Rząd szykuje nowy zakaz. Do internetu wejdziesz z EUDI Wallet
Wiadomości 18:16

Rząd szykuje nowy zakaz. Do internetu wejdziesz z EUDI Wallet

Rząd realizuje swój plan ochrony dzieci przed pornografią. Rada Ministrów właśnie przyjęła projekt ustawy, która zmusi serwisy dla dorosłych do sprawdzania, ile lat ma użytkownik. Zmiany mają wejść w życie do końca 2026 roku, a na opornych czekają surowe kary i blokowanie stron. Sprawa nie jest nowa, bo swoje plany na ochronę nieletnich w sieci rząd ujawnił już rok temu. Pomysł wywołał wiele kontrowersji i obawy o cenzurę internetu. Rządowe prace jednak postępują, a dziś Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało o najnowszych działaniach. Jak tłumaczy resort cyfryzacji, do tej pory zabezpieczenia na stronach z treściami dla dorosłych były fikcją – wystarczyło jedno kliknięcie, by nastolatek, a nawet młodsze dziecko, uzyskało pełen dostęp do portalu. Nowe przepisy nałożą na dostawców takich serwisów bezwzględny obowiązek skutecznego sprawdzania wieku odwiedzających. Bierzemy odpowiedzialność za problem, który od lat był powszechnie znany, a jednocześnie pozostawał praktycznie nierozwiązany. Nasza ustawa opiera się na bardzo prostej zasadzie: jeżeli w świecie rzeczywistym nie wpuszczamy dzieci do sklepu z treściami przeznaczonymi wyłącznie dla dorosłych, to nie możemy udawać, że w internecie ten problem nie istnieje – tłumaczy wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Jak ma więc działać nowe prawo? Zgodnie z przepisami dostawcy usług z treściami tego typu będą mieli obowiązek stosowania mechanizmów weryfikacji wieku, aby skutecznie uniemożliwić małoletnim dostęp do treści dla dorosłych. Co ważne, projekt nie narzuca serwisom jednej, konkretnej technologii, ale jasno wskazuje rekomendowane, bezpieczne rozwiązania. Projekt ma też gwarantować zachowanie prywatności dorosłych użytkowników.  Zgodnie z projektem jednym z zalecanych mechanizmów weryfikacji wieku jest skorzystanie z usługi dostępnej w ramach Europejskiego portfela tożsamości cyfrowej (EUDI Wallet), tj. elektronicznego poświadczenia atrybutu wieku. Wykorzystanie EUDI Wallet gwarantuje zachowanie prywatności i bezpieczeństwa danych osób potwierdzających w ten sposób swój wiek. Dostawca usług pornograficznych nie pozyskuje żadnych informacji o użytkowniku z wyjątkiem informacji, czy spełnia warunek pełnoletniości. Jednocześnie podmiot publiczny będący wystawcą Europejskiego portfela tożsamości cyfrowej nie uzyskuje informacji, w jakich serwisach internetowych poświadczenie zostało użyte. 🌐 Budujemy bezpieczniejszy internet dla wszystkich. ✅ Nowe przepisy wprowadzają realną weryfikację wieku na stronach z treściami dla dorosłych.#Bezpieczeństwowsieci #Ochronadzieci pic.twitter.com/41P9S1VZPF — Ministerstwo Cyfryzacji (@CYFRA_GOV_PL) June 2, 2026 Bat na niepokornych: blokada stron i kary finansowe Jak zapowiada rząd, dla portali, które postanowią zignorować nowe prawo, nie będzie taryfy ulgowej. Ustawa zakłada powołanie specjalnego rejestru domen, które migają się od obowiązku sprawdzania wieku. Decyzję o wpisaniu strony na „czarną listę” podejmie Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE). Gdy witryna trafi do rejestru, firmy telekomunikacyjne będą miały obowiązek całkowitego zablokowania do niej dostępu. Dodatkowo na podmioty, które nie dostosują się do nowych zasad, nakładane będą dotkliwe kary pieniężne. Zobacz: Rząd uderza w bigtechy. Koniec bezprawia algorytmów czy nowa cenzura?

5
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Rząd uderza w bigtechy. Koniec bezprawia algorytmów czy nowa cenzura?
Wiadomości 21:24

Rząd uderza w bigtechy. Koniec bezprawia algorytmów czy nowa cenzura?

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Asus pozamiatał. Seria ProArt to mocarze z procesorem Nvidia
Sprzęt 20:49

Asus pozamiatał. Seria ProArt to mocarze z procesorem Nvidia

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Koniec z największą wadą flagowców Samsunga. Na to wszyscy czekali
Sprzęt 20:20

Koniec z największą wadą flagowców Samsunga. Na to wszyscy czekali

4
MARIAN SZUTIAK
1.
Nowy pożeracz czasu w smartfonach. Google po cichu szykuje pułapkę
Aplikacje 19:46

Nowy pożeracz czasu w smartfonach. Google po cichu szykuje pułapkę

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Chińczycy zawstydzają kierowców. Samochody BYD robią to same
Moto 19:15

Chińczycy zawstydzają kierowców. Samochody BYD robią to same

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Biedronka z telekomunikacyjnym hitem. Zaskakująca technologia
Sprzęt 18:46

Biedronka z telekomunikacyjnym hitem. Zaskakująca technologia

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
To łata lukę po Microsoft Lens. Niektórzy mogą się wkurzyć
Aplikacje 17:44

To łata lukę po Microsoft Lens. Niektórzy mogą się wkurzyć

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Tym razem to nie granatnik pomylono z głośnikiem Bluetooth, a głośnik z bombą
Sprzęt 17:15

Tym razem to nie granatnik pomylono z głośnikiem Bluetooth, a głośnik z bombą

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Gigabajty bez limitu przez pół roku. Później 600 GB na miesiąc
Wiadomości 16:44

Gigabajty bez limitu przez pół roku. Później 600 GB na miesiąc

8
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Potężna awaria internetu w Polsce. Wiele usług padło
Wiadomości 16:21

Potężna awaria internetu w Polsce. Wiele usług padło

8
PAWEł MARETYCZ
1.
Orange z nowością w nju. Najtańsza oferta bez limitu
Wiadomości 16:14

Orange z nowością w nju. Najtańsza oferta bez limitu

16
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Zainstaluj iOS 26.5.1. Apple naprawia ładowanie w iPhone'ach
Oprogramowanie 15:44

Zainstaluj iOS 26.5.1. Apple naprawia ładowanie w iPhone'ach

0
MARIAN SZUTIAK
1.
W Lidlu za 42,99 zł. Taki Apple kosztuje ponad pięć stów
Telepolis.pl
Sprzęt 15:15

W Lidlu za 42,99 zł. Taki Apple kosztuje ponad pięć stów

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Vivo X300 Ultra sprawdzony przez DxOMark. Wypadł gorzej niż Pro
Foto 14:47

Vivo X300 Ultra sprawdzony przez DxOMark. Wypadł gorzej niż Pro

1
MARIAN SZUTIAK
1.
5 odsłona wielkiego hitu. Ukazuje największe zagrożenie naszych czasów
Telewizja i VoD 14:19

5 odsłona wielkiego hitu. Ukazuje największe zagrożenie naszych czasów

0
ANNA KOPEć
1.
T-Mobile rozdaje darmowe gigabajty. Poszukaj w aplikacji
Wiadomości 13:45

T-Mobile rozdaje darmowe gigabajty. Poszukaj w aplikacji

2
MARIAN SZUTIAK
1.
MacBook Neo w wypasionej wersji teraz 450 zł taniej
Telepolis.pl
Sprzęt 13:13

MacBook Neo w wypasionej wersji teraz 450 zł taniej

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Orange rozdaje darmowy Internet. Kod znajdziesz w aplikacji
Wiadomości 12:43

Orange rozdaje darmowy Internet. Kod znajdziesz w aplikacji

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Więcej nowości
To jednak Apple wyznacza standardy. Xiaomi dodaje obsługę AirDrop
Sprzęt 12:12

To jednak Apple wyznacza standardy. Xiaomi dodaje obsługę AirDrop

Konto X Xiaomi HyperOS ogłosiło właśnie, że AirDrop właśnie zadebiutował na smartfonach chińskiego giganta. W sprawie pozostaje jednak wiele niewiadomych. AirDrop, podobnie jak kompatybilność z MagSafe, powoli przestaje być funkcją na wyłączność obecną w sprzętach Apple, a trafia do urządzeń z Androidem. I wcale mnie to nie dziwi. Gdyby opcja ta pojawiła się wcześniej, to możliwe, że pozostałbym z Androidem, zamiast przechodzić na iOS. A to dlatego, że jest to funkcja, z której często korzystam w pracy do przesyłania zdjęć na MacBooka.  AirDrop trafia do Xiaomi Warto dodać, że AirDrop jest obecny na coraz większej liczbie urządzeń z Androidem. Kompatybilność ta została zapowiedziana dla marek Pixel, Samsung, OPPO, OnePlus, Vivo, HONOR, a właśnie stała się faktem w przypadku Xiaomi. Funkcja ta została zaimplementowana poprzez QuickShare. https://x.com/XiaomiHyperOS_/status/2061440126056542689 [SALE-5538] Dzięki niej możliwe jest nie tylko przesyłanie zdjęć na iPhone, ale przede wszystkim na komputery od Apple. Pozwala to na korzystanie z części dobrodziejstw ekosystemu Apple, wciąż pozostając przy smartfonie z Androidem.  Nie jest jasne, czy wszystkie smartfony od Xiaomi z HyperOS dostały dostęp do AirDrop, ani w jaki sposób będzie on dodany: czy poprzez aktualizację systemu, czy poszczególnej aplikacji. Xiaomi nie podzieliło się tymi szczegółami.

0
PAWEł MARETYCZ
1.

Więcej nowości

Netflix wyciąga asa z rękawa. Niektórzy widzowie zarwą noc
Telewizja i VoD 08:54

Netflix wyciąga asa z rękawa. Niektórzy widzowie zarwą noc

Netflix nie da zapomnieć fanom Cobena o Cobenie. Co do tego, nie mamy wątpliwości. Na platformie już za dwa tygodnie pojawi się kolejna adaptacja książki słynnego pisarza. Więcej niż pewne, że "Za wszelką cenę" zaintryguje wielu fanów. W sieci właśnie pojawił się finałowy zwiastun. Kolejna ekranizacja Cobena już 18 czerwca  Coben ma to do siebie, że trudno go zepsuć. Widzowie doskonale wiedzą czego się spodziewać i za każdym razem dostają inną zagadkę do rozwikłania. Sam autor w jednym z wywiadów przyznał, że można się dwoić i troić, a i tak wcale nie jest łatwo wpaść na to, kto tak naprawdę jest winien. I na tym polega właśnie moc tych produkcji. "Za wszelką cenę" zapowiada się nad wyraz dobrze. Znów znajdą cię tacy, którzy zarwą całą noc, aby obejrzeć serial na raz.  "Za wszelką cenę" czego możemy się spodziewać? "Każda wskazówka przybliża do prawdy" oto motto serialu, który skupia się na losach Davida Borruoghsa, niewinnego ojca, który odsiaduje wyrok dożywocia za zabójstwo własnego syna. Bohater jednak nigdy nie przyznał się do zabójstwa. Co więcej, zaczyna otrzymywać dowody na to, że jego syn wciąż żyje. Aby dowiedzieć się prawdy, musi jednak dokonać niemożliwego - uciec z więzienia. Jak się możemy domyślić, emocji nie zabraknie przez cały seans, a cały początek wydaje się być wyjątkowo dramatyczny. W roli głównej wystąpił Sam Worthington, znany z filmów "Avatar" Camerona. Obok niego na ekranie pojawiła się Britt Lower (serial Apple: "Rozdzielenie").  https://www.youtube.com/watch?v=N4xXgsUC6DI

1
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Ile kosztuje nas Rada Przyszłości Tuska? Ministerstwo odkryło karty
Publicystyka 31 MAJ 2026

Ile kosztuje nas Rada Przyszłości Tuska? Ministerstwo odkryło karty

Powołana na początku br. Rada Przyszłości ma wskazać rozwiązania, które zintensyfikują rozwój kraju. I to w perspektywicznych branżach. Tak przynajmniej twierdzi premier Donald Tusk. Jakie są realia? Polska radami stoi. Tworzą je oba ośrodki władzy, czyli rząd i prezydent. Niedawno głośno było o Radzie Nowych Mediów, która ma wspierać głowę państwa w tematach związanych z cyfrową rzeczywistością. O podmiocie zaczęto mówić głównie za sprawą jego członków: wytyczne w zakresie poprawy jakości debaty publicznej w sieci mają przedstawiać lobbyści bigtechów i człowiek oskarżany o szerszenie dezinformacji. Więcej na ten temat przeczytacie w tym tekście.  Rząd też znalazł specjalistów od przestrzeni cyfrowej. Z ich pomocą stworzył Radę Przyszłości. Sprawdziliśmy efekty prac tego gremium. Rada Przyszłości odpalona w roku przyspieszenia Być może niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy, ale rok 2026 jest rokiem przyspieszenia. A rok 2025 był rokiem przełomu. Tak przynajmniej twierdzi premier Donald Tusk. Po tych przełomach i przyspieszeniach Polska ma zostać "niekwestionowanym liderem nie tylko w regionie, ale i w Europie pod względem gospodarczym". Najwyraźniej narracja o dwudziestej gospodarce świata trochę już się zużyła.  Przyspieszenie samo się nie zorganizuje. Pomóc ma w tym właśnie Rada Przyszłości. Na stronie Ministerstwa Rozwoju i Technologii można przeczytać, że do jej zadań należą m.in. skracanie drogi od badań do produktu, komercjalizacja i skalowanie technologii w Polsce czy identyfikowanie nowych silników wzrostu. Owe silniki muszą jednak bazować na innowacjach, więc Rada ma skupić uwagę na tzw. sztucznej inteligencji, kosmosie, fintechach czy biotechnologii.  Blisko 20 ekspertów. W tym 2 kobiety! Nie chodzi o to, by to sami członkowie Rady rozwijali perspektywiczne branże. Przynajmniej nie w ramach tego gremium. Od nich mają płynąć rekomendacje dla poszczególnych resortów. To ciało doradcze premiera. Na jego czele stanął jeden z ministrów, konkretnie odpowiedzialny za finanse Andrzej Domański. Kogo jeszcze znajdziemy w składzie Rady? Na liście pojawili się znani przedsiębiorcy, w tym Stefan Batory (współzałożyciel Booksy), Sebastian Siemiątkowski (współzałożyciel Klarny), Rafał Modrzewski (prezes Iceye) czy Mati Staniszewski (prezes ElevenLabs). Do tego dochodzą przedstawiciele środowiska naukowego, ale też np. Sławosz Uznański-Wiśniewski, czyli nasz astronauta. W oczy rzuca się niewielka liczba kobiet – w niemal dwudziestoosobowym podmiocie znalazło się miejsce dla dwóch pań. Trudno stwierdzić, czy to bardziej efekt przełomu czy przyspieszenia.  Rada Przyszłości debatuje. Na razie konkretów brak Wiadomo już kto, dla kogo i po co. Nasuwa się pytanie: jakie są efekty funkcjonowania Rady, która powstała na początku lutego br. Niebawem znajdziemy się na półmetku roku przyspieszenia, więc warto to sprawdzić. Od przedstawicieli MRiT dowiedzieliśmy się m.in., że skład Rady nie uległ zmianie. Nie było ewakuacji, ale też nie zauważono, że przy powoływaniu członków podmiotu postawiono na przedstawicieli jednej płci. Należy w tym miejscu podkreślić, że podczas prezentowania Rady zwracano uwagę na umysły młodych Polaków i młodych Polek jako kluczowe źródło rozwoju Polski. Deklaracje nie idą w parze z działaniami.  Z pozyskanych przez serwis Telepolis informacji wynika, że do tej pory odbyły się dwa oficjalne posiedzenia Rady w formule stacjonarnej. Na tym jednak sprawa się nie kończy, bo członkowie mają brać udział w spotkaniach w mniejszych grupach:  Równolegle prowadzone są regularne prace robocze pomiędzy członkami Rady - zarówno w formule bezpośredniej, jak i zdalnej. Członkowie pracują nad konkretnymi zagadnieniami zgodnie ze swoim doświadczeniem i obszarem kompetencji, przygotowując analizy, rekomendacje oraz projekty stanowisk – przekazali nam przedstawiciele resortu. Czy te spotkania przyniosły już konkrety? Zostaliśmy zapewnieni, że członkowie Rady kontaktują się z administracją i dzielą się swoimi spostrzeżeniami.  Obecnie finalizowane są pierwsze stanowiska i rekomendacje wypracowane w ramach prac Rady. Po ich przyjęciu wybrane materiały będą publikowane na stronie internetowej Rady – zapewnili przedstawiciele ministerstwa. Ile kosztuje nas Rada Przyszłości? Niewiele  Należy się zatem uzbroić w cierpliwość Przeszło trzy miesiące funkcjonowania Rady na razie skutków nie przyniosły. Przynajmniej nie są one namacalne. Ale złośliwi stwierdzą, że przecież nie taki był cel powoływania tego gremium. Inni zapytają o koszty tego przedsięwzięcia. Tu spieszę uspokoić: Rada nie posiada własnych pieniędzy, a jej członkowie działają społecznie. Nie ma zatem mowy o przepalaniu pieniędzy. W najgorszym wypadku (prawdopodobnym) po prostu kilkanaście osób podzieli się pomysłami, które trafią do szuflady. Polsce to nie pomoże, ale też jej nie zaszkodzi.  Pozostaje czekać na doniesienia z efektów prac Rady. A zwłaszcza na informacje o wdrożeniach zainicjowanych po jej rekomendacjach. Kto wie, może powstanie nowy urząd?

10
MACIEJ SIKORSKI
1.

Popularne porównania