DJI Avata 360 to dla mnie dron absolutny, a jaki tani (test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 17:15

DJI Avata 360 to dla mnie dron absolutny, a jaki tani (test)

DJI Avata 360 to nie jest po prostu bezpośredni następca Avaty 2. To zupełnie nowa gałąź w drzewie genealogicznym dronów DJI. Z mojej perspektywy to przyjemność dynamicznego latania bez konieczności kadrowania. A więc realizacja potrzeby, o którą nawet nie śmiałem prosić. DJI Avata 360 Fly More Combo z aparaturą RC 2 - taki zestaw przyszło mi testować Zanim zaczniesz zabawę, pamiętaj, że nie jest to dron do 249 gramów — jego masa to 455 gramów i wymaga już dodatkowych uprawień (klasyfikowany jest już jako profesjonalny). Musisz zarejestrować się jako operator BSP (Bezzałogowego Statku Powietrznego) na stronie drony.gov.pl, a następnie konieczne jest odbycie darmowego szkolenia oraz zdanie egzaminu teoretycznego online dla podkategorii A1/A3 na stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC). Numer operatora BSP powinien być też przyklejony na obudowie drona. Do tego, zgodnie z ostatnią zmianą przepisów musisz wykupić ubezpieczenie OC (nieco ponad 100 zł rocznie). Kolejny krok to zainstalowanie aplikacji DroneTower, która pokazuje gdzie i na jakich zasadach można latać w twojej okolicy oraz pozwala zarejestrować planowany lot. [SALE-5254] [SALE-5255] [SALE-5256] Wszystkie te sprawy można spokojnie załatwić w jeden dzień i jedynie należy pamiętać, że OC zaczyna działać kolejnego dnia od wykupienia. DJI Avata 360 to nie zabawka, to styl życia Chociaż kusił mnie wariant z goglami FPV, poprosiłem biuro prasowe DJI o przesłanie urządzenia w wersji z kontrolerem DJI RC 2. Bardziej niż na adrenalinie zależało mi jednak na precyzji. Dodatkowo przy lotach FPV wymagana jest obecność dodatkowej osoby, a to bywa ograniczeniem. Dron wyposażony został w potężne sensory o wielkości 1/1.1 cala i łącznej rozdzielczości 120 Mpix dla zdjęć sferycznych lub wideo 8K/60 fps z HDR. W razie potrzeby może pracować w trybie jednego obiektywu, ale krótko mówiąc — szkoda, o czym za chwilę. Nie ma tutaj typowego gimbala znanego z rozwiązań producenta, kamery poruszają się jedynie w osi, pionowej niemniej ich sferyczny charakter rozwiązuje w pełni temat stabilizacji. A dodać trzeba, że rozmawiamy o niezwykle dynamicznym dronie, o maksymalnej prędkości wznoszenia wynoszącej 10 m/s oraz przemieszczania się aż do 18 m/s (horyzontalnie). Chcąc robić precyzyjne ujęcia i np. podlecieć pionowo nad niewielki obiekt, potrzeba już sporego wyrobienia w sterowaniu, ale co niesamowite, w trybie omijania przeszkód niezwykle trudno tutaj o jakieś błędy. Dron omijał bezbłędnie wszystkie przeszkody i nie miałem z nim większych kolizji niż ścięcie kilku łodyg kwitnących na żółto rzepaków. Słowem czujniki LiDAR, podczerwieni i wizyjne robią robotę. O ile przy tym wszystkie inne drony, z jakimi miałem przyjemność obcować, wymagały dużej wiedzy dotyczącej ich obsługi i nie wybaczały błędów, DJI Avata 360 działa ekstremalnie bezstresowo. On wybacza praktycznie wszystko, utraty zasięgu, zagubienie w przestrzeni, rozładowanie baterii. W każdej chwili możemy nacisnąć przycisk Return to Home i dron grzecznie wraca na miejsce startu; to samo zrobi, gdy wyleci poza zasięg, jak i w sytuacji, gdy akumulatora może zacząć niebawem brakować na powrót. Wszystko to sprawia, że choć torba z dronem nie jest maleńka, zabierałem ją ze sobą przez tygodnie testów nieustannie. Czymś takim chce się latać, bo to czysta przyjemność, a nie zmartwienie. [gallery][img]253710[/img][img]253708[/img][img]253709[/img][/gallery] Zasięg i czas pracy Te dwa aspekty są tak naprawdę ze sobą połączone. W USA maksymalny zasięg transmisji wideo na ekran kontrolera to 20 km, w Europie 10 km. Da się pewnymi metodami przestawić ten zasięg, sam trzymałem się jednak tego, co dostaje konsument w Polsce. W idealnych warunkach, gdy wyszedłem z dronem na wzgórze i kazałem mu lecieć nad lasem tak daleko, jak się tylko da, dron wykonał 7-km lot, rejestrując jednocześnie wideo 8K przez połowę trasy. Mówiąc precyzyjniej, odleciał na 3,5 km, a potem systemy bezpieczeństwa zawróciły maszynę, przerywając nagranie, tak by na 100% wystarczyło energii na powrót. [gallery][img]253704[/img][img]253705[/img][img]253706[/img][/gallery] Nie jest to zdecydowanie rekordzista długich dystansów w ofercie producenta, bo maksymalny czas lotu wynosi 23 minuty, a realnie po niespełna 20 min. wraca się do bazy po nową baterię. Tych w zestawie dostałem 3 z niezwykle przemyślanym hubem. Może on ładować je z mocą 90 W, jak i zebrać resztki z 2 pozostałych akumulatorów i dobić ile się da ten najbardziej pełny. To niezwykle praktyczne rozwiązanie, a dołączona do zestawu torba z powodzeniem pomieściła nie tylko drona i kontroler, ale też matę do lądowania, dodatkowy powerbank i zapasowe śmigiełka (tak na wszelki wypadek). Z reguły z zestawem 3 akumulatorów byłem w stanie ogarnąć interesujące mnie miejsce z dużym okładem materiału, a po przemierzeniu trasy do kolejnego punktu akumulatory znów były pełne (ładowanie jest ekstremalnie szybkie). Wielkie sensory, ogrom danych i twórcza radość Dzięki zastosowaniu dwóch obiektywów sferycznych dron rejestruje absolutnie wszystko dookoła siebie w pełnej perspektywie 360°. Oznacza to, że z jednego, nawet najtrudniejszego przelotu, możesz w postprodukcji „wyciąć” idealny kadr, zmienić kąt widzenia, a nawet stworzyć płynne przejścia przypominające ruchy wirtualnej kamery. Co ważne, soczewki sferyczne, bardziej podatne na uszkodzenia niż standardowe obiektywy, można łatwo wymienić w razie kraksy czy porysowania. Zestaw do wymiany to wydatek około 100 zł. https://www.youtube.com/watch?v=mfF21ejHFwM Latanie wokół obiektów nigdy nie było aż tak banalne, bo wystarczy dorzucić klatki kluczowe na osi filmu i zawsze mamy obiekt w centrum kadru i wybrany przez nas zoom. To wręcz uzależniające i można się nawet pokusić o dynamiczne przybliżanie się oddalanie dla zwiększenia dynamiki. Moje pierwsze wideo z DJI Avata 360 to właśnie tego typu zabawy (trudno było się nacieszyć możliwościami).           Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Lech Okoń (@luin.pl) Co warto zauważyć w powyższym wideo, dron całkiem nieźle radzi sobie z ujęciami nocnymi, ale cyfrowa stabilizacja nie jest już tutaj w pełni wolna od artefaktów. Chociaż dołączone przykłady wideo to sekwencje pionowe, warto podkreślić, że dołączone darmowe oprogramowanie DJI Studio (PC i MAC) pozwala na praktycznie dowolne kadrowanie. Z tego samego materiału źródłowego osiągniemy zarówno filmy kwadratowe, 4:3, pionowe 9:16, jak i poziome 16:9. Jeśli zaś pierwotne kadrowanie zrobiliśmy na wideo pionowe, prawdopodobnie nie będzie nawet trzeba nic poprawiać po zmianie proporcji. Zresztą, zobaczcie sami na tych 3 przykładach: Wideo pionowe: https://youtube.com/shorts/M7XiTrT5KyQ Wideo panoramiczne 4K 60fps: https://youtu.be/iS5nPCQFBjQ Wideo 360 stopni, 8K 60 fps:: https://youtu.be/rUdBtnTn_Dc Musisz przy tym wiedzieć, że 10 minut nagrania 8K 60 fps w 360 stopniach to aż 13,7 GB. Wbudowane 42 GB pamięci można więc błyskawicznie zapełnić. Z kolei wielkość pojedynczych zdjęć 120 Mpix sięga nawet 81 MB. Jeśli nie chcemy, by zabawę przerwała nam przepełniona pamięć, zakup szybkiej karty microSD jest właściwie konieczny. Nasze nagrania możemy oglądać na kontrolerze (ten też ma wejście na kartę), jak i na sparowanym telefonie, a także przesyłać bezprzewodowo na telefon. Sam skupiałem się początkowo raczej na obsłudze z użyciem komputera — to za duże i zbyt wymagające pliki na jakieś półśrodki, myślałem. [gallery][img]253715[/img][img]253714[/img][img]253716[/img][img]253717[/img][img]253719[/img][img]undefined[/img][img]253713[/img][/gallery] Jak się jednak okazuje aplikacja DJI elegancko pracuje na plikach proxy też mobilnie i wszelkie operacje są bardzo szybkie, pomimo aż tak dużych plików. Wystarczy sparować drona i można działać. Podobnie jednak, jak na komputerze, na eksport, nawet w FullHD, będzie trzeba trochę poczekać, a telefon będzie w tym czasie dość gorący. Co ważne, należy pozostać w aplikacji podczas eksportowania pliku i nie wygaszać ekranu, więc nie zrobimy innych rzeczy w międzyczasie. Być może dobrym rozwiązaniem będzie użycie wydajnego tabletu typu iPad Pro. [DIFF:{"before":"253722","after":"253723","description":""}] Mimo wszystko możliwość obróbki bez udziału komputera, ze wszystkimi tymi fikołkami, efektami sferycznymi, dodawaniem podkładów audio i filtrów kolorystycznych to olbrzymi plus dronów DJI. Tak rozbudowane aplikacje do montażu wideo są w dodatku z reguły płatne, a tutaj mamy wszystko za darmo. Podsumowanie Po niezwykle przyjemnej przygodzie z DJI Avata 360 będzie mi trudno spojrzeć na klasyczne drony. To ekstremalnie dynamiczny sprzęt, w przypadku którego można spokojnie skupić się na samej przyjemności latania, zamiast celowania w idealne kadry. Kadrowanie to zabawa na później, a teraz niemal czujesz wiatr we włosach i po prostu lecisz. Godne docenienia są też systemy bezpieczeństwa, które uchroniły mnie przed każdym głupim manewrem czy wyczerpanym akumulatorem. Choć to już dron z segmentu Pro, latanie jest banalnie proste i bezstresowe. Warto natomiast zwrócić uwagę, że praca na sferycznych plikach 8K 60 fps to już zadanie dla wydajnych komputerów. Ultrabook ze zintegrowaną grafiką Intela może zmienić się w suszarkę do włosów na dłuższą chwilę podczas eksportu wideo, natomiast sama obróbka (na plikach proxy) powinna być płynna. Filmy droniarskie korzystające z zalet obiektywów 360 stopni są przy tym wciąż dosyć rzadkie, przez co skutecznie przyciągają uwagę odbiorców. Według mnie to gra warta świeczki, szczególnie że DJI Avata 360 został wyceniony wyjątkowo korzystnie — do ostatniej chwili myślałem, że ceny będą znacznie wyższe. Szczerze polecam, przy czym odsyłam do początku tekstu, gdzie są informacje, jak takim sprzętem latać legalnie i bezpiecznie. [SALE-5254] [SALE-5255] [SALE-5256]             Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Lech Okoń (@luin.pl)

0
LECH OKOń
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Windows 11 zmienia menu Start. Koniec z wielkim oknem na pulpicie
Oprogramowanie 22:02

Windows 11 zmienia menu Start. Koniec z wielkim oknem na pulpicie

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Smartfony od zawsze z ukrytą opłatą. Producenci elektroniki zapłacą miliony
Sprzęt 21:34

Smartfony od zawsze z ukrytą opłatą. Producenci elektroniki zapłacą miliony

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Sony uderza w luksusowe audio. Znamy cenę i specyfikację przed premierą
Sprzęt 21:04

Sony uderza w luksusowe audio. Znamy cenę i specyfikację przed premierą

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Nowy iPhone zablokuje telekomy. Nadchodzi ważna zmiana
Sprzęt 20:33

Nowy iPhone zablokuje telekomy. Nadchodzi ważna zmiana

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Samsung Galaxy Z Flip8 na nowych grafikach. Wiemy o braku ważnej funkcji
Sprzęt 20:02

Samsung Galaxy Z Flip8 na nowych grafikach. Wiemy o braku ważnej funkcji

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Wymagają 36x więcej włókna. To przez nie będzie brakować światłowodów
Sprzęt 19:31

Wymagają 36x więcej włókna. To przez nie będzie brakować światłowodów

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Wykryto lukę w procesorach Apple M5. Wszystko dzięki Claude'owi
Bezpieczeństwo 19:00

Wykryto lukę w procesorach Apple M5. Wszystko dzięki Claude'owi

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Skarbówka wyprzeda majątek dłużników w sieci. Rusza specjalny portal
Wiadomości 18:25

Skarbówka wyprzeda majątek dłużników w sieci. Rusza specjalny portal

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Japonii brakuje robo-wilków. Chroniły rolników przed niedźwiedziami
Sprzęt 17:51

Japonii brakuje robo-wilków. Chroniły rolników przed niedźwiedziami

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Wiadomości Google pozazdrościły Samsungowi. Ważna aktualizacja komunikatora
Aplikacje 16:41

Wiadomości Google pozazdrościły Samsungowi. Ważna aktualizacja komunikatora

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Grozi nam podtrucie ołowiem. Dość nieoczekiwane źródło
Nauka 16:06

Grozi nam podtrucie ołowiem. Dość nieoczekiwane źródło

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Google stawia zaporowe warunki. Twojego telefonu pewnie nie ma na liście
Oprogramowanie 15:29

Google stawia zaporowe warunki. Twojego telefonu pewnie nie ma na liście

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Kultowa seria słuchawek wraca w nowej odsłonie z baterią na 80 godzin
Sprzęt 14:47

Kultowa seria słuchawek wraca w nowej odsłonie z baterią na 80 godzin

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Nowatorska technologia produkcji. Urządzenia elektroniczne będą tańsze
Sprzęt 14:01

Nowatorska technologia produkcji. Urządzenia elektroniczne będą tańsze

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Apple bije rekord, ale nadal pozostaje w tyle
Wiadomości 12:30

Apple bije rekord, ale nadal pozostaje w tyle

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
ASUS pokazał świetny sprzęt, ale cena przyprawia o zawał
Sprzęt 10:51

ASUS pokazał świetny sprzęt, ale cena przyprawia o zawał

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Pilnie zaktualizuj przeglądarkę. Znika krytyczny błąd
Aplikacje 10:01

Pilnie zaktualizuj przeglądarkę. Znika krytyczny błąd

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
WhatsApp pokazał nowość. Zniknie i już nie wróci
Aplikacje 09:09

WhatsApp pokazał nowość. Zniknie i już nie wróci

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Więcej nowości
Totalna kompromitacja. Donald Trump nie zna flagi własnego kraju
Sprzęt 15 MAJ 2026

Totalna kompromitacja. Donald Trump nie zna flagi własnego kraju

Amerykański, patriotyczny telefon od prezydenta Stanów Zjednoczonych prezentuje się coraz żałośniej. I nie chodzi wcale o dość słabą specyfikację. Trump Mobile ponownie znalazło się pod lupą, choć nie z powodu opóźnionej premiery czy ceny nieadekwatnej do parametrów, a przez kolejne niejasności wokół T1 Phone. Mimo zapewnień urządzenia wciąż nie trafiły do do kupujących, a sporo osób zaczęło przyglądać się materiałom promocyjnym. I znaleziono na nich poważne, kardynalne wręcz błędy. Całość wygląda na połączenie chińskiego podwykonawcy z AI Najbardziej zaskakujący detal dotyczy amerykańskiej flagi umieszczonej z tyły telefonu. Na pierwszy rzut oka wygląda ona poprawnie, ale po bliższym przyjrzeniu się widać, że ma tylko 11 pasów. To o tyle problematyczne, że flaga Stanów Zjednoczonych powinna mieć ich 13, symbolizujących trzynaście kolonii, które ogłosiły niepodległość od Wielkiej Brytanii. Co ciekawe, wcześniejsza wersja telefonu pokazywana jeszcze w lutym amerykańskiej redakcji The Verge miała flagę z prawidłową liczbą pasów, więc błąd najwyraźniej pojawił się dopiero w nowszej wersji projektu. Teoretycznie można próbować tłumaczyć to wizją artystyczną. Logo Trump Mobile zostało przesunięte bliżej flagi i ktoś mógł uznać, że napis lub jego element ma pełnić rolę brakującego pasa. To jednak dość karkołomna interpretacja, zwłaszcza w przypadku patriotycznej marki. Jeszcze trudniej bronić najnowszego filmu promocyjnego, w którym w jednym z ujęć flaga na telefonie ma już nie 11, lecz 9 pasów. Promocyjne wideo przynosi więcej niespójności. W różnych fragmentach zmienia się faktura złotego wykończenia telefonu - raz wygląda na matową, innym razem jest niemal lustrzana. Inaczej prezentuje się też ekran startowy oraz pudełko urządzenia. Tak duża liczba różnic naturalnie prowadzi do podejrzeń, że część materiałów mogła zostać przygotowana z użyciem AI, choć nie wszystko da się tym łatwo wyjaśnić. W jednym z ujęć widać bowiem drobną rysę na module aparatu, która znika w kolejnych scenach. To może sugerować, że w materiale rzeczywiście wykorzystano prawdziwy egzemplarz telefonu, ale wymieszano go z ujęciami wygenerowanymi lub mocno zmanipulowanymi cyfrowo. Efekt jest chaotyczny i nie pomaga w budowaniu zaufania do produktu. Najważniejsze pytanie pozostaje jednak bez odpowiedzi: gdzie są zamówione telefony? Mimo niedawnej zapowiedzi wysyłki "w tym tygodniu" nadal brakuje relacji klientów, którzy otrzymaliby potwierdzenie nadania, nie mówiąc już o samym urządzeniu. Trump Mobile poproszone o komentarz nie udzieliło jeszcze żadnej odpowiedzi.

5
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Więcej nowości

Spotify rozdaje Premium za darmo. Trzeba się jednak pospieszyć
Rozrywka 15 MAJ 2026

Spotify rozdaje Premium za darmo. Trzeba się jednak pospieszyć

Spotify przygotowało nową ofertę dla słuchaczy. Użytkownicy mogą aktywować plan Premium bez opłat na cały kwartał. Muzyka bez reklam i opłat Promocja Spotify dotyczy wyłącznie planu Premium Individual. Osoby bez historii w płatnej wersji serwisu mogą testować ją przez trzy miesiące za 0 zł. W tym czasie zyskują dostęp do muzyki bez reklam oraz trybu offline. Otrzymują też odtwarzanie w dowolnej kolejności i bezstratną jakość dźwięku. Oferta obowiązuje do 22 czerwca 2026 roku. Po darmowym okresie subskrypcja przedłuża się automatycznie ze standardową opłatą wynoszącą 26,99 zł miesięcznie. Z usługi można zrezygnować w dowolnym momencie. Należy jednak uważać przy przedwczesnej rezygnacji. Anulowanie subskrypcji w trakcie darmowego okresu natychmiastowo wyłącza funkcje Premium. Warunki uczestnictwa Zasady akcji wykluczają część użytkowników. Oferta omija powracających subskrybentów oraz osoby, które kiedykolwiek wcześniej testowały płatną usługę. W razie anulowania subskrypcji konto od razu wraca do darmowego wariantu, a wznowienie okresu próbnego jest technicznie niemożliwe. Rejestracja wymaga podania ważnej metody płatności. Ma to służyć potwierdzeniu regionu użytkownika oraz weryfikacji konta. Karty podarunkowe oraz przedpłacone nie są akceptowane. Płatność trzeba ponadto skonfigurować bezpośrednio w serwisie Spotify. Aktywacja usługi za pośrednictwem operatorów telekomunikacyjnych lub innych pośredników nie daje dostępu do opisywanej promocji.

5
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Często wychodzisz z domu? Nie popełniaj tego błędu
Telepolis.pl
Sponsorowane 14 MAJ 2026

Często wychodzisz z domu? Nie popełniaj tego błędu

Wychodząc z domu nie musisz rezygnować z wrażeń niczym z ulubionego serialu. Audioteka przygotowała świetną promocję. Idzie lato: sezon wakacji, urlopów i aktywnego spędzania czasu. Wielu z nas stanie przed dylematem, czy sięgnąć po ulubioną książkę, czy korzystać z ładnej pogody. Wybór na miarę bohatera grackiej tragedii. Ale co by było, gdybym Wam powiedział, że tak naprawdę wcale nie musicie wybierać? Wszystko dzięki Audiotece, gdzie dostępna jest promocja na start – subskrypcję można uruchomić w niższej cenie 11,90 zł/mies. przez pierwsze 3 miesiące. Najniższa cena subskrypcji z 30 dni przed obniżką wynosiła 17,90 zł/mies. Szczegółowe informacje, w tym okres obowiązywania promocji, są dostępne w regulaminie promocji. Dla moli książkowych, którzy nie chcą siedzieć w domu Jeśli nie słyszeliście dotąd o Audiotece, to sporo Was ominęło. Wyobraźcie sobie ulubiony serwis streamingowy, na którym oglądacie filmy i seriale albo słuchacie muzyki – w zasadzie bez znaczenia który, bo Audioteka łączy elementy obydwu. Różnica jest taka, że tutaj dostajecie dostęp do audiobooków. Dziesiątek tysięcy audiobooków. W katalogu znajdziecie książki z każdego możliwego gatunku. Kryminały? Są. Biografie? Też. Powieści science-fiction? Jak najbardziej. Reportaże i książki popularnonaukowe? No ba! Każdy znajdzie coś dla siebie. Mówiąc krótko, Audioteka to w zasadzie idealny sposób, by nadrobić czytelnicze zaległości. Większość najpopularniejszych dzieł dostajemy na wyciągnięcie ręki. No a co najlepsze, żeby je przeczytać, nie musimy rezygnować z codziennych aktywności – w końcu mowa o audiobookach. Co to znaczy? Że jeśli przez wakacje planowaliście się w końcu wziąć za bieganie, możecie to robić w akompaniamencie tej jednej książki, którą od dawna chcieliście przeczytać, tylko tej pory nie mieliście czasu. Długi lot samolotem na zasłużony urlop? Towarzystwa mogą Wam dotrzymać bohaterowie ulubionej powieści. Z Audioteką nie jesteście przykuci do swoich foteli, tylko możecie upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Superprodukcje niczym w kinie A jeśli w tym momencie odnieśliście wrażenie, że moje porównanie do kinowych czy serialowych hitów było nieco na wyrost, to ewidentnie nie słyszeliście o tym, co wyróżnia ofertę Audioteki na tle innych popularnych serwisów: superprodukcjach. To już nie są zwykłe audiobooki. To profesjonalnie przygotowane słuchowiska z wielogłosowymi dialogami, oryginalną oprawą muzyczną i pełnym wachlarzem efektów dźwiękowych. W materiałach promocyjnych serwisu pojawia się określenie „kino dla uszu” i jest to chyba najlepszy opis tego, co na Was czeka. To kompletnie inny poziom doznań niż zwykły audiobook. Takich superprodukcji w katalogu Audioteki znajdziecie ponad 200, a lista obejmuje zarówno najnowsze hity z list bestsellerów, jak i absolutne arcydzieła literatury. Przykładowo jako wielki fan science-fiction mogę Wam z całego serca polecić tutejszą interpretację „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?” Philipa K. Dicka z Andrzejem Chyrą w roli Ricka Deckarda i Robertem Więckiewiczem jako narratorem. To powieść, która z każdym rokiem tylko zyskuje na aktualności. No i skojarzenia z kinem są w tym przypadku uzasadnione po dwakroć – w końcu mowa o inspiracji dla kultowego „Blade Runnera” Ridleya Scotta. Bycie w klubie się opłaca! Superprodukcje to tylko jeden z wielu powodów, dla których warto skorzystać z subskrypcji Audioteka Klub i być może nawet nie najważniejszy. Bardziej istotne jest to, że w ramach Klubu zyskujecie dostęp do ponad 50 000 różnych tytułów za raptem 11,90 zł/mies. To się po prostu opłaca! Ba, opłaca się nawet wtedy, kiedy po upływie promocji na start cena subskrypcji wróci do standardowych 29,90 zł/mies. Nadal dostajemy setki godzin czytania w kwocie, za którą ciężko nawet upolować dobrego hamburgera na mieście i to bez limitu na czas słuchania. Dodatkowym benefitem jest to, że nawet jeśli jakaś książka nie jest dostępna za darmo w ramach Klubu, to jego członkowie mogą skorzystać z ekskluzywnych rabatów. Dzięki temu Wasze czytelnicze horyzonty stają się praktycznie nieograniczone. Wyjście z domu? Tylko z ulubioną książką Także jeśli do tej pory wydawało Wam się, że aktywne spędzanie czasu i czytanie muszą się wykluczać, to żyliście w błędzie. Dzięki ofercie Audioteki nie tylko nie musicie rezygnować z lektury, ale kinowe wrażenia będą na Was czekać wszędzie tam, gdzie tylko chcecie.  Zainteresowani? W takim razie zanim wyjdziecie z domu, koniecznie zajrzyjcie na stronę audioteka.com, gdzie na Was możliwość skorzystania z oferty na strat. Tam też znajdziecie regulamin promocji z wszystkimi szczegółami. [SALE-5205] Najniższa cena usługi z 30 dni przed obniżką: 17,90 zł/mies. Szczegóły dostępne w regulaminie promocji. Więcej informacji oraz szczegóły oferty znajdziesz w Regulaminie Promocji na stronie: https://klub.audioteka.com/ Artykuł sponsorowany na zlecenie właściciela serwisu Audioteka

ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania