Wiadomości
13:21
Elektrownia Bełchatów kupiła kranówę za 21 mln złotych. Jest akt oskarżenia
Chociaż jest 1 kwietnia, a całość brzmi absurdalnie, to sprawa jest poważna. Otóż małżeństwo z województwa zachodniopomorskiego sprzedawało elektrowni wodę z kranu 21 zł za litr.
Dlaczego elektrownia kupowała wodę z takim przebiciem? To proste: ponieważ była przekonana, że jest to zaawansowany środek do odsiarczania. Łącznie udało im się sprzedać ponad milion litrów takiej wody, przez co udało im się zyskać na tym procederze ponad 21 milionów złotych.
[SALE-4383]
Woda 21 zł za litr. To nie lotnisko, to oszustwo
Oczywiście sprawa nie jest świeża. Jednak dziś wysunięto akt oskarżenia przeciw małżeństwu oraz 10 innym osobom zamieszanym w ten proceder. Jak podkreśliła prokurator Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi:
Proceder trwał kilka lat i sprowadzał się o przede wszystkim do sprzedaży pokrzywdzonej spółce ponad 1 mln litrów wody kranowej z dodatkiem niewielkiej ilości chloru i kwasu fosforowego. Płyn dostarczany do elektrowni miał być innowacyjnym, biologicznym, rzekomo opatentowanym preparatem do minimalizowania wytrącania się osadów w absorberze instalacji odsiarczania spalin.
[SALE-4383]
Oczywiście wiele osób może się zastanawiać: jak to możliwe, że przez kilka lat nikt nie zauważył, że specyfik do odsiarczania nie działa? Otóż... działał. Woda ma pewne, dość ograniczone właściwości odsiarczające w niektórych przypadkach. Można więc powiedzieć, że elektrownia dostawała płyn do odsiarczania, jednak znacznie mniej skuteczny, niż deklarowano. To jednak wystarczyło, aby wodzić ją za nos przez kilka lat, sprzedając kranówę.
PAWEł MARETYCZ