Najlepsze filmy na Dzień Dziecka. Sprawdzamy ofertę serwisów streamingowych
Sponsorowane 10:10

Najlepsze filmy na Dzień Dziecka. Sprawdzamy ofertę serwisów streamingowych

Szukacie fajnego filmu lub serialu do obejrzenia z dzieckiem, ale nie macie pomysłu? Podpowiadamy najlepsze programy familijne w ofercie streamingów sieci Plus. Nie wiem, czy też tak macie, ale zauważyłem, że w pewnym momencie mojego życia kompletnie zmienił się sposób, w jaki podchodzę do serwisów streamingowych. Jeszcze parę lat temu interesowało mnie głównie to, jakie hollywoodzkie hity albo najmodniejsze w danym sezonie seriale mogę na nich obejrzeć. Teraz? Teraz dwie kategorie, do których zaglądam najczęściej, to filmy animowane i familijne. Od kiedy mam dziecko, przestałem myśleć o oglądaniu telewizji jako o wyłącznie moim zajęciu, tylko czymś, co robimy rodzinnie (oczywiście w granicach rozsądku). No i podejrzewam, że jest to coś, w czym nie jestem odosobniony. Tyle tylko, że o ile o najnowszych wartych obejrzenia produkcjach dla dorosłych trąbi zwykle cały Internet, tak podczas szukania programów familijnych jesteśmy zwykle skazani tylko na siebie. I wiecie co? Czas to zmienić. Z okazji Dnia Dziecka razem z Plusem postanowiliśmy przygotować listę najciekawszych filmów i seriali, które świetnie sprawdzą się do oglądania z najmłodszymi. Co ważne, wszystkie z nich dostępne są na platformach, do których uzyskacie dostęp w ramach oferty streamingów operatora. Zwierzogród 2 (Disney+) Zacznijmy od oczywistości. Szukając programów dla najmłodszych, Disney+ jako platforma jest chyba najbardziej oczywistym wyborem. W końcu to tu można znaleźć bodaj największą kolekcję kultowych animacji, takich jak „Król Lew”, „Toy Story” czy „Lilo i Stitch”. Warto jednak pamiętać, że obok klasyków mamy tu też sporo nowości, które w wielu przypadkach potrafią dorównać legendom naszego dzieciństwa. Najlepszy przykład: „Zwierzogród 2”. Jest to druga część kultowej już historii Judy Hops i Nicka Bajera, którzy po raz kolejny muszą uratować miasto przed katastrofą. Młodsi widzowie z pewnością docenią barwne postacie i animację na absolutnie najwyższym poziomie, z kolei starsi będą się fantastycznie bawili dzięki dziesiątkom żartów na poziomie, którego nie powstydziłyby się najlepsze filmy z Lesliem Nielsenem.  Najlepsze jest jednak to, że pod tą maską wysokobudżetowego spektaklu skrywa się pełna ciepła historia o braku wzajemnego zrozumienia, krzywdach, do których może on doprowadzić oraz o tym, że nigdy nie jest zbyt późno, by próbować je naprawić. [SALE-5494] Harry Potter i Kamień Filozoficzny (HBO Max) Wiecie, co jest najlepsze w filmach familijnych? To, jak doskonale potrafią łączyć pokolenia. Jest w tym jakaś – nomen omen – magia. A skoro magia, może czas urządzić sobie kolejny seans Harry’ego Pottera i podzielić się z najmłodszymi historią, która ukształtowała całe pokolenie millenialsów? Moim zdaniem to doskonały pomysł – tym bardziej, że całą serię znajdziecie na HBO Max, począwszy od „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” aż po nadchodzące remake’i z nową obsadą. Historii Chłopca, który przeżył nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Ze swojej strony dodam tylko, że mimo upływu ponad 20 lat od premiery, oryginalne filmy ze świata czarodziejów nadal urzekają swoim rozmachem i baśniową atmosferą. Zdecydowanie warto do nich wrócić i, kto wie, może znaleźć nową wspólną pasję ponad pokoleniami? [SALE-5495] Prehistoryczna planeta (Apple TV) Mój trzylatek bardzo lubi dinozaury. No i nie jest to pewnie dla nikogo zaskoczenie, bo chyba każdy trzylatek lubi dinozaury. Ba, z doświadczenia wiem, że u chłopców utrzymuje się to tak co najmniej do trzydziestego roku życia, a pewnie i dłużej. No i w sumie bardzo dobrze się składa, bo w serwisach VOD na pasjonatów prehistorycznych bestii czeka olbrzymi wybór filmów. I nie, nie mam tu na myśli „Parku Jurajskiego” – to nadal świetny film, ale o tym nie muszę chyba nikogo przekonywać (ani brać odpowiedzialności za żadnego kilkulatka straumatyzowanego przez sceny z T-rexem). Zamiast tego polecam zajrzeć na Apple TV i poszukać serii „Prehistoryczna Planeta”. To wysokobudżetowy serial dokumentalny, który przybliża widzom czasy, kiedy Ziemią rządziły gigantyczne bestie: od drapieżnych dinozaurów aż po mamuty i inne majestatyczne ssaki epoki lodowcowej. Wizualnie to zapierający dech majstersztyk, który nie tylko działa na wyobraźnię, ale potrafi także wiele nauczyć o otaczającym świecie. [SALE-5496] Było sobie życie (Prime Video) A skoro jesteśmy przy filmach edukacyjnych, to warto także wspomnieć o absolutnej klasyce gatunku. „Było sobie życie” to serial-instytucja, który dla wielu z nas stanowił pierwszą lekcję o tym, jak działa ludzkie ciało. I wiecie co? Mimo upływu blisko 40 lat od premiery(!) to nadal kawał wartościowej animacji. Wiadomo, kilka rzeczy zdążyło się nieco zdezaktualizować – czy to przez zmiany kulturowe, czy postęp w wiedzy naukowej – ale sam trzon serialu nadal działa. Ciężko znaleźć inną produkcję, która w tak przystępny i angażujący sposób potrafiłaby wyjaśnić skomplikowane zagadnienia z zakresu medycyny i biologii, a szkoda, bo w końcu te sprawy dotyczą każdego z nas. Także nawet jeśli animacja miejscami trąci myszką, to jako całość „Było sobie życie” nadal pozostaje produkcją ponadczasową. Tym bardziej cieszy fakt, że całość można znaleźć w serwisie Prime Video. Co więcej, znajdziecie tam również serial „Byli sobie odkrywcy”, czyli jedną z późniejszych produkcji w ramach cyklu „Było sobie…” opowiadającą o najważniejszych odkryciach geograficznych. [SALE-5497] Psi Patrol: Film (SkyShowtime) Podobno od dwóch rzeczy nie ma w życiu ucieczki: od śmierci i podatków. Jeśli w Waszym otoczeniu macie jakiegoś przedszkolaka, to do listy dochodzi jeszcze jedna pozycja: Psi Patrol. Ale wiecie co? To wbrew pozorom nie jest zła wiadomość, bo „Psi Patrol: Film” to naprawdę kawał świetnego filmu. Serio. Warto zajrzeć na SkyShowtime i przekonać się samemu. Pełnometrażowa wersja przygód Rydera i jego drużyny psiaków przenosi akcję do Miasta Przygód, gdzie bohaterowie po raz kolejny muszą powstrzymać plany nikczemnego burmistrza Humdingera. Ot, prosta historia, którą oprawiono absolutnie spektakularną animacją, fenomenalnie wyreżyserowanymi scenami akcji i historią, która nie tylko potrafi utrzymać widza na krawędzi fotela, ale zawiera także wartościową lekcję o odwadze i przezwyciężaniu swoich lęków. Jak pisałem, mam w domu trzylatka, więc doskonale rozumiem każdego rodzica, który na hasło „Psi Patrol” dostaje traumy i szuka najbliższej kryjówki. Tym bardziej możecie mi wierzyć, kiedy piszę, że „Psi Patrol: Film” jest lepszy niż ma jakiekolwiek prawo być. To prawdopodobnie najlepszy film superbohaterski od czasu pierwszego „Avengers” i na pewno jedna z najlepszych rzeczy, jakie możecie obejrzeć wspólnie z przedszkolakiem. [SALE-5498] Pakiet streamingów w Plusie – idealny pomysł na Dzień Dziecka Jeśli chcecie uzyskać dostęp do wszystkich wymienionych produkcji i przy okazji oszczędzić parę groszy, Plus przygotował dla Was świetną ofertę. Klienci operatora mogą wykupić pakiet streamingów w kilku konfiguracjach: 3 za 40 zł/mies. – zawiera Amazon Prime, Apple TV i SkyShowtime, 2 za 40 zł/mies. – do wyboru spośród Apple TV, Disney+, HBO Max, SkyShowtime, Polsat Box Go Premium i Polsat Box Go Sport, 4 za 80 zł/mies. - do wyboru spośród Apple TV, Disney+, HBO Max, SkyShowtime, Polsat Box Go Premium i Polsat Box Go Sport. W porównaniu z opłacaniem ich osobno jest to olbrzymia oszczędność, tym bardziej, że pakiety można łączyć. W efekcie przy odrobinie sprytu można mieć dostęp do nawet pięciu spośród największych platform VOD za jedyne 80 zł/mies. Nie muszę chyba tego tłumaczyć, ale to olbrzymia biblioteka filmów animowanych, familijnych i dokumentalnych. Bez trudu znajdziecie w niej produkcje, które staną się zarzewiem wspólnych rozmów, nowych pasji oraz poszerzą horyzonty każdego młodego odkrywcy w Waszym życiu. Doskonałe rozwiązanie dla każdego, kto tylko jest gotowy, by z troską i odpowiedzialnie zacząć z niego korzystać. [SALE-4847] Artykuł sponsorowany na zlecenie operatora sieci Plus

1
ARKADIUSZ BAłA
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Plus tnie ceny. Tyle zapłacisz za połączenia do Ukrainy
Wiadomości 13:41

Plus tnie ceny. Tyle zapłacisz za połączenia do Ukrainy

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Usłyszałeś taki tekst? Rzuć słuchawką zanim będzie za późno
Bezpieczeństwo 13:15

Usłyszałeś taki tekst? Rzuć słuchawką zanim będzie za późno

0
ANNA KOPEć
1.
Malutki telefon ze sznytem Samsunga i ceną 250 zł
Sprzęt 12:47

Malutki telefon ze sznytem Samsunga i ceną 250 zł

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Dwa komputery kwantowe: tyle trzeba, żeby rozwiązać pierwszy problem informatyki
Nauka 12:21

Dwa komputery kwantowe: tyle trzeba, żeby rozwiązać pierwszy problem informatyki

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Nowy obowiązek dla kierowców w Polsce. Rząd szykuje zmiany
Tech 11:52

Nowy obowiązek dla kierowców w Polsce. Rząd szykuje zmiany

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Biedronka z elektrycznym góralem w cenie zwykłego
Sprzęt 11:24

Biedronka z elektrycznym góralem w cenie zwykłego

0
PATRYCJA KORBA
1.
Naukowcy dokonali przełomowego odkrycia. "Dlatego dieta nie działa"
Nauka 11:02

Naukowcy dokonali przełomowego odkrycia. "Dlatego dieta nie działa"

0
ANNA KOPEć
1.
Leć do Lidla. Zaoszczędzisz 200 zł, a na upały będzie jak ta lala
Sprzęt 10:41

Leć do Lidla. Zaoszczędzisz 200 zł, a na upały będzie jak ta lala

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Tych punktów karnych już nie usuniesz. Zmiany od 3 czerwca
Moto 09:48

Tych punktów karnych już nie usuniesz. Zmiany od 3 czerwca

0
ANNA KOPEć
1.
Biedronka rzuciła Dafi za grosze. Polska alternatywa dla SodaStream
Sprzęt 09:10

Biedronka rzuciła Dafi za grosze. Polska alternatywa dla SodaStream

1
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Najbardziej wyczekiwane fantasy od HBO. Za 3 tygodnie wielka premiera
Telewizja i VoD 08:41

Najbardziej wyczekiwane fantasy od HBO. Za 3 tygodnie wielka premiera

0
ANNA KOPEć
1.
Inteligentne okulary Apple opóźnione. Winna jest Siri
Sprzęt 08:09

Inteligentne okulary Apple opóźnione. Winna jest Siri

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
BNP Paribas wydał nowy komunikat. Chodzi o 3 czerwca
Płatności bezgotówkowe 07:37

BNP Paribas wydał nowy komunikat. Chodzi o 3 czerwca

0
ANNA KOPEć
1.
NVIDIA szykuje mocne uderzenie. Będzie kilka procesorów
Sprzęt 07:03

NVIDIA szykuje mocne uderzenie. Będzie kilka procesorów

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Są miliardy nowych białek do odkrycia. Nowe narzędzie może je zmapować
Nauka 31 MAJ 2026

Są miliardy nowych białek do odkrycia. Nowe narzędzie może je zmapować

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Jak duże mogą być galaktyki? Naukowcy mają problem z ustaleniem
Nauka 31 MAJ 2026

Jak duże mogą być galaktyki? Naukowcy mają problem z ustaleniem

4
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Ten monitor QD-OLED ma wszystko. To gigantyczny skok jakości
Sprzęt 31 MAJ 2026

Ten monitor QD-OLED ma wszystko. To gigantyczny skok jakości

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Doszło do dużej eksplozji. Meteoryt rozpędził się do 120 tys. km/h
Kosmos 31 MAJ 2026

Doszło do dużej eksplozji. Meteoryt rozpędził się do 120 tys. km/h

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Więcej nowości
iPhone 18 Pro przyniesie ogromną rewolucję, ale słono za nią zapłacimy
Sprzęt 31 MAJ 2026

iPhone 18 Pro przyniesie ogromną rewolucję, ale słono za nią zapłacimy

Telefony Apple iPhone 18 Pro i 18 Pro Max mają być wyposażone w nowy aparat o znacznie szerszych możliwościach. Ma to być największa rewolucja od lat. Jednak słono za nią zapłacimy. Nowe iPhone'y 18 Pro i 18 Pro Max mogą korzystać z aparatu z ruchomym obiektywem i regulowaną przysłoną. Byłaby to największa rewolucja w telefonach Apple od lat. Problem w tym, że ta zmiana może być trudna do zaakceptowania przez użytkowników, przede wszystkim finansowo. Cena Apple iPhone 18 Pro i 18 Pro Max Analityk Ming‑Chi Kuo, który specjalizuje się w tematyce związanej z Apple, ostrzega, że nowy aparat w iPhone'ach 18 Pro będzie znacznie droższy, co automatycznie przełoży się też na wyższą cenę samych smartfonów. Według niego sam moduł kamery będzie kosztował firmę z Cupertino aż 50 proc. więcej, niż dotychczas stosowane rozwiązania. Chociaż może się wydawać, że wzrost ceny o 50 proc. w przypadku jednego elementu jest nieznaczący, to w rzeczywistości jest inaczej. Moduł aparatu od lat jest jednym z najdroższych i najważniejszych elementów w dzisiejszych smartfonach. Poza tym nie można zapominać o rosnących cenach pamięci. Wobec tego trudno oczekiwać, że Apple otrzyma ceny dwóch najwyższych modeli swoich telefonów.  

6
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Już ci nie zabiją gry. Przełomowe prawo
Gry 31 MAJ 2026

Już ci nie zabiją gry. Przełomowe prawo

Zgromadzenie Stanowe Kalifornii przegłosowało ustawę „Protect Our Games Act” (AB 1921). To historyczny krok w walce z powszechną praktyką uśmiercania gier wideo opartych na sieciowej infrastrukturze i wielkie zwycięstwo dla praw konsumentów. Koniec z bezkarnym wyłączaniem serwerów Ustawa uderza bezpośrednio w firmy, które po kilku latach wyłączają serwery, całkowicie uniemożliwiając graczom dostęp do zakupionych produktów. Zgodnie z nowymi przepisami, wydawcy będą musieli informować o zamknięciu usług z co najmniej 60-dniowym wyprzedzeniem. Najważniejszy jest jednak wymóg, który ratuje gry przed zapomnieniem: prawo nakłada na twórców obowiązek wydania aktualizacji umożliwiającej grę w trybie offline (lub na własnych, prywatnych serwerach) albo wypłacenia graczom pełnego zwrotu pieniędzy. Oznacza to koniec ery, w której korporacja może z dnia na dzień odebrać dostęp do opłaconego tytułu. Branża protestuje Głosowanie w kalifornijskim parlamencie to potężny cios dla Entertainment Software Association (ESA) - potężnej organizacji zrzeszającej gigantów branży, takich jak Microsoft, Sony, Electronic Arts, Ubisoft i Epic Games. ESA stanowczo sprzeciwiała się projektowi, lobbując przeciwko jego przyjęciu. Według jej przedstawicieli ustawa uderzy rykoszetem w deweloperów, zmuszając ich do marnowania zasobów finansowych i czasu na modyfikowanie infrastruktury starych, nierentownych tytułów, zamiast skupiać się na tworzeniu nowych gier. Mimo ogromnych nacisków i prób zablokowania inicjatywy, prawo chroniące konsumentów wygrało z korporacyjnymi interesami. To prawo nie zabrania firmom wyłączania serwerów. Zabrania im jednak zostawiania graczy z niczym po tym, jak zapłacili pełną cenę za produkt - podkreślają zwolennicy inicjatywy Stop Killing Games. Ta zmiana obejmie też Polaków Ruch "Stop Killing Games" zyskał ogromny rozgłos po kontrowersyjnej decyzji firmy Ubisoft, która wyłączyła serwery gry The Crew, całkowicie usuwając ją z bibliotek nabywców. Zwycięstwo legislacyjne w Kalifornii ma jednak zasięg globalny. Ponieważ stan ten jest jednym z największych rynków technologicznych na świecie i domem dla wielu potężnych studiów, tamtejsze prawo często staje się nieformalnym standardem dla całej branży rozrywkowej. Aby uniknąć problemów prawnych, twórcy gier z dużym prawdopodobieństwem zaczną projektować nowe tytuły z uwzględnieniem trybu offline dla każdego rynku.

1
PATRYCJA KORBA
1.

Więcej nowości

Dreame L50 Ultra AE to nie rewolucja – to coś lepszego
Sponsorowane 31 MAJ 2026

Dreame L50 Ultra AE to nie rewolucja – to coś lepszego

Dreame L50 Ultra AE to nowy robot sprzątający w ofercie popularnego producenta. Na klientów czeka śmietanka sprawdzonych latami rozwiązań w atrakcyjnej cenie. Nie ma czegoś takiego jak „zbyt dużo robotów sprzątających”. To znaczy – w skali mieszkania może, bo nikt nie potrzebuje trzech odkurzaczy w kawalerce. Ale na rynku niemal nieustanny wysyp nowych modeli to z perspektywy konsumentów samo dobro. Tym bardziej, jeśli wśród nowości trafiają się takie perełki jak Dreame L50 Ultra AE. To model ze średniej półki cenowej. Nie „najbardziej wypasiony”, tylko oferujący dokładnie to, czego może potrzebować typowy użytkownik. No i, co bardzo istotne, zapewnia to wszystko bez rujnowania domowego budżetu, bo jego cena w oficjalnym sklepie producenta to bardzo rozsądne 2499 zł. Konkrety zamiast fajerwerków Normalnie opis robota sprzątającego zacząłbym pewnie od wyglądu, ale szczerze? Niewiele tu jest do opisywania. Jeśli w przeszłości widzieliście odkurzacz automatyczny, zwłaszcza marki Dreame, to widzieliście Dreame L50 Ultra AE. Ten sprzęt jest prosty, funkcjonalny i przemyślany. Elegancki, ale pozbawiony fajerwerków. Co najwyżej warto wspomnieć, że jeśli nie podoba się Wam wszechobecna wśród tego typu sprzętu biel, to do wyboru jest też wariant czarny, który prezentuje się naprawdę ekskluzywnie. No ale w tym rzecz – Dreame L50 Ultra AE nie kusi świecidełkami, tylko praktycznymi rozwiązaniami, które mają realnie ułatwić życie. Kilka z nich da się nawet wypatrzyć na pierwszy rzut oka, jeszcze zanim podłączymy urządzenie do prądu. Jednym z nich jest technologia Dual Flex Arm, czyli tutejsza implementacja wysuwanej szczotki bocznej i pada mopującego. Dzięki takiemu rozwiązaniu robot bez trudu potrafi doczyścić krawędzie ścian i narożniki, które dla wielu starszych modeli byłyby nieosiągalne. I to ten „najbardziej” książkowy przykład zastosowania takiej technologii – niekoniecznie ten najbardziej praktyczny. Bo nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, ale ta sama technologia przydaje się, kiedy w Waszym pokoju stoi dużo nieusuwalnych mebli – stół, kanapa na wysokich nóżkach itd. Tradycyjnie odkurzacze automatyczne po prostu by się od takich przeszkód odbijały. Dreame L50 Ultra AE nawet nie musi do nich zbyt blisko podjeżdżać, by dokładnie umyć podłogę wokół, bo zamiast tego robotę robią elementy na wysuwanych ramionach. To taki przykład rozwiązania, o którym rzadko się myśli, a realnie zwiększa komfort życia. Tego typu sztuczek Dreame L50 Ultra AE ma w zanadrzu jeszcze kilka. Moją ulubioną jest szczotka TriCut 3.0, którą tutaj znajdziemy w standardzie. Od standardowej szczotki głównej różni się tym, że posiada wbudowane ostrza. Po co? Ano po to, żeby rozciąć wplątujące się w nią włosy. Macie psa z dłuższą sierścią? A może domownika, który jakimś cudem nie jest jeszcze łysy, choć gubi tyle włosów, że dawno powinien? No to chyba nie muszę Wam tłumaczyć, dlaczego tego typu rozwiązanie jest takie praktyczne. Tym bardziej, że mimo swojej prostoty taka szczotka faktycznie działa – miałem okazję się o tym przekonać przy okazji kilku miesięcy korzystania ze starszej wersji akcesorium. Sprzątanie jak zawodowiec Oczywiście nie wolno zapominać, że cel tych wszystkich fikuśnych rozwiązań jest jeden: pomóc w skutecznym sprzątaniu mieszkania. No i to jest obszar, gdzie Dreame L50 Ultra AE pokazuje się od najmocniejszej strony. W teorii nowy model nie robi nic, czego nie widzielibyśmy wcześniej w wyżej pozycjonowanych odkurzaczach producenta. To jednak nie jest problem. Wręcz przeciwnie – dzięki temu mamy pewność, że na pokładzie znalazły się rozwiązania sprawdzone i niezawodne. Przykładowo mamy tu wydajny silnik z technologią Vormax, mogący się pochwalić maksymalną siłą ssania rzędu 28 000 Pa. Kiedy kilka lat temu pojawiły się pierwsze modele tego typu, śmialiśmy się w redakcji, że z taką mocą to trzeba uważać, żeby przypadkiem płytek z posadzki nie powyrywać. Tyle że jeszcze jakieś dwa lata temu taka moc była zarezerwowana wyłącznie do flagowców za kilka tysięcy złotych. Teraz może mieć ją każdy i nawet nie trzeba w tym celu zaciągać hipoteki. A że wyższa siła ssania robi realną różnicę, to mam nadzieję, że nie muszę nikomu tłumaczyć. Z takim zapasem mocy nie trzeba się martwić, że jakiś kurz czy piasek wymknie się szczotkom robota, a to oznacza skuteczniejsze sprzątanie i mniej poprawek. Już nie mówię, że jest to absolutne zbawienie, jeśli macie w domu gruby dywan albo głębsze szpary między płytkami podłogowymi – w takim scenariuszu odkurzacz klasy Dreame L50 Ultra AE naprawdę potrafi zrobić dużą różnicę. Jeszcze lepszym przykładem takiego sprawdzonego rozwiązania jest tutejszy system mopowania, wykorzystujący obrotowe podkładki myjące. Czy jest to najbardziej zaawansowane technologicznie rozwiązanie tego typu? Nie, ale za to działa i to działa naprawdę niezawodnie. Tym bardziej, że w przypadku Dreame L50 Ultra AE dostajemy dodatkowo stację dokującą z systemem ThermoHub, w której mycie podkładek odbywa się w temperaturze aż 100 °C. To pozwala usunąć aż 99 procent bakterii oraz zapobiega rozprzestrzenianiu się nieprzyjemnych zapachów. No a żeby podczas sprzątania robot się nie zgubił, mamy skuteczny system nawigacji Smart Pathfinder, łączący LiDAR i wbudowaną kamerę. Rozpoznaje 70 różnych rodzajów przeszkód, sprawnie je wszystkie wymija, bez trudu przemieszcza się między pomieszczeniami… Że to podstawy? Może, ale gdyby producent się o nie nie zatroszczył, to wszystkie te praktyczne dodatki opisane we wcześniejszych akapitach byłyby w sumie bezużyteczne. Lepsze sprzątanie dla każdego Cały czas kręcę się wokół jednej myśli: że nawet jeśli Dreame L50 Ultra AE nie jest sprzętem rewolucyjnym, to każde z jego drobnych usprawnień ma potencjał, by dokonać prawdziwej rewolucji w Waszym życiu. I to takiej rewolucji w najbardziej pozytywnym możliwym znaczeniu, bo mówimy przecież o sprzęcie, który realnie ułatwia życie. Nie wierzycie? No to najlepiej, żebyście przekonali się o tym na własnej skórze. Na szczęście nie powinniście mieć problemu, by znaleźć Dreame L50 Ultra AE w polskich sklepach, a w cenie rzędu 2499 zł naprawdę trudno o lepszy wybór wśród sprzętów podobnej kategorii. [SALE-5509] [SALE-5510] Artykuł sponsorowany na zlecenie Dreame

0
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania