Testy sprzętu
21:04
Soundcore Space 2 – testuję następcę rynkowego hitu. Czy warto wydać 499 zł?
Soundcore Space 2 to najnowsza odsłona bardzo popularnych bezprzewodowych słuchawek wokółusznych, które modelel Space One zdobyły serca fanów marki za świetną jakość brzmienia, dobre wyposażenie i rozsądną cenę. Drugi model wszedł już do Polski, sprawdzamy więc, czy wart jest równie wielkiej uwagi.
Słuchawki Soundcore Space 2 miały swoją premierę na targach MWC 2026 w marcu, choć na ich debiut rynkowy musieliśmy jeszcze trochę zaczekać. Teraz jednak są już w ofercie producenta, kusząc sympatyków marki, którzy szukają następcy modelu Soundcore Space One z 2023 roku.
Soundcore Space 2 są obecnie dostępne na stronie producenta, na Amazon.pl oraz w Media Expert, gdzie można je dostać za 499 zł. Nie jest to najniższa kwota, nawet wyższa niż cena Space One w chwili debiutu (449 zł), ale wciąż pozostaje w granicach rozsądku. Sprawdźmy więc, czy warto tyle wydać.
Soundcore Space 2 – najważniejsze cechy
Konstrukcja: wokółuszna, zamknięta, składana
Przetworniki: dynamiczne 40 mm z podwójną membraną
Pasmo przenoszenia (bezprzewodowo): 20 Hz – 40 kHz (LDAC)
Pasmo przenoszenia (przewodowo): 16 Hz – 40 kHz
Certyfikaty audio: Hi-Res Audio, Hi-Res Audio Wireless
Obsługiwane kodeki: SBC, AAC, LDAC (do 990 kb/s)
Wersja Bluetooth: 6.1
Łączność wielopunktowa (Multipoint): tak, jednoczesne połączenie z 2 urządzeniami (z
zachowaniem obsługi LDAC)
Połączenie przewodowe: gniazdo jack 3.5 mm (kabel w zestawie)
Szybkie parowanie: Google Fast Pair
Aktywna redukcja szumów (ANC): 4-stopniowy system tłumienia niskich częstotliwości (do -37 dB), tryb przezroczystości
Mikrofony do rozmów: układ 3 mikrofonów z algorytmem redukcji hałasu AI
Czas pracy na baterii: do 70 godz.
Czas pełnego ładowania: ok. 2 godz. przez port USB-C, szybkie ładowanie: 5 min ładowania zapewnia do 4 godz. odtwarzania (przy 50% głośności, bez ANC)
Czujnik założenia: tak, automatyczna pauza i wznowienie odtwarzania
Sterowanie: fizyczne przyciski na muszlach
Waga: 264 g
Cena: 499 zł
W pudełku ze słuchawkami Soundcore Space 2 znajdziemy etui podróżne (miękki woreczek), przewód do ładowania USB-C oraz kabel audio jack 3.5 mm. Słuchawki oferowane są w 3 wersjach kolorystycznych: czarnej (Jet Black), białej (Linen White) oraz zielonej (Seafoam Green). Do mnie trafiła ta ostatnia – to delikatna, pastelowa zieleń faktycznie przypominająca piane morską.
Lekkie, miękkie i wygodne
Jeżeli szukasz niedrogich słuchawek, które udają modele ze znacznie wyższej półki cenowej, to Space 2 nie mieszczą się w tej kategorii. Nowość Soundcore od razu zdradza swój budżetowy charakter. Testowana przeze mnie wersja jasnozielona wygląda nawet trochę zabawkowo, choć czarna już nie powinna nasuwać takich skojarzeń. Konstrukcja łączy plastiki muszli oraz piankowe wykończenie nauszników i opaski. Nawet rdzeń pałąka, wyglądający jak stop metalu, po bliższych oględzinach również okazał elementem z plastiku.
Mimo wszystko całość robi dobre wrażenie. Plastiki są solidne, nie ma żadnej tandety, elementy są dobrze dopasowane, nic nie lata. Te słuchawki można polubić – właśnie za to, że niczego nie udają.
Soundcore Space 2 są stosunkowo lekkie – ważą 263 g, co w połączeniu z bardzo przyjemnymi i dopasowanymi elementami z pianki zapewnia bardzo dużą wygodę noszenia.
Słuchawki nie uciskają, mają dość duży zakres regulacji pałąka, dla większości użytkowników będą więc dobrze dopasowane, co przełoży się na długie godziny słuchania. Upalne dni od razu zweryfikowały jednak typowy problem piankowych nauszników – szybko robi się w nich gorąco. Jednak w nieco chłodniejsze naprawdę nie ma na co narzekać.
Słuchawki można „złamać” przy mocowaniach muszki i złożyć, dzięki czemu po włożeniu do woreczka dość wygodnie się je przenosi.
Zestaw portów i elementów sterujących na muszlach nie przynosi żadnego zaskoczenia. Na lewej muszli jest włącznik i przycisk trybów ANC, znajdziemy tam także wyjście audio 3,5 mm oraz port ładowania USB-C (bez przesyłania dźwięku). Na prawej jest regulacja głośności oraz przycisk odtwarzania. W aplikacji znajdziemy kilka opcji na personalizację dodatkowych akcji, np. wywołania asystenta głosowego po długim przyciśnięciu odtwarzania.
Co siedzi wewnątrz?
Za przetwarzanie dźwięku w Soundcore Space 2 odpowiada zestaw dynamicznych przetworników o średnicy 40 mm z podwójną membraną. Pasmo przenoszenia w trybie bezprzewodowym mieści się w zakresie 20 Hz-40 kHz, w połączeniu przewodowym schodzi do 16 Hz.
Słuchawki wykorzystują najnowszy standard łączności Bluetooth 6.1 z szybkim parowaniem Google Fast Pair. Poza podstawowymi kodekami SBC i AAC otrzymujemy LDAC, a o jakości sygnału świadczą certyfikaty Hi-Res Audio (w trybie przewodowym) oraz Hi-Res Audio Wireless (w trybie bezprzewodowym).
W połączeniach LDAC słuchawki zachowują się stabilnie, nie ma problemu ze szarpaniem dźwięku czy z drugiej strony – ze zbytnim adaptacyjnym obniżeniem przepustowości. Nawet po wymuszaniu pełnego 990 kb/s Space 2 utrzymują odpowiednia jakość.
Jak grają Soundcore Space 2?
Jak chyba w każdych słuchawkach producenta, po pierwszym włączeniu Space 2 aktywowany jest profil dźwięku o nazwie „Podpis Soundocre”, jak wynika z grafu – całkowicie płaski.
Prosta linia na wykresie nie oznacza jednak, że brzmienie jest całkowicie neutralne – już na start otrzymujemy wyraźną ciepłotę i kolorowanie, które od razu wskazują na charakter słuchawek. W tym ustawieniu mocno zaznacza się bas, neutralna jest tylko średnica, za to wysokie tony – lekko zredukowane. Takie brzmienie może się sprawdzić w niektórych zastosowaniach, jednak brakuje tu większej dynamiki. Nie pozostaje nic, tylko sięgnąć po equalizer i trochę dostroić słuchawki do swoich potrzeb.
Pod tym względem Soundcore nie zawodzi – w aplikacji czeka spory zestaw gotowych schematów brzmieniowych, odpowiadających gatunkom muzycznym i zastosowaniom. Można też utworzyć własne brzmienia, korzystając z 8-pasmowego equalizera, a także przejść indywidualne strojenie HearID Sound, które wymaga przeprowadzenia testu słuchu.
Niezależnie od ustawień, Soundcore Space 2 zagrają w sposób sygnalizowany w domyślnych ustawieniach. Niezmienne pozostaje ciepłota i miękkość. Bas zaznacza się wyraźnie, ale nie dominuje. Gdy potrzeba, ładnie mruczy, potrafi uderzyć, jest nawet zejście do subbasów, choć w najniższych rejestrach brakuje większej wyrazistości. Można to częściowo skorygować, podbijając pasmo poniżej 100 Hz i redukując średnicę, jednak nie sprawi to, że głowa będzie wibrowała od basów. Zakładam jednak, że większość potencjalnych nabywców Space 2 nie będzie się nastawiać na tak skrajne doznania, a dostarczana przez Space 2 dawka niskich tonów będzie odpowiednia.
Niestety, gorzej jest z nieco wyższymi pasmami basów, które trochę za bardzo wchodzą na średnicę, co sprawia, że słuchawki zbyt często brzmią muliście. Można to też skorygować w equalizerze, jednak ustawienia będą się różnić w zależności od gatunku muzyki.
Średnica jest poprawna, wyraźnie słychać wszystkie instrumenty z wyraźną separacją, choć mnie osobiście zdarzało się lekko podkręcać średnicę do góry, na przykład, by uwypuklić gitarowe riffy. Nie jest to jednak niezbędne.
Tony wysokie są lekko schowane, co mnie osobiście trochę przeszkadzało w Space 2. Brakuje mi większej szczególności zaznaczanej przez soprany, zarówno w wokalach, jak i części instrumentów, np. hi-haty i podobne wysokie dźwięki są nieco przytłumione. To jednak rzecz gustu, dla większości użytkowników takie strojenie powinno być jednak wystarczająco atrakcyjne. Utemperowane tony wysokie oszczędzają słuchaczom syczących wokali i innych ostrych dźwięków.
Słuchawki robią dobre wrażenie przestrzennością, muzyka nie tłoczy się w środku głowy.
Soundcore Space 2 całkiem nieźle spisują się w pasywnym połączeniu przewodowym. Przede wszystkim, co ważne, podpięcie się pod jacka 3,5 mm nie oznacza pogorszenia jakości dźwięku, co nie zawsze jest oczywiste w słuchawkach BT. Charakterystyka brzmieniowa jest bardzo podobna, choć wyraźnie mocniej zaznacza się bas, który z jednej strony bardziej podąża w stronę subbasów, a z drugiej wydaje się czystszy i nie wchodzi tak na średnicę.
Podsumowując – Space 2 grają ciepło, z mocnym, ale kontrolowanym basem, solidną średnicą i lekko stonowaną górą, choć do wydobycia pełni brzmienia niezbędna będzie korekcja equalizerem. Jak na swój przedział cenowy, trudno oczekiwać więcej.
Jak działa redukcja hałasu?
Soundcore Space 2 wyposażone są w system aktywnej redukcji hałasu (ANC). Producent zastosował 4-stopniowy system redukcji szumów niskich częstotliwości z głębokością tłumienia do -37 dB, zestrojony przede wszystkim pod kątem skutecznego odcinania uciążliwego dudnienia i szumów, ograniczając zwłaszcza hałas silników odrzutowych. Choć to -37 dB w teorii nie jest rekordową wartością, efekt jest fantastyczny. Miałem okazję przetestować ANC w kilku scenariuszach podczas podróży – tramwaj, długa jazda pociągiem, a później autobusem. Uciążliwe hałasy są skutecznie redukowane, a gdy jeszcze słucha się muzyki, praktycznie nic z zewnątrz nie słychać. ANC w Space 2 idealnie eliminuje wszystkie szumiące i świszczące dźwięki: wody podczas zmywania naczyń, jazgot młynka do kawy, nie mówiąc już o szumie morza czy wentylatorów.
Jest też sprawnie działający tryb przezroczystości, dopuszczający dźwięki otoczenia bez konieczności zdejmowania słuchawek z uszu. Jest bardzo naturalny, nie ma efektu studni czy nieprzyjemnego podbicia dźwięków.
Pracę systemu ANC wspiera układ 3 mikrofonów oraz algorytmy sztucznej inteligencji, izolujący głos użytkownika od hałasów z otoczenia. Słuchawki bardzo dobrze sprawdzają się też podczas telefonicznych połączeń głosowych czy poprzez komunikator. Nie ma efektu studni, wszystko słychać wyraźnie nawet w hałaśliwym otoczeniu, a rozmówcy po drugiej stronie nie są nawet w stronie odróżnić, czy rozmowa jest prowadzona przez słuchawki, czy bezpośrednio przez telefon.
Aplikacja i funkcje dodatkowe
Aplikacja Soundcore daje dostęp do wielu ważnych ustawień słuchawek. Przede wszystkim warto zacząć od włączenia trybu wysokiej jakości LDAC, schowanego głębiej w ustawieniach.
W głównym oknie aplikacji można włączyć ANC czy tryb transparenty. Do redukcji otrzymujemy dodatkowo opcję zmiany mocy siły tłumienia w pięciostopniowej skali. Zabrakło za to opcji dodatkowej redukcji szumu wiatru, która była np. w droższym modelu Space One Pro.
[gallery][img]257424[/img][img]257427[/img][img]257425[/img][img]257426[/img][img]257429[/img][img]257428[/img][/gallery]
Niżej znajdują się wspomniane efekty dźwiękowe, gdzie znalazł się także dźwięk 3D, który jednak wymaga wyłączenia kodeka LDAC. Osobiście na mnie ten tryb nie robił wrażenia, może jednak sprawdzi się w filmach czy grach.
W sekcji o nazwie Sterowniki znalazło się kilka opcji zmiany konfiguracji przycisków na muszlach, można na przykład do klawisza odtwarzania przypisać asystentkę głosową Anka (zamiast systemowego Gemini), włączyć funkcję tłumaczenia AI czy drzemki.
[gallery][img]257432[/img][img]257482[/img][img]257481[/img][img]257434[/img][img]257431[/img][img]257436[/img][img]257435[/img][img]257433[/img][img]257483[/img][/gallery]
Tłumaczenie, choć obiecujące, odbywa się za pomocą modułu w aplikacji, co narzuca pewne ograniczenia. Przede wszystkim nie do końca odbywa się to w czasie rzeczywistym, bo przechwycenie mowy (przez mikrofony słuchawek), jej transkrypcja w aplikacji i głosowe tłumaczenie w słuchawkach powoduje kilkusekundowe opóźnienie, czasami nawet znacznie dłuższe. Całość ma jednak spory potencjał – tłumaczenie krótszych fraz, na przykład podczas ulicznej konwersacji z obcokrajowcem (dostępy jest bardzo duży wybór języków, w tym polski), będzie działać niezawodnie, co robi świetne wrażenie. Filmu jednak w ten sposób nie obejrzymy – raz, że pojawia się opóźnienie, dwa, że przy długich dialogach aplikacja nie nadążą z przetwarzaniem mowy i robi sobie co jakiś czas przerwy „na myślenie”. Ten sam problem dotyczy także innych słuchawek Soundcore, więc nie jest to tylko kwestia Space 2.
A czym jest Tryb drzemki? Funkcja ta wymusza włączenie ANC, blokuje połączenia przychodzące i uruchamia odtwarzanie białego szumu (np. dźwięki deszczu czy strumienia). Po przytrzymaniu klawisza głośności można się przełączać między dostępnymi czterema ścieżkami szumu. Swoją drogą w aplikacji Soundocre, już poza ustawieniami dla Space 2, jest też zakładka z innymi dźwiękami – szumami, medytacyjnymi itd.
Wróżmy jednak do opcji specyficznych dla Space 2. Kolejną opcją w menu słuchawek jest tryb bezpiecznej głośności, który pozwala analizować natężenia dźwięku i nałożyć jego limit, dla ochrony słuchu.
W głównej części ustawień Space 2 można też zaplanować bezwzględne wyłączenie słuchawek po określonym czasie. W rozwijanym menu znajduje się jeszcze kilka dodatkowych, ważnych opcji: wykrywanie noszenia (działa bardzo sprawnie, można przeprowadzić kalibrację), Dual device connection, czyli jednoczesne połączenie z dwoma urządzeniami, a także jeszcze jeden tryb wyłączenia słuchawek – automatyczny, po przerwaniu połączenia. Szkoda, że nie ma automatycznego wyłączenia w razie braku odtwarzania – zdarzało się, że odkładałem słuchawki „na chwile”, by odkryć kilak godzin później, że wciąż są aktywne.
Czas pracy do 70 godzin
Deklarowany przez producenta czas pracy sięga 70 godzin. Choć nie jest to absolutny rekord na rynku, słuchawki przewyższają pod tym względem wiele innych modeli. Maksymalny czas dotyczy jednak sytuacji, gdy ANC jest wyłączony. Redukcja hałasu skraca ten wynik do 50 godzin, a gdy do tego włączony jest czujnik zdejmowania, finalnie zostaje nam 45 godzin. Swoje także robi poziom głośności.
Podczas testów używałem słuchawek bez ograniczeń – z LDAC, ANC i aktywnym czujnikiem zdejmowania. Pozwoliło mi to na ponad tydzień słuchania po około 5-6 godzin dziennie (do muzyki i filmów). W sumie, jak obliczyłem, zapewniło to około 42 godziny pracy, co jest dobrym rezultatem, bliskim deklaracjom producenta.
Soundcore Space 2 – czy warto?
Tak, Soundcore Space 2 to dobra propozycja dla osób poszukujących nieźle grających słuchawek z dobrym ANC i solidnym czasem pracy. Nowy model spodoba się tym, którzy poszukują raczej rozrywkowego brzmienia z mocnym, ale nieprzegiętym basem, za to z bardziej utemperowaną średnicą i zrównoważonymi tonami wysokimi. Szczegółowość nie jest co prawda atutem tego modelu, ale też nie można przesadnie narzekać.
Domyślna sygnatura dźwiękowa może co prawda okazać się niezadowalająca, ale spory wybór gotowych profili dźwięku, funkcja HearID Sound czy możliwość stworzenia własnych na 8-pasmowym korektorze sprawiają, że każdy dobierze dla siebie odpowiednie brzmienie. Szkoda tylko, że ustawienia te będą się różnić w zależności od gatunku muzyki, co u słuchaczy o rozległych zainteresowaniach muzycznych oznacza częste zmiany profili.
Space 2 plusują także skutecznym tłumieniem hałasu ANC, pozwalającym w komforcie podróżować środkami komunikacji zbiorowej, mocnym atutem jest niezły, choć nie rekordowy czas pracy. Wybór dodatkowych opcji jak wyłączenie odtwarzania po zdjęciu słuchawek czy tryb Dial device connection, też zachęcają do tego modelu.
Nie można też zapomnieć o wygodzie i lekkości Soundcore Space 2 – z nich się bardzo wygodnie korzysta, a piankowe wykończenie pozwala myśleć o wielu godzinach odsłuchu. Cena za słuchawki powstrzymuje przed spontanicznym, natychmiastowym zakupem, ale w tym segmencie trudno będzie teraz dostać coś lepszego.
MIESZKO ZAGAńCZYK