Zmiana telefonu nie musi być straszna – jest proste rozwiązanie
Sponsorowane 16:34

Zmiana telefonu nie musi być straszna – jest proste rozwiązanie

Chcesz coś zmienić w swoim życiu? Zacznij od telefonu! Z Vivo X300 przesiadka jest łatwiejsza niż kiedykolwiek. Człowiek jest więźniem swoich przyzwyczajeń. Chyba nigdzie nie widać tego tak wyraźnie, jak w naszym podejściu do telefonów. Po kilku latach używania sprzętu danej marki niektóre rozwiązania stają się dla nas drugą naturą. W efekcie, kiedy przychodzi czas na zmiany, większość z nas trzyma się tego, co już zna, nawet jeśli na horyzoncie czai się coś dużo lepszego. Dodajmy do tego, że w dzisiejszych czasach smartfon jest tylko jednym z elementów szerszego ekosystemu i serio można odnieść wrażenie, że przesiadka na coś innego jest w zasadzie niemożliwa. No bo po co nam nowy telefon, jeśli nie będziemy mieli dostępu do starych zdjęć, notatek albo stracimy możliwość wygodnego przesyłania plików na komputer? Oczywiście nie jest to problem nie do przeskoczenia, ale potrzebne na to czas i wysiłek potrafi się okazać barierą nie do przeskoczenia. Ale da się to zrobić łatwiej. Ba, nawet dużo łatwiej! Smartfony Vivo X300 wyposażono w narzędzia, dzięki którym przesiadka ze starego urządzenia staje się prostsza niż kiedykolwiek. A to dopiero pierwszy krok, by cieszyć się jednymi z najlepszych telefonów, jakie znajdziecie obecnie w sklepach. Nowy telefon? Żaden problem! Za to, żeby przesiadka na flagowce Vivo przebiegła maksymalnie gładko, odpowiada kilka elementów. Jednym z nich jest sam interfejs systemu OriginOS 6, który został zaprojektowany tak, że bez trudu powinni się w nim odnaleźć zarówno użytkownicy innych smartfonów z Androidem, jak i dotychczasowi posiadacze iPhone’ów. To jednak dopiero pierwszy krok. O wiele większą rolę odgrywa tutaj aplikacja EasyShare. To przygotowana przez producenta apka do transferu plików, dzięki której można w łatwy i bezpieczny sposób przenosić dane między smartfonami z Androidem i iOS, a także komputerami na Windowsie i macOS. Wystarczy zainstalować ją na obydwu urządzeniach, a reszta dzieje się praktycznie sama. To rozwiązuje chyba jeden z największych problemów, jaki spotyka osoby próbujące wyrwać się z dotychczasowego ekosystemu. Jednak wraz z aplikacją EasyShare zyskujemy jeszcze jedną bardzo praktyczną funkcję. Oprócz przesyłania pojedynczych plików, możemy ją wykorzystać także do przeniesienia całej zawartości starego telefonu na nowe urządzenie. Wystarczy raptem kilka kliknięć, żeby mieć wszystkie ulubione zdjęcia i aplikacje, a jako że nie ściągamy danych z chmury, tylko łączymy się ze starym urządzeniem bezpośrednio, całość trwa błyskawicznie. No i chyba najważniejsze jest to, że taka migracja jest możliwa nie tylko między smartfonami z Androidem, ale możemy też przenieść w ten sposób zawartość z naszego iPhone’a. Vivo X300 Pro – fotograficzna ekstraklasa A jeśli faktycznie na poważnie myślicie o przesiadce na nowy telefon, to możecie mi wierzyć, że dowolne urządzenie z rodziny Vivo X300 będzie doskonałym wyborem. Ze swojej strony szczególnie mogę polecić Vivo X300 Pro, którego śmiało można nazwać spełnieniem marzeń każdego mobilnego fotografa. Jeśli chodzi o jakość zdjęć, trudno znaleźć dla tego modelu sensowną konkurencję. Urządzenie wyposażono w doskonały potrójny aparat z głównym modułem o rozdzielczości 50 Mpix, peryskopowym telefoto 200 Mpix i modułem ultraszerokokątnym 50 Mpix. Co ważne, konstrukcja została opracowana wspólnie z firmą Zeiss, a całość jest wspomagana przez szereg zaawansowanych rozwiązań, takich jak m.in. dedykowany sensor spektralny czy laserowy autofokus. W efekcie zdjęcia zrobione Vivo X300 Pro śmiało mogą konkurować z kadrami z tradycyjnych lustrzanek czy aparatów bezlusterkowych. I żeby była jasność – nie jest to wyłącznie moja opinia. Telefon zdobył imponujące 171 punktów w teście DXOMARK i obecnie zajmuje drugie miejsce w rankingu wszystkich smartfonów fotograficznych przetestowanych przez organizację. Z kolei na polskim podwórku zdobył pierwsze miejsce w badaniach Konsumencki Lider Jakości 2026 w kategorii „Najlepsze smartfony fotograficzne”. Flagowiec w każdym calu Nie zależy Wam aż tak bardzo na samym aparacie? Też nic nie szkodzi, bo Vivo X300 Pro ma bardzo dużo do zaoferowania również poza możliwościami fotograficznymi. Znajdziemy tu superwydajny procesor Mediatek Dimensity 9500, potężny akumulator o pojemności 5440 mAh i fenomenalny wyświetlacz LTPO AMOLED o przekątnej 6,78” i rozdzielczości 1260x2800. Każdy z tych elementów reprezentuje najwyższą możliwą półkę, a całość zamknięto w ekskluzywnej obudowie z materiałów klasy premium. Dodatkowo gigantycznym atutem wszystkich smartfonów z rodziny Vivo X300 jest system operacyjny OriginOS 6. To ciekawa wariacja na temat Androida, która wyróżnia się atrakcyjnym interfejsem i szeregiem praktycznych funkcji, które naprawdę poprawiają komfort podczas codziennego korzystania z urządzenia. Przykładowo, funkcja Origin Smooth Engine optymalizuje zasoby urządzenia, by zapewnić płynną pracę nawet pod maksymalnym obciążeniem. Osobiście jednak najbardziej lubię detale, które pozwalają mi na bardziej efektywne korzystanie z telefonu. Przykładowo, każde zdjęcie na urządzeniu możemy przerobić na plik PDF lub PPT albo zmienić jego rozdzielczość bezpośrednio z poziomu galerii. Niby prosta rzecz, a nawet nie uwierzycie, ile problemu potrafi sprawić na urządzeniach innych producentów! Tak samo uwielbiam dodatkowy boczny przycisk, który możemy przypisać do dowolnej funkcji, w tym m.in. wyciszenia, latarki czy transkrypcji tekstu na żywo z wykorzystaniem AI. Podobne rozwiązania nawet jeśli pojawiają się w innych urządzeniach, to zwykle są znacznie bardziej ograniczone. Zmiana telefonu nie musi być straszna Mówiąc krótko, jeśli jesteście znudzeni starym telefonem albo chcielibyście się wyrwać z pułapki dotychczasowego ekosystemu, to jest dla Was rozwiązanie. Ze smartfonami z rodziny Vivo X300 przesiadka może być całkowicie bezbolesna, a same urządzenia mają do zaoferowania wystarczająco dużo, by było warto dać im szansę. Tym bardziej, że decydując się na zakup do 30 sierpnia 2026 r. możecie skorzystać z wyjątkowej oferty odkupu w sklepie Media Expert. Zostawiając w rozliczeniu swój dotychczasowy telefon, nowy smartfon Vivo dostaniecie taniej o jego wartość, a dodatkowo czeka na Was nawet 1000 zł dodatkowego rabatu. Więcej szczegółów znajdziecie na stronie akcji. [SALE-6551] Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy Vivo

0
ARKADIUSZ BAłA
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Google i Facebook nadal będą drwić z Polski? Tusk woli spokój
Publicystyka 22:25

Google i Facebook nadal będą drwić z Polski? Tusk woli spokój

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
AMD Ryzen nadal z awariami. Poszkodowanych przybywa
Sprzęt 21:51

AMD Ryzen nadal z awariami. Poszkodowanych przybywa

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Ważna ustawa z podpisem prezydenta. Od 1 stycznia zmiana w podatkach
Fintech 21:25

Ważna ustawa z podpisem prezydenta. Od 1 stycznia zmiana w podatkach

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Grok 4.6 debiutuje. SpaceXAI dogania Anthropic i OpenAI
Oprogramowanie 20:54

Grok 4.6 debiutuje. SpaceXAI dogania Anthropic i OpenAI

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Klamka zapadła. Tyle będą kosztować paliwa w drugiej połowie sierpnia
Wiadomości 20:25

Klamka zapadła. Tyle będą kosztować paliwa w drugiej połowie sierpnia

1
MACIEJ SIKORSKI
1.
Xiaomi wprowadza HyperOS 4 z Androidem 17. Te smartfony dostaną aktualizację
Oprogramowanie 19:56

Xiaomi wprowadza HyperOS 4 z Androidem 17. Te smartfony dostaną aktualizację

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Tani laptop bez kompromisów? Qualcomm pokazał nowego Snapdragona
Sprzęt 19:25

Tani laptop bez kompromisów? Qualcomm pokazał nowego Snapdragona

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Hollywoodzka jakość w smartfonie. Honor Magic9 z aparatem ARRI 200 Mpix
Sprzęt 18:59

Hollywoodzka jakość w smartfonie. Honor Magic9 z aparatem ARRI 200 Mpix

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
To koniec gier MMO? Kolejny gigant rezygnuje z tego gatunku
Gry 18:31

To koniec gier MMO? Kolejny gigant rezygnuje z tego gatunku

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Użytkownicy WhatsApp znów nabijani w butelkę? Jest na to sposób
Aplikacje 18:05

Użytkownicy WhatsApp znów nabijani w butelkę? Jest na to sposób

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Samsung rezygnuje z ważnej funkcji. Galaxy S27 tego nie dostanie
Sprzęt 17:36

Samsung rezygnuje z ważnej funkcji. Galaxy S27 tego nie dostanie

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Apple łamie wieloletnią tradycję. To uderzy po portflach
Sprzęt 17:05

Apple łamie wieloletnią tradycję. To uderzy po portflach

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
W Play i T-Mobile telefony Google Pixel 11 taniej nawet o 1000 zł. Jest haczyk
Sprzęt 15:51

W Play i T-Mobile telefony Google Pixel 11 taniej nawet o 1000 zł. Jest haczyk

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Aż 2000 zł mniej za Google Pixel 11 Pro XL. Ruszyła promocja
Sprzęt 15:17

Aż 2000 zł mniej za Google Pixel 11 Pro XL. Ruszyła promocja

3
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Xperia 1 VIII drożeje, ale Sony nie odpuszcza
Sprzęt 14:46

Xperia 1 VIII drożeje, ale Sony nie odpuszcza

5
MARIAN SZUTIAK
1.
Wyciek danych MyDr. UODO ostrzega przed kolejnym zagrożeniem
Bezpieczeństwo 13:48

Wyciek danych MyDr. UODO ostrzega przed kolejnym zagrożeniem

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Katowaliśmy 5G na Pol'and'Rock 2026. Ten operator rozwalił system (aktualizacja)
Felietony 13:32

Katowaliśmy 5G na Pol'and'Rock 2026. Ten operator rozwalił system (aktualizacja)

30
MARIAN SZUTIAK
1.
Samsung daje rabat na soundbar. Można zyskać 1800 zł
Sprzęt 13:11

Samsung daje rabat na soundbar. Można zyskać 1800 zł

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Więcej nowości
Nie tylko Lidl i Biedronka. Polska marka odzieżowa też sobie zamontowała
Tech 12:38

Nie tylko Lidl i Biedronka. Polska marka odzieżowa też sobie zamontowała

Klienci Reserved już mogą robić zakupy szybciej i bez stania w kolejce. Przynajmniej w jednym z warszawskich sklepów. Marka właśnie rozpoczęła testy kas samoobsługowych. To element nowego konceptu sklepów, które w przyszłości mają być rozwijane także w innych lokalizacjach. Kasy samoobsługowe także w Reserved Marka odzieżowa wprowadziła do jednego ze swoich salonów w stolicy pierwsze kasy samoobsługowe, których naczelnym zadaniem jest skrócenie czasu zakupów i ograniczenie kolejek.  Ściągnęli pomysł od Lidla i Biedronki? Kasy samoobsługowe to coś co doskonale znamy z supermarketów. Jak się okazuje, coraz śmielej wkraczają także do sklepów odzieżowych. Na taki krok już jakiś czas temu zdecydowała się Zara (Galeria Krakowska w Krakowie) i Pull&Bear, a teraz podobne rozwiązanie uruchomiło Reserved w warszawskim centrum handlowym Westfield Mokotów. A wszystkie te ulepszenia zmierzają ku jednemu - poprawieniu komfortu klientów i usprawnieniu zakupów. Zmiana sposobu płatności za zakupy  Zakupy w Reserved mają być szybsze - stąd zmiana odnośnie sposobu płatności za zakupy. Sądząc po zadowoleniu Polaków z użytkowania kas samoobsługowych w Lidlach i Biedronkach, ma to sens i z pewnością spotka się z uznaniem także w przypadku zakupów odzieżowych (przedsiębiorstwo LPP ma naprawdę sporo sklepów, także klienci z pewnością odczują zmianę). To nic innego, jak element nowego konceptu marki, który ma wyznaczyć kierunek rozwoju sieci w kolejnych latach. Marka nie tylko zmieniła sposób płatności, ale także ulepszyła system informacji i oznaczeń w sklepie, które to mają ułatwić poruszanie się po salonie. 

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Zapamiętajcie datę. Nowy kryminał Apple TV to będzie hit jesieni
Telewizja i VoD 09:27

Zapamiętajcie datę. Nowy kryminał Apple TV to będzie hit jesieni

Apple TV zaprezentowało właśnie zwiastun nowego kryminału, który rozpocznie jesienną serię mocnego kina. Mowa o "Ostatnim spojrzeniu", czyli serialu sensacyjnym, który zainauguruje jesienną ofertę platformy. "Ostatnie spojrzenie". Nowy kryminał na Apple TV Przed Apple TV kilka ekscytujących miesięcy - platforma aż pęka w szwach od spektakularnych produkcji. Dopiero co powrócił słynny Ted Lasso, niebawem pojawi się hit sci-fi "Mroczna materia" oraz całkiem nowa pozycja - "Ostatnie spojrzenie". Zwiastun zdradził datę premiery nowego thrillera i będzie to 9 września 2026. Wtedy to widzowie dostaną pierwsze odcinki, a całość będzie emitowana co środę, aż do 7 października. "Ostatnie spojrzenie" to nie jest serial amerykański To australijski thriller, w którm głównę rolę zagrał Patrick Brammall. Aktor wcielił się w postać dyspozytora policji, który pewnego dnia otrzymał sygnał SOS od swojej córki. Co ciekawe, dziewczynka zaginęła 11 lat wcześniej.  Co w kwestii fabuły mówi sam producent? Życie detektywa Iana Ridleya (Brammall) rozpadło się 11 lat temu, gdy jego mała córka Maggie zginęła bez śladu. Teraz, pracując jako dyspozytor policji, jedyną rzeczą, która go podtrzymuje, jest to, że nie przyjmuje on do wiadomości, że mogła ona zginąć na zawsze. Kiedy odbiera telefon alarmowy od nastolatki, jest pewien, że to Maggie. Bohater nie cofnie się przed niczym, by ją odnaleźć.  Trzeba przyznać, że fabuła intryguje i na pierwszy rzut oka kojarzy się z ekranizacjami Cobena. I tu się wcale tak bardzo nie mylimy - "Ostatnie spojrzenie" również zostało oparte na książce nagradzanego autora - Ryana Davida Jahna.  https://www.youtube.com/watch?v=M8nHySkLb64

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

RCB do zaorania. Rząd ma lepszy pomysł
Felietony 12 SIE 2026

RCB do zaorania. Rząd ma lepszy pomysł

Rząd do końca roku chce w Polsce wdrożyć nowy system ostrzegania i informowania obywateli. RCB pokazało, że nie zawsze działa tak, jak powinno. RCB zawiodło Pod koniec lipca w okolicach Lublina spadła rakieta. Szczęście w nieszczęściu, że trafiła w pole i nikomu nic się nie stało. Jednak cała ta sytuacja pokazała nam, że system RCB w kryzysowych momentach może zawieść. Mieszkańcy nie otrzymali ostrzeżenia na czas. SMS dotarł do nich dopiero nad ranem i zawierał link do poradnika bezpieczeństwa, co doprowadziło do przeciążenia serwerów. Jakby tego było mało, to w aż 10 z 17 powiatów nie zawyły syreny alarmowe. Problemem Alertów RCB jest fakt, że to system wieloetapowy. W pierwszej kolejności Rządowe Centrum Bezpieczeństwa otrzymuje informację o zagrożeniu. Ta może zostać wysłana przez ministerstwa, służby (np. policję) czy też urzędy wojewódzkie. W tym momencie zapada decyzja o napisaniu komunikatu, który może mieć maksymalnie 306 znaków oraz wysłaniu na wybrany obszar z dokładnością do powiatu. W następnym kroku specjalnymi kanałami komunikat trafia do operatorów komórkowych, którzy mają obowiązek rozesłać go do obywateli. Tu pojawia się kolejny problem, bo SMS-y wysyłane są w tym samym czasie, co wiadomości normalnych użytkowników. To może powodować opóźnienia, bo system ma określoną pojemność i związane z tym ograniczenia. Problem z RCB Z RCB jest jeszcze jeden problem. Ze statystyk CERT Orange Polska wynika, że system wykorzystywany jest przede wszystkim do wysyłania ostrzeżeń związanych z pogodą. Spośród 66 komunikatów, wysłanych w ciągu 12 miesięcy, tylko 15 dotyczyło inny zagrożeń niż związanych ze zjawiskami atmosferycznymi. Trudno tutaj nie przywołać bajki Ezopa o pastuszku. Na pewno ją słyszeliście. Młody pastuszek dla żartu wkręca mieszkańców wioski, że są atakowani przez wilka. Gdy ostatecznie zagrożenie jest prawdziwe, to nikt mu nie wierzy. Tak też zaczyna być z alertami RCB. Kolejne ostrzeżenie o burzy i wysokich temperaturach zaczynamy zwyczajnie ignorować. Należałoby się zastanawiać, czy po to w ogóle powstał system? Czy po to powołane zostało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, które - jak donosi Minister Cyfryzacji w rozmowie z CyberDefence24 - ma w najbliższym czasie podwoić zatrudnienie. Cell Broadcast zamiast RCB Ten problem da się rozwiązać w prosty sposób. Mowa o systemie Cell Broadcast, który działa już w wielu krajach, między innymi we Włoszech, Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii oraz Ukrainie. Działa on trochę inaczej niż Alerty RCB. Doskonale wyjaśnia to CERT Orange Polska: Wiadomość jest nadawana jednocześnie do wszystkich urządzeń zalogowanych do sieci i będących w zasięgu stacji bazowej. Eliminuje to wszystkie problemy związane z przepustowością wiadomości SMS. Sam komunikat może zawierać maksymalnie 1395 znaków. Oznacza to, że dostarczenie wiadomości jest natychmiastowe. pisze CERT Orange Polska na swojej stronie. Zarówno Android, jak i iOS obsługują Cell Broadcast. W momencie wysłania takiego komunikatu urządzenie natychmiast wyświetla komunikat na całym ekranie telefonu. Towarzyszą mu wibracje oraz dźwięk, który działa nawet wtedy, gdy smartfon jest całkowicie wyciszony. Wiadomości nie da się łatwo pominąć. Czemu w Polsce nie działa Cell Broadcast? Tego nie wiemy. Natomiast w niedawnym wywiadzie dla TOK FM szef resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski powiedział, że jest zwolennikiem tego rozwiązania. Ja jestem zwolennikiem (...) wprowadzenia powiadomienia takiego na telefon, gdzie telefon ci cały alarmuje. Uważam, że MSWiA w tym kierunku powinno działać, a Ministerstwo Cyfryzacji będzie pomagało, bo to jest dobra metoda - dodał. Zwrócił uwagę, że taki system sprawdza się w kilku krajach, m.in. na Ukrainie. powiedział Minister Cyfryzacji na antenie TOK FM. Dobra informacja jest taka, że rząd chce do końca 2026 roku stworzyć nowy system ostrzegania mieszkańców. Niekoniecznie będzie to Cell Broadcast, chociaż jest to jedna z rozważanych możliwości. Inna to między innymi dedykowana aplikacja, ale tutaj nietrudno dostrzec problem w postaci liczby instalacji. Część osób z automatu odrzuca wszystko, co rządowe, więc aplikacji zwyczajnie nie zainstalują. 

25
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Popularne porównania