O czym oni bredzą? Polska to parias Europy
Telepolis.pl
Publicystyka 28 MAR 2026

O czym oni bredzą? Polska to parias Europy

Polska w ubiegłym roku wstąpiła do klubu bilionerów i stała się 20. gospodarką świata. Niewątpliwy sukces. Wystarczy jednak zajrzeć do rankingu EPO, by szybko wybudzić się z pięknego snu i spróbować odnaleźć się w brutalnej rzeczywistości. Nasz kraj zaproszono na najbliższy szczyt G20. Polska pojawi się w Miami w roli gościa, ale od dłuższego czasu nasi politycy z różnych stron sceny politycznej powtarzają, że trzeba się starać o stałe członkostwo w tym klubie. A nawet, że nam się to miejsce należy. Wystarczy wspomnieć, że kilka miesięcy temu premier Donald Tusk ogłosił awans Polski do globalnej elity: Polska trafiła właśnie w tych dniach do bardzo ekskluzywnego klubu państw bilionerów. (…) Jest 20 takich państw na świecie. Na 195 państw 20 należy do tego klubu bilionerów. I to nie jest nasze ostatnie słowo – przekonywał we wrześniu Donald Tusk. Ostatnio otrzymałem maila, który burzy ten obraz i pokazuje realne miejsce Polski we współczesnym świecie. Bezpieczeństwo patentowe na europejskim rynku  Rzeczonego maila wysłała przedstawicielka Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej. Przyczynkiem do komunikacji była publikacja raportu Europejskiego Urzędu Patentowego, w którym podsumowano 2025 rok. W opisie tego zestawienia czytam, że służy ono do śledzenia trendów w zakresie innowacji: Raport dostarcza informacji na temat europejskiej aktywności w zakresie zgłaszania patentów dla różnych branż oraz regionów. Dzięki analizie danych patentowych raport ten pełni rolę barometru postępu technologicznego, inwestycji w badania i rozwój oraz konkurencyjności, pomagając przedsiębiorstwom, decydentom i naukowcom zrozumieć zmieniającą się dynamikę obecnego środowiska innowacji. To nie jest jedno z wielu bezużytecznych narzędzi, z komunikatu dowiaduję się, że "zgłoszenia patentowe stanowią wskaźnik inwestycji w badania i rozwój", a procedura nadzorowana przez Europejski Urząd Patentowy (EPO) pozwala uzyskać ochronę w ponad 40 krajach, w których żyje około 700 mln ludzi. Jeśli zatem masz wysoką pozycję w tym rankingu, liczysz się w globalnym wyścigu na polu innowacyjności. Czy Polska jest wysoko w rankingu? [SALE-4206] [SALE-4230] Polska przed krajami z regionu. Liczba wniosków rośnie! Z treści przesłanego komunikatu wynika, że nie jest źle: Polska pozostaje w top 30 krajów, z których zgłaszane są wynalazki. I zajmuje 12. miejsce w UE, wyprzedza państwa z regionu Europy Środkowej: Czechy, Słowację, Węgry, Słowenię, kraje bałtyckie. Co więcej, w porównaniu do 2016 roku liczba wniosków patentowych z Polski była w 2025 roku wyższa o 58 proc. A Polki świetnie radzą sobie na tle wynalazczyń z innych państw: za 35 proc. polskich wniosków złożonych do EPO w ubiegłym roku odpowiadały kobiety. Tymczasem średnia europejska to 26 proc. Kraje, w których wygląda to lepiej, można policzyć na palcach jednej ręki. Można zamknąć skrzynkę mailową, wyłączyć komputer, położyć się na kanapie i śnić o potędze. Husaria ponownie załopotała skrzydłami.  Polska jednak nie taka mocna? Przecież jesteśmy w klubie bilionerów! Druga opcja to prześledzenie danych zawartych w przywołanym podsumowaniu EPO. Dowiemy się z niego m.in., że w ubiegłym roku Europejski Urząd Patentowy otrzymał łącznie niemal 202 tys. wniosków patentowych. To o 1,4 proc. więcej niż w 2024 roku. Liczba aplikacji pierwszy raz przekroczyła próg 200 tys. W jednym roku. Najwięcej zgłoszeń pochodziło ze Stanów Zjednoczonych: przeszło 47 tys. Na drugim miejscu były Niemcy z wynikiem niespełna 24,5 tys., a podium zamknęły Chiny, z których pochodziło ponad 22 tys. wniosków. W pierwszej piątce znajdziemy jeszcze Japonię oraz Koreę Południową z odpowiednio ponad 21,3 tys. i 14,3 tys. aplikacji. Dopiero po nich mamy wysyp europejskich krajów. Polska zamyka trzecią dziesiątkę wraz z Liechtensteinem i Luksemburgiem. Nasz wynik to 621 aplikacji. O ponad 10 proc mniej niż rok wcześniej.  Powtórzę: 621 aplikacji. To wynik 20. gospodarki świata, która trafiła do klubu bilionerów. Dla porównania: Samsung w ubiegłym roku złożył w EPO ponad 5,3 tys. wniosków patentowych. A LG niemal 4,5 tys. Polsce zdecydowanie bliżej jest do wyniku Guangdong Oppo Mobile Telecommunications. Chiński producent elektroniki miał ponad 600 aplikacji. Może jego prezes też powinien starać się o akces do G20... Na tle państw regionu wypadamy blado. Czasem bardzo blado Ktoś stwierdzi: po co porównywać się do takich potęg gospodarczych, przecież nie mamy tego potencjału, co USA, Chiny czy Niemcy. Prawda, nie mamy. Ale na tle krajów z regionu Europy Środkowej nie wypadamy lepiej, jak wynika z treści rzeczonego maila z rodzimego urzędu patentowego. Bo może i z Polski pochodziło więcej wniosków niż z Estonii czy Słowenii. Ale te kraje też nie grają w tej samej lidze, co Polska. To państwa o potencjale polskich miast. I nie piszę tego, by to im dokopać. Na dane lepiej spojrzeć z uwzględnieniem liczby mieszkańców danego kraju. Okaże się wówczas, że na milion osób w ubiegłym roku przypadło około 17 aplikacji patentowych z Polski. Wynik dla Czech to 24. Litwa może się pochwalić 32 wnioskami. A Estonia 60. Słowenia to już 80 wniosków na milion mieszkańców. Podobny wynik zanotowały Włochy, niewiele gorszy Wielka Brytania. Średnia w tym zestawieniu wynosi dla państw europejskich 137. Przypomnę: Polska zamknęła rok z liczbą 17. Wynik dla Szwajcarii to niemal 1,1 tys. Ale na pocieszenie możemy dalej chwalić się złotem, jakie zakupił Narodowy Bank Polski, co czyni z nas potęgę... Tysiące pracowników i kilka wniosków patentowych Z otrzymanego maila dowiedziałem się także, że wiodącą rolę w polskim sektorze patentowym odgrywają uczelnie. I ma to odzwierciedlać istotny wkład środowiska akademickiego (finansowanego ze środków publicznych) w rodzimą innowacyjność. Jak to wygląda w praktyce? Najstarsza rodzima uczelnia, czyli Uniwersytet Jagielloński, w ubiegłym roku złożyła 12 wniosków patentowych. To pozwoliło jej zająć drugie miejsce w krajowym zestawieniu, za firmą Synthos. Na te 12 aplikacji pracowało... niemal 4 tys. osób. Bo tylu pracowników naukowych i dydaktycznych ma UJ. Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że pokaźna część z nich o tych aplikacjach mogła nawet nie słyszeć, bo ich wydziały raczej nie zajmują się innowacyjnością. Uniwersytet Jagielloński wyprzedził swojego wielkiego rywala, czyli Uniwersytet Warszawski, który aplikacji ma na koncie 8. A pracowników naukowych i dydaktycznych kilka tysięcy. Rzućmy okiem na wyniki uczelni technicznych. Politechnika Warszawska w ubiegłym roku złożyła do EPO aż 7 wniosków patentowych, a Akademia Górniczo-Hutnicza pokusiła się o 6 aplikacji. Wygląda to mocarstwowo. Zapewniam, że w innych krajach nie brakuje uczelni, które takich wniosków złożyły kilkadziesiąt. Ale może tam jest jakieś inne powietrze.  A gdzie są nasze czempiony ze świata biznesu? Przecież politycy lubią opowiadać o ekspansji rodzimych firm. Kilka lat temu do życia powołano np. koncern multienergetyczny na skalę już nie kraju, ale regionu. Może nawet globu. Orlenu próżno jednak szukać nawet w polskiej czołówce, którą otwiera firma w wynikiem 13 wniosków. Vestas, duński producent turbin wiatrowych, w ubiegłym roku złożył ponad 130 aplikacji patentowych. Tymczasem w Polsce kolejną dekadę trwa dyskusja dot. reformowania górnictwa węgla kamiennego, by przestało ono generować gigantyczne straty. Tamci mają innowacje i patenty. My mamy rady... Nie oznacza to oczywiście, że w Polsce niewiele się dzieje w zakresie poprawiania innowacyjności i starań o lepszy wzrost gospodarczy. Dla przykładu prezydent Karol Nawrocki powołał dzisiaj do życia Radę Biznesu. Sprawa podwójnie intrygująca, bo dwa tygodnie temu powołał Radę Gospodarczą. Ta ostatnia ma m.in. wypracowywać rozwiązania, które "przyczynią się do rozwoju polskiej gospodarki i wzmocnienia konkurencyjności rodzimych firm". Prezydent nie jest osamotniony w tym powoływaniu podmiotów o wątpliwej skuteczności. Na początku lutego dowiedzieliśmy się, że premier Donald Tusk powołał Radę Przyszłości. Rada Przyszłości będzie ciałem doradczym Prezesa Rady Ministrów, przygotowującym rekomendacje działań i rozwiązań wspierających dalszy rozwój Polski. Jednym z jej zadań będzie identyfikacja nowych silników wzrostu, opartych na innowacjach, kapitale ludzkim i własności intelektualnej. Skoncentruje się na skracaniu drogi od badań do produktu oraz na komercjalizacji i skalowaniu technologii w Polsce – czytam na stronie KPRM. Dopiero teraz mogę wyłączyć komputer, położyć się na kanapie i pomyśleć o polskiej szarży. Innowacyjnych firm? Nie, członków wszelkich ciał doradczych przy prezydencie i premierze.  Pytania o kiepskie wyniki Polski na arenie patentowej wysłałem do kilku instytucji oraz uczelni. Mam nadzieję, że uzyskam sensowne odpowiedzi, którymi będę mógł się podzielić.

3
MACIEJ SIKORSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Rewolucja w iOS 27. Koniec monopolu ChatGPT w iPhonie
Oprogramowanie 28 MAR 2026

Rewolucja w iOS 27. Koniec monopolu ChatGPT w iPhonie

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Koniec corocznej wymiany smartfonów. Klienci wybierają rozsądek
Sprzęt 28 MAR 2026

Koniec corocznej wymiany smartfonów. Klienci wybierają rozsądek

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Ceny pamięci RAM mogą spaść. Google ma plan
Aplikacje 28 MAR 2026

Ceny pamięci RAM mogą spaść. Google ma plan

0
MARIAN SZUTIAK
1.
x-kom ma propozycję. Laptop z ekranem OLED taniej, niż MacBook Neo
Telepolis.pl
Sprzęt 28 MAR 2026

x-kom ma propozycję. Laptop z ekranem OLED taniej, niż MacBook Neo

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Windows częściej zawiesza się od MacOS? Nowe dane rzucają twarde fakty
Sprzęt 28 MAR 2026

Windows częściej zawiesza się od MacOS? Nowe dane rzucają twarde fakty

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Ten projektor nie boi się słońca, ale musisz być bardzo szybki
Telepolis.pl
Sprzęt 28 MAR 2026

Ten projektor nie boi się słońca, ale musisz być bardzo szybki

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Polacy już nie będą pokrzywdzeni. Chodzi o ceny gier na PC
Gry 28 MAR 2026

Polacy już nie będą pokrzywdzeni. Chodzi o ceny gier na PC

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
TCL zrobił przełom. Oto najnowsze telewizory z Super Quantum Dot
Sprzęt 28 MAR 2026

TCL zrobił przełom. Oto najnowsze telewizory z Super Quantum Dot

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Tego jeszcze nie było. Telewizor OLED od LG kupisz za 2999 zł
Sprzęt 28 MAR 2026

Tego jeszcze nie było. Telewizor OLED od LG kupisz za 2999 zł

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Fotowoltaika już nie zadzwoni. Dostaliśmy potwierdzenie: dotacji nie będzie
Wiadomości 28 MAR 2026

Fotowoltaika już nie zadzwoni. Dostaliśmy potwierdzenie: dotacji nie będzie

1
PAWEł MARETYCZ
1.
PKO BP z apelem. To już jutro
Konta 28 MAR 2026

PKO BP z apelem. To już jutro

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Biedronka zamyka zimę i podaje do ręki. 500 zł w kieszeni
Telepolis.pl
Sprzęt 28 MAR 2026

Biedronka zamyka zimę i podaje do ręki. 500 zł w kieszeni

0
PATRYCJA KORBA
1.
Lubisz Stranger Things? Ten nowy zestaw ledwo zmieścisz na półce
Telewizja i VoD 28 MAR 2026

Lubisz Stranger Things? Ten nowy zestaw ledwo zmieścisz na półce

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Nowy plan Xbox Game Pass? Dość zaskakująca oferta
Aplikacje 28 MAR 2026

Nowy plan Xbox Game Pass? Dość zaskakująca oferta

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Telewizory do zmiany. Unia weźmie je pod lupę
Sprzęt 28 MAR 2026

Telewizory do zmiany. Unia weźmie je pod lupę

2
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Aparat w telefonie zadziała lepiej. Kluczowa zmiana w Androidzie
Oprogramowanie 28 MAR 2026

Aparat w telefonie zadziała lepiej. Kluczowa zmiana w Androidzie

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Konsole nowej generacji mogą być piekielnie drogie - grzmią eksperci
Sprzęt 28 MAR 2026

Konsole nowej generacji mogą być piekielnie drogie - grzmią eksperci

3
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Google szybciej naładuje nam smartfony. Zmiana w Androidzie 17
Oprogramowanie 28 MAR 2026

Google szybciej naładuje nam smartfony. Zmiana w Androidzie 17

6
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Więcej nowości
TSMC zaczyna stawiać warunki. 3 nm tylko dla lojalnych klientów
Tech 27 MAR 2026

TSMC zaczyna stawiać warunki. 3 nm tylko dla lojalnych klientów

Tajwańczycy kontrolują ponad 70% rynku produkcji półprzewodników, zaś chętnych jest więcej niż zakładów. I to wbrew pozorom spory problem.  TSMC coraz mocniej odczuwa skutki gigantycznego popytu na swoje najbardziej zaawansowane procesy. Tajwański producent stał się dziś kluczowym ogniwem dla całego rynku AI, od twórców akceleratorów i CPU, aż po hyperskalerów. Problem w tym, że zainteresowanie zamówieniami jest tak duże, iż moce przerobowe spółki przestają wystarczać, a szczególnie napięta sytuacja ma dotyczyć litografii 3 nm. Firmy coraz częściej spoglądają w kierunku Samsung Foundry Dostępność tego procesu jest na tyle mocno ograniczona, że zaczyna uderzać w plany produktowe kolejnych dużych firm. W praktyce oznacza to, że nie każdy klient może liczyć na realizację zamówień w oczekiwanym terminie i skali. Na uprzywilejowanej pozycji mają znajdować się przede wszystkim długoletni, sprawdzeni partnerzy TSMC. W gronie największych beneficjentów jest Apple i NVIDIA. Obie firmy od lat utrzymują z tajwańskim gigantem bliskie relacje biznesowe, a ich skala zamówień sprawia, że dla części konkurencji zostaje po prostu mniej miejsca. To oczywiście daje obu gigantom przewagę nad konkurencją. Wysokie zapotrzebowanie na zaawansowane węzły zgłaszają też podmioty obecne na rynku konsumenckim, takie jak Intel i AMD, ale według raportu ich przydziały są wyraźnie mniejsze niż w segmencie AI. Podobny problem mają producenci układów ASIC. To utrudnia szybkie zwiększanie skali produkcji i zmusza część firm do szukania alternatyw. Naturalnym kierunkiem staje się więc dywersyfikacja zamówień. Najwięcej uwagi po TSMC przyciąga dziś Samsung Foundry, zwłaszcza za sprawą zainteresowania ze strony takich marek jak Tesla czy Apple, a także potencjalnie AMD. Równolegle część firm bez własnych fabryk przygląda się również ofercie Intel Foundry. Na razie jednak trudno mówić o wyraźnym przełożeniu tego zainteresowania na duże wolumeny produkcyjne. Niestety, przeniesienie produkcji do innego partnera to nie tylko ryzyko gorszych uzysków i wydajności, ale też koszty związane z dostosowywaniem projektu i co najważniejsze - możliwe osłabienie relacji z TSMC. A w realiach, w których dostęp do topowych procesów zaczyna decydować o przewadze na rynku, taka decyzja może rzutować na całą przyszłość przedsiębiorstwa.

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Więcej nowości

Netflix podnosi ceny. Tylko trochę, ale i tak to niepokoi
Telewizja i VoD 27 MAR 2026

Netflix podnosi ceny. Tylko trochę, ale i tak to niepokoi

Netflix ogłosił kolejną podwyżkę cen swoich pakietów – tym razem w Stanach Zjednoczonych, co stanowi już drugą taką decyzję w ciągu 14 miesięcy. Zwiększenie opłat ma pomóc firmie w dalszych inwestycjach. Amerykańscy subskrybenci muszą przygotować się na wyższe rachunki – Netflix właśnie zaktualizował tamtejszy cennik. Poprzednia podwyżka na tym rynku miała miejsce w styczniu 2025 roku. Zmiany wchodzą w życie natychmiast – dla nowych klientów – a dotychczasowi użytkownicy zapłacą więcej po otrzymaniu powiadomienia przed kolejnym okresem rozliczeniowym. Amerykańscy subskrybenci zapłacą teraz 8,99 USD za plan Standard z reklamami, który dotychczas kosztował 7,99 USD. Cena pakietu Standard wzrosła z 17,99 USD do 19,99 USD miesięcznie. Z kolei za najdroższy wariant Premium trzeba obecnie zapłacić 26,99 USD, w porównaniu do wcześniejszych 24,99 USD. Kwoty nie są więc wysokie, jednak jest w tym drugie dno. Decyzja o podniesieniu opłat to nieco ryzykowny krok, bo konkurencja nie śpi. Disney+ czy HBO Max stają się coraz większą konkurencją, a ta druga platforma po coraz bardziej prawdopodobnym przejęciu przez Paramount Skydance może stać się prawdziwym gigantem. Nawet symboliczne podwyżki mogą wiele zmienić na tak nasyconym rynku. Netflix tłumaczy, że wyższe przychody pozwolą na dalsze inwestowanie w rozrywkę najwyższej jakości i dostarczenie widzom jeszcze lepszych treści. Równocześnie w kasie giganta znajduje się obecnie 2,8 miliarda dolarów wolnych środków, które zaoszczędzono po niedawnej rezygnacji z przejęcia Warner Bros Discovery z HBO Max w pakiecie. Czy w Polsce będą podwyżki? Sytuacja z USA nie wpływa w tym momencie na opłaty ponoszone w naszym kraju. Ostatnia zmiana cennika w Polsce miała miejsce w sierpniu 2024 roku, co było pierwszą podwyżką na tym rynku od ponad trzech lat. Wówczas plan Podstawowy podrożał z 29 zł do 33 zł, wariant Standard z 43 zł do 49 zł, a za najdroższy pakiet Premium trzeba od tamtej pory płacić 67 zł miesięcznie. Nie można jednak wykluczyć, że w ciągu kilku kolejnych miesięcy Netflix zdecyduje się na podobną korektę planów także i u nas.

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Więcej nowości

Skarbówka wyprzedaje auta pijanych kierowców. To już miliony
Telepolis.pl
Publicystyka 26 MAR 2026

Skarbówka wyprzedaje auta pijanych kierowców. To już miliony

Przeszło dwa lata temu w życie weszły przepisy, które umożliwiają konfiskatę samochodu pijanym kierowcom. Dzisiaj można bezspornie stwierdzić, że nie jest to martwe prawo: w ciągu niespełna dwóch lat państwo zarobiło na tym miliony złotych. Ministerstwo Finansów przekazało nam konkretne dane. Spoglądając do policyjnych statystyk, podsumowujących 2025 rok, można się niejednokrotnie złapać za głowę. Bo chociaż liczba wypadków była niższa niż rok wcześniej, to sięgnęła 21 tys. Życie straciło w nich 1651 osób, rannych było ponad 24,7 tys. Jedną z głównych przyczyn powstawania wypadków pozostaje w naszym kraju nadmierna prędkość, ale śmiertelne żniwo zbiera też alkohol. Kontroli przybywa. Pijanych kierowców również W ubiegłym roku policyjne kontrole ujawniły ponad 95,2 tys. nietrzeźwych kierowców. Niestety, w porównaniu z 2024 rokiem oznacza to wzrost o niemal 3 tys. Pijani kierowcy doprowadzili do przeszło 1,1 tys. wypadków, w których życie straciły 124 osoby. Liczba rannych zbliżyła się do 1,5 tys. Niektóre z tych liczb spadły względem 2024 roku, a policja tłumaczy to większą aktywnością funkcjonariuszy drogówki. Konfiskata samochodu za jazdę pod wpływem alkoholu Nowym batem na pijanych kierowców miały też być przepisy wprowadzone w marcu 2024 roku. Przewidują one, że za jazdę po alkoholu może nastąpić konfiskata samochodu. Sędzia musi lub może orzec przepadek auta – jego decyzja zależy od okoliczności zdarzenia. Jeśli ktoś prowadził pojazd i miał we krwi powyżej 1,5 promila, sąd ma obowiązek orzec przepadek samochodu (reguła nie jest stosowana w wyjątkowych przypadkach). Kara taka może być też zastosowana wobec kierowców, u których stwierdzono od 0,5 do 1,5 promila lub objętych zakazem prowadzenia. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do artykułu 44b Kodeksu karnego. Wiemy już, że konfiskata jest możliwa. A co ze stosowaniem przepisów? W pierwszym roku obowiązywania wspomnianego prawa nie było ono przesadnie używane. Z danych wynika, że skarbówka sprzedała w tym okresie kilkaset skonfiskowanych aut. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że konfiskata nie jest prowadzona po to, by auto stało na parkingu i obciążało kieszeń podatnika – państwo może je sprzedać, co dla pijanego kierowcy stanowi dodatkową karę.  Ile skonfiskowanych aut sprzedano w ciągu dwóch lat? Pierwszy rok był przecieraniem szlaku, ale kolejne kwartały pokazały, że jazda na podwójnym gazie może być nie tylko niebezpieczna, ale też kosztowna. Zwróciliśmy się do Ministerstwa Finansów z pytaniem o liczbę au sprzedanych przez organy likwidacyjne. Okazuje się, że w od marca 2024 roku (wtedy wprowadzono przepisy) do końca lutego 2026 roku sprzedano 6316 pojazdów. To już całkiem pokaźna liczba. Pod młotek poszło dużo tanich samochodów Wspomniana sprzedaż przyniosła państwu łącznie 26 943 528,79 zł. Z jednej strony wydaje się, że to całkiem sporo. Jeśli jednak podzielimy tę kwotę przez liczbę aut, okaże się, że średnia wartość sprzedanego pojazdu wyniosła około 4265 zł. A to już nie jest porażająca suma. Z opublikowanego na początku marca Barometru AAA Auto wynika, że na polskim rynku wtórnym średnia cena sprzedanego pojazdu wyniosła w lutym br. niemal 52,7 tys. zł. Różnica między tymi kwotami jest kolosalna. [SALE-4206] [SALE-4230] [SALE-4203] [SALE-4204] Dostępne dane pokazują, że skarbówka czasem sprzedaje droższe skonfiskowane auto, którego cena przekracza 100 tys. zł. Ale są też pojazdy sprzedawane za kilkaset złotych. A dominują auta za kilka tysięcy złotych. Przypadek? Niekoniecznie. Nie brakuje opinii, że pokaźna część kierowców nadużywających alkoholu wolała przesiąść się do tańszych samochodów, by w razie ewentualnej kontroli i konfiskaty pojazdu nie odczuć tego w sposób drastyczny. Taki mamy klimat…

10
MACIEJ SIKORSKI
1.

Popularne porównania