DAJ CYNK

Mieszkańcy Bolęcina nie chcą masztu Play. Nie mają zasięgu, ale boją się przekrętów i 5G

26.09.2019

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 5717

Ważne 0

0

play nadajnik protest

Podczas zorganizowanego zebrania mieszkańcy Bolęcina w gminie Trzebinia (małopolskie) zagłosowali przeciwko budowie masztu sieci Play. Pomimo braku zasięgu obawiają się przekraczania norm promieniowania elektromagnetycznego, przekrętów przy rozbudowie nadajnika i wykonywaniu pomiarów oraz sieci 5G.

Wybór lokalizacji budowy 60-metrowego masztu z antenami sektorowymi i redioliniowymi jest nieprzypadkowy. Jak przekonuje Play okolica jest "dziurą telekomunikacyjną" i to jedyny sposób na to, aby klienci sieci mieli zasięg. Obecnie zdarzają się rezygnacje z abonamentów operatora ze względu na brak możliwości korzystania z usług. Co ciekawe, wybrana lokalizacja jest gminną działką oddaloną od zabudowań i centrum wsi. Maszt ma pokryć zasięgiem teren o promieniu do dwóch kilometrów.

Zobacz: Nowy maszt Polkomtela oprotestowany przez mieszkańców Wilanowa i Ursynowa. Obawiają się promieniowania

Obawy mieszkańców można nazwać typowymi. Pierwszą z nich jest strach przed rozbudową stacji. Wspominają tutaj sąsiednią wieś, gdzie z kilku nadajników na maszcie zrobiło się kilkanaście. Odpowiedź przedstawiciela Play, że każda rozbudowa jest poprzedzona badaniem kumulacji pół elektromagnetycznych, a wynik musi mieścić się w obowiązujących normach nie przyniosło żadnego skutku. Bo na czas badania moc nadajnika może zostać przykręcona. Nie mogło też zabraknąć obawy przed tym, że Play na postawionym nadajniku uruchomi sieć 5G. Oczywiście czysto teoretycznie byłaby taka możliwość, ale można by się tutaj pokusić o zakład, co na maszcie pojawi się pierwsze - rdza czy 5G?

Zobacz: Jest szansa na wspólną sieć 5G. Exatel blisko podpisania listu intencyjnego z operatorami

Wśród mieszkańców są też osoby, które z planów budowy masztu były zadowolone.

Każdy ma obawy o zdrowie. Jak wchodziła elektryczność, też każdy miał obawy. Postęp jest nieunikniony. Komuś trzeba wierzyć, skoro są normy i badania, że jest to nieszkodliwe

- powiedział jeden z mieszkańców.

Ostatecznie niewielką przewagą głosów przegłosowano wstrzymanie budowy masztu. Choć ostateczna decyzja będzie należeć do burmistrza, to zapowiedział on uszanowanie woli mieszkańców.

Play ma jeszcze drugie wyjście z sytuacji. Jeśli gmina nie zgodzi się na wydzierżawienie działki na uboczu, maszt można postawić na działce prywatnej i zdecydowanie bliżej zabudowań. Wystarczy, że będzie to zgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

Zobacz: Test Jabra Elite 85H - wygodne i bogato wyposażone słuchawki z potężną baterią
Zobacz: Nadszedł Android 10 Go - szybszy, bezpieczniejszy, z ciemnym motywem

Źródło tekstu: Gazeta Krakowska