Sprzęt
19:27
AMD Olympic Ridge to będzie spory skok. Dostaniemy więcej rdzeni
Osoby planujące złożenie nowego PC powinny uzbroić się w cierpliwość. CPU planowane przez Czerwonych i Niebieskich zapowiadają się na przełomowe.
Nie jest tajemnicą, że następna generacja procesorów konsumenckich AMD ma korzystać z nowej architektury Zen 6. Chociaż nie potwierdzono jeszcze oznaczenia w postaci Ryzen 10000, to wewnętrznie mowa o nazwie kodowej Olympic Ridge. Ma być to największa od lat aktualizacją dla platformy AM5. W grę wchodzą nie tylko wyższe taktowania i wzrost IPC, ale też nowe konfiguracje rdzeni, lepszy kontroler pamięci i nowsze standardy.
AMD sięgnie po litografie klasy 2 nm od TSMC
Czerwoni jednak nie zdradzają oficjalnie żadnych szczegółów. Rąbka tajemnicy uchyliło jednak źródło znane z trafnych przecieków. Zobaczymy podobno co najmniej siedem różnych konfiguracji. Cztery z nich będą bazować na pojedynczym CCD i zaoferują 6, 8, 10 lub 12 rdzeni. Wyższe modele wykorzystają dwa CCD, co przełoży się na konfiguracje 8+8, 10+10 oraz 12+12 rdzeni, czyli odpowiednio 16, 20 i 24 rdzenie.
To oznacza wyraźne rozszerzenie oferty względem obecnej generacji. Dla porównania, Zen 5 w desktopie kończy się dziś na 16 rdzeniach. Równocześnie będzie gorszym wynikiem niż to, co planuje Intel. Rodzina Nova Lake ma bowiem zaoferować nawet 52 rdzenie. Czerwoni jednak mają szansę zaoferować lepsze ceny i niższy pobór mocy.
https://twitter.com/9550pro/status/2024459834532433978
Druga połowa roku zapowiada się więc wyjątkowo ciekawie. Nowe architektury, nowe platformy i powrót walki na rdzenie mogą mocno ożywić rynek desktopów. Problemem mogą być jednak wysokie ceny modułów RAM, SSD i kart graficznych - a nic nie zapowiada, by te się szybko ustabilizowały. Eksperci twierdzą, że kryzys potrwa do 2028 roku.
PRZEMYSłAW BANASIAK