Twórcy Linuksa mówią dość. Dalsze wsparcie tego sprzętu nie ma sensu

Na początku miesiąca dowiedzieliśmy się, że wymagania jednej z najpopularniejszych dystrybucji Linuxa, czyli Ubuntu, poszły w górę. Okazuje się jednak, że porzucanie starszych sprzętów obejmuje nie tylko pojedyncze dystrybucje, ale całe jądro systemu.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Twórcy Linuksa mówią dość. Dalsze wsparcie tego sprzętu nie ma sensu

Czy jest nad czym płakać? Właściwie to... nie bardzo. Otóż mowa tu o zakończeniu dalszego wsparcia dla procesorów z serii Intel 486 w najnowszej wersji jądra Linux. Ten 37-letni układ do tej pory był oficjalnie wspierany, za czym korzyści szły jedynie dla tego dziwnego ułamka fanów retro, który uparli się, aby instalować nowoczesny system na przestarzałym sprzęcie. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Linux 7.1 bez wsparcia dla 486

Rzecz w tym, że jeśli ktoś już ktoś ma sprzęt z i486 z powodu bycia fanem retro, lub korzystania ze specjalistycznego oprogramowania na tę platformę, to korzysta także z przestarzałych systemów operacyjnych z tamtych czasów. 

Tym samym twórcy jądra Linux nie muszą już marnować czasu i zasobów, żeby zapewnić kompatybilność dla niezwykle słabego i archaicznego układu, mogąc skupić się na czymś naprawdę istotnym.

Jeśli jednak po tym świecie naprawdę chodzi ktoś, dla kogo koniec wparcia dla i486 w najnowszych edycjach systemu jest poważnym problemem, to wciąż może korzystać z rozwiązań korzystających ze starszego jądra LTS, które będzie wspierane jeszcze przez kilka lat. 

Oczywiście, czym jest kilka lat przy 37-letnim procesorze? No cóż, najwyraźniej najwyższy czas przesiąść się na nowszy sprzęt. Na przykład na 33-letniego Intel Pentium.