Serwerownia w kosmosie. Musk odpala projekt AI1

Elon Musk znów szokuje i chce przenieść obliczenia sztucznej inteligencji na orbitę okołoziemską. Mają w tym pomóc gigantyczne satelity, które swoimi rozmiarami zawstydzają samoloty pasażerskie. Cel? Uruchomić AI poza ziemską siecią energetyczną.

Marian Szutiak (msnet)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Serwerownia w kosmosie. Musk odpala projekt AI1

Skrzydła szersze niż w Boeingu 747

SpaceX w końcu odkrywa karty. W 30-minutowym wideo na platformie X, Elon Musk zaprezentował projekt AI1. To pierwszy przedstawiciel nowej generacji satelitów. Docelowo firma chce ich wyprodukować miliony, a gotowy sprzęt robi kolosalne wrażenie.

Dalsza część tekstu pod wideo

Sama rozpiętość paneli słonecznych wynosi blisko 70 metrów. To więcej niż szerokość potężnego Boeinga 747-8. Maszyny mają operować na wysokości około 600 kilometrów nad Ziemią. Gęstość upakowania sprzętu wynosi 70 kW na tonę.

Pojedynczy AI1 ma dostarczać średnio 120 kW mocy obliczeniowej, w porywach osiągając 150 kW. Musk porównał to do jednej zaawansowanej szafy serwerowej z układami Nvidia GB300, która na Ziemi pobiera około 140 kW. Można więc powiedzieć, że jeden satelita to jedna pełnoprawna szafa serwerowa w kosmosie.

Kosmiczny koszmar z chłodzeniem

Wysłanie potężnych procesorów na orbitę to jednak inżynieryjne wyzwanie. Największym problemem jest chłodzenie. Na Ziemi ciepło odprowadza się za pomocą ruchomego powietrza i krążącej wody. W kosmicznej próżni to niemożliwe, dlatego trzeba polegać na promieniowaniu podczerwonym.

SpaceX wyposażył AI1 w 110 metrów kwadratowych rozkładanych chłodnic cieczowych. Układ ma rezerwowe pompy i jest zintegrowany z osłonami przed mikrometeoroidami. Dla porównania: Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) radzi sobie zaledwie z połową tej ilości ciepła i używa do tego aż 422 metrów kwadratowych radiatorów. Stworzenie tego systemu kosztowało nawet 500 milionów dolarów.

Serwerownia w kosmosie. Musk odpala projekt AI1
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (źródło: Dima Zel / Shutterstock.com)

Własne fabryki i giełdowy debiut

Satelita ma bardzo elastyczną konstrukcję. Modułowa budowa pozwala montować chipy od różnych producentów. SpaceX nie chce zamykać się na jednego dostawcę i woli wybierać tego, kto zaoferuje najlepszy sprzęt do obsługi sztucznej inteligencji.

To mądry ruch, bo firma ma teraz potężny problem z dostępem do układów scalonych. Przyznano to otwarcie w dokumentach przed giełdowym debiutem. Lekarstwem na te braki ma być Terafab. To ogłoszona 21 marca 2026 roku wspólna inicjatywa Tesli i SpaceX. Ogromna fabryka ma docelowo dostarczać terawat mocy obliczeniowej rocznie, a całkowite inwestycje w ten projekt mogą sięgnąć 119 miliardów dolarów.

Serwerownia w kosmosie. Musk odpala projekt AI1

Czas prezentacji AI1 nie jest przypadkowy. Za chwilę, dokładnie 12 czerwca, SpaceX zadebiutuje na giełdzie, a dzień wcześniej ustali cenę akcji. Wycena firmy celuje w astronomiczne 1,75 biliona dolarów. Roztoczenie wizji kosmicznych centrów danych to idealny sposób, by jeszcze mocniej rozgrzać portfele inwestorów.