Telewizja i VoD
13:47
Czy będzie szał na tę postać? Serial, który warto obejrzeć w weekend
Są seriale, o których się mówi i do tych należy najnowsza propozycja od Prime Video - "Carrie". I mimo zakończenia, które zdaniem niektórych sporo psuje, jest to pozycja, którą warto obejrzeć. Szczególnie, jeśli nie mamy innych weekendowych planów.
Tytułowa "Carrie" jest świetna
Aktorka, która wcieliła się w postać Carrie to 22-letnia Summer H. Howell. I kiedy patrzymy na nią, naprawdę trudno nam sobie wyobrazić, że książkowa Carrie nie budziła sympatii i była nieco odpychająca. Bohaterka, jaką stworzyła Summer H. Howell jest jedyna w swoim rodzaju. Emanuje niewinnością. Ale stworzenie takiej postaci nie było łatwym zadaniem, bowiem minęło 52 lata od premiery "Carrie: Stephena Kinga. Od tego czasu powstały trzy filmy i jeden telewizyjny tytuł, oparty na debiutanckiej powieści tego poczytnego autora horrorów.
Howell, czyli zupełnie nowa Carrie
Udało jej się stworzyć naprawdę świetną kreację. I do aktorki z pewnością przylgnie na długo "łatka" Carrie. Ale jedno jest pewne - pod wieloma względami jest to zupełnie nowa Carrie White. Zdecydowanie mniej antypatyczna. Wpłynął na to fakt, że Summer wcześniej nie znała powieści "Carrie".
Jakimś cudem nie słyszałam o niej wcześniej. To dla mnie szok, bo pracuję w horrorach od ósmego roku życia. (...) Byłam podekscytowana, że mogę zrobić z nią coś nowego. Postanowiłam stworzyć własną wersję Carrie.
I trzeba przyznać, że wyszło jej to całkiem nieźle. I choć widz od pierwszych minut pierwszego odcinka wie, że miała miejsce masakra na balu maturalnym, i domyśla się kto do niej doprowadził, to jednak wciąga się w historię Carrie i brnie wraz z nią poprzez dalsze odcinki. Oglądając serial, nie żywiłam jakichś złych uczuć względem bohaterki, bardziej denerwowała mnie fanatyczna matka dziewczynki, a nie ona sama.
https://www.youtube.com/watch?v=NJTf5CIAcjc
ANNA KOPEć