Samsung nie utrzymał sekretu. Oficjalne zdjęcia nowych telefonów
Sprzęt 17 LIP 2026

Samsung nie utrzymał sekretu. Oficjalne zdjęcia nowych telefonów

Nowe rozkładane modele Samsunga już prawie nie stanowią przed nami żadnych tajemnic. Nowy przeciek, za którym stoi Evan Blass (evleaks), to bogata porcja oficjalnych grafik producenta, potwierdzająca najważniejsze cechy telefonów. Już za kilka dni, 22 lipca 2026 roku, podczas kolejnego wydarzenia Galaxy Unpacked zobaczymy trzy nowe rozkładane smartfony Samsunga – Galaxy Z Fold8, Galaxy Z Fold8 Ultra oraz Galaxy Z Flip8. Wszystkie już wcześniej pojawiały się w doniesieniach, jednak pierwszy raz widzimy promocyjne grafiki Samsunga, potwierdzające i ujawniające cejcu nowych modeli. Galaxy Z Fold8 Model o podstawowym oznaczeniu to nowy, szerszy wariant.  Grafiki ujawnione przez Evana Blassa potwierdzają, że smartfon ma z tyłu dwa aparaty – główny 50 Mpix z zoomem 2x „o jakości optycznej”, czyli matrycowy, a także aparat ultraszerokokątny 50 Mpix oraz dwa aparaty selfie 10 Mpix. Moc do pracy dostarczy układ Snapdragon 8 Elite for Galaxy, czyli topowa jednolatka Qualcomma w specjalnej wersji dla Samsunga. Producent obiecuje do 26 godzin odtwarzania wideo na baterii. Z grafik wynika, że po złożeniu Galaxy Z Fold8 ma obudowę szerszą niż tradycyjny smartfon, a po rozłożeniu urządzenie przypomina tablet o prostokątnym ekranie. [gallery][img]258165[/img][img]258159[/img][img]258164[/img][img]258162[/img][img]258163[/img][img]258160[/img][img]258161[/img][img]258168[/img][img]258167[/img][img]258166[/img][/gallery] Galaxy Z Fold8 Ultra Model Ultra to następca dotychczasowej linii smartfonów Galaxy Z Fold. Grafiki potwierdzają wygląd telefonu, a więc smukłą, węższą linię obudowy, a także jej nietypowy, fioletowy kolor. Mamy już także pewność, że Galaxy Z Fold8 Ultra wyposażony jest w baterię o pojemności 5000 mAh, która zapewni do 27 godzin odtwarzania wideo. Obiecująco zapowiada się sekcja foto: główny aparat ma 200 Mpix i zoom 2x „o jakości optycznej”, towarzyszy mu aparat ultraszerokokątny 50 Mpix, a także aparat 10 Mpix z teleobiektywem i zoomem optycznym 3x. Do tego otrzymujemy dwa aparaty 10 Mpix do selfie. [gallery][img]258170[/img][img]258175[/img][img]258169[/img][img]258174[/img][img]258173[/img][img]258171[/img][img]258176[/img][img]258177[/img][img]258172[/img][/gallery] Galaxy Z Flip8 Klapkowy Z Flip8 ma duży ekran okładkowy z dwoma oczkami aparatów – od głównego 50 Mpix oraz ultraszerokokątnego 12 Mpix. W wycięciu rozłożonego ekranu znajdziemy aparat 10 Mpix. Energię dostarczy akumulator 4300 mAh. Z grafik wynika, że ósemka niewiele się rożni od poprzedniego modelu. Wzrok przyciąga różowy kolor obudowy. [gallery][img]258187[/img][img]258184[/img][img]258183[/img][img]258185[/img][img]258181[/img][img]258179[/img][img]258186[/img][img]258182[/img][img]258178[/img][img]258180[/img][/gallery] Zobacz: Samsung zaprasza na Galaxy Unpacked. Zyskasz 150 zł i Galaxy Buds3 Pro

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Europa idzie z Tajwanem na noże. Powodem ASML
Tech 17 LIP 2026

Europa idzie z Tajwanem na noże. Powodem ASML

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Apple znowu na szczycie. NVIDIA straciła koronę
Tech 17 LIP 2026

Apple znowu na szczycie. NVIDIA straciła koronę

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Google zmienia zdanie. Od teraz za to zapłacisz
Oprogramowanie 17 LIP 2026

Google zmienia zdanie. Od teraz za to zapłacisz

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
GeForce RTX 5000 SUPER są już gotowe. Jest tylko jeden problem
Sprzęt 17 LIP 2026

GeForce RTX 5000 SUPER są już gotowe. Jest tylko jeden problem

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Ten czołg ma baterię 20 000 mAh i dwa wyświetlacze. Oto Oscal Tank 1
Sprzęt 17 LIP 2026

Ten czołg ma baterię 20 000 mAh i dwa wyświetlacze. Oto Oscal Tank 1

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Najtańsze 12 cali. Do Polski wszedł Tab A12 Pro z LTE
Sprzęt 17 LIP 2026

Najtańsze 12 cali. Do Polski wszedł Tab A12 Pro z LTE

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Chińczycy pokazali potwora. Zachód ma powody do niepokoju
Oprogramowanie 17 LIP 2026

Chińczycy pokazali potwora. Zachód ma powody do niepokoju

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
W Action za 4,99 zł. Bez tych 2 rzeczy, nawet 200 zł mandatu
Telepolis.pl
Sprzęt 17 LIP 2026

W Action za 4,99 zł. Bez tych 2 rzeczy, nawet 200 zł mandatu

0
PATRYCJA KORBA
1.
Netia odpala sportową bombę. Od połowy sierpnia rozszerza ofertę
Telewizja i VoD 17 LIP 2026

Netia odpala sportową bombę. Od połowy sierpnia rozszerza ofertę

3
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Najlepszy taki sprzęt z Androidem. Polacy też będą mogli zamówić
Sprzęt 17 LIP 2026

Najlepszy taki sprzęt z Androidem. Polacy też będą mogli zamówić

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Idą zmiany: Uber kupuje firmę za 15 mld dolarów. Działa także w Polsce
Wiadomości 17 LIP 2026

Idą zmiany: Uber kupuje firmę za 15 mld dolarów. Działa także w Polsce

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Biegiem do Media Expert! Elektryczny rower w cenie składaka
Telepolis.pl
Sprzęt 17 LIP 2026

Biegiem do Media Expert! Elektryczny rower w cenie składaka

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Koniec zdjęć dzieci w reklamach żłobków. Sejm mówi „stop”
Wiadomości 17 LIP 2026

Koniec zdjęć dzieci w reklamach żłobków. Sejm mówi „stop”

1
MARIAN SZUTIAK
1.
T-Mobile rozdaje kasę na zakupy. Sprawdź, czy możesz skorzystać
Wiadomości 17 LIP 2026

T-Mobile rozdaje kasę na zakupy. Sprawdź, czy możesz skorzystać

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Akcjonariusze pozbywają się akcji SpaceX. Majątek Muska topnieje
Wiadomości 17 LIP 2026

Akcjonariusze pozbywają się akcji SpaceX. Majątek Muska topnieje

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
List polecony bez awizo. Poczta Polska wrzuca skrzynkę do smartfonu
Aplikacje 17 LIP 2026

List polecony bez awizo. Poczta Polska wrzuca skrzynkę do smartfonu

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Dostała wiadomość: "Kody w banku od rana się nie pokazują"
Bezpieczeństwo 17 LIP 2026

Dostała wiadomość: "Kody w banku od rana się nie pokazują"

1
ANNA KOPEć
1.
75% biblioteki PlayStation 3 na Twoim PC. Emulator osiągnął nowy kamień milowy
Aplikacje 17 LIP 2026

75% biblioteki PlayStation 3 na Twoim PC. Emulator osiągnął nowy kamień milowy

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Więcej nowości
Trzęsienie ziemi w smartfonach. Unia bezlitośnie uderza w monopol Google
Oprogramowanie 17 LIP 2026

Trzęsienie ziemi w smartfonach. Unia bezlitośnie uderza w monopol Google

Komisja Europejska po raz kolejny utarła nosa gigantowi z Mountain View. Nowe unijne decyzje zmuszą firmę Google do głębokich zmian w systemie Android oraz udostępnienia swoich danych innym wyszukiwarkom. Asystent AI według Twoich zasad Obecnie na telefonach z Androidem tylko asystent Google (w tym Gemini) ma pełny dostęp do funkcji systemu. Konkurencyjne rozwiązania sztucznej inteligencji są mocno ograniczone. Dla 60% mieszkańców Unii Europejskiej, którzy używają Androida, oznacza to brak realnej alternatywy. Teraz ma się to zmienić. Decyzja Komisji Europejskiej nakłada na firmę Google obowiązek pełnego otwarcia Androida na asystentów AI firm trzecich. Użytkownik będzie mógł wywołać ulubionego asystenta komendą głosową. Ma to działać identycznie jak w przypadku słynnego "Hej Google". Zyskamy też opcję delegowania zadań prosto z poziomu aplikacji. Jak informuje Komisja Europejska, Twój nowy asystent bez problemu zamówi taksówkę, odpisze na wiadomość w komunikatorze czy sprawdzi historię odwiedzonych miejsc. Zmiany te wejdą w życie w lipcu 2027 roku. Unia zadbała przy tym o odpowiednie procedury, aby w pełni chronić naszą prywatność i bezpieczeństwo telefonów. Koniec z chomikowaniem danych Drugi cios wymierzony w giganta dotyczy samej wyszukiwarki. Google od lat zbiera potężne ilości danych na temat tego, czego szukamy w sieci. Daje mu to ogromną przewagę nad mniejszą konkurencją. Zgodnie z nowymi wytycznymi, korporacja będzie musiała dzielić się tymi informacjami. Skorzystają na tym inne wyszukiwarki oraz twórcy chatbotów AI. Udostępniane dane muszą być jednak skrupulatnie zanonimizowane. Komisja Europejska we współpracy z ekspertami opracowała specjalne procedury, które mają zagwarantować bezpieczeństwo naszych informacji. Co ważne, Google będzie mógł odmówić przekazania paczek danych, jeśli wykryje poważne ryzyko cyberataków. Udostępnianie informacji ruszy nieco wcześniej niż zmiany w smartfonach, bo już w styczniu 2027 roku. Dostęp do bazy zapytań ma odbywać się na jasnych zasadach. Z kolei cena za takie dane zostanie wyliczona według obiektywnej, uczciwej formuły. Nowe prawo w praktyce Obie decyzje mają moc prawnie wiążącą. Wynikają one bezpośrednio z unijnego Aktu o rynkach cyfrowych (DMA, Digital Markets Act). Zaktualizowane przepisy mają zapobiegać sytuacjom, w których najwięksi gracze technologiczni betonują rynek i dyktują warunki. Nowe prawo ma za to wspierać mniejszą konkurencję. Firma Google została uznana za tak zwanego "strażnika dostępu" jeszcze we wrześniu 2023 roku. Od marca 2024 amerykański gigant musiał zacząć dostosowywać się do ostrych rygorów DMA. Ostatnie procedury miały jedynie doprecyzować, jak dokładnie gigant ma wywiązać się ze swoich obowiązków w kwestii sztucznej inteligencji. Korporacja nie zapłaci za to teraz żadnej kary, ale musi bezwzględnie trzymać się narzuconego harmonogramu. Firma zachowuje jednak prawo do obrony i poddania tych decyzji standardowej kontroli sądowej.

7
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

8 odcinków idealnych na weekend. Chwila po premierze i już na podium
Telewizja i VoD 17 LIP 2026

8 odcinków idealnych na weekend. Chwila po premierze i już na podium

Prime Video doskonale wie, jak zrobić nam weekend i umilić wakacyjny czas. 15 lipca na platformie zadebiutował nowy serial kryminalny "Kumpele na zabój", który postanowił udowodnić, że "niektóre przyjaźnie są kuloodporne". I to w dosłownym tego słowa znaczeniu. 8 odcinków, idealnych na wakacyjny weekend Już dwa dni, po premierze nowego komediowego thrillera na Prime Video. Jak widać, widzowie chętnie sięgają o tej porze roku po kino akcji, lekko wybuchowe, niewymagające dużego skupienia i przyjemne. Już dzień po debiucie, serial ten zagościł na podium najchętniej oglądanych pozycji na Prime Video. I nie ma co się czarować - produkcja została skierowana do masowego widza, ale tym razem naprawdę się udało. Recenzje na Rotten Tomatoes są naprawdę imponujące - na dzień dobry serial uzyskał aż 95% pozytywnych not zarówno od widzów, jak i krytyków. Kumpele na zabój - nowy serial na Prime Video Jak widać, wakacje rządzą się swoimi prawami i widzowie mają teraz ochotę na lekki seans. Nowość od Prime szybko wzbudziła zainteresowanie, które całkiem prawdopodobnie, że przez weekend jedynie urośnie. Serial "Kumpele na zabój" pojawił się we właściwym momencie i zaliczył całkiem udany debiut.  W tego typu produkcji wcale nie chodzi o fabułę, ale o miłe spędzenie czasu. I tak właśnie jest - scenariusz nie zachwyca jakoś szczególnie, ale całość naprawdę dobrze się ogląda. Nie ma nudy i dzieje się, to co się ma dziać. Fabuła skupia się na losach najlepszych przyjaciółek. Ich życie zmienia się gwałtownie, w momencie kiedy jedna z nich odkrywa, że ta druga wcale nie jest nudną księgową ale płatną zabójczynią. I tak powoli wkręcamy się w historię Debbie (Octavia Spencer) i Judith (Hannah Waddingham). Bo to właśnie ich gra aktorska zdobyła, póki co, najwięcej pochwał.  https://www.youtube.com/watch?v=LBIv3pIYezQ Osiem odcinków pierwszego sezonu jest już dostępnych na Prime Video. 

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Tak ma wyglądać Polska po nowemu. To są jakieś żarty
Telepolis.pl
Felietony 16 LIP 2026

Tak ma wyglądać Polska po nowemu. To są jakieś żarty

Rada Przyszłości w końcu odsłoniła karty. Grono specjalistów ds. nowych technologii przedstawiło rekomendacje w zakresie rozwoju Polski. Po ich lekturze można dojść do wniosku, że podobną rolę mogłaby pełnić grupa licealistów. Premier i prezydent konkurują na przynajmniej kilku płaszczyznach, a jedną z nich jest liczba powołanych rad. Mają one być ciałami doradczymi, które pomogą najważniejszym politykom w państwie podejmować decyzje w istotnych kwestiach. Czy owe podmioty są potrzebne? Pod tym kątem należałoby zapewne prześledzić działalność każdego z podmiotów, ale ogólnie rzecz ujmując, bardzo w to wątpię. Wystarczy spojrzeć na działalność Rady Przyszłości. Rada Przyszłości kieruje Polskę w XXI wiek Nim przejdę do konkretów, warto przypomnieć, czym jest Rada Przyszłości. Otóż mowa o grupie ekspertów, która ma m.in. zidentyfikować nowe silniki wzrostu polskiej gospodarki, wskazać politykom i urzędnikom, jak komercjalizować technologie w Polsce, jak skrócić drogę od badań do produktu czy usługi. Pisząc krótko: Rada ma wskazać rządzącym jak odnaleźć się w nowoczesnym świecie. A pomóc mają w tym znani biznesmeni czy przedstawiciel środowiska naukowego. Lista nazwisk naprawdę robi wrażenie. Nie jest to pierwszy tekst, w którym podejmuję temat tego ciała doradczego. Pod koniec maja pisałem, że dotychczas odbyły się dwa oficjalne posiedzenia Rady w formule stacjonarnej, że na razie nie przyniosły one konkretów, ale przynajmniej nic nas to nie kosztuje, bo członkowie Rady działają społecznie. Niech zatem dalej obradują i głowią się nad tym, jak uczynić z Polski drugą Koreę. Najlepiej Południową.  Minęło kilka tygodni i można ogłosić przełom. Oto Rada Przyszłości przyjęła pierwsze rekomendacje strategiczne. Nie ukrywam, że zabierałem się do ich lektury z szybciej bijącym sercem. Wszak chodzi o wskazówki dot. długoterminowego rozwoju Polski. Eksperci uradzili, na co należy zwrócić uwagę, by odnaleźć się w świecie, który pędzi i nieustannie się zmienia, który być może stoi u progu rewolucji tzw. sztucznej inteligencji, eksploracji kosmosu, zaawansowanej robotyki. Po zapoznaniu się z rekomendacjami byłem zmieszany. Eufemistycznie rzecz ujmując. Suwerenność to ważna rzecz. Także ta cyfrowa Członkowie Rady Przyszłości doszli m.in. do wniosku, że istotna jest suwerenność technologiczna państwa. I rekomendowane jest uniezależnianie się od zagranicznych technologii w obszarze np. bezpieczeństwa. Trzeba wzmacniać krajową infrastrukturę cyfrową i rozwijać rodzime modele tzw. sztucznej inteligencji.  Epokowe odkrycie? Może dla niedźwiedzia, który dopiero teraz wyszedł ze swojej gawry. Chociaż i on jesienią mógł zdawać sobie sprawę z tego, że uzależnianie się od innych państw, zagranicznych firm, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Ale nie ma co śmieszkować – pewnie taki punkt wpadł na rozgrzewkę. Kolejne muszą być rekomendacjami na miarę Rady Przyszłości.  Pieniędzy lepiej nie rozrzucać z helikoptera Okazuje się, że kolejny punkt dotyczy skoncentrowania finansowania badań na ograniczonej liczbie obszarów. Pieniądze mają być kierowane tam, gdzie mogą przynieść największe korzyści. I ponownie wspomina się o tzw. sztuczne inteligencji, rozwiązaniach kosmicznych czy kwantowych. A skoro już o pieniądzach mowa, warto dodać, że inny punkt mówi o usprawnieniu finansowania innowacyjnych przedsiębiorstw. Ale tu ważne zastrzeżenie: na wszystkich etapach rozwoju. To tzw. game changer. Eksperci doszli do wniosku, że trzeba np. zwiększyć rolę kapitału prywatnego i poprawić warunki funkcjonowania funduszy VC. Rzeczywiście, wcześniej nikt o tym nie mówił... Bariery mogą szkodzić Mało? No to dorzucę "ograniczenia barier utrudniających rozwój polskich spółek technologicznych". A ma się to odbywać poprzez m.in. "cyfryzację obrotu udziałami, szersze wykorzystanie pilotaży technologicznych w administracji publicznej oraz wyznaczenie krajowego organu nadzoru nad sztuczną inteligencją". Uradzono też, że Polska powinna aktywnie uczestniczyć w tworzeniu europejskich regulacji. Trzeba zadbać o nieletnich Ostatni punkt, swoista truskawka na torcie, jak ująłby to klasyk, dotyczy "ochrony małoletnich w środowisku cyfrowym". Wspomina się m.in. o większej odpowiedzialności platform cyfrowych, walce z uzależnieniami od mediów społecznościowych czy skutecznej weryfikacji wieku. W tej kwestii członkowie Rady pewnie zbiliby piątki z ekipą z prezydenckiej Rady Nowych Mediów. Tamci eksperci również chcą zadbać o nieletnich w przestrzeni cyfrowej. Ale w ich przypadku granice absurdu przesunięto – do grona ekspertów zaproszono przedstawicieli bigtechów. I to oni mają uradzić, jak chronić dzieci przed negatywnym wpływem bigtechów na naszą rzeczywistość… Rekomendacje rodem z Filipinki z 1993 roku Na takie rekomendacje mógłby się porwać licealista na lekcji przedsiębiorczości. Między zajęciami z haratania w gałę i lekcją, na której dowiadywałby się, jak złamać klucz na maturze z polskiego. Ale Rada Przyszłości składa się z ekspertów, nierzadko znanych ludzi, którzy odnieśli sukces. Po tym gronie można się spodziewać więcej. Jednocześnie można dojść do wniosku, że jeśli polscy decydenci potrzebują rad tego typu, to nie jest dobrze. Przecież to jest elementarz. Nawet na poziomie rozwiniętym te zagadnienia są komunikowane od lat.  Z komunikatu Ministerstwa Rozwoju i Technologii można się dowiedzieć, że samo ogłoszenie rekomendacji to nie koniec – teraz będą one "przedstawiane właściwym organom administracji publicznej". Ma dojść do konfrontacji zaleceń z doświadczeniami administracji. Chciałbym napisać, że na tym etapie wydarzy się coś konstruktywnego i wartego uwagi, ale obawiam się, że ową uwagę zwrócę nie z powodów merytorycznych.  Kilka miesięcy temu zastanawiałem się, po co jest ten miś ta rada, na odpowiedź nadal czekam. 

6
MACIEJ SIKORSKI
1.

Popularne porównania