Wiadomości
14:37
Urwała się łopata turbiny wiatrowej. 60-metrowy kolos upadł przy drodze
Awarie niestety się zdarzają. Jednak ta konkretna na pewno stanie się paliwem dla przeciwników OZE. Z drugiej strony może ona także zwrócić uwagę na zagrożenia związane ze stawianiem turbin wiatrowych tak blisko drogi.
W bawarskiej miejscowości Berching doszło do niecodziennego incydentu. Otóż oderwała się 60-metrowa i 15-tonowa łopata turbiny wiatrowej. Co gorsza, nie mówimy tu o przestarzałym i zaniedbanym urządzeniu, a o dość nowej konstrukcji, bo z 2012 roku, która była regularnie serwisowana. Warunki pogodowe również trudno nazwać trudnymi. Ot, był to normalny, dość słoneczny dzień.
[SALE-4266]
Turbina spadła obok drogi
Mamy tu do czynienia z modelem Senvion, na którym jeszcze w listopadzie 2025 roku przeprowadzano prace serwisowe. Co więcej, aktywny był system monitorowania stanu łożysk w łopatach. Tym samym o możliwości wystąpienia takiego incydentu odpowiednie organy powinny wiedzieć znacznie wcześniej.
Nie pomaga także fakt, że łopata spadła w bliskim sąsiedztwie drogi. Co więcej, na skutek uderzenia lokalna ziemia została obsypana pyłem z pokruszonego włókna szklanego. I chociaż sam materiał nie jest toksyczny, to w tej formie przypomina niezwykle drobne igły. Przypomina więc nieco azbest.
[SALE-4266]
Różnica jest taka, że organizm nie potrafi usunąć igieł z pyłu azbestowego i jest on kancerogenny. Natomiast włókno szklane jest w większości wydalane z ciała, chociaż jego wpływ na organizm i tak jest niebezpieczny i uciążliwy.
Obecnie nie wiadomo co dokładnie było przyczyną awarii. Na komentarz producenta również nie możemy liczyć, ponieważ firma Senvion ogłosiła upadłość w 2019 roku. Nie pozostaje nic innego, jak poczekać na koniec śledztwa.
PAWEł MARETYCZ