Oprogramowanie
20 LIP 2026
USA chcą uderzyć w chińskie AI. DeepSeek i Kimi na celowniku
Wygląda na to, że Wielki Brat nie lubi konkurencji. Zwłaszcza gdy oznacza ona utratę dostępu do danych. Tym razem ucierpiałoby nie tylko Państwo Środka.
Administracja Donalda Trumpa ma ponownie rozważać ograniczenie dostępu do najbardziej zaawansowanych chińskich modeli sztucznej inteligencji. Powodem są obawy dotyczące cyberbezpieczeństwa, ale krytycy ostrzegają, że takie działania mają przede wszystkim pomóc amerykańskim firmom OpenAI i Anthropic.
Na szczęście dla nas to przypominałoby walkę z wiatrakami
Jak informuje Axios, temat powrócił po premierze Kimi K3, nowego modelu rozwijanego przez Moonshot AI. Władze USA analizują kilka możliwości, w tym umieszczenie chińskich laboratoriów na liście podmiotów objętych ograniczeniami handlowymi, zmianę zasad zamówień publicznych oraz wywieranie presji na amerykańskie firmy korzystające z modeli takich jak DeepSeek, Qwen czy Kimi.
Chińskie rozwiązania zyskują popularność głównie za sprawą niskich cen oraz otwartych wag. Przedsiębiorstwa mogą pobrać model, uruchomić go na własnych serwerach i zachować firmowe dane wewnątrz swojej infrastruktury. Według oficjalnych cenników wygenerowanie miliona tokenów via API przez DeepSeek-V4-Pro kosztuje 0,87 dolara, podczas gdy w przypadku amerykańskiego Claude Fable 5 jest to aż 50 dolarów.
Z możliwości tej korzystają już duże amerykańskie przedsiębiorstwa. Szef firmy Coinbase Brian Armstrong przekazał, że wdrożenie modeli GLM-5.2 oraz Kimi pozwoliło im ograniczyć wydatki na AI niemal o połowę, mimo znacznego wzrostu liczby przetwarzanych tokenów.
Wprowadzenie skutecznego zakazu może być jednak trudne. Wagi otwartych modeli są w publicznych repozytoriach i sieciach wymiany plików, a po pobraniu mogą działać całkowicie offline. Można je też modyfikować, trenować na własnych danych oraz łączyć z innymi rozwiązaniami, przez co ustalenie pochodzenia konkretnego modelu staje się problematyczne.
Z tego powodu Waszyngton może zrezygnować z formalnej blokady na rzecz regulacji, ostrzeżeń oraz nacisków na przedsiębiorstwa. Byłby to kolejny etap technologicznego konfliktu USA z Chinami, który wcześniej koncentrował się przede wszystkim na eksporcie wydajnych układów obliczeniowych i sprzętu do produkcji półprzewodników.
PRZEMYSłAW BANASIAK