Takie połączenie może kosztować tyle, co mieszkanie albo samochód

Oszustwa telefoniczne stały się popularne do tego stopnia, że Polacy właściwie co chwila tracą z ich powodu pieniądze. Głos w tej sprawie zabrał nawet Miejski Rzecznik Konsumentów z Gorzowa Wielkopolskiego. Nadal trzeba przed nimi ostrzegać, ponieważ wciąż dajemy się na nie nabierać.

Anna Kopeć (AnnaKo)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Takie połączenie może kosztować tyle, co mieszkanie albo samochód

Oszustwa telefoniczne są coraz częściej wieloetapowe

Jak donosi telewizjagorzow.pl, Miejski Rzecznik Konsumentów w Gorzowie Wielkopolskim, Marta Petelska-Brodzińska, poinformowała o nowym niebezpiecznym schemacie oszustwa telefonicznego. Do jej biura został właśnie zgłoszony typowy przypadek tego typu działania. Osoba, która dokonała zgłoszenia, padła ofiarą misternie zaplanowanej manipulacji, która przebiegała etapami. Cel, który przyświecał oszustom, to wyłudzenie jak największej sumy pieniędzy.

Dalsza część tekstu pod wideo

Takie połączenia lepiej przerwać od razu

Oszustwo zaczęło się od telefonu fałszywego pracownika banku, który poinformował rozmówcę o tym, że ktoś na jego dane zaciągnął kredyt. Następnie, rozmowę przejął rzekomy "specjalista" z innej instytucji finansowej. Podczas połączenia padały powołania na policję, prokuraturę, a nawet na Narodowy Bank Polski. Jednak tym razem ofiara była zastraszana informacjami o wycieku danych i odpowiedzialności karnej. Przestępcy także zadbali o to, aby miała ona świadomość działania w ramach tajemnicy śledztwa.

Oznaczało to zakaz kontaktowania się z najbliższymi, a także blokowanie możliwości sprawdzania informacji w internecie. Ofiara faktycznie mogła odnieść wrażenie, że uczestniczy w tajnych działaniach operacyjnych. 

Co chcieli zyskać przestępcy?

Ich celem było nakłonienie osoby do wypłaty własnych oszczędności i zaciągnięcia kredytów w różnych instytucjach finansowych. Wszystko to pod pozorem tajnej akcji i pod hasłem zabezpieczenia środków. 

Skala straty, jaką poniosła ofiara, jest na tyle znacząca, że mogła ona sobie kupić za równowartość wyłudzonej kwoty mieszkanie lub samochód. Cała sprawa została już zgłoszona do odpowiednich służb i jest prowadzone na ten temat dochodzenie. 

W przypadku podobnych sytuacji najlepiej od razu przerwać rozmowę i skontaktować się z bankiem, bliskimi oraz powiadomić policję lub rzecznika praw konsumentów.