Bezpieczeństwo
16:18
Na całym świecie na billboardach reklamowych zawitało porno
Grupa hakerów zaatakowała billboardy reklamowe, podmieniając prezentowane na nich treści na filmy pornograficzne. Jak twierdzą, chcieli tym zwrócić uwagę na żenujący poziom ich zabezpieczeń.
Oczywiście mówimy tu o billboardach będących olbrzymimi wyświetlaczami, a nie o tych, na których wywiesza się ogromne plakaty w ten sam sposób, w który tapetuje się pokój. Do ataku przyznała się grupa Leakers$. Jak twierdzą, wykorzystali lukę w oprogramowaniu służącym do przesyłania treści na te wyświetlacze. O ile słowo luka oddaje należycie niezabezpieczony system oparty na prostym interfejsie sieciowym, nad którym można przejąć kontrolę przy pomocy przeglądarki.
[SALE-7295]
Puścili porno na billboardach z dobrego serca
Tak przynajmniej twierdzi grupa, która upiera się, że chodziło jedynie o ujawnienie słabych zabezpieczeń. No cóż... w tym celu można było wyświetlić dowolny inny komunikat. Na przykład, że właśnie przejęto się kontrolę nad danym urządzeniem. Sęk w tym, że w takim przypadku nie byłoby o grupie tak głośno, jak przy wyświetleniu porno.
Co więcej, hakerzy o dobrych intencjach najpierw zgłaszają podatność, a potem, jeśli ich zgłoszenie jest ignorowane, korzystają z niej w celu nagłośnienia sprawy. Tu mamy natomiast zwyczajny atak, którego sprawcy próbują się zasłaniać dobrymi intencjami.
PAWEł MARETYCZ