DAJ CYNK

Jak szybkie jest 5G Plusa? Katowice to pół gigabita w kieszeni

Dodane przez: Arkadiusz Bała (ArecaS)

Kategoria: Taryfy, promocje, usługi

Interakcje: 18997

Test 5G Plusa w Katowicach

Sieć Plus uruchomiła pierwszą w Polsce komercyjną sieć 5G, a my sprawdzamy jak ona działa. Po testach w Szczecinie i Warszawie przyszedł czas na Katowice. Jak się okazuje, nowa technologia w stolicy Górnego Śląska naprawdę daje radę!

11 maja Plus uruchomił pierwszą komercyjną sieć 5G w Polsce, stawiając na posiadane już pasmo 2600 MHz. Jak na razie usługa dostępna jest tylko w kilku dużych miastach, ale to tylko przedsmak planowanego zasięgu. Na szczęście na liście znalazły się Katowice, w związku z czym miałem okazję na własnej skórze sprawdzić o co to właściwie tyle krzyku.

Oczywiście żeby skorzystać z dobrodziejstw nowej technologii, trzeba mieć odpowiedni telefon. Jak na razie lista modeli z 5G jest mocno ograniczona, ale z ich znalezieniem na sklepowych półkach nie powinno być problemu. W moim wypadku do testów posłużył Huawei P40. Niebawem do oferty Plusa wejdą też tańsze telefony 5G, z kompletem usług Google'a.

Cztery ściany i 5G

No to skoro formalności mamy za sobą, to czas przejść do testów, a te w moim przypadku rozpoczęły się w zasadzie od momentu wyjęcia telefonu z pudełka. Tuż po jego uruchomieniu czekała mnie bowiem miła niespodzianka - w moim mieszkaniu łapałem pełny zasięg 5G. Nie ukrywam, trochę mnie to zaskoczyło, bo w tamtym momencie mojego osiedla na Koszutce nie było jeszcze na mapach Plusa.

Zasięg 5G Plusa w Katowicach - Koszutka

Cóż, darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda, więc nie czekając odpaliłem speedtest i od razu zanotowałem wynik rzędu 295 Mbps dla pobierania danych i ping rzędu 29 ms. Przypominam - w pomieszczeniu.

Oczywiście nie był to jedyny pomiar, którego dokonałem w mieszkaniu. Kolejne dawały w większości rezultaty rzędu 250-300 Mbps, choć przy odrobinie szczęścia zdarzało się także wyciągnąć trochę więcej - rekord wyniósł 356 Mbps i ping 29 ms. Żeby mieć skalę porównawczą, LTE w tej lokalizacji zazwyczaj nie przekracza 40 Mbps, a Internet stacjonarny, z którego korzystam na co dzień, zapewnia maksymalnie 250 Mbps i starcza mi ma moje potrzeby z nawiązką. To pokazuje jaki potencjał drzemie w technologii 5G.

Test 5G Plusa w Katowicach

Kolejnym krokiem było sprawdzenie przenikalności sygnału, która dla pasma 2600 MHz w teorii jest stosunkowo niska. Dopóki pomiarów dokonywałem w pomieszczeniu z oknem wystawionym w kierunku nadajnika, to 250 Mbps miałem z pocałowaniem ręki. Kiedy jednak z telefonem przeszedłem do łazienki, gdzie żadnych okien nie mam, a od anteny dzielą mnie dwie lub trzy ściany, to prędkość spadała. Wspomniane 250 Mbps było już nie dolną, a górną granicą, a minimalne wartości w tych warunkach wynosiły ok. 190 Mbps. Jak widać wpływ kolejnych warstw betonu na jakość połączenia jest wyraźny, ale to nadal jakieś 10 razy więcej niż w przypadku LTE. Osobiście nie widzę powodów do narzekań.

Idziemy po 500+!

Kolejnym krokiem było wyjście na zewnątrz i sprawdzenie jak to 5G spisuje się w innych częściach miasta. Jeśli spojrzeć na mapy zasięgu udostępnione przez Plusa, to widzimy, że z nowej technologii można skorzystać na czterech obszarach. Pierwszym jest wspomniana już Koszutka, głównie w okolicach ulic Ordona i Katowickiej. Drugim jest ścisłe centrum miasta obejmujące m.in. ulice Dworcową, Sienkiewicza i fragment 3 Maja. Trzecie to obszar obejmujący większą część Bogucic. Wreszcie czwartym, największym, jest teren obejmujący fragment ulicy Francuskiej i większą część parku na Muchowcu. W trakcie testów miałem okazję sprawdzić dwa pierwsze miejsca z listy.

Zasięg 5G Plusa w Katowicach - Śródmieście

Na pierwszy ogień poszła oczywiście Koszutka i ten obszar miałem okazję sprawdzić najdokładniej. Warunki dość niewdzięczne, bo dominuje tu zabudowa na wczesnego Gierka, a więc gęsto usiane bloki z wielkiej płyty. Pierwsze próby mocno mnie rozczarowały, bo spodziewałem się jednak trochę więcej niż 320 Mbps, które to było rekordem przy pierwszym podejściu (w pomieszczeniu). Na szczęście okazało się, że był to błąd po mojej stronie, a w ramach rozwiązania wystarczyło zmienić serwer i nagle test zaczął mi zwracać wartości transferu przekraczające 400 Mbps. Najwyższy uzyskany wynik wyniósł 449 Mbps dla pobierania i ping rzędu 49 ms, a w kilku kolejnych udało mi się do tej wartości zbliżyć. Rozrzut był jednak dość duży, bo zdarzały się również spadki do ok. 350 Mbps, a nawet poniżej 300 Mbps, a wszystko w obrębie kilku kroków. Taki urok blokowisk.

Test 5G Plusa w Katowicach

Po dokonaniu pomiarów na Koszutce poszedłem w stronę centrum. Zasięg 5G straciłem jeszcze na długo przed tym, jak doszedłem do Spodka. Wrócił dopiero na katowickim rynku, a ściślej rzecz biorąc, na jego mały skrawku na rogu ulicy Pocztowej i Młyńskiej. Transfer w tym miejscu sięgał 268 Mbps przy pingu 46 ms. Bez szału (jak na 5G oczywiście), ale mówimy tu o pomiarze na granicy zasięgu - dwa kroki dalej i tracimy 5G, a na LTE mamy tylko 21,6 Mbps.

Test 5G Plusa w Katowicach

Z rynku poszedłem w kierunku dworca PKP i tutaj już wyniki dużo lepsze. Przed samym wejście od strony placu Lecha i Marii Kaczyńskich mamy 394 Mbps przy pobieraniu, 50,4 Mbps przy wysyłaniu oraz ping 45 ms. Całkiem nieźle. Co ważne, 5G łapie także po wejściu do budynku i nadal notuje niezłe prędkości. Pomiar w budynku dworca pokazał transfer rzędu 356 Mbps. Niestety zasięg 5G po wejściu na halę słabnie dość szybko.

Test 5G Plusa w Katowicach

Jako, że na obszar w centrum objęty zasięgiem 5G obejmuje m.in. ulice Mariacką i Staromiejską, a więc lokalizacje o charakterze rozrywkowo-rekreacyjno-spotkaniowym, to wypadało sprawdzić czy można z 5G korzystać wewnątrz okolicznych lokali. W tym celu w imię nauki wstąpiłem do jednej z restauracji przy ulicy Dworcowej na burgera. I co się okazało? Że także tutaj 5G łapie bez najmniejszego problemu. Nawet transfery są całkiem przyzwoite - w trakcie pomiaru udało mi się uzyskać 308 Mbps i ping 28 ms.

Test 5G Plusa w Katowicach

No ale nadal nie udało mi się zrealizować celu, który podczas „odprawy” postawił przede mną naczelny - znaleźć miejsce z transferem ponad 500 Mbps. Gdybym przeczytał wcześniej o testach Mariana i Mieszka w Szczecinie oraz Warszawie, to wiedziałbym, że to nie takie proste, w związku z czym najpewniej bym sobie odpuścił. No ale nie wiedziałem, szef kazał, więc szukałem. I w sumie na dobre mi to wyszło, bo takie miejsce znalazłem - na skrzyżowaniu ulic Wojewódzkiej i Sienkiewicza.

Test 5G Plusa w Katowicach

Wynik pomiaru wyniósł 502 Mbps przy pobieraniu, 52,7 Mbps przy wysyłaniu i ping 49 ms. Niestety był to trochę taki szczęśliwy strzał. Pozostałe testy w tym miejscu regularnie zwracały rezultaty rzędu 480-490 Mbps, ale tę magiczną barierę udało mi się przekroczyć tylko raz na kilkanaście prób. No ale się udało - widać, że te 500 Mbps nie jest tylko wartością teoretyczną, ale faktycznie da się takie rezultaty uzyskać.

Test 5G Plusa w Katowicach

Okazja do potwierdzenia tych słów nadarzyła się zresztą już na następny dzień, kiedy zrobiłem drugie podejście do pomiarów na moim osiedlu. Wynik? Zawrotne 526 Mbps dla pobierania, 44,9 Mbps dla wysyłania i ping 29 ms.

Test 5G Plusa w Katowicach

Dużo cyferek, a co z praktyką?

No dobra, ale padło tutaj dużo różnych dziwnych cyferek, a co to wszystko oznacza dla przeciętnego Kowalskiego? Żeby dać jakiś sensowny punkt odniesienia, poniżej dołączam filmik, na którym pobieram z AppGallery grę Asphalt 9. Tytuł waży 1885 MB. Jego ściąganie zajęło... 47 sekund. To piękne czasy, gdy prędkość pobierania limituje nie telefon, lecz już tylko serwer dostawcy treści :)

Podsumowanie - o takie 5G nic nie robiłem!

5G w sieci Plus to na razie przedsmak tego, co nowa technologia może nam zaoferować, ale już dzisiaj wygląda to naprawdę obiecująco. Prędkości przekraczające 500 Mbps robią olbrzymie wrażenie, a co najważniejsze, nawet przy obecnej skromnej infrastrukturze ich uzyskanie jest jak najbardziej w zasięgu. Nie są one regułą, fakt, ale bardziej typowe okolice 300-400 Mbps to nadal gigantyczny postęp względem tego, co ma do zaoferowania LTE. Przecież mówimy o wartościach zarezerwowanych dotąd wyłącznie dla światłowodu! Jeśli tylko wraz ze wzrostem liczby użytkowników uda się utrzymać prędkości rzędu 300 Mbps będę wręcz zachwycony.

Co warto podkreślić, to dopiero pierwsze z 3 pasm, w których Plus zamierza budować swoją sieć 5G. Po agregacji z 700 MHz i 3400-3800 MHz, dostaniemy prędkości szczytowe znacznie przekraczające 1 Gbps. Obietnica przynajmniej dziesięciokrotnego przyspieszenia średnich prędkości Internetu mobilnego jest więc jak najbardziej realna.

Jestem także pozytywnie zaskoczony zasięgiem 5G w sieci Plus. Choć na mapce od operatora charakterystyczny czerwony obszar może się wydawać malutki, to w praktyce poruszając się po ścisłym centrum miasta niemal przez cały czas pozostajemy w zasięgu nowej technologii. No a to przecież dopiero początek - sieć będzie przecież w przyszłości rozbudowywana. Sama aglomeracja warszawska dostanie dodatkowych 600 nadajników, liczę na to, że i o Śląsku Zieloni nie zapomną ;-).

Test 5G Plusa w Katowicach

Niezłe wyniki transferu w pomieszczeniach to kolejna pozytywna niespodzianka. Aspekt ten był przed startem 5G mocno demonizowany, a tymczasem jest naprawdę nieźle. Nie idealnie, ale na tyle dobrze, że Internet mobilny może się okazać kuszącą alternatywą dla stacjonarnego... już teraz Plus okazał się szybszy od mojego stałego łącza, a gdy dołożą 3400-3800 MHz, pewnie zmiażdży je totalnie.

Mówiąc krótko - jest dobrze!

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: własne

Źródło tekstu: własne

Przewiń w dół do następnego wpisu