Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Ayaneo Pocket Air Mini to retrokonsola z Androidem, dzięki której można wrócić do ulubionych gier sprzed lat. Jak wypada na tle konkurencji?

Arkadiusz Bała (ArecaS)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Jeśli lubicie czasem grywać w tytuły nieco starsze niż aktualne dziesięciolecie, to z pewnością zetknęliście się już z fenomenem retrokonsolek. W ostatnich kilku latach scena handheldów dedykowanych emulacji mocno się rozrosła, dzięki czemu dziś w sklepach możemy znaleźć takie sprzęty jak Ayaneo Pocket Air Mini.

Dalsza część tekstu pod wideo

Co w tym konkretnym urządzeniu takiego wyjątkowego? Ano choćby to, że w cenie 559 zł dostajemy sprzęt, który ma odpalać nie tylko gry z pierwszego PlayStation, ale w teorii poradzi sobie także z bardziej wymagającymi platformami jak Dreamcast, PSP czy nawet GameCube. Co więcej, nie musimy ściągać go na własną rękę z Chin – sprzęt od ręki czeka na nas w polskich sklepach. Tylko czy to, co tak ładnie wygląda na papierze, faktycznie jest warte uwagi?

Wygląd i wykonanie

Wizualnie Ayaneo Pocket Air Mini już od pierwszych chwil prezentuje się znacznie poważniej niż niedrogie sprzęty spod szyldu Anbernic i Miyoo, które najczęściej przewijają się w dyskusjach o retrokonsolach. Zastosowano tu układ horyzontalny z elementami sterującymi obok wyświetlacza.

Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Urządzenie jest stosunkowo nieduże – na długość i szerokość przypomina smartfona z ekranem 6,7”. Jego opływowy kształt, ergonomiczne uchwyty i bogaty zestaw elementów sterujących sprawiają jednak, że wygląda jak nowoczesny gadżet, a nie prosta zabawka, co dla wielu osób może się okazać sporym atutem. To wrażenie dotyczy głównie czarnej wersji kolorystycznej.

Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Trzeba natomiast uczciwie przyznać, że czarny wariant jest tym zdecydowanie bardziej nudnym. Nie znajdziemy tu dosłownie żadnego ciekawego akcentu stylistycznego, jeśli nie liczyć podświetlenia RGB przy gałkach analogowych. Dużo bardziej interesująco prezentują się dwa warianty retro inspirowane kolorystyką japońskiego Famicoma. Tam nietypowy kształt oraz specyficzna beżowo-bordowa kolorystyka świetnie ze sobą współgrają, dając – w mojej ocenie – znacznie lepszy efekt niż w testowanym egzemplarzu.

Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Jeśli chodzi o wykonanie, stoi ono na wysokim poziomie – szczególnie jak na omawiany segment cenowy. Obudowa handhelda jest plastikowa – szkło znajdziemy wyłącznie na samym wyświetlaczu. Matowe wykończenie nie zbiera znacząco odcisków palców, natomiast spasowanie elementów wypada wzorowo.

Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Komfort i przyciski

Opływowy kształt i ergonomiczne uchwyty Ayaneo Pocket Air Mini umożliwiają pewny chwyt urządzenia. Pomaga także stosunkowo niewielka waga i dobre wyważenie sprzętu.

Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Poziom komfortu będzie jednak mocno zależał od dopasowania do dłoni konkretnego użytkownika. Głównym problemem jest to, że to jednak w dalszym ciągu niewielka konsola z gęsto upakowanymi elementami sterującymi. Korzystanie z gałek analogowych i przycisków w dolnej części obudowy wymaga mocnego podkurczania palców i potrafi się zrobić na dłuższą metę męczące.

Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

A skoro o przyciskach mowa, to mamy tu do czynienia z typowym układem a la Dual Shock z dwiema gałkami analogowymi i krzyżakiem u góry. Same przyciski spisują się bardzo dobrze – producent postawił na membranowe przełączniki, co dobrze pasuje do gier retro. Problemem może się natomiast okazać mały rozmiar klawiszy (głównie ABXY) oraz słaby feedback po naciśnięciu. Kwestia gustu, ale część osób może się odbić. Dla odmiany świetnie wypadają bumpery i triggery, które są duże, łatwo dostępne i ciche. Do tego te ostatnie pracują w pełni analogowo.

Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Gałki analogowe wykorzystują efekt Halla. Pracują gładko i precyzyjnie. Mimo niewielkich rozmiarów zapewniają dobry zakres ruchów i powinny sprawdzić się w większości tytułów, pod które Ayaneo Pocket Air Mini został zaprojektowany. Dodatkowy plus za to, że jedynie nieznacznie wystają poza obręb obudowy.

Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Warto wspomnieć, że producent wyposażył swoją konsolę w wyjątkowo bogaty zestaw przycisków funkcyjnych, bo oprócz dwóch poniżej prawej gałki analogowej, znajdziemy także dwa kolejne ukryte obok bumperów. Z jednej strony to fajna sprawa, szczególnie że część z nich możemy do woli przeprogramować, ale ich oznaczenia i układ są mało intuicyjne.

A czy Ayaneo Pocket Air Mini mieści się w kieszeni? Tak średnio. Uchwyty i triggery mocno rzutują na grubości urządzenia, która realnie wynosi prawie 3 cm. To oznacza, że jeśli chcemy nosić konsolę przy sobie, to lepszym pomysłem będzie kurtka albo jakaś torba niż spodnie.

Wyświetlacz i audio

Na pokładzie znajdziemy ekran IPS o przekątnej 4,2” i rozdzielczości 1280x960, co daje proporcje 4:3. Niestety częstotliwość odświeżania to jedynie 60 Hz.

Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Tutejszy wyświetlacz ma sporo atutów. Przede wszystkim sama rozdzielczość doskonale sprawdza się przy emulacji gier retro, ponieważ daje spore pole do manewru, jeśli chodzi o skalowanie obrazu, interpolację oraz shadery. Pozytywnie zaskoczyło mnie także odwzorowanie kolorów w przestrzeni sRGB z niemal perfekcyjną kalibracją, a na plus zaliczyłbym także kąty widzenia i wysoką jasność maksymalną panelu.

Jasność
maksymalna
Temperatura
bieli
Kontrast Pokrycie
gamutów
529 cd/m² 7204K 816:1 sRGB: 98,0%
Adobe RGB: 75,8%
DCI-P3: 86,3%
Pokaż więcej

Niestety ekran na pokładzie Ayaneo Pocket Air Mini ma też dwa duże problemy. Jednym jest tzw. light bleed, czyli wyciek światła przy krawędziach obrazu. W testowanym egzemplarzu było to mocno rozpraszające, szczególnie w ciemniejszych scenach. Druga rzecz to tzw. ghosting, czyli smużenie obrazu. Tutaj zjawisko nie jest może aż tak poważne, jak sugerują niektóre opinie w Internecie, ale faktycznie występuje. Co jednak warto odnotować, częściej dawało mi się we znaki podczas przeglądania interfejsu niż samej rozgrywki.

Bohatera testu wyposażono w dwa głośniki stereo umieszczone w dolnej części obudowy. Grają niestety dość przeciętnie. Niskich tonów jest tu niewiele, a średnica brzmi jak spod koca i brakuje jej klarowności. Teoretycznie problem powinny rozwiązać „wspomagacze” domyślnie włączone w ustawieniach, ale po ich aktywacji pojawia się inny problem – dźwięk jest bardzo agresywny i skupiony na wysokich rejestrach, co po krótkiej chwili robi się męczące. Jeśli komuś zależy na dobrym audio, zdecydowanie lepszym pomysłem jest wpiąć słuchawki do wbudowanego gniazda jack 3,5 mm.

Interfejs i oprogramowanie

Konsola pracuje pod kontrolą Androida 11. Wersja bardzo leciwa, ale w przypadku tego typu sprzętu nie jest to dużym zaskoczeniem. Na pokładzie znajdziemy aplikację Sklepu Play, ale ze względu na mocno przeterminowane oprogramowanie odradzam podpinania do niego swojego głównego konta.

Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Android w wydaniu Ayaneo jest dość intrygujący. Modyfikacje producenta sprowadzają się przede wszystkim do całkiem funkcjonalnego launchera, przystosowanego do obsługi wbudowanym kontrolerem, osobnego frontendu zapewniającego dostęp do gier oraz paska bocznego, który wysuwa się po naciśnięciu dedykowanego przycisku z prawej strony ekranu. Teoretycznie są tu wszystkie kluczowe funkcje, który w przypadku tego typu sprzętu można by oczekiwać, np. opcja przeprogramowania przycisków, zmiany profili wydajności czy szybki dostęp do ustawień urządzenia bez wychodzenia z gry.

W praktyce jednak całość wydała mi się chaotyczna i niedopracowana. Poszczególne funkcje są porozrzucane po wspomnianych przeze mnie trzech obszarach i nie zawsze łatwo ustalić, co i z którego miejsca możemy zrobić. Nigdy nie miałem poczucia, że kluczowe funkcje są tam, gdzie być powinny.

Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Najbardziej dotyka to wspomnianego wcześniej frontendu, zapewniającego dostęp do znajdujących się na urządzeniu gier. Faktycznie po wstępnej konfiguracji możemy w łatwy sposób spiąć tytuły z danej konsoli z odpowiednim emulatorem i wszystko odpalać z jednego miejsca. Znajdziemy tu też opcję katalogowania ulubionych pozycji i tworzenia playlist. Tyle że na tym koniec. Nie znajdziemy tu natomiast wbudowanego scrapera czy opcji personalizacji. Jest to o tyle dziwne, że biblioteka została ewidentnie zaprojektowana z myślą o wyświetlaniu okładek i metadanych, tyle że nikt nie pomyślał o łatwym sposobie na ich wgranie razem z samymi grami.

Na pokładzie nie znajdziemy także żadnych emulatorów ani – co dość oczywiste – gier. Każdy gracz musi je dostarczyć we własnym zakresie i choć nie jest to zbyt skomplikowane, to wyraźnie przesuwa docelową grupę odbiorców na majsterkowiczów i hobbystów, którzy nie boją się takich rzeczy jak konfiguracja RetroArcha.

Wydajność i emulacja

Czas na mięsko, czyli wydajność pod kątem emulacji. Ayaneo Pocket Air Mini wyposażono w procesor MediaTek Helio G90T z układem graficznym Mali-G76 MP4. Oprócz tego testowany egzemplarz wyposażono w 3 GB RAM i 64 GB pamięci wewnętrznej. Oczywiście tę osatnią można rozbudować o karty microSD.

Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Konfiguracja śmiesznie wręcz słaba w porównaniu z większością popularnych smartfonów, ale na tle innych retrokonsolek za podobne pieniądze wypada imponująco. W praktyce bohater testu bez trudu radzi sobie z emulacją PlayStation, ale także Dreamcasta i PSP, które są o oczko wyżej, jeśli chodzi o zapotrzebowanie na moc obliczeniową.

 
3DMark
Wild Life Extreme Stress Test
Anbernic RG476H
578 99,50%
Ayaneo Pocket Air Mini
382 99,50%
Pokaż więcej

Najbardziej imponujące jest jednak to, że teoretycznie Ayaneo Pocket Air Mini pozwala na emulację GameCube’a i PlayStation 2. Tu jednak „teoretycznie” jest słowem-kluczem. W praktyce mówimy o garstce mniej wymagających tytułów, bez upscalingu, ale za to z licznymi spowolnieniami. W kontekście ceny to nadal imponujące, ale jeśli zależy Wam na bezproblemowej emulacji konsol 6. generacji, trzeba mierzyć w coś mocniejszego.

Framerate (FPS)
GB NES SNES GBA PSX PSP Dreamcast GC PS2
Gambatte FCEUmm SNES9x mGBA PCSX ReARMed PPSSPP Flycast Dolphin NetherSX2
Anbernic RG40XX V 830 157 166 254 192 60 22 - -
Anbernic RG476H 5320 1002 806 744 1564 305 118 138 142
Ayaneo Pocket Air Mini 3704 711 555 465 935 220 85 99 126
Miyoo Mini+ 490 73 77 143 108 - - - -
Pokaż więcej

Na plus kultura pracy. Ayaneo Pocket Air Mini wyposażono w aktywne chłodzenie, które skutecznie radzi sobie z odprowadzaniem ciepła i pozwala utrzymać pełną wydajność nawet pod obciążeniem. W praktyce nie odczułem w żadnym momencie problemów z throttlingiem, choć wentylator pracował ciągle w trybie Low i był niemal niesłyszalny.

Bateria

Ayaneo Pocket Air Mini wyposażono w akumulator o pojemności 4500 mAh. Zastosowane ogniwo w praktyce pozwala nawet na 6-7 godzin grania w lżejsze tytuły. W najbardziej wymagającym scenariuszu, jaki testowałem – emulacji GameCube’a – urządzenie padło po niecałych 4,5 godziny, co nadal uważam za dobry wynik.

Czas pracy (min.)
GB SNES PSX GC
Gambatte SNES9x PCSX ReARMed Dolphin
Ayaneo Pocket Air Mini 416 360 335 257
Pokaż więcej

Bohater testu do ładowania wykorzystuje złącze USB-C. Co ważne, w przeciwieństwie do tańszych retrokonsolek sprzęt nie ma problemu z nowoczesnymi ładowarkami USB-C <-> USB-C i bez trudu z nimi współpracuje, ciągnąc maksymalnie 15 W energii.

Podsumowanie

Ayaneo Pocket Air Mini to naprawdę ciekawe urządzenie. To prawdopodobnie najtańsza retrokonsolka, która pozwala realnie wyjść poza pierwsze PlayStation, co do niedawna stanowiło barierę dla praktycznie wszystkich sprzętów w podobnej cenie. Czy ma wady? Ba, nawet sporo. Nie przekreślają one jednak atutów sprzętu, a w cenie poniżej 600 zł nie znajdziecie aktualnie w polskich sklepach nic lepszego.

Za 600 zł nie kupisz lepszej konsoli. Test Ayaneo Pocket Air Mini

Co innego, jeśli nie macie oporów przed sprowadzaniem sprzętu zza granicy. Wtedy pojawia się kilka ciekawych opcji, takich jak Mangmi Air X, MagicX One 35 czy Anbernic RG476H. Tych jednak nie znajdziemy w lokalnych elektromarketach, a jeśli już, to na pewno nie za te pieniądze.

Ayaneo Pocket Air Mini: 8/10
plusy
  • Wydajność pozwalająca na granie w gry z Dreamcasta i PSP
  • Wysoka jakość wykonania
  • Wysoka rozdzielczość wyświetlacza
  • Dopracowane sterowanie
  • Gałki analogowe z efektem Halla
  • Dobry czas pracy na jednym ładowaniu
  • Wysoka kultura pracy
minusy
  • Wyświetlacz z light bleedem i ghostingiem
  • Małe przyciski mogą być niekomfortowe dla części użytkowników
  • Chaotyczny, niedopracowany interfejs
  • Przeciętna jakość dźwięku z głośników
Sprzęt do testów udostępniony przez dystrybutora