Szukałem idealnego powerbanku do iPhone. Czy Baseus PicoGo AM52 podołał zadaniu?
Telepolis.pl
Testy sprzętu 25 MAJ 2026

Szukałem idealnego powerbanku do iPhone. Czy Baseus PicoGo AM52 podołał zadaniu?

Od niemal roku korzystam na co dzień z iPhone 16. I chociaż to naprawdę świetny sprzęt, a jego bateria wystarczy mi na 1-1,5 dnia normalnego użytkowania, to podczas wyjazdów, szczególnie dłuższych tras w pociągu, robi się już mniej ciekawie. I tu próbowałem różnych rozwiązań, ale z każdym miałem pewien problem. Powerbanki MagSafe? Słabo trzymają przez etui i strasznie się grzeją. Standardowe? Po wyjściu z pociągu kabel podłączony do portu USB-C smartfonu robi się dużym problemem, kiedy mam się przemieszczać. I przyznam od razu: kiedy Baseus PicoGo AM52 wpadł w moje ręce, to nie miałem zbyt dużych oczekiwań. Ot, kolejny powerbank do wrzucenia na testy i opisanie go bardziej matematycznie, niż użytkowo. Efekt był dość… różny. Specyfikacja Pojemność: 10 000 mAh (dla 3,6 V), 36 Wh MagSafe 2.0 z ultramocnym magnesem Porty: 1 USB-C Ładowanie bezprzewodowe: do 25 W Ładowanie przewodowe: do 45 W Wygląd i wykonanie Mamy tu dość niewielkie, metalowe pudełko, którego strona z MagSafe jest wykonana z bardzo miękkiego i przyjemnego materiału. Nie ma więc mowy o porysowaniu obudowy iPhone. To właśnie po tej stronie znajdziemy wszystkie opisy dotyczące jego parametrów. Na górnej krawędzi po lewej stronie znajdziemy port USB-C. Z tyłu wskaźnik diodowy wskazujący pracę i poziom naładowania, a na prawej, dłuższej krawędzi znajduje się przycisk zasilania. I to w zasadzie wszystko. Jest prosto i elegancko, trudno wymagać czegoś więcej. MagSafe A dokładniej MagSafe 2.0, czyli właściwie to, po co kupuje się taki powerbank. Przed rozpoczęciem testów traktowałem ten aspekt jak zwykłe utrapienie, a to dlatego, że nie mam sprzętu do pomiaru parametrów ładowania Qi. Jedyne, co mogłem zrobić, to sprawdzić go na swoim iPhone. I wiecie co? Było świetnie. iPhone 16 nie słynie ze szczególnie szybkiego ładowania. Dosłownie przed chwilą sprawdzałem i więcej, niż 28 W nie udało mi się w niego wtłoczyć przy 74% baterii. MagSafe 2.0 oferuje przy tym deklarowaną moc do 25 W i to naprawdę widać po szybkości uzupełniania energii w telefonie. A co z grzaniem się urządzenia i powerbanku? I tu jest nieźle. Problem oczywiście występuje. Jednak telefon i bank robią się ciepłe, a nie gorące. I to nawet jeśli razem spoczywają w kieszeni. Przyznam, że dzięki temu powerbankowi odzyskałem wiarę w użyteczność tego rozwiązania. Nie wiem, jak rozwiązany jest system chłodzenia, ale na pewno jest skuteczny. Skutecznie radzi on sobie także ze słuchawkami Air Pods 3 ANC, co jest raczej spodziewane, bo one też mają MagSafe na pokładzie, oraz z — co mnie szczerze zaskoczyło — smartwatchem Huawei Watch Fit 4 Pro. Ten ładuje się wolniej niż przy dedykowanej mu ładowarce bezprzewodowej, to prawda, jednak się ładuje, czego się nie spodziewałem. No dobrze, a jak wygląda kwestia wydajności przy tym ładowaniu? Jest nieźle: udało mi się naładować iPhone od 0% do pełna raz oraz wykonać następne ładowanie do 68%. Pamiętajmy tu, że ładowanie bezprzewodowe wiąże się ze znacznymi stratami energii. Nie jest to więc zły wynik, chociaż ładniej by to wyglądało, gdyby jeszcze te 2% więcej dociągnął.  Jest tu jeszcze jeden aspekt, który koniecznie muszę omówić, a jest nim magnes. Ten jest naprawdę potężny. Otóż moje etui nie zostało stworzone do współpracy z MagSafe. Mimo to nawet przez nie smartfon i powerbank trzymają się naprawdę mocno i stabilnie. W przeciwieństwie do moich innych powerbanków pod ten system tu nie muszę dementować etui, żeby go podłączyć. Kolejną rzeczą wartą dodania jest ładowanie przelotowe. Można podłączyć powerbank do zasilania, położyć na nim iPhone i uzupełniać energię. Tym samym może on pełnić także funkcję ładowarki bezprzewodowej, a nie tylko powerbanku.  Ładowanie przewodowe Tu udało mi się naładować iPhone 16 od 0 do 100% dwukrotnie, a i zostało w nim nieco energii. I właściwie to niczego więcej nie oczekiwałem od powerbanku 10 000 mAh. Jak to jednak wygląda ze strony pomiarów bardziej… laboratoryjnych? Testy laboratoryjne Współpracę Baseus PicoGo AM52 z iPhone oceniam w samych superlatywach. Jednak testy laboratoryjne były bardzo trudne. A to dlatego, że powerbank ten nie do końca chciał współpracować z moimi miernikami. Czy to wada? Oczywiście, że nie. Powerbank z MagSafe kupuje się, aby mieć zapas energii do iPhone. Nie, żeby go podłączać do chińskiego sztucznego obciążenia, czy miernika ładowania. I chociaż nie każdy test udało mi się wykonać, to podzielę się tym, co wyszło. Zacznijmy od ładowania samego powerbanku. To odbywało się z maksymalną mocą 29 W. Przy czym udało mi się wtłoczyć do niego 39,7 Wh, co przy pojemności powerbanku wynoszącej 36 Wh daje sprawność na poziomie 90,7%. Wynik jest więc znakomity.  A co przy rozładowywaniu? Tu postanowiłem najpierw pojechać klasykiem, czyli rozładowywanie z mocą 5 W. Cały proces trwał 6 godzin i 24 minuty, a powerbank oddał w tym czasie 31,9 Wh. Mamy więc sprawność na poziomie 86,2%. Dla porównania sprawność na poziomie 80% w tym teście jest uznawana za wynik wręcz wzorcowy. Jest więc dobrze. Test laboratoryjny, który okazał się porażką  I tu przechodzimy do testu maksymalnej mocy. Ta deklarowana wynosi 45 W. Podłączyłem więc powerbank do sztucznego obciążenia w trybie 15 V i 3 A i… po kilku minutach powerbank odciął zasilanie. Przeszedłem więc na 20 V i 2,25 A i… sytuacja się powtórzyła. Czy to oznacza, że nie jest on w stanie oddać deklarowanej mocy? Nic bardziej mylnego. Same nastawy zadziałały poprawnie, a przez pierwsze minuty deklarowana moc szła bez problemu. Problemu dopatrywałbym się tutaj raczej w swoim sprzęcie pomiarowym. Bo widzicie: w ramach protokołu szybkiego ładowania źródło i odbiornik ciągle ze sobą negocjują najlepsze warunki dla obydwu. Czasami więc spada na chwile prąd lub napięcie, czasami obydwa, głównie, aby zachować odpowiednie warunki termiczne każdego z nich.  Mój sprzęt pomiarowy nie uznaje negocjacji. Kiedy nastawię w nim konkretne parametry, to takie stawia żądania. Z tego też powodu wcześniej testowane powerbanki potrafiły się wyłączyć w trakcie pracy z powodu działania zabezpieczenia termicznego. Tu jednak to nie miało miejsca, a Baseus PicoGo AM52 odłączał się, wciąż będąc chłodnym. Podejrzewam, że to z powodu zabezpieczenia chroniącego go właśnie przed tym brakiem negocjacji po stronie odbiornika. Oznacza to, że powerbank ten ma dodatkową warstwę ochrony, której nie spotkałem w żadnym innym. Warstwę, która zepsuła mi test i pewnie może też stanowić problem dla urządzeń wspierających PD, ale również nieuznających negocjacji. Do takich urządzeń nie należą jednak iPhone, którym ten powerbank jest dedykowany. Co więcej, to wydłuży żywotność urządzenia. Czy jestem poirytowany tym, że nie wykonałem tego testu? Tak. Czy mogę to uznać za wadę powerbanku? Nie. To zachowanie niezaprzeczalnie jest jego zaletą.  10 000 mAh, czy 5 000 mAh? Pisałem o nim kilkukrotnie, że ma 10 000 mAh. Jednak sam powerbank ma na obudowie zapisaną informację o pojemności 5 000 mAh. Zanim jednak ktoś tu zwęszy jakiś spisek, już tłumaczę, o co chodzi. Bo na dobrą sprawę zarówno nazwanie go powerbankiem 10 000 mAh, jak i 5 000 mAh będzie prawdziwe, a do tego w żaden sposób nie będzie ujmowało mu możliwości. Otóż pojemności baterii i powerbanków są zapisywane w bardzo głupi sposób; zamiast w watogodzinach (Wh) będących wartością bezwzględną i niezależną od parametrów prądu, zapisuje się je w amperogodzinach (Ah) a w przypadku urządzeń przenośnych miliamperogodzinach (mAh).  Rzecz w tym, że typowa bateria litowo-jonowa, lub ich równolegle połączony pakiet w przypadku powerbanków, lub smartfonów mają napięcie 3,6 V. Tu jednak producent postawił na pakiet dwóch baterii po 5 000 mAh, które są połączone szeregowo. Mamy więc podwójny pakiet 5 000 mAh, ale przy napięciu 7,2 V. Czy takie podejście ma sens? To zależy. Otóż w każdym powerbanku mamy przetwornice napięcia. Im wyższe jest podbicie, tym z większymi stratami cieplnymi jest ono powiązane. Tym samym podniesienie napięcia z 7,2 V do 9 V, 15 V lub 20 V wiąże się z mniejszymi stratami, niż podbijanie go z 3,6 V.  Krótko mówiąc: jest to powerbank 36 Wh, który jak każdy inny można opisać jako 10 000 mAh z napięciem 3,6 V czy jako 5000 mAh dla napięcia 7,2 V. Oba oznaczenia są przy tym poprawne i uczciwe. A już szczególnie patrząc na wybitną sprawność urządzenia. Podsumowanie Baseus PicoGo AM52 przywrócił moją wiarę w sensowność MagSafe w powerbankach. Właśnie tego oczekiwałem po tym rozwiązaniu i w końcu to dostałem: jest szybko i chłodno. Sam powerbank jak na swoją pojemność jest także chłodny i nie ma szans, aby zarysował on smartfon. Trochę szkoda, że ma tylko jeden port USB-C. Gdyby miał drugi, to można byłoby go traktować jako idealny zestaw na wycieczki do ładowania zestawu fana Apple, czyli iPhone i AirPodsy ładowane przez kabel i Apple Watch przez MagSafe. Ten problem rozwiązuje jednak Baseus PicoGo AM61, który oferuje to samo, ale z dodatkowym, zintegrowanym kablem USB-C pełniącym funkcję dodatkowego wejścia i wyjścia. Drugą kwestią jest cena. 199 zł jak za powerbank 36 Wh wydaje się sporą kwotą. I chociaż uważam, że jest ona usprawiedliwiona przez zastosowane rozwiązania, jak szybkie ładowanie bezprzewodowe, miękkie wykończenie, czy brak nagrzewania się, tak rozumiem, że dla wielu osób taka cena może okazać się zaporowa. Mimo wszystko, kiedy egzemplarz testowy wróci do producenta, to ja nabędę własną sztukę, bo lepszego powerbanku pod wyjazdy dla właściciela iPhone jeszcze nie spotkałem, a mam ich nielichą kolekcję.  [SALE-5391]

0
PAWEł MARETYCZ
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Intel szykuje dziwoląga. Zobaczymy go w rodzinie Nova Lake
Sprzęt 25 MAJ 2026

Intel szykuje dziwoląga. Zobaczymy go w rodzinie Nova Lake

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Wyciek danych na stronie urzędu. Burmistrz zapłaci karę
Bezpieczeństwo 25 MAJ 2026

Wyciek danych na stronie urzędu. Burmistrz zapłaci karę

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Prace nad AMD Grimlock już ruszyły. Debiut jest jednak odległy
Sprzęt 25 MAJ 2026

Prace nad AMD Grimlock już ruszyły. Debiut jest jednak odległy

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Rewolucja w smartwatchach. Google kasuje kafelki
Oprogramowanie 25 MAJ 2026

Rewolucja w smartwatchach. Google kasuje kafelki

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Huawei ma ambitne plany. Efekty zobaczymy do 2031 roku
Tech 25 MAJ 2026

Huawei ma ambitne plany. Efekty zobaczymy do 2031 roku

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Google wprowadza nowy model AI. Rozwiązuje problem zużycia tokenów
Aplikacje 25 MAJ 2026

Google wprowadza nowy model AI. Rozwiązuje problem zużycia tokenów

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Play poszerza ofertę telewizyjną. Nowy pakiet VOD kosztuje 15 złotych
Telewizja i VoD 25 MAJ 2026

Play poszerza ofertę telewizyjną. Nowy pakiet VOD kosztuje 15 złotych

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Wywiadowi zabrakło pieniędzy. Dostaną od rządu aż 9 miliardów
Tech 25 MAJ 2026

Wywiadowi zabrakło pieniędzy. Dostaną od rządu aż 9 miliardów

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Plus z kolejną promocją dla Wielkiej Brytanii. Sprawdź ceny na kolejne pół roku
Wiadomości 25 MAJ 2026

Plus z kolejną promocją dla Wielkiej Brytanii. Sprawdź ceny na kolejne pół roku

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Tę kartę graficzną kupisz za 199 zł. Od biedy nawet w coś zagrasz
Sprzęt 25 MAJ 2026

Tę kartę graficzną kupisz za 199 zł. Od biedy nawet w coś zagrasz

0
PAWEł MARETYCZ
1.
AMD zaserwuje nam nową, tańszą kartę graficzną. Jest jeden haczyk
Sprzęt 25 MAJ 2026

AMD zaserwuje nam nową, tańszą kartę graficzną. Jest jeden haczyk

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Mundial na 200 calach. Kup projektor i zgarnij CANAL+ Super Sport za darmo
Sprzęt 25 MAJ 2026

Mundial na 200 calach. Kup projektor i zgarnij CANAL+ Super Sport za darmo

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Nadchodzi procesor NVIDIA NX1. Szykuje się mocny układ
Sprzęt 25 MAJ 2026

Nadchodzi procesor NVIDIA NX1. Szykuje się mocny układ

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Orange: Amazon Prime za darmo na 2 lata i pół roku światłowodu za 0 zł
Wiadomości 25 MAJ 2026

Orange: Amazon Prime za darmo na 2 lata i pół roku światłowodu za 0 zł

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Awaryjne lądowanie samolotu z powodu powerbanku. Winna ludzka głupota
Wiadomości 25 MAJ 2026

Awaryjne lądowanie samolotu z powodu powerbanku. Winna ludzka głupota

0
PAWEł MARETYCZ
1.
TP-Link Archer BE805 to router-bestia. 10 Gb/s po kablu i Wi-Fi 7
Sprzęt 25 MAJ 2026

TP-Link Archer BE805 to router-bestia. 10 Gb/s po kablu i Wi-Fi 7

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Play albo Plus. Teraz możesz wybrać lepszy zasięg
Wiadomości 25 MAJ 2026

Play albo Plus. Teraz możesz wybrać lepszy zasięg

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Hit za 249 zł. Nowy smartwatch kusi ekranem AMOLED i baterią na 3 tygodnie
Sprzęt 25 MAJ 2026

Hit za 249 zł. Nowy smartwatch kusi ekranem AMOLED i baterią na 3 tygodnie

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Więcej nowości
Szalona promocja na projektor. Zostały ostatnie sztuki
Telepolis.pl
Sprzęt 25 MAJ 2026

Szalona promocja na projektor. Zostały ostatnie sztuki

Tanie projektory to zwykle olbrzymie kompromisy. Ot: dyskusyjna jasność i rozdzielczość 720p. Co jest do przełknięcia w budżecie do 500 zł, bo za te pieniądze trudno mówić o czymś lepszym. Jednak dziś w promocji coś lepszego wpadło. W promocji, która potrwa do 23:45 lub wyczerpania zapasów, a te są niewielkie, ponieważ w momencie pisania tych słów zostało jedynie 7 projektorów w promocyjnej cenie. Mowa tu o modelu Zenwire KPROE510H, który standardowo jest wyceniony na 849 zł i to widać po jego możliwościach. Dziś jednak możecie go kupić za jedyne 499 zł. [SALE-5419] Zenwire KPROE510H, czyli projektor w potężnej promocji Co my tu mamy? Wysoką jasność jak na tę cenę, czyli 500 ANSI Lumenów i rozdzielczość Full HD. Co przy mocy lampy wynoszącej 90 W jak najbardziej może się pokrywać ze stanem faktycznym. Tym samym możemy liczyć na obraz od 36 do 200 cali. Nie zawodzi także nagłośnienie. Owszem, 5-watowy przetwornik trudno nazwać mocarzem, jednak nie wymaga on podłączenia głośników zewnętrznych, aby dało się coś oglądać. [SALE-5419] Z wejść obrazu mamy oczywiście HDMI. Sam projektor ma natomiast na pokładzie Android TV, co daje dostęp do serwisów VOD, czy YouTube. Miłośnicy jabłuszka również nie będą narzekać, ponieważ projektor wspiera strumieniowanie obrazu przez AirPlay. A to wszystko za jedyne 499 zł. 

0
PAWEł MARETYCZ
1.

Więcej nowości

Nowe Gwiezdne Wojny już w tym tygodniu. Emocji nie brakuje
Rozrywka 25 MAJ 2026

Nowe Gwiezdne Wojny już w tym tygodniu. Emocji nie brakuje

Premiera "Mandalorian i Grogu" w Polsce miała miejsce 22 maja 2026, dlatego też w centrum uwagi wielu widzów. Warto podkreślić, że to pierwsza kinowa produkcja ze świata "Gwiezdnych Wojen" od siedmiu lat. Stąd tak wielkie oczekiwania, że film osiągnie sukces i stanie się głośnym przebojem sci-fi tego lata.  Gwiezdne Wojny zawsze wzbudzają wiele emocji Gwiezdne Wojny w końcu powróciły do kin z filmem "Mandalorian i Grogu". Debiutują w kinach właśnie w tym tygodniu, w związku z czym fani tej serii zacierają ręce z radości. Film, został wyreżyserowany przez Johna Favreau i opowiada historię Pedra Pascala, który wcielił się w rolę kultowego łowcy nagród. W obsadzie, obok Pascala, widzowie mają okazję zobaczyć Sigourney Weaver i Jeremy Allen'a White'a, którzy grają pułkownika Warda i Rottę Hutta. Scena z Rottą Huttem, w której jest on pokazany jako niemowlę (wygląda tak samo jak w filmie "Wojna klonów" z 2008 roku) pokazuje jak dobrze sprawdza się nostalgia w tego typu produkcjach. To scena, która spotka się z pewnością z uznaniem zagorzałych fanów serii, ale też nie zrazi przeciętnej widowni kinowej, która do tej pory Gwiezdych Wojen nie widziała.  Recenzje, jak to przy tego typu filmach bywa, są zazwyczaj mieszane, ale w tym przypadku więcej jest tych pozytywnych. Wiele osób określa "Mandalorian i Grogu" jako samodzielną i zabawną historię, aczkolwiek mało istotną dla uniwersum Gwiezdych Wojen. Może to być zaleta, ale i zarzut jednocześnie. To już zależy od osoby i jej indywidualnych oczekiwań.  Najważniejsze jest jednak to, że pojawienie się filmu wywołało ożywioną dyskusję oraz sprawiło, że wróciło zainteresowanie trzema sezonami serialu "The Mandalorian" na platformie Disney+. Jeśli chodzi o opinie na Rotten Tomatoes, to produkcja wystartowała z 88% pozytywnymi ocenami od publiczności, co stanowi obecnie najwyższy wynik spośród filmów Star Wars z ery Disneya. Krytycy okazali się nieco bardziej powściągliwi i ocenili film na 64%.  Dla tych, którzy nie są zorientowani - świat Gwiezdych Wojen na platformie Disney+ obecnie liczy już 85 odcinków, na które składają się trzy sezony "The Mandalorian", "Księga Boby Fetta", "Obi-Wan Kenobi", dwa sezony "Andora", "Ashoka", "Akolita" i "Załoga rozbitków". Do tego wszystkiego można śmiało dołożyć różne animacje. https://www.youtube.com/watch?v=uwild1rw7Aw

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Szalona promocja w Media Expert. VIVO X300 FE 500 zł taniej
Sponsorowane 21 MAJ 2026

Szalona promocja w Media Expert. VIVO X300 FE 500 zł taniej

Smartfon VIVO X300 FE to jedna z ciekawszych premier tego roku. Teraz, kupując go w Media Expert możesz liczyć na dodatek w postaci programu Odkup. To 500 zł oszczędności.  VIVO X300 FE to jeden z ciekawszych, tegorocznych smartfonów. Ma wszystko, aby nazwać go flagowcem w całym znaczeniu tego słowa, włącznie z wydajnym układem Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5 i świetnym aparatem fotograficznym. Teraz w Media Expert możesz skorzystać z programu odkup, aby cenę dodatkowo obniżyć o 500 zł.  VIVO X300 FE w promocji Media Expert  VIVO X300 FE już zadebiutował. Jeśli planowałeś kupić smartfon, to wcale mnie to nie dziwi. Już na papierze wygląda bardzo ciekawie. Producent pozwala dokupić do niego specjalny zestaw fotograficzny, w którym dostępny jest między innymi telekonwerter VIVO Zeiss Telephoto Extender Gen 2. Taki zestaw z telefonem dostępny jest właśnie w Media Expert.  Sam smartfon VIVO X300 FE dostępny jest w  dwóch wersjach kolorystycznych – czarnej oraz fioletowej. Natomiast jeszcze ciekawiej prezentuje się smartfon z zestawem fotograficznym, w skład którego wchodzą: profesjonalne etui na telefon, adapter do montażu telekonwertera, telekonwerter 200 mm, ładowarka 90 W Flash Carger oraz dwie pary ochronnych pokryw na szklane elementy.  Jednak na tym promocja się nie kończy. W dostępnym w sieci Media Expert programie Odkup, możesz oddać swój stary telefon, aby uzyskać rabat w wysokości  500 zł na zakup nowego urządzenia. Jak to działa?  W pierwszej kolejności musisz zamówić smartfon VIVO X300 FE w sklepie stacjonarnym Media Expert lub na stronie internetowej mediaexpert.pl, ale z opcją płatności i odbioru w sklepie stacjonarnym. Następnie poinformuj sprzedawcę o chęci skorzystania z usługi odkupu starego smartfona. Ten zostanie wyceniony. Jeśli zaakceptujesz kwotę, to gwarantowany rabat możesz wykorzystać na zakup VIVO X300 FE. To  przynajmniej 500 zł mniej za nowy i świetny telefon.  VIVO X300 FE  A co ma do zaoferowania VIVO X300 FE, że jest tak polecanym przeze mnie smartfonem? Telefon wyposażony jest w 6,31-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 2460 × 1216 pikseli, odświeżaniu 120 Hz i jasności nawet 5000 nitów. Za wydajność odpowiada topowy na ten moment 8-rdzeniowy układ Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5 o taktowaniu 3,8 GHz. Jest on wspierany przez 12 GB pamięci RAM oraz 512 GB szybkiej pamięci UFS 4.1. Jakby tego było mało, to ma baterię o pojemności aż 6500 mAh, którą dodatkowo można ładować z mocą 90 W (przewodowo) lub 40 W (indukcyjnie). To gwarancja nie tylko długiej pracy z dala od ładowarki, ale też szybkiego uzupełnienia energii w ogniwach.  VIVO od dawna plasuje się też w czołówce pod względem możliwości fotograficznych swoich smartfonów. Nie inaczej jest w przypadku modelu X300 FE. Z przodu jest on wyposażony w kamerę selfie o rozdzielczości 50 Mpix. Natomiast z tyłu mamy główną jednostkę również o rozdzielczości 50 Mpix, ale z jasną przysłoną f/1.6 i optyczną stabilizacją obrazu. Do dyspozycji jest też teleobiektyw 50 Mpix z 3-krotnym zoomem optycznym i optyczną stabilizacją, a także szeroki kąt 8 Mpix. Taki zestaw gwarantuje świetne zdjęcia niemal w każdych warunkach. Do tego smartfon powinien cechować się dużą wytrzymałością, o czym świadczy odporność na wodę i kurz zgodną z normami IP68 oraz IP69.  Promocja na VIVO X300 FE obowiązuje w Media Expert do 31 maja 2026 roku. Regulamin akcji dostępny jest na stronie sklepu. Tekst sponsorowany na zlecenie Media Expert.

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Popularne porównania