Wiadomości
19:50
Koniec bałaganu w eterze. Pasmo 1800 MHz uporządkowane
W miniony weekend nastąpiło zapowiadane w ubiegłym roku uporządkowanie pasma 1800 MHz. Operatorzy komórkowi mieli dzięki temu uzyskać uporządkowane i ciągłe bloki częstotliwości.
Wielkie porządki w częstotliwościach
Operacja zmiany rezerwacji częstotliwości z pasma 1800 MHz miała miejsce w weekend 14-15 lutego 2026 roku. Było to skomplikowane przedsięwzięcie inżynieryjne, które wymagało jednoczesnego przestawienia parametrów tysięcy stacji bazowych w całym kraju.
Osoby korzystające z sieci komórkowej w tym czasie mogły doświadczyć chwilowych problemów. Objawiały się one zrywaniem połączeń lub spadkiem prędkości transferu danych. Była to jednak cena, którą warto było zapłacić za docelową poprawę jakości usług. Obecnie systemy operatorów powinny już pracować stabilnie na nowych zasobach radiowych.
Koniec z poszatkowanym pasmem
Do niedawna sytuacja w paśmie 1800 MHz przypominała szwajcarski ser. Zasoby poszczególnych telekomów były rozrzucone i "poszatkowane". Największy problem mieli Polkomtel (operator sieci Plus) oraz T-Mobile. Ich bloki częstotliwości nie stanowiły jednej całości, lecz były przedzielone pasmami konkurencji. Taki układ marnował cenne zasoby widma na tzw. pasma ochronne i utrudniał efektywne zarządzanie siecią.
Dzięki decyzji UKE, od 15 lutego 2026 roku każdy z operatorów powinien dysponować jednym, szerokim i nieprzerwanym blokiem częstotliwości. Patrząc na wykresy dostępne na stronie UKE, układ wygląda teraz tak:
Plus (Polkomtel) zajmuje początek pasma z szerokim blokiem ciągłym (30 MHz),
T-Mobile posiada zwarty blok o szerokości 20 MHz,
Orange dysponuje nieco przesuniętym wycinkiem pasma o szerokości 10 MHz,
Play (P4) zamyka stawkę własnym, 15 MHz blokiem częstotliwości.
Każdy z bloków występuje dwa razy (pasma UL i DL).
Co to daje użytkownikom?
Dla przeciętnego posiadacza smartfonu ta techniczna roszada ma wymierne korzyści. Ciągły blok częstotliwości pozwala operatorom na uruchomienie szerszych kanałów transmisji danych. To z kolei przekłada się bezpośrednio na wyższe prędkości pobierania i wysyłania plików.
Sieć staje się też bardziej pojemna. Oznacza to, że w godzinach szczytu, gdy do jednego nadajnika loguje się wielu użytkowników, Internet powinien "zatykać się" rzadziej. Uporządkowanie pasma 1800 MHz to także mniejsze ryzyko zakłóceń między systemami różnych operatorów.
MARIAN SZUTIAK