Google One od teraz z 5 TB miejsca. Cena bez zmian
Google rozsyła do użytkowników pakietu Google One AI Pro e-maile informujące o bezpłatnym ulepszeniu ich usługi. Od teraz dołączona chmura ma już imponujące 5 TB miejsca i nie wiąże się to z dodatkową opłatą.
Google One, czyli bezpieczeństwo, wygoda i ulepszony asystent Gemini
Google coraz agresywniej walczy o użytkowników korzystających na co dzień z dobrodziejstw, jakie przynoszą narzędzia AI. Obecnie rozszerzony dostęp do Gemini i Notebooka to wydatek 34,99 zł za Google AI Plus z 200 GB chmury lub Google One Premium za 46,99 zł z 2 TB. Oba warianty oferują okno kontekstu do 128 tys.
Wyższą opcją, do tej pory oferowaną z chmurą 2 TB jest Google AI Pro za 97,99 zł. W tym przypadku kontekst to aż 1 mln tokenów, pozwający na o wiele bardziej złożone rozumowanie. Oprócz tego otrzymujemy 3 generowania filmów dziennie w Veo 3.1, do 100 obrazów dziennie w Nano Banana Pro, do 50 utworów 30 s w generatorze muzyki, do 100 promptów dziennie w Gemini Pro 3.1 i do 300 w trybie myślącym. Słowem, pakiet ten nadaje się już do pracy kreatywnej bez większego uczucia obciążenia limitami.
I właśnie w tym pakiecie - Google AI Pro - zwiększony został właśnie pakiet chmurowy z 2 TB do 5 TB. Cena pozostała przy tym bez zmian. Warto jednak wczytać się w szczegóły pakietu, bo zmiany są też na gorsze, jak zmniejszenie limitu dziennego generowania wideo z 5 na 3, czy nowe ograniczenia dla Antigravity, które oburzyły ostatnio Adriana Zandberga.
Można taniej
Warto zauważyć, że pakiet Google AI Pro oferowany jest na rok za darmo przy zakupie smartfonów Google Pixel 10 Pro. To takie blisko 1200 zł w kieszeni dla użytkowników usługi. Sam korzystałem przez lata z chmury Google'a o pojemności 2 TB, która w obrębie Google One może być udostępniana dla aż 5 osób. Teraz za sprawą Pixela 10 Pro XL w charakterze głównego telefonu mam ją za darmo, w dodatku aktualnie o pojemności 5 TB zamiast 2 TB.
Chmura Google'a pozwala mi prosto archiwizować zdjęcia swoje i bliskich (Zdjęcia Google), a także tworzyć kopie zapasowe innych plików, bez strachu, że np. utrata telefonu oznaczać będzie nieodwracalną stratę zdjęć dzieci i zostaną tylko wspomnienia. Aktualizacja pojemności chmury przyszła w idealnym momencie, bo już teraz archiwa zajmują u mnie 1,4 TB i bardzo doceniam, że dla Google'a nie była to okazja do podwyżki cen.