Dreame L50S Pro Ultra zaprowadzi idealny porządek w każdym domu
Sponsorowane 17:49

Dreame L50S Pro Ultra zaprowadzi idealny porządek w każdym domu

Rynek robotów sprzątających stale się rozwija. Najnowszy Dreame L50S Pro Ultra mocno wyróżnia się na tle konkurencji. Duża siła ssania i walka z kurzem Robot sprzątający to dziś podstawa wyposażenia domu. Dreame L50S Pro Ultra oferuje dużą moc ssania, która wynosi aż 30 tysięcy Pa. Za ten wynik odpowiada technologia Vormax, dzięki której urządzenie bez trudu radzi sobie z codziennym kurzem. Skutecznie wciąga też piasek, okruchy i większe zabrudzenia. Sprzęt sprawdza się na twardych podłogach oraz na dywanach. Wysoka moc ssania to jednak nie wszystko. Inżynierowie zastosowali tu system HyperStream DuoBrush, który obejmuje dwie współpracujące ze sobą szczotki główne. Jedna to gumowa szczotka TPU, a jej zadaniem jest skuteczne podnoszenie brudu. Druga ma klasyczne włosie do czyszczenia twardych powierzchni. Taka konstrukcja zapobiega plątaniu się włosów i sierści. Zanieczyszczenia trafiają prosto do pojemnika na kurz, a użytkownik nie musi tracić czasu na ręczne czyszczenie szczotek. Dreame L50S Pro Ultra dba o domowe dywany, wykorzystując do tego ultradźwiękowy system wykrywania powierzchni. Po wjechaniu na dywan robot podnosi pady mopujące na wysokość 10,5 milimetra, co chroni włosie przed zamoczeniem. Urządzenie automatycznie zwiększa siłę ssania, a prędkość przejazdu spada, aby dokładniej wyczyścić włókna z kurzu. Użytkownik może całkowicie wyłączyć mopowanie w wybranych strefach. Jest to bezpieczne rozwiązanie dla delikatnych dywanów. Mycie podłóg bez smug Funkcja mopowania przeszła w tym modelu ewolucję. Urządzenie korzysta z systemu Dual Omni-Scrub. Robot ma dwa obrotowe pady, które pracują w pełnym zakresie 360 stopni. Generują stały nacisk na podłoże (13 niutonów), co pozwala na usunięcie zaschniętych plam. Robot nie tylko przeciera podłogę, ale ją skutecznie szoruje. Efekt czystości jest widoczny natychmiast po przejeździe. Producent zadbał o dokładność w trudnych miejscach. Mechanizm mopujący na bieżąco dostosowuje się do nierówności podłogi. Radzi sobie z fugami i drobnymi progami. Nacisk rozkłada się równomiernie na całej czyszczonej powierzchni, dzięki czemu podłoga po myciu nie ma smug. Urządzenie nie omija fragmentów posadzki. Technologia Dual Flex Arm to kolejny atut tego modelu. Robot wysuwa szczotkę boczną oraz ruchomy moduł mopujący. Pozwala to na precyzyjne sprzątanie przy krawędziach ścian i w rogach pomieszczeń. Dreame L50S Pro Ultra  dociera również pod meble, wchodząc w szczeliny na głębokość do 40 milimetrów. Myje też podłogi wzdłuż listew przypodłogowych, czyli w miejscach, gdzie standardowe roboty często zostawiają brud. Cała powierzchnia mieszkania jest sprzątana bardzo równomiernie. Zakup tego robota to krok w stronę czystych podłóg każdego dnia. Gorąca woda w stacji bazowej Higiena to kluczowy aspekt automatycznego sprzątania. Robot marki Dreame wprowadza na rynek technologię ThermoHub, która polega na tym, że stacja bazowa myje pady mopujące w wodzie o temperaturze 100 stopni Celsjusza. Wrzątek usuwa tłuste plamy z materiału, radzi też sobie z uporczywymi zabrudzeniami. Wysoka temperatura zabija do 99 procent bakterii, co zwiększa higienę i bezpieczeństwo domowników. Po myciu pady są automatycznie schładzane, a następnie stacja suszy je gorącym powietrzem. Stacja bazowa analizuje stopień zabrudzenia wody. Jeśli woda jest mętna, system uruchamia dodatkowe płukanie padów. Robot może wtedy wrócić do pokoju i jeszcze raz umyć dany fragment podłogi. Automatyczna stacja PowerDock zdejmuje z użytkownika wiele obowiązków. Baza sama opróżnia pojemnik na kurz do dużego worka o pojemności 3,2 litra. Wystarcza to na 100 dni codziennej pracy bez konieczności jego wymiany. Baza samodzielnie uzupełnia wodę i detergent w robocie, utrzymując sprzęt w gotowości do pracy. Technologia AceClean DryBoard dba z kolei o czystość stacji, zapobiegając powstawaniu osadów i nieprzyjemnych zapachów. Producent przewidział przydatną opcję rozbudowy. Użytkownik może dokupić zestaw do podłączenia bazy do domowej instalacji wodnej. Stacja sama pobiera czystą wodę i odprowadza brudną do odpływu, dzięki czemu staje się niemal bezobsługowe. Sam korzystam z takiego rozwiązania i mogę je polecić każdemu. Nawigacja w przestrzeni domowej Robot sprzątający musi sprawnie poruszać się po domu. W Dreame L50S Pro Ultra za nawigację odpowiada system Smart Pathfinder Technology., wykorzystujący laserowy skaner LDS. Urządzenie mapuje pomieszczenia i planuje optymalną trasę. Rozpoznaje też ponad 220 typów obiektów na podłodze, więc bez problemu omija kable, buty czy małe zabawki. Nie ma ryzyka zablokowania się robota w połowie sprzątania. Problemem wielu robotów są progi. Sprzęt marki Dreame  korzysta z systemu EasyLeap, co pozwala na pokonywanie pojedynczych przeszkód o wysokości do 2,2 centymetra. Robot radzi sobie też z przeszkodami dwustopniowymi, na przykład z szynami do drzwi przesuwnych. Łączna wysokość przeszkody może wynosić 4 centymetry. Konstrukcja kół ułatwia przejazdy przez trudne miejsca, a kompaktowe wymiary pomagają w poruszaniu się po korytarzach. Funkcje dla inteligentnego domu i zwierząt Dreame L50S Pro Ultra wpisuje się w ekosystem inteligentnego domu. Obsługuje branżowy standard Matter i można go zintegrować z systemami Apple Home, Google Home oraz Amazon Alexa. Ma wbudowanego asystenta głosowego, który umożliwia wydawanie poleceń bez sięgania po smartfon. Użytkownicy zegarków Apple Watch mają do dyspozycji dedykowaną aplikację, za pomocą której mogą kontrolować pracę robota z poziomu nadgarstka. Producent przygotował również rozwiązania dla właścicieli zwierząt. Pakiet Pet-Friendly Care to zbiór przydatnych funkcji, który obejmuje interaktywną zabawę z psem lub kotem. Pozwala na odnajdywanie czworonogów za pomocą wbudowanej kamery, dzięki której system analizuje miejsca ich aktywności w domu. Robot może dokładniej sprzątać wokół legowisk i misek. Certyfikat TÜV SÜD gwarantuje bezpieczeństwo naszych danych. Żadna niepowołana osoba nie ma dostępu do obrazu z kamery. Bateria i proces ładowania Pod obudową ukryto pojemne ogniwo zasilające o pojemność 5200 mAh. Pozwala to na długą pracę bez przerw. Pełne naładowanie baterii wystarcza na maksymalnie 171 minut sprzątania. Urządzenie wspiera technologię szybkiego ładowania, co skraca czas przygotowania do kolejnego cyklu o 30 procent. To spora zaleta w dużych domach. Jeśli energii zabraknie w trakcie pracy, robot wraca do stacji. Uzupełnia prąd i samoczynnie wznawia sprzątanie od miejsca przerwania. Żaden fragment podłogi nie zostaje ominięty w trakcie cyklu. Praktycznym rozwiązaniem jest tryb Off-Peak Hour Charging, który pozwala na ładowanie akumulatora w godzinach tańszej taryfy. Pomaga to oszczędzać pieniądze na rachunkach za prąd. Zestaw sprzedażowy gotowy do pracy Warto wspomnieć o zestawie sprzedażowym. W kartonie znajduje się robot oraz stacja dokująca. Otrzymujemy fabrycznie zainstalowaną szczotkę główną i boczną, jest też pojemnik na kurz z filtrem HEPA oraz zapasowy worek do stacji bazowej  W pudełku znajduje się również płyn do czyszczenia podłóg o pojemności 200 mililitrów. Pozwala to na rozpoczęcie sprzątania tuż po wyjęciu sprzętu z pudełka. [gallery][img]253682[/img][img]253680[/img][img]253681[/img][/gallery] Sterowanie urządzeniem opiera się na aplikacji Dreamehome, która oferuje pełne wsparcie dla języka polskiego. Na ekranie widać dokładną mapę mieszkania. Użytkownik może stawiać wirtualne ściany i strefy zakazane, co pozwala chronić przedmioty leżące na podłodze. Można tworzyć harmonogramy pracy na konkretne dni, a także zmieniać ustawienia robota czy aktualizować jego oprogramowanie. [gallery][img]253667[/img][img]253668[/img][img]253669[/img][img]253670[/img][img]253671[/img][img]253672[/img][img]253673[/img][img]253674[/img][img]253675[/img][img]253676[/img][img]253677[/img][img]253678[/img][/gallery] Podsumowując, Dreame L50S Pro Ultra to użyteczne urządzenie, które znacząco podnosi komfort życia i oszczędza czas domowników. Zdecydowanie warto rozważyć jego zakup, tym bardziej że model kupimy za mniej niż 3000 zł. Artykuł sponsorowany na zlecenia marki Dreame.

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Totalna kompromitacja. Donald Trump nie zna flagi własnego kraju
Sprzęt 21:46

Totalna kompromitacja. Donald Trump nie zna flagi własnego kraju

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
ChatGPT podepnie się do Twojego banku i będzie sterować finansami
Fintech 21:04

ChatGPT podepnie się do Twojego banku i będzie sterować finansami

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Google ma plan na własne procesory. MediaTek może stracić potężnego partnera
Sprzęt 20:28

Google ma plan na własne procesory. MediaTek może stracić potężnego partnera

0
MARIAN SZUTIAK
1.
ASUS wchodzi na rynek pamięci RAM. Celuje w entuzjastów
Sprzęt 19:55

ASUS wchodzi na rynek pamięci RAM. Celuje w entuzjastów

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Galaxy S26 sprzedaje się świetnie. Pojawił się jednak problem
Sprzęt 19:24

Galaxy S26 sprzedaje się świetnie. Pojawił się jednak problem

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Elon Musk ma problem. Jego specjaliści uciekają jeden za drugim
Tech 18:51

Elon Musk ma problem. Jego specjaliści uciekają jeden za drugim

7
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Spotify rozdaje Premium za darmo. Trzeba się jednak pospieszyć
Rozrywka 18:20

Spotify rozdaje Premium za darmo. Trzeba się jednak pospieszyć

3
MARIAN SZUTIAK
1.
ASUS ROG Crosshair 2006. To retro-płyta bez kompromisów dla AMD
Sprzęt 17:19

ASUS ROG Crosshair 2006. To retro-płyta bez kompromisów dla AMD

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Xbox szykuje nowe pady. Wyciekły zdjęcia i specyfikacja
Sprzęt 16:48

Xbox szykuje nowe pady. Wyciekły zdjęcia i specyfikacja

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Google odpala petardę. Spark wyręczy cię w nudnych obowiązkach
Aplikacje 16:21

Google odpala petardę. Spark wyręczy cię w nudnych obowiązkach

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Kropki na mapie to przeżytek. Google ma coś lepszego
Wiadomości 15:28

Kropki na mapie to przeżytek. Google ma coś lepszego

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Honor Robot Phone nadchodzi. Premiera jesienią
Sprzęt 14:53

Honor Robot Phone nadchodzi. Premiera jesienią

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Trump Mobile T1 trafia do klientów. Amerykańska flaga i azjatyckie podzespoły
Sprzęt 13:53

Trump Mobile T1 trafia do klientów. Amerykańska flaga i azjatyckie podzespoły

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Temu i AliExpress śmieją się z Unii. Jakie 3 euro?
Wiadomości 13:22

Temu i AliExpress śmieją się z Unii. Jakie 3 euro?

5
PAWEł MARETYCZ
1.
Google z tajną nowością do domu. Czas najwyższy
Sprzęt 12:52

Google z tajną nowością do domu. Czas najwyższy

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Kolejny problem pacjentów. Wsparcie dla lekarzy okazało się bublem
Wiadomości 12:21

Kolejny problem pacjentów. Wsparcie dla lekarzy okazało się bublem

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Bądź Polakiem: zrób zakupy w fałszywym sklepie (bo tanio) i narzekaj
Wiadomości 11:46

Bądź Polakiem: zrób zakupy w fałszywym sklepie (bo tanio) i narzekaj

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
T-Mobile odpala urodzinową loterię. Oddaj 50 Serc, zgarnij auto
Wiadomości 11:19

T-Mobile odpala urodzinową loterię. Oddaj 50 Serc, zgarnij auto

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Więcej nowości
Podaj numer telefonu albo się męcz. Gmail z niewygodną zmianą
Aplikacje 10:41

Podaj numer telefonu albo się męcz. Gmail z niewygodną zmianą

Google daje 15 GB przestrzeni w chmurze do podziału między Gmail, a Dysk Google. To się jednak powoli zmienia i ilość miejsca dla nowych kont drastycznie spada, chyba że zrobią jedną rzecz.  Jeden z użytkowników Reddita zgłosił, że podczas zakładania nowego konta Gmail Google postawiło mu ultimatum: albo poda swój numer telefonu, albo będzie musiał się zadowolić nie 15 GB, a 5 GB przestrzeni dyskowej, co podparł stosownym zrzutem ekranu: Google przycina na dysku? Wartym odnotowania jest także fakt, że 18 marca bieżącego roku Google dokonało drobnej korekty na stronie pomocy technicznej. I tak fraza: Każde konto Google obejmuje 15 GB miejsca na dane (...) Została zmieniona na: Każde konto Google obejmuje do 15 GB miejsca na dane (...) Wygląda więc na to, że nowe konta miałyby być ograniczane do 5 GB, kiedy nie zechcemy podać numeru telefonu. A raczej wyglądałoby, gdyby nie jeden prosty szczegół: postanowiłem to osobiście zweryfikować. Utworzyłem nowe konto — rzecz jasna na smartfonie, bo na PC nie da się nie podać numeru telefonu — odmówiłem podania numeru, a mimo to świeżo utworzone konto ma 15 GB przestrzeni na dane.  [SALE-5237] Czy to znaczy, że ktoś nas robi w balona? W żadnym wypadku. Możliwe, że mniejsze konta zostały wprowadzone na innych rynkach lub że Google to dopiero testuje i wyrywkowo niektóre osoby mają mniej miejsca na nowym koncie, a u innych wszystko działa po staremu. I to by miało nawet sens: Google nie chce wkurzyć użytkowników i woli wybadać grunt przed tak drastyczną zmianą. To jednak tylko spekulacje. Pewne jest to, że facet na Reddicie twierdzi, że ma problem i podpiera go zrzutem ekranu, a u mnie on nie występuje. 

3
PAWEł MARETYCZ
1.

Więcej nowości

AI w Polsat Box Go. Nowa funkcja ułatwi oglądanie siatkówki
Telewizja i VoD 14 MAJ 2026

AI w Polsat Box Go. Nowa funkcja ułatwi oglądanie siatkówki

Najlepsze europejskie drużyny siatkarskie zagrają w ten weekend w Turynie. Stawką turnieju jest zwycięstwo w Lidze Mistrzów CEV. Transmisje z tych spotkań zaoferują widzom rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. AI wskaże najważniejsze momenty meczu Wszystkie mecze turnieju pokaże stacja Polsat Sport 1. Relacje będą też dostępne w usłudze Polsat Box Go. Platforma ta uruchomi podczas transmisji specjalny Tryb PRO AI. Jest to system wykorzystujący sztuczną inteligencję do bieżącej analizy wydarzeń na boisku w czasie rzeczywistym. Oprogramowanie samodzielnie przygotowuje krótkie materiały wideo z najważniejszymi akcjami. Widzowie otrzymują powiadomienia o tych zdarzeniach prosto na swoje telefony. Pozwala to na śledzenie przebiegu gry bez konieczności ciągłego wpatrywania się w ekran telewizora lub komputera. Funkcja ta debiutuje podczas dużego wydarzenia sportowego. Polskie zespoły powalczą o puchar Turniej Final Four zgromadzi cztery najlepsze drużyny tej edycji. Znalazły się wśród nich dwa kluby z Polski. O trofeum zagra Aluron CMC Warta Zawiercie, czyli obecny mistrz kraju. Drugim zespołem grającym w Turynie jest PGE Projekt Warszawa. W minionym sezonie PlusLigi stołeczna drużyna wywalczyła brązowy medal. Konkurencja w drodze po tytuł jest duża. Włoski zespół Sir Sicoma Monini Perugia broni pierwszego miejsca zdobytego rok temu. W jego składzie gra reprezentant Polski Kamil Semeniuk. Ostatnim uczestnikiem turnieju jest Ziraat Bankkart Ankara. Barwy tego tureckiego klubu również reprezentuje Polak, Tomasz Fornal. Plan transmisji z turnieju w Turynie Mecze będą uzupełnione o analizy w studiu telewizyjnym. Eksperci omówią formę zawodników przed spotkaniami oraz tuż po nich. Harmonogram wydarzeń w Polsat Box Go i Polsat Sport 1 prezentuje się następująco: 16 maja, godz. 15.00 – początek studia przedmeczowego, 16 maja, godz. 16.30 – mecz PGE Projekt Warszawa – Sir Sicoma Monini Perugia, 16 maja, godz. 20.00 – mecz Aluron CMC Warta Zawiercie – Ziraat Bankkart Ankara, 17 maja, godz. 15.00 – początek studia przedmeczowego, 17 maja, godz. 16.30 – spotkanie o trzecie miejsce, 17 maja, godz. 20.00 – finał Ligi Mistrzów CEV. Dostęp do pakietu sportowego w Internecie Oglądanie turnieju w Polsat Box Go wymaga wykupienia pakietu Premium Sport. Dostęp do tej usługi kosztuje 55 zł na okres 30 dni. Użytkownik zyskuje w ten sposób możliwość oglądania blisko 200 kanałów. Z tej puli aż 24 stacje mają profil wyłącznie sportowy. Platforma udostępnia również dodatkowe transmisje na żywo z innych dyscyplin. W ramach tego samego abonamentu można oglądać bazę filmów oraz seriali. Usługa działa na różnych urządzeniach mobilnych oraz stacjonarnych. Pozwala to na dostęp do materiałów wideo w każdym miejscu z dostępem do sieci.

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Narwal już trzeci w Media Expert. I ma nowości na więcej
Relacje 13 MAJ 2026

Narwal już trzeci w Media Expert. I ma nowości na więcej

Narwal Flow 2 to kolejne rozdanie wśród kultowych robotów sprzątających z najlepszym mopem na rynku. Za sprawą 31000 Pa mocy ssącej i nieograniczonego skanowania obiektów, a także cenie o 1/3 mniejszej niż konkurentów, sukces jest niemal gwarantowany. Narwal jest jedną z pięciu kluczowych marek robotów sprzątających na świecie, z obecnością w 30 krajach i bazą ponad 5 milionów użytkowników. Firma czeka na ostateczne wyniki z I kwartału 2026 roku, ale już dumnie mówi o 5-proc. udziale w lokalnym rynku. Cechą charakterystyczną robotów sprzątających Narwal od zawsze było niezrównane mopowanie i to nie zmienia się w modelach na 2026 rok, czyli Narwal Flow 2 i Narwal Flow 2 Compact Dock. Drugi z nich to wariant ze stałym przyłączem wody i odpływu ścieków, o niższej dzięki temu obudowie. Robot sprzątający Narwal Flow 2 oferuje teraz mopowanie z użyciem wody podgrzanej do 60 stopni Celsjusza, mycie mopów w stacji w temperaturze 100 stopni, a na koniec suszenie mopa gorącym powietrzem o temperaturze 60 stopni. Tak wysokie temperatury zapewniają sterylność i brak nieprzyjemnych zapachów, a do tego skutecznie rozpuszczają trudne do doczyszczenia zabrudzenia, w tym tłuste plamy. Podobnie jak w poprzedniku, zastosowano tutaj naciągniętą na dwa wałki obrotową matę do ściągania brudu, w dodatku wysuwaną na boki dla czyszczenia przy krawędziach do zera oraz dociskaną z siłą 12 Nm. Dołóżmy do tego aż o 9000 Pa większą moc ssania. Dokładanie tak, w nowym modelu to aż 31000 Pa, stawiające urządzenie w światowej czołówce. Jak twierdzi producent, Narwal Flow 2 usuwa 99% brudu z dywanów, a na czas ich czyszczenia bez trudu podnosi wałki mopa o 12,5 mm, by ich nie zamoczyć. Dodatkowo dostajemy podwójny system przeciw splątywaniu włosów, w tym finezyjną wręcz pracę zmiotki bocznej, która na koniec cyklu pozwala ściągnąć z niej szczotkom odkurzacza ewentualne owłosienie. Worek na kurz zyskał w tym modelu zupełnie nowe miejsce — nie otwieramy przedniego panelu, który jest teraz efektownie podświetlany i lity, lecz do worka dostajemy się pod komorą zbiorników na czystą wodę i ścieki. Wymiana worka czeka nas co 3 miesiące, więc często zaglądać tam nie trzeba. Podczas prezentacji robota w akcji mogłem oglądać, jak delikatnie lawiruje między pozostawionymi butami i maskotką. System 3D LIDAR, wspierany przez dwie kamery Full HD RGB (kąt widzenia 106 stopni) i technologia NarMind 2.0 zapewniają nielimitowane rozpoznawanie przeszkód i uczenie się w czasie rzeczywistym z wykorzystaniem chmury. To, co może zaskoczyć przy pierwszym uruchomieniu, to jak teraz szybko odkurzacz wykonuje pierwsze skanowanie pomieszczeń, oferując plan mieszkania niczym od architekta już po kilku minutach. Co ważne, bez jakichś magicznych mechanizmów robot bez trudu pokonuje progi do 40 mm, bez konieczności montowania rampy. Wśród nowości opartych na AI warto wspomnieć o nowych trybach wykrywania dzieci i zwierząt. Robot redukuje hałas, gdy zauważy małego domownika, zachowuje większą ostrożność po wykryciu dziecka lub łóżeczka, a w przypadku zwierząt zachowuje dystans, by redukować niepotrzebny stres. Przedstawiciele Narwala przekazali też, że tym razem pojemność zastosowanych akumulatorów to już imponujące 7000 mAh i to z inteligentnym zarządzaniem AI, które uruchamia tryb szybkiego ładowania, aby uzupełnić tylko tyle energii, ile potrzeba do dokończenia zadania. Całość uzupełnia praktycznie bezobsługowa stacja z funkcją samoczyszczenia dysz, skrobaka, zbiornika i całej stacji gorącą wodą, by sprzątanie stało niewymagającą czynnością działającą w tle zamiast codziennej katorgi. Narwal Flow 2 i Narwal Flow 2 Compact Dock w doskonałej promocji na start Narwal bardzo agresywnie walczy o polskiego klienta i już na start sprawia, że jego roboty są wyjątkowo konkurencyjną czy wręcz tanią propozycją na tle konkurentów. Jedno jest pewne, inne marki nie mają z Narwalem lekko... no i w przypadku Narwala Flow 2 też zdecydowanie będą miały pod górę. W ramach promocji, wyłącznie w sklepach Media Expert zarówno Narwal Flow 2, jak i Narwal Flow 2 Compact oferowane są do końca maja o 1000 zł taniej. Sprzedaż rusza już 13 maja. Narwal Flow 2 kosztuje w ramach promocji 4099 zł zamiast 5099 zł, z kolei cena Narwal Flow 2 Compat Dock Station spadła do 4799 zł zamiast 5799 zł. [SALE-5191] [SALE-5192] I są to ceny z tych wybitnych. Jeśli Narwal nie zawiedzie i tym razem (a łapie u nas nieustannie wysokie oceny), to może okazać się największym odkurzaczowym zwycięzcą tego sezonu. Ładnym, wyjątkowo skutecznym i "za czwórkę" zamiast typowych u konkurentów 6 tysięcy zł. A do tego produkty z zupełnie nowych kategorii Skoro firma już radzi sobie w przypadku robotów sprzątających, czas zacząć sięgać dalej. Naturalnym rozwinięciem oferty są rzecz jasna odkurzacze pionowe. I tutaj jednak Narwal nie zamierza brać jeńców — to zupełnie nowe podejście. Odkurzacze pionowe Narwal V50 i V50 Cube przede wszystkim zaskakują swoją niską masą wynoszącą zaledwie 1,4 kg. Druga sprawa to ekstremalnie długi czas pracy modelu V50 Cube. Wszystko za sprawą stacji odbierania kurzu, w której producent zaszył dodatkową baterię. Dwa taki akumulatory rozciągają 90 minut pracy podstawowego V50 do imponujących 180 minut w modelu Combo. To prawdziwa gratka dla osób z dużymi domami. Ostatni z elementów, który mnie zaskoczył to specjalny pierścień ściągający kurz z metalowej części cyklonu, Zamiast ręcznego odtykania mamy tutaj automat, który robi to za nas. Dość widowiskowo wygląda też samo urządzenie ze stacją odbioru kurzu — powiem krótko — widziałbym takiego jegomościa u siebie w domu. Oba modele wyposażone są w zielone podświetlenie — najlepsze do namierza najmniejszych drobin kurzu na podłodze. Oba też korzystają z systemu AI DirtSense, który sam wykrywa zabrudzenia i dynamicznie dostosowuje moc ssania. Planowana premiera   Narwal V50 i V50 Combo to sierpień 2026 r. lub koniec lipca. Ceny zostaną podane bliżej tej daty. [gallery][img]253526[/img][img]253524[/img][img]253527[/img][img]253525[/img][img]253523[/img][img]253528[/img][/gallery] Odkurzacze do tkanin Narwal U50 i U50 Pro Kolejną grupą produktów są kompaktowe odkurzacze przeznaczone do materacy i tapicerek. Wykorzystują one wibrującą głowicę, sterylizację światłem UV-C (eliminuje 99% roztoczy) i funkcję podgrzewania "Iron heating". Do tego mamy rzecz jasna potężne ssanie, wynoszące 15000 Pa w przewodowym modeli Narwal U50 i aż 16000 Pa w bezprzewodowym wariancie U50 Pro. Za pomocą tych niewielkich urządzeń błyskawicznie pozbędziemy się nabitego w meble tapicerowane naskórka i żerujących na nim drobnoustrojów i roztoczy. Narwal U50 i U50 Pro będą dostępne na przełomie maja i czerwca 2026 r. [gallery][img]253518[/img][img]253519[/img][img]253517[/img][/gallery] Rośnie nam duży gracz na rynku małego AGD Na rynku chińskim marka Narwal znajduje się w top 3. W Polsce dystrybuowana przez NextEdge Technology i w pierwszym kwartale przekroczyła 5% udziału w rynku małego AGD, dążąc do zajęcia czwartego miejsca. Firma koncentruje się na nowinkach technologicznych i designie. Posiada 1400 międzynarodowych patentów i zatrudnia 700 inżynierów (z planem zwiększenia do 1000). Została wyróżniona w magazynie "Forbes" za "X-TARTER", czyli wprowadzanie innowacji jako pierwsza na rynku. Jest prekursorem technologii takich jak samoczyszczący mop, system AI DirtSense do wykrywania brudu i szczotki Zero-Tangling. Głównym partnerem biznesowym w Polsce jest sieć Media Expert, a więc największa sieć elektromarketów kraju. Firma stosuje politykę wymiany urządzenia "sztuka za sztukę" w przypadku problemów niemożliwych do rozwiązania w ciągu 14 dni, stawiając na zadowolenie klienta nie tylko podczas zakupu, ale i w obsłudze posprzedażowej. Jak zdradzono podczas konferencji, na kolejne premiery nie będziemy musieli długo czekać — firma planuje je na wrzesień/październik 2026 roku. [SALE-5191] [SALE-5192]

4
LECH OKOń
1.

Popularne porównania