Wszechświat rozszerza się za szybko. I naukowcy nie mogą tego pojąć
Międzynarodowy zespół astronomów właśnie wykonał jeden z najdokładniejszych pomiarów w dziejach kosmologii w kontekście Wielkiego Wybuchu. Wynik nie rozwiał jednak problemu - a wręcz go pogłębił.
Najdokładniejszy pomiar w historii tylko pogłębił zagadkę
Naukowcy od lat korzystają z dwóch niezależnych metod. Pierwsza bada pobliskie gwiazdy i galaktyki. Druga sięga do chwil tuż po Wielkim Wybuchu i opiera się na mikrofalowym promieniowaniu tła. Obie powinny dawać identyczny wynik. I tak się składa, że te dwa rezultaty nieustannie się ze sobą rozjeżdżają.
Nowe badanie ukazało się 10 kwietnia 2026 w magazynie "Astronomy and Astrophysics". Zmierzona stała Hubble'a wynosi 73,50 km/s na megaparsek z precyzją poniżej 1 procenta. Wczesny Wszechświat sugeruje wartość 67-68. Niby nie taka duża różnica, ale dla kosmologii to przepaść i nie możną jej uznać za przypadkowy błąd statystyczny. Ta rozbieżność jest znana jako "napięcie Hubble’a" i pojawia się wielokrotnie w niezależnych badaniach.
Za badaniem stoi H0DN Collaboration. To wielki, wielodyscyplinarny zespół uczonych z całego świata. Wśród nich są m.in. Stefano Casertano ze Space Telescope Science Institute oraz Adam Riess z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa. Riess jest laureatem Nagrody Nobla z fizyki z 2011 roku. Uczestniczył też John Blakeslee z NSF NOIRLab, czyli amerykańskiego centrum astronomii optyczno-podczerwonej. Dane zbierano m.in. w obserwatoriach w Chile i Arizonie.
Aby poprawić dokładność, naukowcy połączyli dziesięciolecia obserwacji w jeden, wspólny i spójny system. Zespół połączył kilka niezależnych technik pomiaru odległości kosmicznych. Cefeidy, czerwone olbrzymy, supernowe Ia (powstałe w wyniku wybuchu białego karła) i wybrane typy galaktyk. Nawet gdy wykluczano jedną metodę, wynik nie ulegał zmianie. To wyklucza prosty błąd pomiarowy.
Wniosek jest przełomowy. Jeżeli "napięcie Hubble'a" jest faktem, nasz standardowy model kosmologiczny jest niepełny. Jeśli okaże się, że w modelu Wielkiego Wybuchu nie wzięto pod uwagę kluczowych danych związanych z ciemną energią, nieznanymi cząstkami lub zmienionymi prawami grawitacji, to jego wyliczenia w kontekście rozszerzania się Wszechświata mogą być niedokładne, a nawet błędne. I dlatego publikacja tego badania jest tak istotna, bo może sporo zmienić w naszym zrozumieniu Wszechświata.