To koniec ery MMS. Operatorzy ostatecznie uśmiercają przestarzały format
30 czerwca 2026 roku przejdzie do historii europejskiej telekomunikacji. Trzej wielcy operatorzy z Niemiec wyłączają obsługę wiadomości multimedialnych MMS. To definitywny koniec technologii, która bawiła nas na początku lat dwutysięcznych.
Klamka zapadła w połowie maja. Jak donosi niemiecki serwis technologiczny Teltarif, operatorzy Deutsche Telekom, O2 (Telefónica) oraz 1&1 ostatecznie zdecydowali się zamknąć usługę, choć długo odwlekali ten moment.
Gdy w 2023 roku sieć Vodafone jako pierwsza w Niemczech zdecydowała się na odważny krok i całkowicie zablokowała możliwość wysyłania zdjęć przez MMS, pozostali operatorzy wstrzymywali się z decyzją. Choć Deutsche Telekom i O2 wielokrotnie przymierzali się do rezygnacji z tej usługi, terminy były regularnie przesuwane. Teraz jednak, jak wynika z oficjalnych stanowisk operatorów, klamka zapadła. Z końcem czerwca systemy obsługujące MMS-y w Niemczech zostaną bezpowrotnie wyłączone.
Ponad 20 lat historii i nagły zjazd w dół
Standard MMS debiutował w Niemczech (tak jak i w Polsce) w 2002 roku i w tamtych czasach był uznawany za technologiczną rewolucję. Możliwość wysłania zdjęcia z telefonu komórkowego bezpośrednio na inny telefon robiła ogromne wrażenie. Były to czasy jeszcze sprzed ery smartfonów, więc MMS wydawał się przełomowy.
Złoty wiek tej usługi przypadł na rok 2012. Od tamtego momentu ruch w sieciach zaczął drastycznie spadać – operatorzy odnotowali spadek zainteresowania MMS-ami o ponad 95%. W czasach rosnącej popularności darmowych i powszechnych komunikatorów internetowych utrzymywanie tej technologii stało się dla telekomów mało ekonomiczne.
Powodów, dla których niemieccy operatorzy zsynchronizowali swoje działania i zdecydowali się na ostateczne wyciągnięcie MMS-owej wtyczki, jest kilka. Najważniejszy to wysokie koszty utrzymania tej usługi. Podczas gdy standardem na rynku stały się darmowe pakiety SMS, u naszych zachodnich sąsiadów MMS-y niemal nigdy nie wchodziły w ich skład. Za wysłanie jednej wiadomości multimedialnej w Niemczech trzeba było zapłacić od 39 do nawet 79 centów. W czasach powszechnego internetu płacenie kilku złotych (w przeliczeniu) za wysłanie jednego zdjęcia wywoływało u klientów co najwyżej uśmiech politowania.
Jak też wyjaśniają operatorzy, utrzymywanie serwerów i platform tylko dla MMS-ów zużywa ogromne ilości energii elektrycznej. Wyłączenie tych systemów pozwoli niemieckim telekomom zaoszczędzić ekwiwalent rocznego zapotrzebowania na prąd dla tysięcy gospodarstw domowych.
Bardziej prozaicznym problemem okazały się ponadto limity techniczne. Klasyczny MMS ma sztywny limit wielkości przesyłanego pliku wynoszący zaledwie 300 KB. Współczesne smartfony robią zdjęcia ważące po kilka lub kilkanaście MB. Próba upchnięcia takiego pliku w standardzie MMS wymusza skalowanie i kompresję, które zamieniają fotografię w nieczytelną plamę pikseli.
Klienci niemieckich sieci nie mają jednak powodów do obaw. Naturalnym i znacznie lepszym następcą technologii MMS staje się standard RCS. Format ten pozwala na bezpłatne przesyłanie zdjęć i filmów w wysokiej rozdzielczości, a do tego tworzenie czatów grupowych czy przesyłanie lokalizacji. Usługa ta działa za pośrednictwem pakietu danych internetowych lub Wi-Fi. I zawsze też w odwodzie pozostają popularne komunikatory jak Messenger, WhatsApp czy Telegram.