Testy sprzętu
10:43
Huawei Watch Fit 5 Pro to zegarek, który z żalem ściągam z nadgarstka
Z serią Watch Fit od Huaweia jestem zaznajomiony od kilku generacji. I to nie tylko w ramach testów, ale i prywatnie. Dlatego też w przypadku Watch Fit 5 Pro bardziej oceniam go przez pryzmat zmian względem poprzednika, a nie jako osobny produkt. I chociaż nie ma tu rewolucji, to poprawę widać pod każdym względem, a już wcześniej było bardzo dobrze. Czy jednak przesiadka ma sens?
No cóż, każdy ma inne wymagania co do urządzenia i zwraca uwagę na inne jego aspekty. Nie mogę więc udzielić prostej odpowiedzi na to pytanie. Mogę za to opisać samo urządzenie oraz porównać je pod pewnymi względami do poprzednika, a sami zdecydujecie, czy warto.
Wygląd i wykonanie
Tu mam mieszane uczucia. To znaczy, zegarek jest bardzo ładny i dobrze się prezentuje na nadgarstku, nawet w bardziej oficjalnym stroju. Sęk w tym, że... poprzednik dużo lepiej wpada w mój gust. Szkło 2.5D nie do końca jest w moim stylu i wolę płaską taflę poprzednika. Natomiast czerwona korona modelu 4 Pro dodawała mu pazura, którego tu niestety zabrakło.
Jeśli chodzi o jakość wykonania, to jest ona na bardzo wysokim poziomie. Szkło na froncie jest szafirowe i naprawdę odporne. Porozmawiajmy także chwile o deklu: ten jest wykonany z tworzywa i ma dość duże zaoblenie. Mimo to nie uwiera nadgarstka, nawet podczas ciągłego noszenia przez kilka dni. To właśnie na nim znajdują się główne czujniki jak pulsometr, pulsoksymetr, czy czujnik temperatury, oraz cewka do ładowania bezprzewodowego w standardzie Qi.
Ostatnim elementem jest pasek. Ten dołączony do zestawu jest wykonany z miękkiego tworzywa, które świetnie się układa na nadgarstku. Natomiast ilość otworów sprawia, że łatwo dopasować urządzenie do każdej ręki. Jednak to nie jest jedyna ich funkcja. Dzięki nim skóra pod paskiem może dość swobodnie oddychać. Pasek jest wymienny i kompatybilny z tymi od Fit 3, Fit 4 i Fit 4 Pro oraz rzecz jasna z podstawowym Fit 5.
Specyfikacja
Ekran: 1,92-cala AMOLED LTPO, 480 × 408 pikseli, 3000 nitów, szkło szafirowe
Waga: 30,4 grama
Głośnik
GPS
Obudowa: tytan i aluminium
NFC z płatnościami
Odporność IP6X
Cena w dniu premiery: 949 zł
[SALE-5068]
Odporność
Zegarki z zacięciem sportowym muszą także wytrzymać niezbyt sprzyjające warunki. W ramach testów spędziłem dwa dni w miejscu o zapyleniu takim, że trudno było zobaczyć palce w wyciągniętej dłoni, a ekran zegarka wielokrotnie przecierałem palcem. Mimo to nie widać na nim nawet ryski, chociaż moje okulary mimo delikatniejszego traktowania nie wyszły z tego bez szwanku. Jak widać, szafirowe szkło to nie jest chwyt marketingowy. Sam mechanizm koronki, głośnik, czy mikrofony również na tym nie ucierpiały.
Jeśli chodzi o odporność na wodę, to tę sprawdziłem jedynie pod prysznicem, oraz podczas kąpieli dziecka. Pływak ze mnie żaden, podobnie jak nurek. Ważne jest jednak to, że w trybie nurkowania i pływania to nie ekran służy do obsługi urządzenia, a koronka i przycisk. Co ma sens, bo unikamy pozornych dotknięć ekranu przez wodę.
Ekran w końcu LTPO
A przynajmniej tak myślałem na początku. Praca z częstotliwością od 1 do 60 Hz pozwala w końcu na korzystanie z funkcji ciągle włączonego ekranu, co... okazało się uciążliwe w nocy. Ot, wolę spać w ciemnościach i zegarek na nadgarstku zwyczajnie mnie irytował. Natomiast czujnik podnoszenia działa już na tyle dobrze, że jak tylko podnosiłem nadgarstek, aby zobaczyć godzinę, to od razu była ona widoczna. Dlatego też ostatecznie wyłączyłem tryb podświetlenia i to wcale nie z troski o baterię.
Oczywiście, mamy tu do czynienia z panelem OLED. Wiedziony doświadczeniem z zegarkiem innej firmy, nad którym jednak nie będę się teraz znęcał, sprawdziłem go w zestawie z okularami z filtrem polaryzacyjnymi, jednak jasność lekko traci tylko pod bardzo specyficznym kontem patrzenia, a przy normalnym korzystaniu jest dość jasny. A skoro przy jasności jesteśmy, to jej zakres jest bardzo szeroki: wieczorem ekran jest odpowiednio przyciemniony, za to w środku słonecznego dnia komfortowo jasny. Jest to bardzo mocny element tego zegarka.
Głośnik
Kto normalny słucha muzyki z zegarka i to z wykorzystaniem wbudowanego głośnika? No cóż, w moim przypadku to nie jest kwestia fanaberii, a konieczności. 1,5 roczne dziecko, które nie pozwala sobie zmienić pampersa, chyba że leci jego ulubiona muzyczka, sprawia, że człowiek puszcza ją z tego, co się da. A tak się składa, że w mieszkaniu stale przy sobie to ja mam jedynie zegarek. Smartfon zwykle leży gdzieś na półce.
Jak więc ten zegarek gra? Bardzo dobrze. Owszem, nie jest to poziom, chociażby taniego głośnika Bluetooth. Jednak mógłby już stawać w szranki ze smartfonami i to niekoniecznie z tymi z najniższej półki. Owszem, w porównaniu do lepszego nagłośnienia jest płaskawo, jednak są lekkie basy, delikatny zarys góry też istnieje, a na maksymalnej głośności gra czysto i... niespodziewanie głośno. Autobuowy DJ sprzed ery głośników Bluetooth byłby wniebowzięty.
Co więcej, muzykę można wgrać na pamięć samego urządzenia z poziomu aplikacji Huawei Zdrowie. A dzięki jej aktualizacji pozwala nawet na wrzucanie utworów z iPhone, nawet tych zakupionych w iTunes. Te jednak trzeba wrzucić do pamięci iPhone z zewnątrz, jako zwykłe pliki. I chociaż opcja ta zadebiutowała całkiem niedawno, to jest obecna także na starszych urządzeniach.
Ważne jest także to, że z zegarkiem można sparować słuchawki i głośniki po Bluetooth. Działa on więc jak niezależny odtwarzacz MP3.
GPS, którego nie mogę zrozumieć
Mamy tu mapy i to bardzo szczegółowe, uwzględniające poszczególne ulice i budynki. Co więcej, działające Offline. Mamy bardzo dokładny i szybki GPS, który radzi sobie nawet w budynkach, chociaż oczywiście parterowych, bo z piętrami bywa już krucho. Rysowanie tras przebiega wręcz perfekcyjnie i istnieje opcja powrotu do miejsca startu. A mimo to.... zegarek ten nie ma nawigacji.
I ja wiem, że dla większości osób nawigacja w zegarku to zbędny bajer. Jednak przy jeździe jednośladem lub podczas zwykłego spaceru bardzo by się przydała, bo nie wymaga wyciągania smartfonu z kieszeni. Co więcej, widać, że Huawei ma wszystko, aby to zadziałało, ale nie daje tej konkretnej opcji. Szkoda, naprawdę wielka szkoda.
[SALE-5068]
Pomiary
Jako że nie jestem typem sportowca, to trudno mi powiedzieć, czy bieganie w nim prezentuje realne parametry ludzkiego ciała, chociaż faktycznie: po przebiegnięciu tych kilkudziesięciu metrów czułem się tak, jakbym miał wypluć płuca razem z nerkami i sercem, a wskaźnik pulsu to odzwierciedlał. Jeśli chodzi o EKG, które również robi ten zegarek... mam nadzieję, że funkcja ta działa, jak trzeba, bo wskazywała bardzo dobre wyniki.
Za to pomiary snu mogę zaliczyć na duży plus. Dowiedziałem się przy tym, że nie mam bezdechu sennego, co bardzo mnie uspokoiło. A skoro przy spokoju jesteśmy, to opcja mierzenia nastroju również działa poprawnie. Nawet reaguje prawidłowo na moje próby grania online, wskazując podczas rozgrywki, że jestem skupiony, a po niej, że jestem zły lub przygnębiony. Czyli wszystko się zgadza, bo lamię okrutnie.
Mamy tu także pomiary tego, co na zewnątrz. Czujnik ciśnienia zdaje się działać poprawnie, a wysokości myli się o kilkanaście metrów. Zgadza się, mieszkam wysoko. Nie wiem natomiast, jak funkcjonuje czujnik burzy, bo podczas testów żadnej nie było.
Aktualizacje
Tu miałem chwilę strachu. Otóż, aby zaktualizować system, to dla bezpieczeństwa bateria musi mieć przynajmniej 20%. Ja miałem około 60%. Problem w tym, że aktualizacja miała ponad 900 MB. I podczas jej pobierania bateria w zegarku zwyczajnie padła i to 97%. Moje szczęście polegało na tym, że stało się to podczas jej pobierania do pamięci urządzenia, a nie samej aktualizacji. Kilka minut pracy urządzenia dłużej i byłoby krucho.
Pamiętajcie jednak, że to była aktualizacja testowej wersji oprogramowania. Warto jednak sprawdzać poziom naładowania baterii i wielkość aktualizacji, aby nie narobić sobie biedy.
Bateria
Cóż mogę powiedzieć: 5-6 dni normalnej pracy. Przy stale włączonym podświetleniu dzień dłużej. Przy stałym monitorowaniu aktywności... to nie wiem, bo aktywny zbyt nie jestem, jednak zegarek wtedy sam prezentuje szacowany czas pracy urządzenia. Trudno mi jednak zadeklarować, czy robi to poprawnie. Ładuje się ona dość szybko i bezprzewodowo.
Płatności
Czyli coś, co w poprzedniku zawiodło po całej linii. Tu nie dość, że rozwiązanie bazuje na Curve Pay, do którego wystarczy podciąć kartę i wygodnie działa, to samo przykładanie zegarka do terminalu nie wymusza ciągłego szukania chipu NFC.
Zauważyłem jednak pewien problem: otóż ani razu nie udało mi się dokonać płatności w sklepach sieci Stokrotka, a sprawdzałem to w trzech różnych placówkach. Z czego to wynika? Nie mam pojęcia. Wszędzie indziej płatności działają jak złoto.
[SALE-5068]
Podsumowanie
Jeśli szukacie zegarka, który zmierzy Wam podstawowe parametry, wyświetli wszystkie powiadomienia, a także zmierzy Waszą aktywność, będzie działał jako odtwarzacz muzyczny i pozwoli zapłacić Wam za zakupy, to jest to naprawdę trudno o coś lepszego.
PAWEł MARETYCZ