DAJ CYNK

Czy WiFi szkodzi? Badania pokazują, że to bezpieczna technologia

17.04.2019

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Sprzęt

Interakcje: 2168

Ważne 2

0

Sieci Wi-Fi są zdaniem przeciwników sieci komórkowych równie śmiercionośnym narzędziem co 5G. Czy są na to jakieś dowody? Poza różnymi, wyimaginowanymi symptomami osób elektroważliwych - nie ma. Ma to poparcie w badaniach naukowych.

Pseudonaukowa szkodliwość sieci Wi-Fi

Zdaniem wielu pseudonaukowych teorii sieć Wi-Fi to zło wcielone. To narzędzie kontroli umysłu, którego rozwinięciem jest sieć 5G. Poza tym promieniowanie emitowane przez routery ma wywoływać szereg różnych dolegliwości. Problemy ze snem, koncentracją, kołatania serca, nowotwory, problemy z rozwojem płodów. W zasadzie objawy są podobne do rzekomych negatywnych skutków oddziaływania nadajników sieci komórkowych. Ale to tyle w kwestii fantastyki, spójrzmy na twarde fakty.

Zobacz: Krzyczą, że 5G zabija i twierdzą, że mają dowody. Podsumowanie krakowskiego zlotu przeciwników 5G

Błędne pojęcie o promieniowaniu

W naukowym piśmie Education Next pojawiła się publikacja emerytowanego profesora bioinżynierii Kennetha R. Fostera z Pensylwanii. Zaznacz on w niej, że problemy z sieciami Wi-Fi, jak również sieciami komórkowymi, pojawiają się już na etapie nazewnictwa. Urządzenia te emitują promieniowanie, a dla większości osób promieniowanie automatycznie kojarzy się z czymś złym, jak promieniowanie radioaktywne. Oczywiście jest to poprawny termin, ale w ten sam sposób możemy np. określić światło, jakie dają żarówki. To też jest promieniowanie i to widoczne gołym okiem.

W tym wszystkim ludzie nie rozróżniają rodzajów promieniowania. Urządzenia radiowe, takie jak nadajniki sieci komórkowych, smartfony, czy routery Wi-Fi emitują promieniowanie niejonizujące. Czyli takie, które nie przenika ludzkiego organizmu. Dlatego też, wbrew teoriom, nie jest ono w stanie wpływać na ludzkie komórki lub co ciekawsze, modyfikować ludzkie DNA.

Zobacz: Brytyjskie krowy testują 5G - wciąż są zdrowe i dają mleko

Badania przeczą fantastycznym teoriom

Czy promieniowanie emitowane przez routery Wi-Fi jest faktycznie tak szkodliwe i trzeba go unikać za wszelką możliwą cenę? Badanie przeprowadzone w 2018 roku przez Uniwersytet w Barcelonie na grupie 529 dzieci z różnych krajów w wieku od 8-18 lat pokazuje, że nie jest to prawdą. Sprawdzono, na jakie konkretnie fale radiowe są narażone dzieci w szkołach. Okazało się, że promieniowanie pochodzące z routerów Wi-Fi to tylko 4% wszystkich fal, na które wystawione są dzieci. 11% stanowiło promieniowanie pochodzące z telefonów komórkowych, 23% z nadajników radiowych i telewizyjnych, a 62% z nadajników sieci komórkowych. Całe to promieniowanie stanowiło zaledwie 0,001% wartości granicznych norm przyjętych przez Komisję Europejską oraz FCC. Dodatkowo wyniki uzyskane w szkołach były niższe lub porównywalne z innymi środowiskami, w których przebywały dzieci.

Zobacz: 5G nie szkodzi - naukowcy obalają mity pseudonaukowców [wideo]

W 2017 roku 18 szwedzkich nauczycieli zostało wyposażonych w mierniki fal elektromagnetycznych. Sprawdzono w ten sposób, jak bardzo narażona są dzieci w szkołach na promieniowanie routerów Wi-Fi. Okazało się, że routery zamontowane w szkole emitowały niemal takie same promieniowanie jak sieci Wi-Fi znajdujące się poza budynkiem szkoły.

W 2016 roku francuska Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności, Środowiska i Bezpieczeństwa Pracy sprawdziła jaki wpływ na dzieci mają zabawki emitujące fale radiowe (jak np. walkie-talkie) oraz inne źródła, takie jak telefony komórkowe i routery. Wyniki wykazały brak jakichkolwiek negatywnych skutków zdrowotnych, ale zaobserwowano niewielkie ograniczenia funkcji poznawczych oraz gorsze samopoczucie. To jednak nie było wynikiem promieniowania, a samego patrzenia w ekran smartfonu przez dłuższy czas. Nie ma chyba osoby, która nie czułaby się po tym zmęczona.

Zobacz: Smartfony z 5G zaleją rynek. Ich wdrożenie będzie dużo szybsze niż w przypadku LTE

Profesor Foster zaznacza też, że w ciągu ostatnich 50 lat powstało ponad 4000 badań  na temat szkodliwości wpływu fal radiowych. Tylko niewielka część z nich wykorzystywała rygorystyczne standardy badań naukowych. Wszystko przez to, że tego typu badania są bardzo kosztowne. Dlatego też większość z tych badań była przeprowadzona błędnie. Wykorzystywały one metodologię niemożliwą do powtórzenia, używały poziomów promieniowania mocno zawyżonych, na co dzień nie występujących w żadnych urządzeniach i przekraczających wszelkie normy bezpieczeństwa lub zawierały błędną analizę zebranych danych.

Po co zakazuje się używania telefonów komórkowych w szkołach i wyłącza routery Wi-Fi?

Tego typu działania nie mają na celu uchronienia dzieci przed szkodliwym wpływem Wi-Fi na ich zdrowie. Choć profesor Foster zdecydowanie popiera wprowadzanie tego typu zakazów, ale z zupełnie innego powodu. Chodzi o to, że używanie telefonów komórkowych w szkole i stały dostęp do Internetu w takim miejscu rozprasza młode osoby, które w mniejszym stopniu skupiają się na edukacji.

Telefony komórkowe i sieci Wi-Fi są bardzo przydatnymi narzędziami, które na co dzień ułatwiają nam życie. Ale trzeba z nich korzystać mądrze.

Zobacz: Szybki Internet w telefonie zniknie w ciągu 3 lat, a sieć 5G w Polsce nigdy nie powstanie - ostrzega Instytut Łączności

 

 

 

Źródło tekstu: techrepublic; wł

Komentarze
Zaloguj się