Xiaomi 18 Pro Max w naszych rękach. Ten jeden detal jest na nie
Telepolis.pl
Sprzęt 25 WRZ 2026

Xiaomi 18 Pro Max w naszych rękach. Ten jeden detal jest na nie

Xiaomi 18 Pro Max i Xiaomi 18 Pro to jedne z pierwszych telefonów z nowymi 5 GHz procesorami Snapdragon. Skorzystaliśmy z okazji i złapaliśmy je w nasze ręce podczas Snapdragon Summit. Nietypowe pierwsze wrażenie. Xiaomi chciało błysnąć, no ale sam nie wiem Na wstępie, zgodnie z daną obietnicą zaznaczę, że nasz wyjazd na Snapdragon Summit zasponsorował Qualcomm, ale nie wpływa to na wydźwięk i charakter naszych tekstów. Wracając zaś do tematu, jak już pisaliśmy nowe flagowce Xiaomi zapowiadają się wyjątkowo gorąco, a ekran z funkcją anonimizacji treści (jak w Galaxy S26 Ultra) to wyjątkowo atrakcyjny dodatek. Gdy już wydawało się, że jedyne co uda się zobaczyć to smartfon w dłoni prezesa, w specjalnej strefie spotkałem oba telefony. Czyli malutkiego Xiaomi 18 Pro z podstawowym Snapdragon 8 Elite Gen 6 oraz nieco większego Xiaomi 18 Pro Max z flagowym chipem Qualcommu w wersji Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6. Przedpremierowe pokazy mają swoje prawa Gdy na hasło 4 zera odblokowałem komputer Googlebook jedna z osób z obsługi wpadła z paniką. Okazało się, że pierwsze wrażenia są dostępne dla dziennikarzy od października. No dobrze, a jak z telefonami? Motorola Signature 27 z topowym procesorem w wersji Extreme stała sobie pod kopułką i nawet nie szło jej wziąć do ręki. Tuż obok były natomiast przyczepione do standów Xiaomi 18 Pro i Xiaomi 18 Pro Max. Zainteresowanie nimi nie było jednak wielkie... przez ten jeden detal. Telefony były niestety zablokowane. Jedyne co mogliśmy zrobić to zdjęcia obudów i dostępu do aparatu, bez opcji zgrania zdjęć. W przeciwieństwie do szczęściarza, jakim jest SuperScientific, nie mogłem oglądać czarnego, różowego i białego wariantu telefonów. W ruch poszedł nakrapiany srebrnymi drobinkami granatowy Cosmic Blue. No ładnie na renderach, ale w ręku nie polecam Nie zamierzam się znęcać absolutnie nad możliwościami i designem Xiaomi 18 Pro i Xiaomi 18 Pro Max. To wyjątkowo kompaktowe i lekkie telefony, oferujące niewyobrażalne wręcz możliwości praktycznie w każdej dziedzinie. A już ekran na wyspie aparatów z animowanymi kompanami jest zwyczajnie uroczy i chwyta za serce. Natomiast cały ten Cosmic Blue, z racji swojej pstrokatości i wykończenia na wysoki połysk, powoduje negatywne odczucia. Raz, że palcuje się od samego patrzenia, to do tego całościowo daje wrażenie taniego plastiku i pustego w środku telefonu. Jestem więcej niż pewien, że Xiaomi dało tutaj absolutnie wszystko, tylko nie tanie materiały. Ale jeśli nie chcesz się zrazić do urządzenia na dzień dobry, do ręki weź inny wariant wykończenia. O ile niska masa jest zawsze na plus, to w połączeniu z taką fakturą niestety nie zgrywa się. Słowem, to wariant kolorystyczny bardziej pod spektakularne rendery i marketing, ale już nie do codziennego użytkowania. Oczyma wyobraźni już słyszę krzyki żon/mężów, "dałeś/aś 7000 zł za takie badziewie z plastiku?!". Zabrałem na wyjazd Vivo X300 Ultra, Google Pixel 11 Pro XL i Apple iPhone 18 Pro Max. Jeden cięższy i większy od drugiego. Nowe telefony Xiaomi w smukłości, masie i ogólnych gabarytach to przy nich pchełki. I w sumie trochę szkoda, że nowoczesna lekkość i dobre wyważenie, przy siermiężnej klasie premium konkurentów jawią się jako tania plastikowość. Powyższy tekst rzecz jasna nie jest recenzją i nawet trudno go nazwać pierwszymi wrażeniami. To bardziej ocena jednego z 4 dostępnych wariantów wykończenia obudowy. I tylko ten jeden mnie nie przekonał. Czekam na kolejne. PS. tym razem na europejską premierę nie będziemy musieli czekać aż do lutego — globalna dostępność planowana jest jeszcze na ten rok. [gallery][img]263834[/img][img]263842[/img][img]263847[/img][img]263850[/img][img]263841[/img][img]263840[/img][img]263846[/img][img]263844[/img][img]263839[/img][img]263852[/img][img]263851[/img][img]263837[/img][img]263843[/img][img]263835[/img][img]263836[/img][img]263845[/img][img]263838[/img][img]263848[/img][img]263849[/img][/gallery]

2
LECH OKOń
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

AirPods z ważną nowością. Użytkownicy od dawna o to prosili
Sprzęt 25 WRZ 2026

AirPods z ważną nowością. Użytkownicy od dawna o to prosili

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Tesla Semi wreszcie rusza. Czekaliśmy na to prawie 9 lat
Moto 25 WRZ 2026

Tesla Semi wreszcie rusza. Czekaliśmy na to prawie 9 lat

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Nintendo dopięło swego. Pirat zapłaci milionową karę
Oprogramowanie 25 WRZ 2026

Nintendo dopięło swego. Pirat zapłaci milionową karę

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Facebook, YouTube i TikTok na krótkiej smyczy. Prezydent podpisał
Wiadomości 25 WRZ 2026

Facebook, YouTube i TikTok na krótkiej smyczy. Prezydent podpisał

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Google wysyła Gemini w kosmos. Start już za kilka dni
Kosmos 25 WRZ 2026

Google wysyła Gemini w kosmos. Start już za kilka dni

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
TSMC szykuje kolejny skok technologiczny. A14 już robi wrażenie
Tech 25 WRZ 2026

TSMC szykuje kolejny skok technologiczny. A14 już robi wrażenie

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Ekran 12 cali, LTE i 10 000 mAh. Nowy tablet właśnie trafił do Polski
Sprzęt 25 WRZ 2026

Ekran 12 cali, LTE i 10 000 mAh. Nowy tablet właśnie trafił do Polski

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Dostaniesz za darmo 300 GB internetu. Musisz tylko wysłać mejla
Wiadomości 25 WRZ 2026

Dostaniesz za darmo 300 GB internetu. Musisz tylko wysłać mejla

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
DLSS 5 może być mordercą kart graficznych. Testy przerażają
Sprzęt 25 WRZ 2026

DLSS 5 może być mordercą kart graficznych. Testy przerażają

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Nothing idzie na wojnę z Sony i Bose. Znamy wygląd i specyfikację Nothing Headphone (1) Pro
Sprzęt 25 WRZ 2026

Nothing idzie na wojnę z Sony i Bose. Znamy wygląd i specyfikację Nothing Headphone (1) Pro

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Służby testują nową aplikację. Odpali nawet wyciszony telefon
Aplikacje 25 WRZ 2026

Służby testują nową aplikację. Odpali nawet wyciszony telefon

4
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Pancerniak z kamerą jak GoPro wchodzi do Polski. Ulefone podał cenę
Sprzęt 25 WRZ 2026

Pancerniak z kamerą jak GoPro wchodzi do Polski. Ulefone podał cenę

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Duży bank ogłosił. W niedzielę wyłączy BLIKA i kilka innych usług
Płatności bezgotówkowe 25 WRZ 2026

Duży bank ogłosił. W niedzielę wyłączy BLIKA i kilka innych usług

0
ANNA KOPEć
1.
Google Chrome zapisze nawet położenie kursora
Aplikacje 25 WRZ 2026

Google Chrome zapisze nawet położenie kursora

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Będzie nowa Bestia. Netflix potwierdził wielki powrót serialu
Telewizja i VoD 25 WRZ 2026

Będzie nowa Bestia. Netflix potwierdził wielki powrót serialu

0
ANNA KOPEć
1.
19-latek oszukiwał osoby z całej Polski. Był bardzo wiarygodny
Bezpieczeństwo 25 WRZ 2026

19-latek oszukiwał osoby z całej Polski. Był bardzo wiarygodny

1
ANNA KOPEć
1.
Fiskus kontroluje pieniądze Polaków. Taki zakup to kłopoty
Fintech 25 WRZ 2026

Fiskus kontroluje pieniądze Polaków. Taki zakup to kłopoty

3
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Wciągający thriller dla dorosłych dostępny na HBO już za 2 tygodnie
Telewizja i VoD 25 WRZ 2026

Wciągający thriller dla dorosłych dostępny na HBO już za 2 tygodnie

0
ANNA KOPEć
1.
Więcej nowości
Tak wygląda współczesne Tamagotchi. Posiada 5G, mikrofony i kamery
Sprzęt 24 WRZ 2026

Tak wygląda współczesne Tamagotchi. Posiada 5G, mikrofony i kamery

Mark Zuckerberg chce, by z jego sztuczną inteligencją dało się rozmawiać bez sięgania po telefon. Pomóc ma w tym niewielki brelok z ekranem. Podczas Meta Connect 2026 Amerykanie pokazali Muse Charm, czyli niewielki gadżet stworzony specjalnie z myślą o osobistym agencie Muse. Na ekranie wyświetlany jest jego animowany awatar, a rozmowę można rozpocząć po dotknięciu czytnika linii papilarnych. Nie trzeba przy tym wyciągać smartfona ani uruchamiać dodatkowej aplikacji. Cena to wciąż tajemnica, ale ma być na poziomie smartwatchy Początkowo Meta zdradziła niewiele, ale dodatkowe informacje ujawniła agencja Bloomberg. Muse Charm ma dostać około 2-calowy ekran OLED, własny system operacyjny oraz modem 5G. Do tego dochodzą głośniki, mikrofony i złącze USB typu C. Dzięki temu z agentem będzie można rozmawiać bez połączenia z siecią Wi-Fi. Na tym jednak nie koniec. Urządzenie ma mieć kamery z przodu i z tyłu, służące nie tylko do robienia zdjęć i nagrywania filmów, ale przede wszystkim dostarczania Muse informacji o otoczeniu. Obsługiwane ma być również odtwarzanie muzyki i materiałów wideo, a konfiguracja odbędzie się przez aplikację Muse na Androidzie lub iOS. Ciekawie wygląda też funkcja komunikacji między urządzeniami. Dwa Muse Charm znajdujące się obok siebie mają potrafić się rozpoznać i wchodzić ze sobą w interakcje. Meta nie zdradziła jednak jeszcze, do czego dokładnie zostanie to wykorzystane. Premiera planowana jest na grudzień 2026 roku. Cena pozostaje tajemnicą, ale według źródeł Bloomberga należy spodziewać się poziomu zbliżonego do smartwatchy. Nie ustalono też jeszcze opłat związanych z dostępem do sieci 5G. Meta podaje, że szczegóły zostaną ujawnione później.

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Więcej nowości

PlayStation spietrało? Pyta deweloperów o wydania fizyczne
Gry 24 WRZ 2026

PlayStation spietrało? Pyta deweloperów o wydania fizyczne

PlayStation zapowiedziało, że od stycznia 2028 roku rezygnuje z wydawania gier w formie fizycznej, na płytach. Jednak firma może się z tego wycofać. Na razie zapytała o zdanie deweloperów gier. Kilka miesięcy temu PlayStation zapowiedziało, że całkowicie rezygnuje z fizycznych wydań gier na płytach. Termin ustalono na styczeń 2028 roku. Od tego momentu żadna nowa produkcja nie zostanie wydana na płycie. Spotkało się to z ogromnym sprzeciwem ze strony graczy. Do tego stopnia, że Sony może się ze swoich planów wycofać. Sony pyta deweloperów o zdanie W ostatnim czasie Sony miało przesłać do deweloperów gier na PlayStation ankietę. Jest to standardowa praktyka firmy. Jednak tym razem jest ona wyjątkowo długa. Podobno tylu pytań Japończycy jeszcze nigdy nie mieli. Wiele z nich dotyczy między innymi fizycznych wydań gier. PlayStation chce się dowiedzieć, co sami twórcy gier myślą o pudełkowych wydaniach. Nie oznacza to jeszcze, że Japończycy wycofają się z kontrowersyjnego pomysłu, ale po co zadawać takie pytania skoro decyzja już podobno zapadła. To sugeruje, że jednak coś jest na rzeczy i pojawiło się nikłe światełko w tunelu. Najnowsze dane pokazują, że 23 proc. przychodów ze sprzedaży gry Marvel's Wolverine pochodzi z wydań pudełkowych. Nie jest to może szokujący wynik, ale pokazuje, że wielu graczy wciąż stawia na pudełka.

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Tak powinna wyglądać wyprawka każdego gamera. Logitech G pokazał nowości
Sponsorowane 23 WRZ 2026

Tak powinna wyglądać wyprawka każdego gamera. Logitech G pokazał nowości

Co powinno się znaleźć w arsenale każdego gracza? Wśród nowości firmy Logitech G czeka na Was pełny pakiet. Jak coś robić, to porządnie, prawda? Właśnie dlatego jeśli na poważnie myślicie o gamingu, to warto pamiętać, by oprócz wydajnego peceta zaopatrzyć się w komplet wysokiej klasy akcesoriów. No a tak się śmiesznie składa, że firma Logitech G właśnie odświeżyła swoje portfolio i zrobiła to w myśl dokładnie tej samej zasady: raz a porządnie. Co jednak warto podkreślić, nie mówimy tu o premierze kilkunastu losowych produktów. Nie, nie – Szwajcarzy podeszli do tematu kompleksowo, przygotowując kompletne rozwiązania dla graczy o różnym budżecie i różnych priorytetach. Dlatego nie będziemy się skupiać na pojedynczych urządzeniach. Zamiast tego przyjrzymy się, kto i w jaki sposób ma największe szanse wykorzystać pełny potencjał nowości marki Logitech G.  Logitech G Pro – sprzęt klasy e-sportowej Standardowo najbardziej imponujące nowości przygotowano z myślą o najbardziej wymagających użytkownikach. Mam tu na myśli osoby zajmujące się e-sportem na poziomie profesjonalnym, ale także pasjonatów, którzy nie chcą sobie pozwolić na żadne kompromisy. Jedni i drudzy z pewnością docenią sprzęt, który niebawem zasili serię Logitech G PRO. Tutaj osobiście jestem szczególnie pod wrażeniem nowej myszy Logitech G PRO X3 Superstrike. Głównie dlatego, że już poprzednia generacja miała tak wyśrubowane parametry, że ciężko było mi sobie wyobrazić tutaj jakąkolwiek przestrzeń do poprawy. A jednak szwajcarscy inżynierowie dokonali niemożliwego, przygotowując sprzęt lepszy w kilku kluczowych parametrach. Jednym z nich jest lepsza o 50 procent wydajność energetyczna, dzięki czemu nowa mysz ma znacznie dłużej wytrzymywać na jednym ładowaniu. Z kolei podczas grania kluczowym atutem może się okazać zredukowane opóźnienie przy wykonywaniu zarejestrowanych poleceń, co jest zasługą autorskiej technologii HITS. Żeby nie zostawiać niczemu przypadkowi, obok myszy do sklepów trafi także podkładka Logitech G PRO X Control Mousepad, która ma zapewnić optymalne parametry pracy podczas grania w wymagające tytuły. Dodatkowo portfolio sprzętu dla profesjonalistów uzupełnia nowa klawiatura Logitech G PRO X2 RAPID, wykorzystująca autorskie przełączniki magnetyczne, oraz headset Logitech G PRO X3 LIGHTSPEED, którego głównymi atutami mają być materiały klasy premium oraz mikrofon oferujący studyjną jakość dźwięku. Razem dostajemy więc pełny komplet akcesoriów, które potrzebne mogą być podczas rozgrywki na poziomie e-sportowym. Nowości dla twórców Streamujesz? Nagrywasz wideo? Może marzy Ci się własny podcast? W takim razie powinieneś wziąć na celownik kolejną kategorię nowości: rozwiązania dla cyfrowych twórców. Tutaj w zasadzie jeden sprzęt wysuwa się na pierwszy plan: mikrofon Logitech G Yeti 2. Mówimy tu o następcy Blue Yeti, czyli sprzętu-legendy, który pomógł rozpocząć niejedną youtube’ową karierę. Nowa wersja to przede wszystkim garść udogodnień o charakterze funkcjonalnym. Przykładowo, dzięki funkcji wykrywania odległości od mikrofonu urządzenie samo potrafi dobrać parametry equalizera i wzmocnienia w taki sposób, by nasz głos zawsze brzmiał dobrze na nagraniach. Oprócz tego dochodzi wbudowana funkcja redukcji szumów na bazie AI czy praktyczny wyświetlacz, zapewniający podgląd kluczowych funkcji oraz dodatkowe opcje personalizacji. Dzieje się także w kwestii rozwiązań software’owych. Przede wszystkim w ręce graczy już niebawem trafi nowa wersja aplikacji mobilnej Logitech G Streamlabs. Tutaj największą atrakcją ma być funkcja Network Boost, pozwalająca na dynamiczne łączenie Wi-Fi oraz sieci komórkowej w celu uzyskania bardziej stabilnego połączenia o wyższej przepustowości.  Dodatkowo absolutną nowością jest darmowe rozwiązanie Logitech G HUB Replay, które ma umożliwić automatyczne nagrywanie gameplayu oraz identyfikowanie kluczowych fragmentów rozgrywki. Szczególnie to ostatnie powinno znacząco ułatwić późniejszy montaż materiału pod późniejszą publikację. Dla miłośników prawdziwych doznań Miłośnicy symulatorów może i stanowią niszę, ale to nie znaczy, że szwajcarski producent o nich zapomniał. W ofercie producenta już niebawem pojawią się nowe elementy, takie jak samodzielna wersja kierownicy Logitech G923, jednostki bazowej Logitech G RS50 oraz zupełnie nowe pedały Logitech G RS Pedals SE. Wszystkie akcesoria przeznaczone będą wyłącznie dla pecetów, ale w zamian powinny dostarczyć realistyczne doznania, z którymi konkurować może tylko samodzielne zasuwanie tuningowanym Golfem po torze. Wysoka jakość dla każdego Ostatni typ gracza, dla którego firma Logitech G przygotowała komplet nowości, jest chyba tym, do którego większość z nas ma najbliżej. Mowa o osobach, które grają rekreacyjnie, ale chciałyby sprzętu o topowych możliwościach w rozsądnej cenie. No i tutaj także dostajemy pelną wyprawkę. W roli klawiatury mamy model Logitech G316 X 75. Nie jest to całkowicie nowa konstrukcja, a raczej bardziej kompaktowa wersja Logitech G316 X 98 w układzie 75%. Mniejsze wymiary nie oznaczają jednak okrojonych możliwości. Na użytkowników czekają te same możliwości personalizacji, w tym m.in. możliwość wymiany przełączników w stylu hot-swap, atrakcyjny design i rozbudowane podświetlenie. No i jest element, który osobiście uważam za najfajniejszy akcent rodziny G316: przeźroczyste pokrętło wraz z niewielkim wyświetlaczem. Trzeba przyznać, że jak na stosunkowo niedrogi sprzęt to charakteru nowej klawiaturze producenta bynajmniej nie brakuje. Jako że do zestawu przydałaby się także mysz, to do wyboru mamy Logitech G305 X SUPERLIGHT i G502 X PLUS w nowych wersjach kolorystycznych. Dodatkowo modele z serii G502 mają otrzymać wyjątkowo dużą aktualizację firmware’u, która pozwoli m.in. na zwiększenie ich maksymalnej czułości do poziomu 44 000 DPI. Brzmi jak szaleństwo? Może. No ale fajnie, że nawet dotychczasowi użytkownicy sprzętu Logitech G mogą liczyć na darmowy upgrade parametrów – każdą taką akcję mocno popieramy. Jeśli natomiast potrzebujecie headsetu, to już niebawem do zgarnięcia będzie nowa specjalna edycja modelu ASTRO A50 X Mars Red Edition. Co prawda tutaj wchodzimy obiema nogami w segment premium, ale też sam sprzęt jest wyjątkowy. Mało, że mówimy o słuchawkach naprawdę wysokiej jakości, to na dodatek w wydaniu, obok którego nie da się przejść obojętnie. Każdy gracz znajdzie coś dla siebie Mówiąc krótko, niezależnie od tego, jakim typem gracza jesteś, wśród nowości firmy Logitech G nie tylko znajdziesz coś dla siebie, ale będziesz w stanie skompletować pełną gamingową wyprawkę. Jakby na sprawę nie patrzeć, to prawdziwa wygrana dla każdego pasjonata, który z czasu spędzonego przed komputerem chciałby wycisnąć choć trochę więcej. Warto przy okazji wspomnieć, że z okazji Logitech G Days w oficjalnym sklepie producenta czekają na Was wyjątkowe promocje. Więcej szczegółów znajdziecie w linku poniżej. [SALE-6913] Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy Logitech

2
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania