DAJ CYNK

NSA: bezczynność Prezesa UKE była nie tylko rażąca, ale i wołająca o pomstę do nieba

18.10.2013

Dodane przez: WitekT

Kategoria: Prawo, finanse, statystyki

Interakcje: 4754

Ważne 10

1

Prezes UKE powinien był rozpoznać wniosek Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji o udostępnienie informacji publicznej - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd uznał, że prezes rażąco naruszył prawo.

Prezes UKE powinien był rozpoznać wniosek Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji o udostępnienie informacji publicznej - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd uznał, że prezes rażąco naruszył prawo.

Pierwszy wniosek o udostępnienie informacji w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej Izba złożyła do prezesa UKE we wrześniu 2012 roku. Żądała w nim m.in. ujawnienia informacji na temat usług internetowych, które planuje świadczyć Telekomunikacja Polska. Drugi taki wniosek Izba złożyła w październiku 2012 roku - chciała odtajnienia wszystkich dokumentów, w tym notatek, protokołów dotyczących spotkań Komitetu Sterującego Porozumieniem zawartym między prezesem UKE a TP.

W odpowiedzi na pierwszy wniosek, prezes UKE najpierw poinformował Izbę, że sprawa jest skomplikowana i potrzebuje więcej czasu na jej rozpoznanie. Ostatecznie jednak udostępnił Izbie tylko wybrane informacje, natomiast nie rozpoznał jej wniosku co do pozostałych. Podobnie postąpił, rozstrzygając drugi wniosek.

Izba złożyła więc skargi na bezczynność prezesa do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Argumentowała, że prezes nie rozpoznając wniosków, rażąco naruszył prawo. Z kolei prezes twierdził, że żądane informacje publiczne są objęte klauzulą tajemnicy przedsiębiorstwa, więc nie mógł ich udostępnić. Podkreślił też, że we wskazanym terminie ujawnił izbie tylko takie informacje, które nie stanowią tajemnicy przedsiębiorstwa, więc nie dopuścił się bezczynności. Jego zdaniem bezczynność miałaby miejsce, gdyby informacji w ogóle nie udzielił.

W styczniu i w lutym Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał rację Izbie, uznając, że prezes nie rozpatrując jej wniosków, rażąco naruszył prawo. Sąd wskazał, że zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej prezes powinien albo udostępnić żądaną informację albo wydać decyzję o odmowie jej udostępnienia. W pierwszym uzasadnieniu podkreślił, że nie jest możliwe przedłużenie terminu do udostępnienia informacji publicznej do dwóch miesięcy, tylko ze względu na skomplikowany charakter sprawy, bo to nieprzekonujące uzasadnienie. W związku z tym należy uznać, że prezes działał na zwłokę - dodał sąd.

Wyjaśniając drugi wyrok, warszawski WSA stwierdził, że ujawnione protokoły ze spotkań Komitetu Sterującego Porozumieniem zawierają daty spotkań, listę obecności, spis poruszonych zagadnień, natomiast pozostałe dokumenty to tylko puste kartki. Zdaniem sądu takie ocenzurowanie protokołów nie jest prawidłowym ujawnieniem informacji w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz wskazuje na opieszałe i nierzetelne załatwienie sprawy przez prezesa UKE.

Prezes nie zgodził się z wyrokami i złożył skargi do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w 17. października je oddalił. NSA podzielił argumentację zawartą w dwóch orzeczeniach warszawskiego WSA. W uzasadnieniu wyroków sędzia Irena Kamińska podkreśliła, że bezczynność prezesa UKE była nie tylko rażąca, ale i wołająca o pomstę do nieba.

Źródło tekstu: PAP

Komentarze
Zaloguj się
16. ~Johny11
0

2013-10-18 18:40:08

W stosunku do normalnego urzędnika to można by napisać skargę i by miał po premii. W stosunku do Pani Prezes sytuacja jest bardziej skomplikowana bo nikt jej tego nie może zrobić, chyba, że zwolnić. W każdym razie zachowuje się tak jakby nie miała własnej polityki i pomysłu dla UKE.

Odpowiedz

15. ~mirekb
0

2013-10-18 18:28:23

fracne telekom pl ma z magda dobrze.dt niczego sobie.networks popiera..dlugo stolka nie zagrzenje-podroze,ambicje do itu

Odpowiedz

14. ~
1

2013-10-18 15:50:01

@13 maszt trzeba potem utrzymać, a to są koszty.

Odpowiedz

11. ~dfg59
0

2013-10-18 11:22:56

@ola To nie są tylko przepychanki biurokratów. Jak się jest w danej dziedzinie i ma się prawo znać pewne fakty, a ktoś je zataja to prowadzenie biznesu staje się loterią.

Odpowiedz

10. ~ola
0

2013-10-18 11:03:14

nie ma to jak przepychanki w biurokracji za nasza kasę...

Odpowiedz

9. ~no-login
0

2013-10-18 09:57:28

@wlo pewnie żadne, mimo tego że jest ustawa pozwalająca na pociągnięcie urzędników do odpowiedzialności za ich błędy...

Odpowiedz

8. wlo
0

2013-10-18 09:36:04

Nie wiem na pewno, ale w przypadku szeregowego urzędnika konsekwencje są w postaci negatywnej oceny (mają coś takiego - nie wiem dokładnie bo kilkanaście lat temu ostatnią pensję urzędniczą wziąłem, wtedy tego jeszcze nie było). Kilka takich negatywnych (dwie?) w roku i powinien stracic pracę... Może jakiś urzędnik pasjonujący się telekomunikacją coś powie?

Odpowiedz

7. ~
0

2013-10-18 09:24:28

@4 absolutnie żadnych konsekwencji nie poniesie. To tylko wyrok .tak juz jest.

Odpowiedz

5. WitekT
0

2013-10-18 09:05:20

wlo: aktualna prezes UKE ma już na swoim koncie kilka wyroków stwierdzających rażące naruszenie prawa.

Odpowiedz

4. wlo
0

2013-10-18 09:03:56

Rażące naruszenie prawa przez organ to jest najpoważniejsze "przestępstwo" urzędnicze... Ciekaw jestem jakie konsekwencje poniesie urzędnik?

Odpowiedz

3. wlo
0

2013-10-18 09:02:21

No i bardzo dobrze! Mówiłem dawno - urzędy nie przestrzegają podstawowych przepisów kodeksu, bo nikt im za to nic nie robi! Najgorzej, że petenci też nic z tym nie robią i cicho siedzą. Dobrze, ze są wyjątki. Ale nie wpłynie to na skarżenie postępowań przed lokalnymi samorządami, gzie niejednokrotnie ktoś z rodziny petenta jest referentem w jakimś wydziale urzędu, który ma mu wydać decyzję czy zaświadczenie.

Odpowiedz

2. ~
0

2013-10-18 09:02:16

2. To pytanie się nasuwa już od poprzedniej prezes i mnóstwa niekorzystnych dla UKE wyroków. Co z tego wynika? Ano nic i w tym problem.

Odpowiedz