DAJ CYNK

Internauci o opłacie reprograficznej

16.01.2015

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Prawo, finanse, statystyki

Interakcje: 4265

Ważne 0

0

Internauci negatywnie ocenili propozycję rozszerzenia opłaty reprograficznej, potocznie zwanej podatkiem od piractwa, na smartfony i tablety. Większość komentarzy w social mediach miała negatywny wydźwięk.

Internauci negatywnie ocenili propozycję rozszerzenia opłaty reprograficznej, potocznie zwanej podatkiem od piractwa, na smartfony i tablety. Większość komentarzy w social mediach miała negatywny wydźwięk. Natężenie dyskusji o pomyśle ZAiKS przypadło na okres wyborów samorządowych. Zdaniem ekspertów IMM oddźwięk, jaki ona wywołała, mógł mieć wpływ na wybory internautów przy urnie.

Opłata reprograficzna jest pobierana od producentów i dystrybutorów urządzeń i nośników umożliwiających kopiowanie utworów. Ma ona z założenia rekompensować twórcom straty wynikające z korzystania z danego utworu na użytek osobisty. Jej wysokość stanowi od 1 do 3% ceny urządzenia i jest wliczana w cenę m.in. magnetowidów czy kserokopiarek. ZAiKS proponuje, by do listy urządzeń dołączyć smartfony i tablety. Podatek będzie dotyczyć producentów i importerów, ale ostatecznie pewnie zwiększy on cenę danego urządzenia, co odczują konsumenci. To wzbudziło wśród internautów największe kontrowersje.

Postulowana zmiana to niby tylko do 3% kosztu danego telefonu bądź innego sprzętu, ale pada pytanie: Dlaczego my mamy płacić? Internauci sugerują, że zmiany niekoniecznie mają służyć ograniczeniu piractwa - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Barbara Koziar, specjalistka ds. mediów społecznościowych z Instytutu Monitorowania Mediów.

Jak podaje IMM, 52% publikacji na ten temat pojawiło się na portalach internetowych, co trzecia została opublikowana na Facebooku, a 12% tekstów na temat opłaty reprograficznej zamieścili blogerzy. IMM zbadał 3 tys. wypowiedzi, które w okresie od 1 września do 1 grudnia 2014 roku pojawiły się w internecie. Badano m.in. takie frazy, jak podatek reprograficzny, podatek od piractwa czy opłata reprograficzna. 77% komentarzy zamieszczono na Facebooku (89% z nich było negatywnych), a co szósty pojawił się na Twitterze.

Sprawa odbiła się szerokim echem. Z nacechowanych emocjonalnie komentarzy w social media 93% miało wymowę negatywną - tłumaczy Barbara Koziar. Kiedy zbadaliśmy na Facebooku same komentarze do postów, to 77% z nich było bardzo negatywnych.

IMM wskazuje, że krytyka w sieci mogła zaszkodzić nie tylko ZAiKS-owi, lecz także innym organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a w konsekwencji partii rządzącej.

To, jak wyborcy postrzegali propozycję wprowadzenia opłaty reprograficznej, mogło w jakimś stopniu przełożyć się na wyniki wyborów samorządowych - mówi ekspertka.

Jak pokazują badania, wiele osób liczy się ze zdaniem znajomych, ale szczególnie liderów opinii, którzy wpływają na poglądy i sposób postrzegania otoczenia. Raport IMM wskazuje, że: "Social media są potężnym narzędziem marketingowym, które z dużą siłą przerodzić można w konkretne rezultaty. Wraz z ilością publikowanych w social mediach opinii i komentarzy śniegowa kula nabiera rozpędu i rośnie w postępie geometrycznym".

Tylko na Facebooku pojawiło się 1037 komentarzy do postów, co świadczy o popularności sprawy.

To już jest pewna masa krytyczna, na podstawie której możemy wyciągać wnioski. Niewielu z nas coś komentuje w sieci, więc jeśli w tym przypadku było aż tyle komentarzy, to znaczy, że ktoś chciał o tym rozmawiać i był to temat żywy - zaznacza przedstawicielka IMM.

Jak dodaje Barbara Koziar, w sieci pojawiło się dużo neutralnych komentarzy na temat opłaty, ale zdarzały się także pozytywne.

Jako komentarze pozytywne zaklasyfikowaliśmy te, które w pewien sposób próbowały pokazać, że może to być przydatne działanie. Według komentujących te 3% to nie jest dużo, a taka opłata pozwoli na dofinansowanie osób, które tworzą, czyli twórców i artystów - tłumaczy ekspertka.

Według ubiegłorocznego badania na temat rynku mediów Federacji Konsumentów na pytanie o to, czym jest opłata reprograficzna, większość respondentów (56%)) nie potrafiła udzielić odpowiedzi. Dla co dziesiątego jest to podatek, 15% badanych wskazało opłatę jako rekompensatę za możliwość korzystania z dobrodziejstw dozwolonego użytku prywatnego. Nieco ponad 5% odpowiedziało nawet, że to jest kara, którą konsumenci ponoszą za wysoki poziom piractwa w Polsce.

W dobie internetu mamy świadomość tego, że wszystko, co robimy, ma swój oddźwięk. Może warto więc najpierw takie pomysły poddawać dyskusji, rozważać, bardziej uzasadniać, a nie od razu o nich informować - podsumowuje Barbara Koziar.


Źródło tekstu: newseria

Komentarze
Zaloguj się
20. ~Lamski
0

2015-01-19 11:49:33

I skoro już zapłaciłem za piractwo na starcie to rozumiem że mogę się już nie obawiać się wizyty policji? ;]

Odpowiedz

19. toms
0

2015-01-18 07:08:24

18 - pasożyt żyje zazwyczaj dłużej niż jego ofiara...

Odpowiedz

18. ~
1

2015-01-18 04:11:18

Nie popieram piractwa ale chyba bardziej nie lubie takich pasozytow jak zaiks tacy jak oni chcieliby dostawac kase za darmo.

Odpowiedz

17. ~PiŁa
2

2015-01-16 20:25:53

A do tego takie ustawy jak reprograficzna czy planowana o finansowaniu pasożytów, czyli audiowizualana, mnie obrażają. Obrażają mnie te męty, które na wszelki wypadek nazywają mnie złodziejem.

Odpowiedz

16. ~PiŁa
1

2015-01-16 20:23:04

Głodny myśli zawsze o chlebie a ... złodziej posądza innych o złodziejstwo. Więc kto jest w Zaiksie albo w rządzie?

Odpowiedz

15. ~hens
2

2015-01-16 18:50:50

A ja proponuję jeszcze raz, każdego nieroba z ZAISu i tym podobnych stowarzyszeń oskarżyć o gwałt,ale nie dlatego że gwałcili, .......................ale za to że mogli. To będzie uczciwe rozwiązanie tematu.

Odpowiedz

14. tMati
3

2015-01-16 18:29:15

ZAiKS ślini się na opłatę bo podnieśli opłaty za odtwarzanie muzyki w miejscach publicznych i zmienili sposób naliczania opłaty w hotelach. Hotelarze tak bardzo rzucili się na muzykę wolną od praw autorskich, że wytwórnie nie mogą się wyrobić. ZAiKS-owi przeszła taka kasa koło nosa, to teraz szukają z czego by opłacić sobie premie w 2015r.PS. Zdaje się, że jaccyś dziennikarze oszacowali, że artyści dostają z tego mniej jak 10%, nie licząc tzw. gwiazd, których utwory najczęściej puszcza radio i tv (Rodowicz, Perfekt, itp.)

Odpowiedz

13. mlb
4

2015-01-16 16:42:41

@9 wprowadzenie tej opłaty zakłada że kradną wszyscy.

Odpowiedz

12. ~cwa
4

2015-01-16 16:25:13

nowy podatek na pensje zaiksu

Odpowiedz

11. ~Lamski
5

2015-01-16 16:11:38

Czyli każdy kto kupi nowe urządzenie jest traktowany, na starcie jak potencjalny złodziej i pirat... A co z tymi którzy jak moja babcia którzy nie słuchają muzyki i nie oglądają filmów? ZŁODZIEJE!!!

Odpowiedz

10. ~Outlander
3

2015-01-16 14:31:37

Równie dobrze mogli się spytać kierowców co sądzą o podwyżkach cen paliw lub górników co sądzą o likwidacji kopalń.

Odpowiedz

1

2015-01-16 13:37:24

@7 a kto kradnie? jest takie coś jak dozwolony użytek prywatny

Odpowiedz

8. ~
4

2015-01-16 13:31:40

Organizacje Zbiorowego Okradania...

Odpowiedz

7. mlb
4

2015-01-16 13:24:20

innym słowem skoro jest ta opłata - to możemy kraść do woli?

Odpowiedz

6. Nomedaj
4

2015-01-16 12:47:49

Opłata reprograficzna, nawet w dotychczasowej wersji, to jest złodziejstwo w biały dzień.Skoro kupując czystą płytę DVD lub papier do drukarki, jestem zmuszony wspierać polskich artystów (a w rzeczywistości organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, czyli zastępy spasionych menedżerów, którzy z tworzeniem sztuki nie mają nic wspólnego), to proponuję wprowadzić również:- opłatę od materiałów budowlanych, aby wspierać polskich architektów- opłatę od mąki, aby wspierać polskich piekarzy i cukierników- kolejną opłatę od paliwa, aby wpierać polskich kierowców rajdowych- opłatę od ekwipunku sportowego, aby wspierać polskich sportowcówI można tak dalej.Stop dofinansowywaniu górniczych związków zawodowych z publicznych pieniędzy!Stop dofinansowywaniu ZAiKS-ów z publicznych pieniędzy!

Odpowiedz