DAJ CYNK

5 aplikacji na Androida, które nie powinny ci umknąć w tym tygodniu – część 6

Dodane przez: Xyrcon

Kategoria: Aplikacje

Interakcje: 127141

Google Play

Google Play to prawdziwa kopalnia skarbów, jednak znalezienie przydatnych aplikacji czy dobrze wykonanych gier bywa trudne. Stąd pomysł, by podzielić się z Wami naszymi znaleziskami – liczymy też na Wasze propozycje.

Empik Music – gdy Empik robi polskie Spotify…

Cena: 0 zł (wersja próbna), 19,99 zł miesięcznie (abonament), pobierz z Google Play

Empik Music to zupełnie nowa aplikacja Empiku, która może podbić polski rynek. Mówiąc wprost, to empikowa wersja Spotify. W aplikacji możesz słuchać, czego chcesz z dostępnego katalogu i płacić za to abonament miesięczny, wysokości 19,99 zł.

Empik Music w Google Play

Możesz połączyć Empik Music ze swoim kontem Empik albo przetestować za darmo bez logowania. W tym trybie aplikacja odgrywa pierwsze 30 sekund każdej z piosenek z listy lub płyty.

Aplikacja jest naprawdę dobrze przemyślana. Widać, że projektanci interfejsu zadbali o użyteczność i wygodę Empik Music. Wszystkie polecenia są dokładnie tam, gdzie będzie się ich spodziewał wieloletni użytkownik Tidala i Spotify. Oznaczenia są czytelne i od razu widać, co jest gdzie.

Biblioteka jest mniejsza niż u zagranicznych konkurentów, ale to kwestia czasu. Już teraz jest tam sporo wykonawców z czołówki list przebojów, dużo muzyki z Polski i coś, co mnie bardzo zaciekawiło – playlista Wojciecha Manna, oznaczona jako część pierwsza. Będą więc następne, co mnie bardzo cieszy. Ulubione kawałki można oczywiście zapisać w swojej wirtualnej kolekcji, która będzie przechowywana na koncie Empik.

Document Scanner – wygodne skanowanie dokumentów i odręczny podpis

Cena: 0 zł, pobierz z Google Play

Skoro smartfon ma aparat, można nim skanować dokumenty. To fakt, a aplikacji do tego nie brakuje. Document Scanner to jedna z nich. Lubię tę aplikację za to, że pozwala sortować zeskanowane dokumenty w folderach i trzyma je poza galerią zdjęć, choć może przerobić zdjęcia z galerii na „skany”.

Document Scanner z Google Play

Poza tym działanie Document Scanner jest dość standardowe. By zeskanować dokument, trzeba mu zrobić zdjęcie. Można też skorzystać z siatki pomocniczej. Następnie trzeba oznaczyć krawędzie kartki i wybrać, czy obraz ma zostać w jakiś sposób poprawiony. Nie zabrakło możliwości skanowania wielostronicowych dokumentów – wylądują w jednym projekcie i będzie można zapisać je jako wielostronicowy PDF lub seria grafik.

W edycji obrazów dostępna zmiana na czarno-biały, podbicie jasności, odcienie szarości i tym podobne poprawki. Na stronach można dodać też datownik albo podpis odręczny.

Jest tu też system rozpoznawania tekstu na obrazach (OCR), obsługujący ponad 100 języków, w tym polski. Jego zaletą jest to, że działa offline, a wadą to, że działa ledwo. Wystarczy drobniejszy druk albo fikuśny krój pisma i można zapomnieć o kopiowaniu tekstu z obrazów. Aplikacja ma też wersję płatną, która pozwala na skanowanie w wyższej rozdzielczości i być może w niej OCR działa lepiej.

Viamaker – edytor wideo z fajnymi efektami

Cena: 0 zł, pobierz z Google Play

Viamaker to bardzo rozbudowany edytor wideo, z którego możesz korzystać na swoim smartfonie. Znajduje się tu mnóstwo efektów, przejść, animacji, stylizacji i efektów dźwiękowych. Do tego można dodać do filmu muzykę, napisy, naklejki i mnóstwo innych bajerów.

Viamaker w Google Play

Przy tym nie brakuje funkcji typowych dla nieliniowego edytora wideo. Można precyzyjnie przyciąć klipy, zmienić tempo odtwarzania lub je odwrócić, dowolnie je kadrować, stosować maski lub efekt picture in picture. Możliwości tej aplikacji nie powstydziłby się desktopowy edytor wideo.

Viamaker na pewno zadowoli bywalców TokToka. Nie zdziwię się, jeśli sprawdzi się też w rękach doświadczonego montażysty albo YouTubera pracującego w terenie. Myślę, że Viamaker przyda się nawet w pracy redaktora portalu o telekomunikacji. Można w nim zrobić wszystko – od pokazu slajdów dla babci po półprofesjonalny teledysk dla zespołu kolegi.

Film można eksportować w 1080p lub 720p. Domyślnie na końcu dodawana jest firmowa plansza Viamakera, ale można ją usunąć za darmo – wystarczy ją wyłączyć w ustawieniach.

Arioso – teoria muzyki i trening ucha

Cena: 0 zł, pobierz z Google Play

To nie jest aplikacja dla każdego – Arioso to interaktywny kurs podstaw muzyki, uczący teorii i zapisu nutowego. Arioso powstała z myślą o uczniach szkół muzycznych pierwszego stopnia, ale myślę, że każdy początkujący muzyk powinien z niej skorzystać.

Arioso w Google Play

W Arioso znajdują się podstawowe informacje o tempie, zapisie nutowym, interwałach, trójdźwiękach, gamach i triadach. Informacje są ułożone w takiej kolejności, by przyswajanie ich było jak najłatwiejsze.

Większość rozdziałów kończy się testem sprawdzającym zrozumienie tematu. Dzięki temu odkurzyłam właśnie swoją wiedzę o muzyce. Jeśli masz w planach naukę gry na jakimś instrumencie, Arioso na pewno ci się przyda.

Facebook Gaming – jeszcze jedna społecznościówka, na której możesz z kimś pograć

Cena: 0 zł, pobierz z Google Play

Tak, Facebook wydał kolejną aplikację społecznościową. Nie, nie zmieni twojego życia, ale świetnie zabija czas bez wywoływania dołujących refleksji o bieżącej sytuacji geopolitycznej.

Facebook Gaming

Facebook Gaming to wydzielona część Facebooka dla graczy. Znajdą się tam grupy związane z grami, do których jesteś zapisany, obserwowani wydawcy i streamerzy, a przede wszystkim gry, w które możesz zagrać ze znajomymi. Gier jest bardzo dużo, ale ich jakość jest różna. Znalazłam świetnie wydaną wersję klasycznego „dopasuj 3”, sporo fajnych gier słownych i wyścigowych, a także biedną podróbkę Minecrafta. Tej ostatniej nie polecam.

Clou platformy jest możliwość rzucenia wyzwania znajomym i podzielenia się wynikami na właściwym Facebooku oraz możliwość prowadzenia transmisji na żywo.

Zobacz: 5 aplikacji na Androida, które nie powinny ci umknąć w tym tygodniu - część 3
Zobacz: 5 aplikacji na Androida, które nie powinny ci umknąć w tym tygodniu - część 4
Zobacz: 5 aplikacji na Androida, które nie powinny ci umknąć w tym tygodniu – część 5

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: wł.

Źródło tekstu: wł.

Przewiń w dół do następnego wpisu