Znowu poczułem się jak 12-latek, którego marzenie się spełniło
Felietony 21:14

Znowu poczułem się jak 12-latek, którego marzenie się spełniło

LEGO pozwoliło mi znowu poczuć się jak 12-latek, którego marzenie z zaskoczenia zostało zrealizowane przez jego rodziców. Mam wiele szczęśliwych wspomnień z dzieciństwa, ale jedno szczególnie wyryło się w mojej pamięci. Nie pamiętam dokładnego roku – mogłem mieć może 12, może 13 lat. Na pewno była to ciepła pora roku, ale raczej nie lato. Było po południu i wróciłem już po lekcjach. Czekałem, aż koledzy z podwórka też wrócą do domów, żebyśmy wspólnie wybiegli na boisko pograć w piłkę. Jednak tego wieczoru z nimi nie wyszedłem. Wszystko przez moich rodziców. Marzenie 12-latka Każde dziecko ma jakieś marzenie. Często są one materialne i wiążą się z konkretnym przedmiotem – co zresztą w równym stopniu dotyczy dorosłych. Moje, jak wielu dzieciaków w latach 90., dotyczyło gier. Pamiętam, że mój tata wracał z pracy. Zadzwonił domofonem (jestem tak stary, że wtedy nie było jeszcze smartfonów) i poprosił mnie, żebym poszedł z nim na pobliski ryneczek. Przekonywał, że potrzebuje pomocy w przyniesieniu ziemniaków. Jak dziś pamiętam swój opór. Wyobraźcie sobie 12-latka, który dopiero co wrócił ze szkoły, a teraz ma jeszcze targać pyry z tatą. Mało kto byłby z tego zadowolony. Tata tak długo mnie namawiał, że w końcu nie miałem wyboru – musiałem z nim iść. Do dziś tego nie żałuję. Gdybym wiedział, co się za chwilę wydarzy, pewnie sam wybiegłbym z domu. Zszedłem na dół i wspólnie poszliśmy na rynek. Tata skierował jednak kroki nie ku warzywniakom, lecz do sklepu z elektroniką. Pomyślałem, że chce kupić baterie albo coś w tym stylu, więc nie wzbudziło to we mnie żadnych podejrzeń. Moje nastawienie zmieniło się jednak w mgnieniu oka, gdy tata rzucił do sprzedawcy jedno zdanie: „Pan to da”. Wtedy moim oczom ukazało się moje marzenie – nowiutka konsola PlayStation. Ta pierwsza, klasyczna, z szarą obudową. Od razu przerobiona. Dziś nie byłbym z tego dumny, ale mówimy o przełomie lat 90., kiedy realia były zupełnie inne. Chwilę później poszliśmy do sprzedawców gier, którzy mieli stoliki wyłożone dziesiątkami tytułów, żebym od razu mógł wybrać swoją pierwszą produkcję. Doskonale pamiętam, co to było. [SALE-7028] Mój wybór padł na GTA 2. Nie oceniajcie – umówmy się, że rodzice w tamtych czasach niewiele wiedzieli o grach, więc tata nie miał żadnych obiekcji. Z perspektywy czasu nie był to prawdopodobnie najlepszy wybór dla 12-latka. W kolejnych latach PSX przyniósł mi mnóstwo wspaniałych wspomnień. Do dziś Resident Evil, Silent Hill, Metal Gear Solid, Tekken, Gran Turismo czy Harvest Moon to moje ukochane gry. Choć najlepiej wspominam tytuł nieco mniej znany, a może wręcz zapomniany. Arek z redakcji doskonale wie, o jakiej grze mówię, bo wielokrotnie o tym rozmawialiśmy. To Legend of Dragoon – gra, która miała być odpowiedzią Sony na serię Final Fantasy. Dla mnie była doskonała, niestety nigdy nie doczekała się kontynuacji. Powrót do czasów młodości Dlaczego o tym piszę? Bo LEGO wydało nowy zestaw, który pozwala z kultowych klocków zbudować pierwsze PlayStation. Wystarczyło, że zobaczyłem zapowiedź tego modelu, a od razu wróciły do mnie wszystkie wspaniałe wspomnienia. Dzięki uprzejmości PlayStation miałem okazję złożyć zestaw, który dumnie spoczął na półce obok hełmu Dartha Vadera i Rękawicy Nieskończoności z komiksów Marvela. LEGO we współpracy z PlayStation przygotowało w tym zestawie kilka smaczków. W środku znajdują się dwie plansze nawiązujące do dwóch hitowych produkcji: Gran Turismo oraz Ape Escape. Pamiętam, jak grałem w obie. Może nie zostałem wielkim fanem tej drugiej, ale wirtualne tory przemierzałem długimi godzinami – głównie w Gran Turismo 2. Samo składanie zestawu było ogromną przyjemnością, choć musicie liczyć się z tym, że to zajęcie na kilka godzin – w końcu składa się z 1911 elementów. Nie wiem dokładnie, ile mi to zajęło, ale myślę, że w sumie około 5–6 godzin, które rozłożyłem sobie na 3 dni. Proces nie jest trudny. Nie ma tu przesadnie skomplikowanych konstrukcji, więc każdy sobie poradzi, o ile będzie uważnie podążać za instrukcją. [SALE-7028] Końcowy produkt prezentuje się rewelacyjnie. To nie tylko sama konsola, ale też kontroler, który można podłączać i odłączać od portu. Jakby tego było mało, klapka czytnika płyt otwiera się po wciśnięciu przycisku „open”. Drobiazg, ale strasznie cieszy. Wiem, jestem dorosłym facetem, który zachwyca się klockami. Po pierwsze – nie ma w tym absolutnie nic złego. Nigdy nie wstydźcie się swoich zainteresowań i hobby. Po drugie – naprawdę poczułem się znowu jak 12-latek. Zacząłem nawet szukać PSX-a, którego mógłbym kupić. Jeszcze nie wiem, co na to moja żona, ale znowu jestem tym dzieciakiem, którego tata zabrał do noszenia ziemniaków, a do domu wrócił z wymarzoną konsolą. Jeśli chcielibyście kupić LEGO PlayStation (zestaw ma numer 72306), musicie liczyć się z wydatkiem rzędu 620 zł. Wiem, że to sporo, ale moim zdaniem naprawdę warto. [SALE-7028] [gallery][img]264759[/img][img]264767[/img][img]264766[/img][img]264764[/img][img]264763[/img][img]264762[/img][img]264773[/img][img]264772[/img][img]264777[/img][img]264765[/img][img]264775[/img][img]264760[/img][img]264769[/img][img]264768[/img][img]264776[/img][img]264774[/img][img]264761[/img][img]264771[/img][img]264770[/img][/gallery] Zestaw LEGO PlayStation został nam udostępniony przez LEGO, ale firma nie miała wpływu na opinię autora.

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Zaczipowali kosze na śmieci. Miały ułatwić jedną rzecz
Bezpieczeństwo 18:26

Zaczipowali kosze na śmieci. Miały ułatwić jedną rzecz

1
ANNA KOPEć
1.
Prestiżowe odmiany kawy. Naukowcy: nie zawsze są tym, czym się wydają
Nauka 17:38

Prestiżowe odmiany kawy. Naukowcy: nie zawsze są tym, czym się wydają

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Stworzył armię botów, która zarobiła mu miliony. Teraz trafi do więzienia
Bezpieczeństwo 16:24

Stworzył armię botów, która zarobiła mu miliony. Teraz trafi do więzienia

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Fani tej kultowej serii horrorów się ucieszą. Będzie więcej gier
Gry 15:37

Fani tej kultowej serii horrorów się ucieszą. Będzie więcej gier

0
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
Polacy kochają takie melodramaty. 6,5 mln widzów obejrzało w 4 dni
Telewizja i VoD 14:22

Polacy kochają takie melodramaty. 6,5 mln widzów obejrzało w 4 dni

0
ANNA KOPEć
1.
Konsole w martwym punkcie. Katastroficzny spadek sprzedaży
Sprzęt 12:53

Konsole w martwym punkcie. Katastroficzny spadek sprzedaży

1
JAKUB KRAWCZYńSKI
1.
PKO Bank Polski da nam spokojny weekend. Utrudnienia będą później
Płatności bezgotówkowe 11:49

PKO Bank Polski da nam spokojny weekend. Utrudnienia będą później

1
ANNA KOPEć
1.
Jednak to sci-fi roku. Finał najpopularniejszym odcinkiem w historii
Telewizja i VoD 10:51

Jednak to sci-fi roku. Finał najpopularniejszym odcinkiem w historii

0
ANNA KOPEć
1.
Na Netflixie zaledwie od 2 dni, a już w gorącej czołówce
Telewizja i VoD 08:54

Na Netflixie zaledwie od 2 dni, a już w gorącej czołówce

0
ANNA KOPEć
1.
BNP Paribas z komunikatem. Bardzo dobrze, że bank o tym przypomniał
Konta 08:01

BNP Paribas z komunikatem. Bardzo dobrze, że bank o tym przypomniał

0
ANNA KOPEć
1.
Biedronka wyprzedaje projektory po 89,90 zł. Regularna cena 449 zł
Telepolis.pl
Sprzęt 09 PAŹ 2026

Biedronka wyprzedaje projektory po 89,90 zł. Regularna cena 449 zł

15
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Fani Atari zacierają ręce. THE 800XL trafia do przedsprzedaży
Sprzęt 09 PAŹ 2026

Fani Atari zacierają ręce. THE 800XL trafia do przedsprzedaży

2
PAWEł MARETYCZ
1.
Apple iPad Air 13" 5G za bezcen. To wygląda jak błąd cenowy
Telepolis.pl
Sprzęt 09 PAŹ 2026

Apple iPad Air 13" 5G za bezcen. To wygląda jak błąd cenowy

3
PAWEł MARETYCZ
1.
Anbernic stworzył retrokonsolę przyszłości. Ten klon 3DS-a będzie mój
Sprzęt 09 PAŹ 2026

Anbernic stworzył retrokonsolę przyszłości. Ten klon 3DS-a będzie mój

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Google zapowiada Fitbit Edge. Premiera już 12 października
Sprzęt 09 PAŹ 2026

Google zapowiada Fitbit Edge. Premiera już 12 października

0
LECH OKOń
1.
Nie chcą kupować nowych iPhone'ów. Klęska Apple lub wigilia Duo
Sprzęt 09 PAŹ 2026

Nie chcą kupować nowych iPhone'ów. Klęska Apple lub wigilia Duo

5
PAWEł MARETYCZ
1.
Fotowoltaika na naczepie TIR-a. Oblepią nią wszystkie
Moto 09 PAŹ 2026

Fotowoltaika na naczepie TIR-a. Oblepią nią wszystkie

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Apple szykuje nowy smukły telefon, którego nikt nie chce
Sprzęt 09 PAŹ 2026

Apple szykuje nowy smukły telefon, którego nikt nie chce

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Więcej nowości
Kogo teraz stać na komputery? To nie kryzys, to potężnie tąpnięcie
Sprzęt 09 PAŹ 2026

Kogo teraz stać na komputery? To nie kryzys, to potężnie tąpnięcie

Kryzys to już mało powiedziane. Na rynku komputerów doszło do potężnego tąpnięcia. Tak źle dawno nie było. Spadek sprzedaży na rynku komputerów nie jest zaskoczeniem. To było więcej niż pewne. Jednak nikt chyba nie spodziewał się aż takiego armageddonu. Wyniki są tragiczne. Rynek PC-tów jedzie na wstecznym Firma analityczna IDC opublikowała dane na temat sprzedaży komputerów w trzecim kwartale 2026 roku. Dramat. To jedno słowo doskonale opisuje sytuację producentów. Chociaż oberwał cały rynek, to najmocniejsze ciosy przyjęły firmy HP oraz Dell. W trzecim kwartale 2026 roku na całym świecie sprzedało się 62,7 mln komputerów. Rok wcześniej mówiliśmy o wyniku aż 78,5 mln, więc doszło do ponad 20-procentowego spadku. W porównaniu z poprzednim kwartałem wynik jest o 3,8 proc. Najmocniej oberwała firma HP, które wyniki spadły o 30,9 proc. do zaledwie 10,3 mln sprzedanych komputerów. Na drugim, niechlubnym miejscu znajduje się Dell z 7,6 mln PC-tów i pogorszeniem sprzedaży aż o 25 proc. Lenovo, czyli największy producent komputerów na świecie, sprzedał o 22,6 proc. mniej urządzeń. Na drugim biegunie znajdują się ASUS i Apple, które oberwały mnie niż cała branża - odpowiednio 8,7 i 9,5 proc.

4
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

Czy będzie szał na tę postać? Serial, który warto obejrzeć w weekend
Telewizja i VoD 09 PAŹ 2026

Czy będzie szał na tę postać? Serial, który warto obejrzeć w weekend

Są seriale, o których się mówi i do tych należy najnowsza propozycja od Prime Video - "Carrie". I mimo zakończenia, które zdaniem niektórych  sporo psuje, jest to pozycja, którą warto obejrzeć. Szczególnie, jeśli nie mamy innych weekendowych planów. Tytułowa "Carrie" jest świetna Aktorka, która wcieliła się w postać Carrie to 22-letnia Summer H. Howell. I kiedy patrzymy na nią, naprawdę trudno nam sobie wyobrazić, że książkowa Carrie nie budziła sympatii i była nieco odpychająca. Bohaterka, jaką stworzyła Summer H. Howell jest jedyna w swoim rodzaju. Emanuje niewinnością. Ale stworzenie takiej postaci nie było łatwym zadaniem, bowiem minęło 52 lata od premiery "Carrie: Stephena Kinga. Od tego czasu powstały trzy filmy i jeden telewizyjny tytuł, oparty na debiutanckiej powieści tego poczytnego autora horrorów. Howell, czyli zupełnie nowa Carrie Udało jej się stworzyć naprawdę świetną kreację. I do aktorki z pewnością przylgnie na długo "łatka" Carrie. Ale jedno jest pewne - pod wieloma względami jest to zupełnie nowa Carrie White. Zdecydowanie mniej antypatyczna. Wpłynął na to fakt, że Summer wcześniej nie znała powieści "Carrie".  Jakimś cudem nie słyszałam o niej wcześniej. To dla mnie szok, bo pracuję w horrorach od ósmego roku życia. (...) Byłam podekscytowana, że mogę zrobić z nią coś nowego. Postanowiłam stworzyć własną wersję Carrie. I trzeba przyznać, że wyszło jej to całkiem nieźle. I choć widz od pierwszych minut pierwszego odcinka wie, że miała miejsce masakra na balu maturalnym, i domyśla się kto do niej doprowadził, to jednak wciąga się w historię Carrie i brnie wraz z nią poprzez dalsze odcinki. Oglądając serial, nie żywiłam jakichś złych uczuć względem bohaterki, bardziej denerwowała mnie fanatyczna matka dziewczynki, a nie ona sama.  https://www.youtube.com/watch?v=NJTf5CIAcjc

1
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Dla tej funkcji warto kupić Huawei Watch D3. Ma ją tylko on
Sponsorowane 08 PAŹ 2026

Dla tej funkcji warto kupić Huawei Watch D3. Ma ją tylko on

Huawei Watch D3 to jedyny smartwatch na rynku z prawdziwym oscylometrycznym pomiarem ciśnienia, certyfikowanym medycznie*. Co to oznacza dla Ciebie? To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą. Mamy w sklepach bez liku zegarków i opasek, które potrafią mierzyć nasz puls, nasycenie krwi tlenem, poziom stresu, a nawet monitorować naszą aktywność fizyczną i to, kiedy chodzimy spać. Tego typu gadżety potrafią być bardzo wartościowe, bo dostarczają nam cennego wglądu w stan naszego organizmu i pokazując trendy w naszym samopoczuciu i kondycji. Niezależnie od tego, czy szykujemy się do maratonu, czy po prostu chcemy mieć pod kontrolą nasze zdrowie i samopoczucie, takie informacje są na wagę złota. Ale jest jedna funkcja, która stanowi swego rodzaju Świętego Graala wśród dostępnych w smartwatchach pomiarów. Mowa o mierzeniu ciśnienia. Wydawałoby się, że po monitorowaniu pulsu czy nawet EKG dodanie czegoś takiego powinno być oczywiste. Okazuje się jednak, że skuteczny pomiar ciśnienia to znacznie bardziej skomplikowana sprawa, a jednym z nielicznych zegarków, który sobie z tym radzi, jest Huawei Watch D3. Ba, można się pokusić o stwierdzenie, że to jedyny model, który robi to tak, jak należy - co potwierdza certyfikat medyczny. Huawei Watch D3 – co robi inaczej? W tym miejscu może się pojawić lekka konsternacja. Jak to „jedyny”, skoro zegarki innych producentów również mają taką funkcję? Sęk w tym, że nie taką. Większość smartwatchy na rynku nie tyle mierzy ciśnienie, co szacuje je na podstawie innych zarejestrowanych parametrów. Zazwyczaj uzyskany w ten sposób wynik oferuje dokładność porównywalną do wróżenia z fusów, ale trzeba uczciwie przyznać, że jest kilka modeli (tych droższych), które dają w ten sposób całkiem dobre rezultaty. Niestety nawet w ich przypadku występują pewne ograniczenia, np. konieczność regularnej kalibracji z tradycyjnym ciśnieniomierzem naramiennym. Huawei Watch D3 podchodzi do tematu nieco inaczej. Zamiast skomplikowanych obliczeń mamy tu proste, sprawdzone rozwiązanie: pompowaną poduszkę powietrzną. To z grubsza ta sama technika, z której korzystają klasyczne ciśnieniomierze naramienne, tyle że „rękaw” stanowi element paska. Najważniejsze jest jednak to, że metoda wykorzystywana przez Huawei zapewnia wysoki poziom dokładności i powtarzalności pomiarów, dzięki czemu urządzenie może stanowić realną pomoc dla osób, które z przyczyn medycznych muszą regularnie monitorować swoje ciśnienie. I warto podkreślić, że nie jest to bynajmniej czysty chwyt marketingowy. Huawei Watch D3 posiada status wyrobu medycznego, co potwierdza certyfikat CE 0197. Automatyczne pomiary? Tego jeszcze nie grali Oczywiście sporo z tego, o czym tu pisałem, można odnieść także do poprzednika, czyli Huawei Watch D2. Bardzo chwalony model, m.in. właśnie ze względu na funkcję prawdziwego pomiaru ciśnienia. Tegoroczny Huawei Watch D3 podnosi jednak poprzeczkę jeszcze wyżej, oferując kilka przydatnych funkcji. Chyba najważniejszą jest automatyczny 24-godzinny pomiar ciśnienia. W przypadku poprzedniej generacji funkcję mierzenia ciśnienia musieliśmy ręcznie aktywować, a następnie na czas pomiaru przyjąć odpowiednią pozycję. Wymagało to naszej inicjatywy, a uzyskane wyniki potrafiły się wahać pod wpływem stresu, wysiłku czy nawet tego, co chwilę wcześniej zjedliśmy. W przypadku Huawei Watch D3 opcję takiego ręcznego pomiaru oczywiście cały czas mamy do dyspozycji. Oprócz tego możemy jednak skorzystać także z automatycznego 24-godzinnego pomiaru, także w nocy. Jest to bardzo cenne narzędzie z co najmniej kilku powodów. Raz, nie ma ryzyka, że zapomnimy o pomiarze lub zagapimy się i nie zmierzymy ciśnienia o naszej regularnej porze. Dwa, uzyskane w ten sposób wyniki są znacznie mniej podatne na zmienne środowiskowe i jako takie oferują znacznie dokładniejszy wgląd w stan układu sercowo-naczyniowego. To cenna wiedza, którą normalnie w domowych warunkach wcale nie jest tak łatwo uzyskać. Sport i mierzenie ciśnienia? To ma sens! Równie wartościowych informacji potrafi dostarczyć druga spośród nowych funkcji, czyli mierzenie ciśnienia przed i po wysiłku. Okazuje się, że informacje o pulsie czy VO₂ max nie zawsze potrafią dostarczyć pełnego obrazu naszej kondycji i zdrowia. Ba, nawet standardowy pomiar ciśnienia spoczynkowego nie opowiada całej historii. Dlatego Huawei Watch D3 mierzy ciśnienie przed i po zaplanowanej aktywności fizycznej. W ten sposób zegarek potrafi wyłapać nadmierne skoki ciśnienia pod wpływem wysiłku, które normalnie potrafią być nieuchwytne, a stanowią bardzo dobry prognostyk kondycji układu krążenia. Takie pomiary pozwalają wyłapać wiele niepokojących trendów jeszcze na długo zanim staną się widoczne w pomiarach ciśnienia spoczynkowego. Przede wszystkim jednak pozwalają lepiej dobrać rodzaj i intensywność treningu w oparciu o reakcję naszego organizmu. To szczególnie istotne dla osób, które już zmagają się z problemami układu krążenia. Takie pomiary dają przestrzeń, by nie rezygnować z aktywności fizycznej. Zamiast tego wiedza, jak nasze serce i naczynia reagują na różne rodzaje wysiłku pozwala dobrać trening w taki sposób, by był wartościowy, a jednocześnie bezpieczny. Znacznie więcej niż unikalny gadżet Huawei Watch D3 na pierwszy rzut oka może wyglądać po prostu jak jeden z wielu smartwatchy, których w sklepach mamy niemalże po uszy. Sęk jednak w tym, że takie pierwsze wrażenia potrafią być mylące. Funkcja pomiaru ciśnienia na pokładzie nowego zegarka producenta czyni z niego sprzęt z zupełnie innej kategorii. To już nie jest zwykły gadżet – to doskonałe narzędzie, z którym można lepiej zadbać o zdrowie – swoje lub najbliższych. [SALE-7010] * Seria HUAWEI WATCH D to na dzień 01.10.2026 r. jedyna seria smartwatchy w Polsce, będących wyrobem medycznym z funkcją pomiaru ciśnienia tętniczego krwi z nadmuchiwanym mechanicznie mankietem. To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą. Producent – Huawei Device Co., Ltd. | Uprawniony przedstawiciel – Lotus NL B.V. | Podmiot prowadzący reklamę – Huawei Polska sp. z o.o. Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy Huawei

3
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania