Wiadomości
18:19
Starlink Mobile i satelity V2 zmienią łączność komórkową
SpaceX buduje drugą generację satelitów Starlink. Urządzenia te umożliwią bezpośrednią łączność ze smartfonami w miejscach pozbawionych tradycyjnego zasięgu. Usługa zadebiutuje między innymi w Europie, dzięki współpracy z operatorem T-Mobile.
Skok wydajności i przepustowości sieci
SpaceX rozwija usługę Starlink Mobile. Wcześniej projekt ten funkcjonował pod nazwą Direct to Cell. System pozwala na łączenie zwykłych telefonów komórkowych bezpośrednio z siecią satelitarną. Odbiorcy nie muszą instalować dedykowanych terminali ani dodatkowych anten domowych.
Amerykańska firma stawia na satelity drugiej generacji. SpaceX informuje, że modele V2 oferują stukrotnie większą gęstość przesyłania danych. Przepustowość każdego satelity rośnie dwudziestokrotnie względem pierwszej generacji. W dobrych warunkach sieć ma zapewnić prędkość transferu do 150 Mb/s na jednego użytkownika.
Większa wydajność to efekt użycia nowych układów scalonych i anten fazowanych. Satelity te obsługują tysiące wiązek przestrzennych naraz. Poszczególne urządzenia komunikują się ze sobą na orbicie za pomocą laserów. SpaceX klasyfikuje ten projekt jako krok w stronę budowy sieci 5G z kosmosu.
Tymczasowe urządzenia i rozbudowa floty
SpaceX planuje wysłać na orbitę 15 tysięcy nowych satelitów V2. Pełnowymiarowe urządzenia są jednak bardzo duże. Wymagają one wykorzystania ciężkiej rakiety nośnej Starship. Do czasu osiągnięcia przez tę rakietę regularnych lotów, firma opiera się na rozwiązaniach przejściowych.
W kosmos trafiają obecnie mniejsze wersje urządzeń. Noszą one nazwę V2 Mini. Można je wystrzeliwać za pomocą rakiet Falcon 9. Modele V2 Mini zapewniają czterokrotnie większą pojemność w porównaniu do starszych wersji. Aktualnie na orbicie pracuje już około 650 satelitów obsługujących sieć komórkową.
Starsze wersje systemu radziły sobie wyłącznie z przesyłaniem małych pakietów danych. Służyły głównie do obsługi wiadomości tekstowych i wezwań o pomoc. Generacja V2 umożliwia łączność szerokopasmową. Sieć obsłuży rozmowy wideo, transmisje strumieniowe oraz pobieranie dużych plików.
Zasięg satelitarny w europejskim T-Mobile
Satelity Starlink Mobile komunikują się z urządzeniami na ziemi na standardowych częstotliwościach. System współpracuje z technologiami LTE i 5G. Setki dostępnych w sklepach modeli telefonów mają już sprzętowe wsparcie dla odpowiedniego pasma.
Podczas targów Mobile World Congress 2026 zaprezentowano plany dla Europy. Deutsche Telekom podpisał z firmą SpaceX ramową umowę o współpracy. Zasięg satelitarny sieci T-Mobile obejmie wszystkie rynki, na których ta sieć występuje. Klienci uzyskają łączność w każdym miejscu z bezpośrednim widokiem na niebo.
Korzystanie z nowej funkcji nie wymusi wymiany elektroniki. Łączność z satelitami Starlink obsługują popularne smartfony, już dostępne na rynku. Na liście kompatybilnego sprzętu znajdują się między innymi iPhone'y, flagowe modele firmy Samsung oraz urządzenia z serii Google Pixel. Teoretycznie każdy smartfon z obsługą odpowiednich pasm częstotliwości powinien sobie tu poradzić.
[SALE-3614]
[SALE-3615]
[SALE-3616]
[SALE-3617]
[SALE-3618]
[SALE-3619]
[SALE-3620]
Harmonogram prac i bezpieczeństwo orbity
Klienci magentowego operatora w Europie jeszcze trochę poczekają na wdrożenie usługi. Przedstawiciele T-Mobile poinformowali, że projekt znajduje się we wczesnej fazie. Komercyjny start pełnej usługi zaplanowano na 2028 rok. Zapewni ona płynne przełączanie sygnału między stacjami naziemnymi a satelitami na orbicie.
A co z coraz większym zagęszczeniem satelitów wokół Ziemi? SpaceX stosuje rozwiązania chroniące orbitę okołoziemską. Flota satelitów operuje na wysokościach poniżej 600 kilometrów. Minimalizuje to ryzyko powstawania trwałych zanieczyszczeń w kosmosie. Wycofane lub zepsute urządzenia powinny szybko spalić się w ziemskiej atmosferze. Systemy pokładowe wykorzystują także oprogramowanie do automatycznego unikania kolizji.
Konstruktorzy wprowadzili modyfikacje obniżające jasność satelitów na nocnym niebie. Inżynierowie pokryli elementy statków lustrzanymi powłokami dielektrycznymi. Użyto również specjalnej, pochłaniającej światło czarnej farby. Zabiegi te redukują zjawisko odbijania światła słonecznego, co ma ułatwić pracę obserwatoriom astronomicznym.
MARIAN SZUTIAK