Telewizja i VoD
11:43
Naszpikowane akcją sci-fi od Netflixa nie do zatrzymania. Idzie jak burza
"Maszyna do zabijania", której premiera była w marcu, nadal działa na najwyższych obrotach. Naszpikowane akcją science-fiction z Alanem Ritchson'em jest już na szczycie elitarnej listy najchętniej oglądanych filmów Netflixa. Wystarczyły 4 miesiące.
Alan Ritchson - najsłynniejszy mięśniak streamingu
To nie sama "Maszyna do zabijania" przyniosła mu największą sławę. Ritchson stał się jedną z największych gwiazd kina akcji na świecie, dzięki premierze "Reachera" od Prime Video. To właśnie tam, w słynnej serii powieści Lee Childa, aktor zagrał potężnego śledczego, który połączył ponad przeciętne detektywistyczne umiejętności Sherlocka Holmesa z nieustraszoną sylwetką superbohatera.
Czy chcemy przyznać, czy nie - lubimy oglądać takie filmy
Netflix właśnie ujawnił, że "Maszyna do zabijania" jest obecnie 9. najchętniej oglądanym filmem w historii platformy, z wynikiem 139,9 miliona wyświetleń. Trzeba przyznać, że wynik ten może okazać się dla wielu dość zaskakujący, ale trzeba docenić fakt, że thriller ten trafił na listę 10 najpopularniejszych filmów w historii Netflixa. Najwyraźniej, widzowie Netflixa, lubią nie tylko kryminały, ale wszystko co pozaziemskie, łącznie z gigantyczną maszyną do zabijania.
"Maszyna do zabijania" opowiada historię Ritchsona, 81-letniego, anonimowego sierżanta sztabowego, który staje do walki o życie z maszyną do zabijania, jakiej nie widziano na Ziemi. I ta fabuła właśnie zapewniła produkcji najwyższą pozycję, jaką tego typu film może osiągnać.
Wysoka oglądalność wynika z pozytywnego odbioru filmów science fiction i dość dobrych opinii krytyków. Nie dziwi zatem fakt, że nastąpi kontynuacja "Maszyny do zabijania". Data premiery nie została jeszcze ujawniona, ale raczej nie powinniśmy zbyt długo czekać na kolejną część.
https://www.youtube.com/watch?v=_it1PCKidE8
ANNA KOPEć