Sony znów idzie pod prąd. Xperia 1 VIII ma charakter (test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 07:54

Sony znów idzie pod prąd. Xperia 1 VIII ma charakter (test)

W 2026 roku firma Sony zaskoczyła wszystkich i zmieniła wygląd swojego flagowego smartfonu. Czy na plus? Na to pytanie każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Reszty dowiesz się z tej recenzji. Do testów otrzymałem smartfon Sony Xperia 1 VIII w kolorze Garnet Red. To japoński flagowiec, w którym wciąż widać wysoki poziom indywidualności, zachowany przez producenta. Urządzenie charakteryzuje się bardzo wysoką jakością wykonania i dbałością o detale, oferując jednocześnie podzespoły z najwyższych półek. [PHONE:4518] Co ciekawe, zmianie uległo również pudełko smartfonu, ale nie jego zawartość. Oprócz samego smartfonu, znalazłem tam jedynie kilka papierowych dokumentów. Firma Sony nie daje nawet kable USB. Nowy wygląd flagowej Xperii Ósma odsłona Xperii 1 przyniosła zmianę jej wyglądu. Dotyczy to przede wszystkim tylnej wyspy fotograficznej. Zamiast pionowej formy z trzema obiektywami, teraz mamy kwadrat. Takie rozwiązanie wygląda całkiem nieźle, choć trzeba się do niego przyzwyczaić. Przyzwyczaić się również trzeba do braku rowkowanej ramki. Teraz ma ona takie samo wykończenie powierzchni, jak szklany panel z tyłu. Jest ona porowata, dzięki czemu telefon bardzo dobrze leży w dłoni i nie zbiera odcisków palców. [gallery][img]260912[/img][img]260913[/img][img]260914[/img][img]260915[/img][img]260916[/img][img]260917[/img][/gallery] Nie zmienił się za to przód smartfonu. To nadal błyszcząca tafla szkła chroniącego ekran, w którym nie ma żadnych wcięć czy otworów. Jest też tyle samo przycisków na prawym boku, a w śród nich fizyczny, dwustopniowy przycisk aparatu. Z kolei do wyjęcia tacki na karty nanoSIM i microSD nie trzeba używać żadnego narzędzia. Biometria? Szybka i bezbłędna Xperia 1 VIII została wyposażona w czytnik linii papilarnych, zintegrowany z przyciskiem zasilania (bok obudowy). Podczas testów działał on błyskawicznie, zawsze prawidłowo rozpoznając przyłożony palec. Podobnie jak wcześniej, testowany flagowiec Sony nie oferuje funkcji rozpoznawania twarzy. Ekran bez dziur, obraz bez zarzutu Podobnie jak rok wcześniej, firma Sony zastosowała w swoim flagowcu na 2026 rok 6,5-calowy panel OLED o rozdzielczości FullHD+. Daje to zagęszczenie punktów na poziomie 396 ppi, co nie wygląda najlepiej przy konkurencji stawiającej na wyższą rozdzielczość, ale jednocześnie wystarcz do tego, by obraz na ekranie był ostry, a poszarpane krawędzie nie rzucały się w oczy. Maksymalna częstotliwość odświeżania obrazu wynosi 120 Hz. Również jakość wyświetlanego obrazu jest bardzo wysoka. Świetnie wyglądają kolory, które są ładnie nasycone i dobrze wypadają w pomiarach kolorymetrem (patrz tabela poniżej). Trybkolorów Temperaturabieli PokrycieGamy ObjętośćGamy Średnie ∆E(MAX) Polecane 7018 K 100% sRGB78,7% AdobeRGB86,9% DCI P3 124,2% sRGB85,6% AdobeRGB88,0% DCI P3 0,27 (1,08) Standardowy 6990 K 100% sRGB79,1% AdobeRGB87,6% DCI P3 125,6% sRGB86,5% AdobeRGB89,0% DCI P3 0,22 (0,97) Twórcy 7133 K 96,4% sRGB67,9% AdobeRGB69,8% DCI P3 98,7% sRGB68,0% AdobeRGB69,9% DCI P3 0,10 (0,94) [gallery][img]260920[/img][img]260921[/img][img]260922[/img][/gallery] Podczas testów nie mogłem również narzekać na czytelność obrazu, nawet przy świetle słonecznym. To zasługa doskonałego kontrastu oraz wysokiej jasności ekranu. Zmierzone maksimum przy całym panelu świecącym na biało sięgnęło 824 nitów przy regulacji ręcznej oraz 1520 nitów przy regulacji automatycznej. [gallery][img]260923[/img][img]260924[/img][img]260925[/img][img]260926[/img][img]260927[/img][img]260928[/img][img]260929[/img][img]260930[/img][/gallery] Mocne stereo do multimediów Wzorem lat ubiegłych, Sony wyposażyło swój flagowy smartfon w grające do przodu głośniki stereo. Radzą sobie one bardzo dobrze z powierzonym zadaniem, czysto odtwarzając wszystkie dźwięki, od niskich, po bardzo wysokie. Z powodzeniem dzięki temu można ich użyć do słuchania muzyki czy oglądania filmów. Brakuje tylko głębszych basów, które uzyskamy po podłączeniu do smartfonu dobrych słuchawek. Do dyspozycji mamy Bluetooth oraz złącze Jack 3,5 mm. Jeśli chodzi o maksymalną głośność, to ta zmierzona 60 cm od głośników wyniosła 82,6 dB w czasie słuchania muzyki ze Spotify oraz 85,1 dB podczas odtwarzania jednego z dzwonków zapisanych w pamięci urządzenia. Zawierał on dużo bardzo wysokich tonów. [gallery][img]260932[/img][img]260933[/img][img]260934[/img][img]260935[/img][img]260936[/img][img]260937[/img][img]260938[/img][img]260939[/img][img]260940[/img][img]260941[/img][img]260943[/img][img]260944[/img][img]260942[/img][/gallery] Android 16 i schludny interfejs Flagowa Xperia 1 VIII pracuje pod kontrolą systemu Android 16. Interfejs został lekko zmodyfikowany przez firmę Sony, wyglądając przy tym prosto i schludnie. Na start nie otrzymujemy również nadmiaru aplikacji, a decyzję o wielu z nich możemy podjąć podczas pierwszej konfiguracji telefonu. Dominują rozwiązania Google’a. Wśród dodatków od japońskiego producenta na uwagę zasługuje Boczny sensor. Daje on szybki i wygodny dostęp do przydatnych narzędzi. Wysuwamy go z boku ekranu, a reaguje na przeciągnięcie do środka ekranu, a także w górę oraz w dół. Są też narzędzia dla twórców, jak Kreator wideo czy Creator’s App do łatwego połączenia telefonu z aparatem fotograficznym Sony. [gallery][img]260946[/img][img]260947[/img][img]260948[/img][img]260958[/img][img]260949[/img][img]260950[/img][img]260951[/img][img]260952[/img][img]260953[/img][img]260954[/img][img]260955[/img][img]260956[/img][img]260957[/img][/gallery] Komplet nowoczesnych standardów łączności Xperia 1 VIII została wyposażona w komplet nowoczesnych standardów łączności bezprzewodowych, z którymi nie miałem żadnych problemów w czasie testów. Chcąc skorzystać z szybkiego Internetu możemy sięgnąć po 5G lub Wi-Fi 7, telefon sprujemy ze słuchawkami przez Bluetooth 6.0, a w sklepie zapłacimy dzięki modułowi NFC. Do nawigacji po nieznanym terenie posłuży nam odbiornik GPS oraz cyfrowy kompas. Flagowiec Sony nieźle sobie radzi z łapaniem zasięgu sieci bezprzewodowych, pozwala też skorzystać z takich technologii, jak VoLTE czy Wi-Fi Calling. To ostatnie bardzo przydaje mi się w domu, pozwalając korzystać z połączeń telefonicznych czy SMS-ów bez wystarczającego zasięgu sieci komórkowej. Do jakości połączeń nie mam zastrzeżeń. Na pokładzie Xperii jest slot na jedną kartę nanoSIM, a także technologia eSIM. Sony porzuca zmienną ogniskową Firma Sony zdecydowała się na małą rewolucję w fotograficznym zapleczu swojego flagowca. Po latach stosowania teleobiektywu peryskopowego ze zmiennym zoomem, tym razem Japończycy postawili na prostsze rozwiązanie, czyli stałą ogniskową 70 mm (powiększenie optyczne 2,9x lub hybrydowe 5,8x). Rozdzielczość za to wzrosła do 48 Mpix (było 12 Mpix). Pozostałe aparaty są takie jak wcześniej – główny 48 Mpix, ultraszerokokątny 48 Mpix oraz przedni 12 Mpix. Co ciekawe, tylko głównym aparatem da się zrobić zdjęcia w rozdzielczości 48 Mpix. Do zarządzania tym wszystkim służy aplikacja Aparat. Oferuje ona kilka trybów pracy, w tym przeznaczone bardziej dla profesjonalistów. Narzędzie to jest wygodne w obsłudze, a najważniejsze opcje są szybko i łatwo dostępne. Ciekawym dodatkiem jest Asystent AI w aparacie, pojawiający się w podglądzie na żywo i pomagający robić jeszcze lepsze zdjęcia. Wystarczy dotknąć wyskakującego okienka z sugestią. Przysłania ono jednak kawałek kadru i może przeszkadzać. [gallery][img]261071[/img][img]260965[/img][img]260966[/img][img]260967[/img][img]260968[/img][img]260972[/img][img]260973[/img][img]260974[/img][img]260975[/img][/gallery] Japoński konserwatyzm w zdjęciach Współczesne smartfony przyzwyczaiły nas do tego, że zdjęcia z aparatów są sztucznie podkręcane z pomocą AI. Tymczasem Xperia stawia przede wszystkim na realizm, co nie każdemu musi przypaść do gustu. Nie zmienia to faktu, że zdjęcia zrobione w dzień mają wysoką jakość. W nocy też jest nieźle, choć są lepsi zawodnicy w tej kategorii. Przykładowe zdjęcia i filmy poniżej. Zdjęcia dzienne: [gallery][img]261023[/img][img]261024[/img][img]261025[/img][img]261026[/img][img]261027[/img][img]261028[/img][img]261029[/img][img]261030[/img][img]261031[/img][img]261032[/img][img]261033[/img][img]261034[/img][img]261035[/img][img]261036[/img][img]261037[/img][img]261038[/img][img]261039[/img][img]261040[/img][img]261041[/img][img]261042[/img][img]261043[/img][img]261044[/img][img]261045[/img][img]261046[/img][img]261047[/img][img]261048[/img][img]261049[/img][img]261050[/img][img]261051[/img][img]261052[/img][img]261053[/img][/gallery] Zdjęcia nocne: [gallery][img]260995[/img][img]260996[/img][img]260997[/img][img]260999[/img][img]261000[/img][img]261001[/img][img]261002[/img][img]261003[/img][img]261004[/img][img]261005[/img][img]261006[/img][img]261007[/img][img]261008[/img][img]261009[/img][img]261010[/img][img]261011[/img][img]261012[/img][img]261014[/img][img]261015[/img][img]261016[/img][/gallery] Zdjęcia makro: [gallery][img]260985[/img][img]260986[/img][img]260987[/img][img]260988[/img][img]260989[/img][img]260990[/img][img]260992[/img][img]260993[/img][img]260994[/img][/gallery] Zdjęcia z przedniego aparatu: [gallery][img]260977[/img][img]260979[/img][img]260980[/img][img]260981[/img][img]260982[/img][img]260983[/img][/gallery] Filmy: https://www.youtube.com/watch?v=GiiR_UJVhuY https://www.youtube.com/watch?v=kohbRpDeWiU https://www.youtube.com/watch?v=1jsVLYQOpK8 Wszystko działa płynnie i się nie zacina Za wydajne działanie Xperii 1 VIII odpowiada Snapdragon 8 Elite Gen 5, wspierany przez 12 GB pamięci RAM. Dzięki temu wszystko na pokładzie smartfonu działa płynnie i się nie zacina. Z kolei wyniki benchmarków lokują testowany smartfon Sony wśród innych flagowców. Wydajnośćogólna Antutu11 Geekbench 6 AIBenchmark Jedenrdzeń Wszystkierdzenie Sony Xperia 1 VIII 3816161 3474 9947 22974 Apple iPhone 17 Pro Max - 3901 10120 - Honor Magic8 Pro 3932502 3696 11175 22384 Honor Magic V6 3333935 3550 10071 21880 OnePlus 15 3686102 3682 11002 20438 Oppo Find X9 3619954 3295 9601 8763 Realme GT 8 Pro 4030445 3757 11377 21149 Samsung Galaxy S26 Ultra 4032250 3788 11729 23144 Samsung Galaxy Z Fold8 2488528 3640 9200 15477 Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra 3833298 3733 11539 21035 Sony Xperia 1 VII - 3048 9309 12692 Vivo X300 Pro 3499124 3468 10230 21296 Vivo X300 Ultra 4106842 3701 10996 23399 Wydajnośćw grach 3D Mark Maksymalnatemperaturaobudowy[°C] Wild LifeExtreme Wild LifeExtremeStress Test Sony Xperia 1 VIII 6974 61,70% 51,7 Apple iPhone 17 Pro Max 5785 66,40% 44,8 Honor Magic8 Pro 8084 51,20% 48,9 Honor Magic V6 6522 przegrzewa się 50 OnePlus 15 6894 70,90% 45 Oppo Find X9 7006 43,70% 48,6 Realme GT 8 Pro 7898 33,00% 51,6 Samsung Galaxy S26 Ultra 8261 48,30% 46,7 Samsung Galaxy Z Fold8 5963 47,70% 45 Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra 7955 45,40% 46,3 Sony Xperia 1 VII 6603 65,80% 51,3 Vivo X300 Pro 7195 45,20% 47,2 Vivo X300 Ultra 7704 60,00% 49,7 Topowa Xperia z 2026 roku nie lubi dużego obciążenia, szczególnie gdy trwa trochę dłużej. W takiej sytuacji telefon mocno się grzeje – zmierzone maksimum w najcieplejszym miejscu obudowy sięgnęło 51,7°C. Nie można też zapomnieć o throttlingu, który ogranicza wydajność sprzętu nawet o 38%. Tak pokazał jeden z benchmarków. Do testów otrzymałem smartfon wyposażony w 256 GB pamięci masowej. Jeśli potrzebujemy więcej, możemy użyć karty pamięci lub sięgnąć na przykład po wariant z 1 TB miejsca na dane. W zasilaniu bez większych zmian Xperia 1 VIII jest zasilana akumulatorem o pojemności 5000 mAh, czyli takim samym jak wcześniej. Pozwala to na prawie 21 godzin oglądania filmów, z jasnością ekranu ustawioną na 300 nitów. Wynik ten jest minimalnie słabszy niż w Xperii 1 VII z 2025 roku (patrz tabela poniżej). Wytrzymałośćakumulatora Akumulator(mAh) Wyświetlacz Czaspracy(minuty) Przekątna(cale) Rozdzielczość(piksele) Odświeżanie(Hz) Sony Xperia 1 VIII 5000 6,5" 1080 x 2340 120 1252 Apple iPhone 17 Pro Max 4823 6,9" 1320 x 2868 120 1107 Honor Magic8 Pro 6270 6,71" 1256 x 2808 120 1162 Honor Magic V6 6660 7,95 2172 x 2352 120 1205 6,52 1080 x 2420 120 1408 OnePlus 15 7300 6,78" 1272 x 2772 165 1462 Oppo Find X9 7025 6,59" 1080 x 2374 120 1334 Realme GT 8 Pro 7000 6,79" 1080 x 2352 120 1412 Samsung Galaxy S26 Ultra 5000 6,9" 1080 x 2340 120 1137 Samsung Galaxy Z Fold8 4800 7,6" 1848 x 2448 120 892 5,5" 1248 x 1972 120 1207 Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra 5000 8,0" 2256 x 2504 120 970 6,5" 1080 x 2520 120 1165 Sony Xperia 1 VII 5000 6,5" 1080 x 2340 120 1277 Vivo X300 Pro 5440 6.78" 1260 x 2800 120 976 Vivo X300 Ultra 6600 6,82" 1260 x 2772 144 1230 Przy normalnym korzystaniu z telefonu, energii zgromadzonej w baterii powinno wystarczyć na cały dzień pracy i jeszcze trochę. Czas ten można wydłużyć bez większych wyrzeczeń do dwóch dni. Jak zwykle, wiele tu zależy od sposobu używania smartfonu. [gallery][img]261056[/img][img]261057[/img][img]261060[/img][img]261061[/img][img]261058[/img][img]261059[/img][/gallery] Nic się nie zmieniło również w kwestii ładowania. Energię możemy uzupełnić przewodowo z mocą do 30 W, co zajmuje około 80 minut, lub bezprzewodowo (15 W). Jest też funkcja bezprzewodowego udostępniania energii innym urządzeniom. Flagowiec, który idzie pod prąd Sony Xperia 1 VIII to smartfon, który konsekwentnie wyróżnia się na tle konkurencji. Zmiana stylistyki nie odbiera mu charakteru, a wysoka jakość wykonania, dopracowane detale i klasyczne rozwiązania Japończyków sprawiają, że trudno pomylić go z jakimkolwiek innym flagowcem. Na pochwałę zasługuje przede wszystkim ekran, multimedia oraz płynne działanie systemu. Telefon oferuje również szeroki zestaw funkcji i standardów łączności, a jego oprogramowanie jest pozbawione zbędnych "wodotrysków". To sprzęt, który dobrze sprawdza się zarówno w codziennym użytkowaniu, jak i podczas korzystania z multimediów. Fotograficznie Xperia 1 VIII również ma sporo do zaoferowania, choć Sony nadal idzie własną drogą. Naturalna charakterystyka zdjęć i rozbudowane możliwości aparatu przypadną do gustu osobom, które oczekują większej kontroli nad fotografowaniem, ale niekoniecznie będą najlepszym wyborem dla tych, którzy preferują mocno przetworzone, efektowne kadry prosto z telefonu. Wydajność stoi na wysokim poziomie, choć przy dłuższym obciążeniu pojawiają się problemy z temperaturą i utrzymaniem pełnej mocy. Największą barierą pozostaje cena. Sony Xperia 1 VIII kosztuje 6499 zł, a za wersję z 1 TB pamięci trzeba zapłacić aż 8699 zł. To bardzo dużo nawet jak na flagowca, dlatego zakup tego modelu ma największy sens dla osób, które świadomie wybierają charakterystyczne podejście Sony i są gotowe zapłacić za zestaw cech, których nie oferuje większość konkurentów.

3
MARIAN SZUTIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

ChatGPT dostanie sejf na rozmowy. Tego nie zobaczą inni
Aplikacje 19:24

ChatGPT dostanie sejf na rozmowy. Tego nie zobaczą inni

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Apple Music zmienia zasady. Koniec z ukrywaniem AI
Rozrywka 18:20

Apple Music zmienia zasady. Koniec z ukrywaniem AI

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Europa chce uniezależnić płatności od USA. Nadchodzi zmiana
Płatności bezgotówkowe 17:17

Europa chce uniezależnić płatności od USA. Nadchodzi zmiana

4
MARIAN SZUTIAK
1.
Microsoft miał wszystko, by wygrać. Przegrał smartfony
Oprogramowanie 16:19

Microsoft miał wszystko, by wygrać. Przegrał smartfony

3
MARIAN SZUTIAK
1.
Galaxy S27 Ultra może zaskoczyć. Samsung ma pomysł
Sprzęt 15:27

Galaxy S27 Ultra może zaskoczyć. Samsung ma pomysł

3
MARIAN SZUTIAK
1.
AGM PAD P3 to pancerny, kompaktowy tablet, na który wielu czekało
Sprzęt 14:34

AGM PAD P3 to pancerny, kompaktowy tablet, na który wielu czekało

1
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Na A4 w końcu znikają bramki. Po 14 latach
Telepolis.pl
Moto 13:41

Na A4 w końcu znikają bramki. Po 14 latach

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Trauma zaburza wydobywanie wspomnień. Naukowcy wyjaśniają dlaczego
Nauka 12:49

Trauma zaburza wydobywanie wspomnień. Naukowcy wyjaśniają dlaczego

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
PKP Intercity wybiera pociągi do 350 km/h
Telepolis.pl
Tech 11:53

PKP Intercity wybiera pociągi do 350 km/h

3
LECH OKOń
1.
Ile kosztują pożary baterii w punktach recyklingu? Kwoty są porażające
Wiadomości 10:54

Ile kosztują pożary baterii w punktach recyklingu? Kwoty są porażające

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Jak leczyć anoreksję? Odpowiedzią mogą być grzybki
Nauka 09:48

Jak leczyć anoreksję? Odpowiedzią mogą być grzybki

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Koszmarna aktualizacja Windows 11. Microsoft obwinia akcesoria RGB
Oprogramowanie 09:02

Koszmarna aktualizacja Windows 11. Microsoft obwinia akcesoria RGB

5
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Czarne dziury rozdzierają te obiekty. Sęk w tym, że one dalej istnieją
Nauka 08:17

Czarne dziury rozdzierają te obiekty. Sęk w tym, że one dalej istnieją

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Samsung Galaxy S26 FE bez tajemnic. Jest film z unboxingu
Sprzęt 22 SIE 2026

Samsung Galaxy S26 FE bez tajemnic. Jest film z unboxingu

3
MARIAN SZUTIAK
1.
MediaTek Dimensity 9600 Pro za 110 złotych. Wyciekł prototyp
Sprzęt 22 SIE 2026

MediaTek Dimensity 9600 Pro za 110 złotych. Wyciekł prototyp

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Apple tnie Vision Pro. Siri też na celowniku
Tech 22 SIE 2026

Apple tnie Vision Pro. Siri też na celowniku

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Sony Xperia 10 VIII tuż przed premierą. Tak wygląda
Sprzęt 22 SIE 2026

Sony Xperia 10 VIII tuż przed premierą. Tak wygląda

3
MARIAN SZUTIAK
1.
Tesla i inni wzywają miliony aut. Chodzi o drzwi
Moto 22 SIE 2026

Tesla i inni wzywają miliony aut. Chodzi o drzwi

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Więcej nowości
Tak dobry serial science–fiction, że aż mam ochotę sięgnąć po pierwowzór
Telewizja i VoD 22 SIE 2026

Tak dobry serial science–fiction, że aż mam ochotę sięgnąć po pierwowzór

Szukacie wciągającego, dynamicznego serialu na weekend? Jeśli lubicie cyberpunkowe klimaty, intrygi na najwyższych szczeblach władzy i rozważania o naturze człowieka, nowa odsłona kultowej franczyzy „Ghost in the Shell” – opatrzona oryginalnym japońskim tytułem „Kōkaku Kidōtai” (2026) – to propozycja, obok której po prostu nie można przejść obojętnie. Kto ośmielił się grzebać w kultowym GITS?! Dostępna na platformie Amazon Prime produkcja to potężny powiew świeżości. Z jednej strony rewolucjonizuje nasze spojrzenie na przygody Motoko Kusanagi, a z drugiej… stanowi najwierniejszy powrót do samego źródła. Kiedy w 1995 roku Mamoru Oshii stworzył pełnometrażowy film "Ghost in the Shell", zdefiniował na nowo gatunek science fiction. Jego mroczna, ciężka i głęboko filozoficzna wizja zdominowała popkulturę, silnie inspirując choćby twórców "Matrixa". Przez lata przyzwyczailiśmy się do melancholijnego, niezwykle poważnego tonu opowieści o Sekcji 9. Zupełnie nowe rozdanie Nowy serial z 2026 roku idzie jednak w zupełnie innym kierunku, co wywołało w sieci burzliwą dyskusję i wyraźnie podzieliło fanów. Akcja przenosi nas do Japonii z 2029 roku. W pełni scyborgizowana Major Kusanagi staje na czele powołanej przez Daisuke Aramakiego jednostki – Sekcji 9. Zespół rozpracowuje globalny spisek, na którego czele stoi tajemniczy haker, Władca Marionetek. Choć zręby fabularne brzmią znajomo, to ton opowieści i warstwa wizualna robią kolosalną różnicę. Twórcy postanowili bowiem niemal 1:1 przenieść na ekran oryginalną mangę Masamune Shirowa. https://www.youtube.com/watch?v=M6haAk1uL_8 Oznacza to, że nowa seria jest niesamowicie energiczna i – w przeciwieństwie do słynnego filmu z 1995 roku – nie stroni od humoru. I teraz jedni fani są zachwyceni wiernym przeniesieniem dialogów, inni wyją, że nowa animacja przesadnie odbiega od ekranowym przyzwyczajeń fanów. Wymagania niższej kategorii wiekowej przycięły przy tym liczne wątki erotyczne i brutalizm. Widzowie wychowani wyłącznie na mrocznym i poważnym kinie Oshiego zderzają się tu z nieco lżejszą w formie narracją z lat 80. i 90. I jest to nieco szokujące... ale nie można przestać oglądać. Krótkie, 25–minutowe odcinki są bardzo przystępne dla widza, a jak by nie chcieć marudzić, zawsze będzie to lepsze od filmu ze Scarlett Johansson. Także biegiem na Amazon Prime, bo czeka tam na Was dużo dobrego!

1
PATRYCJA KORBA
1.

Więcej nowości

Roomba jest tylko jedna. Przekonaj się, czemu warto postawić na oryginał od iRobot
Sponsorowane 21 SIE 2026

Roomba jest tylko jedna. Przekonaj się, czemu warto postawić na oryginał od iRobot

Jak powinien wyglądać idealny robot sprzątający? Sprawdź trzy powody, dla których warto wybrać nowy model iRobot Roomba Plus 415 Combo. iRobot to marka-instytucja. Roomba – sprzęt tak popularny, tak przełomowy, że jego nazwy potocznie używa się wobec wszystkich robotów sprzątających, które znajdziemy w polskich sklepach i mieszkaniach Polaków. No ale właśnie – w dzisiejszych czasach odkurzaczy automatycznych mamy bez liku. Dlaczego w takim razie warto postawić na oryginał i wybrać model iRobot Roomba Plus 415 Combo? Krótka odpowiedź: bo to kawał dobrego sprzętu. Jeśli jednak chcecie nieco bardziej szczegółowo, to znalazłyby się co najmniej cztery dobre powody. Skuteczność sprzątania na najwyższym poziomie Strzelam, że jeśli planujecie zakup robota sprzątającego, to nie robicie tego dla technologicznych fajerwerków, tylko po to, żeby mieć w domu czyste podłogi. To taki fundament. No i ten fundament jest czymś, co firma iRobot ma dopracowane niemal do perfekcji, a Roomba Plus 415 Combo jest na to doskonałym dowodem. Robot może się pochwalić wysoką siłą ssania sięgającą 20 000 Pa. To bardzo istotne, szczególnie kiedy macie w domu wykładziny i grube dywany. Normalnie tego typu podłoża stanowią dla robotów sprzątających duże wyzwanie, ale w tym konkretnym przypadku możemy być spokojni, że zostaną one dobrze wysprzątane. Pomaga w tym funkcja Carpet Boost, która automatycznie podnosi moc ssania w razie wjechania na dywan. Ale odkurzanie to tylko jedna strona medalu. Równie istotne jest to, że Roomba Plus 415 Combo świetnie radzi sobie z myciem podłóg na mokro. Dzięki systemowi DualClean wykorzystującemu obrotowe pady mopujące robot skutecznie usuwa wszystkie plamy. W przypadku tych najbardziej uporczywych pomaga funkcja aktywnego szorowania SmartScrub. Żaden brud się nie uchowa, tym bardziej że dzięki wysuwanemu mopowi robot potrafi wymyć podłogę dosłownie przy samej krawędzi. Wjedzie w każdy kąt Nawigacja to jeden z kluczowych elementów dla każdego robota sprzątającego. Firma iRobot zamiast ślepo podążać za trendami, zawsze szukała w tym obszarze własnych rozwiązań. W efekcie Roomba Plus 415 Combo może się pochwalić na tym polu pewnym olbrzymim atutem. Urządzenie wykorzystuje technologię LiDAR, by stworzyć inteligentną mapę każdego pomieszczenia. To znane i sprawdzone rozwiązanie, które pozwala na sprawne poruszanie się po mieszkaniu oraz wykrywanie przeszkód w czasie rzeczywistym. W efekcie robot praktycznie nie wymaga naszego nadzoru podczas pracy i spokojnie dojedzie wszędzie tam, gdzie mu każemy. O ile jednak w większości robotów sensor LiDAR przybiera formę niezbyt zgrabnej kopułki „doklejonej” do obudowy, o tyle w modelu iRobot Roomba Plus 415 Combo czujnik został umieszczony na froncie urządzenia. Efekt? Robot ma poniżej 9 cm wysokości i może wjechać w wiele miejsc, które dla konkurencji stanowią przeszkodę nie do pokonania, np. pod kanapę czy meble łazienkowe. Wygodna obsługa Choć roboty sprzątające potrafią mocno ułatwić życie, to od czasu do czasu trzeba im zafundować mały serwis: wymienić wodę, wyrzucić zużyty worek na kurz itd. Inżynierowie z firmy iRobot włożyli sporo wysiłku, żeby wszystkie tego typu czynności były jak najmniej problematyczne. Spora w tym zasługa stacji bazowej AutoWash, która nie tylko ładuje odkurzacz, ale zajmuje się także praniem i suszeniem padów mopujących i automatycznym opróżnianiem pojemnika na kurz robota. O ile jej funkcjonalność nie jest czymś szczególnie unikalnym, o tyle przemyślana konstrukcja pozytywnie wyróżnia się na tle konkurencji. Przykładowo, zamiast chować pojemniki na wodę gdzieś pod grubą warstwą plastiku, tutaj są one na wierzchu. Dzięki temu jako użytkownik doskonale wiemy, ile wody jeszcze zostało w stacji i kiedy trzeba ją uzupełnić. Dzięki temu jako użytkownik nie musimy się bawić w żadne zgadywanki. A to tylko jeden z wielu drobiazgów, które ułatwiają bieżącą obsługę. Równie dobrze można by wspomnieć o dopracowanej aplikacji Roomba Home czy workach AllergenLock, które docenią głównie alergicy, ponieważ potrafią zatrzymać aż 99 procent alergenów i pleśni. W codziennym używaniu takie detale potrafią czasem zrobić znacznie większą różnicę niż suche parametry z karty produktowej. Cena na każdą kieszeń Największym atutem nowych produktów firmy iRobot jest jednak ich opłacalność. Choć marka na przestrzeni lat dorobiła się renomy producenta premium, to najnowsze modele potrafią pod tym względem pozytywnie zaskoczyć. No a to tylko jedna cegiełka bogatego portfolio, w którym znajdziemy roboty z praktycznie wszystkich segmentów cenowych, często o unikalnej funkcjonalności. Za model Roomba Plus 415 Combo zapłacimy 1599 zł w sklepie producenta, co na tle konkurencji stanowi bardzo atrakcyjną ofertę. Za te pieniądze dostajemy produkt, który nie tylko nie ustępuje rywalom pod względem funkcjonalności, ale stoi za nim doświadczenie jednego z pionierów branży, który nie boi się robić rzeczy po swojemu.  W skrócie: Roomba jest tylko jedna, a teraz macie co najmniej kilka dobrych powodów, by stanęła także w Waszych domach. [SALE-6543] Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy iRobot

1
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania