Tech
19 MAR 2026
To już pewne. Teoria martwego internetu spełni się do 2027 roku
Coś co jeszcze 10 lat temu wydawało się teorią spiskową, dzisiaj materializuje się na naszych oczach. Potwierdzają to giganci z branży internetowej.
Sztuczna inteligencja ma w ciągu najbliższych lat mocno zmienić nie tylko sposób korzystania z internetu, ale też sam charakter ruchu w sieci. Zdaniem Matthew Prince’a, szefa Cloudflare, już w 2027 roku ruch generowany przez boty AI może przewyższyć ruch pochodzący od ludzi. Taka prognoza padła podczas konferencji SXSW, która odbywała się w tym tygodniu w USA.
To nie chwilowa moda. To kolejny kamień milowy
Prince zwraca uwagę, że boty i agenci AI działają zupełnie inaczej niż zwykli użytkownicy. Człowiek, który szuka na przykład aparatu fotograficznego, odwiedzi kilka stron i na tej podstawie podejmie decyzję. Agent AI wykonujący to samo zadanie może przejrzeć nawet tysiące witryn, aby zebrać dane i przygotować odpowiedź. Z perspektywy internetu oznacza to realny wzrost obciążenia serwerów, łączy i całej infrastruktury, z którą właściciele stron oraz dostawcy usług będą musieli sobie poradzić.
Jeszcze przed boomem na AI ruch botów stanowił według Prince’a około 20% całego internetu. Dużą część tej puli tworzyły legalne roboty indeksujące, takie jak crawler Google, a resztę uzupełniały m.in. narzędzia wykorzystywane do oszustw i nadużyć. Teraz sytuacja szybko się zmienia, bo modele AI mają ogromny apetyt na dane, a to bezpośrednio przekłada się na coraz większą liczbę automatycznych zapytań i wizyt na stronach.
Według CEO Cloudflare odpowiedzią na ten trend będą nowe rozwiązania infrastrukturalne. Chodzi o specjalne, tymczasowe środowiska dla agentów AI, które można uruchamiać błyskawicznie na czas wykonania zadania, a następnie usuwać. Tego typu mechanizmy miałyby obsługiwać rosnącą liczbę zautomatyzowanych procesów.
Tak czy siak większy ruch oznacza większe zapotrzebowanie na centra danych, serwery i energię. Prince przypomniał, że podczas pandemii gwałtowny wzrost popularności streamingu doprowadził część internetu do granic wydolności. Tym razem wzrost nie jest aż tak nagły, ale ma inny problematyczny charakter - nie wyhamowuje, tylko stale przyspiesza, a na razie niewiele wskazuje na to, by ten trend miał się odwrócić.
Dla Cloudflare to oczywiście biznesowa szansa, bo firma specjalizuje się w ochronie przed atakami DDoS oraz przyspieszaniu działania stron. Jednocześnie skala działalności spółki pozwala jej obserwować zmiany zachodzące w internecie z wyjątkowo szerokiej perspektywy.
Prince przekonuje, że AI nie jest chwilową modą, lecz kolejnym wielkim zwrotem technologicznym, porównywalnym do przejścia z komputerów na smartfony. Jeśli ma rację, to w najbliższych latach zmieni się nie tylko to, jak szukamy informacji, ale też to, kto tak naprawdę będzie dominował w sieci.
[SALE-3754]
PRZEMYSłAW BANASIAK