Wiadomości
21:03
Białe plamy znikają w oczach. Światłowód miażdży konkurencję
Ponad 8 milionów punktów adresowych w Polsce ma już dostęp do stacjonarnego Internetu szerokopasmowego. Z mapy kraju systematycznie znikają tak zwane białe plamy, a głównym motorem tych zmian są sieci światłowodowe.
Półtora miliona miejsc bez szybkiej sieci
Na koniec września 2026 roku w całej Polsce zidentyfikowano dokładnie 9 235 286 punktów adresowych. Z opublikowanego właśnie raportu "Polska w zasięgu stacjonarnego dostępu do internetu" wynika, że w zasięgu sieci znajduje się już 8 062 768 z nich. W ujęciu realnym, niewymagającym nietypowych prac przyłączeniowych, z usług może od ręki korzystać ponad 80% wszystkich adresów w kraju. Całkowicie poza zasięgiem pozostaje jeszcze nieco ponad 1,17 mln lokalizacji.
Sytuacja poprawia się z miesiąca na miesiąc. Tylko w trzecim kwartale 2026 roku dostęp do stacjonarnej sieci zyskało ponad 166 tysięcy nowych punktów, a w skali całego roku przybyło ich przeszło 230 tysięcy. Usługi stacjonarne świadczy w naszym kraju łącznie 1994 operatorów telekomunikacyjnych.
Szybko kurczy się też obszar wykluczenia cyfrowego, czyli tak zwanych białych plam NGA. Są to adresy pozbawione dostępu do Internetu o prędkości minimum 100 Mb/s. Na koniec września w Polsce było blisko 1,59 mln takich miejsc. To wciąż sporo, ale tylko w ciągu trzech miesięcy ubyło ich ponad 181 tysięcy. W porównaniu z wrześniem 2025 roku liczba białych plam spadła aż o 28% (rok temu było ich ponad 2,2 mln).
Króluje światłowód i prędkości gigabitowe
Rozbudowa polskiej infrastruktury opiera się przede wszystkim na nowoczesnych technologiach. Światłowód odpowiada już za 85,02% wszystkich deklarowanych przez operatorów zasięgów. To o ponad 11 punktów procentowych więcej niż rok wcześniej. Pozostałe technologie mają znacznie mniejszy udział - dostęp radiowy (FWA) stanowi 9,54%, a starsze kable miedziane (współosiowe i parowe) łącznie nieco ponad 5,4%
Przekłada się to bezpośrednio na oferowane prędkości. Obecnie ponad połowa (51,22%) punktów adresowych w zasięgu sieci może korzystać z łączy o przepustowości 1 Gb/s. Co piąty adres (21,49%) ma dostęp do prędkości rzędu 2 Gb/s, a niemal 6,8% lokalizacji znajduje się w zasięgu sieci pozwalających na transfery sięgające aż 10 Gb/s.
Miliardy na inwestycje i zgłoszenia w mObywatelu
Kolejne lata przyniosą dalsze kurczenie się białych plam. Operatorzy zgłosili już komercyjne plany inwestycyjne dla ponad 1,14 mln unikalnych adresów. Równolegle trwają prace wspierane ze środków publicznych w ramach programów KPO i FERC, które obejmują przeszło 913 tysięcy lokalizacji. Budżet tych programów na lata 2021-2027 to rekordowe ponad 2 mld euro. Dzięki dotacjom dostęp do sieci o prędkości minimum 300 Mb/s (z możliwością rozbudowy do prędkości gigabitowych) może zyskać ponad 1,6 mln gospodarstw domowych.
Każdy może samodzielnie sprawdzić dostępność usług oraz plany inwestycyjne pod własnym adresem w darmowym rządowym serwisie internet.gov.pl. Przez portal - a od 18 maja 2026 roku również bezpośrednio w aplikacji mObywatel - można zgłosić zapotrzebowanie na szybki internet, skorygować błędne dane lub oznaczyć budynek jako pustostan, by firmy nie marnowały tam środków na przyłącza.
Od początku 2023 roku Polacy wysłali już ponad 362 tysiące próśb o podłączenie do sieci, z czego ponad 47,5 tysiąca w samym trzecim kwartale tego roku. Z bazy korzystają też samorządy, które dzięki kontom eksperckim mogą generować szczegółowe raporty dla swoich gmin i łatwiej planować lokalne inwestycje.
Dodatkowe szczegóły znajdziesz w raporcie ogólnopolskim oraz w raportach dla poszczególnych województw. Wszystkie te dokumenty znajdziesz na stronie Ministerstwa Cyfryzacji.
MARIAN SZUTIAK