Na takie laptopy czekali profesjonaliści. Zobacz, jak RTX Spark pomaga w ich pracy
Sponsorowane 08:47

Na takie laptopy czekali profesjonaliści. Zobacz, jak RTX Spark pomaga w ich pracy

NVIDIA RTX Spark zmienia nasze wyobrażenia o komputerach przeznaczonych do pracy twórczej. Zobacz, w jaki sposób tego typu maszyny wspomagają tworzenie profesjonalnej grafiki 3D. Jak wyobrażacie sobie komputer przeznaczony do pracy z grafiką 3D? Jako wielkie farmy renderujące pełne szaf serwerowych? Duże blaszane pudło stojące obok biurka? A może ciężkiego, nieporęcznego laptopa gamingowego z wyjącym układem chłodzenia? Bo umówmy się, do tej pory tego typu zastosowania wymagały odpowiedniej mocy, a ta się wiązała z określonymi kompromisami natury użytkowej. Wygląda jednak na to, że te czasy odchodzą powoli do lamusa. Nowa platforma NVIDIA RTX Spark to spory przełom wśród komputerów z systemem Windows, dzięki któremu już niedługo wymagające zadania związane z pracą kreatywną i renderowaniem 3D będą możliwe na konstrukcjach typu mini-PC oraz kompaktowych laptopach. W jaki sposób taka rewolucja przysłuży się twórcom?  NVIDIA RTX Spark – co to jest? Żeby w pełni zrozumieć korzyści, które niesie ze sobą NVIDIA RTX Spark, warto w dwóch słowach wytłumaczyć, czym jest nowa platforma. Tradycyjnie pecety i laptopy składały się z kilku kluczowych komponentów, w tym procesora, układu graficznego i pamięci RAM. Każdy z tych elementów funkcjonował co do zasady jako osobny byt, co dawało korzyść w postaci modularności, ale ograniczało możliwość efektywnego wykorzystania dostępnych zasobów. NVIDIA RTX Spark działa zupełnie inaczej: zamiast kilku niezależnych elementów dostajemy jeden moduł SoC, korzystający ze współdzielonej puli pamięci. To oznacza, że procesor i układ graficzny ściśle ze sobą współpracują, korzystając ze wspólnego budżetu energetycznego oraz dynamicznie przydzielając RAM zależnie od swoich potrzeb. Co więcej, CPU bazuje na architekturze ARM, która charakteryzuje się znacznie lepszą wydajnością energetyczną niż dotychczas stosowane układy x86, których historia pamięta głębokie lata 70-te. To oznacza mniejszy pobór energii i mniej wydzielanego ciepła. Wreszcie nie wolno zapominać o prawdopodobnie kluczowym elemencie układanki, czyli GPU, które powstało na bazie architektury NVIDIA Blackwell. To ta sama technologia, która napędza superwydajne karty graficzne z rodziny NVIDIA GeForce RTX 50 i stała się fundamentem zarówno współczesnego gamingu, jak i branży kreatywnej. Jeśli szukacie nowego komputera do pracy z grafiką 3D, to tu drzemie większość powodów, dla których pokochacie modele z układami NVIDIA RTX Spark. Pamięć (prawie) nieograniczona Najważniejsze usprawnienie, które wprowadza NVIDIA RTX Spark w przypadku wymagającej pracy graficznej, to zunifikowana pamięć operacyjna. Tradycyjnie pamięć systemowa oraz pamięć układu graficznego stanowiły dwie odrębne pule, co często stanowiło wąskie gardło. Mogliśmy mieć choćby i 256 GB DDR5 na płycie głównej, ale jeśli GPU miało tylko 16 GB swojej pamięci, to więcej nie było w stanie jednorazowo wykorzystać bez wyraźnego kosztu wydajności. W przypadku RTX Spark wygląda to nieco inaczej. CPU i GPU korzystają z tej samej pamięci, która jest dynamicznie alokowana w zależności od zastosowań. Pracujesz z kilkoma aplikacjami jednocześnie? Więcej RAM-u pójdzie na utrzymanie systemu. Renderujesz dużą scenę? Wyższy budżet zostanie przydzielony do układu graficznego. W tym drugim przypadku korzyści będą szczególnie widoczne, ponieważ na rynku można spotkać konfiguracje na bazie RTX Spark wyposażone nawet w 128 GB pamięci. W praktyce pozwala to na jednorazowe załadowanie projektu mającego 90 GB bez obaw o spowolnienia, zabawy ze swapem czy konieczność ponownego renderowania podglądu po lekkim obrocie kamery. To także duża różnica w przypadku stosowania lokalnych modeli AI, które coraz częściej stanowią ważny element pracy twórczej. Możliwość przeznaczenia na ten cel nawet kilkudziesięciu gigabajtów otwiera drogę do stosowania bardziej zaawansowanych narzędzi, oferujących znacznie większe możliwości oraz lepszą jakość uzyskanych rezultatów. Renderowanie w czasie rzeczywistym Myślę jednak, że w praktyce najłatwiej będzie docenić korzyści płynące z RTX Spark, biorąc na warsztat czystą wydajność w zastosowaniach kreatywnych. I nawet nie chodzi mi tu o same cyferki, a o to, co można zobaczyć w akcji. Przykładowo, jeśli pracujecie w Blenderze, błyskawicznie zauważycie, że podgląd w trybie Cycles generowany jest praktycznie w czasie rzeczywistym – i mówimy tu nawet o skomplikowanych projektach z mnóstwem odbić, cieni czy skomplikowanych materiałów. Wszystko dzięki zastosowaniu NVIDII DLSS 4.5 Ray Reconstruction, czyli jednej z ekskluzywnych technologii NVIDII, do której dostęp otwiera RTX Spark. W ten sposób bieżąca praca przebiega znacznie sprawniej, pozwalając na szybkie i wygodne nanoszenie kolejnych poprawek oraz wprowadzanie nowych pomysłów. I co ważne, korzyści nie ograniczają się wyłącznie do tworzenia podglądu, ale można je odczuć także na etapie finalnego renderowania. Jak możecie sprawdzić w naszym teście, dla benchmarkowej sceny Classroom proces ten zajmował 237,23 s na samym procesorze, 31,69 s przez CUDA i raptem 15,79 s po włączeniu OptiX. To świetne rezultaty, standardowo zarezerwowane dla wydajnych komputerów stacjonarnych – teraz można je mieć w kompaktowym laptopie. A to tylko jeden z przykładów. Jak chwali się sama NVIDIA, na rynku znajdziemy ponad 130 profesjonalnych aplikacji dla systemu Windows korzystających ze wspomagania RTX. Na liście oprócz Blendera można znaleźć także Unreal Engine, Unity, pakiet Adobe i wiele, wiele więcej. AI skraca proces Prawdziwym gamechangerem może się jednak okazać coś zupełnie „obok” samej wydajności. Komputery z NVIDIA RTX Spark oferują bogate wsparcie dla lokalnych agentów AI. Tego typu narzędzia potrafią z kolei znacząco ułatwić proces twórczy. Działający lokalnie agent może łączyć się z kompatybilnymi aplikacjami przez protokół MCP i koordynować zadania wymagające różnych narzędzi. Punktem wyjścia może być szkic oraz polecenie przygotowania na jego podstawie krótkiego wideo. Narzędzia generatywne, takie jak ComfyUI, odpowiadają za tworzenie materiału, natomiast rolą agenta jest organizowanie kolejnych czynności – w zakresie udostępnionym przez integracje. Dalsza obróbka może obejmować zwiększenie rozdzielczości, interpolację klatek czy konwersję do HDR. Twórca pełni w całym procesie rolę inicjatora i koordynatora, kontrolując uzyskany efekt bez konieczności ręcznej pracy na każdym etapie. Takie podejście ułatwia i – przede wszystkim – przyspiesza realizację złożonych projektów, natomiast komputery z układami RTX Spark stanowią wydajną platformę, na której takie narzędzia mogą działać.  NVIDIA RTX Spark – nowe otwarcie w świecie komputerów Nazwanie NVIDIA RTX Spark rewolucją wydaje się w pełni uzasadnione. Nowa platforma Zielonych daje twórcom możliwości, które do tej pory zarezerwowane były wyłącznie dla wydajnych maszyn stacjonarnych. Od teraz można ją mieć ze sobą praktycznie zawsze na wyciągnięcie ręki – czy to w formie laptopa, którego zawsze można wrzucić do plecaka, czy mini-PC, który może pełnić rolę stacjonarnej stacji roboczej bez ciągłego hałasu wentylatorów i kosmicznych rachunków za energię. Najważniejsze jest jednak to, że to produkt przygotowany z myślą o przyszłości. Sztuczna inteligencja oraz technologie NVIDII zmieniają sposób, w jaki powstają treści. Praca z grafiką 3D czy tworzenie wideo stają się bardziej przystępne niż kiedykolwiek, a przygotowanie profesjonalnego projektu nie wymaga już wielu godzin pracy i doświadczonego zespołu. Dzięki RTX Spark owoce tej ewolucji możemy odczuć już dzisiaj i to chyba najważniejszy powód, dla którego warto po taką maszynę sięgnąć. Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy NVIDIA

0
ARKADIUSZ BAłA
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Myszka syna mamy koleżanki. Zastąpi pół biurka
Sprzęt 09:31

Myszka syna mamy koleżanki. Zastąpi pół biurka

0
PATRYCJA KORBA
1.
soundcore i x-kom lecą z ceny. Takie słuchawki i tylko 249 zł
Telepolis.pl
Sprzęt 30 PAŹ 2026

soundcore i x-kom lecą z ceny. Takie słuchawki i tylko 249 zł

3
PAWEł MARETYCZ
1.
Samsung pracuje nad składanym tabletem. Zmieścisz go w kieszeni
Sprzęt 30 PAŹ 2026

Samsung pracuje nad składanym tabletem. Zmieścisz go w kieszeni

2
PAWEł MARETYCZ
1.
iPad mini OLED przegrywa z poprzednikiem w istotnej kwestii. A szkoda
Sprzęt 30 PAŹ 2026

iPad mini OLED przegrywa z poprzednikiem w istotnej kwestii. A szkoda

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Purée, frytki, fotowoltaika. Wszystko można zrobić z tych ziemniaków
Nauka 30 PAŹ 2026

Purée, frytki, fotowoltaika. Wszystko można zrobić z tych ziemniaków

0
PAWEł MARETYCZ
1.
1 TB i 150 zł w kieszeni. Ten przenośny SSD kupisz taniej z kodem
Sprzęt 30 PAŹ 2026

1 TB i 150 zł w kieszeni. Ten przenośny SSD kupisz taniej z kodem

4
PAWEł MARETYCZ
1.
Apple Watch 11 w końcu w ludzkiej cenie. I to w wersji LTE
Telepolis.pl
Sprzęt 30 PAŹ 2026

Apple Watch 11 w końcu w ludzkiej cenie. I to w wersji LTE

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Może nie wygląda, ale to elekroodpad. Pomyśl, zanim wyrzucisz
Tech 30 PAŹ 2026

Może nie wygląda, ale to elekroodpad. Pomyśl, zanim wyrzucisz

0
ANNA KOPEć
1.
Netflix ma swój plan. Właśnie ogłosił w sprawie "Dyplomatki"
Telewizja i VoD 30 PAŹ 2026

Netflix ma swój plan. Właśnie ogłosił w sprawie "Dyplomatki"

1
ANNA KOPEć
1.
Możesz wyrzucić pendrive'a. Twój komputer już go nie potrzebuje
Oprogramowanie 30 PAŹ 2026

Możesz wyrzucić pendrive'a. Twój komputer już go nie potrzebuje

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Zaktualizuj Gemini na Androidzie. Teraz może dużo więcej
Aplikacje 30 PAŹ 2026

Zaktualizuj Gemini na Androidzie. Teraz może dużo więcej

3
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Fantasy od Disney+. Jest klonem Wednesday, ale to całkiem dobry serial
Telewizja i VoD 30 PAŹ 2026

Fantasy od Disney+. Jest klonem Wednesday, ale to całkiem dobry serial

0
ANNA KOPEć
1.
Chcą postawić automaty w szkołach. To pomysł znanej sieci
Tech 30 PAŹ 2026

Chcą postawić automaty w szkołach. To pomysł znanej sieci

1
ANNA KOPEć
1.
Chodzi o wpłaty środków. Przestępcy znów mają używanie
Bezpieczeństwo 30 PAŹ 2026

Chodzi o wpłaty środków. Przestępcy znów mają używanie

0
ANNA KOPEć
1.
Apple nie rezygnuje. Nikt go nie chce, ale i tak powstanie
Sprzęt 30 PAŹ 2026

Apple nie rezygnuje. Nikt go nie chce, ale i tak powstanie

4
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Gwiazda "Pierścieni Władzy" zdradza coś ważnego. O tym się teraz mówi
Telewizja i VoD 30 PAŹ 2026

Gwiazda "Pierścieni Władzy" zdradza coś ważnego. O tym się teraz mówi

0
ANNA KOPEć
1.
Masz przeglądarkę Google Chrome? Natychmiast usuń te wtyczki
Aplikacje 30 PAŹ 2026

Masz przeglądarkę Google Chrome? Natychmiast usuń te wtyczki

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Zdarza ci się tak parkować pod blokiem? Może cię to sporo kosztować
Moto 30 PAŹ 2026

Zdarza ci się tak parkować pod blokiem? Może cię to sporo kosztować

1
ANNA KOPEć
1.
Więcej nowości
PlayStation nie zrezygnuje z wydań fizycznych gier, ale o płytach zapomnij
Sprzęt 30 PAŹ 2026

PlayStation nie zrezygnuje z wydań fizycznych gier, ale o płytach zapomnij

Chociaż PlayStation rezygnuje z wydawania gier na płytach, to nie oznacza, że zamierza całkowicie odejść od wydań fizycznych. Nowe plotki mówią po prostu o zmianie nośnika. Sony zapowiedziało, że od stycznia 2028 roku całkowicie rezygnuje z wydawania gier na PlayStation w wersji na płytach. Poza tym japońska firma odchodzi też od produkcji odtwarzaczy Blu-ray. Nie oznacza to, że fizyczne gry odejdą do lamusa. Nowe, zaskakujące plotki sugerują, że Sony może po prostu zmienić typ nośnika. PlayStation 6 z czytnikiem kartridży? Dość sensacyjne informacje przekazał francuski serwis GNT. Wynika z nich, że nowe konsole Sony, czyli PlayStation 6 oraz nienazwany handheld (niektórzy mówią o PSP3) rzeczywiście nie będą miały czytnika płyt. Nie oznacza to, że Japończycy odpuszczają fizyczne wydania gier. Zamiast płyt mogą zaoferować nam kartridże jak na Nintendo Switch 2. Takie kartridże byłyby po prostu nośnikami pamięci flash. Pomysł Sony ma polegać na kompatybilności między konsolą stacjonarną (PlayStation 6) oraz przenośną (PSP3). Niewielki kartridż moglibyśmy wyjąć z jednego urządzenia i włożyć do drugiego, aby kontynuować rozgrywkę np. w drodze do pracy czy na uczelnię. Natomiast otwartą kwestią pozostaje to, co zawierałby taki nośnik pamięci. Nie można wykluczyć, że nie będzie to cała gra. Kartridż może zawierać tylko licencję, ale nie powinno to stanowić problemu dla graczy, w końcu nadal mogliby kupować ulubione tytuły w wersji fizycznej. Dodatkowo takie pamięci flash byłyby trwalsze, mniejsze i trudniejsze do złamania. Na razie to jednak tylko niepotwierdzone plotki, więc trzeba do nich podchodzić z dużym dystansem.

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Nie żyje Sir Patrick Stewart. Miał 86 lat
Telewizja i VoD 30 PAŹ 2026

Nie żyje Sir Patrick Stewart. Miał 86 lat

W nocy dotarły do nas smutne wieści. W wieku 86 lat zmarł Sir Patrick Stewart, odtwórca ról profesora Charlesa Xaviera oraz Kapitana Picarda. Patrick Stewart zmarł w czwartek w swoim domu w Los Angeles. Aktor cierpiał na chorobę Alzheimera oraz otępienie z ciałami Lewy'ego. Miał 86 lat. Z wielkim smutkiem informujemy o śmierci Sir Patricka Stewarta, która nastąpiła wczoraj w jego domu w Los Angeles, pod troskliwą opieką jego ukochanej żony Sunny, po krótkiej i bolesnej walce z chorobą Alzheimera i demencją z ciałami Lewy’ego. Był otoczony ciepłym uściskiem rodziny i przyjaciół, w atmosferze żywej muzyki, modlitwy, łez, śmiechu i głębokich emocji, jakie tylko on potrafił wzbudzić po całym życiu poświęconym nam wszystkim. Na zawsze będziemy pielęgnować w pamięci ten spokojny wyraz twarzy i refleksję, które na zawsze będą nam przypominać o jego niezachwianej godności. przekazała rzeczniczka rodziny Kelly Bush Novak. Sir Patrick Stewart był najbardziej znany z roli kapitana Jean-Luca Picarda w serii Star Trek oraz profesora Charlesa Xaviera w filmach z uniwersum X-Men. Ostatnią rolą, w której będziemy mieli okazję go oglądać, będzie nadchodzący film Avengers: Doomsday. Aktor podkładał głos też w kilku grach, między innymi The Elder Scrolls IV: Oblivion (Cesarz Uriel Septim VII) oraz Castelvania: Lords of the Shadow (Zobek). 

5
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

ASUS ProArt P16 H7607 do AI i pracy kreatywnej
Telepolis.pl
Testy sprzętu 29 PAŹ 2026

ASUS ProArt P16 H7607 do AI i pracy kreatywnej

Sztuczna inteligencja to przyszłość. Nikt nie powinien mieć co do tego żadnych wątpliwości. Jednak zwykły szarak może z niej korzystać głównie w chmurze. Nowy laptop ASUS ProArt P16 H7607 z układem RTX Spark sprawia, że to się zmienia. AI odpalisz lokalnie, a do tego wykorzystasz w pracy kreatywnej. Postanowiłem to sprawdzić. ASUS ProArt P16 H7607 to jeden z pierwszych laptopów z układem NVIDIA RTX Spark. Obiecuje obsługę dużych modeli językowe, generowanie obrazu, render 3D i montaż wideo w jednej obudowie o wadze 1,77 kg, a to wszystko lokalnie. O ile Maciej pokusił się już o recenzję tego urządzenia, o tyle ja skupię się na jego możliwościach właśnie w pracy kreatywnej oraz AI. Zobaczmy, co NVIDIA RTX Spark ma do zaoferowania. NVIDIA RTX Spark, czyli co? NVIDIA odeszła od klasycznej receptury, w której laptop łączył procesor x86 z grafiką GeForce RTX. Zamiast tego Zieloni zaprezentowali coś nowego, przynajmniej w swoim portfolio. Układ RTX Spark N1X to: 20-rdzeniowy procesor Arm Grace, który składa się z 10 wydajnych i 10 energooszczędnych rdzeni oraz grafika Blackwell z 6144 jednostkami CUDA, czyli tyloma, ile ma GeForce RTX 5070. Współdzielą one jedną pulę pamięci LPDDR5X o przepustowości do 300 GB/s, która w przypadku testowanego modelu liczy sobie aż 128 GB. NVIDIA deklaruje wydajność na poziomie 1 PFLOPS w obliczeniach FP4. Kafelek GPU ma 174 mm2, CPU 208 mm2, a całość 382 mm2. Największą zaletą NVIDIA RTX Spark jest właśnie pamięć. Chociaż ma mniejszą przepustowość niż GDDR7 w GeForce RTX 5070 (672 GB/s) to ogromną zaletą jest jej pojemność. Przywołana karta graficzna ma do dyspozycji tylko 12 GB, gdzie tutaj jest w teorii ponad 10 razy więcej. To sprawia, że model AI czy scena 3D nie muszą mieścić się w kilku gigabajtach. Ceną jest właśnie niższa przepustowość. Lokalne, duże modele, czyli największa zaleta Zdecydowanie największą zaletą NVIDIA RTX Spark jest możliwość uruchamiania lokalnych modeli AI, w tym między innymi Hermes, OpenClaw, Perplexity czy WorkBuddy. Działają one bezpośrednio na komputerze, a nie w chmurze. Dzięki temu unikamy dodatkowych kosztów za tokeny, a dane pozostają tylko na laptopie. W tym laptop radzi sobie naprawdę dobrze. Qwen3.8 w wersji 27B zajmuje około 17 GB, a razem z kontekstem około 42 GB. Z kolei Qwen3.8 8B to już 5 GB. Ten drugi przy pustym kontekście osiągał okolice 52 tokenów na sekundę. Przy głębokości 4096 wynik spadał do mniej więcej 45 tokenów na sekundę, a przy 16384 już 34 tokenów na sekundę.Z kolei wariant 27B mógł pochwalić się wynikiem 32 tokenów na sekundę, co jest lepszym rezultatem, niż podaje NVIDIA. Sprawdziłem jeszcze model 35B-A3B (typu mixture-of-experts), który dobił do ponad 90 tokenów na sekundę. Całkiem nieźle wypada to też w llama.cpp, gdzie możemy liczyć na około 16 tokenów na sekundę w modelu 27B i 56 tokenów na sekundę na małej Llamie 3.1 8B. Nieco słabszą stroną jest przetwarzanie długiego promptu. Przy 16 tys. tokenów kontekstu na modelu 27B pierwsza odpowiedź pojawiała się po ponad 23 sekundach, przy 32 tys. po niemal 50. To wystarczy do pracy z briefem czy scenariuszem, ale nie jest to tempo chmury. Nie jest to żadne zaskoczenie. Można powiedzieć, że coś za coś. Chmura oferuje wciąż lepszą wydajność, w końcu wykorzystuje mocarne serwery. Natomiast laptop jest zauważalnie wolniejszy, ale za to lokalny i przede wszystkim darmowy (w kontekście ceny za tokeny, bo sam laptop przecież trzeba kupić).Należałoby też odnieść się do wydajności RTX 5090. Ten też radzi sobie lepiej niż RTX Spark, ale tylko w małych modelach (8B), które mieszą się w jego pamięci. Laptop ASUSA obsługuje też znacznie większe modele, z którymi klasyczny GPU sobie nie poradzi. Dlatego też wybieranie tańszych modeli z 32 GB lub 64 GB pamięci trochę traci sens. Ten środkowy jeszcze może się sprawdzić, ale przy 32 GB pojawiają się duże ograniczenia. Jeśli chodzi o generowanie grafiki, to w MLPerf (FLux 2 Klein 4B) potrzebował średnio mniej niż 2 sekundy na stworzenie obrazu w rozdzielczości 1024 × 1024 pikseli. Osiągał wynik na poziomie średnio 36,5 obrazu na minutę. Z kolei pełny Flux 2 Dev w ComfyUI potrzebował już 42 sekundy na grafikę. Warto też wspomnieć, że dodatkowo na laptopie ASUSA dostępne jest własne narzędzie w postaci MuseTree, które korzysta z modelu FLUX w formacie NVFP4. NVIDIA RTX Spark do pracy kreatywnej NVIDIA chwali się długą listą obsługiwanych aplikacji do pracy kreatywnej, które potrafią wykorzystać architekturę RTX Spark. To między innymi: pakiet Adobe, affinity, DaVinci Resolve, CapCut, CorelDRAW, Unreal Engine, ComfyUI, OBS, Unity, Streamlabs, Blender, Skylum i wiele, wiele więcej. Na początek pokusiłem się o prosty test. Stworzyłem projekt 12-minutowego filmu w DaVinci Resolve 21. To kilkanaście różnych scen, bez efektownych przejść, ale z napisami, grafikami i lekką poprawą kolorów. Komputer z grafiką GeForce RTX 5080 poradził sobie z tym w czasie 3 minut i 39 sekund. Testowany laptop ASUSA z RTX Spark potrzebował do tego niewiele więcej, bo tylko 3 minuty i 50 sekund. Jak już mówiłem, nie był to skomplikowany projekt, bo nie jestem filmowcem, ale wynik okazał się wręcz zaskakujący. Co więcej, praktycznie się on nie różni niezależnie czy laptop jest podłączony do zasilania, czy nie. To ogromna zaleta w zestawieniu z klasycznymi komputerami przenośnymi, które tracą mnóstwo mocy obliczeniowej po odłączeniu od zasilacza.Tutaj też pokusiłem się o kilka testów. Zacznijmy od benchmarku PugetBench Resolve, w których laptop uzyskał 62 873 pkt w teście Standard oraz 45 898 w teście Extended. Wyniki są porównywalne do tego, co uzyskał w swoim teście Maciej i mieszczą się w ramach błędów pomiarowego. Niestety, są one znacznie gorszej niż w przypadku MacBooka Pro z układem M5 Max z 40-rdzeniowym GPU, i to niemal dwukrotnie. Z kolei w Blender Benchmark wyniki to: 175,6 dla monster, 131,6 dla junkshop oraz 87 dla classroom. Jeśli chodzi o renderowanie sceny w Blender 5.2, to zdecydowanie najlepsze wyniki uzyskacie przy wykorzystaniu OptiX, gdzie zajęło to około 16 sekund. GPU potrzebował na to samo zadanie 2 razy tyle czasu, a CPU już prawie 15 razy tyle. NVIDIA stworzyła też osobą wersję aplikacji Broadcast dla RTX Spark. O ile na zwykłych komputerach pozwala ona w czasie rzeczywistym poprawić jakość dźwięku z mikrofonu (np. wyciąć szumy w tle) czy obrazu z kamery, o tyle tutaj możliwości są znacznie większe. Przede wszystkim aplikacja pozwala nakładać efekty na już nagrane wideo, np. film stworzony w DaVinci lub Adobe Premier. Możemy tutaj skorzystać z RTX Video Super Resolution, które skaluje wideo do 4K i usuwa artefakty. Dodatkowo możemy też włączyć Frame Generation dla obrazu z kamerki, dostarczając w ten sposób płynne wideo w 60 klatkach na sekundę. Podsumowanie Po pełny test laptopa ASUS ProArt P16 H7607 odsyłam jeszcze raz do tekstu Macieja. Tam dowiecie się wszystkiego na temat jego budowy, kultury pracy czy też wydajności w grach. Sam skupiłem się na AI i pracy kreatywnej, bo w gruncie rzeczy do tego powstał układ NVIDIA RTX Spark. Oczywiście można na nim też grać, ale nie jest to jego główna rola. No i trzeba przyznać, że w AI laptop radzi sobie świetnie. Pozwala na lokalne uruchamianie dużych modeli. Działa wolniej niż chmura, ale za to odchodzi koszt tokenów i problemy związane z prywatnością danych. Natomiast nie sposób nie zauważyć, że to jednak konstrukcja dla fanatyków, a do tego z pokaźnym portfelem. Wersja ze 128 GB pamięci, która ma najwięcej sensu, kosztuje 27999 zł. Bardzo dużo. Jeśli ktoś zużywa mnóstwo tokenów, to z czasem pewnie by się to zwróciło, ale pytanie – jak szybko i ile dłużej zajęłyby poszczególne zadania? Sami musicie sobie odpowiedzieć czy warto.Jeśli chodzi o pracę kreatywną, to jest przyzwoicie, ale wydaje mi się, że nadal domyślnym wyborem dla grafików czy filmowców będzie MacBook Pro. Do tego platforma Arm z systemem Windows to wciąż problemy ze wsparciem dla wielu programów i rozwiązań, które albo nie działają w ogóle, albo działają w emulacji, czyli zwyczajnie gorzej. Na oficjalnie wsparcie wciąż trzeba trochę poczekać. Ogólnie rzecz biorąc NVIDIA RTX Spark to dobry początek, ale tylko początek. Cierpi na problemy wieku dziecięcego, chociaż już teraz potrafi zachwycić. Jestem przekonany, że z czasem Zieloni będą w stanie zaprezentować coraz to lepsze, dojrzalsze i bardziej dopracowane rozwiązania. Na razie to jeszcze trochę za mało i za drogo. Laptop ASUSA pokazuje też pewien problem z AI, które już przyczynia się do wykluczenia społecznego. Jasne, większość z nas korzysta ze sztucznej inteligencji do prostych zadań i pytań. Jednak jest jeszcze druga strona medalu – najbardziej zaawansowane i wymagające zadania, które dzisiaj wymagają ogromnych kosztów, czy to w postaci tokenów, czy też drogiego sprzętu. To wyklucza znaczną część osób, które może i miałyby odpowiednie możliwości, ale nie mają tak głębokiego portfela.

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Popularne porównania