Sprzęt
20:49
Asus pozamiatał. Seria ProArt to mocarze z procesorem Nvidia
NVIDIA RTX Spark to wielkie wejście Zielonych na rynek PC. Natomiast komputery ASUS ProArt są jednymi z pierwszych, które z niego skorzystają.
Zacznijmy od samego procesora, bo to on właśnie czyni te urządzenia tak rewolucyjnymi. Otóż jest to układ dedykowany pod technologie związane z AI. I to widać, ponieważ oferuje on wydajność układu NPU do 1 petaflopa. Co więcej, RAM jest zintegrowany z samym procesorem i może go tam być do 128 GB. Tak duża pamięć operacyjna znajdująca się w samym SoC dodatkowo przyśpiesza obliczenia AI.
[SALE-5553]
Nie zabrakło tu także zintegrowanej grafiki. Jest to NVIDIA Blackwell RTX z 6144 rdzeniami CUDA. Producent zarzeka się, że pozwala ona na granie w tytuły AAA w 1440p i z przekroczeniem 100 FPS. Jeśli zaś chodzi o CPU, to na nie składa się 10 rdzeni Cortex-X925 i 10 rdzeni Cortex-A725.
ProArt P16, ProArt P14 i ProArt Mini PC
Laptopy te mają być wyposażone właśnie w NVIDIA RTX Spark i specyfikacja tego SoC zdradza niemal całą specyfikację tych urządzeń. Warto więc skupić się na ekranie. Mowa tu o matrycach OLED, odpowiednio 14-calowej matrycy 3K i 16-calowej matrycy 4K. Mają one oferować częstotliwość 120 Hz oraz jasność do 1600 nitów.
To wszystko przy naprawdę potężnej baterii 99,9 Wh, czyli w limicie podróży samolotem ma być zamknięte w stosunkowo cienkiej i lekkiej konstrukcji laptopa. Jak pewnie nietrudno zgadnąć, bateria ma stanowić większość jego wnętrza. A wszystko to ma działać pod kontrolą Windowsa 11 ARM. W przypadku ProArt Mini PC mamy do czynienia z miniaturowym komputerem opartym o ten konkretny układ.
Pozostałe urządzenia
To jednak nie koniec nowości. Producent ogłosił także nowego Zenbook 14, który waży zaledwie 1,1 kg i jest wykonany z materiału określanego jako Ceraluminum. Laptop ten ma występować w wersjach z układami Intela, AMD oraz Qualcomma, a każdy z wariantów ma działać ponad 21 godzin na pojedynczym ładowaniu. Wszystko to przy głośnikach stereo i matrycy OLED.
Nieco cięższe są natomiast Vivobook S14/S16. Tu w mniejszym wariancie waga wynosi 1,24 kg, co wciąż jest niską wartością. Te laptopy mają działać pod kontrolą procesora Snapdragon X. Oczywiście i tu nie zabkranie matrycy OLED ze 100 % pokrycia palety DCI-P3.
Obydwa te laptopy doczekały się także wersji Vivobook S14/S16 Flip. Tu mamy zawias 360 stopni i dotykowy ekran OLED o rozdzielczości 2K. Wiąże się to jednak z wyższą wagą zaczynającą się od 1,41 kg w wariancie 14-calowym.
PAWEł MARETYCZ