Nowy iPad mini 8 gen. Dokonało się
Sprzęt 16:39

Nowy iPad mini 8 gen. Dokonało się

Apple iPad mini 8. generacji w przedsprzedaży będzie dostępny od 28 października, a w sklepach dostaniemy go od 6 listopada. Ceny zaczynają się od 3499 zł. Przekonajmy się, czy to ma sens. Nowy ekran i wciąż garb iphone'owej rodziny procesorów Apple iPhad mini 6. generacji zadebiutował w 2021 roku, późniejsza 7. generacja jedynie dołożyła RAM-u, pamięci wewnętrznej (startowe 64 GB to było nieporozumienie) i podniosła o 2 generacje procesor do A17 Pro. Zmiany działy się w środku, na zewnątrz zaś mieliśmy tę samą bryłę i ten sam ekran  8,3" Liquid Retina LCD, 60 Hz, z paskudnym efektem galarety przy dynamicznym przesuwaniu kolumny tekstu. I teraz pierwsze co się zmienia w nowych iPadach mini 8. generacji to właśnie ekran, który ma już technologię OLED, minimalnie większą przekątną (8,5 cala vs. 8,3 cala) i... nadal 60 Hz. Kolejne podniesienie ilości pamięci RAM z 8 do 12 GB zaowocowało pełnym wsparciem dla Apple Intelligene, a przesunięcie przedniej kamerki na dłuższy bok ma ułatwić wideorozmowy w większym gronie, przy czym jest to kwadratowy sensor znany z iPhone'ów mogący pracować zarówno w pionie, jak i w poziomie. Ładowanie odbywa się teraz z mocą 35 W, gdzie 30 minut wystarcza na uzyskanie 50% naładowania. Akumulator litowo-polimerowy o pojemności 18,9 Wh zapewnia do 10 godzin przeglądania internetu lub oglądania wideo przez Wi-Fi i do 9 godzin z użyciem łączności komórkowej. Do zarządzania łącznością zastosowany został chip Apple C2, oferujący Wi-Fi 7, Bluetooth 6, Thread i wydajne 5G. Podobnie jak w poprzedniku, nie ma tutaj już tacki na kartę SIM w modelu Cellular, a jedynie eSIM. Doszła wodoszczelność Chyba największą obok ekranu innowacją jest odporność na kurz i wodę potwierdzona certyfikatem IP67 (maksymalna głębokość 1 m do 30 minut), a obsługiwane rysiki to zarówno Apple Pencil Pro, jak i Apple Pencil (USB-C). Miłą opcją jest możliwość wyboru matowego szkła nanostrukturalnego w modelach 256 GB i 512 GB. Procesor w 2 wariantach Warto pochylić się nad zastosowanym układem SoC. Niby to w obu przypadkach A20 Pro, ale modele 128 i 256 GB do zaoferowania mają mniej rdzeni. Apple zastosował w nich 2 super rdzenie, 3 rdzenie energooszczędne i 7-rdzeniowe GPU. Z kolei wariant 512 GB oferuje 2 super rdzenie i aż 4 rdzenie energooszczędne oraz 7-rdzeniowe GPU. Co więcej, w podstawowym iPadzie mamy pojedynczy NPU z 16-rdzeniowym systemem Neural Engine, a wariant 512 GB ma dwie takie jednostki na potrzeby AI. Nowy iPad mini, ta sama historia Podobnie jak miało to już miejsce do tej pory, klientów czeka istny zawrót głowy przy wyborze opcji urządzenia. To już nie tylko wybór koloru czy opcji z samym Wi-Fi albo też z łącznością komórkową, teraz dochodzi decyzja, czy potrzebujemy matowego ekranu oraz topowego procesora, zarezerwowanego dla wariantu 512 GB. Apple iPad Mini 8 gen. 128 GB 256 GB 512 GB Szkło standardowe WiFi 3 499 zł 3 999 zł 4 999 zł Szkło standardowe WiFi + 5G 4 299 zł 4 799 zł 5 799 zł Szkło matowe WiFi - 4 499 zł 5 499 zł Szkło matowe WiFi + 5G - 5 299 zł 6 299 zł Do tego chętni powinni doliczyć Apple Pencil Pro za 649 zł lub Apple Pencil (USB-C) za 399 zł, no i jakieś etui. Jeśli ktoś zamierza wprowadzać dużo tekstu czy rysować, matowy ekran da nieco lepsze wrażenia z użytkowania, lepiej też sprawdzi się poza pomieszczeniami. Natomiast, jeśli już ktoś używa iPhone'a, z reguły nie potrzebuje wersji z łącznością komórkową, bo iPhone automatycznie udostępnia w terenie połączenie. Z kolei argument wyboru najszybszego wariantu z 512 GB pamięci wewnętrznej raczej nie powinien opierać się na lepszej obsłudze Apple Intelligence, bo to jeszcze i tak nie za bardzo działa w Europie. Dla mnie prywatnie to już trochę za późno. Używałem iPada mini 6. generacji i nowy design mi bardzo odpowiadał. Gdy pojawiły się plotki na temat siódemki, sprzedałem sprzęt, ta jednak nadal ani nie miała poprawionego ekranu, ani procesorów z rodziny M i zrezygnowałem. W 2025 roku przerzuciłem się na Androida i teraz nie bardzo widzę sens powrotu.

0
LECH OKOń
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Pogarda dla Netflix narasta. Nawet jak płacą, to nie oglądają
Telewizja i VoD 18:18

Pogarda dla Netflix narasta. Nawet jak płacą, to nie oglądają

0
PATRYCJA KORBA
1.
Action ogarnia pieprznik za 75 zł. To sprzęt 7 w 1
Sprzęt 17:27

Action ogarnia pieprznik za 75 zł. To sprzęt 7 w 1

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
W Biedronce dasz niecałą stówę. Dostaniesz dwa i oba świetne
Sprzęt 15:56

W Biedronce dasz niecałą stówę. Dostaniesz dwa i oba świetne

1
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Netflix zrobił to genialnie. Ta opera kosmiczna nadal nie ma sobie równych
Telewizja i VoD 15:11

Netflix zrobił to genialnie. Ta opera kosmiczna nadal nie ma sobie równych

1
ANNA KOPEć
1.
Zupełnie nowy Reacher. Po 29 latach wielka zmiana
Telewizja i VoD 14:30

Zupełnie nowy Reacher. Po 29 latach wielka zmiana

0
ANNA KOPEć
1.
Zrobili go w balona na sporą kasę. Błąd już na samym początku
Bezpieczeństwo 13:51

Zrobili go w balona na sporą kasę. Błąd już na samym początku

0
ANNA KOPEć
1.
Urząd Skarbowy ma pilny komunikat. Chodzi o 29 października
Aplikacje 12:04

Urząd Skarbowy ma pilny komunikat. Chodzi o 29 października

0
ANNA KOPEć
1.
Biedronka ucina cenę o 25 proc. To Philips i z dużą pojemnością
Sprzęt 11:04

Biedronka ucina cenę o 25 proc. To Philips i z dużą pojemnością

1
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Fantasy o słynnych pierścieniach nadchodzi. Zapisz datę premiery
Telewizja i VoD 10:35

Fantasy o słynnych pierścieniach nadchodzi. Zapisz datę premiery

1
ANNA KOPEć
1.
PKO BP ułatwi życie klientom. Już nie musisz czekać na telefon
Płatności bezgotówkowe 10:04

PKO BP ułatwi życie klientom. Już nie musisz czekać na telefon

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Oryginalna ładowarka Apple do kosza. Zadziała tylko w jednym kraju
Sprzęt 09:32

Oryginalna ładowarka Apple do kosza. Zadziała tylko w jednym kraju

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Koło czasu z premierą w 2027. Niezależnie od decyzji Prime
Telewizja i VoD 08:59

Koło czasu z premierą w 2027. Niezależnie od decyzji Prime

0
ANNA KOPEć
1.
Ty klikasz na Facebooku, a w Rosji się cieszą
Wiadomości 08:31

Ty klikasz na Facebooku, a w Rosji się cieszą

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
ING z mega ofertami dla tych, którzy chcą oszczędzać. Nie przegap
Kredyty 07:32

ING z mega ofertami dla tych, którzy chcą oszczędzać. Nie przegap

0
ANNA KOPEć
1.
GTA 6 ważniejsze niż praca. Może dojść do paraliżu
Gry 07:02

GTA 6 ważniejsze niż praca. Może dojść do paraliżu

2
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
To najtańszy gamingowy laptop jakiego możesz kupić. I to widać
Sprzęt 25 PAŹ 2026

To najtańszy gamingowy laptop jakiego możesz kupić. I to widać

3
PAWEł MARETYCZ
1.
Możesz kupić flagowca, ale po co skoro za 1699 zł jest on?
Telepolis.pl
Sprzęt 25 PAŹ 2026

Możesz kupić flagowca, ale po co skoro za 1699 zł jest on?

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Zamień PlayStation 5 w Steam Machine. To już możliwe
Telepolis.pl
Sprzęt 25 PAŹ 2026

Zamień PlayStation 5 w Steam Machine. To już możliwe

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Więcej nowości
Było 280 zł, a jest 135 zł. Takie promocje tylko w x-kom
Sprzęt 25 PAŹ 2026

Było 280 zł, a jest 135 zł. Takie promocje tylko w x-kom

A tak właściwie było 279,99 zł, a teraz jest 134,99 zł, jednak nie dawajmy się nabrać na tego jednego grosza, bo on zmienia sporo tylko wizualnie. Najważniejsze jest jednak to, że różnica w cenie wynosi aż 145 zł, czyli więcej, niż kosztują słuchawki w promocji. Jlab JBuds Pods ANC to tanie słuchawki ANC, które dziś możesz kupić za mniej, niż połowę ceny. I chociaż w budżecie 280 zł można już pokusić się o kilka lepszych propozycji, tak za 134,99 zł to naprawdę solidne słuchawki, zwłaszcza że oferują one aktywną redukcję hałasu.  [SALE-7219] Jlab JBuds Pods ANC za 134,99 zł Na uwagę zasługuje także wbudowana w etui bateria, która jest w stanie wydłużyć czas pracy z dala od ładowarki do 56 godzin, co jest niespotykaną wartością w słuchawkach TWS. Na uwagę zasługuje także odporność na pył i wodę w ramach normy IP55. Standardem jest raczej IP54 w przypadku tanich słuchawek.  A wszystko to za jedyne 134,99 zł. Warto dodać, że x-kom nie określił ani dostępności, ani terminu zakończenia promocji. Należy jednak założyć, że kiedy pula produktów nią objętych się wyczerpie, to cena wróci do dawnego poziomu.  [SALE-7219]

0
PAWEł MARETYCZ
1.

Więcej nowości

Tylko jedna osoba może grać w ten tytuł. Reszta siedzi i patrzy
Gry 25 PAŹ 2026

Tylko jedna osoba może grać w ten tytuł. Reszta siedzi i patrzy

Jedna postać i rzesza graczy nią kierująca. Jono to darmowa gra, która podbija Steam nie swoją wyjątkowością, jeśli chodzi o grafikę, czy mechaniki, a podejściem do gier online. Jono to całkowita odwrotność tego, co kojarzymy z grami online. Właściwie przypomina bardziej lekcję informatyki i zawody w Deluxe Ski Jump 2. Mamy tu wymagającą platformówkę, w którą może.... grać jedna osoba jednocześnie. Cała reszta graczy czeka w kolejce, aby móc przejąc kontrolę nad postacią. Każdy ma na grę jedną minutę, chyba że wcześniej umrze. Wtedy kontrolę przejmuje kolejny gracz. Na szczęście porażka oznacza jedynie cofnięcie się na początek bieżącego poziomu. Nie ma więc mowy o trollach psujących innym zabawę. Jono, czyli gra online z jedną postacią Celem graczy jest przejście miliona poziomów, które rzecz jasna są tworzone proceduralnie. Za produkcją stoi Tuomas Erikoinen, który był jednym z twórców Angry Birds. Jak sam zauważa, tym, co dało jego grze popularność, jest nie sam mechanizm rozgrywki, a czat dostępny w grze, dzięki któremu osoby czekające na swoją kolej mogą ze sobą rozmawiać.  https://www.youtube.com/watch?v=aDeXl7ayrzs Sam tytuł jest całkowicie darmowy i dostępny na Steam dla komputerów z systemem Windows. Jeśli chodzi o wymagania sprzętowe... to ruszy na wszystkim, na czym uruchomi się sam Steam. Oczywiście warto pamiętać, że to gra online, więc wymaga stabilnego połączenia internetowego.

0
PAWEł MARETYCZ
1.

Więcej nowości

Masz telefon komórkowy? Sprawdź, co zawdzięczasz Plusowi
Sponsorowane 25 PAŹ 2026

Masz telefon komórkowy? Sprawdź, co zawdzięczasz Plusowi

Sieć Plus działa w Polsce już 30 lat. Sprawdź, jak dużo rozwiązań wprowadziła do świata telefonii komórkowej – bez większości z nich trudno wyobrazić sobie dziś codzienne życie. Może nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale rok 1996 był dla naszego kraju przełomowy. To wtedy ruszyły w Polsce pierwsze sieci GSM, co stało się wstępem do prawdziwej cyfrowej rewolucji. To także wtedy na rynku zadebiutował Plus GSM. Mówiąc krótko, 30 lat temu nastąpił prawdziwy przełom. Nie był to jednak ostatni raz, kiedy Plus stanął na czele technologicznej rewolucji. To właśnie zielony operator na przestrzeni minionych trzech dekad wprowadził nad Wisłą wiele rozwiązań i technologii, które dziś wydają się nam oczywiste. Postanowiliśmy wybrać kilka najciekawszych przykładów. Wiadomości SMS Dziś telefony komórkowe i SMS-y wydają się nam praktycznie nierozłączne. Nawet jeśli nie używamy ich już do rozmów ze znajomymi, to poczciwe wiadomości tekstowe nadal stanowią ważny element naszej codzienności – używamy ich do potwierdzania logowania w różnych serwisach, śledzenia przesyłek i dostaw jedzenia czy odbierania alertów RCB. Nawet jeśli dziś wydają się nam nieco archaiczne, SMS-y przez wiele lat były i poniekąd nadal są filarem naszej komunikacji. No i można powiedzieć, że ten filar w Polsce został postawiony właśnie przez Plusa. 3 marca 1997 roku wysłano w Polsce pierwszego SMS-a i to właśnie Plus był pionierem, który udostępnił tę usługę swoim abonentom. Oferta na kartę Są tacy, którzy preferują abonament, ale są też osoby, które prędzej oddałyby ostatnią parę butów niż zrezygnowały ze swojego telefonu na kartę. Oferty prepaid stały się ważnym elementem naszego krajobrazu telekomunikacyjnego i trudno się dziwić – w końcu zapewniają elastyczność oraz większą kontrolę nad własnymi wydatkami. Można się pokusić o stwierdzenie, że to właśnie one najmocniej przysłużyły się gwałtownej popularyzacji komórek na początku XXI wieku. Okazuje się jednak, że gdyby nie Plus, to polscy klienci mogliby prepaidów zbyt szybko nie zakosztować. To właśnie zieloni jako pierwsi wprowadzili tego typu usługę na rynek. Simplus wystartował w 1998 roku i szybko stał się jedną z najbardziej popularnych ofert na polskim rynku telekomunikacyjnym.  Co więcej, choć po drodze usługa doczekała się kilku rebrandingów, to jest z nami do dziś – obecnie jest oferowana po prostu jako Plus na Kartę. Nielimitowane rozmowy Wiecie, dlaczego te 25 lat temu SMS-y były tak popularne? Między innymi dlatego, że tradycyjne rozmowy telefoniczne były dużo droższe. Liczba minut w abonamencie czy pakiecie dla oferty na kartę była zwykle mocno ograniczona, a po jej przekroczeniu koszt każdej kolejnej minuty potrafił nieprzyjemnie szarpnąć po portfelu. Dziś praktycznie nie musimy się o to martwić, bo standardem stały się oferty typu no limit. Mało kto jednak wie, że zawdzięczamy je w znacznej mierze właśnie Plusowi. To właśnie Plus jako pierwszy wprowadził ofertę bez limitu minut na polski rynek.  Usługa Plusnieskończoność oznaczała dla klientów prawdziwą wolność, bo wreszcie mogli rozmawiać z kim chcieli (tj. o ile ich rozmówcy też byli w Plusie) i ile chcieli, bez nerwowego spoglądania na zegarek. Dziś to standard, ale 20 lat temu była to prawdziwa rewolucja. 5G, LTE i internetowa rewolucja Dzisiejsze smartfony to już nie jest sprzęt „tylko do dzwonienia”. To furtka, która dzięki stałemu dostępowi do Internetu zapewnia nam ciągły kontakt ze światem. Najnowsze wiadomości z kraju i ze świata, media społecznościowe, zakupy online czy nawet takie błahostki, jak rozkład jazdy autobusów – wszystko to czeka na nas na wyciągnięcie ręki; przez całą dobę i gdziekolwiek jesteśmy. Żeby jednak dojść do tego punktu, trzeba było wykonać wiele mniejszych kroków i praktycznie zawsze na czele internetowej rewolucji stał Plus. To właśnie Plus jako jeden z pierwszych polskich operatorów w 1999 roku uruchomił usługę WAP. Była to jedna z pierwszych, pod wieloma względami bardzo uproszczona wersja mobilnego Internetu, ale… no, mówimy o Internecie mobilnym w czasach, kiedy w większości polskich domów nie było nawet modemu. To była rewolucja, nawet jeśli dla większości użytkowników WAP służył najwyżej do pobierania dzwonków czy gier Java z gazet. Ale za tym pierwszym krokiem szybko poszły kolejne. Żeby nie szukać daleko, w 2011 to Plus staje się pierwszym operatorem obsługującym transmisję danych LTE. Ba, operator ma na swoim koncie nawet światowy rekord: jako pierwszy w skali globalnej zaoferował LTE w paśmie 1800 MHz z transferami sięgającymi 150 Mbps. Kiedy przyszło do wdrażania technologii 5G, tutaj również Plus przyjął rolę pioniera. Jako pierwszy operator w Polsce zaoferował „prawdziwe” 5G na paśmie 2600 MHz, dzięki czemu jego klienci mogli zobaczyć transfery sięgające 600 Mbps i to nie tylko na papierze, ale także w rzeczywistości. 30 lat na czele innowacji Plus funkcjonuje na polskim rynku już 30 lat. Przez ten czas mocno się przysłużył nie tylko branży telekomunikacyjnej, ale przede wszystkim nam – użytkownikom, którzy z wprowadzonych przez operatora innowacji korzystają. Pozostaje tylko trzymać kciuki, by podobny trend utrzymał się przez co najmniej kolejne trzy dekady. Artykuł sponsorowany na zlecenie operatora sieci Plus

20
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania