InPost 1 lipca kończy usługi. Tysiące Polaków odciętych
Telepolis.pl
Aplikacje 17 CZE 2026

InPost 1 lipca kończy usługi. Tysiące Polaków odciętych

Setki tysięcy Polaków korzystało z usługi InPost z darmową wysyłką już od zakupów w wysokości 40 zł. Wszystko ruszyło w lipcu 2021 roku, teraz firma kończy z tym pomysłem i zamyka aplikację. 1 lipca usługi InPost Fresh kończą żywot InPost Fresh to aplikacja firmy, która wystartowała w lipcu 2021 roku. Pozwalała na składanie zamówień spożywczych realizowanych przez hurtownie Makro oraz sklepy Carrefour. Dostawa możliwa była Expressem, Dzisiaj i w Kolejne dni. W tym pierwszym przypadku InPost deklarował, że towary pojawią się już w godzinę od zakupu. Towary spożywcze były rozwożone specjalnymi samochodami dostawczymi z lodówko-zamrażarkami, więc nie było, by zamówić także produkty wymagające szczególnego traktowania i wrażliwe na temperaturę. Minimalna wartość zamówienia wyniosła na stary 25 zł w opcji Express i 100 zł przy zamówieniu na następny dzień. Koszt dostawy obliczany był po złożeniu zamówienia. W 2022 roku zamówienia z oferty aż 30 tys. produktów można było już zamawiać w całym kraju. Dla kupujących w aplikacji InPost Fresh, przy zakupach o wartości powyżej 40 zł, dostawa realizowana była za darmo. InPost pochwalił się też wtedy, że baza użytkowników InPost Fresh pokonała 550 tys. Smutny e-mail do klientów InPost Fresh InPost rozesłał dzisiaj e-mail, w którym informuje swoich klientów o zakończeniu świadczenia usługi InPost Fresh. Wiadomość zaczyna się od informacji o "zmianach" i chyba działowi odpowiedzialnemu za komunikację zależało, by klienci jednak nie dowiedzieli się, o co chodzi i ominęli e-mail. Cześć, Informujemy, że zgodnie z Regulaminem InPost Fresh dla Kupujących (pkt 21.1 lit. b) z dniem 1 lipca 2026 r. kończymy świadczenie usługi InPost Fresh. - czytamy dalej w e-mailu I jak kontynuuje dostawca usługi, od tego dnia składanie nowych zamówień w aplikacji InPost Fresh nie będzie możliwe. Zamówienia złożone do tego czasu zostaną zrealizowane zgodnie z regulaminem, dostęp do aplikacji będzie możliwy do 1 września 2026 r. Jak przy tym, zaznacza InPost, klientom nadal przysługują wszystkie prawa konsumenckie. Reklamacje i zwroty dotyczące wcześniejszych zamówień można zgłaszać na dotychczasowych zasadach. Działanie InPostu może wydawać się dziwne, w świetle deklaracji o szerszym wejściu w e-commerce. A już psi asystent AI o dość nietrafionej nazwie Von Halsky (kto spamięta tę grę słów?), przecież właśnie miał służyć do robienia zakupów online. Tymczasem co? Teraz już jajek i mleka nie kupimy? Jak żyć? W kościach czuję, że uśmiercenie InPost Fresh to jedynie wstęp do jego następcy. InPost aż tak łatwo nie odpuści rynku FMCG, nie ma szans. [ANKIETA:1674]

1
PATRYCJA KORBA
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Twój pies odbierze telefon. Mova dodaje rozmowy do lokalizatorów GPS
Sprzęt 17 CZE 2026

Twój pies odbierze telefon. Mova dodaje rozmowy do lokalizatorów GPS

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Cyfrowa Europa przyspiesza. Ale to wciąż za mało, by dogonić świat
Wiadomości 17 CZE 2026

Cyfrowa Europa przyspiesza. Ale to wciąż za mało, by dogonić świat

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Odebrała telefon i straciła fortunę. 750 tys. zł zniknęło
Bezpieczeństwo 17 CZE 2026

Odebrała telefon i straciła fortunę. 750 tys. zł zniknęło

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Snapdragon Reality Elite już tu jest. XR wchodzi na wyższy poziom
Sprzęt 17 CZE 2026

Snapdragon Reality Elite już tu jest. XR wchodzi na wyższy poziom

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Musk gra va banque w AI. SpaceX przejmuje Cursor za 60 mld dolarów
Tech 17 CZE 2026

Musk gra va banque w AI. SpaceX przejmuje Cursor za 60 mld dolarów

0
MARIAN SZUTIAK
1.
The Walking Dead powraca z całkowicie nową przygodą
Telewizja i VoD 17 CZE 2026

The Walking Dead powraca z całkowicie nową przygodą

0
ANNA KOPEć
1.
Twój smartwatch dostaje nowe życie. Google sypie genialnymi nowościami
Oprogramowanie 17 CZE 2026

Twój smartwatch dostaje nowe życie. Google sypie genialnymi nowościami

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Ten tablet zastąpi Ci kino domowe. Lenovo Tab Plus Gen 2 wchodzi do gry
Sprzęt 17 CZE 2026

Ten tablet zastąpi Ci kino domowe. Lenovo Tab Plus Gen 2 wchodzi do gry

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Reolink F850W podbija podwórka. Kamera 4K widzi wszystko, nawet w nocy
Sprzęt 17 CZE 2026

Reolink F850W podbija podwórka. Kamera 4K widzi wszystko, nawet w nocy

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Zapomniał wyjąć z saszetki. To pomieszało szyki złodziejowi rowerów
Bezpieczeństwo 17 CZE 2026

Zapomniał wyjąć z saszetki. To pomieszało szyki złodziejowi rowerów

0
ANNA KOPEć
1.
Po pracy leć do Action. Duża przecena na sprzęt solarny
Sprzęt 17 CZE 2026

Po pracy leć do Action. Duża przecena na sprzęt solarny

4
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Słuchawki MSI Maestro 500. Zapowiadają się świetnie, a kosztują grosze
Sprzęt 17 CZE 2026

Słuchawki MSI Maestro 500. Zapowiadają się świetnie, a kosztują grosze

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Tego nie instaluj na telefonie. Wyczyści konto bankowe do zera
Aplikacje 17 CZE 2026

Tego nie instaluj na telefonie. Wyczyści konto bankowe do zera

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Natychmiast się rozłącz, jeśli usłyszysz te dwa słowa. To ważne
Bezpieczeństwo 17 CZE 2026

Natychmiast się rozłącz, jeśli usłyszysz te dwa słowa. To ważne

3
ANNA KOPEć
1.
Komputer Steam Machine przetestowany. Premiera tuż za rogiem
Sprzęt 17 CZE 2026

Komputer Steam Machine przetestowany. Premiera tuż za rogiem

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Twórcy Stranger Things teraz biorą się za film. Podpisali nowy kontrakt
Rozrywka 17 CZE 2026

Twórcy Stranger Things teraz biorą się za film. Podpisali nowy kontrakt

0
ANNA KOPEć
1.
Klienci Alior Banku mogą zyskać do 2500 zł. Wystarczy, że zrobią jedno
Konta 17 CZE 2026

Klienci Alior Banku mogą zyskać do 2500 zł. Wystarczy, że zrobią jedno

0
ANNA KOPEć
1.
Commodore stworzyło telefon. To trochę smartfon, a trochę zwyklak
Sprzęt 17 CZE 2026

Commodore stworzyło telefon. To trochę smartfon, a trochę zwyklak

4
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Więcej nowości
Koniec z blokowaniem reklam w Chrome. Masz czas do końca czerwca (aktualizacja)
Bezpieczeństwo 16 CZE 2026

Koniec z blokowaniem reklam w Chrome. Masz czas do końca czerwca (aktualizacja)

Pod koniec czerwca Google kończy wsparcie dla dużej części rozszerzeń w przeglądarce Chrome. To oznacza między innymi koniec uBlock Origin do blokowania reklam. Już za chwilę skuteczne blokowanie reklam w najpopularniejszej przeglądarce na świecie, czyli Google Chrome, stanie się dużo trudniejsze. Rozszerzenia pokroju uBlock Origin przestaną działać. Czasu zostało niewiele, bo tylko do końca czerwca. Chrome wyłącza blokery reklam Tak naprawdę to Google nie uderza bezpośrednio w blokery reklam, ale ich wyłączenie jest skutkiem pośrednim wprowadzanych zmian. Od jakiegoś czasu firma zapowiadała, że już niedługo rozszerzenia oparte na Manifest V2 przestaną działać. Ten czas właśnie nadchodzi. Już pod koniec czerwca przestaną one działać w Chrome 150 lub 151. Na liście jest między innymi uBlock Origin. Co prawda Manifest V3, który stanie się obowiązkowy, nadal pozwala na tworzenie rozszerzeń do blokowania reklam, ale nie będą one już tak skuteczne. Nowa architektura znacznie ogranicza liczbę reguł filtrowania możliwych do przetworzenia. Tym samym blokowanie reklam nie będzie działa tak dobrze, jak dotychczas. Przykładem jest uBlock Origin Lite, czyli nowa wersja rozszerzenia zgodna z Manifest V3. Opiera się ona na statycznych listach filtrów, a tym samym nie jest to tak skuteczne narzędzie, jak zwykły uBlock Origin na Manifest V2. Alternatywą jest skorzystanie z innych przeglądarek, które nadal będą obsługiwać starszy standard np. Brave lub Vivaldi. Natomiast Edge oraz Opera również mają wprowadzić takie ograniczenia, jak Chrome Google broni się, że Manifest V3 jest dużo lepszym i bezpieczniejszym rozwiązaniem dla użytkowników. Ci z kolei twierdzą, że firma w ten sposób chroni własne interesy, bo przecież zarabia przede wszystkim na internetowych reklamach. Aktualizacja: komentarz Opery Twórcy przeglądarki Opera przysłali nam krótki komentarz dotyczący blokowania reklam. Publikujemy go poniżej. Mimo trudności i mimo, że sami przechodzimy na nowszy system Manifest V3, nadal pozwalamy na rozszerzenia Manifest V2 – tam gdzie się da. I będziemy to robić tak długo, jak tylko będzie to możliwe. uBlock Origin w wersji 1.71.0 (wydany 1 czerwca 2026) jest już dostępny w naszym sklepie z dodatkami.W Operze zawsze będzie można blokować reklamy wbudowanym blokerem, bez względu na wszystko. W maju 2026 roku zaprezentowaliśmy zupełnie odświeżony Bloker reklam – działa szybciej, ma znacznie lepszy silnik i w pełni obsługuje wszystkie listy oraz filtry z uBlocka.

38
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Koniec gry po wyłączeniu serwerów? UE odpowiada
Gry 16 CZE 2026

Koniec gry po wyłączeniu serwerów? UE odpowiada

Gry, które nagle przestają działać po zamknięciu serwerów, od dawna budzą frustrację graczy. Komisja Europejska właśnie odniosła się do głośnej inicjatywy „Stop Destroying Videogames”. UE nie wprowadzi nakazu, ale nie odpuszcza Komisja Europejska jasno stwierdziła, że obecnie nie planuje prawa, które zmuszałoby wydawców do utrzymywania gry w grywalnym stanie po zakończeniu sprzedaży. Powód? Między innymi prawa własności intelektualnej, które dają twórcom i wydawcom szeroką kontrolę nad ich produkcjami. To ważny sygnał dla osób, które liczyły na szybkie i twarde przepisy. Unia nie chce na tym etapie wchodzić w obowiązek "wiecznego wsparcia" gier. Zamiast tego stawia na rozmowę z branżą i lepsze standardy. Gracze mają już swoje prawa Bruksela przypomina jednak, że gracze nie są bez ochrony. Obowiązujące przepisy unijne już teraz wymagają, by wydawca jasno informował o czasie trwania usługi i warunkach jej zakończenia. Jeśli gra nie działa tak, jak obiecano, użytkownik może dochodzić swoich praw. W grę wchodzi także częściowy zwrot pieniędzy, jeśli produkt nie spełnia warunków umowy albo oczekiwań, które można było uznać za uzasadnione. Te zasady obowiązują w UE od 1 stycznia 2022 roku i obejmują także treści oraz usługi cyfrowe, w tym gry. Branża dostanie czas na własne rozwiązania Komisja chce najpierw porozmawiać z wydawcami i przedstawicielami konsumentów. Do końca 2026 roku ma ruszyć praca nad branżowym kodeksem postępowania dotyczącym końca życia gier. To może oznaczać lepsze standardy zamykania projektów, większą przejrzystość wobec graczy i być może więcej rozwiązań typu offline po wyłączeniu serwerów. KE zapowiada też współpracę z organizacjami konsumenckimi i urzędami, by mocniej nagłośnić istniejące prawa. Gry jako część kultury W komunikacie Komisji wybrzmiewa też szersza myśl: gry wideo to już nie tylko rozrywka, ale ważna część kultury cyfrowej. Wyłączenie serwera często nie oznacza jedynie końca produktu, lecz także rozpad społeczności, które wokół niego powstały. Komisja podkreśla, że aktywne egzekwowanie obecnych przepisów może skłonić firmy do dłuższego wspierania gier i szukania lepszych modeli wygaszania usług. Może to być początek zmian, choć na szybki przełom jeszcze trzeba poczekać. Zobacz: Unia bierze się za elektronikę. Nowe przepisy już od sierpnia 2026

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Logitech Mobi Fold to składana rozkosz dla podróżujących (test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 16 CZE 2026

Logitech Mobi Fold to składana rozkosz dla podróżujących (test)

Praca zdalna, cyfrowy nomadyzm czy skrajny minimalizm — niezależnie od powodu, Logitech Mobi Fold może okazać się myszką skrojoną pod Ciebie, którą zabierzesz wszędzie wygodniej niż do tej pory. Mobilna myszka komputerowa w nowym wydaniu Chociaż w laptopach nie brakuje porządnych touchpadów, nawet te w komputerach Apple nie nadają się do wielu zastosowań. Pomijając zwyczajne przyzwyczajenia, nie wyobrażam sobie pracy w Photoshopie czy Lightroomie bez porządnej myszki. Łapałem się już na tym, że pomimo używania wyjątkowo lekkiego i małego komputera do plecaka pakuję dodatkowo desktopową Logitech MX Master 4, by również w podróży pracowało mi się wygodnie. Nie będę czarował, że Logitech Mobi Fold to identyczny poziom ergonomii, ale to już kompromis, na który mogę pójść bez wyrzeczeń. Zajrzyjmy najpierw do specyfikacji: Cecha / Parametr Logitech Mobi Fold Mechanizm składania Origami Hinge (tytan, neodymowe magnesy) Grubość (złożona) 21 mm Wysokość (rozłożona) 33 mm Waga 79 g Sensor Optyczny, PAW3222 Rozdzielczość (DPI) 4000 DPI (regulacja co 100 DPI) Przyciski lewy i prawy oraz do przodu i wstecz w panelu dotykowym Scroll / Przewijanie Panel dotykowy z kinetycznym przewijaniem Łączność bezprzewodowa Bluetooth Low Energy (5.0), Logi Bolt (wymaga zakupu) Funkcja Multi-device Tak, Easy-Switch do 3 urządzeń, Logitech Flow Akumulator Litowo-polimerowy 100 mAh (wymienny), ładowanie USB-C Czas pracy Do 32 dni Kompatybilność Windows 10, 11 lub nowszy, macOS od 12, iPadOS od 15, ChromeOS, Android od 12, Linux Chociaż można dojść do wniosku po zdjęciach na stronie producenta, że myszkę można złożyć też na płasko, nie jest to prawda. A to właśnie z takiego rozwiązania korzystałem od lat w 2 generacjach Microsoft Surface Arc Mouse. Tamte myszki z płaskich na czas transportu zmieniały się w wypukłe podczas pracy. Tutaj na swój sposób też jest płasko, ale dodatkowo myszka składa się w pół osiągając grubość 21 mm i wyjątkowo kompaktowe gabaryty. Zanim jednak zaczniesz przeglądać myszki Microsoftu uprzedzam, że mają one o 2 przyciski mniej i przestarzałe sensory, a do tego zasilane są z "paluszków" AAA. O ile w przypadku baterii potrafiłem ratować się pożyczonymi na chwilę z pilota od telewizora w hotelu, to już sensory w Surface Arc należały do wyjątkowo kapryśnych. Ten z pierwszej generacji wymuszał używanie podkładki, a ten z drugiej z czasem zaczął tracić czułość i jednolite powierzchnie były dla niego nie do pomyślenia. Tymczasem PixArt PAW3222 w Logitech Mobi Fold to już sensor o wiele generacji nowszy, który z powodzeniem może nadać się i do mobilnego grania. Jednak nie to jest jego największą siłą, lecz pełne wsparcie nawet dla szklanych powierzchni, tak często spotykanych w hotelowych pokojach. Powiem nawet więcej — ta myszka działa bez zarzutu, nawet gdy przesuwamy ją po powierzchni lustra. [SALE-5735] [SALE-5736] [SALE-5737] [SALE-5738] Scroll — z nim był zawsze problem w rozwiązaniach mobilnych Rolka w myszce w obecnych czasach jest chyba mocniej eksploatowana niż jej przyciski. No a w przypadku rozwiązań mobilnych zawsze była problemem. Mechaniczny, wystający element łatwo było zapchać kurzem z torby komputerowej czy nawet zdeformować w mocno upakowanym bagażu. Tego typu problemy nie dotyczą jednak Logitech Mobi Fold. Zamiast mechanicznej rolki mamy tutaj duże, łatwo wyczuwalne pole dotykowe. Co więcej, nie działa ono piksel-do-piksela, tylko wprowadza kinetyczny ruch, znany z metalowych rolek serii MX. Przesuwanie stron jest tym samym wyjątkowo płynne i na swój sposób eleganckie, a jeśli strona rozpędzi się za bardzo, wystarczy przytrzymać naszą wirtualną rolkę, by ją zatrzymać. Dodatkowo ten dotykowy pasek ma ukryte w sobie dwa fizyczne przyciski — wstecz na dole i naprzód na górze. Tak przydatne podczas przeglądania Internetu. Słowem, Logitech Mobi Fold, pomimo swojej zwartej konstrukcji nie wycina kluczowych aspektów ergonomicznych. Wygoda użytkowania Każda myszka poza domem jest na wagę złota, ale z Logitech Mobi Fold zacząłem pracować w charakterze zamiennika dla ultra-ergonomicznej Logitech MX Master 4. Chociaż oba urządzenia mają zbliżoną długość, najnowszy MX jest o wiele bardziej wypukły, dzięki czemu palec środkowy celniej trafia w rolkę scrolla. W przypadku Mobi Fold odnoszę natomiast wrażenie, że jak dla mnie mysz mogłaby być nawet dłuższa, bo palec środkowy ląduje na samym końcu scrolla i więcej pracuje dla tego samego efektu. Zwracam przy tym uwagę na takie rzeczy nie z jakiegoś zblazowania, tylko wymęczony rozmaitymi zespołami cieśni nadgarstka i urazami nerwu łokciowego. Wertykalne myszki Logitecha i seria MX okazały się jedynymi, które przynosiły mi ulgę przy długiej pracy przy komputerze. Tutaj, choć cała konstrukcja nie powoduje żadnych niepokojących objawów, być może mam za dużą dłoń na nią, by było tak już w 100% komfortowo. Mówiąc bardziej precyzyjnie, brakuje mi długości myszki w luźnym chwycie Palm Grip i Fingertip Grip, ale już w Claw Grip jest super. Niezmiennie natomiast to i tak mniejsze napięcie mięśni niż przy użytkowaniu touchpada. Logitech wyliczył nawet w swoich materiałach, że o 22%. Co ważne, złożenie myszki automatycznie ją wyłącza. Nie ma więc ryzyka, że coś nam się zacznie klikać, gdy wrzucamy na szybko sprzęt do torby. Bardzo to sprytne. Warto w tym miejscu nadmienić, że do korzystania w pełni z myszki nie jest konieczne instalowanie aplikacji producenta Logi Options+. Daje ona co prawda możliwość zaktualizowania myszki czy podglądu poziomu naładowania, ale realnie przyda się tylko w jednym scenariuszu. Chodzi o funkcję Logi Flow, która pozwala na płynne przeskakiwanie kursora myszki pomiędzy dwoma komputerami, czy nawet na kopiowanie plików i zawartości schowka pomiędzy nimi. Eksploatacja Z całą pewnością najsensowniejszym wyborem jest wariant czarny myszki. To na nim najmniej będą widoczne trudy podróży i śmigania po rozmaitych, zastanych powierzchniach. Już po jednym dniu dolny ślizgacz białej myszki wymagał przeczyszczenia, a charakterystycznie pofałdowany grzbiet zapewne zacznie szybko zbierać naskórek i inne zabrudzenia. Logitech miewał też problemy z białym ogumowaniem swoich myszek, które bez częstych zabiegów pielęgnacyjnych potrafiło żółknąć. Trudno mi powiedzieć, czy i tutaj czeka nas podobna przygoda, biała MX Master 4 trzyma póki co fason, więc może wyciągnięto już jakieś wnioski. Natomiast to, co rzuciło mi się w oczy to niespodziewana klapka na spodzie urządzenia. Aż dziwne, że producent nie komunikuje jej szeroko, bo to przełom. Pod niewielką pokrywą, trzymającą się na zatrzask, znajdziemy wyjątkowo łatwo dostępny wymienny akumulator. Dokładanie tak, nie musimy martwić się o utratę żywotności akumulatora, bo za kilka lat po prostu można wstawić nowy. A gdy już o zasilaniu mowa — w pudełku nie znajdziemy ani ładowarki, ani przewodu USB. Żadna to jednak strata, bo wystarczy ładowarka telefonu. Zaledwie jedna minuta ładowania daje nam aż 22 godziny pracy, a pełne naładowanie to ponad miesiąc beztroski. Piekne mamy czasy. Podsumowanie Póki nie nabawimy się jakichś urazów od pracy przy komputerze myszki komputerowe czy klawiatury traktujemy po macoszemu. Sam już z tego dawno wyrosłem (w bólach) i topową ergonomię traktuję jako konieczność, a nie kaprys, stale optymalizując moje miejsce pracy. Z Logitech Mobi Fold takie optymalizacje łatwo przenieść poza domowe biurko czy stałe miejsce pracy. Niewielkie urządzenie aż prosi się o wrzucenie go do plecaka czy torby laptopa. Nowość Logitecha wygląda przepięknie, a do tego ma sensor tak czuły, że za podkładkę może robić szkło czy nawet lustro. Dobrze rozplanowana krzywizna urządzenia zapewnia pewny i precyzyjny chwyt. Jedyne, na co mogłem marudzić to trochę za mało miejsca na palec wskazujący, ale uwzględniając mobilny charakter myszki, jestem w stanie to wybaczyć. Logitech Mobi Fold spadła mi jak dar z niebios, patrząc na umierające powoli myszki mobilne Microsoft Arc i to chyba właśnie ten upgrade, na który czekałem. W desperacji zacząłem zabierać w teren Logitech MX Master 4, ta jednak, choć jest nadal moją ulubioną myszką, waży 150 gramów i swoje zajmuje w plecaku. Z ważącą 79 gramów Logitech Mobi Fold czuję się równie pewnie i nie wyobrażam sobie już wyjazdów bez niej. [SALE-5735] [SALE-5736] [SALE-5737] [SALE-5738]

0
LECH OKOń
1.

Popularne porównania