Chińska potęga to wydmuszka. Opóźnienia sięgają 8 lat
Wielkie obietnice i ambitne plany, a w rzeczywistości stare technologie i małe moce produkcyjne. Rzeczywistość dla Chińczyków okazała się brutalna.

Niekwestionowanym liderem na rynku sprzętu do pracy ze sztuczną inteligencją jest NVIDIA. Szał na AI sprawił, że amerykańska firma jest aktualnie najwyżej wycenianą na świecie. Oczywiście na te miliardy dolarów zysku chrapkę mają również inne podmioty. A w śród nich znalazł się chiński gigant, Huawei.
Chiny są skazane na 7 nm aż do 2026 roku
Niestety ambicje Chińczyków napotkały na poważne przeszkody. Wspomniany producent chipów zmaga się z problemami w postaci uzyskania odpowiednich maszyn EUV od holenderskiego ASML, które są niezbędne do produkcji wydajnych akceleratorów sztucznej inteligencji. To efekt sankcji nałożonych przez USA.



W efekcie układy Huawei Ascend utknęły na litografii 7 nm od SMIC i nie zanosi się na zmiany. Ma to przełożenie zarówno na wydajność, jak i pobór mocy. Wystarczy powiedzieć, że TSMC posiada ten proces produkcji od 2018 roku, aktualnie oferuje litografię 3 nm, a dodatkowo trwają przygotowania do 2 nm.
SMIC jest największym i najnowocześniejszym chińskim producentem półprzewodników, mocno dotowanym przez rząd. Mimo to zapowiedziano już, że aż do 2026 roku litografia 7 nm będzie wiodącym procesem. Oznacza to tylko zwiększenie przepaści względem Tajwanu, Korei Południowej czy Stanów Zjednoczonych.
Wszystko przez konieczność polegania na lokalnym, mniej zaawansowanym sprzęcie oraz stosowaniu skomplikowanych metod produkcyjnych, które wydłużają proces, zmniejszają uzysk i w efekcie sprawiają, że jest drożej. Jakby tego było mało, SMIC ma zbyt małe moce produkcyjne i nie jest w stanie sprostać popytowi.
Oczywiście ma to nie tylko wpływ na akceleratory AI, ale również SoC Huawei Kirin, czyli smartfony. Chińczycy próbują się ratować podkupując doświadczonych pracowników z Tajwanu. Oferowane im są prawie trzykrotnie wyższe wynagrodzenia tylko po to by zyskać ich know-how (tj. wiedzę i doświadczenie).
Ostatnie sukcesy Chin, czyli m.in. układ Huawei Ascend 910B, oparte były na oszustwie. Używano bowiem firm pośredników w celu obejścia amerykańskich sankcji i korzystania z produkcji w TSMC. Proces został jednak ukrócony, a bez dostępu do zaawansowanej technologii EUV, chiński przemysł półprzewodników jest w kropce.