DAJ CYNK

System SI2PEM prawie gotowy. Każdy sprawdzi poziom promieniowania

13.11.2019

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Prawo, finanse, statystyki

Interakcje: 2416

Ważne 1

0

System SI2PEM promieniowanie elektormagnetyczne

Jak dowiedzieliśmy się od dyrektora Instytutu Łączności, system monitorowania natężenia pola elektromagnetycznego SI2PEM jest prawie gotowy. W przyszłości planowane są jego znaczne usprawnienia. Wprowadzenie systemu jest szczególnie ważne w kontekście planowanych zmian norm promieniowania oraz przyszłego wdrożenia sieci 5G.

Czym jest SI2PEM?

SI2PEM to w rozwinięciu dziwnie brzmiąca nazwa - System Informacyjny 2 PEM. Winę za tak niefortunne połączenie języka polskiego i angielskiego, z przymrużeniem oka, w pełni bierze na siebie minister cyfryzacji Marek Zagórski, który jak przyznał sam ją zaakceptował. Choć nie do końca jest z tego dumny.

System pozwoli sprawdzić za pomocą specjalnej strony internetowej aktualne natężenie promieniowania w dowolnym miejscu kraju. W dobie narastających obaw o przestrzeganie norm, sumiennie potęgowanych przez środowiska protestujące przeciwko sieciom komórkowym, możliwość weryfikacji wyników pomiarów powinna być popularnym narzędziem.

Zobacz: System informacji o natężeniach pól elektromagnetycznych wystartuje w 2020 roku. Umowa na finansowanie podpisana

Jak działa SI2PEM? Skąd bierze dane?

System SI2PEM jest częścią większych zmian dotyczących pomiarów emisji promieniowania elektromagnetycznego. Do tej pory ich dokumentowanie odbywało się to skrajnie analogowo. Wyniki pomiarów były zapisywane na specjalnych papierowych formularzach i przechowywane w sposób rozproszony, choćby w placówkach Inspektoratów Ochrony Środowiska. Dodatkowo sposób zapisu wyników był bardzo skomplikowany i często niejasny.

Teraz wszystkie wyniki będą zapisywane online za pomocą znacznie uproszczonych formularzy. To pozwoli na przechowywanie ich w jednym miejscu i proste archiwizowanie. Te dane będą również dostępne w systemie SI2PEM. Ale nie tylko. Pomiarów na bieżąco, na własny użytek, dokonują również operatorzy. Jest to realizowane za pomocą certyfikowanych laboratoriów, których jest w Polsce kilkadziesiąt. Wyniki tych pomiarów również były przechowywane w formie papierowej i rozproszonej. Operatorzy postanowili wszystkie te dane udostępnić. Jest ich bardzo dużo, bo każdego roku wykonuje się setki tysięcy tego typu pomiarów.

Zobacz: NIK: pomiary emisji PEM w Polsce są nieprawidłowe lub nie istnieją. Winne są urzędy i złe przepisy

System SI2PEM już działa, ale nie jest gotowy do publikacji

Na chwilę obecną system SI2PEM jest w zasadzie gotowy i działa. W dużym uproszczeniu. Nie może być jeszcze gotowy do publikacji ze względu na brak odpowiedniego interfejsu. Do systemu są już wgrane wszystkie archiwa pomiarów, ale sama prezentacja danych pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Są one zwyczajnie nieczytelne. Aby system mógł zostać udostępniony pozostało odpowiednie "ubranie" go w przejrzystą oprawę graficzną.

Dr Inż. Jerzy Żurek z Instytutu Łączności oraz wiceminister cyfryzacji Wanda Buk zapewniają, że jest to jedynym powodem, dla którego system nie jest jeszcze dostępny. Nie chodzi tutaj o to, że nie jest on udostępniany, bo wykazuje przekroczenie norm.

Zobacz: Podwyższenie norm PEM w Polsce - w przyszłym tygodniu ruszą konsultacje

W pierwszym etapie dane SI2PEM będą symulacją

Wielokrotnie spotkałem się z zarzutem mówiącym, że dane SI2PEM będą symulacją. W pierwszym etapie tak i w zasadzie ciężko o inne rozwiązanie. Większość pomiarów jest realizowana zgodnie z wytycznymi, wzdłuż głównej osi promieniowania nadajnika, czyli tam, gdzie jest ono największe. Pomiarów nie wykonuje się w dowolnym, każdym miejscu. Z kolei SI2PEM pozwoli na sprawdzenie promieniowania na konkretnej ulicy lub dosłownie przed naszym domem. Aby było to możliwe, zaawansowany algorytm wyliczy je na podstawie wyników faktycznych pomiarów przeprowadzonych w najbliższej okolicy.

Zobacz: Miniterstwo Zdrowia pracuje nad zmianą norm PEM

Warto też dodać, że SI2PEM pokaże promieniowanie emitowane przez nadajniki sieci komórkowej. Promieniowanie np. linii wysokiego napięcia, czy nadajników telewizyjnych jest znacznie wyższe, ale nie nie jest objęte systemem.

Zobacz: Jakie promieniowanie generuje sieć 5G?

Rzeczywiste promieniowanie bez symulacji w następnych etapach

Kolejnym etapem rozwoju SI2PEM będzie możliwość sprawdzenia realnej wartości promieniowania. Aby tego dokonać niezbędne będzie rozmieszczenie na terenie kraju urządzeń pomiarowych. W czasie rzeczywistym będą one przesyłać wyniki pomiarów i udostępniać je w systemie. Oczywiście to wymagałoby stworzenia odpowiedniej siatki urządzeń. Dyrektor Instytutu Łączności przekonuje, że do pomiarów w miejscach najczęstszego przebywania ludności wystarczyłoby kilkaset niewielkich maszyn pomiarowych rozmieszczonym na terenie kraju.

Idąc jeszcze dalej, w późniejszych etapach mogą być do tego wykorzystane nasze smartfony. W zasadzie każdy smartfon jest pewnego rodzaju miernikiem natężenia promieniowania, choć oczywiście nie tak dokładnym jak atestowane, profesjonalne urządzenia. Mimo wszystko pozwala określić, czy normy są przekroczone czy nie. Instalując specjalną aplikację, która przesyłałaby te dane można w prosty sposób stworzyć bardzo gęstą siatkę prostych urządzeń pomiarowych. Zbierane w ten sposób informacje mogłoby być na bieżąco przekazywane do systemu.

Zobacz: Szybki Internet w telefonie zniknie w ciągu 3 lat, a sieć 5G w Polsce nigdy nie powstanie - ostrzega Instytut Łączności

SI2PEM - kiedy start?

Odpowiedzi na to pytanie niestety nie udało nam się uzyskać. System na pewno ruszy w przyszłym roku. Do tej pory jako termin wdrożenia podawany był sierpień 2020 roku. Terminu na pewno uda się dotrzymać, a optymistyczne wypowiedzi na jego temat mogą sugerować, że być może wdrożenie uda się przyśpieszyć.

Zobacz: Raport: wdrożenia 5G – reszta świata goni Amerykę
Zobacz: Jak Play wyłącza krajowy roaming - podsumowanie po Q3

Źródło tekstu: wł

Przewiń w dół do następnego wpisu