Jak działają połączenia telefoniczne w więzieniach? Sprawdziliśmy to
Publicystyka 11:32

Jak działają połączenia telefoniczne w więzieniach? Sprawdziliśmy to

Możliwość skorzystania z telefonu zdecydowana większość z nas uznaje za coś oczywistego i pewnego. Niczym dostęp do bieżącej wody i prądu. Inaczej wygląda to w zakładach karnych, gdzie dostęp do aparatu telefonicznego jest kontrolowany i reglamentowany.  Ile telefonów działa w polskich zakładach karnych? Kto może z nich korzystać i na jakich zasadach? Jakie firmy świadczą usługi w tej branży? W temacie usług telekomunikacyjnych w więzieniach jest sporo pytań, na które warto poznać odpowiedzi. O ile jest to możliwe. Kto dostarcza aparaty samoinkasujące do więzień i aresztów? Powszechna wiedza na temat usług telekomunikacyjnych w zakładach karnych i aresztach zapewne nie jest zbyt rozbudowana, więc warto zacząć od podstawowej kwestii: operatorów telekomunikacyjnych. Z pozyskanych przez nas informacji wynika, że dzielą się oni na dwie grupy. Pierwszą stanowią operatorzy fizyczni, którzy na terenie więzień i aresztów posiadają swoją infrastrukturę, w tym aparaty samoinkasujące. Do tego grona należą: Dialtech, Galena, Integrated Solutions (grupa Orange) oraz Telestrada. Drugą grupę stanowią operatorzy wirtualni, którzy bazują na infrastrukturze tych fizycznych. Ilu ich jest? Biuro prasowe Służby Więziennej odpowiedziało, że nie posiada wiedzy w tym zakresie. Ile telefonów działa w polskich zakładach karnych i aresztach? Aparaty samoinkasujące znajdują się obecnie we wszystkich zakładach karnych i aresztach śledczych w Polsce. Z przekazanych nam danych wynika, że przed rokiem tych urządzeń było ponad 6 tys. Automaty funkcjonują w oparciu o konta operatorskie przypisane do kart kupowanych przez osadzonych. Na stronach internetowych wspomnianych operatorów można szukać szczegółów dot. np. sposobu doładowania kont, punktów sprzedaży, cenników czy promocji. Tyle osadzeni płacą za rozmowy telefoniczne W cenniki poszczególnych operatorów raczej nie ma sensu się zagłębiać. Ale warto przywołać dane, którymi dysponuje Służba Więzienna. Wynika z nich, że w ubiegłym roku minuta połączenia do krajowych sieci telefonii stacjonarnej kształtowała się w przedziale od 0,10 do 0,15 zł. W przypadku telefonii komórkowej było to od 0,18 do 0,29 zł. Mowa o cennikach podstawowych, a zatem bez stawek promocyjnych.  Telefon na korytarzu albo... słuchawka w celi Jak to wygląda z technicznego punktu widzenia? Czy rozmowa zawsze odbywa się na korytarzu, gdzie wiszą automaty? Niekoniecznie. Przedstawiciele Służby Więziennej poinformowali nas, że od kilku lat wdrażane jest rozwiązanie, w którym to telefon, a konkretnie słuchawka, trafia do celi. Oczywiście nie na stałe. Zwolennicy tego pomysłu przekonują, że jest ono korzystne dla osadzonych, ale też dla funkcjonariuszy. Słuchawka w celi sprawia, że osadzeni nie muszą się przemieszczać do aparatu. To wyklucza kontrole przy wchodzeniu i wychodzeniu z cel oraz doprowadzenia, w efekcie pozwala zaoszczędzić czas. A ten jest dość istotny, gdy w danej jednostce przebywają setki osób, które trzeba doprowadzić nie tylko do telefonu, ale też np. na spacer, do łaźni czy na widzenie. Jednocześnie spada ryzyko incydentów w przypadku agresywnych osadzonych. Ewentualne zdarzenie może sparaliżować funkcjonowanie całego zakładu karnego. W praktyce działa to tak, że osadzeni zapisują się na rozmowę, a słuchawka trafia do celi. Użytkownik wpisuje numer karty telefonicznej i numer odbiorcy. Połączenie zostaje automatycznie przerwane, gdy minie przewidziany na nie czas. Słuchawka trafia w ręce kolejnego osadzonego. To więźniowie pilnują, by wszystko przebiegało sprawnie.  Rozmowy są monitorowane i rejestrowane Warto podkreślić, że te rozmowy są zdalnie monitorowane przez funkcjonariuszy (wyjątek stanowią kontakty z obrońcą). Jeśli treść rozmowy wzbudza wątpliwości, połączenie może być przerwane. Rozmowy są też rejestrowane. Jeśli ktoś nie chce rozmawiać z celi, może poprosić o połączenie z automatu zainstalowanego na korytarzu.  Czy słuchawka w celi to rozwiązanie obowiązujące we wszystkich zakładach? Nie, decyzję o jego wprowadzeniu podejmuje dyrekcja danej jednostki. Wypada dodać, że czas rozmów również jest regulowany porządkami wewnętrznymi poszczególnych jednostek organizacyjnych służby więziennej. Skazany ma prawo do rozmowy telefonicznej. Jak często? Może się pojawić pytanie: czy każdy osadzony ma możliwość korzystania z usług tego typu? Z aparatu telefonicznego może korzystać każdy skazany. Odbywa się to w terminach ustalonych w regulaminach zakładów karnych. Z kolei osoba aresztowana musi na to otrzymać zgodę. Skazany może skorzystać z aparatu samoinkasującego minimum jeden raz w tygodniu. Zazwyczaj odbywa się to na jego koszt, ewentualnie płaci za to rozmówca. W uzasadnionych przypadkach dyrektor zakładu karnego może umożliwić skorzystanie z telefonu na koszt zarządzanej przez siebie jednostki. Dyrektor może się też zgodzić na skorzystanie z telefonu poza terminami ustalonymi w regulaminie. Połączenie telefoniczne jako nagroda. A w ramach kary jego brak Rozmowy telefoniczne są również wykorzystywane w systemie nagród i kar. Skazany może w ramach nagrody otrzymać zezwolenie na dodatkową rozmowę lub możliwość wykonania połączenia na koszt zakładu karnego. Ale jest też druga strona medalu: w ramach kary osadzony może być pozbawiony opcji korzystania z telefonu przez okres 28 dni.  O swoim biznesie rozmawiać nie chcemy Na koniec dodam, że skontaktowałem się z kilkoma operatorami telekomunikacyjnymi świadczącymi usługi w zakładach karnych. Ku mojemu zdziwieniu ich przedstawiciele byli bardzo niechętnie nastawieni do rozmów na temat swojego biznesu i całej branży. Można wręcz odnieść wrażenie, że podmioty te umówiły się, że nie będą opowiadać o podwórku, na którym działają. Z czego to wynika? Sam chciałbym poznać odpowiedź...

0
MACIEJ SIKORSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Honor wjeżdża z 3 nowościami. Nie morduje ceną
Sprzęt 11:11

Honor wjeżdża z 3 nowościami. Nie morduje ceną

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Użytkownicy Android Auto mają ciężary. Nawaliła uwielbiana aplikacja
Aplikacje 11:03

Użytkownicy Android Auto mają ciężary. Nawaliła uwielbiana aplikacja

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Miliony Polaków nie wiedzą, co z tym zrobić. Tu znaleźli sposób
Sprzęt 10:31

Miliony Polaków nie wiedzą, co z tym zrobić. Tu znaleźli sposób

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Ten serial od Prime to jazda bez trzymanki. Mało kto o nim pamięta
Telewizja i VoD 10:01

Ten serial od Prime to jazda bez trzymanki. Mało kto o nim pamięta

0
ANNA KOPEć
1.
Zrobiłeś tam zakupy? Lepiej zablokuj kartę
Bezpieczeństwo 09:31

Zrobiłeś tam zakupy? Lepiej zablokuj kartę

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Wydał 200 zł, grozi mu 10 lat więzienia. Nie zrobił jednego
Bezpieczeństwo 09:02

Wydał 200 zł, grozi mu 10 lat więzienia. Nie zrobił jednego

0
ANNA KOPEć
1.
Od jutra w Lidl. Wybierz mądrze, a 5 tys. zł zostanie w kieszeni
Sprzęt 08:20

Od jutra w Lidl. Wybierz mądrze, a 5 tys. zł zostanie w kieszeni

3
DOMINIK KRAWCZYK
1.
To chyba koniec Wojen Klonów w Gwiezdnych Wojnach. Oto punkt zwrotny
Telewizja i VoD 07:59

To chyba koniec Wojen Klonów w Gwiezdnych Wojnach. Oto punkt zwrotny

0
ANNA KOPEć
1.
Klienci Pekao znów nabijani w butelkę. Chodzi o oferty
Bezpieczeństwo 07:22

Klienci Pekao znów nabijani w butelkę. Chodzi o oferty

1
ANNA KOPEć
1.
Trochę szok, iPhone Ultra się nie pojawi. Będzie coś innego
Sprzęt 07:06

Trochę szok, iPhone Ultra się nie pojawi. Będzie coś innego

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Action już wystawił. Tylko 44,95 zł, a to w dodatku Grundig
Telepolis.pl
Sprzęt 08 WRZ 2026

Action już wystawił. Tylko 44,95 zł, a to w dodatku Grundig

9
PATRYCJA KORBA
1.
Organizujesz wyjazd na wydarzenie sportowe? Jest sposób, by zrobić to taniej
Sponsorowane 08 WRZ 2026

Organizujesz wyjazd na wydarzenie sportowe? Jest sposób, by zrobić to taniej

0
ARKADIUSZ BAłA
1.
Gehenna AMD trwa nadal. Jest kolejny uszkodzony procesor
Sprzęt 08 WRZ 2026

Gehenna AMD trwa nadal. Jest kolejny uszkodzony procesor

8
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
OPPO będzie najlepszy? Aż 3 razy 200 Mpix i optyka Hasselblad
Sprzęt 08 WRZ 2026

OPPO będzie najlepszy? Aż 3 razy 200 Mpix i optyka Hasselblad

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Europa taka niezależna, ale zupełnie odciąć się nie chce
Oprogramowanie 08 WRZ 2026

Europa taka niezależna, ale zupełnie odciąć się nie chce

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Samsung straszy klientów. Wystarczy zwykły nacisk palca
Sprzęt 08 WRZ 2026

Samsung straszy klientów. Wystarczy zwykły nacisk palca

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Plus z nową usługą. Skorzystają na przykład służby
Wiadomości 08 WRZ 2026

Plus z nową usługą. Skorzystają na przykład służby

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Realme czaruje jak Harry Potter. Nowy smartfon i słuchawki
Sprzęt 08 WRZ 2026

Realme czaruje jak Harry Potter. Nowy smartfon i słuchawki

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Więcej nowości
Intel ma plan na większe zyski. Zapłacimy za to wszyscy
Sprzęt 08 WRZ 2026

Intel ma plan na większe zyski. Zapłacimy za to wszyscy

Składanie nowego komputera staje się coraz droższą i trudniejszą zabawą. Wygląda na to, że Niebiescy zamierzają ponownie dołożyć swoją cegiełkę. Według najnowszych informacji Intel szykuje kolejną podwyżkę cen procesorów dla PC. Zmiany mają wejść w życie już w październiku i oznaczać wzrost o około 10%. Na razie nie wiadomo, czy obejmie on wyłącznie układy do komputerów stacjonarnych, czy również CPU stosowane w laptopach oraz handheldach. Intelowi zależy przede wszystkim na wyższych marżach Nie byłby to pierwszy taki ruch w ostatnich miesiącach. Niebiescy podnosili ceny już w pierwszym kwartale 2026 roku, a kolejna korekta przyszła w lipcu i dotyczyła wybranych modeli konsumenckich oraz serwerowych. W drugim przypadku różnice wynosiły od kilkudziesięciu do ponad tysiąca dolarów, co Intel tłumaczył rosnącymi kosztami oraz dużym popytem. Tym razem powód ma być nieco inny. Źródła z łańcucha dostaw przekonują, że Amerykanie nie zamierzają walczyć agresywnie o udziały w rynku, a priorytetem stała się poprawa marży brutto. Zwłaszcza że rok 2027 może przynieść kolejny spadek sprzedaży komputerów z powodu drogich pamięci RAM, SSD, płyt głównych i innych podzespołów. Nie jest to zresztą wyłącznie czarny scenariusz kreślony przez tajwańskie źródła. IDC oraz Omdia od miesięcy ostrzegają, że niedobory pamięci będą ciążyć na rynku PC jeszcze w 2027 roku. Efekt? Mniej sprzedanych komputerów, ale za to znacznie wyższe średnie ceny. Intel może pozbyć się części tanich procesorów Na podwyżkach może się jednak nie skończyć. DigiTimes informuje również, że Intel analizuje przyszłość niskomarżowej rodziny, czyli tańszych układów i serii na małych rdzeniach. Jeżeli wyniki finansowe nie będą zadowalające, część produktów może zostać całkowicie wycofana z oferty. Jednak nie chodzi tutaj o typowe procesory dla graczy. Najmocniej odczują to rynek komputerów przemysłowych, systemów wbudowanych oraz IoT, gdzie liczą się niski pobór mocy, długa dostępność i stabilność platformy. Oczywiście powstałą lukę chętnie wykorzystają Qualcomm oraz MediaTek ze swoimi rozwiązaniami na bazie architektury ARM. Sytuację dodatkowo komplikuje ogromny popyt na CPU do serwerów. Reuters informował w lipcu, że ceny niektórych modeli w Chinach wzrosły od początku roku o ponad 40%, a czas oczekiwania na dostawy wyraźnie się wydłużył. Intel traktuje więc priorytetowo ten segment, co jednocześnie ogranicza możliwości produkcji procesorów dla zwykłych PC. Na razie październikowa podwyżka pozostaje nieoficjalna. Biorąc jednak pod uwagę wcześniejsze ruchy Intela oraz sytuację na rynku podzespołów, scenariusz kolejnych wzrostów cen jest niestety całkiem prawdopodobny.

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.

Więcej nowości

Mroczny thriller prosto na Netflix. Fani seriali o FBI dopieszczeni
Telewizja i VoD 08 WRZ 2026

Mroczny thriller prosto na Netflix. Fani seriali o FBI dopieszczeni

Netflix potwierdził, że szykuje już widzom nowy thriller psychologiczny, który ma ogromne szanse dorównać, a nawet przeskoczyć, takie klasyki jak "Mindhunter", czy "Detektyw". Choć z klasykami takimi, jak "Mindhunter" (Łowcy umysłów), czy "Detektyw" naprawdę trudno konkurować, to jednak kolejny thriller psychologiczny Netflixa ma ogromne szanse dorównać tym kultowym dziełom.  Mindhunter. Co to takiego? Mindhunter to popularny amerykański serial kryminalny, wyprodukowany dla Netflixa, którego reżyserem jest David Fincher. Tematyka może i nie należy do łatwych i przyjemnych, ale jest niezwykle wciągająca, a już na pewno stanowi obowiązkową pozycję dla fanów produkcji o FBI. Serial opowiada o początkach nowoczesnego profilowania kryminalnego w FBI, pod koniec lat 70. Dwaj agenci specjalni oraz psycholog, przeprowadzają wywiady z osadzonymi - prawdziwym seryjnymi mordercami. Doczekaliśmy się dwóch sezonów serialu, co daje nam łącznie 19 odcinków. Jest zatem spora przestrzeń na pociągnięcie właśnie takiej tematyki. https://www.youtube.com/watch?v=aZEwix6zvAk Wszyscy grzesznicy krwawią. Kolejny wielki hit? Serial o którym mowa, to nadchodzący "Wszyscy grzesznicy krwawią ("All the Sinners Bleed"). Oparty na powieści S. A. Cosby'ego, płodnego pisarza gatunku noir. Do tej pory Cosby opublikował pięć powieści, z czego "Razorblade Tears" przyniósł mu sławę w 2021 roku i uczynił jednym z najwybitniejszych nazwisk w kryminałach.  Zdjęcia do serialu skończyły się już w maju 2026 i wiemy dokładnie, że Netflix da nam 9 odcinków. Głównym bohaterem będzie Titus Crown, były agent FBI i pierwszy czarnoskóry szeryf. Aby było ciekawiej, rzecz dzieje się w małym religijnym miasteczku w Wirginii. Szeryf jest od razu rzucony na szeroką wodę i musi wytropić mordercę, który od lat terroryzuje mieszkańców.  Serial znajduje się obecnie w fazie postprodukcji, a jego oficjalna premiera została zaplanowana na pierwszą połowę 2027 roku. 

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Planujesz kupno odkurzacza? Lepiej poczekaj, bo idzie coś grubego
Sponsorowane 08 WRZ 2026

Planujesz kupno odkurzacza? Lepiej poczekaj, bo idzie coś grubego

Podczas targów IFA 2026 Roborock zaprezentował całą gamę nowych produktów. Do sklepów trafią m.in. nowy flagowy robot sprzątający Saros 20 Flow Complete i nowe odkurzacze pionowe z serii F25. Jak co roku, targi IFA w Berlinie okazują się świetną okazją, by z bliska zobaczyć urządzenia, które już niedługo trafią do polskich domów. Szczególnie imponujące wrażenie robi nowe portfolio firmy Roborock, w którym niebawem pojawi się kilka naprawdę mocnych produktów. Przyjrzeliśmy się kilku naszym zdaniem najciekawszym. Roborock Saros 20 Flow Complete Na początek pozycja obowiązkowa, czyli roboty sprzątające. Producent zaprezentował nowego flagowca z serii Saros 20 – Roborock Saros 20 Flow. Saros 20 Flow to model wyposażony w rolkę myjącą nowej generacji. Rozwiązanie nazywa się SpiralFlow 2.0 i podczas mycia na mokro oprócz samej rolki wykorzystuje także wodę dozowaną pod ciśnieniem. W ten sposób uzyskuje siłę nacisku rzędu 15 N i lepiej radzi sobie z usuwaniem trudnych zabrudzeń. Producent chwali się, że wystarczy pojedynczy przejazd, by rozprawić się z większością plam, a podczas mycia usuwanych jest 99,99 procent bakterii. Bez wątpienia pomaga w tym także wysoka maksymalna siła ssania, która sięga 36 000 Pa. Oprócz tego Saros 20 Flow ma kilka innych fajnych rozwiązań, w tym m.in. chowaną kopułkę sensora LiDAR, czy podnoszone podwozie, z którym może pokonywać przeszkody o wysokości prawie 9 cm. Mówiąc krótko: wjedzie praktycznie wszędzie. Warto także dodać, że nowy flagowy robot producenta może się pochwalić certyfikatem „Allergy Friendly” przyznawanym przez organizację European Centre for Allergy Research Foundation (ECARF). To oznacza, że urządzenie bardzo dobrze radzi sobie także z eliminacją alergenów i świetnie sprawdzi się zwłaszcza w domach alergików. Roborock Qrevo Edge 2 Flow Dla osób, które nie potrzebują modelu z najwyższej półki, ale nadal chciałyby zakosztować robota z rolką mopującą, producent przygotował model Roborock Qrevo Edge 2 Flow. To sprzęt bardzo smukły, bo dzięki chowanej wieżyczce LiDAR jego wysokość wynosi raptem 8,98 cm. W efekcie bez trudu wjedzie w większość domowych zakamarków. Tutaj także producent zadbał o obecność technologii SpiralFlow 2.0, która pozwala rozprawić się nawet z trudnymi zabrudzeniami, a także o wysoką siłę ssania rzędu 35 000 Pa. Sporym atutem tańszego modelu ma być zaawansowany system nawigacji, wykorzystujący technologię Reactive AI do rozpoznawania ponad 280 rodzajów przeszkód, dzięki czemu sprzęt bez trudu poradzi sobie w większości mieszkań, nawet tych gęsto umeblowanych. Mówiąc krótko, nawet jeśli w kilku obszarach ustępuje flagowemu Sarosowi, nowy Roborock Qrevo Edge 2 Flow zapowiada się na naprawdę interesującą propozycję dla większości użytkowników.  Roborock F25 Ultra Steam Gen 2 Oczywiście nie mogło też zabraknąć nowych odkurzaczy ręcznych. Tutaj szczególnie wyróżnia się Roborock F25 Ultra Steam Gen 2, czyli nowy odkurzacz parowy w ofercie producenta. Urządzenie wyposażono w technologię VaporFlow 2.0, która umożliwia mycie podłóg gorącą parę o temperaturze 180 °C. W ten sposób odkurzacz jest w stanie rozprawić się z większością trudnych plam i wyeliminować ponad 99,9999% bakterii. W większości przypadków powinien wystarczyć do tego pojedynczy przejazd. No i co równie ważne – nie niszczy drewnianych podłóg. Drugim atutem w asortymencie odkurzacza jest możliwość bardzo dokładnego mycia w pobliżu ścian oraz pod meblami. Urządzenie można położyć na podłodze na płasko, a technologia 0 mm Triple Edge Cleaning sprawia eliminuje „martwe strefy” przy krawędziach. W efekcie Roborock F25 Ultra Steam Gen 2 mocno podnosi poprzeczkę, jeśli chodzi o dokładność sprzątania. Roborock F25 Pro Turbo Combo Drugi spośród nowych odkurzacz pionowych to propozycja nieco bardziej uniwersalna – a i to byłoby sporym niedopowiedzeniem. Roborock F25 Pro Turbo Combo to tak naprawdę pięć różnych urządzeń w jednym. Dzięki wyjmowanemu modułowi napędowemu uzyskujemy w jednym zestawie odkurzacz do sprzątania na sucho oraz wet&dry, a wymienne końcówki pozwalają wykorzystać go w wielu innych scenariuszach, nie tylko podczas mycia podłóg. Urządzenie może się pochwalić siłą ssania rzędu 25 000 Pa, więc bez trudu poradzi sobie nawet na wykładzinach i grubszych dywanach. Z kolei podczas mycia na mokro pomocna może się okazać technologia HyperScrub, czyli rozwiązanie zwiększające przepływ wody i intensywność czyszczenia na potrzeby usuwania trudnych, przyschniętych zabrudzeń. Roborock RockNeo Q2 LiDAR Roborock RockNeo Q2 LiDAR to autonomiczna kosiarka, która ma spore szanse podbić rynek. Wszystko przez jeden drobiazg – konkretnie sensor LiDAR, który jest podstawą tutejszego systemu nawigacji. Nowy robot firmy Roborock nie jest uzależniony od łączności GPS w równym stopniu co jego rywale. Zamiast tego „widzi” swoje otoczenie i na tej podstawie potrafi poruszać się po ogrodzie i rozpoznawać przeszkody. W porównaniu z rozwiązaniami na bazie GPS RTK oznacza to łatwiejszą instalację oraz – w teorii – lepsze działanie w ogrodach o bardziej skomplikowanym układzie. Roborock RockAqua P1 Roborock RockAqua P1 to z kolei produkt znacznie bardziej niszowy, ale nadal bardzo intrugujący. Mówimy tu o nowym robocie do mycia basenów, który wyróżnia się kilkoma ważnymi cechami. Przede wszystkim urządzenie wyposażono w zaawansowany system nawigacji, dzięki czemu nie są mu straszne nawet nieregularne baseny o skomplikowanym układzie. Co więcej, do pracy wystarcza mu woda o głębokości raptem 15 cm, więc sprawdza się nawet w przypadku płytkich platform i brodzików. Już niebawem w polskich domach Nowe urządzenia marki Roborock trafią do sprzedaży w ciągu najbliższych miesięcy. Jeśli planujecie zakup tego typu sprzętu do domu, zdecydowanie warto mieć je na radarze, bo wygląda na to, że popularny producent znowu zafundował nam całą serię hitów. Czy tak będzie? Przekonamy się niebawem. Póki co natomiast warto śledzić dalsze zapowiedzi, w których ogłoszone zostaną ceny i dokładne daty premier wszystkich zapowiedzianych produktów. Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy Roborock

2
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania