DAJ CYNK

W 2012 roku służby rzadziej pytały o dane telekomunikacyjne

02.04.2013

Dodane przez: WitekT

Kategoria: Prawo, finanse, statystyki

Interakcje: 2296

Ważne 2

0

W 2012 roku zmalała liczba zapytań kierowanych do operatorów przez uprawnione podmioty, sądy i prokuratury, a dotyczących danych telekomunikacyjnych. W 2012 roku przedsiębiorcy telekomunikacyjni otrzymali około 1,8 mln takich żądań. W stosunku do 2011 roku, pomimo wzrostu o 44% liczby raportujących przedsiębiorców, odnotowano spadek ilości żądań udostępnienia danych o 6%, czyli 111,5 tys. 70% operatorów nie otrzymało żadnego takiego zapytania.

W 2012 roku zmalała liczba zapytań kierowanych do operatorów przez uprawnione podmioty, sądy i prokuratury, a dotyczących danych telekomunikacyjnych. W 2012 roku przedsiębiorcy telekomunikacyjni otrzymali około 1,8 mln takich żądań. W stosunku do 2011 roku, pomimo wzrostu o 44% liczby raportujących przedsiębiorców, odnotowano spadek ilości żądań udostępnienia danych o 6%, czyli 111,5 tys. 70% operatorów nie otrzymało żadnego takiego zapytania.

Z uwagi na znaczne zróżnicowanie liczby raportujących przedsiębiorców w kolejnych latach (np. w roku 2011 - 1074 podmiotów, a roku 2012 - 1948 podmiotów) warto jako bazowy poziom (wskaźnik) odniesienia przytoczyć dane dotyczące 5 największych operatorów (Telekomunikacja Polska, Centertel, Polkomtel, PTC i P4), do których łącznie skierowano 78% wszystkich ujętych w statystyce zapytań. Ich liczba w stosunku do roku 2011 zmalała o 20%.



Kolejną istotną informacją jest kwestia rozkładu zapytań w czasie. Najczęściej podmioty uprawnione, sądy i prokuratury sięgają do danych zgromadzonych stosunkowo niedawno, tj. z kilku ostatnich miesięcy. W odniesieniu do okresu przechowywania około 55% udostępnionych danych mieściło się w okresie pierwszych 2 miesięcy przechowywania, natomiast około 72% udostępnionych danych w okresie pierwszych 4 miesięcy.



W przypadku danych telekomunikacyjnych o dłuższym okresie przechowywania zainteresowanie tego rodzaju informacjami maleje wraz ze wzrostem czasu ich przechowywania. Zjawisko to jest szczególnie widoczne w przedziale od 6 do 23 miesiąca przechowywania, kiedy to przypadki udostępniania danych maleją odpowiednio z 3,53% do 0,35% ogólnej liczby udostępnianych danych.

Ponadto, w 2012 roku odmówiono udzielenia odpowiedzi na 44,5 tys. żądań uprawnionych podmiotów, sądów i prokuratur, co stanowi 2,59% ogólnej liczby żądań i jest to najwyższy wskaźnik od czasu rozpoczęcia sporządzania przedmiotowych informacji.

Analizy i obserwacje UKE, iż wskazują, że faktyczna liczba właściwych zapytań może być niższa. Wynika to z faktu iż w ostatnich latach została wprowadzona usługa przenoszalności numerów (na podstawie numeru telefonu nie można w prosty sposób rozpoznać operatora telekomunikacyjnego). Spowodowało to sytuację, w której podmioty uprawnione, sądy, prokuratury w sytuacjach niecierpiących zwłoki nie dokonują wstępnego ustalenia, jaki przedsiębiorca obsługuje numer, a kierują zapytania równolegle do kilku. W takim wypadku faktycznie udostępnienie informacji ma miejsce jedynie ze strony jednego przedsiębiorcy, jednak może być zliczane także przez tych, którzy udzielają odpowiedzi o braku danych. Aktualnie wypracowywane jest rozwiązanie, które ma na celu wyeliminowanie tego czynnika, który w znacznym stopniu zawyża statystyki.

Podmiotami uprawnionymi do kierowania żądań udostępnienia danych od przedsiębiorców telekomunikacyjnych są: Policja, Straż Graniczna, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Żandarmeria Wojskowa, Centralne Biuro Antykorupcyjne, wywiad skarbowy, Służba Celna, sądy i prokuratorzy.

Zobacz: raport UKE dotyczący retencji danych w 2012 roku.

Źródło tekstu: UKE

Tagi: retencja uke
Komentarze
Zaloguj się
20. ~
0

2013-04-03 13:48:07

#17: A jaki to ma związek z 1.8 mln tzw. zapytań w Polsce i 40 tys w Niemczech? Czy w tych zapytaniach aby na pewno chodzi o mandaty ? ;-) Sądzę, że wątpię ;-)

Odpowiedz

19. ~
0

2013-04-03 07:42:44

Rząd, który poprzedników krytykował za stosowanie zbyt wiele podsłuchów, teraz sam stosuje ich zdecydowanie więcej. Tylko ile osób o tym pamięta?

Odpowiedz

18. mikkel
-1

2013-04-03 07:37:28

Wystarczy przejechać się na Słowację czy Czechy żeby zobaczyć jak działają wysokie mandaty.

Odpowiedz

17. mikkel
-1

2013-04-03 07:36:08

@14 Po pierwsze gdzie my do niemców... są o wiele bardziej zdyscyplinowani. Po drugie widząc świrów na drogach to ja bym zagęścił kontrole/łapanki na drogach. Zatrudnił policjantów tylko i wyłącznie do łapania wykroczeń nawet niewielkich i dał im wysokie limity co do ilości złapań jak i wysokości mandatów. No i same mandaty podniósłbym CONAJMNIEJ 3-KROTNIE.

Odpowiedz

16. buba1234
0

2013-04-03 00:14:24

Ja dostałem mandat od "straży miejskiej" za przebieganie na zielonym dodajmy na pasach, co za dziady i dziadowski kraj. Całe szczescie, ze dziady ze "strazy" jeszcze nie miały broni palnej bo by mnie wystrzelali a tak tylko mi UKRADLI 50 zeta.

Odpowiedz

15. buba1234
0

2013-04-03 00:09:39

To jest większa afera niż ACTA, pewnie nawet u Ruskich nie ma tyle podsłuchów :D Ba w Rosji ludzie by wyszli na ulice u nas tusk i kaczynski wiedza, że nic im nie grozi. W normalnym kraju media zniszczyłyby taki rząd. Ale to Polska :(

Odpowiedz

14. ~
0

2013-04-03 00:07:16

#5: Człowieku nie ośmieszaj się. Za Kaczyńskiego były to śmieszne liczby w porównaniu z tym co wyprawia Tusk. Dla porównania w 81 milionowych Niemczech takich zapytań jest zaledwie 40 do 50 tysięcy. To pokazuje najdobitniej w jakim kraju żyjemy. Policyjne to jest dopiero państwo Tuska. Zresztą widać to na każdym kroku. Wystarczy popatrzeć jakie zagęszczenie jest jeśli chodzi o łapanki drogowe. Policja jest praktycznie wszędzie i jeśli nie za alkohol to kasuje za prędkość a jeśli i to nie pomaga wówczas imają się prymitywnych metod rodem z PRL czyli mandaty za stan techniczny, a nasze "fantastyczne" drogi jak były w agonii tak są nadal. No cóż, Vincent Rostowski kazał sobie przynieść w zębach 23 miliardy z mandatów to chłopcy muszą łupić z ludzi skórę.

Odpowiedz

2013-04-02 22:59:58

Nakładanie i egzekucja kar finansowych stało się w ostatnich latach całkiem dochodowym biznesem w naszym kraju. Głównie dlatego że za wysunięcie wyssanych z palca roszczeń nic nie grozi. Stad masz 1,8 mln pozwów o dane bo a nuż się trafi coś za co da się człowieka skasować :)

Odpowiedz

12. ~
0

2013-04-02 22:40:41

11,od byle papieru się zaczyna,potem zmienia się ustawy,potem rozporządzenia i prawo obowiązuje,wpuścisz węża do ogrodu to wejdzie ci poźniej do domu.

Odpowiedz

11. *800
-1

2013-04-02 21:55:32

ACTA srakta, tu macie pełny wywód na ten temat: http://www.youtube.com/watch?v=1IAIjj5jeYA kolega nr 9 wierzy pewnie również w jaszczury z kosmosu i podwodne cywilizacje? dajecie się mamić specom od marketingu, ot co...

Odpowiedz

10. ~
2

2013-04-02 20:39:25

szkoda,że ludzie mają krótką pamięć.

Odpowiedz

9. ~
1

2013-04-02 20:38:51

ja pamiętam ACTA,gdyby to przyjęli to Polacy mogliby być wydawani przed Sądy USA i w USA mogliby być sądzeni za byle co np. nielegalne mp3,gry,windowsa,a zgadnijcie czyją stronę trzymałyby Sądy w USA Polską czy Amerykańsą,wg przeciwników ACTA nawet podrobione ubrania czy buty za to też ludzie mogliby mieć problemy,ogólnie za wszystko co się z tym wiąże.

Odpowiedz

8. ~olo
4

2013-04-02 18:40:42

trzeba być gimbusem lub lemingiem by głosować na Rudego i bandę jego :-) w swojej perfidności i krętactwie przebił samego Kaczora ... pamięta jeszcze ktoś ACTA ?

Odpowiedz

2

2013-04-02 18:37:20

1,8 MILIONA co roku, czyli juz całe 30 milionow jest w bazie i jest inwigilowana:D Co roku tak robili i uzbierali juz wszystkich zostały sie już tylko resztówki :D Tusk wychowywałs ie w PRLu czyli myśli jak sowieta kaczynski to samo. Zawsze byli "opozycjonistami" 10 rzędu.

Odpowiedz

2

2013-04-02 18:31:23

ŻYJEMY W TOTALITARNYM KRAJU

Odpowiedz