Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)

Jeśli dotychczasowe hulajnogi to było dla ciebie za mało, koniecznie sprawdź tego potwora. Engwe Y1000 jest tak potężna, że aż kupiłem do niej kask. Określenie “wyrywa z butów” to tym razem nie przenośnia.

Lech Okoń (LuiN)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)

Dwa silniki po 1200 W każdy - co za kosmos

Pod wpływem impulsu kupiłem 5 lat temu hulajnogę Xiaomi Mi Electric Scooter Pro 2 Mercedes-AMG Petronas F1 Team Edition, czyli po prostu Scooter Pro 2 z nieco ładniejszym malowaniem. I był to dobry sprzęt w swoim czasie. Powiedzieć jednak, że międzyczasie zmieniło się dużo, to jak nic nie powiedzieć. Engwe to przeskok z 300 W mocy (chwilowa do 600 W) na absurdalne do 1600 W (szczytowo 2400 W), a z nierealnych 45 km zasięgu na 100 km. To także wyjątkowo miękkie zawieszenie hydrauliczne dla obu z kół, przynoszące niespotykany nigdzie indziej komfort jazdy. Jednocześnie pokład hulajnogi jest wystarczająco szeroki, by po kilku kilometrach jazdy nie bolały nas nogi i biodra od skrętu stóp.

Dalsza część tekstu pod wideo
Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)
Zdjęcia nie oddają potęgi - to bardzo masywna i duża hulajnoga

Jeżdżąc w okolicy Lublina nie byłem w stanie znaleźć podjazdu, któremu hulajnoga by się oparła, a robiła to w większości przypadków z napędem na jedną oś. W rybie 2WD rusza pod górkę jakby jechała po płaskim, a na płaskim… no wyrywa z butów. Szybko do kasku dosztukowałem jeszcze rękawice dla pewniejszego chwytu. Nazwanie Engwe Y1000 hulajnogą sportową nie jest nadużyciem, to wręcz słuszne ostrzeżenie, by traktować ten pojazd poważnie. Zresztą, dostajemy tutaj moment obrotowy 28 Nm na każdą z osi, to wartość odpowiednia dla sportowych rowerów, a tutaj zaszyto ją w znacznie mniejszym sprzęcie.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)

Tak, jest włączony limiter

Engwe Y1000 oferuje maksymalną prędkość jazdy ograniczoną do 25 km/h. To przy tym wciąż więcej niż dopuszczalne w Polsce 20 km/h. Mamy wstępnie ustawiony tryb pieszego do 6 km/h, Eco do 10 km/s, Drive do 15 km/h i Sport do 25 km/h, a przytrzymanie manetki przez 3 sekundy uruchamia tempomat.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)
Domyślnie jest tak

Poza drogami publicznymi można jednak pokusić się o zdjęcie ograniczeń, a do operacji tej nie jest wymagane podłączanie sprzętu do telefonu — wystarczy wejść do ustawień i przytrzymać dwa przyciski zmiany biegu. Zalecam tutaj jednak dużą ostrożność, bo szczególnie po dodatkowym włączeniu napędu na 2 osie, zarówno prędkość jazdy, jak i jej dynamika mogą zaskoczyć niewprawionych kierowców

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)
Po zdjęciu blokady prędkość w trybie sportowym wgniata

Po zdjęciu blokady tryb Drive pozwala rozpędzić się do 40 km/h, a tryb Sport… do 60 km/h. Prędkości do 40 km/h na gładkiej powierzchni są komfortowe i czułem się podczas jazdy bezpiecznie. Podkreślam jednak, że taka prędkość jest zakazana na ścieżkach rowerowych czy chodnikach i grozi w najlepszym wypadku mandatem, a w najgorszym ryzykiem groźnych kolizji z innymi uczestnikami ruchu.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)
Tak skutecznych amortyzatorów jeszcze nie testowałem w hulajnodze

Pełny tryb Sport włączałem jedynie na chwilę i wyłączałem z pokorą — to już dla mnie za dużo mocy i muszę poszukać odpowiedniego toru na takie atrakcje. Jeżdżąc po lesie czy polnych drogach w zupełności wystarcza limiter do 25 km/h, bez trybu sportowego, by nagle nie wyskoczyć w górę za wysoko na koleinach. To w sumie pierwsza hulajnoga, którą mogę z czystym sumieniem polecić na wypady poza miasto. Nawet spory garb na drodze, który w przypadku Xiaomi zaowocował przeleceniem kilku metrów w powietrzu, Engwe Y1000 zamortyzowała, jakby go niemal nie było.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)
Hulajnoga przyjeżdża w wielkim pudle i jest właściwie skręcona

Energii w sam raz i jeszcze trochę

Maksymalny zasięg hulajnóg elektrycznych to jakieś kuriozum, które powinno być globalnie standaryzowane. Wspomniana wyżej hulajnoga Xiaomi obiecywała zasięg do 45 km (akumulator 446 Wh), tutaj mamy pojemność 1170 Wh i nawet 100 km. W praktyce na Xiaomi nigdy nie przejechałem więcej niż kilkanaście kilometrów, bo obiecywane zasięgi dotyczyły chyba 40 kg dzieci i jazdy góra 10 km/h.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)
Zasilacz, dwa tagi NFC, komplet kluczy i ogrom zapasowych śrubek - w zestawie jest wszystko

Ważąc około 90 kilogramów na Engwe Y1000 przejechałem w trybie najgorszych katuszy 42 kilometry. A mowa tu o jeździe po polnych drogach, trawie, żwirze i błocie, testowaniu stromych podjazdów z napędem na obie osie, testowaniu trybu sportowego i śmiganiu nawet ponad 40 km/h. To naprawdę imponujące! Jeżdżąc mniej wyczynowo, do 20 km/h po trasach publicznych, ale i dając czasem kopa do 40 km/h poza nimi, bez problemu do pokonania jest dystans ponad 60 km. Uważam, że lżejszy pasażer bez uszczerbku na dynamice jazdy powinien pokonać 70 km, czy nawet zbliżyć w trybach eko do obiecywanych 100 km. Dla trybu eko i zasięgu 100 km nie kupuje się jednak tej hulajnogi — ona jest od tego, by poczuć coś więcej.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)
Zasilacz 4A potrzebuje około 5 godzin do naładowania sprzętu od zera do pełna

Za wielką mocą stoi wielka odpowiedzialność

Engwe Y1000 zdecydowanie nie jest hulajnogą dla dzieci, co widać już nawet po jej potężnej sylwetce (88,3 cm wysokości, brak regulacji wysokości kierownicy oraz 124 cm długości), ale też masie aż 36,1 kg. Za tak dużą masą stoją pojemne amortyzatory, potężne silniki i ogromna pojemność akumulatorów. Uchwyt na kierownicy można wykorzystać też do przenoszenia złożonej hulajnogi, ale jest to proces wymagający krzepy. Duży promień skrętu w stosunku do małych hulajnóg dodatkowo ogranicza dostępność tego sprzętu dla młodszych użytkowników. No ale tutaj w ogóle nie ma co polemizować, to sprzęt dla dorosłych, odpowiedzialnych uczestników ruchu.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)
Zdjęcia mogą mylić, ten sprzęt ma aż 36,1 kg masy i jest sporo wyższy od roweru.

Nie zabrakło przy tym potężnego oświetlenia przedniego, tylnego światła stop czy nawet… kierunkowskazów. Choć sterowanie tymi ostatnimi wymaga już wprawy. Gdy o światłach mowa, jest też dolne oświetlenie ambientowe, z animacjami i pełnią kolorów RGB, które można skonfigurować w aplikacji.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)

Nie zabrakło też donośnego dzwonka, a nad komfortem i bezpieczeństwem jazdy czuwają nie tylko jedne z najlepszych na rynku amortyzatorów, ale też 20 mm hamulce dwucylindrowe i 140 mm wentylowane tarcze dla hamowania liniowego. Chociaż polskie prawo nie wymaga stosowania kasków przez dorosłych na hulajnogach, w moim odczuciu dla tego modelu to rozsądny dodatek.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)
Hamulce są pewne i płynne jak nigdzie indziej

Tag zbliżeniowy, NFC z telefonu albo Bluetooth - bez tego nie odpalisz

OK, jest jeszcze kod PIN, ale co do zasady hulajnogę odpala się przykładając jeden z dołączonych do zestawu 2 tagów lub telefonem. Jest to szalenie wygodne, a w przeciwieństwie do kluczyków znanych z rowerów elektrycznych, niczego takim tagiem nie zarysujemy.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)
Odblokowanie tagiem NFC to doskonała sprawa

Podczas testów Engwe N1 Pro doceniłem aplikację mobilną i jej konfigurowalność, no a teraz... dostajemy dokładnie to samo oprogramowanie. Możemy w nim zarówno planować trasy, rejestrować je i udostępniać społeczności, uruchomić tempomat czy ustawić światło ambientowe. Da się też włączać i wyłączać tryby Drive i Sport, jeśli użytkownik obawia przypadkowej aktywacji wysokich trybów. Istotne jest też ustawienie prędkości rozruchu — standardowo hulajnoga uruchamia silniki po odepchnięciu się i uzyskaniu 3 km/h, ale może startować też od zera czy nawet 5 km/h.

 

Podsumowanie

Engwe Y1000 to najwyższa forma rozwoju hulajnogi elektrycznej. Sprzęt, który z dynamicznego miejskiego środka transportu można błyskawicznie przekształcić w off-roadową bestię. O ile w większości przypadków do przemierzania lasów i pól czy stromych podjazdów lepiej nadaje się rower elektryczny, dwa potężne silniki, o momentach obrotowych 28 Nm każdy, czynią tutaj z Engwe Y1000 znakomity wyjątek. Ta hulajnoga wspina się po stromych podjazdach bez zadyszki czy nieprzyjemnych odgłosów. Dodatkowo potężne koła i mięciutkie amortyzatory (na których aż chce się podskakiwać) sprawiają, że komfort jazdy jest niepowtarzalny.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)

Dla kogo Engwe Y1000 będzie dobrym wyborem? Przede wszystkim dla osób, które miały już do czynienia z hulajnogami i czują niedosyt mocy, prędkości i komfortu. Po odblokowaniu prędkość maksymalna to absurdalne wręcz 60 km/h — pamiętajmy jednak, że to wartość zakazana w Polsce na drogach publicznych. Standardowo sprzęt ma ustawiony limit do 25 km/h.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)

Nie jest to zdecydowanie hulajnoga dla dzieci, zarówno pod względem gabarytów, masy, jak i odpowiedzialności, z jaką wiąże się tak wielka moc sprzętu (producent ma w ofercie też lżejsze modele). Świadomy użytkownik będzie natomiast czerpał z tego ogromnego zapasu mocy pełnymi garściami. Engwe Y1000 robi wszystko to, na co brakuje konkurentom pary. Tam, gdzie musiałem z innych hulajnóg schodzić i prowadzić je pod górkę, Y1000 bez trudu wjeżdżała z prędkością ponad 20 km/h, a zasięg sprzętu wystarcza na kilkudziesięciokilometrowe wycieczki — no czapki z głów.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)

Jeśli mógłbym się do czegoś przyczepić, to następca mógłby jednak ważyć poniżej 30 kg, ładowanie mogłoby odbywać się ciut szybciej (2 godziny w rowerze Engwe N1 Pro uzależniają), a w aplikacji mogłaby się pojawić opcja ręcznego ustawienia maksymalnej prędkości dla poszczególnych trybów. Przepisy regulujące ruch hulajnogami elektrycznymi zmieniają się w ostatnim czasie dość dynamicznie i już nawet pierwotny limit 25 km/h pasowałoby przytemperować do 20 km/h.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)
Nie zabrakło manetki kierunkowskazu, a na tylnym błotniku jest też miejsce na tablicę rejestracyjną, jeśli chcieć traktować ten sprzęt jako skuter

Nie zmienia to faktu, że Engwe Y1000 właściwie nie ma konkurencji i zgarnia wszystko. Ode mnie okrągłe 10/10, ale kupuj dopiero wtedy, gdy masz pewność, że dasz radę ujarzmić tak potężną bestię i masz gdzie jeździć bez łamania prawa. To sprzęt dla odważnych i odpowiedzialnych.

Engwe Y1000 - inne hulajnogi to przy niej zabawki (test)