Wiadomości
08:45
Turystyczny raj zamienił się w piekło. Odcięto płatności kartami
Kuba pogrąża się w coraz większym chaosie. Niebawem na wyspie przestaną działać karty Mastercard i Visa. To efekt zaostrzenia amerykańskich sankcji. Osoby planujące wyprawę do tego kraju, powinny pamiętać, że polskie MSZ odradza ten kierunek podróży.
Izolacja Kuby na arenie międzynarodowej staje się coraz bardziej widoczna. Skutkiem jest m.in. pogłębiający się kryzys gospodarczy i humanitarny na wyspie. Administracja USA liczy na to, że doprowadzi on do upadku komunistycznego reżimu.
Od turystycznego raju do państwa upadłego
Jeszcze relatywnie niedawno Kuba była jednym z marzeń podróżujących Polaków. Turystyczna perła, dla której czas stanął w miejscu. Kraj przyciągał m.in. pięknymi plażami, intrygującą architekturą, muzyką i tańcem. Wypoczynkowy raj przechodzi jednak do historii.
Kilka miesięcy temu polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało komunikat, w którym odradza wszelkie podróże na Kubę. To efekt m.in. kryzysu paliwowego i energetycznego. Turyści muszą się liczyć z trudnościami w dostępie do wody, usług transportowych czy telekomunikacyjnych, a także służby zdrowia. Do tego dochodzą protesty lokalnej ludności oraz rosnąca przestępczość.
Karty bezużyteczne na Kubie
Najświeższe doniesienia z Hawany wskazują, że na wyspie przestaną działać karty płatnicze Visa i Mastercard. Zagraniczna instytucja finansowa, która obsługiwała te transakcje, zerwała współpracę z kubańskim podmiotem. Skutki tej decyzji staną się odczuwane już w najbliższą sobotę, 6 czerwca.
Ta decyzja nie jest przypadkowa. Turystyka odgrywa ważną rolę w kubańskiej gospodarce, jej zduszenie może szybko pogłębić kryzys na wyspie. Waszyngton przekonuje, że jego działania nie są wymierzone w społeczeństwo, ale władze karaibskiego państwa. Te działania przynoszą widoczne skutki: kraj opuszczają kolejne zagraniczne firmy.
Brak prądu, odcięcie od świata i demonstracje
W tym roku loty na Kubę zawiesiło już jedenaście linii lotniczych. Wynika to przede wszystkim z rosnącego kryzysu paliwowego na wyspie. Pod koniec maja przestała też działać główna kubańska elektrownia. W efekcie większość terytorium kraju pozostaje bez dostępu do energii elektrycznej. Wzmaga to niepokoje społeczne – początek czerwca przyniósł kolejne manifestacje zdesperowanej ludności.
MACIEJ SIKORSKI