Nadchodzi tydzień wstrząsu na giełdach? Inwestorzy tracą cierpliwość
Felietony 07:50

Nadchodzi tydzień wstrząsu na giełdach? Inwestorzy tracą cierpliwość

Nadciąga bardzo ważny tydzień dla amerykańskiej giełdy – raporty kwartalne zaprezentuje kilku potentatów technologicznych. Z ujawnionych danych analitycy spróbują wyczytać, jak będzie wyglądał rozwój sektora tzw. sztucznej inteligencji w najbliższej przyszłości. Swoim raportem kwartalnym podzieliła się już korporacja Alphabet, do której należy Google. Okazało się, że wydatki spółki rosną i to w bardzo szybkim tempie. Firma doszła już do etapu, w którym nie jest w stanie finansować rozwoju z bieżących wpływów. A to coraz mniej podoba się inwestorom. Alphabet z coraz mocniejszą chmurą Alphabet zaprezentował w mijającym tygodniu raport kwartalny, który można określić mianem słodko-gorzkiego. Z jednej strony w oczy bardzo mocno rzuciły się wyniki działu chmurowego – wzrost przychodów wyniósł w jego przypadku 82 proc. Na tej podstawie można stwierdzić, że inwestycje spółki przynoszą korzyści. W innych okolicznościach przyrody takie dane zapewne doprowadziłyby do mocnego wzrostu notowań giełdowych firmy. Rosną wydatki. Trzeba sięgać coraz głębiej do kieszeni Rzeczywistość wygląda jednak następująco: kurs faktycznie zauważalnie się zmienił, ale zamiast wzrostów zanotowano spadki. Powód? Korporacja podniosła prognozę nakładów inwestycyjnych na 2026 rok. Wcześniej sygnalizowano, że sięgną one poziomu 190 mld dolarów, teraz mowa jest o 205 mld dolarów. To jednak nie koniec – w przyszłym roku wydatki powinny być jeszcze większe.  Spółka poinformowała też, że zanotowała ujemny przepływ gotówkowy. Oznacza to po prostu, że wydatki przewyższyły wpływy. Mowa jest o różnicy sięgającej niemal 6 mld dolarów. W takiej sytuacji podmiot musi sięgać do swoich rezerw, pożyczać pieniądze lub emitować akcje. Łatwo się domyślić, że akcjonariuszom te rozwiązania nie muszą się podobać. Zwłaszcza, gdy przyzwyczaili się do miliardów dolarów, które w każdym kwartale trafiały do firmowego skarbca. A tak przecież było przez długie lata w przypadku Google/Alphabet. Czas raportów i zadawania pytań Efekt tych doniesień był taki, że inwestorzy zareagowali negatywnie, miejsce miała wyprzedaż papierów spółki. W mechanizmie pchającym do przodu rewolucję tzw. sztucznej inteligencji coś zaczyna trzeszczeć. Jeszcze kilka kwartałów temu rynek przyjmował z otwartymi rękami doniesienia o wzroście wydatków na rozwój w sektorze SI. Teraz coraz częściej pojawiają się pytania o korzyści płynące z pakowania w ten biznes gigantycznych środków. Przez lata mowa była o tym, że to się zwróci z nawiązką. Na tym etapie trzeba pokazać, że to nie jest ułuda, a cel już widać, przynajmniej przez lornetkę.  Wyniki korporacji Alphabet (raport zaprezentowała też Tesla, ale w jej przypadku skupiono się na możliwym mariażu ze SpaceX) to początek większej serii – w najbliższym czasie swoje raporty zaprezentują też m.in. Microsoft, Meta i Amazon. Wszystkie te spółki wpompowały już gigantyczne środki w rozwój sektora SI. I nie zamierzają się zatrzymywać. Z branżowych doniesień wynika, że tylko w tym roku big techy wydadzą na ten cel grubo ponad 700 mld dolarów. To niemal dwa razy więcej niż w 2025 roku.  Pęcznieją luka przychodowa i kieszenie dostawców Na spadki notowań wspomnianych firm nie trzeba czekać do czasu publikacji ich wyników – wystarczył raport firmy Alphabet. Nie można jednak wykluczać, że ich kursy osłabią się jeszcze bardziej w nadchodzącym tygodniu. Inaczej może to wyglądać w przypadku głównych beneficjentów tego wyścigu, czyli podmiotów dostarczających komponenty do tworzenia centrów danych dla SI. Wspomniane już setki miliardów dolarów szerokim strumieniem będą płynąć do Nvidii, ale też SK Hynix czy Samsunga. Nowa elita w Korei Południowej zapewne zostanie dopieszczona kolejnymi solidnymi premiami.  Zapewne coraz częściej będzie powracać pytanie o tzw. lukę przychodową SI. To różnica między wydatkami firm na infrastrukturę sztucznej inteligencji i moc obliczeniową a realnymi korzyściami z wdrażania tych rozwiązań. Obecnie ma ona przekraczać pół biliona dolarów. W skali jednego roku. A stąd już prosta droga do sugestii, że obserwujemy kolejną rynkową bańkę. Niektórzy będą się zżymać na sugestie o jej istnieniu, dobrym tego przykładem szef SoftBanku. Ale wątpliwości to nie rozwieje. Co w tej sytuacji zrobią tzw. big techy? Zapewne nic. Będą realizować swój plan i pakować fortuny w przedsięwzięcie, które uznały za kluczowe nie tylko dla swojego rozwoju, ale wręcz istnienia. Cena akcji, opinie analityków, dziennikarzy czy inwestorów interesują ich decydentów znacznie mniej. Intryguje jednak, jak długo ten stan może się utrzymywać…?

0
MACIEJ SIKORSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Pierwsza taka Żabka w Polsce. Szalone 8 metrów kwadratowych
Telepolis.pl
Tech 13:23

Pierwsza taka Żabka w Polsce. Szalone 8 metrów kwadratowych

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
ING odcina 5 mln klientów. Lepiej weź gotówkę
Telepolis.pl
Konta 12:38

ING odcina 5 mln klientów. Lepiej weź gotówkę

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
ChatGPT leży i kwiczy. Mamy globalną awarię
Wiadomości 11:54

ChatGPT leży i kwiczy. Mamy globalną awarię

2
PAWEł MARETYCZ
1.
Varta złożyła wniosek o upadłość. Za wszystkim stoi Apple
Wiadomości 11:27

Varta złożyła wniosek o upadłość. Za wszystkim stoi Apple

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Dramat Gen Z. Alkobomby nie są ekologiczne
Nauka 10:39

Dramat Gen Z. Alkobomby nie są ekologiczne

0
PATRYCJA KORBA
1.
Google Pixel Watch 5 dostanie aż 3 GB pamięci RAM
Sprzęt 09:45

Google Pixel Watch 5 dostanie aż 3 GB pamięci RAM

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Chińskie e-papierosy omijają unijne i amerykańskie zakazy
Nauka 08:47

Chińskie e-papierosy omijają unijne i amerykańskie zakazy

2
PATRYCJA KORBA
1.
Action rzucił za 77,90 zł. Philips Hue to aż 1700 zł
Telepolis.pl
Sprzęt 24 LIP 2026

Action rzucił za 77,90 zł. Philips Hue to aż 1700 zł

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Nothing dementuje. Firma nie wycofuje się z żadnych rynków
Sprzęt 24 LIP 2026

Nothing dementuje. Firma nie wycofuje się z żadnych rynków

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Claude Opus 5 debiutuje. To zawodnik wagi ciężkiej
Oprogramowanie 24 LIP 2026

Claude Opus 5 debiutuje. To zawodnik wagi ciężkiej

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Facebook stanie się jak TikTok. To ma zatrzymać użytkowników
Oprogramowanie 24 LIP 2026

Facebook stanie się jak TikTok. To ma zatrzymać użytkowników

4
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Niebiescy narzucają zabójcze tempo. Produkcja Intel 14A tuż za rogiem
Tech 24 LIP 2026

Niebiescy narzucają zabójcze tempo. Produkcja Intel 14A tuż za rogiem

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
AMD zdradza plany na przyszłość. Zen 7 już w 2027 roku
Sprzęt 24 LIP 2026

AMD zdradza plany na przyszłość. Zen 7 już w 2027 roku

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Nothing idzie w ślady OnePlusa? Producent może wycofać się z Europy
Sprzęt 24 LIP 2026

Nothing idzie w ślady OnePlusa? Producent może wycofać się z Europy

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Koniec marzeń o tanim RAMie. Chińskie kości mają ceny z kosmosu
Sprzęt 24 LIP 2026

Koniec marzeń o tanim RAMie. Chińskie kości mają ceny z kosmosu

3
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Dzieci na tacy dla pedofilów i hejterów. TikTok z mocnym zarzutami UE
Aplikacje 24 LIP 2026

Dzieci na tacy dla pedofilów i hejterów. TikTok z mocnym zarzutami UE

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Globalna awaria PlayStation Network. Gracze nie łączą się z serwerem
Wiadomości 24 LIP 2026

Globalna awaria PlayStation Network. Gracze nie łączą się z serwerem

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Ten telefon z klapką ma 5G, aparat 50 Mpix i eSIM, a nie ma przeglądarki
Sprzęt 24 LIP 2026

Ten telefon z klapką ma 5G, aparat 50 Mpix i eSIM, a nie ma przeglądarki

5
PAWEł MARETYCZ
1.
Więcej nowości
Oppo ma pracować nad nieskładanym składakiem
Sprzęt 24 LIP 2026

Oppo ma pracować nad nieskładanym składakiem

Oppo ma pracować nad smartfonem, który wygląda jak składak w momencie jego rozłożenia, ale składany nie jest. Urządzenie to ma zadebiutować już w 2027 roku. Składane smartfony są świetne: na co dzień mamy urządzenie o wielkości zwykłego smartfonu, ale po otworzeniu dostajemy duży ekran. Mają jednak też wady. Wyświetlacz jest znacznie delikatniejszy i podatniejszy na rysy, zawias jest słabym punktem urządzenia, a ceny są... no cóż, tanio nie jest. I tu pojawia się pomysł Oppo: stworzenie urządzenia o wyglądzie i proporcjach rozłożonego składaka typu Fold. [SALE-6347] Duży smartfon Oppo, prawie jak składak A przynajmniej nieoficjalne źródła twierdzą, że Oppo pracuje nad takim urządzeniem. To ma oferować 6,4-calowy ekran, jednak o innych proporcjach, niż we współczesnych smartfonach, więc jego powierzchnia będzie znacznie większa. Tu warto zapamiętać, że im bliżej kąta 45° między ścianą a przekątną, tym większa jest powierzchnia czworoboku o danej przekątnej. Jak na razie wiadomo jednak tyle, że ma to być ekran OLED o rozdzielczości 1,5K i bardzo wąskich ramkach. Urządzenie takie ma być o wiele wytrzymalsze od typowego składaka, a dzięki brakowi mechanizmów związanych ze składaniem i elastycznego ekranu także znacznie tańsze. Tu jednak pojawia się mały problem: jak takie coś wygodnie włożyć do kieszeni? W końcu wedle opisu przypomina to raczej mały tablet z funkcją dzwonienia, a nie typowy smartfon.

0
PAWEł MARETYCZ
1.

Więcej nowości

Nowość od DC. Zamiast powieści o superbohaterach dostaniemy horror
Rozrywka 24 LIP 2026

Nowość od DC. Zamiast powieści o superbohaterach dostaniemy horror

"Clayface", czyli nowy film od DC, w sprytny sposób przechodzi z kina o superbohaterach w horror. Warner Bros właśnie udostępnił zwiastun i już nie ma wątpliwości - czeka na nas body horror z elementami thrillera. Trzeba przyznać, że pierwsze wrażenie jest naprawdę mocne. Bohater traci twarz. I to dosłownie Clayface to znana komiksowa postać. Bohater po raz pierwszy pojawił się w komiksie z serii "Detective Comics" (nr 40 )w 1940 roku. Od tego czasu, pojawiał się pod różnymi pseudonimami, przez kolejne dekady. To przeciwnik Batmana i złoczyńca z Gotham. Ale nowy film od Warner Bros, nie stanowi ekranizacji żadnej konkretnej komiksowej historii, jest za to współczesną interpretacją Clayface'a. Ma to być postać na miarę naszych czasów. Ci, którzy oglądali nagrodzony za scenariusz horror "Substancja" z Demi Moore, powinni docenić tę pozycję.  Clayface - o czym opowiada film? Głównym bohaterem "Clayface" jest Matt Hagen, wschodząca gwiazda filmowa, którego życie zmienia się, kiedy zostaje napadnięty i brutalnie oszpecony. Podejmuje on próbę odzyskania dawnej sławy i kariery - w tym celu poddaje się eksperymentalnej terapii. Jak łatwo da się zauważyć, zabieg nie jest zwykłym zabiegiem i następują po nim nietypowe powikłania. Widzowie, zamiast powiastki o supermocach, dostają film o makabrycznej przemianie. Oto, na naszych oczach złotowłosy piękny młodzieniec stopniowo traci kontrolę nad swoim ciałem i zmienia się w potwora. Scena z nożyczkami w samolocie chyba każdemu zapadnie w pamięć. Co ciekawe, twórcy potwierdzili, że kampania promocyjna celowo ukrywa ostateczny wygląd tytułowego złoczyńcy Gotham. Także, widzowie odkryją ten sekret dopiero w październiku, kiedy film będzie miał swoją kinową premierę.  Trzeba przyznać, że zwiastun doskonale ukazuje cały horror głównego bohatera. I choć nie zobaczymy w nim pościgów, akcji oraz widowiskowych pojedynków, to jednak sceny rozpadu ciała są naprawdę mocne. Ciężko sobie wyobrazić jakie emocje targają głównym bohaterem.  W roli Matta Hagena zobaczymy Toma Rhysa Harries'a. Reżyserem filmu jest James Watkins, autor "Nie mów zła", a współautorem scenariusza - Mike Flanagan, twórca horrorów takich, jak "Nawiedzony dom na wzgórzu".  https://www.youtube.com/watch?v=6gIU42ZQovQ Premiera "Clayface" została zaplanowana na 23 października 2026.

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Samsung, AI i składaki w jednym ekosystemie
Relacje 23 LIP 2026

Samsung, AI i składaki w jednym ekosystemie

Przy okazji lipcowego Galaxy Unpacked w Londynie Samsung przypomniał swoją historię i pokazał siłę ekosystemu, w którym ważną rolę odgrywają Galaxy AI, składane smartfony, SmartThings, telewizory i rozwiązania dla domu. Samsung od lat buduje swoją pozycję nie jednym urządzeniem, lecz całym ekosystemem produktów i usług. Widać to szczególnie wtedy, gdy firma pokazuje, jak łączy smartfony, zegarki, telewizory, rozwiązania domowe i sztuczną inteligencję w jedną całość. W londyńskiej prezentacji ważne było nie tylko to, co można było zobaczyć podczas samego wydarzenia Galaxy Unpacked,, ale też to, jak Samsung opowiada o sobie: przez historię marki, rozwój technologii i konsekwentne rozbudowywanie oferty w wielu segmentach jednocześnie. Od skromnych początków Samsung przypomniał, że jego historia sięga 1938 roku. To ważne, bo pokazuje, jak długa i złożona była droga firmy do obecnej pozycji. Początki marki nie miały nic wspólnego z elektroniką użytkową w dzisiejszym rozumieniu, a mimo to właśnie ten kierunek stał się dziś jej najmocniejszą stroną. W prezentacji wyraźnie wybrzmiało, że rozwój Samsunga to nie efekt jednego przełomowego produktu, ale wieloletniej pracy w wielu obszarach naraz. Taka narracja dobrze pasuje do obecnego wizerunku firmy. Samsung działa szeroko: tworzy smartfony, rozwija telewizory, inwestuje w technologie medyczne, a także buduje rozwiązania dla inteligentnego domu. Dzięki temu może przedstawiać się nie tylko jako producent elektroniki, ale jako marka, która współtworzy codzienne otoczenie użytkowników. Galaxy AI w praktyce Jednym z najważniejszych elementów całej opowieści było Galaxy AI. Samsung pokazuje to jako zestaw funkcji, które mają być użyteczne na co dzień, a nie jedynie efektowne na pokaz. W centrum znalazły się narzędzia związane z fotografią, tłumaczeniem czy poprawą jakości obrazu. To obszary, z których użytkownicy korzystają najczęściej. Galaxy AI ma pomagać tam, gdzie liczy się szybkość i wygoda. Można poprawić zdjęcie, zwiększyć jego jakość, wydobyć szczegóły albo przetłumaczyć treść widoczną w kadrze. Samsung stawia tu na bardzo prosty komunikat: sztuczna inteligencja ma wspierać codzienne zadania, a nie komplikować korzystanie z telefonu. Fotografia pod lupą Fotografia od dawna jest dla Samsunga jednym z najważniejszych tematów. W prezentacji mocno podkreślano, że smartfon nie służy już wyłącznie do robienia zdjęć, ale też do ich przetwarzania i poprawiania. Galaxy AI pozwala dopracować ujęcie, wyostrzyć elementy kadru, a także przywrócić lepszy wygląd starszym fotografiom. Zerknij na zdjęcia w galerii poniżej. Znajdziesz tam fotografię z 1938 roku, a następnie efekty działania sztucznej inteligencji. Najpierw usunięcie drzewa, potem rozszerzenie kadru i wygenerowanie brakujących elementów sceny, a następnie pokolorowanie czarno-białej fotografii. Na koniec na podstawie zdjęcia został stworzony krótki film. To wszystko potrafi Galaxy AI. [gallery][img]258462[/img][img]258463[/img][img]258464[/img][img]258465[/img][/gallery] To kierunek, który dobrze odpowiada na potrzeby użytkowników. Zdjęcia z telefonu są dziś podstawą komunikacji i archiwizacji wspomnień, dlatego łatwe narzędzia do ich obróbki mają realną wartość. Samsung wyraźnie pokazuje, że rozwój aparatu to już nie tylko kwestia matrycy czy obiektywu, ale także oprogramowania i AI. Składaki dojrzewają Ważną częścią prezentacji były składane smartfony. Samsung przypomniał, jak ta kategoria rozwijała się od pierwszego Galaxy Folda, przez bardziej kompaktowy model Galaxy Z Flip, aż po kolejne generacje tych urządzeń, które lepiej odpowiadają na różne potrzeby użytkowników. Z biegiem lat składaki przestały być eksperymentem, a stały się jednym z filarów całej oferty. [gallery][img]258468[/img][img]258469[/img][img]258470[/img][img]258471[/img][img]258472[/img][img]258473[/img][img]258474[/img][img]258475[/img][/gallery] Taka droga pokazuje, że Samsung nie traktuje tej kategorii jako ciekawostki. Składane urządzenia mają dziś własną tożsamość i wyraźnie zdefiniowane zastosowania. Jedni wybierają je ze względu na większy ekran i wygodę pracy wielozadaniowej, inni cenią kompaktową formę i możliwość szybkiego korzystania z urządzenia w różnych sytuacjach. Samsung mocno akcentował to, że rozwój składanych smartfonów wynika z realnych oczekiwań użytkowników. Część osób chce jak największego ekranu, inni stawiają na mobilność i wygodę. Dlatego firma rozwija różne konstrukcje w obrębie jednej kategorii, zamiast próbować narzucać jeden uniwersalny model korzystania. To podejście dobrze wpisuje się w szerszą strategię marki. Samsung nie ogranicza się do jednego formatu urządzenia, tylko szuka różnych odpowiedzi na różne style życia. Właśnie w tym można widzieć jedną z największych przewag firmy — nie w samym składanym ekranie, ale w umiejętności dopasowania technologii do codziennych potrzeb. SmartThings spina dom Kolejnym ważnym elementem całego ekosystemu jest SmartThings. To platforma, która łączy urządzenia domowe i pozwala zarządzać nimi z jednego miejsca. Samsung pokazuje ją jako naturalne rozszerzenie swojej oferty mobilnej, bo smartfon ma dziś być centrum sterowania nie tylko komunikacją, ale też całym domem. Chodzi o wygodę, automatyzację i oszczędzanie energii. Użytkownik może łatwiej kontrolować sprzęty domowe, sprawdzać ich stan i łączyć je w gotowe scenariusze działania. Samsung stawia tu na prostotę obsługi i spójność całego środowiska, w którym poszczególne urządzenia mają ze sobą współpracować. [gallery][img]258483[/img][img]258482[/img][img]258485[/img][img]258486[/img][img]258487[/img][img]258484[/img][/gallery] Telewizory i większy obraz W prezentacji nie zabrakło też telewizorów. Samsung od lat jest jednym z najmocniejszych graczy w tym segmencie i wyraźnie zaznacza, że telewizor nadal pozostaje ważnym elementem jego strategii. To już nie tylko ekran do oglądania treści, ale część większego systemu urządzeń połączonych w jeden ekosystem. W takim ujęciu telewizor staje się czymś więcej niż osobnym produktem. Może współpracować z telefonem, domowymi urządzeniami i usługami, tworząc spójne doświadczenie użytkownika. Samsung pokazuje w ten sposób, że myśli o technologii całościowo — od małego ekranu w kieszeni po duży ekran w salonie. [gallery][img]258476[/img][img]258481[/img][img]258477[/img][img]258479[/img][img]258480[/img][img]258478[/img][/gallery] Technologie poza smartfonami Warto też zauważyć, że Samsung nie ogranicza się wyłącznie do urządzeń konsumenckich. W prezentacji pojawiały się nawiązania do technologii medycznych i szerszego zaplecza badawczo-rozwojowego firmy. To przypomnienie, że marka działa w wielu obszarach i rozwija rozwiązania, które wykraczają poza klasyczny rynek elektroniki użytkowej. Takie podejście wzmacnia obraz Samsunga jako firmy technologicznej w szerokim znaczeniu. Nie jest to tylko producent smartfonów, ale organizacja działająca na styku sprzętu, oprogramowania i usług, która chce wpływać na wiele aspektów codziennego życia. Galaxy Unpacked 2026 Lipcowy Galaxy Unpacked 2026 to jednak przede wszystkim okazja do zaprezentowania najnowszych produktów: składanych smartfonów Galaxy Z Fold8, Galaxy Z Fold8 Ultra i Galaxy Z Flip8, a także zegarków Galaxy Watch9 i Galaxy Watch Ultra2. Cała otoczka wydarzenia pokazała jednak coś więcej — że Samsung konsekwentnie buduje swój przekaz wokół ekosystemu, w którym liczą się nie tylko pojedyncze urządzenia, ale też ich wzajemne powiązania i wspólne działanie.

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Popularne porównania