Wiadomości
16:17
Europa z zapasami paliwa lotniczego na 6 tygodni? Mamy komentarz LOT-u
Fatih Birol, dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) w rozmowie z Associated Press stwierdził, że Europa ma zapasy paliwa lotniczego na 6 tygodni. I chociaż doniesienia te brzmią bardzo sensacyjnie, to sytuacja na rynku naprawdę nie wygląda ciekawie.
Wszystko z powodu blokady cieśniny Ormuz. Obecnie mierzymy się z sytuacją, w której globalne dostawy ropy naftowej są mocno ograniczone. Już wcześniej pisaliśmy o likwidacji niektórych połączeń i wzroście cen biletów lotniczych. Od tamtej pory sytuacja nie uległa poprawie, a zrobiło się tylko gorzej.
[SALE-4740]
LOT komentuje sprawę, ale nie do końca
Redakcja Telepolis.pl wysłała zapytanie do biura prasowego PLL LOT z prośbą o komentarz wypowiedzi dyrektora MAE. W odpowiedzi otrzymaliśmy następujący komentarz:
Polskie Linie Lotnicze LOT mierzą się dziś – podobnie jak cała branża – z bezprecedensowym wzrostem cen paliwa, który istotnie podnosi koszty operacyjne.Spółka prowadzi działania hedgingowe, jednak przy tak dynamicznych zmianach rynkowych nie są one w stanie w pełni zneutralizować presji kosztowej. Dostrzegamy ograniczone możliwości przełożenia tych wzrostów na ceny biletów – dlatego koncentrujemy się na optymalizacji operacyjnej, dostosowując kształt siatki połączeń do nowych realiów. Równolegle na bieżąco monitorujemy sytuację geopolityczną i elastycznie zarządzamy flotą, kierując ją tam, gdzie możliwe jest utrzymanie stabilnych operacji.
Co prawda nie dostaliśmy potwierdzenia dotyczącego tego, czy paliwa rzeczywiście wystarczy na około 6 tygodni. To jednak nie jest dziwne, ponieważ zasiałoby to panikę wśród podróżnych. Firma jednak nie zaprzecza tym twierdzeniom. Czy to znaczy, że za 6 tygodni samoloty przestaną latać? Niekoniecznie. Lotniczy gigant będzie robił wszystko, aby utrzymać swoją flotę w powietrzu.
[SALE-4740]
Możemy jednak spodziewać się wzrostów cen oraz ograniczenia lotów lub nawet rezygnacji z niektórych tras. Jak widać, sytuacja wcale nie jest łatwa. Zwłaszcza że jeszcze w ubiegłym miesiącu odpowiedź LOT-u na pytanie o wzrosty cen była znacznie bardziej optymistyczna:
uprzejmie informujemy, że – podobnie jak wielu przewoźników lotniczych – Polskie Linie Lotnicze LOT stosują strategię hedgingu paliwowego oraz posiadają zabezpieczone dostawy paliwa lotniczego. W związku z tym obecne wzrosty cen mają ograniczony wpływ na naszą bieżącą działalność operacyjną.
PAWEł MARETYCZ