Sejm zdecydował. Szykujcie się na koniec ściemy w reklamie
Telepolis.pl
Nauka 13:55

Sejm zdecydował. Szykujcie się na koniec ściemy w reklamie

Reklamy wielu produktów mogą niebawem ulec poważnym zmianom. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o zakazie stosowania tzw. greenwashingu. Jeśli nowe prawo wejdzie w życie, może się okazać, że pokaźna część produktów czy usług nie była tak "zielona", jak przekonywano klientów. Greenwashing polega na wywoływaniu wrażenia, że produkt, usługa czy firma, która za nimi stoi, są ekologiczne. Taki obraz jest kierowany przede wszystkim do klientów, którym zależy na ochronie środowiska, ekologicznym podejściu do zakupów. Są oni po prostu wprowadzani w błąd. Po polsku można to nazwać "ekościemą". I właśnie to zjawisko mają ukrócić wdrażane przepisy. Zielony produkt? Firma musi to udowodnić Nowe przepisy przewidują, że firmy nadal będą mogły stosować oznaczenia o wpływie produktu na środowisko. Ale będą do tego wymagały potwierdzenia przez uznany system certyfikacji lub instytucję publiczną. Innymi słowy nie będzie już można używać własnych oznaczeń, których nie da się zweryfikować. Nowelizacja zakłada, że na produktach nie będzie można używać haseł typu "ekologiczny" czy "zielony", jeśli nie zostanie to potwierdzone wiarygodnymi dowodami. Firma nie będzie też mogła przekonywać, że dany towar jest bardziej przyjazny środowisku, jeżeli nie będzie w stanie tego udowodnić. Sprzętu nie da się naprawić, aktualizacji nie będzie Na walce z ekościemą sprawa się nie kończy. Nowela przewiduje, że konsumenci przed zakupem mają być informowani we właściwy sposób, czy dany produkt można naprawić i w jakim zakresie jest to możliwe. Co więcej klient ma być informowany o okresie, w jakim producent będzie zapewniał aktualizacje, jeśli kupowana jest elektronika lub oprogramowanie. Co z ustawą o greenwashingu zrobi prezydent? Za uchwaleniem nowelizacji głosowało 236 posłów, 199 było przeciw. Teraz zajmie się nią Senat. Prawdziwy problem może się jednak pojawić na kolejnym etapie. Bo nie ma pewności, że pod dokumentem podpisze się prezydent Karol Nawrocki. Wszak jego opcja polityczna nie poparła nowego prawa. Nie można zatem wykluczać, że decydenci firm stosujących greenwashing będą spać spokojnie…

3
MACIEJ SIKORSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Płacą za ChatGPT, a zostali z kwitkiem. Szef firmy przeprasza
Oprogramowanie 19:00

Płacą za ChatGPT, a zostali z kwitkiem. Szef firmy przeprasza

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
AliExpress wyprzedaje za 9,52 zł. Dokup do swojej ładowarki
Telepolis.pl
Sprzęt 18:00

AliExpress wyprzedaje za 9,52 zł. Dokup do swojej ładowarki

2
PAWEł MARETYCZ
1.
Android Auto 17.6 już jest. Zmianę zobaczysz z marszu
Oprogramowanie 17:48

Android Auto 17.6 już jest. Zmianę zobaczysz z marszu

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Sukces Chin: kradzież, inżynierowie i tajne dokumenty
Tech 17:00

Sukces Chin: kradzież, inżynierowie i tajne dokumenty

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Polacy szykują wielkie przejęcie w e-commerce. Na stole 1 mld zł
Oprogramowanie 16:14

Polacy szykują wielkie przejęcie w e-commerce. Na stole 1 mld zł

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Kupiłem to na AliExpress za grosze, a dziś jest jeszcze taniej. Bierz w ciemno
Telepolis.pl
Sprzęt 15:51

Kupiłem to na AliExpress za grosze, a dziś jest jeszcze taniej. Bierz w ciemno

2
PAWEł MARETYCZ
1.
NVIDIA zmienia zdanie. Przypomniała sobie o posiadaczach starszych PC
Oprogramowanie 15:38

NVIDIA zmienia zdanie. Przypomniała sobie o posiadaczach starszych PC

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Leć do x-kom. Koniec plątaniny kabli i 182 zł w kieszeni
Telepolis.pl
Sprzęt 15:16

Leć do x-kom. Koniec plątaniny kabli i 182 zł w kieszeni

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Galaxy S27 pokaże pazur. Exynos 2700 da mu solidnego kopa
Sprzęt 14:20

Galaxy S27 pokaże pazur. Exynos 2700 da mu solidnego kopa

3
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Nowy Samsung 300 zł taniej. Prawie flagowiec już się bardziej opłaca
Sprzęt 13:10

Nowy Samsung 300 zł taniej. Prawie flagowiec już się bardziej opłaca

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
GTA 6 rozbija związek. Głos zabrała dyplomowana terapeutka
Gry 13:03

GTA 6 rozbija związek. Głos zabrała dyplomowana terapeutka

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Znaleźli trik na zarabianie na kodach BLIK.  Dobrze, że mamy policję
Bezpieczeństwo 12:40

Znaleźli trik na zarabianie na kodach BLIK. Dobrze, że mamy policję

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Zaczęło się od Dark na Netflix. Ten serial zapowiada się wybornie
Telewizja i VoD 12:32

Zaczęło się od Dark na Netflix. Ten serial zapowiada się wybornie

0
ANNA KOPEć
1.
Wszędzie nas nagrywają. Jest na to sposób, aplikacja
Aplikacje 11:51

Wszędzie nas nagrywają. Jest na to sposób, aplikacja

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Motorola zrobiła wypasiony zegarek. Pomógł znany producent z branży
Sprzęt 11:46

Motorola zrobiła wypasiony zegarek. Pomógł znany producent z branży

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Polacy dostają listy od wojska. Zdradzę, jak legalnie unikniesz mobilizacji
Wiadomości 11:23

Polacy dostają listy od wojska. Zdradzę, jak legalnie unikniesz mobilizacji

0
PAWEł MARETYCZ
1.
YouTube z nową usługą w Polsce. Skumał się z Allegro
Aplikacje 11:17

YouTube z nową usługą w Polsce. Skumał się z Allegro

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Najdziwniejszy obiekt na Podlasiu? Łączy kilka desek i BLIK
Sprzęt 10:50

Najdziwniejszy obiekt na Podlasiu? Łączy kilka desek i BLIK

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Więcej nowości
iPhone'a 18 Pro nie ma, ale są akcesoria. Baseus pokazał całą gamę
Sprzęt 10:09

iPhone'a 18 Pro nie ma, ale są akcesoria. Baseus pokazał całą gamę

Baseus wykorzystał targi IFA 2026 w Berlinie do pokazania nowej kolekcji akcesoriów przygotowanych z myślą o nadchodzącej serii iPhone 18. Najbardziej wyróżnia je kolor Dark Cherry, wyraźnie inspirowany jednym z nowych wariantów iPhone’a 18 Pro. Dark Cherry trafia na akcesoria Baseusa Baseus Dark Cherry Collection for iPhone 18 Series obejmuje pięć produktów: dwa magnetyczne powerbanki, kompaktową ładowarkę o mocy 100 W, słuchawki oraz przewód USB-C. Producent postawił przy tym na spójny wygląd – charakterystyczny ciemnoczerwono-fioletowy odcień pojawia się na wszystkich elementach kolekcji. W materiałach Baseusa kolor Dark Cherry jest bezpośrednio zestawiany z nadchodzącym iPhone’em 18 Pro. Pierwszym z powerbanków jest PicoGo AM52 Slim. Ma pojemność 10000 mAh i obsługuje ładowanie bezprzewodowe Qi2.2 z mocą do 25 W. Przez USB-C może dostarczyć do 45 W. Ciekawostką jest wbudowany przewód USB-C, dzięki któremu nie trzeba nosić osobnego kabla. Obudowa łączy aluminium z silikonowym wykończeniem, a całość waży 203 g. Cena katalogowa została ustalona na 64,99 dolara (243 zł). W Polsce ten powerbank w kolorze czarnym można kupić za 199 zł. [gallery][img]262145[/img][img]262146[/img][img]262147[/img][/gallery] Drugi model to PicoGo Air AM71 Ultra-Slim. Jest znacznie mniejszy – ma tylko 6,9 mm grubości – i oferuje akumulator 5000 mAh. Może ładować z mocą do 22,5 W, a odłączany kabel USB-C pozwala korzystać zarówno z ładowania przewodowego, jak i magnetycznego. Sugerowana cena producenta (MSRP) wynosi 49,99 dolara (187 zł). [gallery][img]262150[/img][img]262149[/img][img]262151[/img][/gallery] Jest też ładowarka z ekranem W kolekcji znalazła się również ładowarka PicoGo Pro AH22 o maksymalnej mocy 100 W. Ma trzy porty USB-C. Przy korzystaniu z jednego portu dostępne jest pełne 100 W, przy dwóch również maksymalnie 100 W (łącznie), natomiast trzy urządzenia mogą być ładowane z sumaryczną mocą do 95 W. Na obudowie znalazł się wyświetlacz pokazujący informacje o ładowaniu. Cena katalogowa wynosi 43,99 dolara (164 zł). [gallery][img]262153[/img][img]262152[/img][img]262154[/img][/gallery] Do kompletu Baseus dorzuca Ice Core Fast Charging Cable, czyli przewód USB-C do USB-C dostępny w wersjach 60 i 100 W. Wariant 100 W kosztuje 9,99 dolara (37 zł) za 1,2 m lub 13,99 dolara (52 zł) za 2 m. Kabel wykorzystuje układ E-Marker, ma plecioną nylonową osłonę i obsługuje transfer danych z prędkością do 480 Mb/s. Ostatnim elementem kolekcji są słuchawki tytpu open-air Baseus Inspire XC1. Producent zastosował konstrukcję z dwoma przetwornikami, Bluetooth 6.1, cztery mikrofony z redukcją szumu wiatru oraz obsługę dźwięku przestrzennego Dolby. Deklarowany czas pracy sięga 8 godzin na jednym ładowaniu i około 40 godzin z etui. Słuchawki mają też odporność IP66. Inne wersje kolorystyczne tych słuchawek można kupić w Polsce w cenie od około 330 zł. [gallery][img]262158[/img][img]262156[/img][img]262157[/img][/gallery] Jak widać, Baseus nie próbuje tworzyć kolejnej przypadkowej serii akcesoriów. Tym razem kluczowy jest jeden detal: kolor. Dark Cherry ma być jednym z najbardziej charakterystycznych elementów związanych z nowym iPhone’em 18 Pro, a Baseus postanowił przenieść go także na ładowarki, powerbanki, kabel i słuchawki. Baseus pokazał też inne nowości Na kolekcji Dark Cherry się nie skończyło. Baseus pokazał również miedzy innymi nowy, magnetyczny powerbank PicoGo AM72 Ultra-Slim o pojemności 5000 mAh, obsługujący ładowanie bezprzewodowe Qi2 z mocą do 25 W. Ma on wymiary 85 x 81 x 9 mm, wyjście USB-C o mocy do 25 W i wejście do 18 W. Baseus wyposażył go także w funkcję NFC Seeable Security, pozwalającą sprawdzić bezpieczeństwo powerbanku za pomocą telefonu. Sugerowana cena detaliczna wynosi 49,99 dolara (187 zł). Ciekawie akcesorium jest też PicoGo AR11. To powerbank 10000 mAh z wbudowanym, zwijanym przewodem USB-C o długości 70 cm oraz dodatkowym odłączanym kablem. Urządzenie ma ekran pokazujący informacje o ładowaniu i wykorzystuje kontrolę temperatury. Producent podaje moc wyjściową do 45 W, a sugerowana cena detaliczna została ustalona na 49,99 dolara (187 zł). Baseus ma w swojej ofercie również tanią ładowarkę EnerFill FN22 z jednym gniazdem USB-C i mocą do 45 W. Jej wymiary to około 35 x 35 x 40 mm, a masa to zaledwie 71,3 g. Wykorzystuje technologię GaN6 oraz system kontroli temperatury. Producent wymienia zgodność między innymi z iPhone’ami i smartfonami Samsunga. Jej sugerowana cena detaliczna to tylko 14,99 dolara (56 zł).

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Rząd stworzył grę. Tak infantylnej propagandy jeszcze nie było
Gry 10:35

Rząd stworzył grę. Tak infantylnej propagandy jeszcze nie było

Administracja Donalda Trumpa stworzyła grę, a właściwie całą platformę z grami, których jest łącznie sześć. Nie wiadomo, czy miało być to żartobliwe czy edukacyjne, bo ani z jednym, ani z drugim wiele wspólnego nie ma – zauważają komentatorzy. Amerykański prezydent Donald Trump kolejnymi decyzjami i wypowiedziami udowadnia, że kocha skandale, a oto kolejny z nich. Platforma Arcade.gov, bo o niej tu mowa, została odpalona na oficjalnej stronie Białego Domu, by zaoferować odwiedzającym pakiet prostych, internetowych gierek.  Technicznie rzecz biorąc, są to klony klasyków takich jak Flappy Bird, Snake czy Tetris, ale obudowane republikańską narracją. Przykładowo, gdy układamy klocki tetrisa, w myśl narracji budujemy mur na granicy USA z Meksykiem, natomiast w interpretacji węża nie sterujemy gadem, lecz grupą Patrolu Granicznego.  Opinie komentatorów są rzecz jasna podzielone. Jedni chwalą prezydenta za poczucie humoru i dystans, ale inni, jak choćby biznesmen Brian Krassenstein, punktują szowinizm oraz bigoterię. https://x.com/WhiteHouse/status/2095619360995914200?proportion=1.25?s=20 Kontrowersje wzbudza także styl komunikacji Białego Domu, który promując swoje gry, nawiązuje do znanych w świecie rozrywki motywów, takich jak ekrany bootowania Xboksa 360, PlayStation 2 czy Nintendo GameCube. Tymczasem, jak nietrudno się domyślić, żadna z wymienionych marek nie ma z niniejszym projektem nic wspólnego. Co ciekawe, aktualnie rząd USA jest w sporze z producentami konsol, ale nie chodzi o znaki handlowe, lecz cła. Spółki domagają się zwrotu ceł nałożonych na import i pewne sukcesy w tej materii już osiągnęły.

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.

Więcej nowości

Polacy jakby o tym sprzęcie zapomnieli. Nie uwierzysz, ile można zyskać
Sponsorowane 03 WRZ 2026

Polacy jakby o tym sprzęcie zapomnieli. Nie uwierzysz, ile można zyskać

Prowadzisz firmę? Próbujesz rozkręcić biznes prosto ze swojego domu? Sprawdź, dlaczego warto wybrać drukarkę laserową HP LaserJet Pro 3202dw. Z jednej strony żyjemy w czasach, kiedy teoretycznie wszystko da się załatwić przez Internet. Z drugiej, praktyka udowadnia, że bez porządnej drukarki ciężko prowadzić jakikolwiek biznes. Ta część raczej nie ulega wątpliwości. Jest jednak inne pytanie, przed którym stają często właściciele mniejszych firm: wybrać droższą drukarkę laserową czy może wystarczy atramentowa? Jeśli stanęliście przed tego typu dylematem, to prawie na sto procent poprawną odpowiedzią będzie ta pierwsza opcja. Tym bardziej, że porządna drukarka laserowa wcale nie musi być jakąś gigantyczną inwestycją – HP LaserJet Pro 3202dw kosztuje ok. 1200 zł, a w zamian ma do zaoferowania bardzo dużo. Co dokładnie? Wydajność i niezawodność Biznes nie lubi niepotrzebnych przestojów. Nawet jeśli drukarka w biurze nie pracuje na okrągło, możliwość szybkiego wydrukowania kilkunastu, kilkudziesięciu lub nawet kilkuset arkuszy potrafi być na wagę złota. No i to jest chyba najbardziej oczywista przewaga modeli laserowych nad atramentówkami – HP LaserJet Pro 3202dw potrafi drukować z szybkością 25 str./min. To oznacza, że fakturę czy pakiet etykiet adresowych mamy w ręku raptem kilka sekund po naciśnięciu przycisku „Drukuj”. Co więcej, mówimy tu o automatycznym druku dwustronnym, więc nawet kiedy zależy nam na czasie, nie trzeba niepotrzebnie marnować papieru. Ale oczywiście kwestie związane z wydajnością i niezawodnością wykraczają daleko poza samą szybkość wydruku. To także spora oszczędność kosztów – zwłaszcza w dłuższej perspektywie. HP LaserJet Pro 3202dw w sklepach kosztuje 1199 zł, a więc trochę więcej niż typowa drukarka atramentowa, ale różnica wcale nie jest duża. Tym bardziej, że potrafi szybko się zwrócić – pojedynczy toner wystarczy nie na 300 stron, a 3200. Lekko licząc, to jakieś dziesięć razy więcej niż w przypadku typowego kartridża z tuszem. W tym duchu świetną sprawą jest też funkcja samoleczącego Wi-Fi. W przypadku skonfigurowania w drukarce łączności bezprzewodowej urządzenie samo pilnuje tego, by korzystać z optymalnego pasma Wi-Fi, a w razie utraty połączenia automatycznie jest ono wznawiane. To oznacza mniej przestojów i mniej czasu poświęconego na rozwiązywanie problemów, a więc w praktyce więcej zrobionej pracy. Bezpieczeństwo Warto także pamiętać o bezpieczeństwie. Drukarka to sprzęt, przez który przechodzi sporo wrażliwych materiałów – dokumenty opisujące wewnętrzne firmowe procedury, informacje o kontrahentach czy dane osobowe. Gdyby ktoś niepowołany zyskał do nich dostęp, mógłby wyrządzić sporo szkody. A tak się składa, że niestety bardzo często to właśnie podłączone do sieci drukarki są jednym ze słabszych elementów architektury sieciowej, więc cyberprzestępcy naturalnie biorą je w swój celownik. HP LaserJet Pro 3202dw to sprzęt klasy biznes, który od początku do końca został zaprojektowany ze świadomością tego typu zagrożeń. Dołączony do drukarki pakiet bezpieczeństwa HP Wolf Security znacząco minimalizuje ryzyko skutecznego ataku, chroniąc firmowe dane i pozwalając tym samym na niezakłócone funkcjonowanie biznesu. Sprzęt gotowy na rozwój Twojej firmy Część osób może się w tym momencie zastanawiać, na co to wszystko? W końcu jeśli ktoś prowadzi jednoosobową firmę z jakiegoś kąta w swoim mieszkaniu, większość opisanych funkcji może się wydawać przesadą. W końcu mówimy tu o sprzęcie dla biznesu operującego na kompletnie innej skali… prawda? Trochę tak, ale nie do końca. Jeśli ktoś prowadzi małą jednoosobową działalność, zakup nawet niedrogiego lasera może się wydawać lekką przesadą. Ale wiecie co? Biznes nie lubi stania w miejscu. W momencie, kiedy firma zacznie się rozrastać, drukarka szybko potrafi stać się wąskim gardłem.  Z HP LaserJet Pro 3202dw coś takiego Wam nie grozi – a w każdym razie nieprędko. To urządzenie zaprojektowane pod kątem intensywnego używania i pracy w zespole. Oprócz wysokiej prędkości wydruku, która w takiej sytuacji mocno zyskuje na znaczeniu, dochodzi bezproblemowa obsługa nawet siedmiu użytkowników. Każdy może korzystać z urządzenia bezprzewodowo, i bez ryzyka niepotrzebnych przestojów. Ale zanim nadejdzie moment, gdzie tego typu funkcje zaczną mieć znaczenie, też tak naprawdę nic nie tracimy. HP LaserJet Pro 3202dw jest niewiele większa od porządnej drukarki atramentowej, a do tego pozwala na druk w kolorze, więc w razie potrzeby do użytku domowego także powinna się nieźle sprawdzić. Więcej możliwości dzięki aplikacji Warto także pamiętać, że wraz z drukarką HP LaserJet Pro 3202dw zyskujemy dostęp do aplikacji HP dla systemów Android i iOS. Warto ją zainstalować, bo rozszerza możliwości urządzenia m.in. przez wygodne narzędzia do zdalnej konfiguracji czy wbudowaną funkcję skanowania dokumentów z pomocą aparatu naszego smartfona. Prosty wybór – masa korzyści Czy warto kupić drukarkę laserową? Jeśli prowadzisz biznes, odpowiedź jest prosta: tak. Nawet w przypadku najmniejszych firm benefity w postaci niezawodności czy zwiększonego bezpieczeństwa są czymś, do czego warto dopłacić. A kiedy uznasz, że czas rozwinąć skrzydła i zacząć działalność na większą skalę, to możesz być pewny jednego: z HP LaserJet Pro 3202dw będziesz gotowy na każde wyzwanie. [SALE-6675] Artykuł sponsorowany na zlecenie HP

15
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania