Google przejmuje cały twój ekran. Nowy widok w Chrome

Google ogłosił dużą aktualizację Trybu AI w desktopowej wersji Chrome. Można to podsumować jako „jeszcze więcej sztucznej inteligencji”. Brzmi słabo, ale może się przydać.

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Google przejmuje cały twój ekran. Nowy widok w Chrome

Nowości dotyczące Trybu AI to odpowiedź na zjawisko, które Google nazywa tab hopping, czyli skakaniem między dziesiątkami otwartych kart w poszukiwaniu informacji.

Dalsza część tekstu pod wideo

Dotychczas AI Mode działał jako osobna karta lub panel wyszukiwarki, a kliknięcie linku w wynikach otwierało witrynę w osobnej zakładce, co przerywało kontekst rozmowy z AI. Teraz strony otwierają się bezpośrednio obok panelu AI Mode, w widoku dzielonym. To istotna zmiana, bo AI widzi przeglądaną przez użytkownika stronę i może na jej podstawie odpowiadać na pytania.

Google przejmuje cały twój ekran. Nowy widok w Chrome

Przykład pokazany przez Google: szukasz ekspresu do kawy do małego mieszkania. Tryb AI podaje propozycje, klikasz produkt na stronie sklepu, ta otwiera się obok trybu AI. Możesz wtedy zapytać: czy ten ekspres jest łatwy do czyszczenia?, a AI odpowiada, korzystając zarówno z treści tej konkretnej strony, jak i z danych z całego internetu.

Jak to ma działać, widać na poniższym filmie. 

Dodawanie kart do wyszukiwania

Druga nowość to możliwość dołączania już otwartych kart do zapytania w Trybie AI. W polu wyszukiwania pojawia się przycisk z plusem, który pozwala wybrać ostatnio otwarte zakładki i dodać je jako kontekst. Co ważne, można mieszać różne typy treści — zakładki, obrazy oraz pliki, np. PDF-y.

Google podaje taki przykład:

Być może szukasz informacji na temat lokalnych szlaków turystycznych i masz już otwarte kilka powiązanych z nimi miejsc. Możesz dodać te zakładki do wyszukiwania i poprosić o podobne szlaki przyjazne dzieciom w innym miejscu.

Na podobnej zasadzie można na przykład przygotować materiały do egzaminu na studiach, wrzucając do Trybu AI notatki z zajęć czy slajdy z prezentacji, wykładów i prac naukowych.

Jak widać plany Google na to, w jaki sposób korzystamy z internetu i szukamy informacji, dalej ewoluują. Google nie chce już tylko kierować użytkownika do stron, ale zamierza surfować po sieci wraz z nim jako aktywny asystent. Dla internautów poszukujących konkretnych informacji będzie to niewątpliwie spore ułatwienie. Dla wydawców i twórców treści oznacza to, że użytkownicy będą spędzać więcej czasu na ich witrynach, ale jednocześnie coraz rzadziej będą musieli samodzielnie czytać i przetwarzać treść, bo zrobi to za nich AI.

Aktualizacja jest dostępna już teraz w USA na komputerach z Chrome, a rozszerzenie na inne kraje i języki zapowiedziane jest na najbliższe tygodnie.