Rozrywka
07:34
Netflix bierze się za hit PRL-u. Może okazać się teraz bardzo aktualny
Nie ma to jak sięgnąć po lekturę szkolną i zrobić jej remake. To prawdziwa studnia inspiracji. Okazuje się, że Netflix po raz kolejny sięga po tego typu klasyk, tym razem platforma bierze się za słynne "Noce i dnie".
Nie tylko Lalka i Znachor
Wszyscy pamiętamy, jak w 2023 roku, Netflix sięgnął po adaptację "Znachora", co okazało się strzałem w dziesiątkę. "Znachor", funkcjonujący także jako "Zapomniana miłość" osiągnął niebywały sukces i stał się drugim najchętniej oglądanym filmem na platformie Netflix. Było to nie lada osiągnięcie, bowiem dotyczyło międzynarodowego zestawienia filmów. Jak widać, sięganie po hity z PRL-u mają uzasadnienie i ponowna ekranizacja jest dla widzów atrakcyjna.
Trzeba przyznać, że Netflix chętnie sięga po polskie produkcje, wystarczy wspomnieć o głośnym "Heweliuszu", czy serialu akcji "Idź przodem, bracie". Obecnie trwają prace nad ponowną ekranizacją "Lalki".
Platforma jednak nie próżnuje. Właśnie ogłosiła, że zaczyna pracę nad nową wersją słynnych "Nocy i dni", czyli chce powołać do życia powieść Marii Dąbrowskiej. Całość wyreżyseruje Kamila Tarabura.
Wielka miłość i cztery pory roku na ekranie
Serial przedstawi widzom cztery pory roku relacji Barbary i Bogumiła Niechciców, serwując widzom ponadczasową opowieść o skomplikowanym uczuciu. Jesteśmy zatem spokojni, nowiem tego typu wątki raczej nigdy się nie starzeją. Netflix jednak zapewnia, że będzie to nie tylko love story, ale w dużej mierze także portret kobiety nieprzewidywalnej i pełnej sprzeczności.
Nasza interpretacja arcydzieła Marii Dąbrowskiej to szczera i emocjonalna refleksja na temat mitu romantycznej miłości i odwiecznej walki oczekiwań z rzeczywistością . Jest to także opowieść o długofalowym budowaniu relacji, o tym, że związek to praca, która może owocować przez całe życie. Barbara mierzy się z wieloma uniwersalnymi dylematami, które dotyczą poświęcenia dla małżeństwa i rodziny, rezygnacji z własnych marzeń i poszukiwania szczęścia.
mówi Kamila Tarabura, reżyserka serialu.
Wszystko wygląda zatem na to, że "Noce i dnie" choć są osadzone na przełomie XIX i XX wieku, to będą opowieścią niezwykle aktualną, skupioną wokół codzienności małżeństwa Niechciców. Ich wzlotów i upadków, niezliczonych dylematów i tęsknotą za tym, co zostało utracone.
Romantyczna Barbara i pragmatyczny Bogumił to nadal postacie bardzo nam bliskie. Przed różnice i odmienny język miłości mogą stać się bez przeszkód zwierciadłem dla współczesnych związków. Wszak niektóre konflikty i dylematy towarzyszą nam od pokoleń.
Wiadomo, że serial wyprodukuje Justyna Pawlak (ostatnio odpowiedzialna za produkcję nagradzanego serialu oryginalnego Netflixa "Infamia"), a wyreżyseruje Kamila Tarabura, której serialowym debiutem była głośna produkcja Netflixa "Absolutni debiutanci". Za scenariusz serialu odpowiadają: Marta Bacewicz, Katarzyna Tybinka i Kamila Tarabura.
ANNA KOPEć