DAJ CYNK

Raport Ericsson: 5G w motoryzacji to bezpieczniejsze samochody

Marian Szutiak

Prawo, finanse, statystyki

Ericsson raport 5G motoryzacja bezpieczeństwo

Ericsson przygotował raport Connected Cars, w którym analizuje przyszłość 5G w motoryzacji. Technologia ta sprawi, że samochody będą rozmawiać ze sobą oraz z infrastrukturą drogową, co przełoży się na wzrost poziomu bezpieczeństwa, szczególnie w przypadku pojazdów autonomicznych.

Samochody połączone (Connected Cars) będą znacznie bezpieczniejsze od pojazdów, które dzisiaj spotykamy na drogach. Takie są przynajmniej oczekiwania, a pomóc w tym ma technologia 5G. Auta z dostępem do Internetu mają pomóc ograniczyć liczbę śmiertelnych wypadków w ciągu roku nawet o 94% (Statista). Potrzebne są również odpowiednie uregulowania prawne, dzięki którym do 2035 roku po europejskich ulicach może jeździć 43% pojazdów częściowo lub w pełni autonomicznych (Deloitte). Kluczem do tego wszystkiego jest niezawodna łączność i wykorzystanie danych, które tworzą zupełnie nowe modele biznesowe.

Zobacz: Polska wybiera 5G Ericssona i Nokii. Jak wpłynie to na ceny i bezpieczeństwo?
Zobacz: Play i Ericsson rozszerzają współpracę w zakresie rozwoju sieci 5G

Rynek samochodów połączonych sukcesywnie rośnie. Według prognoz Statista do 2025 roku wielkość tego rynku wyniesie 166 mld dolarów, a według innych źródeł nawet ponad 200 mld dolarów. Samochody połączone są jednak tylko ewolucyjnym krokiem w kierunku wysoce zautomatyzowanych i w pełni autonomicznych pojazdów, które podważą tradycyjną koncepcję auta osobowego. W nowej rzeczywistości marki pojazdów staną się mniej ważne od oprogramowania czy usług cyfrowych, a samochód w przyszłości zostanie sprowadzony do roli platformy sprzętowej dla zintegrowanych rozwiązań ruchu drogowego.

Dzisiaj mniej więcej 90% wartości przeciętnego samochodu to sprzęt, a 10% oprogramowanie. Za około 15 lat udział sprzętu w cenie pojazdu ma spaść do 40%, a w konsekwencji na wartości zyskają oprogramowanie (40%) oraz treści (20%). W 2030 roku, według ankiety przeprowadzonej na zlecenie IBM wśród przedstawicieli kadry kierowniczej z branży motoryzacyjnej, przychody producentów samochodów z usług mobilnych podwoją się do poziomu 10 procent, podczas gdy udział sprzedaży samochodów w całkowitych przychodach spadnie do około trzech czwartych. Więcej danych udostępnianych innym uczestnikom ruchu drogowego lub korzystanie przez podróżujących z aplikacji informacyjno-rozrywkowych wykładniczo zwiększą transfer danych pojazdów połączonych.

Według szacunków, transfer danych w przypadku samochodów autonomicznych wynosi od 383 GB do 5,17 TB na godzinę. Aby sprostać temu wyzwaniu niezależnie od miejsca, potrzebna będzie odpowiednia łączność. Jak ważna się ona stanie, jest widoczne już dzisiaj. Ponad 25% nabywców samochodów ankietowanych przez Thales Group w 2020 roku wskazało, że przedkłada łączność nad inne cechy pojazdu, takie jak moc silnika czy paliwooszczędność. Łączność nie tylko umożliwi wprowadzenie zaawansowanych rozwiązań informacyjno-rozrywkowych z możliwością uczenia się i personalizacji preferencji pasażerów, czyniąc z pojazdów najbardziej wyrafinowane, inteligentne urządzenia.

Bardzo ważną rzeczą jest to, że łączność w wyraźny sposób będzie wpływać na bezpieczeństwo podróży. W celu zaoszczędzenia mocy obliczeniowej każdego z pojazdów i współdzielenia bodźców sensorycznych między uczestnikami ruchu, pojazdy w dużej mierze autonomiczne będą działać w zwartym ekosystemie, jakiego nie znamy dzisiaj. Zarówno czujniki zamontowane w pojeździe oraz infrastrukturze drogowej będą stale rejestrować i wymieniać pozycję oraz inne zmienne. Dla przykładu, samochód nie będzie musiał ustalać koloru sygnalizacji świetlnej lub lokalizacji innych pojazdów za pomocą własnych czujników, ponieważ wszystkie istotne informacje przekaże z wyprzedzeniem samo skrzyżowanie. Dzięki temu transport autonomiczny będzie płynniejszy i bezpieczniejszy.

Do zrealizowania wizji autonomicznej przyszłości droga jest jeszcze długa. Samochody wyposażone w asystenta parkowania, adaptacyjny tempomat czy asystenta pasa ruchu lub pojazdy pierwszego poziomu jazdy autonomicznej są dostępne od lat. Obecne samochody z automatyzacją na poziomie 2 są zdolne do sterowania tempomatem i automatycznego kierowania pojazdem z uwzględnieniem ruchu, podczas gdy w automatyzacji poziomu 3 układ napędowy samochodu wykonuje wszystkie zadania związane z jazdą dynamiczną, oczekując, że kierowca zareaguje na prośbę o interwencję. Poziomy 4 i 5 będą wymagały czegoś więcej, niż tylko ulepszenia technologii. Po pierwsze, będą musiały podlegać ścisłym regulacjom, a proces poszukiwania odpowiednich ram prawnych będzie powolny i złożony. Wystarczy poddać dyskusji kwestię odpowiedzialności ubezpieczeniowej w razie wypadku.

Korzyści z połączonego i zautomatyzowanego transportu można odblokować tylko dzięki odpowiedniemu wykorzystaniu sieci i infrastruktury. Podstawowym warunkiem wprowadzenia na szeroką skalę pojazdów autonomicznych jest wydajna łączność mobilna 5G. Technologia piątej generacji oferuje dwustukrotnie mniejsze opóźnienie lub czas oczekiwania między wysyłaniem i odbieraniem danych w porównaniu z siecią 4G, co daje czas reakcji na poziomie około jednej milisekundy. Co więcej, sieć 5G daje możliwość pracy 100 urządzeń połączonych z internetem na metr kwadratowy, co pozwoli na współpracę dużej liczby sprzętów z kategorii Internetu Rzeczy (IoT), od samochodów po czujniki i instalacje. Inne kluczowe technologie dla przyszłego ruchu drogowego to m.in. rozwiązania chmurowe i edge computing, pozwalające na efektywniejsze rozłożenie mocy obliczeniowej ekosystemu.

Chociaż wprowadzenie pojazdów autonomicznych na drogi publiczne to wciąż bardzo odległa wizja, najbliższe lata przybliżą nas do rewolucji. Wszystko za sprawą upowszechnienia sieci 5G, których zasięg w pierwszej kolejności obejmie obszary najbardziej zurbanizowane, ale również główną sieć dróg. Polska wnosi duży wkład w rozwój sieci radiowych dzięki pracy inżynierów z centrów R&D firmy Ericsson w Krakowie i Łodzi. Tworzone przez nich rozwiązania będą w przyszłości wspierać działanie pojazdów autonomicznych i inteligentnej infrastruktury drogowej” – podkreśla Martin Mellor, szef firmy Ericsson w Polsce. „Dzięki produkcji urządzeń 5G w Tczewie, sieci piątej generacji w Europie mogą być budowane na bazie komponentów i rozwiązań Made in Poland.

– powiedział Magnus Gunnarsson z firmy Ericsson, odpowiedzialny za wprowadzanie na rynek nowych usług dla pojazdów połączonych nowej generacji, członek Grupy Roboczej Światowego Forum Ekonomicznego ds. Mobilności Miejskiej i Autonomicznej

Magnus Gunnarsson Ericsson
Magnus Gunnarsson, Ericsson

Przy produkcji systemów łączności w samochodach istotną rolę może odegrać technologia eSIM. Jak czytamy w najnowszym raporcie firmy Ericsson, całkowity koszt zastosowania cyfrowej wersji karty SIM wynosi około 21 dolarów, a stałego SIM około 210 dolarów. Obecnie producenci pojazdów dostarczają samochody do około 170 krajów, więc muszą być w stanie wspierać dużą liczbę operatorów telekomunikacyjnych. Użycie kart SIM utrudnia zarządzanie relacjami z operatorami. W niektórych krajach, takich jak Rosja, Indie, Chiny, Brazylia, Turcja i Zjednoczone Emiraty Arabskie, roaming przez dłuższy okres, a w niektórych przypadkach również w każdej sytuacji, jest zabroniony. To wymaga od producentów pojazdów zawarcia umów z lokalnymi operatorami telekomunikacyjnymi.

Dla porównania, karta eSIM może obsługiwać co najmniej 10 różnych profili operatorów telekomunikacyjnych (CSP), które można elastycznie i zdalnie przełączać, umożliwiając producentom z branży motoryzacyjnej sprzedaż pojazdów do dowolnego kraju, w którym mają podpisaną umowę z dostawcą. Producent pojazdów kupuje eSIM od określonego operatora telekomunikacyjnego i zawiera umowy na zdalne zarządzanie subskrypcjami eSIM. Następnie operator tworzy profil i pobiera go na kartę eSIM, aby umożliwić łączność i zarządzać nią w ramach umowy. Jeśli producent pojazdów chce zmienić umowę i przejść do innego operatora, nowy operator może pobrać profil i zarządzać łącznością.

Operator może należeć do szerszego porozumienia operatorów telekomunikacyjnych, które zapewnia i zarządza lokalną łącznością na dużych obszarach. Dzięki jednemu, ujednoliconemu rozwiązaniu w zakresie łączności, producenci pojazdów zyskują jedną umowę, jeden punkt integracji i jeden standard usług dla wszystkich rynków. W rezultacie producenci pojazdów mogą kupować usługi od jednego operatora w ramach grupy podmiotów telekomunikacyjnych, a następnie łatwo zarządzać subskrypcją, co eliminuje złożoność i pozwala generować oszczędności.

Zobacz: W Chinach jest już 700 mln klientów taryf 5G
Zobacz: T-Mobile rusza z testami niezależnego 5G Stand Alone

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: Ericsson

Źródło tekstu: Ericsson

Przewiń w dół do następnego wpisu