Naukowcy tego dokonali! Oto sztuczne zaćmienie Słońca
Oczywiście nie możemy tego zjawiska podziwiać z Ziemi. Tak naprawdę dokonano tego w bardzo małej skali, jednak zyskano w ten sposób naprawdę wiele.

Możemy czuć się w pewien sposób dumni, ponieważ dokonała tego ESA, czyli Europejska Agencja Kosmiczna. W ramach misji Proba-3 w 2024 roku wysłano w przestrzeń kosmiczną dwie satelity, które ustawiły się względem siebie w taki sposób, że jedna drugiej zasłoniła Słońce.
Sztuczne zaćmienie Słońca
I chociaż nie brzmi to jak coś wyjątkowo trudnego, to nic bardziej mylnego. Otóż ustawienie w odpowiedni sposób dwóch satelitów samo w sobie było trudnym zadaniem. Tu jednak kluczowa jest ich pozycja: satelita zasłaniający słońce musiał być w takiej odległości, aby zakryć tarczę, ale nie koronę. Mowa tu o dokładności rzędu 1 mm przy odległości 150 metrów między obiektami, które pędzą z olbrzymią prędkością po orbicie Ziemi.



Tu rodzi się pytanie: po co? Odpowiedź jest bardzo prosta: badanie korony słonecznej jest niezwykle trudne. A to dlatego, że tarcza naszej gwiazdy jest znacznie jaśniejsza. Astronomowie już dawno odkryli, że najlepiej prowadzić obserwacje podczas zaćmienia Słońca. To zjawisko jest jednak niezwykle rzadkie. Dzięki tej misji badanie korony Słońca stało się możliwe z wyłączeniem tego ograniczenia i pozwala na dłuższą pojedynczą obserwację.
To jednak nie wszystko. Pozwoliło to także na testy technologii precyzyjnego lotu w formacji pojazdów w kosmosie. Jak widać, efekty są wręcz fenomenalne. Dodatkowo monitorowanie pogody kosmicznej będzie jeszcze prostsze. Dla agencji kosmicznych oznacza to podniesienie bezpieczeństwa misji załogowych i bezzałogowych a dla nas dokładniejsze alarmy zorzowe.