Wiadomości
17:21
Brytyjski sąd skazał kobietę za cyberpierdzenie. To pierwszy taki wyrok
Okazuje się, że cyberprzemoc nie ogranicza się do wyzwisk, ośmieszania, zastraszania, czy przerabiania cudzych zdjęć w sposób wulgarny i kompromitujący. Zalicza się do niej także cyberpierdzenie.
A przynajmniej tak orzekł brytyjski sąd. I chociaż brzmi to, jak absurd, to ofierze tego procederu wcale nie było do śmiechu. Otóż Rhiannon Evans w okresie świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku 2024 wysłała do swojej ofiary, która jest byłą partnerką jej chłopaka osiem filmów, na których pierdziała z uśmiechem na ustach.
[SALE-3316]
Wyrok za cyberpierdzenie
Deborah Prytherch, będąca zasypywana tymi nagraniami postanowiła zgłosić sprawę do sądu. Finał sprawy miał właśnie miejsce, a Rhiannon Evans została uznana winną cyberpierdzenia. To zostało zakwalifikowane przez prokuraturę jako zachowanie obraźliwe i obrzydliwe, oraz uznane za formę nękania.
Została ona skazana na 12 miesięcy prac społecznych oraz zapłacenie grzywny w wysokości 300 funtów. To jednak nie koniec. Musi wziąć udział w 15 sesjach rehabilitacyjnych, czyli prościej mówiąc, poddać się reedukacji. Dodatkowo przez 60 dni ma zakaz spożywania alkoholu. Ma także dwuletni zakaz kontaktowania się z ofiarą.
[SALE-3316]
Jak widać, za cyberpierdzenie na Wyspach można się liczyć z dość poważnymi konsekwencjami prawnymi. To była pierwsza i miejmy nadzieję, że ostatnia tego typu sprawa.
PAWEł MARETYCZ