Testy sprzętu
07:29
Test Samsunga Galaxy S26 FE. Jest dobrze, ale kilka rzeczy zaskakuje
Samsung uzupełnił rodzinę smartfonów Galaxy S26 FE o model dla fanów. Jest małe odświeżenie wyglądu oraz kilka nowości w środku.
Na początku września 2026 roku na sklepowe półki w Polsce trafił Samsung Galaxy S26 FE. W ten sposób koreański producent uzupełnił tegoroczną rodzinę flagowych smartfonów o model „Fan Edition”.
Na pierwszy rzut oka urządzenie wygląda tak samo, jak rok czy dwa lata temu. Jednak po bliższym przyjrzeniu się zauważymy, że jednak coś w projekcie się zmieniło. O tym jednak za chwilę. Galaxy S26 FE przynosi również wydajniejszy procesor, a także nowe funkcje AI w One UI 9. Jest to kolejny smartfon Koreańczyków, który trafia na rynek z tym bazującym na Androidzie 17 oprogramowaniem. Pierwsze były Foldy 8 i Flip8.
Zobacz: Samsung Galaxy Z Fold8 nie jest idealny, ale i tak mnie zachwycił (test)Zobacz: Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra
Czy warto się zainteresować nowym smartfonem dla fanów Samsunga? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w poniższej recenzji, do której przeczytania i komentowania zapraszam.
[PHONE:4543]
Do testów otrzymałem Samsunga Galaxy S26 FE w kolorze Pistachio, co w Polsce przetłumaczono na „jasnozielony”. W pudełku to co zwykle – telefon, kabel USB-C, metalowa igła do wysuwania tacki na dwie karty nanoSIM oraz kilka „ulotek”.
Niby to samo, a jednak po nowemu
Jak już wspomniałem wcześniej, Samsung Galaxy S26 FE wygląda prawie tak samo jak poprzednik. „Prawie” stanowi tu słowo-klucz, ponieważ nowszy smartfon doczekał się jednej wizualnej zmiany z tyłu. O co chodzi? Obiektywy trzech aparatów są teraz „oblane” jedną, wspólną wyspą wykonaną z przezroczystego tworzywa w kolorze tylnego panelu.
Poza tym nie zauważyłem żadnych zmian. Nie zmienia to faktu, że telefon wciąż wygląda elegancko. Błyszczące powierzchnie z tyłu i z przodu łatwo jednak zbierają odciski palców i inne zabrudzenia. Te z tyłu na szczęście na ogół nie rzucają się w oczy – przynajmniej w testowanej wersji kolorystycznej.
[gallery][img]263019[/img][img]263020[/img][img]263021[/img][img]263022[/img][img]263023[/img][img]263024[/img][/gallery]
Galaxy S26 FE ma delikatnie zaokrąglone krawędzie, dzięki czemu nie wrzynają się one w skórę. Smartfon dobrze leży w dłoni. Szklane powierzchnie są jednak dosyć śliskie.
Przykładasz palec i telefon odblokowany
Do odblokowania Galaxy S26 FE można użyć między innymi biometrii. Samsung wyposażył go w podekranowy czytnik linii papilarnych, który – w przeciwieństwie do innych modeli z rodziny Galaxy S26 – wciąż używa technologii optycznej. Czujnik podczas testów na ogół prawidłowo rozpoznawał przyłożony do niego palec, ale samo odblokowanie trwało zauważalnie dłużej niż w starszych braciach z czytnikiem ultradźwiękowym.
Nie zabrakło tu również funkcji rozpoznawania twarzy, która działa równie sprawnie.
Jakość obrazu? Świetnia jak zawsze
Za wyświetlanie obrazu w najnowszym smartfonie dla fanów Samsunga odpowiada panel Dynamic AMOLED 2x o rozdzielczości FullHD+ (1080 x 2340 pikseli). Przekłada się to na zagęszczenie punktów na poziomie 385 ppi, a w konsekwencji ostry obraz, bez poszarpanych krawędzi rzucających się w oczy.
Deklarowana przez Samsunga, szczytowa jasność ekranu sięga 1900 nitów. Gdy zmierzyłem maksymalną jasność przy całym panelu świecącym na biało, otrzymałem 419 nitów dla regulacji ręcznej oraz 1147 nitów dla regulacji automatycznej. W poprzedniku było trochę więcej (421 i 1225 nitów). W połączeniu z doskonałym kontrastem przełożyło się to jednak na świetną czytelność w każdych warunkach, nawet w jasny, słoneczny dzień na zewnątrz.
Podczas testów nie mogłem też narzekać na jakość kolorów. Te wyglądają naturalnie i są ładnie nasycone. Również pomiary kolorymetrem pokazują, że wszystko z nimi OK (patrz tabela poniżej).
Tryb ekranu
Temperatura bieli
Pokrycie Gamy
Objętość Gamy
Średnie ∆E (MAX)
Żywy
6993 K
100% sRGB79,5% AdobeRGB87,8% DCI P3
127,9% sRGB88,1% AdobeRGB90,6% DCI P3
0,13 (1,32)
Naturalny
6485 K
98,3% sRGB72,9% AdobeRGB76,9% DCI P3
110,6% sRGB76,2% AdobeRGB78,4% DCI P3
0,15 (0,85)
[gallery][img]263038[/img][img]263041[/img][img]263046[/img][img]263043[/img][img]263051[/img][img]263047[/img][img]263040[/img][img]263039[/img][img]263045[/img][img]263052[/img][img]263050[/img][img]263049[/img][img]263044[/img][img]263042[/img][img]263048[/img][/gallery]
Głośniki stereo dają radę
Samsung Galaxy S26 FE, podobnie jak jego poprzednicy, oferuje głośniki stereo do odtwarzania multimediów. Z powierzonym zadaniem radzą sobie one bardzo dobrze, grając czysto w każdym zakresie. Maksymalna głośność zmierzona 60 cm od głośników wyniosła 82,9 dB. Dotyczy to jednak przede wszystkim tonów bardzo wysokich.
Oczywiście, nie możemy liczyć na głębokie basy – sposób na nie to w miarę dobre słuchawki lub zewnętrzny głośnik. Podłączymy je przez USB-C lub Bluetooth. W tym drugim przypadku możemy liczyć na charakterystyczny dla Samsunga zestaw kodeków, w tym SSC (Samsung Seamless Codec) oraz LDAC (Low Latency Audio Codec ) firmy Sony.
[gallery][img]263053[/img][img]263057[/img][img]263056[/img][img]263054[/img][img]263058[/img][img]263060[/img][img]263059[/img][img]263055[/img][/gallery]
Android 17 i nowe funkcje AI
Galaxy S26 FE pracuje pod kontrolą systemu Android 17 z interfejsem One UI 9. To pierwszy nieskładany smartfon Samsunga, który fabrycznie dostał finalną wersję tego oprogramowania. Nie należy tu jednak oczekiwać rewolucyjnych zmian, a jedynie ciąg dalszy ewolucji, stawiającej między innymi na rozwój funkcji wspieranych przez sztuczną inteligencję.
[gallery][img]263062[/img][img]263061[/img][img]263063[/img][img]263064[/img][img]263066[/img][img]263065[/img][/gallery]
Jeśli chodzi o nowości w Galaxy AI, to przede wszystkim jest to debiutująca w lipcu wraz ze składakami Samsunga funkcja My FanCam. Utrzymuje ona obiekty na nagraniach wideo w centrum kadru, niezależnie od tego, jak się poruszają. Wystarczy, że w ogóle będą w kadrze. Pojawiła się również debiutujący z serią Galaxy S26 Now nudge, który sugeruje działania na podstawie zawartości ekranu. Można również liczyć na ulepszenia we wcześniej wprowadzonych rozwiązaniach.
Warto w tym miejscu dodać, że kupując testowany smartfon możemy otrzymać 6 miesięcy subskrypcji Google AI Pro o wartości 587 zł. Obejmuje ona między innymi dostęp do Gemini oraz 5 TB miejsca w chmurze.
[gallery][img]263067[/img][img]263069[/img][img]263068[/img][img]263070[/img][img]263072[/img][img]263071[/img][/gallery]
W łączności po staremu? Prawie
Samsung wyposażył swój smartfon „dla fanów” z 2026 roku w taki sam zestaw standardów łączności bezprzewodowej, jak poprzednika. Możemy korzystać z szybkiego Internetu za pośrednictwem łączności 5G lub Wi-Fi 6e (2,4/5/6 GHz), parować smartfon z innymi urządzeniami i przesyłać dane przez Bluetooth 5.4 oraz płacić zbliżeniowo dzięki modułowi NFC. W czasie testów nie doświadczyłem żadnych problemów, podobnie jak z nawigacją satelitarną.
Galaxy S26 FE oferuje sloty na dwie karty nanoSIM, a także rozwiązanie eSIM. Do dyspozycji mamy tu również takie technologie, jak VoLTE oraz WiFi Calling, możemy też liczyć na wysoką jakość połączeń głosowych.
Do tej pory wszystko jest tak, jak było w Galaxy S25 FE. O co więc chodzi z tym „prawie”? O port USB. W modelu z 2025 roku Samsung zastosował gniazdu USB-C w standardzie 3.2 Gen 1. Galaxy S26 FE obsługuje wielokrotnie wolniejszy standard USB 2.0. Oznacza to przy okazji wycięcie funkcji DisplayPort oraz przewodowego DEX-a (jest tylko bezprzewodowy). Dla przypomnienia – DeX pozwala połączyć smartfon Galaxy z zewnętrznym ekranem, zmieniając go w namiastkę komputera stacjonarnego.
Aparaty też takie same
Samsung nie zaskoczył fanów i umieścił w Galaxy S26 FE dokładnie te same aparaty, co w poprzedniku. Do wykorzystania mamy więc główną jednostkę o rozdzielczości 50 Mpix z OIS, aparat ultraszerokokątny 12 Mpix oraz teleobiektyw o rozdzielczości 8 Mpix, z OIS oraz zoomem optycznym 3x. Maksymalne cyfrowe powiększenie wynosi 30x. Przedni aparat ma rozdzielczość 12 Mpix. Domyślnie, wszystkie aparaty robią zdjęcia o rozdzielczości 12 Mpix.
Do obsługi tego fotograficznego „arsenału” służy aplikacja Aparat. Dla mnie, jako osoby korzystającej z Samsunga na co dzień, jest ona intuicyjna i funkcjonalna. Inni również powinni się w niej łatwo odnaleźć.
[gallery][img]263074[/img][img]263077[/img][img]263073[/img][img]263076[/img][img]263078[/img][img]263075[/img][/gallery]
Mocna podstawa, słaby zoom
Zdjęcia z Galaxy S26 FE wypadają całkiem nieźle, szczególnie przy świetle dziennym. Główny aparat rejestruje szczegółowe, naturalne kadry z szeroką dynamiką i świetnymi kolorami. Dobrze sobie radzi również aparat do selfie, choć czasem brakuje autofocusu. Tego brakuje również w aparacie ultraszerokokątnym, więc o makro możemy zapomnieć. Teleobiektyw nie zachwyca. W przypadku nagrań wideo sytuacja wygląda podobnie.
Zdjęcia dzienne:
[gallery][img]263098[/img][img]263099[/img][img]263100[/img][img]263101[/img][img]263102[/img][img]263103[/img][img]263104[/img][img]263105[/img][img]263106[/img][img]263107[/img][img]263108[/img][img]263109[/img][img]263110[/img][img]263111[/img][img]263112[/img][img]263113[/img][img]263114[/img][img]263115[/img][img]263116[/img][img]263117[/img][img]263118[/img][img]263119[/img][img]263120[/img][img]263121[/img][img]263122[/img][img]263123[/img][img]263124[/img][img]263125[/img][img]263126[/img][img]263127[/img][/gallery]
Zdjęcia nocne:
[gallery][img]263128[/img][img]263131[/img][img]263129[/img][img]263130[/img][img]263132[/img][img]263133[/img][img]263134[/img][img]263135[/img][img]263136[/img][img]263137[/img][img]263138[/img][img]263139[/img][img]263140[/img][img]263141[/img][img]263142[/img][img]263143[/img][img]263144[/img][img]263145[/img][img]263146[/img][img]263147[/img][/gallery]
Zoom 30x:
[gallery][img]263086[/img][img]263087[/img][img]263091[/img][img]263088[/img][img]263089[/img][img]263090[/img][/gallery]
Zdjęcia selfie:
[gallery][img]263092[/img][img]263094[/img][img]263093[/img][img]263097[/img][img]263096[/img][img]263095[/img][/gallery]
Filmy:
https://www.youtube.com/watch?v=KRsSUpYjIz8
https://www.youtube.com/watch?v=0vEq5oXQLh8
https://www.youtube.com/watch?v=1LZBzOceCKQ
Pod maską Exynos 2500 I 8 GB RAM
Wprowadzając smartfony z serii Galaxy S26 na rynek, Samsung przywrócił swoją dawną tradycję. Nie licząc Ultry, na wybrane rynki trafiły urządzenia napędzane topowym Snapdragonem, a pozostali (w tym Polacy) dostali układ Exynos 2600. Do Galaxy S26 FE trafił jednak ubiegłoroczny Exynos 2500.
To wciąż bardzo wydajny procesor, zapewniający płynne działanie interfejsu i zainstalowanych na pokładzie aplikacji i gier. Również w benchmarkach wypada lepiej niż poprzednik. Z aktualną czołówką nie może się jednak mierzyć. No i wciąż jest „tylko” 8 GB RAM-u.
Wydajnośćogólna
Antutu11
Geekbench 6
AIBenchmark
Jedenrdzeń
Wszystkierdzenie
Samsung Galaxy S26 FE
2553331
2402
7912
682
Apple iPhone 17 Pro Max
-
3901
10120
-
Apple iPhone 17e
2161888
3572
8881
-
Google Pixel 11 Pro
1628766
2652
6834
1659
Honor 600 Pro
2584013
2752
6314
17051
Honor Magic8 Pro
3932502
3696
11175
22384
Honor Magic V6
3333935
3550
10071
21880
Motorola RAZR Fold
2993297
2639
9581
17877
Motorola Signature
2866780
2921
8789
17774
OnePlus 15
3686102
3682
11002
20438
OnePlus 15R
2972993
2838
8073
13940
Oppo Find X9
3619954
3295
9601
8763
Realme GT 8 Pro
4030445
3757
11377
21149
Samsung Galaxy S25 FE
2135404
2149
7014
916
Samsung Galaxy S26 Ultra
4032250
3788
11729
23144
Samsung Galaxy Z Fold8
2488528
3640
9200
15477
Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra
3833298
3733
11539
21035
Sony Xperia 1 VIII
3816161
3474
9947
22974
Vivo X300 Pro
3499124
3468
10230
21296
Vivo X300 Ultra
4106842
3701
10996
23399
Wydajnośćw grach
3D Mark
Maksymalnatemperaturaobudowy [°C]
Wild LifeExtreme
Wild LifeExtremeStress Test
Samsung Galaxy S26 FE
5522
61,30%
45,7
Apple iPhone 17 Pro Max
5785
66,40%
44,8
Apple iPhone 17e
4262
67,60%
46,5
Google Pixel 11 Pro
3330
60,00%
43
Honor 600 Pro
6445
66,40%
44
Honor Magic8 Pro
8084
51,20%
48,9
Honor Magic V6
6522
przegrzewa się
50
Motorola RAZR Fold
5417
77,20%
51,5
Motorola Signature
5634
66,10%
45
OnePlus 15
6894
70,90%
45
OnePlus 15R
4978
72,70%
45
Oppo Find X9
7006
43,70%
48,6
Realme GT 8 Pro
7898
33,00%
51,6
Samsung Galaxy S25 FE
4452
51,00%
47
Samsung Galaxy S26 Ultra
8261
48,30%
46,7
Samsung Galaxy Z Fold8
5963
47,70%
45
Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra
7955
45,40%
46,3
Sony Xperia 1 VIII
6974
61,70%
51,7
Vivo X300 Pro
7195
45,20%
47,2
Vivo X300 Ultra
7704
60,00%
49,7
Wartym odnotowania jest fakt, że testowany smartfon rozgrzewa się trochę mniej niż poprzednik. Spokojniejsze jest również działanie throttlingu. W czasie jednego z testów obciążeniowych obudowa osiągnęła w najcieplejszym miejscu 45,7°C, a odnotowany spadek wydajności nie przekroczył 39%. W Galaxy S25 FE było 47°C i 49%.
Testowałem wariant wyposażony w 128 GB pamięci masowej. Jeśli to dla kogoś za mało, są jeszcze wersje z 256 GB oraz 512 GB przestrzeni na dane. Slotu na kartę pamięci nie ma.
Zasilanie? Bez zmian
Kolejną rzeczą, która nie zmieniła się w testowanym smartfonie, jest zasilanie. Galaxy S26 FE ma taki sam akumulator, jak poprzednik, o pojemności 4900 mAh. Możemy go naładować przewodowo z mocą do 45 W, co trwa około 55 minut, lub bezprzewodowo z mocą do 15 W.
Energii zgromadzonej w baterii powinno wystarczyć na 17,5 h oglądania wideo, przy jasności ekranu ustawionej na 300 nitów. To troszeczkę lepszy wynik niż w poprzedniku. Przy normalnym korzystaniu ze smartfonu, możemy liczyć na dzień lub dwa pracy z dala od ładowarki. Oczywiście, zostawiając telefon w spokoju, możemy osiągnąć znacznie lepszy wynik.
Wytrzymałośćakumulatora
Akumulator(mAh)
Wyświetlacz
Czaspracy(minuty)
Przekątna(cale)
Rozdzielczość(piksele)
Odświeżanie(Hz)
Samsung Galaxy S26 FE
4900
6,7"
1080 x 2340
120
1051
Apple iPhone 17 Pro Max
4823
6,9"
1320 x 2868
120
1107
Google Pixel 11 Pro
4850
6,3"
1280 x 2856
120
864
Honor 600 Pro
6400
6,57"
1264 x 2728
120
1688
Honor Magic8 Pro
6270
6,71"
1256 x 2808
120
1162
Honor Magic V6
6660
7,95"
2172 x 2352
120
1205
6,52"
1080 x 2420
120
1408
Motorola RAZR Fold
6000
8,09"
2232 x 2484
120
1099
6,6"
1080 x 2520
165
1170
Motorola Signature
5200
6,8"
1264 x 2780
120
1049
OnePlus 15
7300
6,78"
1272 x 2772
165
1462
OnePlus 15R
7400
6,83"
1272 x 2800
165
1474
Realme GT 8 Pro
7000
6,79"
1080 x 2352
120
1412
RugOne Xever 7 Pro
5550
6,67
080 x 2400
120
832
Samsung Galaxy S25 FE
4900
6,7"
1080 x 2340
120
1024
Samsung Galaxy S26 Ultra
5000
6,9"
1080 x 2340
120
1137
Samsung Galaxy Z Fold8
4800
7,6"
1848 x 2448
120
892
5,5"
1248 x 1972
120
1207
Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra
5000
8,0"
2256 x 2504
120
970
6,5"
1080 x 2520
120
1165
Sony Xperia 1 VIII
5000
6,5"
1080 x 2340
120
1252
Vivo X300 Pro
5440
6.78"
1260 x 2800
120
976
Vivo X300 Ultra
6600
6,82"
1260 x 2772
144
1230
[gallery][img]263081[/img][img]263085[/img][img]263083[/img][img]263084[/img][img]263080[/img][img]263082[/img][/gallery]
Dobry smartfon z kilkoma zgrzytami
Samsung Galaxy S26 FE trudno uznać za smartfon, który wywraca serię Fan Edition do góry nogami. Producent postawił raczej na sprawdzoną konstrukcję i stopniowe poprawki, dzięki czemu całość pozostaje dobrze znaną propozycją dla fanów marki.
Najmocniejszą stroną urządzenia jest jego ekran oraz ogólna kultura działania. Smartfon dobrze sprawdza się zarówno podczas codziennego korzystania, jak i multimedialnej rozrywki. Na plus można zaliczyć również oprogramowanie, które przynosi kilka ciekawych funkcji wykorzystujących AI.
Fotograficznie Galaxy S26 FE również nie zawodzi, choć trudno mówić o wyraźnym przełomie względem poprzednika. Największe zastrzeżenia może budzić wyposażenie, które w kilku miejscach wygląda bardziej na krok wstecz niż rozwój – szczególnie w przypadku przewodowej komunikacji z innymi urządzeniami.
Nie bez znaczenia pozostaje cena. Testowany wariant kosztuje 3499 zł, czyli o 300 zł więcej niż Galaxy S25 FE 8/128 GB w momencie debiutu. Biorąc jednak pod uwagę, jak mocno w ostatnim czasie wzrosły ceny pamięci, nie traktowałbym tej różnicy jako szczególnie dużego problemu. Galaxy S26 FE nadal może więc być ciekawą propozycją dla osób szukających solidnego smartfonu Samsunga bez konieczności sięgania po najdroższe modele serii Galaxy S.
MARIAN SZUTIAK