Google idzie na kompromis. Zapłaci kupę kasy
Deweloperzy już od wielu walczą drogą sądową z monopolistycznymi zapędami największych firm technologicznych. Tego typu procesy mogą trwać nawet dekady zanim zapadnie jakikolwiek prawomocny wyrok. Google skapitulował i postanowił dogadać się z powodami.

Użytkownicy smartfonów z Androidem znajdą wszystkie aplikacje w Google Play. Z kolei fani jabłek korzystają wyłącznie z App Store. Giganci technologiczni nie dopuszczają do powstania innych sklepów z aplikacjami. W ten sposób trzymają deweloperów w garści, bo albo zgodzą się na warunki stawiane przez Google i Apple, albo ich aplikacje nie będą widniały w oficjalnym sklepie producenta. Niektórzy twórcy aplikacji postanowili powiedzieć dość i rozpoczęli walkę o swoje prawa w sądzie.
Google zapłaci. Dogadali się z deweloperami
Google ugięło się pod naciskiem i firma zapłaci wysokie odszkodowania w ramach ugody. Mowa tu o nawet 400 milionach złotych. Ta kwota zostanie jednak podzielona między wszystkich deweloperów, którzy się zgłoszą. Warunkiem dostania części odszkodowania jest uzyskanie mniejszego przychodu z aplikacji w sklepie Google Play niż 9 milionów złotych w okresie od 17 sierpnia 2016 roku do 31 grudnia 2021 roku.



Ugoda jest zwieńczeniem sprawy sądowej, której powodem był Hagens Berman. Deweloper twierdzi, że wykluczając inne sklepy z aplikacjami, Google zmusił amerykańskich programistów do płacenia wygórowanych cen, naruszając tym samym federalne przepisy antymonopolowe.
Dotychczas Google standardowo zgarniał 30% zysków wytworzonych przez aplikacje w ich sklepie, lecz to się wkrótce zmieni. Już w zeszłym roku firma ogłosiła, że w przyszłości będzie wymagać jedynie 15% od pierwszego miliona dolarów zarobionego przez dewelopera poprzez sprzedaż swojej aplikacji w ich sklepie. Google obniżył też opłatę za subskrypcje do 15%, a nawet 10% dla wybranych aplikacji.
Co więcej, Google będzie promował niezależnych twórców. W tym celu w sklepie Google Play pojawi się specjalny kącik z grami indie.