DAJ CYNK

Ekran Huaweia P30 Pro nie zazieleni się. Dostarcza go Samsung zamiast LG

18.03.2019

Dodane przez: LuiN

Kategoria: Sprzęt

Interakcje: 8550

Ważne 0

0

Po aferze z ekranami w Huaweiach Mate 20 Pro, producent dmucha na zimne - ekrany OLED w nadchodzącym P30 Pro i prawdopodobnie również P30 dostarczy Samsung.

Jak czytamy we wpisie w serwisie mikroblogowym Weibo, w przeciwieństwie do modelu Mate 20 Pro, w nadchodzących flagowcach Huaweia przywitają nas ekrany AMOLED firmy Samsung, zamiast wyświetlaczy LG i BOE. O ile z ekranami BOE Huawei problemu nie miał, o tyle już w niewielkiej części wyświetlaczy Mate'ów 20 Pro produkcji LG pojawiły się wady fabryczne.

Zakrzywione panele OLED, z pierwszych partii smartfonów Huaweia, czasem miały zielone przebarwienia przy krawędziach, widoczne w kompletnej ciemności, na ciemnych tapetach i przy minimalnej jasności ekranu.

Flagowiec bez afery, to nie flagowiec

Afera z Mate 20 Pro (tzw. #gluegate) dla niektórych osób rzeczywiście była dotkliwa (2-3% urządzeń z pierwszej partii), dla większości jednak miała bardziej aspekt psychologiczny i zieleń widzieli nawet ci, którzy w telefonie mieli odporny na nią ekran BOE. Na YouTube'ie pojawiło się przy tym mnóstwo sfabrykowanych filmów (w tym jednego Polaka), w których sztucznie podbijano efekt, dla uzyskania większej liczby odsłon.

Huawei początkowo sprawy nie komentował, by później zaprosić klientów do serwisów, gdy zieleni jest ewidentnie za dużo. Brak komunikacji ze strony producenta rozzłościł klientów, całkiem przy tym jednak możliwe, że spowodowany był sprawą prozaiczną - chęcią dokładanego sprawdzenia, co tak naprawdę jest powodem problemu. Warto przypomnieć, że w analogicznej sytuacji, Samsung w pośpiechu wymieniał akumulatory w Galaxy Note 7... na takie, które nadal ulegały samozapłonowi. 

Zobacz: Być może Samsung drugi raz wymieni wszystkie Note'y 7
Zobacz: [Aktualizacja] Samsung oficjalnie zatrzymuje sprzedaż i wymiany Note'ów 7 ... i kończy produkcję

Co warto przy tym dodać, w normalnym użytkowaniu, brzegi pozbawionych wad ekranów Mate'ów 20 Pro mogą mieć inny kolor niż reszta wyświetlacza, zależnie od kąta patrzenia. Zaowocowało to reklamacjami zarówno zasadnymi (z wymianą telefonu na nowy), jak i falą reklamacji niezasadnych.

Producent szybko usunął wadę już na poziomie produkcji oraz testów jakości i wszystkie nowe partie Mate 20 Pro są pozbawione zielonych niedogodności.

Zobacz: BOE chce dostarczać ekrany do nowych iPhone'ów
Zobacz: Samsung Galaxy A8s z ekranem BOE. Ta sama firma produkuje wyświetlacze dla Huaweia

Zmieniamy zieleń na róż

I wtedy wchodzę ja, cały na różowo - mógłby teraz powiedzieć Samsung. Koreański producent, który dostarcza ekrany m.in. do ostatnich iPhone'ów, to z jednej strony firma, która globalnie spopularyzowała ekrany OLED, z drugiej zaś "autor" innej, różowej afery. O #PinkGate usłyszeliśmy m.in. podczas premiery Galaxy S8 i S8+, z grubsza jednak rzecz biorąc, różu doszukują się na wyświetlaczach posiadacze wszystkich urządzeń z ekranami AMOLED.

Zobacz: Najnowsze flagowce Samsunga znowu uprzykrzają życie swoim użytkownikom
Zobacz: Niektórzy użytkownicy Samsunga Galaxy S8 narzekają na problemy z wyświetlaczem

Róż można zredukować w ustawieniach ekranu - przekonywał Samsung. W praktyce zaś, jeśli ktoś miał kiedyś okazję robienia zdjęć ekranów Super AMOLED Samsunga, ten wie, że zachowują się one przed obiektywem zupełnie inaczej niż produkty konkurencji. Nieuzbrojone oko absolutnie różu nie widzi, tymczasem na podglądzie aparatu dostajemy różowy koszmarek. W niektórych warunkach oświetlenia trzeba się sporo napracować, by efekt ten ograniczyć i całkiem możliwe, że to właśnie takimi zdjęciami w sieci straszyli użytkownicy - nijak mającymi się do rzeczywistości.

Nie zdziwimy się, jeśli kolejnym #PinkGate przywita nas nadchodzący Huawei P30 Pro. Od razu uprzedzamy, że podobnie jak w przypadku Samsungów skala problemu może być sztucznie rozdmuchana, a roszczenia już z założenia niezasadne. Patrząc na wyniki testów ekranu Galaxy S10 Pro, jednoznacznie określanego najlepszym wyświetlaczem mobilnym na świecie, Samsung kompleksów zdecydowanie nie ma i współpraca z Huaweiem przynieść może nową jakość w #TeamHuawei.

Huawei P30 i P30 Pro w pigułce

model Huawei P30 Huawei P30 Pro
procesor Kirin 980 Kirin 980
pamięć RAM 6 GB 8 GB
system EMUI 9.1 (Android Pie) EMUI 9.1 (Android Pie)
ekran OLED 6,1 cala, FHD+ (2340 x 1080 px) OLED 6,47 cala, FHD+ (2340 x 1080 px)
aparat z tyłu 40 Mpix (f/1.8) + 16 Mpix (szeroki kąt, f/2.2) + 8 MP (teleobiektyw, f/2.4) 40 Mpix (OSI, f/1.6) + 20 Mpix (szeroki kąt, f/2.2) + 8 Mpix (f/3.4) z 10x zoomem hybrydowym + ToF 
aparat z przodu 32 Mpix 32 Mpix
miejsce na dane 128 GB + Nano Memory 128, 256, 512 GB + Nano Memory
inne funkcje USB-C, NFC, skaner odcisków w ekranie, certyfikat IP68 USB-C, NFC, skaner odcisków w ekranie, certyfikat IP68
kolory Black, Twilight, Aurora Blue Black, Twilight, Aurora Blue, Sunrise Red
bateria 3650 mAh (Huawei SuperCharge) 4200 mAh (Huawei SuperCharge)

Specyfikacja techniczna Huawei P30 i P30 Pro

Co nie powinno nikogo zaskoczyć, P30 i P30 Pro to telefony z chipsetem Kirin980, znanym z zeszłorocznego Huaweia Mate20 Pro. Najistotniejsza zmiana w specyfikacji, to zastosowanie aparatu z 6-krotnym zoomem optycznym w wariancie Pro urządzenia. Poprzednik oferował 3x przybliżenie optyczne i 5x hybrydowe, a tegoroczny model 6x optyczne i aż 10x hybrydowe. Wszystko to za sprawą peryskopowego obiektywu, wykorzystującego pryzmat. Co niezwykłe, wymagająca konstrukcja obiektywu nie spowodowała istotnego spadku jasności. F/3.4 to imponująca liczba przysłony - F/5.6 też byłoby akceptowalne dla ogniskowej 160 mm w tak małej obudowie.

Miłym dodatkiem jest też czujnik ToF, który pozwoli skanować trójwymiarowe obiekty telefonem czy nawet grać w gry podobne do tych na Kinecta konsoli Xbox One (widzieliśmy to już w Honorze V20 View). Całkiem możliwe też, że dostaniemy 55-watowe ładowanie, jak w Huawei Mate X. Już 40-watowa ładowarka Mate 20 Pro pozwalała naładować smartfon od 0 do 100% w czasie 59 minut. 55-watowy wariant rozwiązania Huaweia, pomimo tych samych rozmiarów, z powodzeniem potrafi naładować nie tylko telefon, ale i laptop.

Źródło zdjęć: WinFuture

Źródło tekstu: mydrivers.com, weibo, WinFuture, wł

Przewiń w dół do następnego wpisu