Wielki włam do Żabki. Dane trafiły na sprzedaż
Wiadomości 07:49

Wielki włam do Żabki. Dane trafiły na sprzedaż

Nieznani sprawcy uzyskali dostęp do serwerów Żabki, z których wykradli dane. Sklep potwierdził te informacje. Żabka została zhackowana O wycieku danych poinformował serwis Niebezpiecznik.pl. Wszystko zaczęło się od dziwnej wiadomości e-mail, która trafiła na ich skrzynkę. W niej znalazła się informacja o problemie bezpieczeństwa w systemach Żabki. Prawdopodobnie została ona wysłana przez atakującego. Po kilku godzinach na jednym z forów pojawiła się oferta sprzedaży wykradzionych danych. Oferta opiewa na śmiesznie niską kwotę 5 tys. euro. Udostępniona przez hakera próbka dowodziła, że miał on dostęp między innymi do Jiry. Poza tym, jak sam on twierdzi, uzyskał dostęp również do: nazwisk, adresów e-mail w domenie @zabka.pl, nazw użytkowników JIRA, poufnych danych projektowych, w tym informacje na temat systemów POS, sprzedażowych, platform zamówień i wielu więcej, kodu źródłowego i danych infrastruktury IT, danych dostępowych. Żabka potwierdziła, że doszło do naruszenia jej systemów. Pod koniec ubiegłego tygodnia wykryliśmy nieautoryzowany dostępu do wybranych zasobów technicznych wspierających wymianę informacji między franczyzodawcą a franczyzobiorcami. Do nieautoryzowanego dostępu doszło przy wykorzystaniu konta zewnętrznego dostawcy usług. Nieuprawniony dostęp został wykryty i niezwłocznie zablokowany zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo danych transakcyjnych i usług konsumenckich, poufność danych aplikacji “Żappka” oraz działalność operacyjna pozostają nienaruszone. Zgodnie z naszą obecną wiedzą sprawca uzyskał dostęp do systemu kolejkowania zgłoszeń. informuje sklep w przesłanym oświadczeniu. Nie wiadomo, co z danymi klientów Żabki. Jeśli one również zostały wykradzione, to spółka ma obowiązek o tym poinformować. Na razie nie ma powodów do paniki. Jeśli coś się wydarzyło, to prawdopodobnie otrzymacie o tym informację. Jednocześnie warto być czujnym i uważać w najbliższym czasie na podejrzanie wiadomości.

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

x-kom wyprzedaje za pół ceny, a ja korzystam od miesięcy i jestem zachwycony
Sprzęt 08:22

x-kom wyprzedaje za pół ceny, a ja korzystam od miesięcy i jestem zachwycony

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Rosja ma kosę z Google Chrome. "Odcięto nas od pieniędzy"
Bezpieczeństwo 08:07

Rosja ma kosę z Google Chrome. "Odcięto nas od pieniędzy"

1
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Disney+ za darmo. Serwis może zaskoczyć
Telewizja i VoD 07:31

Disney+ za darmo. Serwis może zaskoczyć

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Polacy mają pierwsi na świecie. Oto nowe Xiaomi Redmi 17
Tech 03 SIE 2026

Polacy mają pierwsi na świecie. Oto nowe Xiaomi Redmi 17

7
LECH OKOń
1.
Ten laptop waży niecały kilogram i ma 16 GB RAMu, a kosztuje tyle co nic
Sprzęt 03 SIE 2026

Ten laptop waży niecały kilogram i ma 16 GB RAMu, a kosztuje tyle co nic

5
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Hakerzy przejmują iPhone'y. Lepiej nie daj się złapać
Bezpieczeństwo 03 SIE 2026

Hakerzy przejmują iPhone'y. Lepiej nie daj się złapać

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Apple "odchudzone" o 500 mld dolarów. Powodem niepokój o iPhone'a
Tech 03 SIE 2026

Apple "odchudzone" o 500 mld dolarów. Powodem niepokój o iPhone'a

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Składane smartfony nowej generacji - czy właśnie patrzymy na przyszłość urządzeń mobilnych?
Sponsorowane 03 SIE 2026

Składane smartfony nowej generacji - czy właśnie patrzymy na przyszłość urządzeń mobilnych?

0
REDAKCJA TELEPOLIS
1.
Alibaba stworzyła cyfrowego kolosa. Zachód ma powody do niepokoju
Oprogramowanie 03 SIE 2026

Alibaba stworzyła cyfrowego kolosa. Zachód ma powody do niepokoju

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Najnowszy iPhone dostanie 9. Pierwszy taki w historii
Sprzęt 03 SIE 2026

Najnowszy iPhone dostanie 9. Pierwszy taki w historii

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Czy Polsce grozi blackout? PSE z ważnym komunikatem
Bezpieczeństwo 03 SIE 2026

Czy Polsce grozi blackout? PSE z ważnym komunikatem

3
MACIEJ SIKORSKI
1.
Pojawił się tajemniczy procesor AMD. Demon wydajności to nie będzie
Tech 03 SIE 2026

Pojawił się tajemniczy procesor AMD. Demon wydajności to nie będzie

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Chiny wyciągają miliardy. CXMT planuje budowę kolejnej fabryki
Tech 03 SIE 2026

Chiny wyciągają miliardy. CXMT planuje budowę kolejnej fabryki

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Action z wakacyjnym hitem 3w1 za 21,90 zł. Wzroku nie oderwiesz
Telepolis.pl
Sprzęt 03 SIE 2026

Action z wakacyjnym hitem 3w1 za 21,90 zł. Wzroku nie oderwiesz

0
PATRYCJA KORBA
1.
One UI 9.5 już nadchodzi. Samsung nie zakończył jeszcze wdrażania One UI 9
Oprogramowanie 03 SIE 2026

One UI 9.5 już nadchodzi. Samsung nie zakończył jeszcze wdrażania One UI 9

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Rekordy na warszawskiej giełdzie. Tego nie było od niemal 20 lat
Fintech 03 SIE 2026

Rekordy na warszawskiej giełdzie. Tego nie było od niemal 20 lat

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Tego laptopa kupisz dziś aż 800 zł taniej. Specyfikacja budzi kontrowersje
Telepolis.pl
Sprzęt 03 SIE 2026

Tego laptopa kupisz dziś aż 800 zł taniej. Specyfikacja budzi kontrowersje

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Sony zabiera głos w sprawie braku płyt. „Weźmiemy zdanie graczy pod uwagę”
Sprzęt 03 SIE 2026

Sony zabiera głos w sprawie braku płyt. „Weźmiemy zdanie graczy pod uwagę”

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Więcej nowości
Procesory AMD Zen 6 zadbają o graczy. Cel jest jasny
Sprzęt 03 SIE 2026

Procesory AMD Zen 6 zadbają o graczy. Cel jest jasny

AMD pracuje nad nowymi procesorami z architekturą Zen 6. Priorytetem jest jak najlepsza wydajność w grach. Czerwoni chcą zadbać szczególnie o jeden parametr. AMD zaprezentowało już pierwsze procesory z serii Zen 6. Jednak na razie były to warianty stworzone z myślą o serwerach, a nie zwykłych użytkownikach. Na te wciąż czekamy. Jednym z priorytetów Czerwonych jest poprawa wydajności w grach. Mają na to kilka pomysłów. AMD Zen 6 jeszcze lepsze w grach Informacje na ten temat przekazał 1usmus, twórca oprogramowania HYDRA OC. Jego zdaniem priorytetem AMD nie jest sam wzrost wydajności w grach, co poprawia stabilności. Dlatego też Czerwoni mają się skupiać na ograniczeniu tzw. mikroprzycięć oraz wskaźnika 1% Low FPS. W tym celu AMD opracowało kilka rozwiązań programowych. jednym z nich jest funkcja FloorPerf. Ma ona obniżać taktowanie poszczególnych rdzeni przy dużym obciążeniu. Jednak nie zrobi tego dla wszystkich jednostek. W momencie grania rdzenie odpowiedzialne właśnie za to zadanie będą miały utrzymywane wysokie taktowanie. Pozostałe, dbające o programy w tle (np. Discorda) będą miały ustawiane niższe częstotliwości, aby zachować płynne działanie gry. Poza tym AMD planuje też takie rozwiązania jak: HighestFreq - system będzie wiedział, które rdzenie są w stanie najdłużej utrzymać wysokie taktowania i to na nich będzie uruchamiać najbardziej wymagające działania, np. gry. EPP Boost - ma uchronić procesor przed zbyt agresywnym zbijaniem taktowania w czasie oczekiwania, np. na dane z karty graficznej, co ma zminimalizować mikroprzycięcia. PQOS Global Bandwidth Enforcement - ograniczyć przepustowość pamięci wykorzystywanej przez aplikacje działające w tle. IBS Memory Profiler - funkcja odpowiedzialna za monitorowanie pamięci L3. W razie potrzeby będzie ograniczać do niej dostęp aplikacjom, które zbyt mocno wykorzystują jej zasoby i wpływają negatywnie na wydajność w grach. Docelowo AMD chce stworzyć procesory, które będą maksymalnie wykorzystywać swoje możliwości w grach, aby zapewnić użytkownikom możliwie płynną rozgrywkę. Czy to się uda? Przekonamy się w praktyce.

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Czemu nie ma Bloodborne na PC? Wypowiada się były szef PlayStation
Gry 02 SIE 2026

Czemu nie ma Bloodborne na PC? Wypowiada się były szef PlayStation

Wiele gier Sony trafiło na PC, w tym największe tytuły z serii Uncharted, Horizon, czy Spider-Man. Jednak jeden z nich - Bloodborne, pozostał jedynie dostępny na PS4 i nawet nie doczekał się remastera. Wielu fanów serii Souls jest tym stanem rzeczy rozczarowanych. Ostatnio na ten temat dorzucił swoje trzy grosze były szef marki PlayStation. On też chciałby wiedzieć, co jest grane Shuhei Yoshida nie tak dawno temu stał jeszcze na czele marki PlayStation (Sony przesunęło go w 2019 na pozycję szefa działu gier indie). Yoshida jest graczem z krwi i kości, a więc często się w temacie gier wypowiadał. Jednym z jego najbardziej ulubionych tytułów był Bloodborne. I właśnie na temat tej gry wypowiadał się na wydarzeniu CEDEC w Japonii. Jego prelekcja dotyczyła gier, które zapadły mu w pamięć w trakcie jego 40-letniej kariery w Sony. Jednym z takich tytułów był Bloodborne. Oto, co miał do powiedzenia na temat gry:  "Ta gra ma masę fanów na całym świecie i nadal nie ma [natywnej wersji] na PS5. PlayStation wydaje masę remasterów - dlaczego nie wydali akurat tej gry? Nie ma jej [też] na PC. Często ludzie mnie pytają, czemu jeszcze tego nikt nie zrobił? Jest to dla mnie totalna zagadka. Może zrobią to w przyszłości, ale [nie ma na to gwarancji]. Może zobaczymy jakąś edycję specjalną, ale [na dwoje babka wróżyła]. Jako ogromny fan gry, mam nadzieję, że zobaczymy [jej wznowienie]. Niestety jedyną wersją Bloodborne jaką wydano jest edycja na PS4 (można odpalić na PS5/Pro, ale z tym samym skutkiem). Na domiar złego, Sony ani From Software nie wydało żadnej łatki na PS4 Pro, a więc gra odpalona nawet na PS5 Pro ma ten sam nierówny framepacing. Nikt nie wprowadził ani 60 FPS, ani grafiki w 4K ani żadnego usprawnienia od momentu premiery w 2015 r. Co gorsza, studio Bluepoint, które stworzyło remake Demon's Souls, zostało zamknięte jakiś czas temu. Trudno teraz będzie znaleźć ekipę, która mogłaby odświeżyć Bloodborne, a szkoda - bo gra na to wyjątkowo zasługuje i okupuje specjalne miejsce w sercach fanów serii Souls. 

3
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.

Więcej nowości

Oukitel WP68 Air – lekki pancerniak do plecaka ucieczkowego (test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 02 SIE 2026

Oukitel WP68 Air – lekki pancerniak do plecaka ucieczkowego (test)

Pancerze smartfony wkraczają w nowy etap – akumulatorów krzemowo-węglowych. Czołgowe, grube obudowy wreszcie trafią do lamusa, zamiast tego użytkownicy będą mogli się cieszyć znacznie bardziej płaskimi konstrukcjami. Oukitel WP68 Air to jeden z pierwszych takich smartfonów. Oto jak się sprawdza. Od lat używam i testuję pancerne smartfony i jedno zaczęło mnie do nich zniechęcać – coraz większe i cięższe obudowy. Jest to skutek wyścigu producentów na baterie o rosnącej pojemności, ponad 10 000 czy 15 000 mAh. Im więcej, tym lepiej, ale miało też negatywne skutki – coraz bardziej cegłowate obudowy. I tu na scenę wkracza nowa technologia krzemowo-węglowa. Duża gęstość energetyczna w płaskim ogniwie – efektem są duże pojemności, zwiększony czas pracy i sensowna grubość. Dzięki niej w tradycyjnych, szklanych telefonach pojawiły się baterie po 7000 czy nawet 8000 mAh, a jednocześnie obudowy są jak dawniej, płaskie. Tego jednak wciąż brakowało w smartfonach pancernych. Oukitel WP68 Air jest jednym z pierwszych pancernych smartfonów z akumulatorem krzemowo-węglowym. „Air” w nazwie nawiązuje też do ultra płaskich smartfonów Apple czy Samsunga, ale pamiętajmy – to jednak wciąż pancerniak. Obudowa nowości Oukitela ma 11,9 mm grubości przy wadze 309,5 g. W środku kryje się akumulator 8000 mAh, który normalnie w takim pancerniaku pogrubiałby obudowę do 18-20 mm. Jest więc korzyść. Oukitel WP68 Air jest dostępny w sprzedaży na stronie producenta, gdzie kosztuje obecnie około 1200 zł. W Polsce powinien pojawić się już wkrótce, jego cena będzie nieco wyższa, ale wciąż atrakcyjna, jak szacuję. Cena dobrze określa możliwości telefonu – to model dostępny dla każdego, ale też o niezbyt wyśrubowanych parametrach. To trzeba od razu mieć w pamięci. Obudowa i jakość wykonania Oukitel WP68 Air ze swoimi prawie 12 mm wciąż jest kawałkiem solidnego sprzętu, ale pozytywnie odróżnia się od większości pancernych telefonów. Co ważne, ma też ogromny ekran o przekątnej 6,88 cala, co również dodaje swoje do rozmiarów całości, ale mimo tego używa się go z dużą przyjemnością. Telefon dobrze leży w dłoni, przyciski rozmieszczone są ergonomicznie, nie ma żadnych niemiłych niespodzianek.  W przycisk zasilnia wkomponowany jest czytnik linii papilarnych – działa niezawodnie – wyżej są dwa guziczkowe przyciski głośności, a na lewym boku ulokowany jest dodatkowy, czerwony klawisz do własnej konfiguracji. Można tam na przykład podpiąć latarkę. Tylna część obudowy wykonana jest z twardego, solidnego plastiku w nieco zgaszonym kolorze pomarańczowym (jest też wersja zielona i czarna), na bokach są metalowe ramki i gumowane wzmocnienia. Wyspa aparatów, wystająca poza obudowę, ma swój odpowiednik w postaci listwy w dolnej części, dzięki czemu telefon jest bardziej symetryczny. WP68 Air zachowuje przy tym pełną wytrzymałość – jest zabezpieczony przed pyłem, wodą, błotem i upadkami, co potwierdzają certyfikaty IP68, IP69K oraz zgodność z wymogami testów MIL-STD-810H. Smartfon wytrzyma skrajne temperatury -40℃ do 70℃ i zapewni sprawną pracę w zakresie -20℃ do 55℃. Wszystko to robi całkiem dobre wrażenie. Oukitel WP68 Air może się podobać nie tylko fanom pancerniaków do targania w terenie, ale też miejskim użytkownikom do codziennego używania, jako alternatywa dla nudnego telefonu ze szkła. Ekran Oukitel WP68 Air wyposażony jest w ogromny ekran o przekątnej 6,88 cala, z odświeżaniem 120 Hz. Na początku robi świetne wrażenie, niestety wszystko psuje niska rozdzielczość 720 x 1640, co daje zagęszczenie pikseli ok. 260 ppi i to niestety szybko rzuca się w oczy. Szczegółowość nie jest zaletą tego ekranu i użytkownik przyzwyczajony do Full HD+, nie mówiąc o wyższych rozdzielczościach, będzie musiał poświęcić trochę czasu, aż się przyzwyczai. Sam, szczerze mówiąc, chyba nie do końca przywykłem, wciąż mnie raziła ta jakość. Oczywiście z użytkowego punktu widzenia nie jest źle, można i przeglądać internet, i korzystać na przykład z map w terenie, ale już oglądanie filmów nie jest wielką przyjemnością.  Jest jeszcze jeden problem, chyba większy – jasność ekranu. Producent podaje, że wynosi ona 450 nitów, co już jest przeciętnym wynikiem. W moich pomiarach nie udało mi się osiągnąć nawet tyle – poziom luminancji oscylował wokół 420 nitów, co w smartfonie, zwłaszcza do zastosowań terenowych, jest wartością nieco zbyt niską. W jasny, słoneczny dzień utrudnia to odczytanie zawartości ekranu. Wydajność i kultura pracy Sercem Oukitela WP68 Air jest układ MediaTek Dimensity 7025 w litografii 6 nm, a więc raczej przeciętna jednostka znana już ze starszych smartfonów tego producenta, np. Oukitela WP55. Za przetwarzanie grafiki odpowiada tu procesor graficzny IMG BXM-8-256, po raz pierwszy zastosowany w 2020 roku w układzie Dimensity 930, a więc już mocno leciwej konstrukcji. Do tego otrzymujemy 12 GB pamięci RAM oraz bardzo solidne 512 GB przestrzeni na dane. Jak to razem działa? Niestety, bez fajerwerków. Smartfon na co dzień pracuje poprawnie, nie można mieć większych zastrzeżeń, ale nie ma co też liczyć, że sprawdzi się w bardziej wymagających zastosowaniach, na przykład w grach czy podczas oglądania wideo w dużej rozdzielczości. Co prawda raczej nikt nie będzie kupował takiego pancerniaka z myślą o multimediach i rozrywce, ale jednak trochę więcej tej mocy by się przydało. Gry oczywiście można odpalić, ale jedynie na najniższych ustawieniach graficznych.   AnTuTu 10 Geekbench 6 AI Benchmark 3D Mark Maks. temp. obudowy [°C] Jeden rdzeń Wszystkie rdzenie Wild Life Extreme Wild Life Extreme Stress Test 8849 Tank 4 Pro 1332472 1466 4434 3822 2910 78,60% 42 8849 Tank 5 1908159 2142 6786 9598 5149 60,30% 41 8849 Tank X 916858 1242 3932 1091 1756 98,50% 38 Motorola ThinkPhone25 691781 1049 3005 566 858 99,60% 35 Oukitel WP30 Pro 768180 1137 3509 186 1310 99,20% 45 Oukitel WP68 Air 533793 939 2400 71,4 334 96,10% 38 Oukitel WP300 615857 1018 2736 394 687 98,70% 39 Oukitel WP500 Ultra 1381285 1425 4355 3828 2843 85,00% 38 RugOne Xever 7 Pro 498500 945 2352 246 n.d. n.d. 42 Ulefone Armor 21 414303 724 2014 68,7 344 99,40% 35 Ulefone Armor 23 Ultra 712696 991 3319 165 1252 99,60% 42 Ulefone Armor 24 386016 688 1896 64 326 99,10% 36 Ulefone Armor Pad 2 406213 731 2017 70,4 351 98,90% 38 Ulefone Power Armor 19T 403819 732 2035 69,9 336 99,40% 37 W teście AnTuTu 10 (w starszej wersji) Oukitel WP68 Air wyciąga tylko 533 tys. punktów, w nowszym v11 – 737 tys. W innych benchmarkach smartfon też nie zachwyca wynikami, zwłaszcza podczas przetwarzania grafiki 3D czy odtwarzania wideo 4K. Plusem jest to, że się nie grzeje i trzyma wydajność na stabilnym poziomie powyżej 96%.  Łączność Pod względem komunikacyjnym Oukitel WP68 Air wypada przyzwoicie, ale też nie zachwyca specjalnie. Pozwala na zamontowanie dwóch kart nanoSIM, oferuje przy tym łączność 5G i bez problemów działa w polskich sieciach w paśmie C. Osiągane prędkości nie są jednak rekordowe – podczas pobierania smartfon nieznacznie przekracza 500 Mb/s, a więc pozwala wyciągnąć tylko połowę możliwości sieci. Słabiej będzie się sprawdzał internet bezprzewodowy w domu – do dyspozycji otrzymujemy tylko standard Wi-Fi 5, który działa tu akceptowalnie, ale szybkością i stabilnością nie wykracza poza przeciętność. Nie ma za to problemu z połączeniami głosowymi przez VoLTE i Wi-Fi Calling, jakość rozmów jest niezła. Pozycjonowanie gwarantowane jest przez odbiorniki GPS, Galileo. GLONASS i Beidou. W terenie, jako nawigacja na szlak, smartfon sprawdzi się stosunkowo dobrze, chociaż w bezpośrednich pomiarach za pomocą aplikacji GPS Test zauważyłem dziwną regułę. Otóż Oukitel WP68 Air nie był w stanie osiągnąć większej dokładności niż 10 metrów, mimo optymalnych ustawień. Porównywany w tym samym czasie inny, niepancerny telefon osiągał około w tym samym miejscu 3 metry, więc nie była to kwestia otoczenia. Nie zabrakło łączności NFC, a smartfon jest w pełni przygotowany do płatności Google – spełnia wymogi bezpieczeństwa i wystarczy tylko dodać kartę, by korzystać. Do podłączenia słuchawek czy głośnika wykorzystamy Bluetooth 5.2, ale zestaw kodeków audio jest przeciętny – poza SBC i AAC do dyspozycji jest tylko LDAC, nie ma nawet podstawowego aptX. Mimo tego na jakość dźwięku nie można narzekać, a w połączeniu z LDAC nawet najbardziej wymagający słuchacze powinni być usatysfakcjonowani.  Na samym głośniku, umieszczonym w dolnej części obudowy, o dziwo też można posłuchać muzyki – jest głośny (95 dB), choć po zwiększeniu poziomu pojawiają się nieprzyjemne przestery. Przy umiarkowanej głośności nie będzie jednak tego problemu.  Nieco zagadkowym dodatkiem, coraz rzadszym w smarfonach, jest radio FM. Fajnie, szkoda tylko, że wymaga podłączenia słuchawek. Wyjścia audio 3,5 mm jednak nie ma, a podłączenie słuchawek USB nic nie daje. Radia nie da się więc uruchomić. System i aplikacje WP68 Air pracuje pod kontrolą systemu Android 16. Jak to ostatnio u Oukitela, system jest blisko idei „czystego Androida”. Jest parę powierzchniowych zmian, jest parę dodatkowych opcji wynikających ze specyfiki sprzętu, ale w głębi systemu wszystko wygląda już jak w klasycznym Androidzie, bez zbędnych zmian.  Testowany egzemplarz miał jednak parę śmieciowych aplikacji, w tym np. OK Game Center, Pop Games czy Spark Tube, ale można je odinstalować. Z przydanych dodatków  warto wymienić pakiet Toolbox z mini narzędziami jak kompas czy miernik hałasu. W terenie przyda się także latarka – wykorzystywane są diody aparatu, które świecą całkiem mocno, można więc oświetlić drogę podczas nocnej wędrówki. W smartfonie preinstalowany jest Gemini, ale nie ma żadnych innych dodatków AI, nawet „Zakreśl, aby wyszukać”. Aparat i kamera Z tyłu Oukitela WP68 Air znalazły się dwa duże oczka aparatów oraz trzecie, znacznie mniejsze. Główny aparat ma rozdzielczość 64 Mpix i wykorzystuje dobrze znaną i w sumie nie najgorszą matrycę Omnivision OV64B, połączoną z optyka f/1,8.  Drugim elementem (środkowe oczko) jest aparat noktowizyjny z matrycą Hynix HI-846 oraz dwoma diodami podczerwieni (do robienia zdjęć w kompletnej ciemności), a tym małym elementem z boku jest aparat makro 2 Mpix (GC02M1). Z przodu znalazła się natomiast jednostka 32 Mpix do selfie (Sony IMX616, f/2,0). Aplikacja aparatu daje dostęp do najważniejszych funkcji, jakich należy oczekiwać w smartfonie – jest tryb HDR, jest rozpoznawanie scen AI, tryb portretowy, nocny czy pro. Główny aparat pozwala na uzyskanie całkiem przyzwoitych jakościowo zdjęć w domyślnej rozdzielczości 16 Mpix, przy czym poza bazowym zbliżeniem 1x mamy także matrycowy zoom 2x. Ostrość jest zadowalająca, kolory dość naturalne (ale nie zawsze), nie ma przepaleń obrazu. Są jednak drobne mankamenty – aparat czasami nieco zbyt mocno podkręca kolory w trybie HDR, zdarzają się też problemy z ekspozycją, więc zdjęcia mogą wyjść albo nieco za ciemne, albo zbyt jasne. Nie ma jednak tragedii, na pewno można z tym aparatem wyjechać na wakacje i uwieczniać chwile. [gallery][img]259098[/img][img]259096[/img][img]259099[/img][img]259103[/img][img]259105[/img][img]259106[/img][img]259101[/img][img]259108[/img][img]259097[/img][img]259093[/img][img]259086[/img][img]259109[/img][img]259107[/img][img]259100[/img][img]259102[/img][img]259095[/img][img]259091[/img][img]259090[/img][img]259088[/img][img]259089[/img][img]259094[/img][img]259104[/img][img]259087[/img][img]259092[/img][/gallery] Aparat makro raczej nie za bardzo się przyda, mnie się nie udało uzyskać ciekawych efektów. Z kolei aparat noktowizyjny sprawdzi się tylko na niewielkie odległości, wtedy jest w stanie w miarę ładnie uchwycić obraz, jednak w terenie, gdy już dystans jest większy, wypada marnie. Po włączeniu trybu kamery można nagrywać wideo 2K przy 30 kl./s. Na szczególnie ciekawe efekty trudno liczyć – brak OIS szybko daje się we znaki nawet przy niewielkim ruchu, nie zachwyca też ścieżka audio. Ot, kamera do nagrania jakiejś przypadkowej sytuacji, ale nie do nagrywania na serio.  https://youtu.be/xCFRfKInHgo https://youtu.be/s_L647KRrPk https://youtu.be/4OcK2Qr4bdE Akumulator i czas pracy Jak wspominałem, wnętrze Oukitela WP68 Air skrywa baterię o pojemności 8000 mAh. Nie jest to wartość rekordowa w pancernych smartfonach, ale w sumie nie ma co narzekać. Po rozładowaniu można odzyskać energię z mocą 45 W. Czas pracy jest niezły, ale nie zachwycający. W mieszanym cyklu zastosowań (w tym z aparatem i terenową nawigacją GPS) nie mam zastrzeżeń – telefon bez problemu wytrzyma 2-3 dni pracy, a oszczędnie używany przepracuje nawet 4. Sprawa się trochę komplikuje podczas pomiarów w mocniejszym obciążeniu. Po pierwsze odtwarzanie wideo 4K (standardowego w naszych testach) przy jasności ekranu 300 nitów rozładowuje smartfon dosłownie w kilka godzin. Z filmem 1080p jest już nieco lepiej – po kilku pomiarach najlepszy wynik wyniósł 16 godzin i 22 minuty. Widać, że układ SoC nie do końca sobie radzi i z dekodowaniem wideo, i ze skalowaniem do natywnej rozdzielczości wyświetlacza. Dla porównania – flagowce z akumulatorami 6000-7000 mAh są w stanie przepracować z 4K do 25 godzin.   Akumulator (mAh) Wyświetlacz Czas pracy (minuty) Przekątna (cale) Rozdzielczość (piksele) Odświeżanie (Hz) 8849 Tank 4 Pro 11600 6,73" 1440 x 3200 120 1334 8849 Tank 5 17600 6,73" 1440 x 3200 120 2232 8849 Tank X 17600 6,78" 1080 x 2460 120 1827 Honor 600 Pro 6400 6,57" 1264 x 2728 120 1688 Honor Magic8 Lite 7500 6,79" 1200 x 2640 120 985 Nubia Redmagic 10 Pro 7050 6,85" 1216 x 2688 144 1167 OnePlus 15R 7400 6,83" 1272 x 2800 165 1474 Oppo Find X9 7025 6,59" 1080 x 2374 120 1334 Oukitel WP68 Air 8000 6,88" 720 x 1640 120 982 Oukitel WP300 16000 6,8" 1080 x 2460 120 1704 Oukitel WP500 Ultra 10000 6,78 1080 x 2460 120 1334 Realme 16 Pro+ 5G 7000 6,8" 1280 x 2800 144 1251 Realme GT 8 Pro 7000 6,79" 1080 x 2352 120 1412 RugOne Xever 7 Pro 5550 6,67 080 x 2400 120 832 Ulefone Armor 23 Ultra 5280 6,78" 1080 x 2460 120 542 Vivo X300 Ultra 6600 6,82" 1260 x 2772 144 1230 Przeprowadziłem też niestandardowy test terenowej nawigacji GPS z cały czas włączonym ekranem z pełną jasnością. Smartfon przepracował 13 godzin i 18 minut. Dobry czas, ale też nie szczególnie spektakularny. W realnych warunkach w wielu sytuacjach nie trzeba by było cały czas mieć włączonego ekranu, więc czas pracy się wydłuży. A jak jest z ładowaniem? W testowym zestawie znalazła się ładowarka 45 W, której jednak raczej nie dostaniemy w polskiej dystrybucji. Czas ładowania od 0 do 100% wynosi około 2 godzin, choć można z nieco większą dynamiką podładować telefon – po 20 minutach będzie to 30%, po 30 minutach – ok. 40%, po godzinie – 77%. Oukitel WP68 Air – czy warto? WP68 Air to smartfon z założenia budżetowy, kuszący przystępną ceną, więc wiele trzeba mu wybaczyć. A tu niestety, trochę się zebrało. Zacznę jednak od plusów.   Smartfon ma atrakcyjny wygląd i kształt – nie jest typową, pancerną cegłą, dobrze więc leży w dłoni i mieści się w każdej kieszeni. Mniej niż 12 mm w takiej konstrukcji to dobry wynik. Niestety, ekran już nie robi dobrego wrażenia. Jest nieco za ciemny, a niska rozdzielczość przy tak dużej przekątnej razi.  Pod maską znalazł się dość marny układ SoC, ale w połączeniu z 12 GB RAM działa zaskakująco sprawnie – przynajmniej do czasu, aż odpalimy gry. Nie po to się jednak kupuje taki smartfon, by na nim grać. Atutem WP68 Air jest duża pamięć wewnętrzna 512 GB, jakiej brakuje nawet w wielu flagowcach. Na co dzień smartfon spisuje się bez zarzutu. Działa z polskim 5G, VoLTE i Wi-Fi Calling, działają płatności przez NFC. System wygląda schludnie, nie ma zbędnych dodatków, całość sprawdzi się w większości zastosowań. A bateria? To też oczywiście plus, chociaż spodziewałem się trochę lepszych czasów pracy. W mieszanym cyklu zastosowań jest nieźle, ale już próby odtwarzania wideo przyniosły serie lekkich rozczarowań. Winię za to przeciętny układ SoC. Czy sam bym kupił taki smartfon jak Oukitel WP68 Air? Za kwotę ok. 1200 zł trudno oczekiwać więcej i jako zapasowy telefon do słynnego plecaka ucieczkowego to może być niezły zakup. Co prawda radia nie udało mi się odpalić, ale telefon jest relatywnie lekki, nie zajmuje dużo miejsca, pozwoli przetrwać kilka dni sytuacji kryzysowej na jednym ładowaniu. Nie uszkodzą go ani pył, ani woda, ani upadki, ani śnieg zimą. Ma parę wad, ale nie są to cechy, które mają znaczenie w ekstremalnych sytuacjach – może poza nieco zbyt niskim poziomem jasności ekranu, bo to jest zawsze ważne. Zobacz: Pancerniak z termowizją AI i kill switchem. Oukitel WP500 Ultra zaskakuje (test)

6
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Popularne porównania