Telewizja i VoD
12:46
Nowy film z Fassbenderem to Avatar i Transformersi w jednym
Nowy epicki film science fiction z Michaelem Fassbenderem już został okrzyknięty połączeniem Avatara i Transformersów. "Witajcie w Hope" (ang. "Hope") to film, którego polska premiera zapowiedziana została na koniec października.
Fassbender w roli monstrum
"Witajcie w Hope" to jedna z najdroższych i najbardziej ambitnych produkcji w historii koreańskiego kina, w reżyserii Na Hong-jina. Polscy widzowie zobaczą ją już 30 października 2026 roku. Nazwisko, które ma przyciągnąć zachodnich widzów na seans to Fassbender i Vikander. Jak się można domyślić, aktor, podobnie jak reszta hollywoodzkiej obsady, nie posługuje się w filmie językiem koreańskim. Ale to nie przeszkadza mu zaistnieć w projekcie. Jest w niej obecny bardziej ekspresją i ciałem, a nie twarzą.
Fassbender ugruntował swoją pozycję tytana współczesnego science fiction i pewnością jest znany licznemu gronu fanów. Po słynnych rolach androidów w serii "Obcy" ("Prometeusz", "Przymierze"), tym razem staje po drugiej stronie barykady jako krwiożerczy potwór terroryzujący koreańską wioskę. W "Witajcie w Hope" Fassbender wciela się w postać wrogiego obcego (kosmity) o imieniu Ma'veyyo. Co ciekawe, u jego boku, jako kosmitka J'aur wystąpiła jego prywatna żona - Alicia Vikander.
Rola w "Hope" była nie lada wyzwaniem dla Fassbendera. Aktor musiał przejść trening z bronią palną oraz nauczyć się manualnej jazdy samochodem na potrzeby widowiskowych pościgów, jakie mają miejsce w filmie. Do stworzenia swojej roli, wykorzystał pełną technologię motion capture, aby jak najlepiej przedstawić pozaziemską istotę atakującą mieszkańców wioski. I choć gra w kombinezonie, to kamery rejestrują każdy najmniejszy ruch jego mięśni oraz unikalną ekspresję. A Fassbender właśnie słynie z niesamowitej sprawności fizycznej i magnetycznej gry ciałem. Zatrudnienie Fassbendera to nie tylko element promocji, ale też jasny sygnał, że twórcy traktują postacie obcych niezwykle poważnie, a nie jako potwory wygenerowane przez komputer.
Film ma zadatki na hit. Owacje na stojąco
Trzeba przyznać, że zwiastuny filmu oddają chaotyczne napięcie i zapowiadają, że na oczach widzów odbędzie się prawdziwa walka o przetrwanie. Ale nie zobaczycie w nich ludzkiej twarzy Fassbendera. Pojawiają się tam jedynie przerażające bestie najeżdżające miasteczko - i to właśnie jedna z tych istot jest grana przez aktora.
Aby zachęcić do oglądania, wystarczy dodać, że po światowej premierze na Festiwalu Filmowym w Cannes, film spotkał się z entuzjastyczną owacją widzów na stojąco. Eksperci nie szczędzili pochwał reżyserowi Na Hong-jinowi za porywające sceny i mistrzowski sposób pokazania konfliktu. Kosmicznego, rzecz jasna.
https://www.youtube.com/watch?v=mYRc2Gl7geY
Premiera w kinach w USA odbędzie się 9 września, a w Polsce dostaniemy film 30 października 2026.
ANNA KOPEć