Wiadomości
19:20
Wojna o ochłodzenie. Europa podzielona w temacie klimatyzacji
Niedawna fala upałów wywołała wiele kontrowersji w Europie. Amerykanie celebrowali swój styl życia i pytali, dlaczego po prostu nie możemy kupić sobie klimatyzacji. Na Starym Kontynencie wyłoniło się coraz więcej głosów krytykujących brak klimatyzacji, prawne utrudnienia w jej instalowaniu w wielu krajach, czy też drogą elektryczność. Z drugiej strony pewne instytucje zauważają, że istnieją inne, bardziej długoterminowe rozwiązania, które mogą nam pomóc przy falach upałów.
Klimatyzacja stała się gorącym tematem w Europie
Niedawno wiele krajów w Europie zanotowało rekordowe temperatury – w Polsce mieliśmy 40,5 st. Celsjusza w Słubicach, w Niemczech w miejscowości Coschen słupek termometrów dobił do 41,7 st. C. Co ciekawe, Niemcy są krajem z jednym z najniższych poziomów upowszechnienia klimatyzacji, bo posiada ją jedynie 6% niemieckich domów. W tym roku w wyniku fali upałów (liczonej od od 22 maja do 22 czerwca 2026 r.) zmarło ponad 5600 osób w Europie, w tym 810 w Niemczech. Jest to jeden z najbardziej cierpiących z tego powodu krajów. W minionych 4 latach na naszym kontynencie łącznie zmarło z gorąca 200 tys. osób.
Z falą upałów zmaga się także USA, ale tam aż 90% osób używa w domach klimatyzacji. Europejczycy są sfrustrowani, że instytucje rządowe nie promują takich rozwiązań. Hans Kluge z europejskiej filii WHO uważa jednak, że w Europie słusznie zainwestowano w rozwiązania długoterminowe, jak zacienienie obszarów miejskich, izolacja termiczna budynków, czy klimatyzowane budynki publiczne. Kluge jest zdania, że należy walczyć z temperaturami w zrównoważony sposób aniżeli jedynie inwestować jednostkowo w klimatyzację. Europejski urzędnik jest jednak zdania, że istnieje miejsce dla obydwu podejść.
Kontrowersje wokół klimatyzacji szybko zostały wykorzystane politycznie. Marc Bernhard, rzecznik budownictwa niemieckiej AfD, oświadczył, że jego partia nie pozwoli, by ludzie byli składani na ołtarzu klimatycznej ideologii, wskazując między innymi na normy efektywności energetycznej. To zaskakująca zmiana kursu, bo jeszcze rok wcześniej inny polityk AfD, Martin Sichert, bagatelizował liczbę zgonów z powodu upałów. Ta sama partia od lat konsekwentnie sprzeciwia się też pompom ciepła, co czyni jej nagły entuzjazm dla klimatyzacji dość niespójnym. Podobny schemat widać we Francji, gdzie Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen od lat blokuje termomodernizację budynków oraz rozwój elektrowni wiatrowych i fotowoltaicznych, a jednocześnie robi z klimatyzacji sztandarowy temat w walce z unijnymi politykami klimatycznymi.
Falę krytyki wobec Europy podsycili też komentatorzy w USA, przekonujący, że brak powszechnej klimatyzacji na Starym Kontynencie świadczy o biedzie i przesadnej regulacji. Szczególnie głośny stał się wygenerowany przez sztuczną inteligencję wpis udostępniony przez Elona Muska, obejrzany blisko 20 milionów razy, sugerujący, że amerykańskie podejście do lata było słuszne od początku. Tego typu przekaz mocno upraszcza jednak realny obraz sytuacji.
Dane pokazują bowiem, że to nie bariery prawne ani troska o klimat najbardziej hamują rozpowszechnienie klimatyzacji w Europie. Z całej populacji 3,5 miliarda ludzi żyjących w regionach o wysokich temperaturach klimatyzację posiada obecnie zaledwie około 15%, a liczba urządzeń rośnie w tempie odzwierciedlającym rosnące dochody i temperatury, nie ideologię. Międzynarodowa Agencja Energii prognozuje, że w Azji Południowo-Wschodniej liczba klimatyzatorów może wzrosnąć dziewięciokrotnie do 2040 roku. W Europie odsetek gospodarstw domowych z klimatyzacją także szybko rośnie – we Włoszech i Hiszpanii przekroczył już połowę, a we Francji sięga 24%, przy czym na południu kraju to nawet 48%, a na chłodniejszej północy zaledwie 10%.
Eksperci przypominają jednak, że klimatyzacja ma też swoje wady. Wydmuchiwane na zewnątrz gorące powietrze potęguje zjawisko miejskiej wyspy ciepła, a rosnące zużycie energii zwiększa ryzyko przeciążeń sieci elektrycznej. Wpływ klimatyzacji na klimat w Europie pozostaje jednak stosunkowo niewielki i będzie się dalej zmniejszał, bo kontynent produkuje z paliw kopalnych mniej niż 30% energii elektrycznej, a kilkanaście krajów planuje całkowicie wycofać je z sieci energetycznej w ciągu najbliższej dekady.
W Niemczech, gdzie klimatyzacja wciąż jest rzadkością między innymi z powodu dużego udziału mieszkań wynajmowanych, część mieszkańców nadal traktuje upały z dystansem. Gabriele Werner, pracująca w punkcie informacji turystycznej w Neuzelle, przyznaje, że rozważyłaby zakup klimatyzatora dopiero, gdyby fale upałów stały się regularne, bo kilka gorących dni da się jeszcze przetrwać. W sąsiednim regionie Neißemünde, gdzie w ostatnich wyborach niemal co drugi głos trafił do AfD, reakcją na rekordowe temperatury była głównie obojętność, a czasem wprost zaprzeczanie zmianom klimatu.
Część ekspertów idzie w drugą stronę i postuluje wsparcie klimatyzacji w mieszkalnictwie socjalnym, zwracając uwagę na rosnące nierówności między tymi, których stać na chłodzenie domu, a tymi, których nie stać. Chloe Brimicombe, klimatolożka z Uniwersytetu Oksfordzkiego badająca ekstremalne upały, zauważa, że ogromne ilości energii i wody trafiają dziś do chłodzenia centrów danych, i pyta retorycznie, czy życie ludzkie nie powinno być dla nas ważniejsze niż sztuczna inteligencja.
JAKUB KRAWCZYńSKI