Sprzęt
13:00
Qualcomm wygrał w sądzie z arm. Dostanie całe 2 dolary odszkodowania
Batalie sądowe między gigantami technologicznymi nie są niczym dziwnym. Dwie z nich prowadził Qulacomm, czyli producent procesorów Snapdragon przeciwko arm, czyli twórcom architektury tychże procesorów. I obydwie te sprawy wygrał.
Sprawa, a raczej dwie sprawy były niezwykle szybkie, ponieważ trwały zaledwie 5 dni. W związku z nimi Qualcomm dostanie od arm odszkodowanie w wysokości jednego dolara od sprawy, czyli razem dwa dolary. Mówimy tu więc o odpowiedniku niecałych ośmiu złotych. Są to więc konsekwencje prawne, z którymi poradziłyby sobie nawet osoby w kryzysie bezdomności, a my mówimy tu o wielomiliardowych firmach.
[SALE-7067]
Qualcomm wygrał z arm, ale o co poszło?
Oczywiście pieniądze z odszkodowania to nie wszystko. Pierwsza sprawa dotyczyła tego, że arm nie dostarczył poprawek oprogramowania i narzędzi do swoich projektów, chociaż był do tego zobowiązany. Druga tego, że arm ingerowało w negocjacje pomiędzy Qualcommem i Meta.
Tym samym Qualcomm ma szansę ugrać o wiele więcej. Na stole leży nawet zwolnienie z opłacania tantiem za licencję na układy arm przez 5 lat. Obydwie firmy wydały oświadczenia w tych sprawach. Zacznijmy od zwycięzcy:
esteśmy zadowoleni, że ława przysięgłych uznała, że Arm naruszyło swoje długoletnie Porozumienie o Licencyjnym Architekturze (ALA) z Qualcomm, nie wywiązało się ze swoich zobowiązań i celowo podjęło działania mające na celu zakłócenie działalności Qualcomma.
Natomiast arm upiera się, że tak przegrać, to jak wygrać:
Pomimo że Qualcomm dąży do wszczęcia tej sprawy, próbując pozbawić arm miliardów dolarów wynikających z naszych umów licencyjnych, werdykt ławy przysięgłych potwierdza, że arm działał w dobrej wierze zgodnie ze swoją umową licencyjną na technologię, a przyznanie mu zaledwie dwóch dolarów potwierdza zasadność argumentów arm w tej sprawie.
PAWEł MARETYCZ