale potem trafia się na doniesienia o mapie stworzonej przez twór OpenAI i jakoś trudniej uwierzyć w to, że następnego dnia obudzę się w świecie rodem z Matriksa...

1
MACIEJ SIKORSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Takiej anomalii jeszcze nie widzieliśmy. Nowe nagrania UFO z Pentagonu
Kosmos 17:47

Takiej anomalii jeszcze nie widzieliśmy. Nowe nagrania UFO z Pentagonu

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Czy AI zastąpi doradców finansowych? Statystyki odsłoniły prawdę
Oprogramowanie 16:13

Czy AI zastąpi doradców finansowych? Statystyki odsłoniły prawdę

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Polska ma szybki internet? Amerykanie odzierają nas ze złudzeń
Wiadomości 15:27

Polska ma szybki internet? Amerykanie odzierają nas ze złudzeń

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Nowa aplikacja dla polskich kierowców. To dość dziwny projekt
Aplikacje 13:48

Nowa aplikacja dla polskich kierowców. To dość dziwny projekt

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Xiaomi znów coś wyciekło. Nowy Redmi przed premierą bez tajemnic
Sprzęt 13:03

Xiaomi znów coś wyciekło. Nowy Redmi przed premierą bez tajemnic

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
WhatsApp z ważną nowością. Docenią ją rodzice
Aplikacje 12:46

WhatsApp z ważną nowością. Docenią ją rodzice

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Nagrywanie rozmów wejdzie na nowy poziom. To jedna z nowości w Pixelu 11
Aplikacje 12:01

Nagrywanie rozmów wejdzie na nowy poziom. To jedna z nowości w Pixelu 11

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Nowa jakość obrazu. Masz taki TV? - koniecznie to sprawdź
Sprzęt 11:16

Nowa jakość obrazu. Masz taki TV? - koniecznie to sprawdź

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Masz Samsunga Galaxy S23? Nie mam dobrych informacji
Sprzęt 10:30

Masz Samsunga Galaxy S23? Nie mam dobrych informacji

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Google nabija się z Apple i Samsunga
Sprzęt 09:42

Google nabija się z Apple i Samsunga

2
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
To może być rozwiązanie problemów z pamięciami - twierdzi wydawca GTA 6
Gry 08:01

To może być rozwiązanie problemów z pamięciami - twierdzi wydawca GTA 6

3
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Apple szykuje aż trzy sprzęty z serii Ultra. Będzie drogo
Sprzęt 07:19

Apple szykuje aż trzy sprzęty z serii Ultra. Będzie drogo

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Nadciąga laptop cienki jak żyleta. To będzie wyjątkowy sprzęt
Sprzęt 07 SIE 2026

Nadciąga laptop cienki jak żyleta. To będzie wyjątkowy sprzęt

5
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
ChatGPT dostanie własne ciało. OpenAI szykuje nietypowe urządzenie
Sprzęt 07 SIE 2026

ChatGPT dostanie własne ciało. OpenAI szykuje nietypowe urządzenie

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Google AI zdradziło tajemnicę gry. Twórca nie mógł w to uwierzyć
Aplikacje 07 SIE 2026

Google AI zdradziło tajemnicę gry. Twórca nie mógł w to uwierzyć

0
MARIAN SZUTIAK
1.
40 miliardów złotych na jedną fabrykę. Rynek pamięci oszalał
Tech 07 SIE 2026

40 miliardów złotych na jedną fabrykę. Rynek pamięci oszalał

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Honor dorzuca projektor za 1 zł. Jest jeden warunek
Sprzęt 07 SIE 2026

Honor dorzuca projektor za 1 zł. Jest jeden warunek

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Jedno kliknięcie i po danych. Nowe oszustwo zalewa Internet
Bezpieczeństwo 07 SIE 2026

Jedno kliknięcie i po danych. Nowe oszustwo zalewa Internet

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Więcej nowości
Dwie dekady temu Apple zrobiło wielki krok. Ten sprzęt zakończył epokę
Sprzęt 07 SIE 2026

Dwie dekady temu Apple zrobiło wielki krok. Ten sprzęt zakończył epokę

Były czasy w których Gigant z Cupertino potrafił zaoferować faktycznie przełomowe produkty. A dzisiaj przypadają urodziny jednego z nich. Dokładnie 20 lat temu, 7 sierpnia 2006 roku, Steve Jobs wyszedł na scenę WWDC i zaprezentował pierwszego Maca Pro. Był to nie tylko początek zupełnie nowej rodziny komputerów Apple, ale również ostatni element wielkiej przesiadki firmy z procesorów PowerPC na układy Intela. Podstawowy wariant pierwszego Mac Pro kosztował 2499 dolarów Mówimy tutaj o zastępcy potężnego Power Maca G5, który okazał się wyraźnie szybszy od poprzednika - Apple chwaliło się nawet dwukrotnie wyższą wydajnością. Sercem komputera były dwa procesory Intel Xeon 5100, a klienci mogli wybierać modele z taktowaniem 2,00, 2,66 lub 3,00 GHz. Topowa konfiguracja oferowała więc cztery mocne rdzenie w czasach, gdy większość domowych pecetów nadal miała jeden lub dwa. Podstawowa konfiguracja oferowała 1 GB pamięci DDR2-667, kartę graficzną NVIDIA GeForce 7300 GT oraz dysk twardy o pojemności 250 GB. Jednak bardziej wymagające osoby mogły zamówić wersję z 16 GB RAM, nawet 2 TB dysków oraz kartą Radeon X1900 XT lub profesjonalnym układem Quadro FX 4500. Całość działała pod kontrolą systemu Mac OS X 10.4.7 Tiger. Ostatni Mac Pro pojawił się w 2023 roku z układem M2 Ultra, a 26 marca 2026 roku Apple wycofało komputer z oferty i potwierdziło, że nie planuje kolejnej generacji. Rolę najmocniejszego stacjonarnego Maca przejęła w praktyce seria Mac Studio, kończąc tym samym 20-letnią historię jednej z najbardziej charakterystycznych rodzin komputerów Apple.

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Więcej nowości

Quake wraca po 30 latach. Kultowa strzelanka dostała nową kampanię
Gry 07 SIE 2026

Quake wraca po 30 latach. Kultowa strzelanka dostała nową kampanię

Quake kończy 30 lat, ale zamiast wspominać przeszłość, dostaje zupełnie nową zawartość. Gracze mogą już za darmo pobrać rozszerzenie przygotowane przez twórców odpowiedzialnych za ostatnie przygody Indiany Jonesa. Quake świętuje jubileusz nowym rozszerzeniem Niewiele gier może pochwalić się tym, że pozostają aktywne przez trzy dekady od premiery. Quake właśnie dołączył do tego elitarnego grona. Z okazji 30. rocznicy debiutu kultowa strzelanka od id Software otrzymała całkowicie nowe rozszerzenie zatytułowane Dawn of the Machine. Dodatek jest już dostępny i nie wymaga dodatkowej opłaty. Wystarczy posiadać grę Quake. Aktualizacja trafiła na PlayStation 5, PlayStation 4, Xbox Series X|S, Xbox One, Nintendo Switch 2, Nintendo Switch, Steam, Microsoft Store oraz do bibliotek Xbox Game Pass i PC Game Pass. Za przygotowanie rozszerzenia odpowiada studio MachineGames we współpracy z id Software. To zespół znany przede wszystkim z serii Wolfenstein czy dobrze przyjętej gry Indiana Jones and the Great Circle. 19 nowych map i świeże pomysły Największą atrakcją dodatku jest zupełnie nowa kampania obejmująca aż 19 map. Twórcy przygotowali również nową ścieżkę dźwiękową oraz dodatkową arenę do rozgrywek Deathmatch. Nie zabrakło także nowych elementów rozgrywki. Kampania wykorzystuje motyw pętli czasowej, a na graczy czekają nowe warianty dobrze znanych przeciwników oraz zmodyfikowane wersje klasycznego arsenału. Dzięki temu rozszerzenie nie ogranicza się wyłącznie do nostalgii, ale wprowadza świeże pomysły do dobrze znanej formuły. https://www.youtube.com/watch?v=RxGU05VEc1I Premiera dodatku zbiegła się z tegorocznym QuakeConem. Podczas specjalnego panelu transmitowanego na żywo o historii serii i nowym rozdziale opowiadali przedstawiciele id Software oraz osoby od lat związane z marką. Wśród nich znalazł się także współzałożyciel studia i legenda branży gier, John Romero. Klasyk, który wciąż inspiruje Quake od lat uznawany jest za jedną z najważniejszych strzelanek pierwszoosobowych w historii. Gra nie tylko wyznaczyła kierunek rozwoju gatunku FPS, ale po latach stała się również inspiracją dla całej fali tak zwanych boomer shooterów, czyli nowoczesnych produkcji czerpiących z klasycznych rozwiązań z lat 90. Jak zauważa serwis Engadget, niewiele tytułów może po trzech dekadach otrzymać tak rozbudowaną, darmową zawartość. To pokazuje, że Quake nadal ma wierną społeczność, a jego twórcy nie zamierzają pozwolić, by legenda odeszła w zapomnienie.

1
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Dałem w Action 29,90 zł i się zachwyciłem. Stara lampa ma drugie życie
Telepolis.pl
Testy sprzętu 06 SIE 2026

Dałem w Action 29,90 zł i się zachwyciłem. Stara lampa ma drugie życie

A wszystko dzięki inteligentnemu gniazdku z Action, które pozwala na sterowanie czymś więcej, niż tylko lampą. Co więcej, ma także wbudowany licznik energii i działa z aplikacją LSC. Moje mieszkanie jest ciasne, ale własne, chociaż bank może mieć na ten temat inne zdanie. Kluczowe jest to, że w samym jego rogu stoi lampa. Lampa, która tak stała samotna i niewłączana przez długi czas, bo żeby się dostać do włącznika, konieczne było przeciskanie się między stołem a szafą. I kiedy już myślałem, czy nie lepiej ją wynieść do piwnicy wpadłem w Action na to cudo: inteligentne gniazdko.  LSC Smart Connect, czyli inteligentne gniazdko z Action Podstawową funkcją jest oczywiście włączenie i wyłączenie lampki z poziomu smartfonu. Ot, wystarczy podpiąć włączoną lampkę do inteligentnego gniazdka, gniazdko do gniazdka w ścianie i sparować urządzenie z aplikacją LSC na smartfonie wedle instrukcji, którą znajdziecie w opakowaniu. Sama aplikacja jest o tyle istotna, że to właśnie ona pozwala na zarządzanie innymi smart urządzeniami z Action, jak ta kamera, którą testowałem dla Was przez ponad rok.  Wygląd Jest to niewielka kostka, która po podłączeniu do gniazdka podwójnego zostawia dość miejsca, żeby podłączyć kolejną wtyczkę, o ile ta będzie płaska. Sama wtyczka urządzenia jest kompatybilna zarówno z polskimi, jak i niemieckimi gniazdami uziemienia, jednak gniazdko jest już jedynie w standardzie typowym dla naszego kraju. Cieszy fakt, że ma ono zabezpieczenie przed dziećmi, chociaż i tak nie dawałbym im podchodzić do niego z gwoździem. Jeśli chodzi o wykonanie, to gniazdko jest dobrze spasowane i sprawia wrażenie solidnego.  Parametry Aplikacja działa szybko i stabilnie, nawet jak telefon nie jest podpięty do tej samej sieci Wi-Fi. Sama kostka łączy się z routerem po 2,4 GHz, co ma sens, bo zależy nam na stabilności połączenia, a nie na szybkiej transmisji danych. Niestety, nie ma tu wsparcia dla Bluetooth. Tym samym bez Wi-Fi nie da się sterować urządzeniami, co w pewnych scenariuszach byłoby o wiele wygodniejsze.  Wedle zapewnień producenta gniazdko to jest w stanie przenieść moc do 3680 W lub natężenie do 16 A. Niestety, nie dysponuję tak mocnym obciążeniem. Jednak po podłączeniu termowentylatora o mocy 2000 W nie zauważyłem najmniejszych problemów. I tak: testowałem go na balkonie. Ogrzewanie mieszkania w tak gorące lato nie byłoby najlepszym z pomysłów.  Wiele trybów działania To kolejny plus. Nie tylko możemy zdalnie włączyć i wyłączyć lampkę, ale także ustawić jej harmonogram pracy. A także ustawić timer, czy włączanie i wyłączanie jej losowo w konkretnych godzinach, tak aby tworzyć wrażenie, że ktoś jest w domu. Bardzo użyteczna sprawa podczas wyjazdów. Wszystko to oczywiście możemy ustawić z pozycji aplikacji mobilnej.  Licznik energii Kolejną ciekawą opcją jest wbudowany licznik energii. Ten tworzy harmonogramy jej zużycia, do których mamy dostęp bezpośrednio w aplikacji. Swoimi się nie pochwalę, bo dziś je wyzerowałem podczas zabawy aplikacją. Mój błąd. Jednak pomiary są prawidłowe, co sprawdziłem, podłączając je do innego licznika energii.  Ten jeden element może zepsuć wszystko Gniazdko jest wyposażone w jeden przycisk: włącznik. A w nim ukryta jest lampka, która świeci na czerwono, kiedy nie ma połączenia z siecią i na niebiesko, kiedy je ma. I to świeci naprawdę jasno. Czy da się ją wyłączyć? Teoretycznie tak, jest taka opcja w aplikacji. Sęk w tym, że jej zmiana... nic nie zmienia i gniazdko ciągle świeci w najlepsze.  W moim przypadku to nie problem: gniazdko jest ukryte za stołem i krzesłem, więc go nie widać. Na pewno jest to jednak warte odnotowania.  Podsumowanie gniazdko robi to, do czego zostało stworzone i nie blokuje przy tym całkowicie podwójnego gniazdka, co można uznać za plus. Istnieją jednak konstrukcje, które nie robią tego wcale. Współpraca z LCS to dla mnie duży plus, jednak jeśli korzystacie z innego systemu smart home, to lepiej kupić gniazdko, które jest z nim kompatybilne. Co do działania naprawdę trudno się przyczepić, jednak irytująca lampka sprawia, że dla wielu osób sprzęt ten będzie skreślony.  Oczywiście są też takie kwestie, jak brak Bluetooth, częściowe zasłonięcie drugiego wejścia w podwójnym gniazdku, czy brak niemieckiego uziemienia. Dla mnie to jednak nie problem, bo wolę połączenie przez Wi-Fi, wtyczki mam tylko w naszym standardzie, a dodatkowo w tym miejscu mam aż 6 gniazdek, więc częściowe zablokowanie jednego z nich nie jest dla mnie problemem. Dlatego jako rozwiązanie dla mnie dałbym tu mocne 8/10. Jednak z perspektywy innych osób może to już być prawdziwym problemem, więc końcowa ocena będzie niższa. 

6
PAWEł MARETYCZ
1.

Popularne porównania