Google naprawia stary błąd w klawiaturze Gboard

Klawiatura Gboard otrzymuje bardzo ważną aktualizację. Producent dodaje do aplikacji funkcję, której brakowało od samego początku. Zmiana ułatwi życie osobom często korzystającym z dyktowania tekstu.

Marian Szutiak (msnet)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Google naprawia stary błąd w klawiaturze Gboard

Koniec problemów ze słuchawkami

Gboard to obecnie najpopularniejsza klawiatura na smartfony z systemem Android. Aplikacja pozwala na wpisywanie tekstu tradycyjnie oraz za pomocą poleceń głosowych. Ta druga metoda miała jednak do tej pory poważną wadę, ponieważ wymagała trzymania telefonu bardzo blisko ust. Wynikało to z faktu, że program nie potrafił poprawnie współpracować z zewnętrznym sprzętem audio. Klawiatura zawsze pobierała dźwięk wyłącznie z mikrofonu wbudowanego w smartfon.

Dalsza część tekstu pod wideo

Taki stan rzeczy mocno utrudniał zadanie posiadaczom słuchawek bezprzewodowych. Podłączenie zestawu Bluetooth nie przynosiło żadnego efektu podczas dyktowania wiadomości. Klawiatura całkowicie ignorowała zewnętrzny sprzęt, co sprawiało to, że korzystanie z funkcji wprowadzania głosowego w zatłoczonych lub hałaśliwych miejscach mijało się z celem. Urządzenie nadal trzeba było podnosić do twarzy, na co użytkownicy przez ostatnie lata często się skarżyli na forach dyskusyjnych.

Nowa opcja w wersji testowej

Po latach oczekiwań sytuacja wreszcie ulega zmianie. Według najnowszych doniesień, firma Google przygotowuje odpowiednią łatkę. W testowej wersji aplikacji Gboard z numerem 17.1.2 zauważono nową opcję, która nosi nazwę wskazującą na użycie mikrofonu Bluetooth. Funkcję umieszczono w sekcji ustawień odpowiedzialnej za pisanie głosowe.

Jej działanie jest bardzo proste. Włączenie przełącznika sprawia, że Gboard zaczyna rejestrować głos bezpośrednio ze sparowanych słuchawek. Aktualizacja wprowadzana jest jednak stopniowo po stronie serwera. Oznacza to, że zainstalowanie odpowiedniej wersji beta nie gwarantuje natychmiastowego dostępu do nowości. Część testerów nadal nie widzi tej opcji na swoich smartfonach.

Wyzwania techniczne i opóźnienia

Warto zauważyć, że opisywany problem dotyczy również innych programów tego typu. Na przykład konkurencyjna aplikacja Microsoft SwiftKey zachowuje się bardzo podobnie. Wyjątkiem na rynku jest klawiatura Futo Keyboard, która od dawna ma ustawienie dla zewnętrznych mikrofonów. Głównym powodem opóźnień we wdrażaniu tej nowości przez twórców oprogramowania są ograniczenia sprzętowe. Przesyłanie dźwięku przez łączność Bluetooth nieuchronnie wiąże się z opóźnieniami.

Klawiatura może potrzebować więcej czasu na rozpoznanie wypowiedzianych słów. Przeszkodę stanowi również jakość taniego sprzętu audio. Słuchawki bezprzewodowe z niższej półki często oferują słabą jakość rejestrowanego dźwięku. To prowadzi bezpośrednio do błędów w transkrypcji. Program może źle zinterpretować słowa użytkownika i wpisać błędny tekst. To z kolei odbija się negatywnie na ocenach samej aplikacji.

Oczekiwanie na stabilne wydanie

Wiele wskazuje na to, że inżynierowie zdołali rozwiązać problemy z opóźnieniami i jakością przetwarzania sygnału. Nowa opcja w ustawieniach ma ostatecznie wyeliminować kłopoty z dyktowaniem przez słuchawki. Należy jednak pamiętać, że wprowadzona funkcja znajduje się obecnie na wczesnym etapie testów.

Rozwiązania sprawdzane w wersjach beta nie zawsze trafiają do finalnego wydania oprogramowania. Zdarza się, że w pełni działające opcje są nagle wycofywane przed premierą. Użytkownicy powinni teraz uzbroić się w cierpliwość i poczekać na oficjalny komunikat amerykańskiego giganta z Mountain View i moment, w którym stabilna aktualizacja trafi na wszystkie urządzenia.

Google Pixel 10a