Bruksela chce, żebyśmy płacili mniej za prąd, ale Polski rząd jest na nie

O tym, że Unia Europejska otwarcie przyznaje, że ceny energii elektrycznej są poważnym problemem, pisaliśmy już wczoraj. Na jaw wypłynęły kolejne, o dziwo znacznie bardziej rozsądne pomysły jak temu zaradzić. Niestety, polski rząd jest im przeciwny.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Bruksela chce, żebyśmy płacili mniej za prąd, ale Polski rząd jest na nie

Oczywiście, nie możemy sprawić, aby produkcja energii była tańsza. A raczej możemy, ale to wymagałoby zniesienia ETS-ów, na co UE nie zamierza wyrazić zgody. Można jednak obniżyć inne opłaty z nią związane. Pomysł, który ujrzał światło dzienne, zakłada obniżenie VAT do 5%, oraz akcyzę do 0. Dla porównania obecnie w Polsce VAT za energię wynosi 23%, a akcyza 5 zł za 1000 kWh. Co więcej, część kosztów windujących ceny z powodu transformacji energetycznej miałaby zostać przeniesiona z firm na budżety państw. Tym samym pozycje te miałyby zniknąć z faktur zarówno dla klientów indywidualnych, jak i dla przedsiębiorstw.

Dalsza część tekstu pod wideo

Polska jest przeciwna

Wedle serwisu Globenergia.pl przedstawiciele polskich władz są sceptycznie nastawieni do tych pomysłów. A to dlatego, że zamiast rozwiązać problem, jest on przerzucany na budżet państw członkowskich. Warto jednak dodać, że nie są to oficjalne wypowiedzi. Jeśli o nie chodzi, to na zapytanie Globenergia.pl oficjalne stanowisko wydało jedynie Ministerstwo Klimatu i Środowiska: 

Ministerstwo Klimatu i Środowiska monitoruje toczącą się na poziomie krajowym i unijnym dyskusję dotyczącą zmian w systemie opodatkowania energii, konstrukcji rachunków oraz potencjalnych mechanizmów wyceny energii z OZE, analizując je pod kątem ich możliwego wpływu na rynek i odbiorców. Obecnie w resorcie nie są prowadzone prace nad zmianami w tych obszarach.

Oczywiście pełne i oficjalne stanowisko rządu poznamy dopiero po tym, jak Unia Europejska wysunie konkretne stanowisko w tej sprawie, co ma się stać już 19 marca.