Kupił laptopa w cenie auta. Podziałał kilka dni, a producent się miga
Tech 18 WRZ 2026

Kupił laptopa w cenie auta. Podziałał kilka dni, a producent się miga

To kolejny przykład na to, że zakup drogiego sprzętu nie zawsze oznacza święty spokój. Przekonał się o tym posiadacz drogiego laptopa za około 17 000 złotych. Użytkownik Reddita o nicku "Embarrassed_Will1901" kupił Razer Blade 16 wyposażonego m.in. w kartę NVIDIA GeForce RTX 5080 oraz 64 GB RAMu. Sprzęt kosztował go 4500 dolarów i początkowo sprawował się bez zarzutu. Problemy pojawiły się po uruchomieniu niezbyt wymagającej gry "Age of Empires II". Laptop nagle się zawiesił, a po ponownym uruchomieniu Windows wyłączył kartę graficzną, zgłaszając "Code 43". Pracownik działu wsparcia Razera dał dwa razy ciała Właściciel próbował aktualizacji Windowsa, BIOSu i firmware'u, ponownej instalacji sterowników NVIDII oraz rozładowania układu zasilania. Bez skutku. Razer po kontakcie z pomocą techniczną miał zakwalifikować przypadek jako usterkę sprzętową i zaproponować wymianę na egzemplarz określany jako "prawie jak nowy". To nie spodobało się klientowi, który oczekiwał fabrycznie nowego urządzenia. Ostatecznie Razer zgodził się na zwrot pieniędzy i przesłał etykietę wysyłkową. Zamieszanie wywołała jednak wiadomość pracownika wsparcia, który zasugerował, że 14-dniowy termin na zwrot liczony jest od daty zakupu. Tymczasem oficjalny regulamin Razera mówi o 14 dniach od momentu otrzymania produktu. W praktyce to istotna różnica, bo czas dostawy nie skraca wtedy klientowi okresu na podjęcie decyzji. Historia nie jest jeszcze zakończona. Po nagłośnieniu sprawy oficjalne konto Razer Customer Advocacy odpowiedziało właścicielowi na Reddicie i poprosiło go o numer zgłoszenia, by ponownie przyjrzeć się sprawie. Na koniec warto zaznaczyć, że sam "Code 43" nie przesądza o fizycznej awarii GPU. Oznacza on "tylko", że sterownik poinformował Windows o problemie z urządzeniem, którego źródłem może być zarówno sprzęt, jak i oprogramowanie. Jednak bez fizycznej inspekcji laptopa, a zwłaszcza płyty głównej, trudno wskazać czy i co faktycznie zostało uszkodzone.

11
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Gemini wymknął się spod kontroli i włamał do systemów trzech firm
Tech 17:02

Gemini wymknął się spod kontroli i włamał do systemów trzech firm

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Powrót do czasów BlackBerry. Clicks Communicator coraz lepszy
Sprzęt 16:01

Powrót do czasów BlackBerry. Clicks Communicator coraz lepszy

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Przełom w genetyce. Wkrótce uzyskamy nowe narzędzie edycji DNA
Tech 14:59

Przełom w genetyce. Wkrótce uzyskamy nowe narzędzie edycji DNA

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
JBL zaskakuje. Takie mega słuchawki, a kosztują grosze
Sprzęt 13:57

JBL zaskakuje. Takie mega słuchawki, a kosztują grosze

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Microsoft zepsuł kopiuj-wklej. Teraz to naprawia, ale nadal szwankuje
Oprogramowanie 12:58

Microsoft zepsuł kopiuj-wklej. Teraz to naprawia, ale nadal szwankuje

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Cupertino, mamy problem. Flagowy iPhone grzeje się jak wściekły
Sprzęt 11:57

Cupertino, mamy problem. Flagowy iPhone grzeje się jak wściekły

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Halucynacja AI zmyliła wojsko USA. O mało nie doszło do konfliktu
Bezpieczeństwo 11:01

Halucynacja AI zmyliła wojsko USA. O mało nie doszło do konfliktu

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Powrót kultowego Discmana. FiiO DM11 zachwyca okrągłym kształtem i wymienną baterią
Sprzęt 09:56

Powrót kultowego Discmana. FiiO DM11 zachwyca okrągłym kształtem i wymienną baterią

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Groźne aplikacje na Smart TV. Robią ze sprzętu sieć botów
Bezpieczeństwo 09:07

Groźne aplikacje na Smart TV. Robią ze sprzętu sieć botów

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Przełomowa jasność. Takie będą ekrany w nowych iPhone'ach i Vivo
Sprzęt 07:59

Przełomowa jasność. Takie będą ekrany w nowych iPhone'ach i Vivo

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
SSD wreszcie potanieją? Chiński gigant rozważa duży krok
Sprzęt 18 WRZ 2026

SSD wreszcie potanieją? Chiński gigant rozważa duży krok

6
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Intel ma gromadę chętnych. W kolejce jest Apple, AMD, Google i NVIDIA
Tech 18 WRZ 2026

Intel ma gromadę chętnych. W kolejce jest Apple, AMD, Google i NVIDIA

3
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Autonomiczne taksówki wkroczą do kolejnego miasta. Ale nieprędko
Moto 18 WRZ 2026

Autonomiczne taksówki wkroczą do kolejnego miasta. Ale nieprędko

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Hakerzy włamali się do OpenAI. Użyto do tego... Claude
Bezpieczeństwo 18 WRZ 2026

Hakerzy włamali się do OpenAI. Użyto do tego... Claude

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Netflix bez opłat i filmowe klasyki za 5 zł. Żal nie skorzystać
Telewizja i VoD 18 WRZ 2026

Netflix bez opłat i filmowe klasyki za 5 zł. Żal nie skorzystać

3
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
FiiO kusi nowym cackiem. Kolekcjonerzy CD już się ustawili w kolejce
Sprzęt 18 WRZ 2026

FiiO kusi nowym cackiem. Kolekcjonerzy CD już się ustawili w kolejce

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Xiaomi ma asa w rękawie. MediaTek i Google tego nie oferują
Sprzęt 18 WRZ 2026

Xiaomi ma asa w rękawie. MediaTek i Google tego nie oferują

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
144 zł. Tyle warte było opóźnienie 650 pociągów i odwołanie 70 kolejnych
Telepolis.pl
Moto 18 WRZ 2026

144 zł. Tyle warte było opóźnienie 650 pociągów i odwołanie 70 kolejnych

6
PAWEł MARETYCZ
1.
Więcej nowości
Android Auto z nowością dla Polaków, której pożałował Google
Aplikacje 18 WRZ 2026

Android Auto z nowością dla Polaków, której pożałował Google

NaviExpert prezentuje kolejną odsłonę swojej aplikacji, w której wykorzystuje sztuczną inteligencję. Dzięki najnowszej aktualizacji z asystenta głosowego o imieniu Ryszard mogą teraz korzystać także użytkownicy samochodów wyposażonych w Android Auto.  Po niedawnym debiucie asystenta AI NaviExpert, czyli inaczej Ryszarda, na smartfonach, obsługa głosowa aplikacji trafia bezpośrednio do samochodów wyposażonych w system Android Auto. Wprowadzająca tę nowość aktualizacja z numerem 17.2 została właśnie udostępniona w Google Play.  Ryszard rozumie naturalną mowę i wykonuje polecenia bez konieczności ręcznego wprowadzania danych. Aby wywołać asystenta na ekranie auta, wystarczy jedno kliknięcie. Za pomocą komend głosowych użytkownicy mogą wytyczać trasę, wyszukiwać punkty na mapie, sprawdzać obecność fotoradarów oraz zgłaszać zdarzenia drogowe, takie jak wypadki czy remonty. Technologia umożliwia również głosowe zarządzanie ustawieniami i pamięcią zaparkowanego pojazdu. Jak zachwalają twórcy NaviExperta, możliwość zapytania asystenta o fotoradary trasie, najbliższą stację paliw czy głosowe zgłoszenie wypadku, bez konieczności klikania w ekran, to realne zmniejszenie ryzyka dekoncentracji za kierownicą.  Wśród obsługiwanych komend znajdują się m.in.: „Nawiguj do domu”, „Jedź na Zagrodniczą 30”, „Zabierz mnie do najbliższej stacji”, „Szukaj Biedronki po trasie”. Można też wydawać komendy dotyczące zdarzeń drogowych: „Czy są kontrole na trasie?”, „Ile fotoradarów mam po drodze?”, „Sprawdź wypadki po drodze”, „Zgłoś wypadek”, „Tu jest remont”. Asystent pozwala także na zarządzanie nawigacją i ustawieniami: „Usuń ten przystanek z trasy”, „Przelicz trasę”, „Zapamiętaj, gdzie zaparkowałem”. W przygotowywanej już przez NaviExperta wersji 17.3, do listy kompetencji Ryszarda dołączy głosowe zarządzanie typami tras. Dzięki temu, zarówno w wersji mobilnej, jak i na Android Auto, kierowcy będą mogli dostosować przejazd do swoich potrzeb, wydając komendy takie, jak: „Poprowadź mnie najszybszą trasą”, „Nawiguj do Gdańska, ekonomicznie”, „Ustaw trasę 4x4” czy „Omiń drogi płatne”.  Aktualizacja NaviExpert do wersji 17.2 jest już dostępna dla użytkowników urządzeń z systemem Android (od wersji 12.0) w sklepie Google Play. Z okazji premiery nowej funkcji producent przygotował darmowy, 7-dniowy okres testowy pełnej wersji nawigacji, który można aktywować kodem promocyjnym RYSZARD w menu aplikacji.

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Więcej nowości

8 odcinków, które są tak dobre jak Reacher, albo nawet lepsze
Telewizja i VoD 18 WRZ 2026

8 odcinków, które są tak dobre jak Reacher, albo nawet lepsze

16 września, na Prime Video, miał premierę "Neagley" i już wiadomo - nowy serial widzom bardzo się spodobał. I choć przedstawia nieco bardziej osobistą historię, to dla niektórych widzów jest nawet dużo lepszy niż czwarty sezon Reachera.  "Reacher" to do tej pory najlepszy serial na Prime Od czterech sezonów "Reacher" jest jednym z najpopularniejszych seriali w serwisie Prime Video. Produkcja, firmowana twarzą Alana Ritchsona, została oparta na powieściach Lee Childa i skupia się na losach byłego oficera żandarmerii wojskowej - Jacka Reachera. Główny bohater wędruje z miejsca na miejsca, pomagając ludziom. Czwarty sezon właśnie został w całości wyemitowany, a piąty już jest w produkcji. Neagley. Skąd Prime wziął pomysł na serial? Jedną z rozpoznawalnych i lubianych postaci drugoplanowych w "Reacherze" jest prywatna detektyw Frances Neagley. Ona i Jack Reacher bardzo się lubią i mają do siebie ogromny szacunek. Prime Video bardzo dobrze zrobiło, że zdecydowało się na poszerzenie wątku pani detektyw i dało jej własny serial. Pierwszy sezon "Neagley" zadebiutował na platformie Prime we środę, 16 września i już zebrał znakomite recenzje. To pełne akcji 8 odcinków, które można obejrzeć jednym tchem.  https://www.youtube.com/watch?v=BOzNaa_o9_g Neagley pracuje jako detektyw w Chicago i jest wspomagana przez kolegę z branży - Hudsona Rileya. W jej życiu sporą rolę odgrywają także: asystentka Renee Birdwhistle oraz informator Keno. To, co charakteryzuje bohaterkę to hafefobia, czyli silny i irracjonalny lęk przed dotykaniem innych. Finał pierwszego sezonu kończy się uściskiem dłoni z Reacherem, co jest dla Neagley pewnego rodzaju przełomem i ogromnym krokiem naprzód. Czy dostanie szansę na dalszy rozwój jej wątku? Co prawda, Prime jeszcze nie przedłużył "Neagley" o kolejny sezon, ale wiadomo, że twórca serialu - Nicholas Wootton, ma mnóstwo pomysłów na rozwój tego wątku. 

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Laptop do gier 2026. MSI Crosshair 16 HX E14W zbiera komplet (test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 15 WRZ 2026

Laptop do gier 2026. MSI Crosshair 16 HX E14W zbiera komplet (test)

Szukasz gamingowego laptopa? Sprawdzamy, jak w tej roli sprawdza się MSI Crosshair 16 HX w konfiguracji z Intel Core i7-14650HX i NVIDIA GeForce RTX 5060. Jeśli planowaliście w najbliższym czasie zakup nowego komputera do grania, pewnie z przerażeniem obserwujecie, co się dzieje z cenami na rynku podzespołów. Może w takim razie lepszym wyborem okaże się solidny laptop gamingowy? Tak się składa, że w nasze ręce wpadł MSI Crosshair 16 HX E14WFK-072PL, który bez dwóch zdań łapie się do tej kategorii – choćby dlatego, że na pokładzie mamy wydajne Intel Core i7-14650HX i NVIDIA GeForce RTX 5060. Problem w tym, że także tutaj widmo rynkowego kryzysu i rosnących cen nie daje o sobie zapomnieć. W efekcie za gamingowego lapka MSI zapłacimy w polskich sklepach 8499 zł, czyli całkiem sporo jak na tego typu konfigurację. Czy w tej sytuacji nadal można mówić o sensownym zakupie? Wygląd i wykonanie Wizualnie MSI Crosshair 16 HX E14W to dość prosta konstrukcja, choć producent stosuje sporo zabiegów, by to ukryć. Jak na model gamingowy sporo tu łagodnych linii i zaokrąglonych krawędzi, co przywodzi na myśl raczej laptopy multimedialne. Z drugiej strony już na pierwszy rzut oka uwagę przykuwają techno-militarystyczne nadruki, które stanowią ewidentny zwrot w stronę estetyki typowej dla sprzętu do grania. Po bokach na pewno warto odnotować obecność sporych otworów wentylacyjnych. Oprócz tego mamy tu funkcjonalny, choć nie przesadnie rozbudowany zestaw portów: z prawej jack 3,5 mm oraz 2x USB-A 3.2, z tyłu złącze Ethernet, HDMI 2.1 i kolejne USB-A 3.2, a z lewej 2x USB-C 3.2 z obsługą Power Delivery i DisplayPort oraz złącze zasilania, którego podobieństwo do dużego USB uważam za mocno niefortunne. Od spodu bez zaskoczeń. Mamy zestaw gumowych nóżek, które nie tylko minimalizują poślizg, ale także unoszą komputer, zapewniając lepszą cyrkulację powietrza. Same otwory wentylacyjne są spore i wyraźnie widać spod nich dwa wentylatory, na których barkach spoczywa utrzymanie rozsądnych temperatur podczas pracy. Pokrywa laptopa otwiera się gładko – bez trudu zrobimy to jedną ręką. Producent przewidział nawet odpowiednio wyprofilowany fragment, za który możemy wygodnie chwycić. Po otwarciu uwagę przykuwa kilka rzeczy. Po pierwsze, mamy tu matowy wyświetlacz otoczony względnie wąskimi ramkami. Po drugie, powyżej ekranu wprawne oko wypatrzy kamerkę z fizyczną zasłonką. Spory plus dla osób ceniących prywatność. Pulpit roboczy charakteryzuje się dużą ilością przestrzeni na nadgarstki oraz centralnie umieszczonym gładzikiem o wymiarach 13x8 cm. Przyciski touchpada są mechaniczne i pracują z przyjemnym klikiem, a jego powierzchnia zapewnia gładki ślizg palców. Tutaj nie można powiedzieć złego słowa. Klawiatura zdecydowanie zaprojektowana została z myślą o graczach, o czym świadczy m.in. wbudowane podświetlenie RGB (czterostrefowe) oraz wyróżniona sekcja WASD. Trzeba natomiast przyznać, że mamy tu też elementy warte pochwały pod kątem zastosowań produktywnych, w tym m.in. bardzo czytelny font i oznaczenia klawiszy (może z wyjątkiem ikon funkcji na klawiszach strzałek) oraz wydzieloną sekcję numeryczna. Ta ostatnia jest co prawda bardzo wąska, a przyciski mikroskopijne, ale jej obecność na pewno warto docenić. I to chyba jedyne moje poważne zastrzeżenie natury ergonomicznej w przypadku klawiatury. Cała reszta wypada bez zarzutu. Klawisze pracują sprężyście; szybko, z wyraźnym skokiem, ale bez nadmiernego oporu czy wrażenia gąbczastości. Ich układ jest dość intuicyjny, choć raczej pod kątem grania, ze względu na przesunięcie najważniejszych znaków w stronę lewej krawędzi. Z kolei podświetlenie wygląda atrakcyjnie, nawet jeśli ograniczenie do czterech stref zmniejsza nieco możliwości personalizacji. Od strony wykonania laptop budzi mieszane uczucia. Z jednej strony spasowanie elementów nie budzi żadnych zastrzeżeń – wszystko jest solidne, nie ma niepokojących luzów, a sztywność konstrukcji wypada adekwatnie do zastosowanych materiałów. Ale właśnie – materiały. Całą obudowę wykonano z plastiku i mówimy tu o tworzywie, które kojarzy się raczej z modelami budżetowymi. Mając na uwadze cenę komputera, można to potraktować jako pewne rozczarowanie. Dostęp do podzespołów Jeśli chcecie sami pogrzebać we wnętrznościach swojego laptopa, to mam dobrą wiadomość – w MSI Crosshair 16 HX E14W nie będziecie z tym mieli żadnego problemu. Do zdjęcia pokrywy wystarczy odkręcić 11 śrubek. Wszystkie są odsłonięte i korzystają z klasycznego krzyżaka. Kiedy sobie z nimi poradzimy, wystarczy podważyć czymś pokrywę i unosić ją aż puszczą wszystkie zatrzaski. Na plus, że do obudowy nie są przymocowane żadne delikatne kable, jak ma to miejsce u niektórych producentów. W środku wrażenie robi na pewno rozbudowany zestaw chłodzenia z dwoma wentylatorami i pięcioma heatpipe’ami. Z perspektywy użytkownika znacznie bardziej interesujące wydają się dwa gniazda SO-DIMM na pamięć DDR5 oraz dwa sloty dla dysków SSD PCIe Gen4, z których jeden fabrycznie pozostaje wolny na poczet przyszłych upgrade’ów. Wyświetlacz Ekran to prawdopodobnie najjaśniejszy punkt tutejszej specyfikacji. Producent zastosował panel IPS o przekątnej 16” i rozdzielczości 2560x1600. Mówimy więc o proporcjach 16:10 i zagęszczeniu pikseli rzędu ok. 189 PPI, co daje przyjemny ostry obraz w większości sytuacji. Generalnie bardzo uniwersalna konfiguracja. Podejrzewam jednak, że dla potencjalnych użytkowników komputera najbardziej istotne będzie maksymalne odświeżanie rzędu 240 Hz. Sam panel jest bardzo dobrej jakości. Tradycyjnie dla paneli IPS możemy liczyć na bardzo dobre kąty widzenia i atrakcyjne kolory. Na plus na pewno warto odnotować pokrycie szerokiego gamutu DCI-P3 na poziomie 97,4 procent oraz Adobe RGB na 88,3 procent. To oznacza, że MSI Crosshair 16HX E14W świetnie sprawdzi się do konsumowania i pracy z multimediami. Ba, podejrzewam, że większość profesjonalnych grafików byłaby z niego całkowicie zadowolona, szczególnie po dodatkowej kalibracji. Jasność maksymalna w trybie SDR wynosi 530 nitów, co uważam za bardzo dobry rezultat dla tego typu sprzętu. Czerń jest OK jak na matrycę IPS, ale nie da się ukryć, że poziom OLED-ów albo chociaż przyzwoitych VA to to nie jest. W efekcie zmierzony kontrast to ok. 1245:1. Podzespoły, wydajność, kultura pracy MSI Crosshair 16 HX E14W w otrzymanej przez nas do testów konfiguracji wyposażony został w procesor Intel Core i7-14650HX, układ graficzny NVIDIA GeForce RTX 5060 oraz 16 GB DDR5-5600 pracującej w trybie dual channel. Jest to konfiguracja, która spokojnie nadaje się do grania w gry AAA przy rozdzielczości 1920x1080 i 60 FPS. Haczyk polega na tym, że tutejszy wyświetlacz ma sporo wyższą, bo mówimy tu o 2560x1600. W najbardziej wymagających tytułach granie w natywnej rozdzielczości może się okazać wyzwaniem. Przykładowo, w przypadku Cyberpunk 2077 we wbudowanym benchmarku udało się nam uzyskać ponad 40 FPS w presecie Ultra, ale już przy Ray Tracing: Średni konieczne było ratowanie się upscalingiem DLSS i generowaniem klatek, by dobić do grywalnych wartości. Cyberpunk 2077 Ultra Ray Tracing: Średni Bez DLSS 48,77 25,92 DLSS Zbalansowany 71,54 47,59 DLSS + Frame Generation (2 klatki) 109,76 80,19 DLSS + Frame Generation (4 klatki) 172,47 131,91 Podejrzewam natomiast, że w tytułach sieciowych i esportowych sytuacja będzie wyglądała znacznie lepiej i tutaj wykorzystanie pełnego potencjału i GPU, i ekranu o wysokim odświeżaniu będzie znacznie łatwiejsze. Benchmark Wynik 3DMark Time Spy 11717 3DMark Steel Nomad 2542 Cinebench 2026 GPU GPU 43533 Cinebench 2026 GPU CPU (Multiple Threads) 4869 Cinebench 2026 GPU CPU (Single Thread) 458 Urządzenie świetnie powinno sprawdzić się także w pracy kreatywnej, gdzie i procesor, i układ graficzny oferują duży zapas mocy na potrzeby takich zastosowań jak np. obróbka zdjęć czy montaż wideo. Wąskim gardłem może się natomiast okazać RAM – 16 GB to na dzisiejsze czasy raczej dolna granica, jeśli mówimy o bardziej ambitnych zastosowaniach. Kultura pracy jest jednym ze słabszych aspektów testowanego modelu. Choć zastosowany układ chłodzenia potrafi utrzymać temperatury podzespołów na rozsądnym poziomie (81 °C na GPU i 77 °C na CPU pod obciążeniem), tak robi przy tym sporo hałasu. Podczas grania odnotowałem ok. 39,1 dBA mierzonego z pozycji głowy. Do przeżycia, ale jest to słyszalne i niekoniecznie przyjemne. Po rozkręceniu na maksa natężenie dźwięku wyniosło 44,7 dBA. Całe szczęście w toku normalnego użytkowania nie przyłapałem komputera, by sięgał po tak wysokie obroty. Bateria i zasilanie Komputer wyposażony w akumulator o pojemności 80 Wh. W zestawie znajdziemy też dedykowany zasilacz o mocy 240 W, choć w razie potrzeby komputer potrafi też skorzystać z zasilania przez USB Power Delivery. W takim scenariuszu potrafi jednorazowo pobrać z gniazdka 100 W. Jeśli chodzi o pobór energii, to w spoczynku wynosi on ok. 40 W. Pod obciążeniem maksymalna zarejestrowana przez nas wartość sięgnęła 202 W. Podsumowanie Mam z oceną MSI Crosshair 16 HX E14W pewien problem, bo tak ogólnie to fajny sprzęt. Na pewno ma świetny wyświetlacz, zapas mocy, który powinien wystarczyć sporemu gronu graczy (i nie tylko), a do tego łatwy dostęp do podzespołów i możliwość późniejszego upgrade’u. Przede wszystkim jednak producent uniknął poważnych potknięć, które mogłyby w jakiś sposób zniechęcać do zakupu tego konkretnego modelu. Ot, solidna klasa średnia – bez fajerwerków, ale i bez bolesnych kompromisów. …tylko od kiedy za laptopa klasy średniej trzeba zapłacić 8499 zł? Niestety MSI Crosshair 16 HX wyceniony został jak sprzęt ze sporo wyższego segmentu, co mocno podkopuje sens jego zakupu. Aktualnie w polskich sklepach urządzenia o podobnej specyfikacji i jakości wykonania można znaleźć jakieś 2000 zł taniej. Czy taki stan rzeczy się utrzyma? Trudno powiedzieć. Niewykluczone, że bohater testu jest pierwszą jaskółką nowej normalności, gdzie za „średniaka” faktycznie trzeba będzie zapłacić blisko 10 000 zł. Jeśli do tego dojdzie, spokojnie możecie dorzucić do dzisiejszej oceny jedno czy nawet półtora oczka. Póki co jednak nadal mamy do wyboru kilka bardziej atrakcyjnych opcji. [SALE-6751] Materiał sfinansowany przez firmę MSI, ale podmiot ten nie miał wpływu na treść ani ocenę, która należy do autora. Galeria [gallery][img]261888[/img][img]261908[/img][img]261893[/img][img]261896[/img][img]261903[/img][img]261892[/img][img]261899[/img][img]261901[/img][img]261900[/img][img]261891[/img][img]261905[/img][img]261890[/img][img]261894[/img][img]261911[/img][img]261889[/img][img]261904[/img][img]261910[/img][img]261897[/img][img]261909[/img][img]261906[/img][img]261902[/img][img]261898[/img][img]261907[/img][img]261895[/img][/gallery]

3
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania