Samsung pokazał serię Galaxy S26. Sprawdź, ile zapłacisz w Polsce
Sprzęt 25 LUT 2026

Samsung pokazał serię Galaxy S26. Sprawdź, ile zapłacisz w Polsce

Podczas wydarzenia Galaxy Unpacked 2026, odbywającego się w San Francisco, Samsung oficjalnie zaprezentował światu swoje najnowsze flagowe smartfony. To kolejny etap ewolucji tych urządzeń. Ewolucja zamiast rewolucji Samsung kazał swoim fanom czekać o ponad miesiąc dłużej na swoje najnowsze flagowe smartfony z serii Galaxy S26. Jeśli ktoś oczekiwał na rewolucję, to się nie doczekał. Najnowsze urządzenia to ciąg dalszy koreańskiej ewolucji, gdzie coraz bardziej liczą się udogodnienia programowe i sztuczna inteligencja, niż radykalne zmiany w sprzęcie. Na początek oddajmy głos Arkowi, który widział najnowsze smartfony Samsunga na żywo. https://www.youtube.com/watch?v=_s9KYw9Bwtc Exynos wrócił do koreańskich flagowców Podstawowy Samsung Galaxy S26 otrzymał ekran o przekątnej 6,3 cala i rozdzielczości FullHD+ (1080 x 2340 pikseli). Większy wariant, Galaxy S26+, wyposażono z kolei w wyświetlacz 6,7 cala o rozdzielczości QuadHD+ (1440 x 3120 pikseli). Oba panele to Dynamic AMOLED 2X z adaptacyjnym odświeżaniem do 120 Hz. Smartfony napędza układ Exynos 2600, wykonany w technologii 2 nm. Współpracuje on z 12 GB szybkiej pamięci RAM oraz 256 lub 512 GB pamięci masowej. Akumulator w mniejszym modelu ma pojemność 4300 mAh, czyli o 300 mAh więcej niż poprzednik. W wersji z plusem nic się nie zmieniło - ogniwo ma ponownie 4900 mAh. Jeśli chodzi o szybkość ładowania, wygląda to tak, jak pokazano w poniższej tabeli. Model Ładowanieprzewodowe Ładowaniebezprzewodowe Samsung Galaxy S26 Super Fast Charging(do 25 W) Fast Wireless Charging 2.0 Samsung Galaxy S26+ Super Fast Charging 2.0(do 45 W) Super Fast Wireless Charging Jeśli chodzi o zaplecze fotograficzne w najnowszych smartfonach, to otrzymujemy tu taki sam zestaw, jak przed rokiem. Obejmuje on główną jednostkę o rozdzielczości 50 Mpix, aparat ultraszerokokątny 12 Mpix oraz teleobiektyw 10 Mpix z zoomem optycznym 3x. Przedni aparat ma ponownie rozdzielczość 12 Mpix. Podkręcony Snapdragon w Galaxy S26 Ultra Najmocniejszy model w ofercie, Samsung Galaxy S26 Ultra, ma ekran o przekątnej 6,9 cala oraz wbudowany rysik S Pen. Panel Dynamic AMOLED 2X ma rozdzielczość QuadHD+ (1440 x 3120 pikseli) i oferuje odświeżanie obrazu z częstotliwością do 120 Hz. W przeciwieństwie do mniejszych modeli, Ultra korzysta z układu Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 for Galaxy. Układ ten został wyprodukowany w procesie 3 nm. Urządzenie może mieć 12 GB RAM-u i 256 lub 512 GB pamięci masowej albo 16 GB RAM-u i 1 TB przestrzeni na dane. Główny aparat w Galaxy S26 Ultra ma rozdzielczość 200 Mpix i jaśniejszy obiektyw z przysłoną f/1.4 (f/1.7 w Galaxy S25 Ultra). System uzupełnia, również jaśniejszy, teleobiektyw 50 MPix z 5-krotnym zoomem optycznym (f/2.9 zamiast f/3.4), a także teleobiektyw 10 Mpix (f/2.4) z powiększeniem 3x oraz aparat ultraszerokokątny 50 Mpix (f/1.9). Wewnątrz obudowy, której grubość znalazła z 8,2 mm do 7,9 mm, zmieścił się akumulator o pojemności 5000 mAh. Obsługuje on szybkie ładowanie przewodowe Super Fast Charging 3.0 z mocą do 60 W oraz bezprzewodowe Super Fast Wireless Charging z mocą do 25 W. Nowe funkcje sztucznej inteligencji i wideo Smartfony z serii Galaxy S25 pracują pod kontrolą systemu Android 16 z interfejsem One UI 8.5. Oprogramowanie przynosi sporo nowości w zakresie wykorzystania sztucznej inteligencji. Najważniejsza nowość to Multi asystent. Użytkownik może korzystać z agentów Bixby, Gemini oraz Perplexity. Boczny przycisk urządzenia jest konfigurowalny i pozwala na szybkie wywołanie wybranego asystenta AI. System umożliwia głosowe sterowanie aplikacjami czy szybkie ustawianie przypomnień i spotkań. Pojawiła się również funkcja Now Nudge, dzięki której użytkownik otrzymuje aktualne i trafne sugestie, które pomagają mu utrzymać rytm pracy bez rozpraszania uwagi. Jeśli znajomy poprosi o zdjęcia z ostatniej podróży, Galaxy S26 automatycznie zasugeruje obrazy z galerii, eliminując konieczność przeszukiwania albumów lub przełączania się między aplikacjami. Po otrzymaniu wiadomości o spotkaniu Galaxy S26 może rozpoznać powiązane wpisy w Kalendarzu i sprawdzić, czy nie ma konfliktów. One UI 8.5 to również ulepszone funkcje Now Brief i Circle to search with Google (zakreśl, by wyszukać). Ta pierwsza stała się bardziej proaktywna i spersonalizowana, a do tej drugiej dodano rozszerzone rozpoznawanie wielu obiektów. W zakresie wideo, Samsung wprowadził kodek APV. Pozwala on na nagrywanie i edycję materiałów w jakości 8K bez utraty jakości obrazu. Dostępne są dwa standardy zapisu: 422 HQ oraz 422 LQ. Nowe słuchawki Buds4 Pro pozwalają na obsługę asystentów AI za pomocą komend głosowych bez wyciągania telefonu z kieszeni. Zadbaj o prywatność dzięki Privacy Display Ważną nowością w smartfonie Galaxy S26 Ultra jest funkcja Privacy Display. Technologia ta steruje sposobem rozpraszania światła przez piksele, co pozwala zachować wyraźny obraz dla użytkownika przy jednoczesnym blokowaniu widoku z boku. System jest zintegrowany bezpośrednio z wyświetlaczem, dzięki czemu po jego wyłączeniu jakość obrazu pozostaje bez zmian bez względu na kąt patrzenia. Rozwiązanie to działa zarówno w orientacji pionowej, jak i poziomej, co odróżnia je od zewnętrznych filtrów prywatyzujących w formie folii. Użytkownik może samodzielnie określić momenty aktywacji zabezpieczeń lub przypisać je do określonych aplikacji i pól wprowadzania haseł. Oprogramowanie oferuje tryb Partial Screen Privacy dla powiadomień oraz Maximum Privacy Protection do pełnej blokady widoczności bocznej. Według dokumentacji technicznej, praca tego modułu ma niewielki wpływ na ogólne zużycie energii przez smartfon. Dostępność i cena, promocje na start Teraz pora na złą wiadomość: jest drożej. Smartfony z serii Galaxy S26 debiutują w Polsce z cenami pokazanymi w tabeli poniżej. Wszystkie smartfony są w kolorach kobaltowy fiolet, biel, czerń i błękit. W oficjalnych sklepach Samsunga można również dostać wersję złotą oraz srebrną. Model Warianty pamięci i ceny  12/256 GB 12/512 GB 16 GB/1 TB Samsung Galaxy S26 4499 zł 5399 zł(4499 zł w promocji) - Samsung Galaxy S26+ 5599 zł 6499 zł(5599 zł w promocji) - Samsung Galaxy S26 Ultra 6499 zł 7399 zł(6499 zł w promocji) 8699 zł(7399 zł w promocji) Podczas przedsprzedaży można skorzystać z "tradycyjnej" dla Samsunga promocji, w ramach której wariant z większą ilością pamięci na dane kosztuje tyle samo, co wersja gorzej wyposażona. Na przykład, Samsunga Galaxy S26 Ultra 12/512 GB kupimy w cenie Samsunga Galaxy S26 Ultra w konfiguracji 12/256 GB. Niższe ceny obowiązują do 10 marca 2026 roku. W tabeli poniżej podałem, o ile najnowsze flagowce Samsunga są droższe (bez promocji) w porównaniu ze swoimi poprzednikami (urządzeniami z serii Galaxy S25), uwzględniając identyczne konfiguracje pamięci. Model Warianty pamięci i różnice w ceniew porównaniu z poprzednikiem 12/256 GB 12/512 GB 16 GB/1 TB Samsung Galaxy S26 +300 zł +700 zł - Samsung Galaxy S26+ +600 zł +1000 zł - Samsung Galaxy S26 Ultra +100 zł +500 zł +700 zł* *) Samsung Galaxy S25 Ultra w wersji 1 TB miał w Polsce 12 GB RAM-u. Decydując się na zakup nowego smartfonu, można skorzystać z programu odkupu. Na przykład za model Galaxy S24 Ultra możemy otrzymać do 2000 zł. Na kwotę do 200 zł możemy liczyć za telefon mieszczący się w kategorii "byle działał", o ile znalazł się w cenniku programu. Jest możliwość oddaniu dwóch urządzeń. Nowe smartfony można również wypożyczyć w ramach programu Samsung Flex. [PHONE:4483] [PHONE:4482] [PHONE:4481]

11
MARIAN SZUTIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Remont? Zapomnij o wałkach i pędzlach. Biedronka ma coś lepszego
Sprzęt 12:53

Remont? Zapomnij o wałkach i pędzlach. Biedronka ma coś lepszego

0
PAWEł MARETYCZ
1.
T-Mobile Polska ma 13,5 mln klientów oraz rekordowe zyski
Wiadomości 12:24

T-Mobile Polska ma 13,5 mln klientów oraz rekordowe zyski

3
MARIAN SZUTIAK
1.
Unia chce nam ogarnąć rachunki. Rząd nie jest zadowolony
Wiadomości 11:53

Unia chce nam ogarnąć rachunki. Rząd nie jest zadowolony

3
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Przeszukanie siedziby Allegro w asyście policji. Zarzuty są poważne
Wiadomości 11:20

Przeszukanie siedziby Allegro w asyście policji. Zarzuty są poważne

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Pepco wprowadza wyczekiwaną nowość. Polacy zaczną masowo instalować
Aplikacje 11:05

Pepco wprowadza wyczekiwaną nowość. Polacy zaczną masowo instalować

0
ANNA KOPEć
1.
Pekao ostrzega klientów. Od razu wywal do kosza
Bezpieczeństwo 10:27

Pekao ostrzega klientów. Od razu wywal do kosza

0
ANNA KOPEć
1.
Fiskus wyszedł na żer. Miej się na baczności
Bezpieczeństwo 09:45

Fiskus wyszedł na żer. Miej się na baczności

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Skandal i wstrzymana premiera. Apple TV wyemituje serial w przyszłym tygodniu
Telewizja i VoD 09:14

Skandal i wstrzymana premiera. Apple TV wyemituje serial w przyszłym tygodniu

0
ANNA KOPEć
1.
Planujesz zakup karty graficznej? Możesz mieć problem
Sprzęt 08:42

Planujesz zakup karty graficznej? Możesz mieć problem

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Zamieszanie z biletami do kasowania. Niektóre stracą ważność 2 marca
Tech 08:11

Zamieszanie z biletami do kasowania. Niektóre stracą ważność 2 marca

1
ANNA KOPEć
1.
PKO BP wydał pilny komunikat. Może trafić na Ciebie
Bezpieczeństwo 07:39

PKO BP wydał pilny komunikat. Może trafić na Ciebie

0
ANNA KOPEć
1.
Limity na gotówkę. Tyle wypłacisz miesięcznie albo dodatkowa prowizja
Konta 07:06

Limity na gotówkę. Tyle wypłacisz miesięcznie albo dodatkowa prowizja

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Europejski Bank Centralny apeluje ws. gotówki. Może dojść do blokady
Bezpieczeństwo 06:24

Europejski Bank Centralny apeluje ws. gotówki. Może dojść do blokady

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Procesory AMD nadal szybko się psują. Nowy BIOS nie pomaga
Sprzęt 25 LUT 2026

Procesory AMD nadal szybko się psują. Nowy BIOS nie pomaga

6
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Micron ma nowe pamięci. To poprawi sytuację na rynku
Sprzęt 25 LUT 2026

Micron ma nowe pamięci. To poprawi sytuację na rynku

3
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Orange robi porządki w nju. Klauzula inflacyjna uderzy w oferty na kartę
Wiadomości 25 LUT 2026

Orange robi porządki w nju. Klauzula inflacyjna uderzy w oferty na kartę

22
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Chiny prężą muskuły. Zachód wyciera łzy od śmiechu
Tech 25 LUT 2026

Chiny prężą muskuły. Zachód wyciera łzy od śmiechu

5
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Google chce zamienić Street View. Nano Banana trafi do Map
Aplikacje 25 LUT 2026

Google chce zamienić Street View. Nano Banana trafi do Map

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Więcej nowości
Dwa maile od PGE, które zrujnują twój portfel. Uważaj na nową pułapkę
Bezpieczeństwo 25 LUT 2026

Dwa maile od PGE, które zrujnują twój portfel. Uważaj na nową pułapkę

CERT Orange Polska ostrzega przed nową, wyrafinowaną kampanią phishingową wymierzoną w klientów PGE. Oszuści wykorzystują zamieszanie wokół zamrożenia cen energii, próbując wyłudzić dane osobowe i informacje o kartach płatniczych. Atak jest nietypowy, ponieważ składa się z dwóch wiadomości e-mail, co ma uśpić czujność ofiary i uwiarygodnić całą sytuację. Jak wygląda atak metodą na PGE? Pierwszy e-mail to wiadomość o tytule „Rozliczenie programu zamrożenia cen energii”, która rzekomo pochodzi z Wydziału Rozliczeń Energetycznych Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Informuje o konieczności korekty rozliczeń za drugą połowę 2025 roku ze względu na zmiany w taryfie G12. Drugi e-mail, uzupełniający, ma temat „Wyjaśnienie i korekta naliczenia opłaty” i tłumaczy, że w systemie wystąpił błąd i klientom domowym niesłusznie naliczono opłatę za moc bierną, która dotyczy tylko firm: Informujemy o korekcie rozliczenia dotyczącej opłaty za moc bierną za okres sierpień–grudzień 2025. Audyt systemu fakturowania wykazał, że dla części klientów domowych została błędnie naliczona opłata za moc bierną. Zgodnie z obowiązującą taryfą dla gospodarstw domowych, opłata ta powinna dotyczyć wyłącznie odbiorców przemysłowych. Oba maile zawierają przycisk „Weryfikuj dane ewidencyjne”, pod którym rzekomo można ubiegać się o zwrot należności. Użytkownicy proszeni są o podanie swoich danych wraz z danymi karty bankowej. Oczywiście jest to oszustwo, które może skutkować utratą pieniędzy z konta. Ciekawym aspektem tego ataku jest to, że fałszywa strona logowania ładuje się tylko użytkownikom urządzeń mobilnych. Osoby klikające w link na komputerze nie zobaczą groźnej zawartości. Dlaczego oszuści zastosowali taki trik? [gallery][img]247740[/img][img]247741[/img][img]247739[/img][/gallery] CERT Orange Polska wyjaśnia, że użytkownicy smartfonów są bardziej narażeni na takie ataki. Pasek adresu w przeglądarkach mobilnych jest krótki i często znika po przewinięciu strony, co znacznie utrudnia weryfikację adresu URL. Dodatkowo ten zabieg pomaga przestępcom ominąć niektóre systemy automatycznie blokujące złośliwe strony. Podanie na fałszywej stronie swoich danych, a przede wszystkim danych karty bankowej, kończy się przekazaniem ich prosto w ręce oszustów, co może prowadzić do utraty środków z konta. Należy zachować czujność i nigdy nie wolność podawać danych logowania czy karty po kliknięciu w link z maila.

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Więcej nowości

Amazon wycofuje się rakiem. To początek końca rynku gier wideo?
Gry 25 LUT 2026

Amazon wycofuje się rakiem. To początek końca rynku gier wideo?

W branży gamedev coraz częściej słyszy się o zwolnieniach, zerwanych umowach i zamykanych studiach. Tym razem mowa o prawdziwym gigancie. Amazon kontynuuje porządkowanie swojej działalności związanej z tworzeniem i wydawaniem gier wideo. Firma ogłosiła zakończenie umowy z brytyjskim studiem Maverick Games, co wpisuje się w szerszą strategię ograniczania inwestycji w ten obszar i skupienia się wyłącznie na wybranych projektach. Decyzja ta zapadła w ramach "strategicznej ewolucji". Bańka na gry wideo pęka, a do tego chodzi jeszcze AI Maverick Games powstało w 2023 roku z inicjatywy byłych twórców serii Forza Horizon. Studio rozwija obecnie narracyjną grę wyścigową z otwartym światem, która ma trafić na PC oraz konsole. Twórcy opublikowali własne oświadczenie, w którym podziękowali za dotychczasową współpracę i zapewnili, że projekt jest kontynuowany zgodnie z planem. Jednocześnie potwierdzono, że trwają rozmowy z nowymi partnerami wydawniczymi. A co dalej dla firmy Jeffa Bezosa? Amazon chce koncentrować się na przedsięwzięciach, które najlepiej wykorzystują jego skalę działania i technologiczne zaplecze. W praktyce oznacza to dalszy rozwój platformy Luna oraz współpracę z Crystal Dynamics przy serii Tomb Raider. Pozostałe inicjatywy gamingowe są wygaszane lub przekazywane w inne ręce. Warto przypomnieć, że Amazon zamknął wcześniej swoje zespoły MMO odpowiedzialne za New World oraz grę w uniwersum Władcy Pierścieni. W tym tygodniu zakończono również projekt King of Meat, a z firmą pożegnał się Christoph Hartmann, który kierował działem gier. W efekcie portfolio Amazonu w segmencie gamingowym zostało znacząco odchudzone. Zwolnienia i ograniczenia wydatków w gamedevie dotykają niemal wszystkich dużych firm. To pokłosie zarówno bańki powstałej jeszcze w czasach pandemii COVID-19, ale i zastępowania ludzi sztuczną inteligencją.

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Więcej nowości

BLIK się nakręca. Oto, co musisz wiedzieć
Telepolis.pl
Felietony 23 LUT 2026

BLIK się nakręca. Oto, co musisz wiedzieć

Był taki czas na polskiej scenie biznesowej, gdy zastanawiano się, która polska firma zostanie pierwszym jednorożcem. Kandydatów wskazywano wielu, jednym poszło lepiej, innym gorzej. A w tle tych rozważań rósł BLIK. Początkowo dość niepozorne rozwiązanie płatnicze od kilku banków, dzisiaj moloch, dla którego Polska stała się zbyt mała. Sporo dzieje się ostatnio w sprawie BLIKA. Materiał na jego temat przygotowała stacja BBC (trzeba zaznaczyć, że to kampania, za którą płaci nasze MSZ). Na polskim podwórku media donosiły jeszcze pod koniec ubiegłego roku, że rodzice chcieli dać dziecku na imię BLIK, ale nie zgodził się na to Urząd Stanu Cywilnego.  Są też dobrze znane scenariusze: Rzecznik Finansowy ostrzega przed "oszustwem na BLIKA", a przedstawiciel Ministerstwa Finansów... upomina, by nie stosować tego zwrotu. Bo to uproszczenie, które przerzuca winę za oszustwa z przestępców na sam system płatności. Tymczasem ten ostatni jest bardzo bezpieczny. Pisząc krótko: jest szum. To jednak tylko czubek góry lodowej. Niżej zachodzą znacznie ciekawsze procesy. BLIK przekonał do siebie grube ryby Polski Standard Płatności, czyli operator systemu BLIK, niedawno podsumował swoją działalność w 2025 roku. Okazało się, że jego użytkownicy zrealizowali w ciągu 12 miesięcy 2,9 mld transakcji o wartości ponad 440 mld zł. W każdej sekundzie system przetwarzał przeszło 90 transakcji. Warto dodać, że od początku istnienia usługi (wystartowała na początku 2015 roku) użytkownicy zrealizowali z jej pomocą 10 mld transakcji o wartości 1,4 bln zł.  Za niemal połowę transakcji wciąż odpowiada e-commerce: w ubiegłym roku było ich 1,4 mld. To o 20 proc. więcej niż w 2024 roku. Łączna wartość zakupów wyniosła niemal 220 mld zł, co oznacza wzrost o ponad jedną czwartą względem roku poprzedzającego. Wyniki napędzają m.in. nowe wdrożenia. BLIK jako metoda płatności pojawił się w Airbnb czy serwisie Ryanaira. W rozmowie z serwisem Telepolis.pl Dariusz Mazurkiewicz, prezes Polskiego Standardu Płatności, wskazał, że narzędzia można użyć także m.in. na platformach Vinted, Booking, AliExpress, Google Play czy Temu. Równolegle BLIK pojawia się u rosnącej liczby zagranicznych agentów rozliczeniowych – Adyen, PPRO, czy Stripe, co otwiera drogę do kolejnych wdrożeń. W najbliższym czasie można spodziewać się dalszych integracji – szczególnie na platformach turystycznych, marketplace’ach oraz w usługach cyfrowych – przekonuje prezes Mazurkiewicz. Drużynę BLIKA tworzy 180 osób Nowe wdrożenia nie realizują się oczywiście same – stoi za nimi szereg specjalistów. I tu pojawia się pytanie: ile osób liczy zespół tworzący Blika? Obecnie system rozwija około 180 osób, a część z nich pracuje przy projekcie od pierwszych lat jego funkcjonowania – sam świętowałem ostatnio 11. rocznicę dołączenia do zespołu, a wcale nie jestem "najstarszy" stażem. W naszym zespole są osoby, które dołączyły do Polskiego Standardu Płatności jeszcze przed powstaniem samej marki "BLIK". Wieloletnia obecność tych samych specjalistów miała kluczowe znaczenie dla sposobu, w jaki system ewoluował w ciągu ponad dekady obecności na rynku – deklaruje Dariusz Mazurkiewicz. Prezes PSP przekonuje, że rozwój BLIKA opiera się na współpracy ludzi o zróżnicowanych kompetencjach: od technologii i bezpieczeństwa, przez produkt i analitykę, po obszary biznesowe, prawne oraz operacyjne. Szef tego zespołu jest zdania, że to właśnie połączenie perspektyw osób o różnym doświadczeniu zawodowym, stażu w organizacji oraz specjalizacji umożliwia szerokie spojrzenie na rozwój systemu i ogranicza ryzyko podejmowania decyzji w oderwaniu od realiów rynku. https://x.com/BLIKmobile/status/1692488037022761039?proportion=1.57 Polska jest już za mała dla PSP. Gdzie ruszył na podbój? Z danych operatora wynika, że w ubiegłym roku do systemu dołączyło ponad 2 mln nowych użytkowników. Na koniec grudnia odnotowano 20,7 mln aktywnych kont. To sukces, ale też sygnał, że między Bugiem a Odrą rozwiązanie zbliża się do sufitu. Przedstawiciele spółki podkreślają, że działalność w Polsce pozostaje jej priorytetem, jednocześnie jednak nie jest tajemnicą, że biznes ma się rozwijać także poza naszym krajem.  Od 2024 roku BLIK działa na Słowacji w Tatra banka, a w tym roku zostanie udostępniony także przez mBank. W Rumunii finalizowana jest natomiast integracja z systemem banku centralnego, co otworzy drogę do wdrożeń po stronie lokalnych banków. Rynek rumuński traktujemy strategicznie, ze względu na duży i dynamicznie rosnący e-commerce. Z kolei Słowacja pełni rolę "hubu" w strefie euro, pozwalając nam zdobyć doświadczenie operacyjne w walucie euro i stanowiąc bazę do dalszej ekspansji na kolejne kraje strefy – wyjaśnia prezes Mazurkiewicz. Szef PSP poinformował nas, że podmiot prowadzi prace przygotowawcze do wejścia na osiem rynków Europy Centralnej. Z uwagi na specyfikę systemu jasne jest jednak, że nie uda się tego zrealizować w pojedynkę. Dlatego firma opracowuje nowy model współpracy z międzynarodowymi grupami bankowymi. Przedstawiciele spółki nie ukrywają, że cel na najbliższe lata wygląda następująco: BLIK staje się regionalnym standardem płatniczym i ważnym elementem europejskiego systemu fintechowego. Przelewy na telefon BLIK będą także w euro Aby realizować tę paneuropejską współpracę, PSP w maju ubiegłego roku przystąpił do sojuszu EuroPA (European Payments Alliance), zrzeszającego operatorów m.in. z Włoch, Hiszpanii czy Portugalii. Kilka miesięcy później, podczas wydarzenia Web Summit 2025 zaprezentowano pierwsze przelewy międzynarodowe P2P: z portugalskiego systemu MB WAY na numer telefonu powiązany z rachunkiem w Santander Bank Polska. Z kolei w grudniu wysłany z Portugalii przelew na numer telefonu w euro trafił na konto klienta banku PKO BP. Na początku lutego na konto klienta w największym polskim banku trafiły zaś środki wysłane w ramach P2P przez użytkownika hiszpańskiego systemu płatności Bizum. [SALE-3460] [SALE-3461] [SALE-3462] Testy nie są sztuką dla sztuki – docelowo inicjatywa ma umożliwić natychmiastowe przelewy pomiędzy użytkownikami różnych systemów w Europie. Kiedy usługa stanie się faktem? Według Dariusza Mazurkiewicza istnieje szansa, że już w 2026 roku klienci w Polsce będą mogli wysyłać i odbierać przelewy na telefon w euro. To kwestia kilku-kilkunastu miesięcy. Warto dodać, że w ubiegłym roku użytkownicy BLIK zrealizowali ponad 735 mln przelewów na numer telefonu. To o ponad 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Średnio każdego dnia w naszym kraju wykonywano 2 mln takich transakcji, a ich przeciętna wartość wyniosła 167 zł. Dorzucenie do tego opcji z euro mogłoby poważnie podbić wyniki. Na ile realne są szanse, by PSP stał się graczem o międzynarodowym zasięgu? Odpowiedzi na to pytanie udzielił mi Michał Poleszczuk, analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. Punktem wyjścia dla PSP jest wyjątkowo silna pozycja w Polsce, bardzo wysoka penetracja rynku, kilkadziesiąt milionów użytkowników, miliardy transakcji rocznie oraz integracja z największymi krajowymi grupami bankowymi poprzez strukturę właścicielską. Spółka nie wychodzi więc za granicę jako start-up z globalnymi ambicjami, lecz jako dojrzały podmiot, który udowodnił skalowalność swojego modelu biznesowego. Warto przy tym zauważyć, że poziom cyfryzacji usług finansowych w Polsce należy do najwyższych w Europie, podczas gdy w części krajów Europy Zachodniej adopcja nowoczesnych rozwiązań płatniczych nie jest równie zaawansowana. To stwarza przestrzeń do transferu sprawdzonego modelu na inne rynki. Kluczowa będzie jednak strategia budowy interoperacyjności z już funkcjonującymi systemami płatności w Europie, a nie próba tworzenia wszystkiego od podstaw. Regulacje prawdopodobnie nie będą główną barierą, większym wyzwaniem może okazać się osiągnięcie tzw. masy krytycznej, czyli odpowiedniej skali użytkowników i akceptantów, która pozwoli uruchomić efekt sieciowy i trwale zakotwiczyć usługę na nowych rynkach - twierdzi Michał Poleszczuk. Kiedy płatności zbliżeniowe Blik na iPhone'ach? Znamy odpowiedź Jedni czekają na P2P o międzynarodowym zasięgu, drudzy dopytują: kiedy pojawią się płatności zbliżeniowe BLIK na iPhone’ach? Prezes PSP ma dobrą wiadomość dla użytkowników sprzętu Apple: wdrożenia w pierwszych bankach planowane są w okolicach połowy tego roku. Użytkownicy urządzeń z Androidem mogą płacić zbliżeniowo BLIKIEM już od kilku lat. Płatności bezstykowe odpowiadają za niemal połowę wszystkich operacji stacjonarnych. A tych ostatnich było w ubiegłym roku ponad 704 mln (wzrost o ponad 20 proc. w ujęciu rocznym). Ich wartość zbliżyła się do 42 mld zł. PSP poinformował, że poza Polską, użytkownicy najczęściej płacili zbliżeniowo w Niemczech (664 tys. transakcji), we Włoszech (291 tys.) oraz w Czechach (283 tys.).  BLIK Płacę Później pojawi się w kolejnych bankach Z informacji podanych przez spółkę wynika też, że pracuje ona nad udostępnieniem usługi BLIK Płacę Później w kolejnych bankach. Obecnie z tych płatności odroczonych mogą korzystać klienci Velo Banku, Millennium, PKO BP oraz banków spółdzielczych SGB. Więcej na temat rozwiązania dowiecie się z tego tekstu. W ubiegłym roku firma odświeżyła też formułę Płatności powtarzalnych BLIK, dzięki której można opłacać abonamenty za media, usługi streamingowe czy rachunki, ale bez każdorazowego wpisywania kodu. PSP i Euronet na wojennej ścieżce W 2025 roku użytkownicy BLIK zrealizowali też 79 mln wypłat gotówki w bankomatach i punktach handlowych. Średnia wartość jednej wypłaty wyniosła 731 zł. Od niedawna zadawane jest pytanie: jak to będzie wyglądało w 2026 roku? Wszystko za sprawą zmian, na jakie zdecydował się Euronet, czyli największy operator bankomatów w Polsce. Otóż wprowadził on dla wypłat realizowanych z kodem BLIK nowy limit. Klienci maksymalnie mogą wypłacić jednorazowo 200 zł. Wcześniej limit wynosił 800 zł. Był zatem zbliżony do kwoty średniej wartości wypłaty. https://x.com/BLIKmobile/status/2024399215313535218?proportion=1.96 Ograniczenie ma obowiązywać bezterminowo i dotyczy urządzeń należących do spółki Euronet (ale już niekoniecznie tych, którymi podmiot zarządza). Co stoi za tą decyzją? Przedstawiciele firmy tłumaczą to trudną sytuacją na rynku bankomatowym. Pisząc krótko: stawki za wypłaty BLIK mają być skandalicznie niskie i transakcje tego typu generują straty.  PSP długo nie czekał z odpowiedzią, firma stwierdziła m.in., że zmniejszenie limitu oznacza dla klientów obniżenie bezpieczeństwa i komfortu. Jednocześnie spółka zaznaczyła, że ograniczeń tego typu nie wprowadziły inne sieci bankomatowe, które kontrolują 13 tys. maszyn w Polsce. Największy rodzimy bank zdecydował się nawet na publikację komunikatu, z którego wynika, że w jego bankomatach można wypłacać gotówkę z pomocą kodów BLIK bez jednorazowych limitów. Dotyczy to zarówno klientów PKO BP, jak i innych banków. Informacja o tyle ważna, że instytucja ma sieć ponad 3 tys. bankomatów. W tym miejscu wypada przypomnieć, że PKO BP jest jednym z udziałowców PSP. Bogatszy o wypowiedzi i deklaracje przedstawicieli największego polskiego banku, a zwłaszcza szefa PSP, poprosiłem o komentarz w tej sprawie firmę Euronet, która na koniec 2025 roku miała w Polsce niemal 7,5 tys. bankomatów. Użytkownicy bankomatów potwierdzą, że Pan Prezes PSP S.A. mija się z prawdą. Odnośnie do kosztów transakcji, publicznie dostępne raporty oraz prace naukowe jednoznacznie wskazują, że krajowe transakcje wypłat gotówki są dla operatorów bankomatów nierentowne. Koszty realizacji takich transakcji nie są pokrywane przez obowiązujące stawki, co oznacza, że operatorzy finansują je poniżej rzeczywistych kosztów świadczenia usługi odpowiedziało Biuro Prasowe Euronet Polska. Jak może się zakończyć ten spór? Zapytałem o to analityka Domu Inwestycyjnego Xelion. Patrząc na precedensy z rynku kartowego, najbardziej prawdopodobny wydaje się kompromis polegający na korekcie modelu rozliczeń lub wprowadzeniu mechanizmu rekompensującego część kosztów po stronie operatora bankomatów. W praktyce oznacza to, że to model ekonomiczny systemu płatniczego będzie musiał zostać dostosowany, ponieważ fizyczna infrastruktura zawsze wymusza bilansowanie jednostkowej rentowności transakcji - przewiduje Michał Poleszczuk. BLIK może trafić na GPW. To wielka szansa dla samej giełdy Skoro pojawił się już temat udziałów, warto przy nim na chwilę zostać. A to za sprawą pogłoski, jaka pojawiła się w przestrzeni medialnej kilka dni temu. Agencja Bloomberga poinformowała, że właściciel BLIKA rozważa giełdowy debiut. Akcjonariuszami PSP są, oprócz wspomnianego już PKO BP, Alior, Millennium, Santander (niebawem Erste), ING, mBank oraz Mastercard. Szybko okazało się, że informacje o możliwym debiucie to dla rynku spora niespodzianka. Przynajmniej z kilku powodów. Zaskoczeni tymi doniesieniami mieli być nawet… niektórzy udziałowcy PSP. Bo podstawowe pytanie brzmi: po co spółka miałaby się decydować na taki ruch? Jedna z opcji brzmi: może któryś z banków (albo Mastercard) chce się wycofać z tego przedsięwzięcia i spieniężyć swoje akcje?  Druga odpowiedź może wskazywać na potrzebę zdobycia środków na międzynarodową ekspansję. Skoro PSP myśli o byciu ważnym graczem w regionie, musi się liczyć z wysokimi kosztami tej ewolucji. Tu jednak pojawiają się kolejne pytania. Bo czy któryś z udziałowców chciałby wyjść z inwestycji właśnie teraz, gdy otwierają się drzwi do mocnego wzrostu biznesu i jego wartości?  https://x.com/business/status/2023634146686374210?proportion=1.47 Należy zaznaczyć, że doniesienia o możliwym IPO to jedynie pogłoska. Być może wypuszczona po to, by sprawdzić reakcje rynków. Decyzje w tej sprawie nie zostały podjęte, a same rozmowy mogą prowadzić donikąd. Warto jednak zwrócić uwagę na wycenę biznesu – wskazano na 2 mld dolarów. Przy wycenach globalnych fintechów nie jest to suma porażająca. Jednak na rodzimym rynku może robić wrażenie. Zwróciłem się do ekspertów z pytaniem, czy taki debiut byłby dużym wydarzeniem dla GPW. Zdecydowanie twierdząco odpowiedział Krzysztof Radojewski z Departamentu Analiz i Doradztwa Noble Securities: Podmiot ma wszelkie przesłanki do udanego IPO – począwszy od wielkości, a co za tym idzie (prawdopodobnie) docelowo wysokiej płynności obrotu, poprzez dynamicznie poprawiające się wyniki finansowe, a skończywszy na tym, że działa w bardzo perspektywicznym obszarze płatności online – zaznaczył Krzysztof Radojewski. Zdaniem analityka obecna sytuacja rynkowa zdecydowanie sprzyja debiutowi. Z jednej strony przemawia za tym bardzo dobra koniunktura giełdowa. Z drugiej strony spółka ma cechy, które "wpłyną na bardzo duże i szerokie zainteresowanie potencjalną ofertą publiczną ze strony zarówno polskich, jak i zagranicznych inwestorów". A co o ewentualnym debiucie w kontekście znaczenia dla GPW sądzi analityk Domu Inwestycyjnego Xelion? Debiut BLIK na warszawskim parkiecie byłby wydarzeniem o znaczeniu strategicznym. Nieoficjalne szacunki wskazują na wycenę rzędu 2 mld dolarów, co plasowałoby tę ofertę wśród największych IPO ostatnich lat na krajowym rynku. Choć w 2024 roku większą transakcją był debiut Żabki, nie dotyczył on sektora nowych technologii. Dla GPW, które od dłuższego czasu poszukuje silnych, rentownych spółek technologicznych, pojawienie się fintechu aspirującego do miana „podwójnego unicorna” byłoby istotnym wzmocnieniem wizerunkowym. Dodatkowo obecność w akcjonariacie największych polskich banków oraz Mastercard podnosiłaby rangę całej oferty. W efekcie IPO mogłoby stać się nie tylko jedną z największych transakcji ostatnich lat, lecz także impulsem odbudowującym atrakcyjność rynku pierwotnego w Polsce i symbolicznym otwarciem nowego cyklu dla krajowego rynku kapitałowego - twierdzi Michał Poleszczuk. To jednak wciąż głównie temat do spekulacji. Dlatego zadałem ekspertom inne pytanie: czy PSP może pozyskać pieniądze na rozwój w inny sposób? Odpowiedź jest oczywista – tak. Ja bym w ogóle inaczej postawił sprawę: spółka prawdopodobnie ma tak dużo możliwości pozyskania finansowania, jeżeli w ogóle go potrzebuje, że największym problemem jest zdecydować się, który wariant wybrać. Oczywiście każda opcja ma swoje wady i zalety – przekonuje Krzysztof Radojewski. Na jedno z rozwiązań wskazał analityk Xelion. Sposobów finansowania rozwoju w tak dużej spółce jest wiele, ale skupmy się na najbardziej klasycznym. Najbardziej naturalnym rozwiązaniem jest finansowanie ze środków własnych, czyli reinwestowanie zatrzymanych zysków. Zarówno CAPEX, jak i OPEX związany z ekspansją mogą być pokrywane z bieżących przepływów oraz zgromadzonej gotówki, co pozwala utrzymać pełną kontrolę właścicielską i uniknąć pozyskiwania kapitału zewnętrznego. To podejście jest tym bardziej uzasadnione, że PSP należy do najbardziej rentownych fintechów w regionie. W 2024 roku spółka wypracowała 205,9 mln zł zysku netto przy 421 mln zł przychodów, co oznacza marżę netto na poziomie około 50 proc. Jednocześnie z roku na rok zwiększa skalę działalności, poprawiając kluczowe wskaźniki, a wysoka pozycja gotówkowa i niskie zobowiązania finansowe przekładają się na bezpieczny bilans i dużą elastyczność. Ograniczeniem takiej ścieżki może być jednak skala planowanej ekspansji zagranicznej. Finansowanie wejścia na nowe rynki wyłącznie z własnych środków mogłoby przy większych projektach wymagać dodatkowego dokapitalizowania przez właścicieli. Oznacza to, że samofinansowanie jest realnym scenariuszem, ale w przypadku ambitnej, przyspieszonej ekspansji może nie wystarczyć - wyjaśnia Michał Poleszczuk. BLIK inspiracją? Polskie rozwiązania są eksportowane Jak już wspomniałem na początku, wokół BLIKA sporo się dzieje. A towarzyszący PSP szum mocno wykracza poza polskie granice. Od prezesa Mazurkiewicza dowiedzieliśmy się, że podmiot coraz częściej prowadzi rozmowy z przeróżnymi graczami z innych państw: od banków, po agentów rozliczeniowych.  Zdarzają się również zapytania ze strony podmiotów, które analizują możliwość stworzenia lokalnych rozwiązań płatniczych inspirowanych modelem BLIKA. Dobrym przykładem zainteresowania polskim know-how w obszarze płatności jest sprzedaż technologii DXC Technology do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, co pokazuje, że rozwiązania tworzone w Polsce są dziś konkurencyjne i atrakcyjne także poza Europą – podsumowuje Dariusz Mazurkiewicz.

8
MACIEJ SIKORSKI
1.

Popularne porównania