Sponsorowane
16:24
Laptop na studia? Idź na całość – nie pożałujesz!
Czy kupując laptopa na studia warto sięgnąć po model z wyższej półki cenowej? HyperX OMEN 16 z NVIDIA GeForce RTX 5070 to dowód na to, że tak.
Ludowa mądrość głosi, że laptop na studia to przede wszystkim przenośna maszyna do pisania. Wiecie, ma się nadawać do robienia notatek, przeglądania Internetu i korzystania z komunikatorów. Najlepiej, żeby nie był przy tym zbyt duży. Taki sprzęt nie musi, a nawet nie powinien być drogi, stąd wielu ludzi krzywo patrzy na samą sugestię kupowania do nauki sprzętu z wyższej półki.
Ale jeśli zostawić na chwilę z boku stereotypy i uprzedzenia, to szybko można dojść do wniosku, że ten pomysł wcale nie jest taki głupi. Ba, wybór sprzętu klasy HyperX OMEN 16 z NVIDIA GeForce RTX 5070 to inwestycja, która potrafi bardzo szybko się zwrócić i to na wielu płaszczyznach.
HP OMEN 16 – gamingowy laptop o wielu talentach
Zacznijmy od samego laptopa, bo nieprzypadkowo przywołałem akurat HyperX OMEN 16. Podczas gdy „laptop na studia” kojarzy się ze sprzętami kompaktowymi i ultramobilnymi, tutaj mamy do czynienia z modelem, który idzie w kompletnie innym kierunku, ale dzięki temu ma do zaoferowania wiele unikalnych atutów.
Najważniejszy to czysta moc obliczeniowa. Na pokładzie znajdziemy układ graficzny NVIDIA GeForce RTX 5070, procesor AMD Ryzen 9 8940HX i 24 GB DDR5. Mocna konfiguracja, która pod względem mocy może rywalizować nie tylko z dowolnym laptopem, ale także większością komputerów stacjonarnych.
Surowa wydajność to jednak nie wszystko – producent zadbał też o to, by całość działała stabilnie. Odpowiada za to przede wszystkim układ chłodzenia OMEN Tempest Cooling, czyli zestaw wentylatorów i heatpipe’ów, które skutecznie odprowadzają ciepło z CPU i GPU. Dlaczego to takie istotne? Bo dzięki temu OMEN 16 potrafi pracować z pełną mocą nawet pod długotrwałym obciążeniem, a nie tylko w krótkich zrywach, jak często mają to do siebie bardziej kompaktowe modele. Tutaj nie trzeba się bać, że podczas kilkudziesięciominutowego rendera lub kilkugodzinnej sesji grania sprzęt nagle dostanie zadyszki.
Wbudowany wyświetlacz także jest mocnym punktem specyfikacji. Mamy tu do czynienia z panelem OLED o przekątnej 16” i rozdzielczości 2560x1600. Proporcje 16:10 to świetny kompromis dla sprzętu i do pracy, i do rozrywki, ale nie to jest jego najmocniejszą stroną. Ba, to nawet nie jest pierwsza trójka. Zamiast tego warto pochwalić perfekcyjną czerń, doskonałe kolory i błyskawiczny czas reakcji rzędu 2 ms, który w połączeniu z odświeżaniem 165 Hz gwarantuje doskonałą responsywność.
Idealny sprzęt do nauki
Zacznijmy od oczywistości – czy taki sprzęt nadaje się do nauki? No ba! Tak jak już wspomniałem, z tego typu zastosowaniami radzi sobie większość laptopów. Decydując się na OMENa 16 możemy jednak liczyć na kilka dodatkowych atutów.
Przede wszystkim wydajne podzespoły to mniejsze ryzyko, że komputer dostanie zadyszki. Bo umówmy się: trzymanie 20 otwartych kart w przeglądarce, dwóch podręczników w plikach PDF i skryptu w postaci prezentacji na 300 slajdów w zrywie nauki przed sesją nie jest takim abstrakcyjnym scenariuszem. Przy takim obciążeniu większość „cywilnych” laptopów ma prawo dostać zadyszki. OMEN 16 dzięki swojej karcie graficznej, mocnemu procesorowi i pokaźnej ilości pamięci daje nam w takiej sytuacji dużo większy zapas, zanim poczujemy problemy z responsywnością.
Ale nawet nie to czyni z niego tak dobry sprzęt na studia. Wspomniałem o wyświetlaczu OLED, prawda? Tutejszy ekran nie tylko świetnie wygląda, ale jest przy tym wyjątkowo przyjazny dla oczu. Dzięki zastosowaniu wbudowanego filtra światła niebieskiego i technologii DC Dimming (redukcja migotania przy niższej jasności) wzrok męczy się znacznie mniej niż w przypadku typowych wyświetlaczy LCD. To bardzo istotne dla osób, którym zdarza się spędzać przed ekranem po kilka godzin dziennie, czyli np. studentom.
Szczególne korzyści z wyboru mocniejszej maszyny odczują studenci kierunków inżynieryjnych, gdzie mocny układ graficzny przydaje się nie tylko podczas rozgrywki. Wysoka wydajność NVIDIA GeForce RTX 5070 zapewniana m.in. przez rdzenie Tensor 5 przydaje się także podczas renderingu 3D czy zaawansowanych symulacji. Te same korzyści odczują osoby zajmujące się pracą z materiałami multimedialnymi, np. montażem wideo czy obróbką zdjęć.
Nie mówiąc już o tym, że wspomaganie AI to masa zupełnie nowych możliwości. Lepsze odszumianie i usuwanie niechcianych elementów podczas pracy ze zdjęciami, uruchamianie lokalnych modeli sztucznej inteligencji itd. To szczególnie mocny atut na korzyść sprzętu z najnowszymi GPU firmy NVIDIA, w tym HyperX OMEN 16.
Gaming po godzinach
Natomiast nie ma też sensu owijać w bawełnę: HyperX OMEN 16 to przede wszystkim sprzęt do grania, co bynajmniej nie przekreśla jego wartości jako laptopa na studia. Wręcz przeciwnie – jeśli po powrocie z zajęć planujecie grać na komputerze, to nie będziecie przecież osobno trzymać stacjonarki, prawda?
Głównie dlatego, że przy takiej specyfikacji stacjonarka wcale nie jest potrzebna. Nawet w swoim mobilnym wydaniu NVIDIA GeForce RTX 5070 to potężny kawałek krzemu, który oprócz surowej wydajności ma do dyspozycji masę zaawansowanych technologii opracowanych przez Zielonych na przestrzeni ostatnich kilku lat.
Oczywiście tutaj na pierwszy plan wysuwa się NVIDIA DLSS 4.5. Jeśli DLSS cały czas kojarzy się Wam jedynie z suwaczkiem, który pomaga dodać parę FPS-ów kosztem nieznacznej utraty detali, to sporo Was ominęło! Oczywiście ta funkcja nadal jest tutaj dostępna, ale w swojej aktualnej odsłonie pozwala na dużo więcej. Przede wszystkim w kompatybilnych grach można skorzystać z funkcji Multi Frame Generation, która wykorzystuje AI do generowania dodatkowych klatek animacji, maksymalnie pięciu, bez konieczności ich tradycyjnego renderowania. W ten sposób można niewielkim kosztem uzyskać jeszcze wyższą płynność animacji i zrobić dobry użytek z wyświetlacza 165 Hz i to nawet w wymagających tytułach AAA.
Warto jednak wspomnieć także o NVIDIA Reflex, czyli technologii, która, w uproszczeniu, w kompatybilnych grach redukuje opóźnienia między naciśnięciem przycisku a momentem wykonania akcji na ekranie. Wiele osób może nie odczuje wynikających z tego tytułu korzyści, ale jeśli rozumiecie, czym jest input lag i wiecie, jaką różnicę potrafi robić podczas rozgrywki, to rozwiązanie Zielonych będzie dla Was absolutnym gamechangerem.
Jedna inwestycja, wiele możliwości
Czy każdy świeżo upieczony student powinien zainwestować w HyperX Omen 16? Nie, w żadnym wypadku. Jeśli jednak potrzebujecie komputera, który będzie jednocześnie sprzętem do nauki, maszyną do rozwijania pasji oraz zastąpi Wam gamingową stacjonarkę, to taka inwestycja błyskawicznie się zwraca. To jedno urządzenie, a możliwości, które przed Wami otwiera, są praktycznie nieograniczone – cenna rzecz dla kogoś, kto jest na początku swojej akademickiej, a często także zawodowej drogi.
Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy HP
ARKADIUSZ BAłA