SMS pułapka. Dostajesz i po telefonie
Telepolis.pl
Bezpieczeństwo 11:08

SMS pułapka. Dostajesz i po telefonie

W sieci robi się coraz głośniej na temat niebezpiecznego, ukrytego SMS-a, który zdalnie morduje telefony z Androidem. Użytkownik nie musi nic robić - przychodzi wiadomość i mogiła. Operatorzy muszą to natychmiast zablokować O ile z reguły nie zgadzam się na wgląd w treści wiadomości użytkowników, te SMS-y powinni natychmiast przechwytywać operatorzy komórkowi i je blokować. Są po prostu zbyt niebezpieczne, by docierały do nieświadomych zagrożenia użytkowników. Najgorsze w tym ataku jest to, że ofiara nie musi klikać w żaden podejrzany link ani nawet otwierać skrzynki odbiorczej. Problem dotyczy 2 na 3 telefony z Androidem Błąd w zabezpieczeniach, nazwany już w branży „SMS-em śmierci” (SMS of Death), został odkryty przez badacza bezpieczeństwa Marka Błaszczyka. Luka znajduje się w systemowym mechanizmie odpowiedzialnym za obsługę specjalnych wiadomości SMS i dotyczy systemu Android 12 oraz jego nowszych wydań. Cały mechanizm wykorzystuje specjalnie spreparowaną wiadomość typu WAP Push SMS. Gdy taki komunikat dociera do urządzenia, Android automatycznie próbuje przetworzyć go w tle. Ze względu na błąd w kodzie proces ten prowadzi do awarii kluczowej usługi systemowej, która odpowiada za obsługę połączeń telefonicznych. Możesz zdalnie przerwać komuś połączenie  Ponieważ felerna wiadomość jest przetwarzana, zanim w ogóle trafi do tradycyjnej skrzynki odbiorczej, na ekranie nie pojawia się żadne powiadomienie. Użytkownik nawet nie wie, dlaczego jego telefon nagle przestał działać prawidłowo. Pojedynczy „SMS śmierci” potrafi natychmiast przerwać trwającą rozmowę i na krótki czas odciąć smartfon od sieci komórkowej. Gdy jednak ktoś wyśle do nas kilka takich wiadomości, zaczyna się prawdziwy dramat. Nie pomaga restart telefonu, jest już cegłą Po ponownym uruchomieniu urządzenia system może w kółko próbować przetworzyć tę samą wadliwą wiadomość, co prowadzi do niekończącej się pętli restartów (tzw. boot loop). Według badacza wysłanie około 20 takich komunikatów sprawia, że korzystanie z telefonu staje się praktycznie niemożliwe. Google już łata dziurę, lepiej zaktualizuj telefon Google zareagowało na zgłoszenie i uwzględniło stosowną poprawkę w październikowej aktualizacji zabezpieczeń dla systemu Android 14 oraz nowszych wersji. Zaktualizowane oprogramowanie potrafi wykryć uszkodzoną wiadomość i natychmiast ją usunąć, zamiast podejmować kolejne próby jej odczytania. Łatka dla Androida 12 i 13 nie została, póki co przygotowana i możliwe, że podatność zostanie z nami na stałe, o ile za blokowanie nie zabiorą się operatorzy komórkowi. Więcej o SMS-ie śmierci przeczytać można na stronie Marka Błaszczyka pod tym adresem. Jeśli opisane wyżej problemy spotkały Twój telefon, konieczna może okazać się wizyta w serwisie, rodząca ryzyko utraty danych z urządzenia.

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Oglądaj YouTube na rękawie. Szyją ekranami
Sprzęt 10:48

Oglądaj YouTube na rękawie. Szyją ekranami

0
PATRYCJA KORBA
1.
Masz RAM w komputerze? Ty marnotrawny głupcze...
Tech 10:13

Masz RAM w komputerze? Ty marnotrawny głupcze...

0
PATRYCJA KORBA
1.
Myszka syna mamy koleżanki. Zastąpi pół biurka
Sprzęt 09:31

Myszka syna mamy koleżanki. Zastąpi pół biurka

0
PATRYCJA KORBA
1.
soundcore i x-kom lecą z ceny. Takie słuchawki i tylko 249 zł
Telepolis.pl
Sprzęt 30 PAŹ 2026

soundcore i x-kom lecą z ceny. Takie słuchawki i tylko 249 zł

3
PAWEł MARETYCZ
1.
Samsung pracuje nad składanym tabletem. Zmieścisz go w kieszeni
Sprzęt 30 PAŹ 2026

Samsung pracuje nad składanym tabletem. Zmieścisz go w kieszeni

2
PAWEł MARETYCZ
1.
iPad mini OLED przegrywa z poprzednikiem w istotnej kwestii. A szkoda
Sprzęt 30 PAŹ 2026

iPad mini OLED przegrywa z poprzednikiem w istotnej kwestii. A szkoda

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Purée, frytki, fotowoltaika. Wszystko można zrobić z tych ziemniaków
Nauka 30 PAŹ 2026

Purée, frytki, fotowoltaika. Wszystko można zrobić z tych ziemniaków

0
PAWEł MARETYCZ
1.
1 TB i 150 zł w kieszeni. Ten przenośny SSD kupisz taniej z kodem
Sprzęt 30 PAŹ 2026

1 TB i 150 zł w kieszeni. Ten przenośny SSD kupisz taniej z kodem

4
PAWEł MARETYCZ
1.
Apple Watch 11 w końcu w ludzkiej cenie. I to w wersji LTE
Telepolis.pl
Sprzęt 30 PAŹ 2026

Apple Watch 11 w końcu w ludzkiej cenie. I to w wersji LTE

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Może nie wygląda, ale to elekroodpad. Pomyśl, zanim wyrzucisz
Tech 30 PAŹ 2026

Może nie wygląda, ale to elekroodpad. Pomyśl, zanim wyrzucisz

0
ANNA KOPEć
1.
Netflix ma swój plan. Właśnie ogłosił w sprawie "Dyplomatki"
Telewizja i VoD 30 PAŹ 2026

Netflix ma swój plan. Właśnie ogłosił w sprawie "Dyplomatki"

1
ANNA KOPEć
1.
Możesz wyrzucić pendrive'a. Twój komputer już go nie potrzebuje
Oprogramowanie 30 PAŹ 2026

Możesz wyrzucić pendrive'a. Twój komputer już go nie potrzebuje

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Zaktualizuj Gemini na Androidzie. Teraz może dużo więcej
Aplikacje 30 PAŹ 2026

Zaktualizuj Gemini na Androidzie. Teraz może dużo więcej

3
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Fantasy od Disney+. Jest klonem Wednesday, ale to całkiem dobry serial
Telewizja i VoD 30 PAŹ 2026

Fantasy od Disney+. Jest klonem Wednesday, ale to całkiem dobry serial

0
ANNA KOPEć
1.
Chcą postawić automaty w szkołach. To pomysł znanej sieci
Tech 30 PAŹ 2026

Chcą postawić automaty w szkołach. To pomysł znanej sieci

1
ANNA KOPEć
1.
Chodzi o wpłaty środków. Przestępcy znów mają używanie
Bezpieczeństwo 30 PAŹ 2026

Chodzi o wpłaty środków. Przestępcy znów mają używanie

0
ANNA KOPEć
1.
Apple nie rezygnuje. Nikt go nie chce, ale i tak powstanie
Sprzęt 30 PAŹ 2026

Apple nie rezygnuje. Nikt go nie chce, ale i tak powstanie

4
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Gwiazda "Pierścieni Władzy" zdradza coś ważnego. O tym się teraz mówi
Telewizja i VoD 30 PAŹ 2026

Gwiazda "Pierścieni Władzy" zdradza coś ważnego. O tym się teraz mówi

0
ANNA KOPEć
1.
Więcej nowości
Masz przeglądarkę Google Chrome? Natychmiast usuń te wtyczki
Aplikacje 30 PAŹ 2026

Masz przeglądarkę Google Chrome? Natychmiast usuń te wtyczki

Aż 319 rozszerzeń do Google Chrome, które zostały pobrane w sumie 13,4 mln razy, służyło do oszukiwania użytkowników. Nowy raport na temat niebezpiecznych rozszerzeń do Google Chrome opublikował John Tucker z firmy Socket. To tak naprawdę kontynuacja i zarazem rozszerzenie wcześniejszego dochodzenia, w którym badacz wykrył 57 szkodliwych wtyczek. Teraz ich liczba wzrosła aż do 319. Niebezpieczne rozszerzenia do Chrome John Tucker wykrył aż 319 szkodliwych rozszerzeń do Google Chrome i innych przeglądarek na bazie Chromium. Zostały one pobrane ponad 13,4 mln razy. Rozszerzenia te zostały stworzone przez garstkę zorganizowanych podmiotów, które kierowały się tą samą ideą: po cichu przejąć kontrolę nad domyślną wyszukiwarką przeglądarki, przekierowywać każde zapytanie przez podejrzany serwer proxy oraz pobierać prowizje partnerskie od serwisów Yahoo lub Bing na podstawie identyfikatora partnera. przekazał Tucker. Rozszerzenia nie wydają się szczególnie złośliwe. Przekierowują ruch użytkowników przeglądarki przez serwery, co generuje zarobek dla oszustów. Jednak badacz ostrzega, że to w każdej chwili może się zmienić. Bez żadnej aktualizacji wtyczki mogą zacząć przekierowywać na strony phishingowe w celu kradzieży danych. Co ważne, większość rozszerzeń została już usunięta z Chrome Web Store, ale wciąż dodawane są nowe. Są one aktywnie promowanie między innymi za pomocą reklam w mediach społecznościowych. Pełna lista 319 szkodliwych wtyczek dostępna jest w raporcie firmy Socket. Jeśli któraś z nich została przez was zainstalowana to najlepiej jak najszybciej ją usunąć i przeprowadzić pełne skanowanie programem antywirusowym.

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Nie żyje Sir Patrick Stewart. Miał 86 lat
Telewizja i VoD 30 PAŹ 2026

Nie żyje Sir Patrick Stewart. Miał 86 lat

W nocy dotarły do nas smutne wieści. W wieku 86 lat zmarł Sir Patrick Stewart, odtwórca ról profesora Charlesa Xaviera oraz Kapitana Picarda. Patrick Stewart zmarł w czwartek w swoim domu w Los Angeles. Aktor cierpiał na chorobę Alzheimera oraz otępienie z ciałami Lewy'ego. Miał 86 lat. Z wielkim smutkiem informujemy o śmierci Sir Patricka Stewarta, która nastąpiła wczoraj w jego domu w Los Angeles, pod troskliwą opieką jego ukochanej żony Sunny, po krótkiej i bolesnej walce z chorobą Alzheimera i demencją z ciałami Lewy’ego. Był otoczony ciepłym uściskiem rodziny i przyjaciół, w atmosferze żywej muzyki, modlitwy, łez, śmiechu i głębokich emocji, jakie tylko on potrafił wzbudzić po całym życiu poświęconym nam wszystkim. Na zawsze będziemy pielęgnować w pamięci ten spokojny wyraz twarzy i refleksję, które na zawsze będą nam przypominać o jego niezachwianej godności. przekazała rzeczniczka rodziny Kelly Bush Novak. Sir Patrick Stewart był najbardziej znany z roli kapitana Jean-Luca Picarda w serii Star Trek oraz profesora Charlesa Xaviera w filmach z uniwersum X-Men. Ostatnią rolą, w której będziemy mieli okazję go oglądać, będzie nadchodzący film Avengers: Doomsday. Aktor podkładał głos też w kilku grach, między innymi The Elder Scrolls IV: Oblivion (Cesarz Uriel Septim VII) oraz Castelvania: Lords of the Shadow (Zobek). 

5
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

ASUS ProArt P16 H7607 do AI i pracy kreatywnej
Telepolis.pl
Testy sprzętu 29 PAŹ 2026

ASUS ProArt P16 H7607 do AI i pracy kreatywnej

Sztuczna inteligencja to przyszłość. Nikt nie powinien mieć co do tego żadnych wątpliwości. Jednak zwykły szarak może z niej korzystać głównie w chmurze. Nowy laptop ASUS ProArt P16 H7607 z układem RTX Spark sprawia, że to się zmienia. AI odpalisz lokalnie, a do tego wykorzystasz w pracy kreatywnej. Postanowiłem to sprawdzić. ASUS ProArt P16 H7607 to jeden z pierwszych laptopów z układem NVIDIA RTX Spark. Obiecuje obsługę dużych modeli językowe, generowanie obrazu, render 3D i montaż wideo w jednej obudowie o wadze 1,77 kg, a to wszystko lokalnie. O ile Maciej pokusił się już o recenzję tego urządzenia, o tyle ja skupię się na jego możliwościach właśnie w pracy kreatywnej oraz AI. Zobaczmy, co NVIDIA RTX Spark ma do zaoferowania. NVIDIA RTX Spark, czyli co? NVIDIA odeszła od klasycznej receptury, w której laptop łączył procesor x86 z grafiką GeForce RTX. Zamiast tego Zieloni zaprezentowali coś nowego, przynajmniej w swoim portfolio. Układ RTX Spark N1X to: 20-rdzeniowy procesor Arm Grace, który składa się z 10 wydajnych i 10 energooszczędnych rdzeni oraz grafika Blackwell z 6144 jednostkami CUDA, czyli tyloma, ile ma GeForce RTX 5070. Współdzielą one jedną pulę pamięci LPDDR5X o przepustowości do 300 GB/s, która w przypadku testowanego modelu liczy sobie aż 128 GB. NVIDIA deklaruje wydajność na poziomie 1 PFLOPS w obliczeniach FP4. Kafelek GPU ma 174 mm2, CPU 208 mm2, a całość 382 mm2. Największą zaletą NVIDIA RTX Spark jest właśnie pamięć. Chociaż ma mniejszą przepustowość niż GDDR7 w GeForce RTX 5070 (672 GB/s) to ogromną zaletą jest jej pojemność. Przywołana karta graficzna ma do dyspozycji tylko 12 GB, gdzie tutaj jest w teorii ponad 10 razy więcej. To sprawia, że model AI czy scena 3D nie muszą mieścić się w kilku gigabajtach. Ceną jest właśnie niższa przepustowość. Lokalne, duże modele, czyli największa zaleta Zdecydowanie największą zaletą NVIDIA RTX Spark jest możliwość uruchamiania lokalnych modeli AI, w tym między innymi Hermes, OpenClaw, Perplexity czy WorkBuddy. Działają one bezpośrednio na komputerze, a nie w chmurze. Dzięki temu unikamy dodatkowych kosztów za tokeny, a dane pozostają tylko na laptopie. W tym laptop radzi sobie naprawdę dobrze. Qwen3.8 w wersji 27B zajmuje około 17 GB, a razem z kontekstem około 42 GB. Z kolei Qwen3.8 8B to już 5 GB. Ten drugi przy pustym kontekście osiągał okolice 52 tokenów na sekundę. Przy głębokości 4096 wynik spadał do mniej więcej 45 tokenów na sekundę, a przy 16384 już 34 tokenów na sekundę.Z kolei wariant 27B mógł pochwalić się wynikiem 32 tokenów na sekundę, co jest lepszym rezultatem, niż podaje NVIDIA. Sprawdziłem jeszcze model 35B-A3B (typu mixture-of-experts), który dobił do ponad 90 tokenów na sekundę. Całkiem nieźle wypada to też w llama.cpp, gdzie możemy liczyć na około 16 tokenów na sekundę w modelu 27B i 56 tokenów na sekundę na małej Llamie 3.1 8B. Nieco słabszą stroną jest przetwarzanie długiego promptu. Przy 16 tys. tokenów kontekstu na modelu 27B pierwsza odpowiedź pojawiała się po ponad 23 sekundach, przy 32 tys. po niemal 50. To wystarczy do pracy z briefem czy scenariuszem, ale nie jest to tempo chmury. Nie jest to żadne zaskoczenie. Można powiedzieć, że coś za coś. Chmura oferuje wciąż lepszą wydajność, w końcu wykorzystuje mocarne serwery. Natomiast laptop jest zauważalnie wolniejszy, ale za to lokalny i przede wszystkim darmowy (w kontekście ceny za tokeny, bo sam laptop przecież trzeba kupić).Należałoby też odnieść się do wydajności RTX 5090. Ten też radzi sobie lepiej niż RTX Spark, ale tylko w małych modelach (8B), które mieszą się w jego pamięci. Laptop ASUSA obsługuje też znacznie większe modele, z którymi klasyczny GPU sobie nie poradzi. Dlatego też wybieranie tańszych modeli z 32 GB lub 64 GB pamięci trochę traci sens. Ten środkowy jeszcze może się sprawdzić, ale przy 32 GB pojawiają się duże ograniczenia. Jeśli chodzi o generowanie grafiki, to w MLPerf (FLux 2 Klein 4B) potrzebował średnio mniej niż 2 sekundy na stworzenie obrazu w rozdzielczości 1024 × 1024 pikseli. Osiągał wynik na poziomie średnio 36,5 obrazu na minutę. Z kolei pełny Flux 2 Dev w ComfyUI potrzebował już 42 sekundy na grafikę. Warto też wspomnieć, że dodatkowo na laptopie ASUSA dostępne jest własne narzędzie w postaci MuseTree, które korzysta z modelu FLUX w formacie NVFP4. NVIDIA RTX Spark do pracy kreatywnej NVIDIA chwali się długą listą obsługiwanych aplikacji do pracy kreatywnej, które potrafią wykorzystać architekturę RTX Spark. To między innymi: pakiet Adobe, affinity, DaVinci Resolve, CapCut, CorelDRAW, Unreal Engine, ComfyUI, OBS, Unity, Streamlabs, Blender, Skylum i wiele, wiele więcej. Na początek pokusiłem się o prosty test. Stworzyłem projekt 12-minutowego filmu w DaVinci Resolve 21. To kilkanaście różnych scen, bez efektownych przejść, ale z napisami, grafikami i lekką poprawą kolorów. Komputer z grafiką GeForce RTX 5080 poradził sobie z tym w czasie 3 minut i 39 sekund. Testowany laptop ASUSA z RTX Spark potrzebował do tego niewiele więcej, bo tylko 3 minuty i 50 sekund. Jak już mówiłem, nie był to skomplikowany projekt, bo nie jestem filmowcem, ale wynik okazał się wręcz zaskakujący. Co więcej, praktycznie się on nie różni niezależnie czy laptop jest podłączony do zasilania, czy nie. To ogromna zaleta w zestawieniu z klasycznymi komputerami przenośnymi, które tracą mnóstwo mocy obliczeniowej po odłączeniu od zasilacza.Tutaj też pokusiłem się o kilka testów. Zacznijmy od benchmarku PugetBench Resolve, w których laptop uzyskał 62 873 pkt w teście Standard oraz 45 898 w teście Extended. Wyniki są porównywalne do tego, co uzyskał w swoim teście Maciej i mieszczą się w ramach błędów pomiarowego. Niestety, są one znacznie gorszej niż w przypadku MacBooka Pro z układem M5 Max z 40-rdzeniowym GPU, i to niemal dwukrotnie. Z kolei w Blender Benchmark wyniki to: 175,6 dla monster, 131,6 dla junkshop oraz 87 dla classroom. Jeśli chodzi o renderowanie sceny w Blender 5.2, to zdecydowanie najlepsze wyniki uzyskacie przy wykorzystaniu OptiX, gdzie zajęło to około 16 sekund. GPU potrzebował na to samo zadanie 2 razy tyle czasu, a CPU już prawie 15 razy tyle. NVIDIA stworzyła też osobą wersję aplikacji Broadcast dla RTX Spark. O ile na zwykłych komputerach pozwala ona w czasie rzeczywistym poprawić jakość dźwięku z mikrofonu (np. wyciąć szumy w tle) czy obrazu z kamery, o tyle tutaj możliwości są znacznie większe. Przede wszystkim aplikacja pozwala nakładać efekty na już nagrane wideo, np. film stworzony w DaVinci lub Adobe Premier. Możemy tutaj skorzystać z RTX Video Super Resolution, które skaluje wideo do 4K i usuwa artefakty. Dodatkowo możemy też włączyć Frame Generation dla obrazu z kamerki, dostarczając w ten sposób płynne wideo w 60 klatkach na sekundę. Podsumowanie Po pełny test laptopa ASUS ProArt P16 H7607 odsyłam jeszcze raz do tekstu Macieja. Tam dowiecie się wszystkiego na temat jego budowy, kultury pracy czy też wydajności w grach. Sam skupiłem się na AI i pracy kreatywnej, bo w gruncie rzeczy do tego powstał układ NVIDIA RTX Spark. Oczywiście można na nim też grać, ale nie jest to jego główna rola. No i trzeba przyznać, że w AI laptop radzi sobie świetnie. Pozwala na lokalne uruchamianie dużych modeli. Działa wolniej niż chmura, ale za to odchodzi koszt tokenów i problemy związane z prywatnością danych. Natomiast nie sposób nie zauważyć, że to jednak konstrukcja dla fanatyków, a do tego z pokaźnym portfelem. Wersja ze 128 GB pamięci, która ma najwięcej sensu, kosztuje 27999 zł. Bardzo dużo. Jeśli ktoś zużywa mnóstwo tokenów, to z czasem pewnie by się to zwróciło, ale pytanie – jak szybko i ile dłużej zajęłyby poszczególne zadania? Sami musicie sobie odpowiedzieć czy warto.Jeśli chodzi o pracę kreatywną, to jest przyzwoicie, ale wydaje mi się, że nadal domyślnym wyborem dla grafików czy filmowców będzie MacBook Pro. Do tego platforma Arm z systemem Windows to wciąż problemy ze wsparciem dla wielu programów i rozwiązań, które albo nie działają w ogóle, albo działają w emulacji, czyli zwyczajnie gorzej. Na oficjalnie wsparcie wciąż trzeba trochę poczekać. Ogólnie rzecz biorąc NVIDIA RTX Spark to dobry początek, ale tylko początek. Cierpi na problemy wieku dziecięcego, chociaż już teraz potrafi zachwycić. Jestem przekonany, że z czasem Zieloni będą w stanie zaprezentować coraz to lepsze, dojrzalsze i bardziej dopracowane rozwiązania. Na razie to jeszcze trochę za mało i za drogo. Laptop ASUSA pokazuje też pewien problem z AI, które już przyczynia się do wykluczenia społecznego. Jasne, większość z nas korzysta ze sztucznej inteligencji do prostych zadań i pytań. Jednak jest jeszcze druga strona medalu – najbardziej zaawansowane i wymagające zadania, które dzisiaj wymagają ogromnych kosztów, czy to w postaci tokenów, czy też drogiego sprzętu. To wyklucza znaczną część osób, które może i miałyby odpowiednie możliwości, ale nie mają tak głębokiego portfela.

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Popularne porównania