Polskie miasta nagle opustoszały. Orange pokazał mapę ucieczek

Polacy masowo opuścili największe metropolie w czasie Świąt Wielkanocnych. Dane Orange Polska pokazują skalę tego zjawiska oraz najpopularniejsze kierunki wyjazdów.

Marian Szutiak (msnet)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Polskie miasta nagle opustoszały. Orange pokazał mapę ucieczek

Polacy wyjechali z miast

Z danych opublikowanych przez Orange wynika, że największy spadek liczby ludności odnotowano w Warszawie, Poznaniu oraz Krakowie. Mieszkańcy zaczęli wyjeżdżać już w Wielki Czwartek. Ruch na drogach i wyludnienie miast trwało aż do wtorkowego wieczora. Dopiero wtedy sytuacja w aglomeracjach wróciła do normy.

Dalsza część tekstu pod wideo

Wyjątkiem na mapie Polski okazało się Trójmiasto. Gdańsk stracił 17% mieszkańców, a Sopot i Gdynia po 10%. To znacznie mniejsze spadki niż w innych dużych ośrodkach. Wynika to z faktu, że nad morze przyjechało w tym czasie wielu turystów, którzy uzupełnili lukę po wyjeżdżających mieszkańcach.

Ulubione kierunki wypoczynku

Analiza Big Data wskazuje, że mieszkańcy poszczególnych miast mają swoje stałe preferencje. Osoby z Wrocławia najczęściej wybierały Karkonosze. Poznań postawił na zachodnie wybrzeże, a Kraków tradycyjnie ruszył w Tatry. Warszawa pod tym względem okazała się najbardziej zróżnicowana.

Polskie miasta nagle opustoszały. Orange pokazał mapę ucieczek

Największe wzrosty liczby ludności zanotowano w Polsce wschodniej oraz w regionach typowo turystycznych. Poza górami były to Mazury oraz pas nadmorski. Wiele osób wróciło po prostu do swoich rodzinnych domów w okolicznych powiatach. Często są to migracje młodszego pokolenia, które na co dzień pracuje w metropoliach.

Polskie miasta nagle opustoszały. Orange pokazał mapę ucieczek

Rekordowe transfery danych nad morzem

Zmiany w rozmieszczeniu ludności wpłynęły bezpośrednio na obciążenie sieci komórkowej. W dużych aglomeracjach zużycie danych spadło o kilkanaście procent. Ruch przeniósł się na tereny wiejskie i wypoczynkowe. Operator musiał obsłużyć tam znacznie większy ruch niż zazwyczaj.

Rekord padł w powiecie nowodworskim, obejmującym Stegnę i Krynicę Morską. Przesył danych wzrósł tam aż o połowę. Duże skoki odnotowano też w Bieszczadach oraz w okolicach Gryfic i Kamienia Pomorskiego. W samą niedzielę rano sieć była niemal nieużywana. Zmieniło się to w poniedziałek, kiedy aktywność wzrosła o 10% powyżej normy.

Powroty z zagranicy na święta

Statystyki Orange obalają mit o masowych wyjazdach zagranicznych w tym okresie. Operator zauważył znacznie większy ruch w drugą stronę. Polacy mieszkający na co dzień poza krajem licznie wrócili do domów na świąteczne spotkania. Do sieci logowało się wielu użytkowników kart z zagranicy.

Wielkanoc pozostaje czasem powrotów do korzeni. Potwierdzają to dane o logowaniach telefonów w mniejszych miejscowościach. Choć miasta na kilka dni pustoszeją, regiony turystyczne i wschodnia część kraju przeżywają wtedy prawdziwe oblężenie.