Sprzęt
19:52
Kioxia odjeżdża konkurencji. Tak wygląda przyszłość SSD
To kolejny dowód na to, że Japończycy i Amerykanie potrafią współpracować, aby zostawić Koreańczyków i Chińczyków w tyle.
Firmy Kioxia i Sandisk przekazały partnerom pierwsze próbki najnowszej pamięci NAND, czyli BiCS 10. generacji. Mówimy tutaj o 332 aktywnych warstwach, co jest sporym skokiem względem poprzednich japońskich rozwiązań. Zostały one jednak zaprojektowane przede wszystkim z myślą o centrach danych, a nie o klasycznych komputerach osobistych
Samsung ma więcej warstw, ale mniejszą gęstość
Mówimy o standardzie 3D TLC NAND, który ma oferować gęstość zapisu przekraczającą 29 Gb/mm2, co oznacza wzrost o 59% względem poprzedników. Do tego dochodzi transfer danych na poziomie 4800 MT/s, czyli parametry przydatne w bardzo szybkich nośnikach SSD dla serwerów, zwłaszcza tych korzystających z interfejsów PCIe 5.0 oraz PCIe 6.0.
Oprócz tego opóźnienia odczytu mają spaść o około 4 μs, czyli mniej więcej o 10%, a zużycie energii podczas odczytu ma być niższe o 25%. To ważne głównie w środowiskach chmurowych i serwerowych, gdzie nośniki przez długi czas pracują pod dużym obciążeniem.
Sekret tkwi w zmienionym sposobie sterowania napięciem wewnątrz NAND. Zamiast po każdym odczycie całkowicie rozładowywać wybrane elementy układu, BiCS10 obniża napięcie tylko do poziomu pośredniego. Przy kolejnym odczycie trzeba więc wykonać mniejszy skok napięcia.
A co z segmentem konsumenckim? Tutaj od ubiegłego roku trwają już testy BiCS 9. generacji. Na temat tych kości jest jednak mniej konkretów, a według dotychczasowych informacji mowa o 112 lub 218 warstwach i 3600-4800 MT/s, zależnie od wariantu. Nowością ma być nowsza logika CMOS przez CBA.
PRZEMYSłAW BANASIAK