Wiadomości
08:41
Płacą, żeby dziecko nie siedziało z nosem w smartfonie
Jest europejski kraj, który ruszył ze specjalnym programem dofinansowania dla dzieci. Cel jest prosty — oderwać najmłodszych od ekranów smartfonów.
Nie od dziś wiadomo, że smartfony i media społecznościowe mogą mieć fatalny wpływ na najmłodszych. Potwierdzają to liczne badania. Dlatego w Szwecji wpadli na pomysł, jak sobie z tym poradzić. Ten okazał się dość skuteczny.
Walka z uzależnieniem od smartfonów
Jesienią ubiegłego roku rząd Szwecji wprowadził kartę aktywności. Jest to dofinansowanie, które rodzice mogą dostać na swoje dzieci. Jest ono uzależnione od zarobków i wynosi od 550 do nawet 2,5 tys. koron rocznie (około 50-230 euro). Można je wykorzystać na różne aktywności sportowe. W programie uczestniczy ponad 5,7 tys. firm i stowarzyszeń sportowych lub kulturalnych.
Cel jest prosty - oderwanie dzieci od ekranów smartfonów poprzez aktywności sportowe oraz kulturowe. Czy się udało? Dane wyraźnie na to wskazują. Z karty aktywności korzysta w Szwecji już ponad 341 tys. dzieci w wieku od 8 do 16 lat. Program okazał się takim sukcesem, że od stycznia rozszerzono go również o 7-latków.
Poza tym rząd Szwecji chce też wprowadzić do szkół temat zdrowia psychicznego, który będzie między innymi omawiał skutki korzystania z platform społecznościowych.
Warto też nadmienić, że Skandynawowie opracowali wytyczne dla rodziców, które jasno mówią, ile czasu dziecko powinno korzystać z telefonów komórkowych. Rekomendacje dobowe to:
wiek 0-2 lat - 0 godzin
wiek 2-5 lat - maksymalnie godzina
wiek 6-12 lat - 1-2 godziny
wiek 13-18 lat - maksymalnie 2-3 godziny
DAMIAN JAROSZEWSKI