DAJ CYNK

Chiny: rządowe komputery i oprogramowanie bez rozwiązań z zachodu, cyfrowy juan wymierzony w dolara

Dodane przez: Mieszko

Kategoria: Prawo, finanse, statystyki

Interakcje: 4210

Zaostrza się wojna handlowa między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Najludniejszy kraj świata rezygnuje z wykorzystania zachodniego sprzętu w instytucjach rządowych, chce też dominować na rynku walut, emitując cyfrowego juana.

Rząd chiński ogłosił, że do końca 2022 roku zamierza całkowicie zrezygnować z wykorzystania komputerów i oprogramowania pochodzących z Zachodu i zastąpić je własnymi rozwiązaniami. Decyzja nie dotyczy jeszcze firm prywatnych, jednak jeżeli zostanie konsekwentnie realizowana, może oznaczać  początek dalszych, poważnych zmian.

Zobacz: Huawei z bohatera stał się w Chinach wrogiem numer jeden. "Potwór i tyran"
Zobacz: Cyfrowa inwigilacja w Chinach: przed zakupem karty SIM - skanowanie twarzy w 3D

Zaplanowana na 3 lata wymiana sprzętu oznacza konieczność wyposażenia urzędów i instytucji w 30 milionów nowych urządzeń. Operacja oznaczona została numerami 3-5-2, bo zakłada, że w przyszłym roku wymienionych zostanie 30% urządzeń wraz z oprogramowaniem, w 2021 – kolejne 50%, a w 2022 – ostatnie 20 %.

Chociaż decyzja ogłoszona została w gorącym okresie wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, nie jest to efekt ostatnich zawirowań wokół firmy Huawei. Już kilka lat temu Chińczycy przyjęli plan „Made in China 2025”, który ma sprawić, że państwo to stanie się globalnym liderem technologii. Natomiast założenia operacji 3-5-2 zostały już opracowane w zeszłym roku, kiedy Donald Trump zapewne jeszcze nie myślał o restrykcjach wobec Huaweia. Dopiero teraz jednak zostały ujawnione publicznie.

Zobacz: Rynek indyjski należy do Chin: cztery chińskie marki to 3/4 całej sprzedaży
Zobacz: Mimo wojny handlowej z Chinami, Amerykanie wydają coraz więcej na chińskie aplikacje

Plan wyrugowania zachodnich technologii wydaje się na razie trudny do zrealizowania. Obecnie największym dostawcą komputerów dla instytucji państwowych w Chinach jest Lenovo, jednak i ten producent bazuje na procesorach Intela czy oprogramowaniu ze Stanów Zjednoczonych. Z drugiej strony Chińczycy od lat rozwijają swoje wersje Linuksa, jak np. Kylin / NeoKylin, który powstał jako system dla wojska i administracji rządowej. Platforma ta już kilka lat temu zdobyła w Chinach ogromną  popularność (wg danych Della – 40% instalacji na komputerach tej marki w 2015 roku).

Zobacz: HarmonyOS zawita do smartfonów w 2020 r. A pod koniec roku pokona Linuksa

Plany Chin obejmują także rynek walut. Chińskie władze zapowiedziały, że już w tym roku zaczną wdrażać cyfrowego juana, znanego też jako DC/EP. Bazująca na technologii blockchain waluta ma docelowo doprowadzić do zdetronizowania dolara na światowych rynkach transakcyjnych. DC/EP ma osiągać maksymalną prędkość 220 tys. transakcji na sekundę (TPS), co w porównaniu np. do systemu PayPay (40 tys. TPS) wypada imponująco. Chińczycy chcą już w pierwszym okresie działania nowej waluty przekonać  do niej około 2 miliardów użytkowników.

Zobacz: Huawei większość smartfonów sprzedaje w Chinach. Duży wzrost sprzedaży w III kwartale
Zobacz: Chiny mają już 5G, wiec czas na 6G

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu