Sprzęt
18:22
Fani Apple mają problem. Wybór staje się coraz mniejszy
Nawet tak duża firma jak Apple odczuwa niedobory na rynku pamięci NAND i DRAM. Z tego powodu podejmowane są coraz bardziej drastyczne kroki.
Apple po cichu ogranicza dostępność kolejnych konfiguracji komputerów. Kilka dni temu z oferty zniknął najtańszy Mac mini, efektywnie podnosząc jego cenę do 3999 złotych. Teraz zaś przyszła pora na rozwiązania dla profesjonalistów, a dokładniej Mac Studio z układem M3 Ultra.
Jest szansa, że zbliżają się Mini PC z układami M5
Z konfiguratora na stronie Giganta z Cupertino zniknęła opcja z 256 GB pamięci zunifikowanej, więc w sprzedaży pozostał wariant z 96 GB. Nie jest to czasowa niedostępność, a całkowite wymazanie tej pozycji z oferty. Tym samym najtańszy Mac Studio (M3 Ultra) startuje z ceną od 19 999 złotych.
Oficjalnie Apple tłumaczy trudności przede wszystkim popytem większym niż zakładano. Podczas ostatniej rozmowy z inwestorami Tim Cook przyznał, że Mac mini i Mac Studio mogą jeszcze przez kilka miesięcy nie osiągnąć równowagi między podażą a zapotrzebowaniem. Firma wskazuje przy tym na rosnące zainteresowanie lokalnym uruchamianiem AI.
Nie brakuje jednak podejrzeń, że chodzi także o przygotowanie miejsca dla kolejnej generacji sprzętu. Branżowe doniesienia od miesięcy wskazują, że Apple pracuje nad komputerami Mac mini i Mac Studio z układami M5, choć termin ich premiery pozostaje niepewny. Część raportów sugerowała jeszcze pierwszą połowę 2026 roku, inne mówią już o możliwym opóźnieniu na koniec roku przez problemy z dostępnością pamięci.
Oczywiście może też chodzić o wykorzystanie posiadanych zasobów pamięci na rzecz innych, bardziej dochodowych produktów jak seria MacBook Pro (M5). W końcu zamiast sprzedawać jeden komputer Mac Studio skierowany do małego grona odbiorców, można rozłożyć kości na kilka laptopów kupowanych przez zwykłych śmiertelników.
[SALE-3754]
PRZEMYSłAW BANASIAK