Szef OpenAI ma kuriozalną poradę. Chodzi o rodzicielstwo

Jesteśmy w czasach, gdzie tempo życia mocno podskoczyło. Przez to uciekamy się do różnych rozwiązań optymalizujących nasz czas oraz ogarnianie spraw rodzinnych. W tym temacie swoje trzy grosze dorzucił szef OpenAI, Sam Altman. Jego porady odnośnie organizowania spraw rodzinnych są jednak dość nietypowe...

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Szef OpenAI ma kuriozalną poradę. Chodzi o rodzicielstwo

Rodzice - róbcie podcasty, które przypomną dzieci o wszystkich obowiązkach

Niedawno twórca ChatGPT podzielił się przemyśleniami na temat "ciekawych" sposobów na wykorzystanie AI na łamach X (dawny Twitter). "Po prostu podepnijcie kalendarze dzieciaków i pozwólcie, żeby AI rozmawiało o ich zainteresowaniach". Dalej rozwinął ten temat: 

Dalsza część tekstu pod wideo

Przygotujcie sobie na poranny dojazd do szkoły samochodem wygenerowany przez AI podcast, który będzie mówił o [zajęciach dzieci na dany dzień], o meczu piłki nożnej, urodzinach, jakichś interesujących ich informacjach. 

Taka porada niezbyt się spodobała niektórym. Alex Hirsch, twórca serialu Wodogrzmoty małe (Gravity Falls) odpowiedział: "a co gdyby tak po prostu ze swoimi dziećmi porozmawiać?". Jego riposta zyskała ponad 120 tys. polubień. 

Inne reakcje były także głównie negatywne, komik Gianmarco Soresi odpisał: "mam fajny pomysł na użycie wibratora - można pójść do osobnych pokojów i nie uprawiać seksu w ogóle". Kathryn Jezer-Morton, autorka i dziennikarka New York Times była jeszcze bardziej bezpośrednia: "aż trudno uwierzyć, jak bardzo jest to głupi pomysł". Inny komentujący (AM_Pines) odpisał: "dzieci trzeba wychowywać na Creedence Clearwater Revival puszczanym w trakcie dojazdów do szkoły, a nie na slopie wygenerowanym przez AI". 

Nie trzeba zbytnio się wysilać, żeby uświadomić sobie, że takie porady tak naprawdę prowadzą do jeszcze większej społecznej izolacji.

W skrócie, taki "outsourcing" może i jest fajny w biznesie, ale w relacjach międzyludzkich niekoniecznie. Tym bardziej, że żyjemy w czasach, którym ludziom grozi "psychoza AI" z powodu nadmiernego uzależnienia się i stosowania chatbotów niczym terapeutów.