Wiadomości
14:32
Austria pokazuje jak rozliczać fotowoltaikę a Polacy są robieni w balona
Austria pozwali na odsprzedaż nadprodukcji energii z fotowoltaiki sąsiadom. Tym samym zarówno prosument ma znacznie wyższe zyski, jak i osoby w jego okolicy mogą się cieszyć tanim prądem.
Nowe zasady wchodzą w życie od 5 października tego roku. Do działania będą wymagane inteligentne liczniki energii, które zostaną ze sobą sprawowane. Całość ma się odbywać za pomocą istniejącej już infrastruktury energetycznej. Cenę za energię sąsiedzi będą mogli ustalić między sobą. Nie stoi więc nic na drodze, aby udostępniać ją nawet za darmo, chociaż oczywiście będzie to związane z opłatami przesyłowymi. W przypadku spadku produkcji np. wieczorem prąd będzie dostarczany przez operatora energetycznego po stawkach taryfowych.
[SALE-6938]
Polska powinna to wprowadzić
Szanse na to, że takie rozwiązanie pojawi się w Polsce, są dość małe, ponieważ ministerstwo energii uważa, że obecny sposób rozliczania jest najlepszym możliwym. Przykład Austrii pokazuje jednak, jak bardzo Polacy są robieni w balona: otóż w ramach net-billingu prosument dostaje stawki rynkowe za energię elektryczną, czyli w szczycie prąd jest albo za darmo, albo za kilka groszy.
[SALE-6938]
Jednak w tym samym czasie sąsiedzi, którzy tak naprawdę dostają energię z tej samej instalacji fotowoltaicznej płacą za nią stawki zgodne z taryfowymi. I o ile zgadzam się, że opłata przesyłowa za udostępnianie infrastruktury w tym przypadku jak najbardziej ma sens, tak skupowanie energii niemal za darmo i sprzedawanie jej w normalnej cenie to zwykłe łupienie prosumentów.
PAWEł MARETYCZ