DAJ CYNK

Nawet połowa e-booków w Polsce z pirackimi treściami

27.04.2016

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Prawo, finanse, statystyki

Interakcje: 3751

Ważne 3

1

Straty wynikające z piractwa e-booków w Polsce mogą sięgać nawet 250 mln zł rocznie. Ponoszą je przede wszystkim autorzy i wydawcy.

Straty wynikające z piractwa e-booków w Polsce mogą sięgać nawet 250 mln zł rocznie. Ponoszą je przede wszystkim autorzy i wydawcy. Z badania przeprowadzonego przez firmę Virtualo i Instytut GRAPE Uniwersytetu Warszawskiego wynika, że nawet połowa e-czytelników może pozyskiwać treści z nielegalnych źródeł. Dla porównania w Wielkiej Brytanii odsetek ten wynosi 1%.

Co trzecia osoba spośród badanych 1900 respondentów odpowiedziała twierdząco na pytanie, czy ściąga e-booki z nielegalnych źródeł, a skala zjawiska może być jeszcze większa.

Z naszych badań wynika, że nawet 50%. czytelników również pozyskuje e-booki z nielegalnych źródeł. Duża skala piractwa może wynikać z cen e-booków. Wielu klientów twierdzi bowiem, że są one za wysokie w stosunku do ich możliwości finansowych. Naszym zdaniem ceny nie są aż tak wysokie. Średnia cena e-booka w tym momencie to około 19 zł - mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Martyna Bednarczyk, koordynator ds. marketingu Virtualo.

Z badań przeprowadzonych w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii wynika, że tylko 1% czytelników pozyskuje e-booki z nielegalnych zasobów.

Jedną z przyczyn dużej skali piractwa jest społeczne przyzwolenie na pozyskiwanie treści z nielegalnych źródeł, które dotyczy nie tylko książek elektronicznych, lecz także innych dóbr kultury. Masowość tego zjawiska wynika również z łatwej dostępności nielegalnych treści. Kluczową przyczyną jest jednak brak podstawowej wiedzy dotyczącej poszanowania praw autorskich.

Problemem jest niska świadomość czytelników, że pieniądze, które zapłacą za e-booka, trafią do autorów. Tutaj nie ma takiego przełożenia, że e-book też jest książką, pracą autora, za którą warto zapłacić, za którą warto tego autora wynagrodzić - tłumaczy Martyna Bednarczyk.

Cały polski rynek wydawniczy wyceniany jest na około 2 mld zł. Wartość rynku e-booków w 2015 roku wynosiła około 60 mln zł, a w tym roku ma to być 85 mln zł. Biblioteka Analiz trzy lata temu oszacowała, że piractwo e-booków kosztuje branżę 250 mln zł. Eksperci Virtualo podkreślają, że kwota ta może być niższa, ale i tak wynosi ona co najmniej dwukrotność szacowanej wartości rynku książek elektronicznych.

Martyna Bednarczyk tłumaczy, że piractwa e-booków nie da się całkowicie wyeliminować, ale trzeba spróbować zmniejszyć jego skalę, choćby przez systemowe działania polegające z jednej strony na edukacji, a z drugiej strony na twardym egzekwowaniu prawa. W promocji legalnych źródeł e-booków uczestniczą zarówno autorzy, wydawcy, jak i dystrybutorzy. W kampanię "Czytam legalnie, a Ty?" prowadzoną w mediach społecznościowych i blogosferze zaangażowali się znani pisarze i publicyści młodego pokolenia.

Próbujemy zwalczać piractwo, przede wszystkim edukując, pokazując, jak istotne jest docenianie autorów i wydawców. Jeśli nie będziemy ich wynagradzać odpowiednio, to oni nie będą mieli motywacji, żeby wydawać kolejne e-booki, żeby pisać dobre książki. To jest wspólna praca całego rynku e-booków i rynku książki, żeby uświadamiać czytelników, jak istotne jest kupowanie legalnych plików - mówi Martyna Bednarczyk.

Z piractwem można walczyć na przykład poprzez dopasowanie się do potrzeb e-czytelników, proponując im chociażby oferty w formie abonamentów. Ciekawą alternatywą jest również system Pay What You Want, czyli płać, ile chcesz. W opinii połowy ankietowanych biorących udział w badaniu Virtualo i Instytutu GRAPE Wydziału Nauk Ekonomicznych UW takie rozwiązanie pozwoli zapewnić twórcom godziwe wynagrodzenie.

Źródło tekstu: newseria

Tagi: e-book
Komentarze
Zaloguj się
41. ~stefan
0

2016-04-29 12:02:34

Nie widzę problemu w ściąganiu pirackich ebooków. Dopóki w tym kraju biblioteki są legalne i darmowe, pozyskanie spiraconego ebooka traktuję jako wygodniejsze od pójścia do biblioteki. Amen.

Odpowiedz

40. ~Master Chief
1

2016-04-28 10:10:53

Zdarzyło mi się, że pobrałem takiego pdf/''a i książka tak mi się spodobała, że kupiłem 3 tomową serię + 1 dodatek (mniejsza książka nawiązująca do serii). Wnioski niech każdy wyciągnie sam.

Odpowiedz

39. tMati
0

2016-04-28 08:55:56

@37 Te 32 to jak abonament w bibliotece, te tytuły nie są twoje i nie możesz się nimi dzielić. 32 zł, to mało dla kogoś, kto czyta po 5 książek miesięcznie, ale jest to spora bariera dla ludzi sięgających po książki okazjonalnie. Do tego płacisz za dostęp cały czas. Taka oferta nie zachęca do czytania kogoś kto czyta mało lub wcale. W poście 11 Kamil świetnie wyłożył obłudę wydawców. Ciekawe jakie straty przynoszą im biblioteki...

Odpowiedz

38. ~
0

2016-04-28 08:52:43

nie pomyślałeś że Legimi nie ma wszystkich ksiażek? Poza tym dlaczego ktos miałby płacić AŻ 32PLN jesli korzysta z ksiązki od Legimi raz na dwa miesiace albo na pół roku? A może kupuje także ksiażki drukowane?

Odpowiedz

37. Red_PL
0

2016-04-28 07:09:23

W czasie gdy na rynku jest Legimi i możliwość czytania bez limitu kosztuje miesięcznie 32 pln to ja się zastanawiam czy jesteśmy naprawdę tak biednym narodem czy może genetycznie mamy zakodowane żeby kraść gdy nadarza się okazja.

Odpowiedz

36. ~
1

2016-04-27 23:37:25

ten problem przerabiali już z mp3 - ci co oferuja tanie mp3 nie maja problemu z piractwem - i nie mówimy wcale o Polsce ale o USA

Odpowiedz

35. ~Czytelnik
1

2016-04-27 23:13:36

Argumenty, że w Wielkiej Brytanii tak pozyskiwane jest tylko 1% z mniej oficjalnych źródeł, całkowicie nie pasuje do polskich uwarunkowań. Nie ten poziom zarobków to po pierwsze. Druga sprawa, to taka, ile z tych "19zł" trafia do autora? 1-2zł. Jak książki w wersji elektronicznej będą po 2-5 zł/szt, wtedy skala pozyskiwania z nieoficjalnych źródeł zniknie. Tak niska cena ma podwójne znaczenie: eliminuje potrzebę szukania, daje pewny plik, a w dużej skali gwarantuje duży zarobek.

Odpowiedz

34. ~htt
0

2016-04-27 23:03:52

Dla przypomnienia oplata o ktorej wyzej mowa to oplata reprograficzna - za czysty nosnik CD nawet za xero wiec juz z gory oplacone za kopiowanie.

Odpowiedz

33. Andrzej24
0

2016-04-27 21:53:58

A co z podatkiem pirackim doliczanym do kupowanych urządzeń? Jeżeli państwo z góry zakłada, że będę piratował to muszę te pieniądze wykorzystać czyli pobierać z nielegalnych źródeł

Odpowiedz

32. Mel
0

2016-04-27 21:52:25

Dlaczego ebooki są w tej samej cenie lub droższe od wersji papierowej? Wystarczy wrzucić to pytanie w wyszukiwarkę internetową i wszystko wiadomo.Ja mam żal o coś innego. Dużo czytam i mam bardzo dużo książek w papierowej wersji. Do wielu z nich często wracam. Sporo tez podróżuję i w tym czasie czytam. Zapytałam w jednej z większych polskich księgarni czy kupując wersję papierową otrzymam rabat na wersję elektroniczną. Nie, nie dostanę ponieważ nie prowadzą transakcji wiązanych. Jestem więc na listach newsletterowych kilku księgarni i poluję na promocje.

Odpowiedz

31. ~sumix
1

2016-04-27 20:40:07

Ceny wersji cyfrowych sa za wysokie. Albo dopasuja ceny do klientow albo niech placza ze ludzie piraca.

Odpowiedz

30. ~dsa
0

2016-04-27 20:16:59

@12 Legimi dla abonentów playa 19,90 bez limitu, dla pozostałych 39,90 bez limitu bez umowy, umowa 12 m-cy 32,90 za miesiąc.

Odpowiedz

29. ~
1

2016-04-27 20:02:31

jeszcze co do VAT - ktos napisał, że winne jest państwo - nieprawda!!!róznica w VAT za produkt 10PLN to 10.50 w jednym przypadku (5%) lub 12,30 w drugim (23%)NIKT nie protestowałby przy cenie 10PLN (max) za ebook, ale jak CHCIWI wydawcy i autorzy chca za coś elektronicznego w internecie 30PLN, co mozna kupić w ksiegarni za 30PL (a co daje prace drukarzom, TIRowcom, ekspedientom, itd...), to przepradszam, ale w jakim jezyku rozmawiamy? PISlamskim?

Odpowiedz

28. ~quasimodo
0

2016-04-27 19:59:58

Prawidłowo. Piracić ile się da.

Odpowiedz

27. ~
1

2016-04-27 19:56:58

średnia cena to 19PLN - czyli na jakiś chłam (jak układać skarpetki w szufladzie) za 1PLN musi odpowiadać normalna ksiazka za 40PLNno wybaczcie ale DLACZEGO mamy płacić AŻ tyle za coś co jest nieporównywalnie tańsze od egzemplaża drukowanego (z oczywistych powodów)

Odpowiedz