Wiadomości
12:52
18 tysięcy Holendrów bez prądu. Zielone technologie wychodzą im bokiem
Wczoraj w okolicach południa Holenderski operator sieci energetycznych został zmuszony do odcięcia ponad 18 tysięcy osób od zasilania. Gdyby tego nie zrobił, to mogłoby się to zakończyć znacznie gorzej.
Enexis to drugi co do wielkości dystrybutor energii elektrycznej w Holandii. Wczoraj o godzinie 11:37 został zmuszony do odcięcia ponad 18 tysięcy osób od zasilania z powodu dużego ryzyka przeciążenia sieci elektroenergetycznej. I chociaż większość osób odzyskała zasilanie już po 15 minutach, a o 12:11 wszyscy mieli już w domu prąd, to jest to niepokojący objaw czegoś, co może stać się o wiele częstszym zjawiskiem.
To nie była awaria
Do awarii rzecz jasna nie doszło. Był od niej jednak tylko jeden krok. Niepokojąca jest jednak przyczyna tej sytuacji. Mowa tu o tzw. grid congestion, czyli zbyt dużym obciążeniu sieci. Zapotrzebowanie na energię elektryczną było znacznie większe niż możliwości przesyłowe, co obciążało linie. Gdyby więc operator nie zdecydował się na odłączenie części użytkowników, to mogłoby dość do poważnego uszkodzenia sieci, co przełożyłoby się na wielogodzinny blackout w całym regionie.
Rzecz w tym, że sytuacja ta miała miejsce w niedzielne przedpołudnie, czyli w okresie, w którym zużycie energii jest zwykle stosunkowo niskie. Z tego też powodu konieczne jest dochodzenie mające ustalić, co wywołało tak potężny pobór energii w tym momencie. I chociaż przyczyna tej konkretnej sytuacji nie jest znana, to nie znaczy, że problem jest jednostkowym przypadkiem.
Zielone technologie to też poważne problemy
Otóż Holandia od lat mierzy się ze zbyt mocno obciążoną siecią, a sytuacja ta tylko narasta. Wszystko to przez zbyt duże zapotrzebowanie na energię elektryczną. Mowa tu o samochodach elektrycznych, ogrzewaniu elektrycznym, a także OZE, które przecież przesyła energię do tej samej sieci. Holenderski przemysł także skupia się na czerpaniu energii elektrycznej.
Z tego też powodu istnieją regiony w kraju, w których z powodu przeciążenia sieci trudno uzyskać przyłącze energetyczne do nowego domu, a problem będzie się tylko pogłębiał. Co gorsze, z czasem będzie występował na coraz to większych obszarach Europy. Oczywiście rozwiązanie może być tylko jedno: rozbudowa sieci elektroenergetycznej w kraju. To jednak niezwykle drogie przedsięwzięcie. Zwłaszcza przez wzgląd na ostatnie wysokie ceny i niedobory miedzi.
Polska jest w o tyle dobrej sytuacji, że mamy bogate złoża tego metalu. Ważne jest jednak to, aby wykorzystać je do rozbudowy własnej sieci, póki jeszcze nie mamy tego typu problemów. To o wiele sensowniejsze działanie niż proponowane przez niektórych rezygnowanie z zielonych technologii.
PAWEł MARETYCZ