Planujesz kupno nowego smartfona? O tej promocji warto wiedzieć
Telepolis.pl
Sponsorowane 09:33

Planujesz kupno nowego smartfona? O tej promocji warto wiedzieć

Planujesz zakup nowego telefonu lub innego gadżetu? Nie zapomnij dobrać do niego odpowiednich akcesoriów. Podpowiadamy, jakie produkty marki Xline sprawdzą się najlepiej. Planujecie zakup nowego telefonu albo smartwatcha? Może przymierzacie się do wyboru nowej pary słuchawek? Tak czy inaczej warto pomyśleć nie tylko o nowym gadżecie, ale także akcesoriach, które przydadzą się podczas jego używania. W końcu nawet najlepszy smartfon na wiele się nam nie przyda, jeśli nie mamy do niego odpowiedniej ładowarki. Na całe szczęście Media Expert przygotował bardzo fajną promocję specjalnie na taką okazję. W najbliższych tygodniach kupując objęty promocją smartfon, słuchawki albo smartwatch, wybrane akcesoria marki Xline możecie otrzymać 30 procent taniej. Czasu na zakupy jest sporo, ponieważ akcja potrwa do 30 czerwca 2026 roku. Z kolei wśród przecenionych akcesoriów znalazły się m.in. ładowarki, powerbanki czy lampy fotograficzne. Ot, promocja bez nonsensów, której warto przyjrzeć się bliżej. Więcej szczegółów na temat akcji czeka na Was na stronie Media Expert. Jeśli natomiast nadal nie czujecie się przekonani, to w ramach inspiracji łapcie kilka skompletowanych przez nas promocyjnych zestawów. Smartfon Motorola Edge 60 + ładowarka samochodowa Xline CC601 Motorola Edge 60 to fantastyczny smartfon w wyjątkowo stylowej obudowie. Producentowi udało się zmieścić wyświetlacz P-OLED o przekątnej 6,67” i wysokiej rozdzielczości, szybki procesor MediaTek Dimensity 7300 oraz bardzo dobry potrójny aparat. Co więcej, całość zamknięto w wyjątkowo odpornej obudowie, spełniającej standardy MIL-STD-810H (odporność na upadki) oraz IP68/IP69 (wodoodporność). To w zasadzie idealny kompan na co dzień. Wbudowany akumulator ma pojemność 5200 mAh. To sporo, choć daleko do aktualnych rekordów. Taka bateria powinna spokojnie wystarczyć na dzień albo dwa pracy, ale przy intensywnym ładowaniu konieczne może być doładowanie jej w ciągu dnia. Na szczęście Motorola Edge 60 może się także pochwalić obsługą szybkiego ładowania pomocą maksymalnie 68 W. Co to oznacza? Że możemy dokupić szybką ładowarkę samochodową i w ciągu kilkunastu minut możemy awaryjnie doładować telefon niemal do pełna. W takiej roli świetnie sprawdzi się ładowarka Xline CC601, która mimo niewygórowanej ceny może się pochwalić obsługą standardu USB Power Delivery i maksymalną mocą rzędu 45 W. To wystarczy, by w parze z Motorolą Edge 60 zapewnić nam święty spokój i uratować przed przykrą niespodzianką. [SALE-3955] [SALE-3956] Smartfon Apple iPhone 15 + lampa Xline SF401 Lubicie nagrywać wideo i marzy Wam się kariera gwiazdy TikToka? A może po prostu chcecie dobrze wyglądać na służbowych wideorozmowach? Tak czy inaczej iPhone 15 brzmi jak idealne rozwiązanie, które może Was do tego celu zbliżyć. Smartfony Apple można lubić lub nie, ale ciężko się kłócić z tym, że pod względem nagrywania wideo ciężko znaleźć dla nich godnego konkurenta. iPhone 15 nie jest tutaj wyjątkiem. Na pleckach telefonu znajdziemy porządnej klasy aparat o rozdzielczości 48 Mpix, z przodu kamerkę o rozdzielczości 12 Mpix. Co jednak bardziej istotne, obydwa potrafią nagrywać w 4K, a dzięki doskonałym algorytmom stosowanym przez giganta z Cupertino jakość takiego materiału wybija się na tle konkurencji.  Czy jest coś, co sprawi, że taki zakup stanie się jeszcze lepszy? Jak najbardziej. Przykładowo, w promocji można zgarnąć do niego lampę pierścieniową Xline SF401. Takie akcesorium pozwoli nam łatwo doświetlić nagrywany materiał i stanowi bardzo dobry pierwszy krok na drodze do tworzenia profesjonalnego wideo. Urządzenie ma do zaoferowania regulację temperatury barwowej, wielobarwne oświetlenie RGB, a nawet ministatyw, który z pewnością przyda się podczas nagrań. [SALE-3957] [SALE-3958] Słuchawki Huawei FreeArc + powerbank Xline XPB120W Robi się coraz cieplej, więc pewnie wielu z Was już niebawem zacznie spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu. Piesze wycieczki, jazda na rowerze, bieganie – każdy znajdzie coś dla siebie. Na takie sytuacje warto pomyśleć o wygodnych słuchawkach. Szczególnie polecam Huawei FreeArc, które na tle innych modeli wyróżniają się otwartą konstrukcją, gwarantującą pełną świadomość otoczenia, a także rewelacyjnym komfortem noszenia. Wiem, co mówię – sam korzystam z takich codziennie.  Aktywność na świeżym powietrzu ma jednak do siebie to, że czasem lądujemy z dala od cywilizacji – a jeśli nie cywilizacji, to przynajmniej gniazdka z prądem. Powerbank w takiej sytuacji na pewno się przyda, a tak się składa, że kupując Huawei FreeArc, to model Xline XPB120W można dostać 30 procent taniej. Do dyspozycji dostajemy sporą pojemność, bo aż 10 000 mAh, a do tego obsługę kilku różnych standardów szybkiego ładowania (w tym USB Power Delivery) oraz przyzwoitą moc maksymalną rzędu 22,5 W. Dobry gadżet na sytuacje awaryjne. [SALE-3959] [SALE-3960] Pełną listę produktów biorących udział w akcji znajdziecie na stronie Media Expert. Warto rzucić na nią okiem i podzielić się w komentarzach swoimi przykładami promocyjnych zestawów. [SALE-3953] Artykuł sponsorowany na zlecenie Media Expert

0
ARKADIUSZ BAłA
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Telewizor do 3000 zł - ranking telewizorów TOP5 [Marzec 2026]
Ranking telewizorów 10 MAR 2026

Telewizor do 3000 zł - ranking telewizorów TOP5 [Marzec 2026]

REDAKCJA TELEPOLIS
1.
Mój Prąd 7.0 odwołany. Pod koniec marca ma ruszyć coś zupełnie nowego
Wiadomości 11:20

Mój Prąd 7.0 odwołany. Pod koniec marca ma ruszyć coś zupełnie nowego

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Sprawdziłem dla Was tę 200-watową ładowarkę, a dziś jest w promocji
Telepolis.pl
Sprzęt 10:47

Sprawdziłem dla Was tę 200-watową ładowarkę, a dziś jest w promocji

0
PAWEł MARETYCZ
1.
PKO BP: dziś utrudnienia w aplikacji i serwisie. Podano godziny
Płatności bezgotówkowe 10:10

PKO BP: dziś utrudnienia w aplikacji i serwisie. Podano godziny

0
ANNA KOPEć
1.
Nic lepszego nie zobaczysz w weekend. Wszystkie 8 odcinków w streamingu
Telewizja i VoD 09:01

Nic lepszego nie zobaczysz w weekend. Wszystkie 8 odcinków w streamingu

1
ANNA KOPEć
1.
Szukasz dobrego lekarza? Znajdziesz go na Allegro. I nie tylko jego
Wiadomości 08:37

Szukasz dobrego lekarza? Znajdziesz go na Allegro. I nie tylko jego

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Poczta Polska wydała pilny komunikat. Klientom może nie być do śmiechu
Bezpieczeństwo 07:54

Poczta Polska wydała pilny komunikat. Klientom może nie być do śmiechu

3
ANNA KOPEć
1.
Santander z wielką zmianą. Czym klienci powinni się martwić?
Fintech 07:22

Santander z wielką zmianą. Czym klienci powinni się martwić?

1
ANNA KOPEć
1.
Masz taki sprzęt? Tracisz wydajność. Pora na obowiązkową aktualizację
Sprzęt 12 MAR 2026

Masz taki sprzęt? Tracisz wydajność. Pora na obowiązkową aktualizację

7
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Allegro może się bać. Amazon zainwestuje w Polsce aż 23 miliardy
Telepolis.pl
Wiadomości 12 MAR 2026

Allegro może się bać. Amazon zainwestuje w Polsce aż 23 miliardy

5
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Eksperci mówią wprost. Nie ma szans na obniżki cen
Sprzęt 12 MAR 2026

Eksperci mówią wprost. Nie ma szans na obniżki cen

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Disney+ zamienia się w TikToka. Tej nowości w aplikacji nie unikniesz
Telewizja i VoD 12 MAR 2026

Disney+ zamienia się w TikToka. Tej nowości w aplikacji nie unikniesz

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Zapomnij o AMD i NVIDII. Chińczycy pokazali własne karty graficzne
Sprzęt 12 MAR 2026

Zapomnij o AMD i NVIDII. Chińczycy pokazali własne karty graficzne

6
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Świat ma problem. Hel znika z rynku, a to paraliżuje produkcję
Tech 12 MAR 2026

Świat ma problem. Hel znika z rynku, a to paraliżuje produkcję

3
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
JBL rzuca petardę. Włókno węglowe, przetworniki 50 mm i 60 godzin pracy
Sprzęt 12 MAR 2026

JBL rzuca petardę. Włókno węglowe, przetworniki 50 mm i 60 godzin pracy

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Apple ma 50 lat. W tym czasie wiele się zmieniło
Tech 12 MAR 2026

Apple ma 50 lat. W tym czasie wiele się zmieniło

0
MARIAN SZUTIAK
1.
T-Mobile dokarmia klientów. Dostaną też YouTube Premium
Wiadomości 12 MAR 2026

T-Mobile dokarmia klientów. Dostaną też YouTube Premium

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Wydzwaniał na 112 dla zabawy. Teraz trafi za kratki
Wiadomości 12 MAR 2026

Wydzwaniał na 112 dla zabawy. Teraz trafi za kratki

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Więcej nowości
Seniorka straciła ponad 100 000 zł. Odpowie za to 16-latka
Bezpieczeństwo 12 MAR 2026

Seniorka straciła ponad 100 000 zł. Odpowie za to 16-latka

Policja zatrzymała młodą osobę w związku z wyłudzeniem dużej sumy pieniędzy. Przestępcy użyli metody na prokuratora. Poszkodowana straciła oszczędności. Fałszywy prokurator dzwoni do ofiary Oszuści skontaktowali się z 74-letnią mieszkanką Warszawy. Dzwoniący mężczyzna przedstawił się jako prokurator. Poinformował kobietę o rzekomym zagrożeniu jej środków finansowych. Przestępca przekonywał, że pracownicy banku planują kradzież. Rozmówca poprosił seniorkę o pomoc w ujęciu sprawców. Kobieta uwierzyła w tę "policyjną" prowokację. Udała się do placówki bankowej, wypłaciła stamtąd zgromadzone oszczędności i dodatkowo zaciągnęła kredyt gotówkowy. Przekazanie gotówki na ulicy Proceder trwał przez kilka dni. Seniorka zostawiała pieniądze we wskazanych miejscach, a gotówkę odbierała młoda dziewczyna. Łączna suma strat przekroczyła 100 tysięcy złotych. Kobieta przekazała też obcą walutę. Kolejna wizyta w banku zakończyła się przerwaniem oszustwa. Na miejscu pojawili się prawdziwi policjanci. Pracownicy banku również zorientowali się w sytuacji. Dalsza kradzież została zablokowana. Zatrzymanie na warszawskim Targówku Kryminalni z Bemowa i Komendy Stołecznej Policji rozpoczęli poszukiwania. Szybko ustalili tożsamość osoby odbierającej gotówkę. Okazała się nią 16-letnia dziewczyna. Policjanci namierzyli ją w mieszkaniu na Targówku i dokonali zatrzymania. Funkcjonariusze sprawdzili kartotekę nastolatki. Dziewczyna miała już wcześniej problemy z prawem. Sąd wydał wobec niej nakaz doprowadzenia do placówki wychowawczej na trzy miesiące. Teraz odpowie za oszustwo przed sądem rodzinnym. Nie daj się okraść! Policja przypomina o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Funkcjonariusze państwowi nigdy nie dzwonią z informacjami o prowadzonych akcjach. Nie żądają też przekazywania gotówki osobom trzecim ani nie proszą o przelewy na wskazane konta bankowe. W przypadku otrzymania takiego telefonu należy natychmiast się rozłączyć. Następnie trzeba zadzwonić pod numer alarmowy 112. Warto też skontaktować się z bliskimi, aby zweryfikować usłyszaną historię. Prawdziwi pracownicy instytucji finansowych i służb nigdy nie angażują obywateli w łapanie przestępców z wykorzystaniem ich prywatnych pieniędzy.

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Ma wszystko, co powinien mieć serial hiszpański. 21 mln wyświetleń
Telewizja i VoD 12 MAR 2026

Ma wszystko, co powinien mieć serial hiszpański. 21 mln wyświetleń

Hiszpański serial "Gangi Galicji" (znany lokalnie jako "Clanes") swoim debiutanckim sezonem, szturmem zawojował platformę Netflix. Tydzień po swojej premierze, stał się globalnym hitem. Serial powraca z długo oczekiwanym drugim sezonem już w kwietniu 2026. Oto, co warto wiedzieć na ten temat. Wielka premiera "Gangów Galicji" już 3 kwietnia 2026 roku My mamy swoje "Krew z krwi", Hiszpani z kolei "Gangi Galicji". Pierwszy sezon "Gangów Galicji" odniósł ogromny sukces. Po premierze w czerwcu 2024, zaledwie w ciągu pierwszego tygodnia, stał się najchętniej oglądanym serialem nieanglojęzycznym na Netflixie, na całym świecie. Wspiął się na pierwsze miejsce w 28 krajach i znalazł się w pierwszej dziesiątce aż w 82. Co warto także podkreślić, spędził też 84 dni w pierwszej dziesiątce hiszpańskich seriali. Według raportów Netflixa, "Gangi Galicji" były do tej pory oglądane przez 115,8 milionów godzin na całym świecie, co odpowiada 21,7 milionom wyświetleń.  Przypomnijmy, że fabuła "Gangów Galicji" została zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami i kręci się wokół prawniczki, która po śmierci ojca przeprowadza się do Galicji, do Cambados. Tam odkrywa, że prowadził on podwójne życie. Chcąc dowiedzieć się prawdy i dokonać zemsty, bohaterka w pierwszym sezonie przenika do narkotykowego kartelu, gdzie zakochuje się w pewnym mężczyźnie.  "Gangi Galicji 2" czyli powrót do Cambados Dlaczego akurat Galicja? Okazuje się, że miejsce akcji wcale nie jest przypadkowe. To rejon doskonale skomunikowany z linią brzegową, co znacznie ułatwiało import i eksport kokainy drogą morską do innych państw. W serialu widzimy motorówki, które były wykorzystywane do rozwożenia narkotyków.  W nowym sezonie będziemy mieli do czynienia z przeskokiem w czasie, co postawi przed bohaterami jeszcze większe wyzwania oraz sprawi, że zerwanie z przeszłością stanie się trudniejsze niż do tej pory.  Ana i Daniel ponownie wciągani są w świat handlu narkotykami - tym razem stoją po przeciwnych stronach. Podczas gdy Daniel zgadza się po raz ostatni wypłynąć w morze, by pomóc ojcu, Ana zmuszona jest wrócić do Cambados, by współpracować z wrogim gangiem.   tak brzmi oficjalny fragment streszczenia 2. sezonu "Gangów Galicji". Dotyczasowa obsada zostanie niezmieniona, ale pojawi się także laureat nagrody Goya, Luis Zahera. Jest on prawdziwą gwiazdą hiszpańskiego kina, co z pewnością podniesie wartość serialu.  Serial został wyprodukowany przez Vaca Films, zespół stojący za takimi hitami Netflixa, jak "Bałagan, jaki zostawisz" i "Sky High". Obecnie, zespół ten pracuje także nad kolejnym dużym projektem platformy - "Lobo", który będzie się skupiał na historii pierwszego udokumentowanego seryjnego mordercy w Hiszpanii.  https://www.youtube.com/watch?v=0licoFVb7OI

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Ecovacs Deebot Mini - robot sprzątający do małych mieszkań (test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 11 MAR 2026

Ecovacs Deebot Mini - robot sprzątający do małych mieszkań (test)

Deebot Mini ma zaledwie 28,6 cm szerokości i niecałe 10 cm wysokości, dzięki czemu swobodnie wjeżdża pod niskie meble i między ciasno ustawione nogi stołów czy krzeseł. Sprawdzi się w małym mieszkaniu, jak i w większym, ale mocno zagraconym, a do tego niedużo kosztuje. Gdy klasyczny robot to za duża krowa Robot sprzątający Ecovacs Deebot mini to odpowiedź na potrzeby osób, które nie były do tej pory w stanie wygospodarować miejsca na klasyczne roboty sprzątające. Mały jest zarówno robot (28,6 cm średnicy), jak i jego stacja dokująca o wysokości 38,5 cm. Ba, robot ma nawet wysuwaną rączkę i można go przenosić po domu niczym torebkę. Pierwsze wrażenia są absolutnie pozytywne — no uroczy sprzęt, a kolorowy zbiornik na wodę i ścieki umieszczony na górze stacji budzi nieco skojarzenia z dawnymi komputerami iMac. Tak mały kompan codziennego sprzątania nie wymaga oddzielnej przestrzeni do swojego istnienia, można go schować w nieużywanym zakamarku mieszkania czy umieścić pod stolikiem kawowym. A to wszystko bez, wydawać by się mogło, radykalnych cięć w funkcjonalności. Mamy tutaj zarówno aż 1,8-litrowy worek na kurz w stacji dokującej, są przyczepione magnetycznie dwa obrotowe pady mopujące, jak i suszenie padów powietrzem o temperaturze 45 stopni Celsjusza. Typowa praca nie przekracza głośności 55 dB, a ta krótka chwila odbioru kurzu z odkurzacza do stacji to góra 70 dB. Za nawigację odpowiada duet LDS Lidar i laser liniowy, dzięki czemu sprzęt z gracją porusza się w najwęższych zakamarkach, nawet gdy jest ciemno. Akumulator o pojemności 3200 mAh pozwala na nawet 150 minut sprzątania. W praktyce na maksymalnym obciążeniu (maksymalna moc ssania, maksymalna dokładność, maksymalne zużycie wody, częste powroty do stacji) sprzęt jest w stanie oczyścić około 60 mkw powierzchni netto, czyli w zależności od zagracenia bez trudu poradzi sobie około 100-metrowym mieszkaniem, a przy lżejszych trybach i z większym. Na uwagę zasługuje przy tym potężny zbiornik na wodę czystą (2,6 l) i ścieki (1,7 l). Chociaż sam robot jest mały, to jednak stacja dokująca oferuje tym samym dość pełnowymiarowe możliwości i nie wymaga częstego zaglądania do niej. [SALE-3931] [SALE-3932] Testy praktyczne Szczotki zastosowane w odkurzaczu bazują na technologii Zero Tangle 2.0, z naprzemiennie ułożonym włosiem oraz paskami gumy — jedne i drugie układają się w kształt litery V, co ułatwia rozplątywanie włosów i ogranicza potrzebę częstego zaglądania do nich. Do tego mamy pojedynczą zmiotkę, która przesuwa brud w stronę szczotek. Pady mopujące nie odczepiają się na czas odkurzania samodzielnie, jak ma to miejsce w najdroższych odkurzaczach Dreame, nie ma też funkcji ich automatycznego podnoszenia na dywanach. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by pady zdjąć i puścić odkurzacz na przemierzanie mieszkania jedynie w misji odkurzania. Domyślnie aktywny tryb to odkurzanie z jednoczesnym mopowaniem, gdzie proces ten realizowany jest w trybie ciągłym dla obu czynności, a nie naprzemiennie. Pomimo braku dodatkowej kamery (co dla osób ceniących dyskrecję może być wręcz atutem), system nawigacji cechuje się zaskakującą zwinnością, a jedynie pod fotelem komputerowym urządzeniu zdarzało się czasem u mnie zabłądzić na chwilę. Sprzęt potrafi przejeżdżać nad programi do 1,7 cm, a limit ten wynika głównie z jego niewielkich rozmiarów. Niestety mój próg około 2,4 cm był dla Ecovacs Deebot mini przeciwnikiem nie do pokonania. Zwykle nawet nie próbował go pokonywać, a gdy już mu się zdarzyło, wołał o pomoc w ściągnięciu go ze szczytu. Na plus działa tutaj natomiast wygodna rączka do przenoszenia odkurzacza, jeśli nie pomiędzy pomieszczeniami, to możemy dzięki niej wygodnie przetransportować odkurzacz na inne piętro. W edytorze map możemy też wskazać, gdzie umieściliśmy rampy dla łatwiejszego podjazdu odkurzacza. Na rynek wchodzą już topowe roboty o mocy ssania nawet 35 tys. Pa, typowe wartości dla górnej półki to okolice 20 tys. Pa, a tutaj mamy tej mocy 9 tys. Pa. I działa to lepiej, niż się spodziewałem. To najzupełniej wystarczająca wartość do poradzenia sobie z twardymi podłogami czy wykładzinami, ale już nie szarżowałbym na dywany, szczególnie te o długim włosiu. Na takie przygody trzeba sprzętu większego kalibru. Co jednak ciekawe, nawet test z rozsypaną ziemią po przesadzaniu roślin i garścią zaschniętych liści, które potrafią zadławić większe odkurzacze Ecovacs Deebot mini przeszedł obronną ręką. Jestem w szoku, że nie trzeba do tego robota za grube tysiące, tylko wystarczy maluch za 1200 zł. [DIFF:{"before":"248724","after":"248725","description":""}] Mopowanie połączone na sztywno z odkurzaniem ma pewne wady. Taki tryb może w specyficznych sytuacjach zwilżyć i rozetrzeć suchy wcześniej brud, robiąc więcej szkody niż pożytku. I tym uważniej przyglądałem się pracy robota z rozsypaną ziemią, ale było ok, a na końcu cyklu na podłodze nie było ani ziemi, ani tym bardziej błota. Mały robot, wielka aplikacja Choć robot jest niewielki, to już aplikacja do jego obsługi to dokładnie to samo narzędzie, które zarządza najdroższymi robotami w ofercie producenta. Co ważne, aplikacja jest dobrze spolszczona, a jej struktura nie powinna sprawiać trudności nawet osobom będącym na bakier z technologiami. Jedno co ustawiłem już na start podczas testów to wysoka częstotliwość mycia mopów. Mogą być one płukane co pomieszczenie lub po ustalonym czasie (co 6 / 10 / 12 minut). Na częste ustawiłem też samo opróżnianie pojemnika z kurzem — zapewnia to większą wydajność ssania. Nie zabrakło możliwości sterowania głosowego za pomocą asystentów Google, Alexa i Siri, swobodnej edycji map, wraz z wirtualnymi granicami i możliwością wskazania dywanów. A w ustalonych godzinach odkurzacz może nam nie przeszkadzać, pomijając automatyczne opróżnianie, zaplanowane zadania czy nie pokazując oświetlenia w stacji. Chociaż tak jak pisałem wyżej, robot nie potrafi sam porzucić mopów w stacji i zająć się tylko odkurzaniem (trzeba je odczepić ręcznie), to już nic nie stoi na przeszkodzie, by wysłać go na samo tylko mopowanie bez odkurzania, gdy zajdzie taka potrzeba. Ciekawym rozwiązaniem jest też funkcja samoczyszczenia stacji dokującej, w której tacka jest zalewana wodą, mamy minutę na przetarcie jej szczotką, a potem brudna woda jest automatycznie odpompowywana do zbiornika na ścieki. [gallery][img]248762[/img][img]248761[/img][img]248765[/img][img]248771[/img][img]248766[/img][img]248769[/img][img]248764[/img][img]248772[/img][img]248773[/img][img]248767[/img][img]248768[/img][img]248770[/img][img]248763[/img][/gallery] Podsumowanie, czyli dla kogo Ecovacs Deebot mini to dobry wybór? Po tygodniach testów niezmiennie nie mogę wyjść spod wrażenia, jak uroczy jest taki kompaktowy robot sprzątający. Design i wykonanie zdecydowanie są atutem małego Ecovacsa i powinien on zdobyć uznanie osób ceniących stylowy minimalizm. To także szkrab idealny do kawalerki czy niewielkiego domu. Największym problemem może okazać się natomiast ograniczona zdolność pokonywania progów. 1,7 cm to niewiele. Rączka do podnoszenia robota owszem pomaga, w transporcie, ale nie na tym polegać miała cała ta automatyzacja. Nie da się też ukryć, że Ecovacs Deebot mini to propozycja dla oszczędnych - 1200 zł to często te maksimum, jakie możemy wydać i uważam, że w przypadku tego modelu będą to dobrze wydane pieniądze. Nie nakręcajmy się jednak na sprzątanie dywanów, szczególnie tych z długim włosiem, z nimi nawet mocarne odkurzacze pionowe miewają problemy. Po twardych podłogach czy wykładzinach Ecovacs Deebot mini porusza się natomiast pewnie i zaskakująco skutecznie. Pewnie mógłbym narzekać, że propozycja Ecovacsa nie ma szeregu funkcji robotów za 6000 zł, ale pamiętając, że rozmawiamy o sprzęcie za 1/5 tej ceny, uważam, że mamy za co tego minionka chwalić. Skutecznie poodkurza, nie narobi hałasu, nie wytłucze mebli, przetrze na mokro, a przy okazji nie zabierze niepotrzebnie dużo miejsca. Jestem na tak - 9/10. [SALE-3931] [SALE-3932]

0
LECH OKOń
1.

Popularne porównania