Aktywiści Greenpeace przypięli się do kopalni Szczygłowice. Spółka liczy straty

Wczoraj grupa aktywistów Greenpeace wspięła się na wierzę szybową kopalni JSW Szczygłowice w Knurowie. To jednak nie im, a samej kopalni grożą poważne problemy. A to dlatego, że nie protestują oni przeciwko wydobywaniu węgla, a wyciekowi metanu spod ziemi.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Aktywiści Greenpeace przypięli się do kopalni Szczygłowice. Spółka liczy straty

Dość powszechnym przekonaniem jest to, że aktywiści klimatyczni podejrzewają pierdzące krowy o bycie głównym źródłem metanu w Europie. To jednak jedynie próba ośmieszenia ich ruchu. Otoż wedle raportu organizacji Ember za największą emisję metanu do atmosfery w całej Unii Europejskiej mają odpowiadać polskie kopalnie węgla. Dlaczego jednak do tej konkretnej? Ponieważ ta jest wskazywana w raporcie jako niechlubny lider emisji metanu.

Dalsza część tekstu pod wideo

Aktywiści zablokowali kopalnię

Aktywiści spędzili na terenie kopalni 7 godzin, po czym spokojnie opuścili teren. Ich celem było jedynie nagłośnienie problemu metanu wydobywającego się z polskich kopalń. Jak stwierdzili:

Śląskie kopalnie węgla nielegalnie wypuszczają do atmosfery ogromne ilości metanu, a ich wpływ na klimat jest już większy niż elektrowni Bełchatów.

Nie oznacza to jednak, że obyło się bez strat. Jak podkreślił rzecznik kopalni:

Nielegalna akcja działaczy Greenpeace stworzyła bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia pracowników kopalni. Kierownictwo kopalni, kierując się bezpieczeństwem załogi przebywającej pod ziemią, podjęło decyzję o przeniesieniu ruchu pracowników na pobliski Szyb nr III, co przekłada się na wymierne straty operacyjne i finansowe po stronie JSW SA.

Przejdźmy jednak do tego, czego żąda sama organizacja. Otóż wbrew pozorom Greenpeace nie chce zamknięcia kopalni. Zamiast tego postuluje przechwycenie metanu. Jak możemy przeczytać w ich oświadczeniu:

W ten sposób kopalnie nie tylko niszczą klimat, ale marnują też surowiec, który mógłby posłużyć do ogrzania ponad miliona polskich mieszkań. Aktywiści i aktywistki Greenpeace protestują na szybie kopalni Szczygłowice i domagają się od rządu, by zakończył ten bezprawny proceder.

Co jednak istotniejsze, organizacja wskazuje winnych nie w samych władzach kopalni, a w polskim rządzie:

Rząd premiera Tuska nie przygotował nawet przepisów, na podstawie których można by karać kopalnie za łamanie prawa, więc trudno się dziwić, że kopalnie czują się bezkarne! To tak jakby liczyć na to, że kierowcy będą przestrzegali ograniczeń prędkości, ale jednocześnie nie byłoby żadnych mandatów za piractwo drogowe. Jeśli rząd szybko nic z tym nie zrobi, może czekać nas kolejna sprawa przeciwko Polsce skierowana przez Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i potencjalnie kary finansowe. Za bezkarność przedsiębiorstw i bezczynność rządu będziemy płacić wszyscy.

Sprawa jest więc niezwykle poważna. Wspomniane kary mają sięgać nawet kilku miliardów złotych. Dodatkowo tracimy cenny surowiec w postaci gazu, który przecież sprowadzamy zza granicy. Jest to więc czyste marnotrawstwo połączone z uwalnianiem jednego z najgorszych gazów cieplarnianych, czyli metanu.