Długa gwarancja, wysoka wydajność i dobra cena. Gdzie jest haczyk? (Test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 21:45

Długa gwarancja, wysoka wydajność i dobra cena. Gdzie jest haczyk? (Test)

Na papierze Patriot Viper PV593 wygląda jak SSD idealny. Wykorzystane podzespoły i obiecywane transfery są po prostu świetne. Pora powiedzieć "sprawdzam" i zobaczyć jak wygląda to w rzeczywistości. Patriot Memory jest amerykańską firmą działającą od 1985 roku. Skupia się ona na modułach RAM, nośnikach półprzewodnikowych, kartach pamięci oraz pendrive'ach i akcesoriach mobilnych. Dostajemy propozycje w niemal wszystkich segmentach cenowo-wydajnościowych, a dla graczy stworzono nawet dedykowaną serię Viper. Nie dziwi więc, że ich produkty cieszą się popularnością na całym świecie, również w Polsce. Amerykanie obiecują wydajność do 14 GB/s Tym razem przyglądamy się flagowemu SSD nowej generacji, czyli modelowi Patriot Viper PV593. To propozycja w formacie M.2 2280, która wykorzystuje kontroler Silicon Motion SM2508 wykonany w litografii 6 nm od TSMC oraz pamięci 3D TLC NAND w postaci 232-warstowywch kości 2400 MT/s od Microna. Dopełnia to DRAM typu LPDDR4X. Do wyboru są trzy warianty pojemności 1, 2 i 4 TB, które różnią się nieco deklarowaną wydajnością. W naszym przypadku (2 TB) producent obiecuje do 14 000 MB/s dla odczytu i do 13 000 MB/dla zapisu sekwencyjnego. Warto zaznaczyć, ze jest to konstrukcja dwustronna, a więc pamięci znajdują się po obu stronach. Nie dostajemy tutaj radiatora, ale naklejka to cienka blaszka - zawsze coś. [SALE-3076] Platforma testowa i procedura testowa W skład redakcyjnej platformy testowej Telepolis wchodzą podzespoły przygotowane prawie na wszystko, co producenci serwują dla rynku konsumenckiego. Komputer oparty został o topowy model procesora Intel Arrow Lake. Dokładna specyfikacja prezentuje się następująco: Procesor: Intel Core Ultra 9 285K Płyta główna: MSI MAG Z890 Tomahawk WiFi RAM: Kingston FURY Renegade DDR5 RGB CUDIMM (2x 24 GB, 8400 MHz, CL 40) Karta graficzna: GIGABYTE AORUS GeForce RTX 4080 16 GB MASTER Zasilacz: Cooler Master MWE Gold V2 1050 W Obudowa: Fractal North XL Chłodzenie: Arctic Liquid Freezer III Pro 360 A-RGB Pasta termoprzewodząca: SilentiumPC Pactum PT-4 Testy przeprowadzamy na aktualnym systemie Windows 10. Programy działające w tle są ograniczane do minimum, a aplikacje do zarządzania podzespołami wyłączone. Ma to na celu zapewnienie stałych warunków pomiarowych i wyeliminowanie zmiennych. Każdy test przeprowadzany jest kilkukrotnie (od 5 do 10 razy), a następnie wyciągana jest średnia wartość. Do pomiarów użyliśmy popularnych i sprawdzonych programów w najnowszych wersjach, mowa o CrystalDiskMark, PCMark 10 oraz 3DMark. Prócz tego nie zabrakło testów praktycznych, z wykorzystaniem przygotowanych przez nas specjalnie paczek plików: 12 500 plików JPG o łącznej wadze 30,5 GB 3 pliki MKV o łącznej wadze 48 GB 1 plik o wadze 63 GB Pomiar odczytu i zapisu sekwencyjnego Pierwszy test ma na celu sprawdzenie deklaracji producenta dotyczących prędkości odczytu i zapisu. Przeprowadzany jest przy przy użyciu CrystalDiskMark. Pomiary miały miejsce nie na ustawieniach domyślnych, a w profilu pod SSD typu NVMe. Sprawdzone zostały trzy różne paczki - 16 MiB, 1 GiB oraz 32 GiB. Każdy pomiar wykonany został pięciokrotnie w trzech seriach. Następnie całość została zsumowana by obliczyć średnią. Pod względem odczytu sekwencyjnego Patriot Viper PV593 wypada bardzo dobrze. Notuje on identyczne wyniki jak testowany niedawno Kingston FURY Renegade G5 czy WD_Black SN8100, które korzystają z tego samego kontrolera. Lepiej ma się tylko Samsung 9100 Pro, z autorskimi podzespołami. Jest to jednak wartość niższa niż w specyfikacji. Również w przypadku zapisu sekwencyjnego Patriot Viper PV593 znajduje się na podium. Przegrywa on co prawda minimalnie ze wspomnianym Kingstonem i Sandiskiem, ale tutaj wychodzą różnice w zastosowanych pamięciach - Patriot postawił na Microna, konkurenci na Kioxię. Występują też między nimi różnice w budowie (single- vs double sided). Pomiar odczytu i zapisu losowego Kolejna seria testów dotyczy znowu odczytu i zapisu, ale losowego. Tutaj sporo testowanych SSD zalicza duże spadki. I to właśnie tego typu prędkości będzie obserwować większość użytkowników na co dzień. Przy odczycie losowym sytuacja kolejny raz się powtarza - Patriot przegania Samsung o 11,5%, ale przegrywa z Kingstonem i Sandiskiem o około 8%. Mimo wszystko mówimy tutaj o bardzo dobrej wydajności, zwłaszcza dla przeciętnego Kowalskiego - komputery w typowym użytku domowym znacznie częściej odczytują, niż zapisują dane. Wykres dla zapisu nam się mocno wypłaszcza, a Patriot Viper PV593 ląduję w środku stawki. Z jednej strony to wyniki zbliżone do innych SSD PCIe 5.0 x4, a odstaje tylko ADATA z aktywnym systemem chłodzenia. Z drugiej jednak bardzo podobne wyniki notują flagowe nośniki poprzedniej generacji. Testy syntetyczne – PCMark 10 i 3DMark Benchmarki często są określane jako „puste cyferki”. Prawda jest jednak taka, że o ile część z nich faktycznie nie ma większego sensu, tak na rynku nadal jest kilka sprawdzonych rozwiązań posiadających powtarzalne scenariusze. Jednym z nich jest PCMark 10 z testem „Full Drive Benchmark”. Zapisuje on około 204 GB danych, mierzy prędkości i czasy dostępu. Kolejny z wybranych przez nas programów testowych również pochodzi od firmy UL Benchmarks. Mowa o znanym i cenionym 3DMarku z mniej znanym scenariuszem "Storage Benchmark". Jest on zauważalnie krótszy niż w przypadku PCMark 10 i nastawiony bardziej pod graczy. Obejmuje siedem różnych testów w skład których wchodzi: Ładowanie gry Battlefield V; Ładowanie gry Call of Duty: Black Ops 4 Ładowanie gry Overwatch; Kopiowanie folderu z grą Counter Strike: Global Offensive; Nagrywanie materiału wideo z gry (OBS, 1080p, 60 FPS); Instalowanie gry The Outer Worlds; Zapis stanu gry w The Outer Worlds. Benchmarki potwierdzają, że Patriot Viper PV593 sprawdzi się w komputerach dla graczy. To będzie bardzo szybka, acz nie najszybsza propozycja, która bez problemu poradzi sobie z instalowaniem, ładowaniem i przenoszeniem dużych gier AAA czy nagrywaniem materiałów wideo pod YouTube, Twitcha lub TikToka. Test praktyczny – kopiowanie plików Pora skończyć ze sztucznymi testami, a przejść do testów praktycznych. Na start bierzemy scenariusz z kopiowaniem małych plików. Posłużyła nam do tego paczka składająca się z 12 500 zdjęć w formacie *.jpg. Mowa o różnych rozdzielczościach i rozmiarach (od 72 KB do 50 MB), acz większość to standardowe grafiki o wielkości od 1 do 5 MB. Jak w każdym przypadku test przeprowadzany był kilkukrotnie, a następnie wyciągana była średnia. Duża ilość małych plików to pięta achillesowa Patriot Viper PV593. Widać wyraźną czkawkę, na prowadzenie wysuwają się nie tylko inne SSD PCIe 5.0 x4, ale również topowe modele poprzedniej generacji. Podczas kopiowania średnich plików mowa o folderze z trzema filmami w formacie *.mkv, co daje nam łącznie pond 48 GB. Ponownie test wykonywany był w obrębie tego samego nośnika, kilka razy dla wyciągnięcia średniej arytmetycznej. Krótszy czas kopiowania oznacza lepszy wynik. Sytuacja ze średnimi i małymi plikami wygląda lepiej, a podczas codziennego użytkowania raczej nikt nie będzie odliczał sekund ze stoperem w dłoni. Mimo wszystko jeśli składacie komputer do pracy, to na rynku są zdecydowanie lepsze rozwiązania. Pomiary temperatur Znamy już osiągi, ale jak wyglądają temperatury? W końcu to one wpływają na żywotność sprzętu. Nie jest tajemnicą, że wydajne SSD lubią się grzać. Zwłaszcza w ciasnych miejscach jak laptop czy konsola. Pomiary wykonano przy długotrwałym kopiowaniu plików w dobrze wentylowanej, zamkniętej obudowie komputerowej. Żaden z nośników nie znajdował się pod kartą graficzną. Temperatura w pomieszczeniu wynosiła 25°C. Pod względem temperatur Patriot Viper PV593 wypada dobrze, plasując się w połowie stawki. Nie jest to ani najchłodniejszy, ani najcieplejszy z testowanych przez nas SSD. Mimo wszystko nie ma raczej powodów do obaw o zjawisko thermal throttlingu (tzw. dławienie termiczne). Podsumowanie Patriot Viper PV593 to przemyślana konstrukcja na markowych podzespołach. Dostajemy kontroler oraz kości sprawdzone już w bojach i wykorzystywane również przez konkurencję. Brak fabrycznego radiatora zapewnia szeroką kompatybilność nie tylko z komputerami stacjonarnymi, ale też konsolami i laptopami. Chociaż w ostatnim przypadku dwustronna budowa może okazać się problemem w nielicznych przypadkach. Realna wydajność nieco odstaje od obietnic Amerykanów, ale nadal mówimy o dobrych parametrach. Testowany SSD radzi sobie szczególnie dobrze z odczytem plików, ale wypada nieco gorzej z ich zapisem oraz po zapełnieniu. Moim zdaniem to propozycja do komputera domowego czy maszyny gamingowej, ale nie stacji roboczej. Temperatury są poprawne (poniżej 70°C), a warunki gwarancji bardzo dobre - aż 5 lat z limitem zapisu danych na poziomie 1400 TBW, gdy konkurencja najczęściej daje 1200 TBW. Oczywiście trzeba pamiętać, że potrzebujecie względnie nowszego komputera z interfejsem PCI Express 5.0, inaczej nie wykorzystacie pełni potencjału. A jak wygląda kwestia ceny? Cóż, obecnie trwa kryzys na rynku DRAM i NAND, a więc krajobraz za tygodni czy miesięcy będzie zupełnie inny. Aktualnie Patriot Viper PV593 2 TB kosztuje w Polsce ok. 1299 złotych. Jak na SSD PCIe 5.0 x4 to o dobra cena, bo omawiana dzisiaj konkurencja (Kingston, Sandisk) jest o kilkaset złotych droższa. Problem w tym, że taniej da się kupić flagowce PCIe 4.0 x4 i większości osób one wystarczą. [SALE-3076]

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Apple rozwija własne AI niezależnie od umowy z Google
Aplikacje 21:21

Apple rozwija własne AI niezależnie od umowy z Google

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Spotify drożeje w Polsce. Podwyżki są dwucyfrowe
Rozrywka 20:40

Spotify drożeje w Polsce. Podwyżki są dwucyfrowe

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Google odkrywa karty. Tak wyglądają statystyki Androida
Oprogramowanie 19:58

Google odkrywa karty. Tak wyglądają statystyki Androida

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Bezos wstrzymuje turystykę kosmiczną. Priorytet to Księżyc
Kosmos 19:11

Bezos wstrzymuje turystykę kosmiczną. Priorytet to Księżyc

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Google rozbija gigantyczną sieć hakerów. Zagrażała użytkownikom Androida
Bezpieczeństwo 18:24

Google rozbija gigantyczną sieć hakerów. Zagrażała użytkownikom Androida

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Boty AI mają własne social media. Nie uwierzysz, co się tam dzieje
Aplikacje 17:39

Boty AI mają własne social media. Nie uwierzysz, co się tam dzieje

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Takich telewizorów już nie będzie. Ostatni producent zrezygnował
Sprzęt 16:22

Takich telewizorów już nie będzie. Ostatni producent zrezygnował

2
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Dostawca internetu zbankrutował. Wszystko przez... gryzonie
Wiadomości 16:01

Dostawca internetu zbankrutował. Wszystko przez... gryzonie

3
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Rewolucja w monitorach na PC. Rynek zmieni się nie do poznania
Sprzęt 14:26

Rewolucja w monitorach na PC. Rynek zmieni się nie do poznania

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Prawdziwy potwór Xiaomi. Takiej baterii w Europie jeszcze nie było
Sprzęt 13:51

Prawdziwy potwór Xiaomi. Takiej baterii w Europie jeszcze nie było

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
OnePlus ratuje baterie. Genialna funkcja trafia do starszych modeli
Sprzęt 13:04

OnePlus ratuje baterie. Genialna funkcja trafia do starszych modeli

3
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Chcesz zmienić telewizor? Mamy bardzo dobre wiadomości
Sprzęt 12:52

Chcesz zmienić telewizor? Mamy bardzo dobre wiadomości

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Ayaneo Pocket PLAY odkrywa karty. Oto co napędzi następcę Xperii Play
Sprzęt 10:41

Ayaneo Pocket PLAY odkrywa karty. Oto co napędzi następcę Xperii Play

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
AMD Zen 6 zaoferuje do 50% więcej rdzeni i pamięci podręcznej
Sprzęt 30 STY 2026

AMD Zen 6 zaoferuje do 50% więcej rdzeni i pamięci podręcznej

7
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
ChatGPT stanie się gorszy. OpenAI uspokaja, że mało kto to odczuje
Oprogramowanie 30 STY 2026

ChatGPT stanie się gorszy. OpenAI uspokaja, że mało kto to odczuje

3
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
NVIDIA wraca do Chin. Setki tysięcy układów zaleją rynek
Tech 30 STY 2026

NVIDIA wraca do Chin. Setki tysięcy układów zaleją rynek

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Vivo umie w średniaki. Nadciągają dwa nowe fotosmartfony V70
Sprzęt 30 STY 2026

Vivo umie w średniaki. Nadciągają dwa nowe fotosmartfony V70

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Świetny laptop do pracy zdalnej kilka stówek taniej
Telepolis.pl
Sprzęt 30 STY 2026

Świetny laptop do pracy zdalnej kilka stówek taniej

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Więcej nowości
Polacy rzucili się na taki sprzęt. Trzy generacje flagowców wstecz
Sprzęt 30 STY 2026

Polacy rzucili się na taki sprzęt. Trzy generacje flagowców wstecz

Polacy coraz częściej wybierają urządzenia odnowione jako rozsądną alternatywę dla tych nowych. Co jednak zaskakuje, wybierają modele sięgające trzy generacje do tyłu. Polacy nie są wyjątkiem. Trend na urządzenia odnowione widac także na świecie, gdzie sprzedaż smartfonów używanych rośnie trzy razy szybciej niż tych nowych. Zjawisko to widać zarówno w danych rynkowych, jak i w sprzedażowych obserwacjach Luxtrade – sklepu specjalizującego się w elektronice odnowionej.  Trzy generacje flagowców do tyłu Dane Luxtrade pokazują, że w 2025 roku klienci najchętniej wybierali smartfony odnowione należące do trzech generacji poniżej aktualnego flagowca. Liderem sprzedaży okazał się iPhone 14 Pro 128 GB – model, który pozostaje w pełni funkcjonalnym wyborem na kolejne lata użytkowania. Istotnym czynnikiem wpływającym na te decyzje jest relacja ceny do jakości. Odnowiony iPhone 14 Pro jest średnio o ok. 35 proc. tańszy niż nowy egzemplarz dostępny w największych sieciach z elektroniką.  Sprzedaż elektroniki odnowionej wykazuje wyraźną sezonowość. Lipiec 2025 r. był miesiącem rekordowym – sprzedaż we wszystkich kanałach Luxtrade była aż o 46 proc. wyższa niż średnia miesięczna dla okresu styczeń–listopad 2025. Powody są bardzo prozaiczne: wakacyjne wyjazdy sprzyjają uszkodzeniom i gubieniu telefonów, a jednocześnie to czas, gdy dzieci często dostają swoje pierwsze smartfony. W takich sytuacjach kluczowa staje się szybka dostępność sprzętu. Według danych Luxtrade w 2025 roku Polacy coraz częściej sięgali po szybkie i wygodne formy płatności przy zakupie urządzeń odnowionych. Około 50 proc. zamówień realizowanych było za pośrednictwem szybkich przelewów online. Jednocześnie blisko 30 proc. klientów decydowało się na zakup w systemie ratalnym, wybierając go przede wszystkim w sytuacjach nieplanowanych – takich jak nagła awaria czy utrata smartfona. Rozłożenie kosztu w czasie pozwala w takich przypadkach uniknąć jednorazowego obciążenia domowego budżetu. Dane Luxtrade pokazują także dynamiczny wzrost rynku urządzeń odnowionych w okresie Black Friday, Mikołajek i Świąt Bożego Narodzenia. W porównaniu rok do roku sprzedaż w czasie od połowy listopada do połowy grudnia wzrosła o blisko 280 proc., co potwierdza zwiększającą się popularność racjonalnych zakupów elektroniki. Trend rosnący na świecie Według Counterpoint Research globalna sprzedaż smartfonów używanych – w tym urządzeń odnowionych (refurbished) – wzrosła o ok. 3 proc. w pierwszej połowie 2025 roku, mimo niestabilnego otoczenia rynkowego. W niektórych regionach tempo wzrostu było jeszcze wyższe, jak np. w Afryce, gdzie sięgnęło ok. 6 proc. Jednocześnie analitycy IDC prognozują, że w całym 2025 roku wolumen smartfonów używanych wprowadzonych na rynek zwiększy się o ok. 3,2 proc. w porównaniu do 2024 roku, podczas gdy rynek nowych urządzeń urośnie jedynie o ok. 1 proc. To pokazuje, że segment urządzeń odnowionych rozwija się dziś szybciej niż tradycyjny rynek smartfonów

4
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Więcej nowości

T-Mobile włacza nowy kanał. Znajdziesz go w MagentaTV (aktualizacja)
Telewizja i VoD 30 STY 2026

T-Mobile włacza nowy kanał. Znajdziesz go w MagentaTV (aktualizacja)

T-Mobile rozbudowuje listę kanałów w swojej usłudze telewizyjnej. Klienci operatora otrzymają dostęp do popularnej stacji bez dodatkowych opłat. Nowość pojawi się w ofercie już pierwszego dnia lutego (ale może się opóźnić - patrz aktualizacja na końcu). Znany projekt wchodzi do oferty Kanał Zero TV dołącza do listy stacji dostępnych w T-Mobile. Operator poinformował o włączeniu tego programu do usługi MagentaTV. Emisja rusza oficjalnie 1 lutego 2026 roku, co wynika z decyzji KRRiT. Abonenci znajdą nowość na pozycji 44 na swoich dekoderach. Stacja trafi do szerokiej dystrybucji. Dostęp do niej otrzymają użytkownicy wszystkich pakietów, zaczynając już od podstawowego wariantu S. Oznacza to brak konieczności dopłacania za ten kanał czy zmieniania taryfy na wyższą. Jest to ruch rozszerzający zasięg projektu, który zdobył dużą popularność w Internecie. Treści z sieci na dużym ekranie Ramówka nowego kanału telewizyjnego ma bezpośrednio nawiązywać do jego działalności w Internecie. Widzowie zobaczą formaty znane dotychczas z serwisu YouTube. Program będzie obejmować rozmowy na tematy polityczne oraz społeczne. W ofercie znajdzie się też miejsce na publicystykę. Twórcy stacji zapowiadają również emisję programów o charakterze rozrywkowym. Uzupełnieniem ramówki mają być materiały popularnonaukowe oraz audycje poświęcone motoryzacji i podróżom. Przeniesienie tych treści do telewizji linearnej to próba dotarcia do widza, który rzadziej korzysta z mediów cyfrowych. Rozwój platformy telewizyjnej Decyzja o dodaniu Kanału Zero wpisuje się w strategię rozwoju MagentaTV. Usługa ta łączy w sobie cechy tradycyjnej telewizji z funkcjami znanymi z platform streamingowych. Klienci mogą korzystać z opcji nagrywania, cofania audycji czy zatrzymywania obrazu na żywo. System pozwala na oglądanie treści na różnych urządzeniach. Działa on zarówno na dedykowanych dekoderach, jak i na smartfonach czy tabletach. Rozszerzenie listy kanałów o rozpoznawalną markę internetową może być istotnym argumentem dla osób szukających elastycznych ofert telewizyjnych. Aktualizacja: Start może się opóźnić Rzecznik prasowy Canal+ rozesłał informację, z której wynika, że start Kanału Zero TV może się opóźnić. Ze względu na brak porozumienia z brokerem reklamowym, zaplanowany na 1 lutego start emisji Kanału Zero TV zostaje przeniesiony. O nowej dacie rozpoczęcia emisji poinformujemy w osobnym komunikacie.  Piotr Kaniowski, Rzecznik prasowy Canal+

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Ten SSD zawstydza konkurencję. To topowa wydajność dla PC i konsol (Test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 27 STY 2026

Ten SSD zawstydza konkurencję. To topowa wydajność dla PC i konsol (Test)

W segmencie najwydajniejszych nośników półprzewodnikowych zrobiło się ostatnio dość tłoczno. Tym razem sprawdzimy propozycję Amerykanów i przeanalizujemy jej transfery, temperatury oraz opłacalność zakupu. Sandisk to firma, którą kojarzą nie tylko zapaleni entuzjaści nowych technologii. Mowa o amerykańskim liderze na rynku pamięci flash, funkcjonującym od 1988 roku. Przez niemal dekadę był on częścią Western Digital Corporation, ale w ubiegłym roku odłączył się i stał ponownie niezależny. Sandisk jest bardzo dużym graczem na rynku NAND i SSD, odpowiadającym za około 10-13% globalnego udziału, co plasuje go w czołówce, za firmami jak Samsung, SK hynix czy Micron. Sandisk stawia zarówno na wydajność, jak i pojemność Dzisiaj na warsztat bierzemy ich najwyżej pozycjonowany model, czyli WD_Black SN8100 w wersji 2 TB, który niedługo będzie znany jako Sandisk Optimus GX Pro 8100. Mowa o nośniku półprzewodnikowym w standardzie M.2 2280 i korzystającym z interfejsu PCI Express 5.0 x4 oraz protokołu NVMe 2.0. Zdecydowano się na połączenie kontrolera Silicon Motion SM2508 i kości Kioxia BiCS8 (3D TLC NAND). Dopełnia to pamięć podręczna DDR4. Do sprzedaży trafiły cztery warianty pojemności - 1, 2, 4 i 8 TB oraz wersja z i bez fabrycznego radiatora. Tradycyjnie już różnią się one nieco deklarowaną wydajnością. Producent obiecuje nam zawrotne do 14 900 MB/s dla odczytu i do 14 000 MB/s dla zapisu sekwencyjnego oraz do 2 400 000 IOPS dla odczytu i do 2 300 000 IOPS dla zapisu losowego. [SALE-3037] Platforma testowa i procedura testowa W skład redakcyjnej platformy testowej Telepolis wchodzą podzespoły przygotowane prawie na wszystko, co producenci serwują dla rynku konsumenckiego. Komputer oparty został o topowy model procesora Intel Arrow Lake. Dokładna specyfikacja prezentuje się następująco: Procesor: Intel Core Ultra 9 285K Płyta główna: MSI MAG Z890 Tomahawk WiFi RAM: Kingston FURY Renegade DDR5 RGB CUDIMM (2x 24 GB, 8400 MHz, CL 40) Karta graficzna: GIGABYTE AORUS GeForce RTX 4080 16 GB MASTER Zasilacz: Cooler Master MWE Gold V2 1050 W Obudowa: Fractal North XL Chłodzenie: Arctic Liquid Freezer III Pro 360 A-RGB Pasta termoprzewodząca: SilentiumPC Pactum PT-4 Testy przeprowadzamy na aktualnym systemie Windows 10. Programy działające w tle są ograniczane do minimum, a aplikacje do zarządzania podzespołami wyłączone. Ma to na celu zapewnienie stałych warunków pomiarowych i wyeliminowanie zmiennych. Każdy test przeprowadzany jest kilkukrotnie (od 5 do 10 razy), a następnie wyciągana jest średnia wartość. Do pomiarów użyliśmy popularnych i sprawdzonych programów w najnowszych wersjach, mowa o CrystalDiskMark, PCMark 10 oraz 3DMark. Prócz tego nie zabrakło testów praktycznych, z wykorzystaniem przygotowanych przez nas specjalnie paczek plików: 12 500 plików JPG o łącznej wadze 30,5 GB 3 pliki MKV o łącznej wadze 48 GB 1 plik o wadze 63 GB Pomiar odczytu i zapisu sekwencyjnego Pierwszy test ma na celu sprawdzenie deklaracji producenta dotyczących prędkości odczytu i zapisu. Przeprowadzany jest przy przy użyciu CrystalDiskMark. Pomiary miały miejsce nie na ustawieniach domyślnych, a w profilu pod SSD typu NVMe. Sprawdzone zostały trzy różne paczki – 16 MiB, 1 GiB oraz 32 GiB. Każdy pomiar wykonany został pięciokrotnie w trzech seriach. Następnie całość została zsumowana by obliczyć średnią. W przypadku odczytu sekwencyjnego WD_Black SN8100 znacząco odbiega od deklaracji producenta - zamiast 14,9 GB/s widzimy średnio 12,1 GB/s. Mimo wszystko to i tak topowe transfery, które zostawiają daleko w tyle flagowce poprzedniej generacji na bazie interfejsu PCI Express 4.0 x4. Co ważne, konkurencyjny Kingston FURY Renegade G5 na niemal identycznych podzespołach oferuje takie same prędkości. Zapis sekwencyjny prezentuje się dużo lepiej. Nie dość, że jest szybciej, to tez bliżej obietnic ze specyfikacji - około 13,4 GB/s. Pozwala to wyprzedzić flagowca od Samsunga, ale również pierwsze modele SSD PCIe 5.0 x4 od bardzo popularnych w Polsce firm jak ADATA czy Patriot. Pomiar odczytu i zapisu losowego Kolejna seria testów dotyczy znowu odczytu i zapisu, ale losowego. Tutaj sporo testowanych SSD zalicza duże spadki. I to właśnie tego typu prędkości będzie obserwować większość użytkowników na co dzień. W przypadku odczytu losowego Sandisk ma powody do zadowolenia, bo wylądował na szczycie tabeli. Zasadniczo ex aequo ze wspomnianym już Kingston FURY Renegade G5, który korzysta z identycznego połączenia Silicon Motion SM2508+Kioxia BiCS8. Jest to również o około 20% lepszy wynik niż mocno reklamowany wszędzie Samsung 9100 Pro. Zapis losowy wygląda nieco gorzej, ale nadal porządnie - tutaj Amerykanie spadają na 3-4 miejsce. Będzie to miało jednak znaczenie głównie w przypadku stacji roboczych, czyli dużo plików przerabianych często (np. obróbka wideo). Użytkownicy domowi - internet, pakiet biurowy, gry itd. - powinni raczej patrzeć na odczyt, bo to najczęściej robi ich SSD. Testy syntetyczne – PCMark 10 i 3DMark Benchmarki często są określane jako „puste cyferki”. Prawda jest jednak taka, że o ile część z nich faktycznie nie ma większego sensu, tak na rynku nadal jest kilka sprawdzonych rozwiązań posiadających powtarzalne scenariusze. Jednym z nich jest PCMark 10 z testem „Full Drive Benchmark”. Zapisuje on około 204 GB danych, mierzy prędkości i czasy dostępu. Kolejny z wybranych przez nas programów testowych również pochodzi od firmy UL Benchmarks. Mowa o znanym i cenionym 3DMarku z mniej znanym scenariuszem "Storage Benchmark". Jest on zauważalnie krótszy niż w przypadku PCMark 10 i nastawiony bardziej pod graczy. Obejmuje siedem różnych testów w skład których wchodzi: Ładowanie gry Battlefield V; Ładowanie gry Call of Duty: Black Ops 4 Ładowanie gry Overwatch; Kopiowanie folderu z grą Counter Strike: Global Offensive; Nagrywanie materiału wideo z gry (OBS, 1080p, 60 FPS); Instalowanie gry The Outer Worlds; Zapis stanu gry w The Outer Worlds. Benchmarki potwierdzają, że WD_Black SN8100 to pieruńsko wydajny nośnik. Nadaje się on zarówno do PC do pracy, jak i grania. Depcze on po piętach Kingstonowi, a główne różnice zapewne wynikają z zastosowanego firmware - co zresztą zobaczycie w dalszych częściach testu. Przewaga nad Samsungiem widoczna jest gołym okiem. Test praktyczny – kopiowanie plików Pora skończyć ze sztucznymi testami, a przejść do testów praktycznych. Na start bierzemy scenariusz z kopiowaniem małych plików. Posłużyła nam do tego paczka składająca się z 12 500 zdjęć w formacie *.jpg. Mowa o różnych rozdzielczościach i rozmiarach (od 72 KB do 50 MB), acz większość to standardowe grafiki o wielkości od 1 do 5 MB. Jak w każdym przypadku test przeprowadzany był kilkukrotnie, a następnie wyciągana była średnia. Tutaj następuje pierwsze zderzenie z rzeczywistością, które jest niestety bolesne. WD_Black SN8100 jest co prawda bardzo szybki, ale potrafi przegrać z flagowcami poprzedniej generacji. Byłem na tyle zaskoczony, że test powtarzałem kilka razy - bez większych zmian. Trudno mi jednoznacznie powiedzieć czy to kwestia agresywnego pilnowania temperatur, czy wolniejszej pamięci podręcznej. Podczas kopiowania średnich plików mowa o folderze z trzema filmami w formacie *.mkv, co daje nam łącznie pond 48 GB. Ponownie test wykonywany był w obrębie tego samego nośnika, kilka razy dla wyciągnięcia średniej arytmetycznej. Krótszy czas kopiowania oznacza lepszy wynik. Na szczęście sytuacja w przypadku średnich i dużych plików wygląd a już normalnie - Sandisk oferuje to co inne topowe SSD PCIe 5.0 x4. Różnica pomiędzy poszczególnymi modelami to dosłownie kilka sekund, co jest nie do wyłapania w codziennym użytkowaniu. Pomiary temperatur Znamy już osiągi, ale jak wyglądają temperatury? W końcu to one wpływają na żywotność sprzętu. Nie jest tajemnicą, że wydajne SSD lubią się grzać. Zwłaszcza w ciasnych miejscach jak laptop czy konsola. Pomiary wykonano przy długotrwałym kopiowaniu plików w dobrze wentylowanej, zamkniętej obudowie komputerowej. Żaden z nośników nie znajdował się pod kartą graficzną. Temperatura w pomieszczeniu wynosiła 25°C. Sporym atutem WD_Black SN8100 są niskie temperatury, zwłaszcza że testowaliśmy wersję bez radiatora. Będzie to zaleta dla osób rozważających ten SSD dla konsoli PlayStation 5 (Pro) czy laptopa, chociaż tam może być cieplej ze względu na gorszą cyrkulację powietrza. Mimo wszystko nie trzeba się obawiać zjawiska dławienia termicznego (tzw. thermal throttling). Podsumowanie WD_Black SN8100 to bardzo udany SSD, który można śmiało polecić. Amerykanie nie postawili tutaj na oklepane połączenie Phison+Micron, a zamiast tego wybrano nowsze podzespoły. Mowa o kontrolerze od Silicon Motion oraz kościach 3D TLC NAND opracowanych we współpracy z Kioxią. Efekt? To jeden z najwydajniejszych nośników na rynku. A wszystko to przy niskim poborze mocy (do 7,5 W pod obciążeniem) oraz temperaturach. Dobra wydajność widoczna jest zarówno w programach syntetycznych, jak i realnych zastosowaniach. Pojawiła się co prawda lekka czkawka przy małych plikach (paczka 12 500 zdjęć), ale czas transferu i tak był OK. Warto też docenić szeroki wybór pojemności - od 1 do 8 TB, a także wersję z fabrycznym radiatorem, co ucieszy posiadaczy Sony PlayStation 5 (Pro). Czy są jakieś wady? W samym produkcie zasadniczo nie. Trzeba jednak pamiętać, że interfejs PCI Express 5.0 to nadal głównie domena droższych płyt głównych i laptopów. Jeśli posiadacie komputer sprzed lat, całkiem możliwe, że nie wykorzystacie pełni potencjału, bo wasze gniazda M.2 ograniczone są do PCI Express 4.0 x4. Największym problemem jest cena. Ze względu na szaleństwo na sztuczną inteligencję, i wyssanie z rynku pamięci NAND (oraz DRAM) przez centra AI, dostępność WD_Black SN8100 mocno się zmienia. Tylko w zaledwie kilka dni obserwowałem braki oraz skoki od 1399 do 2599 złotych. Czy warto tyle płacić? W przypadku stacji roboczej - tak, jako nośnik dla domowego PC - nie. Lepiej wziąć coś tańszego i różnicę dopłacić do CPU czy GPU. [SALE-3037]

7
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Popularne porównania