Baseus totalnie mnie zaskoczył. Każdy ten sprzęt to murowany hit
Sponsorowane 19 MAJ 2026

Baseus totalnie mnie zaskoczył. Każdy ten sprzęt to murowany hit

Baseus. Sprzęt tej marki znajduje się w co czwartym polskim domu, jednak wielu jego użytkowników może nawet nie do końca kojarzyć, co to za producent i co ma w swoim portfolio. Przygotujcie się na nowe otwarcie, bo firma ma całą masę gorących premier i szykuje kolejne debiuty. Powerbanki, ładowarki, kable zasilające, słuchawki – urządzenia Baseusa znajdziemy niemal w każdym polskim sklepie z elektroniką, Polacy chętnie je też wybierają. Jak się okazuje, przynajmniej jeden sprzęt tej marki można znaleźć w 25% polskich gospodarstw domowych.  Tylko w 2024 roku firma sprzedała nad Wisłą ponad 3,64 miliona urządzeń, co zapewnia jej tytuł absolutnego lidera w kategorii sprzętu do ładowania z udziałem 35%. Marka ma też mocną pozycję w pierwszej trójce sprzedaży słuchawek TWS na platformie Allegro oraz w czołowej ósemce całego rynku słuchawek.  Szczerze? Widziałem w sklepach z elektroniką wiele kuszących cenami modeli słuchawek Baseusa, nawet sam sobie kupiłem jeden (BH1 NC), ale nie zdawałem sobie sprawy, że to tak popularna w Polsce marka. Jednocześnie wciąż ten sprzęt pozostaje trochę w cieniu gigantów. To się jednak będzie zmieniać.  Baseus rzuca wyzwanie gigantom Na warszawskim spotkaniu z przedstawicielami marki dowiedzieliśmy się nie tylko o dotychczasowych osiągnięciach Baseusa, ale także o ambitnych planach marki. Możecie być pewni, że firma, której hasłem przewodnim jest „Base on User” (w wolnym tłumaczeniu - „Z myślą o użytkowniku”), zaznaczy jeszcze mocniej swoja obecność w Polsce. Firma Baseus została założona w 2011 roku i poza Polską obejmuje obecnie ponad 100 krajów i regionów, a z jej urządzeń korzysta globalnie przeszło 300 milionów użytkowników. Producent dysponuje potężnym, zintegrowanym centrum produkcyjnym o powierzchni 600 tysięcy m2, w którym zatrudnia ponad 2 tys. pracowników. Zobaczmy, cóż nowego powstało w tej potężnej fabryce.  Powerbanki i ładowarki Najmocniej chyba kojarzoną częścią działalności marki Baseus są ładowarki i powerbanki. W tym segmencie producent pokazał i wprowadza do sprzedaży w Polsce kilka mocnych propozycji, które zdecydowanie wyróżniają się od konkurencji.   Jedną z ciekawszych nowości jest Baseus PicoGo AM61 – magnetyczny powerbank o pojemności 10 000 mAh z wbudowanym kablem ładującym. Akcesorium to pozwala na szybkie uzupełnianie energii przewodowo z mocą 45 W oraz oferuje certyfikowane ładowanie bezprzewodowe w standardzie Qi2.2 o mocy do 25 W z mocnym przyciąganiem magnetycznym. Podobny do niego jest Baseus PicoGo AM52. To smukły, magnetyczny powerbank, który również ma pojemność 10 000 mAh. Zamknięte w ergonomicznej, aluminiowo-silikonowej obudowie urządzenie wspiera przewodowe ładowanie o mocy 45 W dostosowane do najnowszych urządzeń Apple i Samsung, a także bezprzewodowe ładowanie Qi2.2 o mocy 25 W ze zoptymalizowanym systemem chłodzenia. Kolejna z nowości – Baseus EnerGeek GR11 – to już nieco inny kaliber. To solidny, bardzo pojemny powerbank (20000 mAh) z wbudowanym, zwijanym kablem o żywotności wynoszącej ponad 30 tysięcy zgięć. Sprzęt pozwala na jednoczesne zasilanie czterech różnych urządzeń przy zachowaniu maksymalnej mocy wyjściowej na poziomie 145 W, a parametry ładowania można na bieżąco monitorować na wyświetlaczu. Sprawdzi się nie tylko do smartfonów, ale także laptopów i innych dużych sprzętów. Model Baseus EnerGeek GR11 powstał również w potężniejszej wersji o pojemności 25 000 mAh, która nadal spełnia wymogi bezpieczeństwa linii lotniczych. W tym wariancie użytkownik otrzymuje dwa wbudowane kable USB-C, łączną moc wyjściową sięgającą 200 W oraz obsługę dwukierunkowego szybkiego ładowania 140 W. Do tej samej rodzinny potężnych powerbanków należy Baseus EnerGeek GP12 o pojemności 20 800 mAh, który jest w stanie dostarczyć do 145 W łącznej mocy z dwóch głównych portów USB-C. Wspiera standard PD 3.0 i może naładować do 55 procent baterii 14-calowego MacBooka Pro w zaledwie pół godziny. Obsługuje jednoczesne zasilanie do czterech sprzętów. W sklepach z elektroniką warto też wypatrywać modelu Baseus EnerFill FH11. To flagowa ładowarka sieciowa w technologii GaN, która jest o 35 procent mniejsza od standardowych urządzeń tej klasy. Sprzęt dysponuje łącznie czterema portami i obsługuje standard PD 3.1, dostarczając pełne 140 W mocy z pojedynczego gniazda USB-C. Może też rozdzielić zasilanie na dwa podłączone laptopy w konfiguracji 70 W + 70 W. W czasach, gdy do smartfonów i innej elektrofoniki przenośnej nie dodaje się już ładowarek, tylko same kable, taki uniwersalny sprzęt będzie na wagę złota.  [SALE-5308] [SALE-5309] [SALE-5310] [SALE-5316] [SALE-5311] Słuchawki nauszne, otwarte, TWS… Całkiem iny segment produkcji Baseusa to słuchawki. Wystarczy zajrzeć do dużego marketu z elektroniką – znajdziecie ich tam co najmniej kilka, jeżeli nie kilkanaście modeli. Są chętnie kupowane ze względu na przystępną cenę, ale Baseus może się też pochwalić jakością. Przede wszystkim na uwagę zasługuje model Baseus Inspire XH1. To dobrze znana już konstrukcja, która doczekała się u nas entuzjastycznej recenzji. Teraz jednak producent odświeżył trochę ten produkt, wprowadzając nowe wersje kolorystyczne, wśród których największe wrażenie robi pomarańczowa – idealna dla posiadaczy iPhone’a w tym kolorze. Inspire XH1 to słuchawki, które powstały we współpracy z marką Bose i wykorzystują jej technologię akustyczną, co zapewnia zaskakująco wysoką jakość brzmienia. Ich atutem jest obsługa Bluetooth 6.1 z kodekiem LDAC, szerokie pasmo przenoszenia 20-40 000 Hz i dźwięk przestrzenny Dolby Spatial Audio. Wyróżniają się też adaptacyjną redukcją szumów ANC oraz baterią, która wystarcza nawet 100 godzin odtwarzania. Do nieco innej kategorii należy model Baseus Inspire XP1 – słuchawki dokanałowe TWS, w których również zastosowano strojenie Sound by Bose. Słuchacze na pewno docenią dźwięk Dolby Spatial Audio. Urządzenie to zostało wyposażone w tłumienie hałasu Adaptive ANC oraz zaawansowany system sześciu mikrofonów wspieranych przez AI dla zapewnienia czystych rozmów głosowych. Trzeci model z tej linii – Baseus Inspire XC1 – to z kolei odpowiedź na rosnący trend na słuchawki otwarte, o klipsowej konstrukcji w kształcie litery C, dobre dla aktywnych użytkowników. Wyróżniają się certyfikatem Hi-Res oraz Dolby Audio i wyposażone są w podwójny, hybrydowy system dźwiękowy współtworzony z firmą Bose. Atutem jest też technologia poprawy jakości głosu przy pomocy AI w trakcie połączeń oraz stopień ochrony IP66, gwarantujący odporność na wodę i trudne warunki atmosferyczne. Osobny temat to Baseus BH1 NC. To bardzo tani model, który można upolować poniżej 100 zł, ale możliwościami i brzmieniem zaginają wiele droższych modeli. Ich atutem są: Bluetooth 6.0, obsługa kodeka LDAC z certyfikatem Hi-Res Audio, a także zestaw pięciu mikrofonów ze sztuczną inteligencją i system Adaptive ANC. Akumulator wytrzyma nawet 80 godzin słuchania muzyki non stop. [SALE-5312] [SALE-5313] [SALE-5314] [SALE-5315] Artykuł powstał we współpracy z firmą Baseus.

6
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Kanał Zero wchodzi do telewizji. Wielka zmiana na pilotach
Telewizja i VoD 15:19

Kanał Zero wchodzi do telewizji. Wielka zmiana na pilotach

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Google wdraża Gemini 3.5. Jest dużo szybciej
Aplikacje 14:49

Google wdraża Gemini 3.5. Jest dużo szybciej

0
MARIAN SZUTIAK
1.
HBO z serialem roku. Nie będzie to typowe sci-fi, ale będą pierścienie
Telewizja i VoD 14:22

HBO z serialem roku. Nie będzie to typowe sci-fi, ale będą pierścienie

0
ANNA KOPEć
1.
Plus zmienia warunki umów. Znika darmowa usługa, ale jest coś w zamian
Wiadomości 13:44

Plus zmienia warunki umów. Znika darmowa usługa, ale jest coś w zamian

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Wear OS 7 już jest. Oto, co zmieniło się w naszych zegarkach
Oprogramowanie 13:13

Wear OS 7 już jest. Oto, co zmieniło się w naszych zegarkach

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Google zmienia zasady w trakcie gry. Subskrybenci są wściekli
Sprzęt 12:40

Google zmienia zasady w trakcie gry. Subskrybenci są wściekli

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Po pracy pędzę do Action. Solarne cacko w dużej przecenie
Sprzęt 12:12

Po pracy pędzę do Action. Solarne cacko w dużej przecenie

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Bank wydał pilny komunikat. Klienci powinni zapamiętać datę
Płatności bezgotówkowe 11:38

Bank wydał pilny komunikat. Klienci powinni zapamiętać datę

0
ANNA KOPEć
1.
Uważaj na to w swoim aucie. Mandat nawet do 5000 złotych
Moto 11:03

Uważaj na to w swoim aucie. Mandat nawet do 5000 złotych

0
ANNA KOPEć
1.
Podatek od smartfonów. Od tego dnia zapłacimy więcej
Wiadomości 10:32

Podatek od smartfonów. Od tego dnia zapłacimy więcej

4
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Ile możesz wywalczyć? Historie negocjacji wynagrodzenia w IT
Sponsorowane 10:00

Ile możesz wywalczyć? Historie negocjacji wynagrodzenia w IT

0
ARKADIUSZ BAłA
1.
Biedronka rzuciła od 12,99 zł. Tego nigdy za wiele
Sprzęt 09:30

Biedronka rzuciła od 12,99 zł. Tego nigdy za wiele

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Dziś szalona premiera na Prime Video. 105 minut akcji - warto zarwać noc?
Telewizja i VoD 08:55

Dziś szalona premiera na Prime Video. 105 minut akcji - warto zarwać noc?

1
ANNA KOPEć
1.
Korzystasz z Discorda? Weszła ważna zmiana
Aplikacje 08:23

Korzystasz z Discorda? Weszła ważna zmiana

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Duży bank rozdaje klientom 550 zł. Kto pierwszy, ten lepszy
Konta 07:48

Duży bank rozdaje klientom 550 zł. Kto pierwszy, ten lepszy

1
ANNA KOPEć
1.
Google pokazał inteligentne okulary. To przyszłość
Sprzęt 07:09

Google pokazał inteligentne okulary. To przyszłość

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Chiny zatrzasnęły drzwi. Najbardziej ucierpi na tym NVIDIA
Sprzęt 19 MAJ 2026

Chiny zatrzasnęły drzwi. Najbardziej ucierpi na tym NVIDIA

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Jeden z ojców AI wraca do gry. Karpathy zasili szeregi Anthropic
Tech 19 MAJ 2026

Jeden z ojców AI wraca do gry. Karpathy zasili szeregi Anthropic

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Więcej nowości
AMD szykuje nowy procesor dla graczy. Ma być mocny i tani
Sprzęt 19 MAJ 2026

AMD szykuje nowy procesor dla graczy. Ma być mocny i tani

Czerwoni mają dobre wieści dla fanów cyfrowej rozrywki, którzy planowali złożyć nowy zestaw komputerowy ze średniej półki cenowej. AMD najwyraźniej szykuje kolejny procesor z szybką pamięcią 3D V-Cache dla gniazda AM5. Będzie to jednak przedstawiciel serii Ryzen 7000 na bazie starszej architektury Zen4, który ma być tańszą alternatywą dla bardzo popularnego modelu Ryzen 7 7800X3D z pierwszej połowy 2023 roku. Należy zakładać cenę na poziomie około 1349 złotych AMD Ryzen 7 7700X3D zaoferuje 8 rdzeni i 16 wątków z taktowaniem bazowym 4,0 GHz i do 4,5 GHz w trybie boost. Dopełni to 96 MB pamięci podręcznej L3 oraz TDP wynoszące 120 W. Nowy układ będzie więc kolejno o 200 i 500 MHz wolniejszy od Ryzen 7 7800X3D, co powinno oznaczać niewielki spadek wydajności na poziomie ~5%. Data premiery i sugerowana cena to wciąż tajemnica. Jeśli opisywany CPU zadebiutuje globalnie, a nie lokalnie (np. tylko Chiny), to oficjalna prezentacja nastąpi zapewne w czerwcu, podczas targów Computex 2026. A biorąc pod uwagę aktualne warunki rynkowe można zakładać, że MSRP zostanie ustalone na 299 dolarów, czyli około 1349 złotych. R7 7700X3D, 120W, 8C16T, 96MB L3 cache, 4.5/4.0GHz.🧐🧐 — chi11eddog (@g01d3nm4ng0) May 19, 2026 Taki pułap sprawiłby, że będzie to atrakcyjna alternatywa dla Intel Core Ultra 7 270K Plus, który został agresywnie wyceniony. To powinno oznaczać dobrą sprzedaż. A nie ma co ukrywać, że Ryzen 7 7700X3D jest sposobem na pozbycie się gorszego krzemu, który nie nadaje się do Ryzen 7 7800X3D.

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Więcej nowości

Następny God of War, czy Horizon Zero Dawn nie dla pececiarzy
Gry 19 MAJ 2026

Następny God of War, czy Horizon Zero Dawn nie dla pececiarzy

Zresztą to tylko przykłady. Tyczy się to wszystkich marek Sony przeznaczonych dla pojedynczego gracza. Koniec więc ery multiplatform od tego producenta.  Tak przynajmniej twierdzi Jason Schreie, który stwierdził, że: Dyrektor generalny studia PlayStation, Hermen Hulst, powiedział pracownikom podczas spotkania w poniedziałek rano, że fabularne gry dla jednego gracza będą teraz dostępne wyłącznie na PlayStation, co potwierdza doniesienia Bloomberga z początku tego roku. Warto dodać, że już wcześniej pojawiały się takie plotki, natomiast Sony usuwało informacje o grach na PC ze swojej strony internetowej.  Sony kończy z multimpatrofmami i trudno się temu dziwić Studia należące do Sony robią świetne gry. Te jednak obecnie nie zachęcają do zakupu konsoli. Gracze wychodzą z założenia, że mogą trochę poczekać i zagrać na PC, co uderza w Japończyków. Wiele osób podejrzewa również, że tym, co przelało czarę goryczy, były wieści o uruchamianiu gier ze Steam na nadchodzącym Xboxie.  To by oznaczało, że Xbox uruchomi gry od Sony, co miało spowodować szczególne upokorzenie Japończyków. Jednak czy aby na pewno? W końcu wiele gier ze studiów należących do Microsoftu ma swoje wersje na konsolach Sony. Co więcej, Xbox jako producent konsol radzi sobie dość... słabo. Nie jest żadnym zagrożeniem dla naprawdę dobrze sprzedającego się PS5 i nic nie wskazuje na to, aby w przyszłej generacji miało się to zmienić. [SALE-5306] Faktem jest za to to, że obecnie tylko Nintendo stawia na marki własne na wyłączność i wychodzi na tym bardzo dobrze. Możliwe, że Sony się zawiodło na obecnej polityce i najzwyczajniej w świecie chce wrócić do poprzednich zasad, produkując gry tylko dla siebie. Co więcej, wciąż firma tego oficjalnie nie potwierdziła. 

0
PAWEł MARETYCZ
1.

Więcej nowości

W Polsce rośnie kolejny InPost? Firma szybko przejmuje konkurencję
Publicystyka 17 MAJ 2026

W Polsce rośnie kolejny InPost? Firma szybko przejmuje konkurencję

W Polsce wciąż pokutuje przekonanie, że jeśli ktoś chce tworzyć nowoczesny biznes, musi wyjechać. Nad Wisłą można produkować żywność, okna, pociągi czy podzespoły do aut, ale już niekoniecznie da się tu prowadzić firmę w segmencie IT. Wyjątkiem gry komputerowe. Nie od dzisiaj wiadomo jednak, że wyjątki potwierdzają reguły. Dlatego np. ElevenLabs rozwija się poza naszymi granicami. Są też firmy, które... zaprzeczają tej tezie. Jedną z nich jest cyber_Folks. Spółka z siedzibą w Poznaniu nie jest tak medialna, jak CD Projekt, InPost czy XTB, ale dzieje się w niej i wokół niej sporo ciekawych rzeczy. Mają one sprawić, że podmiot stanie się graczem mocno wyrastającym poza polskie podwórko. Biznes składa się obecnie z trzech części. Pierwszą jest cyber_Folks, działający na rynku hostingu i domen. Drugi to Vercom oferujący komunikację wielokanałową, czyli narzędzia do wysyłania maili czy SMS-ów. Trzecim filarem są Shoper i PrestaShop, czyli platformy dla sklepów internetowych.  cyber_Folks, czyli... przyszłość e-commerce? Jakub Dwernicki, prezes Grupy cyber_Folks, w rozmowie z serwisem Telepolis.pl przedstawił podmiot jako jednego z największych w Europie dostawców technologii dla branży internetowej, twórcę zintegrowanego systemu operacyjnego dla e-commerce. Ma to być biznes łączący m.in. infrastrukturę, sprzedaż, operacje czy dane. Spółka oferuje pełen zakres usług – od hostingu i domen, przez platformy sprzedażowe i integracje z partnerami, aż po narzędzia komunikacji i marketingu. W przyszłości cyber_Folks będzie rozwijać się poprzez dalszą integrację ekosystemu, ekspansję zagraniczną, rozwój produktów oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji. Kluczowym kierunkiem jest budowa paneuropejskiego lidera technologii dla e-commerce, który rośnie razem ze swoimi klientami – deklaruje Jakub Dwernicki. Setki tysięcy klientów firmy z Poznania Garażowy biznes, z którego korzysta garstka klientów? Nic bardziej mylnego. Grupa obsługuje dzisiaj 700 tys. klientów. Na tę liczbę składa się m.in. 400 tys. odbiorców segmentu hostingowego (to także 200 tys. domen), około 120 tys. klientów Vercom oraz około 230 tys. aktywnych sklepów internetowych w ramach PrestaShop. Pozostałe platformy, np. Shoper, obsługują łącznie kilkadziesiąt tysięcy klientów. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że jeden klient często korzysta z kilku usług jednocześnie. Prezes Jakub Dwernicki przekonuje, że to nie problem, ale raczej atut, bo taka sytuacja wzmacnia relacje ze spółką i zwiększa wartość konsumenta. Za jaką część biznesu odpowiada obecnie Polska i jak to może wyglądać w przyszłości? Polska pozostaje kluczowym rynkiem, generując około 60 proc. przychodów oraz około 38–40 proc. klientów. Jednocześnie udział rynków zagranicznych systematycznie rośnie, szczególnie w Europie Zachodniej. Nasza strategia zakłada dalszą internacjonalizację działalności, co oznacza zwiększanie udziału przychodów i klientów spoza Polski. Rosnąca dywersyfikacja geograficzna zwiększa stabilność biznesu i otwiera nowe możliwości wzrostu – wyjaśnił Jakub Dwernicki. Ponad połowa przychodów pochodzi z Polski, niemal 30 proc. z krajów Europy, a za niewiele ponad 10 proc. odpowiada reszta świata. Czy te proporcje rzeczywiście uda się zmienić w zauważalny sposób? I czy wywodząca się z Polski grupa ma szansę zaistnieć na globalnym rynku? O odpowiedź na to pytanie poprosiłem Krisa Abramowicza, który zajmuje się m.in. analizą spółek giełdowych w mediach społecznościowych.  Ten biznes może rosnąć poza Polską. W najbliższych latach wzrost przychodów na poziomie 15 proc. rocznie i pozyskiwanie klientów głównie poza naszym krajem są jak najbardziej możliwe. Ten ekosystem wyraźnie rośnie. Warto mieć jednak na uwadze, że będzie się to działo w ograniczonym stopniu z uwagi na koszty. Jeśli cyber_Folks miałby się stać czymś na kształt Shopify, to musiałby zainwestować nie miliony, ale miliardy złotych – przekonuje Kris Abramowicz. Polacy będą gonić wielką konkurencję? Przywołany Shopify to założona przed dwiema dekadami firma z Kanady. Podstawą jej biznesu jest oferowanie usług dla e-commerce. Klient może w prosty sposób założyć sklep, a potem go skalować. Sprzedawca może skorzystać z rozwiązań w zakresie płatności, logistyki, marketingu czy komunikacji z konsumentami. Łatwo zauważyć, że Polacy faktycznie budują coś podobnego. Różnica, póki co, polega na tym, że Shopify ma 5 mln klientów, a zeszłoroczne przychody wyniosły 11,6 mld dolarów.  Skoro już o konkurencji mowa – czym polska firma wyróżnia się dzisiaj na jej tle? Największą przewagą cyber_Folks jest w pełni zintegrowany ekosystem usług, który obejmuje wszystkie kluczowe elementy prowadzenia biznesu online i pozwala klientowi korzystać z nich w jednym, spójnym środowisku. Spółka oferuje merchantowi kompletną infrastrukturę do obecności w sieci, dzięki czemu właściciel e-sklepu nie musi łączyć wielu rozproszonych narzędzi od różnych dostawców, jak ma to często miejsce u konkurencji. Taka konstrukcja powoduje, że cyber_Folks staje się dla klienta strategicznym partnerem, a głębokie osadzenie rozwiązań w jego procesach operacyjnych zwiększa lojalność i znacząco podnosi bariery zmiany dostawcy. Taki model sprzyja skalowaniu biznesu oraz zwiększaniu wartości klienta w czasie poprzez cross-sell i integrację usług w ramach jednego ekosystemu – przekonuje prezes Jakub Dwernicki. Jak przedstawiają się wyniki finansowe cyber_Folks? Duże inwestycje napędzają wzrost przychodów  W 2025 roku przychody całej grupy przekroczyły 855 mln zł, co oznacza wzrost o 30 proc. względem 2024 roku. Warto zaznaczyć, że w latach 2017-2025 przychody cyber_Folks rosły średnio o około 36 proc. rocznie. Zysk operacyjny przekroczył w ubiegłym roku 207 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to nieco ponad 133,6 mln zł. Na wzrost wyników wpływ miał rozwój organiczny, ale też integracja przejętych spółek. Tej ostatniej kwestii należy poświęci trochę uwagi. Komunikat o planowanym zakupie PrestaShop przez grupę cyber_Folks pojawił się pod koniec ubiegłego roku. Przejęcie platformy e-commerce działającej w modelu open source nastąpiło niedługo później. Wartość nabywanego przedsiębiorstwa wyceniono na około 55 mln euro. Zakup tego podmiotu pozwolił polskiej spółce wzmocnić się na rynkach francuskim, włoskim czy hiszpańskim. Prezes Jakub Dwernicki przy okazji tej transakcji podkreślał jednak, że liczą się nie tylko nowe rynki, ale też dostęp do zaawansowanych technologii oraz ludzie tworzący ten biznes.  https://x.com/marketrev_eu/status/2041182307487260998?proportion=1.99 Rok wcześniej rynek żył inną inwestycją cyber_Folks. Za niemal 550 mln zł spółka kupiła blisko połowę udziałów w firmie Shoper. Ta ostatnia oferuje rozwiązania do sprzedaży online: platformę do tworzenia i obsługi sklepów internetowych. Widać wyraźnie, że dawna firma hostingowa konsekwentnie realizuje pewną wizję. To właśnie zakup udziałów w spółce Shoper wspomniany już Kris Abramowicz uznaje za największy sukces cyber_Folks w ostatnich latach.  To była radykalna zmiana: z biznesu hostingowego i wysyłającego komunikaty marketingowe, zmienili się w firmę budującą ekosystem do tworzenia i rozwijania e-commerce. To otwiera zupełnie nowy rozdział w ich rozwoju – twierdzi Kris Abramowicz. Dalsze zakupy nie są wykluczone. Co z dywidendą? Jednocześnie trzeba podkreślić, że przywołane akwizycje nie były jedynymi realizowanymi przez rodzimą spółkę. Ale co dalej? Czy cyber_Folks i powiązane z nim podmioty będą przejmować kolejne biznesy?  W ostatnich latach cyber_Folks przeznaczył na przejęcia istotnie ponad 1 miliard złotych. Złożyły się na to m.in. zakupy MailerLite, Shopera oraz PrestaShop o łącznej wartości 1,188 mld zł. Obecnie spółka koncentruje się przede wszystkim na integracji PrestaShop i wykorzystaniu synergii, jednak nie wyklucza kolejnych akwizycji w przyszłości. Transakcje były finansowane zarówno długiem, emisją akcji, jak i środkami generowanymi przez działalność operacyjną, co potwierdza silną zdolność spółki do finansowania wzrostu – poinformował nas prezes Jakub Dwernicki. Skoro kolejne przejęcia nie są wykluczone, pojawia się inne pytanie, które mogą sobie zadawać przede wszystkim inwestorzy: czy należy się spodziewać wzrostu dywidendy? Zgodnie z polityką dywidendową zarząd rekomenduje na jej wypłatę co najmniej 30 proc. wypracowanego skonsolidowanego zysku netto grupy. W przypadku rosnącego zysku netto rośnie również dywidenda. Do tej pory średnioroczny wzrost dywidendy w latach 2020-2025 wyniósł 48 proc. W kwietniu zarząd zarekomendował wypłatę dywidendy w kwocie 2,50 zł na akcję – o 25 proc. więcej niż rok wcześniej – podał prezes cyber_Folks. Dla cyber_Folks AI to nie zagrożenie. To szansa Zostańmy na chwilę przy wątku giełdy. Za jedną akcję tego podmiotu trzeba obecnie zapłacić około 180 zł. Spółka ma za sobą kilka lat solidnych wzrostów na GPW – wystarczy wspomnieć, że jesienią 2022 roku za jeden papier płacono poniżej 33 zł. Jednocześnie trzeba jednak zaznaczyć, iż obecna wycena nie jest rekordowa – na początku tego roku jedna akcja kosztowała powyżej 220 zł. Ta trwająca kilka lat wspinaczka sprawiła, że kapitalizacja polskiego podmiotu wynosi przeszło 2,7 mld zł.  https://x.com/marketrev_eu/status/2041182322918072624?proportion=1.89 Pojawi się zapewne pytanie: czy biznes tego typu ma szansę rozwijać się i dynamicznie rosnąć w świecie, w którym coraz większą rolę odgrywają rozwiązania tzw. sztucznej inteligencji? Wszak nie brakuje spekulacji, że rynek SaaS (Software as a Service, oprogramowanie jako usługa) czeka zagłada w związku z rewolucją AI. Przełożyło się to chociażby na kursy giełdowe podmiotów z tego podwórka. Czy szef polskiej firmy obawia się tych zmian? Okazuje się, że nie. Sztuczna inteligencja jest dla cyber_Folks istotnym czynnikiem wzrostu i naturalnym rozszerzeniem ekosystemu. Spółka wykorzystuje AI jako narzędzie do automatyzacji procesów, zwiększania efektywności operacyjnej klientów oraz poprawy wyników biznesowych, takich jak wzrost GMV, obniżenie kosztów operacyjnych czy ograniczenie ryzyka. Rozwijane rozwiązania wspierają sprzedaż, analizę danych i obsługę techniczną, a ich celem jest uproszczenie prowadzenia biznesu e-commerce oraz ograniczenie liczby operacji wykonywanych ręcznie nawet o 50 proc. - przekonuje Jakub Dwernicki. Skoro nie AI, to gdzie należy upatrywać zagrożeń lub wyzwań dla tego biznesu? Funkcjonujemy w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym, co wiąże się z koniecznością ciągłego dostosowywania oferty, utrzymania wysokiego tempa innowacji oraz skutecznej integracji rozwijającego się ekosystemu. Kluczowym wyzwaniem pozostaje więc dalsze skalowanie działalności przy jednoczesnym zachowaniu efektywności operacyjnej oraz jakości oferowanych rozwiązań. Jednocześnie traktujemy te wyzwania jako naturalny element naszego modelu wzrostu – to właśnie one napędzają nas do dalszego rozwoju, wzmacniania naszej pozycji i budowania długoterminowej wartości dla klientów oraz akcjonariuszy – stwierdził prezes cyber_Folks. Ambicje są spore, skala działania rośnie. Niektórym te poczynania mogą przypominać historię InPostu, który również postanowił wyjść mocno poza polski rynek, by tam szukać klientów. Wiązało się to także z rozbudową biznesu o kolejne usługi. Dzisiaj Rafał Brzoska chwali się przychodami liczonymi w miliardach zł w jednym kwartale i pozycją lidera w kolejnych krajach. Najbliższe lata powinny pokazać, czy cyber_Folks to następny czarny koń znad Wisły.

5
MACIEJ SIKORSKI
1.

Popularne porównania