Wiadomości
14:09
Polska energetyka nie podołała OZE. Ceny 791 zł/MWh na minusie
Rozwój OZE w Polsce przekroczył już możliwości sieci energetycznych, o czym przekonaliśmy się w Wielkanoc. Optymalny wiatr oraz duża ilość słońca przełożyły się na wysoką produkcję z odnawialnych źródeł energii. Problem w tym, że zapotrzebowanie na nią w święta praktycznie leży.
Dlaczego? To proste: ponieważ w święta praktycznie cały przemysł, czyli główny konsument energii elektrycznej, stoi. To wszystko doprowadziło do rekordowej nadwyżki energii elektrycznej, która przełożyła się na wręcz absurdalne, ujemne ceny energii. Mowa tu o kwotach sięgających nawet -791 zł/MWh w Wielki Poniedziałek w godzinach 13:45-14:00.
Ujemne ceny energii i jeszcze większy problem
Ujemne ceny energii miały miejsce przez dwa dni świąteczne: w niedzielę utrzymywały się przez 10 godzin i 45 minut, a w poniedziałek o godzinę dłużej, bo przez 11 godzin i 45 minut. Wczoraj, czyli 7 kwietnia, czyli w dzień powrotu do pracy problem wcale nie zniknął. Tu jednak najniższa ujemna cena wynosiła -33 zł/MWh.
Na całe szczęście nie doszło do awarii wywołanej nadmiarem energii elektrycznej w sieci energetycznej. Była to jednak istna tragedia dla właścicieli farm fotowoltaicznych, czy turbin wiatrowych. Idealne warunki sprawiły, że musieli oni płacić za sam fakt, że ktoś zużywał ich prąd. Tym samym, zamiast zarabiać, to generował on im straty.
To także pokazuje, że rozsądną inwestycją są magazyny energii, które pozwalają odkładać nadmiarową energię elektryczną na później. Warto jednak pamiętać, że budowa magazynu na skalę całej elektrowni jest obecnie niezwykle wysokim wydatkiem.
PAWEł MARETYCZ