Sprzęt
10:02
Ryzykowny plan Apple. Chcą współpracować z szemranymi firmami
Apple ma problem. W związku z tym firma z Cupertino zaczyna skłaniać się ku ryzykownym krokom. Jednak najpierw musi załatwić sobie zgodę.
Kryzys na rynku pamięci uderzył we wszystkich. Może nie po równo, bo Samsung czy Apple pewnie mogą trochę więcej niż Oppo albo Nothing, ale niewiele to zmienia. Chodzi o to, że problem z kupnem pamięci mają wszyscy. Firma z Cupertino do tego stopnia, że rozważa bardzo ryzykowny krok.
Apple szuka rozwiązania
W tym roku Apple planuje duże premiery. Chodzi mi tutaj przede wszystkim o pierwszego w historii składanego iPhone'a. Jednak to stworzenia go konieczne są zarówno pamięci NAND, jak i DRAM, a z tymi jest problem. Zapewnienie wymaganych dostaw może być problematyczne, nawet dla nadgryzionego jabłka. Dlatego Tim Cook i spółka rozważają zwrócenie się ku... Chinom.
W Cupertino miała paść propozycja, aby wykorzystać pamięci tworzone przez dwie chińskie firmy: ChangXin Memory Technologies (CXMT) oraz Yangtze Memory Technologies (YMTC). Kłopot w tym, że obie są na liście Departamentu Obrony USA w sekcji 1260H, gdzie zostały określane jako "podmioty zidentyfikowane jako chińskie firmy wojskowe".
Sama współpraca z firmami znajdującymi się na tej liście nie jest nielegalna, ale może wiązać się z dużą krytyką polityczną oraz ewentualnymi, dodatkowymi regulacjami. To dla Apple byłby zbyt ryzykowny krok. Dlatego też wciąż panujący szef Apple - Tim Cook - ma prowadzić rozmowy z administracją Donalda Trumpa w celu uniknięcia ewentualnych reperkusji.
Czy to się uda? Dowiemy się za jakiś czas, ale doskonale pokazuje to, jak ogromny problem mają nawet tak ogromni producenci, jak Apple.
DAMIAN JAROSZEWSKI