Biedronka dopieszcza kierowców. 99 zł za sprzęt 3 w 1
Sprzęt 06 LIP 2026

Biedronka dopieszcza kierowców. 99 zł za sprzęt 3 w 1

Biedronka wrzuciła promocję na przydatny sprzęt dla kierowców. Wydając zaledwie 99 zł, możesz mieć sprzęt, który pełni aż 3 funkcje. Wideorejestrator to w Polsce niemal obowiązkowe wyposażenie każdego auta. Przede wszystkim dlatego, że nie tylko może nas uchronić przed ewentualnymi konsekwencjami wypadku lub kolizji, ale dlatego, że nagranie z kamery może być traktowane w Polsce jako dowód w sprawie. Jednak z większością modeli jest jeden problem - nagrywają tylko przód auta. Dlatego warto wybrać się do Biedronki, bo za 99 zł dostaniesz sprzęt aż 3 w 1. W Biedronce sprzęt 3 w 1 za 99 zł Od poniedziałku (6 lipca) w Biedronce dostępne są dwa wideorejestratory marki GT Max, które pełni aż trzy funkcje jednocześnie. Jeden z nich wyposażony jest w ekran o przekątnej 2 cali, a drugi jest 4-calowy.  To, co najważniejsze w obu modelach, to możliwość rejestrowania aż trzech perspektyw jednocześnie. Kamery nagrywają nie tylko to, co dzieje się przed samochodem, ale również tył, a nawet wnętrze. Dzięki temu, w razie potrzeby, mamy pełny obraz sytuacji. Z takim dowodem trudno będzie polemizować. W obu przypadkach w zestawie otrzymujemy nie tylko kamerę tylną, ale również uchwyt oraz przewód zasilający, podłączany do gniazda zapalniczki. Kąt widzenia wideorejestratorów to 140 stopni. Potrafią nagrywać w pętli i mają funkcję wykrywania ruchu. Jednak ich najważniejsza zaleta to cena. Oba urządzenia kosztują zaledwie 99 zł. Promocja rusza 6 lipca i potrwa do 18 lipca.

2
DOMINIK KRAWCZYK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Pobito rekord świata. Ten dron leciał z prędkością 699 km/h
Sprzęt 06 LIP 2026

Pobito rekord świata. Ten dron leciał z prędkością 699 km/h

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Samsung zarobi w tym roku więcej niż przed ostatnie 40 lat
Sprzęt 06 LIP 2026

Samsung zarobi w tym roku więcej niż przed ostatnie 40 lat

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Microsoft robi wielkie czystki. Aż 4800 osób straci pracę
Tech 06 LIP 2026

Microsoft robi wielkie czystki. Aż 4800 osób straci pracę

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Vivo z nową generacją serii V. Tanio już było, będzie gorzej
Sprzęt 06 LIP 2026

Vivo z nową generacją serii V. Tanio już było, będzie gorzej

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Wielki zwrot Ubera w Europie. Pięć krajów wypada z planu
Tech 06 LIP 2026

Wielki zwrot Ubera w Europie. Pięć krajów wypada z planu

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Elon Musk pali satelity w atmosferze. Naukowcy mają powody do obaw
Kosmos 06 LIP 2026

Elon Musk pali satelity w atmosferze. Naukowcy mają powody do obaw

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
T-Mobile tnie ceny smartfonów. Dwa modele, nawet 700 zł taniej
Wiadomości 06 LIP 2026

T-Mobile tnie ceny smartfonów. Dwa modele, nawet 700 zł taniej

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Czy przejęto kontrolę nad autobusem w Warszawie? MZA zabiera głos
Moto 06 LIP 2026

Czy przejęto kontrolę nad autobusem w Warszawie? MZA zabiera głos

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Intel szykuje konkurencję dla Ryzenów X3D. Nawet 108 MB pamięci cache
Sprzęt 06 LIP 2026

Intel szykuje konkurencję dla Ryzenów X3D. Nawet 108 MB pamięci cache

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Tak OnePlus żegna się z Europą. Serwis da ci voucher na nic
Sprzęt 06 LIP 2026

Tak OnePlus żegna się z Europą. Serwis da ci voucher na nic

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Dawno nie było tylu zachwytów. Serial HBO podnosi poziom
Telewizja i VoD 06 LIP 2026

Dawno nie było tylu zachwytów. Serial HBO podnosi poziom

0
ANNA KOPEć
1.
Ta promocja to poezja. Taki laptop aż 750 zł taniej
Telepolis.pl
Sprzęt 06 LIP 2026

Ta promocja to poezja. Taki laptop aż 750 zł taniej

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Amazfit ulepsza swój flagowy zegarek. Cheetah 2 Ultra z nowościami
Sprzęt 06 LIP 2026

Amazfit ulepsza swój flagowy zegarek. Cheetah 2 Ultra z nowościami

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
18 tysięcy Holendrów bez prądu. Zielone technologie wychodzą im bokiem
Wiadomości 06 LIP 2026

18 tysięcy Holendrów bez prądu. Zielone technologie wychodzą im bokiem

6
PAWEł MARETYCZ
1.
TP-Link Deco X10-5G: sposób na szybki internet bez światłowodu
Sprzęt 06 LIP 2026

TP-Link Deco X10-5G: sposób na szybki internet bez światłowodu

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Lidl rozbija bank. Prawie 10 razy taniej niż największy rywal
Sprzęt 06 LIP 2026

Lidl rozbija bank. Prawie 10 razy taniej niż największy rywal

1
PATRYCJA KORBA
1.
Samsung Galaxy S25 400 zł taniej. Masz czas do 22:00 lub wyczerpania
Telepolis.pl
Sprzęt 06 LIP 2026

Samsung Galaxy S25 400 zł taniej. Masz czas do 22:00 lub wyczerpania

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Chcesz spalić tłuszcz i zbudować mięśnie? Naukowcy zdradzają jeden trik
Nauka 06 LIP 2026

Chcesz spalić tłuszcz i zbudować mięśnie? Naukowcy zdradzają jeden trik

0
ANNA KOPEć
1.
Więcej nowości
WhatsApp z małą, zieloną kropką. Co oznacza?
Aplikacje 06 LIP 2026

WhatsApp z małą, zieloną kropką. Co oznacza?

WhatsApp rozpoczął testy małej, zielonej kropki. Już wcześniej pojawiła się na Androidzie, a teraz mogą ją zobaczyć również posiadacze urządzeń Apple. Co oznacza? W zeszłym miesiącu użytkownicy testowej wersji aplikacji WhatsApp na Androida mogli zauważyć nowość w komunikatorze. Mowa o małej, zielonej kropce. Teraz to samo mogą sprawdzić użytkownicy iPhone'ów. WhatsApp z zieloną kropką Nowość pojawiła się w aplikacji WhatsApp na iOS w wersji 26.26.10.72 beta. Przechodząc do widoku wybranego kontaktu, możemy zobaczyć w prawym, dolnym rogu zdjęcia danego użytkownika zieloną kropkę. To informacja, że dana osoba jest w tym momencie dostępna online. Mechanizm działa w czasie rzeczywistym, więc jeśli ktoś wyłączy aplikację, to zniknie też wskaźnik jego dostępności.  Co ważne, WhatsApp podchodzi do nowości tak samo, jak do pozostałych funkcji, które wskazują na dostępność użytkowników. Oznacza to, że jeśli dana osoba nie chce tego zdradzać, to może wybrać taką opcję w ustawieniach komunikatora. Na razie zielona kropka jest dostępna w wersji beta na Androida oraz iOS. W niedalekiej przyszłości powinna trafić do wszystkich użytkowników WhatsAppa.

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Głośny film sci-fi wylądował na Prime Video. Widzowie polecą w Kosmos
Telewizja i VoD 06 LIP 2026

Głośny film sci-fi wylądował na Prime Video. Widzowie polecą w Kosmos

Głośniejszej premiery sci-fi w lipcu nie ma i nie będzie. "Projekt Hail Mary" wylądował na platformie Prime Video 3 lipca 2026. Adaptacja powieści Andy'ego Weira z Ryanem Goslingiem w roli główej była najbardziej wyczekiwaną premierą tego roku. Z tych kosmicznych, rzecz jasna.  Głośny film science fiction już na Prime Video Oczekiwania co do "Projektu Hail Mary" były ogromne. Twórcy stanęli przed nie lada zadaniem, przeniesienia ambitnego science fiction na duży ekran. Kinowa premiera miała miejsce 20 marca 2026. Całe szczęście, nie musieliśmy zbyt długo czekać, aby film pojawił się w streamingu. A wakacje to idealny moment, aby wyruszyć w kosmiczną podróż wraz z bohaterami. Jeśli zatem lubicie filmy o zbliżających się zagładach i widzieliście już Dzień Objawienia, teraz nadeszła kolej na "Projekt Hail Mary".  Filmy science fiction często przesadzają z rozmachem i chcą podkreślić swoją rangę za pomocą wzniosłej muzyki, wizji końca świata i dramatycznym poczuciem, że losy ludzkości zostały postawione na szali. "Projekt Hail Mary" jest nieco inny. Owszem, posiada te wszystkie elementy, ale nie bazuje na poczuciu zagrożenia. Motywem wiodącym jest coś zupełnie innego, a jednocześnie bliskiego nam, ludziom. Przekonanie, że nawet w obliczu absolutnej samotności, człowiek może śmiało szukać przyjaciela i sensu życia. Jeśli tak na to patrzeć, to "Projekt Hail Mary" jest kinem podnoszącym na duchu, że często da się wiele naprawić, choćby wydawało się to niemożliwe. I choć brzmi to jak kolejna opowieść o samotnym kosmonaucie, to nie do końca tak jest. Film korzysta ze znanych motywów, jak izolacja w kosmosie, naukowa zagadka i presja czasu, ale jest to zupełnie coś innego. To nie technologia i widowiskowe sceny akcji stają się jego głównym elementem, ale nieoczywista relacja, jaką wytwarza główny bohater i jego nowy, nieoczywisty przyjaciel.  "Projekt Hail Mary" - kilka słów o fabule Film opowiada losy nauczyciela nauk ścisłych, Rylanda Grace (Ryan Gosling), który budzi się na statku kosmicznym lata świetlne od domu, nie pamiętając, kim jest, ani w jaki sposób się tam znalazł. Stopniowo, jak pamięć mu wraca, zaczyna odkrywać swoją misję - musi rozwiązać zagadkę tajemniczej substancji powodującej wymieranie słońca. Okazuje się, że wcale nie będzie w tym wszystkim sam - ktoś nieoczekiwany pomoże mu ocalić Ziemię od zagłady.  https://www.youtube.com/watch?v=PiKm7P7d-bU&t=19s "Projekt Hail Mary" do obejrzenia na Prime Video od 3 lipca 2026. 

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Biznes w XXI wieku: firma notuje wielkie straty, kurs akcji rośnie
Felietony 05 LIP 2026

Biznes w XXI wieku: firma notuje wielkie straty, kurs akcji rośnie

Początek lipca przyniósł nam giełdowy debiut spółki, która przez kilka lat była uznawana za jeden z najgorętszych startupów z amerykańskiego rynku. Do obrotu trafiły akcje Lime, czyli firmy znanej także polskim odbiorcom.  Lime powstało przed niemal dekadą. Podmiot działa w sektorze tzw. mikromobilności i oferuje klientom hulajnogi, rowery czy skutery – można je wypożyczać z pomocą aplikacji. Firma działa w ponad dwustu miastach w kilkudziesięciu krajach. Oficjalna nazwa spółki brzmi Neutron Holdings, a na giełdzie można ją znaleźć pod symbolem LIME. Lime wkracza na giełdę. Na ile wyceniono firmę? Czy był to okazały debiut? Zależy, z czym się go porówna. Gdyby na polskiej giełdzie pojawił się podmiot wyceniany na ponad 1,7 mld dolarów (około 6,4 mld zł), zapewne byłoby o tym głośno. Ale w przypadku NASDAQ trudno uznać takie wydarzenie za szczególnie istotne. Wzrost kursu o kilka procent po starcie notowań był wynikiem solidnym. ale nie na tyle spektakularnym, by przykuć uwagę szerszej publiczności. A jednak na IPO skierowano wzrok… Biznes poturbowany przez pandemię Stało się tak z przynajmniej dwóch powodów. Pierwszym jest punkt odniesienia dla branży. Lime było przez lata uznawane za świetny pomysł na biznes, na rynku szybko przybywało konkurencyjnych rozwiązań, inwestorzy chętnie dolewali im paliwa w postaci mocnego finansowania. Palone były setki milionów dolarów. Aż przyszła pandemia. I rynek się rozsypał. Część firm upadła, inne łączyły się, by przetrwać, niektóre zmieniały formułę działania lub jego zakres.  Lime też to dotknęło – wycena spółki mocno spadła na początku bieżącej dekady. Miliardy dolarów stopniały do milionów. Debiut firmy może zatem pokazać, jakie są rynkowe nastroje, gdy mowa o mikromobilności. A skoro nie zakończył się katastrofą, można zakładać, że na giełdzie pojawią się inne firmy z tej branży. Wydaje się dość prawdopodobne, że ich decydenci i udziałowcy zechcą kuć żelazo, póki gorące. Czekają nas wielkie giełdowe debiuty. W grze biliony dolarów Drugi powód zainteresowania tym IPO nie dotyczy ani tej firmy, ani segmentu, w którym działa. To raczej chęć wybadania ogólnych nastrojów przed kolejnymi debiutami. A szykują się dwa naprawdę duże. Mowa o Anthropic oraz OpenAI, czyli podmiotach działających w obszarze tzw. sztucznej inteligencji. To już inna liga, ich kapitalizacje będą liczone w setkach miliardów dolarów. Może nawet wyżej. Patrzymy na półkę, na której niedawno pojawił się SpaceX. Test Lime zakończył się pozytywnie. Skoro wzrósł kurs firmy oferującej jazdę hulajnogą, to tym bardziej powinny zostać dobrze przyjęte akcje gigantów z gorącego sektora SI. Tyle teoria, czas pokaże, jak wygląda praktyka. Lime nie zarabia. Lime traci Mnie w tym wszystkim najbardziej zaintrygowała inna kwestia – wyniki finansowe Lime. Tylko w ubiegłym roku spółka zanotowała stratę sięgającą niemal 60 mln dolarów. I nie była to anomalia, bo rok wcześniej strata wyniosła około 34 mln dolarów, a w 2023 roku było to ponad 120 ml dolarów. Z branżowych mediów można się dowiedzieć, że pieniądze pozyskane w debiucie zostaną przeznaczone m.in. na… spłatę zadłużenia.  Ktoś stwierdzi, że to nie jest wyjątek. Przecież przywołany SpaceX ma kosmiczną kapitalizację, a firma generuje straty. To prawda. Ale biznes Elona Muska oferuje w pakiecie wielką obietnicę – to ma być firma, jakiej świat jeszcze nie widział. Osobną kwestią jest to, czy ta obietnica doczeka się realizacji. W przypadku Lime trudno o taką opowieść wybiegającą w daleką przyszłość.  Firma może wchodzić do kolejnych miast, poszerzać swoją sieć o nowe pojazdy, ale prędzej czy później pojawi się proste pytanie: czy na tym rzeczywiście można zarobić w takiej formule? Czekam na odpowiedź i jestem ciekaw, gdzie będzie podążał giełdowy kurs Lime.

1
MACIEJ SIKORSKI
1.

Popularne porównania