Intel odpuścił, Tajwan wchodzi. Wrocław z ogromną inwestycją
Telepolis.pl
Tech 22 CZE 2026

Intel odpuścił, Tajwan wchodzi. Wrocław z ogromną inwestycją

To już pewne. W województwie dolnośląskim zawita szereg tajwańskich firm związanych z nowymi technologiami. Mowa o takich gigantach jak Foxconn. Podczas Taiwan Expo 2026 w Warszawie ogłoszono, że Tajwańskie Stowarzyszenie Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego, czyli TEEMA, wybrało aglomerację wrocławską na miejsce budowy nowego parku technologicznego. W grze były też inne lokalizacje, w tym okolice Łodzi i Katowic, a o uwagę Tajwańczyków zabiegali dodatkowo Niemcy, Francuzi i Czesi. Jednak ostatecznie decyzja zapadła na korzyść Miękini. Produkcja półprzewodników nie wchodzi na razie w grę Warto podkreślić, że to nie jest przypadkowy wybór. Dolnośląska działka była pierwotnie przygotowywana z myślą o fabryce Intela, która miała być jedną z największych inwestycji technologicznych w Polsce. Jednak ze względu na problemy finansowe i mocne cięcia kosztów amerykański gigant wycofał się z europejskich planów - nie tylko tych w naszym kraju. Wracając do współpracy Polski i Tajwanu, zdradzono iż park ma skupiać się przede wszystkim na podzespołach, serwerach dla sztucznej inteligencji, elektromobilności i rozwiązaniach smart city. W tle pojawia się Foxconn, największy kontraktowy producent elektroniki na świecie, znany m.in. ze współpracy z takimi firmami jak Apple, NVIDIA, Sony, Nintendo czy Google. Według obecnych zapowiedzi inwestycja ma być liczona w setkach milionów euro, a w dłuższej perspektywie stworzyć nawet dziesiątki tysięcy miejsc pracy. Co ważne, mimo iż temat produkcji chipów pojawiał się wielokrotnie w ostatnich dniach, to na razie nie ma co liczyć na najnowocześniejsze linie produkcyjne kojarzone z TSMC w Polsce. To nie znaczy, że temat półprzewodników znika ze stołu. Wręcz przeciwnie, cała inwestycja jest częścią większej układanki, w której Polska chce przestać być tylko rynkiem zbytu i montownią, a zacząć odgrywać poważniejszą rolę w europejskim przemyśle nowych technologii. Naszym atutem jest położenie, kadry, zaplecze i niższe koszty niż Zachód.

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Galaxy Watch9 paraduje na renderach. Jest też zła wiadomość
Sprzęt 22 CZE 2026

Galaxy Watch9 paraduje na renderach. Jest też zła wiadomość

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Piekło zamarzło. Archaiczne pamięci DDR2 też zaczęły drożeć
Sprzęt 22 CZE 2026

Piekło zamarzło. Archaiczne pamięci DDR2 też zaczęły drożeć

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Smartfon idealny? Nothing ma na to pomysł
Sprzęt 22 CZE 2026

Smartfon idealny? Nothing ma na to pomysł

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Chiny postawiły na elektryki i mają problem. Potrzebny podatek
Wiadomości 22 CZE 2026

Chiny postawiły na elektryki i mają problem. Potrzebny podatek

2
MACIEJ SIKORSKI
1.
WhatsApp czeka nowy rozdział. Takiej zmiany dawno nie było
Oprogramowanie 22 CZE 2026

WhatsApp czeka nowy rozdział. Takiej zmiany dawno nie było

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Bateria 11000 mAh i rekord świata. Honor X80 Pro Max deklasuje rywali
Sprzęt 22 CZE 2026

Bateria 11000 mAh i rekord świata. Honor X80 Pro Max deklasuje rywali

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Internet w szczerym polu? TP-Link wprowadza pancerny router na kartę SIM
Sprzęt 22 CZE 2026

Internet w szczerym polu? TP-Link wprowadza pancerny router na kartę SIM

4
MARIAN SZUTIAK
1.
Eksplozja w katarskim gazoporcie. Wiemy, jak wpłynie to na Polaków
Wiadomości 22 CZE 2026

Eksplozja w katarskim gazoporcie. Wiemy, jak wpłynie to na Polaków

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Skany umów na WhatsAppie. UODO bezlitosne dla partnera giganta
Wiadomości 22 CZE 2026

Skany umów na WhatsAppie. UODO bezlitosne dla partnera giganta

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Globalna awaria X, ale część użytkowników nie widzi problemu
Wiadomości 22 CZE 2026

Globalna awaria X, ale część użytkowników nie widzi problemu

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Koniec z pancernymi cegłami. Hammer Ventus 5G zaskoczy smukłością
Sprzęt 22 CZE 2026

Koniec z pancernymi cegłami. Hammer Ventus 5G zaskoczy smukłością

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Akcesorium do Switcha w szalonej promocji. Było 44,99 zł, a jest 9 zł
Telepolis.pl
Sprzęt 22 CZE 2026

Akcesorium do Switcha w szalonej promocji. Było 44,99 zł, a jest 9 zł

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Wielka klęska Samsunga. Korea Południowa ma nowego króla
Wiadomości 22 CZE 2026

Wielka klęska Samsunga. Korea Południowa ma nowego króla

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Ubezpieczyciel chce oddać Ci pieniądze? Uważaj, to oszustwo
Wiadomości 22 CZE 2026

Ubezpieczyciel chce oddać Ci pieniądze? Uważaj, to oszustwo

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Ten gadżet jest w stanie powstrzymać starzenie? Tego jeszcze nie grali
Nauka 22 CZE 2026

Ten gadżet jest w stanie powstrzymać starzenie? Tego jeszcze nie grali

0
ANNA KOPEć
1.
Czemu Sony odpuszcza gry na PC? Powód jest szalenie prosty
Gry 22 CZE 2026

Czemu Sony odpuszcza gry na PC? Powód jest szalenie prosty

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Skwar leje się z nieba? Biegnij do Lidla. Z aplikacją za 15,99 zł
Telepolis.pl
Sprzęt 22 CZE 2026

Skwar leje się z nieba? Biegnij do Lidla. Z aplikacją za 15,99 zł

1
PAWEł MARETYCZ
1.
O tym filmie jest teraz głośno. To z pewnością coś zupełnie nowego
Rozrywka 22 CZE 2026

O tym filmie jest teraz głośno. To z pewnością coś zupełnie nowego

0
ANNA KOPEć
1.
Więcej nowości
TikTok: użytkownicy mają przekichane. To dramat
Aplikacje 22 CZE 2026

TikTok: użytkownicy mają przekichane. To dramat

Nowe badanie pokazało, jak traktowani są użytkownicy na TikToku i jakie treści są im proponowane. Mówiąc wprost - mamy przekichane. Firma Kapwing, która zajmuje się między innymi generowanie filmów AI, postanowiła sprawdzić, jak działają algorytmy TikToka. Nie jest żadną tajemnicą, że mechanizmy rekomendacji są oczkiem w głowie mediów społecznościowych. Jednak w przypadku chińskiego serwisu nie wszystko działa tak, jak powinno, a przynajmniej przy nowych kontach oraz tych, które należą do najmłodszych użytkowników. TikTok karmi AI slopem Z badania Kapwing wynika, że w przypadku nowych kont na TikToku aż 59 proc. treści w zakładce "dla ciebie" to tzw. AI slop, czyli niskiej jakości materiały, wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Dla porównania w przypadku YouTube'a odsetek ten jest trzy razy mniejszy. Niestety, podobnie wygląda to w przypadku najmłodszych użytkowników. Aż 57,4 proc. filmów skierowanych do dzieci to wideo wygenerowane przez AI. Pod jednym z najpopularniejszych hashtagów #cartoonkids aż 9 na 10 filmów to AI slop. Niewiele lepiej wygląda to w kwestii porad zdrowotnych. Tutaj aż 74 proc. filmów z hashtagiem #healthtips to materiały wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Cała kategoria "zdrowie" to w sumie 33,8 proc. takich wideo. To trzeci najwyższy wyniki po materiałach dla dzieci (57,4 proc.) oraz naukowych (35 proc.). Jeszcze nie byłoby to tak tragiczne, gdyby nie jakość tych filmów. Tymczasem materiały stworzone przez AI często zakłamują rzeczywistość, mają błędy i szerzą nieprawdę. To szczególnie problematyczne w materiałach zdrowotnych, edukacyjnych czy historycznych, gdzie sztuczna inteligencja potrafi zwyczajnie zmyślać.

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Nowe science fiction od Apple TV na szczycie hitów już po pierwszym dniu
Telewizja i VoD 22 CZE 2026

Nowe science fiction od Apple TV na szczycie hitów już po pierwszym dniu

Okazuje się, że warto robić drugie sezony nagradzanych seriali. W niczym nie ustępują popularnością tym pierwszym. Bywa, że nawet je przewyższają. Nominowany do nagrody Emmy, science fiction "Sugar" błyskawicznie znalazł się na szczycie trzech list najlepszych seriali w streamingu, w zaledwie jeden dzień.  Widzowie kochają seriale o kosmitach Można było przypuszczać, że "Sugar" stanie się hitem, ale nikt nie przewidywał, że aż tak szybko wystrzeli w rankingach oglądalnościowych. Jak widać, Apple TV mocno tkwi na pozycji lidera produkcji science fiction. Sukces platformy napędzają takie seriale jak "Silos", "Rozdzielenie", "Pluribus" i "For All Mankind". W miniony weekend do tych pozycji dołączył drugi sezon "Sugar", który otrzymał nominację do nagrody Emmy dla operatora Richarda Rutkowskiego. "Sugar" idzie jak burza Drugi sezon "Sugar" zajął już 3. miejsce na liście 10 najlepszych tytułów Apple TV w USA. Wyprzedziły go jedynie: genialny thriller "Przylądek strachu" oraz przełomowa komedię "Wdowia zatoka". Jest to dość nieoczekiwane, bowiem premiera (19 czerwca) "Sugar" wpisuje się w okres, kiedy powracające produkcje streamingowe zazwyczaj tracą na popularności. Tymczasem, serial stworzony przez Marka Protosevicha, udowadnia, że wcale tak być nie musi. Jak widać, Collin Farrell, wcielający się w prywatnego detektywa (kosmitę), Johna Sugar'a, umie porwać tłumy widzów.  W obsadzie, widzimy wielu nowych aktorów, bowiem tak to już bywa, przy tego typu produkcjach. Zagadka zostaje rozwiązana, a wraz z nią znika wielu aktorów drugoplanowych. Dzięki temu, widzowie otrzymują nową,  świeżutką dawkę akcji.  Za drugi sezon odpowiada Sam Catlin. Recenzje na Apple TV wzrosły  - najnowsze odcinki na Rotten Tomatoes osiągnęły aż 100% pozytywnych recenzji, więcej niż sezon pierwszy (81%).  https://www.youtube.com/watch?v=WJMbHySi5eQ

4
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Fotowoltaika z Action to przy tym badziew. Nie żałuję żadnej złotówki
Telepolis.pl
Testy sprzętu 21 CZE 2026

Fotowoltaika z Action to przy tym badziew. Nie żałuję żadnej złotówki

Po licznych testach paneli fotowoltaicznych z Action postanowiłem sprawdzić coś z wyższej półki. Mowa tu o produkcie około 4-krotnie droższym, bo kosztującym nie 85,95 zł, a 349 zł, czyli rozkładanym panelu EcoFlow 45 W. Czy okazał się jednak tyle samo razy lepszy? Zacznijmy od samego wyjazdu. Ten potrwał 9 dni, a w jego trakcie... no cóż, dwa dni pracowałem, ponieważ urlop miałem od środy, a na miejsce dojechałem w niedzielę. Zabrałem więc ze sobą MacBooka Air, który służył mi przez 2 dni pracy i jeden, dodatkowy dzień na rozliczanie się z urzędami, bankami i rachunkami. Te bowiem niekoniecznie muszą uznawać mój urlop za... urlop. I w sumie mają rację, to po prostu przerwa w świadczeniu przeze mnie usługi pisania tekstów.  Krótko mówiąc, zabrałem ze sobą laptopa, oraz drugi telefon, którego rolą było robienie za mobilny router. Miałem także iPada mini, telefon i konsolę Switch Lite. I na całe szczęście, ponieważ na 9 dni wyjazdu słońce widziałem tylko przez 3. Ot, aura delikatnie mówiąc, nie rozpieszczała. Nie lało cały czas, ale słońce kryło się za chmurami. Założenie wyjazdu miałem jednak jedno: cała elektronika, którą ze sobą zabrałem musiała być zasilana przy pomocy stacji zasilania Anker Solix C300X DC o pojemności 288 Wh. Stacja zaś nie mogła być podłączona do sieci w celu jej naładowania. Trudy wyjazdu jeszcze przed rozpoczeciem urlopu Czy 288 Wh to dużo? Nie. To w przeliczeniu jakieś 90 000 mAh. Na szczęście miałem przy sobie panel solarny o mocy do 45 W. Niestety, miałem też głównie pochmurne niebo nad sobą i warunki, które zachęcały do siedzenia w domu i korzystania z elektroniki. Już pierwszy dzień nie był wesoły: owszem, podłączyłem przed wyjazdem laptop do ładowarki, ale ładowarka nie była podłączona do prądu, co pożarło jakieś 30% energii na jej uzupełnieniu. Telefon z hot-spotem również miał spory apetyt, a i ładowanie urządzeń pobierało sporo. Tym samym bank energii zszedł w pierwszą dobę do 43%.  I już myślałem, że eksperyment zakończy się fiaskiem. Wyniosłem go jednak do samochodu, na dachu rozłożyłem panel, podłączyłem do stacji i.... zobaczyłem ładowanie z mocą 12 W. Owszem, to nie jest dużo. Jednak mówimy tu o pełnym zachmurzeniu. Oczywiście moc ładowania się wahała wraz z upływem dnia. Ja w międzyczasie rozładowywałem laptopa i smartfon podczas pracy, więc nie monitorowałem stanu na bieżąco. Kluczowe jest jednak to, że wieczorem, kiedy zabierałem stację do domu, zobaczyłem na ekranie 69% naładowania baterii.   Na szczęście do naładowania miałem już tylko laptop i telefon działający jako router. Tym razem wylądowałem na 32% zapasu energii. Miałem więc pewność, że mogę dokończyć pracę, nawet jakbym miał to robić o dzień dłużej, a świat spowiłyby egipskie ciemności. Pod koniec ostatniego dnia przed urlopem miałem już 58% baterii, chociaż ładowanie laptopa zmniejszyło ten wynik do 24%. Trzeci dzień siedzenia z laptopem to były rozliczenia. Właściwie zajęło mi to tylko 3 godziny, więc bateria laptopa nie odczułaby tego szczególnie mocno. A raczej nie odczułaby, gdyby nie aura na zewnątrz i fakt, że pozostali członkowie rodziny uznali, że taki dzień najlepiej przespać. Ja nadrobiłem YouTubowe zaległości i laptop padł po raz trzeci. Stacja natomiast znów wskoczyła na 32%, co w tak deszczowy dzień było sporym zaskoczeniem - nie sądziłem, że cokolwiek się ruszy.  Początek urlopu Laptop trafił do torby i miał z niej już nie wychodzić. Zostało mu te 10% baterii, co uznałem za bezpieczny zapas do powrotu do mieszkania po wyjeździe. W międzyczasie rozładowałem tablet do 58% i co dwa dni ładowałem smartfon oraz codziennie drugi, będący routerem dla reszty uczestników wyjazdu. Mimo chmur udawało się dobić i nawet utrzymać te 60-70% do szóstego dnia dzięki energii pochodzącej ze słońca, które się czaiło gdzieś tam, za chmurami.  Panel pokazuje pazur Aż nadeszła niedziela. Tego dnia po raz pierwszy od dawna ujrzałem błękit nieba. Pojawiło się także słońce i 36 W na wskaźniku mocy ładowania z panelu. I chociaż nie trwało to cały dzień, to naładowanie dobiło do 87%. Z tego też powodu postanowiłem znowu naładować wszystko do pełna. Niestety, tym razem zapomniałem zapisać wartości, którą zobaczyłem rano. Wystarczy jednak powiedzieć, że była ona poniżej 30%, bo naładowała także smartfon i bateryjną lampkę nocną mojej żony. Mimo to tego przed końcem dnia zobaczyłem 100% na liczniku. Do stacji podłączyłem więc jeszcze powerbank 20 000 mAh, który był rozładowany do kilkunastu procent. Tym samym dzień się zakończył z 94%. Ostatni dzień to była czysta formalność: słońce grzało mocno, więc na liczniku widniało 41 W. Nawet nie zauważyłem, kiedy energia została uzupełniona do pełna.  Byłem pewny, że test się nie uda Marne warunki uznałem początkowo za przeszkodę. Jednak to właśnie one udowodniły mi z jak dobrym sprzętem mam do czynienia. Gdyby wszystkie dni były słoneczne, to widziałbym każdego dnia 100% naładowania, uzupełniając przy tym energię w każdym ze sprzętów, co udowodniły ostatnie z nich. Gdybym korzystał z panelu z Action, to mógłbym zapomnieć o prądzie już 3 dnia wyjazdu i może na ostatnie 2 nieco podładowałbym sobie smartfon, chociaż i to bez szaleństw.  I mam tu na myśli panel z Action za 89,95 zł, a dokładniej model z ubiegłego roku, ponieważ tegoroczne edycje okazały się porażką. Ten w idealnych warunkach daje z siebie jakieś 13 W mimo 28 W deklarowanych, co nie jest dziwne, ponieważ jego moduł pozwala na oddane do 15 W. Natomiast w pochmurne dni nie daje z siebie nic, lub około 1 W w okolice południa. Tu miałem moc 12-krotnie wyższą. Technikalia Od tego powinienem zacząć wywód, ale na tym jednak skończę. Ot, tak mi narracyjnie pasuje. Otóż sam panel ma 2 wyjścia: DC z kablem XT60 w zestawie, którym to ładowałem stację, oraz UBS-C. To drugie pozwala na pozyskanie ze stacji do 15 W, więc oczywiste jest to, że z niego nie korzystałem do ładowania urządzenia, chociaż rzecz jasna je sprawdziłem i dawało ono taką samą moc, jak DC w danych warunkach. Czy 15 W ma sens w stacji 45 W? Tak. W gorszych warunkach oświetleniowych wciąż mogliśmy liczyć na pełną moc wyjścia USB-C, co jest bardzo ważne. Mimo to rekomenduję raczej zakup stacji zasilania pod panel, jeśli naprawdę chcemy w pełni wykorzystać jego potencjał i zamierzamy naładować nią urządzenia bardziej wymagające, jak właśnie laptopy. Sam panel jest wodoodporny, więc martwiłem się jedynie tym, żeby stacja nie zamokła w deszczowe dni. Nie był to jednak problem dzięki temu, że leżała ona w samochodzie z dala od uchylonego okna. Mimo wszystko dołączony do panelu kabel mógłby być nieco dłuższy.  A skoro już zacząłem narzekać, to mogę nieco na sztywność panelu. Składa się on z 4 głównych segmentów, które jakoś się jeszcze od siebie odchylają. Jednak piąty, mały segment bez panelu, za to z przetwornicą nie do końca chce się rozłożyć, jeśli go nie przyciśniemy i może przez to rzucać cień na ten najbliższy. Dodatkowo panel przestaje działać, jeśli chociaż jeden z segmentów jest zacieniony. Nie jest to poważny problem, ponieważ i tak dążymy do pełnego nasłonecznienia całości, warto mieć to jednak na uwadze. Jeśli chodzi o wagę, to jest ona słuszna i wynosi 1,4 kg. Panele z Action są znacznie lżejsze. A zarazem znacznie gorsze, więc najwyraźniej jakość ma swój ciężar.  Podsumowanie Czy jest to najlepszy panel, jaki testowałem? Tak. A zarazem najdroższy. Czy jednak różnica w cenie w porównaniu do konkurencji z Action uzasadnia ten zakup? Jak najbardziej. Różnica pod względem jakości i możliwości panelu jest kolosalna. Znacznie lepiej jest dołożyć, nawet do tej 4-krotnie wyższej kwoty i kupić panel od EcoFlow, bo pod względem jakości dosłownie miażdży konkurenta.  [SALE-5711] [SALE-5712]

5
PAWEł MARETYCZ
1.

Popularne porównania