Apple Bank chce przejąć bankowość w Europie. Blik może to zatrzymać
Apple Pay i Google Pay powoli unicestwiają rolę banków w Europie i reszcie świata. To już "hurtownicy pieniądza" - mówi w rozmowie z Forbes Dariusz Mazurkiewicz, prezes Polskiego Standardu Płatności. Blik to teraz ostatnia szansa.
Czarny scenariusz dla banków, to gorzej niż operatorzy komórkowi
Podobnie jak ma to miejsce w przypadku operatorów komórkowych, rola banków może w najbliższym czasie istotnie zmaleć. Operatorzy stają się obecnie coraz bardziej anonimowi — mają dostarczyć głos i zasięg internetu, ale już usługa telekomunikacyjna jest dla użytkownika jedynie środkiem, a nie celem samym w sobie.
Klient chce aplikacji i cyfrowych usług, które traktują usługi operatora jedynie jako nośnik. Póki zasięg jest OK, a gigabajtów nie brakuje, użytkownikowi jest absolutnie wszystko jedno, z usług, jakiego operatora korzysta.
Nie brakuje osób, które nawet nie znają swojego numeru telefonu i komunikują się głosowo przez Social Media, gdy jest taka potrzeba. Po zakończeniu atrakcyjnej promocji numer ląduje w koszu i aktywowany jest kolejny — zupełnie beznamiętnie i bez jakiegokolwiek przywiązania do marki.
To, z jakiego banku korzystasz? A nawet nie wiem
Podobny los może teraz spotkać usługi bankowe, zauważa Dariusz Mazurkiewicz, prezes Polskiego Standardu Płatności, a więc osoba odpowiedzialna za rozwój usługi BLIK w Polsce, a niedługo w całej Europie. Aktualna strategia zakłada ekspansję w całym regionie, od Austrii, przez Czechy, Słowację, Rumunię, Węgry, aż po Słowenię i Chorwację. To konkurent dla Wero, innego europejskiego projektu mającego na celu uniezależnienie nas od amerykańskiej Visy i Mastercarda.
Za Wero stoją Francuzi i Niemcy, ale BLIK nie zamierza być jedynie lokalnym fenomenem. Chce stać w kontrze anonimizacji, jaką potencjalnie przynieść może Apple Bank czy jego google'owy odpowiednik. Ryzyko jest ogromne i polskie banki są jak najbardziej świadome, że już za chwilę może odpłynąć od nich cała relacja z klientem.
Jestem w stanie sobie wyobrazić za pięć lat Apple Bank, do którego klient podłączy open bankingiem własne konto i dostanie wszystkie korzyści finansowe. Logo pierwotnego banku klienta zniknie.
Ambicją Blika jest teraz stanie się dostawcą infrastruktury płatniczej dla całego regionu, z pominięciem prowizji dla amerykańskich gigantów. Taka inicjatywa to ważny krok w stronę niezależności Starego Kontynentu od obcych Big Techów. O tym, jak BLIK chce tego dokonać, przeczytać można w artykule na łamach Forbes (dostęp płatny).