Podatek od smartfonów to nie koniec? Na horyzoncie głupsza opłata
Publicystyka 17:47

Podatek od smartfonów to nie koniec? Na horyzoncie głupsza opłata

Stało się – ministra Marta Cienkowska podpisała nowelizację rozporządzenia o opłatach reprograficznych. Tym samym wzrosną ceny smartfonów, tabletów czy telewizorów. Ale nie lękajcie się, resort przekonuje, że nieznacznie. Jednocześnie miejcie się jednak na baczności, bo nie wiadomo, kiedy po kieszeni uderzy nas kolejny parapodatek. Pojawiła się już propozycja wprowadzenia opłaty "sportowo-sentymentalnej".  Kasety VHS do muzeum. Podatek będzie pobierany od smartfonów Czym jest opłata reprograficzna? W wielkim skrócie: to pieniądze uiszczane na rzecz podmiotów praw autorskich. Mają one rekompensować rzekome straty ponoszone z powodu kopiowania utworów na użytek prywatny. Kiedyś była pobierana od sprzedanych kaset VHS, faksów czy kaset magnetofonowych. Niebawem obejmie smartfony, laptopy czy telewizory. Zwolennicy opłaty przekonują, że należy się ona artystom jako zadośćuczynienie za kopiowanie treści. Ba, nawet za taką możliwość. Bo tak jest w cywilizowanym świecie. Przeciwnicy przekonują, że to po prostu podatek funkcjonujący pod inną nazwą, że obciąży konsumentów, że mamy 2026 rok i ludzie nie ściągają piosenek czy filmów z pirackich serwisów, bo korzystają z serwisów streamingowych, za które płacą. W efekcie będą zatem płacić podwójnie. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj i tutaj. Tymczasem warto rzucić okiem na pomysł kolejnego parapodatku, który wyłonił się z sieci. Należy się artystom, niech skorzystają też sportowcy  Z archiwów internetów wyłowiono taki post: Żądam wprowadzenia opłaty od zakupu każdego urządzenia na którym można odtworzyć mecz siatkówki z moim udziałem! Ja już grać nie mogę, a co za tym idzie zarabiać. Dodatkowa opłata sportowo-sentymentalna nie jest podatkiem więc Was nie obciąży! Też chcę godnie żyć! Jego autorem jest Marcin Możdżonek, mistrz Europy i świata w siatkówce, a obecnie polityk i np. prezes Naczelnej Rady Łowieckiej. Postać powszechnie znana, więc obok przywołanego żądania nie można przejść obojętnie. Niektórzy łapią się już pewnie za portfel, inni za serce, spieszę zatem uspokoić: ten post (sprzed kilku lat) należy odczytywać jako żart. Gorzki, ale jednak. Ministra ogłasza sukces. Weszliśmy w XXI wiek W innym wpisie, już zdecydowanie bardziej współczesnym, emerytowany sportowiec narzeka na znowelizowaną opłatę reprograficzną, którą nazywa po prostu podatkiem nałożonym na laptopy, tablety i smartfony. Z tą narracją z pewnością nie zgodzi się ministra Marta Cienkowska, na co wskazuje jej wpis na platformie X: Polscy twórcy latami czekali na tę decyzję. Dziś z satysfakcją ogłaszam: mamy to! Właśnie podpisałam rozporządzenie dot. opłaty reprograficznej. To był trudny proces, pełen lobbingu i fake newsów o rzekomych "nowych podatkach". Prawda jest prosta: pożegnaliśmy lata 90. (faksy i kasety) i wprowadziliśmy prawo na miarę XXI wieku, w którym giganci sprzętowi dzielą się swoimi zyskami z polskimi twórcami. Dziękuję środowiskom twórczym za współpracę. Mocna rzecz. Zwłaszcza fragment o lobbingu i fake newsach. Ciekawy o tyle, że owi giganci sprzętowi niekoniecznie podzielą się zyskami z polskimi twórcami. Finalnie opłatę zapewne przerzucą na klientów, czyli nas. Informowała o tym np. Izba Gospodarki Elektronicznej, która przypomniała efekty wprowadzenia opłaty cukrowej. Nie poniosły jej firmy, ale konsumenci, bo napoje na półkach podrożały. Zresztą, na taką możliwość wskazuje… Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Konsumenci nie zapłacą, bo zapłacą... konsumenci. Ale niewiele  Na stronie internetowej resortu znaleźć można dokument pod tytułem "Ocena skutków regulacji nowelizacji rozporządzenia o czystych nośnikach". A w nim fragment dotyczący oddziaływania na konsumentów.  Biorąc pod uwagę stosunkowo niski poziom opłat przyjęty w projekcie rozporządzenia, należy uznać, że wpływ na sytuację konsumentów nie będzie znaczący. To już inna narracja – mowa jest nie o gigantach sprzętowych, którzy podzielą się zyskiem, ale klientach, którzy zapłacą niewiele. Bo to przecież 1-2 proc. ceny sprzedaży urządzeń i nośników. A mogło być 3 proc.! W "Uzasadnieniu nowelizacji rozporządzenia o czystych nośnikach" znaleźć można taki fragment: Wydaje się, że określenie opłat na wskazanym poziomie, z reguły w wysokości 1% ceny sprzedaży urządzenia lub nośnika, jest rozwiązaniem racjonalnym, które nie będzie stanowić nadmiernego obciążenia ani dla producentów i importerów urządzeń oraz nośników, ani dla konsumentów. Nie będzie także stanowić nowej, ekonomicznej bariery w dostępie społeczeństwa do nowoczesnych urządzeń elektronicznych. Opłata niska, więc konsument jakoś to przełknie. Ważne, że środowiska artystyczne będą zadowolone. Albo chociaż w jakimś stopniu zaspokojone, bo o zadowoleniu mowy raczej nie ma – ich przedstawiciele domagali się mocniejszego dociśnięcia społeczeństwa. A skoro już o artystach mowa… Organizacje zbiorowego zarządzania pod lupą resortu W komunikacie resortu dot. nowelizacji można przeczytać, że wzrost wpływów z opłat musi się wiązać z ich efektywnym i przejrzystym zarządzaniem. Mowa jest wprost o reformie organizacji zbiorowego zarządzania, czyli beneficjentów znowelizowanego parapodatku. Wróć: opłaty reprograficznej. Na tej liście są m.in. ZAiKS, ZPAV, ZASP czy Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Ministerstwo chce np., by ograniczyć koszty działania tych organizacji. Pieniądze mają trafiać do twórców, a nie ludzi zarządzających wspomnianymi podmiotami. Mowa jest m.in. o ograniczeniu wynagrodzeń, wzmocnieniu kontroli, przejrzystej sprawozdawczości czy "umożliwieniu ministrowi skuteczniejszej oceny operacji finansowych prowadzonych przez organizacje zbiorowego zarządzania". Resort nie będzie akceptował sytuacji, w której zwiększone wpływy z opłat zostaną wykorzystane do nieuzasadnionego wzrostu kosztów własnych organizacji. Wychodzi zatem na to, że nawet w ministerstwie wiedzą, iż w tych organizacjach nie dzieje się dobrze. Mowa jest o tym od lat. W ubiegłym roku przeprowadzono kontrolę w Stowarzyszeniu Filmowców Polskich. O jej skutkach można przeczytać na stronie resortu: Kontrola wykazała nieprawidłowości we wszystkich kontrolowanych obszarach, m.in. nieregulaminowe wydatkowanie środków z funduszy o charakterze socjalnym, kulturalnym i edukacyjnym, nieprawidłowości dotyczące zawierania umów cywilnoprawnych z Członkami Zarządu SFP oraz celowości wydatków Biura w zakresie ponoszonych kosztów działalności. W ramach przykładu można napisać, że Stowarzyszenie wydało ponad 1,2 mln zł na… alkohol. A pan prezes w ramach wynagrodzenia zgarnął kilka milionów złotych. Dodam, że nie tylko on mógł się cieszyć wielkimi wpływami na konto. W tym samym czasie stypendyści tej organizacji otrzymywali dość mizerne wsparcie. Patologia? Podręcznikowy przykład. Ale ministerstwo chce to przecież ukrócić, by nasze pieniądze były wydawane lepiej. W tym celu jeszcze w tym roku resort przedstawi projekty zmian w odpowiednich rozporządzeniach i ustawach.  Najpierw pieniądze, potem reformy Można dojść do wniosku, że kolejność działań jest co najmniej zastanawiająca. Najpierw zdecydowano o nowelizacji rozporządzenia o opłacie reprograficznej i w efekcie nowe przepisy zaczną obowiązywać za kilka miesięcy. Pieniądze popłyną szerokim strumieniem do podmiotów, co do których działalności wątpliwości ma sam resort. Mowa o setkach milionów złotych. Z naszych kieszeni. Czy faktycznie środki te trafią do twórców? Część pewnie tak. Ale zasilą też konta tłustych kotów, nad którymi ministerstwo ma iluzoryczną kontrolę.  Parapodatek przyklepany i dopiero na tym etapie resort chce się zająć reformą organizacji, do których nie ma pełnego zaufania. Czy proponowane zmiany zostaną wprowadzone? Trudno stwierdzić. Czy przyniosą poprawę? Nie wiadomo. To jednak kwestia drugorzędna. Ważne, że wdrożono prawo na miarę XXI wieku, jak chce ministra Marta Cienkowska. Może faktycznie warto pójść za ciosem i dołożyć opłatę "sportowo-sentymentalną"? W razie potrzeby mogę dorzucić kilka propozycji innych podatków. To znaczy opłat. 

2
MACIEJ SIKORSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Europa już nie będzie ufać Ameryce? Chodzi o ważne dane rządowe
Bezpieczeństwo 16:40

Europa już nie będzie ufać Ameryce? Chodzi o ważne dane rządowe

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
To megatsunami miało 500 metrów. Cudem uniknięto katastrofy
Nauka 15:56

To megatsunami miało 500 metrów. Cudem uniknięto katastrofy

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Istny renesans winyli! Oto czemu je wybieramy i kto sięga najczęściej
Sprzęt 15:10

Istny renesans winyli! Oto czemu je wybieramy i kto sięga najczęściej

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Jeżom grozi wyginięcie. Na ratunek ruszają psy i specjalne plecaczki
Nauka 13:59

Jeżom grozi wyginięcie. Na ratunek ruszają psy i specjalne plecaczki

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Krytycznie ważny prąd morski załamuje się. Możemy to poczuć wszyscy
Nauka 12:45

Krytycznie ważny prąd morski załamuje się. Możemy to poczuć wszyscy

2
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Sensacyjne odkrycie w Kosmosie. Poznaj XMM‑VID1‑2075
Kosmos 11:17

Sensacyjne odkrycie w Kosmosie. Poznaj XMM‑VID1‑2075

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Samsung ma lipę. Konkretnie Dua Lipę i jej pozew na karku
Wiadomości 10:11

Samsung ma lipę. Konkretnie Dua Lipę i jej pozew na karku

5
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Kryzys na rynku pamięci. Gdzie jeden traci, tam AMD zyskuje
Sprzęt 09:34

Kryzys na rynku pamięci. Gdzie jeden traci, tam AMD zyskuje

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
W Polsce ich przybywa. Jest już 1 na 26 obywateli
Płatności bezgotówkowe 08:46

W Polsce ich przybywa. Jest już 1 na 26 obywateli

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Google Chrome robi to w tajemnicy i bez zgody. Nagle dysk wyparowuje
Aplikacje 08:00

Google Chrome robi to w tajemnicy i bez zgody. Nagle dysk wyparowuje

5
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Samsung zadecydował. Wycofa swój sprzęt z całego kraju
Sprzęt 09 MAJ 2026

Samsung zadecydował. Wycofa swój sprzęt z całego kraju

3
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Porsche w kryzysie. Legendarna firma zamyka aż trzy oddziały
Moto 09 MAJ 2026

Porsche w kryzysie. Legendarna firma zamyka aż trzy oddziały

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Nowy rodzaj treści na telewizorach. Już wkrótce na Google TV
Aplikacje 09 MAJ 2026

Nowy rodzaj treści na telewizorach. Już wkrótce na Google TV

2
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
5 na 5 od T-Mobile. Magentowy operator ukrył w aplikacji darmówkę
Wiadomości 09 MAJ 2026

5 na 5 od T-Mobile. Magentowy operator ukrył w aplikacji darmówkę

4
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Pentagon ujawnia akta. Wysyp informacji o UFO sięga czasów Apollo 11
Kosmos 09 MAJ 2026

Pentagon ujawnia akta. Wysyp informacji o UFO sięga czasów Apollo 11

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
ASUS rzuca wyzwanie Elgato. Gracze dostaną monitor do macania
Sprzęt 09 MAJ 2026

ASUS rzuca wyzwanie Elgato. Gracze dostaną monitor do macania

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Polacy rezygnują nie tylko z gotówki. Nie chcą też kart
Płatności bezgotówkowe 09 MAJ 2026

Polacy rezygnują nie tylko z gotówki. Nie chcą też kart

7
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Obcy: decydujące starcie w nowej formie? Reżyser ma ciekawą zapowiedź
Telewizja i VoD 09 MAJ 2026

Obcy: decydujące starcie w nowej formie? Reżyser ma ciekawą zapowiedź

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Więcej nowości
Co z premierą i ceną PlayStation 6? Głos zabrał szef Sony
Sprzęt 09 MAJ 2026

Co z premierą i ceną PlayStation 6? Głos zabrał szef Sony

W ostatnim czasie pojawia się wiele plotek na temat daty premiery oraz ceny PlayStation 6. Głos zabrał w tej sprawie Hiroki Totoki, czyli prezes Sony. PlayStation 5 zadebiutowało w listopadzie 2020 roku. Do tej pory większość konsol stacjonarnych Sony miało 7-letni cykl życia. Gdyby trzymać się takiego okresu, to nowa generacja powinna trafić na sklepowe półki już w przyszłym roku. Jednak nie jest to wcale takie pewne, co przyznał sam Hiroki Totoki. Co z premierą i ceną PlayStation 6? Plotki na temat daty premiery PlayStation 6 były różne. Jedne mówiły o opóźnieniu debiutu konsoli z powodu kryzysu na rynku pamięci DRAM oraz NAND. Z kolei inne wspominały, że prace nad urządzeniem są już niemal na ukończeniu i Sony będzie chciało się trzymać 7-letniego cyklu życia swoich urządzeń. Teraz głos w tej sprawie zabrał Hiroki Totoki w trakcie ostatniej konferencji finansowej z inwestorami. Przyznał on, że sytuacja jest trudna i Japończycy przyglądają się temu, co dzieje się na rynku pamięci. Jednak ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Biorąc pod uwagę obecną sytuację, przewiduje się, że ceny pamięci będą nadal bardzo wysokie w roku finansowym 2027, ponieważ nadal będzie występował niedobór podaży. Nie podjęliśmy jeszcze decyzji co do terminu wprowadzenia nowej konsoli ani jej ceny, dlatego chcielibyśmy uważnie obserwować rozwój sytuacji. przyznał szef Sony. Jedyne, co możemy w tym momencie przyznać, to że nadal nic nie wiemy. Sytuacja na rynku pamięci jest bardzo zła. Niemal wszystkie konsole, nawet lata po premierze, są dzisiaj droższe niż w dniu debiutu. W ostatnim czasie nawet Nintendo zdecydowało się na podniesienie cen Switcha 2. Podwyżki dotknęły też PlayStation 5. Już nawet nie chodzi o to, że premiera PS6 w takiej sytuacji oznaczałaby prawdopodobnie wysoką cenę konsoli. Problemem jest też samo zdobycie odpowiedniej liczby pamięci. Bez tego dostępność nowej konsoli mogłaby być znacząco ograniczona, a to wręcz pożywka dla spekulantów, którzy jeszcze bardziej podbijaliby ceny urządzenia. W takiej sytuacji lepiej poczekać rok dłużej i mieć pewność, że premiera przebiegnie mniej więcej zgodnie z planem.

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Oto najmocniejszy thriller 2026. Dlaczego Javier Bardem nęka Amy Adams?
Telewizja i VoD 08 MAJ 2026

Oto najmocniejszy thriller 2026. Dlaczego Javier Bardem nęka Amy Adams?

Netflix ma swojego Cobena, a Apple TV wcale nie chce być gorsze, jeśli chodzi o adaptacje thrillerów. Platforma właśnie opublikowała zwiastun wyczekiwanego serialu "Przylądek strachu". Zwiastun ujawnia nie tylko datę premiery, ale zdradza kilka szczegółów. Javier Bardem dręczy Amy Adams. I to na oczach widzów. Czy słusznie? Jedno jest pewne - zapowiada się kawał mocnego kina. "Przylądek strachu" nowa wersja na Apple TV Tak, bardzo dobrze kojarzycie. "Przylądek strachu" ("Cape fear") już kiedyś był i długo nie mogliśmy się po nim pozbierać. Nowa produkcja  od Apple TV została zainspirowana klasykiem od Martina Scorsese z 1991 roku. Nowa wersja będzie miała premierę 5 czerwca 2026 i przedstawia historię rodziny, która w przeszłości wygrała w sądzie, w przerażającej walce o przetrwanie.  Apple TV zrobiło z filmu 10-odcinkowy serial. Producentem wykonawczym jest Nick Antosca, który na nowo interpretuje mrożącą krew w żyłach historię. Pierwsze dwa odcinki pojawią się na Apple TV już 5 czerwca 2026, a kolejne będą emitowane w każdy piątek, aż do 31 lipca 2026 roku. "Przylądek strachu" - czego możemy się spodziewać? Serial został zainspirowany thrillerem psychologicznym z 1991 w reżyserii Martina Scorsese. Opowiada on historię małżeństwa prawników Anny Bowden (Amy Adams) oraz Toma Bowdena (Patrick Wilson), których życie wymyka się spod kontroli w momencie, kiedy Max Cady (Javier Bardem) niespodziewanie wychodzi na wolność i szuka zemsty. Max to nikt inny jak skazany morderca, którego para pomogła wsadzić do więzienia. Mężczyzna jednak uważa, że nie popełnił przestępstwa. I nie tylko o samą historię chodzi. Z taką gwiazdorską obsadą, "Przylądek strachu" to jeden najbardziej oczekiwanych thrillerów Apple TV w 2026 roku.  https://www.youtube.com/watch?v=FZ3sN5E-mBU

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Huawei Watch Fit 5 Pro to zegarek, który z żalem ściągam z nadgarstka
Telepolis.pl
Testy sprzętu 07 MAJ 2026

Huawei Watch Fit 5 Pro to zegarek, który z żalem ściągam z nadgarstka

Z serią Watch Fit od Huaweia jestem zaznajomiony od kilku generacji. I to nie tylko w ramach testów, ale i prywatnie. Dlatego też w przypadku Watch Fit 5 Pro bardziej oceniam go przez pryzmat zmian względem poprzednika, a nie jako osobny produkt. I chociaż nie ma tu rewolucji, to poprawę widać pod każdym względem, a już wcześniej było bardzo dobrze. Czy jednak przesiadka ma sens? No cóż, każdy ma inne wymagania co do urządzenia i zwraca uwagę na inne jego aspekty. Nie mogę więc udzielić prostej odpowiedzi na to pytanie. Mogę za to opisać samo urządzenie oraz porównać je pod pewnymi względami do poprzednika, a sami zdecydujecie, czy warto.  Wygląd i wykonanie Tu mam mieszane uczucia. To znaczy, zegarek jest bardzo ładny i dobrze się prezentuje na nadgarstku, nawet w bardziej oficjalnym stroju. Sęk w tym, że... poprzednik dużo lepiej wpada w mój gust. Szkło 2.5D nie do końca jest w moim stylu i wolę płaską taflę poprzednika. Natomiast czerwona korona modelu 4 Pro dodawała mu pazura, którego tu niestety zabrakło.  Jeśli chodzi o jakość wykonania, to jest ona na bardzo wysokim poziomie. Szkło na froncie jest szafirowe i naprawdę odporne. Porozmawiajmy także chwile o deklu: ten jest wykonany z tworzywa i ma dość duże zaoblenie. Mimo to nie uwiera nadgarstka, nawet podczas ciągłego noszenia przez kilka dni. To właśnie na nim znajdują się główne czujniki jak pulsometr, pulsoksymetr, czy czujnik temperatury, oraz cewka do ładowania bezprzewodowego w standardzie Qi.  Ostatnim elementem jest pasek. Ten dołączony do zestawu jest wykonany z miękkiego tworzywa, które świetnie się układa na nadgarstku. Natomiast ilość otworów sprawia, że łatwo dopasować urządzenie do każdej ręki. Jednak to nie jest jedyna ich funkcja. Dzięki nim skóra pod paskiem może dość swobodnie oddychać. Pasek jest wymienny i kompatybilny z tymi od Fit 3, Fit 4 i Fit 4 Pro oraz rzecz jasna z podstawowym Fit 5. Specyfikacja Ekran: 1,92-cala AMOLED LTPO, 480 × 408 pikseli, 3000 nitów, szkło szafirowe Waga: 30,4 grama Głośnik GPS Obudowa: tytan i aluminium NFC z płatnościami Odporność IP6X Cena w dniu premiery: 949 zł [SALE-5068] Odporność Zegarki z zacięciem sportowym muszą także wytrzymać niezbyt sprzyjające warunki. W ramach testów spędziłem dwa dni w miejscu o zapyleniu takim, że trudno było zobaczyć palce w wyciągniętej dłoni, a ekran zegarka wielokrotnie przecierałem palcem. Mimo to nie widać na nim nawet ryski, chociaż moje okulary mimo delikatniejszego traktowania nie wyszły z tego bez szwanku. Jak widać, szafirowe szkło to nie jest chwyt marketingowy. Sam mechanizm koronki, głośnik, czy mikrofony również na tym nie ucierpiały.  Jeśli chodzi o odporność na wodę, to tę sprawdziłem jedynie pod prysznicem, oraz podczas kąpieli dziecka. Pływak ze mnie żaden, podobnie jak nurek. Ważne jest jednak to, że w trybie nurkowania i pływania to nie ekran służy do obsługi urządzenia, a koronka i przycisk. Co ma sens, bo unikamy pozornych dotknięć ekranu przez wodę.  Ekran w końcu LTPO A przynajmniej tak myślałem na początku. Praca z częstotliwością od 1 do 60 Hz pozwala w końcu na korzystanie z funkcji ciągle włączonego ekranu, co... okazało się uciążliwe w nocy. Ot, wolę spać w ciemnościach i zegarek na nadgarstku zwyczajnie mnie irytował. Natomiast czujnik podnoszenia działa już na tyle dobrze, że jak tylko podnosiłem nadgarstek, aby zobaczyć godzinę, to od razu była ona widoczna. Dlatego też ostatecznie wyłączyłem tryb podświetlenia i to wcale nie z troski o baterię. Oczywiście, mamy tu do czynienia z panelem OLED. Wiedziony doświadczeniem z zegarkiem innej firmy, nad którym jednak nie będę się teraz znęcał, sprawdziłem go w zestawie z okularami z filtrem polaryzacyjnymi, jednak jasność lekko traci tylko pod bardzo specyficznym kontem patrzenia, a przy normalnym korzystaniu jest dość jasny. A skoro przy jasności jesteśmy, to jej zakres jest bardzo szeroki: wieczorem ekran jest odpowiednio przyciemniony, za to w środku słonecznego dnia komfortowo jasny. Jest to bardzo mocny element tego zegarka. Głośnik Kto normalny słucha muzyki z zegarka i to z wykorzystaniem wbudowanego głośnika? No cóż, w moim przypadku to nie jest kwestia fanaberii, a konieczności. 1,5 roczne dziecko, które nie pozwala sobie zmienić pampersa, chyba że leci jego ulubiona muzyczka, sprawia, że człowiek puszcza ją z tego, co się da. A tak się składa, że w mieszkaniu stale przy sobie to ja mam jedynie zegarek. Smartfon zwykle leży gdzieś na półce.  Jak więc ten zegarek gra? Bardzo dobrze. Owszem, nie jest to poziom, chociażby taniego głośnika Bluetooth. Jednak mógłby już stawać w szranki ze smartfonami i to niekoniecznie z tymi z najniższej półki. Owszem, w porównaniu do lepszego nagłośnienia jest płaskawo, jednak są lekkie basy, delikatny zarys góry też istnieje, a na maksymalnej głośności gra czysto i... niespodziewanie głośno. Autobuowy DJ sprzed ery głośników Bluetooth byłby wniebowzięty. Co więcej, muzykę można wgrać na pamięć samego urządzenia z poziomu aplikacji Huawei Zdrowie. A dzięki jej aktualizacji pozwala nawet na wrzucanie utworów z iPhone, nawet tych zakupionych w iTunes. Te jednak trzeba wrzucić do pamięci iPhone z zewnątrz, jako zwykłe pliki. I chociaż opcja ta zadebiutowała całkiem niedawno, to jest obecna także na starszych urządzeniach.  Ważne jest także to, że z zegarkiem można sparować słuchawki i głośniki po Bluetooth. Działa on więc jak niezależny odtwarzacz MP3. GPS, którego nie mogę zrozumieć Mamy tu mapy i to bardzo szczegółowe, uwzględniające poszczególne ulice i budynki. Co więcej, działające Offline. Mamy bardzo dokładny i szybki GPS, który radzi sobie nawet w budynkach, chociaż oczywiście parterowych, bo z piętrami bywa już krucho. Rysowanie tras przebiega wręcz perfekcyjnie i istnieje opcja powrotu do miejsca startu. A mimo to.... zegarek ten nie ma nawigacji.  I ja wiem, że dla większości osób nawigacja w zegarku to zbędny bajer. Jednak przy jeździe jednośladem lub podczas zwykłego spaceru bardzo by się przydała, bo nie wymaga wyciągania smartfonu z kieszeni. Co więcej, widać, że Huawei ma wszystko, aby to zadziałało, ale nie daje tej konkretnej opcji. Szkoda, naprawdę wielka szkoda. [SALE-5068] Pomiary Jako że nie jestem typem sportowca, to trudno mi powiedzieć, czy bieganie w nim prezentuje realne parametry ludzkiego ciała, chociaż faktycznie: po przebiegnięciu tych kilkudziesięciu metrów czułem się tak, jakbym miał wypluć płuca razem z nerkami i sercem, a wskaźnik pulsu to odzwierciedlał. Jeśli chodzi o EKG, które również robi ten zegarek... mam nadzieję, że funkcja ta działa, jak trzeba, bo wskazywała bardzo dobre wyniki.  Za to pomiary snu mogę zaliczyć na duży plus. Dowiedziałem się przy tym, że nie mam bezdechu sennego, co bardzo mnie uspokoiło. A skoro przy spokoju jesteśmy, to opcja mierzenia nastroju również działa poprawnie. Nawet reaguje prawidłowo na moje próby grania online, wskazując podczas rozgrywki, że jestem skupiony, a po niej, że jestem zły lub przygnębiony. Czyli wszystko się zgadza, bo lamię okrutnie.  Mamy tu także pomiary tego, co na zewnątrz. Czujnik ciśnienia zdaje się działać poprawnie, a wysokości myli się o kilkanaście metrów. Zgadza się, mieszkam wysoko. Nie wiem natomiast, jak funkcjonuje czujnik burzy, bo podczas testów żadnej nie było.  Aktualizacje Tu miałem chwilę strachu. Otóż, aby zaktualizować system, to dla bezpieczeństwa bateria musi mieć przynajmniej 20%. Ja miałem około 60%. Problem w tym, że aktualizacja miała ponad 900 MB. I podczas jej pobierania bateria w zegarku zwyczajnie padła i to 97%. Moje szczęście polegało na tym, że stało się to podczas jej pobierania do pamięci urządzenia, a nie samej aktualizacji. Kilka minut pracy urządzenia dłużej i byłoby krucho.  Pamiętajcie jednak, że to była aktualizacja testowej wersji oprogramowania. Warto jednak sprawdzać poziom naładowania baterii i wielkość aktualizacji, aby nie narobić sobie biedy. Bateria Cóż mogę powiedzieć: 5-6 dni normalnej pracy. Przy stale włączonym podświetleniu dzień dłużej. Przy stałym monitorowaniu aktywności... to nie wiem, bo aktywny zbyt nie jestem, jednak zegarek wtedy sam prezentuje szacowany czas pracy urządzenia. Trudno mi jednak zadeklarować, czy robi to poprawnie. Ładuje się ona dość szybko i bezprzewodowo. Płatności Czyli coś, co w poprzedniku zawiodło po całej linii. Tu nie dość, że rozwiązanie bazuje na Curve Pay, do którego wystarczy podciąć kartę i wygodnie działa, to samo przykładanie zegarka do terminalu nie wymusza ciągłego szukania chipu NFC. Zauważyłem jednak pewien problem: otóż ani razu nie udało mi się dokonać płatności w sklepach sieci Stokrotka, a sprawdzałem to w trzech różnych placówkach. Z czego to wynika? Nie mam pojęcia. Wszędzie indziej płatności działają jak złoto.  [SALE-5068] Podsumowanie Jeśli szukacie zegarka, który zmierzy Wam podstawowe parametry, wyświetli wszystkie powiadomienia, a także zmierzy Waszą aktywność, będzie działał jako odtwarzacz muzyczny i pozwoli zapłacić Wam za zakupy, to jest to naprawdę trudno o coś lepszego. 

1
PAWEł MARETYCZ
1.

Popularne porównania