DAJ CYNK

Szybki internet mocno spóźniony. Nad Polską wisi groźba zwrotu unijnych pieniędzy

09.04.2013

Dodane przez: LuiN

Kategoria: Prawo, finanse, statystyki

Interakcje: 5187

Ważne 3

1

Do końca tego roku powinny zostać podpisane wszystkie kontrakty, byśmy mogli do 2015 roku rozliczyć unijne pieniądze na budowę sieci szerokopasmowej - podkreśla Anna Streżyńska, przewodnicząca rady nadzorczej Wielkopolskiej Sieci Szerokopasmowej i była prezes UKE. Jeżeli nam się nie uda, będziemy musieli zwrócić Unii niewykorzystane pieniądze.

Do końca tego roku powinny zostać podpisane wszystkie kontrakty, byśmy mogli do 2015 roku rozliczyć unijne pieniądze na budowę sieci szerokopasmowej - podkreśla Anna Streżyńska, przewodnicząca rady nadzorczej Wielkopolskiej Sieci Szerokopasmowej i była prezes UKE. Jeżeli nam się nie uda, będziemy musieli zwrócić Unii niewykorzystane pieniądze.

W przyjętej w 2010 roku Europejskiej Agendzie Cyfrowej napisano, że 10 lat później każdy mieszkaniec Unii ma mieć możliwość korzystania z Internetu o prędkości minimum 30 Mb/s, zaś połowa - o prędkości 100 Mb/s. Natomiast do 2015 roku wszystkie gospodarstwa domowe powinny mieć możliwość korzystania z sieci o szybkości co najmniej 30 Mb/s.

To jest mało osiągalne, ponieważ do tej pory skupialiśmy się w całej perspektywie budżetowej 2007-2013 nie na budowaniu 30 Mb/s, tylko co najmniej 2 Mb/s - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Anna Streżyńska. Ja bym się w ogóle tymi terminami nie przejmowała z Agendy, gdyby nie wymagania Regionalnych Programów Operacyjnych. O agendzie w ogóle zapomnijmy - założono w niej, że już w 2013 roku osiągniemy stuprocentowy poziom internetyzacji kraju na dowolnym poziomie szybkości, czego nie udało się zrealizować.

W ramach Regionalnych Programów Operacyjnych w każdym województwie budowane są kilometry sieci światłowodowej. Zaawansowanie projektów jest różne w zależności od regionu, jednak przedstawiciele samorządów oraz resortu administracji i cyfryzacji zapewniają, że znaczące opóźnienia są teraz sukcesywnie nadrabiane.

Rok 2015 jest o tyle terminem trudnym, że musimy rozliczyć unijne fundusze do tej daty. I jeżeli nie zbudujemy tych sieci, to niestety będziemy musieli te pieniądze zwracać. Cały czas mam nadzieję, że więcej niż 50% tych środków zostanie jednak zagospodarowanych - mówi Anna Streżyńska. Żeby tak się stało, do końca tego roku muszą zostać podpisane wszystkie kontrakty. I to powinno przyświecać wszystkim uczestnikom tej gry.

Była prezes UKE przypomina, że ambitniejsze regiony, jak np. Małopolska postawiły przed sobą cel wybudowania szybszych sieci - 8 Mb/s lub 6 Mb/s.

Zostały jednak jakiś czas temu przez Komisję Europejską przywołane do porządku, a cele mocno ścięte, bo program służy do tego, żeby budować 2 Mb/s. A zatem programy unijne nie są kompatybilne ze sobą, dlatego też realizujmy Europejską Agendę Cyfrową dla własnego dobra, ale nie przejmujmy się nią tak, jak gdyby było to Pismo Święte - uważa Anna Streżyńska.

I dodaje, że Komisja Europejska zapowiedziała ostatnio, że w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych nie będzie rozliczać tylko w 100% wybudowanych sieci, ale rozliczy również sieci fragmentaryczne, o ile będą zdolne do samodzielnego funkcjonowania.

Zgodnie z Narodowym Planem Szerokopasmowym, przygotowanym przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, w Polsce 7,5 mln linii jest gotowych lub świadczy szybkie usługi internetowe. Brakuje więc jeszcze kolejnych 7 mln, z czego mniej niż połowa to będą nowe linie, a pozostałe - linie zmodernizowane.

Europejska Agenda Cyfrowa (EAC, ang. Digital Agenda for Europe) jest jednym z 7 flagowych programów w ramach strategii reform gospodarczych Europa 2020. Jej celem jest wyznaczenie kierunków rozwoju i wskazanie działań, które pozwalają na maksymalne wykorzystanie potencjału nowoczesnych technologii informacyjnych i komunikacyjnych, w szczególności Internetu. Według Komisji Europejskiej, zrealizowanie zapisów agendy przyczyni się do zwiększenia innowacyjności przedsiębiorstw, wzrostu gospodarczego oraz poprawy życia codziennego mieszkańców UE. W sektorze teleinformatycznym powstaje 5% PKB państw Unii Europejskiej, a jego produkty - komputery, oprogramowanie, usługi itp. - przyczyniają się do wzrostu efektywności wszystkich sektorów.


Źródło tekstu: Newseria

Komentarze
Zaloguj się
28. ~punk
0

2013-04-24 12:38:53

Już to widzę jak mój op dostarczy mi te 30 Mb/s jak narazie to ledwo działa 8 Mb/s na 5 Ghz i to jest też niestabilne bo sporo klientów się podpina pod jeden przekaźnik.

Odpowiedz

27. ~
0

2013-04-10 18:54:59

@26 jeżeli nie ma określenia technologii to wystarczy że dowolny operator satelitarny w swojej ofercie da opcje 30 mega i już agenda zostanie spełniona. Bo zasięg satelitarny jest wszędzie. Oznacza to że istnienie tej agendy nie ma najmniejszego sensu.

Odpowiedz

26. ~
0

2013-04-09 21:00:32

@24. W samej agendzie cyfrowej UE na rok 2020 chodzi o zapewnienie dostępu gospodarstwom domowym do Internetu z odpowiednio dużą prędkością. Nie jest tam określone w jakiej ma być to technologii, ale większość specjalistów uważa, iż najlepiej jak by to były łącza kablowe. Chociaż akurat moim zdaniem nie będzie to w Polsce możliwe ze względu na istnienie dużej ilości obszarów o małej gęstości zaludnienia oraz zabudowy a do tego biednych. Niestety wieś z 200 mieszkańcami i około 60 domami rozrzucona na obszarze kilku kilometrów kwadratowych to częsty widok. Gdzie tyle samo osób "mieści" się w jednym dziesięciopiętrowym bloku na powierzchni poniżej 0,01 km^2 kwadratowego i w odległościach od jednego punktu sieci nie przekraczającym 100 metrów. W dodatku zazwyczaj posiadającymi już odpowiednie kanały teletechniczne to położenia sieci kablowej. Tutaj nie trzeba być ekonomistą i matematykiem z wyższy wykształceniem, aby zdać sobie sprawę, iż w jednej i drugiej lokalizacji różnica w kosztach dotarcia z kablem do pojedynczego gospodarstwa domowego będzie różniła się kilkuset-krotnie.

Odpowiedz

25. ~
0

2013-04-09 20:44:55

@23. Dokładnie tak samo zapamiętałem. Tylko ciągle w powyższej wiadomości kłuję mnie w oczy tekst kończący drugi akapit, gdzie wyraźnie jest napisane, że w 2015 ma być 100% gospodarstw domowych w zasięgu sieci umożliwiającej transfer z prędkością co najmniej 30Mb/s, co jest w Polsce nierealne, gdy tak na prawdę powinno to być 50% a i tak z tym będą problemy :(.

Odpowiedz

24. ~
0

2013-04-09 20:33:36

Albo materiał złej jakości nagrywany telefonem komórkowym albo p. Streżyńska się zapiła z żalu widząc co wyprawia jej następczyni. Jeżeli szybkości dotyczą połączeń przewodowych to agenda jest nie możliwa do zrealizowania bo przecież nikt nie będzie chodził po Polsce w poszukiwaniu domów na odludziu żeby dociągnąć tam kable.

Odpowiedz

23. ~
0

2013-04-09 20:28:17

@8&9 2013 - 100 proc. ma dostęp; 2015 - min. 50 proc. ma nie mniej niż 30 Mbps; 2020 wszyscy minimum 30 Mbps, a 50 proc. min. 100 Mbps.

Odpowiedz

22. ~...
0

2013-04-09 20:19:59

Nikomu nie jest w smak szybki internet i tyle.

Odpowiedz

21. ~
0

2013-04-09 20:11:17

@LuiN. Poprawicie wreszcie przejęzyczenie pani prezes Streżyńskiej, czy za bardzo się boicie. Nie mogę znaleźć bardziej aktualnych wypowiedzi na temat planów rządu dotyczących realizacji Angendy Cyfrowej 2020, ale na stronie cyfrowapolska.pl jest artykół w 2011 roku i tam jest wyraźnie napisane, iż w 2015 planowane jest zapewnienie podłączenia co najmniej połowy gospodarstw domowych w Polsce do łączy oferujących transmisję z przynajmniej 30Mb/s. Źródło: http://goo.gl/N7nqe. Nie pękajcie z korektą, gdyż każdemu może się przydarzyć przejęzyczenie. Przecież pomimo znacznie poważniejszej wpadki nadal jest popularny jeden z polityków (również prezes), który z mównicy sejmowej stwierdził: "nikt mnie nie przekona, że czarne jest czarne a białe jest białe" i co gorsza trzyma się tego do tej pory vide zamach w Smoleńsku.

Odpowiedz

20. ~netmaks
1

2013-04-09 15:34:52

Niech się przyjrzą takim firmom jak NetMaks, co kasę wzięła z Unii, ale przedstawia taką ofertę, by lepiej z niej nikt nie skorzystał. Projekt później pójdzie pewnie na sprzedaż, właściciele się dorobią, a Państwo Polskie będzie oddawać z budżetu pieniądze.

Odpowiedz

19. ~pabloki
0

2013-04-09 14:22:52

polska jak zwykle odda kase a i kare pewnie tez dostanie. w polsce ludzie nie mysla perspektywicznie, wielu jest ociężałych umysłowo, że samo się niby zrobi. prognozuję że conajmniej do 2035 roku polska będzie zacofana w tej kwestii. bedzie tak 2020 średnia ue 30Mb/s, polska 6Mb/s. gdzieś ktoś to blokuje mając w tym interes( żądając wysokich opłat)

Odpowiedz

18. ~centus
1

2013-04-09 12:53:58

p. Sterżyńska - wróć proszę do UKE bo ta babka Gaj nie nadaje się na prezesa.

Odpowiedz

17. Pragmatyk
0

2013-04-09 12:11:47

Mieszkając w mieście powyżej 100tys. mieszkańców, jest niemal pewne, że 30mb/s to nie problem. Kablówki dają i 100mb/s. Problem w tym, że jak ja mam 30mb/s i to w realu, to upload mam 2mb/s. Przy takim upload-dzie można zapomnieć o praktycznym wykorzystaniu chmury. Kiedy się wezmą za normowanie współczynnika upload/download. Tak 1/2 to by już było z sensem, ale 1/10 to zdecydowanie za mało jak na 2013.

Odpowiedz

16. ~bewen
0

2013-04-09 12:10:25

Tak naprawdę to za te opóźnienia odpowiadają ludzie w urzędach, które mają pod sobą unijne fundusze. Za co Ci ludzie biorą pieniądze. Sam jestem w kilku projektach unijnych, jako odbiorca końcowy i tak naprawdę cały czas są opóźnienia i nieścisłości. Projekt to: coś wymyślić, wziąć kasę a później jakoś to będzie. A w tych projektach, w których jestem jest taki bałagan, że oni nie mogą się w tym połapać.

Odpowiedz

15. ~yo elo
1

2013-04-09 11:35:13

HaHaHa! Moj drut od 2003 roku nie ma mozliwosci na wiecej niz 1mb/s! Tak sie przeprowadza te wspaniale inwestycje! 10 LAT I NIC SIE NIE ZMIENILO!!!

Odpowiedz

14. ~ff
-1

2013-04-09 10:55:42

12* Ale tu nikt nie bierze pod uwagę neta mobilnego. Mowa tylko o kablowym, przecież nikt nie może powiedzieć o takim LTE że daje 30 czy 100Mb/s skoro limit starczy góra na kilkadziesiąt minut np. materiału HD

Odpowiedz