Moto
11:22
55-latek popełnił ogromny błąd. Teraz zapłaci 2500 zł
Nie pierwsza taka kontrola i nie pierwszy tak wysoki mandat. Powoli przyzwyczajamy się do życia z hulajnogami elektrycznymi oraz wykroczeniami z ich udziałem. Tym razem, do kontroli został zatrzymany 55-latek.
Hulajnoga to też pojazd. Dlatego też sypią się mandaty
I to dość odczuwalne. Jadący na hulajnodze elektrycznej, mężczyzna, został zatrzymany do kontroli drogowej. I nie skończyło się to dla niego dobrze. Lekkomyślny kierowca musiał ponieść konsekwencje finansowe za swoje nieodpowiedzialne zachowanie. Okazało się, że 55-latek miał w swoim organizmie 1,47 promila alkoholu. A mimo faktu, że pił, wsiadł na hulajnogę i poruszał się nią po ulicach miasta.
Mandat 2500 od ręki. Policja musi wypisać
Za kierowanie hulajnogą w stanie nietrzeźwości mężczyzna musi teraz zapłacić. Mandat, jaki dostał to 2500 złotych. A przecież, dało się tego uniknąć.
Policja przypomina, że hulajnoga elektryczna jest pojazdem, a kierowanie nią pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu. Policjanci wciąż przypominają, że nawet niewielka ilość wypitego alkoholu obniża koncentrację, wydłuża czas reakcji i zwiększa ryzyko utraty panowania nad pojazdem.
W dalszym ciągu, potrzebne są apele o rozsądek i ostrożność. Pijesz? Nie wsiadaj w żaden pojazd. Ta zasada sprawdzi się najlepiej i spowoduje, że nie ucierpią na tym ani inni ludzie, ani też nasze finanse.
ANNA KOPEć