Wiadomości
19:19
Europa przegrywa wyścig o 5G. Brakuje setek miliardów euro
Branża telekomunikacyjna to potężny silnik europejskiej gospodarki. Niestety, ten silnik powoli zaczyna się krztusić. Brakuje pieniędzy na rozwój nowoczesnych sieci, a reszta świata szybko ucieka nam do przodu.
Potężna dziura w budżecie
Organizacja GSMA bije na alarm. Z najnowszego raportu Mobile Economy wynika, że Europa ma poważny problem z budową nowoczesnej infrastruktury. Chodzi przede wszystkim o zasięg i jakość sieci 5G. Na koniec 2025 roku ten standard odpowiadał u nas jedynie za 43% wszystkich połączeń mobilnych.
To zdecydowanie za mało, by konkurować z globalnymi liderami technologicznymi. Główną przeszkodą są pieniądze. GSMA szacuje, że w europejskiej branży telekomunikacyjnej brakuje aż 270 miliardów euro na niezbędne inwestycje. Organizacja wprost wzywa unijnych decydentów do szybkiej zmiany przepisów. Prawo musi zacząć sprzyjać operatorom i realnie zachęcać ich do rozbudowy stacji bazowych.
Telekomunikacja napędza gospodarkę
Stawka w tej grze jest gigantyczna. Sektor mobilny w Europie to prawdziwa żyła złota. W 2024 roku dorzucił on do unijnego PKB okrągły bilion euro. W 2025 roku było to już 1,2 biliona euro, co stanowiło solidne 6,1% całego europejskiego PKB.
Z najnowszych prognoz wynika, że może być jeszcze lepiej. Jeśli uda się pokonać problemy z finansowaniem, w 2030 roku branża wygeneruje aż 1,6 biliona euro. To by oznaczało udział w PKB na poziomie 8,2%. Nie zapominajmy też o rynku pracy. Na koniec ubiegłego roku sektor dawał zatrudnienie 1,3 mln osób bezpośrednio, a kolejne 1,1 mln etatów tworzył pośrednio w branżach pokrewnych.
Irlandia ma uratować sytuację
Nadzieje na ratunek wiąże się teraz z Republiką Irlandii, która przejmuje unijną prezydencję. Vivek Badrinath, dyrektor generalny GSMA, nie owija w bawełnę. Twierdzi on, że polityczne decyzje podjęte w ciągu tych kluczowych sześciu miesięcy zadecydują o przyszłości cyfrowej Europy. To od nich zależy, czy nasz rynek przetrwa starcie z resztą globu.
Irlandzcy politycy wydają się rozumieć powagę sytuacji. Patrick O'Donovan, tamtejszy minister odpowiedzialny za komunikację, publicznie zapewnia, że stworzenie odpowiednich warunków do rozwoju cyfrowego to teraz absolutny priorytet. Chce on posadzić przy jednym stole polityków i przedstawicieli branży, aby nie przegapić szansy na wzrost.
Podobnego zdania jest Nicola Cooke z grupy lobbingowej Ibec. Zauważa ona, że europejska telekomunikacja znalazła się na rozdrożu ze względu na nadchodzące ustawy o sieciach cyfrowych i cyberbezpieczeństwie. Zapewnia, że branża zwiększy wysiłki, aby przepchnąć inwestycje w tę krytyczną dla nas wszystkich infrastrukturę.
MARIAN SZUTIAK