Wiadomości
15:56
Co dalej z magazynami energii? Rząd zaostrza przepisy
Z jednej strony rząd zachęca nas do montowania magazynów energii. Z drugiej strony trudniej będzie je zamontować.
7 stycznia 2026 weszła w życie nowelizacja ustawy o prawie budowlanym. Wprowadziła ona wiele zmian, jednak zakupimy się na tych, które dotyczą magazynów energii. Te nie spotkały się ze zbyt pozytywnym odbiorem środowiska i producentów magazynów energii. Zwracają oni uwagę, że dodaje to masę dodatkowej biurokracji i zwiększa koszty instalacji. Czy naprawdę jest tak źle? No cóż, to zależy.
Nowe przepisy dotyczące magazynów energii
Zacznijmy od podstaw: otóż wprowadzona zostaje nowa definicja prawna magazynu energii, która zacznie obowiązywać od 20 września bieżącego roku. Brzmi ona następująco:
magazyn energii elektrycznej w rozumieniu art. 3 pkt 10k ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne (Dz. U. z 2024 r. poz. 266, 834, 859, 1847 i 1881 oraz z 2025 r. poz. 303), a także instalacja umożliwiająca magazynowanie energii elektrycznej i wprowadzenie jej do instalacji elektrycznej obiektu budowlanego lub bezpośrednie zasilanie urządzeń budowlanych.
Jednak o wiele istotniejsze jest to, co dokładnie się zmieniło. Zanim jednak do tego przejdziemy, należy przywołać kilka statystyk: Otóż wedle GUS średnie zużycie energii elektrycznej w 4-osobowym gospodarstwie domowym waha się od 5,2 kWh do 6,5 kWh. W przypadku dwuosobowych mówimy o średnim zużyciu na poziomie od 3,1 kWh do 4,9 kWh. Przyjmijmy więc na potrzeby dalszych wyliczeń 6 kWh dziennego zużycia jako punkt odniesienia.
Małe magazyny energii
Otóż zgodnie z nowymi przepisami magazyny energii lokowane w budynkach, jak i wolnostojące mogą być tam stawiane bez zezwolenia, jeśli mają pojemność do 30 kWh. Co przy sprawności przetwornicy na poziomie 80% daje nam około 4 dni zapasu energii. Co również nie do końca się zgadza, ponieważ dla wydłużenia żywotności magazynu warto ustawić jego poziom maksymalnego rozładowania przynajmniej 20%.
Mowa więc raczej o 3 dniach zasilania z magazynu, który rzecz jasna będzie się doładowywał z fotowoltaiki. Pamiętajmy jednak, że to średnie zużycie. Dla wielu może to wystarczyć na znacznie dłużej, a dla niektórych, np. właścicieli jacuzzi na znacznie krócej.
Średnie magazyny energii
Przy instalacji od 30 do 300 kWh dochodzi obowiązek zgłoszenia budowy magazynu do urzędu. Musimy także dostarczyć pełną dokumentację techniczną planowanej instalacji, jeśli magazyn będzie postawiony w budynku. W przypadku magazynu wolnostojącego konieczne będą zgłoszenie budowy, a także plany zagospodarowania terenu i uzgodnień przeciwpożarowych.
Jeśli chodzi o to, na ile działania bez dostępu do sieci pozwoli nam taki magazyn, to możemy to przemnożyć razy dziesięć. Mamy więc około miesiąca bez dostępu do sieci. Rzecz jasna średnio, ponieważ podczas korzystania z pompy ciepła zimą ten zapas znacznie szybciej nam zniknie — zależnie od mocy samej pompy i tego, jak często uruchomi ona swój agregat. W takim scenariuszu w mroźne dni magazyn 300 kWh pozwoli nam przetrwać około tygodnia po odcięciu zasilania.
Duże magazyny energii
Czyli od 300 do 2000 kWh. Tu przy budowie magazynu w budynku poza dokumentacją wymienioną w przypadku magazynów do 300 kWh potrzebujemy także pozwolenia na budowę. W przypadku magazynów wolnostojących musimy poza tym także powiadomić Państwową Straż Pożarną o zakończeniu budowy i przekazać jej plan magazynu energii. Co ma sens w razie jego pożaru, jeśli chodzi o przeprowadzanie skutecznej akcji gaśniczej.
Na co pozwoli taki magazyn o pojemności 2000 kWh? W scenariuszu zimowym z pompą ciepła na około miesiąc pracy. W scenariuszu jesiennym, bez konieczności ogrzewania, ale i braku energii z fotowoltaiki na kilka miesięcy życia, chociaż bez szaleństw i prądożernych elektronarzędzi.
Magazyny powyżej 2000 kWh
Tu dochodzi jeszcze konieczność uzyskania pozwolenia na budowę w przypadku magazynów wolnostojących. Taki magazyn pozwoli już na zabezpieczenie zakładu pracy wyposażonego w elektronarzędzia i maszyny przed przestojami wywołanymi brakami energii elektrycznej.
Samochody elektryczne
W przypadku właścicieli aut elektrycznych wszystko się zmienia. Otóż te najlepiej byłoby ładować z własnej fotowoltaiki. Czyli w dzień, kiedy auto stoi na parkingu przed naszym miejscem pracy, a nie pod domem. Magazyn energii gromadząc ją, pozwoli naładować nasz samochód nocą, z energii pozyskanej w ciągu dnia. To jednak znacznie przesuwa zapotrzebowanie na rozmiar magazynu w każdym scenariuszu. Zwłaszcza jeśli nasze gospodarstwo domowe dysponuje nie jednym, a dwoma lub trzema autami tego typu.
PAWEł MARETYCZ