Rower zasilany powerbankiem. Poznaj Engwe ZIP, przełomowego elektryka
Rower elektryczny ładowany przez USB-C w końcu staje się prawdą. Poznaj Engwe ZIP, rower z wyciągalnym powerbankiem 360 Wh, którym można naładować telefon czy laptopa (aż 100 W).
Engwe atakuje kolejną niszę rowerów elektrycznych
Engwe to coraz lepiej rozpoznawana w Europie marka osobistych pojazdów elektrycznych, która powoli zaczyna pojawiać się w polskich elektromarketach. Producent oferuje rowery, o wydawać by się mogło każdej formie, a do tego wyjątkowo mocne hulajnogi, jak testowana przez nas ostatnio Engwe Y1000.
Z generacji na generację firma przynosi coraz lepsze rozwiązania i taki karbonowy rower Engwe N1 Pro ładować trzeba przez zaledwie 1,5-2 godziny, by uzyskać aż 100 km jazdy ze wspomaganiem. Nieustannie jednak problem z tego typu sprzętem jest ten sam — wymaga dużych i ciężkich zasilaczy. Zmienia to Engwe ZIP.
Engwe ZIP to zupełnie nowe podejście do rowerów elektrycznych
Debiutujący na rynku Engwe ZIP to miejska, składana chudzinka. Sprzęt uzbrojony jest w 20-calowe koła z wielkimi hamulcami tarczowymi, ma dodatkowe kółeczko pod sztycą siodła do bezpiecznego transportu w pozycji złożonej i pełną, 7-biegową tylną przekładnię, a mimo to waży zaledwie 16,9 kg.
Co więcej, ma imponujące 120 km zasięgu jazdy wspomaganej, za sprawą zastosowanego w nim powerbanka LG 360Wh. Przechowywany jest on w wodoszczelnym pokrowcu-plecaczku z przodu roweru, z wbudowanym mechanizmem stacji dokującej, a w razie potrzeby możemy do niego podłączyć dowolny sprzęt zgodny z Power Delivery 3.0 (do 100 W). Sam akumulator ładowany jest dołączoną ładowarką Power Delivery 100 W, ale można skorzystać z wielu popularnych ładowarek do telefonów (wreszcie), jak i doładować rower powerbankiem w terenie (wreszcie x2).
Chociaż rower jest miejskim mikrusem, radzi sobie z obciążeniem do 120 kg, a zastosowany w nim silnik oferuje imponujący moment obrotowy 40 NM i pełną zgodność z polskimi przepisami. O ile w zatłoczonych miastach fatbike to dość karkołomny pomysł na dojazdy do pracy (masa nawet powyżej 30 kg), a rowery ze sztywną ramą są kłopotliwe do przechowywania z niewielkich mieszkaniach, to już Engwe ZIP może okazać się prawdziwym strzałem w dziesiątkę.
Cena? W promocji na start około 4200 zł. Nie jest to może mała kwota, ale Engwe ZIP atakuje i tak cenniki od dołu. Postaramy się sprawdzić dla Was ten rower w praktyce — ładowanie za pomocą USB-C to prawdziwy przełom.