Watch GT Runner 2 dał z siebie wszystko to, co w zegarkach Huawei najlepsze
Telepolis.pl
Sprzęt 10:01

Watch GT Runner 2 dał z siebie wszystko to, co w zegarkach Huawei najlepsze

Nie jestem typem sportowca. Moja aktywność ogranicza się głównie do długich spacerów i sporadycznej jazdy rowerem miejskim. To natomiast jest zegarek stworzony z myślą o osobach, które kochają aktywność fizyczną. Mimo to i tak bardzo się polubiliśmy. Nie będę jednak ukrywał, że mogłem nie docenić jego sportowego potencjału. Nie jest to pierwszy zegarek Huaweia, z którym mam styczność. Posiadam prywatnego Fit 3 oraz testowałem dla Was Fit 4 Pro. I chociaż to zegarki z różnych linii, to w każdym z nich siedzi ten sam HarmonyOS. Co więcej, Watch GT Runner 2 i Fit 4 Pro potrafią robić mniej/więcej to samo na tej samej zasadzie, co przeciętny smartfon potrafi robić mniej/więcej to samo, co robi flagowiec.  Wygląd Ten oceniam na duży plus. Okrągła koperta z okrągłym ekranem niesymetrycznie ułożona koronka i przycisk nadają mu oryginalny wygląd. W przeciwieństwie do modeli Fit, które z wyglądu nasuwają skojarzenie z Apple Watchem tu mamy naprawdę świeże podejście. Jeśli mogę mu coś zarzucić, to to, że jest gruby. Mimo to nie miałem nigdy problemów z zakładaniem kurtki, czy bluzy, paski plecaka również o niego nie haczyły, chociaż z innym grubym zegarkiem innego producenta miałem tego typu problemy.  Sterowanie samym zegarkiem było bardzo przyjemne. Zarówno przy pomocy ekranu dotykowego, jak i koronki. Przyznam wręcz, że preferowałem ten drugi sposób obsługi. Wszystko działało bardzo naturalnie. Warto także spojrzeć na wymienne paski. W testowanym egzemplarzu dostałem dwa: biały, tkany pasek AirDryTM, który ma oddychać i odprowadzać pot, oraz drugi, z tworzywa, który ma w sobie wiele otworów. Ostatecznie wybrałem ten drugi jako wygodniejszy. Sprawdzał się o wiele lepiej na co dzień, nadgarstek pod nim się nie pocił, a sam był bardzo elastyczny i przyjemny w dotyku. Od AirDryTM sprawdzał się o wiele lepiej pod prysznicem, bo nie przemakał. Specyfikacja 1,32-calowy ekran AMOLED 466 × 466 pikseli NFC z płatnościami Odtwarzacz MP3 Barometr Czujnik EKG Funkcja prowadzenia rozmów  Bateria do 7 dni pracy Wymienne paski Cena w dniu pisania tekstu 1499 zł Ekran Warto mu się przyjrzeć nieco bliżej. 1,32-cala nie wydaje się zbyt dużą powierzchnią. Pamiętajmy jednak, że nie jest to przekątna prostokątnego wyświetlacza, a średnica okrągłego ekranu. Tym samym jego powierzchnia nie sprawia wrażenia małej.  Sam ekran jest bardzo wysokiej jakości, jeśli chodzi o prezentowane kolory. Nie zauważyłem w nim problemów nawet w jasnym słońcu, chociaż podczas testów nie było go zbyt wiele. Okulary z filtrem polaryzacyjnym również nie były dla niego wyzwaniem. Nawigacja i rysowanie trasy Zegarek ma GPS. Możemy nawet pobrać do jego pamięci mapy. To, czego nie ma, to nawigacja. Chociaż istnieje funkcja powrotu do punktu startowego, która już prowadzi nas na miejsce. Dlatego też nie mogę zrozumieć czemu Huawei, który przecież ma swoje mapy, nie chce dodać do tańszych zegarków opcji nawigowania do celu. Zamiast tego skupia się wyłącznie na rysowaniu tras. I Watch GT Runner 2 radzi sobie z tym naprawdę świetnie. Sklepy, czy przejścia podziemne nie dawały komunikatu o tym, że zegarek stracił połączenie z GPS. Zaznaczę jednak, że to były krótkie przejścia pod drogami, a nie coś, co można porównać do warszawskiego metra. W wielopiętrowym centrum handlowym również nie byłem z tym zegarkiem na nadgarstku, a jedynie w wolnostojących dyskontach. Muszę jednak stwierdzić, że radził sobie z nimi bezbłędnie.  Barometr, wysokościomierz, EKG i pulsometr Dlaczego opisuję wszystkie w jednym punkcie? To proste: nie za bardzo potrafię zweryfikować poprawność pomiarów. O ile wysokość mniej/więcej zgadza się z tym, co wskazują mapy, tak nie mam pod ręką ani EKG, ani barometru, ani nawet pulsometru, żeby porównać wyniki.  Nie odbiegają one jednak od tego, co pokazują inne smartwatche, które posiadam. Nie jestem jednak pewny, czy mogę je traktować jako wiarygodny punkt odniesienia.  Zegarek dla biegacza nie sprawi, że zaczniesz biegać A przynajmniej ja nie zacząłem. Czy było mi głupio nosić na ręku profesjonalny zegarek dla biegacza? Tak, ale tylko trochę. Profesjonalny sprzęt nie sprawi, że zaczniemy biegać, lub uprawiać jakikolwiek sport. Jeśli planujesz kupić ten zegarek z myślą o tym, że zmotywuje Cię, żebyś się w końcu ruszył… w moim przypadku nie zadziałało. Chociaż ja dostałem go na testy i nie wydałem na niego ani grosza, więc motywacja wydanych środków w moim przypadku nie występuje. Oczywiście wypadałoby, żebym w ramach testu przynajmniej spróbował się przebiec. Nie ukrywam jednak, że testy przypadły akurat na okres, kiedy do grona moich domowników dołączył jeszcze jeden, nieproszony gość. A dokładniej RSV we własnej osobie, co utrudniało aktywność poza domem. Płacenie zegarkiem A skoro przy pieniądzach już jesteśmy, to wspiera on płatności Curve Pay, chociaż stosowną aplikację należy pobrać z sieci. Następnie należy zainstalować aplikacje Curve Pay na smartfonie i podpiąć do niej kartę. W ten sposób możemy wyjść biegać nawet bez smartfonu, a i tak zapłacić za zakupy przy pomocy zegarka. Po przejściach z Fit 4 Pro, na które narzekałem, jestem szczerze zaskoczony wygodą, jaką zapewnił Watch GT Runner 2 podczas płacenia za zakupy. Łączność ze smartfonem Do tego wymagana jest zewnętrzna aplikacja Huawei Zdrowie. Dawniej miała ona dość duże ograniczenia na iOS. Dziś jednak te całkowicie zniknęły. Zarówno dla Watch GT Runner 2, jak i dla starszych modeli. Tym samym nie ma już żadnych ograniczeń np. w przerzucaniu muzyki. Sama aplikacja służy także do monitorowania naszego stanu zdrowia. Możemy także na niej podejrzeć przebyte przez nas trasy. To właśnie z jej poziomu mamy dostęp do dość skromnego sklepu z aplikacjami na zegarek. Zapomnij o smartfonie, czyli MP3 na pokładzie Nie wiadomo jaką pamięcią dysponuje sam zegarek. Można jednak na niego przerzucać pliki muzyczne z telefonu i to nie tylko w formacie MP3, ale także FLAC, czy M4A. Ta ostatnia informacja jest szczególnie ważna dla użytkowników Apple, ponieważ to właśnie w takim formacie są pliki muzyczne, które możemy pobrać z iTunes.  Jest to świetna opcja dla biegaczy, którzy mogą sparować swój zegarek ze słuchawkami i zostawić smartfon w domu odcinając się całkowicie od powiadomień i ciężaru w kieszeni. Oczywiście muzykę można odtwarzać także przez wbudowany głośnik, który gra zaskakująco czysto jak na tak małe urządzenie. Mówimy tu o poziomie porównywalnym do smartfonu.  Bateria, która jest dobra, ale nie fantastyczna Pięć dni. Dokładnie co tyle musiałem kłaść zegarek na ładowarce indukcyjnej, która jest dołączona do zestawu. Czy to dużo? Jeśli porównamy go do Apple Watcha, czy jakiegoś zaawansowanego zegarka z Androidem, to jest to czas nieosiągalny.  Jednak Huawei w tej kwestii naprawdę mnie rozpieścił i wynik ten mogę uznać za dobry, ale nie wybitny na tle reszty zegarków producenta. Podkreślam jednak, że przez 5 dni jego działania nie zdejmowałem go nawet na chwilę. Spałem w nim, a nawet brałem prysznic, aby sprawdzić stan swojego nadgarstka po tym czasie. I wiecie co? Nie było śladu, żebym go zbyt intensywnie nosił. Podsumowanie Nie zobaczyłem w nim żadnej opcji, której nie widziałbym wcześniej. Wszystko jednak robi lepiej i jakby szybciej. To bardzo wygodny zegarek, którego potencjału w tym, do czego został stworzony, czyli bieganiu nawet nie sprawdziłem. Mimo to uważam, że jego pozostałe, niesportowe możliwości są wystarczające, aby go polecić. Chociaż jeśli nie biegacie, to będziecie niemal równie zadowoleni z modelu Huawei Watch Fit 4 Pro. 

0
PAWEł MARETYCZ
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Jesteś fanem Resident Evil i masz PS5? Jest coś za darmo dla Ciebie
Gry 10:46

Jesteś fanem Resident Evil i masz PS5? Jest coś za darmo dla Ciebie

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Steam mocno odświeżony. Valve testuje spore zmiany wyglądu
Aplikacje 08:39

Steam mocno odświeżony. Valve testuje spore zmiany wyglądu

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Kino czy kanapa? Statystyki nie pozostawiają żadnych złudzeń
Telewizja i VoD 07:50

Kino czy kanapa? Statystyki nie pozostawiają żadnych złudzeń

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
ARM ma zdominować aż 90% rynku do 2029 roku
Sprzęt 03 KWI 2026

ARM ma zdominować aż 90% rynku do 2029 roku

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Oszuści podszyli się pod policję. Kobieta niemal straciła oszczędności
Bezpieczeństwo 03 KWI 2026

Oszuści podszyli się pod policję. Kobieta niemal straciła oszczędności

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Tanich smartfonów będzie mniej. Produkcja jest ograniczana
Tech 03 KWI 2026

Tanich smartfonów będzie mniej. Produkcja jest ograniczana

2
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Perplexity AI z zarzutami. Tryb Incognito był pułapką na dane
Aplikacje 03 KWI 2026

Perplexity AI z zarzutami. Tryb Incognito był pułapką na dane

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Zakupy na Amazonie podrożeją. Wchodzą nowe, absurdalne opłaty
Wiadomości 03 KWI 2026

Zakupy na Amazonie podrożeją. Wchodzą nowe, absurdalne opłaty

5
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Kryptowaluty znowu na celowniku. Tym razem skradziono miliard złotych
Bezpieczeństwo 03 KWI 2026

Kryptowaluty znowu na celowniku. Tym razem skradziono miliard złotych

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
ASUS nawalił kolejny raz. Klienci dostają uszkodzone monitory
Sprzęt 03 KWI 2026

ASUS nawalił kolejny raz. Klienci dostają uszkodzone monitory

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Galaxy S26 Ultra psuje zdjęcia. Samsung szykuje poprawkę
Oprogramowanie 03 KWI 2026

Galaxy S26 Ultra psuje zdjęcia. Samsung szykuje poprawkę

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Oppo Find X9 Ultra na zdjęciach. Ma potężną baterię i dwa teleobiektywy
Sprzęt 03 KWI 2026

Oppo Find X9 Ultra na zdjęciach. Ma potężną baterię i dwa teleobiektywy

0
MARIAN SZUTIAK
1.
mObywatel przestanie działać. Zaplanowano nocne prace
Aplikacje 03 KWI 2026

mObywatel przestanie działać. Zaplanowano nocne prace

0
MARIAN SZUTIAK
1.
10 rdzeni i Android 17 na pokładzie. Nowy Galaxy zdradza specyfikację
Sprzęt 03 KWI 2026

10 rdzeni i Android 17 na pokładzie. Nowy Galaxy zdradza specyfikację

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Rząd chce zmiany prawa. Znajdą cię w domu
Tech 03 KWI 2026

Rząd chce zmiany prawa. Znajdą cię w domu

1
ANNA KOPEć
1.
Vivo X300 Ultra będzie tańszy, ale Polaków i tak nie stać
Sprzęt 03 KWI 2026

Vivo X300 Ultra będzie tańszy, ale Polaków i tak nie stać

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Apple TV szaleje w kwietniu. Dawno nie było tak dobrej ramówki
Telewizja i VoD 03 KWI 2026

Apple TV szaleje w kwietniu. Dawno nie było tak dobrej ramówki

1
ANNA KOPEć
1.
Masz taki telefon? Możesz już zainstalować Androida 17
Oprogramowanie 03 KWI 2026

Masz taki telefon? Możesz już zainstalować Androida 17

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Więcej nowości
Android Auto bez Google Meet, choć Apple CarPlay już ma
Aplikacje 03 KWI 2026

Android Auto bez Google Meet, choć Apple CarPlay już ma

Google wprowadził swoją popularną aplikację do telekonferencji na ekrany w samochodach. Z pewnością ułatwi to życie wielu zapracowanym kierowcom, jest jednak pewien haczyk – z nowości mogą na razie skorzystać wyłącznie posiadacze... iPhone'ów. A co z Androidami? Google udostępnił aplikację Google Meet dla środowiska Apple CarPlay. Wdrażanie ruszyło w marcu i w ciągu około dwóch tygodni powinno dotrzeć do wszystkich użytkowników. Jak przekonuje Google, dzięki Meet w Apple CarPlay profesjonaliści w podróży będą mogli utrzymywać kontakt bez użycia rąk i bezpiecznie dołączać do spotkań w trasie. Aby korzystać z nowego rozwiązania, wystarczy podłączyć iPhone'a do pojazdu kompatybilnego z CarPlay. Nowa funkcja w Apple CarPlay jest od razu udostępniana wszystkim klientom biznesowym Google Workspace, subskrybentom indywidualnym oraz posiadaczom osobistych kont Google. Google okroił Meet w samochodzie Ze względów bezpieczeństwa aplikacja w Apple CarPlay została okrojona tylko do warstwy dźwiękowej. Kamera telefonu pozostaje domyślnie wyłączona, jednocześnie na ekranie samochodu nie będzie widoczny obraz wideo. Jeśli kierowca będzie potrzebował pełnego podglądu spotkania, Google radzi najpierw bezpiecznie zaparkować, a następnie przełączyć się na ekran telefonu. Na tym nie koniec – również interfejs i sposób działania Google Meet w samochodzie zostały mocno uproszczone, aby nie rozpraszać uwagi podczas jazdy. System automatycznie wyświetla nadchodzące spotkania pobrane z kalendarza, a dołączenie do rozmowy wymaga zaledwie jednego dotknięcia ekranu. Interfejs został ograniczony do absolutnego minimum, zostały tylko przyciski wyciszenia mikrofonu i opuszczenia spotkania. Android Auto musi poczekać Google w swoim komunikacie potwierdził, że samochodowa wersja Meet dla Android Auto również powstaje i zadebiutuje wkrótce, jednak zabrakło konkretnych terminów czy zapowiedzi otwartych testów beta.  Dla milionów osób pracujących w drodze taka integracja to świetny dodatek, ale posiadacze telefonów z Androidem mają pełne prawo czuć się pominięci – Meet to jedna z najważniejszych aplikacji Google, więc w pierwszej kolejności powinna być wprowadzona we własnym systemie firmy, a nie u konkurencji.

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Więcej nowości

Serial Gwiezdne Wojny w nowej odsłonie. Premiera już za 3 dni
Telewizja i VoD 03 KWI 2026

Serial Gwiezdne Wojny w nowej odsłonie. Premiera już za 3 dni

Jeszcze nie zobaczyliśmy na oczy pierwszego sezonu uroczej animacji  "Gwiezdne Wojny: Maul - Mistrz cienia", a już ujawniono, że będzie 2. sezon produkcji. Twórcy coraz częściej ujawniają tego typu informacje tuż przed premierą. A premiera na Disney+ już za trzy dni - szykujcie się na 6 kwietnia 2026.  Już za trzy dni, czyli 6 kwietnia 2026, subskrybenci Disney+ przekonają się, czy warto było tak czekać na najnowszą produkcję animowaną z uniwersum Gwiezdnych Wojen. 10 pełnych napięcia odcinków "Maul - Mistrz cienia" wskoczy na platformę.  "Gwiezdne Wojny: Maul - Mistrz Cienia" premiera 6 kwietnia na Disney+ Produkcja animowana, o którym mowa, jest dziełem Dave'a Filoniego i jest częścią kanonu Gwiezdnych Wojen. Historia rozgrywa się po wydarzeniach z "Gwiezdnych Wojen: Wojna Klonów" i skupia się na losach Maula, byłego Lorda Sithów. Tuż przed premierą sezonu pierwszego, Dave Filoni, ujawnił, że animowany serial "Maul - Mistrz cienia" powróci z drugim. Prezes Lucasfilm potwierdził, że prace już są w toku.  Oczywiście, narazie padła czysta informacja. Nie zdradzono żadnych szczegółów dotyczących fabuły, ani daty premiery drugiego sezonu. Ale na to przyjdzie jeszcze czas. Wiadomość o drugim sezonie nie była też, na dobrą sprawę, jakimś wielkim zaskoczeniem dla wielu fanów, biorąc pod uwagę dotychczasową historię Lucasfilmu z jego serialami animowanymi. Same "Wojny Klonów" liczyły sobie po siedem sezonów, a "Star Wars: Rebelianci" - cztery.  https://www.youtube.com/watch?v=GX9AgsoPVB4 10 odcinków pierwszego sezonu będzie emitowanych (po dwa) na Disney+, począwszy od 6 kwietnia, do 4 maja. Dlaczego seria kończy się właśnie wraz tą datą pisaliśmy, jakiś czas temu.  

1
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Nie poznasz Poczty Polskiej. Już czas zerwać z łatką
Publicystyka 01 KWI 2026

Nie poznasz Poczty Polskiej. Już czas zerwać z łatką

Poczta Polska przechodzi technologiczną transformację. Przedstawiciele spółki deklarują, że po latach zaniedbań stanie się ona podmiotem na miarę XXI wieku. Co to oznacza w praktyce?  Czy można działać na rynku dostarczania przesyłek i być nowoczesnym graczem? Można. InPost chce uchodzić nie tylko za firmę sprawnie działającą w obszarze logistycznym, ale wręcz za innowatora. Tak było z paczkomatami, aplikacją mobilną, a teraz dobrą passę ma podtrzymać wdrażanie narzędzi SI. Ta zdolność do wprowadzania nowinek przyciągnęła uwagę korporacji FedEx, która może się stać poważnym udziałowcem w biznesie założonym przez Rafała Brzoskę.  https://x.com/PocztaPolska/status/2037175678370533747?proportion=1.63 Po drugiej stronie skali jest Poczta Polska. Złośliwi stwierdzą, że w państwowej spółce czas się zatrzymał. Jej decydenci próbują to jednak zmienić.  Pocztowcy kupują nowe komputery. Stare nie gwarantują bezpieczeństwa Rodzimy operator pocztowy poinformował niedawno, że zainwestuje 100 mln zł w modernizację infrastruktury IT. Pieniądze mają być przeznaczone na zakup do 24 tys. komputerów stacjonarnych oraz 1 tys. notebooków. Nowe urządzenia mają trafić przede wszystkim do placówek pocztowych oraz sortowni. W ten sposób Poczta chce zastąpić urządzenia z systemami Windows 10 oraz Windows 7. Chodzi nie tylko o poprawę komfortu pracy, ale też bezpieczeństwa. Z komunikatu pocztowców wynika, że podpisano już pierwszą umowę, która przewiduje dostawę ponad 3,7 tys. urządzeń. Część sprzętu została nawet dostarczona. Przedstawiciele spółki nie byli w stanie odpowiedzieć na moje pytanie o to, jak długo potrwa wymiana, bo kolejne etapy modernizacji wymagają... znalezienia na nią pieniędzy. A co stanie się z wycofywanym sprzętem? To zależy. Ma on być poddany weryfikacji technicznej, od której uzależnione są dalsze decyzje. Spółka przechodzi transformację. W końcu będzie cyfrowa Warto mieć na uwadze, że wymiana komputerów to element większego projektu: od ponad roku wdrażana jest Strategia Transformacji Cyfrowej. Przewiduje ona realizację ponad 50 projektów za przeszło 1,4 mld zł. Dotyczą one przeróżnych kwestii: od poprawy bezpieczeństwa, przez eliminowanie ograniczeń technologicznych, po wprowadzanie nowych rozwiązań. Przykładem, którym chwalą się pocztowcy, jest rozwój systemu cyfrowych doręczeń. W Polsce działa już niemal 3,5 mln skrzynek do e-komunikacji, za pośrednictwem systemu nadano ponad 64,5 mln przesyłek, z czego niemal 25 mln to przesyłki w pełni cyfrowe. W ramach tych działań Poczta zamierza też zredukować liczbę systemów IT, których obecnie używa. I tu ciekawostka: teraz jest ich aż ponad 200. Po transformacji powinno być około 100. https://x.com/PocztaPolska/status/1998047953215168837?proportion=1.85 Te zmiany mają docelowo poprawić rentowność spółki. Nie jest tajemnicą, że finanse podmiotu wyglądają obecnie źle. Wystarczy napisać, że tylko w 2024 roku spółka miała 213 mln zł straty netto. A to i tak duża poprawa, bo rok wcześniej strata sięgnęła 621 mln zł. Przedstawiciele spółki poinformowali nas, że w pierwszych miesiącach 2026 roku wyniki są lepsze niż w tym samym okresie rok wcześniej. Poczta likwiduje etaty, ale nie placówki Poprawa sytuacji finansowej wiąże się z ograniczaniem zatrudnienia. Pocztowcy przekazali nam, że koszty pracownicze stanowiły aż 65 proc. wszystkich kosztów (dla porównania: u zagranicznych operatorów jest to około 40 proc.). Poczta wdrożyła m.in. Program Dobrowolnych Odejść. Wraz z naturalnymi odejściami sprawił on, że w 2025 roku stan zatrudnienia zmniejszył się w Poczcie o około 7,5 tys. osób. Aktualnie spółka zatrudniać ma 50,5 tys. osób i ponoć nie prowadzi dalszej redukcji zatrudnienia.  Zapytaliśmy o to, czy Poczta zamierza poprawiać rentowność także przez zamykanie placówek. W odpowiedzi biuro prasowe spółki dość kategorycznie stwierdziło, że nie są one likwidowane. Obecnie na sieć ma się składać 7,6 tys. placówek, z czego większość (4,8 tys.) to punkty własne. Przeszło dwie trzecie (68 proc.) znajduje się w ginach miejskich oraz miejsko-wiejskich. W ostatnim kwartale 2025 roku utworzono 22 punkty w formacie partnerskim oraz 9 placówek własnych. Obiekty sieci własnej spółki dziennie odwiedza około pół miliona osób. Nici z przejęcia biznesu paczkowego Orlenu Pocztowcy zwracają uwagę, że ich sieć tworzą nie tylko placówki z logo spółki. Punktów odbioru paczek jest około 22 tys., na co składają się m.in. sklepy należące do Grupy Eurocash (np. ABC, Lewiatan, Delikatesy Centrum, Groszek, Duży Ben), ale też automaty paczkowe. Tych ostatnich na koniec 2025 roku było około 2,3 tys., czyli o 800 więcej niż na koniec 2024 roku. https://x.com/PocztaPolska/status/2006059811306078487?proportion=1.27 Jeszcze niedawno mogło się wydawać, że sieć automatów Poczty zauważalnie się powiększy za sprawą przejęcia spółki Orlen Paczka. Taki plan ujrzał światło dzienne kilka kwartałów temu i było niemal pewne, że koncern multienergetyczny wyjdzie z biznesu kurierskiego, sprzedając go pocztowcom. Ostatecznie ten plan jednak upadł. Dlaczego? Z prośbą o komentarz zwróciliśmy się do biura prasowego PP. Poczta Polska jest spółką Skarbu Państwa i musi podejmować decyzje, które są bezpieczne dla firmy i mają sens w dłuższej perspektywie. Czasem odpowiedzialne zarządzanie oznacza także umiejętność zatrzymania projektu, jeśli nie da się go zrealizować w sposób właściwy. Zakończenie rozmów w zakresie stworzenia wspólnego podmiotu z Orlen Paczka nastąpiło, ponieważ Poczta Polska w obecnych realiach rynkowych nie jest w stanie domknąć tej współpracy na warunkach, które byłyby dobre zarówno dla Poczty, jak i dla Orlen - odpowiedziało biuro prasowe Poczty Polskiej. Jednocześnie przedstawiciele spółki zapewnili, że rozpatrywane są inne pomysły dot. rozwoju na rynku usług KEP (Kurier, Ekspres, Paczka). Niestety, szczegółów nie podano. Należy się jednak spodziewać transformacji w obszarze logistyki, w tym w procesach sortowania czy w transporcie. Sporo uwagi podmiot chce poświecić automatyzacji. Kluczowe jest też dostosowanie infrastruktury Poczty Polskiej do dystrybucji paczek – przez lata była ona rozwijana w celu dystrybucji listów, a wolumen przesyłek w tym segmencie spada. Spółka zaczęła też realizację ważnego projektu, którego celem jest uruchomienie depotów przejściowych - mniejszych obiektów operacyjnych z funkcją obsługi danego miasta czy regionu - będących ostatnim etapem procesu przed doręczeniem przesyłki. Jednostki te mają poprawić i ustabilizować jakość procesów KEP w istniejącej sieci, skrócić proces sortowania oraz przyspieszyć doręczanie przesyłek - przekonuje biuro prasowe PP. Poczta chce się odnaleźć w usługach finansowych Należy podkreślić, że Poczta nie zamierza się ograniczać do świadczenia usług logistycznych. Firma ma w planach m.in. sprzedaż usług finansowych. W tym projekcie chce wykorzystać swój największy atut, czyli wspomnianą już sieć placówek działających na terenie całego kraju oraz pracowników, którzy docierają do milionów firm i gospodarstw domowych: Nowa strategia opiera się na wzmocnieniu synergii między Pocztą a innymi spółkami grupy kapitałowej PP, szczególnie Bankiem Pocztowym. Bank ma istotnie przyczynić się do rozwoju usług finansowych w całej Grupie Poczta Polska. Model rozwoju opierać się będzie na integracji usług finansowych z jedną z największych sieci dystrybucji w Polsce, w której powstanie 900 eksperckich Stref Usług Finansowych. Ważną rolę odegrają także listonosze jako mobilni ambasadorzy usług finansowych, docierający bezpośrednio do milionów klientów - wyjaśnia PP. W teorii brzmi to ciekawie, ale najważniejsze będzie to, w jaki sposób spółka ów plan zrealizuje. Wedle pocztowców klient będzie mógł we wspomnianej Strefie Usług Finansowych liczyć na wsparcie wyszkolonego pracownika, który zaoferuje produkty bankowe, pomoże założyć konto, lokatę, uzyskać pożyczkę czy ubezpieczenie. A do tego udzieli wsparcia w komunikacji z urzędami administracji państwowej. To rzeczywiście może przyciągnąć klientów, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Na tych planach sprawa się jednak nie kończy. Poczta Polska posiada jedną z największych sieci nieruchomości w kraju – w sumie to prawie 2 mln m2 powierzchni użytkowej. Wiele z tych obiektów znajduje się w prestiżowych lokalizacjach, w centrach miejscowości. Wśród zasobów znajdują się nie tylko budynki biurowo-usługowe i logistyczne, ale także unikatowe nieruchomości specjalne – zabytkowe gmachy z historią, które mogą stać się przestrzeniami spotkań, kultury, usług i handlu. To one stanowią fundament projektu „Galerie Poczty Polskiej” – koncepcji przekształcenia historycznych obiektów w otwarte, tętniące życiem centra miejskie, łączące funkcje społeczne z komercyjnymi - zapewniają Pocztowcy. Docelowo Poczta ma przestać być wyłącznie dostawcą papierowych przesyłek (w tym miejscu warto dodać, że PP nadal rocznie dostarcza około 800 mln listów), a stać się firmą kuriersko-handlowo-cyfrowo-finansową. Klienci mają przez nią być obsługiwani w nowoczesnych placówkach i przez internet. Po zwolnieniach z pracą pożegnał się prezes Na koniec istotne zastrzeżenie. Wypytywałem pocztowców o ich przyszłość, gdy prezesem spółki był Sebastian Mikosz. Kilka dni temu okazało się, że rada nadzorcza odwołała go z tego stanowiska. W serwisie X Ministerstwo Aktywów Państwowych opublikowało wówczas wpis następującej treści: Wniosek o odwołanie został uzasadniony potrzebą zapewnienia zgodności polityki zarządczej spółki z celami właścicielskimi oraz koniecznością skutecznej realizacji założeń strategicznych, w tym odbudowy pozycji rynkowej spółki. Sprawna realizacja Planu Transformacji wymaga jasnych decyzji zarządczych oraz skutecznego dialogu z właścicielem, pracownikami i stroną społeczną oraz innymi interesariuszami. Szef resortu, Wojciech Balczun, tłumacząc tę decyzję przekonywał, że poprawa wyników finansowych nie była jedynym zadaniem, które wyznaczono prezesowi Mikoszowi. Od tego ostatniego wymagano też m.in. poprawy standardu obsługi klientów w urzędach pocztowych czy terminowości dostaw listów. MAP liczył (i zapewne nadal liczy) na przyspieszenie działań restrukturyzacyjnych. Pytanie, czy dało się to osiągnąć w warunkach "dramatycznej sytuacji finansowej". Bo tak, w ocenie Sebastiana Mikosza, przedstawiała się dwa lata temu, gdy obejmował stery w firmie. https://x.com/MAPGOVPL/status/2037095416571793426?proportion=1.48 Biorąc to pod uwagę, można zakładać, że kolejny prezes zintensyfikuje proces przebudowy Poczty. Jestem naprawdę ciekaw efektów…

31
MACIEJ SIKORSKI
1.

Popularne porównania