Google uceglił najlepsze telefony z Androidem. Pechowa aktualizacja
Kryzys w królestwie Google'a. Feralna aktualizacja Androida 16 zakończyła się fiaskiem. Część użytkowników zamiast telefonów ma bardzo drogie przyciski do papieru.
Marcowa aktualizacja Android 16 QPR 3 zakończyła się dramatem
Miały być liczne innowacje, takie jak usprawnienia w funkcji Circle to Search (m.in. lepsze rozpoznawanie obiektów i opcja wirtualnego przymierzania ubrań) oraz nowe funkcje widżetu At a Glance, zamiast tego część telefonów przestała działać. Właściciele niektórych urządzeń zmagają się z krytycznymi błędami, przez które ich telefony stały się całkowicie bezużyteczne, a Google na to... milczy.
Aktualizacja ruszyła 3 marca i zawierała tzw. marcowy Pixel Feature Drop. Zgłoszenia poszkodowanych brzmią dramatycznie. Niektóre telefony przestały się w ogóle uruchamiać. Inne utknęły w nieskończonej pętli restartów (tzw. bootloop) na etapie logo Google lub przymusowo wchodzą w tryb Recovery z groźnym komunikatem o uszkodzeniu plików systemu.
Problem dotyka niezwykle szerokiej gamy modeli – od starszego Pixela 6 aż po najnowszego Pixela 10 Pro XL. Dla urządzeń, które wchodzą w tryb Recovery, jedynym ratunkiem pozostaje twardy reset i przywrócenie ustawień fabrycznych — kosztem nieodwracalnej utraty plików.
Z kolei smartfony, które przestały reagować na cokolwiek, stały się bezużytecznymi "przyciskami do papieru". Jak opisał to jeden z posiadaczy zablokowanego Pixela 9 Pro, system jest kompletnie martwy, a urządzenie po podłączeniu kabla działa jedynie w trybie ładowania przez USB.
Choć Google jest w pełni świadomy powagi i skali tego problemu, dotychczas nie wydał żadnego oficjalnego oświadczenia ani nie udostępnił stosownej poprawki.
U mnie działa
Chociaż problem ewidentnie występuje, patrząc na liczne zgłoszenia użytkowników, jego skala może być mniejsza niż szumią o tym media. Nie otrzymaliśmy żadnych zgłoszeń od Czytelników w tej sprawie, a redakcyjne Pixele przyjęły marcową aktualizację bez mrugnięcia okiem.