Tech
21:37
Samsung stara się coraz mniej. I to od razu widać
Tym razem nie chodzi o minimalne różnice sprzętowe z generacji na generację, a "oszukane" materiały promocyjne zrobione z pomocą sztucznej inteligencji.
Samsung od miesięcy stawia na AI jako główny motor marketingu swoich produktów. Po tym, jak trafiło ono do smartfonów, telewizorów i sprzętów AGD, koreański gigant coraz śmielej wykorzystuje generatywne narzędzia także w mediach społecznościowych. Najnowsze materiały promujące serię Galaxy S26 wywołują jednak więcej pytań niż zachwytów.
Czy to jeszcze pokaz możliwości sprzętu czy już modeli AI?
Na oficjalnych kontach firmy w serwisach YouTube, Instagram i TikTok w ostatnich tygodniach pojawiło się kilka filmów stworzonych lub wyraźnie zmodyfikowanych przy pomocy AI. Jednym z nich jest teaser zatytułowany "Brighten your after hours", który ma prezentować możliwości nagrywania w słabym oświetleniu przez nadchodzące flagowce.
W klipie widzimy dwie osoby jeżdżące nocą na deskorolkach. Materiał sprawia wrażenie dynamicznego i efektownego, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że coś tu nie gra. Torby z zakupami wypełnione warzywami wyglądają nienaturalnie, a kostka brukowa zdaje się delikatnie przesuwać i deformować. Dopiero pod koniec filmu pojawia się drobny dopisek informujący, że materiał został "wygenerowany przy wsparciu narzędzi AI".
https://www.youtube.com/shorts/QkomSJ7P4O4
Równolegle firma publikuje też krótkie animacje promujące inteligentne urządzenia domowe. Wśród nich pojawiają się kreskówkowe postacie w stylu przypominającym produkcje Disneya, edytowane nagrania z kotami czy bałwany próbujące ustalić, co jest prawdziwe, a co wygenerowane. Wszystkie te materiały zostały w mniejszym lub większym stopniu stworzone przy pomocy generatywnej sztucznej inteligencji.
W większości przypadków Samsung dodaje do filmów własne oznaczenia informujące o użyciu AI. Zaskakuje jednak fakt, że YouTube i Instagram nie opatrzyły ich własnymi etykietami treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Jest to o tyle istotne, że Google, Meta i sam Samsung przyjęły standard C2PA, który ma ułatwiać identyfikację autentyczności materiałów.
Co jednak ważniejsze, pokazuje to, że w erze generatywnej AI granica między prezentacją realnych możliwości sprzętu a efektowną wizją wygenerowaną przez algorytmy staje się coraz bardziej rozmyta. A pytanie "Czy twój telefon potrafi to zrobić?" może wkrótce wymagać doprecyzowania, czy chodzi o hardware, czy o kreatywność modeli sztucznej inteligencji.
[SALE-3252]
PRZEMYSłAW BANASIAK