Tak zdaniem naukowca może wyglądać pierwszy kontakt z obcymi
Czy kiedykolwiek dojdzie do kontaktu ludzi z obcą cywilizacją? Jeśli tak, to zdaniem prof. Michaela Garretta właśnie tak może wyglądać.
Filmy lubią przedstawiać wizje pierwszego kontaktu z obcą cywilizacją. Jednym z moich ulubionych jest "Nowy początek" z 2016 roku. Jednak zdaniem prof. Michaela Garretta tak raczej nie będzie wyglądać pierwszy kontakt z obcymi. Jego zdaniem bardziej prawdopodobna jest wizja ze Star Treka.
Pierwszy kontakt z obcą cywlizacją
W Star Treku przełomowy okazał się 2063 rok. Wtedy też Zefram Cochrane odbył pierwszy lot przy pomocy statku kosmicznego z napędem warpowym. To nie tylko otworzyło przed ludzkością zupełnie nowe możliwości podboju kosmosu, ale zwróciło też uwagę obcych cywilizacji. Pobliski statek Vulcan wykrył sygnaturę silnika warpowego. Obcy uznali, że ludzkość jest już na tyle zaawansowana, że pierwszy kontakt jest już możliwy.
Myślę, że nie możemy odrzucić takiego scenariusza. Każda obca cywilizacja prawdopodobnie jest bardziej zaawansowana niż my. To oznacza, że może być dla nas zakamuflowana.
Jego zdaniem o obcych dowiemy się prędzej z własnych obserwacji kosmosu niż nagłego pojawienia się statku kosmicznego. Gdy do takiego odkrycia dojdzie, to SETI ma przygotowane na to protokoły. Jednak prof. Garrett ma wątpliwości, czy rzeczywiście zostaną one wprowadzone w życie.
W pierwszej kolejności sygnał ma być trzymany w tajemnicy, aż nie zostanie potwierdzony przez drugie, niezależne obserwatorium. Dopiero wtedy, w przypadku całkowitej pewności, o sprawie ma zostać poinformowany rząd państwa, w którym dokonano odkrycia, a później Organizacja Narodów Zjednoczonych, a finalnie też opinia publiczna. Natomiast Garrett nie ma wątpliwości, że poszczególne kraje szybko zrozumieją wartość takiego odkrycia i niektóre będą chciały zachować je dla siebie.
Wiele jednak zależałoby od samego sygnału i jego treści. Być może nie bylibyśmy w stanie go zrozumieć. Natomiast mocno zaawansowana cywilizacja byłaby zdolna do odszyfrowania naszych wiadomości. Badacz podkreśla też, że reakcja ludzkości mogłaby być uzależniona od źródła sygnału. Jeśli okazałoby się, że obcy znajdują się w naszej galaktyce, to moglibyśmy być zaniepokojeni. Dalsze cywilizacje, a tym samym mniej nam zagrażające, mogłyby z kolei budzić ekscytację.