Testy sprzętu
01 LIP 2026
Fold prawie idealny. Test Honor Magic V6
Honor Magic V6 wchodzi do Polski, kusząc płaską obudową, ładnymi ekranami, wysoką wydajnością, ulepszonymi aparatami i jeszcze większą baterią. To pod wieloma względami składak niemal idealny, choć fundamentalne mankamenty takiego typu urządzenia wciąż dają się we znaki.
Gdy pierwszy raz wziąłem Magica V6 do ręki, to pomyślałem, że z rozkładanymi smartfonami już chyba więcej zrobić nic nie można. Płaski, elegancki, napakowany najnowszą technologią, z solidną sekcją foto i dużą baterią. No – ideał! Niestety, z czasem zaczęły wychodzić pewne słabości telefonu, choć tak naprawdę nie chodzi tu o konkretnego Magica V6, który w swej klasie jest bliski ideałowi, tylko o pomysł na składany smartfon jako taki i jego ograniczenia konstrukcyjne. Czyli nic nowego. Ale po kolei.
Zobacz: Honor Magic V6 w Polsce. W promocji na start 1200 zł taniej
[PHONE:4523]
Płaska obudowa nie zawsze jest atutem
Honor Magic V6 w testowanym czarnym wariancie ma 9 mm po złożeniu i 4,1 mm po rozłożeniu (wersja biała ma jeszcze mniej – 8,75 mm i 4 mm). Waży 224 g. W praktyce zamknięty nie różni się od zwykłych smartfonów, a przykładowo pod względem szerokości i wysokości ma niemal identyczne wymiary (156,7 x 74,5 mm) jak testowany wcześniej przeze mnie Honor 600 Pro (156 x 74,7 mm).
Komfort obsługi też jest w pełni porównywalny do zwykłego smartfonu, a osoby postronne mogą nawet nie zauważyć, że to model rozkładany.
Klapka idealnie przylega, nie ma żadnych szpar, przyciski są rozmieszczone w klasyczny, ergonomiczny sposób – w tym zasilanie zintegrowane z perfekcyjnie działającym czytnikiem zasilania. Duża, okrągła wyspa aparatów przypomina flagowe modele Magic, nie pozostawiając wątpliwości, że także i tu producent osiągnął maksimum możliwości.
Obie części Magica V6 przylegają tak mocno, że nie ma szans na otwarcie telefonu jedną ręką. Płaska obudowa 4,1 mm to oczywiście powód do przechwałek ze strony producenta, ale mam nadzieję, że w kolejnych generacjach wyścig na odchudzanie już nie będzie kontynuowany. Komfort użytkowania jest bardzo wysoki, ale w pewnych sytuacjach ta płaskość trochę przeszkadza, zwłaszcza gdy telefon trzyma się jedną ręką. Po prostu nie ma za co złapać, więc dla pewności lepiej opierać kciuk na ekranie, co nie zawsze dobrze się kończy.
Kwadratowy kształt rozłożonego Magica V6 niesie ze sobą tyle samo zalet, jak i wad, ale to już osobna kwestia, dotycząca większości dostępnych na rynku rozkładanych smartfonów typu fold.
Bardzo mocnym atutem modelu Honor Magic V6 jest jego wytrzymałość określana przez normy IP68 i IP69. Kiedyś – nie do pomyślenia w takich telefonach, u Samsunga jeszcze nieosiągalna (IP48). Zresztą poprzedni model Magic V5, też miał swoje ograniczenia (IP58/IP59).
Piękne ekrany, ale kwadrat nie zawsze ma sens
Zewnętrzny ekran w Honorze Magicu V6 ma przekątną 6,52 cala i rozdzielczość 1080 x 2420. W porównaniu do przywoływanego Honora 600 Pro (6,57 cala i 1264 x 2728) o niemal identycznych wymiarach mamy więc nieco skromniejsze parametry. Szczerze mówiąc, dla mnie, na co dzień użytkownika smartfonów z ekranami około 6,8 cala, to trochę za mało, jednak to już kwestia przyzwyczajenia, a z użytkowego punktu widzenia do niczego nie można się przyczepić. Proporcje ekranu wynoszą około 20:9, czyli też prawie jak w zwykłych smartfonach.
Jest to matryca OLED LTPO2, z paletą 1 mld kolorów i odświeżaniem 120 Hz. Deklarowana przez producenta jasność szczytowa to aż 6000 nitów (punktowo dla HDR). Pomiary w standardowych warunkach (dla całego ekranu, w normalnym zastosowaniu) wykazały 800 nitów w trybie ręcznym i 1800 nitów w trybie automatycznym. W praktyce oznacza to świetną widoczność w pełnym słońcu. Zewnętrzny wyświetlacz zabezpieczany jest przez szkło Honor NanoCrystal Shield, znane już dobrze z modeli głównej serii Honor Magic, odznaczające się wysoką odpornością na uszkodzenie mechaniczne.
Po rozłożeniu telefonu oczom użytkownika ukazuje się elastyczny ekran LTPO2 AMOLED o przekątnej 7,95 cala i rozdzielczości 2172 x 2352. Miejsca zgięcia jest widoczne i wyczuwalne pod palcami. Jest to jedna z kilku rzeczy, jakie można jeszcze ulepszyć w rozkładanych smartfonach, ale to raczej kwestia estetyki, a nie praktycznego użytkowania. Zgięcie widać głównie przy wyłączonym ekranie, a na co dzień w ogóle się o tym nie myśli.
Jasność szczytowa wewnętrznego ekranu ma z kolei wynosić 5000 nitów, ale i w tym przypadku jest to tylko odniesienie do trybu HDR i punktowego rozświetlenia w filmach. W praktyce można liczyć na ok. 530 nitów w trybie ręcznym i nieco ponad 1000 w trybie automatycznym.
Inna kwestia to praktyczne wykorzystanie kwadratowego ekranu, co jest problemem wszystkich foldów. Aplikacje społecznościowe, strony internetowe czy narzędzia biurowe korzystają z pełni rozdzielczości, a dodatkowo producent zadbał o kilka opcji na pracę z wieloma oknami lub z dzielonym ekranem. Można na przykład w pływającym oknie otworzyć sobie YouTube i słuchać muzyki albo nawet podzielić ekran na dwie lub trzy aplikacje i jeszcze włączyć pływające okno, co już jest nieco wątpliwe z punktu widzenia ergonomii, ale możliwe do zastosowania. Więcej o tym w opisie Magic OS.
Gry też wyświetlają się na pełnym ekranie, za to dramat jest z filmami. Czy to Shortsy na YouTube, czy kinowe produkcje na Netfliksie – użyteczność ekranu jest praktycznie taka sama, jak na zwykłych smartfonach, bo przy tych proporcjach filmy wyświetlane są z czarnymi pasami obok lub nad. Oczywiście to nic nowego, tak jest w każdym kwadratowym foldzie, ale trzeba podkreślić, że to nie jest dobry rodzaj telefonu dla maniaków filmów.
Włącz ten tryb, gdy potrzebujesz wydajności
Honor Magic V6 napędzany jest najszybszym dostępnym obecnie układem Snapdragon 8 Gen 5 Elite. Brzmi nieźle, ale fani maksymalnej wydajności muszą się liczyć z pewnymi komplikacjami.
Pierwszą jest nadmierne nagrzewanie się telefonu. Wynika to nie tylko z dużej mocy układu Qualcomma, ale także ze składanej konstrukcji – tam nie ma miejsca na realnie działający układ odprowadzenia ciepła. Na co dzień oczywiście nie stanowi to problemu, z większością zadań smartfon radzi sobie bez zarzutu, temperatura pozostaje w ryzach.
Kłopoty zaczynają się podczas intensywnego przetwarzania grafiki. Najgorzej jest, gdy telefon zostanie złożony, bo wtedy ciepło jest kumulowane w obudowie i szybko przekracza 45 stopni C, dochodząc punktowo nawet do 50 stopni. Pojawia się wtedy komunikat o przegrzaniu się urządzenia, a gra (bo to o to głównie tu chodzi), która generuje tyle ciepła, zamyka się.
Gdy smartfon jest otwarty, sytuacja jest trochę lepsza, bo poprawia się wentylacja, ale w sumie niewiele to zmienia. W skrajnych przypadkach trudno trzymać sprzęt w dłoni, a wcześniej czy później zabawa się kończy. Z tego powodu nie udało mi się nawet przeprowadzić naszego standardowego testu obciążenia – 3D Mark Wild Life Unlimited stress test, mimo wielu prób w różnych warunkach. Granie w gry w rodzaju Genshin Impact na szczęście nie kończy się tak dramatycznie, zwłaszcza gdy się ustawi średnią jakość grafiki, ale telefon też się grzeje i finał może być podobny, czyli zamknięcie gry. Dodam, że testy prowadziłem, gdy jeszcze nie było upałów, przy umiarkowanej temperaturze otoczenia.
Problem najwyraźniej dotyczy tylko GPU, bo w wymagających zastosowaniach obciążających główny procesor smartfon się już tak nie grzeje. W aplikacji CPU Throttling Test Magic V6 osiągnął relatywnie dobry wynik, zachowując 80% wydajności i w ogóle się nie grzał.
Jest jeszcze coś – w wydajnościowych testach syntetycznych Honor Magic V6 zachowuje się w sposób dość zaskakujący, co może być winą wczesnego oprogramowania. A może po prostu tak ma być. W domyślnych ustawieniach, w AnTuTu 11 smartfon osiąga bardzo skromny wynik 1 977 691 punktów, a z tym układem powinno być blisko 4 mln punktów. Sytuację zmienia dopiero przełączenie się w ustawieniach baterii na tryb wysokiej wydajności, wtedy w AnTuTu 11 telefon osiąga już znacznie lepsze, choć wciąż trochę odbiegające od oczekiwań, 3,3 mln punktów. Podobna analogia dotyczy starszej wersji AnTuTu 10, którą uwzględniamy w tabeli.
Podobnie jest w pomiarach wydajności CPU. Przy domyślnych ustawianiach maksymalny wynik w Geekbench 6, dla wszystkich rdzeni, to 5137, czyli o połowę słabszy niż można oczekiwać. W trybie wysokiej wydajności to już ponad 10 tys., a więc już znacznie lepiej.
AnTuTu 10
Geekbench 6
AIBenchmark
3D Mark
Maks. temp.obudowy [°C]
Jeden rdzeń
Wszystkierdzenie
Wild LifeExtreme
Wild LifeExtremeStress Test
Asus ROG Phone 8 Pro
2167000
2309
7314
3296
5242
92,70%
63,5
Google Pixel 10 Pro
1498557
2288
6245
783
3386
67,20%
47,9
Honor 600 Pro
2361631
2752
6314
17051
6445
66,40%
44
Honor Magic7 Pro
2631061
3052
9314
10438
6541
46,90%
45
Honor Magic8 Pro
2314158
3696
11175
22384
8084
51,20%
48,9
Honor Magic V5
1667566
1242
4762
12237
5866
53,60%
50,7
Honor Magic V6
2637112
3550
10071
21880
6522
- *)
50
Motorola RAZR Fold
-
2639
9581
17877
5417
77,20%
51,5
Motorola Signature
2349809
2921
8789
17774
5634
66,10%
45
Nubia Redmagic 10 Pro
2620653
3081
9627
12112
6514
84.7%
50
Nubia Z60 Ultra
1978425
2191
6881
3051
5097
71,60%
54
OnePlus 15
2808019
3682
11002
20438
6894
70,90%
45
OnePlus Open
1541410
1982
5280
2051
3707
66,40%
49,5
Oppo Find X9
2889195
3295
9601
8763
7006
43,70%
48,6
Realme GT 8 Pro
2920594
3757
11377
21149
7898
33,00%
51,6
Samsung Galaxy S26 Ultra
3023747
3788
11729
23144
8261
48,30%
46,7
Samsung Galaxy Z Fold7
1879650
2442
8752
11656
5009
52,60%
43
Vivo X300 Ultra
2801677
3701
10996
23399
7704
60,00%
49,7
Xiaomi 14
2024302
2143
6909
3179
5032
75,30%
51,5
*) przegrzewa się
Można się tylko domyślać, że specyficzna konstrukcja składanego telefonu wymusiła bardziej restrykcje zarządzanie wydajnością układu SoC, co ma zapewnić dłuższy czas pracy oraz zmniejszyć problem nagrzewania się. Stąd domyślnie jest włączony tryb Zrównoważony, który ogranicza wydajność niemal o polowe. Gdy potrzeba pełni mocy do gier lub innych zastosowań, wystarczy się przełączyć na tryb Wydajność. Trochę kłopotliwe, ale działa, a na co dzień największa szybkość nie jest potrzebna.
Komunikacja na medal
Pod względem komunikacyjnym Honor Magic V6 nie zawodzi. Smartfon pozwala na zamontowanie dwóch kart nanoSIM lub też aktywowanie zamiast jednej z nich eSIM-a. Nie ma problemu z VoLTE i Wi-Fi Calling, a jakość rozmów jest bardzo dobra.
Smartfon bez problemu działa też w polskich sieciach 5G, tradycyjnie najlepsze wyniki udało mi się osiągnąć w Orange, z prędkością pobierania około 1 Gb/s na otwartym terenie i ok. 600 Mb/s w pomieszczeniu.
Dźwięk raczej tylko na słuchawkach
Pod względem funkcji łączności z akcesoriami Honor Magic V6 nie zawodzi. Smartfon obsługuje Bluetooth 6.0 z LE Audio i Auracast. Cieszy duży wybór kodeków, którymi, co ważne, można sterować (np. zmieniać kodeki lub ich warianty) bezpośrednio z okna systemowych opcji, bez konieczności używania do tego dodatkowych aplikacji. Po sparowaniu i podłączeniu słuchawek wystarczy wejść w informacje o podłączonym modelu. Do wyboru otrzymujemy aptX, aptX HD, aptX Adaptive wraz z aptX Lossless, co sugeruje zgodność z pakietem Snapdragon Sound. To ostatnie to cenna cecha, bo jest coraz więcej słuchawek z bezstratnym formatem Qualcomma, ale nawet flagowce z układami tego producent nie zawsze dają pełnię możliwości. Do tego nie zabrakło LDAC czy LHDC v3 i v5.
Słuchawki będą raczej niezbędne, bo głośniki (stereo, umieszczone na krawędziach klapek) sprawdzą się tylko połowicznie. Nawet ładnie grają, dobrze się sprawdzą do filmów i gier, ale do muzyki, jak można się domyślać, patrząc na obudowę, brakuje basu. Fizycznych ograniczeń w płaskiej obudowie nie da się obejść. Co więcej, rozmieszczenie głośników jest takie, że np. podczas grania jeden łatwo zasłonić palcem.
System z długim wsparciem, bez zbędnych apek
Honor Magic V6 pracuje pod kontrolą Android 16 z interfejsem Magic OS 10. Podobnie jak w przypadku poprzednika, który miał 7-letnie wsparcie, także i teraz producent obiecał tak długi okres aktualizacji.
W testowanym egzemplarzu system był dość czysty, czyli pozbawiony zbędnych śmieciopaek, które straszyły w testowanym niedawno Honorze 600 Pro.
Nie zabrakło za to pełnego zestawu narzędzi AI. Jest nawet Przycisk AI jak w 600 Pro – ale nie w formie dodatkowego przycisku na boku obudowy, lecz jako opcjonalny tryb działania przycisku zasilania. Wystarczy go dwa razy szybko uderzyć, by wywołać różne funkcje.
Pierwsza to Sugestie ekranowe AI, która rekomenduje usługi na podstawie zawartości ekranu. Można też wybrać inne opcje: tryb dźwięku, latarkę, Agenta ustawień AI, Agenta zdjęć AI Honor AI i inne.
Niektóre z tych narzędzi mogą się okazać przydatne na co dzień, przynajmniej w teorii. Na przykład Agent ustawień AI pozwala sterować głosowo różnymi opcjami w telefonie – i nie chodzi tylko o proste uruchamianie aplikacji. Szkoda jednak, że często każe użytkownikowi zrobić coś ręcznie. A jak już zacznie coś robić, to czasami trwa to dziwnie długo. Potencjał jest, ale do dopracowania.
[gallery][img]257059[/img][img]257057[/img][img]257055[/img][img]257056[/img][img]257051[/img][img]257053[/img][img]257054[/img][img]257058[/img][img]257045[/img][img]257047[/img][img]257052[/img][img]257050[/img][img]257048[/img][img]257049[/img][img]257046[/img][/gallery]
Wśród innych narzędzi AI znajdziemy na przykład Wspomnienia AI (magazyn treści przechwytywanych z ekranu), Sugestie AI, Magiczny portal, Magiczny pasek boczny, Magiczny tekst (przetwarzanie mowy na tekst) czy też wykrywanie deepfake’ów. Większość to funkcje znane już z innych modeli Honora.
Honor zadbał też o zestaw opcji pozwalających na wykorzystanie zalet dużego ekranu. Można wyświetlać trzy aplikacje naraz, uruchamiać je w pływających oknach, a po zgięciu do 90 stopni – pisać na ekranowej klawiaturze w jednej części i z podglądem w drugiej części, jak na miniaturowym laptopie.
Ciekawym trybem jest opcja Multi-Flex, która pozwala wybrać 3 aplikacje (za pomocą ikony na pasku zadań), by wyświetlały się w pionowych oknach. Co jednak ciekawe, w danym momencie widać tylko dwa pełne okna i kawałek trzeciego. Wystarczy jednak dotknąć ten wystający pasek, by cały układ przesunął się w drugą stronę. Wybrane, ukryte dotąd okno odsłania się w pełni, a inne chowa za krawędzią ekranu.
Podobnych opcji jest więcej – zostały zebrane w osobnej sekcji menu „Telefony składane”.
Aparaty jak w tradycyjnych flagowcach
Sekcje fotograficzne przez długi czas były słabością rozkładanych smartfonów, bo połączenie płaskiej konstrukcji i rozbudowanych aparatów były trudnym wyzwaniem. Honor jednak rozwiązał i ten problem. Duża wyspa aparatów przypomina moduł z flagowca Magic 8 Pro, choć konfiguracja aparatów chyba nie zmieniła się od modelu Honor Magic V5. Tak wynika z podanych przez producenta danych.
Główna jednostka to aparat 50 Mpix z obiektywem 23 mm o przysłonie f/1.6 i OIS. Towarzyszy mu peryskopowy aparat telefoto 70 mm (f/2,5) z matrycą 64 Mpix i wsparciem OIS oraz jednostka ultraszerokokątna 15 mm z sensorem 50 Mpix – z wyższą niż w poprzedniku wartością przysłony f/2,2 (V5 – f/2,0). W ekranowych wycięciach znalazły się też dwa aparaty 20 Mpix.
Aparat z teleobiektywem pozwala uzyskać zoom optyczny 3x, do tego zoom bezstratny 6x oraz cyfrowy do 100x. Aplikacja aparatu jest bogata, znajdziemy w niej wiele trybów i ustawień, nie mogła też zabraknąć najnowszych usprawnień AI. Podczas robienia zdjęć na wysokim poziomie zoomu, można wykorzystać znaną np. modelu Honor 600 Pro opcję Ulepszenia z AI, która wyostrza niewyraźne zdjęcia. Nie dzieje się to w czasie rzeczywistym, lecz dopiero w galerii po wykonaniu fotografii, zachowywany jest też oryginał. Działa to całkiem nieźle i faktycznie może poprawić jakość obrazów i to w większości sytuacji bez halucynacyjnych zmian AI. Przydaje się to o tyle, że zrobienie wyraźnego zdjęcia na maksymalnych poziomach zoomu cyfrowego graniczy z cudem.
Aparat główny (1x i 2x)
[gallery][img]257069[/img][img]257076[/img][img]257073[/img][img]257075[/img][img]257077[/img][img]257078[/img][img]257061[/img][img]257084[/img][img]257067[/img][img]257081[/img][img]257082[/img][img]257085[/img][img]257083[/img][img]257086[/img][img]257060[/img][img]257064[/img][img]257070[/img][img]257080[/img][img]257062[/img][img]257063[/img][img]257066[/img][img]257074[/img][img]257072[/img][img]257068[/img][img]257071[/img][img]257065[/img][img]257079[/img][/gallery]
Honor Magic V6 robi świetne zdjęcia, szybko nastawiając ostrość niezależnie od warunków i wybranego trybu. Fotki wyróżniają się dużą ostrością, ładną kolorystyką i dynamiką. Aparat z teleobiektywem wdzięcznie łapie odległe szczegóły budynków czy ludzi na ulicy, jak i drobniejszych przedmiotów w bliższej odległości. Na domyślnych poziomach zoomów można płynnie operować niemal w każdych warunkach, obfotografowując obiekty z różnym przybliżeniem, niemal za każdym razem efekt będzie więcej niż zadowalający, a zdjęcia spójne wizualnie. Aparat szerokokątny też na ogół sprawuje się bez zarzutu, choć kolory chwytane przez matrycę nie zawsze przycinają te z głównego aparatu i z tele.
Aparat z teleobiektywem (3x)
[gallery][img]257087[/img][img]257097[/img][img]257093[/img][img]257101[/img][img]257094[/img][img]257088[/img][img]257089[/img][img]257090[/img][img]257103[/img][img]257104[/img][img]257091[/img][img]257099[/img][img]257092[/img][img]257100[/img][img]257098[/img][img]257095[/img][img]257102[/img][img]257096[/img][/gallery]
Aparat z teleobiektywem (6x)
[gallery][img]257132[/img][img]257119[/img][img]257118[/img][img]257127[/img][img]257122[/img][img]257123[/img][img]257128[/img][img]257124[/img][img]257126[/img][img]257135[/img][img]257121[/img][img]257120[/img][img]257125[/img][img]257131[/img][img]257130[/img][img]257129[/img][img]257134[/img][img]257133[/img][/gallery]
Aparat ultraszerokokątny
[gallery][img]257144[/img][img]257138[/img][img]257140[/img][img]257136[/img][img]257139[/img][img]257143[/img][img]257141[/img][img]257142[/img][img]257137[/img][/gallery]
Świetnie sprawdzają się też aparaty w nocy, choć widać typową dla Honora tendencję do nadmiernego rozjaśnienia pewnych obszarów scen, co skutkuje np. granatowym niebem, ale całość jednak świetnie się broni, a ogólna kolorystyka zachowuje dużą wierność, nie brakuje też szczegółów.
Zdjęcia nocne (różne aparaty)
[gallery][img]257111[/img][img]257114[/img][img]257105[/img][img]257116[/img][img]257117[/img][img]257115[/img][img]257108[/img][img]257112[/img][img]257109[/img][img]257110[/img][img]257107[/img][img]257113[/img][img]257106[/img][/gallery]
Po przełączeniu się na tryb kamery Honor Magic V6 pozwoli na nagrywanie wideo 4K w 6- kl./s i to każdym z trzech tylnych aparatów. Te do selfie mają ograniczenie do 4K w 30 kl./s. Kamera ma spory wybór opcji, w tym nagrywanie w HDR i tryb profesjonalny.
Magic V6 nie ma dodatkowego trybu stabilizacji EIS, ale nie jest on potrzebny. W domyślnych ustawieniach kamera nagrywa bez wstrząsów nawet w marszu. Kolory, dynamika, szczegółowość są bez zarzutu, można więc liczyć na udane nagrania w każdych warunkach.
https://youtu.be/82DcCV3FSWg
https://youtu.be/Ezv419onxpE
https://youtu.be/Sowtx4A8_nk
Czas pracy – tego w składakach dotąd nie było
Aż trudno uwierzyć, że tak płaska obudowa Honora Magic V6 mieści gdzieś wewnątrz akumulator o pojemności aż 6660 mAh. Co prawda w Chinach dostępny jest wariant z nawet 7150 mAh, ale my nie mamy na co narzekać. To bardzo duża pojemność jak na rozkładany smartfon, robiąca także dobre wrażenie na tle wielu zwykłych smartfonów.
Czas pracy zależny jest oczywiście od wielu różnych scenariuszy, ale w moim przypadku było to najczęściej przeglądanie internetu i poczty, czytanie różnych treści, przeglądanie zdjęć i sporadyczne odtwarzanie filmów na YouTube. Rzadziej grałem czy korzystałem z pełnych platform VoD. W takim mieszanym cyklu Magic V6 bez problemu wytrzymywał mi pełne 2 doby. To dobry czas, ale trzeba się mieć na baczności – mocne obciążenie potrafi rozładować smartfon w oczach. Dzieje się tak na przykład podczas grania na dużym ekranie, tu w około 45 minut może zejść 10% baterii, ale także podczas długiej sesji zdjęciowej i wideo – planując foto spacer, lepiej nie wychodzić ze stanem poniżej 50%.
W naszych standardowych pomiarach odtwarzania wideo 4K przy jasności 300 nitów Magic V6 wypad bardzo dobrze. Na dużym ekranie test trwał 20 godzin i 5 minut, na małym – 23,5 godziny. To całkiem niezły wynik, plasujący V6 wśród najlepszych modeli na naszej liście.
Energię można odzyskać z mocą 80 W. Nie miałem firmowej ładowarki Honora, ale posługując się uniwersalna kostką Baseusa byłem w stanie odzyskać 100% w nieco ponad godzinę. Błyskawiczne lądowanie widać zwłaszcza na początku, można więc bardzo szybko, w kilka czy kilkanaście minut odzyskać energię na cały dzień pracy. Poziom 80% smartfon osiąga w około 45 minut. Jest też lądowanie bezprzewodowe 66 W, więc tu wszystko jest na medal.
Honor Magic V6 – czy warto?
Honor Magic V6 to kolejny, udany składany smartfon tego producenta. Szóstką zbliżył się do ideału – otrzymujemy zgrabny, płaski smartfon, który po złożeniu niemal nie różni się od tradycyjnych modeli, zapewniając wysoką ergonomię i przyjemność z codziennego używania. Po rozłożeniu też jest świetnie, choć paradoksalnie bardzo płaska obudowa utrudnia wygodny chwyt. Duże wyrażenie robi wysoka wytrzymałość IP69.
Do plusów zaliczam też duży akumulator, niezły czas pracy i szybkie ładowanie. Nieźle sprawdza się sekcja aparatów, która może konkurować możliwościami z wieloma tradycyjnymi flagowcami fotograficznymi. Atutem są też sprawnie działające funkcje komunikacyjne i bogate wsparcie kodeków Bluetooth.
Ładne i jasne ekrany sprawdzą się zarówno na otwartym terenie w pełnym słońcu, jak i w domowym zaciszu, podczas oglądania filmów. Trochę gorzej jest z silnikiem napędowym – w domyślnych ustawieniach Honor Magic V6 ma nałożone ograniczenia wydajnościowe, co ma wydłużyć czas pracy. Różnica jest bardzo duża, a użytkownik, który potrzebuje maksymalnej mocy, musi ręcznie włączyć odpowiedni tryb. Niestety, niezależnie od ustawień smartfon w mocnym obciążeniu bardzo się nagrzewa.
Pod względem konstrukcyjnym Honor Magic V6 to rozkładany smartfon bliski ideałowi – tu już niewiele można zrobić, chyba tylko wstawić ekran bez linii zgięcia (ale to nie jest duży problem). Po testach mam jednak narastającą wątpliwość dotyczącą sensu używania rozkładanych modeli z kwadratowym ekranem, co dotyczy wszystkich producentów. Takie proporcje wyświetlacza dają mniej korzyści niż ekran niewielkiego tabletu. Wszystko jednak zależy od zastosowań – do filmów i gier jednak lepszy będzie tablet, ale jako ultramobilne narzędzie pracy z kilkoma oknami jednocześnie Magic V6 sprawdzi się w sumie całkiem dobrze.
MIESZKO ZAGAńCZYK