mObywatel wygasł? Wyjaśniamy, o co chodzi
Telepolis.pl
Bezpieczeństwo 15:14

mObywatel wygasł? Wyjaśniamy, o co chodzi

Eksperci z CERT Orange Polska ostrzegają przed nową falą cyberataków, w których przestępcy podszywają się pod aplikację mObywatel. Te ataki były do przewidzenia. CERT Orange Polska już pod koniec lipca zapowiadał wzrost liczby oszustw wykorzystujących motyw wygasających certyfikatów. Dla przypomnienia – do 5 sierpnia użytkownicy mObywatel musieli się zalogować do aplikacji, aby certyfikaty automatycznie się zaktualizowały. Kto tego nie zrobił, był narażony na to, że jego dokumenty stracą ważność. Eksperci od bezpieczeństwa prognozowali, że oszuści mogą wykorzystać ten temat i będą wysyłać fałszywe SMS-y z linkami, które prowadzą do stron wyłudzających dane. I tak się też stało. Oszuści grożą utratą ważności danych Analitycy CERT Orange Polska zaobserwowali właśnie nową, szeroko zakrojoną kampanię phishingowa, w której ofiary są straszone „utratą ważności danych”. Oszuści wysyłają wiadomości SMS, w których jako nadawca widnieje nadpis Gov PL. Wiadomości te zawierają informację o rzekomej konieczności odnowienia danych oraz link prowadzący do zewnętrznej strony internetowej.  Przestępcy wykorzystują w tym celu nowo zarejestrowaną domenę finanse-dowiedz[.]com, która została utworzona 1 września i nie ma żadnego związku z oficjalnymi serwisami administracji publicznej, które zawsze mają końcówkę gov.pl. Choć taka domena to czerwone światło alarmowe, przez nieuwagę łatwo się nabrać. Fałszywa witryna wizualnie jest niemal idealną kopią serwisu login.gov.pl. Atak składa się z dwóch etapów. W pierwszym kroku fałszywy serwis wyłudza szczegółowe dane osobowe użytkownika, takie jak imię, nazwisko, data urodzenia, numer telefonu, adres zamieszkania oraz numer rachunku bankowego. Zebrane w ten sposób informacje mogą posłużyć do kolejnych atutów socjotechnicznych lub trafić na sprzedaż na czarnym rynku.  W drugim etapie strona od razu przekierowuje użytkownika do wyboru bankowości elektronicznej, rzekomo jako narzędzia logowania do goc.pl. Ofiara trafia na podrabianą witrynę banku, gdzie podanie loginu oraz hasłam co prowadzi do przekazania danych dostępowych do konta przestępcom. To z kolei stwarza ryzyko, że oszuści wyczyszczą konto z pieniędzy. Jak podkreśla CERT Orange Polska, systemy zabezpieczeń operatora stale monitorują i blokują tego typu ruch, neutralizując większość fałszywych wiadomości przed ich doręczeniem, jednak oszuści mogą zmodyfikować treść SMS-ów i ominąć filtry.  Eksperci ostrzegają, w razie otrzymania podejrzanego komunikatu nie należy klikać zawartych w nim odnośników ani wpisywać żadnych danych. Status dokumentów oraz aplikacji należy weryfikować wyłącznie poprzez samodzielne uruchomienie programu mObywatel lub wpisanie adresu oficjalnego serwisu rządowego bezpośrednio w oknie przeglądarki.  Podejrzane wiadomości SMS można przekazywać bezpośrednio do weryfikacji do CERT Orange Polska pod numer 508 700 900.

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Intel szykuje rewolucję na 2027 rok. Nova Lake zapowiada się potężnie
Sprzęt 20:53

Intel szykuje rewolucję na 2027 rok. Nova Lake zapowiada się potężnie

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
NVIDIA odkrywa karty. Intel, AMD i Qualcomm mają nowego rywala
Sprzęt 20:08

NVIDIA odkrywa karty. Intel, AMD i Qualcomm mają nowego rywala

2
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Nowa Motorola ma aparat 200 Mpix i baterię 6500 mAh. Za miesiąc w Polsce
Sprzęt 19:37

Nowa Motorola ma aparat 200 Mpix i baterię 6500 mAh. Za miesiąc w Polsce

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Kuriozalna awaria u operatora. Ludziom nagle zeruje konta
Wiadomości 19:22

Kuriozalna awaria u operatora. Ludziom nagle zeruje konta

1
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Składasz komputer? Lepiej się pośpiesz, ceny zaraz (znowu) wzrosną
Sprzęt 19:06

Składasz komputer? Lepiej się pośpiesz, ceny zaraz (znowu) wzrosną

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Masz telefon Nothing? Zobacz, co zaraz dostaniesz w Androidzie 17
Oprogramowanie 18:54

Masz telefon Nothing? Zobacz, co zaraz dostaniesz w Androidzie 17

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Legendarna marka komputerów powraca. Stworzą sprzęt do kuchni
Sprzęt 18:41

Legendarna marka komputerów powraca. Stworzą sprzęt do kuchni

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Intel żegna się z 46-letnią tradycją. To nie tylko zmiana nazwy
Tech 17:59

Intel żegna się z 46-letnią tradycją. To nie tylko zmiana nazwy

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Wygląda jak e-papier, działa jak AMOLED. Nowy hybrydowy ekran zawstydza flagowce
Sprzęt 17:24

Wygląda jak e-papier, działa jak AMOLED. Nowy hybrydowy ekran zawstydza flagowce

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Chińczycy depczą gigantom po piętach. CXMT rośnie jak na drożdżach
Sprzęt 16:20

Chińczycy depczą gigantom po piętach. CXMT rośnie jak na drożdżach

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
NVIDIA robi gigantyczne zakupy. Przejmuje serce otwartego AI
Tech 15:45

NVIDIA robi gigantyczne zakupy. Przejmuje serce otwartego AI

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Teufel zaszalał. To diabelska beczułka ma 650 W mocy
Sprzęt 14:54

Teufel zaszalał. To diabelska beczułka ma 650 W mocy

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Miał kask, ale zapomniał o czymś innym. 1000 zł mandatu nie wystarczy
Moto 13:49

Miał kask, ale zapomniał o czymś innym. 1000 zł mandatu nie wystarczy

0
ANNA KOPEć
1.
T-Mobile z małym, ale przydatnym prezentem. Zajrzyj do aplikacji
Wiadomości 13:08

T-Mobile z małym, ale przydatnym prezentem. Zajrzyj do aplikacji

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Play ucieka konkurencji. Zasięg rośnie jak na drożdżach
Wiadomości 12:24

Play ucieka konkurencji. Zasięg rośnie jak na drożdżach

31
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Samsung dostał rachunek za prąd. Włosy stają dęba
Tech 11:54

Samsung dostał rachunek za prąd. Włosy stają dęba

4
MACIEJ SIKORSKI
1.
Te słuchawki to zabójca flagowców. EarFun Wave Pro X z kodem najtaniej
Sprzęt 11:27

Te słuchawki to zabójca flagowców. EarFun Wave Pro X z kodem najtaniej

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Porzucił Godzillę, nakręcił nowy film. Rewelacyjny, choć ma jedną wadę
Telewizja i VoD 10:48

Porzucił Godzillę, nakręcił nowy film. Rewelacyjny, choć ma jedną wadę

1
ANNA KOPEć
1.
Więcej nowości
Ruchy wśród automatów paczkowych. Zniknie jeden operator
Tech 09:56

Ruchy wśród automatów paczkowych. Zniknie jeden operator

Orlen Paczka może zmienić właściciela. Poinformował o tym minister aktywów państwowych, Wojciech Balczun. Tym samym powraca temat, który pierwszy raz ujrzał światło dzienne już kilka lat temu. Koncern energetyczny Orlen posiada obecnie około 8,5 tys. automatów paczkowych. W przypadku Poczty Polskiej liczba maszyn jest znacznie mniejsza i przekracza 2,5 tys. Połączenie tych potencjałów pozwoliłoby konkurować z największymi graczami w branży. Orlen Paczka musi trafić do Poczty Polskiej Wojciech Balczun, czyli minister aktywów państwowych, goszcząc w Polsat News, stwierdził, że "nie wyobraża sobie scenariusza innego niż to, że Orlen Paczka będzie własnością Poczty Polskiej". Balczun powiedział nawet, że jest to powiązane z bezpieczeństwem państwa: Poczta musi stać się silnym operatorem logistycznym. I ten cel jest obecnie realizowany przez spółkę pod patronatem resortu. Szczegóły? Brak. Pocztowców nie stać, Orlen nie może robić prezentów Jak już wspomniałem, temat nowy nie jest. Orlen od dawna sygnalizuje, że może się pozbyć biznesu paczkowego. Być może już by do tego doszło, gdyby pod uwagę byli brani wszyscy chętni. Ale wiele wskazuje na to, że do turnieju dopuszczono tylko jednego gracza. Pojawia się zatem pytanie: to pocztowcy nie chcą przejąć Orlen Paczki? Otóż chcą. Ale nie mają za co. A Orlen nie chce sprzedawać biznesu w promocyjnej cenie. Decydenci firmy zdają sobie sprawę z tego, że w przyszłości mogliby za to odpowiedzieć przed sądem.  Wizja szefa jest najważniejsza  Sytuacja jest zatem… patowa. Wygląda na to, że oba podmioty są "zachęcane" do rozmów. Orlen nie może przy tym zejść z ceny, a decydenci Poczty zdają sobie sprawę z tego, że spółka jest w trudnej sytuacji i spory wydatek, jakim będzie zakup Orlen Paczki, oznacza cięcia w innych segmentach. A nierzadko po prostu nie ma z czego ciąć. Przedstawiciele rodzimego operatora pocztowego kilka miesięcy temu tłumaczyli nam, że w obecnych warunkach spółka nie jest w stanie domknąć tej transakcji, o czym więcej przeczytacie w tym tekście. Ostatecznie firmom może to nie być na rękę, ale nadrzędną rolę będzie odgrywać wizja szefa, czyli ministra Wojciecha Balczuna. A ten zapewne zdaje sobie sprawę z faktu, że czas nagli – za niewiele ponad rok czekają nas wybory. I nie można wykluczać, że nowa władza będzie miała zupełnie inne plany wobec Orlen Paczki…

8
MACIEJ SIKORSKI
1.

Więcej nowości

HBO zdradza coraz więcej szczegółów Pottera. I robi to w świetny sposób
Telewizja i VoD 10:14

HBO zdradza coraz więcej szczegółów Pottera. I robi to w świetny sposób

Nietrudno się domyślić, że twórcy reboota o Harrym Potterze będą nam dawkować różne rewelacje serialowe aż do momentu premiery serialu w grudniu 2026. HBO właśnie wrzuciło do sieci nowy zwiastun, który koncentruje się nie tylko na Ceremonii Przydziału, ale ujawnia dużo więcej szczegółów. Naprawdę dobrze się go ogląda. Potter rozpoczyna szkołę Najnowszy zwiastun serialu o Harrym Potterze idealnie wpisał się we wrześniowe nastroje - powitał Harry'ego oraz jego przyjaciół w nowym roku szkolnym na Hogwarcie.  Pierwszy zwiastun Harry'ego Pottera opublikowano już w maju, dając widzom pierwsze spojrzenie na rolę McLaughlina jako Pottera. Do tej pory większość fabuły była trzymana w tajemnicy, aż do wczoraj, kiedy premierę miał najnowszy zwiastun. Tu już twórcy są nieco bardziej hojni i ujawniają masę szczegółów. Widzimy początek roku szkolnego, ceremonię przydzielenia do słynnych domów, wydarzenie sportowe quidditch oraz prawdziwie przerażające potwory. Co więcej, widzowie mogą sobie teraz pooglądać nie tylko Pottera, ale także inne twarze Hogwartu.  Zwiastun doskonale spełnia swoją rolę i daje nadzieję, na sporą dawkę magii. Możemy się także domyślić, że większość mrożących krew w żyłach ujęć, to finałowe sceny serialu.  Mamy nadzieję, że HBO ma w zanadrzu jeszcze kilka tego typu zwiastunów. Bo robi je naprawdę dobrze. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, zatem chętnie byśmy zobaczyli nieco szersze przedstawienie niektórych nauczycieli oraz złoczyńców. Ten krótki klip sprawił, że mamy lepsze wyobrażenie o kostiumach i ogólnym klimacie serialu oraz też dał jasny sygnał, że efekty wizualne i magiczne będą miały większe znaczenie, niż myślimy.  Harry Potter i Kamień Filozoficzny będzie miał premierę na HBO 25 grudnia 2026 roku.  https://www.youtube.com/watch?v=DUZO37fpAv0

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Biegałem z nowym Samsungiem. To nie dla mnie (test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 01 WRZ 2026

Biegałem z nowym Samsungiem. To nie dla mnie (test)

Samsung Galaxy Watch9 to nowy smartwatch w ofercie koreańskiego producenta. Sprawdzamy, czy warto go kupić. Smartwatche firmy Samsung nigdy nie były tanie, ale zawsze starały się przesuwać granice tego, co można osiągnąć dzięki urządzeniom ubieralnym. Brzmi dramatycznie? Może, ale umówmy się – trudno oczekiwać mniej, kiedy za nowego Samsunga Galaxy Watch9 trzeba zapłacić co najmniej 1749 zł.  Czy warto? Postanowiłem to sprawdzić, biorąc na warsztat wariant 44 mm z łącznością LTE. Taka konfiguracja w oficjalnym sklepie producenta wyceniona została na 2099 zł. Wygląd i wykonanie Jednego nie można zegarkowi Samsung Galaxy Watch9 odmówić: prezentuje się unikalnie. Producent postawił na sportowo-nowoczesną estetykę, która dobrze pasuje do wizerunku marki. Design może się podobać, ale trzeba od razu podkreślić, że nie jest to akcesorium, które nadaje się do noszenia w każdej sytuacji. Koperta jest chyba najciekawszym elementem, przynajmniej od strony czysto wizualnej. Mamy tu dwa wyraźnie oddzielone od siebie elementy: (prawie) kwadratową główną część obudowy oraz wystający ponad jej obręb okrągły wyświetlacz. Prezentuje się to oryginalnie, ale rodzi pewien problem – tak wysunięty ekran wydaje się mocno narażony na przypadkowe uszkodzenie. Szczęśliwie nie miałem okazji potwierdzić tej obserwacji na własnej skórze, ale i tak polecam brać na to poprawkę. Z innych wartych uwagi elementów mamy tu dwa fizyczne przyciski oraz otwory, pod którym ukryto mikrofon oraz głośnik. Od spodu natomiast można dostrzec zestaw diod i czujników używanych do pomiarów biometrycznych. Fabrycznie zegarek sprzedawany jest w zestawie z prostym silikonowym paskiem. Jest miękki, elastyczny i wygodny, ale na pewno nie pasuje do żadnej formalnej stylizacji. Szczęśliwie możemy go bez trudu wymienić, ale tutaj sporym ograniczeniem okazuje się autorskie mocowanie stosowane przez producenta. Standardowe paski na teleskopy niestety nie przejdą. Generalnie o jakości wykonania całości nie mogę powiedzieć złego słowa. Koperta wykonana jest z wysokiej klasy aluminium, spasowanie elementów jest perfekcyjne, a do tego dostajemy wysoki stopień wodoodporności (5 ATM + IP68) oraz odporności na upadki (MIL-STD-810H). Pod tym względem urządzenie bez trudu broni swojej wysokiej ceny. Wyświetlacz Samsung Galaxy Watch9 wyposażony został w okrągły wyświetlacz Super AMOLED o średnicy 1,47” (w wersji 44 mm). Ekran ma rozdzielczość 480x480 i może się pochwalić atrakcyjnymi kolorami, doskonałym kontrastem i wysoką jasnością maksymalną sięgającą 3000 nitów. Do tego producent nie poskąpił na jego ochronie, stosując w tym celu szkło szafirowe. Oprogramowanie Samsung Galaxy Watch9 pracuje pod kontrolą systemu Wear OS 7 z autorską nakładką One UI Watch 9. W porównaniu z większością popularnych smartwatchy, tutejsze oprogramowanie stara się przenieść na nadgarstek pełną funkcjonalność smartfona, co jest zarówno największą zaletą, ale i olbrzymią bolączką testowanego modelu. Zaletą, bo z pomocą bohatera testu możemy robić masę rzeczy, które na większości zegarków są niemożliwe albo obwarowane licznymi ograniczeniami. Przykładowo, nie jesteśmy ograniczeni wyłącznie do sterowania multimediami odtwarzanymi na smartfonie, ale możemy zainstalować aplikację Spotify i uzyskać dostęp do tamtejszej biblioteki, nawet jeśli w pobliżu nie ma żadnego telefonu. Analogicznie mamy pełny dostęp do komunikatorów i naszych rozmów ze znajomymi, a nie jesteśmy ograniczeni wyłącznie do prostych reakcji na otrzymane powiadomienia. Tego typu zaawansowana funkcjonalność potrafi być przydatna, ale… [gallery][img]261926[/img][img]261939[/img][img]261924[/img][img]261936[/img][img]261941[/img][img]261930[/img][img]261933[/img][img]261932[/img][img]261925[/img][img]261931[/img][img]261928[/img][img]261929[/img][img]261938[/img][img]261935[/img][img]261927[/img][img]261940[/img][img]261934[/img][img]261937[/img][img]261942[/img][/gallery] …ale jak pewnie część z Was się już domyśla, korzystanie z nich na małym ekranie smartwatcha nie zawsze jest przyjemne. Co gorsza, tego typu rozbudowany interfejs często odbija się na dostępie do podstawowych funkcji, do których trzeba przebić się przez mocno rozbudowany system menu. Trzeba natomiast oddać Koreańczykom, w przypadku najnowszej wersji zegarkowego One UI i tak wygląda to dużo lepiej niż w starszych modelach z rodziny Galaxy Watch, gdzie zagęszczenie elementów interfejsu potrafiło być naprawdę przytłaczające. Plus muszę przyznać, że jest tu kilka rozwiązań, które naprawdę przypadły mi do gustu. Przykładowo, możliwość przypięcia skrótów do wybranych funkcji w formie widżetów zamiast dodatkowych tarcz, tak jak ma to miejsce u większości rywali. Błahostka, ale mocno upraszcza dostęp do informacji i narzędzi, po które sięgamy najczęściej. Inna rzecz to charakterystyczny dla serii wirtualny pierścień, który ułatwia nawigację i przyspiesza przebijanie się przez rozbudowane opcje. Jedyny minus, że z jakiegoś powodu istnienie tej funkcji nie zostało w żaden sensowny sposób zasygnalizowane – ani na poziomie interfejsu, ani fizycznego designu smartwatcha. Natomiast jedna rzecz, która początkowo mocno mnie frustrowała, to mocne naciski ze strony producenta do korzystania z własnego ekosystemu. Przykładowo, choć zegarek obsługuje płatności Portfelem Google, fabrycznie zainstalowany jest wyłącznie Samsung Wallet. Co więcej, ma on na stałe przypisany swój własny skrót klawiszowy i nawet jeśli byśmy chcieli, to nie możemy go zastąpić inną aplikacją do płatności zbliżeniowych. Podobnych zabiegów pojawia się tutaj więcej. Oprogramowanie działa szybko i płynnie, ale to nie powinno być zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że na pokładzie mamy procesor Qualcomm Snapdragon SW6100 Wear Elite i 2 GB RAM. Dodatkowo dostajemy 32 GB na przechowywanie plików. Zegarek łączy się ze smartfonem z wykorzystaniem protokołu Bluetooth 6.0 oraz aplikacji Samsung Wearable, ale jego obsługa rozbita jest na kilka innych aplikacji, w tym Samsung Health i Samsung Health Monitor. Połączenie jest stabilne, a aplikacje przejrzyste i funkcjonalne, choć ich mnogość nie pomaga. Jest jednak pewien haczyk – niezależnie od wybranej wersji, Samsung Galaxy Watch9 kompatybilny jest wyłącznie z systemem Android, więc posiadacze iPhone’ów muszą obejść się smakiem. Ba, część funkcji (np. EKG i pomiar ciśnienia) dostępna jest wyłącznie w parze ze smartfonami firmy Samsung co dodatkowo wyklucza kolejne grono użytkowników. Z drugiej strony, w przypadku zakupu wersji LTE telefon poza wstępną konfiguracją tak naprawdę nie jest nam nawet szczególnie potrzebny – urządzenie obsługuje karty eSIM, ma funkcje telefoniczne, a oprócz tego potrafi korzystać z Wi-Fi 802.11a/b/g/n. To oznacza, że zegarek jest w dużej mierze samowystarczalny i może skutecznie zastąpić smartfona np. podczas treningu. Funkcje zdrowotne i sportowe Samsung Galaxy Watch9 oferuje wyjątkowo rozbudowany zestaw funkcji zdrowotnych. Poza standardowymi pomiarami, takimi jak puls, saturacja czy poziom stresu, urządzenie posiada wbudowany elektrokardiogram oraz ciśnieniomierz. Zwłaszcza ten ostatni jest czymś rzadko spotykanym i stanowi spory punkt na korzyść bohatera testu. Warto jedynie mieć na uwadze, że funkcja ta wymaga regularnej kalibracji z wykorzystaniem tradycyjnego ciśnieniomierza i zdecydowanie nie jest w stanie go zastąpić. Jeśli chodzi o funkcje sportowe, na pokładzie znajdziemy niemal pełny komplet rozwiązań, jakich można tego typu sprzętu. Urządzenie posiada wbudowany moduł GPS, obsługuje dziesiątki, jeśli nie setki trybów sportowych, potrafi samodzielnie wykryć trening (np. spacer), a nawet ma kilka specjalnych programów treningowych, które mają pomóc nam w osiąganiu lepszych rezultatów np. podczas biegania. Tu jednak pojawia się dość istotny problem – dokładność pomiarów. W toku testów pięciokrotnie biegałem z Galaxy Watch9 na mojej stałej, sprawdzonej trasie o długości 3 km. Podczas jednej z sesji zapis śladu GPS był poprawny, ale zegarek odjął z dystansu około 250 m ze środka treningu – jakby uznał, że przez blisko dwie minuty stałem w miejscu. Nie był to więc problem z ustaleniem trasy: urządzenie zarejestrowało właściwe dane, lecz błędnie przetworzyło je przy wyliczaniu dystansu i pozostałych statystyk. W efekcie wyniki tego treningu nie nadawały się do sensownej analizy. Nie jestem w stanie po krótkim okresie testów przesądzić, czy to błąd powtarzalny. Jednak Galaxy Watch9 jest jedynym testowanym przeze mnie smartwatchem, w którym poprawnie zapisany ślad nie przełożył się na poprawnie policzony trening. W urządzeniu za blisko 2000 zł taki incydent jest trudny do zaakceptowania – szczególnie że tańsze zegarki, z których korzystałem, nie sprawiały podobnego problemu. Bateria Drugim elementem, który mocno ciąży na ocenie Samsunga Galaxy Watch9, jest bateria. Wariant 44 mm posiada ogniwo o pojemności 445 mAh. Podczas testów pozwalało mi to uzyskać 1-1,5 dnia pracy z włączonym AoD oraz ok. pół godziny treningu z GPS dziennie. To oznacza, że nie unikniemy codziennego ładowania, o ile nie zaczniemy sięgać po tryb oszczędzania energii – wtedy jednak musimy się pożegnać z częścią funkcjonalności urządzenia. Problem jest tym bardziej dotkliwy, że pełne ładowanie Samsunga Galaxy Watch9 za pomocą dołączonej ładowarki zajmuje ponad godzinę. Podsumowanie Samsung Galaxy Watch9 faktycznie jest zegarkiem, który potrafi zaimponować… dopóki nie trzeba go samemu używać. Funkcjonalność niemal jak we flagowym smartfonie, spektakularna jakość wykonania i rozbudowane narzędzia do monitorowania zdrowia to rzeczy, które na pewno warto pochwalić, bo zdecydowanie na to zasługują. To, co bohater testu robi dobrze, robi bardzo dobrze. Problem w tym, że jest tu też kilka dotkliwych potknięć i dotyczą one obszarów bardzo istotnych z perspektywy codziennego użytkowania. Brak wsparcia dla iOS, arbitralne ograniczanie dostępu do części funkcji, problemy z dokładnością pomiarów podczas ćwiczeń i krótki czas pracy na jednym ładowaniu to nie są drobne minusy, tylko wady, które takiego smartwatcha potrafią absolutnie zdyskredytować. Jasne, znajdą się klienci, którzy przymkną na nie oko i będą z nowego Galaxy Watcha bardzo zadowoleni. Siląc się jednak na jakąś obiektywność, przy cenie sięgającej blisko 2000 zł trudno ten sprzęt tak po prostu rekomendować. [SALE-6752] [SALE-6753] [SALE-6754] Samsung Galaxy Watch9 - galeria [gallery][img]261943[/img][img]261947[/img][img]261945[/img][img]261944[/img][img]261946[/img][img]261948[/img][img]261949[/img][img]261950[/img][img]261953[/img][img]261954[/img][img]261952[/img][img]261951[/img][/gallery]

0
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania