DAJ CYNK

Facebook usuwa fake newsy. Zniknęło 27 stron obserwowanych przez prawie 2 mln osób

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 8059

Można powiedzieć, że jak zapowiadali, tak zrobili. Facebook usunął łącznie 27 polskich stron wprowadzających dezinformację oraz promujących fake newsy. Obserwowało je 1,9 mln osób.

Działania Facebooka to wynik śledztwa prowadzonego równolegle przez portal OKO.press oraz międzynarodową grupę Avaaz, specjalizującą się w walce z dezinformacją w Internecie. Jak poinformowała grupa, usunięte strony były się częścią większych sieci, udostępniających dezinformację i fałszywe informacje na temat imigrantów, islamu, feministek, LGBT, a także treści antysemickie.

Zobacz: Facebook zniszczy zasięgi grup z fałszywymi informacjami. Szykuje się pogrom serwisów paranaukowych

Grupa Avaaz poinformowała, że udało jej się namierzyć ponad 100 polskich stron, które w szerzyły mowę nienawiści, korzystały z fałszywych stron i generowały spam na portalu. Obok 27 usuniętych fanpage'y Facebook usunął również 18 prywatnych, powiązanych z nimi kont.

Wśród usuniętych stron znajdowało się m.in.:

  • Otopress.pl - portal podszywający się pod OKO.press,
  • konto Arkadiusza Leksa, który jest administratorem grupy Popieram Zbigniewa Ziobrę,
  • Propublico.pl - podszywający się pod portal Propublica.pl,
  • grupy wprowadzające w błąd użytkowników, takie jak Pożyczka przez internet, Polska, Kocham cię, Milutko.

Otopress.pl zaprzecza
 

Informacje podane przez Avaaz, dotyczące portalu Otopress.pl, są całkowicie nieprawdziwe i - jako Zarząd Grupy OTO360 - nie rozumiemy, w jakim celu zostały rozesłane do mediów. Strona otopress.pl nigdy nie została zablokowana, ani tym bardziej usunięta przez administrację Facebooka. Z tego miejsca pragnę również dodać, że również mój prywatny profil nigdy nie został usunięty, wbrew temu, co podała rzeczona agencja. Administracja Facebooka nigdy nie zakwestionowała również prawdziwości treści publikowanych przez Otopress.pl. Ponadto osoby i redakcje zarzucające nam rozprzestrzenianie dezinformacji nigdy nie podały przykładów takich treści. Jest dla nas zatem tym bardziej zdumiewające, że coraz większe rzesze internautów powołują się na te doniesienia, poddając w wątpliwość wiarygodność Redakcji Otopress.pl 

- przekazał redakcji TELEPOLIS.PL Marcin Palion, prezes spółki OTO360, wydawcy otopress.pl

O jakie fałszywe informacje chodziło?

Jako przykład działania stron szerzących dezinformację Gazeta Wyborcza podaje fałszywą informację o fali gwałtów w Europie dokonywanych przez taksówkarzy - imigrantów. 26 stron na Facebooku udostępniło tę informację jednego dnia, w ciągu 11 minut. Wpisy miały zasięg ponad 555 tys. osób. Co ciekawe, ta historia cyklicznie pojawia się w Internecie od lutego, zawsze sugerując, że jest to świeża sprawa.

Zobacz: Testy 5G powodem masowej śmierci ptaków. Manipulacja środowisk anty-5G?

Śledztwo portalu OKO.press pozwoliło z kolei usunąć m.in. strony związane z polską polityką. Wśród nich były miejsca promujące wiceministra cyfryzacji Adama Andruszkiewicza (Prosto z Mostu) oraz Prawo i Sprawiedliwość. Ale nie tylko były to strony związane z partią rządzącą, bo wśród nich były również fanpage powiązane z Januszem Korwin-Mikke oraz Leszkiem Millerem, które promowały niechęć do USA, Ukrainy, NATO i jednocześnie promowały podziw Rosji.

Zobacz: Rosja ostrzega przed eksperymentem na ludzkości, czyli siecią 5G. Czy nie brzmi to znajomo?

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło tekstu: Gazeta Wyborcza; OKO.press; wł

Przewiń w dół do następnego wpisu