Google jak w ruskim cyrku. Wpadka z nową aplikacją
W sklepie Google Play niespodziewanie pojawiła się nowa, tajemnicza aplikacja o nazwie COSMO. Najwyraźniej stało się to przez pomyłkę, bo wkrótce Google całkowicie wycofał apkę ze sklepu. Przedwczesny debiut nie uszedł jednak uwadze pierwszych użytkowników.
Było i nie ma, jak w ruskim cyrku. Google zaliczył falstart, publikując w sklepie Play zupełnie nową i jeszcze niedopracowaną aplikację AI o nazwie COSMO. Ledwo się pojawiła, apka zniknęła z serwerów. Użytkownicy, którym udało się ją wcześniej zainstalować, ujawnili jednak sporo detali.
Google COSMO to eksperymentalny asystent wykorzystujący sztuczną inteligencję, ale coś zupełnie innego niż znany nam dobrze Gemini. Pakiet z aplikacją ważył aż 1,13 GB, a całość została przystosowana do działania bezpośrednio w smartfonie, a nie w chmurze. Jednocześnie COSMO ma też tryb hybrydowy i w razie potrzeby potrafi łączyć się ze zdalnym serwerem.
COSMO słucha, obserwuje i radzi
Główna różnica między COSMO a znanym nam już Gemini polega na tym, że nowa aplikacja nie czeka bezczynnie na polecenia użytkownika. Zamiast tego działa proaktywnie w tle, wykorzystując lokalny model Gemini Nano, który pozwala na pracę nawet bez dostępu do sieci.
Asystent jest w stanie analizować zawartość ekranu użytkownika za pomocą systemowych narzędzi dostępności, dzięki czemu rozumie kontekst tego, co akurat robimy na telefonie. Zamiast odpowiadać na zadane pytania, COSMO samodzielnie reaguje na nasze działania i oferuje konkretne rozwiązania wtedy, gdy ich potrzebujemy. Pomaga ma w tym zestaw Umiejętności AI, czyli specjalnych zdolności reagowania na zdarzenia.
O co dokładnie chodzi? Gdy podczas rozmowy na komunikatorze użytkownik wspomni o jakimś starym zdjęciu, asystent sam zaoferuje jego szybkie odnalezienie w galerii. Jeśli zacznie planować spotkanie ze znajomym, COSMO natychmiast podsunie gotową opcję dodania wydarzenia do kalendarza. Nowy asystent potrafi też w locie tworzyć i streszczać dokumenty, na bieżąco tłumaczyć trudny żargon wyświetlany na ekranie, a po wykryciu odpowiedniego kontekstu – automatycznie zaproponuje ustawienie minutnika. Dodatkowo narzędzie wesprze naszą pamięć, dostarczając najważniejszych informacji o osobach, faktach czy zbliżających się wydarzeniach.
Wszystko wskazuje na to, że przedwczesny wyciek po prostu zepsuł Google szykowaną na później niespodziankę. Najprawdopodobniej docelowa, w pełni działająca wersja COSMO zostanie oficjalnie ogłoszona podczas zbliżającej się konferencji dla deweloperów Google I/O, zaplanowanej na 19 i 20 maja.
To już jest u Samsunga
Sam pomysł na asystenta AI działającego w tle i reagującego na zdarzenia nie jest niczym nowym. Wcześniej podobne rozwiązanie wprowadzi Samsung w Galaxy AI, Chodzi o rozwiązanie o nazwie Now Nudge. Narzędzie to jest w stanie przewidywać potrzeby użytkownika i reagować bez jego udziału. Połączone z klawiaturą systemową, potrafi samodzielnie wyłapywać kontekst z prowadzonych na smartfonie działań – przykładowo: wykrywa konflikty w kalendarzu zaraz po otrzymaniu wiadomości z zaproszeniem na spotkanie, podpowiada gotowe odpowiedzi z uwzględnieniem danych zapisanych w telefonie i sugeruje określone akcje na podstawie tego, co robimy.