Zmieniasz operatora? Zobacz, gdzie uciekają Polacy
Wiadomości 16:57

Zmieniasz operatora? Zobacz, gdzie uciekają Polacy

Polacy coraz chętniej zmieniają operatora komórkowego. Najnowsze dane Urzędu Komunikacji Elektronicznej pokazują wyraźne ożywienie na rynku. Jeden z wielkiej czwórki ma jednak ogromne powody do zmartwień. Gorące lato w salonach operatorów Trzeci kwartał 2026 roku przyniósł spory ruch w systemie PLI CBD, który odpowiada za przenoszenie numerów w Polsce. Od początku lipca do końca września użytkownicy telefonów komórkowych przenieśli łącznie 425608 numerów. To aż o ponad 64 tysiące więcej niż w drugim kwartale tego roku, kiedy na taki krok zdecydowało się 361107 abonentów. Największy ruch w sieciach mobilnych panował we wrześniu. W tym miesiącu operatora zmieniło 154308 numerów. W lipcu było to 138106 przeniesień, a w sierpniu - 133194. Wyraźnie widać, że koniec wakacji tradycyjnie sprzyja szukaniu nowych, lepszych ofert. Wielka Czwórka: T-Mobile liderem, Plus na dnie Spośród czterech największych operatorów największe powody do zadowolenia ma T-Mobile. Magentowa sieć powiększyła swoje zasoby o 26541 numerów. Na plusie kwartał zakończył również Orange Polska, zyskując 8637 numerów. Zupełnie inne nastroje panują w sieciach Play oraz Plus. Spółka P4 straciła 10782 numerów, bez uwzględnienia dawnego UPC Polska, który stracił dodatkowo 123 numery. Prawdziwy odpływ klientów zanotował jednak Polkomtel, czyli operator sieci Plus. Dla zielonej sieci trzeci kwartał zakończył sie z sumaryczną stratą 50935 numerów. Operator Dawca Biorca Bilans Orange Polska 99 216 107 853 +8 637 P4 (Play) 110 039 99 257 -10 782 Polkomtel (Plus) 114 335 63 400 -50 935 T-Mobile Polska 78 421 104 962 +26 541 Mniejsi gracze zyskują kosztem gigantów Na błędach największych telekomów chętnie korzystają mniejsi operatorzy oraz sieci wirtualne (MVNO). Z raportu UKE wynika, że świetnie poradziło sobie VikingCo Poland (operator sieci Mobile Vikings), które zyskało na czysto 6608 numerów (8848 przyjętych przy 2240 oddanych). Bardzo dobre wyniki zanotowały także Vectra z dodatnim bilansem 4522 numerów oraz Premium Mobile, które wyszło na plus o 3630 numerów. Ponad tysiąc numerów na czysto zyskały również takie podmioty jak Fonia Telecom (+1835), Netia (+1818), Otvarta (+1663), SGT (+1245), 1Global Operations (+1185) oraz CrossMobile (+1148). Po drugiej stronie znalazł się natomiast Lycamobile, który stracił netto 1320 numerów. Dodatkowe szczegóły znajdziesz w raporcie MNP za 3Q2026. A co z telefonami stacjonarnymi? Urząd Komunikacji Elektronicznej podsumował również ruch w sieciach stacjonarnych. Tutaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż w przypadku komórek. W trzecim kwartale 2026 roku przeniesiono 55364 numery stacjonarne. To spory spadek w porównaniu z drugim kwartałem, kiedy to właściciela zmieniło 81840 numerów (różnica wynosi ponad 26 tysięcy). W poszczególnych miesiącach liczby dla telefonii stacjonarnej prezentowały się następująco: w lipcu przeniesiono 18454 numery, w sierpniu 16475, we wrześniu 20435. W tym segmencie najwięcej stracił Orange Polska. Operator oddał 13912 numerów i przyjął tylko 1959, co daje ujemny bilans na poziomie 11953 linii. Duży odpływ zanotował też T-Mobile (-5567) oraz regionalny operator Leon (-4216). Z kolei największym wygranym na rynku stacjonarnym okazała się spółka Coretech, która przyjęła 8132 numery, nie oddając przy tym ani jednego. Na sporym plusie kwartał zamknęły także firmy ABBM (+3251), Orange Business Services (+2940), Netia (+2766) oraz BT Poland (+2735). Szczegóły w raporcie FNP za 3Q2026.

6
MARIAN SZUTIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Sony obiecało i słowa nie dotrzymało. Miała być 17-stka a będzie figa
Sprzęt 18:38

Sony obiecało i słowa nie dotrzymało. Miała być 17-stka a będzie figa

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Dostałeś SMS z urzędu? Jedno kliknięcie i tracisz oszczędności
Bezpieczeństwo 17:45

Dostałeś SMS z urzędu? Jedno kliknięcie i tracisz oszczędności

1
MARIAN SZUTIAK
1.
89 km/h na hulajnodze a potem spotkanie z Fordem. To się musi skończyć
Telepolis.pl
Sprzęt 17:18

89 km/h na hulajnodze a potem spotkanie z Fordem. To się musi skończyć

4
PAWEł MARETYCZ
1.
Model od OpenAI ukradł kryptowaluty i je wydał. Trzeba było pilnować
Bezpieczeństwo 16:30

Model od OpenAI ukradł kryptowaluty i je wydał. Trzeba było pilnować

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Mój ulubiony tablet w świetnej ofercie. Aż korci kupić drugi raz
Tech 16:09

Mój ulubiony tablet w świetnej ofercie. Aż korci kupić drugi raz

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Składany iPhone już w Polsce. Te ceny zwalają z nóg
Sprzęt 15:48

Składany iPhone już w Polsce. Te ceny zwalają z nóg

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Vectra odpala grę w stylu retro. Do wygrania są konsole
Gry 15:17

Vectra odpala grę w stylu retro. Do wygrania są konsole

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Do tych urzędów nie zadzwonisz. Telefony dla petentów będą wyłączone
Sprzęt 14:50

Do tych urzędów nie zadzwonisz. Telefony dla petentów będą wyłączone

0
PAWEł MARETYCZ
1.
soundcore V20i mogą być Twoje za 89 zł, a to czysta przyjemność
Telepolis.pl
Sprzęt 14:28

soundcore V20i mogą być Twoje za 89 zł, a to czysta przyjemność

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Asus świętuje urodziny. ROG XBOX Ally X20 zamyka usta niedowiarkom
Sprzęt 13:58

Asus świętuje urodziny. ROG XBOX Ally X20 zamyka usta niedowiarkom

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Action ostro ścina cenę. Nie tylko 20,000 mAh, ale też 30 W
Sprzęt 13:24

Action ostro ścina cenę. Nie tylko 20,000 mAh, ale też 30 W

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Niedoszli milionerzy zgrzytają zębami. Wielka awaria w LOTTO
Aplikacje 12:53

Niedoszli milionerzy zgrzytają zębami. Wielka awaria w LOTTO

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Zapowiedź dla użytkowników YouTube. Zmieni się oferta pakietu
Telewizja i VoD 12:19

Zapowiedź dla użytkowników YouTube. Zmieni się oferta pakietu

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Apple Watch Ultra 2 z LTE i tytanową kopertą 49 mm 1900 zł taniej
Sprzęt 11:52

Apple Watch Ultra 2 z LTE i tytanową kopertą 49 mm 1900 zł taniej

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Google wymyśla wyszukiwarkę na nowo. Idą duże zmiany
Wiadomości 11:21

Google wymyśla wyszukiwarkę na nowo. Idą duże zmiany

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Unia zawiodła, ale USA daje nadzieję, że gry będą należały do graczy
Gry 10:50

Unia zawiodła, ale USA daje nadzieję, że gry będą należały do graczy

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Ostrzeżenie dla kupujących w Lidlu. Ścinają cenę hitu o dwie stówki
Sprzęt 10:17

Ostrzeżenie dla kupujących w Lidlu. Ścinają cenę hitu o dwie stówki

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
CD Projekt RED zdradza szczegóły filmu Cyberpunk 2077
Telewizja i VoD 07:48

CD Projekt RED zdradza szczegóły filmu Cyberpunk 2077

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Więcej nowości
Windows 11 ma działać jak rakieta. Przyspieszył o 20 proc.
Oprogramowanie 07:16

Windows 11 ma działać jak rakieta. Przyspieszył o 20 proc.

Microsoft zrzucił prawdziwą bombę. Firma z Redmond przekonuje, że Windows 11 stał się duży szybszy. Szczególnie w przypadku urządzeń z mniejszą ilością pamięci RAM. Szybszy Windows 11 W najnowszym wpisie na swoim blogu Microsoft zapewnia, że Windows 11 stał się szybszy w przypadku komputerów z 8 GB pamięci RAM. Menu Start, eksplorator plików czy przeglądarka Edge mają uruchamiać się o 20 proc. szybciej w porównaniu z wcześniejszymi wersjami systemu. Porównania prawdopodobnie dokonano w dość sterylnych, laboratoryjnych warunkach, które nie zawsze mają przełożenie na realne użytkowanie. Dlatego informację o 20-procentowym przyspieszeniu nie należy traktować dosłownie. Powinno być szybciej, ale nie w każdej sytuacji poprawa będzie aż tak duża. Dodatkowo Windows 11 może teraz przechowywać do 2 GB więcej danych w pamięci RAM, zamiast wysługiwać się znacznie wolniejszym dyskiem. To również powinno pomóc komputerom z mniejszą ilością pamięci, w końcu komputer będzie w stanie efektywniej nią zarządzać. Poza tym na komputerach z 8 GB pamięci lub mniej zmieniono sposób obsługi widżetów oraz panelu wiadomości. Już nie będą one uruchamiane w tle. Zamiast tego wykorzystają RAM dopiero w momencie, w którym je uruchomimy. Pozwoliło to zaoszczędzić dodatkowe 200 MB. https://x.com/windowsblog/status/2110722058900365510?proportion=1.35 W dalszej przyszłości Microsoft zamierza przebudować aplikację Zdjęcia, aby działała szybciej i pozwalała na usuwanie tła. W planach jest też lepsze połączenie Windowsa 11 z telefonami, a także udostępnienie Advanced Shader Delivery, które ma skrócić czasy ładowania obsługiwanych gier do zaledwie sekund.

4
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Na Neflixie już się zaczyna. Czy nowy film przebije słynnego Kevina?
Telewizja i VoD 15 PAŹ 2026

Na Neflixie już się zaczyna. Czy nowy film przebije słynnego Kevina?

Netflix daje znać, że jest już gotowy na Święta Bożego Narodzenia. Właśnie wpuścił do sieci zwiastun wzruszającej powieści świątecznej "O psie, który uratował święta". I ma pewność, że tym razem będzie jeden z pierwszych. Premiera filmu będzie miała miejsce już 4 listopada. Jeśli chodzi o wprowadzanie nastroju świątecznego, to nic nie przebije Polsatu w tym roku, który już 8 września wyemitował na swojej antenie, ulubiony świąteczny hit Polaków, czyli "Kevin sam w domu". I nie, nie była to absolutnie żadna pomyłka. Jak się okazuje, Netflix podąża jego śladami. Pierwszy świąteczny hit platforma wyemituje 4 listopada 2026. https://www.youtube.com/watch?v=XmJZ-34aLT4 Netflix. O psie, który uratował święta Netflix wytacza srogie działa, nie dość, że ratowanie świąt, to jeszcze motyw psa, wiernego przyjaciela człowieka. To nie ma szans się nie udać. Tym bardziej, że film jest adaptacją wzruszającej powieści świątecznej autorstwa Bruce'a Camerona (twórcy cyklu "Był sobie pies").  Głównymi bohaterami filmu jest rodzina Gossów. A konkretniej, dziadek Sander pogrążony w żałobie po śmierci żony, syn zmagający się z problemami w pracy, synowa Julianna oraz stary basset o imieniu Winstead. Tuż przed świętami, Julianna ląduje w szpitalu, a w domu pojawia się zagubiony szczeniak.  Sama książka zebrała bardzo pozytywne opinie wśród czytelników, choć dla większości z nich jest sporym zaskoczeniem. Bo trochę jest mało psa, w całej tej treści. Czytelnicy chwalą ją przede wszystkim za ciepło, mądre przesłanie oraz realizm w przedstawieniu bohaterów. A klimat świąteczny jest jedynie punktem kulminacyjnym dla trudnych wydarzeń. 

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Test Roborock Saros 20 Flow Complete. Sam chciałbym go mieć
Testy sprzętu 15 PAŹ 2026

Test Roborock Saros 20 Flow Complete. Sam chciałbym go mieć

Roborock Saros 20 Flow Complete to nowy robot sprzątający z górnej półki cenowej. Czy jest jakiś powód, dla którego warto go kupić? Sprawdzamy! Na rynku robotów sprzątających powoli ciężko wymyślić coś nowego. Roborock Saros 20 Flow Complete wydaje się na to całkiem dobrym dowodem. Choć mówimy o modelu z górnej półki cenowej, to tak naprawdę trudno w specyfikacji znaleźć coś, czego wcześniej w jakiejś formie już nie widzieliśmy. Z drugiej strony, takie skupienie się na dopracowaniu istniejących rozwiązań zamiast forsowania nowości za wszelką cenę może rzeczywiście jest lepszym pomysłem? Postanowiłem to sprawdzić. W każdym razie samo pytanie wydaje się tym bardziej zasadne, że testowany model do tanich nie należy. Za prezentowaną wersję trzeba w polskich sklepach zapłacić 4799 zł. Wygląd i wykonanie Wizualnie Roborock Saros 20 Flow Complete nie próbuje robić nic spektakularnego. Okrągły dysk o niemal ustandaryzowanych już gabarytach, od góry schowana kopułka LiDAR, dwa przyciski i zdejmowana pokrywa, a po bokach zderzak, kamera, zestaw sensorów i złącza do łączenia ze stacją bazową. Jest praktycznie, ale wizualnie nie dzieje się tu za bardzo nic ciekawego. Ale wiecie co? W tego typu sprzęcie kompletnie mi to nie przeszkadza. Ba, uniwersalny, nienarzucający się design uważam wręcz za zaletę. Od spodu dzieje się znacznie więcej, bo znajdziemy tu m.in. podwójną szczotkę główną z systemem zapobiegającym plątaniu się włosów, dwie szczotki boczne i – gwóźdź programu – rolkę myjącą. Wszystkie kluczowe elementy są łatwo wymienne i wygodne w serwisowaniu. Stacja bazowa ma wymiary ok. 45 x 45 x 38 cm, więc do małych zdecydowanie nie należy. Prezentuje się natomiast estetycznie – to ten rodzaj eleganckiego minimalizmu, który powinien odnaleźć się w większości salonów. Ciekawe jest to, że producent nie przewidział z przodu żadnych drzwiczek ani zdejmowanej maskownicy. Zbiorniki na czystą i brudną wodę dostępne są od góry stacji i dopiero po ich wyjęciu można uzyskać dostęp do worka na kurz i zbiornika z detergentem. Jakość wykonania stoi na poziomie adekwatnym do ceny. W konstrukcji dominują tworzywa sztuczne, jednak są one wysokiej jakości, a spasowanie elementów nie budzi żadnych zastrzeżeń. Obsługa i aplikacja Obsługa Roborock Saros 20 Flow odbywa się niemal w całości z poziomu aplikacji Roborock. Ta jest dostępna w App Store oraz Sklepie Play. Aplikacja jest funkcjonalna i estetyczna. Co jednak moim zdaniem najważniejsze – jest po polsku, a samo tłumaczenie przez ostatnie pół roku uległo sporej poprawie. Nadal znajdziemy tu pojedyncze sztucznie brzmiące wyrazy, ale nie razi to tak jak jeszcze kilka miesięcy temu. [gallery][img]265071[/img][img]265073[/img][img]265066[/img][img]265069[/img][img]265059[/img][img]265061[/img][img]265063[/img][img]265064[/img][img]265067[/img][img]265070[/img][img]265062[/img][img]265072[/img][img]265060[/img][img]265065[/img][img]265058[/img][img]265068[/img][/gallery] I to dobra wiadomość, bo reszta aplikacji już wcześniej trzymała wysoki poziom. Poszczególne funkcje rozmieszczone zostały intuicyjnie, a kluczowe informacje podawane są w sposób czytelny. Na plus zaliczyłbym także możliwość skonfigurowania z poziomu apki integracji z ekosystemem Matter, co może być istotne dla osób z bardziej rozbudowanymi systemami smart home. Bieżący serwis urządzenia oceniam na plus. Podobnie jak w większości sprzętów z tego segmentu, także tutaj większość brudnej roboty robi sama stacja bazowa, która odpowiada m.in. za odbieranie kurzu, pranie rolki w temperaturze do 100 °C oraz jej późniejsze suszenie gorącym powietrzem. To mocno ogranicza ilość bieżącego serwisu, o który musimy się martwić jako użytkownicy.  Jednocześnie dostęp do kluczowych elementów eksploatacyjnych jest prosty, choć z pewnym dość istotnym wyjątkiem – wspomnianymi wcześniej workiem na kurz i zbiornikiem na detergent. Umieszczenie ich pod zbiornikami na wodę jest bardzo niefortunne i, jeśli mam być szczery, kompletnie niezrozumiałe. Nawigacja i omijanie przeszkód Roborock Saros 20 Flow Complete posiada system nawigacji wykorzystujący technologię LiDAR oraz wbudowaną kamerę. Potrafi też samodzielnie rozpoznawać przeszkody dzięki technologii Reactive AI. To bez wątpienia jeden z mocniejszych atutów testowanego modelu. Robot porusza się po pomieszczeniach bardzo sprawnie i konsekwentnie trzyma się przyjętej trasy. Podczas testów urządzenie łapało bardzo dobry kompromis między dokładnością i unikaniem ryzykownych sytuacji. Nie pomija bez potrzeby trudno dostępnych miejsc, ale też nie zdarza mu się na siłę wjeżdżać w miejsca, które stanowią dla niego problem. Jedyny poważniejszy incydent, który zdarzył się podczas testów, to próba pokonania progu kabiny prysznicowej typu walk-in, gdzie robot zawiesił się na kilkanaście sekund, zanim ostatecznie przejechał przez przeszkodę. Nie traktowałbym jednak tego jako reguły. Wręcz przeciwnie – system AdaptiLift Traverse 3.0 w teorii pozwala pokonywać progi o wysokości maksymalnie 4,5 cm oraz dwustopniowe do 8,8 cm, a samo urządzenie robi z niego dobry użytek. Roborock Saros 20 Flow Complete bez trudu wjeżdża również pod meble o prześwicie co najmniej 9 cm. Nawigacja po pomieszczeniach i planowanie trasy wypadało bardzo sprawnie. W toku testów robot dodatkowo nie miał najmniejszych problemów z identyfikacją poszczególnych pomieszczeń w toku wstępnego mapowania. Sprzątanie Jako odkurzacz Roborock Saros 20 Flow Complete może się pochwalić przede wszystkim wysoką mocą ssania rzędu 36 000 Pa. Nie jest to branżowy rekord, ale taka wartość zdecydowanie nie daje powodów do wstydu. Co bardziej istotne, robot doskonale radzi sobie ze zbieraniem suchych zabrudzeń – zarówno tych mniejszych, np. kurzu i piasku, ale także większych, takich jak kawałki kociej karmy. Saros sprawnie radził sobie z automatycznym regulowaniem siły ssania, choć w przypadku testów w moim domu zwiększanie obrotów bardzo rzadko było konieczne. Mycie na mokro to obszar, który wywarł na mnie jeszcze lepsze wrażenie. Co do zasady podchodzę dość sceptycznie do robotów rolkowych, bo jak do tej pory nie trafił mi się model, gdzie teoretyczne korzyści z takiego rozwiązania w sposób widoczny przekładałyby się na wyższą skuteczność samego sprzątania. Roborock Saros 20 Flow Complete to bodaj pierwszy model, który faktycznie mnie do tego rozwiązania przekonał. Większość zabrudzeń usuwana jest bez trudu. Problem stanowiło jedynie kilka przyschniętych plam w kuchni, które i tak nie chciały poddać się bez szorowania. Co ważne, ze względu na stałe przepłukiwanie wodą rolka faktycznie roznosi brud w znacznie mniejszym stopniu niż ma to miejsce przy obrotowych padach, co ma duże znaczenie w przypadku mokrych zabrudzeń. Drugim atutem okazała się dokładność mycia. Ścieżki planowane przez Sarosa zakładają bardzo metodyczne czyszczenie każdego kawałka podłogi, a wysuwana rolka z moich obserwacji lepiej radziła sobie z dojeżdżaniem do krawędzi niż rozwiązania na bazie obrotowych padów. Dodatkowo w trybie inteligentnym urządzenie sprawnie radziło sobie z identyfikacją miejsc wymagających dodatkowego czyszczenia i przejeżdżało przez nie po raz drugi. Efektem były faktycznie czyste podłogi, bez dziwnych zacieków i pominiętych obszarów. Czas sprzątania wypada porównywalnie z innymi robotami tej klasy, a nawet odrobinę lepiej niż konkurencja. Przy standardowych ustawieniach na wysprzątanie 32 m2 podłóg robot potrzebował 40 minut. Podsumowanie Tak jak sugerowałem we wstępie, Roborock Saros 20 Flow Complete nie jest robotem, który przynosi rewolucyjne funkcje. Zamiast tego producent skupił się na dopracowaniu istniejących rozwiązań i uważam, że przyniosło to bardzo dobre rezultaty. To sprzęt, w którym bardzo ciężko wskazać mi jakieś poważne wady. Ba, jedynym oczywistym potknięciem projektowym jest utrudniony dostęp do worka na kurz. Ale poza tym? Świetnie sprząta, ma wszystkie kluczowe funkcje, dobrze wygląda i na tyle sprawnie porusza się po mieszkaniu, że nie trzeba go przez cały czas niańczyć. To dokładnie ten zestaw cech, którego można oczekiwać od sprzętu klasy premium. Roborock Saros 20 Flow Complete - galeria zdjęć   [gallery][img]265043[/img][img]265040[/img][img]265047[/img][img]265049[/img][img]265052[/img][img]265051[/img][img]265039[/img][img]265044[/img][img]265045[/img][img]265048[/img][img]265053[/img][img]265041[/img][img]265042[/img][img]265055[/img][img]265046[/img][img]265050[/img][img]265056[/img][img]265054[/img][/gallery]  

0
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania