Wiadomości
13:59
Unia grozi Polsce palcem. Fotowoltaika znów ma się opłacać
Jeszcze wczoraj pisaliśmy o tym, że Austriacy w przeciwieństwie do Polaków mogą sprzedawać nadprodukcję energii z paneli sąsiadom. Okazuje się, że nie tylko nam się taki stan rzeczy nie podoba i Unia Europejska też ma to za złe naszemu rządowi.
Polska znajduje się w niechlubnym gronie państw, które nie przygotowały w zadanym terminie 17 lipca 2026 roku przepisów umożliwiających dzielenie się energią elektryczną między sąsiadami. W związku z tym Komisja Europejska wezwała nasz kraj do jak najszybszych zmian prawnych, które mają umożliwić dzielenie się energią elektryczną pomiędzy prosumentem a jego sąsiadami po ustalonych przez nich stawkach.
[SALE-6947]
Unia Europejska chce uczciwego rynku
Sprzedaż energii sąsiadom ma się odbywać za pomocą już istniejącej infrastruktury energetycznej. Rzecz jasna operator może sobie rościć z tego tytułu prawo do pobierania opłat przesyłowych. Zmiana ta jest o tyle istotna, że pozwoli na odsprzedaż energii po stawkach znacznie wyższych, niż rynkowe, które w godzinach szczytu są bliskie zeru.
Sąsiedzi zdecydowani na zakup takiej energii również na tym zyskają, ponieważ ustalone stawki mogą być znacznie niższe, niż te wynikające z obecnej taryfy. Warto dodać, że już teraz energia od prosumenta trafia bezpośrednio do jego sąsiadów. Z tą różnicą, że on dostaje za nią stawki rynkowe, czyli dosłownie kilka groszy w szczycie, a jego sąsiad płaci operatorowi za tą energię stawki obecnej taryfy.
PAWEł MARETYCZ