Bezpieczeństwo
19:53
YouTube wypowiada wojnę deepfake'om. Dziennikarze i politycy z nową ochroną
YouTube ogłosił rozbudowę narzędzia do wykrywania deepfake'ów i udostępnił swoje narzędzie do wykrywania wizerunku kolejnym grupom. Teraz z ochrony skorzystają m.in. dziennikarze i politycy.
Rozwój wideo generowanego przez sztuczną inteligencję staje się coraz większym problemem, zwłaszcza w mediach społecznościowych. Choć filmy AI wciąż potrafią zdradzić się nienaturalnymi błędami, często są już na tyle dopracowane, że z łatwością oszukują widzów. Nabierają się na to nawet poważne i doświadczone, wydawałoby się, osoby.
YouTube wypowiedział nową wojnę deepfake'om, udostępniając kolejnym grupom swoje narzędzie do wykrywania wizerunku. W zeszłym roku platforma dała dostęp do tej funkcji wyłącznie twórcom należącym do programu partnerskiego. Teraz firma ogłosiła rozszerzenie pilotażu na polityków, kandydatów politycznych, urzędników państwowych oraz dziennikarzy i reporterów.
Osoby zaliczające się do tych nowych kategorii nie muszą być uczestnikami programu partnerskiego YouTube'a, aby skorzystać z systemu. Niestety, dla zwykłych użytkowników, którzy nie pełnią ról publicznych, wykrywanie wizerunku pozostaje na razie niedostępne. Platforma planuje jednak znaczne poszerzenie dostępu w nadchodzących miesiącach.
Wykrywanie podobieństwa na YouTube
Funkcja, o której mowa, to wykrywanie podobieństwa (likeness detection). Platforma porównuje wizerunek danej osoby z materiałami AI publikowanymi w serwisie – na zasadzie zbliżonej do muzycznego Content ID, ale zamiast praw autorskich chodzi o dopasowanie twarzy. Gdy system wykryje zgodność (np. deepfake z czyjąś twarzą), uprawniona osoba będzie mogła przejrzeć wskazany materiał i złożyć wniosek o jego usunięcie, jeśli narusza wytyczne YouTube’a dotyczące prywatności.
Co ważne, wykrycie podobizny nie oznacza automatycznego zdjęcia filmu z platformy. YouTube zaznacza, że chroni wolność wypowiedzi i treści w interesie publicznym, a przy rozpatrywaniu zgłoszeń uwzględnia wyjątki, m.in. parodię i satyrę – także wtedy, gdy dotyczą wpływowych osób, jak politycy czy urzędnicy państwowi. Twórcy filmików AI, jak ten, na którym Jarosław Kaczyński smaży schabowe dla Donalda Tuska, nie muszą się obawiać o to, że ich produkcje zostaną zablokowane.
https://youtube.com/shorts/VQHOyRY89n4
[SALE-3614]
[SALE-3615]
[SALE-3616]
[SALE-3617]
[SALE-3618]
[SALE-3619]
[SALE-3620]
MIESZKO ZAGAńCZYK